Wielka szkoda - obydwie części są fantastycznymi grami!
Szkoda że MS nie szarpnął się na jakimś remaster Enslaved: Odyssey to the West i drugą część :(
Co tu zaskakującego?
Pobrało im kase za odnowienie SENUA, to sobie przypomnieli żę mają takie studio,
odszukali ich w piwnicy, i zwolnili.
To byłaby wielka szkoda.
Powinni nimi mocno potrząsnąć, owszem, ponieważ ostatni Hellblade to było mocne rozczarowanie jak na 7 lat czekania.
Jeśli kolejna gra korzystała z tych samych podstaw (do tej pory to jedna z najpiękniejszych jeśli nie najpiękniejsza gra na rynku) ale wyszłaby szybciej, opowiedziała kolejną fajną historię i miała być choć trochę bardziej rozbudowany gameplay, to bardzo bym się z tego cieszył i chętnie zagrał.
Z drugiej strony jeśli potrzymali by tę grę jeszcze parę lat w produkcji, ale dali by nam dzięki temu coś naprawdę rozbudowanego - zarówno pod kątem gameplayu jak i długości opowieści to również byłoby super. No ale jeśli będą raz na 7 lat wydawać (bardzo piękne - to im trzeba oddać) demo na kilka godzin, w którym w większości tylko chodzimy... no to nie dziwię się, że MS nie chce ich dłużej utrzymywać.
A jest tyle ścieżek, którymi ta seria mogłaby iść... Mogliby zrobić dużo mroczniejszego i przyziemnego God of Wara, ale z podobnie rozbudowaną walką i filmowością historii (taka była chyba nadzieja MS po zakupie, że będą mieli swoją odpowiedź na GoW). Mogliby skręcić w stronę Dark Soulsów (nie mylić z generycznymi soulslikami), gdzie przedstawiane przez fabułę zmagania Senuy, miałyby odzwierciedlenie w mechanice walk toczonych przez gracza. Mogliby iść śladem Control i pokazać, że ciekawą, filmową historię Single-player da się połączyć z rozbudowanymi i angażującymi mechanikami. Mogliby nawet iść śladem Plague Tale i po prostu wypuszczać dalej filmowe przygodówki, ale dłuższe i częściej. Nawet gdyby chcieli się trzymać wyłącznie sfery narracyjnej to i tu można dać graczowi więcej zajęcia choćby poprzez podejmowanie decyzji fabularnych jak w Detroit.
I nie chodzi mi o to żeby teraz Hellblade'a robić pod masy i przerabiać na akcyjniaka. Wręcz przeciwnie. Pogłębić to doświadczenie i wreszcie sprawić, by historia która została świetnie przedstawiona oprawą audiowizualną, miała też odzwierciedlenie w gameplayu. Fajnie, że grafika, animacje, doskonałe udźwiękowienie pokazują mi niesamowitą historię... ale ja bym chciał ją dodatkowo poczuć! A do tego służy gameplay, który stawia przed graczem wyzwania, każe myśleć logiką świata przedstawionego, daje poczucie satysfakcji z popchnięcia historii dalej... Najciekawsze jest to, że w 1 (i w mniejszym stopniu w 2) mieliśmy przedsmak tego bo było kilka naprawdę ciekawych poziomów, które eksperymentowały z mechanikami. Przestrzenne puzzle były fajne za paroma pierwszymi podejściami, walka z potworem który ukazywał się tylko na sekundę podczas ataku, wędrówka przez ciemności na słuch... tam było kilka naprawdę ciekawych rzeczy. Szkoda, że w jedynce działało to na zasadzie "mało gameplayu, ale źle nie jest - fabuła wynagradza" a w dwójce już się miało wrażenie, że to jakieś demo dużo, dużo większej produkcji. Szkoda, że tej większej produkcji nigdy nie dostaniemy.
Ostatecznie podejrzewam, że albo dadzą im ostatnią szansę, albo studio rozwiążą i tylko przeniosą poszczególnych pracowników do pracy jako zaplecze techniczne przy innych produkcjach (bo co jak co ale UE5 to ogarniają jak mało kto).