W sumie to Owsiak powinien, na chłopski rozum, być zagorzałym braunistą a minimum korwinistą.
Dlaczego? Już Wam tłumaczę.
Jedynie oni chcą się wziąć radykalnie za zwiększenie dzietności. Reszta partii ma w głębokim poważaniu ilu Polaków będzie w przyszłości. Owsiak zbiera na dzieci. Na kogo będzie zbierał w przyszłości jak się dzieci nie będą rodzić...
PSL to niech lepiej do sejmu nie wchodzi. To chyba jedyna partia która dogada się z każdym byle synekurki w ministerstwie rolnictwa itp. się zgadzały.
Poziom buractwa level hard. Salah Tahlak musiał się w jakimś januszeksie szkolić bo obraził praktycznie wszystkich dookoła.
Po takich wypowiedziach raczej nie powinien liczyć, że się w przyszłości dwie panie pojawią na jego turnieju. Zamiast życzyć im powrotu do najlepszej formy i zaprosić na przyszły rok, to się facet zachował jak jakiś regionalny watażka. Dobrze, że im dżihadem nie zagroził. Co za pajac.
chciałem go podwiesić bo nie widzę go na stronie głównej mimo, że kat. Rozmawiamy mam zaznaczoną.
Abstrahując od bardzo wysokiej formy Kazaszki, która próbuje odebrać Polce drugie miejsce w rankingu WTA, główny wniosek brzmiał: Świątek sama odbiera sobie największe atuty, niejako sabotując swoją grę.
W trakcie Australian Open gra Igi Świątek była przez polskich, jak i zagranicznych ekspertów tenisowych oceniana bez entuzjazmu. Barbara Schett na antenie Eurosportu otwarcie powiedziała, że nasza zawodniczka musi zacząć dodawać do swojego gry nowe elementy, bo zatrzymała się w tenisowej ewolucji i na lepsze rywalki przestało to wystarczać.
Iga Świątek nie wygrywa z rywalkami z TOP 10 rankingu WTA. Oto dlaczego
Bilans meczów Igi z najlepszą dziesiątką rankingu WTA jest tu najlepszym dowodem. Polka być może uczy się nowych rzeczy na treningach, ale w Melbourne nie testowała ich w warunkach meczowych, nawet w pierwszych rundach, z przeciętnymi rywalkami, gdy całkowicie dominowała.
Uwaga numer dwa: przy poważniejszym zagrożeniu ze strony rywalki, Iga od miesięcy zmienia się w pięściarza, który choć prowadzi na punkty, to nie szuka taktycznego zwycięstwa, tylko jednego nokautującego ciosu. To właśnie uwypuklili analitycy z "Tennis Inside Numbers".
Przypomnijmy, że z Rybakiną Iga nieznacznie przegrała pierwszego seta 5:7 i trener Fissette przekonywał, by nie spieszyła się z uderzeniami, bo ma dużo czasu. Wszystko było otwarte.
"Pomimo nawoływań ze strony Wima Fisette'a, by cofnąć się krok w tył, Świątek postanowiła odbudować swój dobry początek meczu na returnie, utrzymując agresywne nastawienie i wysokie ustawienie przy drugim serwisie Rybakiny. Jedynym rezultatem była seria błędów, aż siedmiu przy drugim serwisie" — czytamy w "Tennis Inside Numbers".
Autorzy zauważają, że to pokazuje wielką i niezrozumianą zmianę w naturze Świątek, która największe sukcesy osiągała, grając "z kontrataku". Teraz — w trudnych momentach — chce za wszelką cenę przejąć inicjatywę i uderzać mocniej niż rywalka. Niepotrzebnie.
W meczu z Rybakiną Świątek wygrała 5 z 6 najdłuższych wymian i 9 z 14 tych, które przekroczyły dystans 7 uderzeń piłki. Czemu więc sama neutralizuje swój wielki atut, bycia jedną z najlepszych atletek, jakie widział tenis?
To pytanie od miesięcy pozostaje bez odpowiedzi. "Na ten moment Świątek jest w pułapce między perfekcjonizmem, jej naturalnym stylem zbliżonym do Rafy Nadala i tą agresją, którą nasiąkła później. Poszukiwanie złotego środka spowodowało wielki kryzys wyników z elitą światowego tenisa i może również być największym wyzwaniem 2026 r." — czytamy na koniec analizy "Tennis Inside Numbers".
Od porażki z Rybakiną minęło trzynaście dni. Na konferencji w Dosze Świątek z detalami opowiadała o poprawkach w serwisie i tym, jak próbowali z Wimem Fissettem tę krótką przerwę wykorzystać. Mówię więc: "sprawdzam", choć oczywiście mecz z Tjen możemy co najwyżej traktować jako egzamin mocno przedwstępny.
W pierwszym secie notowana na 46. miejscu rankingu WTA rywalka ugrała zaledwie osiem punktów i był to pokaz mądrej gry Świątek. Właśnie, mądrej, a nie szybkiej.
Po pierwsze — Polka nie skracała wymian. Odbijała spokojnie, długo, nawet jeśli już po drugim uderzeniu rywalki miała dużą przewagę pozycyjną. Dalej męczyła Tjen, ganiając ją po korcie.
Po drugie — gdy już szukała kończącego uderzenia, to było to na 90 procent siły i precyzji. Bez polowania na linię, z solidnym marginesem błędu. Świetny przykład takiej wymiany mieliśmy przy 4:0 i 15-15 w gemie. Polka spokojnie mogła atakować wcześnie, wybrała jednak budowanie akcji i forhend z dużą rotacją.
Po trzecie — było kilka ataków na siatkę, absolutnie nieprzypadkowych, poprzedzonych uderzeniami, która mają na celu zdobycie tej pozycji. Wszystkie te akcje zakończyły się punktem dla Świątek.
Nic dziwnego, że komentujący mecz w Canal Plus Dawid Celt był zbudowany. "Fundament gry Igi zawsze będzie ten sam, ale delikatnych zmian warto czasami poszukać" — mówił.
Przetestowanie tych zmian w meczach pierwszej rundy jest dużą zmianą. Idze Świątek potrzebną "na wczoraj". Dość powiedzieć, że Aryna Sabalenka w pierwszym meczu na Australian Open szła do siatki... 22 razy. Nie po to, by powtarzać to z najlepszymi. Nie, w takich meczach chodzi wyłącznie o kilka momentów zaskoczenia. Trzeba jednak mieć czym zaskoczyć.
W drugim secie meczu z Tjen tak różowo już nie było. Wstrzymałbym się jednak z tezą, że wróciła "elektryczna" Iga Świątek. Liczby mogą wskazywać, że wynikało to z jednego założenia Wima Fissette'a.
W pierwszej partii Świątek serwowała bezpiecznie. Bez podwójnych błędów serwisowych, ale i bez asów. W drugiej zaczęła szukać bardziej agresywnego podania i innych kierunków — skutkiem dwa podwójne błędy, ale i cztery asy. Skutkiem też utrata własnego serwisu już w pierwszym gemie. Mogło to jednak być założenie "treningowe", skoro pierwszy set poszedł tak gładko.
To wyraźnie dodało Indonezyjce animuszu, a Polka na kilkanaście minut wezwała niestety na pomoc swoje "demony". W wymianach zaczęła się spieszyć, podnosić siłę i ryzyko uderzeń. Za tym musiały pójść błędy.
W pierwszym secie tych niewymuszonych popełniła zaledwie cztery, w drugim już dwanaście. Trzy razy więcej. Przestała też szukać zmienności w grze.
Ważne jednak, że w decydującym momencie meczu — w gemie przy 4:3 i serwisie rywalki — Świątek po prostu zwiększyła margines i pokazała to, w czym jest absolutnie najlepsza na świecie. Przebijanie nawet z najtrudniejszych pozycji i czekanie na błąd po drugiej stronie siatki. Doczekała się.
6:0, 6:3 z Janice Tjen nie jest żadnym wyznacznikiem potencjału Świątek w tym turnieju. Mam jednak nadzieję, że sama tego nie szukała. Że w tym momencie szuka zupełnie czego innego.
Tydzień w Katarze jest uznawany za jeden z trudniejszych momentów sezonu, krótko po wycieńczającym szlemie w Australii. Dlatego omija to miejsce Aryna Sabalenka, dlatego szybko odpadła Amanda Anisimowa, dlatego we wtorek pożegnała się z Dohą Coco Gauff.
Świątek to miejsce uwielbia. Ma też bardzo wygodną na początku drabinkę, w zasadzie aż do półfinału, gdzie czekać może w najgorszym wypadku Elina Switolina. Chciałbym, by umiała te mecze wykorzystać, nie na "zmiatanie" rywalek z kortu — bo to jej nie rozwinie — tylko na konsekwentną pracę ze swoim sztabem trenerskim.
Oby to był moment zwrotny ostatnich kilku miesięcy. Nawet jeśli nie przyniesie pucharu i ostatecznej wygranej. Po wtorku jestem ostrożnym optymistą.
Wolałem wkleić większość artykułu (onet premium). Nic odkrywczego, my tu o tym piszemy od dawna - największym zagrożeniem dla Igi jest Iga. Spokojnie moglibyśmy pisać takie teksty a uważam, że i lepsze. Długie myślniki wskazują na pomoc AI w pisaniu.
Poprawiła się ale też Daria się zmęczyła. ...Nie każda jej przeciwniczka będzie tak słabła.
Ale piach gra Iga z Darią. :(
Oglądania nie ułatwia komentator na Canalii+. Robiłem sobie obiad, stałem tyłem do TV i nie mogłem po komentowaniu wykminić która zdobyła punkt. Miejscami nawet Daria cieszyła się większą aprobatą.
To jest fascynujące. Każda nacja kibicuje swojemu* a u nas odwrotnie - albo obiektywizm a również zdarza się, że przeciwko Idze.
* brytole wręcz obrażają przeciwnika, czego akurat nie popieram. To jest mega słabe.
Znam taką jedną: https://www.youtube.com/watch?v=a3ZGGIdpfEM
jedna z nielicznych reklam którą chętnie oglądałem
Włączyłem tv, a tam staruszek prowadzi 1:0 w setach. Ale później wszystko wróciło do normy.
Finał pań jednak więcej emocji dostarczył.
Witam ludzi na grupie.
Chciałbym zacząć temat, niektórzy będą go super wspominać ale może też są tacy co wolą nie wracać do tamtych lat. Ostatnio widzę, że dużo ludzi wraca do tzw. nostalgii i lat 90, 2000 oraz wspominają cały okres szkoły, przyjaciół itp.
Droga grupo, jak ogólnie wspominacie tamte lata? Czy jakbyście mogli cofnąć się w tamte dni, to do jakiego momentu lub jakiego okresu? Zauważyłem też, że są ludzie którzy zaczynają wspominać swoją studniówkę i jestem ciekaw. Czy utrzymujecie z kimś kontakt, czy po prostu wszyscy poszli w swoją stronę? Może było tak, że się mijaliście na ulicy i się nie poznawaliście lub druga strona udawała, że was nie poznaje.
Dodajmy również czasy szkolne, jak ogólnie je wspominacie? Czy też kogoś pamiętacie, czy utrzymujecie kontakt, czy poszło wszystko w diabły? No i najważniejsza rzecz przyjaciele, przyjaciółki. Czy macie kogoś takiego z tamtych lat lub ewentualnie obecnych czasów i czy zdarza wam się wspominać te osoby dobrze lub źle, również tzw. kolegów, koleżanki? Wiadomo jak wracać w przeszłość to już wracać z tupetem. Jak wspominacie filmy, seriale z tamtych lat? Czy były lepsze i miały to coś w sobie, czy są lepsze obecne? :)
Zapraszam do dyskusji.
- Laguna, no co ten Sinner?
- Sinner? Nerwy go zjadły. Ty to kto wygra tego szlema?
- No jak to kto. Alcaraz
Błaszczak, koniec towaru od Karola! Tyle razy było mówione żeby nie dawać w dziąsła więcej jak trzy na raz. A ty żeś tego nakitował więcej niż dentysta wacików przed wyrwaniem ósemki.
I to, że wyplujesz w ubikacji przed wywiadem to nie znaczy że przestaje działać.
Meczu nie śledziłem, ponoc Iga miala wywalone na sugestie trenera?
Też czytałem, że miała wywalone. Czasami się zastanawiam czy nie słyszy, czy nie chce bo jest uparta.
....hehehe, też osobiście nie liczyłem, że wygra z Rybakiną. Powiem inaczej - musiałby się wydarzyć cud, nie wydarzył się.
Za to Djoković - jaki to jest pierdo...ny fartuch. Wszystko farci. Już chyba starczy mu tych walkowerów. ...No nie lubię szura i co mam na to poradzić.
Amanda z Igą mogą już iść razem na kawę, pizzę czy co tam lubią. ;)
Na razie pogrom w ćwiećfinałach. Nie ma już numeru 2,3 i 4. Ale nie wiem czy zauważyliście, że na tym etapie nie ma już żadnej niespodzianki - są same rozstawione. Ustabilizowała nam się czołówka. U mężczyzn to samo.
S3ns_N0t_F0und - Nie mam za co nie lubić Gauff.
Szkoda, że nie mogłem ogladać meczu Gauff ze Svitoliną. Jeśli jest prawdą to co piszecie, to Gauff jest tu klinicznym przykładem tej samej choroby na którą cierpi też Iga. - Pośpiech
Ostatnio Rybakinę ogrywa seriami. Ale jestem też realistą i fajnie jak Iga wygra ale jak przegra to nie będę zdziwiony. Nie wiadomo czego się teraz po Idze spodziewać.
Gry a nasilenie lęku - to chyba pierwszy Alien vs Predator. W pierwszego obcego wywaliłem ze strachu cały magazynek i nie trafiłem.
PS. A z drugiej strony debilny format prowadzenia wywiadu kiedy gość prowadzi. Jakby mało było rozpraszaczy uwagi na drodze.
