Wygląda bardzo ciekawie. Na początku myślałem, że to coś od Kojimy i pewnie nie tylko ja tak myślałem.
Nic konkretnego nie zostało pokazane na pierwszym trailerze, ale mimo wszystko jestem zaintrygowany i mam nadzieję, że Pragmata osiągnie duży sukces i będzie to jedna z większych marek Capcomu jak Resident Evil, Devil May Cry i Monster Hunter... pozostaje cierpliwie poczekać :D
Nie widziałem nawet, że coś takiego jest w produkcji, a tu już teaser z informacją o przeniesieniu premiery z 2022 na 2023. Spoko. Tak czy siak, skoro bierze się za to Capcom to możemy być pewni dwóch rzeczy: jakości grafiki i optymalizacji. Oni nie potrafią zrobić tnącego kloca, tam zawsze wszystko pływa.
Mam dziwne wrażenie że ta gra to będzie piekiełko produkcyjne dla Capcomu. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ja kibicuje.
Naucz się czytać, piszę jak byk polskie napisy, kłania się szkoła
"Rada Języka Polskiego
Prof. Andrzej Markowski: Jedynie poprawne sformułowanie to: Tu jest napisane, ewentualnie: tu napisano, np. Tu jest napisane, że sklep będzie nieczynny do przyszłego czwartku, Tu jest napisane, że Polska wygrała ten mecz. Tu napisano, że nie można spożywać tego produktu po 30 czerwca. Tak samo: w gazecie jest napisane, że..., a nie: „w gazecie pisze, że...”(!). Sformułowanie „tu pisze” w takich zdaniach, jak przytoczone powyżej jest rażącym błędem składniowym. „Tu pisze” wymaga zawsze podmiotu, np. Stryj tu pisze, że przyjedzie jutro. Ona tu pisze, że jest chora"
Myślę, że polskie napisy będą, skoro Resident Evil 9 też ma ja mieć. Capcom chyba przestał ignorować polskich graczy
To widać jak Kojima robił z campcomem na boku grę to jest efekt tej pracy.
Grałem w demo na Steam i gra nawet daje radę. Na ten moment walka wydaje się chaotyczna, ale satysfakcjonująca. Ciekawy pomysl na hackowanie przeciwników „w locie” (choc to właśnie w głównej mierze odpowiada za ten chaos). Poza tym ładna grafika, dobra optymalizacja i przyjemna relacja między bohaterami (przynajmniej w demie). Wielkiego hitu tu nie przewiduję, ale takie 7,5/10 było by ok.
Myślę że przed zakupem jakiejkolwiek nowej gry z zabezpieczeniem Denuvo trzeba być teraz bardzo ostrożny. Zapowada się "rewolucja" która najprawdopodobniej będzie wymuszała działanie Denuvo w najniższych warstwach jądra systemu bez jakiejkowiek kontroli z dodatkowo obowiązkowym stałym połączeniem z internetem. Także czekając na premierę warto śledzić zmiany bo może się okazać że zabezpieczenie będzie tak ingerowało w system że ludzie przestaną kupować gry z tym już i tak problematycznym DRM. Capcom i Ubisoft bardzo lubią niestety Denuvo i nie zapowiada się by z tego zrezygnowali... Poniżej ciekawy artykuł między innymi na ten temat:
także zabawa w kotka i myszkę trwa.
Pragmata pękła -2 days denuvo. To oznacza, że denuvo poniosło definitywną porażkę.
Faktycznie Denuvo jest już bezużyteczne piraci zwyciężyli ale należy pamietać z jakim ryzykiem wiąże się korzystanie z Hipervisora. W tej chwili kupowanie gier z Denuvo nie ma kompletnie sensu co udowodnił między innymi voices38 wydając cracka powodującego znacznie lepsze działanie gry niż legalna kopia.
Dlaczego android wysłany na misje zachowuje się jak dziecko? Dla mnie ten cały motyw z robo-córką to jakiś cringe, z tego tytułu nie zagram.
No nieźle, podobno piraci, zagrali dzień przed oficjalną premierą?! Denuvo is dead!
Takie życie, każde zabezpieczenie powstało i kiedyś umarło, nawet jeśli to tylko bypass.
Aż sprawdziłem - FitGirl wydał wersję która nie jest oparta na HV, więc raczej złamali. Sam na razie nie jestem zainteresowany, dopiero co ukończyłem remake RE4 i muszę jeszcze sporo nadrobić zanim się wezmę za "dziewiątkę". Pewnie do tego czasu sami usuną degunwo podobnie jak z RE4.
Swoją drogą, ludzie w komentarzach wołają o blokowanie modów dla tej gry - ktoś wie o co tu biega??
Ja bym się jednak wstrzymał z używaniem HV, bo to jednak pewne ryzyko, a ewentualne konsekwencje mogą być bardzo poważne. Jeśli ktoś ma komputer przeznaczony wyłącznie do pirackich gier, nie połączony z żadnym kontem (nawet z tym przeglądarkowym) i całkowicie odseparowanym od reszty danych użytkownika - to może się w to bawić.
Wróciliśmy do przełomu wieków gdy granie w piraty też mogło się źle skończyć - kolega złapał wirusa CIH z zainfekowanej kopii "Age of Empires".
Już od pierwszych zapowiedzi Pragmata budziła ciekawość – zwiastun, futurystyczna sceneria i wyraźnie emocjonalny bardzo dobrze znany ton (dojrzałemgo mężczyzny opiekującego się młodą dziewczynką) sugerowały coś więcej niż tylko kolejną strzelankę science fiction. Najnowsza produkcja od Capcom to próba połączenia widowiskowej akcji z kameralną historią o relacji człowieka i maszyny.
Akcja gry przenosi nas na opuszczoną stację księżycową, gdzie wcielamy się w astronautę współpracującego z tajemniczą dziewczynką-androidem. Ten duet stanowi serce całego doświadczenia – zarówno w warstwie fabularnej, jak i gameplayowej. Twórcy postawili na mechaniki współpracy, które wymagają od gracza jednoczesnego myślenia i refleksu, co daje przyjemne poczucie świeżości.
Pod względem wizualnym Pragmata robi ogromne wrażenie. Sterylne, futurystyczne wnętrza kontrastują z poczuciem izolacji i melancholii, a dbałość o detale sprawia, że świat gry wydaje się wiarygodny mimo swojej sci-fi natury. Oprawa dźwiękowa również stoi na wysokim poziomie – subtelna muzyka dobrze podkreśla emocjonalne momenty.
Byłem początkowo sceptycznie nastawiony do "hakowania" ale finalnie okazało się, że to całkiem przyjemne gameplayowe doświadczenie, wzbogacające rozgrywkę.
Nie obyło się jednak bez problemów. Tempo rozgrywki bywa nierówne, a niektóre sekwencje potrafią wybijać z rytmu przez powtarzalność. Momentami widać też, że gra balansuje między kinematograficzną narracją, a interaktywną zabawą i nie zawsze znajduje idealny środek.
Mimo tych niedociągnięć Pragmata pozostaje intrygującym tytułem, który wyróżnia się na tle innych gier akcji. To bardziej refleksyjna podróż niż typowy blockbuster – i właśnie w tym tkwi jej największa siła.
Ocena: 8,5/10 – ambitna, momentami nierówna, ale zdecydowanie warta uwagi. Ja ograłem Pragmatę na Switchu 2 i od strony technicznej nie mam jej nic do zarzucenia, bardzo przyjemne doświadczenia i port na pewno warty uwagi.
Roman awatar wykonany przez AI/SI ci nie wystarczył, że nawet opinie muszą być przez to wykonywane?
Ten system hakowania to jakiś żart...
Jak jest jeden wróg i dużo miejsca to ok, ale gdy jest ciasno i jest ich kilku to szybciej idzie zginąć niż zrobić to idiotyczne hakowanie.
To tak jakby ktoś jedną ręką miał strzelać do przeciwnika a drugą pisać smsa...
Tragedia naprawdę, mega irytujący ten system i w takcie gry przeszkadza bo nie można się skupić na walce.
Ehh i kolejna gra obok 33 ekspedycji która ma zjebany system walki...
Gra jest mega prosta na normalu. Nie wiem z kim tu można mieć problemy jak nawet bossowie padali za pierwszym razem.
Ehh i kolejna gra obok 33 ekspedycji która ma zjebany system walki...
Ma "inny" a nie "zjebany". To jest jedna z rzeczy, która wyróżnia tą grę - bez tego tak gra była by zwykłym space shooterem, a i łażenie z pragmatą nie miało by sensu
Chwilę pograłem, bo to jedna z niewielu gier w tym roku, gdzie fabuła jest na wysokim poziomie, jeżeli chodzi o priorytety twórców.
Po lekko ponad 2h nie mam jakiegoś ciśnienia, by grać dalej, bo aż chce się zaśpiewać "ale to już było" . Nie ma tu nic zaskakującego, czego nie zna się z książek czy filmów. Dziecko android było eksploatowane do granic możliwości w ubiegłym wieku w masie filmów czy książek sajfaj. Sama baza, która chce nas zabić, bo traktuje jak intruza, też.
W pierwszych chwilach, trochę zaleciało Syriuszem. Jakby styl był bardziej retro si-fi, a nie future si-fi, to niemal kalka.
Na chwile obecna zawiodłem się na fabule, ale to tylko 2h. Zobaczymy dalej.
Przyjemna, nie rozciągnięta na siłę gra. Muzyka, grafika na bardzo duży plus. Historia bez fajerwerków ale przyjemna.

Dobra gra z oryginalnym i przyjemnym systemem walki. Historia jest spoko (wystarczy słuchać dialogów to nawet się dowiemy dlaczego Diana chodzi boso i ma kurtkę Najmana), grafika ładna, a RE engine nie powoduje obrzydliwych artefaktów przy skalowaniu i działa poprawnie. Ciężko mi wymyślić jakieś minusy, bo gra w zasadzie wszystko robi poprawnie - na siłę jakbym miał się uczepić to poziom trudności jest zbyt niski, a z muzyki tylko jeden kawałek "Connection Lost" naprawdę mi się spodobał. Zauważyłem też, że gra może w dwóch, trzech momentach jest dziwnie pocięta i mamy jakieś przeskoki z lokacji do lokacji, tak jakby nie starczyło budżetu albo czasu na dokończenie niektórych etapów gry.
A i na PC polecam ogrywać na klawie i myszce - na padzie musimy wciskać przycisk za każdym razem, gdy chcemy ruszyć się o jedno pole, a myszką hakować możemy w ułamek sekundy
Dopiero co odpaliłem wygląda bombowo optymalizacja jak zwykle od Capcom też bardzo dobra, w tym roku miałem
przyjemność skończyć RE Requiem1-3-2026
Capcom jak wiadomo nie zawodzi w tego typu grach i dał nam zupełnie coś nowego. Hakowanie połączone z dobrym strzelaniem, świetną grafiką, fajnymi bohaterami, dużymi możliwościami rozwoju i zbalansowanym wyzwaniem dla przeciętnego gracza. Mnie gra kupiła i liczę że powstanie druga część.
Mieszane uczucia jeżeli chodzi o tą grę fabuła praktycznie nie istnieje postacie słabe , gameplay za to bardzo fajny model sztrzelania i hakowania bardzo przypadł mi do gustu gre ukończyłem w 10 godzin,optymalizacja bez DLSS i generatora klatek w 4k na rtx 5090 kreci się kolo 30 to nie jest jakiś wybitny wynik chociaż grafika jest rewelacyjna https://youtu.be/gV6dK9Zi2U0
Pragmata to mocna kandydatka do GOTY, mam nadzieje, że druga część jest już w produkcji.
Kompletna gra:
- Świetna walka, bardzo satysfakcjonująca walka z hakowaniem. Brawo za innowacyjność.
- Eksploracja daje dużo satysfakcji i realnie wpływa na moc Naszej postaci.
- Fabuła ok, ale bardziej na plus relacja między bohaterami.
Gra bardzo ok, sporo walki otwieranie drzwi, łamanie kodów maszyn,dromów bardzo dobrze zrobione, polecam.
Zainteresowałem się Pragmatą kilka miesięcy temu, po zagraniu w demo na Steam i zaskoczyła mnie jakość grafiki, intensywność rozgrywki i ciekawy, innowacyjny system walki połączony z hakowaniem. Przejście całości, z dość dokładnym czyszczeniem map ze znajdziek (całą grę skończyłem w 87%), zajęło mi 24h.
Zalety:
- Przeurocza, przesympatyczna i chwytająca za serce Diana
- Dynamiczna i efektowna walka
- Ciekawy system hakowania wrogów w trakcie walki - jak miło w dzisiejszych czasach pograć (dla odmiany) w coś innowacyjnego
- Ładna grafika
- Sporo różnorodnych broni
- Spore możliwości rozwoju bohatera
- Lekkie elementy metroidvani
- Ciekawe znajdźki
- Opcjonalne, ale ciekawe i wymagające wyzwania dodatkowe
- Uczciwa długość
Wady:
- Z czasem trochę powtarzalna walka
- Ilość przeciwników, z którymi pod koniec musimy na raz walczyć to przesada
- Niektórzy przeciwnicy są wyjątkowo irytujący a walki z bossami - za długie
- Przewidywalna fabuła, która pod koniec robi się trochę zbyt melodramatyczna (ale i wzruszająco)
- Bezużyteczna mapa
- Szkoda, że adaptacyjne triggery prawie w ogóle nie zostały wykorzystane
Pragmata ma parę minusów (przede wszystkim z czasem zaczyn się odczuwać powtarzalność walk) oraz momentami potrafi irytować (za dużo wrogów na raz pod koniec), ale ostatecznie to naprawdę godny uwagi tytuł. Do tego nie można nie docenić pomysły twórców na hakowanie w czasie walki - to innowacyjne rozwiązanie, które w dzisiejszych czasach wtórności w grach jest przyjemnym powiewem świeżości. No i główny wabik tej gry, czyli Diana, jest naprawdę PRZEUROCZA. Mam dwóch synów ale teraz już wiem, że chciałbym jeszcze córeczkę ;) Na koniec dodam jeszcze, że trochę żałuje tego, że adaptacyjne triggery w tej grze są prawie nieobecne - w Space Marine 2 dzięki nim każdą broń czuło się inaczej i to robiło robotę - tutaj po prostu się strzela, bez żadnego efektu WOW. Niemniej bawiłem się bardzo dobrze dlatego też i taka ocena na koniec. 8/10
No i główny wabik tej gry, czyli Diana, jest naprawdę PRZEUROCZA - to chyba zależy. Jest irytująco wycukrzona i tyle. A nazywanie jej wabikiem... ło panie.
Main Story - 11˝ Hours
Main + Extra - 16 Hours
Completionist - 25˝ Hours
Tak więc moje 24h przy 87% ukończenia całości +/- mieści się w granicach normy.
A co do Diany - wiesz, każdy ma prawo do swojego zdania i swoich odczuć. Mam dwóch synów w jej wieku i jako, że córki nie mam, to mnie rozbrajała. Oczywiście, że była przesłodzona, ale to działało. I moje odczucia pokrywają się z odczuciami wielu innych osób (moich znajomych jak i komentarzy w internecie), więc tu też nie jestem odosobniony.
Nie każda gra jest dla każdego (i bardzo dobrze!), więc rozumiem, że mogła Ci jakoś specjalnie nie podejść - ja np. nie rozumiem zachwytów nad Personą 5 i generalnie gatunkiem jRPG, które Ty sobie (z tego co widziałem na Twoim profilu) najwyraźniej mocno cenisz. I ok - tak powinno być.
Gra mi się w to dobrze, ale w sumie tylko na polu walki, bo cała reszta jest mocno "żadna". Fabuła jest szczątkowa i praktycznie nie istnieje aż do końcowych etapów, powtarzalność zadań od pierwszych godzin męczy z tym otwieraniem dziesiątek zamków, a poruszanie się było świetne tylko na etapach otwartego księżyca, w pomieszczeniach (nie licząc thrusterów) to jak łażenie belą siana. No i to pseudo-soulsowe hub'owanie za każdym razem, żeby zapisać postęp + reset przeciwników.
Absolutnie nie mówię, że mi gra nie siadła, czy jest zła. Jest do bólu przeciętna.
A na profilu to nie mam nawet 1% ocen i tego, co ograłem, nie chce mi się. Bardziej prowadzę bazę filmową.
Jestem po 6h i chyba w ogóle nie rozumiem zachwytów :P Ok, gra się w to przyjemnie, ale to tyle. Fabuła jest szczątkowa, o ile w ogóle jakaś, gra nawet nie udaje, że coś tam się dzieje, tylko wali w twarz info - drzwi zamknięte, musimy otworzyć 6 zamków, otwierasz, następne drzwi - hej, Hju, musimy otworzyć 4 zamki - i tak cały czas.
Odpaliłem grę po japońsku - lip sync rozjechany. Przeczytałem, że natywnie miała mocapa w wersji angielskiej, odpalam angielską - lip sync rozjechany, a mówimy O JEDNEJ POSTACI, która mówi z widocznymi ustami. Jakaś parodia.
Nie mówię już o tym, że zaś stara baba dubbinguje dziecko. W japońskim to bywa niewyczuwalne, ale nie w angielskim...
Pograłem nie skończyłem - wątek fabularny to tylko dodatek do zręcznościówki czym jest w istocie Pragmata. Technicznie 10/10. Fabularnie 3/10 nuda. Zręcznościowy chaos - przeciwnicy vs inny bossowie kompletnie nie równi. Ze zręcznościówek wolę Mario a fabuła podobna.
Pokonała mnie ta gra. Pierwsza rzecz to wyjście z danej lokacji resetuje wszystkich wrogów (nienawidzę w grach resetu miejsca które odwiedziliśmy), a druga to zbyt dużo trybu zręcznościowego i gra nastawiona na szybkość, a fabuła od początku to takie meh. Dead Space Remake to był już majstersztyk w tym klimacie kosmicznych i pod względem fabularnym. W Pragmata za dużo tego hakowania, co 2-3 kroki hakujemy to wroga, a to każdy przełącznik i trybiki na ścianie.
Konsolowa, miękka kupka. Jeśli bawi cię miętoszenie pada i walka z interfejsem to OK, bo głównie z tym powalczysz. Strzelanka, gdzie nie jest zbytnio istotne kto do ciebie strzela, za to ważny jest multitasking we wciskaniu przycisków w odpowiedniej kolejności. Gra to mini arenki i niewidzialne ściany tuneli. Za to FPS ok 30.Fabuła symboliczna. W 'bazie' symulacja kasyna i mikrotransakcji. Ideolo.
Ta gra nie ma ani kasyna ani mikrotransakcji, sfrustrowany typie.
No jest bingo z monetami i co? Gdzie tu kasyno i mikrotransakcje?
Świetna gra — lokacje, klimat i fabuła, wszystko tutaj działa. Postacie są bardzo interesujące, a strzelanie i hakowanie wypadają naprawdę dobrze. Zdecydowanie polecam.
Na PS5 Pro gra działa i wygląda bardzo dobrze.
Daje też do myślenia — Diana jest przecież robotem/AI, a mimo to przywiązujemy się do niej i traktujemy ją praktycznie jak prawdziwą dziewczynkę. To trochę przerażające, bo od nawiązywania relacji z AI dzieli nas obecnie prawdopodobnie tylko wygląd potencjalnych robotów. Chociaż, jak pokazują badania, niektórym wystarcza nawet sam czat lub rozmowa.