Tylko, że jak Sandfall zobaczyło wielką gwiazdę z BG3, to wiadomo. Ona by mogła powiedzieć nowopowstalemu studiu „hej, chce u Was być jakaś postacią!” I pewnie nawet żadnych próbek nie musiałaby wysyłać.
Chcieli pół miliona, zebrali z uśnięciem fejkowych 480 i już nie da się zrobić gry? Niezły scam
Już niedługo post i tym, że jakiś developer pierdnął podczas grania w Crimson Desert.
To jest niepojęte, że takie korporacje w ogóle istnieją, a co dopiero są warte sryliardy dolarów. Jest mega hejt od lat na generatywne AI. Nie dlatego, że jest to złe, a dlatego, że wszystko wygląda tak samo przy okazji podpierdzielając zasoby często chronione prawem autorskim i wypluwające mix. Doszło do tego, że AI uczy się od… AI, dlatego wszystko jeszcze bardziej wygląda tak samo, niezależnie od modelu AI. Oni zamiast tego zaniechać, albo chociaż zrobić to dobrze, zrobili to w najgorszy możliwy sposób. Zamiast zasobów do uczenia się przygotowanych typowo indywidualnie pod to rozwiązanie (bo wygląda to fenomenalnie, problemem jest to że wygląda jak AI slop), to jako bazę użyli tego, co już jest w sieci. Gdyby deweloperzy sami przygotowali statyczne obrazy czy nawet genialnej jakości modele 3D, których nie musieliby optymalizować więc mogliby zrobić dosłownie wszystko, później zrobili to jako materiał do uczenia się, to faktycznie mielibyśmy przełom i gry wyglądałyby genialnie i zgodnie z zamysłem twórczym, bez ograniczeń sprzętowych. Tymczasem takie podejście pokazuje lenistwo i tylko utwierdza w fakcie, że to się „zateguje” DLSSem.
I będzie tylko na kartach serii RTX7xxx, które będą niedostępne i za 7050 zapłacimy 2 tyś dolarów?
Najpewniej to żadnego trzeciego dodatku nie będzie, sensacja się w necie klika, więc ktoś sobie to ubzdurał.
Szkoda tylko, że po Steam Cut i podatkach dostanie z tego 50%. Niecałe 60 tys zł w 4 lata to tragedia, jeśli robił to full time. Jeśli side hussle no to fajne, opłacalne hobby.
Jak będzie można obejrzeć Dragon Balla i usłyszeć, że SONGO jest Super Garnier Extraorinejr to jestem kupiony.
Kiedyś to gracze słali groźby śmierci deweloperem. Dzisiaj jest na odwrót :D
Czyli szefem giereczkowa zostaje znowu ktoś bez podłoża w branży. Na najwyższych szczeblach tych wszystkich molochów gamingowych to już tylko czysty biznes, a ja się łudziłem, że jest tam jeszcze taka ostania iskierka pasji do gier. Phil był populistą, na początku fajnie się tego słuchało, nawet miało to jakieś przełożenie na jakość, później coraz gorzej, ale tak jak poprzednicy pisali - coś czuję że faktycznie jeszcze za nim zatęsknimy.
Takie lamentowanie bez kontekstu. Gościu pewnie dostał multum ofert, tylko że nie były to tuzy branży więc nawet na takie oferty nie odpowiadał. Typ z takim CV nawet nie spojrzy na podrzędne studio Indie, jak już to szukał tylko w AAA i płacze, że nie ma pracy.
Ale taką ekranizację 1 i 2 to bym sobie obejrzał jednak. Z dzisiejszą technologią miotanie zaklęć przez Irenicusa i to rozpadanie się zakapturzonych czarodziejów na kawałki byłoby ekstra!
Już myślałem, że kolejny pograł przedpremierowo na horom curke.
Pamiętam, jak grało się w Diablo na Battle.necie i jak domowy telefon dzwonił (nie to, żeby były jeszcze jakieś inne w tamtych czasach) to się krzyczało „matka! Nie odbieraj, bo Bhaalla robię!” :D kiedyś to byli czasy.
Tylko, że Ty opierasz się na naukach z filologii polskiej. Nie jestem zaznajomiony na tyle z ich rozumowaniem baśni, być może jest takie samo, a być może inne.
Czyli już w drugą gierkę przed premierą zagrał, czy to inny człowiek? Jak ten sam, to mogę się założyć że w Elder Scrolls VI też zagra przed premierą na tą samą historyjkę :D
Ktoś tu chyba nie wie o czym mówi. Wyll to warlock nie wojownik. Warlock dobrze zbudowany to faceroll i jest tak mocny, że na zwykłym poziomie trudności możesz grać tylko nim.
Toć to świetna opcja, nie rozumiem narzekań. Ja chętnie bym kupił kompa teraz, ale jeszcze mnie nie pogrzało, żebym kupował całego kompa z podwójną ceną podbitą przez głupią pamięć - niegdyś najtańszy element konfiguracji. Przełożyłbym sobie kości ze starego kompa i poczekał na unormowanie, czy jakieś rozwiązanie problemu.
Przywalili się do Playa, gadają coś o Vectrze, a od ponad 10 lat KAŻDY operator telekomunikacyjny ma taki rabat, który jest odbierany za nieterminową płatność. Oni wypełzli dopiero spod kamienia czy co?
Korzystanie z AI, a użycie zasobów przez AI wygenerowanych to dwie różne rzeczy. To, że scenarzysta pytał o dowcipy i zainspirowało go to do umieszczenia jakichś swoich własnych w grze, nie znaczy, że gra jest robiona przez AI. Jeśli artysta szukał refek do splash arta i poprosił o pomoc AI, albo nawet AI mu wygenerowało refke, ale artysta później inspirując się namalował obraz sam, tylko się inspirując, to nie znaczy, że w grze było UŻYTE AI. Ludzie są tak przewrażliwieni, że to już jest śmieszne.
Generalnie wystarczy robić dobre gry, nie monetyzowac ich na siłę. Jak to Swen Vincke powiedział, wystarczy robić dobre gry z pasją i dla graczy, a nie dla księgowych i zysków, a zyski same przyjdą jako „skutek uboczny”
No ja ograłem chyba łącznie ponad 100 modów, a gra i tak mi wywala co chwila :) działać działa, ale z 5 minut i Access Violation - niezależnie czy z workshopa czy ręcznie, niezależnie czy mam nasrane modów, czy tylko Złote Wrota, Uniona I Dx11. Porażka totalna.
Z tym TES VI coś może być na rzeczy. Naprawdę nikt jeszcze nie widział co Bethesda wstawiła na swój profil chyba wczoraj, czy przedwczoraj? Zadziwiła mnie ta cisza.
O co chodzi z tym, że oni „dodają” do abonamentu gry, które już tam są? Żeby się później chwalić ile nowych gier dodali do usługi?
Nowi w Internecie, czy czemu ma służyć ten artykuł? Wejdźcie pod JAKIKOLWIEK post na socialach Xboxa po podwyżce Game Passa - tam już prawie nie ma pozytywnych komentarzy.
Ja to się właśnie raczej spodziewałem ceny 1000 dolców, ale to nadal dobra cena, jako że dostanę „konsolę” z już bogatą biblioteką, którą posiadam.
Nie ma to jak Ubisoft, który mówi o przyczynach tego, że nowe gry się nie sprzedają. Tymczasem Megabonk, Silksong itp.
Jakby jeszcze coś z optymalizacją zrobili kurczę… gra jest świetna, no ale na pewno dałoby się coś zrobić, żeby chodziła lepiej.
