A jednak
Mam nadzieję, że lepszy od Kingpina i równie dobry co SySo1
https://youtu.be/PWNDNZmw7o8?si=gX01hYAEfGMaSgqU
Czy, mimo że na razie nie ma w opisie gry nic o polskiej lokalizacji, czy jednak można liczyć na to, że gra dostanie polskie napisy, tak jak było to w przypadku System Shock Remake? Chodzi mi dokładnie o wersję na konsole.
Bo tam tu chyba sporo tego tekstu będzie, aż takim mistrzem w angielskim nie jestem niestety. Choć w niektóre tytuły byłem w stanie zagrać po angielsku (np. Resident Evil Village).
A ja jestem ciekawy czy System Shock 2 : 25th Anniversary Remaster będzie gratis dla tych co kupili System Shock Remake przed premierą taka była wtedy promka .
Kolega Piratos prawdę piszę, jak ma się oryginał to po dodaniu do koszyka cena spada do 50 zeta.
To była promka dla tych, którzy wsparli ich na Kickstarterze gdy ruszali z SS1 Remake.
Potem parę sklepów miało promki i klucze, Pre-order SS1 Remake = SS2 Remaster za darmo.
Ukończona. Piękna gra :) Pamiętam jeszcze jak grałem w oryginał ale nie mogłem ogarnąć jeszcze wtedy wszystkich mechanik (byłem za młody). Wyobrażenie o tej grze pozostało jak ten remaster. Nie ma co opisywać samej gry bo to legenda ale sam remaster zachowuje duszę i wszystko to co powinien.
Znalazłem kilka pomniejszych bugów niemniej całość cały czas znakomita.
Serię System Shock uważam za zakończoną :) Gorąco polecam fanom gatunku i tym co chcą sobie powrócić po latach gry.
Nowi gracze raczej na pewno się od tytułu odbiją (grafika, brak uproszczeń, "backtracking").
Przede wszystkim, w tej grze trzeba samodzielnie myśleć(to może odrzucić wielu). xD
Nexus ma spolszczenie: https://www.nexusmods.com/systemshock225thanniversaryremaster/mods/7
polecam również Reshade i dodać kilka filtrów
Remake wciągnął mnie w uniwersum (moja recenzja pod stroną GOL o remake) i spróbowałem też SS2. Najbardziej upierdliwe elementy jedynki zostały poprawione:
Zamiast energii postaci mamy energię wszczepów, możemy je wymieniać lub nosić dwa na zmianę. Użycie stacji energetycznej ładuje wszystko co mamy w ekwipunku, a nie tylko naszą postać.
Nadal możemy stawiać na mapie punkty i je opisywać, ale są też widoczne w grze trójwymiarowo, a nie tylko na mapie.
Nie trzeba walczyć z upgrade broni, po prostu ulepszamy je znajdowanymi przedmiotami lub używając odpowiednich umięjętności postaci.
Moim zdaniem jedyna wada dwójki to zbyt dużo umiejętności do wyboru (ale mamy też setki materiałów do ulepszeń, więc levelujemy co chcemy) i pewna powtarzalność gdy już się ogarniemy i walczymy w kółko tymi samymi broniami.
Do samego końca ekwipunek jest za mały, ale tutaj możemy go szybko rozbudować inwestując w siłę, zamiast czekać aż magicznie trafimy fabularnie na ulepszenie tegoż.
I przede wszystkim - gra ma więcej cutscen, znajdowane audiologi mają sens, budują klimat (nie jak w jedynce, gdzie były całkiem zbędne!), opowiadają historię. Gra mówi nam gdzie mamy iść dalej, a gdy rzeczy do zrobienia jest kilka na raz - mamy odpowiednie pozycje w notesie na checkliście. Gra jest dużo bardziej liniowa, schodzimy na kolejne poziomy statku i jest bardzo mało backtrackingu (czasem trzeba się cofnąć do jednego-dwóch pomieszczeń max).
Niestety bardzo szybko gracz staje się mega OP i nie ma za bardzo znaczenia jakiej broni używamy. Do samego końca trzeba się jednak pilnować bo można szybko zginąć z błahych powodów.