kaagular

kaagular ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.04.2026 12:40
kaagular
96

Darek1785 na kanapie grać w WoWa albo Hotsa? Toż to musi być mordęga.

24.04.2026 12:39
kaagular
96

PCMREpic w Microsofcie dostępność jest bardzo mocna i w każdym dziale, przynajmniej teoretycznie, dostępność jest obowiązkowym elementem. MS ma coroczne jakieś tam konwenty dostępnościowe dla pracowników, no i jedna z wiceprezesek ma dostępność w zakresie swoich obowiązków - wcześniej w ogóle w randzie CAO - Chief Accessibility Officer. MS dawno wyczaił, że rynek dostępnościowy istnieje i warto po niego sięgnąć.

20.04.2026 09:58
kaagular
96

Grey[TT][CFOG] mam podobnie, nadchodzi bardzo ciekawy czas dla gier.

20.04.2026 09:57
1
kaagular
96

johnnyk pomijając fakt, że nie ograsz przez całe życie tego co już wyszło to pomimo mniejszych zespołów wcale nie musi być mniej gier. Automatyzacja ich tworzenia spowoduje, że prawdopodobnie będzie i tsunami i to niekoniecznie jakiś badziewi. Modele 3d się same będą robić, cuscenki sie będą same robić, questy się będą same robić... dolary na orzechy, że jeszcze za mojego życia taki przyszły "Eric Barone" zamiast gry pokroju Stardew zrobi grę pokroju Skyrima. O ile w ogóle sami sobie nie będziemy robili gier pod swoje widzimisię.

19.04.2026 11:34
2
kaagular
96

JuMaLaFaq a po co Ci kupować nową wersję? Graj w starą. Nowe wersje są nowym produktem dla nowego pokolenia graczy... Nie chcesz, nie kupuj.

27.03.2026 00:08
kaagular
96

Zastanawiam się czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś rasistą. Dolary na orzechy, że nie. Dlaczego ja nic nie pisałem o rasie, a Ty tylko o tym? Zaiste ciekawe.
No i dziwi mnie, że nie masz pojęcia o fanach i jak nie doceniasz dzieci - chociaż może klucz jest w słowie dzieci bo rozumiem, że nie rozmawiamy o 5 latkach tylko 15 latkach. To dzieci mają bzika na punkcie takich dupereli jak to czy bohater miał miotłę wygiętą w lewo czy w prawo. Ja to nawet nie pamiętam, że w książce Snape był zdaje się najprecyzyjniej opisaną postacią - żona mi to musiała powiedzieć bo za dzieciaka właśnie czytała HP 379 razy. To dzieciaki w zeszycie rysują Snape'a i coś mi się wydaje, że żaden dzieciak nigdy nie użył jakiejś tam powiedzmy brązowej kredki. Dorośli mają na takie rzeczy srogo wywalone, dokładnie jesteś tego przykładem, w sumie ja też. Mnie razi wyrzucenie do śmietnika legendarnej kreacji aktorskiej, nie podoba mi się taki casting jedynie trochę bardziej niż nowy Hagrid czy McGonagall, może podobnie jak Malfoya (to są też jajca ale pewnie musieli odhaczyć checkboxa "nastoletnie amerykanki lubią to"). Zresztą casting... obecnie właśnie nie nazwałbym tego castingiem tylko excelem. Chcesz mi powiedzieć, że nie było żadnego świetnego aktora z desek teatralnych do tej jakże trudnej roli? Wszyscy casting przegrali?
W każdym razie po prostu szkoda. Takie uniwersum i po jasną cholerę im takie ryzykowne decyzje? Ja nie wiem. Jak będzie wtopa to stracono czas i potencjał i ucierpi fajne przecież uniwersum, jak będzie sukces (a to już na tą chwile jest jakoś tam ograniczone) to będą kolejne takie ryzykowne decyzje? Po co... Obstawiam brak wielkiego sukcesu ale i brak wielkiej wtopy, ale wtedy pytanie czy to wystarczy do tworzenia następnych sezonów, się zobaczy. To trochę case RoP, z dużej chmury mały deszcz i w efekcie spora bierność - dla uniwersum takie coś to by była porażka.

PS. napisałem bardzo krótki tekst, co Ty tam chcesz formatować? Nie każdy musi uprawiać akapitozę.

26.03.2026 11:21
1
kaagular
96

Kwisatz_Haderach To ciekawe bo właśnie te "dzieci" nie będą miały tego w "głęboko w pupie". Te "dzieci" to będą grillowały jak czyjeś włosy będą centymetr za krótkie niż jest to opisane w materiale źródłowym. To "dorośli" mogą mieć to w pompce bo w sumie to nawet nie wiedzą, że w książce ktoś był rudy czy nie rudy i blady czy nie blady - bo nie czytali. O ile mam generalnie gdzieś kto jaki jest to wcale nie mam w pompce tego, że przez decyzje castingowe niszczy się pewną wizję, a co za tym idzie zupełnie inaczej się obiera dzieło niż powinno się odbierać. Do tej pory jak oglądam LOTR i pojawia się Agent Smi... znaczy się Elrond to mam nie smak (i nie ja jedyny). Czy to wina aktora? No nie, to bardzo dobry aktor, to wina castingu, który wygenerował zupełnie niepotrzebnie takie niekorzystne emocje, a mógł nie wywoływać np. nie biorąc bardzo charakterystycznej osoby zarówno jeżeli chodzi o aparycję ale też sposób mówienia, wyrażania emocji. Jakieś wyzywanie mnie od rasistów? No pewnie nie, w końcu chłop biały, co najwyżej możesz nie mieć takiego z nim problemu jak ja i polemizować. Ale pewnie jak powiem, że Snape z dredami burzy mi obraz dzieła to wiadomo, bo jestem rasistą. Na pewno jakieś memy ze Snapem z jointem pomogą mi w prawidłowym ocenieniu dzieła, no na bank. Tylko właśnie na tym polega dobra praca castingu - nie generować takiego ryzyka i dotyczy to dosłownie wszystkich aspektów - absolutnie nie tylko koloru skóry. A w sumie zastanawia Cię dlaczego jedna z najważniejszych postaci w serii dostaje ćwierć sekundy czasu trailerowego? No zaiste ciekawe. Czyżby już w trailerze trzeba było robić damage control? Fajny ten casting, spisał się na medal. Oczywiście nie widziałem serialu ale na tą chwile jest to kandydat do najgorszego castingu ever. Postać zdefiniowana w materiale źródłowym, w dodatku niesamowicie podbita poprzez Alana Rickmana, który stworzył postać ikoniczną, imo najlepsze aktorstwo w całej serii HP, dosłownie legenda pokroju Gandalfa granego przez McKellena. No i co sobie casting wymyślił (znaczy no ja wiem, że casting tam nie miał nic do powiedzenia ale musimy udawać, że miał)? A uj... damy na to miejsce jakiegoś randoma, co na filmwebie ma ocenę 4,2, co nijak nie pasuje do wzorca książkowego i na pewno będzie spoko - wcale nikt nie będzie chłopa porównywał do Alana Rickmana. Pewnie Casting nie wie, że do tej pory porównuje się kto był lepszym Batmanem. PS. i jeszcze oni tam wymyślili, że czarnoskórego Snapea fajnie będzie władować w skórzane fatałaszki rodem z bronxowego wybiegu modowego - hit. 
Żeby była jasność, memy przedstawiające Snape'a rzucającego zaklęcie Alohomora na zapięcie rowerowe uważam za oburzające.

26.03.2026 10:46
3
kaagular
96

madmec to jest ciekawe ale to nie on jest rasistą tylko twórcy serialu. Przemyśl sobie to. Ja wiem, że twórcy powiedzą, że gość był najlepszy na castingu - no bo właśnie, jakby powiedzieli co innego to by wyszło szydło z wora. A powinni powiedzieć, przynajmniej byłoby uczciwie.

22.03.2026 22:48
kaagular
96

Procne Znaczy się sugerujesz, że robotnik w 17 wieku miał lepiej niż robotnik w 2026 roku? No i pytanie czy należy porównywać robotnika do robotnika bo o ile w 2026 roku faktycznie są robotnicy to w 17 wieku byli "bezrobotni", a nie robotnicy. Mówiąc konkretniej było mięso armatnie. Więcej maszyn, technologii to efektywniejsza produkcja, Większa produkcja to więcej dóbr, więcej dóbr to wyższy komfort życia. AI (chociaż nie takie jakim jest obecnie) wyniesie to na nowy poziom i nie będzie w tym nic nowego. Szkoda, że tego nie dożyję.

22.03.2026 22:40
kaagular
96

Kwiliniosz To teraz powiedz mi czy gra nie byłaby droższa gdyby programiści programowali tą grę na taśmach jak 40 lat temu. Dzięki optymalizacji kosztów dostaje się więcej za mniej. Tak działa świat. Trzymam kciuki za AI, chociaż jeszcze daleka droga do tego, żeby solo deweloper dzięki AI mógł robić to co dziś spore studia. Ale tak właśnie na szczęście będzie.

12.03.2026 09:16
kaagular
96

vfk tak tak, serwery kosztują. Pewnie dlatego szacuje się (to nie jest spółka giełdowa i nie publikują takich danych), że Epic odnotowuje zyski na poziomie pół miliarda dolarów. Także no na bank na opłacenie rachunków potrzebują :) Oczywiście wiem, że firmy są po to, żeby zarabiać ale po co takie gadki o jakiś rachunkach...

27.02.2026 12:38
kaagular
96

Kwisatz_Haderach co kto lubi to oczywiście znaczenia nie ma, ale faktem jest, że jest tsunami survivali i zasadnym jest pytanie czy coś czego jest od zatrzęsienia się nie nudzi. Zasadnym będzie pytanie "czy nie znudziły Cię schabowe?" w sytuacji kiedy od dwóch lat, co drugi dzień jesz schabowe. Subiektywnie to u mnie podobnie jak u kolegi, sprawa wzbudziła moje zainteresowanie, ale po zobaczeniu, że to survi straciłem zainteresowanie i też mnie ciekawi co powoduje, że to nadal "żre". Moje zainteresowanie dotyczy dwóch tematów, po pierwsze co powoduje, że sam gatunek jest tak chętnie wybierany - to po prostu ciekawe. Po drugie czemu tak się dzieje w momencie kiedy większość gier z tego gatunku to recyklingi mechanik i treści, warto dodać statystycznie często nie najwyższej jakości.
Ale może właśnie o to chodzi w sumie... duże zainteresowanie taka gra wywołuje, bo gatunek jest bardzo lubiany, ale to co wychodzi nie spełnia oczekiwań (krótko i/lub długofalowych) i jest nieustanne poszukiwanie czegoś lepszego/nowego.

Ps. gry multi się ludziom nudą tak samo jak nie multi. Dobre gry multi się nie nudzą.

27.02.2026 12:31
kaagular
96

Rebe1 ja bym powiedział, że ważniejsze jest, że w PoE jest po prostu większa kreatywność w tych zmianach, nie ich ilość bo tą w sumie GGG umie naciągać. Z opisu ten mirage brzmi jak scourge - zmienia się mapa, na której jesteśmy ale jednak mimo, że koncepcja już była to na bank będzie działać inaczej. W sumie jak patrzę na ten atlas to mi się ten jeszcze poprzedni atlas przypomina :P GGG wie jak robić recykling. A Blizz sobie to sam utrudnił robiąc jedną mapę dla wszystkich, to chyba jest największym problemem bo wyklucza sporo koncepcji, a tych nowych to jakoś nie widać. 
No i też nie zapominałbym, że co by tam GGG nie nawymyślało to retencja graczy jest pi razy oko z ligi na ligę podobna i większość graczy gra tam ze cztery tygodnie i siema.

23.02.2026 16:36
1
kaagular
96

Crazy_Bambino "mody na UI" to sobie mogą być od zmiany zielonego na czerwony. Mody w WoWie to praktycznie "legalne czity", a od normalnych nielegalnych oddziela je tylko to, że Blizz na nie pozwala. Addony dają informacje bez addonów niedostępne. Podobna sytuacja była w LoLu z Porofesorem, który robi to samo - podaje informacje inaczej niedostępne np. timery dżungli. To nie jest "mod ui", to jest bardzo duża przewaga i nie ma znaczenia, że teoretycznie gracz może sobie liczyć sekundy w głowie czy tam pamiętać, w której sekundzie coś się wydarzy. W WoWie jest podobnie, uzyskać podobny rezultat bez "modów do ui" jak z nimi jest bardzo trudno.

12.02.2026 15:38
1
odpowiedz
kaagular
96

"Teraz cały proces jest utrudniony i zwyczajnie nieporęczny. Wyszukiwanie na Discordzie konkretnych problemów to syzyfowa praca – pod tym względem fora działały o wiele lepiej."
Jak to? Przecież na DC jest opcja szukaj i w mig pojawiają się wpisy zawierające frazę. Można szukać dla całego kanału, można dla pod kanałów. Na forach szukanie to była gehenna, już samo stronicowanie to przecież totalna padaka. A opcje wyszukiwania? "Piękne" czasy.

W sumie to powyższe prowadzi do pytania: czy jest złe, że lepsze rozwiązanie zastępuje gorsze, tylko dlatego, że zastępuje? Jeżeli ludzie się przenoszą to z własnej woli, bo jest im wygodniej no i nie ma się co dziwić. DC ma sporo niedociągnięć, sporo można by by w nim poprawić ale to tylko pokazuje jak koślawe były rozwiązania przed nim skoro nieidealne rozwiązanie właściwie przejmuje cały rynek.

12.02.2026 14:59
kaagular
96

Cmb14 no cóż bo dożyliśmy czasów, w których pacz to nie poprawka niedziałającego questa i w dodatku każda zmiana to nie jest praca dwóch łebków pijących jedną ręką kawę. Ten pacz było robiony przez Blizzard Albany, który zatrudnia... ponad 200 osób i zdaje się nie robią nic oprócz D2 i D4. Wyobraź sobie, że gdyby to było w Polsce i wszyscy by robili na minimalnej krajowej to sama lista płac wynosiła by prawie równy milion złotych miesięcznie. No, a oni nie z Polski i nie na minimalnych. Pewnie kosztują z 10 mln $ miesięcznie i robią sobie "jakiś paczyk" i "jakiś dodateczek". Chociaż nie, dodatek do D4 robią jeszcze z innym studiem bo jest ich za mało i potrzebują skorzystać Blizzard3 czyli działu w głównej firmie zatrudniającej 13 000 pracowników! Takie to czasy. 
Dożyliśmy czasów, w których nie poważna firma chce $ za coś do swojej poważnej gry tylko czasów, gdzie niepoważna firma chcę $$$$$$ za przyśpieszenie progresu w niepoważnej mobilce - i je dostaje.

12.02.2026 14:46
kaagular
96

DarthMadara zobaczymy w raportach rocznych. Ja obstawiam sukces sprzedażowy chociaż to zależy od marketingu, który zdaje się nie jest jakiś super skoro właśnie się dowiedziałem, a powinienem jakiś czas temu wydaje mi się. No ale może tak to sobie jakoś zaplanowali.

12.02.2026 14:42
1
kaagular
96

dafton. musisz otworzyć studio produkujące gry, chętnie będę grał w gry zakupione w niskich cenach. A... to inni mają mieć mniej a nie, że zaraz Ty. Tyle to nie.
Nie wiem czy cokolwiek analizujesz ale jeżeli to ewentualne, oczywiście Tobie nijak nieznane, koszty ale jeszcze jest coś takiego jak warunki rynkowe czyli popyt. Imo cenę dali niską, gra sprzedałaby się po 200 bez kłopotu w obecnych czasach. Ile kosztował Necro w D3 i w którym roku?
Blizz może i nie jest najgorszy w wysysanie kasy ze swoich graczy ale do liderów tego rankingu to ma lata świetlne. Całe szczęście, że nie chodzą na kursy do kolegów z Kinga :)

28.01.2026 21:38
4
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Ile to już było "weteranów", którzy mieli odmienić oblicze giereczkowej ziemi? Ostatnio byli ci od Starcrafta i oczywiście wyszło jak zawsze.

27.01.2026 16:32
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
kaagular
96

"Czyli trzeba będzie stawiać na parowania, uniki, pilnowanie animacji i hitboxów, a najpewniej też na odpuszczenie tego zmurszałego sterowania point’n’click."
Boże broń nas przed takim PoE3 i D5. Kto gra w H&Sy dla "pilnowania animacji"? Ludzie aż tak tego nie szukają, że jak się da to omijają bossy (w PoE to są całe buildy "nie pod bossy") a poza tym dąży się do tego, żeby zabijać na strzała i/lub przeżywać obrażenia. Nawet PoE2 się przed tym nie obroniło, a bardzo chciało.
A tak w ogóle ten pan chyba nie zdążył ogarnąć, że już w D2 była cała masa buildów nie point and click - przynajmniej w rozumieniu kliknięć w moba. Jak on swoją drogą ogarnął maga w tej swojej grze skoro mag nie jest od parowania i unikania, a nawet powiedziałbym, że w czterech literach ma animacje i hitboxy bo puszcza jakąś novę dookoła i jazda.
No i ostatnia sprawa to w obu grach wprowadzili sterowanie wsad i ciekawy jestem jak to się przyjęło. Ja fanem nie jestem osobiście ale wiem, że takich nie brakuje. To z jednej strony może pokazać, że point and click wcale nie jest jednoznacznie odrzucany przez graczy, a po drugie przeczy tezie, że PoE i Diablo "śpi".
Jedyne z czym się mogę zgodzić to to, że faktycznie gry trochę stoją w miejscu ale H&Sy chyba najmniej. Faktem jest, że twórcy skupiają się na grafice, a np. fizykę świata omijają szerokim łukiem - pomimo przecież rozwoju technologii.

13.01.2026 11:47
4
odpowiedz
kaagular
96

„wysysa zasoby z gospodarki i ciężko pracujących ludzi”
???

15.12.2025 18:31
2
kaagular
96

Zbieractwo to korporacyjny mechanizm? A która to korporacja wmówiła barbarzyńcy, że fajnie jest zbierać uszy wrogów? Albo indianinowi skalpy? To były trofea, swoiste achievementy. Moja babcia zbierała znaczki wycięte z listów, czy tą korporacją, która ją do tego nakłoniła jest Poczta Polska? A może sprawności skautów/harcerzy to korpo mechanizm?
Zbieractwo, kolekcjonowanie, osiągnięcia - to są najzwyklejsze ludzkie sprawy i to, że są obecne w grach należy ocenić jako najnormalniejsze w świecie. Owszem, w wielu grach chodzi o zbieractwo i nic w tym złego. Kiedyś zbierałem monety, które do niczego mi nigdy nie posłużyły i nie mogły posłużyć, dziś mam jakieś skiny w lolu, skiny w CSie i 500 książek na półkach. Zero różnic. W sumie najgorsze te książki - pieniądze w błoto :)

12.12.2025 11:00
kaagular
96

Metanapl skąd teza, że w PoE2 i D4 grają ci sami gracze? Są tacy, to pewne ale większość raczej nie. Dla graczy PoE kupowanie D3/4 to przecież hańba, a gracze Diablo to casuale to jak oni mają umieć grać w PoE/2? ;) Czyżbyś insynuował, że gracze PoE hurtowo płacą Blizzowi za D4?
Na poważnie, to naprawdę w D4 grają casuale w tym konsolowcy po powrocie z pracy dla relaksu i nigdy nie dochodzą do "kłopotów endgame". Inna gra, inny target.

05.12.2025 15:28
kaagular
96

trumpf jeżeli Netflix nie oczadzieje to nie stanie się nic. Będzie jak Saturn i Media Markt. To, że jakieś korpo posiada inne korpo nie musi oznaczać w praktyce nic oprócz pobierania dywidend. Jakim właścicielem jest Netflix to jeszcze nie wiemy. Oby był mądrym czyli nie robił za wiele. Mało tego, żeby mieć lepsze porftolio, czyli bardziej zróżnicowane, może wspierać "jakość" HBO, a u siebie robić ilość i nawet wypychać ambitne swoje projekty do HBO. Idealnie by było, Disney by się zapłakał.

05.12.2025 15:24
kaagular
96

A to nie możesz sobie sam nagrać? Musi Ci ktoś to sprzedać?

03.12.2025 13:32
kaagular
96

No nie do końca tak jest w łapkami w górę. Jeżeli wpis ma 10 w górę, a inny nie ma 10 w górę to pomimo tego, że może mieć 100 "na nie" to nadal jest lepszy od tego, który nie ma 10 w górę i być może też X "na nie". Łapki w dół to pomysł po prostu zły, dający jedynie możliwość obniżania rangi wpisu "bo tak". Jak wiadomo zawsze jest większe zaangażowanie przy byciu "na nie" niż "na tak". Inna sprawa, że o ile łapki w górę mi nie wadzą to po co jest ustawianie postów "od najpopularnieszych" to nie mam pojęcia. Na górze powinny być najnowsze i to licząc odpowiedzi. Ewentualnie opcja sortowania "po łapkach". Teraz jest totalny miszmasz czasowy.

03.12.2025 13:27
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Jakie będą zmiany na forum (czy po tutejszemu w komentarzach)? Obecnie jest po prostu... przedziwnie. Dziwne nieintuicyjne przyciski, brak powiadomień, że ktoś odpisał, opcja "zaczep" jest jakaś koślawa. W sumie nie sprawdzałem, ale czy naprawiło się automatyczne wylogowywanie tj. żeby go nie było?

28.11.2025 11:49
kaagular
96

elathir
Jako, że miałem identyczne odczucie (co nie jest wyjątkowe dla CP) to na szybko zerknąłem na kreator buildów datowany na 2025 rok:
+35 Max Health.
+10% larger targeting reticle for smart weapons.
+30% Mitigation strength in midair.
+30 stamina for each enemy hit with Quake.
-20% Dash Stamina cost.
Activating Kerenzikov in midair keeps you suspended in the air and extends its duration.

I tak dalej i tak dalej. Nuda jak flaki z olejem. Jak grałem to pamiętam, że absolutnie nic mnie nie interesowało w tych perkach. Finalnie z niechęci leciałem z jakimś buildem nawet nie czytając zbytnio co klikam - bo po co. Szczególnie, że średnio to wszystko się zgrywało z ekwipunkiem. Być może ma to znaczenie na najwyższych poziomach trudności - identyko jak w Wiedźminie. Tam mikstury i inne jakieś kartacze nie miały żadnego znaczenia, a ekwipunek to oby miał zielony znacznik... Zresztą jest to przypadłość bardzo powszechna, oby tylko ciutek mocy i koniec kreatywności (i budżetu ;) ).

28.11.2025 11:29
kaagular
96

A ja wolę gryfy i miecze i co teraz?

27.11.2025 17:46
kaagular
96

Na samym tylko Steam DB widnieje, że gre może mieć nawet 16 milionów kont. Minęło 9 lat od premiery, niech średnio mają 10$ (wątpliwe, żeby było w rzeczywistości tak mało) za kopię po prowizjach i podatkach czyli rocznie średnio sprzedać mogli 1,7 mln sztuk czyli 17 mln dolarów. To jest mało na utrzymywanie i rozwój gry? :) A jeszcze inne platformy, może jakiś merch...
Oni nie dość, że mają hajs na rozwój to jeszcze muszą mieć niezły pitos odłożony na tą nową gierkę. Wcale bym się nie zdziwił, że wolno z nią procedują bo nie chcą robić konkurencji NMSowi, a nie że mają krucho z sianem.

A dla jasności. Przykładowe 17 mln dolarów rocznie hajsu w kasie to prawie 2mln $ miesięcznie do wydania. Przy 50 pracownikach to daje 28 000 $ miesięcznie brutto. Oczywiście są inne koszty ale są też inne źródła przychodu w postaci innych platform.

