Szkoda że nie tykają wersji z zeszłej generacji, aboslutne minimum jak poprawki i usprawnienia z auto podnoszeniem, limitem udzwigu to już mogli się ugiąć i wpatchować. Tak, gram na PS5 i PC ale tak czy siak, szkoda.
Remaster może być prawdziwą rewolucją, a zarazem okazją do naprawy szwankujących elementów „trójki”.
Ale jakich "szwankujących elementów 'trójki'"?! Przecież zaślepieni psychofani tej gry twierdzą, że to ideał! Że to najlepsza gra na świecie! Gra bez wad! A przecież - skoro jest ideałem i grą bez wad - to nie ma, po co jej zmieniać ani tym bardziej, na Freję i Melitele, naprawiać! Co ten CDP Red zwariował i chce się zamachnąć się na ideał?! Na wzorzec z Sevres wśród gier?! Na świętość?! Gier doskonałych się nie tyka, bo przecież... są doskonałe, idealne, nieskazitelne, bez wad, święte!
Problem w tym, że istnieje bardzo mało gier z dużo lepiej zrobionym dużym żywym światem wydanych przed W3. A porównywanie gry z 2015 roku, z grami jak Kingdom Come Deliverence itp. jest bez sensu. Znalazłoby się pewnie kilka tytułów wydanych przed 2015, które pod kilkoma względami przegoniły W3 (głównie przez decyzje designerskie W3, które nie do końca przewidywały, by miasto nie było makietą żyjącego miasta, częściowo taka sytuacja wynika ze słabości silnika i optymalizacji, a częściowo z budżetu gry, który nie był wtedy z gumy-> CDPR w przypadku W3 rzucił się na bardzo głęboką wodę, względem tego co wcześniej robił i jakie mu to przyniosło zyski).
Akurat W3 nie stoi imersywnym światem, a ciekawie napisanymi questami. I nie wszyscy zwracają uwagę na to, że świat nie jest zbudowany jak w Gothicu i nie każdy NPC ma życie i rozmawia (co by bardzo mocno zwiększyło budżet gry-> Gothic 3 przez próbę zrobienia takiego świata był gwoździem do trumny Piranha Bytes-> skala tej gry była szalona jak na tamte czasy, tam open world cały starał się naśladować to co dzisiaj trudno dowieźć dużym RPGom, ale oberwało się tej grze za powtarzalność i zbyt wysokie wymagania podbite niestabilnością gry na premiere-> gra była popularna w naszej części globu, gdzie ludzie nie mieli wystarczającego sprzętu, bo nie było ich stać na high end, więc nawet po patchach części graczy ta gra nie chodziła tak jak powinna-ja gralem w tą grę pewnie w 2008 roku i chodziła tylko dlatego, że doinwestowałem w ilość RAMu- do maksimum obsługiwanego przez mój 32bitowy procek).
W3 przy próbie zrobienia świata jak z G3, mógłby natrafić na podobne przeszkody, mimo że minęło 9 lat. I tak W3 miał wysokie wymagania w 2015 roku. Sam nie miałem kompa, który obsłuży W3 na premiere, a przy świecie rodem z G3 i Novigradzie na PS4 gra byłaby nie do zoptymalizowana. Nie bez powodu mieszkańcy się losowo kręcą po mieście. To wymaga mniej mocy obliczeniowej, niż przeliczanie, który z mieszkańców akurat powinien znajdować się w okolicy (PS4, ani ówczesne komputery nie bardzo się do tego nadawały przy skali Novigradu). Zresztą w Novigradzie większość miasta to makieta, w której nie dałoby się zrobić dobrze zrobionego życia, większość domów z powodu optymalizacji i budżetu nie mogło mieć wnętrz. W sumie jestem ciekawy, jak w G1 rozwiązano kwestie optymalizacji nowego obozu, gdzie jest bardzo wielu NPCów w jednym miejscu i kilku na raz potrafi odpalać zapętlone animacje/przemieszczać się, a wtedy kwestie techniczne takich rzeczy były jeszcze bardziej skomplikowane niż jest to dzisiaj.
