Arturo1973

Arturo1973 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

22.04.2026 13:04
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Po przeczytaniu tego artykułu przypomniała mi się scena z Seksmisji - "Żebyśmy wam w gardle stanęli, modliszki!". 

Tak w ogóle to akurat kwestie romansów były nieco lepiej zrobione w Kingmakerze niż w WotR.

14.04.2026 10:54
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Pograłem w wersję demo i trzeba przyznać, że wygląda naprawdę ciekawie. Trzeba się będzie tylko przyzwyczaić do walki, w której jednocześnie się strzela i hakuje wroga.

30.03.2026 12:06
Arturo1973
86

Cyberfan Faszyzm to model, który swego czasu wprowadził niejaki "Duce" Benito Mussolini we Włoszech. Cechą charakterystyczną faszyzmu była tzw. statolatria, czyli uwielbienie państwa - "Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciw państwu". U nas w Polsce nikt teraz takiej ogromnej władzy państwa nad jednostką nie postuluje.
Nacjonalizm może być dobry, jeśli nie przerodzi się w szowinizm. Nacjonalizm potrafi występować i na prawicy, i na lewicy. Na przykład komunista Nicolae Ceausescu jak najbardziej propagował nacjonalizm. Przez większość XIX wieku we Francji nacjonalizm był typowy dla lewicy i dopiero zaczął przechodzić na prawicę po aferach Boulangera i Dreyfusa. Można również spotkać socjalistów popierających nacjonalizm. W dawnej PZPR była frakcja nacjonalistyczna, tzw. Partyzanci (np. M. Moczar).

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-03-30 12:12:04
30.03.2026 11:57
1
Arturo1973
86

miraakos Jakobini we Francji pojawili się przed Marksem i zasłynęli z wielu tysięcy osób wysłanych na gilotynę.

10.03.2026 10:25
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Dwójka Dragon Age jest jak najbardziej w porządku, ale pierwsza część okazała się znakomita i właśnie dlatego gracze porównują kolejne części do tej pierwszej - najlepszej. Oczywiście wiadomo, że nie było sensu robić kalki części pierwszej, ale można było nieco bardziej dwójkę dopracować. Na przykład Baldrur's Gate 1 sam w sobie był oczywiście naprawdę dobrą grą, ale jeszcze był trochę surowy. Dopiero Baldur's Gate 2 został tak świetnie przygotowany, że wyszedł w zasadzie idealnie. Mass Effect 1 był bardzo fajny, ale miejscami toporny - zwłaszcza jeśli chodzi o podróżowanie w MAKO. Potem Mass Effect 2 już okazał się grą lepiej dopracowaną i rewelacyjną.

09.03.2026 19:02
2
Arturo1973
86

Być może prokuratura bada, czy nie doszło do popełnienia któregoś z przestępstw określonych w rozdziale 7 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Tam jest wymienionych całkiem sporo przestępstw związanych z wyrabianiem, posiadaniem, przechowywaniem i konsumpcją środków odurzających. Na przykład udzielanie innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Niewykluczone więc, że prokuratura bada, czy da się zastosować właśnie ten albo któryś inny przepis karny tej ustawy.

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-03-09 19:05:07
09.03.2026 12:09
9
odpowiedz
4 odpowiedzi
Arturo1973
86

Skoro na razie sprawa jest w prokuraturze i nie ma prawomocnych wyroków skazujących, to nie powinniśmy niczego przesądzać. Artykuł 42 ust. 3 Konstytucji obowiązuje cały czas.
Mi się tylko przypomniało coś innego - "Kariera Nikodema Dyzmy" i rola Dyzmy jako Wielkiego Trzynastego, udział w orgiach itp. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-03-09 12:10:08
02.03.2026 20:40
odpowiedz
Arturo1973
86

Żaby to się kiedyś farmiło na Timeless Isle - pod koniec Pandarii, tuż przed wyjściem Warlords of Draenor. Kilka grup jednocześnie farmiło wówczas żaby.

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-03-02 20:50:57
02.03.2026 17:22
Arturo1973
86

Kwisatz_Haderach Jeśli chodzi o pochwalne odzywki, to pamiętam, że w Suramarze wszyscy nas wyzywali od lowbornów. :-)
Chyba sam się przekonam, jak wygląda odnowione Silvermoon. Zawsze to miasto było wyjątkowo puste, a ruch się robił tylko wtedy, gdy gracze Ally robili najazd na Lor'themara w ramach osiągnięcia "For the Alliance". Ja to mam nawet postać pasującą do tego nowego dodatku - blood elfkę (paladyn), która ma cały transmog Lady Liadrin - ten transmog z czasów 3 i 4 sezonu PVP w dodatku "Legion" :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-03-02 17:25:04
10.02.2026 21:55
1
Arturo1973
86

ameon Polecam Lies of P. Sama gra jest świetna, a co ważne dla początkującego gracza - można wybrać 3 poziomy trudności. Początkowo gra była naprawdę wymagająca, gdy był tylko 1 poziom trudności. Ale teraz po zmianach warto sobie zagrać w tę grę, zaczynając od poziomu najłatwiejszego. Potem na NG+ i następnych można sobie stopniowo poziom trudności podwyższać.
Wukong też jest całkiem łatwy, tam tylko końcowe bossy są naprawdę wymagające. W sumie Wukong to bardziej akcyjniak, a nie souls-like. Khazan jest za trudny dla początkującego gracza, pomimo że ma 2 poziomy trudności. Jeszcze ewentualnie możesz spróbować Steelrising - nie jest to przesadnie trudna gra. Po wielu zmianach naprawdę nieźle wygląda Lords of the Fallen (ten z 2023 roku), ale poleciłbym go graczom, którzy już trochę się z tego typu grami otrzaskali.

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-02-10 21:59:01
10.02.2026 10:35
odpowiedz
Arturo1973
86

No to pojawi się Śmiercioskrzydły i zawalczy z Garoszem Piekłoryczem... ;-)
Tak nawiasem mówiąc, Cataclysm w WoWie miał znacznie słabszą fabułę niż poprzednie dodatki, ale rajdy miał naprawdę udane - Blackwing Descent, Bastion of Twilight, Firelandsy - te 3 rajdy miały swój urok. Dragon Soul już taki dobry nie był. No i dungi w Cataclysmie były bardzo dobre i jednocześnie trudne na HC - często robiły miazgę z grup, które zapisywały się na randomowy dung :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-02-10 10:47:37
07.02.2026 20:56
1
Arturo1973
86

W przypadku Arueshalae najlepiej rozwija się relacja, gdy się wybiera opcje ze ścieżki mitycznej Azaty, ponieważ można z nią nawiązać kontakt głosowy jeszcze przed bitwą o Drezen, a konkretnie w lokacji Lost Chapel, czyli tam, gdzie ratujemy np. porwaną Irabeth. Potem, gdy uwalniamy Arue z więzienia w Drezen, to ona rozpoznaje nasz głos. Przyznam, że mi osobiście ona nie przypomina za bardzo Aerie. :-) Aerie to była taka piszcząca małolata, płacząca z powodu utraty skrzydeł. Natomiast Arue ma dość mroczną przeszłość i chce zejść ze ścieżki demona.
Z kolei w przypadku Nyrissy cała historia jest świetnie poprowadzona, no i głos Amelii Tyler robi swoje :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-02-07 21:10:25
07.02.2026 20:00
1
Arturo1973
86

Silvaren Zgadzam się, że w BG 2 kwestie romansowe były świetnie zrobione. Tam jeszcze dochodził znakomity polski dubbing, np. Gabrieli Kownackiej jako Viconii. Z nowszych gier bardzo dobrze zrobiona jest relacja z Arueshalae w Pathfinder: WotR - tam też jest całkiem sporo kroków do finału i skopanie jednego z kroków może doprowadzić do tego, że nasza Arueshalae stanie się Corrupted Arueshalae. Nawet można ją potem odnaleźć i dołączyć do drużyny jako demonicę, która już pozostanie na ścieżce demona i nie będzie z nią romansu.
Dość specyficznie jest skonstruowana relacja z Nyrissą w Pathfinder: Kingmaker - tak jakby twórcy zapatrzyli się nieco na relację z Viconią z BG2. Czyli też niby najpierw zachęta jako Guardian of the Bloom, potem całkowity zwrot i wrogość, potem spotkania w snach i z jednej strony zainteresowanie Twoją osobą, a z drugiej strony pogardliwe odpowiedzi pasujące do Viconii :-) A potem nawet możliwy udany finał w przypadku True Ending :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-02-07 20:04:38
03.02.2026 11:02
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomniał mi się dawny skecz B. Smolenia - oni wojnę pokazują, a o pokój walczą...Z jednych rakiet mam się cieszyć, przeciw drugim protestować...

27.01.2026 12:57
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Ale co tu jest obrzydliwe? To przecież zupełnie normalne zjawisko, że gdy przedsiębiorstwo kiepsko funkcjonuje, to redukuje zatrudnienie, a gdy przedsiębiorstwo dobrze funkcjonuje, to wówczas zatrudnia nowych pracowników. Oprócz tego niektóre przedsiębiorstwa całkowicie upadają i wszyscy pracownicy z nich odchodzą, a w międzyczasie powstają zupełnie nowe przedsiębiorstwa, które akurat poszukują pracowników.

23.01.2026 13:55
1
odpowiedz
Arturo1973
86

KCD 2 ma po prostu ciekawszy scenariusz i lepiej zrobione postaci aniżeli DA: Veilguard czy AC: Shadows. Po raz kolejny widać, że sam budżet wcale nie musi być decydujący. Na przykład w całej serii Dragon Age zdecydowanie najlepsza jest część 1, a przecież graficznie jest słabsza niż Inkwizycja czy Veilguard.

20.01.2026 18:19
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

No ale Recounta/Skadę to chyba zostawią, bo przecież dla wielu graczy to sedno gry w WoWa ;-) No i pewnie DBM-a też nie usuną...A kiedyś na samym początku robiło się rajdy bez DBM-a i jakoś trzeba było sobie radzić... :-)

19.01.2026 19:16
odpowiedz
Arturo1973
86

Ja zdecydowanie bardziej czekam na The Expanse: Osiris Reborn aniżeli na Dark Heresy.

16.01.2026 08:40
4
odpowiedz
Arturo1973
86

Mass Effect i Wiedźmin zdecydowanie najlepsze, a ja jeszcze chciałem przypomnieć o tym, że w 2007 roku ukazał się jeden z najlepszych dodatków do World of Warcraft, czyli The Burning Crusade. Dla części graczy to był dodatek najlepszy, dla innych nieco lepszy był późniejszy Wrath of the Lich King.
Mass Effect wydany w sumie miesiąc po Wiedźminie, a widać było różnicę w silniku gry - silnik Wiedźmina był już niestety przestarzały (nieco zmodyfikowany Aurora Engine), zaś Mass Effect na Unreal Engine 3 prezentował się wówczas bardzo świeżo. Ale tak czy siak, pierwszy Wiedźmin okazał się bardzo dobrą grą - detektyw Raymond, dziadek-ludożerca, karty z zaliczanymi kobietami, klimat 4 rozdziału...

13.01.2026 12:24
odpowiedz
Arturo1973
86

Męski V wyjechał z Panam do Arizony, no i pozostała tylko żeńska V... ;-)

12.01.2026 12:23
😎
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Powrót Saskii i Iorwetha byłby super pomysłem. Jak to powiedziała Saskia pod sam koniec Wiedźmina 2 - "W sumie przydałby mi się chłop" :-)

10.01.2026 18:17
odpowiedz
Arturo1973
86

W Mass Effect 2 też był taki nudny, drewniany koleś - Jacob Taylor. To chyba pierwowzór Wylla ;-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-01-10 18:18:22
10.01.2026 17:58
odpowiedz
Arturo1973
86

Ogólnie Avowed jest to całkiem niezła gra - coś w stylu 7/10, może 7,5/10. Tej grze brakuje, aby nazwać ją grą świetną, jest po prostu dobra, można sobie zagrać. Scenariusz jest całkiem niezły, choć na dłuższą metę irytująca jest ta paplanina Sapadala. No i niestety, kompani dołączający do drużyny są niezbyt ciekawi i to w sumie jest największa wada. A świetną grę właśnie poznaje się m.in. po tym, że na długo pamięta się kompanów z podróży - tak jak po 25 latach spokojnie pamięta się kompanów z Tormenta czy dwóch pierwszych Baldurów.

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-01-10 18:09:55
09.01.2026 14:19
odpowiedz
Arturo1973
86

Zawalił misję główną w Konpeki Plaza i zginął z ręki Dextera DeShawna... :-) A mógł wieść żywot spokojnego człowieka... ;-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-01-09 14:20:08
09.01.2026 14:05
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Cieszy mnie ten wynik. KCD 2 na pewno jest lepszą grą od Ekspedycji. Również na miejscu 1 umieściłem KCD 2, zaś Ekspedycję na miejscu 2, bo ta gra ma super fabułę i muzykę, ale upierdliwy turowy tryb walki. Natomiast KCD 2 ma w sumie wszystko, co trzeba, aby uznać tę grę za najlepszą w 2025 r. Trochę dziwi mnie brak w pierwszej "10" takich gier, jak: Khazan: The First Berserker, Wuchang: Fallen Feathers czy Elden Ring: Nightreign. Wychodzi na to, że gry souls-like nie były w 2025 roku zbyt popularne.

08.01.2026 21:51
Arturo1973
86

Wątek Varrika faktycznie był fajnie zrobiony, aczkolwiek cały czas było podejrzane, że inne osoby w ogóle z nim nie rozmawiały, nie zauważały jego obecności...Natomiast kiepską, nudną postacią okazał się Solas - zresztą już w Inkwizycji był nudny. Ja osobiście wolałem już klepać na koniec gry takiego klasycznego złola jak Koryfeusz czy Arcydemon :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-01-08 21:56:34
30.12.2025 13:29
odpowiedz
Arturo1973
86

Po pierwsze, gra cały czas znajduje się w fazie testów i ma status "Early Access". Po drugie, wiadomo nie od dziś, że typowy gracz nie farmi dzień w dzień waluty w grze przez 10-12 godzin.

