Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz. 256)

Forum Gry RPG
Odpowiedz
20.06.2026 23:42
Iselor
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator
Image

Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz. 256)

Do 191 częsci tytuł wątku brzmiał: "Serie M&M, Wizardry i inne cRPG-i w trybie FPP"

Został on założony przez Adamusa jeszcze w lutym 2001 roku i jest jednym z dwóch najdłużej ciągniętych wątków w historii Gry-Online. Przewinęło się w tym czasie przez niego sporo osób i zasób informacji o Might and Magic VI w nim zawarty jest naprawdę imponujący. Okazało się jednak, że nie tylko o tej grze i tej serii uczestniczący w nim ludzie rozmawiają. Wszyscy jednak są miłośnikami cRPGów i to takich jak właśnie seria Might and Magic, Wizardry, The Elder Scrolls, czy Demise. Jak zauważycie, wszystkie te gry zostały zrealizowane w starym dobrym trybie FPP, gdzie akcję śledzimy oczyma naszej drużyny. Niestety w ostatnim czasie powstaje coraz mniej gier w trybie FPP :(. Dlatego postanowiliśmy mocno rozszerzyć temat wątku i zapraszamy do dyskusji o nie tylko grach cRPG w trybie FPP, ale również o innych grach w które gramy.

Arx Fatalis
Polonizacja: https://drive.google.com/open?id=1R-GjXvNhZ65m8jwiIu8A5xl9VEnBn1kY

Baldur's Gate 3
Poradnik mechaniki rozgrywki Baldur's Gate 3 przygotowany przez Silvarena:
https://silvaren-rpg.blogspot.com/p/baldurs-gate-3-poradnik.html

Demise
Strona polecana przez Wreaker''a:
http://www.decklinsdemise.com/news.php

Diablo + Hellfire
Spolszczenie:
https://wiaparker.pl/projekty/diablo-hellfire/

Dispel
Patche żeby ukończyć grę:
https://drive.google.com/drive/folders/1_Lk0RuFSYBeNWv_FIs8HhGYBJbpPVmly

Might and Magic IV + V: World of Xeen
Wszystko o tych dwóch częściach kultowej serii:
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic4cloudswalk.htm
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic5darksidewalk.htm

Might and Magic VI: Mandate of Heaven
Poradnik: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=43
Łatka: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=638
Spolszczenie: https://www.vault.acidcave.net/file.php?id=51

Might and Magic VII: Za Krew i Honor
Poradnik dla posługujących się językiem angielskim:

http://www.the-spoiler.com/RPG/New.World.Computing/might.and.magic7.2/MM7.HTM

Świetne patche do M&M7 przygotowane przez _Mok_''a:

wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/mhtsios8azpirwz/mm7_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/37ix261d1dtjgac/mm7_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/pu11a9gobj95u6i/MM7PL_125_beta_Mok_.7z

Patch polonizacyjny:
http://mm7.heroes.net.pl/uploaded/download/MM7_pl.zip

Might and Magic VIII: Day of the Destroyer
Kolejne niezbędne patche _Mok_''a do M&M8:
wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/lc4qopso4lt934s/mm8_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/7900svlys1m72do/mm8_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/sy48lyb07i48180/mm8pl_testpatch_Mok_.rar

Pathfinder: Wrath of the Righteous
Fanowskie spolszczenie:
https://www.nexusmods.com/pathfinderwrathoftherighteous/mods/342

Vampire the Masquarade: Redemption
Patch polonizacyjny:
https://drive.google.com/drive/folders/1BW-g9-9-5J2n-4xnf7hY9-fSxf_ao_BH?usp=sharing

Wizardry 7
Świetna strona z podpowiedziami:
http://www.the-spoiler.com/RPG/Sir-Tech/Wizardry.7.html
Patch do W7 Gold zrobiony przez nieocenionego _Mok_''a:
http://www.mediafire.com/download/sb52g2h8c1ejsa6/wizgold_txtfix.ra

Wizardry
(strona z poradnikami dla wszystkich części)
http://www.tk421.net/wizardry/

Wizards & Warriors
Niezbędny beta - patch _Mok_''a:
http://www.mediafire.com/download/a6f21dcl7alep5e/WW11beta.7z

Blog Mistrzyni cRPG i przygodówek znanej jako Annelotte (dawniej Shiris) z recenzjami, solucjami i poradnikami do dziesiątek (głównie) starych cRPG, jRPG i przygodówek

http://gryannelotte.blogspot.com/

Poprzedni wątek:
https://www.gry-online.pl/forum/serie-mampm-wizardry-oraz-inne-crpgi-niekoniecznie-w-trybie-fpp-c-43/z6101b189

20.06.2026 23:44
Iselor
2
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Iselor
50
Senator

No to jest nowy wątek.

Mam nadzieję że gracie w coś fajnego bo ja tak. Ogrywam bowiem Warhammer 40 000: Rogue Trader. Oczywiście na przemian z Pathfinderem ale Pathfindera już kiedyś skończyłem więc to nie priorytet.

21.06.2026 21:03
[Gammorin]
2.1
odpowiedz
[Gammorin]
108
N7

Iselor i jak wrażenia donośnie RT? Sam myślę zabrać się po skończeniu Gothica. Czuć w tej grze klimat jaki miał Pathfinder?

22.06.2026 00:09
Iselor
2.2
odpowiedz
Iselor
50
Senator

[Gammorin] Klimat jest zupełnie inny, nie każdemu podpasuje. To tak jakbyś po przejściu Baldura pytał czy w Icewind Dale czuć ten klimat. Są podobieństwa, ale to nie to samo.

21.06.2026 11:39
Soulcatcher
3
odpowiedz
Soulcatcher
294
Crimson Desert

Premium VIP

Crimson Desert to najlepsze co mnie spotkało od lat. 😊

21.06.2026 20:20
Diabeł z Caroc
4
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Skończyłem KOTORA 1 z polecenia, co wybrać ze starych gierek i był niezły. Może dziś zacznę Sith Lords, chociaż chciałem Wizardry 6, ale przegrywam z problemami technicznymi. (I mam jeszcze Oblivion Remastered).

23.06.2026 10:30
Silvaren
5
1
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Do końca kwietnia głównie czytałem, ale potem próbowałem KCD i dropnąłęm po 25h. Przez cały czas towarzyszyło mi poczucie, że przy dziesiątkach innych gier bawiłbym się lepiej i ciągnięcie KCD wydawało mi się po prostu stratą czasu na coś, co nie daje dostatecznej frajdy.

Przeszedłem kampanię i pograłem w parę scenariuszy w Heroes of Might & Magic Olden Era.

Pograłem 170h w Diablo 4: Lord of Hatred: najpierw palkiem, potem barbem, potem sprawdziłem sorca po reworku. Bawiłem się świetnie, wreszcie jest to gra, przy której musiałem powiedzieć sobie - wystarczy - bo przesiedziałbym nad nią pewne kolejnych kilka miesięcy.

Przeszedłem Dark Forces Remastered. W oryginał grałem z 15 lat temu. Pomimo ponad 30 lat od premiery wciąż bardzo dobrze się w to gra. Nie pamiętałem, że miała aż tak fajny design poziomów i różnorodność giwer. Kusi trochę odświeżyć sobie pozostałe odsłony serii.

Aktualnie pykam w Songs of Conquest. Przeszedłem nową kampanię z Rise Eternal DLC - jedna z najlepszych kampanii, jeśli nie najlepsza tak fabularnie i pod względem konstrukcji scenariuszy. W ogóle SoC ma kapitalne kampanie. Znacznie bardziej wciągają niż dowolne kampanie z herosów, które w przeszłości ograłem. Wczoraj skończyłem kampanię Yulanu z najnowszego dodatku wnoszącego do gry nową frakcje inspirowaną dalekim wschodem. Pewnie popykam jeszcze kilka luźnych scenariuszy Yulanem i przejdę kampanię frakcji na najwyższym poziomie trudności zanim przeskoczę na coś innego.