Fajnie się dzisiaj patrzy na W3 przez pryzmat np. KCD, ale KCD wyszło już w czasie, gdy procesory były sporo mocniejsze, a i tak musiało pominąć PS4 bo PS4 nie miało szans tego ogarnąć w sensownym klatkarzu. Mimo, że miasta w KCD są dużo mniejsze (co też było kompromisem optymalizacyjnym, bo mają wnętrza i dużo AI sterującego NPC, co bardzo zwiększa narzut na procesor-> mówie o tym AI sterującym gdzie aktualnie znajduje się 40 NPC w mieście). Teoretycznie prostsze rozmieszczanie NPCów jest możliwe i wydajniejsze na GPU, ale to wymaga też sporo mocy obliczeniowej/pamięci i dodatkowej pracy programistów.
Problem polega na tym, że przy skali W3, wprowadzenie rozmowy z każdym wieśniakiem wiązałoby się albo z powtarzalnym gównem w dialogach porównywalnym z zatopionymi skarbami na skellige, albo zwielokrotnieniem budżetu na dubbing. Ja osobiście uważam, że na takim rozwiązaniu raczej by ucierpiał świat. W grze nigdy nic się samo nie dzieje, a niektóre skrypty są nie koniecznie potrzebne dla 90% osób przechodzących grę 1 raz (gry projektuje się zwykle do przechodzenia 1 raz), system reputacji w wioskach, też mógłby być upierdliwy przy W3. W W3 jest mimo wszystko kilka skryptów po zobaczeniu których byłem w szoku, a których nie widziało 99% graczy. A które są podobne do tych z żyjącego miasta w Gothicu.
Bo np. wiesz, że jak wywołasz Easter Egga z krowami na 1 mapie,
spoiler start
to ten potwór sie nie despawnuje jak go nie zabijesz i zabija NPCów, do czasu aż z karczmy nie wyjdzie Vesemir i go nie ubije własnoręcznie
spoiler stop
albo że przy zatopionych skarbach można zobaczyć efekt fabuły na skellige. Jest też kilka niekonwencjonalnych rozwiązań questów, które są tak nieoczywiste, że większość z graczy uważających że przeszło tą "liniową grę" na każdy sposób (za każdym razem podobnie), nawet ich nie liznęło ?
Dobrze, że zapisy z poprzedniej wersji będą działały z remasterem. Ostatnio jak zacząłem, to skończyłem na Skellige, a od początku raczej by mi się nie chciało grać, a tak to się zacznie grać na spokojnie i do premiery Pieśni Przeszłości może się człowiek wyrobi.
Ja tam bym wolał żeby jednak nie szli za daleko w przybliżaniu się do współczesnych gier...
Przeszedłem gre kilka razy wzdłuż i wszerz znam na pamięć więc dla mnie nie ma sensu znowu przechodzić gry z 2015 roku dla kilku drzewek więcej tu i tam .. dajta już tą czwórkę
A ja chętnie wróce i zagram :D to będzie z 4 przejście czy 5 i nie mam dosyć, odświeżyłem sobie znowu Wiedzmin 1 (dzisiaj skończe), już przygotowany Wiedzmin 2 i się zagra znowu i zdążę z przejściem do premiery W3 Remastered.
A oni tam w tym remasterze mają też pozmieniać twarze postaci niezależnych, żeby połowa nie wyglądała tak samo? Gdzieś czytałem chyba, że tak będzie, może się mylę. A dobrze by było, żeby to też poprawili....za dużo było tam identycznych twarzy. W pewnym przypadku nawet kompletny ubiór był taki sam (kobieta, która grała w queście z wilkołakiem, zaginioną siostrą - nieco później taką samą kobieta była wśród grupy wieśniaków przy domie Keiry).
Jeśli ktokolwiek ma czelność narzekać, to jest po prostu ignorantem. Tak, TO JEST JEDNA Z NAJLEPSZYCH GIER WSZECHCZASÓW, a teraz za darmo dostajemy drugi po NEXT GEN update który popchnie grę jeszcze bliżej aktualnych standardów. No nic tylko się cieszyć i przechodzić raz jeszcze. Jakby tego było mało dostaniemy jeszcze obsługę modów na konsolach, no bajka. Przeszedłem kilka razy, z radością przejdę kolejny i będę się pewnie jarał tak samo jak za pierwszym razem, tyle że z większym zachwytem podziwiając te niesamowite lokacje i mistrzowską historię walki ze złem.
Krótko, czekam z wypiekami na twarzy :)
Szkoda, że się tak nie zajmą bugami i słabą optymalizacją Cyberpunka na konsolach. Aż musiałem odinstalować, bo słaba grafika pełna artefaktów szpeci oczy