Jak rozumiem, że nie ma sensu zmieniać gry aż tak mocno po 11 latach, bo wypada zachować podobne wrażenia, to jednak ekonomia nigdy nie działała dobrze. Zapowiedzieli zmiany w tym aspekcie, ale spodziewam się że nie będą zbyt znaczące. Podmiana śmietnika, wywalenie kurtek i spodni wieśniaka na wyłącznie wiedźmińskie zestawy byłoby pewną "rewolucją" - mniej zbieractwa, więcej ewolucji wyposażenia wiedźmina. Zupełnie inna kwestia cen, a co za tym idzie - przeróbka chociażby alchemii czy wypłat za zlecenia. Nie oczekuję takich zmian w trójce oczywiście, ten "remaster" wywaliłby kilka systemów w grze, ale w remake'u jedynki czy w czwórce już chętnie bym zobaczył coś bliższego rozbudowie broni w Metrze (pierwsze skojarzenie, na pewno są lepsze przykłady).
Wiele gier z okolic 2015 roku wygląda wciąż jak nowe gry, bo przez ostatnią dekadę prawie nic się graficznie ani mechanicznie nie ruszyło. Batman Arkham Knight to inny przykład gry, która mogłaby wyjść wczoraj i nikt by nie zauważył że ma ponad 10 lat. To co się głównie zmieniło przez ostatnią dekadę to przejście z Full HD na 1440p i 4K, nieco większe tekstury bo karty mają więcej VRAM no i coraz większe poleganie na raytracingu, żeby nie trzeba było ręcznie robić ładnego oświetlenia. Już od dłuższego czasu nie pojawiło się w grach nic co by wywołało efekt "wow, niesamowite, jak oni to zrobili?".
Dawniej dekada to był przeskok typu stare gry izometryczne i pierwszy Half Life z 1998 roku -> 2008 rok i Assassin's Creed 1 który pozwala ci łazić po ścianach i GTA 4 które dosłownie grafiką, animacjami i realizmem rozsadzało mózg. Albo na przykład GTA San Andreas z 2004 roku -> Assassin's Creed Unity z 2014, który wyglądał obłędnie.
Teraz ciężko wskazać palcem co się zmieniło od 2016 roku.
A co ma powiedzieć gość, który pracował nad Wiedźminem 3 i współpracuje z CDP Red przy remake'u pierwszego Wiedźmina?
Ta gra potrzebuje megarewolucji, a nie "tylko" rewolucji. W zasadzie cały gameplay jest w niej skaszaniony i należałoby go opracować i zrobić od nowa, żeby zachować balans, bo tak to tylko symboliczne pudrowanie trupa, gdyż szeroko rozumiana rozgrywka w tej grze jest beznadziejna niemal pod każdym względem. A i w fabule należałoby zmienić parę rzeczy, aby uniknąć dysonansu ludonarracyjnego, który w niektórych momentach razi aż za bardzo.
Jedyne, w czym Wiedźmin 3 (nawet pierwotna wersja, z 2015 r.) nie potrzebuje rewolucji to - paradoksalnie - grafika. Poza jednym - twarze NPC-ów; wojny klonów raziły już w 2015 r., a w 2026 r. rażą jeszcze bardziej. W ogóle pole, w którym dostrzegam korzyść z pomocy AI przy tworzeniu gier to właśnie twarze i ciała NPC-ów - dzięki AI w krótkim czasie można by wygenerować tysiące niepowtarzających się postaci i tutaj producenci wręcz powinni korzystać z AI.
Nie liczę na to, że dodatek Pieśni przyszłości przyniesie w tym aspekcie rewolucję do podstawki i dwóch pierwszych dodatków, ale mogliby podmienić twarze na niepowtarzalne chociaż tym postaciom, z którymi Geralt wchodzi w większą interakcję niż tylko "zaczepianie" na ulicy, czyli wszystkim zleceniodawcom i postaciom pojawiającym się w zadaniach pobocznych, a także sprzedawcom.
Jak nie potrzebuje rewolucji? ta aktualizacja wreszcie coś zrobi że będę miał ochotę wreszcie odpalić te produkcje, bo wcześniej to nawet ekran 21:9 tak sobie działał, czy to grafika, interfejs, walka jest trochę do poprawienia w tej grze.
Niezła propaganda. Nie potrzebują ulepszenia ale popatrzcie jacy są hojni i nawet zrobią remaster, chociaż są tak piękni i nieomylni że wcale nie jest on potrzebny. To tak na wypadek gdyby ten hucznie zapowiadany remaster niewiele wnosił tak jak np zrobiła to "ta zła" Bethesda z F4.
Ale Bethesda skaszaniła jeszcze bardziej skaszanioną grę. To różnica.