Lato pewnie upłynie mi przy Switchu 2, bo zdecydowałem się w końcu na Metroid Prime 4, nowe Pokemon: Legend: Z-A i jestem strasznie nahajpowany na odświeżone wersje serii Xenoblade Chronicles na Switcha 2 ogłoszone na ostatnim Nintendo Direct. Dziś z paczkomatu odbiorę Chronicles X w nowej wersji. Ogólnie switchowy backlog chcę ogarnąć. Zostawić te gry, do których będę chciał wracać, a sprzedać te, które po przejściu zbierałyby kurz. Mam też kilka portów JRPG, które ostatecznie pojawiły się też na PC (Octopath Traveler, Triangle Strategy, Diofield Chronicle, SMT III Remastered) i w sumie nie wiem czy sprawdzić je na switchu czy na PC. Teraz wszedł ten fajny feature, że gry ze Switcha 1 działają w handheldzie na Switchu 2 w ustawieniach z zadokowanego Switcha 1, czyli przeważnie w wyższej rozdzielczości itp.

post wyedytowany przez Silvaren 2026-06-23 10:31:38
27.06.2026 14:25
Diabeł z Caroc
6
odpowiedz
10 odpowiedzi
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Iselor Grałeś w serię Expeditions? Ogrywam teraz E:Viking i jestem zachwycony. Opcje obozowania znacznie lepsze nawet niż w Pathfinderze, ale ogólnie od Pathfindera uboższe jest... wszystko. A szkoda, bo to studio - niestety już nieistniejące - czuło co jest pięć. Z hajsem mogli nawet rzucać rękawice Owlcatowi. Totalnie polecam. (I jak se radzisz, wolny kupcze, baj de łej? ;p)

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-06-27 14:26:29
27.06.2026 16:12
Iselor
6.1
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Diabeł z Caroc Nie, to seria kompletnie nie w moich klimatach, nie lubię historycznych, tylko fantastyka mnie interesuje.
Narazie gram ogólnie mało, bo też naprzemian w Pathfindera, wczoraj zagryzłem zęby na Xanthirze, aż zmniejszyłem poziom trudnoći bo w pewnym momencie zorientowałem się że ja już tą grę kiedyś uczciwie skończyłem, więc teraz gram dla fanu, trochę dla fabuły bo mam w drużynie Regilla, Daerana i Arue. Regilla i Daerana wcześniej nie miałem i chcę ich poznać lepiej (dialogi między nimi to złoto, z Arue w sumie też), Arue za bardzo lubię by usunąć. Poza tym moja główna postać to Uświęcony Pogromca no i do tego dwóch najemników od Hilora czyli dwie dziewczyny z mojej ksiązki, ale jedna z Mistrz Noży a druga to Uczeń Piki i o ile ogólnie gra mi się fajnie to ani mój Dowódca ani Daeran nie nadążali z czarami leczącymi i gdy Xanthir rozdzielił sie w drugim etapie na pięć rojów to mówię: nie, pierdole, nie dam rady xd
Tak więc bardziej gram dla fabuły i testuję trochę klasy moich dziewczyn a przy okazji Wyrocznię daerana, bo Regill to jest czołg, wiadomo. Dzisiaj wracam do do Rogue Trader, mam już tą Cassie czy jak jej tam, no zobaczymy, podoba mi się.

27.06.2026 17:04
Diabeł z Caroc
6.2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Iselor ...a jednak polecasz Age of Decadence! Bez ofensyw, sygnalizuję, że to fajne opcje. W Pathku grasz fajne rzeczy, ale pytałem o Rogue Trader; z Pathka wyssałem rzeczy esencjonalne. A weź se zagraj Swarm that walks... bo

spoiler start

Deskari nad kościołem, gdy gadamy z Iomadae, to jest HIT

spoiler stop

. Ale wątek Wolnego Kupca nie do końca zna nawet Reddit, więc łaknę informacji

27.06.2026 17:13
Iselor
6.3
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Diabeł z Caroc O co chodzi z Age of Decadence? Przeczytałeś moje posty na fejsie czy gdzieś na golu czy u Jrka?
Ja na pewno skończę Wratha jeszcze wiele razy w życiu bo to jest gra która idealnie rezonuje z tym czego wymagam od komputerowego RPG.
Ale jako Rój.... No nie, u mnie to jest kwestia immersji. Umiem grać jako ja, umiem grać jako moja książkowa bohaterka ale w żadnym wypadku żadne z nas nie pasuje na Swarm that walks xd Ale korci bardzo xd
Dzisiaj wrócę do Rogue Trader i dam znać jak mi idzie.
A, możesz do mnie napisać jak chcesz na fejsie bo mam sprawę, nic pilnego xd

27.06.2026 17:24
Diabeł z Caroc
6.4
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Iselor O co chodzi z Age of Decadence?
No tak, byku, zasysam rzeczy z tego forum; to jedna z rzeczy dla których tu jestem - odkrywanie gier. Nie wiem, dlaczego się zaperzyłeś, bo odpowiadam z kulturą i merytorycznie, i wszystkim graczom staram się tak odpowiadać. Wywołałem Cię, bo podobnie do mnie, uważasz WOTR za najlepszy RPG w historii, a zauważyłem podobieństwa.

Co do Fb; zajmuję się na nim literaturą, zwłaszcza iberoamerykańską i frankojęzyczną, więc raczej tam Cię nie "wywołam"; chciałem wiedzieć, czy osoba spoza Warhammera doceni i odnajdzie się w grze, to wszystko.

27.06.2026 17:25
Diabeł z Caroc
6.5
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Mój post ze spolierem zniknął! :) Ale to i dobrze niech będzie

27.06.2026 17:26
Iselor
6.6
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Diabeł z Caroc Ale ja się nie zaperzyłem,pytam tylko bo nie spodziewałem się że ktoś wyskoczy z Age of Decadence xd

27.06.2026 17:29
Iselor
6.7
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator
30.06.2026 18:15
twostupiddogs
6.8
1
odpowiedz
twostupiddogs
272
Legend

Tak z ciekawostek skoro o AOD mowa.

We’re happy to announce that The Age of Decadence has sold 250,000 copies.

We never thought we’d hit this number as AoD is a harsh and unforgiving RPG built around choices and consequences. And yet every year, more than a decade after release, new players still discover and enjoy the game.

For a small independent studio, that's more than a sales milestone. It's the reason we're still here, still making games and telling stories.

We're grateful to everyone who bought the game, recommended it to a friend, and wrote a review.

Thank you for giving our game a chance. We wouldn't be here without you

30.06.2026 18:26
Diabeł z Caroc
6.9
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

twostupiddogs Mega miło to czytać, ale zawsze jest taki nawias, że to marketing grzecznościowy bez przekładu na wyniki sprzedażowe (obserwuję gamalytic.com...); no ale w ramach ciekawostki z Polski można sprzedać, że przez recenzję jednej osoby, w tym wypadku Iselor zagram - i takie było postanowienie nawet zanim pogadalim na Fb ;p

01.07.2026 07:40
Silvaren
6.10
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Diabeł z Caroc Dopisz jeszcze Dungeon Rats i Colony Ship do listy. Ta pierwsza jest osadzona w świecie AoD i skoncentrowana na walce. CS na statku pokoleniowym w kosmosie. Colony Ship prawie zatopił studio. Pamiętam, że ludzie linkowali jakieś posty Vault Dwellera z rpg codex o zwijaniu interesu i braku kapitału na kolejną grę, ale chyba coś podziałali, bo pracują nad nową produkcją z wykorzystaniem mytosu Lovecrafta.

29.06.2026 12:56
Iselor
7
odpowiedz
3 odpowiedzi
Iselor
50
Senator
Image

Minęło dzisiaj:
26 lat od premiery Diablo II,
25 lat od premiery dodatku czyli Lord of Destruction.
Nie ma dla mnie ważniejszej gry w życiu. Nic tak nie wpłynęło na mój styl grania w cRPG, na mój odbiór fantastyki, na moje podejście do kobiet jako protagonistek w cRPG jak i towarzyszy oraz na moją, nazwijmy to umownie, twórczość własną, jak Diablo II z dodatkiem. Sto lat Diablo.

29.06.2026 23:29
Silvaren
7.1
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Iselor Icewind Dale też obchodzi 26 rocznicę.

29.06.2026 23:33
Iselor
7.2
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Silvaren Ja pierdole! Dwa najważniejsze erpegi w moim życiu kończą dziś 26 lat! Ale czad! Kocham obie! Bez nich nie byłbym graczem erpegie takim jakim jestem!