Po przejęciach studiów, zwalniają tysiące pracowników i mają czelność mówić o tym, jakby to było gdyby się nie bali. To jest jakiś eksperyment społeczny, że oni tak robią te wtopy wizerunkowe i jakościowe jedna po drugiej?
No niekoniecznie. Na ten moment to jest piractwo. W przypadku licencji Blizzard czerpałby korzyści majątkowe, więc w takim przypadku piractwem byłoby stawianie takich serwerów bez licencji. Wtedy też nikt nie miałby Blizzowi za złe zamykania dobrych serwerów. Takie licencjonowanie (a na licencję trzeba spełnić warunki, a to tym się bronił blizz, że priv nie zapewni bezpieczeństwa danych itp.), to najlepsze wyjście dla Blizza. Trochę ich Turtle zaorał taką propozycją, bo w sumie tu nie ma złych stron. Zadowoleni gracze, Blizz i privy.
Bardziej chodziło mi o to, że nie zrobili zwyczajnej gry, tylko wymysł, nie są Ubisoftem czy innym Blizzardem i na co tym liczyli? Przecież to było wiadomo, że to będzie porażka sprzedażowa. Słowo wizjonerstwo było tu na wyrost w stosunku do double fine.
I to pokazuje, że wizjonerstwo w grach się nie sprzedaje, chyba że mowa o mechanikach gier i nowatorskich rozwiązaniach. No i chyba, że jest się Kojimą - wtedy wystarczy pierd w niecodziennej tonacji i ludzie ciężko się spuszczają nad wizją artystyczną.
No UXa to wy tutaj nie mieliście. Może i to ładnie wygląda, ale jest tak w cholerę nieczytelne, że szok.
W ogóle to Game Pass teraz nie ma sensu. Do tej pory przy cenie 60-70 zł można było ograć grę na premierę nie kupując jej. Np. Taki Silksong - ogromne zainteresowanie, za 70 zł można było to ograć plus jeszcze kilka gier. Opłacalność większa niż kupować grę na własność, a jak ktoś nie ma ciśnienia na posiadanie gry to już w ogóle. W tym momencie, ktoś chcący ograć jakąś grę, prędzej ja kupi niż zagra w Game Passie. Poleci im przez tę pazerność usługa na łeb na szyję.
Raczej można włożyć między bajki. Bethesda od lat ma styl wydawniczy, że jak pokazuje grę to lada chwila będzie dostępna, na pewno nie rok później. Ze Starfieldem się nie udało, bo był przesuwany, ale od ujawnienia gameplayu do wydania, data była ustawiona na dość szybki debiut.
Chłop tam ostro przesuwa okno Overtona. Jak go nie wywalą, to kolejny Borderlands będzie zlockowany na 20FPS i będzie kosztował 1000 dolców.
Wygląda to na skopiowany 1:1 artykuł i bezmyślnie wrzucony do translatora. Wiadomo, pewnie nawet ogólnoświatowo, że mamy akcję „polish our prices”, dlatego zapewne zagraniczne media użyły tego zwrotu, dlatego tutaj mamy „nie uda się wypolerować ceny”.
Nie czas się zatrzymał, tylko nie są pazerni. Jak zarobią z gry 100 mln, to będą zadowoleni. Księgowy nie będzie zły, że nie ma miliarda.
To nie jest kwestia patriotyzmu. Patriotyzmem to się zasłaniają ludzie, którzy nie potrafią zdobyć elementarnych umiejętności językowych w dzisiejszych czasach. Ktoś głupi, nie chce się uczyć, to się zasłoni patriotyzmem. Ciekawe, czy jak w pracy będzie wymóg posługiwania się tym językiem chociaż częściowo, to też takie osoby powiedzą, że są patriotami i nie będą gadać z klientami po angielsku.
Ta piękna marka tak sobie dogorywała od ponad 10ciu lat, teraz nastąpi jej oficjalna egzekucja!! Łiiii
A co do definicji, to w słowniku języka polskiego perełka oznacza coś wyróżniającego się w danej grupie, podgrupie lub kategorii - tam konkretnie jest że coś wyróżniające się pod danym względem, czyli w tym przypadku wyróżnia się pod względem Soulslików ; )
Brzmi jak dobre zarządzanie. Chłop chciał rozwijać firmę, dał narzędzia, materiały i przestrzeń do nauki, nie było mowy o zwalnianiu tylko rozwinięciu narzędzi, to przyszedł taki jeden z drugim z fochem. Prawidłowo, że ich zwolnił. Pracownik powinien umieć adaptować się do nowych ról, albo conajmniej być chętnym do tego. W ten sposób debile stracili pracę zamiast zyskać nowe umiejętności, które przydałyby im się teraz jak i w przyszłej karierze.
Jak zobaczyłem tytuł artykułu to prawie oniemiałem z zachwytu. No a później przeczytałem, że wcielamy się w tą samą bohaterkę. Czyli idą tą samą drogą mając formułę na idealną grę czyt. Disciples 2. Przecież jakby zrobić to z dobrą grafa, dostosować ten gameplay do dzisiejszych czasów a nie robić z tego Heroesow, to sukces murowany.
Czyli podsumowując: mamy grę samograja, który prowadzi nas za rękę po fabule, na tyle prostą (AI przeciwników), żeby czasem tej fabuły nie przerwać - podobno dobrej fabuły. To akurat ciężko ocenić, zależy kto ocenia. Grę z błędami typu nieodpalający się skrypt, czy problem z wejściem w interakcję z przedmiotami i postaciami w świecie gry (co dla mnie nie jest drobnym błędem, tylko generalnie ogromnym problemem). Z dobrą graficzką, ładnym nic nie oferującym światem. Grę z brakiem gameplayu. Czyli mamy interaktywny film. Właśnie dlatego powinno się oceniać poszczególne aspekty gry i wyciągać średnią do oceny, bo co prawda z recenzji w bardzo stronniczym brzmieniu gra jest fenomenalna, ale np. Nie dla mnie, bo ja jednak lubię pograć w grę. Recenzja z oceną jednak nakierowuje w jakiś sposób, jak dobra to jest gra. Gdybym sugerował się tylko oceną, to zostałbym wprowadzony w błąd
Żeby AI nas wyniosło, jak wspomniał garnitur to musiałoby zastąpić większość jak nie wszystkie aspekty naszego życia. Żeby tak się stało, trzeba by usunąć całkowicie pieniądze, bo przecież jak je zarabiać? Całkowicie trzeba by zmienić ustrój na taki, którego jeszcze nie było, ale weź taki opracuj, żeby był sprawiedliwy .
Generalnie to wygląda tak, jakby deweloperzy zrobili moda na wysoką rozdzielczość, co chyba nawet już jest na nexusie, ale pewien nie jestem i wrzucili to jako remaster za ponad 100 zł. Nieźle.
Serio, coraz częściej widzę Wam to wytykane, a wy nic z tym nie robicie. Możemy dużo zyskać utylizując narzędzia AI? Skopiowane bezmyślnie i bezrefleksyjnie z jakiegoś zagranicznego portalu. Wiecie, że utilize z angielskiego, a utylizacja maja dwa różne, wręcz przeciwne znaczenia? Wystarczyło napisać „wykorzystując narzędzia AI”… kto tam u Was pracuje… bo to albo brak znajomości języka polskiego, jakieś dziwne słowotwórstwo, albo po prostu bezmyślna zrzynka z anglojęzycznego artykułu. Nie mogę wpaść na inny powód czegoś takiego. Tak czy inaczej, co by to nie było, jest to brak kompetencji do wykonywanej czynności.
