Fajnie. Rome udało mi się skończyć w połowie maja. Przyjemny tytuł, ale strasznie dużo waty. Muszę jeszcze kiedyś ograć Expeditions: Conquistador, ale raczej nie prędko. Zobaczymy co tam znowu wymyślą. Ledwo człowiek skończy jeden tytuł a już na horyzoncie pojawia się kolejny. Dzisiaj w nocy padnie Kingdom Come: Deliverence a już Gothic czeka w parowej kolejce ;)
Dzięki Panowie. Kolejne tytuły lądują na wl. Dorzuce jeszcze od siebie:
Fallen Gods https://store.steampowered.com/app/1641190/Fallen_Gods/
Adventures. Tytuł w tym roku powinien wyjść z EA, narazie zbiera bardzo dobre opinie: https://store.steampowered.com/app/3062500/The_Adventurers/
Scourge of the Reptiles https://store.steampowered.com/app/3216150/Scourge_of_the_Reptiles/ Premiera jeszcze w tym roku.
Dimraeth https://store.steampowered.com/app/2402680/Dimraeth/ Dostępne demo.
Aethyr https://store.steampowered.com/app/1271900/Aethyr/ Również jest demo do ogrania.
BTW. Wczoraj ruszyła beta Dark Heresy.
Paladyn Bhaala? Serio? To jest fundamentalna zmiana archetypu świętego rycerza bez skazy na zwykłego magicznego wojownika.
Paladyn zaczynał jako podklasa fightera. Zawsze więc był " zwykłym magicznym wojownikiem" z dodatkiem całej masy głupot która tylko utrudniała grę nimi.
Stosunek do prawa i chaosu oraz dobra i zła nie ma realnego przełożenia na mechaniki, więc w istocie jest bez znaczenia.
Sorry, ale po pierwsze mieszasz mechanikę z lore. A to dwie odrębne rzeczy. Po drugie ma przełożenie czy to w działaniu przedmiotów, umiejętności przeciwników, czarów czy klas. Po trzecie nawet gdyby tak było to ma znaczenie ponieważ to gra RPG. W niej odgrywa się od czasu do czasu swoją postać, a to co mówi MG jest wiążące.
Paladyn nie musi być dobry, więc praktycznie staje się tylko magicznym wojownikiem.
Nie. To wojownicy w służbie swojego boga. Dlaczego np. Palladyn np. Bhalla ma być dobry? No chyba, że jest niepisany pakt, że tylko dobre świątynie mogą mieć palladynów ;)
Druid nie musi dbać o równowagę natury, jest tylko gościem należącym do sekty mieszkającej w lesie i być może potrafi się zamienić w zwierzę.
Gdzie w 5ed masz, że druid nie musi dbać o równowagę? Nawet jak byk przy jego opisie masz PRESERVE THE BALANCE. Druidzi już od 2 edycji nie muszą być prawdziwie neutralni. 2 ed. dopuszczała dobrych i złych druidów, a 3 pozwalała nawet na chaotic neutral.
Kapłani nie muszą reprezentować wartości jakie przypisane są bóstwom. Czy kapłan Helma lekceważący obowiązki ma sens? Albo kapłanka Lolth zajmująca się dobroczynnością?
Wybierasz bóstwo i jego kodeks a nie charakter.
Cała rasowa spuścizna, związana z pochodzeniem i wychowaniem, została spłaszczona. Drowy nie są już złe mimo tysięcy lat funkcjonowania w patologicznym sadystycznym społeczeństwie.
Ale drowy z podmroku nadal są w zdecydowanej większości złe. Nic się nie zmieniło pod tym względem.
Krew diabelska i niebiańska wpływają co najwyżej na wygląd.
Nieprawda. Wpływa dokładnie na to samo na co wpływała w wcześniejszych edycjach.
Artefakty: Wyrównywacz, Karsomir, Zbroja z ludzkiej skóry, cała masa przedmiotów powiązanych z konkretnymi bóstwami, w 5e już nie działają bo postacie nie są opisywane w kategoriach dobry/zły praworządny/chaotyczny.
Podajesz przedmioty z gier komputerowych. Pytałem o artefakty. Postacie nadal są opisywane w kategoriach o których piszesz. Nic się w tej materii nie zmieniło. Nadal jest 9 charakterów etc. wiec nadal nie wiem jak to się ma do Ponieważ tradycyjny stosunek Porządku i Chaosu, oraz Dobra i Zła nie ma już znaczenia oraz do całej reszty którą opisałeś w 1 poscie.
Ponieważ tradycyjny stosunek Porządku i Chaosu, oraz Dobra i Zła nie ma już znaczenia
Dlaczego nie ma znaczenia? Dlaczego bogowie stają się bez sensu? Co ma np. bóg i stwórca elfiej rasy do tego co opisałeś? Pani bólu chroni przed bogami, a oni nadal mają sens. Również frakcje nadal mają sens. Np. doktryna grabarzy nie opiera się na charakterze.
Wiele legendarnych artefaktów i przypisane im moce stają się bez sensu.
Takie jak? Od kiedy klasy opierały się o charakter? Jasne mnich powinien być zdyscyplinowany, a w wcześniejszych edycjach wymóg charakteru dotyczył również barbarzyńców i palladynów, ale nigdy charakter nie była najważniejszy (z wyjątkiem paladynów).
a wybory moralne nie istnieją albo nie mają znaczenia
Ponieważ?
Sami napisali że kontaktowali się z twórcą polskiego tłumaczenia do Rogue Trader ale ten się nie odzywał do nich xd
Skąd te nieprawdziwe informacje? Akurat Liv ma ciągły kontakt z Owlcatami.
Chciałbym jeszcze wiedzieć, jaki był plan na fabułę Black Hounda (pozornej kontynuacji Baldurs Gate)
Od dawna wiemy:
https://en.wikipedia.org/wiki/Baldur%27s_Gate_III:_The_Black_Hound
Dokładnie. Kiedyś Internet był znacznie ciekawszym miejscem. Mnóstwo stron i treści tworzonych przez fanów dla fanów. Teraz niestety zostało to zastąpione przez duże serwisy które piszą baitowe newsy o wszystkim i zarazem niczym.
Throne of the Mad God otrzymało spolszczenie, wiec teraz każdy może ograć ten świetny mod do BG2.
https://github.com/AciferBG/Throne-of-the-Mad-God
Właśnie wyszło Aether & Iron. Nie wiem czy nowy przelicznik steama działa, czy po prostu twórcy dobrze wycenili swój produkt w złotówkach, ale w polska cena nie wygląda tak zle: 67,99 zł. Dla porównania Amerykanie zapłacą 20 dolarów, a Niemcy 19,60€ Poczekam na pierwsze recenzje i jeżeli będzie dobrze to na pewno się skuszę w najbliższym czasie.
https://store.steampowered.com/app/1836560/Aether__Iron/
Edit:
Jak ktoś ma świetnego Shardpunka to grę można kupić jeszcze taniej. Za 61,19 ;)
Polecam. Bardzo przyjemny taktyczny rpg. Połączenie darkest dungeon z X-comem. Szkoda, że tak krótki, ale twórca pracuje już nad drugą częścią.
W ogóle to wina twórców że gra i świat nudzą w 3/4 gry
Nie mogę się zgodzić. Zdecydowana większość graczy nie kończy gier. Nie ma gry idealnej która by kogoś nie nudziła. Ja na ten przykład skończyłem Avowed z przyjemnością. Grałem dzień w dzień po parę dobrych godzin i po skończeniu żałowałem ze to już koniec.
Old world blues tak nisko? Osobiście bawiłem się przy tym DLC odrobinę lepiej niż w Honest Hearts. A na pewno dużo lepiej niż w Dugeon Siege 3. Dla mnie obok kijka to najgorszy rpg Obsidianu, a grałem w wszystko.
Świetna wiadomość. Nie będę miał moralniaka kupując na stemie. Lepiej później niż wcale.
verify--- > Pewnie taką kolejność wybiorę jak sugerujesz. Co do walki w tym drugim trybie to spróbowałem go na pierwszej mapie i gobliny mnie po prostu masakrowały, ale może w podziemiach będzie łatwiej. Sprawdzę jak będę miał taką możliwość, ale dzisiaj z bandytami walczyło mi się ok. Problemy z sterowaniem znikły jak za dotknięciem magicznej różdżki. Pewnie dlatego, że miałem 3 a następnie 4 osobową grupę i nie walczyłem wśród drzew.
Potrzebny jest do pracy ;) Telefon służy mi głównie do telefonowania. Tak, wiem, dziwne :P
verify--- > Dzięki. Menzoberranzan jak i Stone Prophet mam oczywiście również w planach ograć, ale pewnie trochę czasu minie zanim się za nie zabiorę. Chyba, że po skończeniu tej części będą miał ochotę na więcej. Na tą chwilę gra się świetnie, ale dopiero dotarłem do miasteczka, więc sam początek gry.
Coś takiego kojarzę, przy czym w PoR dosyć szybko wbijały się lvl. a nieumarli mogący wyssać poziom byli tylko na cmentarzu i w okolicy biblioteki. Z jednej strony strasznie denerwująca rzecz, z drugiej dodaje dreszczyk emocji podczas walki i powoduje, że takich przeciwników pamięta się długo.
Edit: O KotoR2. Czeka cię świetna przygoda. Kiedyś grałem tylko w 1 grę na raz, ale z czasem ta liczba zaczęła rosnąc. Nie zmienia to faktu, ze nadal trzymam to w ryzach i zdecydowaną większość gier napoczętych kończę. Chociaż trwa to czasami bardzo bardzo długo, na szczęście dosyć szybko potrafię sobie przypomnieć fabułę, mechanikę i co mam zrobić.
Powiedzmy, że jest jak w Beholderach. Przy czym przeciwnicy próbują cię oskrzydlić, więc musisz jednocześnie za pomocą myszki się obracać, cofać i klikać na przeciwnikach/broni. Dosłownie widać ich przez ułamki sekund, na szczecie czasami udaje się ich trafić kiedy są poza ekranem. Niby można obracać się za pomocą klawiatury, ale ruch jest przypisany do klawiatury numerycznej, wiec w moim wypadku wygodniej jest jednak używać myszki. Później dochodzą nieumarli wysysający poziom i wtedy podobno jest w ogóle zabawa ponieważ nie ma czaru przywrócenia, poziomy wbija się długo a protekcja przed negatywną energią działa aż na jedno trafienie.

Co jest gorsze niż 4 rozgrzebane cRPGi? Tak, 5 rozgrzebanych rpgów, ale pogoda za oknem taka, że nie mogłem się powstrzymać. Mam tylko nadzieję, że nie zwariuje z powodu sterowania.
Grimoire, M&MX, the quest, trylogia LoA, Elminage Gothic, Heroes of Broken Land, 7 mages i Stranger of Sword City. Wcześniej na liście był również Bards tale 4 i on również jest turówką.
W sumie nie wiem czy grałeś, ale M&M9 tez jest z 21 wieku ;) Poza tym smuteczek, że the quest tak nisko ;)

Zagadka #48
13 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
7 pkt - Scott P.
5 pkt- Bogas
3 pkt - zielele, mohenjodaro
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,

Zagadka #46
13 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
6 pkt - Scott P.
4 pkt- Bogas
3 pkt - zielele, mohenjodaro
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,
Tylko, że przy widoku z 3 osoby nie dało się prawidłowo "nakierować" gwiazd i nie pojawiała się podpowiedz dźwiękowa.