29.06.2026 23:56
Iselor
7.3
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Pisałem wcześniej na swoim profilu o Diablo II że kończy 26 lat a dodatek 25, a tu się okazuje że pierwszy Icewind Dale...Też kończy 26 lat.
To niesamowity zbieg okoliczności. Moje dwie najukochańsze gry. Ten sam dzień, ten sam rok. Icewind Dale kocham za ten klimat północy. Gdzie wiatr i mróz są przeciwnikami groźniejszymi niż orkowie, gobliny i yeti czy trolle. Kocham wszelkie północne klimaty w grach i nie tylko w grach. Wracam do tej sagi tak średnio raz do roku, taki rytuał, niekoniecznie muszę kończyć, ale pograć trochę tak. Zawsze będę powtarzał że Icewind Dale to jest takie low fantasy w świecie, który jest high fantasy.
No a Diablo II...Diablo II, które tak jak "jedynka" nie było klasycznym fantasy z elfami i krasnoludami a światem zmęczonym wieczną wojną między Niebem a Piekłem. Niby jest akt drugi i pustynia, akt III i dżungla, ale w każdym czuć to stłamszenie. A akt V, z dodatku ma ten północy klimat, który lubię. No dobra, akt I czasem stara się wrócić do tego klimatu z jedynki.
No i Siostry. Zakon Sióstr Niewidzącego Oka. Znane jako Łotrzyce. Szkoda że nie są grywalne, ale chociaż są jako najemniczki. Jedna z tych Łotrzyc przeszła ze mną setki, jeśli nie tysiące godzin w Diablo II. Tylko ona jedna, to samo imię, od pierwszej wizyty w kafejce internetowej w 2000 roku. Potem powiedziałem: chodź Łotrzyco. Idziesz ze mną. I tak minęło nam 26 lat. Walczyłaś dzielnie w Divine Divinity, w Morrowindzie, w sadze Icewind Dale, w The Outer Worlds, w Avowed, w Neverwinter Nights, w Blackguards, w Drakensang, jako towarzyszka w Baldurze, teraz jesteś Dowódcą Krucjaty w Pathfinder: Wrath of Righteous. I doczekałaś się fanfika łączącego te dwie moje ulubione gry (szukajcie fanfika Obca w Dolinie w serwisie Archive of Our Own). Niedługo doczekasz się książki, ciężkiego militarystycznego fantasy w autorskim świecie, gdzie duch Łotrzyc z Diablo II i klimat Doliny Lodowego Wichru są wyczuwalne.
Więc jak mam nie kochać tych gier?

02.07.2026 16:10
Silvaren
8
odpowiedz
5 odpowiedzi
Silvaren
12
Konsul

"Today, the mood is different. Xbox is looking to reallocate where it spends money. The company wants to invest in its big franchises, and to do that, it needs to cut from elsewhere. Studios such as Compulsion, Ninja Theory, Double Fine, Obsidian, Undead Labs and others are deep in negotiation with Microsoft to avoid closure. The impact of this will likely reverberate across the business."

MS chce zainwestować w swoje największe marki. Obsidian też jest wśród firm negocjujących dalsze funkcjonowanie.

02.07.2026 16:18
Bogas
8.1
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Silvaren Może to i lepiej. Wydaje mi się, że niektórzy nie wyciągają żadnych wniosków.

02.07.2026 16:22
Silvaren
8.2
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas W przypadku Obsidianu chyba wyciągają, ale zdecydowanie za późno. To co wyprodukowali nie przepadanie i osobiście będę często do ich gier wracał nawet jeśli MS rzeczywiście ich zamknie. Chętnie bym zagrał w lepsze Avowed 2 i przede wszystkim PoE3, bo był potencjał na ciekawe domknięcie, ale jeśli nie, to trudno.

02.07.2026 16:33
Bogas
8.3
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Silvaren Również z chęcią zagrałbym w ich kolejne gry bo nie licząc DS3 nigdy się na nich nie zawiodłem a skończyłem wszystkie cRPGi jakie stworzyli. Natomiast wiemy jak kończą studia które są wykupowane przez dużych wydawców. Może warto w końcu wynieść z tego jakąś lekcje? Poza tym jak mam bazę fanów to się ich trzymam i stawiam na stabilny rozwój i gry z budżetem który może się zwrócić. Zamiast tego dostaliśmy obrót o 180 stopni i tworzenie czegoś zupełnie innego. Ale nie, musimy stworzyć skyrima z elementami gry usługi. Na pewno nam się to uda i nie przepalimy kasy i czasu.

02.07.2026 16:46
Silvaren
8.4
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul
Image

Ale chyba jednak plotki i może chodzi bardziej o redukcję etatów.

02.07.2026 16:52
Silvaren
8.5
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul
Image

Info raczej pewne.

04.07.2026 12:44
Kasrkin
😃
9
odpowiedz
5 odpowiedzi
Kasrkin
19
Generał

Wróciłem do Diablo IV z okazji rocznicy dwójki i powiem wam, że bawię się dalej bardzo dobrze. Zewsząd są głosy krytyki, że co sezon jest mało nowej zawartości, ale tak szczerze mówiąc to nigdy jakoś ani nie czułem potrzeby dodawania w rankingach pierdyliarda nowych aktywności ani zawartości. Być może bierze się to stąd, że w dwójce którą ogrywalem jak wściekły reset laddera był po prostu... resetem laddera o tyle. Patche raz na rok dodawały coś nowego, ale były to zmiany niezbyt wielkie więc po prostu grało się dalej bo dobrze się grało. Czasy się zmieniają, wiem, ale w przypadku D4 nawyki i oczekiwania growych dinozaurów są górą nad wieczną potrzebą zastrzyków dopaminy przez nowości :D

A ominęły mnie dodatkowo oba dodatki, więc zawartości do ogrania mam mnóstwo.

04.07.2026 13:11
Iselor
9.1
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Kasrkin Kurde nie wiem czy najpierw kupić Diablo II Resurrected czy Diablo IV xd

04.07.2026 13:47
Kasrkin
9.2
1
odpowiedz
Kasrkin
19
Generał

Iselor Z Resurrected mam taki problem, że z jednej strony gra jest bardzo podobna do oryginału, a z drugiej wprowadzone nowości mocno mnie odrzucają, np. nowe cinematiki, a już zwłaszcza dubbing. Jest zmieniony i niestety dużo gorszy niż oryginał. Marius jako narrator brzmi źle, Tyrael ma "płaski" głos, kiedy w oryginale miał taki mocarny pogłos.

Ja bym mimo wszystko poszedł w D4. Zwłaszcza, że pewnie D2 znasz na pamięć tak jak i ja :D

04.07.2026 14:08
Iselor
9.3
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Kasrkin No chyba jednak IV wezmę najpierw a potem Resurrected xd

04.07.2026 18:39
Silvaren
9.4
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Iselor To już nie przeszkadza łotrzyca, która nie może używać tarczy?

Kasrkin Trójka mnie mocniej utrzymała przy sobie niż Diablo 4 do niedawna. W podstawce D4 pograłem soską 160h i już nie wróciłem. Potem wyszedł VoH - kolejne 130 godzin spiritbornem. Kiedy premierę miał LoH to wsiąknąłem na prawie 170 godzin i palkiem i barbem i bawiłem się super. Na obecnym etapie D4 podoba mi się już bardziej od D3. Pewnie grałbym dłużej, ale sam stwierdziłem, że muszę zrobić przerwę, bo kupka wstydu czeka. W D2 np. w ogóle nie widziałem endgame i marchewki na kiju po przejściu kampanii. Mefistoruny czy bieganie na Diablo mnie nudziły. Zwykle nawet nie chciało mi się dalej grać tą samą postacią na koszmarze, tylko robiłem nowego bohatera, a do starego na wyższym poziomie trudności wracałem po długim czasie. Często po wielomiesięcznej przerwie. O ile w D2 mi się zawsze świetnie grało, w sensie tak czysto rozrywkowo, to nie widziałem tam endgame'u, który motywowałby do nie wiadomo jak długiego farmienia po po zaliczeniu questów. Ale najwięcej grałem nim wyszedł dodatek, potem trochę z LoD, ale w sumie mając te same "nawyki". Po 15 minutach biegania na Baala zwykle byłem znudzony i wyłączałem grę i odstawiałem na długi czas.

04.07.2026 19:33
Iselor
9.5
odpowiedz
Iselor
50
Senator

Silvaren Moja dziewczynka pójdzie w łuk xd

04.07.2026 19:00
WeCreateWorlds
10
odpowiedz
11 odpowiedzi
WeCreateWorlds
15
Konsul

Ja szczerze mówiąc nie do końca rozumiem, dlaczego Outer Worlds i Avowed źle się sprzedały. Jedyne podejrzenia jakie mam, że ze względu na akcenty woke, które zwłaszzca przed premierą Avowed mocno puntktowano. Nie były to gry wybitne, ale też na pewno nie można je nazwać złymi.

W tej chwili o dziwo Obsidian ratuje sprzedaż Grounded 2, która ponoć jest niezła.

Ciekawe jak poradzi sobie Clockwork Revolution od InXile.

04.07.2026 19:45
Kasrkin
10.1
1
odpowiedz
Kasrkin
19
Generał

WeCreateWorlds które zwłaszzca przed premierą Avowed mocno puntktowano.