Z jakiej kur.. racji dajecie wóz!? Ile razy tłumaczyłem!
W Warszawie było srogo chociaż z tego co czytałem do Poznania sporo brakowało. Zrobiłem jeden krok po kostce downa, bardziej ślizg, po czym zszedłem na osiedlową uliczkę (tam czymś było posypane na szczęście).
Ale Tusk rzeczywiście nie ma wyczucia prospołecznego. PO nadal jest partią "elit". Widać przegrana Trzaskowskiego nadal ich nic nie nauczyła.
...I to dwukrotna przegrana.
Nie widzę wariantu w którym by wyszli ze swojej bańki. Wyjeżdżają samochodami z podziemnych parkingów, jadą do pracy parkując na firmowym parkingu. Wieczorem do domciu. ;)
Uśmiechać się brygada. ;)
https://youtu.be/8YmXAXAduNk?list=RDGMEM8h-ASY4B42jYeBhBnqb3-w
Ależ to na żywo musi mieć walnięcie. Tego instrumentu słucha się całym ciałem. Żadne głośniki tego nie przekażą.
A tak na serio. Należy spacerować po wygodnych ścieżkach które się nie kończą. No i nie ciorać buciorami bo rzeczywiście wtedy można się potknąć. :D
Las paradoksalnie najlepszy do uspokojenia jest zimą, kiedy jest pusto i cicho. Właśnie ta cisza jest najlepsza. Od wiosny do jesieni można też nad rzekę. Patrzenie na rzekę też uspokaja. Ważne aby nie było słychać samochodów itp.
Hurkacz jednak w szlemy nie umi. Odwrotnie do Igi. Kiedy ta męczy się we wcześniejszych spotkaniach to jakoś ze szlemów wyciska maksa.
Hubi wcześniej wygrywa a na szlemie się blokuje.
Szkoda tylko, że nie śpiewa po włosku. Wiem, że aby zrobić karierę światową trzeba śpiewać po angielsku. Maneskin też był dobry dopóki nie przeszli na inglisz. Później się stali jednym z 10000 zespołów.
Przynajmniej chwila ciszy będzie. Jak nie quady to crossowce albo skutery śnieżne. Na wodzie też skutery i motorówki.
Jak się mieszka w dużym mieście i chce się gdzie pobyć w ciszy to w zasadzie nie ma gdzie.
FB to ściek pierwszego sortu. Współczuję osobom którzy są od niego uzależnieni. To jest jak koprofilia.
Niech pada ten śnieg dalej. Jest tak dramatycznie niski stan wód, że może nawet to co teraz jest nie wystarczyć na jakieś sensowne odtworzenie zasobów wodnych.
Żeby z taką zaciętością walczyć na przykład o czyste powietrze albo rzeki to ten kraj by był naprawdę piękny.
Można przywyknąć, wszystko to wina Tuska. Nawet tak srogiej zimy za pisu nie było. Wszystkie plagi biblijne spadają.
A już na poważnie. To był szok jak łatwo można zniszczyć coś co przez lata było "perłą w koronie". Aby mieć pełny obraz należałoby się spytać Marka Szewczyka. Jak go ktoś nie kojarzy to po odwiedzeniu strony https://hipologika.pl/modules/news/ na pewno sobie przypomni.
Wreszcie, a powiedziałem sobie - jak nie będzie dziś wątku to zakładam.
Piosenka przewodnia na ten rok: https://www.youtube.com/watch?v=B_HSa1dEL9s
Fasten your seat belts. It's gonna be a bumpy ride.
Hehehe... nie można było zapytać prościej: Jakie jest prawdopodobieństwo porwania przez USA naszego prezydenta jeśli konfa zdobędzie władzę i przyłączymy się do ruskich?
Odpowiedź brzmi: otóż niewielkie wręcz minimalne. Trump lubi Putina a to z kim w sojuszu będzie nasz kraj w ogóle go nie interesuje

Dziś trochę lżejszy format. Pewnie już większość z was widziała to zdjęcie. Mało kto pewnie zauważył, że w drużynie pisów pojawił się "Mud Wizard". Nie wiem skąd oni go wytrzasnęli ale to potężny zawodnik. Na szczęście do wiosennych roztopów jego skille są mocno ograniczone.
- Zamówione, przywiezione! Same dorodne sztuki, jeszcze dzisiaj rano rosły w Łazienkach, bez korzeni, łatwiej takie wkopać, z tydzień postoją.
Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł aby w ramach budżetów jednostek samorządu funkcjonowały zespoły non profit które by odpowiadały za budowę mieszkań, organizację przestrzeni publicznej. To by ograniczało nieprzemyślany rozrost miast. Do tego potrzeba tylko uczciwości. Chyba trudno o ten zasób w dzisiejszym świecie.
https://www.youtube.com/watch?v=R7qT-C-0ajI
Anglicy zrzucili już eurokołchozowe jarzmo ucisku mas pracujących.
Obejrzałem praktycznie całą rozmowę. Chciałbym się skoncentrować na obrazie sytuacyjnym jaki mi się wyłania.
Trump chce dealu z Rosją aby odciągnąć ją od Chin. W tym celu chce sprzedać Ukrainę, nas, państwa bałtyckie i generalnie wszystko o co poprosi Putin. Na arenie Europy środkowo wschodniej chce mieć wyczyszczone bo czeka go konfrontacja z Chinami której nie wygra jeśli Chiny będą razem z Rosją.
W interesie naszym i państw nadbałtyckich jest by do tego niedopuścić. Dalej być gotowym lokalnie na najgorsze. Dlatego trzeba konsolidować i wdrażać sojusz północny - Polska, Szwecja, Finlandia, Dania, Norwegia, kraje bałtyckie + Ukraina.
Generalnie to jest dyskusja do innego wątku.
Na pewno, wszystko co zabrania wyrażać szeroko pojętą wolność w tym też zakaz jazdy smrodzącym na niebiesko kopciem 1.9 TDI jest poronione.
Naszej prawicy to się teraz normalnie zwoje przepalą taki będą mieli mindfuck. Jak oni to wszystko pogodzą: korzystna dla Polski decyzja Brukseli na wniosek Niemiec i naszego rządu z jednoczesną ochroną tak znienawidzonej przez nich gospodarki Niemiec przy jednoczesnym ograniczeniu wolnego rynku (czyli dumpingowego dotowania chińskiej produkcji przez tamtejszy rząd - ale ciiiiicho bo oni tego nie wiedzą).
Teraz już będziecie wiedzieć dlaczego brakuje kasy w budżecie. A to tylko lokalnie.
Panowie, widzę jak jest. Narracja ostatnimi dniami nie jest dla nas (mówię o UE) korzystna. Może się wydawać, że USA, Rosja i Chiny chcą zawrzeć przymierze aby rozwalić Europę. Ale nie dajmy się ponieść emocjom i wciągnąć w tę tiktokeryzację. To, że pomarańczowy wypuścił broszurę o strategii nie znaczy jeszcze, że będzie ją bezproblemowo wdrażał w życie. On też tam ma środowiska sobie nieprzychylne. Nie patrzmy na to w perspektywie dwóch lat.
Póki co wiadomo tylko tyle, że nie wiadomo co będzie za tydzień np. czy chinole nie zaczną inwazji na Tajwan.
Trump ma to do siebie, że zmienia zdanie co 15 minut.
To, że mamy teraz "czas dyktatorów" i pomarańczowemu marzy się własna dyktatura nie znaczy, że ją będzie miał.
Polacy potrafią! Jednak jesteśmy najlepsi. Husaria!! Jest moc!!
spoiler start
w truciu siebie i środowiska w którym żyjemy
spoiler stop
Zawsze się zastanawiałem, po co ludzie w ksywce umieszczają cyferki, czy jest to ich wiek, IQ, czy jeszcze coś innego.
- Nie wiem, choć się domyślam.
Nie rozumiem tego. Świadomie kopcić wiedząc, że jest to szkodliwe. Czy ludzie rzeczywiście są tak biedni, że nie stać ich na wymianę pieca?
https://www.infor.pl/twoje-pieniadze/swiadczenia/7329577,koniec-kopciuchow-od-1-stycznia-2026-roku-calkowity-zakaz-palenia-w-piecu-inaczej-grozi-mandat-500-zl-a-nawet-grzywna-5000-zl.html
Nie znam szczegółów programu "Czyste powietrze", czy jest on wystarczający?
https://www.youtube.com/watch?v=KA7TBRLKxCo
To jest to o czym pisałem wcześniej. Jednocześnie bardzo współczuję osobom które cieszą gębę na każdą wiadomość o kiepskim stanie gospodarki sąsiada. Może nie są świadomi kto jest naszym największym partnerem handlowym.
Teraz sprawa Chin i jej potencjalną agresją na Tajwan. Moje zdanie, w praktyce atak na Tajwan będzie oznaczać domino w całej Azji, plus USA.
Pytanie gdzie Chinom kończy się kalkulacja i opłacalność a zaczynają emocje i brak logiki. Trochę obawiam się 2026. W Chinach będzie to rok ognistego konia. Można się z tego śmiać ale w ich kulturze to czas dynamicznych przemian, działania, odwagi. A co się będzie działo tego i wróżbita Maciej nie wie.
https://www.youtube.com/watch?v=bkHK4kwSuts
Obawiam się jednak, że może to pójść zupełnie innym torem. Za dużo pojawia się tych "naprężeń", tak jak w płytach tektonicznych przed trzęsieniem ziemi. Tych potencjalnych ognisk zapalnych jest już bardzo dużo. Dlaczego Xi Jingping nie ustąpił, jak powinien, i został ponownie wybrany na wodza (wiem, że zmienił prawo). To był pierwszy bardzo zły prognostyk. Drugi - Ukraina. Każdy konflikt jest niebezpieczny. Ale konflikt w którym uczestniczą państwa graniczące z NATO i do tego w którym jedno jest ewidentnie wrogo do niego nastawione jest już bardzo niebezpieczny. Na dodatek Rosja próbuje zaognić sytuację na Morzu Bałtyckim i w krajach północy (w tym u nas). Niedawne potyczki między Indiami a Pakistanem (obydwa mają broń jądrową). Cały czas tli się potencjalny konflikt między Izraelem a Iranem. Do tego tradycyjnie Kaukaz i Bałkany.
Czy było już, że ocena w poście nie jest widoczna? Zaznaczyłem ocenę ale po publikacji postu ocena się nie pojawiła. W edycji postu w ogóle nie widzę możliwości dodania lub edycji oceny.
I jeszcze się głupki z tego cieszymy.
Jeśli masz na myśli wojnę, to konsekwencje tego rodzaju konfliktu byłyby dla Europy katastrofalne.
Katastrofalne to dla nas będzie jak nas sprowadzą do roli sektora usług. Europa zresztą praktycznie sama już to zrobiła. Moglibyśmy chociaż ograniczyć wpływ ichniej propagandy przez zablokowanie tik toka.

Tornado - Oglądałem na WFF. Chyba teraz wchodzi do kin. Warto iść do kina chociażby ze względu na zdjęcia. Jest bardzo klimatycznie. Sama historia prosta ale nie będę nic zdradzał aby nie psuć zabawy.
Nie pamiętam też nic z ekranizacji z lat 80tych choć na pewno oglądałem.
Kto Ci w to uwierzy? ;)
https://www.youtube.com/watch?v=1QzTYRPlW0k
https://tygodnik.interia.pl/news-trump-zmienil-filozofie-spelnia-sie-czarny-sen,nId,8042278
Czytam i czytam. I tak się zastanawiam czy my sami siebie nie oszukaliśmy. Nigdy na świecie nie było ideałów. Jakąś praworządnością, dbałością o słabszych, humanizmem, tolerancją itp. określeniami które wypracowaliśmy na własnym zachodnioeuropejskim podwórku, chcieliśmy sobie tłumaczyć resztę świata. Europa zaczęła zgrywać mesjasza świata i przykładać swoją miarę do innych, co gorsza - wierzyła, że inni to podzielą. A inni uznali to za słabość. Reszta nie chce cierpieć w imię ideałów. Reszta świata to darwiniści społeczni mający EU za frajera.
Jeśli masz przed sobą kałużę i nie chcesz się ubrudzić to przewróć w nią słabszego i przejdź po nim. Później się do niego odezwij i zażądaj aby tu leżał bo za pół godziny będziesz wracać. Takie prawa żądzą w świecie.
A to wszystko bez konieczności zaistnienia Trumpa, bo on przyszedł i za chwilę pójdzie. Ale w perspektywie skuteczniejszej gry Chin która szybko rozgryzła na czym ta gra w politykę światową polega - tylko i wyłącznie na skuteczności.
Co gorsza Europa brnie dalej w swojej naiwności, czego przykładem może być umowa o wolnym handlu z Mercosur.
W obecnej sytuacji Europie powinno teraz zależeć aby Chiny i USA skoczyły sobie do gardeł. Tak aby się wzajemnie zredukowały. W zakończenie teraz pomocy USA dla Ukrainy bym raczej nie wierzył. Trump umie liczyć i można go łatwo podejść perspektywą zarabiania pieniędzy na tym konflikcie.
Prawicowy wyborca, to z reguły prosty chłop (albo baba) i dla niego przekaz musi być prosty. Teraz rządzi Tusk, więc wszystko jest winą Tuska. Analizowanie obecnej sytuacji przez pryzmat decyzji podejmowanych w poprzednich latach, to jakaś czarna magia. Prawdziwy katolik i patriota nie para się czarną magią.
No i znowu. Kto jest winny porażki Rafała w wyborach?
https://youtu.be/vpTISqD86N4?t=389
Gang Biedroniaków
...co dalej?
Kartel Biedroniaków - maskotki: Tacos, Kukurydza , Mąka i Cukier puder.
Triada Biedroniaków - Sos sojowy, Ryż, Wonton.
Mafia Biedroniaków - Pizza, Makaron, Bazylia, Pomidor.
Co się szczypać? Skoro nie można było tego nazwać normalnie np. Rodzina albo Drużyna Biedroniaków. Dobrze, że tak troskliwie nam wychowują dzieci. Dzisiaj z uczciwości jeszcze nikt nie wyżył.
Domek w Karkonoszach. Dzień pierwszy.
Wreszcie spadł pierwszy śnieg. Jaki piękny widok. Całość skrzy się w słońcu bielą. Właśnie odśnieżyłem podjazd, świetna zabawa.
https://www.youtube.com/watch?v=0-EF60neguk
Pamiętam jakim szokiem była jej fryzura, wtedy czyli 35 lat temu. Jednocześnie, tych oczu nie da się zapomnieć.
Iga była bezlitosna dla Madison Keys w WTA Finals. Widać, że jest dobrze nastawiona do gry. I można by się rozpisywać na ile to była porażka Keys a na ile wygrana Igi.
Faktem jest, że Iga zrobiła pierwszy krok do wyjścia z grupy. Wygrana w pierwszym meczu jest bardzo ważna bo daje pewność siebie i jakiś margines na błędy w następnych spotkaniach, chociaż na pewno Iga tak nie myśli.
Nie wiem jak to jest ale nie działa buton dodawania komentarza. Tzn. działa ale by widzieć swojego posta jako opublikowanego muszę pacnąć w F5.
PS. W niektórych wątkach.
https://www.youtube.com/watch?v=AVoT4ngKgJ8&list=PLxA687tYuMWjxV0ToR0PC79ZsiTNCXhlr&index=10
Są tu dźwięki z innej piosenki. Ktoś odgadnie?
Prawdziwi patrioci aż łezka do oka napływa i za serce ściska. ;)
...I tak to właśnie się kręci. Państwo straciło, ale za to MY się wzbogaciliśmy. Wypadałoby wspomnieć "Dolinę Rospudy" gdzie pisy miały już wykupione działki pod budowę obwodnicy.
Ale niech się K-lawi O-bywatele nie cieszą bo w ich kręgach ten sam proceder był uprawiany.
Nie zdziwiłbym się jakby tak udana ;) kampania prezydencka Rafałka była rewanżem Tuska.
Naiwni myśleli, że mogło być inaczej. Taka już mentalność naszych polityków i urzędników. Im wszystkim wrotki dawno już się odpięły.
No i jak się wyniki podobają? Mnie tak średnio, co to za zwycięzca który nie zgarnął żadnej nagrody za wykonanie. Dziwne to było. Ale drugi w kolejności też nic najlepiej nie zagrał. Dopiero Zitong Wang za sonatę dostała specjalną nagrodę.
To, że Tianyao Lyu dostała nagrodę za koncert to się nie dziwię, zagrała go zjawiskowo. A mimo to starczyło "tylko" na 4 miejsce.
A czego oczekujesz w patopaństwie? Zaraz będziesz miał litanię pochwał - zaradni, sprytni, przedsiębiorczy, precz z zamordyzmem Państwa.... i całą resztę apoteozy złodziejstwa.
PS. Firma w której pracowałem, 8 lat się procesowała o niezapłaconą fakturę - najprostsza sprawa jaka może być. W międzyczasie dłużnik się zlikwidował. Na szczęście osoba która odziedziczyła dług chciała dalej w branży działać i za moją namową szef zawarł z nią ugodę, oddali dług w towarze. Ale gdyby ta osoba nie poczuwała się do odpowiedzialności, to przypuszczam że sprawa dalej by się ciągnęła.
OK. Teraz już załapałem filtr kategorii pojawia się po wybrania subforum. Sprytne, ale przez buton nazwany - Forum stało się to lekko nieintuicyjne. Bo skoro już jesteśmy na Forum to kolejny buton - Forum jest imho niepotrzebny. Powinien się inaczej nazywać np. Basic albo Moje Forum (jeśli wyświetlają się tam wybrane z ustawień).
Chyba trochę zbyt pochopnie to wprowadziliście: https://www.youtube.com/watch?v=6HiXd0injWc
Dobry pop nie jest zły. Niestety dla mnie to on się skończył jakieś 20 lat temu. Od każdej muzyki, jaka by ona nie była, wymagam chociaż minimalnego zaangażowania emocjonalnego. W obecnym popie tego niestety nie słyszę.
Najlepszych się nie podejmę wybrać, to zależy od nastroju. Mogę docenić top artystów.
Kylie Minogue - absolutny top dance popu https://www.youtube.com/watch?v=YqJW-agTSQI
Madonna - być tyle czasu obecnym na rynku, mieć tak różnorodny dorobek w obrębie gatunku, bezapelacyjnie królowa https://www.youtube.com/watch?v=Np_Y740aReI
Phil Collins - może jego twórczość trochę się wymyka tradycyjnemu postrzeganiu gatunku, jedyny taki i niepodrabialny wokal https://www.youtube.com/watch?v=UjDRcVJB-78
Roxette - pop-rock w najlepszym wydaniu, szwedzka szkoła tworzenia ponadczasowych zespołów https://www.youtube.com/watch?v=yCC_b5WHLX0
Ostatnie gwiazdy popu które zarejestrowałem już w XXI wieku to:
Christina Aguilera - https://www.youtube.com/watch?v=nA2k79EGHbc w zasadzie to jeden album Stripped ale za to jest naprawdę dobry a Kryśka ma niewiarygodny wokal
Lady Gaga - https://www.youtube.com/watch?v=rSZ50vs9OXs słyszałem pojedyncze piosenki a najlepsze, że znacznie bardziej ją cenię jako aktorkę
Ponoć nie byli zbyt dramatyczni. Ale to nieważne ponieważ młodziutka Tianyao Lyu i tak zmiotła go swoim występem z planszy.
Coś zjawiskowego jak ona zagrała tego Poloneza.
I prawidłowo, to dziecko jeszcze. Poza tym jej rodzice to nieźli odklejeńcy. Sami nic nie osiągnęli to teraz dzieckiem chcą sobie powetować stratę.
Brak teraz filtrowania kategorii wątków z poziomu forum. Kiedyś po zalogowaniu pojawiała się lista kategorii, teraz jest widoczna tylko po otwarciu jakiegoś wątku. Lipton i tyle.
Dwa, nie działa potwierdzenie Enterem przy logowaniu.
Pisałem, że mógłbym większość jej teledysków wrzucić. To dawaj ;)
https://www.youtube.com/watch?v=9JE6rUwfckI
Przy okazji remix dorównuje oryginalnej piosence.
Trochę szkoda, że była tak mała różnorodność mazurków. Wszyscy klepali te same opusy. W ogóle nie było wczesnych mazurków np. Op. 24 - absolutny sztos jak dla mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=1X4YQEgWJsw
Mam słabość do tej muzyczki. No dobra, do całej ścieżki dźwiękowej z Papriki którą uważam za jedną z najlepszych w historii.
Takie pytanie:
Kiedy w końcu wątek będzie się otwierał na ostatnim publikowanym poście? Ma to szczególne znaczenie przy odpowiadaniu na posta.
Lista osób zakwalifikowanych do III etapu:
1. Piotr Alexewicz Polska
2 Kevin Chen, Kanada
3. Yang (Jack)Gao, Chiny
4. Eric Guo, Kanada
5. David Khrikuli, Gruzja
6. Shiori Kuwahara, Japonia
7. Hyo Lee, Korea Południowa
8. Hyuk Lee, Korea Południowa
9. Tianyou Li, Chiny
10. Xiaoxuan Li, Chiny
11. Eric Lu, USA
12. Tianyao Lyu, Chiny
13. Vincent Ong, Malezja
14. Piotr Pawlak, Polska
15. Yehuda Prokopowicz, Polska
16. Miyu Shindo, Japonia
17. Tomoharu Ushida, Japonia
18. Zitong Wang, Chiny
19. Yifan Wu, Chiny
20. William Yang, USA
Zamknąć, zaorać, zasadzić brukiew. Ktoś zapyta, czemu nie ryż? Jeszcze u nas nie rośnie. Może za kilkadziesiąt lat kiedy się jeszcze trochę bardziej ociepli.
Zapamiętajcie co wam politycy mówią - Polska źródłem taniej siły roboczej, a nie jakieś badania nad innowacjami które mogą wygenerować straty. Bo kto da gwarancje, że eksperymenty się udadzą? No kto!!??
Ciężki był ten Polonez, nie odnalazł się w nim. I z tego co pamiętam z raz przyhaczył o nie ten klawisz.
Ale się dzisiaj rano Eric Guo wyłożył na tym Polonezie.
https://www.youtube.com/watch?v=K-LsnbFtqEg&list=OLAK5uy_nTSIxKns0WyEQlAd276wPGBDqiewRf84I&index=5
A za tą Barkarolę to powinni go zbanować. Ileż można...
Zobaczycie, po drugim etapie wszyscy będą mieć dość Poloneza As-dur.
No i jak się podobało? Dźwięk nie dawał po uszach za bardzo? Bo to jednak blisko.
PS. No właśnie też zauważyłem, że część ludzi przyszła ubrana jak łachmaniarze. Wypadałoby przynajmniej marynarka, koszula i półbuty.
Obuwie sportowe jest przeznaczone do aktywności sportowych.
Jak to dobrze, że już drugi etap bo ileż można słuchać tego samego.
Dzisiaj zapadł mi w pamięć komplet etiud op. 10 w wykonaniu Kevina Chena https://www.youtube.com/watch?v=MsaCHVBpGvI
Po tym co się dzieje w tourze można napisać - show must go on. Chociaż poza łaknącymi kasy organizacjami tenisa wszyscy już mają dosyć tego show.
Moim zdaniem sezon powinien się kończyć po US Open. Po tym szlemie powinny być mniejsze turnieje dla niżej sklasyfikowanych a dla czołówki ze 3 tygodnie odpoczynku i WTA Finals. Dla wszystkich sezon powinien się kończyć max w połowie października.
Mnie przeraża bierność ONZ. Ta organizacja niczym nie różni się od Ligi Narodów. Czym się zakończyła jej bierność chyba nie muszę przypominać.
W strefie Gazy już dawno powinny być błękitne hełmy UN i rozdzielać obydwie strony, tak jak właściciele rozdzielają gryzące się psy.
A przynajmniej ONZ powinno zapewnić pomoc humanitarną dla cywilów i nie pytać się Izraela czy mogą wkroczyć na terytorium strefy czy nie.
Coś takiego w ogóle jeszcze funkcjonuje? Tak jak godzina wychowawcza, wiadomo. Tym samym powinno być zebranie - wychowywanie tej roszczeniowej, rozkapryszonej dorosłej hałastry.
Co wy z tym pantofelkiem?
Widzę, że was strasznie ta biologia straumatyzowała. Akurat biologii to jest za mało w szkole. A to jest potwierdzenie https://www.youtube.com/watch?v=paM8ed0sReo
...ludzie w Izraelu to popierają to coś się ze mną dzieje
Kto popiera ten popiera. Masa ludzi w Izraelu tego nie popiera. Możesz sobie popatrzeć co się dzieje jak się soldateska dorywa do władzy. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
Siedzą dwa szczury na wysypisku śmieci i jedzą taśmę filmową, nagle jeden do drugiego się odzywa:
- wiesz co, książka była lepsza.
Niestety, zapowiadało się nieźle ale okazało się stocznią. Piąty odcinek był najlepszy ale im dalej tym gorzej. Pod koniec to już durnota goniła durnotę.
Nie wiem czy zdecyduję się na 2 sezon (jeśli powstanie). Ostatni odcinek zostawił ten serial jakimś chaotycznym placem budowy. Zmarnowany potencjał.
Ten serial nie jest ani zły ani dobry. Jest przeciętniakiem który można obejrzeć ale jak ktoś tego nie zrobi, to nic nie straci.
Mógł być dobry a nawet świetny gdyby twórcami nie byli księgowi.
Oczywiście gamoń zapomniał o najważniejszych linkach.
Oficjalna strona konkursu: https://www.chopincompetition.pl/
Kto, co i kiedy gra: https://www.chopincompetition.pl/pl/calendar?stage=2437&day=14
Przeczytałem: Wilk kontra Kiszczak.
...zacząłem się zastanawiać co ma Kiszczak do jakiegoś wilka. Może na jakimś polowaniu była akcja...
Gratuluję, bo nie było łatwo. Osobiście zdobyłem jeden bilet, na III etap. Od razu powiem, że odczucia muzyki z nawet najlepszego sprzętu audio nijak się mają do słuchania muzyki na żywo.
Od ostatniego konkursu minęły tylko 4 lata. Przed nami znowu prawie trzy tygodnie z tym wyjątkowym wydarzeniem łączącym miłośników muzyki klasycznej.
Przed nami koncert inauguracyjny, usłyszymy:
Fryderyk Chopin
Polonez A-dur op. 40 nr 1 (instrum. Grzegorz Fitelberg) [4']
Camille Saint-Saëns
V Koncert fortepianowy F-dur Egipski op. 103 [29']
Francis Poulenc
Koncert na dwa fortepiany i orkiestrę d-moll
Johann Sebastian Bach
Koncert na 4 klawesyny a-moll BWV 1065 (w wykonaniu na 4 fortepiany)
Konkurs można oglądać na TVP Kultura i https://vod.tvp.pl/ codziennie sesja poranna od godz. 10 i sesja popołudniowa która zaczynać się będzie o godz. 17.
Nie wiem czy Tusk wykosił czy sami zrezygnowali. Ta partia nie ma jakiegoś spoiwa wewnętrznego a ich program - neolibków jest zwyczajnie przestarzały.
W KO brakuje ludzi z sensem bo to też jest partia wodzowska z wodzem Tuskiem. Pod tym względem niewiele różnią się od pisu.
Mogą tam sobie robić jakieś śmieszne wewnętrzne wybory na kandydata. Nikt z zewnątrz nie brał tego na poważnie. Poza tym praktycznie cała nasza klasa polityczna cierpi na syndrom - wszechwiedzącego.
Dlatego mamy tyle bubli w naszym otoczeniu, począwszy od Konstytucji, przez systemowy niedasizm a skończywszy na parkowaniu hulajnóg.
I to jest silne państwo. Jak państwo ci mówi że jesteś szczęśliwy, to znaczy że jesteś szczęśliwy. W zimę ma cię ogrzewać miłość do kraju, w lato chłodzić łopot flag imperium.
Biedaczek. Osobiście nic do niego nie mam
spoiler start
(nawet szacunku)
spoiler stop
. ;) Ale jak może być inaczej skoro nawet nie ogarnia tego, że warto szanować język ojczysty. Campus Academy - naprawdę? To wygląda jak leczenie kompleksów tymi wszystkimi Brajanami, Oskarami, Dżejsikami, Sandrami.

Jakby kogoś nie było stać na dopalacze przez Tuska to proszę:
Nie masz czegoś lżejszego?
Jedyne co cieszy to poziom poparcia dla PSL i 2050.
Szczególnie w kontekście rozmontowywania przez nich obecnego rządu. Powiedzieć że piłują gałąź na której siedzą to jak nic nie powiedzieć.
...Upadną i sobie głupi ryj rozwalą.
Granica między życiem a maszyną nie tkwi w materii, lecz w procesie samoodtwarzania i utrzymywania złożoności – a jeśli maszyny nauczą się same trwać, ewoluować i rozumieć siebie, różnica między nimi a nami zniknie.
...tako rzecze Giepete.
Chłopaków z otwarcia wątku to oczywiście niejedyny dobry teledysk.
https://www.youtube.com/watch?v=qORYO0atB6g
Butch Cassidy i Sundance Kid jeden z moich ulubionych westernów. Robert Redford, postać pomnikowa.
klimat zależy tylko od wpływu naszej gwiazdy Słońca,
No patrz, a ja cały czas myślałem, że zależy od szerokości geograficznej, rozkładu lądów i mórz, prądów oceanicznych, wysokości n.p.m. itd.
Niewidzialna ręka rynku to opanuje. Kiedyś zacznie się komuś opłacać to sprzątać i posprząta.
Wracam z nową płytą Deftones. Kupiłem już cedeka. Odsłuchałem ją sobie już kilkanaście razy i jakieś zdanie na jej temat sobie wyrobiłem.
Po pierwsze płyta jest bardzo wrażliwa na sprzęt i dźwięki zewnętrzne. Mieszkam akurat na linii podejścia do Okęcia i samoloty potrafią skutecznie zepsuć odsłuch. Słuchawki są dobrą opcją, posiadam otwarte i wydaje mi się, że zamknięte konstrukcje generujące więcej ciśnienia lepiej mogłyby się sprawdzić w odsłuchu. Ta ściana dźwięku jest naprawdę wymagająca dla sprzętu
Sama płyta która z początku wydawała mi się bardzo homogeniczna, wręcz monolitem, teraz już taka nie jest. To dobrze bo lubię różnorodność.
Słuchając souvenir zdałem sobie sprawę, coś mi przypominał śpiew We ride. Później mnie olśniło, no tak your arms z Kimdracula. :D
Jakbym miał wyróżnić jakieś piosenki z tego albumu to by były:
departing the body - początek mnie rozwalił, coś cudownego
infinite source - chyba najbardziej melodyjny utwór z całej płyty
i think about you all the time - jakbym Team Sleep słuchał
milk of the madonna - potęga dźwięku
https://www.youtube.com/watch?v=jSNvyzsNEaQ&list=PLxA687tYuMWjxV0ToR0PC79ZsiTNCXhlr
- Mieliśmy otworzyć granicę po manewrach ale po tej prowokacji z dronami to nie otworzymy granicy z Białorusią dopóki nie wypuszczą naszych rodaków przetrzymywanych niesłusznie w więzieniach. Szczególnie Andrzej Poczobut ma być zwolniony.

Warfare - Obraz wojny. Ale takiej prawdziwej, nie ma słodzenia, nie ma patosu. Obraz jest jeszcze bardziej realistyczny od Helikoptera w ogniu. Czuje się emocje, napięcie. To robi wrażenie.

F1 - Szczerze to liczyłem na coś więcej. Film jest dobry, poprawny, ładny ...no, i to wszystko. Nie mogę dać więcej bo "Szybkiemu jak błyskawica" bym musiał wtedy dać notę 11.
Macie poziom dziennikarstwa onet: https://przegladsportowy.onet.pl/tenis/wazne-ogloszenie-igi-swiatek-chodzi-o-jej-dalsze-starty-w-sezonie/22p81bq?utm_campaign=cb
Trzy dni później rozpocznie się kolejna impreza WTA rangi 1000, turniej w Pekinie. Iga Świątek już wygrywała tę rywalizację, a teraz ma wystąpić w niej po roku przerwy. Turniej ten potrwa przez 12 godzin i dziś wiemy już, że po jego zakończeniu Świątek pozostanie w Chinach.
Będzie ostro. Cały turniej w 12 godzin. Tam jeńców brać nie będą.
Że nikt tego wcześniej nie wrzucił. W sumie ja też to późno wrzucam :D
https://www.youtube.com/watch?v=aGSKrC7dGcY
No nie wiem czy ogarniasz misiu ale znajdujesz się na forum dyskusyjnym :)))
Dlatego ci misiu napisałem co myślę, i tyle.
Wydaje mi się, że prócz naszej i Saby o trzecią równo grającą przez cały sezon będzie ciężko. Tu bym chyba postawił na Naomi i Coco, ale na tę ostatnią już mniej.
Anisimowa, trzeba poczekać na początek nowego sezonu. Może zachować formę ale może zaliczyć zjazd jak Mirra. Reszta które wymieniłeś może mieć dzień, turniej. Incydentalnie mogą być świetne ale w perspektywie stabilnego grania przez cały rok, to bym nie obstawiał. Rybakina była pięknie przez Igę neutralizowana. Mam nadzieję, że ten trend się będzie utrzymywał.
Moim zdaniem też Iga z Sabalenką wymogły na reszcie wzięcie się do roboty i teraz czołówka się wypłaszczyła.
Przy stanie 5 : 3 dla Sabalenki w 2 secie miałem pisać, że już może zacząć grawer na pucharze robić. Jednak z pomocą Białorusinki trzeba było na to trochę poczekać bo Anisimowa dostała wiatr w żagle i jakimś cudem doprowadziła do tie breaka.
Generalnie Amerykanka była kłębkiem nerwów. Na szlemie są jej dwie wersje - turniejowa i finałowa. Pierwszej wersji lepiej unikać. W Wimbledonie Saba miała pecha, w US Open Iga. Wersja finałowa to jej odwrotność. Jest tak zdenerwowana, że nawet gdyby prowadziła to się posypie w najważniejszym momencie. Głowa znowu była gdzie indziej.
A o pudełka to już autora wątku molestuj a nie mnie. Nie wiem czy zauważyłaś śnieżynko, że to on zaczął.
Alcaraz właśnie odprawił Djoko w 3 setach. Emocje jak na grzybobraniu.
Natomiast z Igą coś słabo, a dokładnie z jej stopą. Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale w meczu z Anisimową do wielu piłek stała jak wryta gdzie jeszcze rundę wcześniej biegała.
Ktoś zminusował pewnie ty albo jakiś inny gamoń
Chyba że sam sobie z klona wystawiłeś to powiedz. no ma się tego trochę
Dlaczego środowisko się na to godzi i skąd to wynika?
To kup pudełko. Masz problem, naprawdę.
PS. nie z przymiotnikami w stopniu równym piszemy łącznie.
Ależ ta Anisimowa jest mocna teraz. Ciekaw jestem tego finału, czy tym razem głowa dowiezie w finale.
Massive Attack - Ci to też mają teledyski. Każdy inny i wyjątkowy.
Wybrałem ten, może ktoś się wyleczy z uzależnienia. https://www.youtube.com/watch?v=AIIovpUQiro
Łeee została mi tylko Naomi do kibicowania. Mam nadzieję, że przejdzie z Muchovą a później pomści Igę. ;)
Nie powiem, pewien niepokój mi się wkrada. Anisimowa już dwa gemy wygrywa do zera bez odczuwania presji.
No i to, że Anisimowa miała przywilej pierwszego serwisu. To coś jak ze strzelaniem karnych jako pierwszy. Ten drugi musi odrabiać straty.
Tej wokalistki to mógłbym tu całą armię teledysków wrzucić.
https://www.youtube.com/watch?v=jPeheoBa2_Y
Naszło mnie na piosenki ale takie inne. Piosenki które z obrazem tworzą niezapomnianą całość.
Podzielmy się tu naszymi ulubionymi teledyskami.
Na początek coś super ikonicznego - https://www.youtube.com/watch?v=z5rRZdiu1UE reż. Spike Jonze
Rzeczywiście, zero problemów miała. A nawet dwa zera problemów.
PS. Bogatemu diabeł dzieci kołysze
No to jestem podwójnie zadowolony.
Najpierw siła spokoju Igi. Co za odmiana w porównaniu z poprzednią rundą. Dawno tak zrelaksowany nie oglądałem naszej tenisistki. Emanowała taką pewnością siebie, że nawet jak została przełamana to był pełen luz. Trochę poklaskałem, pokiwałem z uznaniem głową i koniec, meczyk elegancko wpadł.
A później przyszedł czas na meczyk Naomi. Tutaj też poklaskałem, pouśmiechałem się i też meczyk wpadł.
Naomi to jest jednak zabawna dziewczyna. Ciekaw jestem o co chodziło, bo co spojrzała na swój team to zaraz się śmiała. Że też się nie zdekoncentrowała tym nastrojem.
Oglądałem z komentarzem Navratilovej na Sky Sport. Wiktorowskiego może przez przypadki nie odmieniała ale co chwilę nawiązywała w wypowiedzi. Tomasz to jest jednak firma. Zaraz mi się przypomniał wywiad z Naomi która mówiła, że na początku trochę się bała Tomasza bo zawsze takiego poważnego go widziała. Ale jak go bliżej poznała to powiedziała, że jest naprawdę zabawny.
Teraz dziewczyny niech wygrają jeszcze ćwierćfinały i spotkają się w półfinale i będzie Iga - Naomi.
Kurde, dobry meczu to był. Postawiła się Idze, Kalinska. Nie było łatwo. Problemy Igi z pierwszym serwisem ale ostatecznie wyszło na jej. Ten pierwszy set to jednak sygnał, że niczego nie można być pewnym grając z Igą.
Najważniejsze, że do przodu. Jazda!
Akurat do nich nie mam zastrzeżeń chociaż Celt potrafi przynudzić czasami. Ale Żyżyński jest dla mnie niestrawny ( straszne kocopoły sadzi), tak samo Tomaszewski. Przy tym ostatnim piłki zwalniają do 5 km/h.
Natomiast Klaudia Jans-Ignacik jest moją ulubioną komentatorką.
Największy żal mam do tego ciągłego kłapania jadaczką. Zupełnie jak Andrzej Borowczyk w komentowaniu F1. Temu to się gęba nie zamykała na sekundę.
Dzięki za czujność. Już z przyzwyczajenia jadę po tv canalia. ...To może sobie Eurosport rączkę z nią podać.
Dopóki władza nie zacznie utożsamiać się z obywatelami i będzie uważać, że koszty podatnika nie są kosztem Państwa to się nic nie zmieni.
Jestem przekonany o istnieniu spychologii kosztów na obywatela. Myślenie, że wszystko to co robi sobie obywatel jest kosztem wyłącznie dla niego, jest myśleniem o wąskim horyzoncie. Ale nie tyczy to tylko używek. Takie krótkowzroczne myślenie jest u nas wszechobecne. Począwszy od braku fotoradarów, przez sprzedawanie alko na każdym kroku, kończąc na nieuregulowaniu kwestii nieodwoływania wizyt u lekarza.
Deftones - Private Music
https://www.youtube.com/watch?v=PyNj9xxiA20
Przesłuchane raz i to w kiepskich warunkach. Na razie mogę powiedzieć tylko to, że plasuję ten album na poziomie Deftones. Konstrukcyjnie też do niego podobny. Może nie będzie w mojej topce ale jako solidny średniak.
No i znowu w komentarzach troska o rywalkę Igi.
- Co by musiała zrobić aby wygrać kilka gemów z Igą?
Puścić Idze komentarz meczu z Canal+.
Społeczeństwo musi być rozpite i zakopcone i ma umierać młodo, co by emerytur za długo nie wypłacać.

Cienkie to jak tyłek węża. Przewidywalne do bólu. Pod koniec to już śmiech całkiem. Obsada jest tylko co z tego.

Obcy: Ziemia
Na razie jakiegoś szału ni ma. Poza naukowcem Kirshem reszta może ginąć. Zero charyzmy, same randomy. Trzeba kibicować Obcemu, jedyny naprawdę prawilny gość.
...A się biegało Alienem w giereczce. ;)
Oczywiście, że tak! Ja już nawet mam nazwę dla programu AI który by kontrolował samochody - Sarmata.
Ja zacząłem, pierwsze 10 minut, z ciekawości a na więcej czasu nie miałem.
...Ale już mnie jakaś łysa gówniara wk..wiła. Zapytali ją o skorpiona w terrarium, i co z nim zrobić, a ta bez zastanowienia wypaliła - zgnieść.
Myślę sobie. Szczylówo tępa, żeby ciebie kur... nie zgnietli. Jak będzie jakąś główniejszą postacią to się autentycznie zdenerwuję.
Mało co mnie rzeczy tak irytuje jak bezsensowna przemoc wobec zwierząt.
Zajebista czarna komedia. Ale te efekty komputerowe to rzeczywiście nędzne, jak z jakiejś taniej gry.