Czy nowe nie powinno być lepsze?
Na kanwie wątku z top 25 najlepszych gier z tego wątku: https://www.gry-online.pl/forum/25-najlepszych-gier/z8f9511b
można łatwo dojść do wniosku, że zdecydowana większość forumowiczów wybiera produkcje mające premiery ponad dekade temu. Sprawa dotyczy też innych działek bo co chwilę napotykam filmiki mechaników wyzywające nowe auta, np. że są robione z chinesium. Tylko że na nowe narzekają najczęściej właśnie znawcy tematów, w przypadku gier - my, czyli gracze, którzy cisną codzienne w gry od dziesięcioleci, w przypadku aut - mechanicy, którzy siedzą w motoryzacji również od długich lat. Zdanie doświadczonych graczy i mechaników to jedno, ale rynek, mówi co innego: bogaci kupują najnowsze tesle, zamiast zadbane klasyki, gracze (szczególnie ci doświadczeni z tego forum) kupują rtx5070ti i 32gb ram dla tych gier które u nich się nie pojawiają na podanych wyżej listach top 25, więc po co to? Czy gracze z forum GOL i mechanicy mają racje i nowe produkcje wcale nie są udoskonalone, większe i ładniejsze od starych gier (jeśli tak to czemu udoskonalają ciągle swój sprzęt żeby cisnąć w najnowsze produkcje), czy są raczej zamknięci w swoich gamingowowo-motoryzacyjnych bańkach bo jednak przeciętny konsument sięga po to co najnowsze, jeśli ma taką możliwość?
Jezeli idzie o sprzet typu auta, elektronika, sprzed agd czy elektronarzędzia, to one sa teraz celowo produkowane z krotka zywotnoscia. Fabryki pruja na 150% wydajnosci, ktos musi to wszystko kupować, a po co mialby ktoś zmienić pralke raz na 5 lat, kiedy stara dziala.
Pralka mojej mamy dzialala przez 20 lat, ja jestem na swoim od 20 lat i mam juz 3 pralke i druga lodowke. Druga znywarke. Szlifierka i wiertarka bosha mojego taty dzialaja od 30 lat, ja kupilem sobie wieksza wiertarke z mlotem udarowym 8 lat temu i juz wiertlo kreci ósemki.
A gry to tez ciekawa sprawa, bardzo dlugie czasy produkcji, efekty zalosne, nawet grafika sie cofnela a wymagania rosna.
Moje dzieci jaraja sie nowymi grami, bo nie znaja calej historii gamingu. Niektore klasyki im pokazalem i sie nimi ciesza, ale nie da sie wszystkiego starego ograc.
My mamy swoje topki, mlodzi beda mieli swoje. Dzisiejsi nastolatkowie za 20 lat beda wskazywali gry z lat 2015-2030 jako te najlepsze.
Niech sobie te nowe pralki ważą pranie i dobieraja obroty i czas prania do tego, ale niech dzialaja przez 20 lat a nie 5.
Nawet jakbym sral hajsem, to bym nie zmienial pralki co 3 lata bez powodu. Teraz stac mnie na pralke co rok, ale po co?
Czasem okulary nostalgii przesłaniają ludziom zdrowy rozsądek. Gdyby gry takie, jak np. świeży "Control Resonant" czy nieco starsze CP2077 albo RDR2 (a przykłady można, rzecz jasna, mnożyć), wyszły 15-20 lat temu, graczom oczy wyszłyby z orbit, a myszki wyskoczyły z ręki.
Innymi słowy, w świecie gier nowe bywa lepsze. I to wcale nie tak rzadko.
Po prostu mamy do czynienia z kołem iteracyjności: jakaś gra wprowadza nowe mechaniki czy rozwiązania graficzne, potem inni producenci korzystają z niegdyś oryginalnego wzorca aż do porzygu; w konsekwencji gracze zaczynają marudzić na powtarzalność pewnych schematów w różnych grach ("kiedyś to było"), a następnie pojawiają się kolejne produkcje, które podnoszą poprzeczkę wyżej; wtedy reszta znowu "kradnie" od lepszych... i tak dalej.
To nie znaczy, że stare, dobre gry przestały być dobre. Nadal dostarczają ogromnej frajdy.