Zachęcam wszystkich do zagrania w poe2, żeby się przekonać, jak d4 jest złą grą. A mówi to fan d2, d3 i po trochu d4.
Typowy PRowy bullshit. Zreszta kogo interesuje kampania, liczy sie tylko endgame i farma ;)
niby ilu ludzi interesuje się tym?
Wypowiedź w stylu "powiedz mi, że nie znasz się na ARPG nie mówiąc mi, że nie znasz się na ARPG".
Farmienie, itemizacja i leader boardy to powody dlaczego D2 jest nadal ciągle żywe i dlaczego D4 doczekało się aż 15 sezonów, które wpływały na endgame... także drodzy GOLowicze przechodzący Diablo dla fabuły (o zgrozo) WY zejdźcie na ziemię, bo jesteście w tej samej grupie osób, które przechodzą Call of Duty dla historii- czyli mniejszości.
Gadają o fabule pewnie z tego powodu, który wymienił Cyx, oraz dlatego że jeszcze sami nie wiedzą jak ma wyglądać endgame i pewnie nie będą tego wiedzieli do przynajmniej pierwszego dodatku, bo taką tendencję mają już od Diablo 3.
Skończy się tak, że lepiej będzie 20 raz robić kampanie w poe2 niż grać w ten syf tak jak to jest z d4.
Pod względem fabularnym czwórka jest najlepsza w całym cyklu. Pobicie tego osiągnięcia nie będzie łatwe, zwłaszcza przy proceduralnie generowanych poziomach. Ale może dadzą radę. Zobaczymy.
Czyli hack n slash nie może mieć dobrej fabuły? Cała czwórka jest mroczna. Wraz z oboma dodatkami. To całkowita zmiana stylistyki w porównaniu do trójki, która miała kreskówkowy klimat. Co do poziomu trudności, to wystarczy przerzucić się na wyższe poziomy "Udręki" i nie brać buildu z Internetu, tylko próbować samemu coś stworzyć. Wtedy nie jest tak łatwo.
Jedynka miała fabułę prostą jak konstrukcja cepa. Dwójka podniosła poprzeczkę znacznie wyżej. Co do trójki, to uważam, że narracyjnie zła nie była, ale czwórka pobiła jednak wszystkie odsłony serii. Jest najdojrzalsza i najbardziej zaawansowana w historii serii. Widać, że stara się czerpać z książkowych serii Diablo. Oczywiście jeśli chodzi o gameplay, to możemy się kłócić, która odsłona jest najlepsza. Dziwi mnie jednak to, że niektórzy fabułę czwórki oceniają tak nisko.
W takim razie, która odsłona ma według Ciebie dojrzalszą i bardziej zaawansowaną pod względem struktury fabułę? Bo chyba nie pierwsza odsłona? A może druga z zaledwie kilkoma questami fabularnymi? Mógłbym się jeszcze przychylić do trójki, ale jednak to czwórka wydaje się bez konkurencji. A Vessel rzeczywiście był dosyć kiepski. Ale Lord of Hatred to nadrobił, z tym że jeśli nie podobała Ci się podstawka, to Lord Cię do niej nie przekona.
Może i jest bardziej filmowa ale czy dobra? Nie sądzę.
Argumenty:
-całkowite odcięcie się od Niebios i pozostałych kultowych archaniołów
-totalne zaoranie Inariusa na rzecz promowania silnej, niezależnej demonicy Lilith (dostała nawet włócznią w klatę, ale co tam walczy na full power z graczami)
-nijakie postacie Donana, Eliasza, syna Donana (nawet nie pamiętam jak miał na imię taki był istotny xD)
-silna, niezależna Neyrella
-infantylna przygoda i siła przyjaźni w Vessel of Hatred
-głupie decyzje bohaterów w Lord of Hatred
-rycerz pokutny w egzoszkielecie/mechu? WTF?!
-okropni, generyczni NPC w miastach
-głaskanie pieska w mrocznej grze o demonach
-ratowanie się nostalgią przez Blizzarda, bo nie potrafią już pisać wciągającej fabuły
-okropnie przegadane dialogi
-wybór w dialogach nic nie zmienia i kompletnie nie ma sensu
Mogę tak wymieniać pół dnia...
No rzeczywiście fajna fabuła, ale chyba dla ludzi naiwnych, o niskich wymaganiach i lubiących poprawności.

Aha zapomniałem dodać jeszcze, że w D4 mamy kiepskich najemników z osobistymi problemami, które nie interesują zbytnio graczy, a które wciąż podkreślają w czasie walki i dostaję przez to na łeb xD
Chociażby taki zagubiony Aldkinek.
Wątek Neyrelli naprawili w momencie jak ją w końcu zabili to prawda. Gracze odetchnęli z ulgą xD.
To jest mroczna gra Diablo czy Simsy dla kobietek i rozregulowanych emocjonalnie osób?
A marudy, Diablo 4 jest naprawdę fajne i da się lubić. Ostatni sezon to też dużo miodu. Kampania naprawdę się udała i jest klimatyczna, ja tam chętnie zagram w 5tkę.
Blizzard sponsoruje te posty czy co? W sensie po co pisać o grze która wyjdzie za 3 lata czy więcej a wszystko co o niej wiadomo to kolejne obietnice w które to nie wiem kto by wierzył XD blizzard i ich gadanie to już na poziomie Todda Howarda
Zachęcam wszystkich do zagrania w poe2, żeby się przekonać, jak d4 jest złą grą. A mówi to fan d2, d3 i po trochu d4.
ale trzeba być naiwnym idiotą żeby wierzyć w to co pisze blizzard. diablo 5 to będzie jedna wielka kupa jaką była czwórka. zapowiadali w d4 dodatki, postacie, mapy a teraz nie dostanie nic HAHA. żeby nie było, grałem w d2, d3 i d4. ostatnia część to porażka. poe2 też nie zachwyca bo miała być inną grą a wszystko zaczyna być przerzucane z jedynki
Od początku zapowiadali dokładnie - uwaga! - dwa dodatki. I się z tego wywiązali. D2 dostało jeden dodatek z dwoma klasami postaci. D4 wraz z przyszłoroczną Amazonką otrzyma w sumie cztery klasy popremierowo.
Niech się za to wezmą ludzie, którzy tworzyli d1,d2 i może d3, a nie ci pajace z d4.
Część tych ludzi już albo nie żyje albo jest na emeryturze albo pracuje gdzie indziej.
Ale co dobrego było w narracji 4? Pytam poważnie, bo nie dałem rady tej rzekomo świetnej kampanii ukończyć. Fajny był wstęp, i potem wymieszali bagno kijem i poszli do domu. Ograłem 3 poprzednie części i jeśli mam być szczery, to właśnie w 4. części kampania jest najgorsza...
Bossowie swiata ktorych klepie sie wspolnie z innymi graczami, ale tez i bossowie jak Duriel, Andariel czy Belial, do ktorych dostep wymaga specjalnych itemow.
Wiec grajac kampanie nie zniszczysz wszystkich bossow swoją postacią.
Podobnie można powiedzieć o dodatkowych kampaniach z warcraft 3. Poza podstawowymi, można zagrać w dodatkowe kampanie bardzo luźno powiązane z głównym contentem gry. Czy same podstawowe kampanie ludzi, orków itd. to nie są wszystkie kampanie? No ciężko, by było wliczać do nich te dodatkowe, które mają zupełnie inny charakter.
Tak wiec raczej można uznać, że w kampanii ubija się wszystkich bossów, a reszta to po prostu dodatek jako wyzwanie po skończeniu kampanii.
W kampanii ubija sie tylko niektorych bossow, reszta jest dostepna poza nią.
Przez porównanie chciałem ci pokazać, że dodatkowi bossowie nie można tak po prostu wliczać w resztę, bo to tylko dodatek w grze. A jak nie ma dodatku, to wciąż nie znaczy, że to nie wszystko. Stąd porównanie, które miało pokazać, że to jest równie absurdalne jak samo porównanie. Nie wiem jak można tego nie zrozumieć. Czy naprawdę nie zorientowałbyś się, że ktoś w dyskusji używałby porównania nie dla samego porównania, a jako środka argumentacyjnego? Np. dyskusja o kanapkach, gdzie ktoś mówi, że pizze są lepsze od kanapek, a drugi odpowie, że to tak jakby powiedzieć, że płyn do mycia naczyń smakuje lepiej od kanapek. No to chyba oczywiste, że nie o samo porównanie chodzi.
