Wasze "bezużyteczne" nawyki w grach RPG.
Większość RPGów uczy nas robienia rzeczy dla zysku, bo za misje dostajemy exp, złoto lub acziwmenty. Czy macie swoje czysto ludzkie odruchach i nawyki wobec NPC lub świata gry, mimo że gra zupełnie tego nie wymaga i nie daje Wam za to żadnej nagrody? Sam automatycznie zamykam za sobą drzwi w domach postaci, żeby im "nie wiało", albo omijam bezbronnych wrogów, zamiast bezsensownie ich zabijać.
Jakie są Wasze nawyki w grach, które wynikają wyłącznie z Waszego charakteru, a nie z mechaniki gry?
Jeżeli chodzi o aRPG/h'n's to jestem złomiarzem, nieco podobnie w klasycznych RPG. Zbieram wszystko co ma jakąkolwiek wartość handlową lub do odzysku.
W FPS'ach przeładowuję w każdej wolnej chwili, mimo, że mam praktycznie cały magazynek. W strategiach zawsze rozbudowuję się na maxa przed atakiem.
Gdy gra umożliwia zabijam NPC który krzywo na mnie spojrzał, bądź rzucił w moją stronę jakiś nieprzyjemny tekst.
Nadmierne chomikowanie zasobów, typu jakieś lepsze potki buffy itd i finalnie kończę grę używając ich zaledwie kilku.