Szukam tej gry w polskiej wersji językowej na PlayStation, a na polskim PlayStation Store nie ma polskiego języka według tego co widziałem na stronie sklepu. Pudełka z polską wersją też bardzo trudno gdzieś znaleźć.
Nie rozumiem, tu pisze że na PlayStation gra ma polski język a na oficjalnej stronie sklepu naszego języka oczywiście brak. Zależało mi żeby zagrać na konsoli a nie na PC.
I tak wszystko tu wygląda lepiej niż tam, gdzie wzięli tą rudą, kiepską aktoreczkę do roli Lary Croft.
To będzie jedna z najlepszych odsłon Resident Evil. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
Nie mogę się doczekać aż zagram, ale najpierw przejdę pozostałe części ponownie lub te, w które jeszcze nie grałem. Trzeba będzie unikać spoilerów :)
Tak to se może każdy gadać. Tak gada, jakby to było jakieś arcydzieło gamingu, a to najprawdopodobniej była lub były kolejne gry z mnóstwem powtarzalnych aktywności , jak to w tej serii. Gra jakich wiele. Niejeden lepszy projekt poszedł do kosza.
Narracyjnie i fabularnie ta gra powinna być dobra. Uwielbiam Banishers i Vampyra od tego studia.
Debilizm w czystej postaci.... te nie jest nawet śmieszne, tylko głupie i żenujące, niedojrzałe, dziecinne zachowanie.
Cudowna gra. Kto nie grał - ten powinien. No a przynajmniej gorąco do tego zachęcam.
Jeszcze sporo gry przede mną. Nawet te poboczne misje robię bardzo chętnie, bo są one złożone, interesujące i zawsze wynika z nich coś ciekawego - i taki powinien być prawdziwy RPG. Może to będzie jedna z moich ulubionych gier... kto by się tego spodziewał jeszcze kilka miesięcy temu, gdy ją rzuciłem w kąt.
Ta gra jest w ogóle jakaś ocenzurowana i chyba nie ma opcji, żeby to zmienić. W łaźniach ludzie kąpią się w pełnym ubraniu, mimo że wcześniej odłożono je do skrzyni :)
Nigdy wcześniej się jakoś za bardzo nie czepiałem braku tych 60 kl., ale muszę przyznać, że jednak grając dłużej w jakiś tytuł, który oferuje taki tryb (Spider Man, Stellar Blade) i później, gdy uruchomiłem sobie moje ukochane Red Dead Redemption 2, do którego lubię często wracać choćby na chwilę - to jednak przejście z 60 kl. do 30 aż kłuło po oczach. Wszystko jakby w zwolnionym tempie. Moje oko szybko się przyzwyczaiło do tych 30 fps, ale wyobrażam sobie, jak muszą to odczuwać ci, którzy na dobrych pecetach grają regularnie w grubo powyżej 100 klatkach.
Myślę, że te 60 FPS to powinna być norma dla wszystkich gier, nawet na konsolach. Nie znam się na tym za bardzo i nie wiem z czego wynikają te ograniczenia, ale przecież niektóre studia nie mają problemu z tymi 60 fps-ami w swoich grach. Czyli się jednak da to zrobić. Nie wierzę, żeby te najmocniejsze i najnowsze obecnie konsole (bo je teraz mam na myśli) nie były w stanie uciągnąć tych 60 fps-ów. Nie mówię przecież o 100 kl. czy więcej. Tylko o "głupich" 60 kl. Da się? Na pewno. Niektórzy tego dowiedli.
Okazało się, że może trochę za wcześnie oceniłem tą grę tak nisko. Może będzie można skorygować ocenę po pełnym ukończeniu gry... Niestety wpisu już nie będę mógł wyedytować.
Ok, ten błąd, przez który straciłem postępy w grze był bardzo irytujący. Ale wróciłem do grania następnego dnia i jakoś idzie. Jasne, że można było jeszcze bardziej zadbać o optymalizację czy inne rzeczy, ale jakoś przeżyję bolączki tej gry.
Co do tego Bernarda.. Mówiłem, że tam jest jakiś bug i nie można go znaleźć. Faktycznie, znalazłem w internecie sporo wpisów, w których ludzie pisali, że po jakiejś tam misji nie można go znaleźć w Ratajach tylko utknął gdzieś w Neuhofie i jest niedostępny do trenowania walki. Ale u mnie problem był kuriozalny... Zająłem się po prostu misjami
pobocznymi a te dwie główne olałem na jakiś czas. Nie było w nich nic na temat kapitana Bernarda i nie przypuszczałem, że dopiero po wykonaniu jednego z tych zadań głównych trening walki będzie dostępny. Mój błąd.
No więc.. Gram dalej. Gram, bo chcę w miarę płynnie przejść do KCD2. Tam jest chyba jeszcze lepsza gra.
Poza tym startowym. U mnie znowu trwa to ponad minutę.
Gra jest nadal pełna błędów. Jeśli to czytacie, to radzę się zaopatrzyć w te "zbawienne sznapsy" (dalej nie mogę pojąć tego pomysłu z tym głupim przymusem posiadania ich) i regularnie zapisywać postępy. Gra się sypie w losowych momentach i nigdy nie wiecie, kiedy i jakie postępy w grze możecie utracić.
Ma ktoś może też problem z nieobecnym kapitanem Bernardem, którego nigdzie nie można znaleźć?
Koszmarnie zabugowana gra, nawet po update dla nowych konsoli.
Naprawdę chciałem grać tej grze szansę, spędziłem w niej prawie 40h.
Miarka się przebrała, gdy wywaliło mnie z gry, gdy byłem bliski ukończenia jednej z misji pobocznych, gdzie trzeba było objechać trzy wioski. Sama misja zajęła mi około 3h. Byłem dosłownie prawie na miejscu. Później podjąłem kolejna próbę, gdzie pozbyłem się bandytów a tym razem z kolei zniknął koń, który niezbędny był do wykonania misji. Wyobraźcie sobie moje wkur.. ienie. W normalnych grach mam w zwyczaju regularnie zapisywać postępy. I tu, gdyby nie przymus posiadania tego cholernego sznapsa w celu zapisywania gry, byłoby wszystko ok.
Półtorej godziny postępów w grze do kosza. Połowa misji. Mi się już naprawdę nie chce poświęcać czasu na rozwijanie postaci, po to żeby w losowym momencie zdarzyło się coś takiego. Niech ponaprawiają te błędy tak jak należy, a nie zrobili to byle jak. Albo w ogóle. I jeszcze te głupie pomysły z zapisywaniem gry w ten sposób. Można byłoby mieć zapas sznapsów na takie nieprzewidziane sytuacje, gdyby jeden nie kosztował grubo ponad 100 monet... Koszmar! Ci deweloperzy obrzydzili mi tą grę całkowicie.
Tak niska ocena ta właśnie za te błędy. Gra sama w sobie, fabularnie (co dla mnie jest najważniejsze) jest dobra. Chciałem zrobić jak najwięcej misji, również tych pobocznych.
Niestety... Całkowicie zepsuta zabawa i jednak, koniec końców, zmarnowany czas. A winą obarczam za to deweloperów i tych od aktualizacji, bo niestety ta gra to dalej techniczny bubel.
U mnie znowu start gry trwa za długo. Za pierwszym razem było ekstra szybko, a wczoraj wieczorem i dziś było to już ponad minutę, gdzie pojawia się ten ekran z napisem "Deep Silver" i gdzie gra się ładuje.
Radzę zapisywać grę regularnie, w miarę możliwości. Niestety jednak nadal do zapisu potrzebny sznaps. U mnie ponad półtorej godziny gry poszło do kosza bo mnie nagle wywaliło przez błąd. A byłem na ostatniej prostej do zakończenia misji pobocznej gdzie się sporo najeździłem i namęczyłem.
Kapitan Bernard, który to niby ma szkolić w walce, jest nie do znalezienia. Czytałem, że to też jakiś bug w grze... Nic nie zrobiono z tym też w tej aktualizacji na nowe konsole.
Żeby zrobić jakieś misje w rej grze to się trzeba nachodzić, narobić, a przez jakieś błędy wszystko idzie do kosza w sekundę.
Ja mam dość .. Chyba pójdzie deinstalacja. Mam w co grać.
Tu są nadal koszmarne bugi! Co z tego, że bardziej płynna rozgrywka.
Z walką dalej sobie w ogóle nie radzę w tej grze. Zrobiłem jeszcze jedno podejście do walki po spotkaniu z tymi kobietami i niestety ginę... nawet ledwo co wychodzi mi zamachiwanie się i kierowanie przycisku na padzie w kierunkach, które mi pokazuje. Strasznie to chaotyczne..
Ale może ten trening i zdobywane dzięki temu punkty do umiejętności w walce coś rzeczywiście dadzą, bo z innymi problematycznymi rzeczami w grze też sobie wcześniej nie radziłem, ale jakoś ruszyło to do przodu, więc może i z walką będzie podobnie.
Z wyłamywaniem zamków też mi na początku nie szło. Trzeba po prostu zacząć od bardzo łatwych/łatwych zamków (trudnych i tak nie będzie się dało otworzyć - przy próbie pojawi się zresztą taka informacja na ekranie). Im więcej tych łatwiejszych zamków uda się otworzyć, tym umiejętność ta bardziej będzie się rozwijać i otwieranie trudnych zamków też będzie w końcu możliwe.
Czyli to bardzo istotna rzecz w tej grze - Henryk musi rozwijać poszczególne umiejętności!
Podobnie z czytaniem. Na początku nie umiałem (tzn. Henryk) czytać, litery w książkach były pomieszane a teksty przez to niezrozumiałe. Za zdobyte pieniądze (z których zdobyciem też miałem początkowo problemy) mogłem opłacić dwie-trzy pierwsze lekcje nauki czytania u Skryby. Teraz Henryk umie czytać - tu również - im więcej praktyki, tym bardziej poprawia się ta umiejętność.
Gdyby ktoś chciał skorzystać ze sposobu uzyskania na początku w miarę łatwych pieniędzy - nocami można się podkradać do śpiących ludzi i wtedy korzystać z opcji "nokautuj" .... nie każdy ma przy sobie pieniądze, ale mi się zdarzyło, że kilka osób miało od kilkunastu do nawet kilkuset monet przy sobie :)
Można będzie sobie kupić takiego robota i zaprogramować według własnych upodobań. Taka robot-żona będzie chodzić jak w zegarku.
A czy u Ciebie występuje coś takiego jak wczytujące się tekstury? Np. nagle pojawiające się w oddali drzewa czy inne elementy otoczenia.
Czasy ładowania gry rzeczywiście sporo się skróciły. Rozgrywka jest plynniejsza, wyraźnie poprawił się wskaźnik fps. Natomiast jeśli chodzi o jakość grafiki to nie dostrzegam jakichś wyraźnych zmian.
No i - pisałem o tym pod innym artykułem - jest (chyba) możliwość zapisania gry w dowolnym momencie... Nie trzeba już tego durnego sznapsa mieć ani łóżka pod ręką, żeby zapisać postępy.
Ja jestem zadowolony z tej aktualizacji póki co. Fajny prezent za darmo (dla tych, którzy mieli wersję gry na PS4).
Czy mi się wydaje, czy teraz można zapisywać postępy w grze w dowolnym momencie? Nie mam tego "zbawiennego sznapsa" w ekwipunku a w menu widzę, że można chyba grę zapisać.
Wcześniej było to tylko możliwe właśnie przez sznapsa albo spanie...
Czekałem na to. Jakoś nie wierzyłem w ten prezent dzisiaj..myślałem, że to może znowu jakieś plotki, a jednak Warhorse czekali z tym do samego końca :)
Jak ktoś już gra , to może się podzielić wrażeniami , jak to faktycznie wygląda w porównaniu ze starą wersją? Jak wrócę do domu to sam też jak najszybciej odpalę grę.
Niektóre sitcomy chyba trwają nawet ciut dłużej... Albo też w granicach tych 30 minut.
W oryginał z 1992 nigdy nie grałem i pewnie teraz byłby dla mnie niegrywalny, więc nie nazwę siebie fanem tej serii gier, ale akurat ta wersja jest takim solidnym średniakiem - tak bym to ujął. Większymi bolączkami tej gry są wg mnie jakieś kwestie techniczne - np. zdarzały się przycięcia, ekran pauzy/menu też się włącza z opóźnieniem, może tez trochę bylejakość wykonania niektórych elementów - ale może to przez ograniczenia w budżecie? Wiem, że studio które to stworzyło zostało zamknięte, więc tu już chyba nie ma szans na jakieś patche?
Fabularnie jest ok, choć gra mnie nie straszy klimatem.
Warto w to zagrać drugą postacią po pierwszym ukończeniu gry? Zostało mi chyba niewiele do końca grając tym detektywem i się zastanawiam czy jest sens przechodzić grę tą babką... Jakie są tam różnice w fabule? Druga postać powinna niby mieć jakąś swoją drogę, tylko zakończenie może być jednakowe. Ktoś grał obiema? Czy sobie odpuścić?
Nie wiem czy ktoś tu odpisze, bo ta gra raczej nie cieszy się wielkim zainteresowaniem.
Pisze, że gra jest z polskimi napisami a patrzyłem na PlayStation Store i nie ma tam naszych napisów.
Ten detektyw, którym się steruje chyba połknął kij od miotły. Cały czas sztywny i wyprostowany... Kto tak chodzi i to non stop? A w trybie "skradania" ledwo ugina kolana... Takie to skradanie, że gdyby się trzeba było ukryć w trawie to można o tym zapomnieć, bo to też kawał chłopa.
Panie Darku - Horizon 3 powstanie, już trwają nad nim prace - choć gry oficjalnie nie zapowiedziano. To ma być zwieńczenie przygód Aloy... Albo studio musiałoby upaść, żeby ta gra nie powstała, albo musiałby nas zaskoczyć jakiś światowy konflikt zbrojny, żeby ta gra się nie pojawiła. Choć to ostatnie robi się coraz bardziej prawdopodobne w ciągu najbliższych lat, tak coś czuję.
Za to w Forbidden West grało mi się jakoś przyjemniej.
No kto to widział, żeby grać taką półnagą kobietą? Toż to Sodoma i Gomora...
Jestem zbulwersowany! :)
Ta gra zaczyna mnie wkurzać.
Jestem akurat przy misji pobocznej, gdzie mam iść za jakimiś kobietami do lasu i sprawdzić co tam knują. Nie dość, że do tego lasu jest kawałek drogi a one sobie drepczą tak wolno to i schodzi chwilę żeby tam dojść... No ale ok..
Ale co mnie zdenerwowało najbardziej - miałem trzy podejścia do tego i nie wiadomo jak blisko nich można podejść. One coś mówią do siebie, ale jestem zbyt daleko żeby czytać te napisy, które wyświetlają im się nad głowami. Chcę rozumieć całość z tego co mówią, ale za każdym razem okazuje się, że podchodzę zbyt blisko i mnie wykrywają i misja jest nieudana. Czy w takich sytuacjach nie lepiej by było żeby te napisy były na dole ekranu? Nie sprawdziłem czy da się to tak ustawić, ale nie sądzę. I tak przy tej nieudanej misji nie da się pominąć dalszego przerywnika i dialogu, żeby spróbować od razu jeszcze raz... Szybciej było wyłączyć grę chyba... Chociaż w sumie nie wiem, bo szczególnie to ładowanie się gry na samym początku też trwa wieki. Ta gra ma niby potencjał i może być fajna, ale takie rzeczy zniechęcają... Jak wcześniej zbyt przekombinowana walka chociażby.
No i się okazało, że na samym końcu w tej misji trzeba walczyć, co mi zupełnie nie idzie. Walka przegrana i trzeba zaczynać od nowa. Na razie mam dość.... :)
Jeśli znowu nie rzucę tej gry to chyba się skupię wyłącznie na głównych misjach, bo nie ma się co męczyć.
Na razie gram w to krótko, ale gra zaczyna mnie już trochę męczyć z pewnych powodów:
- bardzo mała czcionka napisów bez możliwości jej powiększenia (dobrze, że TV mam dość blisko, jednak i tak przydałyby się trochę większe napisy),
- brak możliwości leczenia podczas walki,
- brak opcji zmiany poziomu trudności w grze,
- w opcjach sterowania nie widzę możliwości zrobienia uniku w walce,
- sama walka jest na razie utrapieniem również przez to, że kontroler z dziwnym opóźnieniem reaguje na wciskanie poszczególnych klawiszy (w walce ale też przy zwykłym chodzeniu widać, że ta reakcja jest spóźniona) - w żadnej innej grze się z tym do tej pory nie spotkałem,
- za dużo przeciwników na raz w walce na samym początku gry, kiedy postać jest jeszcze słaba... Do tego wymienione problemy wyżej skutecznie na razie zniechęcają do dalszej gry
- swobodna eksploracja - przynajmniej na tym etapie - jest niemożliwa. Prawie na samym początku jest jakaś misja, że mam się spotkać z szefem gangu - jest znacznik, do którego muszę się udać. Poruszałem się po tych krętych uliczkach w grze szukając drogi do celu i tu nagle "misja nieudana - nie spotkałeś się z Winstonen".
Nie lubię gier, które nie dają więcej swobody. Mam nadzieję, że na dalszym etapie się to zmieni na lepsze. Ale ten początek sprawił dość słabe wrażenie.
Tu nie chodzi o lenistwo, ale recenzent też od czegoś jest i może się czasami bardziej postarać.
13 lutego rocznicę premiery obchodzić będzie też KCD1. Może by wypuścili z tej okazji tego patcha, o którym się tyle pisało w ostatnim czasie?
Akurat przeglądałem gry westernowe i trafiłem tutaj :) Czekam na tą grę jak na żadną inną. Oby powstała jeszcze za mojego życia.
Mam nadzieję, że o gwincie nie zapomną. W W3 ta mini-gra była rewelacyjna. Czasami wracam do W3 tylko po to, by zagrać w gwinta właśnie.
No i po luj komu takie bajery. Niech się tam w tym Sony lepiej skupią na tym, żeby ich kontrolery się tak szybko nie sypały, np. nie było dryfujących analogów.
Resident i Reanimal, który też się wydaje ciekawy. Ale w żadną z gier nie będę grał na premierę. Choć raczej co do jakości gry od Capcomu można mieć jakąś pewność. Jednak dla zasady zaczekam na opinie innych i ewentualne poprawki.
Aktualnie gram postacią Corvo, kontynuując w ten sposób przygody z pierwszej części.
Pytanie do osób, które przechodziły grę, grając obiema postaciami - czy grając Emily Kaldwin są jakieś znaczące różnice fabularne (inne moce to rzecz oczywista), różniące się dialogi itd? Jak duże są to różnice w stosunku do tego, gdy wybieramy postać Corvo Attano?
Parę miesięcy temu grałem w Dishonored Definitive Edition i tam oba DLC były zawarte razem z podstawką na płycie, więc nie było problemu żeby musieć tego szukać. Nie wiem czy Dishonored 2 nie dostał jakiejś wersji definitywnej?
W każdym razie widziałem na Steamie to DLC - tylko o nie mi chodzi, skoro w samą podstawkę zagram już na konsoli. Tylko na razie za drogo jak na taką grę, włączę powiadomienie na Steam i zaczekam aż zejdzie trochę z tej ceny 30 euro.
Czy ta kobieta, którą się tu gra to nie Meagan Foster z Dishonored 2? Bo pisze, że gra się Billie Lurk. Jej na trailerze nie widziałem.
Mam pytanie odnośnie tego dlc, choć wątpię że ktoś tu odpowie. Czy to DLC jest gdzieś do kupienia na płycie na PlayStation? Wiem, że na PS Store jest, ale na moim regionie nie ma nawet wersji z polskimi napisami. Chyba, że na Steamie znajdzie się po polsku. Tam też można zagrać, ewentualnie.
No i właśnie takie jest podejście co niektórych. Owszem, trzeba ukończyć pierwszy akt (który trwa w sumie może 3-4, godziny), ale po jego ukończeniu świat jest całkowicie otwarty i można go eksplorować dowolnie i bez ograniczeń (poza południową częścią, która zostaje odblokowana w epilogu).
To tylko dowód, że ludzie nie przeszli nawet 1/25 części gry i wyrabiają sobie opinie po rzuceniu jej na samym starcie.
Ja w Bloodborne'a też grałem tylko godzinę i mi nie przypasowało męczenie się z bossami, więc odpuściłem, ale nie narzekałem na grę, bo wiem że ma swoich fanów w tym gatunku. Też mógłbym napisać, że to "ściek i szajs", a jednak tego nie robię. Bo po tak krótkim czasie grania nie można wiele wiedzieć.
Może profil o nazwie Stoopki Frieren też jest twój, bo też nowy i też "ktoś" pisze z niego niemal identyczne komentarze.
A tego linka, którego tu udostępniłeś niestety mi nie odpala, pisze coś takiego:
"We're sorry, but your IP address (78.51.243.76) has been automatically blocked from this site because our firewall has detected there could be unusual activity from your IP address".
Szkoda, że nie masz na profilu żadnych oceniony gier, wtedy wszyscy byśmy widzieli jakie to gry uważasz za "nie-płytkie". Fan soulsów pewnie (bynajmniej nie mam nic do tego typu gier). Nie rozumiem tylko takich ludzi jak ty, którzy w komentarzach muszą pokazać koniecznie swój brak szacunku do innych i do tego, że są ludzie, którzy mogą lubić taki typ gier.
KCD, przynajmniej to pierwsze, też ma sporo wad. I nie każda gra musi być oparta na faktach historycznych, żeby była dobra i można było coś z niej wynieść.
To niech się pospieszą z tą łatką na PS5, bo akurat wróciłem do tej gry po kilku miesiącach, gdzie wcześniej miałem problemy z otwieraniem zamków i walką - co mnie skutecznie odrzuciło od grania na jakiś czas - ale po przerwie załapałem to i owo i się nawet wkręciłem w ten tytuł.
A fakt, że gra mogłaby wyglądać trochę lepiej. Do KCD2 to się jednak nie umywa. Czekam, oby jak najszybciej wyszedł ten patch. Ciekawe czy ten upgrade będzie płatny? Byle nie zawołali sobie zbyt dużo.
Hej, powróciłem do tej gry po kilku miesiącach. Nie jestem daleko jeśli chodzi o fabułę.
Mam pytanie, może ktoś tu odpowie - mam w inwentarzu książki, które można przeczytać, jednak litery są tam poprzestawiane i nie sposób zrozumieć tych tekstów. ... Na początku myślałem, że może to czeski, który nie został przetłumaczony na polski :)
Czy postać musi tam rozwinąć jakoś umiejętność czytania, żeby te teksty stały się zrozumiałe? I jak wyćwiczyć tą umiejętność? Do kogo się udać aby nad tym popracować itp.? Z góry dzięki za jakąś odpowiedź.
Hej, czy ta postać że zdjęcia z gry Fable to postać męska czy kobieca? Niestety mam problem ze stwierdzeniem tego z całą pewnością. A w oryginał nie grałem :)
Bardzo dobry RPG z ciekawą historią, niestety chyba nie przejdę tej gry do końca. Zostawiłem ją na początku ubiegłego roku w którymś momencie i akurat sobie odpaliłem ją znowu kilka dni temu... ciężko było ogarnąć te wszystkie mechaniki, archaiczne sterowanie po takiej przerwie... zresztą generalnie był to dla mnie problem nawet wtedy, gdy swego czasu wkręciłem się w ten tytuł.
Nie wiem czy nie spasuję i nie obejrzę czyjejś gry na YT, żeby poznać historię tak z Origins jak i z Dragon Age II (tam też chyba niczym się nie różni to, co sprawia mi w pierwszej części problem).
Na promocji kupiłem Inkwyzycję, którą będę mógł ograć już na konsoli z padem w ręku (tak preferuję), później ewentualnie tą niepopularną Straż Zasłony :) Szkoda, że w ten sposób umknie mi najlepsza część całej serii, ale jakoś nie mogę się przestawić na sterowanie klawiaturą i myszą... no i przede wszystkim ta walka w DA:O... wolę jednak walkę w czasie rzeczywistym.
Remake Wiedźmina 1 już oficjalnie powstaje, jeśli o tym nie słyszałeś. Premiera ma być chyba po Wiedźminie 4.
Natomiast czy ja wiem czy W2 potrzebuje aż remake'u? Uważam, że gra daje radę. Wystarczyłby jakiś remaster, podbicie grafiki i port na konsole jeśli już się przy tym upierać.
Lara jest tutaj podobna do Monicci Bellucci:)
Teraz, gdy w powszechnym użyciu jest cała ta sztuczna inteligencja, można sobie wygenerować dowolne materiały, grafiki i teksty, które wyglądają niejednokrotnie na wiarygodne. Dlatego nie mam zamiaru dawać wiary jakimś "wyciekom" i plotkom.
Oficjalne informacje będą podane na gali, a jeśli nie to w innym terminie i tylko wtedy można być pewnym wszystkiego.
Więcej minusów niż plusów, a gra jednak dostała dobrą ocenę - 7. Czy to trochę nie za dużo? Sam nie grałem, widziałem urywki u innych - ale myślę, że ocena 5.5 - 6.0 to byłaby taka w sam raz. W skali ocen szkolnych tak na czwórkę z minusem.
Grałem w tą grę kilka lat temu, ale jej nie ukończyłem, bo mi brakowało jakichś filtrów do maski bez których nie dało się przejść jakiegoś etapu. Teraz dorwałem ten pakiet dwóch gier za 5 euro na PlayStation. Trzeba dać gierce jeszcze jedną szansę, za tą cenę się opłaca :)
Niezła gra, ale po przejściu pierwszej części myślę, że raczej nie zostanę wielkim fanem tej marki. Wolę chyba gry z jakimś mroczniejszym klimatem albo z fabułą trochę bardziej chwytającą za serce - że się tak wyrażę. Fabularnie dla mnie to był dla mnie miejscami taki misz-masz, nie do końca spójne ze sobą wątki. Gra miała lepsze i słabsze momenty. Za dużo zapychaczy w formie masy aktywności pobocznych, które są powtarzalne. Zrobiłem ich trochę, ale z czasem mnie to znużyło i skupiłem się na fabule. Czas przejścia : 31 godzin. Ocena takie 7-7,5/10.
Trochę przerwy teraz na inne tytuły i wkrótce zagram w Miles Moralesa.
Techland powinien wydać tą grę w pudełku.
Na niemieckim PlayStation Store po raz kolejny nie ma gry dostępnej w języku polskim, mimo że gra normalnie oferuje polską wersję językową. Podobną sytuację miałem już z Dishonored czy Wolfenstein. Nie będę kombinował z zakładaniem drugiego konta PlayStation na polskiej lokalizacji, żeby móc kupić grę w ojczystym języku. Głupie utrudnianie życia przez Sony.
Podoba mi się ten pomysł, że do średniej oceny gier nie będą wliczane wszystkie oceny (tj. od każdego, kto ma tu konto i tą grę ocenił), tylko będą one brane od tych bardziej wiarygodnych userów i będzie tu jakaś selekcja. Bo często ktoś, kto nawet nie grał w daną grę, mając jakieś uprzedzenia, wystawia ocenę 0 czy tam 1/10 - bo mu coś nie pasuje: a bo polskiej lokalizacji brak (co nie znaczy, że gra jest słaba czy dobra), bo grafika mu się nie podoba. Nie raz tu przecież zakładają konta tylko po to, żeby jakąś grę skrytykować i zaniżyć ocenę (albo sztucznie zawyżyć). Dlatego jestem tu na wielkie TAK, nawet jeśli moje oceny nie będą (lub nie zawsze będą) brane pod uwagę przy ustalaniu średniej noty.
Dlaczego niemal w każdym artykule o tej grze pisze się, że jest to kontynuacja Ghost of Tshushima?
Czy są tam jakiekolwiek nawiązania do poprzedniej gry, wspominani są bohaterowie poprzedniczki? To, że gra jest od tego samego studia i wygląda podobnie nie oznacza chyba jeszcze, że jest to kontynuacja.
Widzę, że youtuberzy już grają. Ciekawe jak tam gra. Ale nie będę sobie psuł zabawy spoilerami i oglądał, poczekam na opinie.
Podobnie ma się sytuacja z Ghost of Yotei, tam również na zielono ocena "9", gdzie przecież nie było jeszcze oficjalnej premiery gry, więc nie wiem z czego ma wynikać niby ta wysoka nota. Bo recenzent na tyle ocenił tą grę?
Wreszcie średnia ocena została tu skorygowana, bo to 9.5, które się tu wyświetlało przez kilka dni było podejrzane. Przecież to nie wygląda na niemal arcydzieło. To 6.9 wydaje się być bardziej adekwatne.
Nie można było tej gry zrobić na UE4? Czy to już wyszło z mody i musi być koniecznie UE5?
Ppe jest jednak lepsze, tam są chociaż materiały na żywo.. Są jakie są, ale są :) Chociaż czasami byłoby chyba lepiej, gdyby niektórych nie było... :)
Jak dla mnie wieje trochę nudą z tego gameplay'a, którego widziałem. Postać chodzi sobie z tą bronią, strzela, niby atmosfera coś z Silent Hill i Dead Space, ale takie to jakieś biedne. Prawie brak dialogów, nie widziałem też chyba jakichś znajdziek w postaci ciekawych notatek czy audiologów - jak to miało miejsce np. we wspomnianym Dead Space czy System Shock (a co mogłoby uatrakcyjnić grę).
Jeśli to ma polegać tylko na tym, co widziałem - czyli chodzeniu i strzelaniu, okazjonalnym zbieraniu jakichś zasobów, to nie wiem. Zapowiada się nudna gra jak na razie.
Sam przyznam z pewnym wstydem, że nie rozumiem angielskiego bardzo dobrze,
bo nigdy nie miałem motywacji - a może i talentu - żeby się tego języka biegle nauczyć (choć w jakieś gry po angielsku, gdy było to konieczne ze względu na brak choćby polskich napisów, byłem w stanie zagrać - np. RE Village), to takie gadanie, że gra to gniot bo nie ma polskiej lokalizacji i ocenianie jej z góry na 0 jest śmieszne, żeby nie powiedzieć - żałosne.
Remake jedynki ograłem na PlayStation, jeśli do tego remastera wyjdzie jakieś spolszczenie, to się na 100% zagra na PC. Po pierwszej części jestem ciekaw dalszej historii.
Ja lubiłem pograć od czasu do czasu w Red Dead Online, ale jak nie ma dalszych misji fabularnych (szkoda, że Rockstar nie dokończył tych wątków) tylko te ciągle powtarzające się, albo gdy nie ma ludzi, którzy potrafią grać zespołowo, to się po prostu nie chce grać. Niestety wieje tam nudą. Szkoda, bo ta gra miała potencjał, gdyby całe zasoby nie poszły na rozwój GTA Online.
Czy grę tą można kupić na jakimś streamie czy GOGu i będzie działało do niej powyższe spolszczenie?
Czytałem, że niektórzy zniechęcali się do tej gry z powodu frustrującego systemu otwierania zamków (przynajmniej na konsolach). Nie wiem czy mnie nie czeka to samo. Niestety bardzo słabo jest to tam zrobione. Nie mogli zrobić tego bardziej przejrzyście i czytelnie jak np. w Dying Light? Wiem, że na pewno w średniowieczu wyglądało to inaczej, no ale mimo wszystko...
Walka to też duży minus tej gry. Poza tym nie podobają mi się te spore pauzy w dialogach pomiędzy wypowiadaną kwestią a odpowiedzią - ma się wrażenie, że te dialogi są wtedy sztuczne, nienaturalne.
Nie da się jakoś pominąć tego otwierania zamków, czy to obowiązkowe w grze?
Trylogia ograna po raz drugi (wcześniej, rok temu na PC, teraz na PS5).
Fabularnie dobrze - choć z pewnymi "ale" , technicznie zdarzają się jakieś glicze i bugi, za które odjąłem punkty. No i co do tej fabuły - zakończenie całej Trylogii jednak dość rozczarowujące. Znam wszystkie zakończenia i przy drugim przejściu wybrałem chyba to najbardziej "nijakie".
Moim zdaniem mogli zaczekać z tą prezentacją gameplay'u. Niby to jest dopiero zalążek gry, ale nie wiem po co pokazywać to w tak średnim stanie. Po to żeby część ludzi się zniechęciła do tego tytułu?
Oglądałem tylko urywki, ale co mi się rzuciło w oczy to bardzo "statyczni" i pasywni NPCD. Miasteczko, przez które szedł ten bohater było takie ubogie, interakcje z otoczeniem jakieś były ale tyle co kot napłakał.
Novigrad z W3 tętnił życiem, a tu tak pusto jest. Wiem, że gra znajduje się na pewnie dość wczesnym etapie produkcji, ale tu jest jeszcze naprawdę sporo do poprawy.
Najważniejsze jednak, żeby fabularnie to wszystko wypaliło. Jakieś graficzne niedociągnięcia jestem w stanie wybaczyć.
Nawet nie wiedziałem, że do Dead Island 1 był jakiś dodatek. Dopiero dziś na YouTube wyświetlił mi się czyjś playthrough z tego dodatku.
Podstawową grę skończyłem i odinstalowałem.. Wątpię czy ktoś tu odpisze w już trochę zapomnianym wątku, ale wiecie może czy po deinstalacji gry będzie możliwość grania w ten dodatek czy trzeba wszystko przechodzić od początku?
I czy w ogóle mając Definitive Edition to DLC jest tam dostępne? Jakoś nie zwróciłem na to uwagi.
Sorry, może się czepiam o szczegół, ale sformułowanie "nie mieć złudzeń" ma raczej negatywne zabarwienie i kojarzy się z czymś złym, negatywnym, nieudanym.
Tu lepiej pasowałoby wyrażenie "nie mają wątpliwości".
Myślę, że polskie napisy będą, skoro Resident Evil 9 też ma ja mieć. Capcom chyba przestał ignorować polskich graczy
Da się tu tak kogoś zablokować, żeby nie było widać jego komentarzy? To pytanie tak odnośnie tego co napisał -=Esiu=-. Spięć tu z nikim nie mam, ale ta opcja może być przydatna na przyszłość :)
Gra jest niezła, ale momentami jak dla mnie zbyt frustrująca - a gram dla przyjemności, a nie po to żeby się gotować i rzucać padem. Zwykle gram na normalnym poziomie trudności, ale jak mam z czymś problem to wolę obniżyć ten poziom. I mam właśnie taki moment chyba już pod koniec gry, już mam dość i nie wiem czy przejdę tą grę do końca.
Dla mnie brak możliwości wyboru poziomu trudności to duży minus. Postać mam rozwiniętą też do 29 levelu i luj to daje, jak gra skaluje przeciwników w tych kluczowych momentach do tego samego poziomu, że zawsze i tak jest za trudno. To ja nie wiem po co rozwijać tą postać.
Słyszałem, że nawet w Lies of P wprowadzili poziomy, żeby było to bardziej przystępne dla różnych graczy, a ja nie chciałem grać w soulslajka tylko cieszyć się fabułą i walką na normalnym poziomie.
Gra i tak jest lepsza niż jedynka od Techlandu. Ale chyba jej nie ukończę.
To teraz mam motywację, żeby jeszcze jednak poczekać te kilka miesięcy na ten update, bo miałem ochotę znowu sobie zainstalować RDR2 i przejść piąty raz. W międzyczasie ogram to co mi zostało do ogrania (Kingdom Come I, Control, Batman Arkham i Dead Island 2).
Może było o tym w tekście i nie doczytałem, ale języka polskiego to ta gra raczej nie dostanie? Pamiętam, że ostatni Hitman od tego studia też nie dostał polskiej lokalizacji.
Czy tylko mi wyświetla się, że dziś jest premiera tej gry? :D Dziś to raczej pogrzeb! :)
Mam pytanie, ograłem podstawową wersję tej gry na PlayStation - to było już dwa lata temu. Mam wersję digital z PlayStation Store, więc grę mogę znowu zainstalować w dowolnym momencie. Moje pytanie dotyczy dodatków: czy są one dostępne z podstawowej wersji gry, czy trzeba je dokupić oddzielnie? Czy będą w ogóle jeszcze dostępne na PS Store (muszę to sprawdzić)? No i czy są w języku polskim?
Grałbym właśnie na PlayStation. Na PlayStation Store widziałem klasyczną wersję Trylogii za 39,99 euro. Nie widzę tam natomiast tej wersji Enhanced - dziwne. Przynajmniej nie ma tego w tytule tego co mi znalazło. Wersja Enhanced jest dopisana tylko do pojedynczej gry "Zew Prypeci" za 19,99e.
A jak to wygląda graficznie? Faktycznie jest to tak rozmazane jak słyszałem i grafika nie różni się zbytnio od tej z klasycznej wersji?
Czy opłaca się to kupić po ostatnim patchu, w którym przywrócono zawartość z pierwotnej wersji i ogólnie coś tam poprawiono? Czy lepiej kupić zwykłą wersję (nie 'enhanced'). Nie wiem czy jest do kupienia w PS Store, bo starsze wersje są często wycofywane ze sprzedaży, ale widziałem że można gdzieś kupić na płycie.
Netflix to chyba odpowiednie miejsce dla niej, patrząc jaki nieraz chłam tam produkują (np. Wiedźmin czy Kleopatra).
O, akurat ogrywam Dead Island 2 Ultimate Edition (na PS5, nie z tej oferty Epica) i muszę powiedzieć, że gra się całkiem przyjemnie. Fabuła w takich grach oczywiście nie jest wybitna, ale w tego typu grze chyba nie jest to najbardziej istotne. To nieźle, że Epic zaoferował ta grę - nie jest to jakiś ochłap jak to czasami bywa, gra jest stosunkowo nowa i można się przy niej nieźle bawić. W sumie polecam, jak ktoś lubi takie gry z zombie.
No i gdzie ta ocena? Nie da się tego jakoś liczbowo przedstawić, notą od 1 do 10? :)
Gra dodana do oczekujących na ogranie :) Pytanie tylko - bo nie sprawdziłem jeszcze - czy gra ma wydanie w pudełku, które można kupić / zamówić?
Gra kupiona za 29 euro, warta może połowę tego. Historia momentami jest ciekawa, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Elementy platformowe zniechęciły mnie od samego początku, robiłem że 2-3 podejścia do każdego ale coś tam niezbyt dobrze funkcjonowało sterowanie. Gra jest bardzo krótka, momentami odnosiłem wrażenie, że jest sztucznie wydłużana zbędnymi scenami. Gra na raz i na pewno niewarta tej ceny. Lepiej kupić na jakiejś promocji czy nawet używaną.
Gra kupiona za 29 euro, warta może połowę tego. Historia momentami jest ciekawa, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Elementy platformowe zniechęciły mnie od samego początku, robiłem że 2-3 podejścia do każdego ale coś tam niezbyt dobrze funkcjonowało sterowanie. Gra jest bardzo krótka, momentami odnosiłem wrażenie, że jest sztucznie wydłużana zbędnymi scenami. Gra na raz i na pewno niewarta tej ceny. Lepiej kupić na jakiejś promocji czy nawet używaną.
Od Dooma się odbiłem po godzinie, to samo od Bloodborne'a. Ale nie będę wystawiał tym grom oceny 0 czy 1, tylko dlatego, że mi one nie 'podeszły'. Fanom życzę udanej sieczki :)
W plusach i minusach nie napisano nic o fabule, której brak :) Dlatego nie lubię takich gier. Ale szanuję, że Doom ma swoich fanów, tak jak soulslajki.
Trailer był bardzo interesujący. Szczególnie scena z tym demonicznym kolesiem odprawiającym rytuał. Ciekawe jak będzie z samą grą.
Nie do końca w temacie, ale nie ma tu już podziału komentarzy w zależności od platformy? Chciałem sobie sprawdzić opinie o grze stricte na PS5, no i nie ma :)
Ja jestem bardziej ciekaw, jak będzie wyglądało Red Dead Redemption 3 (a wierzę, że takowe powstanie lub nawet już jest w jakiejś wczesnej fazie produkcji - nie wierzę, że przez 7 lat od premiery RDR2 nie zrobiono w tej kwestii zupełnie nic; może jakieś podstudio Rockstara zostało oddelegowane do prac nad RDR3? ) jeśli GTA 6 wygląda tak dobrze. To już wchodzi na zupełnie inny poziom jeśli chodzi o grafikę.
Wiem, że odpowiadam na komentarz sprzed roku, ale czemu się tak nie przyczepisz do tych, którzy wystawiają ocenę np. 0 grze przed premierą? Oni grali?
Dzięki za odpowiedzi. Na ja mam zamiar grać na PlayStation, więc kwestie sterowania klawiaturą na szczęście mnie nie dotyczą:)
Jeśli chodzi o turowy system walki - widziałem jak to tam wygląda na fragmentach rozgrywki - nie mam doświadczenia w czymś takim - ale jakoś to ogarnę. Najważniejsze dla mnie kwestie fabularne, a więc wciągająca historia, bohaterowie zapadający w pamięć. No i brak jakichś rażących bugów.
Czy gra jest wolna od jakichś rażących błędów, które utrudniają rozgrywkę? Niby jest wszędzie chwalona, ale sam jeszcze mam do ogrania coś innego i się tak zastanawiam czy warto kupić ją już teraz, czy zaczekać na jakieś patche, jeśli takowe są potrzebne. Na jakieś promocje nie ma chyba co czekać, gra nie kosztuje fortunę w stosunku do tego co dostajemy.
Akurat sobie zamówiłem Indikę i Dead Island 2 i szkoda mi teraz wydawać więcej kasy na gry, ale recenzja (jak i wcześniejsze teksty czy wypowiedzi na temat tego tytułu ) ostatecznie mnie zachęciły i gra ta jest kolejna do kupna na mojej liście :) Będzie jeszcze okazja zaczekać na opinie innych graczy po premierze, ewentualnie na jakieś łatki.
Kandydat na grę roku?
Z ciekawości zapytam - ile czasu mogło trwać tworzenie tego remastera? Czy ktoś wie, kiedy rozpoczęły się prace nad nim?
Grał ktoś może w wersję Ultimate Edition i może powiedzieć czym się różni od zwykłej wersji? Bo cenowo się opłaca niby, jest obniżka czasowa z 68 euro na bodaj 35e.
Dopiero zaczynam grać. I bardzo mi się podoba póki co. Na ocenę jeszcze przyjdzie czas. Obawiałem się, jak gra będzie wygladać graficznie, ale w wersji na PlayStation 5 wygląda bardzo ladnie; nie jest to co prawda to samo co gra z modami na PC, ale nie mam aż takich wymagań pod tym względem. Gra naprawdę cieszy oko po tym upgradzie na PS5.
Zwiastun wygląda ciekawie. Gra na pewno wzbudziła moje zainteresowanie. No i super, że nie olano Polski - jak ma to dosyć często miejsce - i dodano nasz język.
Ja też wierzę, że ta gra będzie kiedyś w lepszym stanie i dostarczy niezłej rozrywki. Słyszałem tylko, że w studio nie dzieje się dobrze i mam nadzieję, że nie przeszkodzi to w dalszym rozwijaniu projektu.
W każdym razie i tak czekam na wersję konsolową - a tu termin premiery nie jest jeszcze znamy.
Aż zaniemówiłem..... Naprawdę nie wiem co powiedzieć. To będzie jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Idę wszystkim obwieścić te radosną nowinę.
Podoba mi się ten zwiastun. Gra na pewno wzbudziła moje zainteresowanie. Nie przeszkadza mi nawet, że grywalną postacią będzie kobieta; fajne są te piszczące Japonki.
A gra będzie miała klimat, to widać. Dobrze, że to nie będzie akcyjniak. Jak wyjdzie na konsolę to chętnie ogram, nawet po angielsku - jeśli nie będzie polskiej lokalizacji.
Niech już w końcu splajtuje ten Ubisoft, bo i tak nie mają nic ciekawego i dobrego do zaproponowania jeśli chodzi o gry. Bardziej czekałbym na nowego Far Cry, ale jak przeczytałem co tam ma ponoć być... i jeśli znowu dostanę jako aktywność dodatkową 10000 plakatów propagandowych do zerwania to ja dziękuję. Nie będę tęsknił za deweloperem robiącym takie gry.
Fajnie, mam tylko nadzieję, że to studio będzie decydowało o tym jak ta gra będzie wygladać w ostatecznej formie i wymyślą coś ciekawego. Jeśli gra będzie robiona po "netflixowsku" i będą tam wprowadzane ich pomysły, to obawiam się że taka gra będzie porażką i Bloober sobie bardziej tym zaszkodzi. Raczej nikt nie chciałby być kojarzony z czymś, co może przynieść mu wstyd. Ale zobaczymy w przyszłości co z tego będzie.
Granie babą albo czarnym "samurajem". Bardzo trudny wybór. Wybrałbym opcje numer 3, gdyby taka była dostępna.
Pytanie w ankiecie powinno brzmieć raczej: "na którą premierę w marcu najbardziej czekasz?". Wtedy wynik by się zgadzał, bo mimo wszystko chyba najwięcej ludzi oczekuje premiery nowego Assasyna (choć ja się do nich akurat nie zaliczam).
Co do tego, która premiera zapowiada się "najlepiej" - tu już można dyskutować. Przypuszczam, że gra od Ubisoftu może być niemałą porażką.
Sam bardziej oczekuję na Chernobylite 2, ewentualnie jeszcze Atomfall wyglądał ciekawie. Ale kupić te gry zamierzam dopiero jakiś czas po premierze - zawsze wolę zaczekać na opinie innych, na patche itd.
Ale durne tematy... Tzn. zupełnie nielogiczne.
A swoją drogą, skoro już o głupich tematach mowa - coś dawno nie było tekstów pani od klocków LEGO:-)
Kto jeszcze ogląda ten szajs z Netflixa? Oglądanie powinno się skończyć na samym początku, gdzie widzom zaserwowano m.in. Triss - mulatkę. Już nie wspominając o innych, drastycznych odejściach od pierwowzoru książkowego czy tego, co było w grach.
Czemu na konsolach oceny są tak wyraźnie słabsze niż na PC? Czy to jakieś problemy z optymalizacją etc?
Nie grałem jeszcze w czwórkę i zamierzam ją w końcu ograć na PS5 po angielsku (mimo, że na PC pewnie byłoby jakieś fanowskie spolszczenie), ale dziwi mnie jedno jeśli chodzi o polska wersję - dlaczego taki Capcom potrafi dać polską lokalizację do nadchodzącego Monster Hunter, a do Resident Evil 4 czy Village już nie mogli? To jakieś ich "widzimisię" czy od czego to zależy? Ja się tak nie znam bardzo na tych kwestiach, dlatego pytam :)
Na PlayStation jest coś podobnego, ale nie widzę w tutejszej bazie gier. Na niemieckim sklepie symulator ten nazywa się "Gabelstapler Simulator".
To stary artykuł z połowy lutego, z dodaną chyba tylko informacją, że języka polskiego NIE BĘDZIE.
Bo tam tu chyba sporo tego tekstu będzie, aż takim mistrzem w angielskim nie jestem niestety. Choć w niektóre tytuły byłem w stanie zagrać po angielsku (np. Resident Evil Village).
Czyli to nie jest remake gry z 2004 roku? Bo już się miałem czepiać, czemu zmienili chłopa na babę, albo po prostu czemu chłop wygląda teraz jak baba z Forspoken czy Antea z "Banishers". Ale to chyba nieaktualne :)
Ująłeś to delikatnie i bez bluzgów, zaznaczając, że niektórym może się taka gra podobać i mają do tego prawo (takie podejście mi się podoba, nawiasem mówiąc). No ale zazwyczaj się i tak znajdują tacy, do których nie będzie to przemawiało :)
Bardzo mnie cieszy, że polski deweloper nadal będzie współpracował z tak uznaną marką, jaką jest Konami. Żeby tylko nie spoczęli na laurach i myślę, że spod ich rąk wyjdzie jeszcze niejedna gra, która zbierze świetne recenzje.
Jak wyjdzie wersja na PS5 to sam kiedyś ocenię, bez słuchania czy to youtuberów, czy Was tutaj. Wasze wzajemne dogryzanie sobie jest już męczące :)
A propos wersji na Playstation, wiadomo może coś o premierze takowej w przyszłości?
Ogrywam Edycję Legendarną na PS5 i póki co ukończyłem 'Mass Effect 1'. Świetna historia, punkt odejmę za mniejsze lub większe glicze czy bugi, a także za czasami zbyt powtarzalne misje poboczne. Jednak główny wątek fabuły jest na wysokim, bardzo wciągającym poziomie.
Grałem w Trylogię ponad rok temu na PC i co mi się bardzo podoba to to, że przy podejmowaniu teraz innych decyzji i wyborów, ich skutki są diametralnie odmienne jeśli chodzi o wpływ na losy bohaterów i fabuły. Jestem bardzo ciekaw różnic w dalszych częściach rozgrywki. Tym bardziej, że w odróżnieniu od tego, jakie decyzję podejmowałem ponad rok temu w grze, teraz np. pozwoliłem zginąć Radzie Cytadeli czy zabiłem królową Raknii, więc z sojuszu z tą rasą w ME3 raczej nic nie będzie.
Miałem sobie zrobić przerwę przed ME2 na rzecz innych tytułów, ale chyba nic z tego nie będzie :)
Te wysokie oceny od "recenzentów" na portalach gamingowych wydawały się bardzo podejrzane jeszcze przed premierą.
Ciekawe czemu drugą odsłonę tylko remasterują. Nigdy nie grałem w oryginalną dwójkę i nawet nie wiem jak wygląda (trzeba będzie zerknąć na YT), ale trochę kiepsko, jeśli grę z 1999 roku bodajże tylko podrasują graficznie, a nie zrobią od nowa jak w remake jedynki.
Nie ma aż takiej tragedii, ale też bez rewelacji. Jeśli ktoś lubi gry z zombiakami, to nie jest to pod tym względem najlepszy tytuł. Lepiej zagrać w Dying Light, Days Gone czy już nawet Dead Island.
Szkoda, że Rockstar uległ modzie na zombie i nie wypuścili jakiegoś innego DLC, np. wzbogacającego podstawkę o nowe misje Johna, albo o przygodach jego syna, Jacka. O wiele chętniej bym w to zagrał.
Remaster "jedynki" ukończyłem na początku grudnia i było to ponad 60 godzin świetnej zabawy. Wierzę, że z drugą częścią będzie tak samo.
A tu recenzenci piszą jakim niemal arcydziełem jest ta gra :) Sam trochę widziałem i naprawdę nie wiem nad czym te zachwyty. Najbardziej uderzył mnie infantylny poziom dialogów (przynajmniej tych obejrzanych i usłyszanych). Zobaczymy jakie opinie graczy będą miesiąc - dwa po pełnoprawnej premierze. Powoli zaczynam rozumieć, że nie można wierzyć recenzentom.
Oglądałem u kogoś na YT i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wiele dialogów tam jest na durnym poziomie, jak rodem z ostatniego Dragon Age. Czyżby Sweet Baby lub coś jenu podobne i tu dotykało się swoimi łapskami?
Z ciekawości zapytam: czy jest tu ktoś, kto "wyczyścił" mapę z tych wszystkich pytajników? Chciało się komuś to robić? :)
Sam mam zamiar zagrać ponownie w Wiedźmina 3, będę musiał zacząć od nowa bo była deinstalacja. Ale pamiętam, że zostawiłem sporo misji nieukończonych. Ale mapy czyścił nie będę :)
Znowu rzucają nędznymi ochłapami. Widzę w myślach wysoko postawionych ludzi z Sony, którzy mówią: "macie tu ludzie swój nędzny remaster, płaćcie i przestańcie jęczeć, nic dobrego, nowego nie dostaniecie".
Mnie z kolei Alan Wake 2 rozczarował. Kupiłem, bo chciałem zagrać po dobrej fabularnie (choć równie bardzo zabugowanej - przynajmniej w zremasterowanej wersji) jedynce.
Niestety dla mnie był to przerost formy nad treścią, za dużo wszystkiego, pomieszanie z poplątaniem - w jedynce ta historia była jakoś bardziej spójna i moim zdaniem lepsza; do tego gra bez wydania pudełkowego (mogłem na takie zaczekać, o ile w ogóle je wydadzą - przynajmniej wtedy po części zwróciłoby się wydanie tych 80e, gdyby można było taką grę odsprzedać).
Czy pomiędzy poszczególnymi częściami trylogii jest jeszcze możliwość dokonywania zmian w wyglądzie naszej postaci? Bo w trakcie to wiem, że nie.
Ja zamiast tych 5 darmowych dni wolałbym wyjaśnienia, co spowodowało tą awarię.
Widzę, że średnia ocena tej gry bardzo leci w dół z jakichś powodów :) Jeszcze wczoraj widziałem 8.4 a dziś już tylko 7.0.
Sam dopiero zacząłem grać w KCD1 i od czerwca nie ruszyłem tej gry, pograłem może 2-3h.
Co do alarmu w brzęczyku to oznacza zbyt dużą wysokość, pojazd nie może się wtedy dalej wznosić i po prostu spada bo traci siłę nośną. Podobnie jest zdaje się w samolotach, gdzie samolot spada jeśli leci zbyt długo i że zbyt bardzo zadartym w górę dziobem/nosem.
Mam pytanie do tych, którzy już w to grali. Odblokowałem sporą część mapy i zanim miałem zamiar zabrać się za kolejne misje fabularne, chciałem zdobyć wszystkie maszty radiowe w południowo-zachodniej części. Niestety przy próbie dostania się tam pisze mi, że opuszczam granice strefy.
Czy trzeba pójść dalej z fabułą, żeby ten problem zniknął i można się było dostać na tamte tereny?
U mnie też nie działa, przy próbie logowania pokazuje się komunikat "503 Service Temporarily Unavailable".
Widziałem dziś fragmenty playthrough'a, czy jak to na polski przetłumaczyć (przechodzenia gry :)) u kogoś na youtube i wcale nie wyglądało to tak super. Wczytujące się tekstury - krok w tył - nie ma drzewka, krok naprzód, nagle jest...albo jakaś migocząca tarcza na plecach rycerza. Ale nie wiem, może to też zależy od tego na jakim kto grał sprzęcie? Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Czy taka gra, dajmy na to Deus Ex z 2000 roku wyglądałaby ultrarealistycznie na karcie RTX 5090? Czy to nie od tego zależy? :)
Czy ta gra nie miała mieć polskiego dubbingu? Nie żeby mi to przeszkadzało, że go nie ma - w KCD1 gram z napisami. Tak mi się po prostu obiło o uszy gdzieś, że będzie dubbing.
Ukończyłem grę, pomijając już od pewnego momentu odnajdywanie listów, znajdziek i tym podobnych, które okazały się nudne (nie przedstawiały wg mnie żadnej ciekawej historii). Zdobyłem wszystkie fortece, posterunki prawie poza sześcioma Skupiłem się na fabule, która też jakoś niczym specjalnym mnie nie zachwyciła. Postacie w grze były mało charakterystyczne (może poza Paganem) i nijakie. Nawet próby wprowadzania w grę elementów humorystycznych, czyli jakieś głupkowate misje, słabo tu wyszło. Bardziej było to żenujące niż śmieszne, np. misje z tymi ćpunami czy z tym czarnym, który cytował wersety z Biblii. Far Cry 5 pod tym i wieloma innymi względami był moim zdaniem o wiele lepszy. Dawno nie grałem w tak "nijaką" fabularnie grę. Do ogrania, deinstalacji i zapomnienia u mnie.
W każdym razie pomyślę o powrocie do tej gry. The Callisto nie kosztuje jakoś dużo chyba, z tego co widziałem niedawno - chyba, że to były akurat jakieś przeceny. Ale wydaje mi się, że gra dużo staniała po premierze, pewnie dlatego, że okazała się być dość dużym niewypałem :)
Grałem w The Callisto Protocol jakieś 2 lata temu i gra fabularnie mnie nie zachwyciła. Miałem możliwość dokupienia DLC, ale tego nie zrobiłem, pudełko z grą sprzedałem.
Teraz moje pytania: czy to DLC jest lepsze od podstawki i warto je ograć? Pamiętam, że zakończenie podstawki pozostawiło duży niedosyt, bo gra sprawiła wrażenie niezakończonej. Na ile dodatkowych godzin gry jest to DLC? I rozumiem, że do ogrania go potrzeba pełnej wersji podstawowej Callisto?
Może zaczęli zwalniać tych, którzy się określają jako 'niebinarni'. Mi nie przeszkadza, że ktoś jest gej czy les (niebinarność już owszem, trochę) , pod warunkiem, że nie wciska na siłę w grach swojego światopoglądu. Najważniejsze, by robił dobre gry, z ciekawą historią, dobrym scenariuszem.
Pewnie pozatrudniali w tych studiach luj wie ilu takich Sweet Baby i teraz mają z tym problem. Mam nadzieję, że o zwolnienia takich w większości chodzi.
Jedyny "Doom", którego się w ogóle tknąłem. Kupiłem, bo marka jest uważana za kultową i oceny ma niezłe. Mnie jednak odrzuciła ta gra po pół godzinie. Widziałem, że niektórzy tu pytali - retorycznie, jak się domyślam - czy ktoś gra w Dooma dla fabuły. No właśnie, to jest dla mnie najważniejsze w grach - fabuła i ciekawa historia. Niestety mnie nie wciągnęło zarzynanie tej różnej maści stworów i demonów. Ale szanuję to, że innym może się to podobać :) Gra zdecydowanie nie dla każdego, podobnie było u mnie z Bloodborne.
Już wiele razy było mówione o tym, że Days Gone 2 raczej nigdy nie powstanie. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby ta gra powstała. Chyba ktoś inny musiałby przejąć od Sony prawa do tej marki, a to raczej niemożliwe.
To forum jest całkiem spoko, ale nie podobają mi się takie przypadki, którym trochę brak szacunku do drugiej osoby i tego, że ktoś może mieć swoje własne zdanie.
Wam nikt nigdy nie dogodzi. Dying Light - beee, Wiedźmin - beeee, wszystko beeee. Odezwali się pewnie fani souslslajków :)
Ja też. Jak mnie ktoś pyta, czy grałem w Red Dead Redemption 2 to odpowiadam, że "niestety już tak". I to 3-4 razy w jakichś odstępach czasu. Pierwsze przejście to było mało eksploracji, raczej od misji do misji, przy kolejnych podejściach zacząłem bardziej eksplorować ten świat. Mimo, że gra jest wspaniała, to przy kolejnych podejściach do niej to już nie jest to samo. Znam chyba na pamięć każdą misję, wiem gdzie są ukryte skarby z map etc. Nie ma już takiej frajdy jak na początku. Ale mimo wszystko lubię czasami wrócić do tej gry, żeby poczuć ten klimat. Może przejdę znowu za rok czy dwa, gdy z głowy trochę wyleci co tam było. Na razie wszystko pamiętam, ale to też świadczy o grze. Gry pamięta się albo dlatego, że były tak dobre, albo złe. RDR2 należy zdecydowanie do tych pierwszych.
Japonia - kraj o tak bogatej i długiej, pewnie kilkutysiącletniej historii, gdzie było z kogo wybierać jeśli chodzi o postacie do gry. A oni ze wszystkich dostępnych co najmniej kilkuset możliwości musieli wybrać akurat czarnego...
Czyli żeby ktoś mógł zagrać, musi mieć zakupiony przez siebie egzemplarz gry albo korzystać np. z jednego konta z konsoli u kumpla? Bo rozumiem, że nie będzie możliwości odsprzedaży komuś płyty z grą i ta płyta nie będzie krążyła wśród ludzi. To jak dla mnie taki też trochę pokaz pazerności deweloperów czy bardziej może wydawców, że brakiem wersji pudełkowej jakoby przymuszają każdego gracza z osobna do kupna danej gry. Chciwość.
Czy te Asassyny są produkowane przez AI, że tak wychodzą na masową skalę? Bo dość niedawno był Mirage, Valhalla to też nie tak odległa przeszłość, teraz Shadows, Hexe i nie wiadomo co jeszcze. Czy nie lepiej byłoby stworzyć jedną, a dobrą i dobracowaną grę raz na pięć lat?
Dużo sobie życzą za grę, która może się okazać kompletnym niewypałem. Jeszcze te bonusy dla tych, którzy złożą pre-order... Po co komuś jakaś tam dodatkowa misja czy coś, skoro wyjdzie na to, że te misje są nieciekawe i powtarzalne? To samo z DLC, niech najpierw gra wyjdzie i będzie dobra, a nie już pracują nad kolejnym *ównem.
Ups, komentarz wpisał się nie tu, gdzie powinien, sorry :)
Jest to trzeci "Far Cry", w którego gram (ukończyłem 6 i 5) i na razie, w moim odczuciu, jest to najsłabsza część. Nawet "szóstka", która ma dość mieszane recenzje podobała mi się bardziej. Czwórki jeszcze co prawda nie ukończyłem, ale największe wady to dla mnie jak do tej pory mało amgazująca fabuła, zbyt powtarzalne czynności, kolejna gra z masą pytajników na mapie, w większości nudne notatki i znajdźki. Aż się nie za bardzo chce iść w kolejne miejsce, gdzie jest coś ukryte bo wiem że raczej nie ma tam nic ciekawego. Pogram jeszcze trochę i skupię się chyba jedynie na głównych misjach i wątkach fabuły. Dobrze, że gra była kupiona za grosze, inaczej uznałbym, że kasa została wyrzucona w błoto.
No ok, homo jeszcze niech będzie, ale żeby były chociaż ciekawe. W Mass Effect miałem Sheparda-faceta z Kalenko i wiało nudą :-D Ale niebinarne opcje ciężko będzie zdzierżyć. Jak mówi Trump - są dwie płcie.
Dziwnym zbiegiem okoliczności, zanim pojawił się ten artykuł, wczoraj zainstalowałem sobie tą grę znowu po ponad roku przerwy. Wtedy przeszedłem tylko misję Leona. Nie jest to taki zły Resident, ale ja akurat lubię gry akcji - dlatego mi może to tak bardzo nie przeszkadzało. Pod względem horroru jednak przyznam, że wypadał najsłabiej z tych części, w które grałem (2,3,6,7, Village). Najbliżej temu chyba do "trójki". Tam też było więcej akcji niż horroru chyba. I gra była dość krótka.
Cześć, mam problem z baterią w laptopie - z tego co widziałem chyba nierzadko spotykany. Laptop wyłączony przy stanie baterii grubo ponad stan, który powinien pozwolić na dalsze korzystanie z poprzedniego ładowania (mam na myśli stan baterii >30 %, często nawet więcej) po ponownym uruchomieniu zaraz się wyłącza, a czasami w ogóle się nie uruchamia - trzeba go ponownie ładować. Sama bateria w trybie oszczędności działa ok. 1h20min. (przy typowym użytkowaniu np. przeglądanie stron internetowych, czy oglądanie filmów - na laptopie gram od czasu do czasu, wtedy muszę mieć podłączony zasilacz).
Laptop jest niespełna 5-letni, ale przez pierwsze 3 lata był użytkowany sporadycznie, nie do gier. Wspomniane wcześniej problemy z baterią zaczęły się gdzieś w połowie ub. roku, wcześniej grałem też nieco więcej na tym laptopie z ciągle podłączonym zasilaczem. Czy bateria nadaje się wyłącznie do wymiany? Czy można jeszcze na niej podziałać, ale lepiej unikać obciążania grami i jednoczesnym ładowaniem? Pytam, bo nie chcę zepsuć samego laptopa.
Asus ROG Zephyrus S17/ Intel Core i7-10875H 2.3GHz / Nvidia GeForce RTX 2070 Super / 32 GB RAM / 1024 GB SSD
I jaka bateria się do tego nada? Będzie gdzieś jakiś oryginalny zamiennik?
Dokładnie takie same obawy miałem przed przystąpieniem do gry - też ze względu na średnią ocenę tutaj. Po jej kupieniu, pudełko przeleżało sobie gdzieś tam dobrych kilka miesięcy. Dopiero, gdy ograłem wszystkie gry, które miałem w pudełkach, na "ostatni ogień" poszedł właśnie "Vampyr". I żałuję, że ograłem ten tytuł tak późno. Bawiłem się przy tym lepiej niż przy "God of War: Ragnarok" i co najmniej tak samo dobrze jak przy "Horizon FW", które kupiłem w tym samym czasie, a ograłem wcześniej. Fantastyczny klimat grozy i niepokoju, idealnie pasująca muzyka... Co mi nie pasowało - że nie można zmienić poziomu trudności gry w trakcie i system zapisów (tu też chyba nie można zapisać gry w dowolnym momencie, tylko są checkpointy").
Miałem duży problem z ostatnim bossem na poziomie średnim, stąd też przeszedłem grę od nowa, podejmując też trochę inne decyzje. Z kolei na łatwym poziomie walki są absurdalnie proste. W ostatniej walce, która wcześniej mi przysporzyła takich problemów, przeciwnikowi mało co ubywało z paska żywotności - teraz wystarczyło kilkanaście "ciachnięć" i było po sprawie.
Odkopuję trochę stary temat, bo przesłuchuję sobie akurat soundtracki z serii "Frostpunk". Czy znacie może podobną, epicką muzykę z gier? Coś warto zaktualizować znowu na tej liście? Jak ktoś tu odpowie za ileś lat to też ok, może to jeszcze przeczytam :P
Jak patrzyłem na urywki tego Sejm Game to dla mnie to w ogóle nie było śmieszne. Albo jakieś mizerniejsze kawałki widziałem po prostu.
No raczej nie powinno być to zaskoczeniem. Deweloper raczej nie jest polski (byłaby o tym wzmianka, wydawca chyba jest z Korei), poza tym jego poprzednie gry też nie miały spolszczenia. To i tutaj raczej nie ma co na to liczyć.
Mi się nawet podobało, ale grałem tylko w kampanię single, której i tak też ostatecznie nie ukończyłem. Nie oceniam na razie, może wrócę do tej gry za jakiś czas i ją przejdę od zera. Gra ma na pewno świetny soundtrack, parę kawałków zapisałem w bibliotece na spotify.
Poustawiałem na razie w tych slotach byle co i chyba źle to wyszło jak widać :-D
Może macie jakieś rady, jak wzmocnić drużynę?
No właśnie, skąd tak słaba ocena? Przy komentarzach widać prawie same oceny od 7 w górę (choć wiadomo, że to tylko niewielka część wystawionych not).
Gdyby nie te walki, które psują trochę przyjemność z gry, to byłoby super. Wiadomo, że walki to nieodłączny element takich gier, ale chodzi mi o sam ich system i częstotliwość. Gram na najłatwiejszym poziomie, żeby po prostu cieszyć się historią. Zdecydowanie jest za dużo tej walki na fabularnym poziomie, ze zbyt dużą ilością przeciwników na raz - i tak wszyscy się zwalają na jedną kupę, zaraz mi się nie udaje znowu wycelować w tego przeciwnika, w którego chcę (przy takich rozgrywkach aż chciałoby się sterować padem, jest o wiele wygodniej). Towarzysze są też słabi i stanowią marne wzmocnienie. Parę razy już się przez to zacząłem niecierpliwić, ale pociągnę ten tytuł do końca.
A chciałem zagrać w najnowszego Baldura... jeśli tam walka wygląda podobnie, to nie wiem.
Też widziałem Demo i gra wygląda ciekawie. Ładny świat, graficznie jest spoko. Jak fabularnie będzie nieźle to zaczekam kilka miesięcy po premierze na opinie innych i chętnie zagram.
Ale za pokazanie, gdzie jest opcja autologowania dzięki - doceniam. Nie sprawdzałem nigdy co jest głębiej w ustawieniach. Zwykle ta opcja na innych stronach jest na głównej, tam gdzie się można szybko logować.
Natomiast zauważyłem, że Ty to swoje konto masz od wczoraj i jedyne komentarze jakie wpisujesz to coś na zasadzie dogryzania innym userom, np. komuś piszesz, żeby się 'anulował'. Jeśli jesteś tego typu osobą to sorry, ale nie interesują mnie dyskusje z kimś takim. Daruj sobie.
Napisałem tu dłuższy komentarz, ale zanim zdążyłem go wysłać, byłem już wylogowany - co za badziew czasami z tą stroną....
Chyba się tu komuś "remake" z "remasterem" pomyliło. Lepsza grafika nie czyni z gry remake'u.
Gra jak na 2011 wymiatała. Jedna z moich ulubionych. Przydałby się tylko chociaż jakiś port (na remaster nie liczę, chociaż miło by było)na PlayStation, żeby można było to znowu ograć na PS5. Kiedyś grałem na PC i nadal mam to w bibliotece Steam. Na plejaku niestety tylko Mankind Divided.
Nie rozumiem, czemu na Playstation Store w Niemczech ta gra nie ma polskich napisów do wyboru, skoro wersja na PS niby ma polską lokalizację. W niemieckim PS Store do wyboru tylko: niemiecki, angielski, hiszpański, francuski.
Jak chcę kupić na polskim PS Store to pisze "niedostępne do zakupu". Czasami naprawdę nienawidzę Playstation. Nie wiem czy to ich polityka, czy poszczególnych krajów w tym przypadku....
Pamiętam jak całe lata temu grałem w tę grę na PC (chyba przed 2010 rokiem, więc to była oryginalna wersja - nie remaster). Wtedy to było coś innowacyjnego - gra w formie interaktywnego filmu.
Też chętnie bym zagrał kiedyś w remake, bo jednak na te czasy grafika już się trochę koślawa zrobiła, tak samo pewnie jak różne mechaniki itd. Ale na takowy remake raczej nie ma co liczyć, tak myślę.
No oby już pracowali nad Vampyrem 2, bo właśnie ukończyłem "Vampyra" i zakończenie, które widziałem daje tu pole do popisu dla twórców. Aż się prosi o kontynuację.
Żeby tylko samo to studio deweloperskie nie upadło, niedawno gdzieś czytałem, że mają problemy, też że względu na to że ich ostatnia gra (chyba "Banishers: Ghost of New Eden") sprzedała się słabiej niż zakładano.
Czy jeśli chodzi o fabułę i wciągające wątki - czy jest to pod tymi względami gra lepsza od Fallout 4?
Ciekawi mnie, z czego wynika tak słaba uśredniona nota tej gry tutaj... bo jednak po tej ocenie "6" można wywnioskować, że gra jest bardzo przeciętna. Moje odczucia są natomiast bardzo pozytywne, ale z ostatecznym werdyktem się wstrzymam jak skończę ogrywać ten tytuł.
Te słabe noty były w większości chyba wystawiane dość dawno temu? Może tuż po premierze gra była w gorszym stanie technicznym?
Premierę Red Dead Redemption 2 też przesuwali 2-3 razy. Miała być pierwotnie na wiosnę 2017 roku chyba, a co z tego wyszło to większość pamięta może - końcówka października 2018. Więc nie zdziwi mnie, jak jednak i premiera GTA VI nie odbędzie się w planowanym pierwotnie terminie.
Niech lepiej doszlifują ten tytuł. Nie mam nic przeciwko.
Ja sobie kupiłem Trylogię Mass Effect Legendary Edition za chyba niecałe 30 zł.
To też pozycja warta odnotowania, jeśli ktoś jeszcze nie grał albo chciałby znowu zagrać.
To krótka ta gra, jak w 13 godzin się da przejść, a pewnie nawet i szybciej. A jak ktoś chce zaliczyć wszystkie misje poboczne, to ile by wyszło tych godzin? To ja teraz gram w Dragon Age Origins, na liczniku mam 17 godzin a jestem prawie na samym początku :-P
I tak czekam aż wyjdzie to na plejaka, ale może zaczekam jeszcze dłużej niż planowałem (na jakąś akcję promocyjną), bo wydać tyle kasy i pograć 15 godzin to tak nie za bardzo lubię....
Wątpię czy tu ktoś odpisze, patrząc na datę ostatniego komentarza (może spróbuję potem na jakimś innym forum), ale mam pytanie odnośnie zakończenia 'The Following'. Wybrałem atomówkę, a chciałbym sprawdzić to drugie. Czy muszę rozegrać całą kampanię DLC od nowa, żeby je odblokować? Bo gra zapisuje się automatycznie tylko w wybranych sektorach i nie wiem czy znajdę zapis gry tuż przed tym, gdy podejmuje się decyzję co do wyboru zakończenia.
Przyznam, że to zakończenie było mocno niesatysfakcjonujące.
No, to jest konkretny tytuł. Ale ja się na razie odbiłem od tej gry po jakichś 3 godzinach. Niektóre mechaniki, szczególnie walka, mnie zniechęciły. Ale na pewno wrócę jak ogram to, co mam do ogrania.
Mam wytłumaczenie na wygląd Ciri, który dla wielu jest tak problematyczny. Nic oryginalnego tu nie będzie. Eliksiry działają podobnie do alkoholu i narkotyków, więc picie ich tylko przyspieszyło proces starzenia się Ciri - to dlatego wygląda na czterdziestkę.
Ja sobie za grosze kupiłem kilka gier na GOG-u, PS Store i Steamie. Po co czekać aż z łaski swojej udostępnią za free jakiś szrot.
Jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier. Też widziałem dotychczasowe materiały i trailery i przypomina się stary, dobry Mass Effect. Widać tu rękę ekipy z BioWare.
Tylko czy dożyję premiery? Wątpię, żeby miała ona miejsce w przyszłym roku
Nie jestem na bieżąco z newsami, ale z głośniejszych premier polskich gier w przyszłym roku to mi się w zasadzie tylko Dying Light: The Beast rzuca w oczy i może Chernobylite 2. Chociaż o Chernobylite myślę, że wielu w ogóle nie słyszało - przynajmniej poza naszym polskim podwórkiem. Więc to takie ehm.. 'ważniejsze' premiery właśnie w cudzysłowiu bardziej.
No i może jeszcze ta nowa gra od Bloober Team może być ciekawa, zapomniałem tytułu. O ile nie przesuną premiery, bo z tym też różnie bywa.
Czy w tej części główny protagonista też jest niemy, podobnie jak w Origins? A co z Inkwizycją? Bo w Veilguard z tego co wiem, już został obdarzony głosem.
Grałem rok temu na PC, ale będzie grane znowu; tym razem na PlayStation. Do kupienia do 07.01 za śmieszne pieniądze.
Ale wersji na PS5 to chyba nie ma, bo kupiłem na PlayStation Store i nie ma żadnego upgrade'u do PS5.
Czy wybierając na starcie gry daną postać (do wyboru człowiek, elf i chyba krasnolud z tego co pamiętam? No i trzy różne "frakcje" - mag, szlachcic i ktoś tam jeszcze ) są jakieś duże różnice w fabule? Ja wybrałem na początek człowieka - maga. Jestem ciekaw, czy warto zagrać za jakiś czas kimś innym, żeby może zobaczyć w dużej części nową historię.
Bo np. w takim Cyberpunku (wiem, pewnie słabe porównanie) też są do wyboru 3 opcje, ale większość część gry poza początkiem, jest później taka sama niezależnie od wyboru.
Wątpię, czy ktoś tu odpisze, patrząc na to kiedy napisano ostatni komentarz, ale... Jestem w trakcie grania w Dragon Age: Origins i mam pytanie, czy pierwsza część, Dragon Age 2 i Inkwizycja są ze sobą powiązane na podobnej zasadzie jak trylogia Mass Effect i postępy w grze i całą postać przenosi się z jednej odsłony do kolejnej? Bo Inkwizycję, w odróżnieniu do poprzedniczek, mam zamiar ogrywać jako jedyną na konsoli.
Nie widzę, by była tu możliwość usunięcia tego komentarza, ale już wiem jak coś. Każda gra z serii to osobna historia. Sorry :)
Dzięki za info o modach. Nie bawiłem się nigdy w podrasowywanie grafiki w ten sposób, ale zajrzałem na tego nexusa i zobaczę o co w tym chodzi. Ta grafika nie jest dla mnie aż tak gigantycznym problemem, ale te screeny, które pokazałeś wyglądają naprawdę spoko, więc jeśli gra może wyglądać jeszcze miłej dla oka, to może warto się będzie w to pobawić w wolnej chwili. Mi by się przydał poradnik do tego :-)
Skorzystałem z obecnych promocji na trzy pierwsze części Dragon Age i akurat zacząłem grać w Origins. Chyba się zakocham w RPG-ach. Co prawda grafika jest na poziomie Wiedźmina z 2007 roku (lub miejscami nawet gorsza) i nie ma możliwości sterowania padem (a nie lubię klawiaturą i myszą), ale to co najważniejsze w grach dla mnie - sama historia i możliwość różnych wyborów, kreowania swojej postaci i jej historii - to wszystko zapowiada się rewelacyjnie.
Cześć, na początku powiem, że nie do końca jestem pewien, do której kategorii zaliczyć ten temat - więc przepraszam moderatorów.
Generalnie chodzi o granie na PC z obsługą pada XBOX-a. Zainstalowałem ze sklepu GOGa "Dishonored" i co prawda jest tam obsługa padów, ale z padem z PS4 jakoś nie za bardzo chce te działać (Dualshocka używam do grania na Steamie i tu nie ma żadnego problemu). Znalazłem jakiś sposób, żeby przenieść tę grę z biblioteki GOGa na Steam i w ten sposób móc używać pada PS4, ale tylko niektóre klawisze odpowiadają na komendy. Być może jest możliwe skonfigurowanie pada na Steam pod konkretną grę (w tym przypadku wspomniane "Dishonored"), ale jest to pewnie dość żmudne a ja nie wiem jak się za to zabrać.
I tu moje pytanie: nie mam kontrolera XBOXa i nigdy takowego nie miałem w rękach, ale czy dobrze rozumiem że ten kontroler jest stricte pod gry z GOGa? Wiecie o co chodzi, połączenie Dualshocka ze Steam było bardzo proste. Jeśli podobnie jest z PC/GOG i padem XBOX to wolałbym już zainwestować w pada od Microsoftu, żeby się nie męczyć. A nie za bardzo lubię grać myszą i klawiaturą. Pytam Was tutaj, bo nie chcę kupować kota w worku. Z góry dzięki za jakiekolwiek odpowiedzi.
Nie rozumiem, co Wam nie pasuje w Ciri. Ja myślę, że jest sexi w tym nowym Wiedźminie. Taka trochę MILF z pornoli. Na pewno lepsza niż to łyse onu o nieokreślonej płci z zapowiedzianej gry Naughty Dog.
Powiedzcie mi proszę, czy to taki typowy soulslike typu Demon's Souls itp. , czy raczej z takimi elementami w grze? Czy dla kogoś, kto odbił się od takiego 'Bloodborne' gra ta będzie zbyt trudna?
Zagrałbym w to lub coś podobnego, ale nie mam zestawu VR. Tu moje pytanie, może ktoś udzieli odpowiedzi - czy PlayStation 5 będzie kompatybilne tylko z dedykowanym zestawem PS VR2, czy można połączyć z tym jakiś inny zestaw (a nuż lepszy) , może przez jakiś adapter czy coś? Czy opcja takiego wyboru jest możliwa tylko w przypadku grania na PC?
Za dużo tych kandydatur na grę roku chociażby. Rozumiem, że każdy może dzięki temu zagłosować na coś co mu się najbardziej spodobało, ale jak ludzie zaczną głosować na takie Star Wars Outlaws dla jaj i zostanie to w ten sposób grą roku na GOLu - trochę niepoważnie będzie to wyglądać.
Edit: brak w kategorii 'polska gra roku 2024' tytułu 'Nobody Wants to Die' - czy gra ta nie zesluguje na nominację, nie spełnia jakichś kryteriów? Może chodzi o to, że jest za krótka? Sam nie grałem, ale słyszałem, że ludzie przechodzili ją w 5-6 godzin.
A jak grałem np. tylko w jedną grę w danej kategorii, to mogę oddać tylko ten jeden głos, czy wszystkie trzy głosy muszę wykorzystać i tym samym oddać też głosy na gry, których nawet nie tknąłem? Bo to, że nie muszę głosować w każdej kategorii, zrozumiałem. Sorry, za mój pokręcony styl pisania :-)
Żeby tylko nie było to tak zabugowane jak jedynka. Ja się tam zatrzymałem na jakiejś misji, gdzie trzeba było się spotkać w bloku z jakimś typem i dojście tam było zablokowane. I przestałem grać. Ale jakoś znowu nabrałem ochoty. Gra była spoko sama w sobie. Tylko właśnie te błędy.
Ale z takimi tekstami typu 'kobiety do garów' to się nie popisałeś. Serio jesteś taki zacofany? Nie żyjemy już w XIX wieku. Trochę szacunku dla kobiet może, co?
U mnie - jeśli będzie grane w Baldur's Gate 3 - to na PS5. Ale może faktycznie spróbuję najpierw z inną turówką najpierw, bo nie przypominam sobie żebym kiedyś grał w coś, co ma taki system walki. A myślałem, żeby też ograć The Thaumaturge, który dopiero co miał premierę na tej konsoli (nie wiem tylko, czy wyszedł w wersji pudełkowej też?). No to dla spróbowania byłoby.
A tych walk w BG3 nie da się skrócić np. ustawiając jakiś najniższy poziom trudności, tryb fabularny czy coś w tym stylu? Czy trwają one tyle samo niezależnie od poziomu? Nie ukrywam, że ja gram w gry dla przygody i fabuły, a nie żeby się męczyć z jakimś bossem przez tygodnie (dlatego nie gram np. w souslajki, dla mnie byłoby to zbyt frustrujące :P).