Nie jestem pewien, ale sponsorowane posty powinno się oznaczyć, jako sponsorowane. Takie prawo chyba, ale co ja tam mogę wiedzieć.
Gotoku a nie Gotou. To nie literówka tylko niewiedza, bo pojawia się dwa razy.
Może chcą zunifikować w tym całe Elder Scrolls? Albo raczej zrobić nowe jako dodatki, bo linie czasowe się nie będą spinac. Jeśli tak, to jednak musieliby unowocześnić rozgrywkę
Coś mi tu nie pasuje. Przecież wychwalaliście tą grę pod niebiosa, tak samo zresztą inne redakcje, a teraz piszecie, że gra była rozczarowaniem. Coś gubicie się w narracji.
Nie spełniło oczekiwań. A czy to właśnie nie jest tak z Early Accessem, że wydaje się nieskończony produkt, który ciężko żeby spełnił oczekiwania, bo jest NIEDOKOŃCZONY i kupują go tylko świadomi tego ludzie, żeby wesprzeć twórców i dostarczyć ich danych do rozwoju gry? To właśnie pokazuje, że w 90% przypadków Early Access to zwykły scam. Zwyczajna premiera gry z furtką do zasłaniania się w momencie krytyki za błędy, dlatego im się to nie spięło, bo nie szukali wcale dodatkowych środków na rozwój gry tylko szukali zysków z niej, żeby sobie kabzę napchać i tyle.
Grę prześcigają preordery… w kolejnym miesiącu nic dużego nie wychodzi, to jasne, że jako jedna z „dużych” gier będzie bestsellerem… dodatkowo 17 tys maks jednocześnie? Failguard miał koło 100 tys czy tam trochę ponad, też był w abonamencie tylko nie GP, a okazał się wtopą. Czemu Wy piszecie takie baity? Statystyka bez porównań do niczego. Tragiczny wynik dla takiej gry jeśli chodzi o liczbę graczy. Obsidian będzie na 99% do zamknięcia. Toć to żaden sukces tylko porażka po całości.
Trochę śmiech. Po pierwsze to nie jest Obsydian, który dał nam New Vegas, tam prawie nikt z tamtych ludzi się nie ostał. Po drugie 100 lat to nie ma szans. Za kilka miesięcy ich zamkną. Co by nie być gołosłownym, to early access Starfielda, który też był w Game Passie miał na steam 250 tys graczy, a śmiem wątpić, że Starfield był spektakularnym sukcesem dla firmy. To ma 9 tys. To już wiadome, że gra jest finansową klapą. Jak ktoś już napisał, to raczej pozostało im 100 dni a nie lat.
A Frame Generation w ogóle można włączyć na RTX 2060? Myślałem, że to od serii 3 albo nawet i 4 dostępne dopiero.
Co Wy w ogóle piszecie? Recenzja ma być subiektywna? Jak? Po co są recenzje? To nie jest komentarz, żeby sobie zobaczyć, co ma nasz ulubiony pismak do powiedzenia. Recenzja ma nam zobrazować produkt, takim jaki jest, żebyśmy wiedzieli, czy warto go nabyć, czy nie, czy przypadnie NAM do gustu czy nie, nie dziennikarzowi. Recenzja nie ma nam się podobać, ma przy najwyższej obiektywnej staranności przekazać nam to, czym jest produkt, żebyśmy sami stwierdzili, czy nam odpowiada. Można oczywiście dodać swoje subiektywne opinie, jednak nie stawiając się w roli posiadacza jedynej, słusznej. Jeśli jakiś chłop ocenił grę bo jemu się nie podoba poziom trudności, to co to znaczy? Że poziom trudności był źle przeskalowany? Nierównomiernie rozłożony? Jeśli tak, można na tej podstawie obniżyć notę. Nie dlatego, że trudne, nie umiałem grać. Można dodać, że jest się kiepskim w grę, ale nie umniejsza to jej cechom, a raczej osobie ogrywającej grę. Ludzie tutaj piszą, że recenzja jest subiektywna, a później płaczą, że recenzenci ich oszukali, bo przecież Veilguard miał być taki cudowny, a nie był. To właśnie przez takich ludzi tak się dzieje, dziennikarz ma być dla was, a nie dla wydawców. Swoją drogą może też być tak, że gry wychodzą w takim stanie a nie innym, bo redakcje dostają klucze gratis, na miesiąc przed premierą, są zapraszani na pokazy i na mocy cichej sugestii piszą pochlebnie, wtedy tacy twórcy sobie myślą „kurde, nasza gra jest dobra! Idziemy dalej w tym kierunku!” I zamiast być zjechanym od góry do dołu, poprawić grę bo jak nie to recenzje będą kiepskie i się nie sprzeda, to są okłamywani przez chęć na kluczyk do gry. Perpetuum mobile. Wydawca szczuje dziennikarzy, dziennikarze szczują redakcje, a później gracze tracą pieniądze. W złym kierunku to poszło. Jeśli nie będziemy wytykać błędów i jednym i drugim, to nic się nie zmieni. Wy dalej będziecie czytać komentarze redakcji myśląc, że to recenzje, gry nadal będą kiepskie. Weźcie się w garść.
Jaaaaasne, odchodzi :D wywalili go na zbity bo zorientowali się, że jego zaburzenia sprawiły, że gra odniosła porażkę.
Czyli tak, patrząc na tę narrację podawaną nam przez zakłamane dziennikarstwo i EA:
1. Wspaniałe recenzje!
2. Powrót do formy BioWare!
A teraz 3 - gra sprzedała się fenomenalnie i radzi sobie świetnie!
Tylko, że sobie nie radzi. Zastanawia mnie tylko po co robić taką ogólno branżową szopkę, że niby super sprzedaż i wyniki, jak i tak studio zostanie zamknięte :D cymbałów jest mało, ich kupicie, ale sporo ludzi jednak też myśli samodzielnie.
Trochę odklejony. Wiadomo, przecież wielka drama o to jest w necie, że dali klucze tylko osobom, które fanatycznie wręcz chwaliły grę, a tym, którzy nawet jeśli mieli generalnie dobre zdanie, ale odważyli się skrytykować chociażby jeden element zostali wykluczeni z recenzowania. To trzeba mieć tupet, żeby gadać takie bzdury w tej sytuacji. Oni wprost plują w twarz graczom i swoim fanom, za to głęboko trzymają swoim szefom wiadomo gdzie. A ten gosc, co to chwali to geniusz PRu
Wy to własną duszę zaprzedacie, byle tylko kilka groszy zarobić. Żeby takie ścierwo graczom proponować…
Mnie to zastanawia, dlaczego skoro RDR2 jest jedna z najładniejszych gier na rynku (w sumie faktycznie tak jest), wymagania tej gry są niższe niż większości nowych gier i działa na większości średniej klasy kompów całkiem dobrze, a właśnie te nowe gry, często w cholerę brzydsze i mniej dopracowane nawet obecne mocne kompy potrafią zagrzać :D
Opóźnili bo optymalizacja…? A to są jeszcze takie kompy, na których sprity 2D, które są narysowane będą się ciąć?
Czemu jak przeczytałem, ze podeszli inaczej niż Tolkien od razu miałem w głowie, ze Tom będzie Murzynem gejem walczącym o prawa zwierząt i kobiet?