PS. w internecie można znaleźć artykuły z 2025 roku mówiące o sprzedaży na poziomie "powyżej 10 mln" natomiast jest to dana z raportu z 2022.

27.11.2025 12:36
kaagular
96

BigBadSnake mega ciekawe jest to jak w ogóle się książki odbiera, jak się je wchłania. Sama dyskusja jest dla mnie fascynująca, że ktoś robi analizy, "spodziewa się", rozkminia i inne takie. Ja książki po prostu pożeram i idę do następnej. Pierwsze Prawo to pozycja dla mnie poważna bo niepoważne to... no nie wiem, takie, które mają być niepoważne typu Opowieści z wilżyńskiej doliny, Wędrowycz czy inne Kłopoty w Hamdirholm. Pierwsze Prawo jest pozycją surową, poważną, wymagającą od przeciętnego czytelnika skupienia. Powtarzam, to wcale nie jest minus. Po prostu jak się komuś powie, że to pozycja lekka i wartka to w mojej opinii jest to nawet wprowadzenie w błąd - chociaż oczywiście występują tu subiektywizmy.

Silas1415 na doraźne kłopoty Annas archive. Potem sobie kupisz na półkę jak będzie, często odwiedzaj Vinted. Jak coś Ci się podoba to koniecznie kupuj żeby było tego więcej :)

27.11.2025 12:21
kaagular
96

Wydawnictwo Annas archive xd Widze, że jest 15 pozycji po polsku z Warhammera w tym 40k.

26.11.2025 16:55
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
kaagular
96

"Joe Abercrombie to taki brytyjski Andrzej Sapkowski obdarzony nieco większą dyscypliną literacką. Zapewnia wartką narrację, pisze barwnie i zwięźle"
Napisać o tym autorze, że pisze wartko i ma lekkość narracji to "delikatne" przegięcie. Pierwsze prawo ciągnie się jak flaki z olejem, bez skupienia nie da rady. Przez pierwsze 200 zdaje się stron nie dzieje się dosłownie nic oprócz kreacji świata. Pozycja tylko dla turbo fanów poważnego fantasy - co nie musi być minusem.

26.11.2025 13:33
kaagular
96

FSB znowu nadaje
???? Coś Ty robił i gdzieś był jak D2 sezony robiło?

26.11.2025 13:32
odpowiedz
2 odpowiedzi
kaagular
96

"Na szczęście w tej kwestii EHG ma dobre wieści."
O co chodzi z tym hejtowaniem AI? Niech zaprzęgną wszystkie możliwe AI na pełnej... i niech robią updaty co dwa tygodnie!

06.11.2025 13:59
kaagular
96

Kwisatz_Haderach pytanie czemu gatunek jest martwy. Może dlatego, że obiektywnie ludzie wolą co innego ale może też dlatego, że niczego ciekawego im się nie oferuje? RTS faktycznie nie ma takiego potencjału jak jakieś dziwne gatunki, które są robione przez mikro devów albo przez przypadek i okazują się hitami. Powiedziałbym, że to właśnie nowości w gatunku RTS doprowadziły go na skraj niebytu. Jest znanych kilka "żrących" formuł i wystarczy z nich korzystać. Niestety widzimy na tym rynku ciągoty do kombinowania i w efekcie ani nie przyciąga się nowych graczy ani starych. Czy dla przykładu nowe Anno będzie sukcesem? Pewnie będzie, a jak będzie to może dlatego, że będzie rozwinięciem tego samego? A nowe Settlersy czemu były klapą? Może dlatego, że nie były Settlersami?
Starcraft ma gigantyczny potencjał bo sentyment do niego jest dużo szerszy niż tylko "dziadersów 40+". Jest to powszechnie znane, barwne i rozbudowane uniwersum. Gatunek ma naturalny potencjał esportowy, który wystarczy prowadzić, a nie olać. Blizz tą grę olał, a nie gracze ją olali. Blizz w pewnym momencie przestał umieć organizować turnieje/ligi, zupełnie przespał monetyzacje (warchesty???), przespał nawet "dajcie zawodnikom $ kupując skiny" (warchesty z limitem????). Zupełnie nie widzę możliwości, żeby nie dało się zarobić na dodatkowej kampanii za 5$. Przecież tego by się sprzedało milion, a trzeba by tylko posklejać assety na mapie. No ale właśnie... Blizz położył na tym lagę. O ile z Warcraftem jakoś to rozumiem bo mamy tu kwestie fabularne pojawiające się w WoWie to w Starcrafcie...
Pozostaje mieć nadzieję, że planszówka od Archona to nie tylko planszówka ;)

A jak nie to zawsze pozostaje sprawdzić czy przed Blizzconem na pewno mamy telefony :D

27.10.2025 12:53
odpowiedz
kaagular
96

No i co, pytał się na pamiętnej konferencji chłop czy mamy telefony i... mamy. 400 000 jednak nie powala w świecie giereczkowym, tyle to potrafią mieć gry na Robloxie, a brainroty w Fortnite 600 000.
To co jest ważne i w sumie trochę smutne to to, że jest sprawny system monetyzacji - jest rozwój i nowości. Coś jak w Robloxie gdzie updaty bywają co 3 dni, z kontentem, którego nie da się zrobić w te 3 dni...

24.10.2025 11:35
kaagular
96

pieterkov
Cieszynka – w sporcie popularne określenie na okazywanie radości przez zawodnika po zdobyciu gola lub punktu. Kojarzone jest głównie z piłką nożną. Słowo „cieszynka” jest powszechnie używane przede wszystkim w magazynach i serwisach sportowych, pojawiło się także między innymi w grze FIFA jako tłumaczenie angielskiego celebrations

24.10.2025 11:32
kaagular
96

Zalewany o ile koncepcja overtona jest słusznie przywołana co do zasady to jednak w tym wypadku średnio znajduje zastosowanie. Widzimy skórki, którym jedyne co można zarzucić to nijakość, nudę, szaroburość. To co z nich bije to strach dewelopera przed zrobieniem po prostu ciekawych skinów, które bez problemu mogą wpisać się w realia pola bitwy. Za takie skiny nie dałbym złamanego centa... po co mi by one były?
Który skin jest Twoim zdaniem zbyt daleko idący? No może ten z czerwonym. Zastanawiam się co myślisz o skinach agentów z CS2, a te są "w klimacie" i jednocześnie są kreatywne, ciekawe. Agenci FBI, SWAT, kobiety, mężczyźni, nurek, a u gangusów cała plejada bandziorów. O ile zgadzam się, że BF ma potencjał żeby korzystać z autentycznych wzorców i jednocześnie pozostając kreatywnym to jednak nie zgadzam się, że pokazane skiny są "neonowe". Ciężko być neonowym bez neonu.

23.10.2025 21:15
kaagular
96

halcyforn czyli podsumujmy. AI w grach to zagrożenie bo będzie... tak jak jest to w mobilkach bez AI. To czy aby na pewno problem jest w AI? W grach 30 letnich mamy do czynienia z generycznymi elementami "na jedno kopyto", kopiuj wklej. W grafice od sam nie wiem kiedy stosuje sie stocki. GRafiki do gier dosłownie można kupić na "graficznych marketach". Wiele gier jest robiony na silnikach, które mają w sobie zestawy assetów. Oceniaj grę, a nie narzedzia. Nie kupuj słabych gier.

17.10.2025 15:48
kaagular
96

Też długo nie szukałem: "grupy bardziej rozproszone, przez co trudniej będzie pozbyć się wszystkich za jednym zamachem".

03.10.2025 09:42
kaagular
96

A ja bym nie nazwał tego "słuchaniem społeczności". To jest takie pozorne słuchanie. No bo gracze niekoniecznie opisują swoje potrzeby w elaboratach na 4 strony a4. Postulaty są wybiórcze, często emocjonalne i tak naprawdę ich źródłem jest "coś". Jak gracz narzeka, że "mało dropi" to właśnie wcale gracz nie mów "nie chcę żeby w grze nie było holy graila". A tu mamy gracz mówi "chcemy coś nowego", a Blizz słucha graczy w taki sposób "dajmy reskin starego czyli będzie coś nowego" :) To nie jest słuchanie. W sumie GGG z PoE2 też trochę wpadło w taką pułapkę, gracze chcieli ciężej, wolniej, ale jednocześnie czy nie chcieli szybko? No właśnie... Czyli słuchaniem graczy było zarówno ograniczenie travel skilli jak i... dodanie sprintu. No a że Blizz w ogóle nie ogarnia kuwety to jest jak jest, nawet jak coś zrobi to bez sensu i wbrew graczom i logice. W żadnej mierze bym nie powiedział, że "słucha graczy".

03.10.2025 09:23
kaagular
96

dismayer no to w sumie smutna sprawa. Pozostają Ci gry, które zakończyły cykl wydawniczy lata temu i najlepiej żeby ich deweloper nie istniał - wtedy nic tam się w grach nie zmieni i na bank nie będzie to "demem". Lepiej jak jest status "dema" i deweloper grę rozwija niż jak jest status "nie dema" i deweloper łata i rozwija. W pierwszej sytuacji jest uczciwie, w drugiej jesteś oszukany. Po co Ci "nie demo", żeby zaraz wyszedł pacz, potem DLC, pacz, dodatek, pacz, pacz, DLC, pacz, dodatek? Czy taki Wiedźmin 3 w momencie premiery był "demem" bo potem były łatki, dlcki, dodatki, upgradey czy był "nie demem" bo deweloper powiedział, że to "nie demo" i tylko tak dla sportu potem zmieniał grę tworząc... "teraz to już na serio nie demo"?

02.10.2025 09:57
1
odpowiedz
kaagular
96

"Myślę, że za każdym razem, gdy masz dużą grę i wprowadzisz w niej jakiekolwiek zmiany, zawsze znajdą się osoby, które nie będą z tego zadowolone i głośno to wyrażą."

Tymczasem gry na Robloxie, w których zmiany są co 2/3 dni i mają po 50 000 graczy online z trendami wzrostowymi po kilkanaście % co update XD

27.09.2025 13:46
odpowiedz
kaagular
96

Felipe No nie potrafią funkcjonować bez pieniędzy, jak się tu można stawiać operatorom płatności?

15.09.2025 12:13
kaagular
96

tynwar
"że grind itemków jest najważniejszy w H&S, jeśli gra nie zmusza do dużego grindu itemów, to wg. niego nie jest H&S. Bo w końcu musi być dużo grindu, a H&S, w którym grind nie jest najważniejszy, to dla niego śmieć."

No, dokładnie tak jest. Pozostaje tylko do dyskusji jak wolno/szybko się sieka i jak dużo/mało tego lootu wylatuje. Reszta to wątki poboczne tak jak sól w zupie - jest tylko przyprawą i dla niektórych (mniejszości ale jednak) wręcz zbędną, prawda?

11.09.2025 12:54
kaagular
96

WolfDale Nie, jedyną serią, którą Ubi umie robić jest Anno - powszechnie uznane za grę bardzo dobrą oraz ogrywaną przez masę graczy. Asasyny są jedyne ogrywane przez sporą grupę graczy ale po pierwsze nie taką dużą jak na gatunek i format, po drugie powszechnie są uznane za średniaki.
Ale tak, lepiej cmentarz niż najnowsi settlersi ;)

10.09.2025 21:05
odpowiedz
kaagular
96

Krok po kroku. Jeszcze trochę i się doczekamy porządnych movement skilli. No i RFa :) Na pohybel ruthlesowatości.

post wyedytowany przez kaagular 2025-09-10 21:07:07
03.09.2025 16:29
1
kaagular
96

Feminista
"Człowiek to istota społeczna."
No, tak z wyjątkiem 40% introwertyków. W gry multi gra się... samemu w większości przypadków jedynie np. mając wspólny handel huby czy jakieś aktywności drużynowe. Wiele gier multi jest tak naprawdę singlami jedynie widzimy, że obok ktoś biega.

03.09.2025 16:27
kaagular
96

Darek1785 ale jak to nowe pokolenia coraz mniej czasu spędza w domu kiedy to jest powszechny lament, że nowe pokolenia z domu nie wychodzą?
Ten upadek konsol widać po sprzedaży Switcha2 czy o co chodzi?
Gry mobilne są popularne bo gry jako takie zyskały nowy rynek zbytu - ludzi, którzy nie są "graczami".

02.09.2025 11:42
kaagular
96

Kwisatz_Haderach fakty nie są "stanem umysłu". Operujesz komunałami o PoE i na tym budujesz swoją tezę. Piszesz, że trzeba kupować masę stash tabów i po pierwsze nie, nie trzeba kupować ani jednego, po drugie o co tam community D2 błaga od lat? Nie o stash taby czasem (bo skrzynia w D2 to istna paranoja od czasu premiery)? A wiesz, że w D2R w chińskiej wersji weszły stash taby i całe community zajarane jak czarownica na stosie, że w "normalnej" wersji też je dadzą?
Piszesz, że HnS nie polega na 0,1% szansy na drop czegokolwiek ale sam już nie wiem, skoro stoisz po stronie D2 to chyba to za duży %? Bo w D2 procenty są żadne. Są nawet jawne. Ot na przykład najlepszy drop Arachnid Mesh to 1:2760 czyli 0,036% i to z bossa na hellu (0MF). O holy grailach, których ludzie nie dropnęli przez 20 lat chyba przez grzeczność nie będę wspominał.
Gameplay nie polega na trzymaniu jednego przycisku? A ile przycisków klikał nekromanta w D2? Albo Hemmerdinem? Jak latałem Javazonką to robiłem coś innego niż puszczanie oszczepów na krowach - w sumie nie pamiętam ale chyba nie. W ogóle ile da się w D2 klikać przycisków maksymalnie? Bo coś mi się wydaje, że w PoE więcej.
"Wyskoczy z Enigmą"... Tu byś mógł postawić znak równości pomiędzy D2 i PoE - obie gry są zniszczone przez boty i trady. Widzę, że ta niedostępna dla 99,9% ludzi (xD) mityczna Enigma kosztuje siedem osiemdziesiąt na Allegro na NL. No ale to inny kłopot, wiem. Nie mniej woadłeś w kłopot bo ganisz poe za 0,1% szans na drop i jednocześnie piszesz, że "nikt" nie ma Enigmy, no bo taki jah i ber to szansa 1 do miliona jak nie dwóch (no... skaluje się z poziomem, mfem, graczami w party i oczywiście liczbą zabitych ale to już się musisz zdecydować).
Takie są Twoje argumenty, takie nie do końca oparte na faktach.

No i jak chcesz porozmawiać o problemach PoE to proszę bardzo, mogę napisać o tym pracę doktorską bo żadna gra mnie tak w życiu nie wkurzała. Tylko to też idzie na plus w rywalizacji PoE - D2. No bo co tu pisać o D2, praktycznie nie ma o czym, brak kontentu i mechanik automatycznie oznacza brak problemów. Nowe ligi w PoE Ci się nie podobają bo... mogą, bo istnieją.

post wyedytowany przez kaagular 2025-09-02 11:50:13
02.09.2025 10:15
kaagular
96

Kwisatz_Haderach to, że są ograniczenia techniczne to nie oznacza, że nie byłoby lepiej. Takie instancjonowane domki to miał np. LOTRO i to była nuda. Te instancjonowanie właśnie zabija społeczność. Jak dla mnie najlepszy system domów miała Ultima Online - to były prawdziwe sąsiedztwa, domy miały cel inny niż pokazywanie swojego bogactwa czy umiejętności dekoratorskich (a można się było wykazać, że szok). Domy służyły jako schronienie, warsztat, miejsca spotkań, magazyny - piękna sprawa. To, że obecnie jest to chyba niemożliwe do osiągnięcia nie zmienia tego, że koncepcja staje się szalenie mało angażująca.
A tak poza tym to czy "niemożliwe"? No nie wiem. Jak stoi "drzewo" to technicznie może stać ściana. Tylko bajzel by był i raczej tego nie chcą.

02.09.2025 09:36
odpowiedz
kaagular
96

"Nie patrz na grafikę"? To na co mam patrzeć?

26.08.2025 19:51
kaagular
96

Kwisatz_Haderach zastanawiam się czy zdajesz sobie sprawę, że poparłeś moją tezę. OP napisał, że D2King, a tak nie jest bo "wielu fanów" ma swoje zdanie na ten temat. Tak jak Ty.
A to, że PoE1 zjada D2 na śniadanie to akurat jest najbliżej obiektywizmu jak się da. Również dlatego, że w PoE1 można grać dużo wolniej niż w D2 i tak, że każdy nawet drop ma ogromne znaczenie. Największą zaletą PoE1 jest to, że właśnie można w niego grać na całą masę sposobów. Tak 1buttonem, zoomerem, zarzynając kompa miliardem efektów czy właśnie iść jak ślimak i modląc się, żeby następny wymęczony drop był użyteczny.
Na dodatek tak, PoE1 ma SSFa czyli single player, a i nawet jeszcze ma prywatne ligi czyli taki SSF z kumplami czyli minimalne trejdowanie.
Ale to nie hejt na D2, to po prostu gra z innych czasów i jedyne co to rozpatrywanie jej walorów poprzez nostalgię uważam za bezsensowne. To, że D2 dawało mi 20 lat temu więcej frajdy niż obecnie PoE1 nie ma żadnego znaczenia.

26.08.2025 00:04
kaagular
96

A widzisz "to zależy". D2 obecnie jest rozpatrywane poprzez nostalgię. Obecnie mamy PoE, które D2 zjada na śniadanie, PoE2 w powijakach "przez wielu" jest nazywane już najlepszą pozycją w gatunku. A jak się weźmie pod uwagę sprzedaż, to D2 jest najlepsze? No chyba nie.
A tak obiektywnie to w której kategorii D2 jest najlepsze? Skille - nie, itemizacja - nie, end game - nie, feeling walki - nie, muzyka - możliwe, klimat - możliwe. W wymienionych nie ma swoją drogą jednego lidera.

13.08.2025 10:42
kaagular
96

tynwar się znaleźli narzekacze XD Mapka 3v3 była słaba jak barszcz. Jakby była popularna i udana to by była bo by była grana. To nie przypadek URFa, który jest tak dobry, że muszą go limitować bo czasy kolejek do gier rankingowych się bardzo wydłużają. No i co ma "długość czasu spędzonego na mapce" do mikrotranzakcji? Jeżeli już to odwrotnie, szybsze mecze sprzyjają większej rotacji czempionów, a większa rotacja czempionów to większy potencjał na skiny.
I nie, nie jest "tylko zwykłe 5v5" bo są jeszcze ARAMy i tryby czasowe, popularna od jakiegoś czasu arena (seria potyczek 2v2) czy obecnie arurf. Nie tak dawno temu był tryb ala bullethell.

A WASD brzmi jak kuriozum, ale w H&S też brzmi jak kuriozum, a tu się okazuje, że gracze w PoE2 tego używają... także się zobaczy. Ja jako gracz wychowany na np. RTSach tego nie widzę w ogóle.

05.08.2025 14:58
1
odpowiedz
kaagular
96

No i wspaniale. Właśnie szukam hydraulika i nie ma ani jednego.

29.07.2025 14:53
1
kaagular
96

Niby tak ale jednak pokazuje to problem tego uniwersum. Gra, w której gramy hobbitem i robimy w sumie to co hobbicie robią zarówno w prozie jaki przecież w filmie (!) nie stanowi dla mnie żadnego problemu o ile... jest dziełem pobocznym, rozwinięciem uniwersum, jego wzbogaceniem. A nie jest, staje się perłą w koronie bo innych pereł nie ma. Wtedy uniwersum traci bo... taka gra "to uniwersum". To trochę tak jakby nie było trzech Wiedźminów ale za to byłe te wiedźmińskie pokemony. A tak mamy Wiedźminy i była sobie gierka na telefony - wywalone w to. Uniwersum jest absurdalnie źle prowadzone i to w całej rozciągłości. Serial przedziwny, gry to kuriozum... może by jakiegoś menadżera sensownego zatrudnili? HP doczekał się godnej gry i hajs się zgadza, uniwersum nie straciło - poczekamy co zrobi serial. A WP? Gdzie pełnoprawny RPG? Gdzie jakaś strategia? To już można zrobić dobrze napisaną "Telltalegrę". Jak pomyślę o LOTROnline to się łezka w oku kręci.

Ale żonka pewnie Hobbita ogra i niech się tym cieszy, czemu nie.

29.07.2025 14:43
odpowiedz
kaagular
96

Kiedy Blik wejdzie na cały świat? :D Albo może czas na renesans PaySafeCard?

29.07.2025 14:40
2
kaagular
96

Ale to nie chodzi o samą płatność tylko modyfikacje w bazie Steam/Itch. Po prostu nie masz pozycji, za które nie zapłacisz bo ich nie ma w bazie.
Inna rzecz, że te pozycje są za darmo i wiele z nich oficjalnie ze wsparciem twórców także tego xd

28.07.2025 17:06
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Ogólnie to jest hit. Operatorzy płatności wymuszają cenzurę za pozycje, które funkcjonują w necie jako...darmowe xd I nie mam na myśli piratów, te gierki są za darmo przy wsparciu autorów (może nie zawsze, ale są). Bezsens.
Jedna z gier wymienionych przez te baby ma na jednej z takich stron (ta akurat chyba piracka, nie wiem nie znam się aż tak):
Played: 458.7K
To dobry bjkot.

28.07.2025 17:02
kaagular
96

Tutaj raczej chodzi o to, że OF to serwis stworzony do tego, a Steam to platforma dla dzieci, na której jedyny problem z wyszukaniem treści +18 jest taki, że szukanie po tagach +18 wskaże GTA i Wiedźmina 3, a nie "grę +18" xd Poza tym to jest tego cała masa, w tym darmowe czy za dolarka.

21.07.2025 10:24
kaagular
96

Ale czego Ty się czepiasz?
Autor napisał:
"Podobnie jak Sam z cyklu Death Stranding, przemierzymy w tym celu zarówno pustynie, jak i pokryte śniegiem góry."
Czy w DS nie przemierzało się pustyni i śnieżnych gór? Czy "celem" nie było dostarczenie czegoś?
A tytuł?
"nietuzinkowe połączenie Red Dead Redemption 2 i Death Stranding 2"
No... gruby jest, nie powiem, ale czy da się tu zarzucić nieprawdę? Przecież tego połączenia autor nie definiuje więc tak, na takiej zasadzie można powiedzieć, że CoD to nietuzinkowe połączenie WRC i CS. W CSie się strzela, a w WRC jeździ - wychodzi strzelanka, w której się jeździ.

20.07.2025 00:20
kaagular
96

Kriszo to są takie typowe działania ludzi, którzy niezbyt mają pomysł co należy zrobić ale za to mają sporo chciejstwa w sobie.

Bredzisz. Głosowanie portfelem to frajerskie gadanie, które nie działa. No niestety jest odwrotnie. Głosownie portfelem i "nogami" to jest dosłownie jedyna droga. Takie petycje to są te "nogi" ale mało ich, co to jest 1,5mln ludzi, którzy coś tam kliknęli. Pyłek na wietrze. W tym czasie wielokroć więcej... kupiło gry.
Porównanie do żywności nie ma najmniejszego sensu. Dotyczy regulacji czegoś czego konsument NIE WIDZI i nie ma jak stwierdzić. Nawet po spożyciu. W grach wszystko jest na tacy. Nie podoba się - nie kupuj.
PS. czy dobrą szyneczkę w jakiś Wierzejkach masz bo UE to spowodowało? NIE!

