Ja korzystam z rozwiązania chmura Apple (opłacam 2 TB, podpięło się pół mojej rodziny pod to, ale oczywiście opłacam tylko ja...) + OneDrive (wspólnie z bratem opłacamy pakiet bodaj 1 TB na osobę) + kupiłem sobie Synology NAS i backupuje przez aplikację Photos. Z ostrożności backupuje też sam NAS do chmury Synology.
Pewnie to koniec końców przesada, ale za Office z OneDrive i tak muszę płacić, a chmura Apple jest mi potrzebna, bo inaczej nie miałbym miejsca na telefonie.
Jak robi to oddzielny team i fakt tworzenia tej gry nie wpływa na inne to mi to lotto, nie gram w mobilki, ale jak ktoś gra, to niech też coś ma. Problem by był, gdyby Diablo Immortal zastąpiło Diablo IV*, a nie, że istnieją sobie równolegle. Blizzard to wielka firma, mogą ciągnąć kilka projektów na raz, w tym mobilki. Pożyjemy, zobaczymy jak to wpłynie na inne gry Blizzarda.
Swoją drogą widzę nauczyli się, nie zaprezentowali tej gry z wielką pompą, tylko po cichu.
* - inna sprawa, że może lepiej, jakby Diablo IV nigdy nie wyszło :D
Kierunek bardzo słuszny, od dawna pierwsze co robiłem, jak wracałem to gry to sprawdzałem, jakie addony teraz się wykorzystuje, bo inaczej praktycznie nie dało się grać. Dobrze zaprojektowana gra powinna jednak sama odpowiednio informować graczy o wszystkim i nie powinno być sytuacji, w której jak nie mamy jednego z addonów, to praktycznie nie ma szans, żebyśmy osiągnęli jakiś sukces.
Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)
Nie wierzę w ani jedno słowo czy zapewnienie jakiejkolwiek korporacji, mogą mówić, że „gry to ich priorytet”, „nie zamykamy studiów” etc., żeby jutro to zrobić.
Ale nie oceniam nowych osób, po owocach ich poznamy, niech się wykażą. Nie mam co prawda żadnych złudzeń, że będzie dobrze, no ale może mnie zaskoczą.
Jak będzie jakaś obniżka to z chęcią kupię, jednak wydawanie 109 zł na dodatek do 25 letniej gry (i to nie jakiś w stylu dodatek z nowym aktem) to srogie dojenie graczy.
Ktoś może chce kupić pudełkowe Star Wars: Outlaws na S2, taniej niż na Vinted etc.? Jakiemuś golasowi z dłuższym stażem z chęcią sprzedam :)
Jeżeli ktoś szuka gry logicznej z pewnymi elementami zręcznościowymi to szczerze polecam. Trzeba tylko wiedzieć, że to właściwie jest gra logiczna, bo rozwiązań przejścia danego problemu jest zazwyczaj jedno i cała zabawa polega na tym, że musimy rozgryźć, jak twórcy to zaplanowali. Czasami trzeba ruszyć szare komórki, czasami trzeba dodatkowo zręcznościowo zgrać wszystkie trzy postacie (jedną robię X, drugą szybko biegnę, żeby zrobić Y i od razu postać Z musi zrobić coś jeszcze innego).
Nie są to Commandosi, to gra bardzo liniowa, w której nie mamy otwartego problemu do rozwiązania, tylko szereg następujących po sobie zagadek.
Historia całkiem ciekawa (chociaż niektóre fragmenty dosyć mało wiarygodne), fajni bohaterowie, piękna grafika (poza postaciami), świetne przerywniki filmowe.
Jak ktoś szuka mniejszej, tańszej gry i nie przeszkadza mu, że przejdzie ją pewnie w ok. 10 godzin, to polecam.
Do kilku rzeczy:
- jako zastępstwo wyszukiwarki, wygodniej mi wpisać jakieś pytanie ("Czy kury potrafią latać?"), niż szukać i klikać w linki;
- do pracy do pomocy przy formułach Excela - czasami chcę tylko, żeby mi scharakteryzował jakąś funkcję, czasami, żeby mi cały problem rozwiązał i podał treść formuł (zazwyczaj rozwiązuje);
- do konfiguracji/naprawiania różnych kwestii związanych z urządzeniami elektronicznymi: i) chciałem poustawiać ustawienia sieciowe w Unifi, to analizował otwartą stronę w przeglądarce i sugerował mi, co mam ustawione źle i co mam zmienić; ii) napisał mi prosty skrypt do kasowania plików starszych niż 30 dni w specyficznym folderze w moim SYNOLOGY NAS; iii) miałem problem z poprawnym skonfigurowaniem subwoofera, to mi wszystko opisał (uwzględniając dokładnie jaki mam model amplitunera i subwoofera) etc.;
- do pomocy w podłączeniu pralki, bo miałem wyciek. Nie znam się na tych rzeczach, a dokładnie mi opisał, co sprawdzić, co kupić, jak podłączyć etc.;
- do porównywania różnych produktów ("czy mając potrzebę XYZ bardziej opłaca mi się kupić model 123 czy 321");
- do pisania życzeń na kartki, krótkiego tekstu do przedszkola córki etc.
Oczywiście do wszystkiego trzeba podchodzić krytycznie, to nie jest jedyne źródło informacji i rozwiązań, ale jako wsparcie to jest nieporównywalne z czymkolwiek innym. Jakbym nie miał z pracy jakiejś wersji pro, to bym za to płacił samemu.
Ta cała idea metaverse była tak głupia, że serio nie mam pojęcia, jak ktoś mógł przeznaczyć na to tyle hajsu. To już firmy przepalające miliardy w AI zachowują się bardziej rozsądnie, bo jednak boty AI faktycznie mogą być w bliskiej przyszłości powszechnie wykorzystywane przez użytkowników (ja wykorzystuje zarówno w pracy, jak i w domu prawie codziennie).
Ale co trzeba było mieć we łbie, żeby myśleć, że wszyscy będziemy chcieli siedzieć z okularami na głowach i żyć w metaverse?
Jak kiedyś zdarzy się cud i żona z córką postanowią same jechać na 2 tygodniowy urlop, to wracam do KCD2. Niestety przy moim czasie na granie nie ma szans, żeby udało mi się znaleźć ponad 100h dla jednej gry. A szkoda, bo grałem jakieś 10h na razie i bawiłem się wybornie :(
Zobaczymy, CK faktycznie miało dla mnie element uzależniający, za to EU jakoś nie. Zawsze podejrzewałem, że to przez "erpegowość" CK i fakt, że czułem się jak ten konkretny władca. No nic, zobaczymy :)
Za dużo się naczytałem Waszych relacji, w końcu się złamałem i kupiłem EU V :D Od EU zawsze mnie odrzucało, za to zawsze wkręcałem się w Crusader Kings. Zobaczymy, czy tym razem się uda :)
Ja dla klimatu miałem francuskie głosy. Nic z tego nie rozumiałem, ale za to jaki klimat :D
Dzięki. 5,5 h poradnika dla początkujących, aż się boję ile miałby dla zaawansowanych :D
Ja klepię w Hadesa II - niestety II, tak jak I, ma uzależniający mnie mechanizm i tłukę kiedy mogę :D Gra ma swoje wady, ale kurde coś cały czas każe mi włączyć kolejny run...
Drackula --> Malują, malują, sam widziałem u sąsiadów moich rodziców :) Ogólnie cały dom kompletnie nie w moim stylu, no ale przecież nie robili tego mieszkania dla mnie, tylko dla siebie. Jak komuś się to podoba...
Finał:
1. Piotr Alexewicz, Polska
2. Kevin Chen, Kanada
3. David Khrikuli, Gruzja
4. Shiori Kuwahara, Japonia
5. Tianyou Li, Chiny
6. Eric Lu, USA
7. Tianyao Lyu, Chiny
8. Vincent Ong, Malezja
9. Miyu Shindo, Japonia
10. Zitong Wang, Chiny
11. William Yang, USA
Też kupiłem i też dostałem gratisy :) Była miła niespodzianka, córka ucieszyła się nieprawdopodobnie, teraz na grzejnikach mam poprzyczepiane magnesy, a na zabawkach naklejki :)
Na telefonie forum wygląda OK, ale na laptopie poczułem się trochę jak na monitorze 4:3 w 2005 roku :) Forum będzie skalowalne na szerokość czy to tak ma zostać?
Przeszkadza mi też fakt, że jak jesteśmy na samym dole wątku, to nie możemy kliknąć guzika, który wróci nas na forum, bo jest guzik na powrót "Forum Rozmawiamy".
Jeżeli nie chcesz bawić się w konfigurowanie to polecam jakiś prosty NAS Synology (ja mam DS224+, jedyny minus to fakt, że ma tylko dwie kieszenie). Konfiguracja jest banalnie prosta (żadnych terminali, komend etc., wszystko ładnie graficznie przez przeglądarkę), możliwości dużo (backup zdjęć z telefonów, backup chmur), może służyć jako baza multimediów etc.
Ja teraz sobie nie wyobrażam nie mieć u siebie w domu NAS-a, cała rodzina robi u mnie backup, aż musiałem dzisiaj instalować dyski 16 TB :)
Wrażenia mega, pianista praktycznie na wyciągnięcie ręki, człowiek się czuł, jakby to dla niego grał :) Nie odczułem, żeby było za głośno, ale ja nie mam wprawnego ucha, więc może nie zauważyłem.
Zapomniałem napisać, że byłem na wieczornym przesłuchaniu 06.10. W pierwszym rzędzie, więc jak ktoś oglądał, to mógł wychwycić mnie i brata :D
Zastanawiała mnie kwestia dress code, ja na co dzień chodzę w bluzie z kapturem, nawet do pracy (chyba, że mam spotkanie/rozprawę), ale do filharmonii co najmniej w garniturze (chociaż i tak miałem krawat). A publiczność niejednokrotnie w adidasach, jeansach. No nie wiem, może dziaduje, ale to jednak filharmonia, konkurs międzynarodowy :)
W tym roku udalo mi sie kupic bilety na dwa dni - w poniedzialek na wieczorna sesje (w pierwszym rzedzie :D) i na 3 dzien finalow. Juz nie moge sie doczekac :)
Zona jest zalamana, bo nie lubi sluchac, a teraz w calym domu bedzie lecial.
Zeby nie bylo, ze mnie zaden fanatyk, ale lubie muzyke klasyczna i sama atmosfere konkursu :)
Tyle lat tutaj siedzę i nie miałem pojęcia, że jest coś takiego :D
To już jest skasowane? Bo szczerze powiem nadal nie mogę znaleźć.