23.12.2025 16:55
Arturo1973
86

Co do walki w Pathfinderach - przecież można w każdej chwili przestawić się na walkę turową, jeśli komuś tak wygodniej. Sam niektóre trudne walki (np. z Playful Darkness) przechodziłem wyłącznie dzięki walce turowej, choć większość gry spędziłem w trybie z aktywną pauzą. Walki w obu Pathfinderach są bardzo złożone i ciekawe, aczkolwiek może przerażać trochę ogromna liczba buffów, które rzuca się na poszczególnych członków drużyny. Mi w każdym razie podoba się w Pathfinderach podział drużyny na tanka, dpsów i 1 lub 2 postacie supportujące. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-12-23 16:56:21
21.12.2025 13:50
odpowiedz
Arturo1973
86

Kiedyś, gdy ukazało się Diablo 2, paladyn pod ciernie był niesamowicie mocny.

17.12.2025 12:11
Arturo1973
86

Pathfindery mają kilka poziomów trudności. Na takim podstawowym poziomie (Core) faktycznie są trudne, ale jeśli komuś to przeszkadza, to może się przełączyć na tryb "Story", czyli tryb najłatwiejszy i zdecydowanie casualowy. Wyższe poziomy są dla tych, którzy chcą pograć bardziej hardcorowo i porobić np. osiągnięcia na Steamie. Ale przynajmniej wybór jest. Poza tym, jest wybór między trybem turowym a trybem z aktywną pauzą, co też jest świetnym rozwiązaniem.

12.12.2025 12:14
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Lilith jakimś cudem wciąż pozostającą przy życiu...I po co zabijać te poszczególne bossy, skoro one ciągle wracają...:-) Mefista też przecież klepało się w dwójce. W sumie Blizzard lubi reanimować niektórych delikwetnów - w WoWie do gry wracali np. Ragnaros, Nefarian, Archimonde...

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-12-12 12:15:00
12.12.2025 11:57
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Filmik mocny :-) Ten gościu w masce podpalający stos jakoś mi się z Tyranny skojarzył :-)

12.12.2025 11:49
3
odpowiedz
Arturo1973
86

Dla mnie osobiście Kingdom Come Deliverance 2 było najlepszą grą w 2025 r., a Clair Obscur: Expedition 33 dałbym na miejscu 2. Ale cóż - de gustibus... W takich konkursach decydują zawsze prywatne gusta. To nie lekkoatletyka, że wygrywa ten, kto np. pobiegnie najszybciej albo najwyżej skoczy.
To "Blame the French" to chyba w grze odnosiło się do jednej konkretnej osoby, czyli do Vauquelina Brabanta.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-12-12 12:04:29
03.12.2025 11:37
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Ja grałem i ogólnie rzecz biorąc, gra jest całkiem niezła, czyli coś w stylu 7/10. Jest w niej dużo odwołań do świata Eory, który został wcześniej przedstawiony w obu częściach Pillars of Eternity. Jeśli komuś ten świat Eory się podobał, to powinien w Avowed zagrać. Sama historia też w sumie nie jest zła, ale nie jest to jakiś wybitny scenariusz. Członkowie drużyny mogliby być ciekawsi. Na pewno Avowed nie podskoczy obu Pathfinderom czy serii Baldurowej, ale spokojnie można zagrać.

03.12.2025 09:14
Arturo1973
86

Z prawnego punktu widzenia Bartosiak nadal jest doktorem, a nie magistrem. Przypomnę tylko, że postępowanie o odebranie mu doktoratu nie zakończyło się rozstrzygnięciem prawomocnym. To jest klasyczne postępowanie administracyjne, a więc stosuje się do niego przepisy k.p.a. W I instancji doktorat mu odebrano, ale II instancja uchyliła rozstrzygnięcie organu I instancji (w czerwcu 2025 r.). Przestałby być doktorem, gdyby zapadło już w tej sprawie prawomocne rozstrzygnięcie odbierające mu doktorat i gdyby już wyczerpał całą drogę administracyjną, a więc gdyby wyczerpał drogę przed WSA i NSA.

06.11.2025 21:15
6
odpowiedz
5 odpowiedzi
Arturo1973
86

Kingdom Come Deliverance 2 na razie zdecydowanie numer 1 w tym roku. The First Berserker: Khazan też bardzo dobra gra. I także Wuchang okazał się jak najbardziej w porządku. Clair Obscur: Expedition 33 to w sumie fajna gra, ale na dłuższą metę męczący jest ten turowy tryb walki. Bardzo ciekawy scenariusz, ale szkoda, że turowy tryb walki...

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-11-06 21:28:11
02.11.2025 00:20
odpowiedz
Arturo1973
86

Bardzo dobra gra, świetna walka końcowa z Isairem i Madae. Do dziś mam tę grę wydaną na płytach CD.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-11-02 00:22:46
24.10.2025 18:10
odpowiedz
Arturo1973
86

W sumie to Adiego nie musieli cenzurować w taki sposób. Mogli go np. przebrać za malarza - akwarelistę :-)

21.10.2025 10:28
odpowiedz
Arturo1973
86

Listę życzeń warto robić po to, aby Steam nas informował, kiedy konkretna gra znajduje się na wyprzedaży po znacznie niższej cenie. :-)

21.10.2025 10:26
odpowiedz
Arturo1973
86

To nieprawda, że gracze są znieczuleni na piękną grafikę, rozmiar, skalę i rozmach. Po prostu gracze oczekują RÓWNIEŻ, że gra będzie ciekawa, że ich wciągnie na długie godziny.

13.10.2025 21:37
👍
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Najlepsza rola Amelii Tyler to zdecydowanie Nyrissa w Pathfinder: Kingmaker. Warto przejść całą grę i zaliczyć True Ending, aby docenić, jak świetnie w tej roli wypadła. Zresztą w tym filmiku, do którego został podany link, Amelia sama napisała: "Nyrissa's an inherently difficult character and definitely not a 'nice' person... but I always find characters like that far more interesting to play. I love delving into why 'bad guys' do what they do and figure out exactly why they believe that they're the hero in their own story (just like everyone does, I guess!). It's fascinating to explore."

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-10-13 21:51:44
12.10.2025 09:57
odpowiedz
Arturo1973
86

Jeśli nie ma naprawdę dobrych pomysłów na kontynuację serii, to nie ma sensu tego robić na siłę. Też uważam, że lepiej już stworzyć nową markę niż odgrzewać po raz kolejny te same miejscówki. Strzałem w dziesiątkę okazały się oba Pathfindery wydane przez Owlcat, czyli jak widać - można.

08.10.2025 21:02
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Potwierdzam, że gra jest znakomita. Grałem w nią od razu w 1998 roku, do dziś mam płytę. Pamiętam, że najpierw ukazało się demo Sanitarium w jednym z miesięczników o grach komputerowych i od razu gra przypadła mi do gustu. W tamtym okresie w Polsce wychodziło sporo czasopism poświęconych grom komputerowym i chyba każde z nich miało wersję z płytą :-)
1998 rok był świetny dla gier i więcej mówiło się np. o Starcrafcie, Fallout 2, Half-Life czy Unreal.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-10-08 21:05:59
18.09.2025 10:31
👎
2
odpowiedz
Arturo1973
86

To multi w Cyberpunku jest tak samo potrzebne jak w Wiedźminie, czyli WCALE...

10.09.2025 20:40
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Dlaczego stworzenie głównego wątku na 20-30 godzin miałoby oznaczać wzorowanie się na Clair Obscur: Expedition 33 ??? Czyżby wcześniej nie było w ogóle gier z głównym wątkiem na 20-30 godzin ??? Przecież chociażby poszczególne Mass Effecty miały główne kampanie tak między 20-30 godzin, nie były to jakieś wyjątkowo długie kampanie.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-09-10 20:58:31
09.09.2025 08:49
😃
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Od razu przypomniała mi się jedna z rozmów z Johnnym:
- A co byś napisał, gdybyś naprawdę miał mnie pochować? Tu leży Johnny Silverhand...
- Terrorysta i kawał ch...
- Mocne. Gdybym zobaczył taki nagrobek, od razu zaciekawiłoby mnie, kto to taki.

05.09.2025 23:51
😂
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomniały mi się dawne ogłoszenia w gazetach: "Aaaaaaaby sprzedać..." :-)

01.09.2025 13:47
👍
odpowiedz
Arturo1973
86
8.5
PC

Wuchang to bardzo dobra gra. Sporo ładnych lokacji, bardzo dobrze zrobione walki z bossami, atrakcyjny sposób prowadzenia walki (klasyczna broń plus możliwość używania magii). Można sporo kombinować, jeśli chodzi o styl walki, szybko resetować drzewko i przestawić się np. z włóczni na topór. Ciekawe rozwiązanie, jeśli chodzi o używanie magii (mechanika Skyborn Might).
Grę można przejść bardzo szybko, np. można całkowicie pominąć akt 2 i można wybrać takie zakończenie, które kończy grę w akcie 4, bez przechodzenia do aktu 5. Jeśli natomiast chce się zobaczyć True Ending, no to nie można pomijać żadnego aktu i trzeba zrobić bardzo precyzyjnie zadania z wybranymi NPC-ami.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-09-01 13:50:45
20.08.2025 12:12
Arturo1973
86

Widać, że końcówka Veilguarda była wzorowana na końcówce Mass Effect 2 :-) Ten sam pomysł, czyli oddelegowanie konkretnych osób do konkretnych zadań i większa szansa na sukces, jeśli zrobiono do końca osobistą misję danej osoby. Przy czym w Mass Effect 2 było to zrobione w sposób bardziej epicki.

20.08.2025 12:10
odpowiedz
Arturo1973
86

Veilguard jako akcyjniak jest jak najbardziej w porządku. Tylko że jest słaby jako kontynuacja historii Dragon Age. Rozmowy z towarzyszami są raczej drętwe, Solas to też nudna postać, zresztą już w czasach Inkwizycji był drętwy. Ale jeśli ktoś chce sobie potraktować tę grę wyłącznie jako grę akcji, to pod tym kątem jest OK.

18.08.2025 11:46
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Jeśli dobrze pamiętam, to podobne rozwiązania były w NioH 1 i 2 oraz Wo Long: Fallen Dynasty. W tych grach również wielu naszych przeciwników nie ginęło definitywnie, lecz po prostu gra pokazywała, że walka jest zakończona. Czasami pokonany wojownik coś tam mówił na koniec i można było kontynuować grę.

18.08.2025 11:42
1
Arturo1973
86

Wukong to bardzo fajna gra, ale nie ma w niej zbyt wielu trudnych bossów. To bardziej po prostu gra akcji, w której sporadycznie trafimy na trudnego bossa. Na pewno ostatnie bossy dają w kość, czyli Kamienna Małpa, Strzaskana Skorupa Wielkiego Mędrca, no i rzecz jasna Erlang Shen. A tak poza tym, ciężko jest spotkać w grze jakiegoś zaporowego bossa. Lies of P czy Khazan mają znacznie więcej trudniejszych bossów.

04.08.2025 13:50
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Oczywiście to kwestia gustu, którą grę uważamy za najlepsze do tej pory RPG XXI wieku. Dla mnie ciut lepsze były oba Pathfindery oraz Dragon Age: Origins. Ale oczywiście BG3 uważam za bardzo dobrą grę - na pewno w pierwszej "5" gier RPG XXI wieku.
Natomiast w XX wieku to oczywiście Planescape: Torment i Baldur's Gate 2 zmiażdżyły konkurencję.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-08-04 13:54:57
17.07.2025 11:14
😉
odpowiedz
Arturo1973
86

Cała władza w ręce rad :-)

19.06.2025 14:55
3
odpowiedz
Arturo1973
86

Bardzo fajnie została zrobiona relacja z Viconią w BG2 (polski dubbing bardzo tu pomógł), natomiast BG3 pod względem romansów jest słabe. To już zdecydowanie lepiej wygląda związek z Arueshalae w Pathfinder: WotR. Zresztą już w Kingmakerze był ciekawy pomysł, że w przypadku rozwinięcia romansu z Nyrissą ona rezygnuje z decydującej walki, poddaje się, a my możemy uruchomić dodatkowy, sekretny akt w grze.

18.06.2025 11:49
😎
5
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomniał mi się cytat z filmu "Poranek Kojota":

"Co za przypadek..." - "A kto powiedział, że to był przypadek?" :-)

17.06.2025 14:41
Arturo1973
86

Jeśli bossowie sprawiają Ci problemy, to proponuję ustawić tryb fabularny, czyli całkiem łatwy. Akurat ten boss na parkingu, czyli Abaddon, jest banalny. Najtrudniejsze bossy są pod koniec gry, ale prawdę mówiąc, to wcale nie są najtrudniejsze bossy w historii gier. Poza tym, walkę z bossami można sobie w sprytny sposób ułatwić. Otóż w trakcie rozwijania fabuły zdobywa się przedmioty o nazwie Pompa BK. Dzięki temu przedmiotowi można się odrodzić w tym samym miejscu po śmierci w walce. Warto gromadzić tych przedmiotów jak najwięcej. Dzięki Pompie BK śmierć w trakcie walki z bossem nie oznacza powtarzania walki od początku - postać odradza się w miejscu śmierci i może walczyć dalej, a pasek zdrowia bossa się nie resetuje. Naprawdę warto zagrać w tę grę. Tryb fabularny jest dobrym wyborem na pierwsze przejście.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-06-17 14:43:02
12.06.2025 19:57
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

I bardzo dobrze - dziś wieczorem zaczynam grać. :-)

12.06.2025 13:04
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomnę, że właśnie od 2005 roku można było w Europie grać w World of Warcraft. Amerykańskie serwery zostały otwarte w listopadzie 2004 r., ale europejskie serwery - w lutym 2005 roku.