Ogólnie może trochę teorie spiskowe, ale coraz częściej to widzę, ze jak wydawca na giełdzie to z automatu rak dla branży. Nie zdziwiłbym się, gdyby gra była gotowa na ten rok, ale że muszą coś pokazać na kolejnych sprawozdaniach finansowych, to opóźniają żeby spuścić bombę i pokazać słupki akcjonariuszom.
Bungie : łolaboga, ale zle u tego Activision :/
Sony : zapraszamy do nas!
Również Sony : chyba musicie stwierdzić, że nie wyrabiacie, żebyśmy z klasą mogli odebrać Wam resztki niezależności, czy coś tam.
Dokładnie o tym pomyślałem. Amazon chce tam wrzucić ile się da woke, a Henry mówi nie.
I co tam w tym FIST jest w 2,5D? Jak dla mnie to gra w pełni w 3D. Diablo i WoW tez maja skyboxy w 2D, czy to czyni je grami 2,5D?
W cholerę graczy : ej, gra wyglada na niedopracowaną.
Oficjalna odpowiedź Ubisoft : e tam, wcale nie.
O matko, jakie ćmoki. Z Henrym? Jak już coś piszecie, to to sprawdźcie. To nie jest ogłoszenie na OLX tylko profesjonalny portal o grach.
Typowy Netflix. Gościu nawet nazywa się Blackman. Dobrze, że to nie powstanie, szkoda tak ciekawej marki.
Patrząc na te ich tłumaczenia przy zwolnieniach, to mam wrażenie, że teraz to nawet pierd prezesa będzie pretekstem. Ubisoft chce przyspieszyć prace nas Prince of Persia, dlatego co robi? Zwalnia pracowników. Sony chce iść w cyfryzację, co robi? Zwalnia pracowników. Niedługo EA stwierdzi, że muszą zwiększyć swoje portfolio i przygotowują 10 nowych IP, ale żeby to było możliwe muszą zwolnić 10 tyś pracowników. Bo gry to się same robią.
Licząc, że średni zarobek w Game Devie to 100 tys dolarów rocznie, to ten jeden sam chłop zarobił tyle ile przez cały rok 250 pracowników. Dołączamy resztę zarządu, dzielimy ich zarobki na innych pracowników i nagle się okazuje, że nikogo nie trzeba zwalniać.
Ale mówisz tak, bo hejt na BioWare jest modny, czy co? Jakieś konkrety, czy tylko ten wysryw?
Niestety już od dawna nie jest wspierany. Co prawda, do DA:I nadal można zaimportować stan świata, ale jakiś czas temu przeszedłem całą trylogię jeszcze raz i mimo, że ustaliłem niby nowy profil, to nic się tam nie zapisało. Wszystkie moje wybory i decyzje musiałem powyklikiwać ręcznie, żeby w inkwizycji mieć kontynuację obecnej gry 1:1.
Czyli nie zdziwię się, jak będzie testował 200 dolców, a po protestach wyda oświadczenie z przeprosinami i zmieni cenę na 100. Barany kupią za 200, a ostatecznie standard cenowy i tak zostanie podniesiony do 100, bo to przecież obniża aż o 100 dolarów! Czysty zysk.
No cóż zawsze kupowałem Xboxa, a Microsoft Boxa nie kupię. Rodzinka konsol pomniejszy się do dwóch od nowej generacji :(
Ogólnie to cały wczorajszy pokaz nie wyglądał na triple I, tylko na I want to Enter triple A. Jeszcze ten indyk we współpracy z Ubisoftem. Druga opcja to bardzo słaby rynek Indie na tle i tak już zniszczonego AAA. Tak czy inaczej wyglada na to, ze gracze są tak głęboko w dupie jak nigdy, bo już nawet na gry Indie nie można liczyć.
Myśle, ze bardziej chodzi o to, ze konsole nowej generacji były szumnie reklamowane jako sprzęt do 4K i 60fps jednocześnie, a skończyło się tak, ze powstało tylko kilka takich gier na początku generacji, do jej końca daleko, a powoli standardem zaczyna być znowu 30fps. Ludzie czują się oszukani.
Niech Larian zrobi nowego Warcrafta i pokaże im jak oni sami powinni robić własną grę.
Spcers Choice dosłownie chwile temu było. Znowu by miało być?
Brzmi jak odpowiedź do Svena Vincke, który powiedział, że zwolnienia w branży są spowodowane pogonią za pieniądzem, a później że prowadzą firmę produkująca gry a nie wydająca moderskie toolkity. Z tymże taka różnica, że Sven powiedział, że wydadzą te toolkity, tylko trochę to zajmie.
No i co? Nie da się? Po co być głupio mądrzejszy od swojego klienta? Brawo gracze!
To słodkie, jaki naiwny jesteś :) w korporacji, która zarabia miliony dolarów szeregowy pracownik ma wolną rękę :D dobre. W dzisiejszych czasach gry projektuje się tak, żeby nakłonić gracza do MTXów. Tyle się już hejtu posypało na ten temat, a zamiast być coraz lepiej to z co nowymi grami jest coraz gorzej. Myślisz, że ci ludzie nie widzą krytyki? Nie wiedzą jak zrobić grę tak, żeby się ona graczom podobała? 20 lat temu było to możliwe, a z dzisiejszym techem już nie jest? Projekty podlegają audytom, audytuje je pewnie ktoś, kto zna się na zarabianiu pieniędzy i jak widzi, że tu można coś uszczknąć, żeby zarobić więcej kasy, a tu można coś utrudnić, żeby sprzedać ułatwiacz, to idzie do szefostwa, które prawdopodobnie w życiu nie zagrało w żadną grę i to szefostwo podejmuje decyzje, jak grę zaprojektować. Oczywiście nie tak, żeby każdy był zadowolony, tylko tak żeby inwestorzy byli, czyli kolejna grupa która nie gra w gry, tylko liczy pieniądze. Jeśli kiedykolwiek pracowałeś nawet tutaj w Polsce w jakimś korpo, to powinieneś widzieć niektóre nielogiczne, nieraz wręcz głupie rzeczy i zastanawiałeś się, czemu specjalista tak zaprojektował daną procedurę, skoro Ty, szaraczek wiesz jak to poprawić. No to odpowiedz jest taka, że jesteś trybikiem w maszynie i zarząd nawet nie wie o Twoim istnieniu, jesteś prochem i może i wiesz, jak coś zrobić lepiej, łatwiej, luźniej, ale nie wiesz jak zrobić, żeby był z tego pieniądz. Takim samym trybikiem jest również programista czy artysta, tylko więcej zarabia niż w polskim korpo - to jedyna różnica.
Zarząd: dobra ludzie, zróbcie tą grę tak, tak i tak!
Devsi : jasne szefie, co tylko zechcesz!
Zarząd: łoooo, idealnie, dokładnie taką mieliśmy wizję!
Gracze: gowno gra! Co Wy zrobiliście, jak można tak zepsuć grę!!
Zarząd : ej Devsi, co wy odwaliliscie? Widzicie tą krytykę? No premii to w tym roku na pewno nie będzie!
Devsi: …
Też jestem zły, że nie ma dema, ale z tym kiepskim kreatorem to poleciałeś. To NAJLEPSZY kreator postaci w grach, jaki kiedykolwiek powstał. Widziałeś, co ludzie są w stanie zrobić? Np. Jenna Ortega, która wygląda 1:1 jak ona. Albo memy, typu Giga Chad, który też wygląda 1:1 jak ten z mema. Możliwości są niesamowite, po prostu Ty nie umiesz się tym kreatorem posługiwać. Jeden gościu zrobił Clive'a z FF XVI, który spokojnie mógłby być modelem postaci z gry FF XVI. Niech Twoja frustracja nie wpływa na Twój osąd.