Opłacam Ultimate już od dawna i jestem bardzo zadowolony, korzystam regularnie. Dzięki GPU przeszedłem albo przetestowałem gry, których pewnie normalnie bym nie kupił (np. South of Midnight), a koniec końców bardzo mi się podobały. Na pewno gram w zdecydowanie więcej gier niż wcześniej, bo zawsze jest coś ciekawego do ogrania/sprawdzenia. Jakbym się uparł to pewnie dałbym radę grać tylko w gry z GPU :)
Skończyłem dodatek do Indiany i jestem trochę zawiedziony - gra nie dość, że ma minusy podstawki (kretyńskie skradanie, drewniane walki etc.), to jeszcze dodatek jest krótki, dzieje się niby w Rzymie, a głównie łazimy po podziemiach (a ja w Indianie uwielbiałem oglądać architekturę Watykanu, wnętrze lokacji etc., moim zdaniem to top gier). Zagadki standardowo relatywnie proste.
Za cenę dodatku nie polecam, jak będzie za połowę ceny albo jeszcze mniej to warto. Żeby nie było, mi się grało przyjemnie, bo bardzo mi się ogólnie podoba koncepcja tej gry, klimat Indiany Jonesa nadal zachowany, no ale mogli to zrobić lepiej.
Dodatek jest podobno bardzo krótki, więc jak masz na co przeznaczyć innego te 80 zł, masz w co grać i nie masz ciśnienia na Indianę (ja miałem :D) to IMO lepiej poczekać.
Ja grałem z 2 godzinki na razie i mogę powiedzieć, że to jest (póki co) Indiana w Watykanie. Czyli jeżeli komuś się ta gra podobała, to dodatek mu się spodoba, bo to więcej tego samego. Mi się Indiana w Watykanie bardzo podobał, więc w dodatku bawię się bardzo dobrze. Gra ma oczywiście swoje stare niedoróbki (upośledzeni strażnicy, kiepska walka etc.) i nie da się tego nie zauważyć, ale ja się bawię bardzo dobrze.
Jest to, co mi się w podstawce podobało - piękne lokacje (aż chce się oglądać te pałace etc.), zagadki (co prawda proste, ale nie banalne) i klimat Indiany :)
Oczywiście stanowisko powyżej to opinia po 2h, nie ma co do niego się przywiązywać :)
Strasznie mi sie smutno zrobilo, jak przeczytalem o tym na profilu Radia 357 :( Pamietam jak bylem maly to sluchalismy z rodzicami jej audycji.
Nie wiem czemu w tego typu grze ograniczyli grę do 1 godziny. To nie jest Starcraft, gdzie liczy się szybkość, tutaj fajne jest "rozkoszowanie" się budowaniem, rozwojem etc. Rozumiem, że to demo i jakieś ograniczenie powinno być, ale można byłoby to zrobić lepiej.
Można to bardzo krótko skomentować (jeżeli to ofc prawda) - xd.
Poziom oderwania korporacji czasami jest przerażający.
Skoro nawet w Netlifx uznali, że to straszny szajs, to aż się boję myśleć, jaki to jest szajs :D
Jaram się strasznie, lubię ten setting, więc jak nie wyjdzie kwas, to biorę na premierę :)
Fajnie, że dali demko, słabo, że ograniczone czasowo.
Dawno nie widziałem tak słabego cinematiku od Blizzarda, mega generyczny, zero emocji i jakiegokolwiek zaskoczenia. Szkoda.
Na szczęście od zawsze gry i cinematiki to były w sumie oddzielne byty, więc to, że film słaby, nie musi sugerować, że gra też :)
To samo chciałem napisać, gość tak czy owak jest bardzo bogaty.
Poza tym, rozumiem to nie chodzi tylko o sprzedanie akcji, ale też działanie w Apple. A to już nie dla każdego, może zamiast pracować w korporacji, wolał swoje "wolne życie"? W sumie mu się nie dziwię :) Pewnie koniec końców wołałby mieć te akcje Apple (ale nie pracować w żaden sposób dla Apple), niż nie mieć, ale pewnie dobre i to :)
Już to widzę, jak pracownicy siedzący w pokoju (już nie mówię o open space) wszyscy na raz gadają do swoich komputerów :D
Poza tym no dobrze, już powiem Windowsowi "włącz forum gry online" i co dalej, będę mu mówił "scrolluj w dół, scrolluj w dół", "kliknij w ten wątek"? Jakoś tego nie widzę.
Brzmi jak typowy korpobełkot :D
A to najlepszy fragment:
David Weston widzi w tym szansę na odciążenie nas samych, dzięki czemu ludzie będą mogli skupić się na przykład na kreatywności.
Jak korpo zobaczy, że ktoś jest odciążony, to dowali mu się pracę kogoś innego, a tego innego zwolni :D
Tu chodzi o coś innego - zarząd miał (tak wnioskuję z wiadomości, nie wiem jak było na prawdę) przedstawiać nierzetelne informacje o stanie projektu (a jako spółka giełdowa powinien to robić rzetelnie, bo tylko wtedy inwestorzy są w stanie oceniać wartość spółki etc.).
A więc rozumiem wyglądało to tak (wg relacji), że projekt był w fatalnym stanie, nie rokował, był w piekle produkcyjnym i nikt nie wiedział, co z tego wyjdzie, a na zewnątrz zarząd informował inwestorów, że jest gitara, projekt się rozwija i tuż tuż premiera.
I po krótkim czasie projekt został skasowany.
Co innego, gdyby zarząd informował, że robimy projekt, jest we wstępnej fazie bla bla bla.
Szkoda, że zmiana dla daltonistów nie była dostępna wcześniej, bo ja nie potrafiłem wykorzystać potencjału Lune właśnie przez to, że (jako daltonista) miałem bardzo duże problemy z kolorami plam :D
Dobra wiadomość, oczywiście może być różnie, ale jest jakiś promyk nadziei, że jednak będzie faktycznie OK. Do kina idę tak czy owak, obym się nie zawiódł.
Rzadko gram równolegle w kilka gierek, ale jakoś teraz tak się ułożyło - zależnie na czym mogę grać i na co mam ochotę :)
Switch 2 - sporadycznie włączę sobie Mario Kart World;
XSX i ROG Ally - Crash Bandicoot 4;
ROG Ally i PC - Hellblade 1;
PC - Two Point Campus.
Jak to w końcu wszystko skończę to wracam do MSFS :)
Nie udało mi się zrobić dobrych frytek, zawsze do zjedzenia nadawało się 50%, 25% było surowych, a 25% spalonych :(
Airfryera nie wpisałem, bo to był prezent :D Tak samo grilla elektrycznego.
Airfyrera wykorzystujemy z żoną w sumie tylko do robienia pałek z kurczaka, ale już tylko do tego warto to kupić. Chyba najlepsze jakie w życiu jadłem :)
Nigdzie nie jest napisany model, udało mi się znaleźć coś praktycznie identycznego, pewnie ta sama fabryka w Chinach klepie:
A zapomniałem o moim niewypałowym growym klasyku, kupiłem za jakieś strasznie ciężkie (aż chciałoby się powiedzieć - spore...) dla mnie wtedy pieniądze Spore. Pograłem w to chwilę i rzuciłem w kąt :)
Z Łodzi? Proszę mnie nie obrażać, ja jestem warszawiak z dziada pra..., no dobra, może nie aż tak, ale mój dziadek walczył w powstaniu warszawskim, więc właściwie liczy się jako warszawiak!
Bardziej podejrzewam, że to nie ruskie tylko ja coś źle kliknąłem :)
Ja dostałem od teściów drona na gwiazdkę jakiś chiński wynalazek - słaba bateria, słaba jakość kamer etc. Oczywiście nie mam im za złe, że kupili taki "szajs", bo nigdy dronem nie latałem, nie było więc w ogóle wiadomo, czy mi się to w ogóle spodoba etc. To było na zasadzie "coś za małe pieniądze do odkrycia, czy mnie to pasjonuje".
I trochę tym polatałem i bardzo mi się podoba samo "dronowanie", bo wiadomo, sprzęt to chińczyk. Najbardziej wkurzająca jest bateria, bo trzyma tak do 15 minut (a potem parę h ładowania), ale koniec końców lata się ok.
Jak tego uda mi się rozwalić to sobie sprawię jakąś porządniejszą zabawkę :) Póki co rozwalanie słabo mi idzie, bo raz wleciał w drzewo (nie wiem w sumie co się stało, nagle straciłem nad nim kontrolę i poleciał prosto w drzewo...) i spadł z kilku metrów i nic mu się nie stało. Jakiś czas później chciałem przetestować "jak blisko budynku działki rodziców jestem w stanie przelecieć" no i okazało się, że jeszcze nie umiem jak blisko, dron wpadł w budynek i spadł z jakichś 2 metrów na ziemię. Nadal nic mu się nie stało :D
Rzeczywiście jako złą decyzję zakupową traktuję kupno Roomby, ale przez długi czas było na odwrót, uważałem, że to dobry zakupy. Koniec końców jednak jak porównałem z odkurzaniem Dysonem to wyszło, że to porażka :D Roomba powędrowała do siostry żony (i siostra żony, i Roomba są zadowolone).
Trochę żałuję też kupna gramofonu, ale tu przynajmniej cieszą mnie względy estetyczne (ładnie wygląda w salonie).
Jedną z rzeczy, którą traktuję jako "porażkę zakupową" był rower. Wszystko było z nim OK, tylko po prostu mi się nie podobał estetycznie. Bez sensu jednak było kupować nowy rower, bo stary jest nieładny :D Na szczęście teść rzucił kiedyś tak trochę żartem, że może bym mu sprzedał rower, bo jego stary już się rozpada. A ja tylko na to czekałem :D Sprzedałem mu za jakieś symboliczne pieniądze. Żona myśli, że chciałem pomóc teściowi, a ja po prostu szukałem pretekstu, żeby się tego roweru pozbyć.
Ostatnich lat to na pewno scyzoryk (noszę go zawsze ze sobą, aż dziw bierze ile człowieka spotyka sytuacji, gdzie nagle się okazuje, że scyzoryk się przyda), Dyson V15 Detect Absolute, nowy PC do gierek (jednak co klawiatura + myszka to klawiatura i myszka) oraz ROG Ally (do ogrywania na kanapie gierek, do których nie trzeba klawiatury i myszki).
Kindle Paperwhite nie wliczam "w ostatnich latach", bo różne Kindle mam od wielu lat :)
Ja to poważnie zastanawiam się, czy to nie objaw jakiegoś upośledzenia czy coś, bo gram tyle lat w gierki, a na padzie jak mam QTE to zawsze musze spojrzeć w guziki, a jak muszę coś zrobić "RT" to czasami zapominam i muszę obracać pada i zobaczyć, który guzik ma napisane RT :D Kiedyś tak nie miałem, a od paru lat jakbym był jakiś upośledzony...