Natomiast kampanie z frozen throne w żaden sposób nie są dodatkowe, one są podstawowe w dlc.
Porownanie do Diablo jest kiepskie poniewaz endgame D4 to dalej czesc gry D4, a kampanie customowe (tak zrozumialem 'dodatkowe') to fanowskie dodatki (nie sa czescia oficjalnej gry).
no, dobrze by było jakby było takie jak d2 i nie szli za bardzo w kierunku mmo. Fajnie, że myślą o kampanii, ale niech nie zapomną o istotnych rzeczach jak rozwalanie potworów dla krwi i mięsa, ciekawy rozwój postaci, różnorodność świata i bestiariusza. Jak to dobrze ogarną, to może d5 będzie lepsze niż d4.
No tak, bo w Diablo (i ogólnie h&s) gra się dla fabuły. Jeszcze niech romanse dadzą, budowanie domków i oczywiście głaskanie kotków, bo bez tego h&s nie jest h&s!
Nic dziwnego, że ta branża leci na ryj, skoro za piszczególne gatunki gier i ich przedstawicieli biorą się ludzie, którzy nie mają pojęcia, w czym tkwi(ła) ich siła.
A starsi gracze - dla własnego dobra i zdrowia psychicznego - niech sobie w końcu uświadomią, że m.in. Blizzard to już nie TEN Blizzard, BioWare to już nie TO BioWare, a Obsidian to już nie TEN Obsidian i TAMTE już nigdy nie wrócą.
No ale jak piszesz, to calkiem inni ludzie robia te gry pod starymi szyldami, jesli ktos nie jest w stanie sprawdzic/zaakceptowac nowych pomyslow, to zostaje mu tylko granie w klasyki.
W ŻYCI TO MAM! NIC MNIE TO NIE INTERESUJE BO GRA MOŻE WYJDZIE ZA 3 LATA! MOZECIE SOBIE PISAC ZE SMOKI BĘDA MAM TO GDZIEŚ !
Zero hype'u, zero oczekiwań....
W Diablo 1 grałem za dzieciaka i to był klimat. Niektórzy tu mówią ze fabuła była infantylna, fakt ni był to przykład arcyhistorii ale gra serio nadrabiała klimatem, postaciami, sporo rzeczy było fajnie opisanych w instrukcji (gdzieś zgubiłem niestety oryginalną angielską książeczkę...ehh), fajne krótkie historyjki. Jak się to wszystko poskłada do kupy to daje to na prawdę zadowalający efekt (mad max tez ma historie prostą ale filmy ogląda się bardzo dobrze).
Diablo 2 fajnie rozwinęło koncept, super wpleciono wątki wszystkich 3 głównych bohaterów jedynki, powracają Decard Cain, Griswold. Gra podbiła itemizacje, gameplay do ntej potęgi.
Na Diablo 3 byłem nahajpowany, nie kupiłem jednak na premiere ale trochę później i tu już zaczęły się schody bo gra się zrobiła po prostu casualowa. Itemizacja zrypana, fabuła nieciekawa, numerki na ekranie, system rozwoju postaci strasznie spłycony. To już był sygnał ostrzegawczy że seria skręca w złą stronę. Dla mnie to było takie 7/10 co w tej serii jest raczej rozczarowującym rezultatem.
W D4 zagrałem w bete i....strasznie się odbiłem...nie kupiłem. To nie było Diablo tylko jakieś pseudo MMO, powielili błędy z trójki. Grafa nawet ok ale grafa to nie wszystko.
I tu jest problem...przed trójką były obietnice co to nie będzie, przed czwórką tez i powiedzmy sobie szczerze....obie gry w porównaniu z Diablo2 Resurrected (które jest remakiem 26 letniej gry) wypadają po prostu blado.
Zamiast robić tasiemca, powinni zakończyć główną serię na czwórce po prostu ją ulepszając, i zrobić jakąś inną grę w tym uniwersum...może coś w stylu Dark Souls, albo pełnoprawnego MMO.
To nie nostalgia, po prostu obiektywnie D2 postawiło poprzeczkę najwyraźniej zbyt wysoko.