Niektóre gry są zrobione na tyle dobrze i są satbilne, ze te 30fps aż tak nie przeszkadza. Taka gra jest DD Dark Arisen, oby dwójka miała podobnie.
Kolejna wielka korporacja „nie jest zadowolona z wyników sprzedażowych”, gdzie w tym samym momencie Indie, albo małe proste w założeniach gierki, które nie maja w planach item shopów i płatnych DLC chwalą się milionami aktywnych graczy na steam i dziesiątkami milionów sprzedanych kopii. Te korpoludki mają klapki na oczach, czy co? Czas chyba zrobić jakiś research na rynku i zobaczyć, co jednak jest źródłem sukcesu gry - na pewno nie sklepik w niej.
Wtf? Grałeś w to w ogóle? Gra z dodatkiem jest na grubo ponad 50h, a gadania jest mniej więcej tyle samo ile walki.
Ogólnie ta gra to zabrane wszystko co najlepsze z Blackflag i wyrzucone do kosza, a to co zostało zostało znacząco w stosunku do Black Flag popsute.
To ma zachęcić graczy z innych obozów do Xboxa. Chyba nie strzeliliby sobie tak w stopę dając Starfielda, przecież efekt byłby odwrotny.
Czyli będzie działać w 40tu z VRR jak Plague Tale na premierę? Faktycznie pocieszające! Nie ma nic o wydajności. Co to w ogóle za artykuł jest?
Mimo, że mam dwie konsole, to od zakupu XSX czuję się bardziej zielony niż zielono-niebieski, ale to co ostatnio robi MS to jakaś masakra. Już nawet zastanawiałem się czy nie sprzedać Xa, ale poczekam jeszcze do tego ich oficjalnego ogłoszenia.
Faktycznie skandal, że kraj trzeciego świata, w którym fanów Finali jest promil całości światowej nie dostaje swojego języka!
Mi to tam w sumie nie robi, czy polskie czy angielskie, ale i tak jestem pod wrażeniem :D Oby dało się ustawić polski język i japońskie głosy. Jeśli takiej konfiguracji nie będzie, to i tak będzie grane po angielsku.
To się nie doczekasz, albo przynajmniej nie zagrasz jako Tak, bo jest problem prawny z jego wizerunkiem. Jak już będzie 3 cześć, to pewnie skupiona na Kaito.
Wielki sukces będzie się równał wielkiemu upadkowi. Chociaż gra mi się podoba i jak na to, że nie lubię survivali gra się fajnie, to jednak... Jest to zlepek innych gier, zero własnego pomysłu jeśli chodzi o design taki ogólny (nie design rozgrywki). Pale wyglądają jak Pokemony, niemalże identycznie, interfejs w momencie odkrywania terenu jest niemalże identyczny jak z Zeldy, nawet dźwięk odkrywania czegoś nowego jest łudząco podobny do tego z Zeldy. Obawiam się, że tu pójdzie taki pozew, że będzie z tego niezła afera.
Spokojnie ludziska. Gościu nazywa się Kiryu. Dla Smoka z Dojimy nie ma rzeczy niemożliwych. Będzie dobrze.
I bardzo dobrze! Poza tym ludzie są dziwni. Psioczą na zmiany w Intergrade, bo im się nie podobają, ale jak już jakiejś chcą to wtedy zmiany są ok!
Dobra wiadomość i dobry ruch, ale i tak nie rozumiem po co to zaczynali. Nawet gdyby to ruszyło, to po kilku miesiącach by umarło.
Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że zwycięża kategorii na najfajniejsze kolory w grze ma 2 min na wypowiedź, ale kompletnie nie czaje, że zdobywca najbardziej prestiżowej i najważniejszej nagrody w branży musi zapieprzać ze swoją wypowiedzią, gdzie w tym samym momencie, jakiś Azjata, który 20 lat temu wydał dobra grę, a 4 lata temu dziwna grę gada sobie do woli, pokazując swoją grę o mimice twarzy cringowych postaci.
Czyli tak, po zakupie firmy przez Sony zaczęła mieć ona problemy, najpewniej wynikające z narzuconych planów czy decyzji Sony. Dlatego Sony, chce przejąć cała firmę, żeby ja uratować od pokłosia tego co samo zrobiło? Korporacje to dziwne twory.
Właśnie przez takich ludzi jak Ty, korporacje doją graczy. Gra na tym samym silniku, taka sama tylko z innym bohaterem i fabułą, mechanicznie niemalże niczym się nie różniąca od podstawki. Wiesz jak to się kiedyś nazywało, jak branża była jeszcze zdrowa? Samodzielny dodatek. Albo było integrowane z grą jako dodatek. Dzisiaj zrobią z tego „nową grę”, dzięki czemu będą mogli sprzedać ja w cenie nowej gry.
Zaraz i tak przyjdzie BlackTone i powie, że wyglada to o niebo lepiej. Śmiech na sali. Tak jak wspominałem wcześniej, ten remaster to patch, który zamiast wprowadzać za darmo sprzedają - stąd nazwa remaster, sugerująca nowy produkt.
To zdradzę Wam tutaj tajemnice. Ten remaster to tak naprawdę nie jest remaster, tylko patch, póki nie zmieniają silnika, to spokojnie mogą dodać to wszystko jako aktualizacje, dokładnie to zrobią z remasterem. Wezmą gotowa grę i nałożą poprawki, wydadzą jako nowy produkt. Czemu się tak dzieje? Już tłumaczę. Głupio wydać patcha i żądać za niego pieniądze, ale słowo remaster sugeruje, że to będzie odrębny produkt. Atrakcyjna cena 10$ za coś nowego prawda? Plucie na graczy i mówienie im, że to deszcz. Brzydzę się takim zachowaniem. Aż dziw bierze, że nie zajął się tym jeszcze żaden urząd, bo przecież to ultra agresywne i złowrogie zagranie ze strony Sony.
Się tutaj co niektórzy obudzili. Redakcja doskonale zdaje sobie sprawę jak wyciskać cytryny. Bagno za darmo, a ciekawe artykuły płatne. Tak już jest od dłuższego czasu.
Nie, wcale. Sytuacja co dodatek - już pierwszego dnia biegają Mac lvle, zaczynaja m+ robić, a w m+ jest ranking. Ktoś kto tyra mitiki 3 dni więcej ma sporą przewagę. Rajdu na start nie będzie, ale to nie jedyna aktywność w tej grze.
Jakby zrobili takie world of starcraft, to bym chyba skakał ze szczęścia.
Czyli nie pozwoli, bo gra wymaga sprzętu, który dopiero powstanie za 2 lata :D
Już jakiś czas temu o tym pisałem i okazuje się, że tak jest! Bethesda zachowuje się jakby pozjadała wszystkie rozumy i robiła omnipotentne gry, a jak gracz myśli inaczej to się nie zna. Albo po prostu Todd robi gry dla siebie. Patrzy, gra sobie w tym biurze na XSS w 30fps, jemu się podoba, wiec jest git gud i wydajemy grę.
Patrząc na deweloperów w dzisiejszych czasach, wrzucających do wymagań powyższe technologie, to największą ich zaletą jest to, że w ich mniemaniu nie trzeba optymalizować gier :D
To ci sami kolesie, co mówili, że wszystko wina series S, gdzie można było odczuć przekaz, że to rzekomo ta konsola ciągnie rynek w dół? Patrząc na te wymagania na PC, to wydaje mi się, że to Xbox NeXt i PlayStation 6 ciągną rynek w dół.