10.06.2025 16:15
Arturo1973
86

Tak, Andromeda była jak najbardziej w porządku. Główny wątek był ciekawy, strzelanie całkiem widowiskowe. Tylko załoga była trochę drętwa. Jeszcze PeeBee była w miarę ok, ale reszta przynudzała.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-06-10 16:18:13
10.06.2025 16:12
Arturo1973
86

Zobaczymy. Przez wiele lat sądziłem, że nie da się już zrobić tak dobrych gier, jak Baldur's Gate 2 czy Icewind Dale 1-2, a jednak Studio Owlcat udowodniło, że się da.

10.06.2025 16:05
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Ciekawe, czy uda im się zrobić grę na takim poziomie jak Mass Effect. Nie będzie to łatwe, bo seria Mass Effect to absolutny top. Ale skoro już wcześniej udało im się zrobić jedne z najlepszych gier RPG w historii, to kto wie, może dadzą radę zbliżyć się do poziomu Mass Effect.

09.06.2025 10:55
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Świetnie. Indiana Jones i Wielki Krąg skończyłem w kwietniu i jest to bardzo dobra gra. :-)

07.06.2025 23:47
👍
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Jeśli wyjdzie im gra na tak wysokim poziomie, jak oba Pathfindery, to szykuje się prawdziwy hicior. :-)

07.06.2025 16:44
Arturo1973
86

The First Berserker: Khazan też już miał dwa poziomy trudności.

07.06.2025 16:43
Arturo1973
86

Esiu - Niestety nie wiem, bo gdy tylko rano odebrałem maila "Lies of P: Overture jest już dostępne na Steam", to od razu kupiłem dodatek i go zainstalowałem. Potem odpaliłem grę już od razu z tym zainstalowanym dodatkiem.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-06-07 16:43:52
07.06.2025 11:19
👍
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Arturo1973
86

Już gram :-) Są 3 poziomy trudności i mają one zastosowanie również do całkiem nowej gry, którą zaczyna się od samego początku historii, czyli mają zastosowanie również do wersji podstawowej. Asysta Motyla - bardzo niski poziom trudności, Przebudzona Marionetka - prosty poziom trudności, Legendarny Tropiciel - poziom standardowy.
Jeśli ktoś odbił się pierwotnie od Lies of P, to teraz jest idealny moment, aby wrócić. Poziom Asysta Motyla jest dla graczy, którzy chcą sobie na spokojnie przejść grę i poznać całą historię. Jeśli ktoś chce większych wyzwań, może w każdej chwili zwiększyć poziom trudności.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-06-07 11:44:31
07.06.2025 10:48
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Miła niespodzianka - Lies of P Overture jest już dostępne. Właśnie zaczynam grać :-)

04.06.2025 11:29
😁
6
odpowiedz
Arturo1973
86

"Spokojnie, zaraz się rozkręci". Ten cytat z filmu "Chłopaki Nie Płaczą" jak najbardziej tutaj pasuje. :-)

31.05.2025 09:36
Arturo1973
86

Zgadza się. Współcześnie spokojnie można zarobić na całą grę w kilka godzin, nawet krócej niż 1 dzień.
Starcrafta 1 w 1998 r. kupowałem za sporo ponad 100 zł. i coś mi się wydaje, że to byłoby znacznie więcej niż 300 zł. obecnie. Oczywiście to było wydanie z płytą, książką itp. Do dziś mam na pamiątkę. Tamta cena Starcrafta była raczej wysoka. Wiadomo, że kiedyś płaciło się właśnie także za te dodatkowe gadżety - w Planescape: Torment czy Baldur's Gate 2 było kilka płyt, książka, mapa itp.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-05-31 09:44:24
26.05.2025 11:54
😊
odpowiedz
Arturo1973
86

Ile wytworzymy, tyle podzielimy :-)

19.05.2025 10:30
odpowiedz
Arturo1973
86

Końcowy wygląd Yennefer w Wiedźminie 3 był w porządku, ale polski dubbing był fatalny. Przypomniała mi się sytuacja z Mass Effect 2, gdzie koszmarny dubbing miał Komandor Shepard w wersji męskiej.

16.05.2025 20:04
Arturo1973
86

Ja bym też sugerował, aby używać słowa "państwo", a nie słowa "kraj". Wynika to z tego, że słowo "kraj" jest używane całkiem często na określenie jednostki administracyjnej w niektórych państwach. Przykładowo, kraje (landy) są w Niemczech, kraje są też w Czechach, na Słowacji, Austrii...
Słowo "państwo" brzmi lepiej.

14.05.2025 12:25
😁
odpowiedz
Arturo1973
86

Mnie osobiście bardziej śmieszyły okoliczności powstania osiągnięcia "Many Whelps Handle It" na Onyxii :-)

09.05.2025 14:08
odpowiedz
Arturo1973
86

Może niech się twórcy obu tych gier skupią na ciekawej historii, a nie w pierwszej kolejności na rozmachu...

06.05.2025 11:37
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Ogólnie rzecz biorąc, Wiedźmin 3 to świetna gra, w której są znakomite historie poboczne, bardzo ciekawe postacie, sporo humoru, sporo kultowych tekstów (np. fraszka w wykonaniu Geralta). Ale przyznam, że sam wątek główny, czyli poszukiwanie Ciri, za bardzo mnie nie wciągnął. Bardziej podobał mi się wątek główny w Wiedźminie 2, bardziej podobał mi się też wątek główny w Sercu z Kamienia oraz w dodatku Krew i Wino.

02.05.2025 12:54
😃
odpowiedz
5 odpowiedzi
Arturo1973
86

Pamiętam, że pierwsze rajdy robiło się jeszcze bez DBM-a :-) Deadly Boss Mods pojawił się dopiero w 2008 roku, gdy była końcówka The Burning Crusade.

01.05.2025 22:06
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Być może Yoda wzorował się na łacinie - tam czasownik często występuje na końcu zdania.

Gallia est omnis divisa in partes tres, quarum unam incolunt Belgae, aliam Aquitani, tertiam, qui ipsorum lingua Celtae, nostra Galli APELLANTUR. Hi omnes lingua, institutis, legibus inter se DIFFERUNT.

W ogólniaku trzeba się tego było nauczyć na pamięć, bo nauczycielka uwielbiała dzieła Juliusza Cezara :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-05-01 22:06:15
30.04.2025 15:29
😂
odpowiedz
Arturo1973
86

Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody :-)

30.04.2025 13:40
Arturo1973
86

Sednem WoWa są instancje, czyli rajdy i dungi. Do tego ludzie Blizzarda naprawdę mają talent. Ja czasami nawet sobie odpalam WoWa tylko po to, aby wrócić na stare rajdy i po raz kolejny poczuć świetną atmosferę Black Temple, Ulduaru czy Kharazanu...A na Diablo 4 po prostu pomysłu nie mają...

30.04.2025 13:16
😂
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Spokojnie, za kilkanaście sezonów będą drobne zmiany na lepsze... ;-) Ale nie zapominajcie o kupowaniu przepustek sezonowych. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-04-30 13:34:57
28.04.2025 10:49
😉
odpowiedz
Arturo1973
86

A propos fabuły - wychodzi na to, że malarze obojga płci mogą być zagrożeniem dla ludzkości. ;-) W XX wieku mieliśmy austriackiego akwarelistę, a tutaj mamy francuską Malarkę... :-)

16.04.2025 09:08
Arturo1973
86

Postać Mrocznej Żądzy również jest predefiniowana ze względu na jej osobistą historię. Właśnie sam fakt, że pod koniec gry wybierasz uwolnienie się od Baala albo przyjęcie oferty Baala oznacza, że grasz predefiniowaną postacią. Jedno z osiągnięć BG3 jest właśnie ściśle związane konkretnie z graniem Mroczną Żądzą (osiągnięcie "Grzechy Ojca"). Grając postacią niepredefiniowaną, nie da się zdobyć tego osiągnięcia.
BG3 akurat jest dobre do kolejnego przejścia, ponieważ jest to gra łatwa. Tylko Tryb Honorowy może sprawić pewną trudność, a pozostałe tryby to łatwizna w porównaniu chociażby z Pathfiinder: Wrath of the Righteous. Przy kolejnym przechodzeniu BG3 można sobie wybrać właśnie zupełnie inną postać predefiniowaną. Polecam też grać z modami, np. mody wpływające na wygląd postaci (ubrania itp.) dają sporo frajdy. Kiedyś jeszcze w Baldur's Gate 2 były nawet mody dodające możliwość przyłączania do drużyny dodatkowych NPC-ów (można było przyłączyć do drużyny np. Solaufeina), ale chyba jeszcze w BG3 takiego modu nie ma. To znaczy - jest mod umożliwiający przyłączenie Alfiry do drużyny, przy czym ona zbyt wiele do powiedzenia nie ma, w kółko powtarza kilka tych samych zdań :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-04-16 10:43:13
11.04.2025 13:58
😂
Arturo1973
86

Parafrazując jedną ze scen ze "Strasznego Filmu 3" - You just hate me, 'cause I'm white. :-)

08.04.2025 12:33
😉
14
odpowiedz
Arturo1973
86

W kolejnej grze Ubisoftu w podstawowej wersji będzie można tylko przyjąć zadania, natomiast zakończenie tych wszystkich zadań nastąpi w DLC...

05.04.2025 13:22
👍
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Moja topka gier cRPG za ostatnie 10 lat:

1. Pathfinder: WotR
2. Pathfinder: Kingmaker
3. Baldur's Gate 3
4. Divinity: Original Sin 2
5. Pillars of Eternity 1

02.04.2025 15:10
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Starcraft 1 wraz z dodatkiem Brood War to było prawdziwe mistrzostwo, jeśli chodzi o gatunek RTS. Potem Wings of Liberty było naprawdę dobre, ale im dalej w las, tym fabuła zrobiła się nudniejsza. Jakoś ta Sarah Kerrigan pod sam koniec trylogii w roli quasi-boskiej istoty dziwnie wyglądała...

01.04.2025 15:48
1
Arturo1973
86

Potwierdzam, że im dalej w las, tym dłuższe walki z bossami. Twórcy gry dopakowali im strasznie dużo HP. Ja cały czas gram na normalu, nie zmieniam na tryb łatwy. W trakcie przechodzenia gry odkrywa się receptury na coraz to nowe sety, a więc można kombinować różne bonusy setowe. Prawdą jest, że bardzo dużo daje szybkie zbicie paska staggera bossa, ponieważ wtedy można w niego władować bardzo mocne uderzenia. Warto więc w drzewku umiejętności oraz w statystykach postaci bardzo mocno postawić na te elementy, które jak najszybciej zbijają pasek staggera bossa. No i oczywiście są techniki bardzo często spotykane w grach azjatyckich, czyli np. skontrowanie uderzenia bossa.
Bez wątpienia jest to gra dla ludzi cierpliwych :-) A jeśli ktoś źle się czuł w Sekiro, nie lubi walk z blokowaniem czy kontrami, to będzie mu się ciężko grało.

30.03.2025 16:30
👍
odpowiedz
Arturo1973
86
9.0
PC

The First Berserker: Khazan okazał się być świetną grą. Jeszcze jej nie skończyłem, ale już widać, że w swoim gatunku jest to jedna z najlepszych gier. Gra jest dość brutalna i trudna, ale twórcy gry dają możliwość przestawienia się na tryb Łatwy, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla osób, które są początkujące w tego typu grach ewentualnie nie chcą się przesadnie męczyć podczas przechodzenia gry.
Ten zestaw dodawany do gry za kupno wersji Deluxe jest strasznie przegięty. Nie dostaje się go od razu, najpierw trzeba zabić dwa bossy - Yetugę oraz Blade Phantoma, ale gdy już się założy ten zestaw, to jest to bardzo duże ułatwienie. Ten zestaw z wersji Deluxe można potem cały czas stopniowo ulepszać.
Gra ma świetny klimat, ale bossowie mają niesamowicie dużo HP, walki trwają dość długo i trzeba się po prostu nauczyć dokładnego blokowania, kontrowania i uników.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-03-30 16:32:54
29.03.2025 19:32
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomnę, że w 2003 roku został wydany Warcraft III: The Frozen Throne. Historia Illidana oraz Kael'thasa była potem kontynuowana w World of Warcraft: The Burning Crusade, zaś historia Lich Kinga była kontynuowana w World of Warcraft: Wrath of the Lich King, czyli w dwóch najlepszych dodatkach w całej historii WoWa.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-03-29 19:33:24
19.03.2025 12:38
Arturo1973
86

Tak, BG 2 jest lepsze niż BG3, aczkolwiek BG3 też oceniam wysoko. W BG2 nie ma się praktycznie do czego przyczepić, no i dochodzi znakomity polski dubbing. Irenicus to najlepszy końcowy wróg z całej serii Baldurowej. W BG2 świetnym rozwiązaniem są odrębne misje dla poszczególnych klas, czyli misje w Twierdzach. Świetny klimat ma miasto Ust Natha. Aczkolwiek jeśli chodzi o postać Minsca, to w BG3 jest on zrobiony lepiej i szkoda, że nie ma go w drużynie od samego początku. W BG3 brakuje też takiego szaleńca, jakim był Edwin Odesseiron w BG2.
Dla mnie BG2 to gra 10/10, BG3 - 9/10, BG1 - 8/10.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-03-19 12:42:36
17.03.2025 21:33
Arturo1973
86

Znacznie ciekawszy jest wątek młynarza niż kowala. Zostało Ci jeszcze BARDZO DUŻO misji w głównym wątku do wykonania. :-)

04.03.2025 14:13
Arturo1973
86

W obu Pathfinderach spokojnie można grać jako zła postać i zaliczyć ciekawe rozgałęzienia fabularne, a także True Ending. Przy czym w przypadku Wrath of the Righteous niektóre ścieżki mityczne blokują True Ending. Jednak zależy to bardziej od wybranej ścieżki mitycznej, a nie od bycia złym lub dobrym. W Kingmakerze można całą grę przejść jako Chaotic Evil i nawet fajne opcje to daje, bo można zrekrutować Tartuka oraz Vordakaia :-) We WotR na ścieżce demona można podrywać Nocticulę :-)
Pamiętam też, że miałem jedno przejście Baldur's Gate 2 drużyną składającą się ze złych charakterów (Viconia, Edwin, Hexxat), nawet zrobiłem ścieżkę zadań od Bodhi. :-) Nie wpływa to na zakończenie gry, tylko po prostu poszczególne ścieżki zadań się wykluczają, a część towarzyszy opuszcza drużynę. Inaczej więc przechodzi się z drużyną o dobrym charakterze, a inaczej z drużyną o złym charakterze. Nie wszystkie zadania zrobi się za jednym przejściem i poszczególne zadania poboczne zależą od składu drużyny.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-03-04 14:33:25
28.02.2025 13:09
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Pamiętam, jak Terminator 2 był promowany razem z "You Could Be Mine" Guns 'n' Roses. Film był super, piosenka również. Sam film to dzieło 10/10, tak jak np. film "Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki".

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-02-28 13:18:29
27.02.2025 12:43
odpowiedz
Arturo1973
86

Jedną z najlepszych gier 2002 roku było Icewind Dale 2.

22.02.2025 23:47
😜
Arturo1973
86

Komar na swój sposób był fajny, choć w sumie ciekawe, dlaczego twórcy gry uparli się, aby zrobić z niego najgłupszego członka ekipy.
A Katarzynę na koniec trafnie podsumował Radzik Kobyla - "Nie mówiąc o tym, że miło jest mieć u boku tak dobrze zbudowaną kobietę" :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-02-22 23:48:31
22.02.2025 23:39
👍
1
odpowiedz
Arturo1973
86
9.0
PC

Godzinkę temu skończyłem grę. Zasłużone 9/10, prawdziwy hicior. Świetnie, że Boguta pojawia się znacznie częściej niż w pierwszej części. Prawdopodobnie popijawa z Bogutą z KCD 1 zrobiła z niego bardzo popularną osobę ;-)
Świetnie poprowadzony wątek główny, quest z Bogutą jako legatem papieskim rewelacyjnie zrobiony. Końcowe oblężenie może ciut za długie, ale dało się wytrzymać. Przyznam, że jeśli chodzi o questy poboczne, to wolałem część 1.
Na chwilę obecną KCD 2 to naprawdę duży faworyt do gry roku, choć rzecz jasna nie można tego definitywnie rozstrzygać w lutym. Gratulacje dla twórców za świetną grę.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-02-23 00:12:51
21.02.2025 12:14
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Já jsem z Kutné Hory, z Kutné Hory koudelníkův syn.. :-)

21.02.2025 09:41
odpowiedz
Arturo1973
86

Przyznam, że dość często stykam się z problemem blokowania drzwi przez NPC-ów. Miałem niedawno taką sytuację, że tej knajpie w Kuttenbergu (Kutnej Horze), w której pracowała Katarzyna, jednocześnie drzwi blokowało 6-7 NPCów z obu stron...

20.02.2025 13:10
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Trochę podobny do Człowieka Iluzji z Mass Effect :-)

13.02.2025 12:05
😃
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Odpowiedź jest prosta - wydawca chce wysondować rynek i zobaczyć, ile osób łyknie grę po tak wysokiej cenie. Rozsądny klient powinien wstrzymać się z zakupem i poczekać na obniżki cen :-)

13.02.2025 01:07
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Hehe, remaster gry, która na PC ukazała się w maju 2021 roku :-) To może w przyszłym roku remaster God of War, wydanego na PC w styczniu 2022 roku ? ;-)

12.02.2025 15:17
😉
2
Arturo1973
86

W sztuce nazywa się to TURPIZM, czyli umyślne wprowadzenie do jakiegoś dzieła elementów brzydoty w celu wywołania szoku estetycznego. ;-)

11.02.2025 14:07
Arturo1973
86

Stellar Blade to naprawdę dobra gra, nie jest to jakiś tam przeciętniak. Oglądałem filmy z tej gry na kanale Demonidiasa i bardzo chętnie zagram w wersji na PC.

10.02.2025 08:53
odpowiedz
Arturo1973
86

Takie tempo gier wynika m.in. z tego, że nowe pokolenie graczy jest strasznie niecierpliwe i chce wszystko mieć od razu. :-) 15-20 lat temu gracze podchodzili do gier inaczej. Przypominają mi się chociażby pierwsze rajdy w World of Warcraft - każdy sobie cierpliwie miesiącami zbierał set klasowy i nie było marudzenia, że ten set trzeba uzbierać teraz, natychmiast. Sama gra przyzwyczajała graczy do tego, że bonus setowy zbiera się krok po kroku, przez wiele tygodni, a w praktyce - przez wiele miesięcy.

06.02.2025 16:10
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Z perspektywy czasu Dragon Age 2 jest naprawdę niezłą grą. Problem w tym, że od razu był porównywany do świetnego Dragon Age: Origins i jednak widać było, że aż tak dobry jak Dragon Age: Origins nie jest. Szkoda, że nie zrobili tych gier w odwrotnej kolejności - jak to było z pierwszymi Baldurami. Pierwsza część Baldur's Gate była dobrą grą, ale trochę miejscami toporną. Natomiast w przypadku Baldur's Gate 2 już widać było duży postęp, to już była naprawdę mega dobra gra.

05.02.2025 09:20
😃
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Henryk powinien nosić spodnie z Diablo 3 - "Ospowate Folgi" - Jeśli w promieniu 12 metrów od ciebie znajduje się 3 lub więcej wrogów, wydzielasz straszliwy smród, który zadaje przeciwnikom w promieniu 15 metrów obrażenia od trucizny równe [450 - 550] % obrażeń od broni na sekundę przez 5 sek. :-)

02.02.2025 09:58
Arturo1973
86

Dla mnie przez kilka lat też była to zdecydowanie główna gra, ale ja akurat nie szalałem na punkcie mountów :-) Pamiętam, gdy w Pandarii po raz pierwszy pojawił się Black Market, to za Invincible albo Mimiron Head od razu ludzie dawali 999 999 złota (w tamtym czasie nie można było dać wyższej ceny, miliony pojawiły się później).

02.02.2025 09:52
Arturo1973
86

Tak, w czasach Battle for Azeroth ten Long Boi kosztował 5 milionów złota i był dostępny dla każdego. Ludzie chodzili kilkunastoma postaciami na rajdy, sprzedawali, co tylko się da, aby go zdobyć. Gdyby wówczas ktoś chciał kupić Long Boia za same tokeny, to wyszłoby coś około 2000 złotych.

02.02.2025 09:41
😂
odpowiedz
Arturo1973
86

Skoro ludziska to kupują, to nie ma sensu się czepiać Blizzarda :-)

02.02.2025 09:36
Arturo1973
86

To prawda, że dobra gra obroni się pomimo takich zjawisk. Na przykład w Pathfinder: WotR już całkiem szybko spotykamy Anevię oraz jej "żonę" - Irabeth. :-) Grałem postacią męską, a mimo to po jakimś czasie Sosiel przybiegł do mnie, wyznał mi miłość i powiedział, że chce mnie namalować :-) Daeran też jakoś tam chciał mnie podrywać. ;-) Ale gra jako całość jest tak świetna, że można na te dziwactwa przymknąć oko, nie są one przesadnie nachalne.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-02-02 10:07:48
31.01.2025 13:14
Arturo1973
86

Pathfinder: WotR to rewelacyjna gra. Każda ścieżka mityczna to odmienny sposób przechodzenia gry. Ja do tej pory nie zrobiłem wszystkich ścieżek mitycznych, ponieważ jest to długa gra, nie za bardzo da się ją przyspieszyć. Akurat w BG3 zaletą jest to, że tam można sobie szybko powtarzać grę i w miarę sprawnie przeskakiwać z aktu 1, przez akt 2 do aktu 3 -zwłaszcza na łatwym poziomie. We Wrath of the Righteous nie ma za bardzo czego pomijać, poszczególne akty trzeba krok po kroku zaliczać. No ale też fabuła w Pathfinder: WotR jest kapitalna, niełatwo jest osiągnąć True Ending. Chciałbym, aby Owlcat zrobił kiedyś trzecią grę w świecie Pathfindera. Rogue Trader jest w porządku, ale to nie moje klimaty. Natomiast w świat Pathfindera wsiąkłem od razu. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-31 13:24:21
31.01.2025 12:56
Arturo1973
86

Powinni zrobić jak w obu Pathfinderach - tam w każdej chwili można się przełączyć z trybu turowego na tryb z aktywną pauzą. Ja zdecydowanie wolę grać w trybie z aktywną pauzą i w obu Pathfinderach grałem właśnie w tym trybie. Na tryb turowy przełączałem się tylko w przypadku najtrudniejszych walk.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-31 12:58:05
31.01.2025 10:59
😂
6
odpowiedz
Arturo1973
86

Um...Actually, Kapitan uses "them" for themselves now. THEY asked us to let folks know. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-31 11:00:13
29.01.2025 07:48
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Rise of the Ronin jest już na Steamie, premiera na PC 11 marca 2025 r.

21.01.2025 17:01
odpowiedz
Arturo1973
86

Przecież nie ma żadnego obowiązku kupowania nowej gry od razu. Można sobie spokojnie poczekać na przeceny, które i tak kiedyś się pojawią.
Człowiek musi jeść, pić, a więc z takich zakupów zrezygnować nie może. Ale zakup gry może odłożyć na później.

20.01.2025 20:49
😜
Arturo1973
86

Wyobrażam sobie, ile współcześnie Oskarów zebrałby film "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem" (See No Evil, Hear No Evil), w którym dwaj główni bohaterowie to osoba głucha (Gene Wilder) i niewidoma (Richard Pryor). :-)

20.01.2025 18:03
😃
Arturo1973
86

Przypomniał mi się fragment z filmu "Chłopaki nie płaczą": - Jeżeli będzie chciał przelecieć Murzynkę... - Nie mamy Murzynki w agencji...- To pomalujesz jednego z naszych chłopców czarną farbą... :-)

20.01.2025 16:13
Arturo1973
86

Popadanie z jednej skrajności w drugą jest typowe dla państw zachodnich, ale nie dla Polski. W Polsce na przykład nigdy nie były normą pogromy na tle religijnym, nie było żadnego odpowiednika nocy św. Bartłomieja. Na pewno u nas była większa tolerancja religijna niż w zachodniej Europie.
Podobnie jest w kwestii homoseksualizmu - na Zachodzie długo były surowe kary za homoseksualizm, np. naukowiec Alan Turing został w Wielkiej Brytanii skazany za homoseksualizm na podstawie tamtejszych przepisów karnych. A w Polsce w kodeksie karnym z 1932 roku była karalna wyłącznie homoseksualna prostytucja, ale nie było żadnych kar za homoseksualizm sam w sobie.
W okresie II RP powszechnie było wiadomo, że Karol Szymanowski jest homoseksualistą, a mimo to nie przeszkadzano mu w jego karierze muzycznej, dostawał odznaczenia państwowe za osiągnięcia muzyczne. Prowadzona w okresie PRL-u tzw. "akcja hiacynt" była po to, aby zdobyć haki na różne osoby - aby je później szantażować. Była ona prowadzona w latach 80-tych, gdy jeszcze władza PRL-owska była dość silna i szukała haków na członków zdelegalizowanej "Solidarności".
My nie mamy właśnie takiej tradycji popadania w jednej skrajności w drugą i dlatego nie musimy tak histerycznie skakać od jednej skrajności do drugiej, jak to się robi np. w Europie Zachodniej.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-20 16:17:57
20.01.2025 14:45
😜
odpowiedz
Arturo1973
86

Jak to mówił Foltest w Wiedźminie 2:
"Czarni w obozie przed bitwą. Do czego to doszło?" ;-)

17.01.2025 13:02
Arturo1973
86

Pod względem fabuły nadal BG 2 ma zdecydowanie najlepszą fabułę ze wszystkich Baldurów. No i Irenicus to najlepszy główny przeciwnik w całej serii BG. Mi akurat w BG 3 dobrze się grało, byłem nawet pozytywnie zaskoczony, ponieważ poprzednie gry Lariana przesadnie mnie nie wciągnęły. W BG 3 postać Minsca nawet lepiej zrobiona niż w BG 2, Jaheira nadal nudna i irytująca, ale zeszmacenie postaci Viconii to fatalny pomysł. Nadal BG 2 jest numerem jeden w całej serii Baldurowej. BG 2 był bardziej rozbudowany, miał bardzo ciekawe questy dla każdej klasy. No i z polskiego punktu widzenia miał znakomity polski dubbing.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-17 13:03:44
14.01.2025 13:51
👍
Arturo1973
86

Pełna zgoda w kwestii ME 1 i ME 2. Właśnie na przykładzie tych gier widać, że wcale nie trzeba robić wielgachnego, otwartego świata, aby gra była znakomita.

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-14 13:53:01
14.01.2025 13:47
odpowiedz
Arturo1973
86

W sumie to teraz twórcy poszczególnych modów w BG3 mają pole do popisu.

14.01.2025 11:09
1
Arturo1973
86

Jacek Mikołajczak to już historia polskiego dubbingu - również Yaga-Shura (BG2: Tron Baala), Azar Javed (Wiedźmin 1), Ambasador Udina (Mass Effect), Szary Strażnik Riordan (Dragon Age: Origins), Tychus Findlay (Starcraft 2: Wings of Liberty), Imperius (Diablo 3)...

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-14 11:10:14
14.01.2025 09:06
Arturo1973
86

Jacek Mikołajczak - w Warcrafcie 3: The Frozen Throne to nie tylko głos Gul'dana, ale też głos Kil'Jeadena. :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2025-01-14 09:08:41
13.01.2025 18:53
😎
Arturo1973
86

Przypomniała mi się scena z "Seksmisji":

- BERNA: Mężczyźni już dawno wyginęli.
- MAKS: Wyginęli? Przecież to nie były mamuty!

13.01.2025 10:49
3
Arturo1973
86

Niedawno skończyłem Vessel of Hatred. Niestety, jest to najgorszy dodatek w całej historii serii Diablo - bardzo nieciekawa kampania z jęczącą Neirelą...
Lord of Destruction jako dodatek do Diablo 2 był znakomity, Reaper of Souls jako dodatek do Diablo 3 też był naprawdę dobry, ale Vessel of Hatred to bieda z nędzą...

03.01.2025 10:35
odpowiedz
Arturo1973
86

Mi tam nie przeszkadza wygrana Wukonga, bo to bardzo dobra gra. Nie jest jakoś specjalnie trudna, tylko kilka bossów jest naprawdę wymagających, zwłaszcza Erlang Shen.
Być może kolejność byłaby inna, gdyby w 2024 r. na PC ukazały się takie gry, jak Stellar Blade czy Final Fantasy VII Rebirth. No ale skoro się nie ukazały, to nie mogły być klasyfikowane jako gry na Steamie.

19.12.2024 07:26
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Dwa pierwsze Wiedźminy nie miały otwartego świata, a jednak naprawdę dobrze się w te gry grało. Również seria Mass Effect pokazała, że można zrobić bardzo dobrą grę bez wielkiego, otwartego świata.

18.12.2024 21:49
👍
Arturo1973
86

Chyba raczej jak Xena (grana przez Lucy Lawless), która też wymachiwała mieczem. :-) Ewentualnie Red Sonja - grana przez Brigitte Nielsen.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-12-18 21:54:44
18.12.2024 21:48
👍
Arturo1973
86

.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-12-18 21:49:02
18.12.2024 00:15
odpowiedz
Arturo1973
86

Tak w ogóle to Dragon Age 2 był naprawdę dobrą grą. Problem w tym, że wydany 2 lata wcześniej Dragon Age: Początek był grą znacznie lepszą. Myślę, że odbiór Dragon Age 2 byłby nieco inny, gdyby był pierwszy w serii. Wówczas byłoby tak jak z pierwszymi Baldurami - Baldur's Gate 1 był już dobrą grą, a wydany dwa lata później Baldur's Gate 2 był sporym krokiem naprzód, prawdziwym klasykiem.

17.12.2024 22:38
odpowiedz
Arturo1973
86

Oj, dawno nie było gier w kosmosie tak znakomitych jak Mass Effect 1 i 2. Gdyby tej grze Exodus udało się zbliżyć do tego poziomu, to byłoby świetnie.

15.12.2024 01:27
Arturo1973
86

Cyberpunk 2077 fabularnie jest bardzo dobry.

15.12.2024 01:20
😜
Arturo1973
86

Przypomniało mi się Baldur's Gate 2 i miasto drowów Ust Natha, w którym rządziły kobiety, zaś mężczyźni byli drowami "gorszej kategorii". I to kobiety wybierały sobie konkretnego mężczyznę do seksu. :-) Jakoś nie przypominam sobie awantury o ten motyw. Choć w sumie w tamtych czasach mało osób miało dostęp do Internetu i na pewno nie było jeszcze mody na hejtowanie kogokolwiek na forach internetowych...

15.12.2024 01:12
Arturo1973
86

Akurat główny wątek w Cyberpunku 2077 był lepszy niż główny wątek Wiedźmina 3.

15.12.2024 01:10
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Trochę szkoda, że porzucone zostały np. wątki Saskii czy Iorwetha...

14.12.2024 11:44
👍
1
Arturo1973
86

Gdy Panam ochrzaniała Saula, to wydzierała się jeszcze bardziej :-)

13.12.2024 21:07
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Coś krótko ta Ciri była cesarzową... ;-) Ciekawe, co na to Emhyr...

13.12.2024 11:44
😜
1
Arturo1973
86

Jeśli chodzi o czarnych, to przypomniał mi się początek Wiedźmina 2 - "Czarni w obozie przed bitwą? Do czego to doszło?" ;-)

13.12.2024 10:09
odpowiedz
Arturo1973
86

Mi tam nie przeszkadza Ciri jako główna bohaterka. Grunt, żeby gra sama w sobie była ciekawa, czyli dobra fabuła, ciekawe postaci, dobra walka. Na przykład główna fabuła Wiedźmina 3 mi za bardzo nie podeszła, już bardziej ciekawy był główny wątek Wiedźmina 2. W Wiedźminie 3 znacznie ciekawsze były niektóre wątki poboczne, a potem świetne były wątki główne z obu DLC.

12.12.2024 20:59
Arturo1973
86

Praktyka pokazuje, że w grach soulsowych po jakimś czasie pojawiają się takie buildy, które w kilka sekund zabijają trudnych bossów. W Elden Ringu na Astrologu sam testowałem build pod kometę Azura, który miał zabić Malenię w drugiej fazie w kilka sekund. I faktycznie ten build działał :-) W PoE 2 też po jakimś czasie pojawią się buildy na gigantyczną przeżywalność lub na bardzo duży burst na bossach. Zresztą już wczoraj na Twitchu widziałem gościa o nicku Ventrua, który ma w PoE 2 Witch z ogromną liczbą ES i spokojnie tankuje praktycznie wszystkie bossy.

12.12.2024 12:46
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Tradycyjnie najtrudniejszy jest początek. Od 3 aktu z coraz lepszą postacią jest to już bardziej klasyczny h & s niż soulsowy h & s. Mobki zaczynają padać szybko, bossy też zabija się całkiem sprawnie, choć oczywiście na bossach należy nadal pamiętać o rollowaniu się lub blokowaniu tarczą.
A co do zmian - wiadomo, że będą zmiany, skoro to Early Access. Grunt, aby nie wipowali wylevelowanych postaci.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-12-12 12:47:28
07.12.2024 12:25
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Oj, ludziska płaczą w grze, że giną non-stop na pierwszych bossach. :-) Jeśli ktoś nie grał w gry typu souls-like i nie przyzwyczaił się do rollowania podczas walki z bossami, to tutaj przejdzie swoisty chrzest bojowy :-)

07.12.2024 04:22
Arturo1973
86

Hardcore - gdy zginiesz, to Twoja postać kończy swoją przygodę na HC i przechodzi automatycznie na Standard.

Solo Self-Found - nie handlujesz z innymi graczami i nie dołączasz do innych graczy, cały czas grasz solo.

06.12.2024 21:25
Arturo1973
86

Ja w PoE 1 najczęściej wybierałem Amsterdam i Frankfurt.

02.12.2024 12:09
odpowiedz
Arturo1973
86

Obecnie gra wygląda całkiem nieźle, przy czym nie jest to jakiś topowy souls-like. Mi znacznie bardziej podeszło Lies of P.
Bardzo kiepsko wygląda końcowa walka z Adyrem i dlatego zdecydowanie lepiej jest zrobić zakończenie Umbralu - walka z Elianne jest zdecydowanie lepsza i naprawdę wymagająca.

30.11.2024 19:32
Arturo1973
86

Teoretycznie powinni być przygotowani, ale praktyka pokazuje, że gdy na jakąś grę czeka wiele osób, to początki są trudne i pierwsze godziny są niegrywalne. Przypomniała mi się sytuacja ze startem Lost Ark, gdy Amazon kompletnie nie spodziewał się sytuacji, że przez pierwszy tydzień będzie się jednocześnie logować ponad milion osób...Wówczas problemy z połączeniem się z serwerami trwały bodajże tydzień, grać dało się tylko rano, w południe, a gdy ktoś chciał się logować tak po godzinie 14-ej, 15-ej, to już miał 2-godzinną kolejkę...

30.11.2024 10:31
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Coraz większy świat to kiepski pomysł. Już poprzednio w Wiedźminie 3 ten pomysł z dziesiątkami znaczników rozsianych po całej mapie był słaby. Bardzo dobra gra wcale nie musi mieć wielkiego otwartego świata. Pokazała to np. seria Mass Effect. Zresztą pierwsze dwa Wiedźminy nie miały otwartego świata, a wyszły naprawdę dobrze. Niech skupią się na ciekawej fabule, ciekawych postaciach, dobrze zrobionej walce itp., bo to jest najważniejsze.

26.11.2024 12:31
Arturo1973
86

Generalnie rzecz biorąc, bardzo dobry hack & slash powinien mieć właśnie bardzo dobry endgame. Kilkukrotne przechodzenie kampanii nowymi postaciami szybko się znudzi, natomiast ciekawy, rozbudowany endgame ma szansę przyciągnąć graczy na dłużej.
PoE 1 nie miało jakiejś wybitnej kampanii, aczkolwiek nie była ona wcale zła. Była dobra. Natomiast PoE 1miało zdecydowanie najlepszy endgame ze wszystkich gier typu hack & slash. Mi w PoE 1 przeszkadzało tylko to, że każda nowa postać musiała odklepać całą kampanię, czyli wszystkie 10 aktów. Przydałoby się tam rozwiązanie, które sprawia, że można wbijać każdą kolejną postać według wyboru - albo powtarzając kampanię (jeśli ktoś ma na to ochotę), albo w inny sposób.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-26 13:35:55
24.11.2024 20:32
Arturo1973
86

Dla mnie postacie typu "must have" to Arueshalae, Daeran oraz Ember, przy czym Arueshalae można dołączyć najwcześniej w Drezen. Na samym początku gry jeszcze nie możesz jej zwerbować. Arueshalae ma świetne statystyki, bardzo dobrze otwiera zamki, rozbraja pułapki, ma bardzo wysoki współczynnik skradania się. Jeśli sam nie grasz jako mag, no to wówczas Nenio też warto przygarnąć do drużyny. Jeśli nie grasz jako tank, to wówczas Seelah jest dobrym wyborem.
No i w sumie znaczenie ma także to, jaką ścieżkę mityczną wybierzesz. Przykładowo, ścieżka Anioła daje bardzo dobre tarcze ochronne, bardzo dobre buffy itp. Wówczas w zasadzie możesz spróbować grać jako jedyna postać lecząca, chroniąca drużynę. Aczkolwiek na wyższych poziomach trudności warto mieć w drużynie dwie postacie leczące, chroniące drużynę. Ja w obu Pathfinderach tradycyjnie gram 1 tank - 2 postacie leczące (chroniące) - 3 dps.

20.11.2024 13:39
😜
odpowiedz
Arturo1973
86

Ciekawe, czy będzie kolejna impreza z ojcem Bogutą... ;-)

19.11.2024 14:06
😃
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Aż mi się przypomniała moja dawna drużyna z BG2:
Viconia (neutralna zła)
Korgan (chaotyczny zły)
Edwin (praworządny zły)

:-)

19.11.2024 13:19
Arturo1973
86

Dla mnie osobiście oba Pathfindery bardzo wybijają się ponad przeciętność. Jest to ścisła czołówka gier w historii tego gatunku - przypominają piękne dawne czasy Tormenta i Baldura 2, które niesamowicie wysoko zawiesiły poprzeczkę. Przy czym Pathfindery to raczej mieszanka Baldura 2 oraz Icewind Dale, ponieważ jest w tych grach dużo walki. Planescape: Torment nie był jakoś specjalnie nastawiony na walkę - wiele kwestii można było "przegadać", choć były miejsca, w których walki się uniknąć nie dało.
W niektórych aspektach oba Pathfindery są trochę lepsze od Baldur's Gate 3, a w niektórych aspektach BG3 jest troszkę lepsze od Pathfinderów - np. BG3 jest bardziej przyjazne dla nowego gracza. W BG3 na łatwym poziomie można sobie szybko przejść ponownie grę, pomijając wiele questów pobocznych. Na łatwym poziomie w BG3 można bardzo szybko przejść z 1 aktu do 3 aktu. Natomiast w obu Pathfinderach trzeba krok po kroku wykonywać poszczególne akty głównej fabuły i te gry są długie, znacznie dłuższe od BG3. Na pewno do obu Pathfinderów trzeba i więcej czasu, i więcej cierpliwości, ale te gry naprawdę są tego warte. Oba Pathfindery oceniłbym na 9/10, ewentualnie 9,5/10. Zresztą BG3 oceniam na takim samym poziomie, bo to również bardzo dobra gra.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-19 13:47:57
18.11.2024 20:40
Arturo1973
86

Wrath of the Righteous nie jest drugą częścią Kingmakera. Są naprawdę bardzo drobne nawiązania do Kingmakera - przede wszystkim stary elf Storyteller występuje i w Kingmakerze, i we WotR. Poza tym, pod koniec WotR możesz spotkać Jubilosta, który był członkiem drużyny w Kingmakerze.
Ale zdecydowanie warto zagrać w Kingmakera dla samej gry. Główny wątek rozkręca się dość mozolnie, ale gdy już się rozkręci, to naprawdę jest bardzo ciekawy. Towarzysze też są bardzo ciekawi, zapadają w pamięć. Dla mnie osobiście Kingmaker wcale nie jest gorszy od WotR. Różnica jest taka, że Kingmaker nie doczekał się dobrego spolszczenia i chyba miał gorszą reklamę niż później WotR. No i na samym początku Kigmaker był dość mocno zbugowany, ale po jakimś czasie błędy usunięto.
Do przejścia Kingmakera warto mieć dobry, szczegółowy poradnik. Ja korzystałem z poradnika na stronie Neoseeker.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-18 20:44:18
18.11.2024 20:09
Arturo1973
86

Możesz w trakcie gry wybrać mityczną ścieżkę Anioła, która ma bardzo mocne umiejętności ochronne - zwłaszcza w dalszej części gry, gdy postać wbije większość poziomów mitycznych. Anioł daje niesamowicie dobre buffy i tarcze ochronne, które potrafią całkowicie ochronić przed negatywnymi statusami. Trzeba tylko te tarcze co jakiś czas odnawiać. Ja najtrudniejsze achievementy wbijałem właśnie na postaci, która ma mityczną ścieżkę Anioła. Co ciekawe, bodajże na 9 poziomie ścieżki mitycznej Anioł otrzymuje czar o nazwie Wrath of the Righteous, czyli odwołujący się do tytułu gry :-)
Ścieżka mityczna Anioła jest dla kogoś, kto wybrał bycie praworządnym dobrym, a więc jeśli chcesz sobie zagrać złą postacią, no to musisz wybrać zupełnie inną ścieżkę. Ale jak na pierwsze przejście gry, to ścieżka Anioła jest naprawdę dobra - właśnie ze względu na bardzo mocną ochronę dla drużyny.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-18 20:14:03
18.11.2024 19:54
Arturo1973
86

Było kiedyś spolszczenie maszynowe do Kingmakera, ale niestety słabe. Kiepsko wyglądały zwłaszcza te fragmenty, które tłumaczyły tekst dosłownie, bez uwzględniania np. angielskich idiomów. Było nawet dosłowne tłumaczenie nazw własnych - dość kuriozalnie wyglądało przetłumaczenie Stag Lorda jako Lorda Jelenia...
Wrath of the Righteous ma już naprawdę solidne spolszczenie. Ogólnie rzecz biorąc, naprawdę warto zagrać w Kingmakera - choćby dla świetnej głównej fabuły, dla Amelii Tyler w roli Nyrissy. Wcale się nie dziwię, że Amelia Tyler została wybrana na narratorkę w Baldur's Gate 3.

18.11.2024 19:44
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Ten polski dubbing pasuje raczej do młodego Indy'ego, który pojawia się na samym początku filmu "Indiana Jones i Ostatnia Krucjata" :-)

18.11.2024 17:04
Arturo1973
86

Tak, poziom trudności w dalszych etapach nieco podskoczy :-) Będzie to widoczne przede wszystkim podczas walk z mini-bossami oraz bossami kończącymi dany akt. Warto więc mieć odpowiednio dobrany build i kompozycję drużyny. Powinieneś mieć postać w roli tanka, który jest w stanie wytrzymać mocne uderzenia, koniecznie potrzebna jest postać lecząca oraz usuwająca negatywne statusy. Jeśli trafisz na walkę, w której Twoje postaci będą tracić poziomy albo będą tracić wartość poszczególnych statów (np. wartość siły, zręczności itp.), a nie będzie w drużynie postaci to usuwającej, wówczas będziesz ginąć. Muszą być więc w drużynie postaci z odpowiednimi aurami, buffami, z większym przywróceniem, ze wskrzeszeniem itp. W przypadku najtrudniejszych walk warto próbować wybrać wersję w turach, gdy można się spokojnie zastanowić nad kolejnym ruchem.
Ja większość gry przechodziłem w trybie aktywnej pauzy, a tryb turowy włączałem tylko na najtrudniejsze walki. Jeśli jest się cierpliwym graczem, wówczas da się tę grę skończyć. :-)

18.11.2024 16:44
Arturo1973
86

Zarządzanie Krucjatą zostało, to jest stały element podstawowej wersji gry.

18.11.2024 16:34
odpowiedz
Arturo1973
86

Niesamowicie się ta gra rozrosła. :-) Dla fanów RPG jest to gra typu "must have", klasyk gatunku. Jeśli ktoś był fanem BG2 oraz obu części Icewind Dale, to obowiązkowo powinien zagrać w oba Pathfindery.
Jeśli natomiast ktoś dopiero zaczyna przygodę z Pathfinderami, to niech najpierw przejdzie grę na łatwym poziomie, albowiem od poziomu "Core" bardzo szybko się odbije.

18.11.2024 16:29
Arturo1973
86

Ja mam cały czas zachowanego sejwa w miejscu, w którym podejmuje się kluczową decyzję dotyczącą mitycznej ścieżki Roju. :-) Chyba kiedyś sobie tą ścieżką zagram. Ona jest raczej skrajnym wyborem, ponieważ wszyscy towarzysze opuszczają definitywnie główną postać i musisz do końca gry być samotnym Rojem :-) No i jest możliwość dość oryginalnego zakończenia losów Areelu Vorlesh już na samym końcu :-)

18.11.2024 16:08
Arturo1973
86

W Legionie grindowało się broń artefaktową - poziom broni oraz moc poszczególnych artefaktów. Ale "borrowed powers" do absurdu zostały rozwinięte w BfA - ulepszanie Heart of Azeroth oraz korupcje po wejściu rajdu Nyalotha: The Waking City. Doszło do tego, że wyścig o first killa (Mythic N'zoth) stał się de facto pay to win. Członkowie gildii Limit, która wygrała ten wyścig, potem przyznali, że wydali kilkanaście tysięcy dolarów na tokeny, aby na AH kupować itemki z najlepszymi korupcjami (Infinite Stars, Twilight Devastation oraz Ineffable Truth). Najlepsze korupcje najwyższego tieru dawały bardzo dużą przewagę. Nawet najlepszy gracz bez tych topowych korupcji na itemkach odstawał od reszty.
Dobrze, że coś takiego usunięto z gry, mam nadzieję, że to już nie wróci. Mam też nadzieję, że nie wrócą itemki Warforged i Titanforged.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-18 16:09:16
13.11.2024 23:07
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Jeśli ktoś naprawdę chce pograć TYM ZŁYM, to polecam wybrać Rój-Który-Kroczy (Swarm-That-Walks) w Pathfinder WotR. A jeśli ktoś chce nieco łagodniejszy wybór, to zawsze może wybrać ścieżkę Licha - można przyłączyć do drużyny i Królową Galfrey, i Stauntona Vhane'a zaraz po ich zabiciu :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-13 23:09:13
13.11.2024 23:03
odpowiedz
3 odpowiedzi
Arturo1973
86

Fajnie wygląda to dosłowne tłumaczenie "Podkopalnia" :-) Od razu przypomina mi się Garrosh Piekłorycz, Wichrogród, Illidan Burzogniewny, Sylvana Bieżywiatr itp. :-)

13.11.2024 12:08
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Jeśli ktoś chce bliżej poznać kulturę drowów, to polecam zagrać w Baldur's Gate 2 i odwiedzić Ust Natha.

12.11.2024 13:35
👍
Arturo1973
86

Na ZX Spectrum była to właśnie gra o nazwie "Panama Joe". :-) W ogóle czasy gier na ZX Spectrum, Atari, Commodore, to czasy wielu bardzo ciekawych platformówek, np. Jet Set Willy, Bomb Jack, Manic Miner, Jetpac, Head Over Heels, Antiriad, Exolon itd.

10.11.2024 11:26
odpowiedz
Arturo1973
86

Szczytem RTS-ów jest pierwszy Starcraft plus dodatek Brood War.

07.11.2024 10:54
odpowiedz
Arturo1973
86

Główna fabuła Andromedy była jak najbardziej w porządku, misje poboczne były już natomiast przeciętne. Ogólnie rzecz biorąc, jest to naprawdę dobra gra, ale nie jest aż tak świetna jak trylogia Mass Effect.

06.11.2024 21:34
Arturo1973
86

Ja zagrałem po raz pierwszy w DA: Origin w 2010 r., kilka miesięcy po premierze. Ta gra nie była nastawiona na jakąś rewelacyjną grafikę, spodobała mi się ze względu na scenariusz, klimat i ciekawe postaci.
Wydany prawie w tym samym czasie Mass Effect 2 (premiera na początku 2010 r.) miał o wiele, wiele lepszą grafikę.

03.11.2024 12:59
1
Arturo1973
86

Było jedno zakończenie ME3, które nie kończyło się śmiercią Sheparda - czerwony guzik i uzbieranie co najmniej 7800 punktów Military Strength (w polskiej wersji była to Łączna Siła Zbrojna). Przy czym początkowo uzbieranie aż tylu punktów było możliwe tylko poprzez robienie misji kooperacyjnych on-line, dopiero po jakimś czasie ten wymóg usunięto i można było to zakończenie uzyskać, grając całkowicie solo.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-03 13:09:26
03.11.2024 11:52
Arturo1973
86

Obecnie mamy dwóch królów:

Owlcat Games oraz Larian. Oba Pathfindery oraz BG 3 to świetne gry, absolutna czołówka gier RPG w historii. Te trzy gry to piękne nawiązanie do czasów, gdy na topie były dwa pierwsze Baldury oraz Planescape: Torment.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-11-03 11:57:13
02.11.2024 11:52
😜
odpowiedz
Arturo1973
86

Ja czekam na grę, w której pojawią się Eskimosi w bardzo ciepłych miejscach świata. Na przykład w Horizon: Zero Dawn byli Murzyni w miejscach, w których padał śnieg, a zatem niby dlaczego Eskimosów nie umieścić w grze rozgrywającej się w bardzo ciepłej strefie klimatycznej ?
W grach komputerowych lobby murzyńskie jest mocne, zaś lobby eskimoskie oraz indiańskie w ogóle nie mają siły przebicia...

01.11.2024 12:35
odpowiedz
Arturo1973
86

Chętnie zagram w remake pierwszego Wiedźmina. Ta gra ma bardzo dobry klimat, tylko że została zrobiona na dość starym silniku Aurora Engine.
Wystarczyło zagrać np. pod koniec 2007 roku w Wiedźmina 1 oraz w Mass Effect 1 - obie te gry zostały wydane w bardzo podobnym czasie, ale Mass Effect 1 miał wtedy silnik UE 3, który prezentował się o niebo lepiej niż Aurora Engine w pierwszym Wiedźminie.

30.10.2024 16:23
😉
odpowiedz
Arturo1973
86

Lich King czy Geralt ? Kto zwycięży ? ;-)

29.10.2024 01:36
1
Arturo1973
86

Co by jednak nie mówić, od pierwszego Baldura aż do Mass Effect 2 Bioware potrafiło naprodukować sporo rewelacyjnych gier. Po wydaniu Mass Effect 2 już było stopniowo coraz gorzej, już nie osiągnęli w kolejnych grach aż tak dobrego poziomu. Sknocenie scenariusza Mass Effect 3 już świadczyło o kryzysie.
Na przełomie lat 90-tych i początku XXI wieku tylko Black Isle Studios potrafiło dorównać grom Bioware. Black Isle Studios wydało dwa pierwsze Fallouty, potem ich opus magnum, czyli Planescape: Torment, potem dwie części bardzo fajnej gry Icewind Dale.
Tamte gry pokazały, że sercem gier RPG jest pomysł na scenariusz, na ciekawe postacie, a sama grafika nie musi być rewelacyjna.

28.10.2024 09:54
👍
Arturo1973
86

Też tak ostatnio zrobiłem. :-) Grałem postacią Seldarine Drow - w Gaju Druidów wszyscy patrzyli na mnie spode łba, a druidzi nawet wyraźnie zapowiedzieli, że tu nie ma miejsca dla drowów. Z kolei w obozie goblinów wszyscy kłaniali mi się nisko i traktowali niczym osobę królewską. :-)

25.10.2024 10:46
😁
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Jeśli dobrze pamiętam, ten mount w czasach BfA kosztował 5 milionów złota w grze. Ludziska kupowali wówczas kilkanaście tokenów, żeby go zdobyć i wydali w ten sposób nawet ponad 1000 złotych. :-)

24.10.2024 13:39
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Ja bym nie liczył Andromedy jako ME4, ponieważ tam były zupełne inne postaci. Była tylko wzmianka o tym, że ojciec rodzeństwa Ryderów (Alec Ryder) korespondował z Liarą T'Soni w sprawach naukowych. Pojawiło się też nawiązanie do N7. Nie była to jednak kontynuacja historii z pierwszych trzech części Mass Effecta.
Zdecydowanie wolałbym, aby ktoś zrobił od nowa ME3 z zupełnie innym scenariuszem, w którym np. dalej jesteśmy w ekipie Człowieka Iluzji zamiast przeciwko niemu walczyć. No i oczywiście z zakończenia ME3 trzeba byłoby wywalić tego gwiezdnego dzieciaka z kolorowymi przyciskami. Skoro cały czas zbieramy sojuszników do walki przeciwko Żniwiarzom, to niech końcowa bitwa rozstrzygnie się właśnie w ten sposób, a nie za pomocą kolorowych przycisków. Można by też wdrożyć pomysł, w którym wykorzystujemy wiedzę Protean (dzięki odnalezieniu Javvika) do ostatecznego zniszczenia Żniwiarzy.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-24 13:40:31
21.10.2024 15:33
😃
Arturo1973
86

Jest takie angielskie słowo, które trafnie oddaje, czym naprawdę jest woke - tym angielskim słowem jest MADNESS :-)

19.10.2024 13:45
odpowiedz
Arturo1973
86

Teraz już po ostatnich zmianach oraz z językiem polskim Dragon's Dogma 2 wygląda naprawdę nieźle. Tylko endgame'owa zawartość (The Unmoored World) jest trochę zbyt krótka. Przydałoby się coś w stylu Bitterblack Isle z pierwszej części DD.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-19 13:45:47
19.10.2024 13:42
Arturo1973
86

Dlatego powinna dostać DLC w stylu Dragon's Dogma: Dark Arisen. Tam wówczas dodano Bitterblack Isle, na której można było spędzić wiele godzin w drodze do finałowego bossa instancji. Najlepsze miejsca w pierwszej części Dragon's Dogma to były właśnie miejsca endgame'owe, czyli Everfall oraz Bitterblack Isle.

16.10.2024 03:03
Arturo1973
86

@ BigBadSnake - natomiast ja najbardziej lubię Show No Mercy i właśnie South of Heaven. Show No Mercy to taki jeszcze surowy, nawet trochę punkowy Slayer, natomiast w South of Heaven lubię te wolniejsze kawałki, a przede wszystkim rewelacyjny klimat utworu tytułowego, czyli właśnie "South of Heaven".

14.10.2024 20:01
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

W 2000 r. zagrałem i w Planescape: Torment, i w Baldur's Gate 2. :-) Co za rok :-) Oczywiście Planescape: Torment ma oficjalną datę wydania w grudniu 1999 r., czyli to była najlepsza gra 1999 roku.
Baldur's Gate 2 był dużym krokiem naprzód w porównaniu z pierwszym Baldurem. Baldur 2 był znacznie większy, miał ciekawszą fabułę, ciekawszego głównego wroga - Irenicusa. No i chyba jak do tej pory to najlepiej zdubbingowana gra w Polsce - Gabriela Kownacka (rewelacyjny głos Viconii), Piotr Fronczewski, Krzysztof Kolberger, Jan Kobuszewski, Marek Perepeczko, Henryk Talar, Wiktor Zborowski i in.
Ciężko wybrać, czy grą roku 2000 był Baldur 2, czy Diablo 2. To są zdecydowanie inne gry. Na pewno w swoich kategoriach są to nadal arcydzieła i wzorce do naśladowania. Na pewno Diablo 2 okazało się zdecydowanie najlepszą częścią serii Diablo. Ponieważ trochę bardziej wolę gry RPG, dałbym pierwsze miejsce w 2000 r. Baldurowi 2, zaś Diablo 2 umieściłbym na drugim miejscu.
3 miejsce w 2000 roku dałbym Icewind Dale. To była świetna gra, ale ciut gorsza niż Baldur 2 i Diablo 2. W Icewind Dale było już więcej walki niż w Baldurze 2, a tym bardziej więcej walki niż w Tormencie. Nie był to jednak h&s typu Diablo, lecz RPG nastawiony bardziej na walkę niż na "przegadanie" oponentów.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-14 20:06:40
13.10.2024 00:41
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
Arturo1973
86

Skoro już wklejacie okładki Slayera, to warto byłoby wkleić najlepszą, czyli okładkę albumu "South of Heaven".

08.10.2024 11:04
Arturo1973
86

Remaster jest bardzo dobry i wystarczający. Podobnie jak remaster pierwszych dwóch Baldurów.

08.10.2024 11:03
Arturo1973
86

Pathfinder: Wrath of the Righteous to rewelacyjna gra, ale mogłaby mieć jakieś skróty, aby częściej ją przechodzić za pomocą różnych buildów. Ja przeszedłem Pathfinder WotR już 3 razy (Azata, Anioł, Trickster) i chętnie bym jeszcze przeszedł inne mityczne ścieżki, ale już nie za bardzo chce mi się robić te wszystkie akty. Mam niby save w Drezen, przed wyborem ścieżki mitycznej, ale to i tak jest później daleka droga do skończenia gry.
Osobiście wcale nie oceniam Kingmakera niżej niż WotR. Kingmaker może i powoli się rozkręca, ale ten główny scenariusz z Nyrissą i Lantern Kingiem to jest rewelacyjny pomysł. Dla mnie osobiście oba Pathfindery to są najlepsze gry tego gatunku właśnie od pięknych czasów Tormenta, Baldura 1-2, Icewind Dale 1-2. Pathfinder Kingmaker jest mniej znany i mniej doceniany niż Wrath of the Righteous, ponieważ nie ma nadal zbyt dobrego polskiego tłumaczenia (wersja maszynowa była niestety słaba) i nie było łatwo o solucję w polskim języku. Ja Kingmakera przechodziłem na podstawie solucji zamieszczanych na stronach anglojęzycznych, np. na Neoseeker.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-08 11:17:30
08.10.2024 10:54
Arturo1973
86

W Planescape Torment nie było jakoś przesadnie dużo walki. W Baldurach 1-2 oraz Icewind Dale 1-2 walki było znacznie więcej. W Planescape Torment sporo problemów można było rozwiązać rozmową, jeśli się miało dobrze rozwiniętą Mądrość. Nawet końcowego bossa można było "przegadać" i w ten sposób zakończyć grę. Niższą Dzielnicę oraz Dzielnicę Urzędników można było właściwie w całości przejść bez walki, odpowiednio prowadząc rozmowy. Najwięcej walki było już pod sam koniec: Baator, Zniszczona Klątwa, Forteca Żalu.

08.10.2024 10:51
Arturo1973
86

.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-08 10:54:08
06.10.2024 11:54
odpowiedz
Arturo1973
86

Zbyt nowa na remake. Remaster by wystarczył. Na przykład wydanie Mass Effect Legendary Edition było remasterem i wystarczyło w zupełności do tego, aby Mass Effect 1 wyglądał naprawdę bardzo dobrze.

04.10.2024 04:11
3
odpowiedz
Arturo1973
86

Ciekawe, kiedy Ubisoft się zorientuje, że sam scenariusz tej gry jest - delikatnie rzecz ujmując - niezbyt wciągający...

04.10.2024 04:07
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Przypomniał mi się addon z World of Warcraft - "Shut up, Rhonin !" :-)
Ludzie mieli dość tego ciągłego wykrzykiwania "Citizens of Dalaran! Raise your eyes to the skies and observe!"

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-04 04:09:22
03.10.2024 12:01
odpowiedz
Arturo1973
86

Coraz więcej nawiązań do Diablo 2, ponieważ Blizzard zdaje sobie sprawę z tego, że to była zdecydowanie najlepsza część całej serii Diablo.

02.10.2024 17:14
Arturo1973
86

@ Kwisatz_Haderach

Guild Wars 2 wyróżnia się czymś innym - bardzo dobrymi walkami z world bossami (Tequatl the Sunless chociażby) oraz bardzo ciekawymi wydarzeniami w otwartym świecie. Są przecież w GW2 takie eventy, które wymagają udziału kilkudziesięciu osób i trwają 1-2 godziny. Natomiast pod kątem instancji (rajdy, dungi) to Blizzarda jeszcze nikt nie zdetronizował. W sumie też rajdowanie w WoWie potrafiło ludzi nauczyć kiedyś cierpliwości. Obecnie zauważyłem, że młodsze pokolenie graczy jest zdecydowanie mniej cierpliwe. Oni chyba nie byliby w stanie progresować miesiącami jednego bossa, np. Lich Kinga 25 HC :-)

02.10.2024 14:44
Arturo1973
86

@ Kwisatz_Haderach

WoW miał przez kilka lat gorszy okres, ale co by nie mówić - rajdy i dungi Blizzard robi naprawdę znakomite. Nawet w czasach słabszych dodatków potrafił wypuścić takie perełki, jak Ny'alotha: The Waking City czy Castle of Nathria.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-10-02 14:50:22
02.10.2024 14:35
odpowiedz
4 odpowiedzi
Arturo1973
86

20-letni World of Warcraft ma znacznie lepiej zrobione dungeony niż ten świeży Throne of Liberty...

26.09.2024 12:48
odpowiedz
Arturo1973
86

Terminator 2 oraz Gorączka to dwa najlepsze akcyjniaki w historii kina.

17.09.2024 11:56
odpowiedz
Arturo1973
86

Ten utwór "muzyczny" to straszny crap...

09.09.2024 13:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Cóż, w tamtym okresie nie było na mapie Europy państwa o nazwie Polska. Warszawa należała do Królestwa Polskiego, które było zintegrowane z Cesarstwem Rosyjskim. A po upadku Powstania Styczniowego funkcjonowała jeszcze nazwa "Kraj Nadwiślański", ponieważ po roku 1867 Rosjanie de facto znieśli autonomię Królestwa Polskiego.
A tak z innej beczki - czy Adam Mickiewicz był Polakiem, czy może Litwinem, skoro napisał "Litwo, ojczyzno moja..." :-)

08.09.2024 15:13
Arturo1973
86

@ boy3

Wrath of the Righteous ma bardzo dobrej jakości spolszczenie fanowskie. Jeśli chodzi o Kingmakera, to tam też się pojawiło spolszczenie, ale słabej jakości - tłumaczenie maszynowe, co oznacza, że w wielu miejscach tłumaczono tekst dosłownie, a w konsekwencji jest on przetłumaczony dość dziwacznie.
W każdym razie oba Pathfindery są znakomite - zwłaszcza dla graczy wychowanych na dwóch pierwszych Baldurach oraz na dwóch częściach Icewind Dale.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-09-08 15:14:51
07.09.2024 09:24
😃
1
Arturo1973
86

@ boy3
Grałem nie tylko w Neverwinter Nights 2: Maskę Zdrajcy, ale również w Overlorda :-)

06.09.2024 23:43
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Arturo1973
86

Pomysł z usunięciem kijanki i w ten sposób rezygnacją ze specjalnych mocy przypomina mi trochę zakończenie dodane w Cyberpunk 2077: Widmo Wolności. V przyjmuje pomoc od pani Prezydent, ale już nie będzie mógł korzystać z jakichkolwiek wszczepów.
Te wszystkie złe zakończenia dodano, bo gracze narzekali, że w BG3 granie wyjątkowym okrutnikiem niewiele zmienia w grze. Na pewno wcześniej znacznie większe możliwości grania złą postacią dawał Pathfinder: WotR - tam, wybierając mityczną ścieżkę Licha lub Demona, można było poszaleć. A gdy wybierało się mityczną ścieżkę Roju-Który-Kroczy, to dosłownie wszyscy towarzysze odchodzili i już nie można było z nimi kontynuować wspólnej podróży. Gracz jako Rój-Który-Kroczy niszczył i pochłaniał wszystko, co stanęło mu na drodze.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-09-06 23:58:10
06.09.2024 10:50
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Nie ma w tym nic złego, że gra się zmienia i rozbudowuje. Na przykład Pathfinder: Wrath of the Righteous dostał już kilka DLC od momentu pierwszego wydania tej gry. Kiedyś Baldur's Gate 2 też się zmieniał - dodano nowe postaci (do których nie było polskiego dubbingu), a następnie wydano Tron Baala.

05.09.2024 19:46
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Ostatnim naprawdę dobrym dodatkiem WoWa był Legion, a potem było już kiepsko.
The War Within wygląda jak na razie zaskakująco dobrze. Osobiście chciałbym, aby WoW odżył i wrócił do czasów swojej świetności. Ja osobiście już nie wrócę do hardcorowego rajdowania jak to było 10-15 lat temu, ale chętnie pogram sobie jako typowy casual.
Jeszcze tylko przypomnę, że my Europejczycy dostaliśmy dostęp do WoWa w lutym 2005 roku, czyli teraz w listopadzie to będzie 20-ta rocznica tej pierwszej wersji, dostępnej początkowo tylko w USA. W styczniu 2005 roku w WoWa zaczęli grać Koreańczycy, a Europa - od lutego 2005 roku.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-09-05 19:53:37
02.09.2024 20:33
Arturo1973
86

@ Kwisatz_Haderach

Niby rajdy coraz bardziej skomplikowane, a w rzeczywistości first kille są znacznie szybciej niż kiedyś. :-) Pojawiło się wiele przydatnych AddOnów, a poza tym - są gildie od lat specjalizujące się w rajdach i walczące sportowo o first kille :-)
Ja to jeszcze pamiętam męczarnie na M'uru, wiele tygodni podejść do Lich Kinga 25 HC itp. Zresztą first kill Lich Kinga 25 HC na świecie był bodajże po kilku tygodniach. Teraz to ciężko sobie wyobrazić, aby na first killa na świecie czekało się tygodniami.
Miło wspominam te czasy hardcorowego rajdowania, ale już do nich nie wrócę. Teraz nadszedł czas na casualowe, spokojne granie. :-)

02.09.2024 19:41
2
Arturo1973
86

Jeśli szukasz towarzyskiego, miłego community, to zdecydowanie najłatwiej takich ludzi znaleźć w Guild Wars 2. Jeśli chodzi o WoWa, to jest z tym różnie. Jednak spokojnie w WoWie można również spotkać fajnych ludzi, bardzo dobrze prowadzone gildie. W WoWie toksyczne osoby są zwłaszcza tam, gdzie jest parcie na sukces, na top progress rajdów, na bycie w czołówce pvp. Natomiast jeśli chcesz grać spokojnie, bez szaleńczego parcia na bycie top, wówczas nie będzie Ci trudno znaleźć fajnych ludzi w WoWie.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-09-02 19:42:57
02.09.2024 19:17
Arturo1973
86

@ Kwisatz_Haderach

Ten pomysł ze "stay a while and listen" jest rzeczywiście bardzo fajny, przy czym to nie jest nowość w MMO. Wcześniej już był wykorzystywany od dość dawna w Guild Wars 2.

02.09.2024 19:06
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Początek The War Within jest rzeczywiście bardzo dobry. Bardzo ładna muzyka, ciekawe lokacje ze szczególnym wskazaniem na Hallowfall.
Widać, że chyba inne osoby piszą scenariusz niż autorzy potwornie nudnych BfA i Shadowlandsów.
Mi nawet odpowiada więcej contentu dla pojedynczego gracza, ponieważ już nie mam tyle czasu na grę, ile miałem 10 czy 15 lat temu. Kiedyś siedziało się godzinami, tygodniami na ostatnim bossie, aby zdobyć Ahead of the Curve, a potem nawet Cutting Edge. Nadal pamiętam zabicie Mythic Archimonde'a po nieco ponad 900 podejściach :-) To były fajne czasy, fajna ekipa w gildii, ale już w Legionie wszyscy się rozeszli ze względu na brak czasu, więcej obowiązków w życiu.
Teraz chyba szykuje się dobry dodatek, aby wrócić i tym razem pograć już jako casual..

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-09-02 19:08:53
01.09.2024 12:00
odpowiedz
Arturo1973
86

Skusiłem się na powrót do WoWa i faktycznie jest duża zmiana na plus. Wreszcie przyjemne levelowanie z ciekawą historią. Wreszcie reputacje są wspólne (prawie 20 lat trzeba było czekać na tę zmianę). :-) Blizzard zrezygnował też z głupkowatego pomysłu, że latanie zostanie odblokowane po kilku miesiącach i po wbiciu różnego rodzaju achievementów. Latanie jest od razu w wersji skyriding. Rozbudowana oferta, jeśli chodzi o sposoby farmienia lepszego gearu. Oby to był zwiastun lepszych czasów WoWa.

30.08.2024 10:44
odpowiedz
Arturo1973
86

Ile razy trzeba przypominać - scenariusz musi być CIEKAWY, a nie musi być koniecznie przeładowany tekstem.

27.08.2024 21:41
odpowiedz
Arturo1973
86

Lies of P to bardzo dobra gra BEZ otwartego świata. Nie ma potrzeby tego zmieniać.

25.08.2024 10:59
👍
Arturo1973
86

Sporo tych kwestii wyjaśnia sama końcówka gry, a zwłaszcza True Ending, czyli dodatkowe zakończenie i dodatkowy filmik, który się odpala po zaliczeniu True Ending. Nie będę tu spojlerował - po protu zachęcam do przejścia gry w całości, łącznie z True Ending.

24.08.2024 11:35
Arturo1973
86

Z YouTuberów na pewno Demonidias i Kondzio.

24.08.2024 11:33
👍
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Gra się sprzedaje bardzo dobrze, ponieważ nie jest trudna. I bardzo dobrze. Jest to ukłon właśnie w stronę bardziej casualowego gracza, który nie chce się męczyć i ginąć po kilkanaście razy na jednym bossie. Owszem, końcowe bossy w samym finale są już wymagające, ale w sumie tego należało oczekiwać. Na pewno Wukong to nie jest gra, w której co chwilę pokazuje się ekran "You Died"...
Mi się grało bardzo dobrze i przyjemnie, skończyłem grę wczoraj wieczorem. Za jakiś czas zapewne przejdę sobie NG+.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-24 11:38:34
20.08.2024 23:40
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Mi najlepiej się grało w część 2 i 3. Od części 4 już mi się ta gra przestała podobać. Te wczesne wersje miały swój urok. Pamiętam, że drugą Cywilizację uruchamiało się jeszcze pod Nortonem.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-20 23:43:07
20.08.2024 21:55
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Mi się bardzo przyjemnie gra w Wukonga, lubię takie chińskie starożytne klimaty. Ale chyba ta gra jest zbyt łatwa. Albo może ona nie jest grą typu souls-like. Kilka pierwszych bossów przeszedłem bez problemu bez ani jednego zgonu, a pierwszy zgon zaliczyłem dopiero na bossie niedźwiedziu (Czarny Niedźwiedź Guai), który jest końcowym bossem 1 rozdziału.

20.08.2024 15:56
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Arturo1973
86

Jak na razie faktycznie walka jest bardzo płynna i przyjemna. Grafika znakomita, no i poziom trudności nie jest wyśrubowany. Po dwóch godzinach gry stwierdzam, że jest znacznie łatwiejsza np. od Sekiro.
Polecam włączyć chińskie dialogi i polskie napisy.

20.08.2024 15:41
odpowiedz
Arturo1973
86

Już gram i wszystko działa bardzo dobrze. Gra wygląda naprawdę ładnie. Walka jest przyjemna, nie jest skomplikowana. Na pewno jak do tej pory gra jest znacznie łatwiejsza niż chociażby Sekiro.
Zdecydowanie polecam włączyć język chiński w dialogach plus polskie napisy.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-20 15:48:44
16.08.2024 13:19
odpowiedz
Arturo1973
86

Oba Pathfindery zdecydowanie warto kupić. Są to idealne gry dla kogoś, kto był miłośnikiem dwóch pierwszych Baldurów oraz dwóch Icewind Dale. Różnią się natomiast od Planescape: Torment, ponieważ w Pahfinderach jest dużo więcej walki niż w Tormencie.
Rogue Trader to pierwsza gra Owlcata, która ma tylko turowy system walki. Też jest warta kupienia, choć ja osobiście wolę oba Pathfindery, nie jestem fanem świata Warhammera. Jeśli natomiast ktoś lubi świat Warhammera, to Rogue Trader będzie dla takiej osoby pozycją obowiązkową.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-16 13:19:53
16.08.2024 13:08
odpowiedz
Arturo1973
86

W BG2 Enhanced Edition jest polski dubbing - również w Tronie Baala. Tylko wyjątkowo nie ma polskiego dubbingu w przypadku postaci dodanych później. Chodzi tu o takie postaci, jak Neera, Hexxat i Rasaad.

15.08.2024 20:27
odpowiedz
3 odpowiedzi
Arturo1973
86

Zwiastun świetnie zrobiony. Mam nadzieję, że fabuła będzie również świetna. Oby tylko głównym przeciwnikiem nie był Arcydemon v. 2.0., bo to już przerabialiśmy. Był już Arcydemon, był już Koryfeusz, a więc teraz niech głównym złolem będzie ktoś inny.

15.08.2024 20:25
1
Arturo1973
86

Te piosenki w Inkwizycji były całkiem fajne, miały swój klimat. W ogóle Inkwizycja miała bardzo dobrą muzykę, a Main Theme to arcydzieło. Trevor Morris odwalił kawał dobrej roboty.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-15 20:28:08
12.08.2024 10:33
odpowiedz
Arturo1973
86

Starcraft okazał się być opus magnum gier RTS. Później już po prostu nikomu nie udało się stworzyć aż tak dobrej gry, dlatego kolejne były wyraźnie gorsze.

09.08.2024 10:50
1
Arturo1973
86

Nadal najlepiej skonstruowanym romansem w całej serii Baldur's Gate jest romans z Viconią z Baldura 2 - dokończony w Throne of Baal. Wielka szkoda, że postać Viconii została tak zeszmacona w Baldurze 3. Kto wpadł na taki pomysł...???
Viconia była najlepszą postacią w BG 2, zresztą już w BG 1 była bardzo przydatna w drużynie (aczkolwiek bez opcji romansowania).
Jeśli ktoś chciał mieć w BG 2 "evil" skład, to oczywiście brało się Viconię, Korgana i Edwina :-)

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-09 10:56:18
07.08.2024 14:44
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

Myślałem, że może zrobili taką arenę jak w Dark Souls 2 podczas walki z Dragonriderem. Tam przy właściwym ustawieniu się i odskoku w odpowiednim momencie boss spada i od razu ginie...

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-08-07 14:45:18
07.08.2024 13:45
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Jest złoty i dodatkowo brązowy medal.

06.08.2024 13:42
Arturo1973
86

Można zrobić tak, jak Owlcat w Pathfinderach - przełączanie się w każdym momencie z trybu turowego na tryb z aktywną pauzą. Tak jest lepiej, bo tryb turowy wówczas można włączyć tylko w przypadku naprawdę trudnych walk. Natomiast w przypadku łatwych walk można spokojnie robić je szybciej w trybie z aktywną pauzą.
Co ciekawe, Owlcat w swojej ostatniej grze - Rogue Trader - zrobił tylko wersję walki turowej, co mnie zdziwiło. Rozwiązanie z Pathfinderów jest lepsze, bo daje wybór.

05.08.2024 12:00
2
Arturo1973
86

Ja też pamiętam, gdy wychodziła perełka za perełką - Baldur 1, Planescape: Torment, Baldur 2, Icewind Dale 1 i 2, Neverwinter Nights.

03.08.2024 20:09
odpowiedz
1 odpowiedź
Arturo1973
86

Pierwszy Titan Quest nie miał jakiejś zwalającej z nóg grafiki, a mimo to była to bardzo dobra gra.

03.08.2024 20:08
Arturo1973
86

Warto, jak najbardziej. Świetna gra.

01.08.2024 16:54
1
Arturo1973
86

Pierwszy Starcraft to najlepsza gra RTS w historii gier. Dodatek Brood War też był super. Potem jeszcze Wings of Liberty trzymało dobry poziom, choć nie dorównało pierwszemu Starcrafowi. Niestety, im dalej w las, tym było nudniej. W ogóle fabuła drugiego Starcrafta mi się nie podobała - najpierw przywracamy Kerrigan do ludzkiej postaci, a wkrótce ona znowu wraca do zergów. Na samym końcu Kerrigan znowu się diametralnie zmienia i jako jakaś anielica wszystkich ratuje.

29.07.2024 12:18
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Co ciekawe, sporo tego typu gier sportowych (dotyczących nie tylko igrzysk) było w czasach ZX Spectrum, Atari, Commodore...I naprawdę były to bardzo udane gry.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-07-29 12:19:06
24.07.2024 12:23
odpowiedz
Arturo1973
86

Aby zdobyć legendarny Srebrny Miecz Sfery Astralnej w 1 akcie, wcale nie trzeba żadnych udziwnień - wystarczy użyć zaklęcia Rozkaz - Puść na Vossie (w tym miejscu, w którym Voss wylądował na czerwonym smoku, a więc na Górskiej Przełęczy). Zaklęcie to ma np. Shadowheart. Jedyny problem jest taki, że nie daje ono 100% szansy, więc warto zrobić save i wgrywać aż do skutku.

15.07.2024 14:21
😊
odpowiedz
Arturo1973
86

Skoro w Tajlandii jest tajski boks, to w Polsce jest polskie karate - w czym problem, hehe...

28.06.2024 07:35
Arturo1973
86

Ja coraz częściej widzę współcześnie wręcz chorobliwą niecierpliwość u ludzi. Być może to jest w ogóle problem obecnego młodego pokolenia, nie tylko w grach. Gdy zaczynałem grać w WoWa w 2005 roku (w Europie WoW wystartował w lutym 2005 roku), to ludzie, z którymi grałem, doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że zbieranie lepszego gearu, bonusów setowych itp., wymaga czasu, kilku miesięcy. Przedzieranie się przez nowe rajdy wymaga nauki, czasu, cierpliwości - kilkudziesięciu, a nawet kilkuset prób. Na przykład u nas w gildii Lich King 25 HC padł po 3 miesiącach cierpliwych prób :-) Owszem, trafiały się w pierwszych latach WoWa osoby toksyczne, ale stanowiły one wyjątek i większość nie chciała z nimi grać. Jeśli ktoś nie ma cierpliwości, nie potrafi dogadywać się z grupą innych osób, patrzy tylko na siebie, to ciężko mu będzie na dłużej odnaleźć się w grach MMO.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-06-28 07:43:52
28.06.2024 00:09
odpowiedz
Arturo1973
86

Dragon Age 2 była naprawdę dobrą grą z całkiem ciekawą fabułą. Jej problemem było to, że po prostu nie dorównywała genialnemu Dragon Age: Origins.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-06-28 00:12:11
27.06.2024 10:07
1
odpowiedz
Arturo1973
86

Tak na marginesie - Dark Messiah of Might and Magic to naprawdę dobra gra. Przydałoby się jej odświeżenie, np. takie, jakie dostał Mass Effect 1.

25.06.2024 02:40
odpowiedz
Arturo1973
86

Fajnie się grało w tego typu gry, gdy człowiek był 10-15 lat młodszy, znajomi z gildii również byli 10-15 lat młodsi i było wówczas znacznie więcej czasu na wspólne granie.
W WoWie praktycznie z tymi samymi znajomymi grałem od 2004 roku aż do dodatku Legion. Potem widziałem, jak gildia zaczyna się wykruszać, ludzie mają coraz mniej czasu, a i sama gra robi się coraz mniej ciekawa. Jednak te wszystkie lata wspólnej gry, wspólnych rajdów wspominam bardzo dobrze.

22.06.2024 10:48
😂
odpowiedz
Arturo1973
86

Napij się pan, panie Gerwant. Jeszcze rozchodniaczka.

21.06.2024 11:44
😜
odpowiedz
Arturo1973
86

Czyli gracze Cyberpunka 2077 poczują się niemal jak ENGRAM.

18.06.2024 14:10
odpowiedz
Arturo1973
86

Ten grzyb Noblestalk ma też polskie tłumaczenie w grze, o czym można spokojnie wspomnieć - Zacnorośl. Jest on tam, gdzie można uratować Baelena Kościaną Opończę w Podmroku.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-06-18 14:14:46
18.06.2024 13:31
odpowiedz
Arturo1973
86

Nie jest to dobry pomysł. Pamiętam, że największą frajdą w WoWie były właśnie rajdy ze znajomymi z gildii, ta wielka radość całej grupy, gdy udało się zabić najtrudniejszego bossa na rajdzie.
Natomiast rajdy z poprzednich dodatków powinny być jak najbardziej dostosowane do solowania - nawet na mythicu.

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-06-18 13:34:43
17.06.2024 14:19
😃
odpowiedz
Arturo1973
86

NPC-e będą podchodzić do głównego bohatera i cytować fragment filmu "Godziny Szczytu" - "What's up, my Nigga?" (kwestia wypowiadana w barze przez Jackie Chana).

post wyedytowany przez Arturo1973 2024-06-17 14:19:32
15.06.2024 01:07
3
odpowiedz
Arturo1973
86

Dragon Age: Origin nie miało otwartego świata, a było rewelacyjną grą.

14.06.2024 18:20
odpowiedz
Arturo1973
86

"Nienawistny" Elon Musk - dlaczego nienawistny ??? Jeśli się z czymś nie zgodził, to od razu musi być nienawistny ???

11.06.2024 22:43
👍
odpowiedz
Arturo1973
86

Ja mam te bossy zabite na trzech postaciach, ale DLC będę grał Astrologiem, który jest bardzo wykokszony.

11.06.2024 20:51
😜
odpowiedz
Arturo1973
86

Jeśli będzie Varrik Tethras, to całkiem nieźle. Mogliby jeszcze pijaka Oghrena dodać do kompanii.

11.06.2024 15:14
😃
2
odpowiedz
Arturo1973
86

Kurde, myślałem, że będzie można odtworzyć pijaka Oghrena.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl