Brzmi to wszystko bardzo ciekawie. Wielka szkoda, że nie otrzymaliśmy takiej wersji F3. Ta od Beci to jedno z moich największych rozczarowań ever.
Pamiętam jakiś panel Framework - Design Aikido z 2009 r., gdzie MCA mówił szerzej o tym pomyśle rywalizacji. Miało to wówczas działać tak, że w świecie funkcjonowałaby inna drużyna antagonistycznie nastawiona do drużyny gracza. Jednocześnie dużo wydarzeń w świecie miało zależeć od upływu czasu. Gracz oczywiście nie mógł się rozdwoić, więc przykładowo zajęcie się wątkiem lokacji A sprawiało, że nasi rywale równolegle udawali się do lokacji B.
Trochę jak wybór między źródłem wody a jedzenia w Wasteland 2, tyke że tam druga lokacja była niszczona, a w F3 inni bohaterowie mieli być na ustach lokalnej ludności.
Pomysły brali z sesji, które rozgrywali dwoma grupami z zespołu developerów, Avellone był wówczas GM.
Jaka szkoda że Interplay uwalił tego Fallouta i sprzedał prawa Bethsesdzie.
Jeżeli jesteście fanami serii Fallout, zdecydowanie zachęcam się z nim zapoznać.
Ten pomysł z kosmosem to już przesada ale kto wie, może by wyszło ciekawie.
Tak czy inaczej im więcej wspominek o Van Buren i straconego potencjału tym bardziej serce krwawi :(