Zagadka #44
13 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
6 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele, Bogas
2 pkt - Felipe, mohenjodaro
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,
Nie. Piksel art może wprowadzać w błąd. Sorry
Edit: Tak. To są Herosy. +1

13 pkt - Drenz,
9 pkt - PersonifikacjaCienia,
6 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe, mohenjodaro, Bogas
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro, Ognisty Cieniostwór
O kulcie Herosów wiem, ale na liście jest Might and Magic 3: Isles of Terra i zastanawiam się czy to błąd czy może o czymś nie wiem ;)

Sorry, przegapiłem pytanie o Greedfalla. 10 godzin za mną, ale na razie odłożyłem aby pokończyć inne tytuły i poczekać na jakieś patche. Przy czym na żadne błędy na tą chwilę nie natrafiłem. Przypłynąłem na kontynent i gra wydaje się gigantyczna. Zobaczymy ile będzie lokacji, ale te dwie w których byłem są dosyć spore. Mniej więcej odpowiadają wielkością lokacjom z Dragon Age: Inkwizycja. No może trochę mniejsze. Walka na taktycznym sprawia frajdę. Możemy wydawać rozkazy ręcznie i przełączać się pomiędzy 4 członkami drużyny, albo oddać towarzyszy pod kontrolę AI i skupić się tylko na głównej postaci. Jak nam wygodniej. Oczywiście w każdej chwili możemy zmienić zdanie. Gra przywiązuje spore znaczenie do buffów i debuffów. Buffem (Faworem) może być np. odporność która zmniejsza obrażenia o 25%, albo moc która zwiększa nasze obrażenia o taki sam procent. Debuffy (plagi) to np. trucizna, ogłuszenie, prowokacja etc. Sporo tego. Bardzo rozbudowany rozwój postaci. Mamy dostęp do sporej ilości drzewek umiejętności walki. Przy czym każdy towarzysz ma dostęp do trzech w tym jednego unikalnego dla niego. Poza tym 6 atrybutów które ulepszamy z awansem i co jakiś czas dostęp talentów w rodzaju dyplomacji, mechanizmów, rzemiosła etc. Oczywiście, zatrzęsienie ekwipunku który ulepszamy jak w pierwszej części. do O fabule nie mam dużo do powiedzenia bo na dobrą sprawę jeszcze nic nie wiem. Natomiast questy można wykonywać na różne sposoby. Dzięki np. zdanemu testowi przetrwania możemy wytropić złodzieja, albo za pomocą dyplomacji o niego wypytać w miasteczku. Jak już go odnajdziemy możemy go wydać i zaplusować u jednej frakcji a u drugiej sobie nagrabić, albo puścić go wolno, bądź też zabić. Nasze czyny i wypowiedzi mają wpływ na naszych towarzyszy. Podsuwając: mocno rozbudowany klasyczny cRPG.
U mnie na tą chwilę zaledwie 2 skończone crpg, a kupiłem ich już ponad 10 ;) Muszę się skupić, na max. 2 tytułach.
Bloodgrounds kupione. 35 zł na premierę to rozbój w biały dzień. Pytanie kiedy to ogram. Mam tyle rozgrzebanych gier, że masakra.

Kolejna zagadka aby nie było jeszcze dłuższego przestoju.
Zagadka #18
5 pkt - Drenz,
3 pkt - zielele, PersonifikacjaCienia,
2 pkt - Felipe, Scott P.
1 pkt - Abesnai, Bogas

Gra, a raczej seria ma już swoje lata. Sorry za podobny obrazek, ale nie chce za dużo sugerować.

Zagadka #18
5 pkt - Drenz,
3 pkt - zielele, PersonifikacjaCienia,
2 pkt - Felipe, Scott P.
1 pkt - Abesnai, Bogas
Akurat walki które podałeś były najlepsze w całej grze właśnie dlatego, że nie było za prosto i można było trochę pokombinować. Pewnie sporo zależy od konfiguracji. Grałem składem paladyn ,wojownik, łotr i zaklinacz. Bazyliszki zajęły mi bodajże 11 tur i była to najdłuższa walka przy czym zupełnie mi się nie dłużyła. Przy czym nigdy nie odkryłem obóz bandytów. Czwarty poziom jako maksymalny na mi nie przeszkadza. Tym bardziej, że w grze ma być ich tylko 10. Bardziej to, że poziomy lecą jak szalone. Mają to zmienić, aby za walkę było mniej doświadczenia, tylko, że nie w tym problem ale w zadaniach które dają poziom bo pogadałeś z NPC. Absurd.
Zagadka jest banalna kiedy wiesz o kamerze ;) Absurd. Grałem na maksymalnym przybliżeniu przez większość gry i z tego powodu "widziałem" złe rozwiązanie. Po parunastu minutach kombinowania i próbowania na chama stwierdziłem, że odpalę youtube. Gościu który wrzucił film nawet nie wiedział dlaczego taka konfiguracja.

Moim zdaniem obok zmiany zasad na dnd 5.5 i grafiki największa zmiana na plus. Lubię ten rodzaj podróży w grach. Oferuje to mnóstwo możliwości, nie tylko jeżeli chodzi o poboczne lokacje na które możemy się natknąć zwiedzając okolice, ale również wykorzystywanie umiejętności. Pewnie w pełnej grze jeszcze bardziej to rozbudują. Nowa mapa będzie również pomagało maderom. W pierwszej części aż do drugiego dodatku w modułach trzeba było się poruszać jak w pierwszym NWN. Oczywiście widzę również minusy nowego rozwiązania. Na tą chwilę za mało kafelków można przejść w ciągu jednego dnia. Co parę sekund wyskakuje komunikat czy chce używać forsownego marszu, albo nie mogę przejść dalej bez długiego odpoczynku. Trywializuje to również spotkania losowe bo zawsze jesteśmy wypoczęci. Klikanie co kafelek kiedy odkrywamy nowy teren to też minus moim zdaniem. Kolejnym jest ilość rzeczy do odkrycia. Co dwa kroki pojawia się jakiś punkt zainteresowania. Wydaje mi się, że jest tego za dużo na ilość fabuły który oferuje gra. I tak jak mówisz ciężko na eventy czasowe zdążyć, ale nie nazwałbym podróżowania zapychaczem.

Skończyłem solaste 2. Steam pokazuje 12 godzin i czuje spory niedosyt. Strasznie przegadana się wydaje, większość tego czasu gdzieś idziemy, albo z kimś gadamy. Z drugiej strony kiedy dochodzi do walki to gra się znakomicie. Eksploracja podziemi również jak w pierwszej części, ale w grze na tą chwilę są tylko jedne w miarę rozbudowane lochy. Sporo wskazuje na to, że nadal trwają prace nad edytorem, więc nawet jeśli kampania nie dowiezie to zrobią to fani. Szkoda tylko, że będziemy musieli czekać ponad rok na pełną wersje i pół roku na dodatkowy kontent jeżeli chodzi o kampanie. Co do odbioru to w dwójkę na tą chwilę w peaku grało dwa razy więcej graczy niż w pierwszą część kiedy wyszła w EA, wiec chyba nie jest tak zle pomimo złości co poniektórych.
Nie wiem co mnie bardziej bawi. Gra czy komentarze i dyskusje na forum steam. Większość tam chyba pomyliła gatunki i powinna grać w symulator kosmetyczni/fryzjera. Chociaż chyba i to ich przerosło skoro nie potrafią stworzyć męskich postaci. Zawsze wychodzi im kobieta. Masakra.
Jest polskie tłumaczenie, ale na tą chwilę brak polskich znaków w niektórych opisach i dialogach. Np. Mamy Świty płomień zamiast święty płomień. Zapewne zostanie to poprawiony w najbliższym patchu.
Dopiero odpalam. Dzisiaj i jutro znajomi się ważniejsi od mojej premiery roku. Pierwsze co rzuca się w oczy to autor przy wyborze kampanii. Mam nadzieję, że to zapowiedz tego co czeka nasz w przyszłości.
Dopiero odpalam. Niestety dzisiaj i jutro znajomi wygrali z Solastą, ale najbardziej podoba mi się autor przy wyborze kampanii ;) Mam nadzieję, że jest to zapowiedz tego co najważniejsze moim zdaniem było w jedynce.
Również uważam, że cena jest porządku. Co do zniżki na start to pewnie będzie. W dodatku od razu polska wersja i 10-15 godzin gameplayu, więc więcej niż pod koniec wczesnego dostępu jedynki. Mam nadzieję, że gra również będzie dłuższa.
Edit: https://www.youtube.com/watch?v=7PGMqfA7IUo
Sorry za post pod postem, ale poznaliśmy polską cenę Solasty 2: 149,99 zł. Teraz tylko czekać do jutra do godziny 17.
Pograłem chwilę w Greedfalla i jestem zachwycony. Zapowiada się mocno rozbudowany i mam nadzieję, że długi cRPG. Dragon Age: origins/Dragon Age 2 w świecie Greedfalla? Jestem na tak!
https://docs.google.com/document/d/1T8fbD1XgKMD92d4r3OJhq-wAXS63epVb/edit Instrukcja krok po kroku z obrazkami.
W czcionkach zamieniamy Orbitron na Roboto, a NotoSansSC na Roboto Condesed. Reszty nie ruszamy.
Brak wymienionych przez Ciebie rzeczy to pomysł Larianów.
Na Solaste bardzo czekam, ale również mocno się obawiam EA. Brak edytora i pójście w stronę BG3 nie wróży dobrze. Moim zdaniem nie powtórzą sukcesu Belgów a swoimi działaniami mogą zrazić do siebie ludzi którzy docenili pierwszą część. Czy mam racje przekonamy się już za 8 dni. Mam nadzieję, że się mylę ;)
Edit:
Zaciekawiło mnie Aether&Iron. Mnie również ciekawi. Poczekam na pierwsze recenzje i pewnie ogram na premierę o ile nie przesadzą z ceną. Jak na razie opinie są bardzo pozytywne. Mam tylko nadzieję, że walka nie zacznie szybko nudzić. Jest demo, ale nie grałem.
Miałem nadzieję, że się dopiszesz. Myślałem czy Cię nie wywołać abyś rzucił jeszcze paroma tytułami, ale w końcu zapomniałem to zrobić. Nie znałem tytułów przez Ciebie wymienionych. Obydwa trafiły do obserwowanych. Kromlech wygląda naprawdę świetnie i będę z zainteresowaniem śledził jego dalszy rozwój w EA. Pluto poza grafiką wygląda na pierwszy rzut jak typowa karciana singleplayer a te na razie mi się przejadły, ale sprawdzę oceny i może kiedyś kupię.
Marzec wystartował. Dzisiaj miała już premierę trzecia odsłona serii Legends of Amberlands. (PL)(https://store.steampowered.com/app/3823520/Legends_of_Amberland_III_The_Crimson_Tower/
Jutro natomiast ma premierę Esoteric Ebb https://store.steampowered.com/app/2057760/Esoteric_Ebb/
W kolejnych dniach z ciekawszych tytułów mamy:
5 Marca. Banquet for Fools https://store.steampowered.com/app/3172700/Banquet_for_Fools/
5 Marca. Age of Barbarians Chronicles https://store.steampowered.com/app/1753500/Age_of_Barbarians_Chronicles/
9 Marca. THYSIASTERY https://store.steampowered.com/app/3140180/THYSIASTERY/
12 Marca. Solasta 2 (PL, ale nie wiem czy już w wczesnym dostępie) https://store.steampowered.com/app/2975950/Solasta_II/
12 Marca. GreedFall: The Dying World (PL) https://store.steampowered.com/app/1997660/GreedFall_The_Dying_World/
16 Marca. Dragonkin: The Banished (PL) https://store.steampowered.com/app/1863430/Dragonkin_The_Banished/
31 Marca. Aether & Iron (PL) https://store.steampowered.com/app/1836560/Aether__Iron/
W Marcu ma się w końcu ukazać również Stellar Tactics https://store.steampowered.com/app/465490/Stellar_Tactics/
A to tylko niektóre tytuły. Bardzo solidny miesiąc. Chyba jeden z najbardziej solidnych w historii.
Grałem. Skończyłem parę lat temu z przyjemnością, ale nie mógłbym polecić z czystym sercem. Chyba, że wszystkie klasyki dawno ograne i potrzebujesz drużynowego izometryka z RTwP a jest spora promocja. Pisarstwo w większości przypadków średnie, ale zdarzają się cringowe dialogi. Zmienił się skład pisarzy, więc liczę, że Avaria będzie stała wyżej pod tym względem. Natomiast fun z gry i gameplay bardzo przyjemny jeśli ktoś lubi BG1 i nie przeszkadzają mu modele i animacje. Chociaż i tu zdarzają się wyjątki od reguły. Tym razem na plus. Przy czym to czym się chwalą, czyli chciwość nie działa. Alchemia jak alchemia. Mogłoby je nie być, ale zdarzają się fajne rozwiązania jeżeli chodzi o rozgrywkę. Podobało mi się, ze im dłużej biegamy tym samym składem tym bardziej się oni docierają i drużyna zaczyna zbierać pasywne bonusy z tego faktu. Można je było wybierać po awansie drużyny z tego co pamiętam. To samo tyczy się przywództwa które dodaje różne aktywne umiejętności o ile się nie mylę. Ponieważ gra działa na unity i posiada dosyć długie ekrany wczytywania w którymś z patchy dodano powrót do zleceniodawcy po wykonaniu zadania za pomocą dziennika. Spore ułatwienie. Gra ogólnie nie jest długa ok. 35 godzin wykonując wszystkie zadania. Przy czym grałem przed niektórymi poprawkami, dodaniem romansów, questów towarzyszy i twierdz. Teraz powinno być lepiej i trochę dłużej. Miałem rozpocząć ponowną rozgrywkę kiedy tylko wyjdzie dodatek, ale na razie odłożyłem to w czasie. Rozwój postaci to nic specjalnego moim zdaniem, ale jest na tyle rozbudowany, że może komuś się spodoba. Ekwipunek jest ok. Sporo przedmiotów do odnalezienia, ciągle coś zmieniamy na nowszy model. Przy czym "kukiełka" na której widać zmiany jest bardzo mała. W kontynuacji widać, że zostanie to poprawione. Ogólnie jak na pierwszy tytuł małego studia bez doświadczenia i budżetu myślę, że nie jest zle o ile nie nastawia się na wiadomo na co i pominie się tutorial który jest okropny. Przy czym można go olać za pomocą którejś z opcji.
Avaria: Iron Rule czyli gra twórców Black Geyser została oficjalnie ogłoszona. Na pierwszych screenach widać spory krok naprzód jeżeli chodzi o jakość. Jestem ciekaw czy uda im się zdobyć fundusze podczas zbiórki na kickstarterze. To samo tyczy się zresztą drugiej części Atoma.
https://www.kickstarter.com/projects/grapeocean/black-geyser-dlc-tales-of-the-moon-cult/posts/4621096
Jest dziesiątki o wiele lepszych gier jrpg niż Clair
Możliwe, ale jak pisałem u góry o jrpg nie mogę się wypowiedzieć bo kompletnie się nie znam na tym podgatunku, wiec trudno mi stwierdzić czy kiedyś było lepiej czy nie i czy Clair Obscur to najlepszy jrpg ever. Miałem kilka podejść, ale za każdym razem się odbijałem. Co za tym idzie wypowiadam się tylko o zachodnich RPG i je porównuje. Natomiast na temat ekspedycji 33 na forum napisałem może 2 zdania. Post dotyczył cRPGów ukończonych w poprzednim roku i to tyle jeżeli chodzi o moje zachwyty na lewo i prawo .
O jrpg nie mogę się wypowiedzieć bo kompletnie się nie znam na tym podgatunku, wiec trudno mi stwierdzić czy kiedyś było lepiej czy nie. Mogę tylko pisać o cRPGach wychodzących na PC a tutaj wcale nie było tak różowo jak się niektórym wydaje. Przynajmniej ja tak to widzę. Wydaje mi się, że kiedyś były 2-3 tytuły bardzo wysoko cenione i paręnaście gier co najwyżej dobrych. Teraz wydaje mi się, ze tytułów bardzo dobrych mamy paręnaście a gier dobrych parędziesiąt tylko tych hitów czasami brak. Tylko w Marcu ma wyjść 5 rpgów na które czekam. Przy czym przyczyny braku hitów moim zdaniem są trzy:
1. Hit zazwyczaj oznacza grę w wysokim budżetem a te powstają teraz o wiele dłużej.
2. Średnia wieku graczy bardzo wzrosła. Co za tym idzie większość z nasz ma za sobą mnóstwo tytułów i tak jak piszesz jesteśmy wobec nowości bardziej krytyczni.
3. cRPG jako gatunek ma już sporo za sobą. Trudniej stworzyć coś naprawdę odkrywczego co by zachwyciło. Szlaki zostały dawno temu przetarte. Gdyby teraz wyszedł M&M sprzedał by się okropnie a wtedy miażdżył ogromnym światem. Gier rozwijających formułę Diablo 2 jest od groma. BG pewnie by znudził mnóstwo ludzi.
Nie mogę się zgodzić, że kiedyś było tego więcej. W 1998 nie licząc jRPG mieliśmy praktycznie tylko BG i Fallouta 2, oraz M&M6. Przy czym na BG ludzie psioczyli, że nie umywa się do starych hitów a Fallout 2 był robiony na szybko i pełen bugów. Teraz na steamie zbierał by zapewne oceny w większości negatywne. Jedynie M&M6 się bronił. Rok później mieliśmy Might & Magic VII oraz Planescape: Torment w którego nikt nie grał ;) Plus dodatek do BG1 i JA2 o ile ktoś uważa tą świetną grę za cRPG. 2000 to kolejne trzy tytuły o których świat nie zapomniał. Z czego tylko 2 cieszyły się na premierę uznaniem i to też nie do końca. Było spore grono osób którym Diablo 2 nie przypadł do gustu i srogo się zawiedli na tym tytule. Drugim tytułem jest oczywiście BG2. Icewind Dale w tamtym czasie był uważany za gorszego brata gier Bioware.
Tłumaczenie to masakra. Mocno się przeraziłem jak je po raz pierwszy zobaczyłem, ale w grze jest tak mało tekstu, że nawet osoba która mało po angielsku ogarnia da sobie spokojnie radę.
na razie mamy tylko statyczne obrazki 2D nałożone na ekran.
To tak będzie wyglądać ;) Premiera pod koniec maja. Gra praktycznie nie ma budżetu i na początku odstrasza, ale moim zdaniem warto dać poświęcić jej godzinne dwie aż się wciągniemy. Przy czym nie jest to Grimrock a kontynuator Bards Tale i Wizardry. Nie ma tu żadnych zagadek.