Mutant --> Ja kiedyś umiałem, przeżyłem niezły szok, jak odpaliłem remaster THPS 2 i okazało się, że w grę, którą w pewnych fragmentach (początkowe kilka plansz) znałem na pamięć, nie umiem już grać. Pamiętałem, jak kiedyś bez problemu robiłem pewne rzeczy, a teraz nic, zero.
Strasznie mnie ciekawi co to się wydarzyło, ale kompletnie nie radzę sobie z tą grą :(
DOOM Eternal. Pierwszy raz przechodzilem na padzie i gra byla dla mnie wyzwaniem, musialem srogo kombinowac. Pare miesiecy pozniej odpalilem gre na PC i nie zrobila juz na mnie takiego wrazenia, bo byla (na tym samym poziomie trudnosci, domyslnym) duzo, duzo latwiejsza.
Inni już odpowiedzieli, ja tylko dodam, jak to wygląda u mnie - mam modem PLAY BOX NET router FTTH, który ustawiłem w tryb bridge i połączyłem go z routerem. Od routera odchodzą 2 kable, jeden idzie do salonu (był w "standardzie" dewelopera), drugi pociągnąłem na etapie wykańczania mieszkania (więc było łatwo, idzie przez podłogę) do gabinetu.
Po drugich stronach kabli stoją dwa switche, które rozdzielają internet do rzeczy w salonie i gabinecie. Do tego w salonie i gabinecie są AP do wifi (podłączone do switchy).
Ponieważ lubię się bawić takimi rzeczami to wszystko jest oparte o sprzęt Ubiquiti: router to Cloud Gateway Ultra, a switche to US-8-60W. Do tego AP to U7-PRO.
Tylko to wiadomo, swoje kosztowało, więc to tylko ma sens, jak lubisz się bawić i masz większy budżet :)
Specjalnie córkę wcześniej wygoniłem do złoba, żeby móc oglądać. Od dziecka się interesowałem kosmosem etc. więc to dla mnie duże wydarzenie i nutka zazdrości, że to nie ja :D
Ja na Switchu 2 wróćiłem (a raczej zacząłem od początku) Cyberpunka 2077 i po jakichś 20 godzinach zaczęło mi się podobać (teraz mam koło 30h). Nie jest to mój setting, nie jest to też mój styl gier (rpg akcji FPP), widzę bolączki tej gry, ale w końcu udało mi się wkręcić. Teraz już na pewno skończę, potrzebowałem 3 podejścia :D
Mało czego tak się nie spodziewałem, jak nie spodziewałem się przeczytać tytułu tego wątku :D
Mela Brooksa uwielbiam, ciekawe ile jakości tych starych filmów MS uda się zachować w kontynuacji.
A jeżeli się uda, to może Płonące Siodła 2? :D
Jeżeli chodzi o wygląd ogólny to jest bardzo dobrze, ekran na pewno mógłby być lepszy. Na plus szybkość działania, no ale nie wiem czy to jakieś wielkie osiągnięcie, że sklep sprawnie działa.
Póki co pograłem trochę w Mario Kart, ale za mało, żeby oceniać. Ściąga się Cyberpunk 2077, jak to przetestuje to będę mógł oceniać :)
Ja nadal jestem pesymista, nie wiem dlaczego sztab Trzaskowskiego sie cieszy. Wiadomo, ze wieksza jest szansa wygrania Trzaskowskiego, ale nadal jest szansa, ze wygral Nawrocki.
Nie wiem czy dobrze rozumiem, to co powinno być robione, nie powinno się Nawrockiego za to krytykować?
Ja nie patrzę w żadne sondaże, już się napatrzyłem na te przedwyborcze i do teraz mnie telepie :D
W niedzielę w ogóle nie wchodzę na żadne bazarki, nie przeglądam netu etc., będę czekał do tej 21, a potem pewnie nie spał w nocy, jak wyjdzie w exit poll na totalne żyletki.
Ja nie będę ukrywał, że
spoiler start
po pokonaniu Malarki trochę się już grą zmęczyłem, więc nie bawiłem się już w jakąś eksplorację, polatałem chwilę i poszedłem do Lumiere skończyć.
Minus jest taki, że wczoraj podchodziłem do Renoir już kilka razy i srogo mnie zlał :/
spoiler stop
Także pewnie po tym skończę grę, ale może kiedyś wrócę. Jednak to nie jest dla mnie łatwa gra przez mechanikę uników i parowania, muszę odpocząć :)
Ja też kończę Clair, zakładam, że jestem już na ostatnim bossie
spoiler start
czyli Renoir, a byłem święcie przekonany, że grę skończyłem po zabiciu Malarki :D Nawet żonie powiedziałem, że teraz już tylko epilog i wracam do świata żywych. A tu dalej gra się toczy :)
spoiler stop
Od wczoraj wróciły mi flashbacki z rządów PiS, myślałem, że jednak dłużej poczekam na jakąś formę ryzyka restytucji pisowców...
Nie to, że nie obawiałem się urealnienia sondaży (36% i bodaj 23% dla Nawrockiego wydawało mi się kompletnie nierealne) i głosowania w 1. turze na "pozostałych demokratów", ale szczerze powiem, nie spodziewałem się, że to będzie miało aż taką niekorzystną twarz.
Trochę uzupełniając moją pierwszą wiadomość - ja regularnie słucham listy przebojów Radia 357, udało mi się nawet w to wkręcić żonę. Trochę teraz to taki nasz piątkowy rytuał, że leci lista. Przynajmniej udało mi się doprowadzić do tego, że w piątkowy telewizor jest wyłączony, bo tego nie lubię :)
Nie to, że jesteśmy jakimiś psychofanami, jak do każdej listy/radia jest się do czego przyczepić, ale jako taki mainstreamowy przegląd nowej muzyki sprawdza się OK.
Ale ja ogólnie lubię radia, szczególnie te z audycjami autorskimi, gdzie jest jakiś ciekawy autor, który prezentuje mi muzykę wybraną przez niego. Czasami naturalnie dany odcinek audycji kompletnie dla mnie nie trafia, ale jednak można poszerzyć horyzonty, dowiedzieć się czegoś o danym artyście etc. Wolę to, niż bezoosobowe playlisty :)
Obie części Ori (chociaż moim zdaniem jedynka lepsza) oraz Prince of Persia: The Lost Crown.
Też nie wiedziałem, że lubię takie gry dopóki nie spróbowałem Ori w GP. Wciągnęło mnie niesamowicie, a co się naprzeklinałem to moje :D
Jedyny "minus" to backtracking, no ale jakby nie patrzeć, to jedna z esencji tych gier (ciężko, żeby było to inaczej skonstruowane).
Tak jak napisałeś, cały czas funkcjonują listy przebojów w radio - np.357 i Trójki.
Skończyłem właśnie CoD: BO6, wracam do Clair Obscure, ale na premierę DOOM-a na pewno rzucam wszystko w kąt i leci tylko DOOM. Nie mogę się doczekać.
Ja też się nie interesowałem, zobaczyłem oceny i poczytałem recki i już się robi preload :D
Ja nie czekałem, ale jakoś hype train mnie złapał i czekam :D
Wiem, że pogram parę godzin i tyle, ale kurde, czuję się te prawie 20 lat młodszy, jak też czekałem na Obliviona.
Eh, zdążyłem kupić :D No nic, muszę pamiętać, żeby książek o grach nie kupować po premierze od razu :)
Ja długo korzystałem z baterii akumulatorków, ale przerzuciłem się na akumulator - dla mnie akumulator wygodniejszy, raz na jakiś czas podpinam pada do ładowania nawet jak nie gram. Jak gram, to czasami idę zrobić herbatę etc. to podpinam do przygotowanego kabelka, żeby złapało trochę prądu.
Jako wielki fan Blizzarda (który z ciężkim sercem od lat obserwuje, jak studio z absolutnego topu spadło bardzo nisko) nie mogłem się powstrzymać i kupiłem, mimo, że mam co czytać. Jestem po kilku pierwszych rozdziałów i bardzo mi się podoba, zobaczymy, jak będzie dalej.
Nowa scena z drugiego trailera daje nadzieję, że jednak coś z tego będzie :) Nie wiem tylko czemu w obu trailerach dali tę jedną kiepską scenę, za to zamienili dwie dobre…
Jako wielki fan całej serii nie miałem dużych oczekiwań, po obejrzeniu trailera mam je jeszcze mniejsze.
Oczywiście nie ma co oceniać filmu po trailerze, ale jeżeli to ma być próbka tego, w którą stronę idzie film, to nie prognozuje to dobrze niestety.
Na razie pokaz Switcha 2 to trochę żart, nie mogłem się nie śmiać jak pokazywali jako wielki bajer gamechat i to na dodatek w abonamencie. I jeszcze na dodatek lagujący :D
Dla mnie to dobry kierunek by był, im więcej wszystkiego w jednym miejscu tym lepiej :) Jeszcze niech Sony kontynuuje wydawanie swoich gier ekskluzywnych na PC, to już w ogóle będzie raj dla gracza.
Jeszcze jakby znajdował karty graficzne w rozsądnych cenach to bym zrozumiał, a takto dziękuję, wiem, że muszę wymienić, ale nie mam zamiaru tyle wydać :D
Lepiej żeby ten "Windows pod handheldy" był faktem i żeby to zrobili dobrze, bo teraz Windows na taki Rog Ally to jednocześnie duża zaleta, ale i duża wada. Aż się prosi okroić Windowsa tylko pod gierki i zoptymalizować wszystko (wygląd, działanie etc.) pod handheldy.
Dzięki, tak właśnie podejrzewałem, że to prawie tylko serie by były. Tak czy inaczej, koniec końców kupiłem... "Wojnę i pokój" Tołstoja :D
A skończyło się tym, że zapomniałem zabrać Kindle ze sobą i przez cały wyjazd jechałem na "100 panoramicznych".
Ja jedynkę przeszedłem na normalnym (niektóre walki serio dały mi w kość), ale dwójkę z uwagi na mniej czasu na granie i ogólne znużenie tą gra pod koniec miałem już ustawioną na tryb fabularny na walki z bossami. bodaj jeden albo dwóch bossów, nie pamiętam. Fajna gra, ale dla mnie trochę przeciągnięta.
Potrzebuję Waszej pomocy, szukam na urlop książki fantasy, w jednym tomie (więc nie seria), epicka, długa i rozrywkowa :)
Rzadko czytam takie książki, a naszła mnie ochota, urlop to wydaje się idealny moment na coś takiego. Chodzi mi o coś w stylu cycate heroiny, wielkie miecze, smoki, bitwy, królowie etc.
Ktoś może coś polecić w tym temacie? :)
Rayman w open world! Splinter Cell jako GAAS! Na to czekaliśmy.
To powyżej to naturalnie żarcik, w UBI ktoś nie poczytał chyba o historii Sony i skupieniu się na grach-usługach...
No i elegancko, chociaż szczerze powiem nastawiałem się właśnie na to, że jest to "mniejsza" gra :) No trudno, trzeba będzie znaleźć więcej wolnych godzin.
Remake Ninja Gaiden II odpaliłem w ramach ciekawości, a zostałem i na pewno skończę :D
Kamera na początku mega irytująca, ale idzie się przyzwyczaić. Jak ktoś się odbił, to warto się przemóc :)
Niedostępność 5080 sprawiła, że jednak pożałowałem, że nie kupiłem od Qwerty Steam Decka :( Na osłodę trafiłem na promocję ROG Ally za 2000 zł, nawet KC:D2 działa :)
Liczę na te niskie wymagania, bo wsiadłem na hype train nie wiedząc nawet, czy mi na laptopie pójdzie :D
Na XSX z ciekawosci odpalilem remake Ninja Gaiden 2 i zauwazylem, ze potrzebuje takiej bezmyslnej szybkiej rozwalki.
Jaki slasher polecacie na Switcha? Myslalem nad Bayonetta, ale drogo, liczylem na cos w promocji :) Chyba, ze Bayonetta to sztos, to wtedy sie szarpne, pytanie ktora czesc najlepiej?
"Prezent" za tyle hajsu w postaci 25 letniej gry :D
Siłą nostalgii bym sobie sprawdził, bo do dzisiaj pamiętam jak oczekiwałem na premierę The Sims i jak tatę namawialiśmy, żeby nam kupił. Ale kurde, za tyle hajsu taka stara gra? Szanujmy się.
Mi bardzo pasowała konieczność "myślenia" w Eternalu, więc jeżeli tego będzie mniej, to będzie mi smutno, ale jak dostanę kapitalną rozwałkę to mi to nie będzie przeszkadzać :D Czekam z niecierpliwością.
Muszę w końcu ten 2016 sprawdzić, bo Eternal to sztos sztosów, a skoro podobno lepszy...
Qverty --> Jakby adam11$13 nie był zainteresowany Steam Deckiem, to ja wstępnie się zastanawiam (na zasadzie - nie powinienem tego robić, ale...) :)
Także nie chcę nikomu wchodzić w kolejkę, ale jakby nie było zainteresowania, to ja z chęcią dowiem się, za ile (jak nie chcesz tutaj, to mogę podać maila albo jakoś inaczej możemy się skontaktować).
Przecież to się nie wyklucza, ja nowego klocka też biorę na premierę :)
Kupiłbym też PS6, ale jak będzie tak brzydkie, jak PS5, to nie postawię tego w salonie, trzeba się szanować.
Ja zamawiam preorder :)
Myślę jeszcze czy w końcu nie złożyć gamingowego peceta na 5080, może uda się w całości zamknąć w 10-11k. Byłoby do MSFS2024 :)
Nigdy koniec końców nie wszedłem na poważniej w Discorda (oprócz tego, że mam konto i kiedyś się dodałem do GOL-a), o jakim Discordzie mówisz? Jakimś gry-online?
Może najwyższa pora tam zajrzeć jednak i zobaczyć co to ten cały Discord :D
Oby, bo biorę oczywiście na premierę :D
W sumie sprzęt w ogóle mnie nie ciekawi, jest mi kompletnie obojętne, ile to będzie miał flopsów etc., mnie interesują gry i jak szybko będziemy mogli je ograć :)
Jestem w pracy i nie mam jak dokładnie przeszukać internetu, jest jakiś Direct zaplanowany, cokolwiek? Czy trzeba wisieć na YT Nintendo i liczyć, że akurat się trafi? :D
Znaleźć więcej czasu na granie :)
Nie pamiętam kiedy ostatnio włączyłem Indianę Jonesa i MSFS2024, bo ciągle nie mam czasu...
Na razie z listy grałem tylko w The Thaumaturge i niestety uważam, że to mocny średniak. Na plus fajny setting, ale sam gameplay jest bardzo nużący, podobnie walki. Podczas gry czuję się, jakbym cały czas robił to samo, a odkrywanie zależności to kwestia spamowania PPM i szukania drogi do przedmiotu.
Poważnie zastanawiam się, czy skończyć (na razie przegrane mam 8h), bo z czego czytałem, dalej nie jest inaczej :(
Ja pewnie kupię nowy, bo drugiego pada (miał być dla żony) oddałem bratu, to jest dobra okazja, żeby mieć dobry powód, żeby kupić dobrego nowego pada :)
Tu w sumie nie ma co wychodzić, Wipler to stary pisowiec, niczego innego po nim się spodziewać nie można.
W sumie po całej Konfederacji też nie, z czysto politycznego punktu widzenia dobrze wiedzą, że ich jedyny potencjalny koalicjant to PiS. Nie jest wykluczone, że kiedyś w kolejnym sejmie większość miałaby taka koalicja (Boże uchowaj), więc nie walą w PiS, bo liczą na tę koalicję.
To, że jest to zupełnie sprzeczne z tym, co mówili (wywrócimy stolik, banda czworga etc.), w sumie nikogo obeznanego w polityce dziwić nie powinno. Co najwyżej dziwić może, że wyborcy się na to nabierają :)
Źródło to może nie top polskiego dziennikarstwa, ale podać dalej można:
Jeżeli to prawda, to już wyjątkowo głupia ucieczka. Rozumiem do Orbana się schować, ale do Hiszpanii? Oprócz ładnej pogody to z punktu widzenia ukrywania się zalet nie ma, wsadzą go do samolotu zanim się obejrzy :)
Niestety czasu na granie mam coraz mniej, nowego Indiane Jonesa odpaliłem ostatnio parę dni temu i nie mam kiedy wrócić. Granie w MSFS2024 musiałem zawiesić na kołku, bo czasu brak...
A chciałoby się jeszcze przejść znowu Wiedźmina 3, ograć w końcu Cyberpunka, Crusader's Kings 3, dokończyć dodatek do WOW-a...
Jeżeli faktycznie MS idzie w odstawienie fizycznych konsol to pozostaje tylko zapalić świeczkę.
Czasami serio zastanawia mnie, kto do cholery podejmuje pewne decyzje w korporacjach. Obserwowanie działań MS w kwestii nie tylko gier, ale też ogólnie np. Windowsa, czasami przyprawia o ból głowy. Serio oni myślą, że wszyscy chcą grać już teraz tylko w chmurze?
Nawet przyjmując, że odpowiedź na pytanie "czy ludzie będą chcieli grać w chmurze" jest na tak, to ja jestem, praktycznie pewny, że nawet jeżeli, to jeszcze nie.
Sam mam bardzo dobre łącze i dobre warunki, a gra nie jest tak komfortowa, jak na własnym sprzęcie. O ile jeszcze w takiego Hellblade to można pograć, o tyle dajmy na to w szybką strzelankę jak CoD to tego nie widzę.
Właśnie kompletnie nie rozumiem zachowania Romanowskiego, sam miałem wątpliwości co do sensowności aresztu po takim długim czasie (ale żeby nie było, jako adwokat wiem, że nie można nic formułować bez znajomości akt), ale teraz gość wręcz praktycznie przesądził, że areszt nie będzie szybko uchylony. A takto pewnie by poszedł na parę miesięcy do aresztu i w końcu by wyszedł (jak ksiądz salceson), dalej odpowiadałby z wolnej stopy.
Bo gość chyba nie wierzy, że uda mu się uciec i doczekać zmiany władzy. Gościa od Red is Bad ściągnęli z innego kontynentu, Kuczmierowski siedzi w areszcie w Anglii (ja już bym wolał, żeby mnie wsadzili do polskiego), oprócz Matczaka to chyba od dawna żaden "głośny" przypadek ucieczki nie był skuteczny. Przecież wiadomo, że prędzej czy później go złapią, to żaden wielki gangster.
Dla Rysława i UV kandydat do gry roku, mi to wystarczy za rekomendację :) Odpalam na premierę, MSFS2024 będzie musiał iść w kąt.
Miałem Roombę (bodajże i5) i sfrustrowany jej działaniem (w sumie mam te same spostrzeżenia, co Narmo, dodałbym jeszcze, że czasami nijak nie dawała się zagonić do niektórych pomieszczeń) wymieniłem na Dysona i to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Sprzątanie Dysonem to bajka, a Roomba nie dość, że czyściła średnio, to jeszcze wymagała przygotowań (fotele, kwiatki etc.).
Dawno nie przeczytałem czegoś politycznego stworzonego (najprawdopodobniej) przez PiS w całości, tym razem jednak wciągnęło mnie bez reszty. Wyborcza publikuje rzekomy raport dot. Karola Nawrockiego stworzony przez PiS:
https://static.im-g.pl/im/9/31509/m31509909,PREZENTACJA-2.pdf#S.embed_link-K.C-B.1-L.1.zw
Polecam poczytać.
A na marginesie, niezależnie czy "Nawrocki wiedział", to jak się czyta, jakie wyroki dostawali za różne akcje opisani ludzie to włos się jeży na głowie...
Nie wiem co oni traktują jako "niezawodność", ale może to, że da się grę włączyć. To faktycznie duży sukces jak na grę first party jednej z najbogatszych firm na świecie.
Poważnie myślę, czy nie rzucić gry w kąt i jednak nie poczekać do spatchowania, bo to co się czasami wyczynia to jakaś masakra. Najgorsze, że pewnie interfejsu nie zmienią, w związku z czym mapowanie przycisków to pewnie nadal będzie katorga, a gra z wielką przyjemnością wywala mi zapisane ustawienia :D
Ja pograłem parę h na padzie i zamówiłem zestaw Thrustmaster TCA Captain Pack X Airbus Edition (https://www.euro.com.pl/kontrolery-do-gier/thrustmaster-joystick-tca-captain-pack-x-airbus-edition.bhtml, co ciekawe, widzę zdrożał o 100 zł, ja kupiłem w niedzielę).
Niby można na padzie, ale to jak z bardziej symulacyjnymi samochodówkami - różnica jest kolosalna w odbiorze i zabawie. Na pewno nie trzeba od razu kupować takiego zestawu jak ja, ale zabawa w sterowanie przepustnicą i klikanie "prawdziwych" przełączników jest przednia :) Na klawiaturze nawet wolałem nie sprawdzać.
Zobaczyłem w GP "Metal Slug" i od razu pobrałem, dopiero potem doczytałem, że to turówka. Nie mówię, że to zła gra, bo nie grałem, ale liczyłem na grę z automatów :) To ofc nie jest wada, tak czy owak sprawdzę, ale zawiodłem się :(
Oczywiście obawiam się, że skończy się, że będzie stało w kącie, ale ja bodaj od ponad 20 lat (aż ciężko mi uwierzyć) mam tę samą kierownicę Logitecha (Logitech WingMan Formula Force GP) i pomimo tego, że zjechałem na niej wiele kilometrów (chociaż zawsze byłem beznadziejnym kierowcą, co potwierdzą uczestnicy GOL-owej ligi formuły 1, z którymi kiedyś jeździłem :D) wygląda, jakbym ją świeżo wyjął z pudełka.
Dla mnie od kiedy mam kierownicę granie na padzie w ścigałki to nieporozumienie, próbowałem w forzę, tę grę o jeżdżeniu w błocie i inne, i to jest dla mnie zero przyjemności. Liczę, że podobnie jest z lataniem :)
Także liczę na to, że po pierwsze mnie wciągnie na dłużej, a po drugie, że posłuży wiele lat.
Gram w XSX.
Powiedziałbym, że mocno średnio na jeża - czasami mi się wywala, potrafi się długo ładować (jak się wywali i nie ma game resume), a jak dzisiaj latałem po Warszawie to niektóre tekstury to była masakra. Podobnie jak poleciałem oglądać piramidy w Gizie.
Do tego jeszcze dochodzą nieprzetłumaczone (albo beznadziejnie przetłumaczone) kwestie i takie różnej maści durne błędy.
Ale jest coś w tej grze takiego, że nie myślę o niczym innym jak o tym, że będę sobie latał i się uczył :)
W kategorii kwestii "nie powinienem tego robić, ale uj" to ja właśnie zrobiłem coś, czego pewnie nie powinienem, ale czasami trzeba :D
Tak się wkręciłem w MSFS 2024, że zamówiłem Thrustmaster TCA Captain Pack X Airbus Edition (https://www.euro.com.pl/kontrolery-do-gier/thrustmaster-joystick-tca-captain-pack-x-airbus-edition.bhtml), odbiór jutro.
Już przy poprzedniej części musiałem ją skasować, żeby się nie wkręcić. Teraz już uznałem, że trudno, dam się wkręcić. I się wkręciłem. A że wiem, jaka jest różnica pomiędzy jeżdżeniem na padzie a jeżdżeniem na kierownicy, to uznałem, że pewnie podobnie jest z lataniem...
To jest dosyć smutne, trochę podobnie jak np. sprzedaż Prince of Persia: The Lost Crown. Fantastyczna gierka, ale się nie sprzedała, zespół został rozwiązany. Nawet pewnie jak się zwróciła, to widać, że korpo chcą wielkich sukcesów, a nie "opłacalnych" gier AA. Podobnie np. z wg mnie bardzo dobrą serią Mario Rabbids.
Efekt to niestety skupienie się na grach-usługach i wielkich AAA, a takie ciekawe mniejsze gry, pewnie będą powstawać w korpo coraz rzadziej...
Od lat intryguje mnie ta kwestia rozjezdzajacych zegarkow w sprzetach AGD. Nie mowie, zeby od razu mialy zegarki ustawiane w oparciu o sygnal radiowy, ale kurde, czyzby skonstruowanie zegarka elektronicznego faktycznie bylo trudniejsze, niz nam sie wydaje?
To można żyć bez quick resume? :D
Gram i na XSX i na Switchu, nie wyobrażam sobie teraz, że jak włączam grę w którą obecnie gram, to nie jestem od razu w tym samym miejscu, w którym zostawiłem. Zwłaszcza mowa o Switchu, gdzie potrafię wziąć konsolkę, pograć jak mi się woda na herbatę gotuje i odłożyć. A bez tej opcji to by mi się gra ledwo włączyła i zaraz bym musiał wyłączać :D
Ja czasami lubie brać udział we wspólnym odkrywaniu gry, zdarza mi się więc czasami wskoczyć do hype train i brać coś na premierę, ale od czasu Cyberpunka uważam z tym znacznie bardziej :D
Teraz kupiłem Zeldę i się nie zawiodłem, dodatek do WoW też brałem prawie od razu. Ale to specyficzne gry, gdzie faktycznie coś się wspólnie odkrywa (mechaniki Zeldy etc.). "Zwykłe" gry mogą czekać.
Może ktoś jest z Warszawy i chciałby tanio (50% ceny) kupić bilet na mecz Legia - Betis dzisiaj o 18:45? Rozchorowałem się dzisiaj i iść nie mogę, pytam po znajomych i znajomych znajomych i wszyscy albo mają bilet albo nie mogą iść, więc spróbuję też w wątku o piłce nożnej :)
I mały offtop:
mohenjodaro --> daj kolejną (i ew. kolejną, potem kolejną) szansę tej Zeldzie. Ja od BotW odpadłem dwa razy, raz na samym początku, potem gdzieś po kilkunastu godzinach. Ale za każdym razem zmuszałem się, żeby wrócić i w końcu (przymykając oko na pewne rozwiązania) doszedłem do wniosku, że to arcydzieło gamingu. Gra bardzo nieoczywista, idąca na przekór rozwiązaniom mainstreamowym, potrafiąca być wymagająca i niewybaczająca błędów, a jednocześnie, jeżeli zrozumiemy mechanizmy etc., to potrafi być niezwykle przyjemna. Szczerze polecam zmusić się po raz kolejny.
Ja juz gralem z 2-3 h (i wlasnie odpalam do dalszej gry :)) i na razie to bardzo przyjemna gra. Fajny jest koncept, ze to nie my walczymy (przynajmniej w wiekszosci przypadkow), tylko przywolywane przez nas stworki. Czasami trzeba poglowkowac, jak dobrac sie do skrzynki ze skarbem etc.
Na pewno nie zapowiada sie to na arcydzielo, ale wiadomo, ze to nie taki cel tej gry (to nie BotW). Na minus na pewno sposob zaprojektowania interfejsu, juz na tym etapie gry mam sporo elementow, ktore mozna przyzwac i czasami trzeba sie sporo naklikac, zeby dojsc do tego, ktory jest akurat potrzebny.
[edit]
Spojrzalem, gralem juz prawie 5 h.
Niezwyciężony ma kilka dosyć istotnych bolączek - poza łażeniem to innych aktywności praktycznie nie ma, a jak ktoś zna fabułę książki, to właściwie traci cały klimat tajemnicy. Podejrzewam, że gdybym nie znał fabuły książki to byłbym zaintrygowany, no ale niestety znam.
Ale przeszedłem i koniec końców bawiłem się dobrze, ale podejrzewam, że ktoś, dla kogo w grze jednak musi się chociaż coś dziać, byłby mocno znudzony.
Dam, tylko dzisiaj jest premiera nowej Zeldy także niestety raczej najpierw Zelda, a potem dalej Senua :)
Muszę też spróbować poleconego przez SULIKa Nobody Wants to Die. Sprawdzę też jaki walking sim jest uważany za najlepszy i też zagram. Chyba odkryłem zamiłowanie do tej niszy :)
Ostatnio sam się sobą zdziwiłem tym, że przyjemność sprawiało mi granie (chociaż to mocne słowo) w Niezwyciężonego, więc z ciekawości odpaliłem sobie Senua's Saga: Hellblade 2 i... kurde, tej grze można dużo zarzucić (banalne zagadki, korytarzowość, schematyczna walka), ale coś w niej jest, że nie mogłem się oderwać. Oprawa audiowizualna to mistrzostwo świata, bohaterka z którą można się zżyć etc. Niby większość czasu tylko klikałem na padzie "do przodu", ale bawiłem się super.
Aż jak tylko skończyłem to odpaliłem część pierwszą :) Nie wiem czemu tak głupio zrobiłem, że nie sprawdziłem od 1., tylko od razu 2.
Awantura o kasę to jeden z moich ulubionych teleturniejów, do dzisiaj pamiętam jak na obozie taekwondo ze znajomymi przez cały wyjazd namiętnie oglądaliśmy w sali telewizyjnej powtórki :D Fajny format, bo wymagający nie tylko wiedzy, ale też dobrej strategii i szczęścia. No i przez sam fakt, że w drużynie było kilka osób, to sam etap zastanawiania się był bardziej dynamiczny, niż np. w Milionerach (gdzie po prostu gość siedzi i myśli). Jak nie oglądam dużo tv, tak to z chęcią zobaczę :)
A co do powołanych Szalonych liczb to w ramach ciekawostki mogę napisać, że brałem w tym udział jako uczestnik :)
Ja gram na Samsung The Frame 65 cali (zmieściłby się jeszcze większy, ale już by totalnie zdominował ścianę - to kiedy żony nie ma) albo 27 calowym monitorze DELL seria U w gabinecie (nie pamiętam konkretnie modelu - to kiedy żona jest i nie muszę z nią oglądać głupot w salonie) albo na iPadzie Pro (stream z konsoli - to kiedy żona jest i muszę z nią oglądać jakieś głupoty w salonie). Dla mnie nigdy grafika nie była najważniejsza, więc mi to wystarcza, nie zwracam uwagi na jakieś niewiadomo jakiego bajery w wyświetlaczach.
Swoją drogą, nie wiem czy ktoś z was myślał o The Frame od Samsunga, ale to wyświetlanie obrazów to serio super bajer, z żoną nawet zaczęliśmy płacić abonament za te obrazy :D
Nie, ogólnie mam bardzo mało czasu na granie :( Trochę się boję, że mogłem nie trafić, bo np. kupiłem Super Mario RPG i w ogóle mnie nie wciągnęło, pograłem kilka godzin i zrezygnowałem, to nie gra dla mnie. Powinna to być nauczka, że może jednak lepiej poczekać parę miesięcy i kupić używkę. Ale tu już nie chciałem czekać :)
Muszę tylko znaleźć brakujące parę godzin na dokończenie Senua's Saga: Hellblade II i chociaż krótkie ogranie Frostpunka 2 przed Zeldą, tyle gier, a czasu nie ma :(
W ramach zachowań "nie powinienem tego robić, ale..." kupiłem w preorderze nową Zeldę. Nie wiem kompletnie czego się spodziewać, ale skoro to Zelda to nie mogłem się powstrzymać :P
Szkoda, że nie ma jakiegoś "Playstation 5 series S" za małe pieniądze, bo strasznie kusi mnie ten Astro Bot, ale "dużej" konsoli dla jednej gry nie będę kupował, i tak mam mało czasu na granie :(
Ja to zawsze podziwiam osoby, które wybierają telefonu po kolorach i nie używają etui. Ja etui kupuję praktycznie równolegle z telefonem (jak wcześniej jest telefon, to czekam aż przyjdzie etui korzystając ze starego), bo gdyby nie etui, to bym już pewnie z 20 razy rozwalił telefon.
Niestety jestem wyjątkowo nieporadny, rzeczy lecą mi z rąk, wyślizgują się etc., więc porządne etui to mus. A przez to nawet zapominam jakiego koloru mam telefon :D
Niby tylko 3 gry, ale 2 mnie wyjątkowo interesują (Frostpunk 2 i Ara). Szkoda tylko, że czasu na granie nie ma :/
Jeszcze więcej scen z Józefiną? Może gdyby wersja reżyserska polegała na mniejszej liczbie scen z Józefiną to bym się zainteresował, ale takto tylko jest dodatkowy powód, żeby nie obejrzeć :D
Jak to mówią, nie powinienem tego robić, ale ch... :D
Dawno nie grałem w WoW-a, ale dodatek kupiony, abonament opłacony, zobaczymy, czy nadal będę się bawił jak (z przerwami) od 20 lat.
Wydaje mi się, że będzie to Onyxia z World od Warcraft - to pierwszy prawdziwy boss w tej grze (zaczynałem od bety, mówimy o czasach samych początków WoW). Jak zaczynałem grę to był to taki mityczny cel, wszyscy słyszeli, że jest, że jest niezwykle trudna do pokonania, wymaga 40 graczy etc.
Do dzisiaj pamiętam pierwsze próby, a potem tę satysfakcję, jak po wielu próbach (po wielu dniach) gildii udało się ją pierwszy raz zabić. Mam do tego bossa sentyment :)
Ja parę dni temu byłem na konferencji dla prawników dotyczącej praktycznych aspektów wykorzystania sztucznej inteligencji w pracy prawnika. No i tam prelegenci mówią: stawianie własnego chata-GPT i uczenie go, nauka odpowiedniego promptowania, jakieś aplikacje, cuda na kiju etc.
Ja chciałem w pewnym momencie wstać i powiedzieć, że u mnie w kancelarii jakieś 99% ludzi przerasta podłączenie drugiego monitora do komputera (na zasadzie wsadzić wtyczki), a jak przejdą ten etap, to przerasta ich rozwiązanie problemu "na obu monitorach mam to samo". I oni mieliby stawiać chata-gpt? :D
To tak w kontekście klientów jako upośledzeni technicznie ludzie. Ja z doświadczeniem rozszerzam to na ogół społeczeństwa :)
Tak, zrobili dokładnie tak, jak zaprojektowane.
Projektantkę w sumie mogę polecić, to przyjaciółka mojej siostry i nie jest jakoś mocno doświadczona - ciężko mi więc też ew. przewidywać, jaka byłaby (w formie zachowania, dodawania jakichś rzeczy, poprawek etc. w kontekście rozliczeń) dla osoby, która byłaby osobą obcą.
Projektu nie robil architekt, tylko projektant wnetrz, ale tak, projekt byl. Ekipa dostala cala dokumentacje od projektantki - nie tylko wizualizacje, ale tez dokladne rysunki techniczne (sciany do wyburzenia/sciany do postawienia/gniazdk do przeniesienia etc). Ekipa wszystko dostala na tacy, z wymiarami etc.
Robią we 3 (szef + dwóch pracowników, ale pracują wszyscy, nie tak, że szef tylko bierze hajs :)).
Było wyburzenie ścian + stawianie od nowa w innych miejscach, dużo sufitów podwieszanych, przenosili wod-kan, kontakty, ledy, gładzili ściany, czyli wszystko, co napisałeś :) W łazience odpływ liniowy robili, w kilku miejscach kładli beton Jeger na ścianach. Do tego montowali drzwi ukryte, drzwi przesuwne, kładli podłogi, listwy etc.
Ogólnie oni mają założenie, że zostawiają mieszkanie praktycznie do wprowadzenia, więc nawet telewizor mi powiesili :) Osadzanie zlewu, umywalki, podłączanie zmywarki, pralki etc. Tylko indukcji nie podłączyli.
Kojarzę twoją historię, dlatego nie szukałem stolarza w Krakowie :D
U mnie "na szczęście" tylko zajęło mu to kilka miesięcy dłużej niż wynikało z umowy i nie do końca dokładnie wszystko zrobił, jakieś niedoróbki etc. To takie rzeczy z kategorii boli, ale da się z tym żyć. Część nawet poprawił. Jak przyszła ekipa wykończeniowa na wykończenie "po stolarzu" to poczuli krew (ale to chyba normalne wśród ekip, że krytykują inne) i pokazywali mi wszystkie niedoróbki. Części to bym nawet nie zauważył.
Na marginesie - no, i to rozumiem, nabrać zaliczek na 10 mln zł. Z takim hajsem to już można coś zrobić, a nie robią wałki na 30-50-100 tysięcy. Jak kraść to miliony, jak pieprzyć to księżniczki :D
Ja mam świetną ekipę do wykończeń, świeżo u mnie skończyli mieszkanie, robili też u dwójki moich znajomych.
Terminowi, profesjonalni, kontaktowi. Doradzają co ew. zrobić, zostawiają po sobie idealny porządek etc. Serio, nie wiedziałem, że można trafić tak dobrze. Tylko terminy mogą mieć długie, za to sama realizacja jest bardzo sprawna. Sami Polacy (nie to, że to coś zmienia, ale dla niektórych to istotne).
Mohenjodaro nie może polecić architekta, ja mogę nie polecić stolarza :D
Również prośba o maila czy coś, wyślę kontakt do gościa od wykończeń.
Zgodnie z zapowiedzia, poszedlem dzisiaj do sklepu i zgodnie z przewidywaniami, zlamalem sie :D
Ograniczenia iPada Pro coraz bardziej działają mi na nerwy, przypadkiem dzisiaj w Media Markt trafiłem na nowe MacBooki Air 13, chwilę poklikałem i baaaaaaardzo musiałem się powstrzymywać, żeby nie wyjść z jednym egzemplarzem i odstawić mojego iPada na półkę :)
Doceniam kompaktowość iPada (z klawiaturką), ale ograniczenia mnie frustrują, a jak potrzymałem tego Aira w dłoni, to wydawał się niewiele większy, a możliwości dużo większe.
Jutro idę się przejść do sklepu, chyba tym razem już się złamię :p
Od razu na myśl przyszły mi moje ulubione mounty z WOW, oba z inżynierii:
Turbo-Charged Flying Machine (https://www.wowhead.com/item=34061/turbo-charged-flying-machine)
Mekgineer's Chopper (https://www.wowhead.com/wotlk/item=44413/mekgineers-chopper)
Poprzez całą moją grę w WOW zdobyłem wiele mountów, ale i tak jestem wierny tym dwóm :)
Kurde, aż mnie naszło, żeby opłacić abonament...
Ja od dawna chciałbym sobie kupić taki motorek, ale jak żona się dowiedziała, to powiedziała, że nie ma bata, bo ja potrafię się połamać schodząc ze schodów czy doznać kontuzji przeciągając się w łóżku*, więc na motocyklu na pewno się zabiję :(
Gdyby nie to, że ma rację, to pewnie bym nie posłuchał. Ale skubana ma rację:/
* - to akurat niestety prawda, obydwa przypadki.
Muszę przyznać, że obawiałem się, że Monika Pawłowska ma jakiś kręgosłup i nie przyjmie tego mandatu.
Jak się jednak okazuje, moje obawy były niesłuszne. Nie powiem, mi imponuje, jednak trzeba wykazać się jakąś formą (źle rozumianej ofc) odwagi, żeby sprzeciwić się w PiS JarKaczowi :D
A tak poważnie to się nie dziwię, pewnie powiedziała Jarosławowi, że ma być biorące miejsce w europarlamencie, inaczej jej się to nie opłaca. Nie dostała, to pofrunęła do Sejmu, pensja może bez szału, ale jednak 4 lata :)
Ja podczas wykonywania misji w Głębinach (w której nie mamy mapy, nie pamiętam nazwy misji teraz z głowy niestety) zabłądziłem i wyszedłem z Głębin. Jak zginę, to gra spawnuje mnie przy drzewie nie w Głębinach, przez co muszę najpierw dotrzeć do Głębin, a potem eksplorować.
Robię to od paru godzin i nijak nie jestem w stanie przejść dalej. W końcu odpaliłem nawet filmik na YT, przejrzałem solucje, starałem się analizować mapę, ale nadal nie jestem w stanie zrozumieć, gdzie mam dalej iść i jak mam tam dotrzeć.
Poważnie rozważam zaczęcie gry od nowa albo wyrzucenie jej przez okno :D
Ciekawe czy WoW będzie w GP, a jeżeli tak, to na jakich zasadach. Jakaś dopłata? Ciekawe.
Ja dzisiaj zaczynam urlop, więc nie włączam przez kolejne dni żadnych wiadomości (w tym dot. pisowców), jakbym chciał sobie obejrzeć walki pawianów, to bym sobie włączył walki pawianów.
Trzeba trochę odpocząć od pisowców :)
Do dzisiaj nie mogę żonie wybaczyć, że zabroniła mi dalej licytować rok temu na wizytę w CDP, ale w tym roku na szczęście co chciałem udało mi się wylicytować (zestaw z Niezwyciężonego) :)
Ze nowy POP tak slabo sie sprzeda to sie nie spodziewalem… Krytycy chwala, demko zacheca do gry, a sprzedaz taka slaba?
Szkoda, podobnie jak z Mario Rabbids 2, super gierka, a sprzedaz slaba :(
Skonczy sie w koncu eksperymentowanie…
Duda nie ma uprawnień do skrócenia kadencji Sejmu, budżet dostał, nawet jak TK uzna go za niekonstytucyjny, to kadencja skrócona nie będzie.
Także jedyne co pisowcy mogą zyskać, to chaos (na pewno Polacy im za to podziękują) i podkładkę, że Kamiński i Wąsik są posłami (bo to pewnie będzie jedna z podstaw). Nic im to nie da, bo TK bada budżet w pełnym składzie, a tam się roi od dublerów, także każdy wie, co się z tym "wyrokiem" stanie.
Nawet jak w przyszłości (Boże uchowaj) PiS wróci do powiedzmy 40% poparcia, to drogi do skrócenia kadencji Sejmu bez Sejmu PiS nie ma. A wtedy może już nie będzie miało Andrzeja, także znowu nic im to nie da.
Także jedyne cele pisu i Dudy to chaos i odwet.
Ja po wielu latach korzystania w padach z akumulatorków wczoraj w końcu kupiłem dedykowany akumulator do pada od MS. Niestety posiadanie dziecka wiąże się z posiadaniem miliona zabawek, które wymagają miliona baterii, więc wszystkie moje zapasowe akumulatorki zostały wsadzone do zabawek.
Jak grałem w Hogwarts Legacy to spotkała mnie niemiła niespodzianka w postaci braku zapasowych akumulatorków i skończyło się rozkręcaniem zabawki :D
Z Twittera Tuska:
„Wawrzyk? Tak, teraz już kojarzę. Obajtek? Nie znam, pierwsze słyszę”.
Myślicie, że szykuje się dzisiaj jakieś spektakularne zatrzymanie? Tylko już po 6:00, to pewnie byłyby jakieś przecieki.
Ostatnio patrzyłem na 142 m2 na Kabatach w Warszawie w nowo budowanej inwestycji. 25 000 m2, cena 3,5 mln.
Także tego :D
Ciekawe jak długo będą szli w te zabezpieczenia TK i jak podejdą do nich sądy. Można zakładać po wpisach do KRS, że się póki co specjalnie nie przejmują.
Z czego widzę jutro rozpoznanie sprawy dot. likwidowania TVP (co jest dosyć zabawne, patrząc na terminy, jakie normalnie miał TK Przyłębskiej), wyrok już znamy, ciekawe co zrobią sądy.
Jestem właśnie na etapie ogrywania HL (kupiłem na premierę, ale przez Zeldę i BG3 nie miałem kiedy grać) i bawię się lepiej, niż przy Zeldzie. W moim top 3 postawiłbym po kolei BG3, HL i Zelde.
Czy to oznacza, że HL jest lepsze, niż Zelda? Obiektywnie nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie. Zelda to gra wybitna, HL nie (co najwyżej dobra/bardzo dobra), ale bawiłem się przy niej gorzej, niż przy HL. Więc subiektywnie stawiam HL wyżej :) Nie wiem, co takiego mnie w tej grze tak urzekło i wciągnęło, bo mechanicznie, fabularnie etc. jest się do czego przyczepić. A mimo to gram i nie mogę się oderwać.
To chyba kwestia wybitnego przeniesienia świata HP na realia gry. Bez tego to byłby średniak.
Tak swoja droga to jestem w szoku, ze Kaminski i Wasik nadal siedza.
Zakladalem, ze PiS bedzie gral w szopke „zatrzymuja parlamentarzystow”, krecil filmy jak ich Straz Marszalkowska wynosi z Sejmu, jak Policja bedzie przebijac sie przez poslow zeby zatrzymac Kaminskiego i Wasika.
Ale oni graja dalej w szopke „wiezniowie polityczni siedza”, a to juz jest kosztem Kaminskiego i Wasika. Ciekawe czy Kaminski i Wasik zgodzili sie, ze to bedzie ich kosztem i oni sie tak poswiecaja?
Wystarczylby jeden podpis Dudy, a jednak twardo tego nie robi. Oni sie az tak poswiecaja (Kaminski i Wasik) dla kolejnych w kolejce do procesow z PiS, ze wola siedziec, niz zeby doszlo do potwierdzenia, ze nie mozna ulaskawic na zapas?
Ze Barskiego w jakis sposob odwolaja to sie nie spodziewalem, ciekawe na ile to legitne co zrobili, a na ile naciagane :D
Ja właśnie czekam aż wrócę z konsolą do domu, bo u teściów jest taki g... net, że nie idzie ściągnąć dema.
Ale samą grę kupuję na Switcha, tylko tutaj czekam, aż mi brat odda :)
Zajarany jestem strasznie, jak demo mi się spodoba, to biorę preorder.
Wąsik to miał farta, że jemu wylosowali neosędziów :D
Kamiński, cóż, tym razem się nie udało. Że Duda w końcu ich ułaskawi to nie wątpię, ciekawe tylko ile jeszcze posiedzi.
Opcja z nieważnością wyborów mogła by być zastosowana przez PiS tylko w dwóch przypadkach - i) wiedzieliby, że kolejne wybory wygrają z samodzielną większością (ew. z Konfederacją), co wydaje się skrajnie mało prawdopodobne (po co im by to było, żeby uszczknąć np. 3 mandaty więcej?); ii) chcieliby podpalić Polskę, na zasadzie, że jedziemy na ścianę.
Czy to drugie jest realne? Powiedziałbym, że nawet pisiory nie są tak głupie, no ale...
Na marginesie - nikt tak na prawdę nie wie, jakie są skutki nieważności wyborów. Wracają starzy posłowie? Co z nowymi? Co z przyjętymi ustawami?
Kwestia "neosędziów" jest o tyle problematyczna (w sądownictwie powszechnym), że to w zdecydowanej większości są "normalni" sędziowie, którzy nie są "pisowskim" sędziami (tak jak są nominaci w TK, SN). Po prostu przez tyle lat nie było żadnej możliwości, żeby zostać zwykłym sędzią (czy awansować) nie idąc przez neoKRS i Dudę.
Zazdroszczę Wam, bo od wielu lat z uwagi na brak biurka i miejsca do pracy/grania (małe mieszkanie z żoną i córeczką, nie ma gdzie wstawić biurka w ogóle, nie mówiąc o tym, żeby przystawić krzesło jeszcze) nie mam takiego swojego "kącika" :(
W nowym mieszkaniu będzie już na szczęście oddzielny pokój na "gabinet do pracy" (hehehehehehe), ale niestety stolarz nadal robi meble, więc sobie jeszcze poczekam...
Zachowanie sędzi Manowskiej jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe, czego jak czego, ale kompetencji, doświadczenia orzeczniczego etc. nie sposób jej odmówić, ona od dawna była uważana za jeden z największych autorytetów-praktyków (i teoretyków, ma przecież habilitację) w dziedzinie procesu cywilnego.
A tu zachowuje się jak mgr Przyłębska. Przyłębska to chociaż nie ma wyjścia, bo bez JarKacza i TK byłaby nikim, ale ona?
Matecki, ale tutaj to nie działa, możesz sobie darować takie kocopoły. Lepiej rzuć siły troll kont na inne serwisy (ale tam też nie wróżę sukcesu).
W ramach spaceru po świątecznej Warszawie przeszliśmy się z żoną pod siedzibę TVP w centrum zobaczyć, jak to wygląda wszystko w praktyce.
Przy nieczynnym wejściu stało z 7 osób w wieku mocno emerytalnym, dwie panie śpiewały jakąś pieśń religijną. Policji 3 osoby. Do tego przechodzące osoby w takiej samej formie jak ja, czyli ciekawscy.
Sukcesu frekwencyjnego PiSowi nie wróżę, a tego typu akcje jednak muszą mieć wsparcie „ludu”. Tu jak widać nawet pisowcom nie bardzo chce się bronić telewizji.
Teraz czytam, że Wąsik i Kamiński mogą złożyć odwołanie do SN. A takie odwołania idą do neoizby SN, także można w ciemno obstawiać, jak rozstrzygną. Ciekawe co zrobi Hołownia.
Ja właśnie niestety zapieprz straszny, ale na jednym monitorze śledzę Wasze wpisy (i z innych źródeł), dzięki za te linki, nie muszę sam grzebać :)
Swoją drogą, myślicie, że w TK już jest wniosek o niekonstytucyjność utraty mandatu w przypadku prawomocnego wyroku sądu? :D
W PiS pewnie plują sobie w brodę, że dali Matyszkowicza (inna sprawa, że pewnie nikt inny nie chciał :D), jakby dali prawdziwego, twardego pisiora to by go wynosili :D
Bardzo dobra informacja z odwołaniem Kurskiego, nie miałem pojęcia, czy łatwo jest go odwołać, bardzo cieszy mnie, że PiS wsadził go na tak łatwo odwoływalne stanowisko :)
Wybitnie antypatyczna postać, to już chyba bardziej Ziobry byłoby mi żal.
Swoją drogą to jednak dobrze, że PiS do ostatniej chwili miał szansę wygrać. Gdyby już na parę miesięcy przed wyborami było pewne, że władzę oddadzą, to na pewno zrobiliby betonowanie totalne, w tym na pewno przywróciliby projekt zamrażający prezesa Orlenu na stołku.
Kaczynski srogo odklejony, jednak bardzo pocieszajace jest to, ze beton PiS nijak nie zrozumial, czemu wybory wygrali tak, ze przegrali :)
Nie powiem, ze mnie to nie cieszy, cale szczescie im gorzej dla PiS, tym lepiej dla Polski.
Ze starych gier to właśnie oba Baldury są takimi grami, które chciałbym kiedyś przejść. Kupiłem nawet 1 EE i spróbowałem, ale niestety gra odrzuciła mnie swoimi archaizmami. Co ciekawe jak gram w Tormenta to mnie to tak nie razi, ale to pewnie dlatego, że Tormenta grałem też przy premierze. BG 2 jest podobno nowocześniejsze, ale nie chcę grać w 2 bez 1.
Jestem prawie pewny, że już nigdy tych gier nie przejdę, nie tylko z uwagi na archaiczność 1, tylko po prostu brak czasu. Ledwo mi się udało wcisnąć BG3, a co dopiero jeszcze granie w 1 i 2.
Z nowszych - jestem właśnie na etapie czyszczenia mojej "kupki wstydu gier zakupionych". Diablo IV już skończyłem, teraz cisnę w Hogwarts Legacy (ale to jest klimatyczna gra), a na końcu czeka Cyberpunk 2077, do którego podchodziłem już dwa razy (na premierę i po next genowym patchu) i zawsze się odbijałem. Może teraz po patchu 2.0 mi się w końcu uda wkręcić :)
Niestety ja od dawna sceptycznie patrzę na głosy, że przejęcie mediów będzie proste. Mało co PiS tak dobrze zabezpieczył, jak właśnie media.
Naturalnie oni nie mają za grosz honoru, no ale kto by podejrzewał, że ktoś z PiS ma honor :D
Przezroczyste etui to w ogóle są w takich wersjach, że po jakimś czasie nie robią się jak papież w memach, bardziej żółte?
Żona zawsze kupował przezroczyste, różnych firm, zawsze kończyło się tak samo :)
Oczywiście. To, kto obecnie rządzi nie ma dla mnie znaczenia pod kątem patrzenia mu na ręce.
Czekam na pierwsze nagłówki o dymisji Obajtka, przejmowaniu TVPiS etc., ciekawe do której będziemy czekać.
Na TVP Info paskowy już się zwolnił? Nic o rządzie niemców? Tusk też jakiś taki mało czerwony.
U mnie w tym roku XSX był raczej ozdobą salonu, głównie grałem na PC i Switchu.
Z podsumowania MS wynika, że najwięcej grałem w Two Point Campus (54h) i Pentimenta (15h). Obie gry na PC. Na XSX najwięcej grałem w Hi-Fi RUSH (12h).
Ja cenię sobie Spigeny - niestety jestem jakiś upośledzony, bo telefon często mi wypada etc., więc dobry case to dla mnie mus. Miałem Spigena w 12, mam Spigena w 15 pro i oba telefony bez zniszczeń :)
Za wypalenie gaśnicą komuś w twarz powinny być zarzuty karne, mam nadzieję, że nie będą się z nim patyczkować w tym zakresie.
Eh, chyba mnie głosowanie złapie w samochodzie :/ A tak chciałem obejrzeć na żywo...
Włączyłem transmisję, a tu Hołownia mówi, że głos zabierze JarKacz.
Chyba tylko zakładkę z My Little Pony zamykałem szybciej jak mama wchodziła do pokoju :D
Na te 2 dni czekałem 8 lat, dzisiaj wjeżdża jakiś "ąę" szampan, który dostaliśmy z żoną na ślub. Czekał na dobrą okazję i dzisiaj ta okazja będzie :)
Na razie pograłem z godzinkę, największy problem miałem w tym, że zanim gra się zaczęła i w ogóle cokolwiek mogłem robić, to minęło dużo czasu. Jednak jak gram w takiego Baldur's Gate to jestem skłonny zaakceptować, że zanim wejdę w wir akcji, to minie dużo czasu. Ale jak odpalam taką grę, to jednak chciałbym coś zrobić szybciej, niż po długaśnym wstępie w formie filmu :)
Sama walka wydała mi się cholernie uproszczona w stosunku do Batmana. Na razie nic nie oceniam, za mało grałem, ale póki co miałem wrażenie, że to taki skrajnie biedny Batman. Obym się mylił, ale pewnie znikąd negatywne oceny się nie wzięły...
A do dzisiaj pamiętam jaki szok przeżyłem, jak odpaliłem demo Batmana: AA. W ogóle nie wiedziałem czego się po tej grze spodziewać, bo pamiętam nawet zapowiedź w CDA była enigmatyczna. A demo walnęło mnie niesamowicie, przechodziłem je wiele razy. Fenomenalna walka, batgadżety, fragmenty eliminacyjne. Jak kupiłem pełną wersję to okazało się, że jest nie tylko tak samo dobrze, ale nawet dużo dużo lepiej. B: AA to dla mnie jedna z najpełniejszych gier ever, tam wszystko dla mnie grało (nawet tak nielubiane przeze mnie znajdźki tu miały chyba najwięcej sensu), zagadki Riddlera to był sztos.
Samo AA przeszedłem kilka razy, dwójkę 2 razy, 3 raz. Wszystko to fenomenalne gry, ale B:AA to dla mnie najlepsza gra z trylogii i jedna z najlepszych ever.
[edit]
Pograłem jeszcze trochę i skasowałem, nie wiem, czułem się jakbym grał w jakieś "mamy Batmana w domu". Nie przepadam za tak szybkim rezygnowaniu z gier, ale skoro nie poczułem żadnej przyjemności, w necie wszędzie piszą, że to mocny średniak, to widać jednak jest to mocny średniak :)
Skończyłem Diablo IV, to wreszcie mogę spróbować Gotham Knights. Podobno średniak, ale jak jest GP to zagram, bo Batmany od Rocksteady to moje mocne TOP serii gier. Wiem, że to nie to samo, ale może chociaż trochę magii poczuję :)
Mnie to dziwi, że PiS pisząc te ustawę nie zabetonował członków tej komisji na jakieś 8 letnie kadencje z możliwością odwołania 9/10 bezwzględnej większości czy coś podobnego :D
Szanuję, ja uznałem, że nie mam ani czasu, ani zdolności, żeby robić Special World :) Zrobiłem bodaj 4 plansze i sobie darowałem, za trudne dla mnie.
Ja musiałem 3 tygodnie temu zamówić sprzęt AGD i telewizor do nowego mieszkania, teraz z ciekawości spojrzałem, telewizor 1000 zł tańszy :D
Akurat telewizora nie musiałem kupować (bo AGD potrzebował stolarz), ale uznałem, że już zamówię wszystko na raz to łatwiej mi będzie potem jak to przywiozą razem etc.
Eh, życie :D
Może to efekt dyrektywy Omnibus, nie można już tak łatwo wciskać promocji niby na wiele % mniej, skoro trzeba napisać obok ceny, że w ciągu 30 dni ten TV kosztował 3999 zł, w związku z czym ta przecena z 7000 zł na 4500 zł to wcale nie taki dobry deal :D
Zgadza się to, że jestem mężczyzną, mieszkam w Warszawie, lubię RPG (ale z tych trzech to jedynie można powiedzieć, że jestem fanem Wiedźmina, ale przeszedłem go raz :D), mam żonę i że rodzina jest najważniejsza i staram się z nią spędzać jak najwięcej czasu :)
Niestety nie jestem programistą w gamedev, a żałuje, to mogłaby akurat być prawda :D
O mnie nie ma żadnych informacji, ale w źródłach podał jakiś wątek z GOL, sprawdziłem, a tu ktoś mnie w 2011 roku szukał i mu nie odpowiedziałem :(
https://www.gry-online.pl/forum/xanat0s-potrzebny-od-zaraz/z6b28e32
Eh, szkoda, że już nie wiadomo kto to, bym pomógł po latach :(
Ja planuję grać w Diablo IV aż skończę - za żadne skarby nie mogę się wciągnąć, ale mój brat przeszedł całe i mówi, że jego wciągnęło, więc czekam na ten moment :D
W DII grałem bardzo dużo, tak samo w DIII, obie te gry mnie strasznie wciągnęły. Za to od DIV odrzuca mnie cały czas. Nie wiem o co chodzi, ale skoro brat mówi, że zachwyca, to może zachwyci :D
Miło się czyta takie fragmenty :)
- Trudno się oddaje władze - wzdycha jeden z moich rozmówców. Inny przywołuje aspekt psychologiczny. - Naprawdę przez osiem lat można się przyzwyczaić do auta z kierowcą, sekretariatu, obsługi. Weźmy na przykład Elżbietę Witek, która tyle lat była marszałkiem, sejmowa limuzyna jeździła do domu, teraz znów przesiądzie się do pociągu - śmieje się jeden z polityków PiS.
I wspomina jak przed laty Witek skarżyła się na warunki w pociągach. Chciała przedziału dla siebie. - Tak żebym ja miała przedział dla siebie, bo ja też pracuję przez ileś tam czasu. Komfort pracy też bym chciała (...), bo w tym wieku to już muszę nogi wyłożyć – brzydko mówiąc, bo siedzenie dziewięć godzin to już jest nie na moje (...), to może młoda osoba – mówiła dziennikarzom "Faktu", którzy podali się w rozmowie za pracownika kolei.
Tzn. żeby nie było, ja świetnie znam odpowiedź: Kaczyński jest już totalnie odklejony, a w PiS brakuje odważnych, żeby go odsunąć. Więc zachowanie PiS jest zrozumiałe, to Kaczyński chciał mówić i mówił, co chciał (i myślał).
Nie wierzę, żeby coraz liczniejsza grupa ludzi z PiS nie widziała, że Kaczyński pcha ich coraz bardziej w rejony odklejenia i że to droga donikąd (w rozumieniu: uzyskania szerszego poparcia, nie utrzymania betonu).
A mimo to nikt się nie wychyla. Jest to tym bardziej zastanawiające, że Kaczyński jest już po prostu stary i po prostu biologicznie w końcu będzie musiał spasować.
Oni celowo tego Kaczyńskiego wystawili, żeby nie wybrali Witek? Przecież teraz nikt jej nie poprze, nawet jakby uważał, że wypada, żeby to partie wskazywały swoich kandydatów na wicemarszałków i żeby to było akceptowane… :D
Dzięki.
Właśnie, Sea of Stars, słyszałem o tym same dobre informacje, dzięki!
[edit] Argh, jest w GamePass :/ Teraz trochę nie wiem co zrobić, chciałoby się nie płacić, jak mam GP, ale chciałem pograć na Switch :/
Warto kupić (jak wyjdzie) Super Mario RPG? Naszła mnie ochota na jakiś RPG w takim stylu, przypomniałem sobie, że wychodzi Mario. Kupować Mario czy jest coś innego wartego polecenia?
Ooo, Wartales miałem na liście "gier do obserwowania jak mocno stanieją", a tu GP, super :)
Ja zazwyczaj gram w tylko jedną grę, do tego jakieś gry w stylu FIFA na przerywnik. Problem mam taki, że dosyć szybko zapominam o co w grze chodziło, gdzie jestem i jak się steruje, dlatego staram się nie robić długich przerw.
Ostatnio zrobiłem dłuższą przerwę w Zelda: BotW i miałem problem, żeby wrócić. Koniec końców wszystko sobie przypomniałem, ale trochę na początku nie pamiętałem co i gdzie ja w ogóle robię i jak mam to robić. Podobnie miałem w SW: Fallen Order, trochę mi zajęło, żeby wrócić. Kiedyś po bardzo długiej przerwie wróciłem do Pillars of Eternity, tam to już pogubiłem się zupełnie i zrezygnowałem.
Najtrudniej mi wracać do WOW-a czy Diablo, co jakiś czas wracam na nowe dodatki czy coś i wtedy jestem jak dziecko we mgle, bo potrafi się zmienić mnóstwo rzeczy, w ekwipunku jakieś wagony itemów, nie wiem co przydatne, co nie etc. Ale mija trochę czasu i jakoś się udaje.
Jakąś zaletą takiego dajmy na to najnowszego Mario jest to, że tam nie ma czego zapomnieć i w czym się pogubić, jak ktoś grał w Mario na Pegasusie to i w nowym Mario wszystko będzie wiedział od razu :D
Odpowiem tylko na bonusowe, bo w robocie nie mam teraz czasu się rozpisywać:
Oraz jedno bonusowe do właścicieli SUVów mieszkających w miastach. Dlaczego? Próbowałem, ani to wygodne, ani tanie, ani bezpieczne ani dla nikogo korzystne. Rozumiem chęć posiadania wygodnego i większego auta, ale 10x bardziej wolałbym e-klasę, superba, A6 czy Mirai'a itd. niż jakiegokolwiek SUVa.
U mnie była specyficzna sytuacja - sam nie chciałem SUV. Niestety żona, jak to żona, że musi być SUV. Żony to może i bym nie posłuchał, ale moich dwóch wspólników (jeden jeździ teraz Defenderem wielkości małego autobusu, drugi X5) powiedzieli, że samochód to tylko SUV i że wspólnie ustalili, że dostanę znaczną kwotę miesięcznie więcej, tylko mam wziąć SUV :D
Nie powiem, aspekt finansowy przeważył i wziąłem XC60. Nie to, że to złe auto, bo jest super, ale SUV mi właśnie nigdy nie był potrzebny.