Była regularna nagonka patusów z YT, i to w dodatku z dupy wzięta, bo elementów "woke" praktycznie nie ma. Takie BG3 ma ich nieporównanie więcej, ale żaden patojutuber nie miał odwagi jechać za to po Larianach.

04.07.2026 20:02
Iselor
10.2
odpowiedz
Iselor
50
Senator

WeCreateWorlds Ale w Avowed nie ma woke xd

04.07.2026 20:07
10.3
odpowiedz
boy3
150
Legend

No właśnie, gdzie niby w tym Avowed jest niby woke? XD Można wybrać zaimek na początku, i to chyba tyle, a dzbany upatrzyły od youtuberów i powtarzają to samo jak barany jakieś 😂

04.07.2026 20:51
Kasrkin
10.4
odpowiedz
Kasrkin
19
Generał

boy3 Ja zapamiętałem dokładnie 3 sytuacje na całą grę. Kai, jedna notatka w Świtobrzegu (?) i opis jednego przedmiotu. Tyle.

04.07.2026 21:21
Silvaren
10.5
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Kasrkin Kai jest jak Serafen w Deadfire - żeby życie miało smaczek...

Opis miecza dropiącego z Sargamisa dot. niebinarego paladyna, do którego ten miecz niegdyś należał.

Notatki ze Świtobrzegu o tego typu treściach nie pamiętam.

Jedna mieszkanka Rajskiego Portu prosi o przekazanie wiadomości kurtyzanie, w której się zabujała.

W ruinach pargrunów w Szmaragdowych Tarasach jest notatka jednego ze strażników pisana z perspektywy osoby niebinarnej.

W Trzeciogrodzie jest niebinarny Chico związany z questem dot. umierającego łowcy i odzyskania należącego do niego serca lewiatana z ruin na pustyni.

I to chyba tyle. Ja wiem, że każdy ma swoje poglądy, też nie jestem fanem tego typu treści, ale nie grałem jeszcze w żadną grę, w której byłoby ich takie natężenie, aby w najmniejszym stopniu psuło mi frajdę z grania. W sumie tylko raz mnie gra zniesmaczyła i to był Wiedźmin 2 jakoś w ostatnim rozdziale jak poszedłem ubić jednego maga i przerwałem mu zabawę z kochankiem.

Ogólnie o Avowed dużo bzdur gadano, np. wytykano, że w jednym mieście są praktycznie same postacie o ciemnej karnacji. Ciul tam, że to Vailianie i jest to zgodne z lore dla rdzennych mieszkańców Republik.

Nawet jak się zestawi tę niesławną wypowiedź twitterową jednego z głównych artystów Obsidianu z wyglądem gry, gdzie no generalnie oddali wizualną stronę Pillarsów bardzo dobrze (Yatzli ma alternatywną szatę identyczną jak Aloth, Kai ma alternatywny mundur jak Maia Rua, Aedyrczycy noszą charakterystyczny ubiór, atchitektura vailiańska wygląda jak na archipelagu w dwójce itp.).

Może ktoś się czepiał, że kobiet w grze są brzydkie, idk. Kilka jest naprawdę ładnych - właścicielka Syreny, Dorso od razu przychodzą mi na myśl. Co ciekawe Tim Cain nagrał zabawny materiał o "brzydkich postaciach w grach" gdzie wyśmiał graczy, którzy ostatnio non stop na to narzekają przy każdej grze na rynku.

05.07.2026 08:37
Kasrkin
10.6
1
odpowiedz
Kasrkin
19
Generał

Silvaren Jedna mieszkanka Rajskiego Portu prosi o przekazanie wiadomości kurtyzanie, w której się zabujała.

Tak, o to mi chodziło.

Ogólnie o Avowed dużo bzdur gadano, np. wytykano, że w jednym mieście są praktycznie same postacie o ciemnej karnacji. Ciul tam, że to Vailianie i jest to zgodne z lore dla rdzennych mieszkańców Republik.

Nawet jak się zestawi tę niesławną wypowiedź twitterową jednego z głównych artystów Obsidianu z wyglądem gry, gdzie no generalnie oddali wizualną stronę Pillarsów bardzo dobrze (Yatzli ma alternatywną szatę identyczną jak Aloth, Kai ma alternatywny mundur jak Maia Rua, Aedyrczycy noszą charakterystyczny ubiór, atchitektura vailiańska wygląda jak na archipelagu w dwójce itp.).

Niestety, jest spore grono patojutuberów które monetyzuje nakręcanie negatywnych emocji wokół gier. Nie wiem jakie siano we łbie trzeba mieć, żeby ich słuchać, a tym bardziej kierować się ich wysrywami, ale jak było widać nawet tutaj na forum robili gnój w komentarzach, i to nie tylko w tematach o Avowed. Oberwało się w zasadzie każdej nowej grze - Avowed, Kingdom Come 2, AC Shadows, Cyberpunk (akurat oberwało za to, za co nie powinno), Ghost of Yotei... I nikt na moment nie pomyślał, że coś jest nie tak, kiedy z YT wylewa się gnój na KAŻDĄ nową premierę, za co "twórcy" dostają kasę.

Może ktoś się czepiał, że kobiet w grze są brzydkie, idk. Kilka jest naprawdę ładnych - właścicielka Syreny, Dorso od razu przychodzą mi na myśl. Co ciekawe Tim Cain nagrał zabawny materiał o "brzydkich postaciach w grach" gdzie wyśmiał graczy, którzy ostatnio non stop na to narzekają przy każdej grze na rynku.

Ba, oberwało się również wspomnianemu wyżej Diablo 4 za model Druida i Drudki, że grubi.

Przy okazji D3 też była drama w necie, jak okazało się że Tyrael został czarnoskórym... Rasiści odpalili się wtedy dość srogo.

05.07.2026 18:16
WeCreateWorlds
10.7
odpowiedz
WeCreateWorlds
15
Konsul

Iselor Ale pewnie chodzi o zaimki, bo te w Avowed były, albo rzeczy typu "body type A i B" zamiast płci - tutaj akurat nie chce mi się sprawdzać czy to było w Avowed albo Outer Worlds, tak było np. w nowym Oblivionie, ale tam sprzedaży to nie zaszkodziło. Ciekawe, ze wojny kulturowe poszły tak daleko, że takie drobiazgi potrafią pogrzebać gry.
No i te wypowiedzi Matta Hansena przed premierą Avowed nie pomogły.

Niemniej clue mojej wypowiedzi jest takie, że obie gry były solidne, zatem ich słaba sprzedaż dość mocno mnie zdziwiła.

A może jednak gamepass zaszkodził?

post wyedytowany przez WeCreateWorlds 2026-07-05 18:18:04
06.07.2026 00:27
Silvaren
10.8
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

WeCreateWorlds Niemniej clue mojej wypowiedzi jest takie, że obie gry były solidne, zatem ich słaba sprzedaż dość mocno mnie zdziwiła.

Po Avowed ludzie oczekiwali chyba gry na wzór TES-ów, z czego Obsidian dość szybko się wycofał i w chwili gdy zaczęły się wywiady i pierwszy raz pokazali gameplay, to porównywali grę do TOW. Naciskali, że nie jest "open world" i nie jest "sandboxem" w przeciwieństwie do Skyrima. To wyreżyserowany RPG, gdzie poziom interakcji ze światem jest jedynie nieco większy niż np. w KotOR czy w Dragon Age Origins. I gdyby była to gra z kamerą izometryczną, to może by to przeszło, ale przy immersyjnym widoku FPP, bez pełnej interakcji z NPC i otoczeniem już nie. Zdaje się, że dla wielu to zabiło grę.

Ludzie i tak oczekiwali Skyrima i krytykowali Avowed za to, że gra nie jest taka jak TES-y. To chyba dość częsty przykład, że krytykuje się grę za to, że nie jest taka, jak w gruncie rzeczy nie miała być. Jest inna niż oczekiwała pewna potencjalna grupa odbiorców. Zawiódł marketing, który na dobre rozkręcił się z tydzień przed premierą?

Gra trafiła generalnie do niszy, w której większościowo zebrała uznanie, a reszta graczy albo się odbiła albo w ogóle nie zainteresowała tytułem. Wydaje mi się, że cały ten ruch antywoke to i tak jedynie głośna mniejszość. W gamepassie paradoksalnie była ponoć najczęściej ogrywaną grą w okolicy premiery, jakieś rekordowe liczby godzin tam niby nabijano. Jednocześnie na Steam trafiła właśnie raczej do niszy świadomie zainteresowanej tytułem. Na PS5 wyszła po roku i musiała się zmierzyć z medianą opinii.

TOW 2 wydaje mi się lepszą grą od jedynki, wiele aspektów realizuje lepiej. Jedynka była sukcesem, dwójka nie. Trudno powiedzieć czemu. Jedynka wyszła też w dobie COVID-a, gdy ludzie mieli od groma czasu i pieniędzy na rozrywkę w izolacji. Pomogło reklamowanie gry od twórców Fallouta 1 w obliczu klęski wizerunkowej Fallout 76 od Bethesdy. Marketing nakręcił się sam. Przy dwójce tego zabrakło, a MS też marketingowo dużo nie robił.

Przy okazji afery z ruchem Sony sprzed paru dni przesłuchałem materiały Grzegorz Wątroby z Okiem Deva i on tam podaje interesujące statystyki od różnych analityków. Statystyczny gracz Sony kupuje 2 gry rocznie i przeważnie są to Fifa i CoD. Świadomi gracze to zdecydowana mniejszość, bodajże kilkanaście procent i oni kupują powiedzmy jedną grę miesięcznie.

Reszta albo nie śledzi rynku, albo gra w gry usługi (ponad połowa konsumentów) albo kupuje to, co jest akurat popularne, co przyciąga wzrok, o czym jest głośno w pozytywny sposób. Dlatego dużo ludzi, którzy nie grali w klasyczne cRPG rzuciło się na BG3, bo wypada sprawdzić GOTY. Dużo ludzi, którzy nie grali w JRPG, kupiło Expedition 33, bo krążyły same pozytywne opinie (był nawet deficyt pudełkowych wydań bo popyt przekroczył podaż). Dużo graczy kupuje kolejny odsłony i rimejki Resident Evil, bo to znana i doceniona marka. Dziesiątki milionów preorderów na GTA VI, bo to swego rodzaju zjawisko. Osobiście nie interesuje mnie GTA VI, ale zdecydowana większość graczy, kupi nową grę Rockstara, bo to najgłośniejszy tytuł tego roku.

Generalnie ani Avowed ani TOW2 nie pasują do takich kryteriów. Nie przebiły się do mainstreamu. Nie były dość popularne. Czy nie były popularne bo nie były dość dobre? Nie wydaje mi się. Były dobre lub bardzo dobre, ale dla określonej niszy i jak zwykle przy grach Obsidianu przestrzelono oczekiwania sprzedażowe, jednocześnie te były takie a nie inne, bo budżety były na tyle wysokie.

TBH mam wrażenie, że to wszystko poszło w złą stronę. Ludzie zamiast grać i czerpać frajdę z tego hobby to nakręcają się liczbami, które oddają jedynie fragment całości, jak all time peak na Steam, jakieś doniesienia o kiepskiej sprzedaży, liczbie kopii na rynku itp. itd. Jakby - grałem w Avowed i TOW2 i przy obu się bardzo dobrze bawiłem, ale ile razy to powtórzę, to zawsze ktoś się zdziwi i oburzy, bo te gry to gówno i na dowód podaje mi liczbę graczy na Steam. Cool. Ale co z tego? Nie wszystko i nie wszędzie jest dla każdego. Nie każda gra musi być niedoścignionym ideałem lepszym od każdej poprzedniej gry, w jaką w życiu zagraliśmy. To nierealne oczekiwania.

06.07.2026 00:34
Silvaren
10.9
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Taki przykład z Nintendo. Przeszedłem ostatni Metroid Prime Remastered, powoli kończę Metroid Prime 4 Beyond. Marka Metroid jest bardzo stara i ma hardkorowych fanów. Te gry są zwykle rewelacyjne albo chociaż bardzo dobre. Mimo to nie są system sellerami, nie biją rekordów sprzedaży pod względem popularności. Pokemony sprzedają w pierwszy tydzień więcej kopii niż Metroid Dread sprzedał w kilka lat. Normalnie jakby przenieść forumowiczów z GOL-a na grunt Metroida to by się zaczęło "te gry to gówno, Mario Kart 8 sprzedało kilkadziesiąt milionów kopii, Metroid Dread tylko 3 miliony". Tymczasem wyciekła klasyfikacja wiekowa dla nowej gry z serii (Metroid Ravenous) i są wiarygodne przecieki, że będzie remake Super Metroid.

Nawet jeśli nie jest to dochodowa marka dla Nintendo, wypełnia pewną niszę. Sprawia, że katalog gier jest bardziej różnorodny. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Dlatego mnie cieszy, że są takie gry jak Avowed, czy TOW2, bo do mnie to trafia, podczas gdy odbijam się od innych tytułów, jak Divinity Original Sin czy Wiedźmin 3. I w sumie jedyne kogo powinna interesować skala sprzedaży to tak naprawdę inwestorzy i wydawcy, a często mam wrażenie, że najwięcej do tych informacji onanizują się hejterzy poszczególnych tytułów. Trochę w myśl kopania leżącego, schadenfreude. Z punktu widzenia gracza liczy się tak naprawdę, czy w daną grę gra mu się dobrze. Nawet jeśli sprzedaż może decydować o szansie produkcji sequela - no jeśli jest za niska, to gracz i tak nie ma na to wpływu, chyba że sam kupi kilka milionów egzemplarzy.

Chyba że jest jakiś spisek i ludzie serio boją się wyrażać negatywne opinie o "dobrych" grach i pozytywne opinie o "złych" grach, bo mediana pokazuje inaczej i lepiej się nie wychylać.

post wyedytowany przez Silvaren 2026-07-06 00:36:01
07.07.2026 15:27
10.10
odpowiedz
verify
235
Generał

Silvaren którego Metroida oceniasz wyzej? Prime Remastered, czy Dread? Zastanawiam sie wlasnie, ktorego ograc, czy isc w staroszkolne 2D, czy te "nowe" 3D.

07.07.2026 21:07
Silvaren
10.11
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

verify Dread ma taki przyjemny staroszkolny wygląd w tej perspektywie sidescrollowej. Dużo ciekawsze poruszanie. Jest też grą dużo trudniejszą, zarówno pod względem zręcznościowego wykonania czynności by zdobyć pewne upgrade'y i zwłaszcza pod względem walk z bossami.

Prime Remastered ma super immersję dzięki FPP, wizjerom. Zagadki o ile są prostsze w kwestii egzekucji ruchów, o tyle są ciekawiej skonstruowane - uwielbiałem wszystkie ścieżki do spider morphballa - kiedy przemieszczasz się w przestrzeni trójwymiarowej to nabierają dodatkowego cóż - wymiaru. Gra jest też dużo łatwiejsza. Drugiego bossa musiałem powtórzyć, jak już rozkminiłem jak unikać ataków i co trzeba zrobić, by go ubić. Kilku bossów pokonałem z marszu - w tym rzekomo najtrudniejszego według graczy. Drugiego najtrudniejszego to dopiero za 5 razem, a finałowego za drugim. Jak przypomnę sobie, że w Dread niektórych męczyłem po kilkanaście razy to różnica raczej ogromna pod względem trudności, ale też w Dread sterowanie było bardziej skomplikowane - czasem trzeba było przytrzymać 3-4 przyciski, wciskać piąty i jeszcze nasadą dłoni szturchałem analog, żeby wycelować xD W sumie finałowego bossa w Dread ogarnąłem za 3 podejściem, a dłużej się męczyłem z sekwencją ucieczki na czas xD W Prime Remastered zwykli wrogowie to była kaszka z mleczkiem do momentu dojścia do kopalni. Tam pierwszy raz rzutem na taśmę dotarłem do stacji zapisu.

O Metroid Prime 4: Beyond słyszałem tyle negatywnych rzeczy, że jak teraz jestem już po jakichś 15 godzinach to rozumiem zastrzeżenia względem konstrukcji mapy (nie ma szybkich skrótów między regionami, bo łączy je wielka pustynia i trzeba z narożnika do narożnika dojechać by przejść na inny biom), poziomy są bardziej korytarzowe z sekretami, nie są jak kilka pętli połączonych skrótami. Ale kurde, gra się mimo wszystko zajebiście. I bossowie podobają mi się najbardziej. Z jednej strony albo są za łatwi, albo możliwość celowania myszką w przypadku mnie (PCMR) sprawia, że poza jednym każdego pokonałem przy pierwszym podejściu mając na koniec full HP. Ale mechaniki mają bardzo fajne, no i to bardziej test na cierpliwość, gdzie muszą wypalić całą rotację ataków, aż będzie można ich zranić za 1/4 HP. Tyle że to nie soulsy, gdzie czekając na okienko ataku się nudzisz robiąc uniki, bo tutaj cały czas trzeba atakować określone punkty i wykorzystywać nowe psychiczne zdolności, żeby spełnić warunki, które umożliwią zranienie. Bardzo angażujące.