Wieki temu wyszedł również moduł przenoszący Bg1 na silnik pierwszego NWN. Niestety niedokończony. Chyba, że coś od tamtej pory się zmieniło. Do NWN ukazały się również mody próbujące przenosić niektóre goldboxy. Zresztą jak dobrze wiesz PoR ukazał się również na silniku dwójki. Mnie w każdym razie zupełnie nie ciągnie do tych modułów. Zawsze będą gorsze niż oryginały. Jasne, jestem ciekawy jak twórcy poradzili sobie z przenosinami na inny silnik, ale mam za wielkie zaległości. Jedynie co może prędko sprawdzę to kampania NWN na silniku BG2. To akurat może być lepsze niż orginał ;)
Btw. Aby pokazać jak bardzo Acifer przykłada się do swoich przygód załączam gif Chasme.
Próbowałeś demo? Jak wrażenia? Na Toward the Ice czekam. Polecam również poprzednie gry tego autora.
Darkness over Daggerford. Co się będę rozpisywał. Zapraszam do przeczytania recenzji: https://silvaren-rpg.blogspot.com/2023/07/blog-post_527.html ;)
Wyvern Crown of Cormyr. Zabugowany i dosyć krótki moduł. Starczy na ok. 10 godzin, ale i tak mogę go z czystym sercem polecić ponieważ dobrze się bawiłem. Klimat mocno low fantasy. Z turniejami rycerskimi, starożytnymi kurhanami i wielkim złem na końcu opowieści.
Siege of Shadowdale. Dość długo mamy dowolność gdzie iść i jakiego zadania się podjąć. Moduł dość prosty w swoich założeniach i fabule, ale oryginał powstał w niecały rok po premierze podstawki, wiec ma sporo lat na karku. Polecam, chociaż walka z trollem którego nie dało się ubić ponieważ autor nie dał środków do tego będę długo wspominał. Zaczynamy na 1 lvl.
Crimson Tides of Tethyr. Luźna kontynuacja poprzedniego modułu. Pierwsza część w mieście nieliniowa, później ponieważ jesteśmy w awangardzie armii wydarzenia dzieją się jak po sznurku. Warto wspomnieć o craftingu wyjętym wprost z Cieni Amn. To nie jedyne nawiązanie do sagi ponieważ miasto do którego dotrzemy to czysty fan serwis dla fanów BG2 ;) Z tego co pamiętam zaczynamy na 8 lvl? Można śmiało zaimportować postać z poprzedniego modułu.
Tyrants of the moonsea. Właśnie jestem w trakcie ogrywania i nie żałuje, że zostawiłem go sobie na koniec. Chyba najlepszy moduł Luke Sculla. Miałem nadzieję, że region morza księżycowego będę mógł zwiedzać w dowolnej kolejności, ale niestety na razie tak nie jest. Klimat FR wylewa się wprost z ekranu. Chociaż to raczej kwestia pisarstwa a nie samych lokacji. Fabuła również na ten moment mi się podoba i jestem ciekaw gdzie dalej mnie zaprowadzi. Przy czym trzeba wziąć pod uwagę, że zaczynamy grę na 15 lvl, wiec zagrożenie musi być epickie. Przyczym nie polecam kończyć trylogii postacią z poprzedniego modułu. Będziemy pływać w złocie, przedmiotach i gra nie będzie stanowić wyzwania.
O Doom of Icewind Dale już pisałem. Poza tym chciałbym ograć sagę Swordflight, sprawdzić jak Eye of the Beholder został przełożony na moduł w NWN. Oraz ograć Against the Cult of the Reptile God tak w NWN jak i w Solascie.
Do BG lista będzie jeszcze krótsza:
Loremaster do BG1. Dodatkowy dwupoziomowy loch pod Wrotami Baldura. Starcza na jakieś 2-3 godziny. Można odpalić z dowolnego zapisu przed wejściem do tytułowego miasta. Pojawiają się nowy przeciwnicy z innych gier na silniku infinite, autor dodał również kilka przedmiotów. Kilka prostych zagadek umila zwiedzanie. Loremaster 2 ma wyjść do BG2, natomiast ostatnia część trylogii to już Tron Bhaala.
Dark Tidings do BG2. Można odpalić z dowolnego zapisu. Kolejny dość krótki moduł: 2-3 godziny. O ile pamięć mnie nie myli ograłem go na 8-9 poziomie i było w sam raz. Zwiedzamy malutką wyspę położoną niedaleko Amn aby rozpalić latarnię. Po raz kolejny pojawiają się nowi przeciwnicy i wpadnie nam w łapy parę przedmiotów przygotowanych przez autora. Mod otrzymał spolszczenie które jest już podpięte pod instalacje.
Throne of the Mad God. Poprzednie dwie przygody nie przygotowały mnie na to co mnie czeka. Jeżeli ktoś marzy od dodatku do BG2 to donoszę, że jego marzenia zostały spełnione. Mnóstwo zupełnie nowych i powracających przeciwników z gier Infinite oraz NWN. Tona ciekawych przedmiotów. Piękne, ręcznie wykonane lokacje. Walki które stanowią wyzwanie o ile pójdziemy do nowych lokacji jak autor przykazał na 9 poziomie. Przy czym nie są również za trudne. Są w sam raz aby dobrze się bawić. Acifer jest również mocno obkuty z lore FR i to widać w każdym jego module. Odwiedzamy stare ruiny krasnoludziego miasta Korolnor idąc po śladach poprzedniej drużyny awanturników. Po drodze stoczymy mnóstwo walk z różnymi odmianami Trolli, olbrzymami, nieumarłymi etc. jak i również rozbroimy niejedną pułapkę i rozwiążemy kilka prostych zagadek. Jeżeli ktoś się dobrze bawił w Twierdzy strażnika i Wieży Durlaga poczuje się jak w domu. Mam za sobą paręnaście godzin i końca nie widać. Jestem pewnie w połowie. Jak tylko skończę biorę się za kolejne duże dzieło Acifera czyli Call of the Lost Goddess. Poziom powinien być akurat aby uwolnić boginię Waukeen z otchłani. Na koniec zostawiam The Bloodied Stings of Barovia. Ponieważ autor zachęca udać się tam na 12 lvl. Z wad tych trzeba wymienić brak języka polskiego oraz to, że aby mody działały prawidłowo to po ich instalacji trzeba zacząć grę od nowa.
Rzeczy które zamierzam kiedyś ograć ponieważ słyszałem dobre opinie:
Balduran's Seatower. Niestety dopiero w fazie open bety. Bg1
BG:EE NPC Revamp. Bg1
Ophysia. Bg1.
Shades of the Sword Coast. Bg1.
Juniper and the Stone Leech. ToB
Crucible. ToB.
The War of Bloom and Rot. Icewind Dale.
Ogólnie polecam stronę aby poczytać o co lepszych modach do Baldursów: https://smolderingmodsbar.com/
Chyba mój najdłuższy post na forum, więc ograne moduły do Solasty zostawiam na inny czas. O ile w ogóle kogokolwiek to obchodzi.
Na koniec trailer Skyfire czyli kolejnego moda Acifera który premierę powinien mieć w 2027. W tym roku roku natomiast dostaniemy ogromne Silverrealms i niezapowiedziany oficjalnie krótki moduł dziejący się bodajże w Myth Rhyyn.
https://www.youtube.com/watch?v=4XPO21wk0wg
https://grimuar.pl/blizzard-in-baator/na-festiwalu-falkon/
Natomiast 28 Grudnia ogłosili, że cykl deweloperski 1 katu został zakończony:
https://grimuar.pl/planescapetorment/blizzard-in-baator-aktualizacja-postepu-prac-i-krotki-material-pogladowy/
Oczywiście piszę o 1 rozdziale. Zgadywać kiedy wyjdzie pełny mod nie ma kompletnie sensu.
Jak obstawiacie, kiedy będzie premiera tego moda?
Prace podobno są już ukończone a autorzy podają pierwszy kwartał jako datę premiery.
Moim zdaniem lepszy, o ile lubisz grę turową z opcjonalnymi towarzyszami. Przy czym nadal to nic wybitnego moim zdaniem ;)
Mod wgrywany na wersję EE. 1 rozdział ma się pojawić lada chwila. Zapewne max. kilka miesięcy, jeżeli nie tygodni. I ma być na premierę w języku polski i angielskim.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7169764
Btw. Kolejny trailler polskiego moda do Planescape: Torment: https://www.youtube.com/watch?v=9YQrMvPugjo
Został on założony przez Adamusa jeszcze w lutym 2001 roku i jest jednym z dwóch najdłużej ciągniętych wątków w historii Gry-Online. Cytat z pierwszego posta w wątku.
Po parunastu godzinach skończyłem przygodę. Z czasem jednak udało się poczuć klimat Doliny Lodowego Wichru. Niestety walka z lokacji na lokacje stawała się coraz prostsza. Pomimo tego mocno się wkręciłem i czekam na więcej :)
Niestety ostatnia walka jest mocno zabugowana. Główny zły parokrotnie zupełnie nic nie robił i musiałem wczytywać quicksave. Przeładowywałem również z powodu mojego sojusznika który swoimi czarami obszarowymi zabijał moją postać.
Pora odpalić Tyrants of The Moonsea. Doom of the Icewind Dale trochę spoileruje fabułę, więc warto ograć go wcześniej.
Tak, żadna z gier nie jest kanoniczna. Chociaż kij wie z co z BG3. Wydarzenia z sagi dziecka Bhaala jest kanoniczna tylko z powodu trylogii książek. Przy czym książki nie kanonizują gier a tylko niektóre wydarzenia i postacie w nich występujące. Zdecydowana większość rzeczy w sadze BG nie jest kanonem w tym przedmioty nawiązujące do serii Icewind Dale. Z tego co pamiętam plaga wyjącej śmierci również została gdzieś wspomniana w oficjalnych źródłach i to chyba tyle. Mi to prawdę mówiąc obojętne wolę porządnie zrealizowane mrugnięcia okiem niż aby gra trzymała się kanonu. Tym bardziej, że zawsze będzie skazana na porażkę w tym względzie.
Skąd 23 lata? Moduł dzieję się w 1373 KD natomiast BG2 to 1369. Abdela Adriana nie spotkałem. Najpewniej służy w płomiennej pięści w Wrotach Baldura. Co do osoby z spoilera to:
spoiler start
Pojawia się w Lonelywood i bada jeden z wątków w który jesteśmy powiązani. Ujawnia, że służy w "tajnej" organizacji która zajmuje się zmarłymi i zapomnianymi bogami. Najpewniej po to aby takimi pozostali ;)
spoiler stop