18.07.2025 12:06
kaagular
96

Tribunal ale co to znaczy "powinno działać od początku"? Przecież takie gry są balansowane nieustannie i właściwie to można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że nawet jakby się dało (bo się nie da) zbalansować wszystko idealnie na teraz, to by się to nie opłacało. Mety zmieniają się co chwila w takich grach. Różnica pomiędzy najsłabszym buildem, a najlepszym jest kolosalna. Niektórymi kombinacjami nic się nie osiągnie, innymi leci jak przecinak. W PoE to już w ogóle bo tam to jak się nie weźmie jakiejś nodki, albo weźmie złą to dosłownie można paść od samego siebie, nawet mobków nie potrzeba. I nie, nie wystarczy "ładować wszystkiego co na oko pasuje". W D4 jest to bardzo uproszczone ale też synergie trzeba poznajdować i to jeszcze te optymalne, a nie te lipne.

17.07.2025 10:50
odpowiedz
kaagular
96

Takie podsumowanie nie ma sensu. Zupełnie czym innym jest stworzenie scenariusza i dialogów przez AI, o albo tłumaczenia, a czym innym korzystanie z AI w pracy twórczej, w wyszukiwaniu informacji czy też tworzeniu właśnie jakiś materiałów. W ogóle dziś konia z rzędem temu kto wie jak coś zostało stworzone. Zlecamy napisanie scenariusza i go dostajemy. Zlecamy napisanie opisu marketingowego i go dostajemy.
Obecnie cała masa otaczającej nas treści jest tworem AI i... i nic. Nic się nie dzieje bo jest odpowiednio używana. A jak ktoś zrobi grafiki AI albo dialogi AI to cóż... no nie sprzeda się.

15.07.2025 10:12
kaagular
96

Tribunal ale Chłopie, Ty porównałeś jakieś randomowe skille + NaOkoItemy do tego, że "nawet paladyn w D2 miał kilka działających buildów". W D2 jakbyś sobie zrobił przypadkowe skille to byś może przeszedł normala będąc przeciętnym graczem. O PoE to już w ogóle poleciałeś... owszem, drzewko PoE potrafi dać satysfakcję przy testowaniu ale tylko specyficznemu typowi gracza i tylko część z tych specyficznych osiągnie sukces. Dawanie byle czego w drzewku PoE BoWydajeSięŻePowinnoZadziałać skończy się nieprzejściem kampanii no i w ogóle pozostaje kwestia tego, że w PoE ta "zabawa" jest bardzo limitowana i o swobodzie można mówić albo w PoBie albo w endgamie kiedy mamy multum currency na przepalenie. W sumie gdyby nie PoB to by się w PoE nie dało "eksperymentować" drzewkiem.

04.07.2025 20:37
kaagular
96

Micelius
" bo to jest patologia, żeby tracić dostęp do czegoś, co się kupiło"
Nie ma w tym absolutnie nic patologicznego. To wręcz standard. Dlatego to inicjatywna dość dziwaczna - chciejstwo po prostu. Konsument ma w ręku największe z praw: możliwość niekupienia. Warto dodać, że absolutnie nie można powiedzieć o tym, że to prawo fikcyjne - gracze już nie jedno marne studio posłali do piachu. Inicjatorom nie pasuje to, że graczom jak najbardziej odpowiadają obecne polityki wydawców, głosują za nimi hurtem portfelami. Decyzja wydawcy o tym, że coś będzie np. poza Steamem nie przyciąga klientów, w ogóle, nic, a nic. No bo praktycznie dla konsumenta nic z tego nie wynika. Czas pokazał, że polityka GOGa oprócz tego, że miła to nie niesie za sobą niczego praktycznego, a przynajmniej nie w dużej skali.

04.07.2025 10:12
kaagular
96

Teza ciekawa ale dość odlotowa. Po co komu kupa siana na portfelu Steam? Żeby kupić skiny na Steam i sprzedać poza? Toż to tyle straty na prowizji, że masakra. Nie lepiej wynająć kogoś do namalowania obrazu na umowie o dzieło za 9% podatku? Nawet prać niczego nie trzeba. A nie lepiej wynająć kogoś z odległego kraju na umowę consultingową i zapłacić mu jakimś paypalem albo krypto?
500 zł darowizną? Przecież taka kwota darowizny nie podlega opodatkowaniu do wskazanej w przepisach sumy przez x lat. Nie wspominając, że wystarczy zatytułować przelew "pożyczka" i w sumie tyle, ktoś zwróci za te 20 lat - albo i nie.

04.07.2025 09:57
kaagular
96

Jeżeli nawet takie prawo wejdzie (wątpię, bo jest lekko mówiąc niemądrym chciejstwem) to co do zasady dotyczy towarów, które dopiero zostaną wprowadzone na rynek i często gęsto jest okres karencji (co niekoniecznie jest tożsame z vacatio legis) czyli np. muszą się do nowego prawa dostosować wprowadzone na rynek produkty po 1 stycznia 2030 roku.

03.07.2025 11:11
odpowiedz
kaagular
96

Ultima Online - remaster w stylu polskich serwerów RPG... ale by było grane.

22.06.2025 12:56
kaagular
96

Kwisatz_Haderach
Efektem tej kultury pracy jest gra, która jest absolutnie unikalna, niepowtarzalna i o dziwno nawet działająca przy tylu zależnościach. PoE1 pokazuje jak powinien wyglądać gatunek H&S.
GGG niestety postawiło na PoE2 i na razie zdaje się, że przelicytowało. To się jeszcze okaże oczywiście ale na razie PoE2 skorzystało z giga hypu ale czy obroni się długofalowo? Na tą chwilę jest ciężko, bieda tam jest taka w mechanikach, że szkoda gadać, a ze względu na kluczowe decyzje gameplayowe niekoniecznie da się to zmienić. Zamiast rozwijać PoE1, które już się zastarzało to sobie wymyślili jakieś uniki. No i klops bo jak do takiej wizji wpasować miniony, totemy, RFa, Blade Vortexy, Cyclony, autobombery, "cast on"y? No ciężko kurczaki bo nie może być tak, że się gra przechodzi sama. A no i PoE2 musi się ślamazarzyć, toż to niepodobna, żeby szybko się poruszać.
Szkoda, że tej koncepcji nie starczyło na dłużej niż na godzinę kampanii xd Potem przecinak. Się okazało, że w PoE2 jest autobomber, który 1shotuje pinnacle bossy, a i nawet sobie gracze znaleźli "RFa" i bez klikania przycisków się dookoła mobki zerują. No i cały misterny plan w p...

22.06.2025 12:23
kaagular
96

Znaczy się Tencent sprzeda GGG innym Chińczykom?

05.06.2025 10:12
kaagular
96

amfa24
"To jest gra na podstawie literatury"
Skąd się tacy ludzie biorą. Pewnie myślisz, że najpierw była książka Gra o Tron, a potem serial. Beka z Ciebie.

03.06.2025 09:48
kaagular
96

Persecuted
"A czym jest "kaganiec wokeowy"? Przecież idea DEI (czyli różnorodność, równość i inkluzywność) polega na DODAWANIU"
Ależ już przecież oficjalnie wiemy czym jest ten kaganiec. Studia zatrudniają osoby na stanowisku cenzora. W Hollywood to przecież jest to nawet wymóg uczestnictwa w konkursie oscarowym. To nie jest "możliwość dodawania" tylko "jak nie dodacie to was nie ma". W branży gier jest podobnie, albo "dodacie" albo "was obsmarujemy". To dalece wykracza poza "polega na dodawaniu". To jest dokładnie proces, który opisałem - powstaje film, trafia do cenzora, cenzor każe dodać scenę. Ja takiego procesu nikomu nie zakazuje, wolność Tomku w swoim domku, ale nie dziwmy się potem, że dzieło na tym traci.

"Powstaje przecież cała masa produkcji indie, które też propagują idee progresywne"
Ależ właśnie tu jest pies pogrzebany! Nie kojarzę, żeby ktoś był przeciwnikiem tematu np. lgbt. No jak żyje nie kojarzę. Komu przeszkadza fabuła o dwóch gejach w filmie/grze o dwóch gejach? Nikomu. Nikomu nie przeszkadza propagowanie. To co przeszkadza to jego nachalność, zbędność czy niezrozumiałość. Jak Netflix robi film o napadzie na bank to ma to być film o napadaniu na bank, a nie o relacji damsko damskiej bo "checklista". Jak Śnieżka jest od lat wiadomo o czym to nie robi się jej nagle o wyzwolonych dziewczynkach. Jak od zawsze wiadomo jaka jest Galadriela to się nagle nie kreuje innej Galadrieli. Można zrobić hitowy film o wyzwolonych dziewczynkach oraz można zrobić hitowy film o jakiejś tam wojowniczej księżniczce, w czym problem? Podobnie z POC, po co na siłę zmieniać aktorów na z POC, skoro można zrobić dla nich film? Czy ktoś narzekał, że w I am legend jest Will Smith? Nie! A po co HBO Alana Rickamana, totalną legendę, zastępuje Paapą Essiedu? Hmmm, chyba dlatego, że HBO zapowiedziało, że serial będzie "wierniejszy książce niż film".

"Z drugiej strony gry propagujące "wartości konserwatywne" praktycznie nie powstają"
To kontrowersyjna teza. Konserwatyzmu w grach jest co niemiara, pytanie gdzie jest okno overtona. Cycate babeczki w grach rodem z Azji to jest growy konserwatyzm. Dwie płcie do wyboru to jest obecnie konserwatyzm chociaż kiedyś było to centrum tj. normą. Growym konserwatyzmem zrobiło się nawet dość zwykła możliwość podejmowania złych decyzji czy prezentowania złego charakteru.

"Czego to dowodzi? Tego, co wiadomo już od dawna, że twórcy gier mają po prostu w większości poglądy progresywne i liberalne. Nie jest to zresztą zaskakujące, w końcu jest to bardzo dobrze wykształcona i stosunkowo młoda grupa ludzi, a statystycznie to właśnie w takich grupach występuje najwyższy odsetek poglądów liberalnych i progresywnych."
Pół racji i pół nie. Owszem, młodzi ludzie są liberalni ale liberalność to szerokie pojęcie. Mainstream, w tym wokeowy z tego liberalizmu wyciąga tylko to co mu pasuje. Liberalizmem jest jeżdżenie samochodem i rozjeżdżanie przechodniów. Liberalizmem jest kliknięcie w opcje dialogową "p....ol się i giń". W końcu liberalizmem jest wybranie ścieżki kompletnie nietolerancyjnej. To przecież gloryfikowana przez Ciebie młodzież wypisuje na murach hasła anty lgbt, nie seniorki w moherowych beretach. To młodzież słucha muzyki, w której nie ma wersu bez wulgaryzmów. I tak dalej.
Dobre wykształcenie pomijam boś poleciał jak konie po betonie. Posiadanie dyplomu nie ma nic wspólnego z wykształceniem.

"No i wszystko jasne, po prostu nie masz pojęcia co oznacza słowo "cenzura"..."
To ciekawe, rozwiniesz? Sweetbaby, komisja Oscarowa czy specjalne działy w spółkach "oceniają dzieła pod względem obyczajowym". Politycznym zresztą też, znamy kwestię tajwańską. To jest definicja PWN.

"Nawet największym hitom, jak Kingdom Come II, się obrywa."
I słusznie kiedy się ulega presji. Chociaż też to rozumiem, trzeba jakoś funkcjonować, nie każdy będzie ryzykował. Zrobić grę, dodać romans wiadomo jaki i odfajkowane. Głupie ale działa.

"Aha, czyli jak samochód ma słaby silnik i awaryjną elektrykę, to na pewno dlatego, że producent zaoferował w katalogu aż 12 różnych wykończeń tapicerki i 20 kolorów lakieru? Gdyby do wyboru były tylko 3, to auto lepiej by jeździło i było bardziej trwałe, zgadza się? Te dwa aspekty totalnie się ze sobą łączą, prawda?"
Porównanie kompletnie od czapy i nie wpadłeś na to, że podałeś przykład, który Ci nie służy. Tak, jeżeli producent oferuje tyle opcji dodatkowych to podstawowy samochód jest droższy bo opracowanie dodatków, ich utrzymanie itd. kosztuje. Dałeś przykład tego, że to właśnie MA wpływ, a nie nie ma. No ale od czapy bo inna branża. Twoje zdanie sugeruje, że w każdej grze mogłoby być dodatkowo 1500 questów i to nie ma znaczenia. Mało tego, sugerujesz, że jednoosobowe studio powinno zatrudnić kogoś od "zaimków" i to... nie będzie miało znaczenia. No będzie, to jest oczywiste. Dziś robisz X, Y i Z i nie zdążysz zrobić K. Tak działa świat. Albo ktoś robi to, a nie tamto albo zwiększasz koszty. Ale ważniejsze jest po prostu wrażenie - gracz widzi "coś", nie widzi "czegoś" i ma prostolinijny wniosek. Tak, dokładnie jak w samochodzie, mam to i to ale kubka gdzie postawić to już nie mam...

"gier indie ma protagonistki, zamiast chłopów w roli głównej? Albo, że na porządku dziennym są w nich wątki homoseksualne? Ciekawe czemu... Skoro nie ma nad nimi "złego korpo", to czemu to robią? Czyżby sami chcieli? Nie może być!"
Może być, nie ma problemu. Tak sobie wymyślają, robią i gra muzyka. Nie przekazują dzieła do firmy consultingowej, która im powie, że to i to mają zmienić "bo".

Nie rozumiesz sedna problemu.

28.05.2025 14:34
2
kaagular
96

Assassinek06 to nie jest tak, że ktoś ci z łatwością wskaże "to zostało wycięte" chociaż oczywiście są takie sytuacje i nie dotyczą tylko kwestii woke/dei - to chociażby kwestie chińskie.
Problemem jest to, że korporacje nakładające sobie kaganiec czy to wokeowy czy jakikolwiek inny... zabijają kreatywność. To widać, słychać i czuć. Dosłownie gracz podczas gry widzi, że tu i tu mogłoby być inaczej, a nie jest. W ogóle problemem jest, że w rozrywce woke/dei nie jest popularne, kiepsko się sprzedaje. Jak to połączysz z "na siłę" to Ci wychodzą totalne słabiaki. To jest przypadek Netflixa, którego filny wyglądają dosłownie jakby je reżyser zrobił, potem trafili do jakiegoś cenzora, a ten każde dodać scenę pocałunku kobiet. Po co? Dlaczego? A kto by się tam zastanawiał, odfajkowane.
Obecnie w grach ciężko uświadczyć jakiś charakter, większość z nich jest wypłaszczona. Już niezbyt można wzbudzać kontrowersje bo obsmarują od jakiś fobów. Czy w końcu można w grze zażartować z blondynek? No chyba nie można.
Czas też nie jest z gumy. Jak się ma na checkliście "zaimki" to może brakuje na tej checkliście "kolejny sidequest"? Gdzie się podział budżet Avowed? Może został władowany w fantazyjne postaci i nie starczyło na otwieranie zamków czy tam jakiś crafting? Nie wiem ale taki powstaje obrazek - w końcu coś w grze jest, a czegoś nie ma.
Dlatego tryumfy święcą mniejsze studia - oni nie nakładają sobie takich kagańców. Idą pod prąd, głównie gameplayowo, ale też nie mają nawet struktur, żeby stanowisko "cenzor DEI" no i scenariusz jest taki jakim go stworzono.
Oczywiście wątkiem pobocznym jest to, że wielkie firmy są akcyjne i są wrażliwe na PR. Mniejsze firmy są wrażliwe na konkretne wyniki finansowe.

19.05.2025 14:00
odpowiedz
kaagular
96

Na SteamDB są dziwne dane. Peak 10 000, grę posiada ponad 400 000, premiera 6 dni temu. Inne gierki mają +- 10 razy mniejszy peak niż liczbę kopii, a tu 40 razy?

25.04.2025 16:24
odpowiedz
kaagular
96

Powiedziałby lepiej chłop kiedy drukarki się same zaczną instalować. To mnie interesuje.

25.04.2025 16:22
1
odpowiedz
kaagular
96

Ale w czym problem? Z Paradoxu odejdą do Rockstara, a z Rockstara do Paradoxu.

22.04.2025 17:22
kaagular
96

szopen469
"Więc już mikrotransakcje to norma. "
Ale czysto teoretycznie to nie musi być problem. Mikro mogą sobie być o ile... nie wpływają na design gry. Np. w AC wątpliwe jest, żeby nie wpływały ale w takim PoE nie wpływają. Czy komuś przeszkadza, że w LoLu czy CSie są skiny? Nie bo dba o nie jakiś zespół, a o grę jako taką dba inny zespół.
Zupełnie czym innym są mobilki, które są zaprojektowane pod to, żeby kupić coś za dolarki czy no właśnie nowy AC, który nawet jak nie został "podkręcony" pod płatności to tym śmierdzi (jakieś surowce itp. i inne gateowania).
Jak patrzę historycznie to naprawdę wolałbym dobry system mikrotransakcji w np. Starcrafcie 3 na przykład. Ten pojawił się późno i był miałki. No i co? I się okazało, że nie warto gry wspierać i prowadzić. Nawet jak warchesty dodali to z jakimś debilnym limitem...

22.04.2025 17:14
2
kaagular
96

boy3
"To akurat dla mnie jest duża wada, już divinity original sin miały strasznie nie intuincyjne questy"
Ale to znaczy co. Chciałbyś mieć swobodę ale z oznaczonym efektem, żeby potem nie mieć "kaca"? Takie gry co do zasady źle się starzeją, skoro mamy na tacy podane wszystko to po co jeszcze raz próbować? Ideał byłby taki, że konsekwencje są dynamicznie generowane w zależności od "stanu świata" co spowodowałoby niemożliwość tworzenia poradników czy solucji. Wtedy pomimo pozornego dyskomfortu gra zyskałaby niesamowitą głębie i angażowałaby na maksa. Jak w życiu - każda decyzja może wpłynąć na różne konsekwencje.

22.04.2025 16:54
2
odpowiedz
kaagular
96

Ciekawe podejście. Last Epoch pokazał, że to nie poziom trudności przeciwników jest problemem. W LE idzie się jak przecinak i co z tego? Ano nic, bo jest ciekawie i angażująco. Zresztą PoE1, jakby wyciąć kilka elementów, to też gra, w którą się gra jednym przyciskiem i czyści całe ekrany czyli łatwa. I co? I nic.
Może gra powinna być łatwa ale może kurde powinna mieć mnóstwo mechanik, sensowny endgame i sprytną itemizację?
I to taki komunikat po PoE2, na które wylały się hektolitry szamba po tym jak zrobili grę "trudną" i jednocześnie miałką mechanicznie i itemizacyjnie oraz z nieangażującym endgame...
QuoVadis D4?

16.04.2025 11:47
3
kaagular
96

Bezpiecznych? Wiemy już jak bardzo niebezpieczne bywa robienie "bezpiecznych" produkcji ;)

08.04.2025 15:18
kaagular
96
Image

Procne
Jak to jak? Przez drzwi.

08.04.2025 15:16
odpowiedz
kaagular
96

Kolejny dzień, kolejne sukcesy i oznaka geniuszu Guillemotów. Już niedługo każdy hejter się przekona jakie to były szachy 5d.

07.04.2025 15:45
kaagular
96

"by dowiedział się że w nowej lidze zacząć musi od totalnego zera!
A to na czym ma polegać "sezon"? :0
Ponadto "klasy" w PoE to nie są klasy jak w innych tego typu grach. Klasy w PoE (ascendacje właściwie bo nikt się nie posługuje "klasami") to tylko albo aż wariacje na temat, co używotnia różne buildy lub wersje buildów poprzez różne synergie na wspólnym przecież drzewku, oraz pozycjonuje postaci na tym drzewku. Oczywiście mogą tymi różnicami być jakieś skille czy wyjątkowe mechaniki ale to nie jest tak jak np. w Diablo, że klasy oznaczają zupełnie inne skille, inny gameplay itd. Nie ma nic dziwnego w tym, że najpopularniejszym buildem dla Huntreski jest gas arrow.

07.04.2025 15:37
kaagular
96

A ja rozumiem to co się działo.
Po pierwsze z tego co widziałem i słyszałem (bo sam odpuściłem na tą chwilę) start to był jeden wielki problem techniczny. To oczywiście znaczenia wielkiego nie ma bo mija ale buduje emocje "tu i teraz". Ludzie wkurzeni trafili na ->
Po drugie ludziom "pokasowali" buildy. Tego nikt nigdy w PoE nie lubił chociaż tak było jeżeli nie zawsze to bardzo często. I to nie było tak w jakiejś becie tylko z sezonu na sezon. Nie zmienia to faktu, że efektem takich działań jest poczucie straty. To najzwyklejszy mechanizm u ludzi i nie ma co się dziwić, że im z tym źle. To też mija i karawana jedzie dalej ale kumuluje się z punktem pierwszym i z ->
Po trzecie w PoE2 gra cała masa graczy PoE1 - nie udowodnię tego ale no nie może być inaczej, prawda? No i gracze kochający PoE1 za x, y i z nie mają w PoE2 x, y i z. To jest o tyle wkurzające, że w PoE1 można było poprzez niezbyt skomplikowane zabiegi osiągnąć tempo PoE2, a w PoE2 nie ma możliwości osiągnąć tempa PoE1. Zresztą nie tylko tempa. Ja wiem, że beta ale już same fundamenty, imo przede wszystkim socketowanie gemów, powodują, że nie ma tego co w PoE1 czyli tylko kombinacji oraz zarówno (tak, tak) łatwości osiągania tych kombinacji co jednocześnie trudności. W PoE1 można było robić cuda na kiju i to sobie przerzucając w 10 minut 30 kombinacji chociaż obarczone to było żonglowaniem itemami, przemyślnymi zakupami czy ogarnianiem craftingu. Tutaj nie dość, że jest jakiś imo sztuczne ograniczenie liczby supportów to i nie ma tego niby wkurzającego ale angażującego systemu mieszania gemami jak w bigosie. Ograniczenie liczby supportów to w końcu mniej kombinacji, mniej efektów graficznych, mniejsze zróżnicowanie. To się kumuluje z poprzednimi i z ->
Po czwarte PoE1 to h&s, a PoE2 to jakaś nieudana (imo) wariacja na temat soulslików. Nieudana nie dlatego, że coś źle zaprojektowali tylko w poprzednim paczu gra była łatwa, łatwiejsza imo niż PoE1 tyle, że wolna (a to PoE1 było/jest o wiele za wolne). Po prostu zamiast walnąć 20 razy, trzeba walnąć 40 razy. Zamiast przebiec kilka ekranów w 20 sekund, biegniemy 40 sekund. Gracze szybko "złamali" matematykę i cyk, grałem jednym palcem w ogóle nie używając uniku. A na YT/Twitchu oglądałem jak gracze na czilku czyszczą całe ekrany na pewno się nie pocąc.

Wątpię, żeby GGG "łagodnie" osiągnęło swój cel, pytanie czy nie zatraci się na drodze do niego.

Bonusowo: nie ma RF'a i miniony to nieporozumienie to po co grać :] Wielu powie, że bez flickera nie ma po co tego instalować.

05.04.2025 08:31
1
kaagular
96

I od razu lepsza bron wpadnie do sklepiku. Dwie pieczenie na jednym ogniu :)

05.04.2025 08:21
2
odpowiedz
kaagular
96

Niekończące się pasmo sukcesów.