Kurczę, kupiłbym te Gothiki, chciałbym zobaczyć jak to wypada na padzie i przed TV leżąc na kanapie. Tylko ta cena… pamietam jak ponad 20 lat temu kupiłem Gothica za dokładnie 59zl - w wielkim pudle, z talia kart z grafikami z gry i z bardzo fajnie wykonanym medalionem Śniącego. Chyba mapa jeszcze była. Teraz miałbym płacić za niego 5 razy więcej z jakiego powodu? Czasy się zmieniły, jasne, ale tu tez działa amortyzacja, to nie jest najnowsza technologia itp.
To ficzer! Zegarek jest wyjęty żywcem z gry! Nie jest przystosowany do działania w naszej ziemskiej atmosferze. Dopiero po udaniu się na nową Atlantydę zacznie działać. Cóż za immersja!
Trochę tak jest. Gościu nawet sam to potwierdził mówiąc „nie wystarczyło tylko obniżyć rozdzielczości”. To pokazuje jak wyglada optymalizacja dzisiaj. Kiedyś, np. Międzygeneracyjnie wyglądało to tak, ze bawili się ustawieniami tekstur, cieni itp. Dzisiaj zmniejszą rozdziałkę i według nich załatwione.
Wtf?! Skoro branża wyglada tak, to czekam w takim razie na Remake Assasin’s Creed Mirage. Pewnie wyjdzie za 2 miesiące. Po co robić remaster gry, która audiowizualnie jest genialna? Ja wiem, że Skyrim jest recyklingowany nawet na lodówki, ale No już bez przesady. Próba wydania gry jeszcze raz, żeby znowu wyciągnąć za nią pełna kwotę. Szczyt stoczenia się.
Post w stylu : dzisiaj sobota, to szósty dzień tygodnia. O kurde, GTA VI potwierdzone!
A naprawią to, że w momencie próby pominięcia kwestii dialogowych poprzez naciśnięcie klawisza „C”, V klęka do skradania? :D przed 2.0 nie było takiego problemu podczas dialogów.
Dokładnie tak! Jak się coś spierdzieli i to naprawi, to nie znaczy ze się nie spierdzieliło.
No w końcu! Dodatkowo stery przejmuje Japończyk! Świetna sprawa. Nikt po nim płakać nie będzie.
Bethesda wydaje patcha. Tymczasem Larian kończy pisać czwartego patcha o długości całego kodu zawartego w Starfieldzie.
To powinni szybciej podawać taka informacje… tydzień temu sobie stwierdziłem, że ogram od początku i jak wyjdzie dodatek to tak akurat będę w połowie, żeby płynnie w niego wejść. I co teraz? Znowu mam zaczynać od początku? :D
Omg, gościu… Ty nic nie płacisz, tylko twórca gry płaci za to, że Ty sobie zainstalowałeś gierkę. Jak zainstalujesz ją po roku ponownie to twórca gry znowu płaci. Ty jak ją kupiłeś raz, to sobie graj ile chcesz, ale takim przeinstalowaniem gry pogrążasz twórcę gry.
A czemu miałoby sprostać oczekiwaniom finansowym, w momencie gdy gra jest tylko na konsoli Sony. Gdyby to było na kompa i Xa dodatkowo to prawdopodobnie sam kupiłbym i na tą i na tą platformę. Domyślam się, ze graczy mnie podobnych jest całkiem sporo. Co to w ogóle za pomysł?
Takie, że przynajmniej tu w Polsce Gothic ma wręcz swój kult, nie ma też co ukrywać, że ta gra będzie kierowana do starych dziadów na podstawie sentymentu, a gościu, który jak zaczął grać w gry to miał już do dyspozycji Skyrima, Wiedźmina 2 itp. Typ na 99% nie rozumie totalnie Gothica i tego dlaczego dla starych dziadów to taki ważny tytuł. Kwestia dostosowania się do własnej widowni. Młody nie odda tego tak, jakby to zrobił stary, także czuję że szykuje się materiał, który będzie płytki jak kałuża.
Dalibyście na ta prezentacje jakiegoś wyjadacza, a nie gościa, który się urodził jak gra wyszła…
Moim zdaniem argument, ze nie powinno się takiego porównania robić na obecnych wersjach, bo CP był łatany latami jest do niczego. To tak jakby zakładać, że oczywistym jest, że jak coś wydajesz to będzie niedopracowane/popsute. Nie - produkt powinien być gotowy i pełny w momencie wydania. Takie bronienie patologii branży jest złe i prowadzi do pogłębienia stanu rzeczy, a chyba żaden gracz tego nie chce.
Nie chcę bronić Beci bo dla mnie brak 60FPS to też bzdura i w momencie, gdzie jest ultra ciśnienie na opcje „dostępności”, nie dają wyboru co do wyboru 60FPS a 30FPS, w sumie bo tak i się nie interesuj, ale muszę przyznać, że te 30 FPS jest tu zjadliwe. To chyba najlepiej zrobione 30FPS oprócz gier na Switcha jakie widziałem, nie czuje się tu klatkowania, jak w innych grach przy ustawieniu 30FPS. Co do słów Howarda Złotoustego to gra faktycznie była optymalizowana… ale pod 30 FPS. Mam wrażenie, że w Betheshdzie mają tak rozchulane ego, że myślą że wiedzą wszystko najlepiej i po prostu uważają, że 30FPS to super doświadczenie albo klasyczne „ludzkie oko nie widzi więcej niż 20 klatek na sekundę”. Co oni się tam będą przejmować jakimiś tam graczami, jak to oni robią gry, a nie gracze to co oni tam mogą wiedzieć.
Wysoka sprzedaż, do tego game Pass i PS plus, gra może mieć kilkaset tysięcy ogrywajacych. Coś czuje, ze BG3 jednak namieszalo na rynku i otworzyło ludziom oczy. Gracze nie chcą już cashgrabów tylko gry.
Chyba jakaś awaria Excela była. Jeśli serio miałoby być to coś na kształt Elden Ring plus rozwiązania z Windwakera, dodatkowo jeszcze w całkiem fajnym settingu i nie takie ciężkie (czyli więcej osób zagra) to mieliby hit i mogliby odmienić swoją pozycję, podbudować PR i jeszcze mnóstwo zarobić. Wtf?
Gra brzmi dobrze. Warto w nią zagrać? Słyszałem, że strachu już nie ma że zaraz zwiną manatki, bo sąd w USA odrzucił pozew Nexona i ponoć mają ich pozywać w Korei, ale jakoś się do tego nie zanoszą. Ktoś może coś więcej o grze powiedzieć?
8 tys to mało. Z żona razem mamy 10 tys miesięcznie ale życie, kredyty i opłaty i zostaje zaoszczędzonych 500 zł. Ktoś powie, że nie umiem dysponować pieniędzmi. Może i tak, ale z drugiej strony nie chcę się czuć jak nędzarz, wiec mając taka kwotę, pozwalam sobie. Więc skoro na zwyczajne życie tyle miesięcznie schodzi to tak, patrząc na to, że to KOLEKCJONERKA, to nie jest to dużo.
No od Baldurka mój procesor trafił do serwisu :D teraz już wiem, że to nie był przypadek.