Właśnie z nimi walczyłem w zamieci śnieżnej która co jakiś czas zadaje naszej drużynie obrażenia od zimna. Verbergi w obydwóch grach bardzo przypominają te z monster manuala do 2ed. Cieszy ich powrót, chociaż widziałem je niedawno ogrywając Throne of the Mad God. Do plusów tego modułu trzeba dodać mapę świata, tak jak i w Darkness over Daggerford robi robotę.
Pograłem trochę dłużej i o ile nie do końca czuć, że gra rozgrywa się w Icewind Dale gra się bardzo przyjemnie. Brak klimatu w dużej mierze spowodowany jest silnikiem gry. W shadow of Undertide również nie czułem, że pierwszy rozdział rozgrywa się na terenie Białych Marchii. Wszystko jest strasznie generyczne a Dolina Lodowego Wichru już na zawsze będzie mi się kojarzyć z pięknymi lokacjami w 2D. Sporo nawiązań do Trylogii Lodowego wichru (moim zdaniem mocno na siłę) jak i do gier Bioware i Black Isle. Te akurat pasują biorąc pod uwagę, że gramy bohaterem który pokonał zagrożenie stojące za wyjącą śmiercią. Oczywiście, abyśmy nie grali mocno przepakowanym heroesem doświadczamy utraty ekwipunku i amnezji która pozbawia nas mocy. Mocno generyczne, ale ma to swoje plusy. Dzięki temu ciułamy złoto i ślinimy się na ekwipunek na który nasz nie stać (jeszcze) a każdy nowy przedmiot to dreszczyk emocji. Przy czym z łupów najbardziej zadowoleni będą raczej ciężkozbrojni. Kolejnym plusem amnezji jest fabuła. Jestem ciekaw co działo się pomiędzy tym modułem a podstawką NWN. Gorzej z bieżącymi wydarzeniami dziejącymi się w dziesięciu miastach. Na początku zagrożenie intrygowało, ale dość szybko autor ujawnij wszystkie swoje karty, mam nadzieję, że się mylę. Kolejnym plusem jest walka i wygląd nowych przeciwników. Robią wrażenie i w początkowych etapach są trudnym wyzwaniem o ile nie śpimy co parę minut. Podsumowując: jestem na tak.
Pograłem dopiero paręnaście minut. Więcej będę mógł napisać wieczorem. Uruchomiłem go na chwilę zaraz po skończeniu innego modułu Luke Sculla czyli Crimson Tides of Tethyr i mam nadzieję, że będzie równie dobry.

U mnie również NWN (m.in.) na tapecie. Tylko dlaczego jest zimno jak w Dolinie Lodowego Wichru i co tutaj robią Yeti?
Nie widzę większej różnicy między reaktywnością świata z Avowed, gdzie jest to nagminnie krytykowane, a takim Tainted Grail, gdzie jakoś nikomu to nie przeszkadza i świat jest wręcz chwalony, jaki to nie jest fajny. Podwójne standardy.
Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi grami to najpierw w nie zagraj bo różnice widać po parunastu minutach. To samo tyczy się plusujących. Gorąco zachęcam do zagrania
Nope. Tylko trailer, plus parę screenów na których widzimy m.in. wyścigi samochodowe. Wątpię, aby dużo zmienili bo po co?
Tak. Skończyłem podstawkę jaki samodzielny dodatek. Moim zdaniem warto, ale ATOM jest specyficzny i nie każdemu musi przypaść do gustu.
Na screenie który podesłałeś u góry ewidentnie jest to jeźdźca worgów. Zwykłe gobliny w logu są zaznaczone żółtym kolorem i nie mają żadnej premii. Zresztą z tego co sprawdzałem to na parudziesięciu przeciwników trafił się tylko jeden. Reszta to już elita. Możliwe, że bug i bębny wzywają ich bez worgów. A co do ochrony przed złem to fakt. Nie wiem dlaczego mi się to nie zgadzało skoro w ddo ciągle używam tego czaru dla bonusu grając paladynem.
Atom Rpg 2 w końcu zapowiedziany. Podobno ekipa pracuje również nad 3 nieujawnionym jeszcze projektem.
https://store.steampowered.com/app/3429280/ATOM_RPG_2/
Jednym z moich zarzutów wobec serii Mass Effect jest to, że zawsze sprawiała wrażenie, jakby była o jedną generację do tyłu. Owszem, oferowała bardzo fajne postacie i świetne historie, ale rozgrywka zawsze wydawała się przestarzała.
Nie to co gry Bethesdy.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że ochrona przed złem przyznaje premię do KP jeżeli naszymi przeciwnikami z gruntu złe istoty. Dlatego w piątek edycji je wyszczególnili aby nie było żadnych niedomówień. "W 3 edycji w sumie kontynuowano efekty z wersji Advanced, lecz w kalkulacjach zamiast kary dla atakującego postać uzyskuje bonus do klasy pancerza przeciwko żywiołakom oraz przybyszom." https://sfery.fandom.com/wiki/Ochrona_przed_z%C5%82em

W gołej wersji jest tak samo. Goblin napisany zielonym kolorem w logach to jeździec worgów i powinien mieć +10 do ataku, to samo tyczy się +8 dla półgoblinów. Pozatym Protection of Evil działa prawidłowo. Po prostu nie jest one skierowane przeciwko goblinom.

Edit: Drugi screen na potwierdzenie.
Ze starej wersji pamiętam jak przez mgłę Tales from the North of the Sword Coast.
Mówisz o Northern Tales of the Sword Coast? To mod robiony przez jednego z Golowiczów. Aurelinus stworzył go jako nakładkę na Dark Side of the Sword Coast. Właśnie za sprawą tych dwóch modów odpuściłem sobie śledzenie sceny moderskiej na ponad 20 lat :D Op przedmioty, przemalowani przeciwnicy którzy mieli udawać kogoś innego, powtarzające się lokacje, BN dodani na siłę, zadania które nie mówiły jak je wykonać i absolutny brak balansu. Dark Side było z tego co wiem pierwszym modem do BG, wiec sporo można mu wybaczyć, ale sporadyczne czytanie o innych modyfikacjach przekonywało mnie, że nie jest lepiej i nie warto sobie nimi zaprzątać głowy. Natomiast odkrycie modów Acifera spowodowało, że trochę poczytałem i wychodzi na to, że zdarzają się perełki. Oczywiście cringowe dialogi mogą się zdążyć, ale seria BG jest cringowa, zresztą jak i FR. Więc w małych dawkach można go zaakceptować ;) Loretakers jak i Dark Tidings w nie są długie i działają na starych sejwach, wiec nie chce się zbytnio o nich rozpisywać ponieważ każdy może je samemu sprawdzić i ocenić.
Nie grałem. Muszę kiedyś odpalić BG1 i go porządnie zmodować. Do tej pory mody do BG kojarzyły mi się z pokolorowanymi wiwerami udającymi smoki i lokacjami kopiuj wklei z innych gier na silniku infinite. Dopiero w tamtym roku odkryłem, że sporo się zmieniło przez te lata i część modyfikacji trzyma poziom. Na razie odpaliłem Throne of Mad God do dwójki.

Właśnie skończyłem Loretakers. Krótki, bo około 2-3 godziny mod Acifera do pierwszego Baldura. Dodaje on 2 poziomowy loch pod Wrotami Baldura wraz z nowymi przeciwnikami, oraz przedmiotami. Naprawdę robi on niesamowite wrażenie. Wydaje się jakby Bioware lata temu przygotowało tą przygodę a Acifer ją tylko odnalazł w plikach gry. Niestety mod na razie dostępny tylko po angielsku. Natomiast po polsku jest dostępny drugi, równie krótki mod tego autora tym razem do BG2 o nazwie Dark Tidings. Warto sprawdzić. Naprawdę. Aby ograć Loretakers wystarczy wczytać zapis przed wejściem do Wrót i później skierować się do świątyni Oghmy na rynku. Natomiast Dark Tidings odpalimy z dowolnego save. Później wystarczy skierować się na górne piętro karczmy w dokach i zagadać do pewnego urzędnika który szuka śmiałków do uruchomienia starej latarni na wyspie w pobliżu Athkatli. Warto mieć drużynę na niskim poziomie aby nie zaburzyć balansu przygody.
Tehnomancer miał swoje wady (backtracking), ale bardzo miło go wspominam, walka sprawia masę frajdy. To samo tyczy się Mars: War logs. Również mam nadzieję, że pomimo problemów przy produkcji nowego Greedfalla studio przetrwa i będziemy mogli wrócić na Marsa wcześniej czy później.
Z tego co pamiętam, to chyba nawet żadnego final bossa tam nie było i wszystko rozstrzygało się w cut scence.
Jest final boss, ale po jego pokonaniu jest jeszcze z dwadzieścia minut gry.
Ja również nie liczę dodatków oddzielnie. Po prostu przy tytule dopisuje które DLC ograłem. Tak samo nie uwzględniam modów, chyba że to totalne konwersacje jak np. Fallout Nevada wtedy traktuje je jako oddzielne gry. Co do listy to nieźle. Widzę, że kolejny miłośnik Spidersów. Ja parę dni temu kupiłem Gredfalla 2.
Większość pewnie nadal czeka na patche. Do tej pory słyszałem tylko dobre opinie o tym tytule, wiec spróbuje za jakiś czas.
O panie, teraz żeś zaszalał. Z dobre 25 lat nie słyszałem tej nazwy :D
Tytuł niszowy, ale ma swoje grono zagorzałych fanów. Na Golu co jakiś czas można natrafić na podbicie dyskusji o tej grze w której brali udział bywalcy naszego wątku:
https://www.gry-online.pl/forum/demise-ascension/zecfa89c
Ja się włączyłem do walki na etapie "Czy Diablo to RPG"
Ciekawy temat poruszyłeś. Wydaje mi się, że przez lata sporo się zmieniło i teraz trudno spotkać kogoś kto by uważał, że diablo to nie rpg.
Pytanie przykładowo czy takie gry jak przykładowo Mass Efdect zaliczamy do pełnoprawnych gier rpg?
Zależy kogo zapytasz. Nie ma definicji gry cRPG która by zadowoliła wszystkich. Ten gatunek potrafi być naprawdę pojemny, dlatego jest m.in tak świetny. Jednego dnia ogrywasz Disco Elizium a drugiego Demise: Rise of the Ku'tan. To Twoja lista, więc moim zdaniem powinny się tam znajdować gry które Ty uważasz za cRPG.
Gratuluje liczby. Tym bardziej, że wbitej metodą 100%. Co do Jade Empire to parę lat temu próbowałem sobie odświeżyć ten tytuł, ale szybko odpadłem. Natomiast pierwsze przejście gry wspominam bardzo dobrze.
Tak. I dzięki tej lepszej grafice gra wyjdzie chwilę po TESVI ;) Mam nadzieję, że nie ulegną presji i 2 część powstanie szybko i ulepszy to najbardziej w grze leży (itemizacja i skalowanie przeciwników) a nie grafikę.

Możliwe. Jedyne co udało mi się osiągnąć to zwiększenie rozmiaru okna przez skalowanie w ustawieniach ekranu. Przy najwyższej wartości jako tako to już wygląda. Zawsze można wybrać niestandardowe skalowanie i wpisać wyższą wartość niż te dostępne.
To dziwne. U mnie co prawda obraz jest strasznie rozmazany z powodu rozdzielczości, ale działa bez problemu.
Edit: Dobra, z jakiegoś powodu obcina górę co za tym idzie nie widać automapy.
Jeżeli chcesz uruchomić na pełnym ekranie to wejdź do folderu z grą i w pliku game.ini zmień windowed z 1 na 0.
Edit: Zresztą obstawiam, że zmienili zdjęcie profilowe ponieważ 2025 się skończył a wcześniej było zdjęcie informujące o 30 latach serii Heroes.
Ale nadal mają jedno konto dla gier z serii Might and magic bez podziału na konkretne serie. Grafika kojarzy się heroesami i z tego co wiem powstaje jeszcze niezapowiedziana odsłona. W tamtym roku szukali ludzi do zamkniętej bety, wiec pewnie zapowiedz nastąpi niedługo, ale chciałbym się mylić ;)
Ale ja nie uważam, że ktoś tu kogoś klonuje, tylko to jest ewolucja gatunkowa.
Odnosiłem się do słów: Magiczne majty mają zestaw unikalnych cech: otwarty świat na powierzchni, drużyna itd. I pewien styl budowy miast i świat, specyficzne nasączenie potworami. Część z tych gier to klonuje. Trudno uznawać aby otwarty świat i drużyna ze inspiracje M&M. Za ewolucje gatunkową również bym tego nie uznał. Bo były inne ważniejsze kamienie milowe w większości wypadków. Gier inspirowanych mocno na serii might and magic jest zaledwie kilka, no może kilkanaście.
Gdzies tam w latach 70-tych z pnia pierwszych dungeonów, Colossal Cave Adventure i wczesnych przygodowek tekstowych (wtedy nie bylo mocnego podzialu na przygodowki i RPGi) powstaja na mainframach pierwsze graficzne tytuły fantasy jak DnD czy Oubliette. Nie mogę się zgodzić. Od samego początku jest mocny podział na gry testowe i rpgi. Pierwsze gry crpg bazują na mechanice dnd i łażeniu po lochach i zabijaniu potworów. Nie ma w nich fabuły, dialogów, opisów ani niczego podobnego. Tylko cyferki. Colossal Cave Adventure pojawia się w 1976. Rok po pierwszych grach cRPG. Dopiero z czasem zacznie się to zmieniać.
A miedzy wspomnianą przez Ciebie pierwsza czescia Bard's Tale a pierwszym M&M był zaledwie rok roznicy, wiec ciezko tak z duzym prawdodpobienstwem zarzucic, ze ktos sie tu kims inspirowal. Zgadzam się, dzisiaj trudno to ustalić. Przy czym mógł byt to rok jak i prawie dwa lata. Nie możemy również zapomnieć, że gry wtedy powstawały dużo szybciej niż teraz. Ultima to 1982 a w 83 pojawia się już 2 część cyklu jak i pierwszy z licznych jej klonów (The Ring of Darkness ). Główne chodziło mi o inspiracje wizardry, ale nie zmienia to faktu, że Bards tale był przed M&M :P
Anyway, poza pierwszym Bard's Tale, który zreszta wyszedł zaledwie rok przed pierwszym Might & Magic, ciężko tu będzie znaleźć przyklad gry z prezentacja FPP dziejącą sie nawte w cześci na powierzchni. Ale bede szukał. Tak jak pisałem u góry rok w tamtym czasie to bardzo dużo. W 1986 crpg na komputery osobiste istnieją dopiero od kilku lat, ale jeżeli szukasz innych przykładów to masz chociażby Morię z 1975, Empire III: Armageddon (1983) The Black Onyx z 1984, albo Alternate Reality: the City (1985).
A te tutaj tytuły w większej cześci są ewidentnie inspirowane serią Might & Magic. Magiczne majty mają zestaw unikalnych cech: otwarty świat na powierzchni, drużyna itd. I pewien styl budowy miast i świat, specyficzne nasączenie potworami. Część z tych gier to klonuje.
W tym zestawieniu, masz Wizardy 8 i Bards tale 4. Dwie serie z których M&M czerpało inspiracje. Kto tu kogo klonuje. Otwarty świat na powierzchni, albo drużyna to raczej mało unikalne cechy. Jasne, w zestawieniu pojawiają się inspiracje serią M&M bo takie było założenie, ale nie ma takiego podgatunku jak klony M&M. To jakby powiedzieć, że wszystkie izometryki to klony Baldura. C'mon.
A co do Bard Tale i tzw serii GodlBox - to masz racje, owszem oferowaly poruszanie po powierzchni, ale mentalnie wkładam je na inną półkę niż M&M - przede wszystkim ze względu na walkę. Czytałem że John van Cangeham postawil mocne zalożenie - w serii M&M walka i eksploracja miała odbywać się w widoku z pierwszej osoby. Sorry, ale pisałeś że ta gra wyprowadziła Dungeony na powierzchnie co jest nieprawdą. Tym bardziej, że M&M 1 i 2 posiada bitwy skopiowane z Wizardy i Bards tale.
Drenz---> Call of Saregnar nadal jest rozwijane. Po prostu aktualizacje nie pojawiają się na karcie steam. Aledorn również jest rozwijany, ale biorąc pod uwagę tempo to raczej nie wyjdzie za mojego życia. I tak jak mówisz dziwna to lista. Znane i zasłużone tytuły mieszają się z takimi potworkami jak Legendary Journeys (kupiłem w EA, ogromy zawód), lub też Stiring of Fate (rosyjska szkoła tworzenia cRPG na dodatek w RT). W ogóle nie rozumiem idei tworzenia drużynowych cRPG w trybie FPP z walką w czasie rzeczywistym, ale jest to popularna praktyka jeżeli chodzi o klony M&M bo bez trybu turowego jest również Wardens of Chaos jak i The Magic World 2: Curse of the Ancients. Aby tylko wymienić tytuły z tej listy.
Edit: W sumie na liście brakuje Old School RPG. Za niedługo ma wyjść druga część. Moim zdaniem warto się zainteresować jak ktoś lubi ten typ gier.
W zasadzie dla tego gatunku bardziej trafne wydaje mi się określenie - klony Might & Magic.
Rozumiem, że rpgi z widoku z góry, lub też izometrii nazywasz klonami Ultimy? Nawet jeżeli z tą serią nie mają innych punktów stycznych? Zresztą już bardziej pasuje określenie klony Wizardy.
I tak historycznie to chyba właśnie ta seria wyprowadzila "dungeony" w widoku FPP na powierzchnie, do miast, lasów, pól i gór. Nawet prastara seria Wizardry do 6 części dziala sie w zasadzie wylacznie w dungeonach.
Nie wyprowadziła, bo one w 1986 już tam od dawna były. Że tylko wspomnę o serii bards tale.
Sam nie oglądałeś ale muszę przyznać że argumenty o fakowym finale są mocne.
Faktycznie. Są mocne.
Ja absolutnie nie wiem o czym piszesz, bo nie oglądałem ;)
Nie oglądałeś, ale wiesz czy argumenty są mocne czy nie...
Ale w sytuacji gdy przez 4 sezony mówią o tym, ze szczegóły zdradzaja falszywe rzeczywistości i w piatym sezonie sami te szczególy zmieniają, to ciężko nie zrozumieć tego w taki sposob.
Nie dość, że nie wiesz o czym on pisze, to nie wiesz co sam piszesz.
Niestety, wiem tylko tyle co było pisane swego czasu na acidcave. Przez lata miałem ogromną awersje do modów która była spowodowana zagraniem w Opowieści z Północy Wybrzeża mieczy na początku lat 2000. Dopiero po ograniu dwa lata temu Amber Island do Might and magic 7 zmieniłem podejście.
https://mightandmagicmod.com/
Isles of Terra jest przełomowa na wielu płaszczyznach. Poza wymienionymi przez ciebie warto zaznaczać, że jeżeli chodzi o walkę gra odchodzi od standardów wytyczonych przez wizardry i zaczyna iść własną drogą. Na mapie widać przeciwników, można ich atakować z dystansu. Walczymy z maksymalnie 3 przeciwnikami na raz a nie z kilkoma grupami po parędziesiąt potworów. Dodać do tego mnogość przedmiotów które są tworzone losowo na bazie istniejących afixów i sufixów, oraz zadania poboczne które wtedy były nadal novum wychodzi naprawdę niesamowity tytuł.
Pod względem wielkości świata? Nie bardzo. Parędziesiąt map 16 na 16 kwadratów. Z jednego końca mapy do drugiego idzie przejść w parę minut. Nie ma porównania z późniejszymi odsłonami. Pod względem długości to też raczej średnio jak na standardy cRPG. Od 30 do 40 godzin. Robiąc wszystko. 10 odsłona ma większy świat i jest dłuższa, ale niewiele.
SKALD: Against the Black Priory za darmo na Epic store. Grę można dodać do biblioteki do jutra, do 17.
Moim zdaniem jeżeli chodzi o RPG przyszły rok zapowiada się jako jeden z najlepszych w historii. Jeżeli chodzi o Archaelund to powinien mieć premierę w drugiej połowie 2026. Poza tym Pathfinder: Dragon Demand, The Blood of Dawnwalker, wymieniony już Mystic Land. Wczesny dostęp solasty i starfindera. Wersja 1.0 Titan Questa, Banquet for Fools, GreedFalla 2 i być może Dark heresy od Owlcatów. Z taktyków mechanicus 2 i STAR WARS Zero Company. Mógłbym tak wymieniać długo.
Dzięki za listę. Dodałem parę tytułów do śledzenia. Przejrzałem swoją, ale nie licząc niektórych tytułów wymienionych przez ciebie to narazie brak dat premier przy interesujących mnie dungeon crawlerach. Jest niby nowe Legend of Amberland, Archaelund, albo Toward the Ice, ale to trochę typ gier. Na Hibernaculum nie czekasz?
Grałem parę godzin, ale ponieważ ciągle wychodzą dodatki i updaty to porzuciłem. Mnóstwo czytania, w prologu dosyć rozbudowana fabuła jak na ten typ gry. świat mocno przypominający Dark Sun. Dosyć trudna i rozbudowana gra, ale może to tylko mylne pierwsze wrażenie. Ogólnie bardzo przyjemny tytuł, ale niestety dla mnie nadal rozbudowywany. Nadal jest dostępne demo na stemie, więc można samemu sprawdzić. Mam wrażeni, że skoro uwielbiasz Darklands to może przypaść Ci do gustu.
Dungeons of the Amber Griffin to nie wiem czy kiedykolwiek wyjdzie, a co dopiero w przyszłym roku. Co do Underkeep to mam go na liście, ale bardziej czekam na inne dungeon crawlery. Te w czasie rzeczywistym przejadły mi się w pewnym momencie i narazie w ogóle ich nie tykam.
Ja miałem czekać, ale chyba skuszę się na Swordhaven już teraz. Cused city chyba dopiero w marcu. Zostawię savy i wrócę jak wydadzą. W przyszłym roku ma wyjść tyle dobrych tytułów, że chociaż jeden będę miał już z głowy. Tym bardziej, że w marcu Solasta.
Bo to są bieda dungeony nastawione na walkę bez ciekawej eksploracji ;) Ale z robione z sercem. Widać, że gościowi sprawia to przyjemność i każda kolejna gra dodaje coś nowego do serii. Serio. Jeżeli doda coś nowego to zazwyczaj wychodzi patch który dodaje to do starszych odsłon. Sekretów brak, gra nie nagradza ciekawości, ale walka nie nudzi i co za tym idzie eksploracja sprawia frajdę. Każda zmiana ekwipunku jest ważna i cieszy. Każdy awans pozwala nam odrobinę bardziej oddalić się od miasta przy czym jak za daleko odejdziemy może nam się skończyć życie lub mana i kaplica. W grze nie ma odpoczynku. Jest powolna regeneracja plus przywracanie sobie hp i sp za kasę w mieście. Klasyk jak w starych wizardry , lub bards tale, ale jest coś w tej formule co nie pozwala się oderwać. Kolejne odsłony japonskich wizardy i pochodnych są tego dobrym przykładem. Ogólnie na papierze brzmi to tak sobie, ale warto sprawdzić demo Navigating The Labyrinth, a nuż coś zaskoczy i będzie się człowiek dobrze bawił. Ja wprost nie mogę się doczekać Toward the Ice. Demo ograłem jak tylko się pojawiło, ale na razie z nim bym się wstrzymał.
Stracrawlers nie podeszło mi z powodu walki. Wydawało mi się, że cokolwiek bym nie zrobił i tak będzie się dłużyć a przeciwnikowi uda się nadszarpnąć mojego zdrowia. Utrata hp zresztą i tak nie miała znaczenia w większości wypraw. Dodać do tego losowy ekwipunek którego wymiana w ogóle nie cieszy w losowych lochach który zdobywamy po tych samych losowych walkach których z powodu nudy staramy się unikać. Nawet robiąc 1-2 wyprawy i słuchając podcastów miałem spore problemy aby się dobrze bawić. Skończyłem z przymusu, aby nigdy więcej mnie nie kusiło.
U mnie bardzo dobry rok, ale mógłby być lepszy gdyby nie DDO. Udało mi się ukończyć 26 nowych rpgów plus parę powtórzyć. kolejności kończenia:
1. Ludus mortis. Bardzo przyjemny drużynowy dungeoncrawl z turową walką.
2. starcrawlers. Bardzo nieprzyjemny drużynowy duneoncrawl z turową walką.
3. Avowed. Obsidian. Trochę boli mała ilość przeciwników i w większości pusty świat. Grało się bardzo dobrze, ale moim zdaniem Outer Worlds 2 wypada lepiej.
4. Horizon Forbidden west z dodatkiem. Nie bardzo lubię otwartych światów. Nudzą mnie nowe Assasiny, ale horizon to co innego. Bardzo miło wspominam ten tytuł. Moim zdaniem lepsza część od poprzedniczki.
5. Drova. Gothic w 2D. Czieszy, że ma wyjść polska wersja bo gra jest bardzo dobra.
6. Stirring abbys. W końcu się zabrałem po tym jak Drenz skończył. Pierwszy taktyk na liście ale nie ostatni. Wyśmienita zabawa na paręnaście godzin.
7. Fallout 1.5. Zabrałem się za ten mod po poscie Mailmana. Przyjemnie było wrócić do Fallouta 2d na parędziesiąt godzin. Kiedyś na pewno ogram pozostałe mody.
8. Into the inferno. RPG w stylu starych bards tale. Tworzony przez jedną osobę. Prosty, ale mega wciąga. Stałem się fanem i czekam teraz na 4 część w przyszłym roku.
9. Crossing the sands. Patrz wyżej.
10. Navigating the labirynt Kolejny tytuł z tej serii. Najnowszy i najbardziej rozbudowany. Walka uległa zmianie moim znakiem na lepsze.
11. King Arthur. Knight Tale. Grałem na premierę, ale w połowie gry z jakiegoś powodu odpuściłem. Teraz wróciłem. Bardzo przyjemny tytuł, ale najlepiej ogrywać powoli.
12. King Arthur: legion IX Samodzielny dodatek. Moim zdaniem lepszy niż podstawka.
13. Zoria. Drużynowy izometryczny rpg z turową walką. Spodziewałem się trochę więcej, ale bawiłem się na tyle dobrze, że mogę polecić na jakieś sporej promce.
14. Cave of lore. Patrz poprzedni wątek i obszerna recenzja Drenza.
15 Thaumaturge. Nie do końca rpg, ale niech będzie. Musiałem sobie dawkować aż w końcu fabuła wciągnęła. Miło wspominam pomimo takich sobie walk.
16. Chains of fredom. Bardzo przyjemny taktyk na parędziesiąt godzin. Pojawił praktycznie znikąd i przesł bez echa. Szkoda.
17. JA2. co tu pisać? Klasyk. Grałem chwilę po polskiej premierze jako dzieciak. Uwielbiałem obserwować jak grał w to starszy brat. W końcu po latach ukończyłem.
18. Showgunners. Bardzo przyjemny polski taktyczny rpg który przeszedł bez echa. Polecam
19. Achilles. Średniak na paręnaście godzin, ale życzę zespołowi jak najlepiej.
20 Lamplighter League. Podejście drugie. Tym razem wszystko zagrało i wiedząc czego się spodziewać bawiłem się przednio. Kapitalny klimat, chciałoby się więcej gier utrzymanych w stylu nowej przygody pulpowych magazynów z lata 30.
21. Secret of the Silver Blades. Największa nowość jest strasznym zawodem. Przez połowę gry eksplorujemy ogromne lochy bez automapy które są wypełnione po brzegi losowymi walkami i niczym więcej. Na szczęście jest sporo obszarów zbudowanych w starym stylu. Co za tym idzie gra się i tak przyjemnie.
22. Clasified france 44. Bardzo dobry taktyczny rpg który zaczyna się na parędziesiąt dni przed D- day. Kiedyś muszę się wziąć za Fogotten byt Unboken który opowiada o losach partyzantów w środkowo wschodniej Europie.
23. Avernum. Moje odkrycie roku. Muszę znaleźć czas na inne pozycje Jeffa Vogela, ale raczej nie w przyszłym roku.
24. Outer worlds 2. Pierwszą część ukończyłem dwukrotnie i bawiłem się przednio. Dwójka pomimo paru nietrafionych pozycji: umiejętności i ekwipunek, za szybki max. level jest pozycją dużo lepszą.
25 Expedition 33 Zasłużony Goty. Podchodziłem jak pies do jeża, ale skoro nadal miałem opłacony abo w gamepassie to spróbowałem. Dziwią mnie opinie o trudnej walce, była raczej łatwa pomimo tego, że unik nie zawsze wchodził. Na pewno zakupię na steam na jakieś promce i ukończę ponownie ponieważ nie zrobiłem wszystkiego.
26 Avernum 2. Moim zdaniem gorsza od jedynki. Początek zapowiadał super przygodę, ale z czasem wkradła się powtarzalność, ale może na moją ocenę wpływa fakt, że miałem długą przerwę pomiędzy początkiem a końcem opowieści.
Mam jeszcze rozgrzebane m.in. Fallout Tactics i Tainted Graila, ale raczej nie skończę w tym roku ponieważ pochłonął mnie ponownie Frostpunk 2 a i dodatki do Songs of Conquest przydało by się przejść. Przyszły rok zapowiada się wybornie. Mnóstwo nowości, będzie trudno znaleźć czas na zaległości.
Walka i rozwój postaci z czasem zaczyna nużyć, ale gra nie jest na tyle długa aby miało to wielkie znaczenie. Moim zdaniem świetny tytuł. Szkoda tylko, że autor spoczął chyba na laurach i o jego kolejnej grze na razie cisza.
Wydawało mi się, że to dość znany tytuł jak na grę indie. Sporo informacji o niej jest w necie, nawet tutaj na Golu pojawiały się newsy. Pytanie tylko czy wyjdzie z EA i kiedy to nastąpi. Gra jest już od kilku dobrych lat w produkcji a pierwsze materiały to 2020.
Masz na myśli te komentarze od osób co najprawdopodobniej nie grali w Avowed i hejtują dla zasady?
Serio, ludzie nie grają w gry o których dyskutują? Może mi jeszcze powiesz, że opierają swoje opinie na youtuberach? Wolne żarty.
Źródła? Użytkownicy GOLa. Wystarczy poczytać jakikolwiek wątek związany z Avowed, Outer Worlds 2, albo Obsidianem. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że tylu ludzi na forum pieprzy głupoty?
Bardzo zła wiadomość, Obsidian jak wiadomo się skończył i w ogóle nikt tam nie pracuje z starego skład. Ze też Microsoft tego woke studia nie chce zamknąć. Ich ostatnie gry to nawet nie cRPG, Poza tym znowu nie stworzą przełomowego dzieła i Pan Daniel Vávra będzie zły. Lepiej pograć w BG3.
To pisałem ja zbiorowa świadomość forum GOLa.
5 Listopada będzie można ograć betę trybu turowego dla Pillarsów 1.
https://eternity.obsidian.net/eternity/news/eternity/public-beta-for-turn-based-mode?fbclid=IwY2xjawN18WhleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBOdnVVaW5pa3FOaHRpS0dVAR45zxmt8IzlMjWy7FPE-5wCw6NE8dZ8pVLZeHklknbXggaxzM7kVUHCxJGGag_aem_fsJl5FpTaVT7BjrB8XhNuQ

Miałem wkleić tego goblina jako przykład. W koncu w The Secret of Weepstone te same gobliny mają bardzo szczegółowe detale.
ilustracja jest chyba z pierwszej edycji AD&D a nie D&D, więc w sumie już z późniejszych lat.
Nie koniecznie. DnD ukazywało się w tym samym czasie co AD&D. Nawet w latach 90 nadal wychodziły nowe podręczniki.
Nie zmienia to faktu, że gra dlatego jest B&W ponieważ nawiązuje do 1 edycji dnd i przygód które wtedy wychodziły. Większość grafik nie była tak szczegółowa jak ta którą podał Jerry_D. Poza tym działa na wyobraźnie, całe pokolenia graczy są tego dobrym przykładem.
Npc do przyłączenia to Thief, Armsmaster, Hospitaller, Ranger, Officer and Guild-Magos, nie warto dublować. Magowie są bardzo słabi w tej grze, wiec polecam paladyna na start.
Drzwi są jaskini w której byłeś wcześniej. Niedaleko wejścia.
https://www.youtube.com/watch?v=XmMjNc_Jyy8 od 29 minuty.
Beyond Galaxyland wygląda super i gdzieś mi umknął. Dodany do listy życzeń. Dzięki.
Subterrain: Mines of Titan nie grałem, ale od lat tkwi na liście życzeń, ale zawsze jest coś ciekawszego do ogrania.
Od połowy sierpnia gram w DDO, ale po kilku miesiącach intensywnego grania już zaczyna mnie nużyć, więc pewnie na dniach dokończę Avernum 2 i biorę się za Outer Worlds 2.
Pewnie dlatego mi się nie chciało i doszedłem do wniosku ze najpierw spróbuje zabić bossa bez zaklinania. Z tego co pamiętam nie był trudny.
Drenz-- > W tym roku również powinno wyjść Shadows Of Thornkeep https://store.steampowered.com/app/4022710/Shadows_Of_Thornkeep/
EditL Dobra, zapomniałem, że to dopiero wczesny dostęp.
Jeżeli ukończyłeś bibliotekę to grubo ponad połowa za tobą. Wydaje mi się, że przed finałowym bossem chciałem zając się zaklinaniem, ale ostatni save na to nie wskazuje. Nie wiem dlaczego z tego zrezygnowałem. Chyba, że nie potrafię rozponznać zaklętego przez siebie sprzętu.

Ja sprawdzałem. Zapowiada się super, ale wolałbym aby rzuty kośćmi odbywały się trochę szybciej. Mapa w tej grze jest mega klimatyczna.

On zaczyna z bardzo niską siłą, ale i tak trzymałem go z braku laku to samego końca. Rozwijałem go w broni jednoręcznej- 57lvl pod koniec. Był w sumie również najlepszym healerem z całego party bo aż 14 lvli ;) Faktycznie jak sprawdzam, to zadaje odrobinę niższe obrażenia od innych wojowników, ale nie aż tak spore aby miało to znaczenie. Na jego obronę dodam, że miał strasznie słabą broń.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/swiadkini;22650.html
Szarganie języka od 1901

U mnie collapse na 15 poziomie zadaje jakieś 60 obrażeń średnio i kosztuje 40 many. Merewen ma jej 277, więc sporo używam zaklęcia leech aby nie odpoczywać za często. Wojownicy robią takie same obrażenia za darmo, a jeżeli wróg się dobrze ustawi to mogą trafić kilku na raz Jeszcze sobie przypomniałem, że są wrogowie którzy są bodajże odporni na każde typ magii który na nich rzucałem i tylko bron z specyficznego materiału mogła ich zranić. To chyba były cienie i działało na nich srebro i zaklęcia boskiej magii, ale mogę się mylić. Jak tak sprawdzam bestiariusz to sporo przeciwników w późniejszej fazie jest wysoce odporna na magię.
Na zdjęciu zaklęcia Merewen pod koniec.

Nie, raczej mało korzystałem. Może paręnaście broni ulepszyłem. Pewnie nawet mniej. Zaklinaniem nie bawiłem się chyba w ogóle. Sprawdziłem zapis z ostatniej lokacji i wrogowie mają od 200 do 400 hp i jest ich kilku na bitwę. Wojownicy zadają ok. 50-60 obrażeń poza Bhulownem który bez krytyka wyciąga ponad 110. Mag wyciąga podobne obrażenia co wojownicy. 60 plus kula ognia podpala więc to kolejne parędziesiąt obrażeń w turze przeciwnika, ale many starcza na trzy takie zaklęcia. Łatwo więc obliczyć, że większość bitew rozgrywam w 3 tury max. Czy to dużo? Pewnie nie, ale mi wystarczało ;)
Na screenie Bhulown na parę sekund przed końcem.
Interfejs jest straszny. Najbardziej skopany jest jednak ekwipunek. Nic nie idzie znaleźć, mnóstwo czasu traci się u kupców próbując to sprzedać a później posegregować. Co do drużyny to miałem 4 wojowników nastawionych na stunowanie mobów i leczenie w miarę problemów. Barda- łucznika z wyuczonym hevenly rain na wysoki poziom do leczenia i zadawania obrażeń nieumarłym. Mag natomiast był wszechstronny w magii, ale głównie collapse i kula ognia. Nie zauważyłem sporej różnicy w zadawaniu obrażeń pomiędzy magiem a wojownikami, ale może to z tego powodu że był słaby rozwinięty. Walki nie dłużyły się w każdym razie i nie miałem problemów z trudnością. Ogólnie z powodu specyficznego sposobu grania w rpgi (odwlekanie odpoczynku jak najdłużej) nie przepadam za magami i głównie służą mi jako support w większości gier.
Od razu mówię, że nie czytałem recenzji aby nie psuć sobie przyjemności z grania. Rzuciłem tylko okiem na plusy i minusy oraz ocenę. Wynika z niej, że outer worlds 2 jest gorszym cRPG niż najnowszy Vampire ;) Tak, tak, wiem, różni recenzenci etc. ale i tak śmiesznie to wygląda.
Mnóstwa gier nie ma w encyklopedii GOLa jak i jrk.pl. Nie są to dobre bazy do wyszukiwania rpg moim zdaniem.
Z tego co czytałem przed premierą dodatku to encoutery mają być bardziej rozbudowane. Stąd też pewnie mniejsza ich ilość w dlc.
Nie pokrywają się. Z mojego punktu widzenia tym, co naprawdę odróżnia Baldur's Gate 3 od innych gier i poprzednich tytułów [Larian Studios – przyp. red.], nie jest jego reaktywność ani romanse.
Nie prawda. Pierwsza wioska jasno kieruje cię w do innej miejscówki, a tam kierują Cię do miasta. Później to już w ogóle z górki. świetny tytuł IMO.
Mam na liście życzeń, ale nie grałem. Jak pograsz więcej koniecznie podziel się opinią.
Wkleiłem złe linki. Mam nadzieję, że Fear87 znalazł na stronie prawidłowe:
Poradnik: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=43
Łatka: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=638
Spolszczenie: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=51
To z poprzedniego posta pewnie jest nowsze.
Grałem i zamierzam ponownie, ale Twój tekst z chęcią przeczytam ;) Mam nadzieję, że wrócisz do blogowania i będzie co czytać w najbliższej przyszłości.
Najlepiej zacząć od 7,8, albo 10. Sprawdź gameplaye i będziesz wiedział która część najlepiej Ci leży. 1-5 są powiązane. 6 część to kontynuacja heroes 2, ale opowiada oddzielną historię. 7 część natomiast miała być wprowadzeniem do Armagedon blade (dodatek do heroes3), ale przez opór fanów nic z tego nie wyszło. Pozostałe części nie są zbytnio z niczym powiązane. Spokojnie w każdą część można grać bez znajomości innych gier.
Na pewno będą dialogi, więc czerpie również inspiracje z wiedźmina. I walka będzie więc kolejna inspiracja.
Edit: A no i długość. Widzę tutaj wpływ Ekspedycji 33 na branżę.
Tylko. że nie mówimy o buildach którym ten przedmiot może się przydać, ale o Greyborze z zdjęcia. W akcie 4 większość mobów ma ac na poziomie 40 zapewne, więc nie licząc krytyków i bardzo wysokich rzutów ten hełm nie zadaje żadnych obrażeń. W większości walk nic nie robi. Można to samo powiedzieć to samo o drugim hełmie, ale on daje przynajmniej premierę do obrony przeciw manewrom i okazjonalnie przyda się również w innych sytuacjach.
Tylko, że atak rogami musi najpierw trafić przeciwnika. Z Karą minus -3 może być to problematyczne.
Jak napisałeś o NWN to aż musiałem sprawdzić jak jest w grze. Dałbym głowę sobie głowę uciąć, że w pierwszej część się nie kumulowały. Nie chciało mi się już drążyć czy to zmiana bioware, czy może tak było w 3 edycji. Obstawiam, że zmienili to z powodu braku drużyny. Dzisiaj już potrafię sobie przypomnieć sytuację z korzystania z mikstur np. siły byka, aby się wzmocnić, więc raczej człowiek o tym wiedział podczas grania i nie zwracał na to większej uwagi. Co do pathfinderów to na 99,9% jestem pewien, że przedmioty i zaklęcia się nie kumulują. Co jakiś czas wracam do Beneath The Stolen Lands i chociaż to zapamiętałem ;)
Nie stackują się w dnd 3.5 i pathfinderze. Sprawdziłem na youtube jego statystyki i ma 48 ac, 30 kiedy nie jest przygotowany i 31 jeżeli chodzi o dotyk. Większy heroizm, modlitwa plus przyspieszenie i spokojnie atak powinien być większy niż +28
Jeżeli to screen tuż przed walką to nie widzę buffów na Twoich postaciach. Drużyna powinna być zbuffowana po same uszy. Poza tym gra jest łatwiejsza w trybie turowym, więc jeśli grasz w RTwP to spróbuj zmienić tryb.
Pozostałość po 1 edycji. Miało to służyć balansowi, ale u Gygaxa było z tym słabo.
Ja dzisiaj kupiłem dodatek :)
Zazdoszcze odkrywania wszystkiego po raz pierwszy i powrotów na stare śmieci po 20 latach.
Wchodzisz na https://gg.deals/. Wpisujesz tytuł i widzisz gdzie jest najtaniej. W ustawieniach można wyłączyć keyshopy aby się nie naciąć i wspierać twórców.
Kusi aby zainstalować BG2, ale mam tyle rzeczy rozgrzebanych, że raczej zostawię sobie tą przyjemność na koniec roku dopiero. Może do tego czasu Silverrealms już wyjdzie i skończę wszystkie trzy.
Takie modyfikacje to ja rozumiem:
https://forums.beamdog.com/discussion/89632/mod-in-progress-silverrealms-modification-for-baldur-s-gate-ii
https://www.youtube.com/watch?v=Wvot7DlwEbY&t=62s&ab_channel=Acifer
Warto również zwrócić uwagę, że to już trzeci taki mod do Baldura 2. Dwa poprzednie to:
https://github.com/AciferBG/Call-of-the-Lost-Goddess
https://github.com/AciferBG/Throne-of-the-Mad-God?tab=readme-ov-file#reviews
Mógł nawet wyjść lata temu. Tak trudno napisać spoiler, lub użyć oznaczenia aby nie psuć zabawy innym?
(Nie)stety, grono ludzi pasjonujących się D&D już wcale takie wielkie nie jest.
Pewnie dlatego według Wizards of the Coast: nowy PHB (2024) jest „najlepiej sprzedającym się produktem w historii D&D”. Szacuje się, że Dnd 2024 w tydzień sprzedała ok. 120-150 tysięcy podręczników gracza. Dla porównania bardzo popularna 3 edycja sprzedała 300 tysięcy w miesiąc.
Co to ma do rzeczy? Herr Pietrus napisał, że serialu już oficjalnie ma w sieci bo zły Amazon wyj.. go z VOD. Co jest bzdurą. Jest czy nie jest dostępny na ich platformie?
Pierwsze 3 sezony nalezą do stacji SYFY. Wiec to nie amazon wyj... z VOD. Bo u nich nadal ich sezony są dostępne.
NightGeisha---> Nie, to dokładnie ta wersja w którą najpewniej grałeś. 4 ma dokładnie ten sam silnik.
PersonifikacjaCienia--- > Nie dziwię się. Gra z miejsca awansowała bardzo wysoko jeżeli chodzi o ulubione cRPGi, a trochę ich na koncie już mam.
twostupiddogs--> Polecam. Ostatnio pisałeś, że w grach zwracasz uwagę na ciekawy setting. Ten jest dość unikalny i ciekawie opisany.
verify--> Jeżeli pozostałe tytuły są na podobnym poziomie to nie ma się co dziwić. Chociaż o Queen Wish krążą nie najlepsze opinie.
Silvaren---> Tez tak słyszałem wielokrotnie, ale zacząłem czytać jego bloga i w 2009 pisał, że zatrudnia jego firma zatrudnia poza nim 2 pracowników którzy mu pomagają.
Adamus---> Widzę, że dwójka jeszcze dłuższa. Myślę, że część 5 i 6 można sobie odpuścić ponieważ w ciągu kilku lat dostaną swoje remake.

Właśnie po 70 paru godzinach udało mi się ukończyć Avernum: Escape from the Pit. Przez lata sporo się naczytałem o grach Spiderweb Software, parokrotnie nawet zaczynałem różne części, ale szybko odpuszczałem. Ponieważ 4 część ma wyjść pod koniec roku stwierdziłem, że teraz jest najlepsza pora aby w końcu ograć pierwszą część odswieżonego Avernum. Kapitalny tytuł. Mnóstwo, mnóstwo zadań do wypełnienia, lochów i miast do odwiedzenia. Magicznych przedmiotów do zebrania tez sporo i co bardzo ważne nigdy nie jesteśmy obładowani złotem. Zawsze jest na co wydać zarobione złoto. Rozwój postaci zbliżony do tego z Falloutów, ale czegoś mi jednak brakowało. Największym minusem (ale nie bardzo sporym) jest jednak walka. Trochę jej jest za dużo, i mogła by być bardziej taktyczna i trudniejsza. Nie zmienia to jednak faktu, gra to małe arcydzieło stworzone w głównej mierze przez jedną osobę. Chce się zwiedzać ten świat, więc chwila odpoczynku i biorę się za 2 część.
Pisał również do SS. Pamiętam, że ostro pojechał po Diablo 2. Z jakiegoś powodu w swojej notce nawiązał do Eye of the Beholder pisząc, że finałowy boss w EoB był trudniejszy. Nadal nie do końca wiem o co mu chodziło ;)
Z tym brakiem czasu na inne gry poza RPG to prawda. Czasami zmuszam się zagrać w coś innego. Bywa, że dobrze się bawię, ale często towarzyszy mi myśl, że jednak lepiej bym się bawił przechodząc n-ty raz jakiegoś RPG. W punkt. Wykreśliłbym tylko słowo n-ty. Szkoda mi trochę czasu na powtórki skoro jeszcze tyle RPGów przede mną, ale co roku parę powtórzeń wpadnie.
Co do DE: Jak rozumiem mówisz o tym - zupełnie nieznanym do tej pory w twórczości - motywie morderstwa i toczącego się wokół niego śledztwa, które w tym wypadku stało się nagle bardzo oryginalne gdyż posłużyło do przedstawienia w literacki sposób świata, w którym dzieje się akcja niepozbawiona odniesień do otaczającej nas rzeczywistości;) Jak już powiedziałem wyżej - DE ma wspaniałą narrację oraz dialogi i pod tym względem jest to jedna z ciekawszych gier. Pod kilkoma innymi względami ma jednak dużo braków.
Nigdzie nie napisałem, że motyw morderstwa jest oryginalny. Tylko, że jeżeli sprowadzamy Disco tylko do morderstwa to ME3 możemy sprowadzić walki z wielkimi złymi w kosmosie, ale faktycznie pora dać temu spokój. Co do narracji i dialogów to w pełni się zgadzam. To jedne z głównych sił napędowych DE.
Jak to o jakim rozwoju wydarzeń? Przecież cała historia opowiedziana w trylogii prowadzi do jednego (konfrontacji ze żniwiarzami) |No to faktycznie, Nigdy nie powstała gra w której musimy pokonać głównej bossa. Super rozwój wydarzeń i fantastyczna fabuła. Bardzo unikalna.
Tylko, że ME1 to co planeta to inny zgrany motyw i klisza, a fabuła ME2 to heist movie. faktycznie gier takich jak Mass Effect jest na pęczki, a do tej pory wymieniłeś jedną grę, która była inspiracją dla trylogii. Ok. Łap: Motyw gwiezdnej mapy która nasz zmusza do poszukiwań? KotOR. Badania starożytnych ruin. Dodatek do NWN i na dobrą sprawę co drugi rpg. No to może tajna placówka w której przeprowadzane są badania: prawie każda gra w serii RE. Zniszczenie bazy wroga? Hmmm. Fallout 2? Wioska opanowana prze obcy byt robiąc z nich zombie? Re4. Każdego odwurczego wątku z ME2 nie chce mi się opisywać, ale zbieranie bohaterów to chociażby Suikoden. Zniszczenie bazy wroga? Hmmm. Fallout 2?
Dopiero co mi zwracałeś uwagę żeby trzymać się gier, a nie innych dzieł popkultury.
Nie przypominam sobie abym coś takiego pisał. To Ty piszesz, że fabuła ME jest unikalna na skalę niespotykaną. Oczywiście zero przykładów nie licząc żniwiarzy. Którzy oryginalni w żaden sposób nie są.
Pisałem, że oryginalna jest fabuła ME. Nie dostrzegasz różnicy między motywem a fabułą? Motyw to powtarzający się element, a fabuła to układ zdarzeń, który rozwija się wokół tych motywów i postaci. Na fabułę składają się miedzy innymi wątki i wydarzenia, a te są odtwórcze jak diabli.
Nie sprowadziłem, to jest po prostu wątek fabularny w tej grze, dzięki któremu toczy się i który napędza cała opowieść, a która oczywiście dotyczy nie tylko samego morderstwa, ale i świata w jakim umiejscowiona została akcja. A wątkiem ME jest pokonanie wielkich złych którzy chcą zniszczyć świat. To ni napędzają całą opowieść. Chyba już to gdzieś widziałem. Jak możemy w opisie przeczytać In Disco Elysium, the main plot revolves around a detective with amnesia investigating the murder of a man hanged in the courtyard of the Whirling-in-Rags hostel in Revachol's Martinaise district. As the protagonist, you piece together your own identity and the events leading to the murder while navigating the city's complex political landscape and its troubled history No to faktycznie nigdy takiej gry nie był Nie dostrzegasz różnicy między motywem a fabułą? ;)
Akurat jest gdyż ME nie powtarza fabuły z SC, a jedynie czerpie inspiracje. Rozwój wydarzeń i uniwersum w swojej strukturze są inne, zagrożenie podobne - przy czym to w ME ma skalę globalną. O jakim rozwoju wydarzeń rozmawiamy., Skoro ME1 to poszukiwania Sarena i gwiezdnej mapy. Każda planeta to praktycznie oddzielna fabuła. 2 polega na zebraniu drużyny i ataku na wrogą bazę. A o ME3 już rozmawialiśmy i nie będę powtarzał.
Po pierwsze żniwiarzy i ME3 Nic nie przeinaczam, odnoszę się do całej serii, a nie tylko ME3. Tylko, że ME1 to co planeta to inny zgrany motyw i klisza, a fabuła ME2 to heist movie.
Jak sam to nazwałeś jest to jedynie motyw. I nie, nie podałeś przykładów tylko jeden przykład SC. Jesli będziemy motyw zagrożenia ze strony obcych uważać za jedyną treść fabuły ME, to wtedy owszem nie jest ona oryginalna. Jednak w tej grze jest ona podana i przedstawiona w zupełnie nowy jak na rpg sposób, znacznie rozbudowana i nie dotyczy tylko Ziemi, ale wszystkich inteligentnych form życia w galaktyce więc - dla mnie - jest oryginalna i różni się znacząco od znanego dotychczas schematu ziemia vs. atakujący obcy.
Masz u góry post w którym podaje przykłady zgranych motywów z trylogii. Schemat o którym piszesz pojawia się wielokrotnie w dziełach popkultury. W grach w chociażby w SC2.
Praktycznie większość rzeczy. Zmierzam do tego, że jej oryginalność nie polega na poszczególnych elementach znanych i nieznanych motywów s-f, ale na ich unikalnym połączeniu, wpleceniu w rozwój wydarzeń i finalną realizację. W 1 poście piszesz Natomiast historia z ME jest pierwszorzędną fabułą, która nie powtarza żadnego znanego do tej pory scenariusza (przynajmniej wg mojej wiedzy). Teraz nagle motywy są znane, nieznanych nie potrafisz podać. A jego oryginalność polega na ich wymieszaniu. Jak już pisałem wielokrotnie z takim podejściem to praktycznie każde dzieło popkultury jest na swój sposób oryginalne. Możesz uważać, że trylogia ma świetną fabułę, nic mi do tego, ale nie można nazwać jej oryginalną. Tym bardziej, że wcześniej fabułę Disco Eisium sprowadziłeś do śledztwa. Z takim podejściem można napisać że ME3 to space opera jakich wiele. Tyle z mojej strony.
Piszę, że inspiracja to jedno, a kopia / plagiat to drugie. Podałeś jedną grę, która była inspiracją twórców ME w taki sposób jakby przygody komandora były ich kopią. Czyli teraz mam Ci podać czego ME jest plagiatem? Już Ci pisałem u góry Star control 2 ma praktycznie identyczną fabułę jak ME3. Jak rozumiem skoro ich nie pozwali to się nie liczy.
SC jest gra wykorzystująca wiele różnych gatunków.
Tak można napisać o wielu rpgach, nie tylko SC.
W ten sposób każdy tytuł mógłby być praktycznie plagiatem, czy autoplagiatem jak to nazwałeś. Autoplagiatem nazwałem identyczny motyw jak z KotOR. I nie, każdy tytuł w ten sposób nie mogły być plagiatem, ale rzeczą nie oryginalną już tak.
Właśnie napisałem, że w rpg pojawia się pierwszy raz. Co nie znaczy, że PST nie miała swoich inspiracji, podobnie jak seria ME.
Nie. Napisałeś, że fabuła nie powtarza ogólnie żadnego scenariusza. Co jest nieprawdą.
Tak więc patrząc na ME można powiedzieć, że ma bardzo dobrą fabułę, wręcz niespotykaną wcześniej w grach (sam wskazałeś zaledwie jedną grę posiadające postać mogącą być inspiracją dla stworzenia żniwiarzy). Znowu przeinaczasz fakty. Po pierwsze żniwiarzy i ME3. Po drugie motywy na których bazuje fabuła trylogii w grach pojawiają się od bardzo, bardzo dawna i podawałem przykłady. Chociażby ta nieszczęsna gwiezdna mapa. Ile mamy podać przykładów abyś przyznał, że nie masz racji? Nadal nie napisałeś co jest oryginalnego w fabule ME. Czekam na przykłady.
Nie pisze tego o żniwiarzach, tylko o fabule tej gry i wykreowanym świecie.
Chodziło mi o fakt, że pomysł żniwiarzy czyszczących galaktykę co jakiś czas z rozwiniętych ras był sam w sobie oryginalny, a gra przygotowana naprawdę fenomenalnie. W ogóle nie piszesz o żniwiarzach i pomyśle bazującym na teorii wielkiego filtra. W ogóle.
Ty odnosisz się do żniwiarzy i podobnych do nich zagrożeń z gry nie będącej rpg, ja odnoszę się nie do głównego zagrożenia w ME, ale całościowej fabuły tej gry, która jest moim zdaniem jedną z najlepszych w historii gier rpg. Star control jak najbardziej można określić jako rpg to po pierwsze. Po drugie całościowa fabuła trylogii ME to klisza na kliszy. Starożytna cywilizacja nie wiadomo przez kogo zniszczona? Jest. Zbieranie drużyny specjalistów aby móc sobie poradzić z zagrożeniem? Jest. Tajna odizolowana baza w której przeprowadzane są eksperymenty. Jest. Nikt nie wierzy w zagrożenie dopóki nie zbierzemy dowodów. Jest. Zbuntowane roboty. Są. Kosmiczne robale jako ogromne zagrożenie z którym sobie poradzono. Mamy to!
Nie przypominam sobie też, aby BioWare miało jakiś zarzut plagiatu co do ME.
Bo uprawiali auto plagiat. Gwiezdna mapa? Jest!
Pokaz mi inne gry rpg, które mają podobną fabułę proszę.
Jaką fabułę? Opis mi ją a podam Ci przykłady innych rpgów w których dane motywy już były. Zresztą podałem parę przykładów u góry. Poza tym już napisałem, ale Ty nadal swoje. Więc napiszę jeszcze raz: Star control 2. Poza tym zdecyduj się. Szukamy rpgów czy dzieł popkultury? U góry napisałeś: "Ta z PST jest znana z książek czy filmów, ale w rpg pojawiła się pierwszy raz. Natomiast historia z ME jest pierwszorzędną fabułą, która nie powtarza żadnego znanego do tej pory scenariusza (przynajmniej wg mojej wiedzy)."
Jak już Tobie mówiłem inspiracją to jedno, a stworzenie własnej fabuły i uniwersum to drugie.
Sorry, ale w taki przypadku każdy rpg ma oryginalną fabułę i większość posiada oryginalne uniwersum. W końcu plagi jako plagi do tej pory nigdy nie było. Były orki ale przecież to nie to samo. Inspiracja to jedno.
Edit: Nie gram w Drakensanga. Skończyłem go na premierę i zamierzam go powtórnie powtórzyć za jakiś czas. Podobieństwa są, ale raczej znikome z tego co pamiętam. Tylko, że wytłumaczenie tego jest bardzo proste. Jest dużo więcej gier rpg fantasy niż sf, co za tym idzie łatwiej się natknąć na ograne motywy. Jak już pisałem u góry. Mi to w ogóle nie przeszkadza.
Piszesz ze fabuła jest oryginalna. Podaje przykład gry która ma fabułę bardzo podobną. Stwierdzasz, że nie o to Ci chodziło tylko o to, że zniwiarze są oryginalni. Podaje przykład, że nie są, więc znowu mi piszesz o fabule. Oczywiście, że wcześniej nie było gry o komandorze Shepardzie który latając Normandią tropi Sarena i jego statek w aby nie doszło do sprowadzenia żniwiarzy. Trudno aby taka fabułą wcześniej powstała. Nie zmienia to faktu, że fabuła ogólnie to znane tropy i w niektórych aspektach Bioware plagiatuje samą siebie. Podoba Ci się fabuła ME i uważasz ją za jedną z najlepszych fabuł? Ok. Masz do tego prawo, ale pisanie, że jest niespotykana to mocne przegięcie. Równie dobrze można napisać, ze fabuła DA jest oryginalna. W końcu nigdy wcześniej nie było plagi która wyłazi spod ziemi jak tylko znajdzie boga z starego imperium Tevinteru. A nasi bohaterowie pochodzą z organizacji która jako jedyna ma możliwość powstrzymania inwazji, ale poluje na nich zdrajca który przejął władzę w królestwie. Problem w tym, że DA jak i ME oryginalne nie są.
Chodziło mi o fakt, że pomysł żniwiarzy czyszczących galaktykę co jakiś czas z rozwiniętych ras był sam w sobie oryginalny. Tylko, że nie był. Żniwiarze są wzorowani na Ur-Quanach:
https://neoencyclopedia.fandom.com/wiki/Reapers_(Mass_Effect)
Sama koncepcja czyścenia kosmosu to też nic nowego. Pewnie każdy słyszał o koncepcji wielkiego filtra chociażby. Jestem pewien, że w jakiś książkach s-f podobny motyw pojawił się nie raz.
Edit: Link nie działa, wiec podmieniłem na inny.
Moim zdaniem nie musi. Swoim postem odnosiłem się do wypowiedzi NightGeisha: Natomiast historia z ME jest pierwszorzędną fabułą, która nie powtarza żadnego znanego do tej pory scenariusza (przynajmniej wg mojej wiedzy).
Akurat fabuła Mass Effect nie jest niczym nowym i odkrywczym. Wystarczy wspomnieć o innym trochę starszym crpg: Star Control II 3 część to już praktycznie kopia po całości: Aby odbić ziemię i zniszczyć rasę która chce zniszczyć/zniewolić całe życie w galaktyce musimy pomóc i zebrać sojuszników. W trakcie gry odkrywamy również super bron która może zmienić losy wojny. Brzmi znajomo?
Quest for the Golden Candelabra to bardziej demo Dawnsbury Days niż pełnoprawna gra.
https://store.steampowered.com/app/2693730/Dawnsbury_Days/
Wczoraj zapowiedziano Starfinder: Afterlight, Gra ma bazować na 2 edycji systemu Starfinder (jak łatwo się domyślić). Mam nadzieję, że wyjdzie kolejny dobry cRPG.
https://store.steampowered.com/app/3245640/Starfinder_Afterlight/
https://www.kickstarter.com/projects/epictellers/starfinder-afterlight
Chcesz abym podał Ci przykłady twoich postów nie na temat w wątku który dotyczył szkieł w okularach, później alt kont Goozysa. Cholera będzie ciężko. W końcu Twoje ostatnie paręnaście postów dotyczy tego zagadnienia. Z mojej strony EoT. Nie ma co dalej ciągnąc tematu skoro nie rozróżniasz pisania nie na temat od nie trafiania w punkt.. Serio zacznij używać google, albo chataGPT.
W punk... A nie, czekaj, jednak nie. To tylko ból dupienie starego użytkownika który nie ma jaj pisać pod starą ksywką. Jako anonim łatwo cisnąć bekę z innych.
I po co kłamiesz? Przecież wyraźnie zaprzeczyłeś, że pisałem w punkt.
Nope. Pisałeś, że Twoje posty są w punkt. Ja odparłem, że moim zdanie twoje posty nie bardzo pasują pod tą definicje. Liczba mnoga. Nadal tego nie rozgryzłeś? Pomogę: Jeżeli napiszesz 100 postów. I 1 być może będzie w punkt (a tego nie wiemy) a pozostałe takie nie będą będzie można napisać, że Twoje posty nie bardzo takie są. Łapiesz? Jeżeli nie to google Twoim przyjacielem. Bo mi się już prawdę mówiąc nie chce wykładać jak krowie na rowie.
Ale nie! Wcale nie kłamiesz i nie masz bólu zada. Tylko wszyscy inni mają!
Nah, tylko Ty i Adam. Przy czym z tego co widzę, Ty z każdym postem coraz większy.