04.04.2025 07:38
kaagular
96

Ssechu zauwżyłeś ciekawą sprawę. Właśnie tak, w PoE1 grało się na masę sposobów. Szybko, wolno, jak kto lubił. W PoE2 już nie do końca tak jest, fundamenty gry są pod granie wolne chociaż oczywiście słabo to wyszło - uniku używałem na samiuśkim początku bo po co go używać później? Nie mniej zoomować się nie da - nie mogę grać jak lubię, a Ty mogłeś grać w PoE1 jak lubisz.
Pięknem PoE1 było to, że moment, w którym czyści się pół ekranu to był dopiero początek (10 godzin dla zaawansowanego gracza?). Dopiero wtedy zaczynało się optymalizowanie buildu pod end game.
W PoE2 "interakcja" to zwyczajne zrobienie z przeciwników, szczególnie z bossów, gąbki na pociski. Ot zamiast strzelić go 10 razy muszę to zrobić 200 razy. Fun jak... Krok w lewo, hit, krok w lewo, hit, reakcja na jeden z 5 ataków, hit, zablokowanie bossa na nagrobku, hit. Jedyne wyzwanie to własna cierpliwość.
Problem też w tym, że gracze złamali PoE2 błyskawicznie i tyle z tych wyzwań. W PoE2 za pierwszym razem w kampanii zginąłem mniej razy niż w PoE1 po 1000 godzin (to akurat wynik znudzenia kampaniami i tym, że mam wywalone, lecę dalej oby szybciej).
Np. w PoE2 pomyśleli, że tak być nie może, nie może być tak, że się ginie na mapkach. No i co? I ch... sto. Padłem? Następna mapka/tablet jazda, tyle.

03.04.2025 19:12
kaagular
96

Samograjem to jest PoE1 i w sumie PoE2 też... I to dosłownie samograjem. W PoE1 wystarczył jeden palec (w D4 chyba nie ma takich buildów, nie jestem pewien). W PoE2 nie jestem pewien czy już są buildy na jeden palec ale wyzwania w grze raczej się nie uświadczy za bardzo.

03.04.2025 19:08
kaagular
96

Ssechu czy Ty aby grałeś w PoE1? Cała magia tej gry to właśnie zoomowanie. To znaczy droga od łażenia wolniej niż moja babcia przez optymalizację buildu po zoomowanie. PoE2 pomimo zapowiedzi okazało się banalne, gra jednym palcem. Problem w tym, że droga do tego jest w powijakach. Niestety GGG nie po raz pierwszy zamiast poprawić tą drogę to po prostu nerfi to co się graczom podoba. Ale też bym się specjalnie nie przejmował - ponerfią, zobaczą, że to "nie siada" i w dodatku gracze znajdą kolejne op buildy i... tak to się będzie kręciło. Problem jedyny jest taki, że fundamenty gry są pod żmudne granie. To jest problem bo w takim ekosystemie ciężko np. zrealizować RF'a czy inne jakieś autobombery czy w sumie to nawet miniony (obecne to padaka). No bo gra, której celem jest taka optymalizacja, żeby się przechodziła sama "ma się nie przechodzić sama".

30.03.2025 22:56
kaagular
96

To jest ciekawe bo kiedyś było jak piszesz ale potem pojawiły się oderwane od rzeczywistości teorie mówiące, że przemoc w rzeczywistości ma źródło w grach. Obecnie już dawno się od tego odeszło ale cenzura pozostała.
Tutaj jest o tyle dziwnie, że to studia azjatyckie mniej się boją takich tematów. Zachodnie są na etapie nie urażania zaimkami ale wschodnie jak widać też się czegoś boją. Dziwne to.
Tymczasem jakieś niszowe horrory z Japonii... xD O hentajcach nie wspominając...

30.03.2025 22:53
kaagular
96

ElPolako Ty chyba się mentalnie zatrzymałeś 15 lat temu. Nadal wiążesz przemoc w rzeczywistości z przemocą w grze?
Realizm to realizm, a nie robienie sobie jajec. W filmach można się kroić piłą mechaniczną, a w grze ma być ognioodporne dziecko? W jakimś CSie morduje setki ludzi dziennie, a w akurat Inzoi mam nie móc? Bo co? Czemu? Gdzie w tym byłaby jakakolwiek logika i sens?
W końcu czy zabronienie graczowi robienia X w grze... no nie wiem, naprawia go jeżeli coś jest z tym nie tak? Coś kurczę wątpię. Jest samochód, jest obiekt, są ich hitboxy... No i tyle filozofii. Jest dajmy na to broń, która wypuszcza z lufy obiekt, który ma hitboxa, ten styka się z innym hitboxem no i powinien być tego efekt.
Przypominam, że kiedyś wpadli na jako taki sposób eliminowania mordowania ludzi - zastępowali ich zombiakami. Z tym, że co to niby ma na celu oprócz odpowiedzi na biadolenia starych bab?

28.03.2025 14:34
kaagular
96

grabeck666 jako dla gracza to się okaże. Pożyjemy zobaczymy. Jako dla obywatela UE w takim sensie, że właśnie ta UE zbiedniała - utraciła kapitał. Teoretycznie chiński kapitał mógłby nawet spowodować, że UE się wzbogaciła ale Tencent tak nie działa raczej ale trzeba poczekać na szczegóły. Po prostu - X pieniądza wyfrunie na inny kontynent poprzez dywidendy.

28.03.2025 14:31
kaagular
96

Zdzichsiu ale napisałeś o grach online to samo co można napisać o grach offline. Złe gry nie osiągają sukcesu - prawda. Nie mniej to gry usługi są najbardziej kasowe i przyciągają największe grono odbiorców. Twoja przykładowa ciocia prawdopodobnie jest graczem ale pewnie o tym nie wiesz - no bo klika w jakieś match three. Nie bez powodu najsmaczniejszym kąskiem w Acti jest... King (a na portalach jak ten wszyscy spuszczają się nad Blizzem).
Nie mniej to w grach usługach jest większe pole manewru, większa przestrzeń na błędy, klientela mniej wymagająca, zwrot z inwestycji w krótszym czasie itd. itp. Ot "kupie ten pakiet startowy za 4$". Zobacz sobie co się dzieje na Robloxie. Jakieś ostatnio chyba ryby osiągnęły 350 000 graczy jednocześnie. O, jakaś gierka ma ponad 500 000 graczy. Coś czuję w kościach, że jak w którejś jest z 1000 graczy to gra jest zyskowna ;)
Gier online da się obskoczyć całą masę. Właściwie to codziennie można grać w inną i nie ma problemu.

27.03.2025 23:59
kaagular
96

Jak to nie chcą jak graczom się tak portfele otwierają na P2W, że mało się nie rozerwą?
Gracze uwielbiają mikrotransakcje, uwielbiają gry usługi, uwielbiają multiki.
Aczkolwiek nie w źle zaprojektowanych grach.

27.03.2025 23:57
1
kaagular
96

Activity
Ubisoft nie ma ciastka bo właśnie się nim podzielił.
"Od miesięcy w to grali" bo od lat upadają. To nie jest żaden sukces. Sukcesem to by było jakby UBI kupiło udziały Tencenta. Nie można mówić o prostolinijnym sukcesie kiedy jedynie minimalizuje się porażkę. Ewentualnie trzeba przy słowie "sukces" dopisać o co chodzi tj. że mógł się np. kupiec nie znaleźć, akcje by spadły jeszcze mocniej (o ile to możliwe) i klops a tak to jako tako.
Dalej, powiedzenie, że "ma się ciastko" bo to tylko 25% akcji i, że sobie Tencent dywidendę weźmie to lekko mówiąc niedopowiedzenie. To jest wystarczająco, żeby mieć istotny wpływ na pracę firmy, a w kwestiach strategicznych ma możliwość blokady - to też jest istotne w takich mega firmach. To, że Tencent z uprawnień korzysta tylko wtedy kiedy się hajs nie zgadza to zupełnie inna brocha.

Generalnie jednak zgadzam się, że dla samej firmy i gier to raczej korzystne ale generalnie to po prostu tragedia. To jest wytracanie kapitału na rzecz Chińczyków. To jest tragedia w skali całej Europy i nie chodzi tu o "giereczki".

27.03.2025 23:40
6
odpowiedz
3 odpowiedzi
kaagular
96

Kolejna tragiczna wiadomość i to nie tylko dla rynku gier. Kolejna firma opleciona przez kapitał chiński. Wstyd w pierwszej kolejności dla Europy, w drugiej dla USA.

27.03.2025 23:37
1
kaagular
96

smerfm a daj se spokój, szkoda klawiatury. ACS "uratował Ubi" i pora na CSA XD Co tam zerknąć na wykres wartości akcji, co tam sprawdzić co oznacza takie 25%.
No chyba, że koledzy grają w szachy 5d i właśnie wiedzą, że jest super ekstra bo 25% u Tencenta oznacza "brak Yasuke" (przynajmniej do momentu kiedy zacznie to przynosić zyski).
Swoją drogą bardzo przykre, że trzeba być na smyczy hinoli, żeby zacząć myśleć o biznesie jak należy i nie działać na niekorzyść spółki. Fioletowo włosi już tak nie pofikają.

27.03.2025 23:30
2
kaagular
96

Activity Co z nimi nie tak? Np. że ogłaszają sukces, który chwile potem kończy się zamknięciem studia? xD W sumie nawet średnia ocena ACS źle się zestarzała bo po średniakach to studia żyją dalej w sumie w neutralnym humorze, a nie sprzedają się chińczykom (tak, wiem to też sukces i 200iq Ubi ;dddd). Także wyszło, że niezbyt to średniak jest tylko gwóźdź do trumny.
Oczywiście gry online nie widzi powodu, żeby skorelować tweeterowe sukcesy Ubi z wartością akcji i finalnie ze sprzedażą udziałów. Pewnie zrobią to Youtubowi hejterzy ;) Gry online pozostanie przy "ekscytującej szansie" Ubi.

26.03.2025 09:53
kaagular
96

smerfm
Ale jemu chyba chodzi o to, że... no akcje nie lecą w dół. Trend na tą chwilę jakby został wyhamowany. On nie odnosi się do wszystkiego na około tego faktu, nie odnosi się do możliwych powodów itd. A tych może byś w sumie sporo, to w sumie rosyjska ruletka. Wystarczy, żeby inwestor zagrał w szachy 5d i w tym, że jest kaszana widział potencjalny zysk - cena leci w górę. A tym zyskiem może być to, że teraz kupi akcje, bo dołek, licząc na to, że UBI wdroży jakiś program naprawczy i akcję pójdą w górę (chociażby dla zasady). Takie tam...

26.03.2025 09:45
1
kaagular
96

Kwisatz_Haderach
"Ale zaklamanej, grifterskiej narracji patoli z jutuba, ktora jedynie jatrzy i powoduje nieotrzebne podzialy i polaryzacje w srodowisku graczy trzeba sie przeciwstawiac"

Chwila... znaczy się grieftują Ci, którzy pokazują gameplaye i całe playthroughy, pokazując przez wiele godzin jak gra wygląda, a porządnymi specjalistami są ci, którzy napiszą stosunkowo krótką recenzję i opatrzą ją 10 minutowym filmikiem, w którym 3 minuty pokazują sami siebie, 3 minuty pokazują materiały producenta, 3 minuty pokazują swój gameplay ale najlepiej to w krótkich ujęciach co by za wiele nie musieć komentować. To jest rzetelność i brak podziałów! Nie to co chorzy na nienawiść ludzie, którzy jeden element gry potrafią opisywać dłużej niż cały materiał na poważnych i renomowanych portalach i to pokazując konkretny przykład na ekranie.
Jątrzenie to jedyne co graczom pozostało bo branża idzie w tak złym kierunku, że szkoda gadać. Szkoda, że griefterów i jątrzycieli nie było jak pojawiła się zbroja dla konia...

smerfm
"i wtedy bedziemy mogli mowic o klamstwach, ktorejkolwiek ze stron"
Żadna strona nie kłamie. Ubi publikuje prawdę, bo spółki giełdowe praktycznie nie mogą kłamać. Mogą za to nie mówić całej prawdy, mogą po prawdzie się ślizgać, mogą używać różnych słów. Dlatego nie ma innej możliwości niż to, ze prawdą jest, ze "2 mln zagrały".
Komentatorzy z YT też nie kłamią bo opisują co widzą. Odnoszą się do aktualnego stanu wiedzy. Ten stan po prostu się zmieni i pojawią się kolejne, ale też aktualne komentarze. Także komentator dopowie, że to "zagrały" to nie znaczy "kupiły" i opatrzy to całkiem racjonalnym komentarze, że "gdyby kupili to by Ubi z radością napisało, że kupili". Komentatorzy zerkną na wykres giełdowy Ubi i wysnują słuszny wniosek, że coś jest nie tak i nie ma tu znaczenia, że za dwa dni wykres może wystrzelić pod niebiosa - wtedy pojawi się komentarz, że jednak jest super (tu swoją drogą już widać, że Shadows Ubi nie położył, może będzie odbicie chociaż im to był potrzebny mega sukces raczej).

25.03.2025 18:53
kaagular
96

Persecuted a skąd takie info?
Mało tego, takie "najmocniejsze debiuty" to taki sam fikołek jak "grę doświadczyło". A koszty tej gry były takie same jak Black Flag? O Valhalli mówi się, że koszty gry to były ~100mln. O Shadows, 250-350 mln. Mało tego, gdyby Shadows sprzedał się tak jak Valhalla czyli 17 mln sztuk po 60$ to, uwaga, produkcja jest na granicy strat. Przyjmując, że deweloper zarabia 20$ na sztuce w cenie premierowej (takie krążą kwoty) to wychodzi 340 mln $. Problem w tym, że UBI promuje... abonament. Zatem grę można ograć za 1/5 ceny promocyjnej. To wskazuje, że albo trzeba nasprzedawać jakieś kosmiczne liczby, albo utrzymać abonamentowiczów średnio na 5 miesięcy! Oczywiście iluś ludzi albo zapomni o subskrypcji albo po prostu pozostanie i np. ogra inne gry z biblioteki (profit). Nie mniej jest to zagranie co najmniej ryzykowne. Do tego dochodzi kwestia mikropłatności ale tego analizować się nie da bez raportu rocznego. Teoretycznie mikropłatności mogą przynieść tsunami kasiory ale co do zasady tak się dzieje w grach, w których istnieją "wieloryby", a nie plankton. Nie mniej to co na razie wiadomo jest zdecydowanie bliżej "flopa" niż nawet "zera".

25.03.2025 18:32
kaagular
96

Gorzej, że przestały się odbijać i pewnie tak pozostanie do kolejnych informacji dla inwestorów.

25.03.2025 18:30
kaagular
96

noobmer bez przesady. Zgasił muzykę i jako tako "klimacik" jest. Nie jestem znawcą feudalnej Japonii, może oni tam po jakiś shitakach niedowidzieli asasynów na glebie i naćpani gapili się w mury. Także jak nie jesteś znawcą tematu to się nie wypowiadaj, hejterze.

23.03.2025 18:50
1
kaagular
96

Szansę to się ma zawsze ale na pewno nie na podstawie przedstawionych danych. 2 mln graczy to matematycznie jest kropla w morzu potrzeb. W dodatku potrzeby są tu i teraz, a nie że po 2 latach Shadows "zarobił miliard". Jakby było super to byś miał inny komunikat od Ubi. W tych 2 mln masz stałych abonamentowiczów oraz okazjonalnych, którzy wykupią na miesiąc i siema. Oznacza to, że na premierę zagrają w cenę jak po kilku promocjach i to po kilku latach. 1/4 ceny! Na tą chwilę SteamDB pokazuje, że grę kupiło 250k osób. Oczywiście to się musi zaktualizować ale do 5mln nie skoczy. A 5 mln kopii sprzedanych po cenie premierowej nadal nie ratuje Ubi. Wystarczy wziąć kalkulator do ręki: 5mln * 20$ (tyle się mówi, że zarabiają na sztuce) = 100mln $ - niemal pewne, że poniżej kosztów produkcji. A trzeba jeszcze uzupełnić dziurę po ostatnich porażkach...
Oczywiście dochodzą mikropłatności ale one się skalują z liczbą graczy - z naciąganych 2mln to się do zysku nie wyskaluje.
Trzeba czekać na dalsze komunikaty no i oczywiście na raporty do inwestorów, a wcześniej na wykres giełdowy - po premierze w dół, ciekawe co będzie jutro, stawiam na dalsze spadki - gracze na giełdzie umieją w kalkulator ;)

PS. doniesienia medialne mówią o kosztach produkcji w widełkach 250-350 mln $ :) Czyli w najlepszym wariancie 12,5 mln sprzedanych kopii w cenie premierowej (lub ekwiwalent w mikropłatnościach) żeby być na ZERO.

19.03.2025 10:10
kaagular
96

Persecuted
"KOMPLETNIE NIC NIE ZNACZY"
Zapomniałeś dodać "dla mnie". Dla całej rzeszy ludzi znaczy dokładnie to co ma znaczyć. Owszem, na mobilce można zagrać i w... HOMM3. Nie zmienia to faktu, że hasło "grafika jak z mobiliki" funkcjonuje od dawna i wskazuje na pewne kwestie w sposób niewymagający szczegółowych opisów. Otóż HOMM3 na mobilce istnieje, ale jak żyje nie widziałem drugiej gry na moblikę w takiej stylistyce. Przypadek - nie. Pierwsza kwestia to sam UI, który na komórce musi być inny, wielkość czcionek, dobór kolorów czy efektów graficznych. Pewnie nie przez przypadek UI nowych herosów wygląda jakby "nadawało się do zreskalowania na ekranie komórki" (to taki miks mobilki z MOBĄ). Gry na komórce przyciągają zupełnie czym innym niż gry na PC/konsolę (a i tu są różnice) i to po prostu widać. Dlatego D4 nie wygląda jak D:I i nie wydaje mi się, że trzeba z tego robić wykład akademicki - to widać.

Sir klesk warto tutaj dodać, że Herosi nie potrzebują żadnego własnego stylu - wystarczy skorzystać ze stylu... Herosów ;) Jak widać się nie dało.

19.03.2025 09:33
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Nie specjalnie mnie interesują AC ale jak zobaczyłem ocenę 6, kiedy DA:V i Avowed mają więcej to się zastanawiam co tu się wydarzyło. Dobrze, że się gra włączyła.

A no i jak tam są mikrotransakcje to Ubi samo się pozbawiło wymówki, że jakby to była gra usługa to by było lepiej.

18.03.2025 15:09
kaagular
96

Persecuted jako użytkownik, gracz nie musimy znać zaawansowanych pojęć. To, że FIFA wygląda jak gra w piłkę nożną nie musi być uzasadniane wysublimowanymi słówkami czy w profesjonalny sposób. Wygląda jak piłka nożna no i już. Owszem, recenzent powinien wskazać na konkretne pojęcia - szkoda, że recenzenci o tym nie wiedzą.
O ile mapa nie jawi się mobilkowo to jeżeli komuś pole bitwy nie kojarzy się z mobilkami to znaczy, że nie grał w mobilki. A czy to jest efekt cieniowania, rozmycia, animacji, kolorów... co za różnica? Jak będziesz widział kwadratowe postacie na mapie z sześcianów to powiesz, że wygląda minecraftowo czy będziesz kluczył i wskazywał na sześciany, kolory i nie wiem na co zamiast powiedzieć miliardowi ludzi, którzy znają minecrafta, że minecraft będzie tu referencją, żeby bez patrzenia wiedzieli o co chodzi?

18.03.2025 14:14
kaagular
96

lis22 niestety kolego, ale "własne zdanie" to zniknęło z mediów mainstreamowych, gdzie zapomniano co to jest "recenzja". O brak własnego zdania oskarżasz jakiś mikro jutuberów, którzy część z zysków generują poprzez sprzedaż gier z ich kodem rabatowych i jednocześnie nie boją się zauważyć spadków FPSów, a nie oskarżasz o brak własnego zdania mediów, które wśród swoich największych kontrahentów mają wydawców i nie boją się na przykład błędnie oznaczyć gatunku gry, którą recenzują.
Gdzie tu logika?
Czyżby kolejna gra, która będąc "grą roku" sprzeda się "poniżej oczekiwań"? Nie mówię, że tak będzie ale niestety (naprawdę niestety) nie wzbudziłoby to mojego najmniejszego zdziwienia.

02.03.2025 10:40
odpowiedz
kaagular
96

1,384,608
all-time peak 19 hours ago

:OOOO

28.02.2025 16:17
odpowiedz
kaagular
96

CDP daje super materiał jaki powinna dać każda firma ale wiemy, że nie da bo mają gry, które robią w poważaniu, a tu fala hejtu. Film o pasji, tłumaczący decyzje, opisujący procesy myślenia, wyjaśniający dlaczego tak, a nie inaczej i to wszystko z dodatkiem technik, jakie się używa.
Może jakby inne studia miały obowiązek (wewnętrzny mam na myśli) coś takiego przedstawiać to może mniej bezdusznych gniotów bez polotu by było. Jakby jedna z drugą gierka miała wyjaśnić skąd taki, a nie inny system walki czy skąd takie decyzje artystyczne to może zamiast wyjaśnień by to zmienili.

28.02.2025 15:35
2
odpowiedz
kaagular
96

O matko, jak do mnogości mechanizmów jak w 1800 dowalą jeszcze walkę... Po paru DLCkach będzie gra na lata. Trzymam kciuki.

28.02.2025 15:29
kaagular
96

A jaki jest sens marketingować coś na takiej platformie jak Netflix? Ludzie klikną w film bo pojawi im się na głównej i tyle. Tu nie trzeba podejmować decyzji jak idąc do kina, że można nie pójść. Filmy na platformach są bo muszą być, potem są w bibliotece i tyle.
Klikalność filmu od czego zależy? Ciężko stwierdzić. Znani aktorzy mogą zrobić robotę, ale to też nie tylko to. Co spowodowało, że hitem stał się ten film z grudnia chyba o lotnisku? Ładna laska + okres świąteczny? No i po co to marketingować by było?

25.02.2025 20:49
kaagular
96

Zmroku
"Nie trafiliśmy w gust kolegi."
Nie, to nie tak. Po prostu brakuje informacji przy ocenie czy wydawca gry znajduje się na liście największych partnerów biznesowych. Wtedy dopiero wiadomo czy 7,5 to ocena "wysoka" czy "niska" czy to "średniak". Dla tej gry 7,5 może i wysoka, dla czegoś od jakiegoś EA poziom mułu i się okazuje, że jakieś 9 to średnio. Być takim niemiłym dla czytelników, którzy mają oczy i mózg to tak średnio bym powiedział. Na przykład wiedzą, że w recenzji jeżeli w ogóle jest miejsce na "gust" to jako kwiatek do kożucha, wisienka na torcie.

25.02.2025 15:45
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Filtry sobie mogą być ale czy to nie jest jakaś przesada? Albo gra jest dobra albo nie. Czy to jakaś krucjata przeciwko "AI"? W ogóle co to jest to "AI", jak to w praktyce zdefiniować. Czy Steam będzie wtedy wymagał jakiś oświadczeń?
Jakieś takie to dziwne jest, porównywanie tego do "adult" czy jakiegoś tam "rpg" to przesada. To raczej coś takiego jak używany silnik, można sobie odflitrować dla sportu czy tam dla fajnych statystyk ale tyle z tego korzyści. Co mi za różnica na jakim silniku gra pracuje.

22.02.2025 12:13
odpowiedz
kaagular
96

Po 78 godzinach (licznik Steam) w PoE2, odpaliłem sobie ten event i... czuję się o wiele lepiej niż grając w PoE2. Nie spodziewałem się tego nic, a nic bo na PoE2 jakoś specjalnie nie narzekam (pomijam kwestię kontentu). Nawet bardziej teraz lubię kampanię PoE1 niż wcześniej (a w sumie to jej nienawidzę). Okazało się, że problem PoE1 czyli to, że poruszamy się w nim wolniej niż moja 87 letnia babcia jakby znikł bo w PoE2 doszło absurdu, gra zwolniła do granic możliwości. O ile jakoś tam się przyzwyczaiłem do rolla (chociaż w mid game nie ma po co go używać) to wracam do PoE1 i czuję ogromną ulgę bawiąc się travel skillami, których... też nie lubiłem bo zachowują się jakby były zbugowane. A tu cyk, jakie one fajne się okazuje. Nie mogę się doczekać end game i zoomowania :)

22.02.2025 00:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
kaagular
96

"Mimo całkiem udanego debiutu"
MS coś zleakował z GP? Bo na Steamie tragedia.