I jak tu twórcy maja się nie bać porównań do BG3, jak już w pierwszej dużej grze po BG jest wspominka od dziennikarzy. Co prawda mówi, że nawet bez oddechu BG byłoby średnio, ale nooo, gdzieś tam jest to drugie dno mówiące „chłopie, tydzień temu wyszło BG, a Ty teraz z tym do ludzi?”
Żyjemy w czasach, w których jednocześnie wychodzi Baldur’s Gate i to. Dziwne.
A może po prostu daj szansę turom. Miałem podobne podejście (nie aż tak hardcorowe), ale wtedy zagrałem w Original Sin. Kto jak kto, śle Larian potrafi zrobić dobrą turową walkę. Chodzi o to, ze oni każde starcie projektują, nie są to takie tępe tury, można naprawdę wiele z tego wyciągnąć. Spróbuj, może się przekonasz jak ja i dzięki temu doświadczysz wspaniałej gry w pełni.
Legendy tutaj to po prostu żółte itemy z dodatkowymi mocami, definiują build, dlatego jeśli wypada ich więcej to właśnie dobrze. Mielibyśmy głupia sytuacje, kiedy na 80 lvlu nie mógłbyś mieć zrobionego buildu. To unikaty tutaj robią za legendy z Diablo 3, a ich nie ruszyli, nadal wypadają rzadko, nawet bardzo rzadko, a niektóre są game changerami. Moim zdaniem właśnie teraz jest ok. W ogóle graliście w tą grę?
Serio…? Jeśli dwarf daje Ci plus 2 do kondycji, to dodaj sobie 2 do kondycji przy robieniu dwarfa i zrób tak jak w PH… bezsensowny foch.
Ale już bez przesady z tym fanbojstwem. Można to rozumieć to pewnego stopnia, ale żeby już bronić hipokryzje i atakować MS w tym przypadku? MS jest po prostu niewydolne, ale to Sony mimo wszystko zrobiło świństwo graczom ogólnie rzecz biorąc. Dodatkowo obawiało się monopolu i w ten sposób się broniło, a na rozprawie oficjalnie wyszło, że to właśnie oni prowadzili monopolowe zagrywki. Trochę obiektywizmu. Kupowanie usypiania innych jest zle, koniec kropka. Wałcz produktem, a nie chytrze.
Sprzedałoby się w znacznie większej ilości, gdyby było na inne platformy. Ale niestety Sony wykupiło wszystkie egzemplarze i zostało tylko na Pleja :(
Nie powiedziałbym, że to bełkot marketingowy, bo Larian nigdzie tak tego nie reklamuje. To było wyciągnięte przez dziennikarza, a do tego tekst tego nie mówi, ale developerka sama potwierdziła, ze to kosmetyczne zmiany. Tak czy inaczej nie była w stanie podać bez dłuższego liczenia ile faktycznych zakończeń będzie, czyli możemy się spodziewać, że tyle ile w historii gamingu nigdy jeszcze nie było - na pewno dużo.
Przez graczy powinno być potraktowane jako nowy standard, a za standard się płaci. W takim wypadku patrząc, ze BG3 wyznaczając standard za 60 dolcow, to wydmuszki nie powinny być w ogóle kupowane jeśli będą w tej cenie (a są i po 80 dolarów). Niestety gracze mogą sobie i gadać i narzekać, ale jakimś dziwnym trafem, nigdy nie używają swojego najpotężniejszego argumentu, czyli portfela. Póki gracze będą płacić, devowie nic nie zmienia
To jest nic. Jeden jakiś tam dev stwierdził, ze BG3 jest anomalia, takie duże i dopracowane gry to nie nowy standard i boi się, ze teraz będzie się gry brało miara BG3, a nikt nie będzie w stanie dorównać poziomowi dopracowania. Spoko, rozumiem małych twórców, ale co najciekawsze do dyskusji dołączyli się Devowie AAA, którzy maja zarówno więcej pracowników jak i kasy na tworzenie gier. Z jednej strony to ogromny komplement w stronę Lariana, a z drugiej to pokazuje jak głęboko w mule jest branża gier, że Devsi AAA twierdzą, ze nie chcą mieć poprzeczki tak wysoko.
A może po prostu otwórz trochę umysł i delektuj się grą, w której możesz zrobić wszystko. To w końcu RPG, czyli ROLE playing game. Sam nie jestem jakiś tolerancyjny, ale w tym przypadku jestem w stanie to zrozumieć. Na chwilę obecną nie ma na rynku żadnej innej gry, która daje tyle swobody w odgrywaniu roli właśnie. Jeśli chcesz możesz być jak to nazwałeś pedo albo zoofilem, możesz być bohaterem, albo niszczycielem krain. Za każdym razem Twoja rozgrywka będzie wyglądać inaczej. Ta gra to będzie taki ultimatum gaming expierience, że szok.
Po tym pokazie widać, że gra jest tak rozbudowana, że ten Starfield to w sumie taki mały ujek przy Baldur’s Gate’ie.
Taki bardziej światowy odpowiednik naszej Edyty Górniak. Coś się chłopu na starość odkleiło i plecie co rusz jakieś bzdury. To, że chłop miał 2 razy jakiś sukces nie oznacza, że jest geniuszem na którego się go kreuje. Podobnie zresztą z Kojimą (chociaż jemu coś tam nadal wyjdzie raz na ruski rok), Davidem Brevikiem i tym całym Gaigerem czy jak mu tam było - tym od scenariuszy Dragon Age. Ci ludzie już dawno zgaśli, a robią z siebie niewiadomo jak świecący płomień (oprócz Kojimy, on z siebie nie robi, tylko media robią z niego).
Patrząc na to, jak dużo godzin można wyciągnąć z Early Accessu, wiedząc że w pełnej grze będzie dwóch głównych złoli i masa zadań pobocznych, to ja szczerze wątpię, czy te 200h wystarczy na 100%. Przecież zapewne będzie można wybić wszystkich złych, albo e do nich przyłączyć, albo do jednego się przyłączyć i pokonać drugiego, albo na odwrót, wszystko będzie miało inne konsekwencje. A tu mowa tylko o wątku głównym, a w ten sposób są tez skonstruowane zadania poboczne.
Akurat w tym przypadku to brak redakcji i ewentualny brak doświadczenia (tak mi się wydaje), a nie clickbait czy coś. Chodzi o to, ze gra jest na promocji na GOGu, ale taką notę dostała na Steamie.
Hisense korzysta z autorskiego oprogramowania VIDAA, a nie Google TV… toć to sponsorowane, to chociaż postarajcie się przepisać skrypt dostarczony przez producenta.
Myślę, ze nie ma sensu. 12 lvl w DnD to już w cholerę potężna postać. 20 lvl to już poziom jakichś mitycznych stworzeń. Chociaż Ion Irenicus miał 30lvl…
Dlatego też Indie deweloperzy zawsze będą lepsi od wielkich korporacji. W momencie, gdy cała branża opóźnia premiery i wypuszcza buble, to Larian przyspiesza premierę, a do tego znając życie gra będzie dopieszczona na maxa i będzie działała świetnie.
Czyli kolega rozumiem totalnie nie wiedział jak grać w BG i czym ta gra w ogóle jest już 20 lat temu?
A ktoś się spodziewał czegoś innego? Jesteśmy w Polsce - tu już od samej góry czyli rzadu idą przetargi i konkursy ekskluzywne dla organizatorów. Inaczej nazwane wypłacenie sobie premii.
Ja tu widzę próbę przesuwania granic. Coś jak z branża gier teraz. Zaczniemy delikatnie, jeśli artykuł ma kilka stron, to na kolejnych stronach będzie część, a reszta za VIPem. Jeśli się okaże, że sprzedaż VIPów wzrosła, to topowe (albo dziadowskie ale za to z potężnym clickbaitem) artykuły za kilka lat będą już w pełni płatne.
7zl na Game Passie i 100 na konsoli, a ludzie płaczą. Zrezygnujcie raz w miesiącu z hot doga w żabce i już macie jak dopłacić.
I na co to szczucie w tytule i zresztą w artykule też? Przecież każdy kto miał kiedykolwiek chociaż małą styczność z H&S wie, jak działają sezony i że trzeba robić nową postać. Nie pasuje Ci to graj eternal albo gra po prostu nie jest dla Ciebie.
Chyba w inne gry graliśmy. Skończyłem czytać te wypociny na „dosłownie jeden przerywnik filmowy w całej grze”. Dosłownie nie świadczy o wyolbrzymieniu a o fakcie. Najwidoczniej tylko rozpocząłeś grę, bo zaczyna się ona filmikiem na silniku gry. To prawda, ze nie ma ich dużo, ale od czapy mogę 5 naliczyć a nie jeden.
2 na świecie sprzedawca telewizorów pod kątem ilości sprzedaży. Oczywiście Chińczyk. Dobre telewizory jeśli chodzi o obraz, ale jest kilka dziwnych zabiegów. Np. Zasobożerny Android TV przy bardzo słabym procesorze, co przekłada się na zamulanie systemu. Poza tym P735, to raczej cienizna… C735 ma lepszą matrycę, a nie jest dużo droższy. No i 144Hz vs 60.
Dodam, żeby uściślić. Odnoszę się do tego, że oczywiście można kreować potrzeby klienta, ale ofertą, produktem itp., a ostatnio widzę, że Bethesda mówi za swoich klientów, że to ONI nie chcą poświecić grafiki dla FPSów, czytając ból tylka w necie właśnie o to, ze gracze jednak wola te 60fps. Teraz z kolei Sony widzi na bank, bo tylko ślepy by nie widział, ze ludzie chcą mieć gry w usłudze na premierę, to jednak Sony mówi, ze to IM się sprawdza.
Na studiach jedną z pierwszych rzeczy, które usłyszałem było to, że Marketing to spełnianie zapotrzebowań klienta. Ostatnio coraz częściej widzę, że albo wyuczeni profesorowie byli w błędzie, albo w branży gier uprawia się antymarketing.
Wymagania podawane przez twórców już od dawna można sobie wsadzić. Zabieg stricte marketingowy - prawdopodobnie współpraca z Nvidia. Nie musisz kupować tak mocnego Geforce,a, żeby dobrze grać, za to musisz mieć drogą kartę od Radeona.
Chyba żartują, że będą decydować za graczy. Osobiście wolę nawet te 1080p w 60FPS niż wymuszone 4K i 30. Mogę się założyć, że znaczna większość osób myśli podobnie. Prawda jest taka, że mogliby dodać wybór, co byłoby najlepszą i oczywistą opcją, ale premiera goni, a to by ją wydłużyło. Żałosne.
Byle nie zrobili czegoś takiego jak w dwójce (notabene było to fajne), gdzie w dodatku jak weszły słowa runiczne, to itemy same z siebie odeszły na drugi plan, liczyły się tylko słowa. Tutaj system powinien uzupełniać itemy, a nie je zastępować i wtedy będzie elegancko.
Napisaliście, że ich pełną rozmowę można znaleźć poniżej. Czyli z tego co rozumiem rozmowa wyglądała tak : GOL : o, hej Adam, to prawda, że crunchowaliscie? - tak (wypowiedź Adama). GOL :-ok, a jak na to patrzysz teraz? - (kolejna odpowiedz Adama). GOL : aha, no to na razie Adam!
Ale ja nie mam nic do recenzji. Fajnie, że one są bo na oj podstawie jako tako można wyrobić sobie WŁASNE zdanie i wiedzieć, czy kupić czy nie. To samo tyczy się bety, która pokazuje 10% gry i ktoś kto powie inaczej najwidoczniej nigdy nie grał w gry tego typu, bo każdy wie, że na 25 lvlu w HnS nawet nie zacząłeś właściwej gry. Dlatego spoko, po becie można wiedzieć, czy się grę kupi, czy nie, ale już ją hejtować, mówić że gra jest crapem nie mając styczności z docelową aktywnością gry to już jakiś absurd. Mój komentarz bardziej dotyczył sekcji komentarzy niż samej zapowiedzi recenzji czy ewentualnej przyszłej recenzji.
Tyle jadu tutaj w komentarzach… jeden broni, drugi hejtuje, jak jeden broni to ten hejtujacy hejtuje broniącego i na odwrót. A może po prostu niech każdy ma swoje zdanie, sam ogra i sam stwierdzi, czy dobre czy nie? Po co narzucać swoje zdanie innym, czy to pozytywne, czy negatywne, jeśli gra nawet nie wyszła? Do polityki większość ludzi tutaj się nadaje, nie do grania w gry.
Nie no, jeśli to będzie na zasadzie akcesorium do konsoli i będzie kosztować jak akcesorium, to spoko. Jeśli to będzie sprzedawane jako handheld, to pewnie będzie w cenie konsoli, a to już sensu nie będzie miało. Niestety znając Sony, obawiam się, że to jednak będzie kosztować coś w okolicach 2 tyś.
Ale może twórcy się w końcu obudzą i przestaną słuchać naciskających na wydanie bubla akcjonariuszy, bo w ostatecznym rozrachunku akcje i tak spadną przez takie potknięcia.
Co za idioci! Ta gra ma taki potencjał na PVE, że szok. To mógłby być jeden z najlepszych singlowych FPSów na rynku, a oni to sobie skasowali. To był jedyny powód, dla którego mógłbym kupić tą grę. Zwariowali. Blizzard w tym momencie osiągnął dno i już nie wierzę, że kiedykolwiek wypłyną na powierzchnie.
Na Switchu lepszą grafikę ma chyba tylko Xenoblade 3 i Astral Chain, z tym że Zelda jest w cholerę bardziej zaawansowana. Już nie ma co narzekać.
Dodatkowo jeszcze obrotowe pułapki miotające ogień i wiele innych. Ta gra jest niesamowita, dawno czegoś takiego nie widziałem.
Jest normalnie wersja pudełkowa. Tylko edycja deluxe nie ma pudełka, można ja kupić tylko cyfrowo.
A ja tam mam wrażenie, ze kamera jest (przynajmniej na konsoli) wyżej zawieszona niż w poprzedniej becie.
Graczom to się nie dogodzi. Nekro zbyt potężny, ok osłabiamy - teraz za słaby. Gra wyszła za wcześnie - szrot, w takim razie opóźnimy premierę, żeby gra była odpicowana i dało się w nią grać od razu - ej no, ale ile można grę wydawać, ja chcę już!
Ale faktycznie trochę słaba sprawa z tym Nintendo lejącym na Polskę. Pracuje w sklepie, gdzie sprzedajemy gry. Mieliśmy przygotować grę na jutrzejsza premierę, wystawiamy puste pudełka. Zazwyczaj jest tak, ze producent daje okładki, które wkładamy do pustych pudelek. Nintendo dało… plik, żebyśmy sobie ściągnęli i wydrukowali okładkę sami na papierze ksero. Ostatnio takie partactwo widziałem przy Indie Evil West.
A jak to się będzie miało do drabinki? 113 zł i cyk, zaczynasz od 20 poziomu. To nie jest pay to win niby?