Wszystkie trzy mają świetny klimat. Dread najbliżej do wyobcowania i horroru, chociaż w Prime Remastered tę alienację też dość mocno czuć. W Prime 4 zbiera się ekipę pomagierów (a właściwie ratuje) i są nawet etapy, gdy pomagają w walce.

Nie wiem jeszcze jak w przypadku Prime 4, ale te gry są świetne do masterowania. Ja na normalnym przechodziłem i Dread i Prime Remastered jakieś 25h każda, a hardkorowi fani robią je na wysokim poziomie trudności w 5 godzin. W Dread w ogóle jest jakaś opcja złamania sekwencji, że power bomb zdobywa się szybciej i jednego bossa można pokonać niemalże na hita.

Ogólnie to Dread > Prime 4 > Remastered, z zaznaczeniem, że Prime 4 jest lepszą grą od Prime Remastered, ale Prime Remastered jest lepszym Metroidem od Prime 4.

post wyedytowany przez Silvaren 2026-07-07 21:12:48
06.07.2026 01:08
WeCreateWorlds
11
1
odpowiedz
1 odpowiedź
WeCreateWorlds
15
Konsul

Masa ciekawych demek jest teraz na Steam. I przecen.
Zobaczcie, jakie ładny dung crawler wygrzebałem:

https://store.steampowered.com/app/3538070/Greed__Darkness/

06.07.2026 01:43
Drenz
11.1
odpowiedz
Drenz
50
Senator

WeCreateWorlds To nie RPG, ale nadal ciekawie zapowiadajaca sie gra. Na discordzie twórców jako jeden z kilku szczęśliwców wygrałem nawet klucz na premierę (o ile beda pamietac heh).

06.07.2026 19:27
Smalec
12
odpowiedz
1 odpowiedź
Smalec
52
Egzemplarz człowieka

Przechodzę po raz 3 New Vegas, ale tym razem nie na czysto, jako że zakupiłem Szczere Serca, a to tylko dlatego, by w końcu móc spotkać legendarnego Popielca, który w oryginale się nie pojawia.

Przy okazji upewniłem się też w tym, co podejrzewałem grając poprzednio - nie ma sensu tworzyć jak najlepszej postaci, bo raz, że to nudne i dwa, gra i bez tego jest dziecinnie łatwa. Zamiast tego tworzę sobie koncept postaci i dobieram pod to wygląd, cechy, umiejętności, perki i wyposażenie.
No i wymyśliłem taki wzorzec: Mężczyzna w średnim wieku. Inteligentny [ekspert w dziedzinie medycyny i technologii]. Ambitny [stąd też ścieżka Pana Tak]. Niewyróżniający się tężyzną fizyczną [z tego powodu skazany na broń jednoręczną] i starający się unikać konfliktów i rozwiązań siłowych [o ile to możliwe].
Mając w głowie powyższe, jako tag skills dobrałem: Broń energetyczną, Medycynę i Nauki ścisłe; Z cech dobrałem: "Czworooczność" i "Pogodny". Wybierając "Four Eyes" obowiązkowo musiałem zaopatrzyć się w "Lucky Shades", które po zsumowaniu wszystkiego dodają +3 do PE i +1 do SZ i można je nosić pod hełmem skafandra kosmicznego. Jednak przez małą ilość questów frakcyjnych [i ogólnie zawartości], odblokowanie legionowej skrytki nie było łatwe - zrobienie wszystkich* questów nie wystarczyło do "lubianego człowieka", i trzeba jeszcze było donieść około 30 [+/-] nieśmiertelników, co komplikowała chęć pozostania w przyjaznych stosunkach z Republiką, toteż całkowicie odpadało zabijanie członków tej organizacji; poza tym - na dłuższy czas - przyblokowało mi to niektóre questy RNK [odbicie Nelson, zniszczenie Cottonwood Cove].

Szczere Serca ostatecznie mnie rozczarowały. Syjon jest przepełniony przeciwnikami, mapa nie jest zbyt zróżnicowana [jeśli chodzi o lokacje na niej] i na całym obszarze jest tylko dwójka kupców, gdzie Daniel ma około 100 kapsli, czyli tyle co nic. Poza tym questy to istna tragedia - same fedexy! A doświadczenie za nie jest "level based", więc na przykład za naprawienie i zabranie kompasu, dostałem więcej doświadczenia, niż za uratowanie czyjegoś życia w podstawce. Tylko 3 rzeczy się tu bronią:
1)Joshua Graham
2)Randall Clark - najlepsza postać "mentioned-only" w historii serii
3)Powrót Yao guai

06.07.2026 21:04
Silvaren
12.1
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Smalec No z Honest Hearts to mi się podobały tylko dzienniki tego strażnika z rodziną, co walczył o przetrwanie, a Grahama to nawet nie pamiętam za dobrze, ani jego przekonań, ani jego dialogów. Odkrywanie mapy dość mocno mnie tam zmęczyło, bo to był pierwszy dodatek, który ogrywałem pod koniec podstawki.

Jak dla mnie to tylko Dead Money > długo długo nic > Honest Hearts > długo długo nic > Old World Blues > a o Lonesome Road wolę nie pamiętać.

06.07.2026 21:17
Aen
13
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Aen
259
Anesthetize

GOTHIC REMAKE

Postanowiłem się podzielić opinią na temat tej gry. Mimo że urodziłem się w późnych latach 80tych, to Gothic nigdy mnie nie ruszał - Wielu kumpli oczywiście grało, ale ja zawsze byłem fanem Baldurów, Falloutów, Tormentów itp, a że wtedy każdy musiał być w jakiejś nawet najgłupszej grupie, to dałem sobie wbić do głowy że to co ja lubię to wielka elyta gier, a Gothic z gazety to śmieć. Że drewno, nuda, głupi świat i tak dalej. Próbowałem przez lata dwa razy podejść do jedynki (po godzinie won z dysku) i Noc Kruka (tak samo), do trójki nawet nie podszedłem. No i wyszedł ten remake, kupiłem z ciekawości, raczej przekonany że po godzinie będzie refund i...Cholera, chyba mocno zaczynam w to wsiąkać.
Nie ukrywam że nie lubię gier z wyśrubowanymi poziomami trudności w walce - Gram zazwyczaj po pracy, wymęczony niczym koń po westernie, i nie mam ochoty ani czasu użerać się z grami, większość zaczynam na poziomie łatwym. Tu zacząłem na średnim i na początku sporo kląłem bo tłukł mi tyłek byle przerośnięty kurczak czy jakiś obdartus bez butów. No, ale jak poczytałem trochę o mechanikach, porobiłem zadanek, znalazłem lepszą broń, naciułałem bryłek i skilli na lepszy trening bronią...To nagle wszystko zaczęło lepiej wychodzić. Wtedy zdałem sobie sprawę, że to bardzo dobra cecha w RPGu, kiedy faktycznie po treningu czujesz że coś lepiej wychodzi, a nie zmieniają się tylko cyferki nad wrogiem. I polubiłem, o tyle o ile, walkę i system awansowania. Czuć progres, i jest satysfakcja jak się w końcu utłucze ogara czy inne paskudztwo, które parę godzin temu ściągało życie do zera jednym strzałem w ryj. Fajnie, fanie. Dalej nie rozwikłałem w pełni mechanizmu otwierania zamków, ale do tego dojdziemy.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że świat jest nudny, pusty, a postaci płaskie. No i znów okłamał mnie ten ktoś. Mnóstwo miejsc wartych odwiedzenia, a postaci w większości mają jakąś swoją historię, charakter, potrafią być kąśliwi, znudzeni, wkurzeni, w ogóle zachowują się w sumie tak jak zachowywaliby się mieszkańcy więzienia w więzieniu, nie ma jakichś na chwilę obecną postaci głupio-przegiętych, może poza Wrzodem. Tak więc kolejne miłe rozczarowanie - Poznałem może 1/4 gry, ale naprawdę chcę wiedzieć jak się ta historia potoczy, i jaką rolę kto odegra.
Podoba mi się też brak trzymania za rękę. Starsi użytkownicy wiedzą, że jestem miłośnikiem pierwszych Thiefów, głównie za to właśnie że aby coś znaleźć, trzeba się rozejrzeć, poszukać, poczytać, czasem popytać. Tu jest podobnie - nie ma strzałek i wykrzykników nad głową ani na mapie (sama mapa to też po prostu rysunek, sam zaznaczasz co ciekawsze miejsca) i trzeba pobiegać i pomyśleć, by coś znaleźć albo się czegoś dowiedzieć. Bywa to upierdliwe, ale, podobnie jak z walką, satysfakcja po rozwiązaniu problemu jest spora.
To naprawdę pełnokrwistny erpeg, polecam spróbować niezdecydowanym. Jasne, ma swoje bolączki, ale na pewno większość zarzutów jest wyolbrzymiona. Jak się zagryzie zęby i pierwsze parę godzin z pokorą podejdzie do wrogów i pociuła za kasą i doświadczeniem, to potem naprawdę gra rozwija skrzydła. Na chwilę obecną dałbym grze ósemkę, jednak podejrzewam że jeśli dalej będzie tak miodnie jak jest, ocena by wzrosła.
Innymi słowy - W top 10 moich erpegów raczej nie wyląduje (bo nie ma już miejsca), ale myślę że jeśli tuła się tu ktoś taki jak ja ("całe życie team izometryki, ew. Morrowind, a Gothic to plebs") i nie ma w co zagrać, polecam dać szansę z otwartą głową, bo traci się naprawdę ciekawy tytuł. Fajnie że ten remake wyszedł, bo w życiu nie odpaliłbym starszych wersji, a teraz, kto wie, jak to skończę to może odpalę drugą część i następne.

post wyedytowany przez Aen 2026-07-06 21:30:17
08.07.2026 09:51
Kasrkin
😉
13.1
odpowiedz
Kasrkin
19
Generał

Aen to dałem sobie wbić do głowy że to co ja lubię to wielka elyta gier, a Gothic z gazety to śmieć.

Śmieć to w żadnym wypadku nie jest, solidny średniak/dobra gra. Do największych przedstawicieli gatunku mu bardzo daleko, ale w żadnym wypadku szrot to nie był.

Nie ukrywam że nie lubię gier z wyśrubowanymi poziomami trudności w walce

Raczej bym nie powiedział, że Gothic miał jakiś wyśrubowany poziom trudności walki... celowo. "Trudność" wynikałą z bardzo drętwego sterowania i kulawego łączenia ciosów. Prawie każdego przeciwnika można było pokonać niskopoziomową postacią cierpliwie machając mieczem z lewej na prawą z dobrym timingiem. Każdy cios, z tego co pamiętam, nawet nie powodujący dużej liczby obrażeń przerywał animację ataku przeciwnika.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że świat jest nudny, pusty, a postaci płaskie. No i znów okłamał mnie ten ktoś. Mnóstwo miejsc wartych odwiedzenia, a postaci w większości mają jakąś swoją historię, charakter, potrafią być kąśliwi, znudzeni, wkurzeni, w ogóle zachowują się w sumie tak jak zachowywaliby się mieszkańcy więzienia w więzieniu, nie ma jakichś na chwilę obecną postaci głupio-przegiętych, może poza Wrzodem.

Świat nudny nie jest - klimat to chyba najmocniejszy punkt Gothika. Ale już projekt świata imho leżał i kwiczał. Nie mam problemu z małymi mapami, mam problem z małymi mapami na których nawalone jest wszystkiego co 5 metrów. Ewidentnie było widać, że Piranha MA pomysł na ten świat, ale brakowało kasy i umiejętności, żeby porzełożyć to na coś bardziej wiarygodnego w samej grze. Górnicza Dolina to bardziej diorama i umowny schemat świata.

To nie jest zła gra, ale dużo rzeczy, które psychofani wychwalają pod niebo jest albo słaba, albo są erpegi które robią to o wiele lepiej. Na plus, i to bardzo duży plus, na pewno bym zaliczył klimat gry i poczucie rozwoju postaci. Dobrze zrobiona jest również itemizacja, z każdym nowym orężem czy zbroją czuć siłę przedmiotu. Tutaj naprawdę Gothik trzyma poziom.
Jednakże reszta rzeczy, które fanbojka wynosiła na piedestał albo są zrobione zaledwie poprawnie, albo leżą, albo konkurencja ma na dużo wyższym poziomie. Przykładowo fabuła jest mocno przeciętna. Statystyki i mechaniki są wręcz szczątkowe, ścieżki rozwoju postaci są na dobrą sprawę 2, a dodatkowo mocne przesunięcie ciężaru na rozwój poprzez itemy powodowało, że nie trzeba było się skupiać na rozwój postaci per se, ale na odblokowaniu stopnia skilla który pozwoli na użycie lepszego przedmiotu. Uczucie klaustrofobii podczas zwiedzania Doliny wręcz mnie przytłaczało, a w połączeniu z tragicznym sterowaniem i interfejsem powodowało, że eksploracja na pewno przyjemna nie była. Wad gry jest imho bardzo dużo, więcej niż zalet, ale jakość tych zalet jakoś to wszystko bilansuje, nie mniej jednak nie bez powodu Gothik, nawet wśród społeczności skupionych wokół RPG, został trochę zapomniany. Oczywiście w Polsce kult Gothika ma się dobrze, patrząc chociażby na forum, ale według mnie właśnie psychofani zrobili grze trochę złą renomę.

Ale najważniejsze, że dobrze ci się w to gra, bo o to w naszym hobby chodzi, a wydaje mi się że Internet już trochę zapomniał, że gaming to nie nielubiana robota 8-16, która służy zarabianiu hajsu, ale właśnie odskocznia która powinna dawac przyjemność.

07.07.2026 14:10
Bogas
14
odpowiedz
16 odpowiedzi
Bogas
213
Senator

1/4 Obsidianu pożegnała się z pracą. https://www.gry-online.pl/newsroom/kolejne-ofiary-wielkiego-resetu-xboxa-obsidian-i-id-software-zwal/zf313a7 Studia których pozbył się microsoft chyba wyszły na tym co się teraz dzieje najlepiej.

07.07.2026 21:11
Silvaren
14.1
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas Teraz są też sugestie, że InXile podzieli los Ninja Theory, że Clockwork Revolution nie anulowano podobnie jak Senua, żeby potencjalni nabywcy studia zobaczyli ich produkt i złożyli ofertę wykupienia, bo studio wypada z XBOX GS.

07.07.2026 21:19
Bogas
14.2
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Silvaren Obstawiam, że inXile na razie może być spokojne. Dopiero po Clockwork Revolution zacznie się czystka. Wydaje mi się, że jakkolwiek gra dobra by niebyła nie spełni oczekiwań. Studia robiące cRPG nie pasują do portfolio dużych wydawców.

07.07.2026 21:32
Silvaren
14.3
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas Teorie wzięły się stąd, że Ninja Theory zostanie sprzedane jeszcze przed premierą Senuy, bo firma, która aktualnie toczy rozmowy ma dofinansować i ukończyć produkcję gry. I teraz krążą sugestie, że InXile też może ostatecznie dowieźć grę już pod innym wydawcą. No ale plotki to plotki, atmosfera sprzyja takim spekulacjom.

07.07.2026 21:48
Bogas
14.4
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Silvaren Tylko, że o ninja theory wiemy już od jakiegoś czasu. To samo tyczy się pozostałych studiów które poszły pod młotek. Hellblade II było flopem. To samo tyczy się gier Double Fine, Compulsion Games, oraz Arcane. Natomiast do tej pory o inXile było cicho i jako jedyne z tego grona nie miało okazji się wykazać. Pożyjemy, zobaczymy. Życzę im jak najlepiej.

08.07.2026 00:00
Silvaren
14.5
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas O sprzedaży NT zaczęto mówić tuż po czerwcowym pokazie XBOX-a.

W kwestii InXile, przez cały okres od zakupu przez MS (chyba niemal 8 lat) wydali wyłącznie Wasteland 3 z dodatkami, gdzie gra zaczynała z ufundowaniem na FIG-u, ale ponoć MS dofinansował produkcję. Nie wiem, jak WL3 się sprzedało, ale miałoby jakoby trafić do 2 milionów graczy (chyba było w GP też?).

Za Clockwork Revolution trzymam kciuki i na grę czekam, na pewno kupię by zagrać w dniu premiery. We wszystkie produkcje InXile grało mi się świetnie, studio nigdy mnie nie zawiodło i też życzę im jak najlepiej. W najnowszej grze fajnie zapowiada się ten gimmick kontrolowania czasu aby wpływać na bieżący stan rzeczy. Zastanawia mnie tylko część erpegowa, bo w sumie na zwiastunie gra prawie w ogóle z RPG się nie kojarzyła. Mogli chociaż pokazać jakieś elementy rozwoju postaci albo wybór linii dialogowych.