19.02.2025 09:51
kaagular
96

Kwisatz_Haderach
Ja to wiem ale redaktor zawarł takie info w momencie samej premiery także aktualizacja byłaby wręcz wskazana. Było kilka aktualizacji, może być kolejna.
A merytorycznie to podawanie notki o liczbach na Steamie w momencie kiedy gra jest w passie nie ma sensu, jest to imo niemerytoryczne i każdorazowo wprowadzi w błąd czytelnika. Jak jest mała liczba (już wiemy, że jest) to może być fałszywe wrażenie, że "nikt" w to nie gra, jak duża to spoko ale nadal nie pokazuje ile ludzi w coś gra. To jest problem wszystkich pozycji, które mają rozproszoną dystrybucję.

19.02.2025 09:36
1
kaagular
96

Niestety obecnie ze względu na rozproszoną dystrybucję pozostaje czekać na sprawozdania kwartalne, najlepiej roczne. Dodatkowo niektóre ruchy spółek wskazują na wyniki sprzedaży, tak było w przypadku DA:V.

19.02.2025 09:27
1
kaagular
96

Kasrkin
Słucham?
Cytuję sam siebie:
"Potrafisz wymienić kogo w tej role playing game pełną gębą możesz odgrywać?"
To mi się wydaje jest pytanie, na które zareagowałeś alergicznie, ciekawe czemu. Powiesz mi kogo można w tej grze odgrywać? Czy jeszcze musisz się zastanowić?

Przypominam Ci, że tekst "rpg pełną gębą" to cytat z Ciebie (trzecie zdanie z twojej recenzji).

Do Twojej recenzji w ogóle się nie odniosłem bo jest subiektywna i nic mi do niej. Jak się dobrze bawiłeś to super, po to są gry.

18.02.2025 23:24
kaagular
96

To, że jest do zakupienia =/= nie przechodzi z 1.
Przechodzi z jedynki tak jak cała reszta. Wcześniej go po prostu nie dodali do gry.

18.02.2025 23:16
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
kaagular
96

"Niestety na tym etapie serwis SteamDB nie pozwala podejrzeć, ile osób gra obecnie w produkcję Obsidianu."
Już można podejrzeć, czy będzie aktualizacja artykułu?

15,680
all-time peak 12 minutes ago

W sumie pokazuje to jak jest ciężko nie mając w garści topowego IP. DA:V miał na premierę 90 000. Trzeba oczywiście pamiętać o pasie ale jak to się przekłada na biznes? Nie mam pojęcia.

18.02.2025 23:04
1
kaagular
96

Ale chwila... ja tylko zapytałem kogo możesz odgrywać. Czemu się denerwujesz zamiast odpowiedzieć? Pytam bo właśnie może i bym chciał kogoś poodgrywać ale właśnie nie wiem czy to jest pozycja dla mnie. Jesteś fanem to myślałem, że pomożesz.

I to nie ja grę szufladkuję, tylko Ty to zrobiłeś.

18.02.2025 20:43
1
kaagular
96

RPG - role playing game. Gra w odgrywanie ról. Pomogę nawet i wklejędefinicję pojęcia, którym się sam posłużyłeś:
"game in which players assume the roles of characters in a fictional setting. Players take responsibility for acting out these roles within a narrative, either through literal acting or through a process of structured decision-making regarding character development."

Tak więc mogę ponowić, jakie postacie możesz odgrywać w Avowed? No ja bym powiedział, że żadnej w związku z czym jest to gra akcji z elementami RPG (rozwój postaci, jest skromny ale jest).
Bo np. w Skyrimie możesz być dobry, zły, należeć do tych albo do tamtych, możesz być silny albo mądy, możesz być sprytny albo toporny - możesz być kim chcesz. W grach z ustalonymi bohaterami rpgowość siłą rzeczy ma więcej ograniczeń ale nadal możesz być np. zły albo dobry, możesz wybrać tych lub tamtych itd.

18.02.2025 18:15
kaagular
96
Image

januszb
Nie denerwuj się tak.

18.02.2025 18:12
kaagular
96

Tak, to jest RPG pełną gębą
Potrafisz wymienić kogo w tej role playing game pełną gębą możesz odgrywać?

18.02.2025 18:09
kaagular
96

Kamutoke recenzja owszem jest subiektywna ale bazuje na obiektywnych kryteriach. Nie jest prawdą, że kwestie jak fabuła, wizja artystyczna i inne takie są wyłącznie subiektywne. Są one mierzalne, ocenialne przez pryzmat faktów. Obraz może być namalowany prawidłowo, zgodnie ze sztuką czy kanonem i to zupełnie co innego jak "podoba mi się subiektywnie". Owszem, źle namalowany obraz może się podobać ale recenzent ma obowiązek wskazać, że obraz został źle namalowany. To jest w sumie kazus przerywników, które są najzwyczajniej w świecie na niskim poziomie i pomimo tego mogą się komuś podobać.
Fabuła (tak, też w książkach) to nie tylko subiektywne odczucia co do niej tylko mierzalne kwestie, jak ktoś się na tym zna to oceni to "technicznie". Od ocen "podoba mi się" to jest widz/czytelnik/gracz. Recenzent jest od tego, żeby ocenić czy robota została dobrze wykonana i właśnie czy stylistyka jest poprawna, ekspozycja bohaterów jest prawidłowa, wątki fabularne rozbudowane i zróżnicowane itd.
Recenzent nie jest od tego żeby napisać "fajnie mi się skakało" tylko od tego, żeby zauważyć, że uruchamia się animacja podciągania się idąc po kamieniu wysokości stopy.
Recenzja w końcu nie służy przekazaniu emocji jej autora tylko wskazaniu potencjalnemu klientowi, że "to dzieło może być dla Ciebie jeśli...". Emocje autora owszem mogą pełnić taką funkcję i nie są "zakazane" ale tak się dzieje wtedy i tylko wtedy kiedy znamy recenzenta, wiemy co lubi, co sobie ceni i co wywołuje jakie emocje. Inaczej emocje nie przedstawiają absolutnie żadnej wartości.

Ten temat zresztą od dawna jest problemem w sporcie. Dziennikarze dawno już wykminili, że ludzie łykają jak pelikany emocje i w opisie meczu piłkarskiego znajdziemy tonę subiektywnych opinii kto grał dobrze, a kto źle a właściwie w ogóle nie odnajdziemy faktów. To jest antydziennikarstwo. To jest publicystyka.

16.02.2025 19:13
2
kaagular
96

sprite23p ale to chyba coś pomyliłeś. Gry RPG to nie są gry definiowane przez "fabułę". RPG to role playing game - gra w odgrywanie ról. Jak chcesz odegrać rolę kiedy nie masz mechanik? Jak chcesz być dobry nie mogąc kogoś uratować, zły kogoś zabijając, sprytny nie mogąc otworzyć zamka, silny nie mogąc rozwalić drzwi i tak dalej. Za każde z wymienionych odpowiada jakaś mechanika. Klasy, rasy, wyznania, umiejętności, możliwość interakcji z otoczeniem i inne takie to mechaniki, którymi definiujesz swoją postać. Jak nie ma mechanik to nie masz narzędzi, żeby odgrywać postać.
Gry fabularne to nie RPGi - to np. pozycje od Telltale, polecam swoją drogą. Tam masz mechanik bardzo mało, chłoniesz fabułę. Visual novelki też jak najbardziej pasują bo nie mają mechanik, mają fabułę.

15.02.2025 21:57
1
kaagular
96

JohnDoe666
"Ja piszę o moich faktycznych wrażeniach z gry a nie powtarzam coś co usłyszałem od jakiegoś podrzędnego youtuberka :)."

No widzisz, a generalnie robimy tu komentarze do recenzji i duchu recenzenckim. Twoja opinia może być dowolna i nic nikomu do tego. My tu piszemy o tym, że recenzent nie ma warsztatu. Recenzja od opinii różni się zasadniczo. Wyobraź sobie, że czytasz recenzję Fiata Multipla i recenzent pisze, że to najpiękniejszy samochód jaki widział, najwyższa jakość materiałów jaką widział i w ogóle to jest jeden z najszybszych samochodów jakimi jeździł. To jest recenzja na GOLu. Fakty są takie, że to nie jest ani ładny ani brzydki samochód tylko nie wpisujący się w kanony, nie ma najwyższej jakości materiałów bo te są w Rolls Royce, a najszybsze to są Ferrari (czerwone). Recenzja do kosza bo autor nie ma warsztatu, nie ma wiedzy, nie ma doświadczenia, nic nie widział. A Ty przychodzisz i mówisz "a mi się dobrze jeździ Multiplą, co się czepiacie". Ja też się świetnie bawię w grach 3 czy 4/10 bo takie moje prawo. Recenzent ma zaś obowiązek ocenić grę fachowo i rzetelnie.

15.02.2025 21:43
kaagular
96

Necro a czy "hardkorowość" gracza jest definiowana kończeniem gier fabularnych? Tego to jeszcze nie słyszałem :) W ogóle słabo się orientujesz. Gry "casulalowe" są dobre dla casuali nie dla tego, że są casualowe tylko dlatego, że są dobrze zrobione. Casualowe DA okazało się marne dla casuali bo zostało źle wykonane, Diablo 3 okazało się świetne dla casuali bo zostało świetnie wykonane (w casualowych katergoriach). Avowed to nie jest dobra pozycja dla casuali tylko dlatego, że nie jest kolosem - jest po prostu turbo przeciętniakiem do ogrania przez casuala za darmo na Epicu.

15.02.2025 21:36
2
kaagular
96

lis22 znaczy ściekiem pomyj jest zauważenie, że modele się zacinają? Że ciekawsze rozwiązania stosowano 10 lat temu w grach w o wiele mniejszym budżetem? Że od gry za 300 zł się oczekuje poziomu gier za 300 zł? Że od recenzji wymaga się czegoś więcej niż "klimat/fajność/mięsistość"?
YT to miejsce gdzie recenzenci, którzy mają pieniądze z tego, że ktoś recenzowaną grę kupi (czyli wszyscy liczący się?) mówią, że jest marnej jakości i kupna nie polecają.

14.02.2025 12:01
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

"Kapitalne RPG [...] kolejne świetne RPG. Takie z dużym i wypełnionym aktywnościami światem, z długą angażującą fabułą i całą masą wciągających zadań pobocznych. [...] po spędzeniu w niej ponad 30 godzin nadal czeka na mnie zawartość ostatniego rejonu oraz wielki finał."

Duży świat, angażująca fabuła, masa pobocznych i... 30 godzin i zbliża się koniec? No to chyba jak zapowiadali maliznę to i jest malizna. Samo w sobie nie musi to być złe ale po co tak odwracać kota ogonem?

"lecz zamiast nich obejrzycie przepiękne ilustrowane przerywniki."
Czy autor widział kiedykolwiek jakieś ilustracje inne niż wywieszone na ścianach w podstawówce? Nie chodzi o kwestię gustu, one są po prostu marnie wykonane technicznie.

"Do tego w każdym momencie możemy zapłacić skromną sumkę za reset umiejętności."
No klasyka RPGowatości... cyk i jesteśmy kimś innym. Przy okazji super w kwestii regrywalności, a tym samym opłacalności zakupu, co nie?

"Na uwagę zasługuje zaś AI przeciwników. "
Ano zasługuje, czemu nie ma informacji o zacinaniu się modeli, o tym, że atakują miejsca, gdzie nas nie ma i nie było, że mają mało rodzajów ataków?

"W Avowed jest jednak jeden element związany z walką, który budzi moje wątpliwości. "
I o dziwo nie jest nim mała różnorodność przeciwników i ich ataków, to, że przeciwnicy są jak gąbki, to że walka jest rodem z gier sprzed 10 lat...

Głównym problemem tej gry jest rok wydania: 2025. Nie przewidzieli, że w tym samym czasie pojawi się systemy walki ala POE2 (tak inny gatunek ale zmienia to oczekiwania graczy, np to jak kreowani są bossowie), świat ala KCD. Szkoda, że nie zagrali w Skyrima, W3, RDR2, GTA5, CP. Właściwie to chyba w ogóle w nic tam nie grają od lat, ciężko powiedzieć.
Na plus to to, że śledzą trendy cenowe i marketingowe.

14.02.2025 11:49
kaagular
96

A.L.E.X ma o tyle racji, że faktycznie KCD2 ma potencjał, żeby wynudzić bo jest rozbudowane i długie. Avowed nie ma potencjału, żeby wynudzić bo jest krótkie i mało złożone. Ot pyknąć w weekend czy dwa i siema. KCD2 dla zwykłego gracza to gra może i na rok spokojnego do niej wracania.

14.02.2025 11:17
odpowiedz
kaagular
96

Gra to tragedia. Nie dlatego, że nie da się w to grać ale to tragedia dla branży. Kolejne studio skwituje jej "sukces" stwierdzeniem: "za mało live service".
Jak ktoś się zastanawia nad zakupem to niech sobie zada pytanie czego od gier oczekuje.
Jeżeli jest tym tylko casualowa eksploracja to w sumie można się skusić.
Jeżeli żyjący świat to absolutnie nie - świat jest martwy.
Jeżeli walka to absolutnie nie - to właściwie prezentuje się tragicznie, polecam obejrzeć film na IGN gdzie chłop 5 minut walczy z bossem niedźwiedziem robiąc cały czas dokładnie to samo i w dodatku to co odwala ten niedźwiedź...
Oprawa artystyczna jest specyficzna, nie krytykuje jej ale nie każdemu podejdzie taki baśniowo kolorowy klimat, osobiście mam wątpliwości co do obecnego infantylnego vibe'u, szczególnie jeżeli chodzi o postaci.

Generalnie przeciętniakiem to by to było 10 albo i więcej lat temu. Na pewno przegrałoby potyczkę ze Skyrimem o kilka długości, nadal przgrywa.

14.02.2025 11:07
kaagular
96

A.l.e.X źle się zestarzało :D

06.02.2025 15:42
kaagular
96

Marder
"ilość nie stanowi o jakości"
Nie, nie "stanowi" jednak w większej skali masz większe prawdopodobieństwo na zaistnienie czegoś dobrego. Zresztą pamiętać też trzeba o tym, że "coś dobrego" to kwestia indywidualną np. w zakresie samego typu gry. To trochę jakbyś na bazarku miał do wyboru jedną pomarańczę z pięciu, albo jedną z trzydziestu. Czy to znaczy, że 30 pomarańczy jest lepszych od 5? Nie. Czy to znaczy, że jest większe prawdopodobieństwo, że wybierzesz lepszą dla siebie pomarańczę? Jak najbardziej tak.
Obecnie mamy cały ocean crapów ale analogicznie całą masę pozycji co najmniej wartych ogrania i w tej puli sporo perełek.
Po prostu kiedyś miałbyś przykładowe Balatro i długo długo nic. Obecnie masz Balatro i całą masę innych pozycji.
Zwracam też uwagę na to, że nie jesteśmy od tego, żeby zabierać komuś Genshina tylko dlatego, że uważamy go za "gorsza grę". Dla wielu to właśnie dziś gry dają fun i są super bo mogą popykać w Fortnite i w pompie mają HOMMM3.

06.02.2025 09:58
2
odpowiedz
kaagular
96

"z drugiej strony, być może dobrze jest wesprzeć studio, które się lubi, i grę, której pierwszą część wyjątkowo się ceni,"
Kiedyś tym studiem był Ubisoft :)

06.02.2025 09:51
kaagular
96

Tyle, że w takim modelu gier było mniej, wcale niekoniecznie były lepsze (pomijam nostalgię) bo nie było efektu skali. Wtedy też gry były mniej złożone, wymagały mniejszych nakładów finansowych oraz konkurencja była raczej niewielka. Właściwie "wystarczyło" grę wydać i z górki.
Mało tego, "early access" to złożona kwestia i można wręcz zadać pytania jaka jest różnica pomiędzy niejednym EA, a tym, że gry kiedyś dostawały pacze? Czasami tej różnicy właściwie nie ma. W końcu też są EA, które różnią się od finalnego produktu tylko tym, że mają w nazwie "EA".

Obecnie gier jest do wyboru do koloru i trudno mi uznać, że jest jakiś realny problem z EA. Możemy sobie testować, oglądać gameplaye, czytać recenzje... Nie chcemy, to nie kupujemy. Kiedyś nie było takiego luksusu.

06.02.2025 09:34
kaagular
96

Nic nie zwołają bo mają takie "sukcesy" w poważaniu. Dla tych gigantów gry single player przedstawiają dość mizerną wartość. To tylko pobożne życzenia graczy, którym wydaje się, że jakieś EA czy inny MS "chce" mieć drobne z takich gier. Oni (już) muszą mieć kasę dostarczaną TIRami właśnie z gier usług. Skórki, battlepassy, currency, skrzynki - to dziś daje prawdziwy hajs. Genshiny, Fortnity, CODy, GTAOnline... A nie jakaś gra co się sprzedała może w milionie sztuk na premierę (a pewnie nie).
Także nie, EA zwoła naradę jak z kilku pewnie miliardów $ z paczek zrobić trochę więcej miliardów dolarów w z paczek. Ewentualnie mogą się zastanowić czy dla kaprysu z tych miliardów $ z paczek nie kupić takiego Warhorse do portfolio.

05.02.2025 17:21
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Wszyscy piszą, że odklejony typ i się nie zna ale jest odwrotnie. Otóż on ma rację - nie zarobił łatwych miliardów właśnie dlatego, że do gry, której jakieś tam usługi by nie przeszkodziły (:P) nie dali tych usług. On komunikuje prawdę tylko po prostu szkoda, że dotyczy ona marki jaką jest DA.
Prawdą jest, że jakby tam narąbali jakiś skórek, wysyłania sobie serduszek, wspólnego przytulania czy głaskania po czym się tylko chce to by się gra sprzedała lepiej. Dorzuciliby jakieś gatcha czy inne skrzynki, zbieranie miliona pierdółek - no hajs by leciał strumieniami. To jest DOBRA analiza dzisiejszego rynku.

Problem w tym, że prawdą jest też to, że gdyby ta gra była po prostu lepszym RPG akcji to TEŻ BY SIĘ LEPIEJ SPRZEDAŁA przy okazji nie robiąc przypału i budując legendę marki.

05.02.2025 17:14
kaagular
96

No to wiadomo. Na szczęście fanboje z hypetrainu przestali nazywać PoE2 grą dekady na rzecz KCD2, która jest grą dekady :)

Co do samej jedynki to niestety GGG ostatnio nie popisywało się prawdomównością więc wcale bym niestety nie wykluczał porzucenia PoE1. Niby mówili, że będą dbali o obie gry jednocześnie ale przecież mówili też, że ruthless to takie tam coś for fun czym się kilku devów zajmuje po godzinach ;)
Mnie ta "atrakcja" średnio grzeje, czekam na pełnoprawny sezon i marzy mi się, że "drugi" zespół stara się rywalizować z PoE2. Na razie to łatwe zadanie ale będzie bardzo trudne. Na pewno byłoby z korzyścią dla obu pozycji i z ogromną niekorzyścią dla całej reszty.

03.02.2025 12:53
kaagular
96

Kwisatz_Haderach
ależ piękny jadzik. Lepiej podziel się informacją ile czasu żyje w praktyce sezon PoE. Dla turbo koksów w okolicach dnia, dla wyjadaczy z tydzień, dla średniaków ze dwa. Pewnie taki z Ciebie fachowiec, że nie wiesz.
W ligach standardem w PoE jest strata w okolicach 40-50% graczy w ciągu tygodnia. Drugi tydzień jest stabilny (ci co zostają cisną dalej), a potem minus 10-20% na tydzień.
Co jak najbardziej zrozumiałe sporo graczy odchodzi w dniu startu ligi (10-20%) bo sobie włączą i wyłączą ale to ma znaczenie w kontekście liczb jakimi się operuje mówiąc o liczbie graczy jaka gra w daną grę.

Dla D4 oczywiście nie mamy takich statystyk bo u nich Steam raczej nie gra żadnej roli kiedy wiemy od GGG, że Steam to mniej więcej 2/3 ruchu.

W dodatku PoE1 jest tak stworzone, że dla casuala wydaje się (bo to nie prawda) niedostępne, a dla weterana właściwie jest zbyt łatwe i przechodzi się je szybko. Dość sprawnie wchodzi się w fazę grindu polegającą na zoomowaniu i "floor is lava". D4 jako, że jest dla ultra casuali być może (brak danych) retencji nie ma zbyt innej bo profil gracza może być inny - "spokojniejszy" po prostu. Chociaż D3 pewnie retencje miało lepszą bo pozwalało na grę ze znajomymi "od tak". Blizz niestety nigdy takich danych nie podawał, wiemy jedynie, że zarówno D3 jak i D4 sprzedały się rewelacyjnie.

No i na koniec... czemu ktoś ma nie grać w D4, PoE1, PoE2, LE i może jeszcze D3 naraz? Przecież jest na to cała masa czasu.

Malaga
"gawiedź na forach będzie płakać, że gra jest zbyt skomplikowana"
Na skomplikowaność narzekają gracze PoE1, a teraz i PoE2 (to pewnie gracze z PoE1, którzy pamiętają "Ruthless to tylko poboczny projekt kilku devów, którzy robią to po godzinach").

"wbicie max levelu zajmuje dłużej niż wypicie herbaty"
Z tego co pamiętam max level w ostatniej lidze PoE ktoś wbił <24h. Swoją drogą nie wbiłam max levelu w D4 nigdy (bo to są te paragony czy jak to tam się nazywa), w PoE1 też nie. W sumie w D2 też :) No ale nigdy to nie jest moim celem, w PoE1 w ogóle nie ma takiej potrzeby, w D4 też nie, zabawa kończy się na długo przed maxem.

"D4 mieli wtf jak im blizzard próbował tłumaczyć czym jest sezon"
Blizz tłumaczył graczom diablo co to sezon? Coś fantazjujesz chyba, sezony były w D3 no i przecież w D2.

"któż to widział taki dobrobyt"
Dobrobyt to różnorodność. Masz D3, D4, D2R, LE, GD, PoE1 i PoE2. Masz dla wyjadaczy PoE1 i 2, D2R, powiedzmy, że LE no i dałbym tu GD. Dla casuali masz D3, D4 no i ewentualnie LE (to jest takie wpół drogi). Do tego masz jakieś mniejsze projekty, dla casuali np. MinecraftDungeons czy jakieś miksy gatunkowe :) To jest taki dobrobyt, że szok. Zaraz wjedzie TQ chociaż może być rozczarowaniem.

03.02.2025 12:23
kaagular
96

Widać, żeś gatunkowy amator. Ligi w PoE mają bardzo krótki żywot. Bez problemu obskoczy się ligę w PoE2, potem PoE1 i jeszcze zostanie sporo czasu na LE, o D4 nie wspominając. Liga w PoE2 nie wiadomo jak będzie żywotna, ale w PoE1 to po statystykach z połowa graczy odchodziła w okolicach 2-3 tygodnia. LE to też nie wiem ale sezon 1 trwał i trwał. D4 to no nie wiem, tydzień?
4 H&Sy oblecisz i nadal możesz łupać masę godzin w inne gatunki.

03.02.2025 12:18
kaagular
96

Znaczy się ARAM z LOLa?

03.02.2025 12:16
1
odpowiedz
kaagular
96

Czy czasem REDzi do W3 nie zatrudniali speców od fechtunku? Tak mi się coś kojarzy.

Co do cyferek to po prostu ludzie je lubią. Podobnie, lubią zauważalny progres. To zaś osiąga się po pierwsze poprzez feeling w samej grze ale też właśnie poprzez komunikat "cyferkowy" - masz więcej niż poprzednio, jesteś mocniejszy. To właśnie dlatego np. w W3 mamy zielony wskaźnik, że coś jest lepsze, żeby graczowi sprawnie dostarczyć tą właśnie konkretną emocję.
Co do kwestii przyzwyczajania się do broni czy to poprzez nazwę czy częściej poprzez jej wygląd to deweloperzy dawno wpadli na pomysł "transmogów" - mechanika mechaniką ale możesz grać tym co dla Ciebie wygląda fajnie. Takie to w sumie proste mechanizmy psychologiczne, które generują dużą sprzedaż :)

30.01.2025 10:57
odpowiedz
2 odpowiedzi
kaagular
96

Konsumenci wyraźnie wskazują, że wolą wersje cyfrowe. Trudno się dziwić. Jest wygodniej, sprawniej i taniej. Taniej bo to dzięki wersjom cyfrowym możemy grać w darmówki (nie tylko z Epica), gry F2P, gry za "złotówkę" (typu Humble), uczestniczyć w darmowych weekendach, testować coraz popularniejsze dema czy w końcu kupować gry za dosłownie śmieszne pieniądze.
Teoretycznie to co powyżej jest możliwe w wersjach fizycznych ale tylko teoretycznie. Owszem, pamiętam jakieś Exstra Klasyki, ale z oczywistych względów takie oferty były mocno ograniczone i właściwie w ogóle ten model nie przystaje do obecnych realiów, w których przecież gier jest niezliczona ilość, a i klasyków jest coraz więcej i więcej. Nie wiem czy jakby na taką formę przeznaczyć "cały Empik" to by miejsca starczyło. Jak się pójdzie na jakąś wyprzedaż to co tam jest w ofercie? 1/1000?
O sprawności i wygodzie to nie ma co gadać. Ewentualne problemy z internetem nijak nie "kasują" korzyści. Właściwie to z każdym dniem tracą na znaczeniu bo o ile jakiś czas temu można było na poważnie rozważać ile osób ma problem ze stabilnością sieci to obecnie nie ma to chyba sensu. Chociażby dla tego, że sharowanie neta z komórki jest dostępne dla niemal wszystkich posiadaczy komórek czyli dla niemal wszystkich.
Steam swojego czasu wygrał bo okazał się super. Okazał się tak trafiony, że w gruncie rzeczy wygrał z piractwem. A przypomnieć tu warto, że piractwo to właśnie było coś na wzór "edycji cyfrowych", a nie był koncepcją bliską wydaniom tradycyjnym. Nawet za czasów dawnych kiedy to się kupowało piraty na stadionie to idea za tym stojąca właśnie była bliska edycjom cyfrowym czyli generalnie miało być tanio (to nie było za darmo!), łatwo, szybko i bez ograniczeń. Potem wszelkie jakieś torrenty to przecież wprost edycje cyfrowe. Kto starszy to może pamięta jak się korzystało z oryginalnych gier na płytach :D Instalowało się oryginałkę i ściągało się NOCD, żeby się z płytą nie pierniczyć co chwila (bywało też tak, że kupowało się oryginałkę ale i tak ściągało pirata bo wygodniejszy był). Tak to edycje fizyczne były "uwielbiane".

28.01.2025 12:04
1
odpowiedz
kaagular
96

RoyPremium chyba raczej brzmi jak gra, w której milion graczy zostawi miliard dolarów :D

27.01.2025 14:45
odpowiedz
kaagular
96

A po co to kupować jak będzie za friko na Epicu?

23.01.2025 16:15
kaagular
96

_riz
Że co? Deweloperzy czekają na nową generacje? Znaczy się ile będą czekać? Rok, dwa, trzy? Obecnie na Steamie najopularniejszą kartą jest 3060. Czwartą jest 1650. W top 10 są 3 karty serii 4x w tym laptopowa i mają 14% a suma 5 pierwszej dziesiątki to 41,73% wszystkich kart. Także w pierwszej jedynie dziesiątce masz już 27% graczy, którzy nie mają serii 4x. Dalej wcale nie jest lepiej, w dzwudziestce jest 5 kart serii 4x. Sporo jest serii 3x czyli można przyjąć, że gracze są generację lub dwie do tyłu. To czy deweloper czeka na to aż seria 5x uciągnie grę, czy czeka aż 4x uciągnie grę? :)

13.01.2025 12:10
kaagular
96

Kwisatz_Haderach a jak dla mnie to Chaosbane miał drugi najlepszy feeling walki (pierwszy to niepobite dotąd D3). Walki były dynamiczne, mięsiste i chciało się mordować dla samego mordowania. Szkoda, że wszystko poza walką było bardzo słabe (czyli jak w D3) co w tym uniwersum trzeba określić jako tragedię. Totalnie niewykorzystany potencjał zarówno systemu walki jak i przede wszystkim lore uniwersum.
Jak przypomnieliście o tej grze to aż bym sobie w nią połupał. Z godzinkę.

12.01.2025 23:21
kaagular
96

Jest jak najbardziej słusznie, chociaż to nie jedyny problem. Albo skupiasz się na dobrym produkcie, albo na czymś innym. To jest kazus ala Netflix, w którym jako żywo można odnieść wrażenie, że jak mają gotowy przyzwoity film to potem przechodzi filtr, który w ogóle nie ma na celu zrobić dobrego dzieła, tylko "odpowiednie". Jak świat długi i szeroki albo rybka albo pipka.
Podstawowy problem to "excel", w drugiej kolejności woke. Doskonale wiemy, że księgowi nie słyną z robienia dobrych gier oraz już doskonale wiemy, że woke się nie sprzedaje.

09.01.2025 09:40
kaagular
96

Felipesku zaciekawiłeś mnie, jak wygląda sytuacja w branży gier i czy jest różna od ogólnej kultury pracy w Chinach?

02.01.2025 13:32
kaagular
96

A ja współczuje Tobie, że w święta sobie nie pograsz.
PS. co Ty robisz w święta od rana do nocy??

26.12.2024 20:18
kaagular
96

Redox powiedz to archeologom. Jak Ty biologię zdałeś?
Ale tak, czynników jest więcej niż genitalia. Miednica na przykład.
Tak, ma znaczenie "%", nie można prawie wszystkiego definiować przez promil. Nic by wtedy nie można było nazywać czy definiować.

23.12.2024 15:11
kaagular
96

Redox No właśnie, często to wątki poboczne lub nawet jeśli obowiązkowe to możliwe do spłaszczenia. I dokładnie to jest źródłem mojego zdziwienia. W takim BG3 romanse to ile "czasu antenowego"? 1%? Pewnie i to za dużo. A gadania o tym ile %? Nie wiem ale procent byłby znaczny. Ja nie jestem przeciwnikiem romansów w grach tylko jedynie dziwie się, że mają ogromną nadreprezentację w przekazie o tych grach, w których są drobiazgiem. Już mamy info, że w W4 romanse będą ważne chociaż potem, w grze, zajmą nam godzinę z 400. A 300 godzin z 400 zajmie nam walka o której pewnie będzie cisza jakiś czas, a potem i tak wszystkiego nie powiedzą.

23.12.2024 12:14
kaagular
96

Ale przecież PoE1 to gra właściwie singlowa. Z wyjątkiem jakiś zaawansowanych strategii farmienia to chyba nikt tam nie grał w party (poza prośbami o ubicie bossa). Jedynie handel jest społecznościowy ale po pierwsze nie jest wymagany, po drugie w PoE1 pojawił się pseudo action house.

23.12.2024 12:08
3
kaagular
96

Po pierwsze to zawsze myślałem, że poświęcony na coś czas liczy się w godzinach a nie "grach", a po drugie dlaczego piwo ze znajomymi to nie ma być strata życia przed kuflem?

23.12.2024 11:19
kaagular
96

Persecuted No ja wiem, że lubią ale czemu? Znaczy ja rozumiem, że to nam towarzyszy ale czemu "romansidłami" gardzimy bo są "babskie" ale jednocześnie cały czas się porusza takie kwestie w ilościach hurtowych. Żeby nie było, nie chodzi mi o sam fakt występowania takich elementów w dziele tylko o tym, że tyle szumu i tyle zainteresowania generują. W BG3 więcej newsów widziałem o romansach niż o np. konstrukcji świata przedstawionego. Tutaj mamy przykład, deweloper właściwie nie wypowiedział się o 99% spraw związanych z grą (w sumie nie wiemy nic) ale romanse zostały "odfajkowane" i na 100% będą ten temat grzali.

22.12.2024 21:41
6
odpowiedz
8 odpowiedzi
kaagular
96

No i się zaczęło. Gra o ratowaniu świata i mordowaniu potworów i oczywiście musimy słuchać o romansach. Dlaczego ludzi tak ciągnie do romansideł, że aż są "obowiązkowe"?

22.12.2024 11:15
1
kaagular
96

Ale co rozumiesz przez te "szanse"? Znaczy, w D4 ludzie grać nie będą? Nie będą kupowali zarówno samej gry jak i nie będą kupować przepustek? Prędzej na czole mi kaktus wyrośnie. Poza niewielką bańką to w obie gry grają różni ludzie. Zarówno PoE1 jak i PoE2 ma bardzo ograniczone możliwości przyciągnięcia typowegro casuala z D4, który po robocie i po tym jak już spędzi czas z rodzinką odpala sobie D4 na 25 minut. Nie wspominając o tym, że w PoE właściwie nie da się grać casualowo ze znajomymi.

Akcjonariusze już teraz Microsoftu śpią sobie spokojnie, zapewniam. Ba, przecież Microsoft wezwał Blizzarda do tworzenia gier w swoich IP, bo te są przecież tak dochodowe.

PS. D4... poczytaj raporty inwestorskie, tam możesz się dowiedzieć, że Immortal(!!!!!!!) to żyła złota.

22.12.2024 00:14
kaagular
96

3dD1e Nie musisz robić syndykatu. Ten jest swoją drogą tylko dla dość doświadczonych graczy. Możesz robić właściwie cokolwiek oby buildem z neta, a nie swoim. Wejdź sobie na ninja poe, polecam grzebać wśród graczy na serwerach hardcore - buildy będą bardziej tankowe i to zawsze jest na plus. Do wyboru do koloru.
Potem sobie rób mapki, baw się. Może Ci blight siądzie, może ci Delirium się spodoba. Można cisnąć mapki i nic więcej. Niektórzy lubią lać bossy.
W PoE sezony są o wiele lepsze bo o ile to jest mega rozbudowana gra to w praktyce ma treści na 2 tygodnie dla doświadczonych graczy, z miesiąc dla średniaków. Sezon powoduje, że właśnie tacy jak Ty mają nową motywację do przetestowania innych buildów, pobawienia się w mechaniki sezonowe. No i porzucenia gry w oczekiwaniu na kolejny sezon.

21.12.2024 23:48
kaagular
96

q22023: " Over 10 million players experienced Diablo IV in June, playing for over 700 million hours, and retention trends for the title are particularly strong."

21.12.2024 23:47
kaagular
96

Ale z takimi tezami to jednak ostrożnie. Diablo 4 sprzedało się w wielu milionach sztuk i Blizz to sobie ewentualne zły ociera dolarami.
Cytat z raportu (2q 23) dla investorów (w takim czym się nie oszukuje):
" Blizzard delivered its first $1 billion net bookings quarter following the record-setting launch of Diablo® IV, Blizzard’s fastest-selling title to date. "

"As of the end of the second quarter, Diablo IV had sold-through more units than any other Blizzard title at an equivalent stage of release. Over 10 million players experienced Diablo IV in June, playing for over 700 million hours, and retention trends for the title are particularly strong."

Diablo 3/4 nigdy nie chciało konkurować z PoE bo i po co. To zupełnie inne gry dla innych odbiorców. PoE2 co prawda trochę puszcza oczko do casuali ale zbyt nieśmiało, żeby o nich prawdziwie zawalczyć.
Na dodatek jakby nagle wszyscy zapomnieli, że zarówno D4 jaki PoE to gry SEZONOWE! 2 tygodnia grania sezonu i siema.

18.12.2024 13:26
kaagular
96

Akurat w SF "zaimki" nawet mogą znaleźć swoje miejsce. Wszak to właśnie w światach SF mamy jakieś zwierzaki czy istoty kompletnie nieokreślone pod żadnym względem itd. Do tego całkiem klasycznym motywem jest "barokowość" czy w ogóle dekadencja. Styl, który wzbudza tyle emocji podczas wiadomych parad w uniwersach SF jest obecny od bardzo, bardzo dawna - właściwie jest typowym. Jakieś kolorowe, udziwnione ubrania, modyfikacje ciała.
Zupełnie inaczej jest w, swoją drogą o wiele mniej wyeksploatowanym, settingu fantasy gdzie króluje konserwatyzm. Tak, są gadające drzewa i jakieś inne kotoludzie ale mimo wszystko jest to w pewnych ramach, które nazwałbym klasycznymi. Również dlatego, że są ograniczenia materiałowe czy techniczne (ludzie w typowej fantasy wsi to co najwyżej mogą mieć na sobie lniany worek) - z pustego i salomon nie naleje jak to sie mówi. Dlatego jak żyje nie pamiętam, żeby w dziele SF wadziły komuś jakieś rasy, płcie czy inna dekadencja, a w fantasy to z miejsca będzie kontrowersją.

17.12.2024 13:46
kaagular
96

Nie spodziewajcie się, że w finalnej wersji cyferki w PoE2 będą poprawnie informowały co i jak. W PoE1 też nie pokazują do tej pory, potrzeba do tego PoB'a, a i na dodatek trzeba wiedzieć "jak patrzeć".
Jak nie rozumiesz "wielu rzeczy i zamysłu" to generalnie raczej dobrze niż źle, to znaczy, że są tam złożone mechaniki, które finalnie dają masę frajdy w dopasowywaniu drzewka/skilli/itemów.

14.12.2024 00:04
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
kaagular
96

A mi to coś się wydaje, że na Steamie są dziesiątki tysięcy gier tworzonych z czystej pasji, ale kurde żadna z nich nie wpadła na to, że można ją nazwać "Baldus Gate".

14.12.2024 00:02
kaagular
96

Kasrkin i nie zapominaj, że jeszcze na dodatek korzystali z legendarnej marki... Wystarczy, żeby zmienili nazwę gry i minus pół sukcesu. Taka prawda bo wtedy od początku mieliby mniej kasy (np. poprzez wzrost ryzyka czy mniejszy spodziewany zysk). Ta gra byłą hitem zanim pokazali dosłownie cokolwiek.
Także gościu lekko odklejony. Teraz, robiąc następny projekt, będą czerpali z wypracowanego (i zasłużonego oczywiście) kapitału jakim jest dobre imię. Inne studia nie mają takiej możliwości.

12.12.2024 14:19
kaagular
96

O masz. "Nadal"? Jesteś pewien? A wiesz, że w Diablo2 bossowie się składali jak zapałki i się ich zabijało dosłownie po tysiąckroć? W sumie wszystko (można powiedzieć, że nawet i jakieś ubery) się tak składało w tej legendzie, "którego godnym następcą ma być PoE2".

09.12.2024 14:55
kaagular
96

Procne no cóż, kłamu nie zadam bo kimże jestem ale zdecydowanie byłbyś rodzynkiem. Dla zwykłego gracza "testy" drzewka zakończą się po prostu sromotną porażką. Na start to przecież nie ma jak tego w grze testować, to co pokazuje się w statystykach w wielu z nich nie ma przełożenia na praktyce. Głównie wartość obrażeń, ale nie tylko. Zmiennych w PoE jest tyle, że to przecież głowa mała. W ogóle koncepcja SSF jest dla stosunkowo wąskiego grona turbokozaków. No bo bardzo precyzyjnie trzeba dobierać sprzęt pod konkretne drzewko. Wcale nie powinno w PoE dziwić, że uruchomienie jakiegoś skilla... zabija. Jeżeli jedyne co musisz zrobić to przełożyć kilka klocków to znaczy, że masz bardzo dobry build, taki docelowy można powiedzieć. Większość buildów, które są wymuskane przecież wymagają respeca. Problem w drzewku PoE jest taki, że jak pójdziesz przypadkowo w lewo, a nie w prawo to możesz kasować postać.
W PoE testuje się drzewka w POBie, a nie w grze. PoB to swoją drogą kolejny temat na doktorat.
Najlepsze tego potwierdzenie to osiągnięcia Steam. 15,9% otworzyło portal z mapami (co ciekawe tejże pierwszej mapy co 15 też nie ukończył), dwa voidstony (czyli coś co się osiąga "działającym" buildem") zdobyło 5,8%. No niestety, bez buildów w PoE1 nie da w praktyce rady. Być może też sam nie zdajesz sobie sprawy ile wiedzy an temat tej gry pozyskałeś "nie z gry" (w niej to nawet opisów efektów nie ma...).

08.12.2024 22:09
kaagular
96

sawbona zwyczajnie, jak standardowy gracz PoE, poczekaj na buildy, odszukaj takie z "leguestarter" i jazda ogień. W dodatku zagraj sezon z tygodniowym opóźnieniem to sobie szybko kupisz sprzet pod build i clearujesz content. Oby PoE2 też było na takiej zasadzie.

08.12.2024 22:07
kaagular
96

Procne Akurat już to widzę. Zwykły gracz bez buildów i lektury wiki lub YT nie ukończy kampanii. Tym bardziej co to znaczy "poprawię drzewko"? Żeby w PoE poprawić drzewko to trzeba być po ostrej farmie, a tego bez optymalnego buildu zrobić się nie da. Skąd masz kilkadziesiąt regretów grając sobie "gemami które Ci wypadły"?

PS. wiem, że nie znasz PoE, ale gemy się kupuje u Siosy, nie znajduje.

07.12.2024 21:52
kaagular
96

CZyli H&S'y nie są dla Ciebie, dziękujemy za komentaż. H&Sy to granie w endgame'y.

07.12.2024 21:51
kaagular
96

Ale wy wiecie, że czy firmom jest "nieźle" lub "źle" ocenia się po sprawozdaniach rocznych, a nie swoich lub cudzych recenzjach? Rok po roku Blizz miał się całkiem nieźle i nic nie wskazuje, żeby miał się gorzej. Ja bym powiedział, że Blizz nie chce mieć lepiej niż ma, kiepsko wykorzystując swoje marki.

05.12.2024 13:55
kaagular
96

W PoE1 też się "non stop ginie" bez dosyć dobrej znajomości gry, a w szczególności bez mocno zoptymalizowanych ścieżek rozwoju. Jak sobie ktoś od tak zacznie grę to na mud flatsach wyłapie 50 zgonów.

05.12.2024 13:54
kaagular
96

PoE właściwie nigdy nie groziło zniszczenie gospodarki bo sezony są stosunkowo krótkie. Zarówno kalendarzowo jak i tym bardziej praktycznie, np. ~miesiąc.

02.12.2024 09:47
kaagular
96

Kadrion no i najtrafniejsze co można powiedzieć. PoE2 niczego nie "zmiażdży" bo sezony są w praktyce bardzo krótkie. Na rynku jest miejsce na jeszcze następne gry z gatunku. Peak graczy w PoE to z dwa tygodnie, czy w PoE2 będzie inaczej? Właściwie to nie powinno być, na początku pewnie będzie stosunkowo mało zawartości, chociaż też więcej "odkrywania".

D4 ma swój target, PoE1/2 ma swój i dyskusja kto kogo pokonuje, w sytuacji sezonowości jest dość bezsensowna. Będą sobie żyć własnym życiem i jak to zawsze PoE będzie lepsze, a D4 będzie miał więcej graczy. LE to cóż, kwiatek do kożucha, tak jak D2R.

28.11.2024 18:52
odpowiedz
kaagular
96

Gra zdecydowanie warta dodania do biblioteki. Nie każdemu podejdzie bo jest dosyć specyficzna i nie do końca jest "klonem" VS, jest raczej dalekim krewnym. Tak z angielskiego to bardziej "survivors like".
Gra dla dopaminowych świrów :D

27.11.2024 15:22
kaagular
96

DżonyW w sumie można by tak dyskutować bez końca. To na co zwracam uwagę to to, że autor od tak sobie napisał o D4 kiedy to biliony występują w PoE1 i to właśnie w poe panuje oneshotowość. D4 jest dużo wolniejsze i przez dłuższy czas nie oneshotujemy nawet głupiego wilka (bo debilny lvl scaling). Nawet w stosunkowo późnej fazie możemy paść od grupki jakiś byle mobków. W PoE pada się w zupełnie innym stylu, od wszechobecnych one shotów mobków nie wiadomo skąd. To D4 jest spokojniejsze (chociaż na szczęście przyśpiesza) chociaż oczywiście dochodzi się do fazy koszenia trawnika.
W obu też grach występuje dosyć duże rozwarstwienie graczy. W zupełnie inną grę grają casuale, w inną "prosi". W D4 gros graczy, czyli casuale, nigdy nie będą oneshotować całej masy wrogów co prawdopodobnie wynika z lvlscalingu w połączeniu z jakąś formą obrażeń procentowych? Nie wiem ale tak mi się wydaje. Ile by nie było graczy na takiej Blood Maiden to tak czy śmak trwa to i trwa. Bez kitu mam wrażenie, że zadaje się obrażenia w % jej HP, a nie bezwzględne, chociaż to może być efekt scalingu zarówno do poziomów postaci jak i liczby graczy. Chociaż na WroldBosach takiego wrażenia już nie mam, nieraz pasek HP ledwo im spada, innym razem nawet nie wiem kiedy padły.
Pamiętaj, że przeciętny gracz nigdy nawet nie spotyka end end gameu! W PoE gra się wybornie jak się po prostu łupie t16 i ewentualnie jakąś wybraną mechanikę (ja katuję od nie wiem ilu lig Blighta RF'em i nic więcej).

27.11.2024 10:35
kaagular
96

W grach z handlem idealne byłoby dynamiczne zmienianie języka :) dziwne, że nikt na to nie wpadł. W PoE takie coś pewnie by realizowały wtyczki handlowe.

27.11.2024 10:32
kaagular
96

DżonyW Tak, zwykłych i elitek. To na nich opiera się większość contentu. Mapki, blighty, breache, deli... W PoE1 przez to wszystko leci się jak przecinak i właściwie tak trzeba, nie opłaca się "męczyć". Jak się męczysz to jesteś nieefektywny, zarabiasz mniej. Meta PoE1 to maksymalizacja mapek na godzinę.
W D4 też nie jest tak, że sobie idziesz i na czilku jakąś tam Andariel zabijasz jako byle noobek. Owszem, jakiś tam bossów podziemi czy coś w tym stylu kasujesz, ale w PoE1 bossów mapek też.
Co do liczb to masz kwestię gameplayu i liczb. W pewnym układzie wartość obrażeń w relacji do hp mobków zmienia gameplay. Zarówno w D4 jaki w PoE1 jest dość podobnie - lecisz jak przecinak (chociaż akurat w PoE1 bardziej - dlatego zdanie z artykułu jest błędne). To czy zadaje się milion czy trylion to sprawa wtórna, w pewnym scenariuszu to gracz nawet nie musi wiedzieć ile zadaje - w sumie w PoE nie wie. Kolejną kwestią liczbowo gameplayową jest również suma obrażeń na sekundę - w PoE1 potrafi osiągnąć absolutnie kosmiczne wartości ze względu na maksymalizowanie liczby przeciwników. No leci się jak kosiarka po bujnej trawie.

26.11.2024 18:34
kaagular
96

DżonyW po pierwsze w zasadzie nie ma różnicy pomiędzy "milionami", a "bilionami". To i to to "bardzo dużo". To, że w PoE1 biliony są to jest fakt i tyle. Po drugie jak to nie tak łatwo zrobić build co1shotuje? Toż, to się osiąga w nastej godzinie jak się gra na czilku, w może 5 godzinie jak się jest doświadczonym graczem. Jak się jest kozakiem to w pierwszą dobę czyści się cały dostępny content (ewentualnie prawie i zależy od ligi). Właściwie to idąc z buildem to 1shotuje się podczas kampanii. Jak (na trade lidze) dropnie się 1 divine to już w ogóle pozostaje tylko end-end game content.

Co do PoE2, wszystko co widziałem to raczej ogromne spowolnienie rozgrywki co ja oceniam negatywnie. No ale po pierwsze gra się będzie rozwijała przez lata, po drugie wszystkiego nie pokazali.

26.11.2024 14:25
kaagular
96

A z ciekawości, jak byś chciał się takich treści pozbywać? Danie moderatorom przycisku "usuń" to nie jest żadne wyjście. Ci którzy lubią takie rozwiązania zupełnie nie zdają sobie sprawy, że to miecz obosieczny. Skąd wiesz, może właśnie X używa przycisku "usuń" na miłośnikach Kamali i w efekcie pozostaje jedynie stwierdzić, że "dobrze jest wtedy kiedy jest tak jak ja chcę"? Każdy portal stanie się "ekstremistyczny" bo tak funkcjonują wszyscy ludzie, nic tego nie zmieni.

PS. jeżeli piszesz to co piszesz to nie jesteś "liberałem". Nie wpisujesz się w żaden punkt z trzech podanych w PWN :)

26.11.2024 14:15
kaagular
96

hopkins możemy dyskutować o tym czym jest "moderacja" jednak sprowadzenie jej do usuwania treści karalnych jest zbytnim uproszczeniem. Zresztą czy kiedykolwiek, ktokolwiek miał coś przeciw moderacji treści prawnie zabronionych? Nie sądzę. To w ogóle nie jest rozmowa o takich treściach. Usuwanie takich treści jest przy okazji dosyć łatwe, opiera się o powszechnie znane schematy. Moderacja "poglądów" jest trudna bo wymaga więcej pracy, specjalnych instruktaży itp. itd. Wymaga też np. konsyliów (te występują m.in. na Reddicie) bo jeden moderator uważa, że treść jest nie okej, a drugi uzna, że jeszcze jest.

26.11.2024 13:15
odpowiedz
6 odpowiedzi
kaagular
96

Ale przecież w PoE są biliony obrażeń... ninja poe -> builds -> sortujemy po dps i mamy biliony. Owszem, tego nie osiągnie każdy gracz czy build ale w praktyce nie ma znaczenia czy zadajemy 1b czy 1m. Toż to nawet taki RF zadaje w milionach. Także co to znaczy "nie uświadczymy bilionów jak w D4" kiedy ogromne liczby świetnie funkcjonują w PoE1? Przecież to w PoE1 oneshotujemy większość contentu jednocześnie będąc wyścigówką (i to akurat jest na plus względem ślamazarnego D4).
Także czy twórcy PoE2 "zapewniają", że PoE2 będzie ślamazarne, a nie takie jak kochane PoE1, którego dynamika jest ogromna i przy okazji właśnie wspaniała (ach ta dopaminka)?

20.11.2024 10:26
odpowiedz
3 odpowiedzi
kaagular
96

Ale właściwie dlaczego "[...] Musk [...] ale pewne jest, że musi znacząco zmienić obecną taktykę jej dalszego rozwoju."
Przecież to właśnie takie BlueSky musi zmienić taktykę czyli wprowadzić monetyzację, żeby się utrzymać. Ba! Żeby utrzymać tą wspaniałą moderację! A jak już urośnie, to żeby ponosić koszty bycia dużym, dopasowywać się do regulacji prawnych czy też zmian technologicznych.
Swoją drogą skąd przekonanie, że brak moderacji jest zły, a moderacja jest dobra? Przecież efekt w obu przypadkach może być dosłownie identyczny. No i dla kogo dobra? Ludzie sobie na treści narzekają, ale na moderację też i to chyba jeszcze bardziej bo "ściek" jest widoczny i znany, a moderacja to zawsze jest coś co nie do końca jest jasne i wzbudza nieufność.

15.11.2024 15:46
kaagular
96

bzybzy ale przecież to nowa lewica prawie o niczym innym nie mówi niż o genitaliach i w dodatku uznaje je za najważniejsze kwestie. Dawno już nie mówią o robotnikach bo to nuda i passe.

12.11.2024 11:56
kaagular
96

grabeck666 toż to klasyczek. Wejdź sobie na forum jakiegoś MMO czy innego Diablo i poczytaj jęki graczy, jaka to gra jest do niczego, a potem zobacz ile mają w statystykach godzin. 150, 700 czy 4500. Ja słabą grę rozpoznaje najczęściej w ogóle w nią nie grając (czyli jej nie kupuję), a potem kilka godzin wystarczy. Mało jest gier, które wymagają spędzenia z nimi więcej czasu, żeby ocenić czy to "nuda". PoE może być przykładem bo gra zaczyna się po kampanii, ale takich pozycji jest naprawdę niewiele.

10.11.2024 09:08
kaagular
96

TobiAlex
W gruncie rzeczy tak. To tak jakbyś prosił w sklepie o jogurt, a dostał kefir. Miałbyś z tym problem czy byś nie miał? Przecież to i to z mleka jest zrobione.
Nawet mając na uwadze, że gatunki czy nawet definicje się zmieniają to jak się oznacza coś jako RPG to przyciąga to uwagę klientów, którzy oczekują RPG. I tak, z Wiedźmina jest RPG jak z koziej trąbka. Gdzie w Wiedźminie jest odgrywanie postaci? Wybór dialogu czy drzewko rozwoju to za mało na RPG. To "action RPG" co i tak jest nadużyciem. Owszem Veilguardowi do RPG ciutek bliżej ale ze względu na limitacje to jest kpina.

10.11.2024 09:02
kaagular
96

Haha:
"Tags:
LGBTQ+, Fantasy, Singleplayer, RPG, Strategy, CRPG, Politics, Action RPG,"

07.11.2024 15:04
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Problem w tym, że "review bombing" jest tak samo zły jak nowy DA (głównie styl graficzny, opcje wyboru). W sumie to trzeba być id... żeby dać grze 0/10. Po pierwsze to przecież łatwo odsiać i skasować, po drugie od razu wiadomo, że to bez sensu ocena. Tak jak analogicznie 10/10. Jak 0/10? No jakim cudem? Toż to gry tworzone na kiblu mają więcej niż 0/10. Jak ktoś chce zaniżyć ocenę to niech przynajmniej te 3/10 da. Skasować takie oceny to już trochę trudniej, a i dla ewentualnego czytelnika mniej wyraźny sygnał, że to "po złości".
Imo to takie 5, może 6 jak ktoś lubi tak latać i naparzać. Dialogi do przeskipowania żeby tego nie słuchać i co najważniejsze nie oglądać tych modeli.

Pozdrawiam montażystę, który montował cutscenki xD

15.10.2024 15:53
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

O no pewnie. Jak ktoś kupuje Ferrari, którego produkują tylko 100 sztuk to też powoduje smutek u kogoś, kto nie kupił. No złoto! To może trzeba wyprodukować więcej sztuk niwelując czyjś "smutek"? "Scalper" kto w ogóle wymyślił takie durne słowo. To tak jak "startupem" nazywają firmę co to jest najzwyklejsza w świecie tyle, że dopiero rozpoczęła działalność... Popyt - podaż, nie trzeba stosować żadnej nowomowy.

12.10.2024 14:30
kaagular
96

Kwisatz_Haderach "dokładnie tak" to i owszem natomiast gameplayowo nie ma wielkiego znaczenia czy "zasób" Ci się generuje chodząc, skacząc, waląc pięścią czy poprzez jakąś butelkę. "Zdobywasz zasób i go wydajesz" plus dążenie do tego, żeby nie trzeba było zdobywać zasobu/nie tracić go (np. Lifetap+HPreg). Jak dla mnie nie stanowi niemal żadnej różnicy czy zasób generuje mi się klawiszem podpiętym pod atak czy pod miksturę.
Ale jakbym miał wybierać to oczywiście skasowałbym w ogóle coś takiego jak "zasób" i zdynamizował rozgrywkę (czyli stan endgameowy od początku).

10.10.2024 09:05
1
kaagular
96

Malf przecież tak wygląda gatunek w sumie od zawsze. Tyle różnicy, że tu masz "generator" a wcześniej (w tym w D2) zużywalną i odnawialną manę, żeby spamować jednym skillem typu javelin czy inny blizz. Zresztą w Diablo to i tak trzeba się naklikać, w PoE większość buildów dąży do automatyzacji i masz symulatory chodzenia z 4 aurami odpalonymi cały czas (chociaż tu tyle dobrego, że są movement skille czego w D4 niesamowicie brakuje).

09.10.2024 14:12
kaagular
96

Domyślać się można, że marny %. Może Blizz coś powie o statystykach to będziemy mądrzejsi ale "kto miał kupić ten kupił na BNET". Ogólnie 46 000 tysięcy na Steamie to imo bardzo duża liczba (nie zdziwiłbym się gdyby to byli nowi gracze, którzy kupili na Steamie DLC wraz z podstawką). PoE w peaku osiąga 200 000 na Steamie ale od GGG wiemy, że Steam to dominująca dla nich platforma. A tu mamy tego 1/5 ale przy być może nawet prawie nieistotnej platformie dla Blizza. Wskazówką mogą być miliony sprzedanych egzemplarzy na BNETcie. Jeżeli nawet co 20 się skusił na DLC to... no nie są to liczy Epocha.
To po prostu mega mocna marka i tyle. Może niestety za mocna...

07.10.2024 16:03
kaagular
96

Akurat w PoE takich mageblodow to przecież jest jak psów. W tym momencie jest 333 wystawionych na sprzedaż, Headhunterów 714. To, że są one niedostępne dla nooba to wcale nie znaczy, że trzeba je farmić dniami i nocami jak jakiegoś Zoda w D2. Jeżeli się ma odpowiednią wiedzę o POE to śmiem twierdzić, że łatwiej w PoE mieć HH niż w D4 jakieś cuda. Sęk właśnie w tym, że w PoE jest gigantyczny rozjazd pomiędzy noobem, a "kimś kto wie" (takim na przykład graczem, który zdobywa 100lvl w pierwszą dobę). W D4 aż takiego rozjazdu nie ma.

01.10.2024 18:31
kaagular
96

Teoretycznie mniej może być bardziej efektywne. Jak wydasz dużo osiągając niewiele to jest mniejsza efektywność niż jak wydasz mniej i osiągniesz tyle samo. Pewnie się zorientowali, że wydali sporo kasy na nic.
Komerycjna grafika i fabuła to wszyscy wiemy co to jest. To co się aktualnie sprzedaje chociaż to oczywiście pułapka. Niby sprzedaje się infantylna, bezpłciowa grafika i prosta (lub brak) fabuła ale też nie raz nie dwa sprzedawały się produkcje poważne.
O grafice to sobie to samo pomyślał Blizz jak robił D3 :)

01.10.2024 13:02
1
kaagular
96

A niby czemu "cała ekipa, która pracowała"? Co ma do tego jakiś programista czy inny grafik, nawet w randze kierowniczej? Do zwolnienia to jakiś kierownik czy dział kreatywny czy inny odpowiedzialny czym jest tego typu gra. W praktyce jest to najprawdopodobniej narzucane "z samej góry" czyli nikogo nie zwolnią.

23.09.2024 14:49
odpowiedz
kaagular
96

Z całym szacunkiem ale najważniejsza premiera dla całego "growego" świata to Fifa czy to się komuś podoba czy nie. Na Twitchu wszyscy w Fifę, YT zarąbany Fifą, ludzi to kupiło pewnie masa, a paczek nakupowali jak poj... gigantyczne community. Oczywiście żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że może nie było warto i kupili jak co roku żeby wstawić negatyw na Steame :D Zrobiłbym na tym jakiś doktorat, bez kitu.
W każdym razie to jedna z najważniejszych gier w branży, a nie jedynie w "tygodniu".

19.09.2024 16:21
kaagular
96

Kunta Kinte
Rozumiem oczywiście co piszesz chociaż uciekasz od kontekstu. Autor jest przeciwnikiem gier "wiecznych", recyklingu treści i innych takich - jest fanem świeżych treści, nowych doznań. Sugerowanie, że jara go robienie tego samego tyle, że na kolejnym poziomie trudności wydaje się błędne chociaż oczywiście tak może być - nic takiego jednak nie wybrzmiewa. Z tym, że nowy mecz w CSie bardziej się różni od poprzedniego niż przejście Wieśka na wyższym poziomie trudności. Ja też lubię sobie gry "męczyć" i dla mnie w singlu i 200 godzin to nic specjalnego. Tyle, że to zupełnie się nie różni od 200 meczu w LoLu czy wycraftowaniu 200 miecza w jakimś WoWie - dlatego lubię i to i to. I tu jest właśnie problem takich pretensjonalnych treści - wykładają się na logice.

A tak poza tym to 40godzin to na razie masz 5,2 za godzinę :P Nadal w "grach za setki złotych" masz nawet i 0zł/h. Tutaj też warto zauważyć, że wszystkie dostępne dane i statystyki świadczą o tym, że przeciętny gracz... nie gra tyle godzin w singlowe gry czyli opłacalność jest dramatycznie zła - to w onlineowe multiki gra się dużo. O kończeniu gier to chyba nie ma co pisać. Nie raz były zestawienia, że ludzie gry hurtem porzucają.

19.09.2024 10:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
kaagular
96

Czemu w publicystyce o konkretnej grze muszą się pojawić takie pretensjonalne no i niezbyt trafne wstawki:
"Mam coraz bardziej dość gier live service."
No to w nie nie graj. Gier jest od zarąbania, a i pewnie kupka wstydu spora.

"Praktycznie wszystko musi być „grą na zawsze”, kosztować na starcie nawet kilkaset złotych"
A to ciekawe bo to Space Marine kosztuje kilkaset złotych (209,99/Steam), a taki LOL, Fortnite czy CS to akurat zero złotych. Mało tego! SM2 jak piszą w necie to 10-12 godzin kampanii (a są doniesienia nawet o 9) czyli 17 złotych za godzinę. Absolutnie skandalicznie wysoka cena, o której na takim portalu powinno się pisać nic innego niż to, żeby kupić w niezłej promce za trzy lata bo to skandal. Za to gry, o których autor pisze, że "kosztują na starcie kilkaset złotych" po pierwsze dosłownie mogą kosztować 0zł/h ale nawet jak wydamy na nie 500 zł, a gramy 500 godzin (wartość niepowalająca) to mamy koszt 1zł/h. Siedemnaście razy taniej niż kampania SM2 (autor wydaje się gardzić multikami to przy tym zostańmy). Być może ten koszt to nawiązanie do Diablo 4 ale w gatunku H&S takie 500 godzin to dopiero początek przygody (ja w POE mam ponad 3000 i nie wydałem na niego 3000zł). Gry liveservice są tak popularne bo są tanie.
Zresztą taką cenę można umieścić w szerszym kontekście branży rozrywkowej i jak to się ma do kosztu godziny serialu na Netflixie (albo Amazonie :D). Ano nijak, cena totalnie nierynkowa obecnie - tu jest pies pogrzebany. Gry single mają problem bo generują coraz większe koszty co niekoniecznie zwiększa popyt, a konkurencja uzyskuje nieporównywalnie lepszą skalowalność dzięki gigantycznemu popytowi i bardzo łatwemu osiąganiu dużej podaży.

"i zawierać elementy znane z produkcji free-to-play. Cierpi na tym rozgrywka, która musi być przygotowana z myślą o trybie wieloosobowym, więc powstaje kolejna nudna gra z otwartym światem, z płytkimi elementami RPG oraz oczywiście z craftingiem, bo bez tego nic nie może istnieć."
Tymczasem miliony graczy, którzy uwielbiają tanio, uwielbiają crafting i uwielbiają dany typ rozgrywki czyli np. powtarzalność schematów.

02.09.2024 14:58
odpowiedz
kaagular
96

To nie jest clicker tylko idler.

13.08.2024 13:21
1
kaagular
96

A czy klei Ci się, że jakiś Tom dostaje w gębę kowadłem i zaraz biegnie dalej? A czy klei Ci się, że James Bond ma w zegarku bombę atomową? A czy klei Ci się, że jakiś Vader naparza kolorowym "mieczem"? A czy klei Ci się, że Harry przechodzi na peronie do innego świata? A czy klei Ci się, że Frodo ma wizje jak założy pierścionek?
Mnie fascynują ludzie, którzy w ogóle "muszą" przymykać oko na fikcję. Zawsze wtedy myślę, że taka osoba książek nie czytała i nie czyta przez co wydaje jej się, że wszystko musi się "kleić". No bo nie, nie musi się kleić, może być rozklejone na maksa. Celem filmu, książki, serialu czy gry nie jest "klejenie się". To jest cel kleju w puszce.
Wymienione mają pozwolić na przyjemne upłynięcie czasu i nic ponadto. Nie ma to nic wspólnego z IQ, no chyba, że właśnie wysokim. To ludzie inteligentni mają poczucie humoru, to ludzie inteligentni mają większą wyobraźnie i szersze horyzonty. Jeżeli ktoś musi "przymykać oczy" to właśnie raczej ma gdzieś braki, a nie jest na jakimś tam wyższym poziomie. To przecież "sfery wyższe" chadzały na przedstawienia gdzie "nic się nie kleiło" i potrzeba było obecnie niespotykanej wyobraźni, żeby te puzzle poskładać w jakąkolwiek całość. To przecież ludzie na "wyższym" poziomie chadzają do teatru gdzie trzeba sobie samemu mnóstwo szczegółów dopowiedzieć, wyobrazić, żeby uchwycić jakikolwiek sens. Finalnie to trochę tak jakby powiedzieć, ze profesor fizyki nie miałby być w stanie obejrzeć Grawitacji nie wspominając o Expanse - taki pogląd nie ma sensu, profesor fizyki w obu dziełach nie będzie się doszukiwał treści z podręczników do fizyki bo w ogóle w tych dziełach nie chodzi o treści z podręczników - to dzieła artystyczne.

12.08.2024 17:34
1
kaagular
96

Jakby ludzie nie kupowali to by R nie wydawało. Także tego. Tylko głupi by nie wyprodukował tego co klienci chcą kupić.

01.08.2024 10:38
kaagular
96

Bezi2598
Oczywiście już wiemy, że taki ch z tego wyszedł. Nie jest to zmiana dla pechowców, to kolejny motyw dla szczęściarzy. Mirror z wyprawy - a jakże, kiedy to 99,9% wypraw to góra 1c. Generalnie mam mieszane uczucia do tego miasta. GGG chyba w żadnego idlera nigdy nie zagrało plus oczywiście musieli zrobić wewnętrzny konkurs na najgorsze UI i konkurencja musiała być zażarta.

01.08.2024 10:35
odpowiedz
5 odpowiedzi
kaagular
96

Inicjatywa dość niemądra, żeby nie powiedzieć szkodliwa. Co to w ogóle znaczy "pozostawić w stanie"? Znaczy się całe procesy produkcyjne mają się zmienić? Gry mają być droższe? W końcu... dla kogo ta zmiana kiedy gry "serwerowe" gasi się wtedy kiedy mało kto w nie gra? Czyli dużo więcej kosztów dla wielu mniej klientów? Kto to wymyślił?

"Praktyka ta skutecznie okrada klientów z ich zakupów"
Co robi? "Okrada"? To się wtedy dzwoni na policję jak ktoś kogoś okrada. Acha, takie są warunki umowy, którą się podpisało dokonując zakup?

"jednej gry nie można po prostu zastąpić drugą"
Jak nie można? Robimy to dosłownie codziennie a widać to chociażby w statystykach. Świetnie sobie zastępujemy. Zresztą... a każdy film mogę sobie kupić? Każdą książkę mogę sobie kupić? Nic bardziej mylnego, zdecydowana większość "unikalnych dzieł" jest całkowicie dla nas niedostępnych i nikt z tego powodu nie robi afery. Swoją drogą o nadawaniu gierkom jakiegoś nie wiadomo jakiego statusu to się nawet nie chce wypowiadać. Jakoś mi niezbyt licuje nazywanie gier-usług "unikalnymi dziełami kreatywnymi" :D

"Praktyka ta kwestionuje koncepcję własności jako taką, ponieważ klientowi nie pozostaje nic po „zakupie” gry."
Jak sobie samochód weźmiemy na wynajem to po jego okresie też nam nic nie pozostaje po jego "zakupie". Tak działa wynajem/leasing. Zresztą prawdziwy zakup też podobnie, producent zapewnia działanie pralki przez dwa lata i siema, może nie produkować części zamiennych, a jak sobie w warunki umowy wpiszę, że po x latach pralka przestanie działać i klient się na to zgadza to... pralka przestanie działać (tego się nie robi bo się nie opyla, zarabia się przecież na serwisach).

Ta petycja to amatorka pełną gębą, stek bzdur i właściwie to nie wiadomo co podmiot liryczny ma na myśli. Jak się nie podobają gry usługi to się ich... nie kupuje.

01.08.2024 10:24
kaagular
96

Herr Pietrus
Tak producent może robić z produktem to na co mu strona umowy pozwala. Stroną umowy jesteś Ty i kupując umowę podpisujesz. Mało tego, kupując akceptujesz stan rzeczy. Nie kupuj to wtedy pokażesz, że takie stanu rzeczy nie akceptujesz. Tymczasem ci co podpisali petycję kupują te gry usługi jak poj... Czemu w szkołach nie uczą, że jak się coś nie podoba to się tego nie kupuje, a jak się kupiło to znaczy, że się podoba? Czemu za takich jak Ty jakieś "państwo" ma załatwiać wszystko?

31.07.2024 17:18
kaagular
96

Kwisatz_Haderach ale z tym CSem to spokojnie... do tej pory w dwójce nie ma anti czita xD

23.07.2024 10:44
kaagular
96

W każdej chyba lidze było tak, że 99,9% lootu było warte <=1c, kwestia tylko kiedy to się działo. Były ligi gdzie w pierwszym tygodniu "wszystko" było po 1c. To znaczy za jakieś tam 5c można było kupić eq pozwalające na farmienie t16 (w niektórych buildach to i 1c :P).
Ceny mogą spaść ale też i jest motywator do gry - złoto. Czyli ewentualna zamiana "możliwej ekscytacji" na "stabilny grind i progres". To jest dobra zmiana dla pechowców.

19.07.2024 13:33
kaagular
96

Dosłownie pierwsza pozycja z googla: "Motorola RAZR V3, czyli najpopularniejsza klapka na świecie"
"W roku 2004 rynek zdominowane był przez grube, plastikowe telefony. Wtedy pojawiła się Motorola RAZR V3 - cała na metalowo. [...] Zdecydowaną większość stanowił metal, dzięki czemu "brzytwa" wyróżniała się z tłumu i sprawiała wrażenie produktu z najwyższej półki."

"A w zasadzie cienkość, bo cała konstrukcja miała raptem 13,9 mm. Taka liczba może dziś nie robi na nikim wrażenia, ale w 2004 czyniła z Motoroli RAZR najcieńszy telefon na rynku. I to po złożeniu."

"Ponieważ "brzytwa" rozchodziła się jak świeże bułeczki, nie tylko Motorola próbowała ugrać na niej ile tylko się da."

"W ciągu czterech lat obecności na rynku do klientów trafić miało przeszło 130 milionów egzemplarzy. To wynik, o jakim większość producentów telefonów nigdy nie śmiała nawet marzyć."

18.07.2024 15:53
kaagular
96

Moim zdaniem powinni zamknąć biznes skoro im miliard nie przybyło. Wstyd i hańba! :D

12.07.2024 23:42
kaagular
96

papież Flo IV
Tak to zawsze najłatwiej powiedzieć. Problem w tym, że nie masz w artykule surowego, technokratycznego opisu stanu faktycznego, tylko masz masę żali. Tekst jest wręcz osobisty. W dodatku tego typu recenzje właściwie po prostu są wadliwe jak pomijają wątek, że tego typu gra jest "grywalna" po latach, producent słynie z takiej, a nie innej polityki itp.

Yoorko no ale właśnie jak po jedynce można było wierzyć w sukces? Jedynka to no może nie pasmo porażek ale wyboista droga. Chociaż może i to pierwsze... ja wiem, że "gra legenda" ale głównie przez brak konkurencji. Jedynka jest właściwie niegrywalna bez modów i DLC bo ma tak durne mechaniki, że szok, że dało się je takimi wymyśleć. To taki w sumie Skyrim, dopiero z modami nabiera kolorów, a żeby były mody to potrzeba czasu. I to czasu stabilizacji bo jak oni robią giga pacze to kwestia modów niemal się "resetuje".

10.07.2024 13:31
odpowiedz
3 odpowiedzi
kaagular
96

Jak czytam takie artykuły to się zastanawiam po co autor kupił grę? Przecież kupując wystawia się "ocenę", a nie pisząc artykuły. Kupując wystawia się notę najwyższą z możliwych.
Powodów, żeby nie kupować na starcie było mnóstwo:
- słaby start jedynki
- cała masa niedoróbek w jedynce (kto w to grał bez modów???)
- siłą rzeczy brak modów na start
- siłą rzeczy potencjalna cała masa paczy
- deweloper słynący ze słabych startów i wypuszczania gier "pod deelceki"
- gatunek gry (to nie jest plansza na której strzelamy do wroga i zbieramy lepszą giwerę)
- marketing przed premierowy

Ja jeszcze nie kupiłem i myślę, że za 2-3 lata się tym zainteresuję, szczególnie jak będzie do nabycia w hurcie z DLC (najlepiej jakieś Humble) i jak się unormują pacze dając jakąś szansę, że mody się nie będą co chwila wykrzaczać (jak to w sumie w jedynce miało miejsce notorycznie).
Także sam sobie autorze podziękuj za stan, który kreujesz swoimi decyzjami zakupowymi. Może nauka nie pójdzie w las.

09.07.2024 12:12
kaagular
96

O ile MP w CP mi wisi i powiewa to już dawno "ściąganie 80gb co miesiąc" nie jest problemem, właściwie to jest standardem. Średni internet w Polsce to 133, w USA 215, w China 230. Na 133 80gb ściąga się ok 90 minut czyli w czasie obiad plus jeden film na YT czy po prostu jeden film na Netflixie. Zresztą nawet jeżeli pobierałoby się 5 godzin to też nie ma problemu.
W praktyce pobieramy co chwila i to w tle.
Dosłownie kilka dni temu w końcu kupiłem i ściągnąłem CP i... nawet nie wiem kiedy się ściągnął i nawet nie pamiętam co robiłem w tym czasie. Teraz gry są jak filmy, kiedyś się ściągało teraz się używa. Gry się ściąga, gra, usuwa, ściąga, gra... nawet nie ma sensu ich trzymać na dysku skoro ściągają się w czasie obiadu.

03.07.2024 16:41
kaagular
96

Być może dlatego, że lubimy zjeść po raz setny schabowego z ziemniakami i mizerią zamiast policzków wołowych w sosie z czerwonego wina czy zamiast innych jakiś ostryg czy wręcz byczych jąder. Setny schabowy nadal nam smakuje. Ot zagadka.

12.06.2024 17:29
kaagular
96

ZeroNaruse Kobiey grają chociaż takie zestawienia bez szczegółów są dość nieinformatywne. Moja mama też gra, na telefonie w match 3. Imo w "tak zwane poważne" gry jest spora nadreprezentacja meżczyzn chociaż oczywiście się zmienia i dobrze. Poważne oczywiście w rozumieniu angażowania się w nie, spędzania przy nich czasu, życia nimi. To oczywiście własne obserwacje, nie mamy tu jakiś rzetelnych danych. Podpowiedzią właśnie może być to, że firmy kierują się po prostu portfelem. Gry mają mnóstwo znamion, że są dla mężczyzn i raczej wydaje mi się, że raczej "graczki" się dostosowują do gier, a nie gry modyfikują dla kobiet (co oczywiście też ma miejsce). Kiedyś "dziewczyny" średnio chciały mordować w jakiejś Contrze, a teraz mordują w jakimś BG3 przy okazji romansując.

Masz rację, że najważniejsze jest czy jest coś dobrze napisane. Nie mniej mamy całe mnóstwo przykładów kiedy niezła fabuła jest albo zmieniana pod wątki "woke" albo wręcz pod nie ustawiana i wtedy jest narażona na "Zepsucie się". W ostatnim czasie najbardziej znanym tego przykładem jest LOTR Amazonu, w którym zwolnili eksperta od śródziemia i w jego miejsce zatrudnili babeczkę od "woke". No i finalnie czy po prostu ten serial został słabo napisany czy właśnie padł ofiarą pewnego podejścia do procesu twórczego? Netflix ma ten problem nader często. Oglądasz sobie film o jakiś pościgach czy innym uprawianiu ryżu a tu nagle cyk, kobitka z kobitką w łóżku, żeby do końca filmu nie wrócić do tematu. Od tak, scena zaliczona.
Dlaczego lubię filmy z Freemanem czy Smithem, a dlaczego jak widzę czarnego elfa w RoP to mnie skręca? Na pewno nie dla tego, że mam problem z czarnoskórymi. Po prostu musi coś z czegoś wynikać. Wynika z tego, że Elf to blada, szczupła, wysoka postać ze szpiczastymi uszami - czyli swoją drogą "nie biały"!

12.06.2024 11:13
kaagular
96

PLPAPI zaraz chwila... no właśnie podczas kreacji tworzyłeś postać, a nie pozostawiałeś ją "otwartą". Twórcy gry powiedzieli, że postacie w grze będą... nie do końca stworzone. "Dostosują" się do gracza. To co do zasady złe być nie musi ale wtedy jaka będzie ta postać co to się dopiero dostosuje? Tu mowa o orientacji ale przecież można pójść dalej. Dlaczego postać niezależna z góry ma być zła czy dobra? Może by ją "otworzyć" i niech gracz zadecyduje czy dana postać ma być złolem czy nie złolem? Można tak ale to zabiera głębie. Jak tak obserwuję to raczej uznanie znajdują dobrze napisane, spójne historie. To jest niezwykle ciężkie jak wszystko się "otworzy".
W klasycznym RPG jest to właśnie ułożone, chociaż może ulegać korektom.

05.06.2024 14:14
kaagular
96

Nie żebym się znał ale co z tego wynika oprócz tego, że teraz powstaje masa gier bo można je pisać szybciej? Jak komuś maszyna nie wyrabia teraz, to wyrobi za 5 lat, w czym problem? Obecne gry są długowieczne, żeby nie powiedzieć wieczne. Ja jeszcze nawet o CSII nie zdążyłem nawet pomyśleć, a zanim się obejrzymy będzie rok od premiery.

05.06.2024 13:50
kaagular
96

Pomijając, że sam wskazałeś na to, że jednak sobie wyobrażasz bo jest Minecraft to czymś podobnym była Ultima Online, a przynajmniej niektóre serwery. Tam też sednem sprawy byli gracze, a NPC służyli jedynie do tego, żeby kasę generować i zapewniać pozorne bezpieczeństwo w miastach. Lore niby było ale #nikogo. Fabułę bardziej tworzyli GMowie robiąc questy. Bardzo udany koncept, który właśnie jakoś nie chce wrócić do łask. Udany głównie ze względu na gospodarkę i crafting, jedynym źródłem prawie wszystkiego byli gracze.

03.06.2024 13:50
kaagular
96

Smoke sęk w tym, że jeżeli ma się "minimalną wiedzę" to znaczy, że coś tam się w grze porobiło. Oczywiście to minimalną musi być w cudzysłowie bo h&s nie musi być PoE, żeby było się czego o nim dowiadywać. W D4 jest wystarczająco dużo różnych rzeczy, żeby poznawać jest na pewno dziesiątki godzin, a jak ktoś lubi powoli to spokojnie setki. Nie musi być miliona buildów, żeby je musieć rozkminiać i wybierać. Wystarczy ich dziesiątki czyli tak jak to ma miejsce w D4. Zresztą w D4 grając mniej więcej normalnie leveluje się dużo wolniej niż w PoE gdzie grając normalnie czyli nie jak noob, ale też niczego nie exploitując dochodzi się do kampanii w ok. 10h (exploitując to chyba 10h do 99 poziomu :D), a potem na mapkach robi się poziom za poziomem. W D4 raczej tak szybko się nie uda, chyba właśnie, że "się wie". Także no jeżeli ktoś zrobił tu 70lvl, tam 60 lvl to "trochę" w grze spędził i ora sam siebie wylewając pomyje na grę. Klasycznie jak się gra nie podoba to się w nią gra wręcz 2h, żeby refunda na Steamie zrobić, a nie wbija 70lvl "tak samo" jak pierwsze 5. Tym bardziej, że na moje oko to kolejne levele wbija się mniej więcej tyle samo czasu ze względu na lvl scaling.
Generalnie uznać, że gra jest "zła", "nudna", "nie nadaje się" jeżeli spędziliśmy w niej >10h to nieporozumienie moim zdaniem. Jeżeli spędzamy na czymś tyle godzin to z jakiegoś powodu, a nie bez. Może być nim masochizm ale to nie częste wydaje mi się zjawisko. Po prostu podobało mu się wbijanie 70 levela i uznał, że 71 wbijać nie ma sensu, ale to nie rzutuje na poprzednie 70. Mi na przykład do tej pory nie chciało się wbijać >40, a teraz jakoś latam od czasu do czasu i mam 7x i coraz rzadziej się loguje. Nie powiem, że wbijanie 7x było złe, było bardzo dobre ale już starczy. Nie będę sam siebie zaorywał.

01.06.2024 14:24
kaagular
96

A czemu ma "zaorać"? Czy jakieś stoki obrazów "zaorały" grafików czy wręcz malarzy? No nie zbyt, a nawet wręcz przeciwnie. Grafików wszelkiego typu i rodzaju jak psów. Z filmami pewnie będzie ta sama ścieżka. Te "AI" będzie trzeba tworzyć, modyfikować, nie w każdej sytuacji da spodziewany efekt. W końcu, jak z malarzami, widz będzie chciał widzieć coś co po prostu "jest człowiekiem", a nie "tylko tak wygląda".
Spodziewaj się nie 100 seriali do wyboru tylko 10 000. I już.

28.05.2024 15:56
odpowiedz
kaagular
96

"Na pewno nie będzie drugiego sezonu, przecież mówią, że nie będzie" XD

24.05.2024 13:16
odpowiedz
kaagular
96

Ależ będzie grane za 7 lat po 49,99 od sztuki :)

07.05.2024 15:51
kaagular
96

Znaczy nie ma ludzi, któży mają 4 VODy czy nie ma takich co chodzą do kina mają VODy? Kilka abonamentów ma multum ludzi bo te są bardzo tanie, a jak je łączą z kimś to w ogóle. 4 VOdy zamkniesz w 100 myślę, a jak z kimś łączysz to 30 zł. Taniej jak pizza czy kilo karkówki.

07.05.2024 15:46
1
kaagular
96

A co jest niemęskiego w zarządzaniu kiedy to kiedyś zarządzali tylko mężczyźni i nadal stanowią większość. A jeszcze kiedyś to zarządzanie polegało na przykład na zakuciu kogoś w dyby czy wręcz ścięcie.

06.05.2024 20:45
odpowiedz
4 odpowiedzi
kaagular
96

2024 rok a nadal wskaźnikiem jest oglądalność w kinach? Na cholerę ludzie mający po 4 VODy mają iść do kina? Po co to porównywać do filmu z 2016 roku?

05.05.2024 11:59
odpowiedz
kaagular
96
4.0
PC

4/10
Oceniam grę po 104h mając 47/55 osiągnięć. Zostały mi największe grindy (plus ze 3, których mi się po prostu nie chce robić) więc po tym wnoszę, że nic nowego mnie w grze nie spotka.
Nie za bardzo wiem kto jest adresatem tej gry. To jest idle w klimacie farmy. Ogólnie spoko tyle, że idle z tej gry jest mocno średni. Po kilku dniach jest koniec contentu. Mam ponad 100h i dawno jestem na etapie grindu bez nowego contentu - za taki nie uważam kolejnych odblokowanych warzywek no bo nic z nich nie wynika -- nie cechują się niczym innym od poprzednich warzywek, nie mają swoich mechanik, nie uprawia się ich inaczej czy cokolwiek takiego. Ot inny skin, inny czas wzrostu i inny z nich zarobek.
Wątek farmy jest lepszy niż wątek idle ale na rynku przecież nie brak gier o farmach, które są niepomiernie bogatsze w content.
Nawet to, że gra jest paskiem na ekranie nie jest rewolucją bo była już Desktopia i być może coś innego.
Co bardzo mierzi to to, że twórcy całkowicie pokpili kwestię UI. Nie wiemy ile czasu zostało do wyrośnięcia warzywka, nie wiemy (chyba, że poprzez upgrady) "co to za budynek", nie za bardzo wiemy na czym polegają mechaniki np. skąd dokąd idzie fertilizer. Generalnie stawiamy pole czy inny budynek i niech się dzieje wola nieba.

Ta gra może być dobrym wejściem w świat idlerów, które co do zasady przecież działają w tle. Gdzież tej grze do Melvora, NGU itd. Z takich chillowych to takie prościutkie Chillquarium zjada Rusty na śniadanie.

Plusy:
- fajny look
- przyjemna kombinacja idle/farm
- przyjemnie się patrzy na farmę
Minusy:
- bardzo krótka
- brak zróżnicowanych mechanik (z "prestiżem" lub bez, no brak)
- totalnie skopany UI
- niedbalstwo, niektóre ikonki mają tooltipa, niektóre nie mają, ustawienia np. dźwięku się nie zapisują

19.04.2024 17:56
odpowiedz
kaagular
96

MasterJay O po co Ci "2" w tytule? Co to zmienia? Jak by mieli pomysł na inną grę to by sobie ją zrobili, po co ruszać WoWa? WoW już dawno wszedł w etap nieskończoności i jedyne co muszą robić to uaktualniać technikalia, żeby działało jak należy na nowych maszynach. Ta faza opiera się już na tym, że dziś młody człowiek, który zaczyna grać w gry odpala WoWa i gra w niego jak w nową grę. Nie można oceniać tego typu gier jedynie z punktu widzenia weteranów. WoWa 1 będziesz widział za kolejne 20 lat coś mi się wydaje.

11.04.2024 09:45
1
kaagular
96

Bez przesady na BGG ma 7.5 i jest 112 w rankingu, który ma... no nie wiem ile ma pozycji ale w jasny ciul.
Na co można narzekać to figurki, które nie są najgorsze ale też nie są najlepsze, do CMONowych nie mają podjazdu i za tą cenę mogłoby być ich trochę więcej albo mogłaby być tańsza wersja bez nich. Chociaż obecnie wszyscy jak jeden mąż wyczuli biznes w ładowaniu figurek w swoje gry więc no cóż...

Da się figurki pomalować ale moldy są dramatyczne (np. przez włosy), a gobliny słabo są wyrzeźbione.

11.04.2024 09:33
odpowiedz
kaagular
96

Czytam "odpowiednio prowadząc drogi" - daję okejkę :D Nie wiedziałem, że to polskie, jak za kilka dni będą dobre recenzje to będzie kupowane.

29.03.2024 10:02
kaagular
96

Jak to niech giną? Niech się wezmą do roboty i odkupią winy. Ta gra nie ma konkurencji przecież...

15.03.2024 10:17
1
kaagular
96

Jak to nie ma Polskiego tłumaczenia? Wystarczy obrazek z maścią na ból dupy.

15.03.2024 10:14
kaagular
96

Że co? Optymalizacyjnie GTA5 leżało i kwiczało. Już na start jak się ją włączało to można było pójść sobie robić obiad, zjeść i dopiero zasiąść do grania. O ile się włączyło. Ile lat to naprawiali wrzucając fanowski skrypt? :D

13.03.2024 17:15
kaagular
96

Jak czepiasz się Federera w grze o tenisie to nawet nie zaglądaj kim można grać w Fifie!

13.03.2024 17:10
kaagular
96

To nie jest "na czas" tylko czas w grze. Faktycznie jest to immersyjne bo jak masz się spotkać z kupcem, który jest w jakiejś wsi "przez tydzień" no to po tygodniu już go nie ma. Osobiście tego nie lubię ale to nie jest "na czas".

08.03.2024 09:33
kaagular
96

A ja się zgodzę, nie znam nikogo kto by wertował wymagania czy po nich filtrował. Albo działa jak należy albo nie. Jak znajomi mają słabsze kompy to po filmikach i screenach widzą, że nie ma sensu albo wiedzą że pójdzie na niskich, jak mają lepsze to tak czy siak im pójdzie. Dla mnie wymagania mogłyby nie istnieć, a kiedyś używałem CanYouRunIt i tyle.

07.03.2024 18:00
odpowiedz
kaagular
96

Ani słowa o endgame? Poczekam...

07.03.2024 17:36
kaagular
96

No i ma rację. Tego typu gry się utrzymuje przez długi czas, a nie tylko sprzedaje. Jeżeli nie ma mikropłatności to nie ma regularnych zmian, a to w tym gatunku "nie przejdzie" bo konkurencja zapewnia ciągle coś nowego na czele z PoE z każdym sezonem innym od poprzedniego. Nie bez powodu D3 było martwe, zresztą SC2 podobnie. Stały dopływ kasy musi być i tyle, mikropłatności nie wpływające na rozgrywkę są spoko - jak w PoE.

08.02.2024 11:42
kaagular
96

Odwrotnie, mało kto by chciał sprzedawać. Pojawiłaby się gigantyczna podaż, a popyt niekoniecznie jej odpowiadający. Zresztą ta podaż by nie malała bo można to samo sprzedawać wielokrotnie więc: podaż jest stała, popyt maleje.

08.02.2024 11:40
kaagular
96

GrzechuGrek O ile dostrzegam problematykę konieczności internetu to w "gorszych" czasach nie zrezygnujesz z internetu tylko z grania. Internet to szansa na poprawę "czasów", a granie samo w sobie jest kosztowne, od sprzętu przez gry po prąd. Będziesz tynk ze ściany jadł, ale nadal z internetu będzie ciężko zrezygnować bo to dzięki niemu można się z biedy wydobyć. M.in. podjąć wiele zajęć, szukać pracy czy po prostu nie zwariować. To granie jest drogim hobby, a nie internetowanie. Przy okazji to internet tanieje, a grani drożeje i to znowu, od prądu zaczynając.

08.02.2024 11:37
1
kaagular
96

Nic miałbyś nie robić. Po prostu miałbyś na zawsze jak całą masę innych rzeczy, które masz i których nie odsprzedajesz chociaż możesz.

08.02.2024 11:05
kaagular
96

Bez przesady, wszystko co kupiłeś to użyłeś? Nigdy nie wyrzuciłeś jedzenia co się zepsuło zanim zjadłeś? Mam 500 książek z czego 250 nie przeczytanych... Ludzie kupują gry na promocjach albo nawet dostają je za friko myślą, że zagrają w nie "za miesiąc" ale nie wychodzi bo coś tam. I tyle filozofii.

05.02.2024 11:48
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Nie bardzo rozumiem co news chce przekazać. Czy całe mapy będą stworzone ręcznie i tyle czy "klocki" będą tworzone ręcznie, a potem mapy się będą generowały automatycznie z ręcznie wykonanych klocków. Obstawiam to pierwsze i to jest problem. To jest fajne rozwiązanie na raz, a H&S to gatunek, który uwielbia olbrzymią regrywalność. Dwa razy tej samej mapy nie przejdę bo i po co. Nawet inny build tu nie wiele pomoże.
PoE tutaj jest nie do pobicia, kampanię trzeba jakoś przeboleć ale potem w każdym sezonie jest rotacja map, które wewnętrznie się różnią (nie wszystkie) oraz cała masa innych opcji do grania plus cudowny zoom-zoom pozwalający "ominąć" powtarzalność. Gram teraz w LE i... no bieda trochę. Po dwóch dniach wpada się w ogromną powtarzalność.
Oby było szybko bo w TQ1 grało się ślimakiem. Nie cierpię jak postacie poruszają się wolniej niż moja 80 letnia babcia pod koniec dnia.

26.01.2024 00:23
2
kaagular
96

A ja nie rozumiem jak można kłaść książkę na myszce zamiast uruchomienia jakiegoś programiku typu Mouse holder/clicker...
Większość gier na rynku "nie ma celu"...

22.01.2024 12:04
1
odpowiedz
1 odpowiedź
kaagular
96

Nie grywam w survivale ale to kupiłem na fali hajpu oraz dlatego, że cena niska jak na dzisiejsze standardy - 125 zł plus minus.
Co mnie standardowo odrzuca w survivalach to technikalia. Świat jest średnio wykonany, poruszanie postaci drewniane, budowanie bazy to standardowy żart. Podłoga pod teksturą trawy? Jest. Domy z "kwadratów"? Są.
Interfejs jest średni widać, że projektowany pod pada co boli na PC straszliwie. Do ogarnięcia ale chciałoby się więcej intuicyjności.
Kolejna gra (jak niemal wszystkie), w której twórcy nienawidzą szybkiego poruszania sią. Chodzimy wolniej niż moja 85 letnia babcia, staminy jest co kot napłakał, pierwszy mount (u mnie dzik) to chyba w ogóle nie jest szybszy od chodzenia na piechotę. Do tego brak możliwości swobodnego teleportowania (może potem jest, nie wiem) co powoduje, że chodzi się po raz setny tą samą trasą albo wraca się 5 minut z powrotem skądś do teleportu. To taki standard w branży ale denerwuje straszliwie.
Ogólnie gra przyjemna po prostu. Chodzimy sobie, zbieramy, budujemy, łapiemy stworki. Gra na razie wydaje się na maksa casualowa - i dobrze. Pasuje to do jej settingu. Z tego co już widzę oraz czytam to dalej jest sporo do rozkminiania w optymalizacji bazy.
Gra odniosła kolosalny sukces więc spodziewam się licznych zmian co też jest na plus. Potencjał jest ogromny, na czele z ewolucjami (no chyba, że są gdzieś dalej bo drzewko rozwoju już wygląda imponująco).

Bug miałem jeden - zawsze pierwsza kula w potworka (jak stoimy blisko) przepada - trzeba się oddalić i rzucić jeszcze raz (co nas naraża na niepotrzebny atak).

Generalnie na tą chwilę - zdecydowanie jest warta niewygórowanej ceny.

12.01.2024 14:55
kaagular
96

A vaulta sezonowego kiedy dodali?

12.01.2024 11:36
kaagular
96

Rumcykcyk a doczytałeś tam, że babka umowy nie przeczytała przed podpisaniem "bo ją poganiali i sprawiali wrażenie, że jest super"? :D W wywiadzie u Śpiewaka też zbytnio się nie popisała. Nie mówię, że Żabka jest super ale no... umowy nie czytać??

12.01.2024 11:19
kaagular
96

A coś więcej? Od jakiegoś czasu się zastanawiam skąd tam jest hajs? 100 ludzi, mega nazwiska i projekt, o którym w sumie nic nie wiadomo realizowany przez no name studio. Takie rzeczy to się chyba nie zdarzają.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl