Wspomnienia młodości,cofanie do nostalgii i przeszłości jak oceniacie?
Witam ludzi na grupie chciałbym zacząć temat dla nie których będą go super wspominać ale może też są tacy co wolą nie wracać do tamtych lat bo ostatnio widzę że dużo ludzi wraca do tzw nostalgii i lat 90,2000 oraz wspominają szkoły cały okres i przyjaciół itp.Droga grupo jak ogólnie wspominacie tamte lata czy jakbyście mogli cofnąć się o jeden dzień to do jakiego momentu lub jakiego okresu?Zuważyłem też że są ludzie co zaczynają wspominać swoją studniówkę i jestem ciekaw osób czy utrzymujecie z kimś kontakt czy po prostu wszystko poszło w swoją stronę i może było tak że się mijaliście się na ulicy i się nie poznaliście lub udawała druga strona że was nie poznaje.Dodajmy również czasy szkolne jak ogólnie je wspominacie czy też kogoś znacie czy utrzymujecie kontakt czy poszło wszystko w diabły?No i najważniejsza rzecz przyjaciele,przyjaciółki czy macie kogoś takie z tamtych lat lub ewentualnie obecnych czasów i czy zdarza wam się tak wspominać takie osoby dobrze czy źle również tzw kolegów,koleżnki?Wiadomo jak wracać w przeszłość to już wracać z tupetem jak wspominacie filmy,seriale tamtych lat czy były lepsze i miały to coś w sobie czy są lepsze obecne :)
Zapraszam do dyskusji.
Witam ludzi na grupie.
Chciałbym zacząć temat, niektórzy będą go super wspominać ale może też są tacy co wolą nie wracać do tamtych lat. Ostatnio widzę, że dużo ludzi wraca do tzw. nostalgii i lat 90, 2000 oraz wspominają cały okres szkoły, przyjaciół itp.
Droga grupo, jak ogólnie wspominacie tamte lata? Czy jakbyście mogli cofnąć się w tamte dni, to do jakiego momentu lub jakiego okresu? Zauważyłem też, że są ludzie którzy zaczynają wspominać swoją studniówkę i jestem ciekaw. Czy utrzymujecie z kimś kontakt, czy po prostu wszyscy poszli w swoją stronę? Może było tak, że się mijaliście na ulicy i się nie poznawaliście lub druga strona udawała, że was nie poznaje.
Dodajmy również czasy szkolne, jak ogólnie je wspominacie? Czy też kogoś pamiętacie, czy utrzymujecie kontakt, czy poszło wszystko w diabły? No i najważniejsza rzecz przyjaciele, przyjaciółki. Czy macie kogoś takiego z tamtych lat lub ewentualnie obecnych czasów i czy zdarza wam się wspominać te osoby dobrze lub źle, również tzw. kolegów, koleżanki? Wiadomo jak wracać w przeszłość to już wracać z tupetem. Jak wspominacie filmy, seriale z tamtych lat? Czy były lepsze i miały to coś w sobie, czy są lepsze obecne? :)
Zapraszam do dyskusji.
Via Tenor
Poprawę wypocin autora oceniam na 5+ w skali szkolnej(1-6)
Brawo dla nauczyciela Viti.
----------------------
Podpisał i zatwierdził
Dyrektor Claude
Ej, a macie tak, że macie sentyment sezonowy? Że w danym roku/kwartale jakoś szczególnie dobrze wspominacie dany okres z przeszłości, choć normalnie nie myślicie o nim za często. A w czasie takie sezonu wydaje się Wam, że to był niesamowicie magiczny i fundamentalny okres w Waszym życiu?
Np., żeby trochę lepiej zobrazować, co mam na myśli: lato 2006 było całkiem przyjemne, jasne, ale nie poświęcam mu wiele uwagi. Ale był taki czas w 2023 roku, że dosłownie cały czas wracałem do niego wspomnieniami, do muzyki, której wtedy słuchałem, do gier, w które grałem, jakieś tam zdjęcia przeglądałem itd.
Teraz na przykład mam jakiś niesamowity sentyment do zimy 2003 roku, która przez ostatnie lata wydawała mi się turbo słabym i nieciekawym okresem w moim życiu (środek gimnazjum itd.), a teraz mam jakieś flashbacki z małyszomanii, zagrywania się w Broken Sword, wyjazdów na narty itd.
Wiem, że ten sentyment za pół roku zniknie, wrócę do celebrowania wiosny 2011 czy coś, ale teraz dosłownie wydaje mi się, że zima 2003 to był wspaniały czas.
Na ile mogłem, na tyle wyjaśniłem, dajcie znać czy też macie takie sezonowe sentymenty ;)
Tak, mnie też praktycznie co roku łapie ten sentyment do okresów zimowych (szczególnie lata 1999-2005). Nie wiem nawet dlaczego.
Ja nie odróżniam (nie pamiętam) zimy 2003 od 2013, więc to co piszesz, jest dla mnie nie do pojęcia ;)
Może jesteś stary, ja pamiętam wszystko tak do 25 roku życia (gdy czas odliczały lata szkolne czy studiów), potem faktycznie się trochę zaczęło zlewać :(
Ja nie odróżniam (nie pamiętam) zimy 2003 od 2013, więc to co piszesz, jest dla mnie nie do pojęcia ;)
+1
Mam mega kiepską pamięć, jeśli chodzi o porządkowanie czasowe co kiedy było. Ale poniekąd mam podobnie, z tym, że nie skupiam się na tym który to rok był.
Czasem przy całkiem normalnym dniu, potrafię usłyszeć utwór, poczuć zapach, zobaczyć jakieś zdjęcie/grafikę, która od razu przeniesie mnie w przeszłość i otwiera się taka długo zakopana jaskinia wspomnień. Zaczynam kopać głębiej, przypominać sobie jakieś utwory, seriale, bajki, gry i tworzy się takie melancholijne wspomnienie tego okresu.
I co najlepsze, zawsze mi się robi wówczas smutno. Mimo, że wtedy (w zależności od okresu do którego się wraca pamięcią) również nie było kolorowo, ale były doświadczenia i emocje, których już się nie da doświadczyć. Obecnie pod wieloma względami jest lepiej, jednak inaczej, no bo nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. I mimo, że teraz człowiek czuje teraźniejszość w określony niewyidealizowany sposób, to za X lat będę myślał o dzisiejszym dniu, w ten sam sposób co o jakimś losowym dniu, który mi się w głowie zespawnił, z 2007 roku.
Nostalgia to mega dziwnie uczucie, sprawia często wiele smutku, ale też daje radość w tym, że możemy jej doświadczać i tęsknić za czymś, co oznacza że świadomie żyjemy i jednak dzieje się w naszym życiu coś wartościowego, mimo że na pierwszy rzut oka tak się nie wydaje. Mimo, że czasem jej nie chce, to jest to jedna z tych cech, która mocno odróżnia nas od zwierząt i romantyzuje człowieczeństwo.
Ja lubię wracać ale tak wspominkowo jak grupy czy profile na Fejsie. Albo książki w stylu "gry, które trzeba znać" od cd-action i niedługo co szykują "lata 90-te". Wspominać stare gry lubię ale już niekoniecznie grać bo często się okazuje że to już nie to samo