08.07.2026 00:44
Bogas
14.6
odpowiedz
Bogas
213
Senator
Wideo

Silvaren Chwile przed zakupem wydali BT4. Zakup był w listopadzie natomiast premiera The Bard's Tale to 27 wrzesień, ale faktycznie mało "dużych" tytułów jak na 8 lat.

Jeżeli chodzi o sprzedaż WL3 to osiągnęli milion sprzedanych kopii w ciągu 2 miesięcy. 2 miliony grających to stan na grudzień 2021. GP również to tej liczby był wliczany. Bardzo dobry wynik jak na izometryczne cRPG IMO. Niedawno ogłoszono, że Rogue trader sprzedał się w 2 milionach kopii a gra miała premierę w grudniu 2023.

Clockwork pewnie ogram na premierę, ale nie czekam jakoś strasznie. Mam spore obawy co do tego tytułu. Co do elementów crpg to ostatnio pojawił się filmik na którym prezentują dialogi. Tworzenie postaci mieliśmy natomiast ukazane na trailerze z 2025. Pytanie ile z tego nadal jest aktualne? https://www.youtube.com/watch?v=l421zRNnivo&time_continue=101&source_ve_path=NzY3NTg&embeds_referring_euri=https%3A%2F%2Fwww.reddit.com%2F&embeds_referring_origin=https%3A%2F%2Fwww.reddit.com

post wyedytowany przez Bogas 2026-07-08 00:45:12
08.07.2026 13:43
Silvaren
14.7
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas Milion kopii w 2 miesiące to bardzo dobry wynik jak na grę tego typu.

Rogue Trader musiał chyba dojrzeć. Owlcat słynie z wypuszczania totalnie zabugowanych gier i z RT było rzekomo podobnie. Sam czekam z zagraniem.

A Clockwork Revolution obczaję w wolnej chwili. Osobiście też wolałbym np. Wasteland 4 albo Bard's Tale V.

08.07.2026 20:30
Bogas
14.8
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Mam deja vu. Czekam na ogłoszenie, że fallout jednak nie powstanie, ale za to pracują nad BG4. Na sam koniec w ciągu paru miesięcy powstanie icewind dale 3 ;)
https://www.gry-online.pl/newsroom/avowed-2-anulowane-obsidian-ma-sie-zajac-nowym-rpg-z-postapokalip/z3313e7

08.07.2026 22:15
Silvaren
14.9
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Bogas Jak to ktoś sugerował - Fallout New Reno byłoby spoko. Postapo ale w bardziej miejskim settingu. Byłoby odświeżające, gdyby Obsidian zrobił tego Fallouta na innej technologii niż Bethesda. Inny silnik - może coś w stylu BG3, że pełne 3D, perspektywa izometryczna, filmowe dialogi, drużyna. Zupełnie inny kierunek rozgrywki niż Bethesda.

Ale czego nie zrobią, to i tak się raczej rewelacyjnie nie sprzeda, bo wydaje mi się, że z racji, iż to Fallout, to MS jednak mocno dofinansuje produkcję. Sawyer sam mówił m.in., że nie rozumie takiego sukcesu, jaki osiągnął BG3 i nie wie, czego chcą współcześni gracze. Pytanie na ile sama marka i renoma "reżysera Fallout New Vegas" nakręcą hype.

W BG4 spod MS i tym bardziej w Icewind Dale 3 nie wierzę ;]

08.07.2026 22:53
Bogas
14.10
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Silvaren Obstawiam tą samą technologię co TOW. Skala pewnie też będzie podobna. Również uważam, że gra nie będzie wielkim sukcesem i możliwe, że pogrzebie studio. Szkoda anulowanych projektów. W nowego Shadowruna bym z chęcią pograł. Avowed 2 pewnie trafi do wiecznego limbo. Pogrzebali również niezapowiedziany projekt Sawyera. No i pozostaje kwestia Georga Zietsa. Jak rozumiem stracił robotę i co najwyżej jego Digimancy Entertainment będzie pomagać przy produkcji. Do czego to doszło. Człowiek nie cieszy się, że Obsidian tworzy nowego Fallouta ;)

09.07.2026 10:36
Morena
14.11
odpowiedz
Morena
1
Chorąży

Bogas

Człowiek nie cieszy się, że Obsidian tworzy nowego Fallouta ;)

Można się zapytać skąd takie negatywne nastawienie? Dlaczego takie info np. rok temu byłoby super a dziś już nie jest...? Wydaje mi się, że znakomita część fanów Obsidian i Fallouta bardzo się od wczoraj cieszy, nie ma lepszego studia do tego projektu, w końcu jest szansa na erpega, a nie looter shootera od Bethesdy.

post wyedytowany przez Morena 2026-07-09 10:36:47
09.07.2026 12:43
Bogas
14.12
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Morena Z powodu ostatnich wydarzeń. Wyrzucenie na bruk 25% zespołu Obsidianu, w tym ludzi, którzy pracowali tam praktycznie od samego początku, oraz skasowanie innych projektów. Teraz wygląda na to, że wszyscy mają skupić się na Falloucie i że będzie to dla studia kwestia być albo nie być. Bardzo przypomina to sytuację z końcówki istnienia Black Isle. Poza tym wątpię, żeby scenarzyści mieli pełną swobodę. Zapewne będą musieli uwzględniać głupoty z serialu w tym tą związaną z NCR.

09.07.2026 15:43
Morena
14.13
odpowiedz
Morena
1
Chorąży

Bogas
Ok. Ja inaczej na to patrzę i uważam, że w aktualnych warunkach to najlepsze co mogło się stać. Jeśli mają się odbić, to wg mnie tylko dzięki tak popularnej marce, którą zresztą sami świetnie znają. Dodatkowo jest to coś na co fani czekali od lat więc z punktu widzenia marketingu już są na plusie. Zdecydowanie więcej szans im daje na dalszą działalność jeśli zrobią najpierw Fallouta, niż jakby mieli pracować głównie nad Avowed 2. Bardzo niesłusznie ale Avowed ma raczej średni PR.

Co do serialu, to II sezonu jeszcze nie widziałem ale wydaje mi się, że wszelkie serialowe bzdety to będą ładować tylko do F76. Zresztą zanim nowy Fallout się pojawi to serialu może już nie być.

post wyedytowany przez Morena 2026-07-09 15:43:22
09.07.2026 15:57
Bogas
14.14
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Morena Tylko, że fallouty bethesdy sprzedały się w większej ilości kopii niż F:NV, więc nie powiedziałbym, że fani czekają. To zagranie może mieć odwrotny efekt. Serial jest kanoniczny i kto wie co jeszcze napsuje do premiery? Obsidian będzie musiał na to uważać. Sam Sawyer chciał mieć pełną autonomię przy tworzeniu nowej części. W każdym razie możesz mieć racje, że jeżeli mają się odbić to właśnie przy tej marce i chociaż szanse są nikłe to i tak większe niż przy Avowed 2. Czas pokaże.

09.07.2026 16:29
Morena
14.15
odpowiedz
Morena
1
Chorąży

Bogas Jeszcze w ramach drobnej polemiki, wydaje mi się, że Falloutami od Bethesdy to ludzie są już mocno zmęczeni i jednak zobaczyliby chętniej eprega, a nie shootera jakim wg mnie jest F4 i F76. Bethesda zrobiłaby kolejną ich kalkę, na nic więcej ich aktualnie nie stać. Zakładam, że zabrali im Fallouta aby mogli w końcu skupić się wyłącznie na nieszczęsnym TES VI. Wg mnie Bethesda jest w dużo gorszej kondycji niż Obsidian. Starfield klapa, Oblivion remaster to cały czas technologiczny potworek a kolejne aktualizacje do F4 czy F76 więcej psują niż poprawiają więc dalej muszą to łatać.

No nic, czekamy na jakieś konkrety.

09.07.2026 17:25
Bogas
14.16
odpowiedz
Bogas
213
Senator

Morena Liczby mówią coś innego. Z wszystkich gier z serii Fallout to właśnie 4 część jest najchętniej ogrywaną częścią. I nie mówię tylko o liczbie sprzedanych kopii, ale również o liczbie jednocześnie grających. To samo tyczy się F76. Więc jak widać ludzie wolą słabe shootery niż dobrego cRPGa. Zero zdziwienia. Co do Bethesdy to pewnie masz racje, ale moim zdaniem oni zawsze byli przehajpowani. Mam nadzieję, że kolejny TES okaże się niewypałem i pożegnamy Todda i spółkę. Jedyne studio któremu życzę jak najgorszego losu.

07.07.2026 21:13
twostupiddogs
😁
15
odpowiedz
twostupiddogs
272
Legend

Listopad za oknem. Czas odpalać Colony Ship.

Forum Forum Gry RPG
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl