Dawniej sequele wychodziły co 2-3 lata.
A nawet częściej. Fallout 1 i 2 dzieli 13 miesięcy. Dwuwymiarowa seria C&C (do Red Alerta 2 włącznie) również wychodziła bardzo szybko, co rok-dwa (a w międzyczasie klepali jeszcze dodatki!). Baldur's Gate 1 i 2 to 20 miesięcy różnicy - ale w międzyczasie wrzucili dodatek. Jeszcze Wiedźmin 2 wyszedł szybko: udało im się stworzyć nowy silnik i nową grę w ciągu 3,5 roku, produkując w międzyczasie Edycję Rozszerzoną podstawki.
Dzisiaj 2-3 lata trwa samo dopracowanie gry po premierze i usunięcie najbardziej rażących błędów. W przypadku Cyberpunka ten proces trwał nawet dłużej niż 3 lata, patch 2.0 nie był jeszcze ideałem i pozostawiał sporo do naprawienia, a ostatni (2.31) wyszedł po prawie pięciu latach od premiery.
Najnowszy przykład na którym sam się przejechałem to Stalker 2. Minął rok od premiery i do gry stopniowo dodawane są elementy które powinny być w standardzie, w tym tempie za rok być może gra wyjdzie z wczesnego dostępu.
Trochę to porąbane. Gry stały się coraz mocniej rozbudowane i nawet obecność narzędzi które miały upraszczać i ułatwiać tworzenie gier nie pomaga zbytnio. Unreal Engine 5 miał być rewolucją, ale przyspieszenia produkcji nie widać, za to widać zarżnięcie wydajności we współczesnych grach - upscalery są podawane w standardowych wymaganiach.
To już nie są te czasy gdy gdy dzieliły ten sam silnik i assety, np. kolejne Baldury, Fallouty, Icewind Dale etc., chodziły na tym samym silniku co poprzednik - najwyżej został on usprawniony i rozbudowany. Ale wiele elementów podstawowych podlegało ponownemu użyciu, co znacznie skracało czas produkcji.
Obecnie takie możliwości są dość ograniczone, dużo elementów trzeba robić od zera lub przenosić na nowy silnik, kodować od zera - a to zżera kupę czasu i generuje kolejne potencjalne błędy. W końcu im bardziej skomplikowana gra - tym większe ryzyko że coś się zepsuje.
Dzisiaj 2-3 lata trwa samo dopracowanie gry po premierze i usunięcie najbardziej rażących błędów. W przypadku Cyberpunka ten proces trwał nawet dłużej niż 3 lata, patch 2.0 nie był jeszcze ideałem i pozostawiał sporo do naprawienia, a ostatni (2.31) wyszedł po prawie pięciu latach od premiery. I ciągle gra ma sporo irytujących błędów. Znikające ulepszenia broni są zamieniane na wersje 1 poziomu. Autopilot dalej potrafi iść na czołówkę z innym samochodem, albo przywalić w ścianę. Policjanci potrafią jak debile zaatakować tylko dlatego że stanąłeś zbyt blisko nich. Mieszkańcy Night City potrafią zupełnie bez przyczyny zacząć uciekać, czasem robią to ci jadący samochodem i wtedy jesteśmy świadkami idiotycznego karambolu. Nawet gdy patch likwidował kilka błędów, to dodawał kilka nowych.
"Najnowszy przykład na którym sam się przejechałem to Stalker 2. Minął rok od premiery i do gry stopniowo dodawane są elementy które powinny być w standardzie, w tym tempie za rok być może gra wyjdzie z wczesnego dostępu."
W sumie to jak słyszałam jaka była premiera Stalkera 2 to całe zainteresowanie znikło.. A lubiłam poprzednią część Zew Prypeci.
Myślę że potrzebuje ta gra tak z 2 lat
Jak to jest świetna gra to ja jestem świetną baletnicą. Najwyżej dobra, takie 7/10
Z raportu q&a mówili, że nic nowego na TGA nie pokażą i teraz mam wątpliwości czy ten dodatek dlc do wiedzmina 3 w ogóle istnieje, a jezeli tak to kiedy chcą go wydać - w drugiej połowie roku, kiedy gta 6 wychodzi.
powiedizeli dzisiaj na telekonferencji że chcą coś wydać w 2026 roku. Pewnie walną DLC z zaskoczenia.
Szczerze mówiąc to czasami nachodzi mnie ochota żeby nabyć i zagrać w tę grę, ale wtedy przypominam sobie te filmy z dni tuż po premierze, gdy gra była komicznie niegrywana. Czy poprawili ją w końcu? Da się w to zagrać bez nerwów?
Pytanie, czemu planujesz grać na Ps4 (lub Xbox One)?
Niegrywalna była tylko na ps4 i xbox one, zresztą nigdy nie powinna nawet wyjść na te konsole.
Większość "komicznie niegrywalnych" błedów była załatana z day one patchem.
Od 1.5 nie było już żadnych.
Wiedzmin 3 premiera ponad 10
lat temu, cyberpunk 2077 6 lat temu (mam obie od dnia premiery) nie licząc dlc do cyberpunka widmo wolności bo do wiedźmina 3 pomimo że mam wszytkie dlc to żaden z nich nie jest tak obszerny jak powyżej wspomniany do cyberpunka wiec nic dziwnego.
No tak szczerze mówiąc, to dodatek Krew i Wino to nie byl tyle DLC co w zasadzie cała nowa gra i jak Phantom Liberty był genialny... tak obszerny to był właśnie drugi dodatek do Wiedzmina... a i fabularnie stał na świetnym poziomie.
Co prawda to prawda. CDPR wypuszcza DLC na bardzo wysokim poziomie: daje bardzo dużo nowej zawartości za bardzo przystępną cenę. Do tego dochodzi masa darmowych dodatków. Nie mówię tu tylko o patchu 2.0 do Cyberpunka - również Wiedźmin 3 wraz z kolejnymi patchami dorzucił 16 darmowych DLC.
W ogóle to Wiedźmin 3 wynosił wiele rzeczy na nowy poziom: zwykłe poboczne questy potrafiły być bardziej rozbudowane, lepiej zrealizowane i mocniej chwytać za serce niż fabuły niektórych gier AAA. Żadnego "przynieś, zanieś, zabij, pozamiataj", tu nawet zwykłe zlecenie na potwora było unikalnym doświadczeniem, miało głębię i klimat.
Podstawowy Cyberpunk był pod tym względem krokiem wstecz, zlecenia dla fixerów były w większości strasznie płytkie i jakby klepane na ilość a nie jakość. Kilka się wyróżniało i zapadało w pamięć (poszukiwanie braindansu z zabójstwem 14-latka, polowanie na kobietę która rozjechała dziewczynę, poszukiwania kobiety opiekującej się chorą na cyberpsychozę siostrą), ale ogólnie - bryndza. Dopiero Phantom Liberty wyciskało z tego aspektu wszystkie soki - zlecenia fixera były tam rozbudowane, pełne dylematów i zwrotów akcji oraz pozwalały bardzo dogłębnie doświadczyć brudu i parszywości Night City.
Gra do dziś pełni rolę benchmarka graficznego. Żadne studio nie zbudowało lepszego miasta w świecie wirtualnej rozrywki. Wciąż trudno o tytuł, który wyglądałby równie dobrze (w otwartym świecie):
https://www.berdu.org/cyberpunk2077
https://www.shinobispace.com/cyberpunk-2077
Ale CP2077 nie tylko wygląda znakomicie (nawet bez modów). Gwarantuje jeszcze wyjątkową regrywalność (ze względu na różne buildy postaci i mnogość broni), więc sporo ludzi wciąż trzyma CP2077 na dyskach. Nie powstała też chyba do tej pory produkcja, która dorównywałaby grze CD Projektu pod względem immersyjności (i innowacyjności) w sposobie prowadzenia narracji (i dialogów) z perspektywy pierwszej osoby. Reżyseria (cinematic direction), za którą odpowiadali bodajże Igor Sarzyński i Andrzej Stopa, ma tu poziom arcymistrowski.
Wysokie wyniki sprzedaży (już 35 milionów) w pełni zasłużone. CP2077 sprzedał się w 5 milionach egzemplarzy w ciągu ostatniego roku (6 lat po premierze!), podczas gdy całkiem nowe (i znakomite) KCD2 osiągnęło właśnie wynik 4 milionów w roku premierowym.
https://www.youtube.com/watch?v=9lq1cEPv8tQ
"Cyberpunk... pobił już Wiedźmina" - brzmi trochę jak forum dla kiboli... no ja też wolę żółte szaliki i nawet zbugowany CP77 był dla mnie dużo ciekawszą grą niż Filmogra turystyczna, w której nie cieszyłem się z walki ani z lootu.
Nie są to gry bez wad, ale konkurencja popełniła dużo większe gafy niż gra pełna bugów, Nawet Kingdom Come 2 - niby ideał - ma jak dla mnie większe wady niż CP77 na premierę.
Ah te korporacyjne pierdolety o skonsolidowanych zyskach firm produkujących gry przez 12 lat. Super że się powodzi i menedżerowie zarabiają. Czekamy na nowe gierki
Jedyna gra od Redów której nie ukończyłem. No coś dla mnie nie zagrało. Nigdy nie hejtowałem tej gry i nie zamierzam, ale to takie max 7,5/10 dla mnie.
Mam to samo może się sprzedawać nic dziwnego Jankesi i Chińczycy lubią takie gry więc nic dziwnego że miało tyle sprzedaży
Sam tej gry nie ukończyłem głównie że coś mi tu nie pasowało personalizacja postaci której i tak nie zobaczymy widok podczas rozmowy brak mimiki twarzy reakcji postaci na rozmowę.
Trochę czułem się jakby czegoś mi brakowało.
Nie mówię że gra jest zła ale jakoś mi ta strzelanka RPG nie za bardzo podeszła.
Taki miszmasz wszystkiego.
Chociaż niektóre dialogi były w miarę dobre.
Ja robię właśnie chyba trzecie podejście i no nie wciąga mnie zupełnie. Niby fabuła i postaci mnie ciekawią ale gameplay mnie odrzuca, nieciekawy rozwój postaci, perki typu +5% obrażeń gdy masz 30% wytrzymałości i co najmniej 3 przeciwników w pobliżu, paskudny i nieczytelny UI, tona śmieciowych przedmiotów, kiepska eksploracja, miasto-makieta. No sporo tego, ale chyba skończę żeby poznać historię i tyle.
perki typu +5% obrażeń gdy masz 30% wytrzymałości i co najmniej 3 przeciwników w pobliżu
Przecież od czasu przebudowy systemu perków akurat lwia część jest stricte funkcjonalna (zazwyczaj są 3 poziomowe gdzie 2 to bonusy a jeden funkcjonalny). Nie piszesz przypadkiem o wersji premierowej?
Jako, że miałem identyczne odczucie (co nie jest wyjątkowe dla CP) to na szybko zerknąłem na kreator buildów datowany na 2025 rok:
+35 Max Health.
+10% larger targeting reticle for smart weapons.
+30% Mitigation strength in midair.
+30 stamina for each enemy hit with Quake.
-20% Dash Stamina cost.
Activating Kerenzikov in midair keeps you suspended in the air and extends its duration.
I tak dalej i tak dalej. Nuda jak flaki z olejem. Jak grałem to pamiętam, że absolutnie nic mnie nie interesowało w tych perkach. Finalnie z niechęci leciałem z jakimś buildem nawet nie czytając zbytnio co klikam - bo po co. Szczególnie, że średnio to wszystko się zgrywało z ekwipunkiem. Być może ma to znaczenie na najwyższych poziomach trudności - identyko jak w Wiedźminie. Tam mikstury i inne jakieś kartacze nie miały żadnego znaczenia, a ekwipunek to oby miał zielony znacznik... Zresztą jest to przypadłość bardzo powszechna, oby tylko ciutek mocy i koniec kreatywności (i budżetu ;) ).
Jedna z najlepszych gier jakie powstały. Należy im się. A dla mnie Wiesiek 3 to nigdy nie było żadne arcydzieło, a zwyczajnie solidna gra.
można powiedzieć że Cyber mnie w ciągnął , gra z nieskończonym pełnym światem, gdzie cały czas jest coś do odkrycie, Wiedźmin dzieje się w zupełnie innej epoce , więc trudno tu o porównania, ale dala mnie przy Cyber Panku, jest nudny jak flaki z olejem , ale to moja subiektywna ocena , dla innych może być odwrotnie
Wypuściliby wreszcie grywalny prolog na 20h+ rozgrywki (niech nawet będzie jako płatny dodatek) to by spokojnie jeszcze ten wynik do 50 podbili.
Mnie też brakowało w tej grze rozbudowanych prologów dla każdej z dostępnych przeszłości postaci. Przydałoby się coś takiego w tej kwestii, jak oferował to Dragon Age: Początek.
Przecież w DA:O te prologi są na jakieś 2 godziny. Fakt, w CP2077 tylko ten Nomady jest dłuższy niż 20 minut, ale to nie jest 20h+. Zresztą 20h+ to jest połowa wątku głównego i długość wątków głównych w dużej części wychodzących gier (po odjęciu grindu pomiędzy zadaniami).
Nie chodzi o ścieżki życia tylko o prolog gdzie scisneli 6 mscy w jedną cutscenkę
No tak, i chciałbyś mieć go na długość 1/2 wątku głównego?
I w sumie po co? W sensie im więcej CP2077 tym lepiej, ale równie dobrze można by dodać po prostu drugi dodatek jak PL.
Tak, ponieważ to poprawiłoby sens całej gry. Poza tym, jak piszesz - im więcej CP77 tym lepiej.
Mogliby to wydać tak jak PL i chętnie bym za taki dodatek zapłacił tę samą cenę jeśli dodawałoby tyle samo treści.
Problem w tym, że chociaż właśnie to miejsce byłoby idealne żeby tam wrzucić dodatek - nie tylko dlatego, że jest tam potencjał na ciekawą fabułę ale też dlatego, że ulepszyloby to resztę gry - to gdyby REDzi coś takiego wydali, zostaliby oskarżeni o sprzedawanie "wyciętego" contentu.
O! To nawet lepszy pomysł, niż to jak pierwotnie zrozumiałem Twoją ideę. Rzeczywiście fajnie poprawiłoby to balans opowiadanej w grze historii. Najpierw stopniowa wspinaczka V w hierarchii świata najemników i być może jakoś wplecione w główną fabułę poznawanie wszystkich miejskich Fixerów i rozwój relacji z Jackie'm, a potem dopiero skok Konpeki Plaza i całkowita zmiana charakteru historii. No i śmierć Jackie'go mogła by mieć wtedy większy ciężar emocjonalny.
Zapomniałem już, że kiedyś w to grałem. Niemniej mniej niż 5/10 to były niesprawiedliwe opinie.
A ja jeszcze nie grałem. Kupię se prezent dla samego siebie na Gwiazdkę, pewnie GOG zrobi na święta jakieś promki.
Teraz masz na gogu za 70 dyszek podstawkę a z kodem zniżkowym za 59.