Rzecz, którą wszyscy udają, że lubią
Sylwester, ognisko w deszczu, morze w sierpniu, integracja z pracy, chodzenie po galerii "tak tylko popatrzeć". Co waszym zdaniem ludzie robią z obowiązku, a nikt nie chce się przyznać?
Akurat ognisko w desczu ma swój klimat też. Nie ma to jak taki typowy dziki survival.
Nad morze zawsze jeżdże nasze polskie w sierpniu. I lubię hawajską. I lubię integracje pracowe bo mam fajną pracę.
Nie wiem ja nie udaję że lubię. Wszyscy moi znajomi wiedzą że nie lubię pomidorówki, flaków, golonki i hawajskiej.