Widzę, ze wielu ludzi nie tylko kupuje gry, ktore juz mają, w cenie normalnych, drogich gier, ale jeszcze się tym chwalą.
Ja podziękuję. Jest tyle gier, które mam do ograniczenie, ze nie widzę powodu, zeby płacić drugi raz za tę samą historię. Zresztą, AC są do siebie tak podobne, jakbym od 3 grał w jedną gre tylko z innymi skórkami.
Mam nadzieję, że np ponowne pojawianie się wrogów będzie opcjonalne. Nie jestem pewien, czy mi sie będzie chciało ich ciagle ubijać.
Chciałbym zaproponować minutę ciszy dla tych wszystkich, co kupili pierwszy dodatek dwa razy, raz osobno a raz w drugim dodatku.
I serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy bronią Blizzarda, bo nie potrafią myśleć krytycznie o rzeczywistości.
Terraformacja toraczej zagadnienie z gier i fantastyki. Nie jesteśmy w stanie zapanować nad zmianami na naszej planecie.
Nawiązując do postu o zadowoleniu z gier, chciałbym, zeby to nie była gra na zawsze, tylko miała satysfakcjonujący koniec.
Nikt sie nie zna, nawet eksperci, nikt w komentarzach tylko Ty posiadasz Prawdę zesłaną ci w formie iluminacji przez samą Przenajświętszą Panienkę. Wiadomo, każde badanie ludzkie jest niegodne twojego przekonania.
Wolałbym przestać czytac w prasie branżowej oceniania gier po trailerach.
Przy tobie blizzard w ogóle nie musi pracować, bo w kółko i bezkrytycznie chwalisz go za kawałek gry. Po co ma robić całość?
Generalnie myślę, że gość ma rację. AI, nawet jeśli jest tańsze, nie tworzy twórczego klimatu, dzieki któremu powstają tak wspaniale gry, jak KCD2 albo Baldurs Gate 3. Firmy, ktore będą w ten sposób optymalizować koszty, skończą jak Ubisoft, gdzie zarząd po prostu zarznął świetną niegdyś firmę.

Po co pisać dwa artykuły, jak można napisać jeden i powtarzać go w kółko.
I dlatego presja mam sens. Słyszycie obrońcy warlockow? Klasa za darmo? Poprawki za darmo? Developer przeprasza i się wycofuje? Nie u Blizzarda.
Rzucił bombę...
O profesjonalnych budowniczych.
Dzieki. Ten tytuł przebrał miarę.
Przypomnijcie mi, która firma jeszcze każe sobie płacić za patche i poprawę QoL?
Zobaczcie porównanie tych dwóch gier. Za każdego bossa z dwójki, w czwórce musicie zapłacić i właściwie nie wiadomo kiedy to będzie. Po ponad dwóch latach dostaliśmy Mefisto, a kiedy Baal i Diablo? I za ile? To nie o to chodzi, kto ma hajs, tylko czy poczucie wartości jako konsument czy daje się traktować jak owcę.
Nonale przecież nie dzieje się to bez udziału redakcji, takiej jak wasza, która nawet dzissiaj hypuje dodanie klasy do gry w cenie gry, która przez ponad pierwsze dwa lata nie dostała żadnego z głównych trzech bossów dostępnych w podstawce we wcześniejszych odsłonach, to o czym my tu mówimy? Jasne, możecie pisać, ze to "deweloperzy nas przyzwyczaili", ale wy jesteście współodpowiedzialni.
Dokładnie tak.
Ciekawe jest to, że ponad połowa CEO, jest zdania, że w ich firmach AI nie pomogło, przecież nie jest darmowe, a i tak wciskają je wszędzie.
Jeśli w pierwszej 10 najlepiej zarabiających gier jest grą, która jeszcze nie wyszła, to nas już nic nie uratuje.
Prawdę mówiąc ty pierwszy napisałeś o Rosji. A Chiny nie tylko nie wprowadziły ubóstwa, ale właśnie dźwignęły z niego cały kraj. Odwrotnie niż USA.
Nie pozbawił ich wszelkich praw. To prawda, ze nie ma tam wolności słowa, dostępu do informacji czy protestów, ale za to ludzie mają mieszkania i pracę, dostęp do służby medycznej. Inaczej niż USA.
To prawda, że robią czystki na mniejszościach. USA od dekad wspierają w tym Izrael, a teraz np. Katar i Arabię Saudyjską. Nie mówiąc już o wojnie w Iraku.
Nie mówisz nigdzie, że zachód jest spoko, ale jak piszesz, że Chiny to esencja zła, to nakłaniasz do porównań.
rozumiem, że żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają cię, że czarne jest czarne a białe jest białe.
Jak chcesz grać w grę mobilkową, to masz od tego Immortal. Po co psujesz gry dla jednego gracza?
Mam linuxa i nie wrócę do windowsa. Ale jie oszukujmy sie, on jie zniknie, bo jest w całym naszym systemie, od podstawówki, gdzie jest nauczany na lekcjach informatyki, po biura i urzędy, gdzie "pakiet office" jest wymagany.
Amerykanie są świetni w sprzedawaniu darmowych rzeczy, a my w ich kupowaniu i uzależnianiu sie od nich.
"Zmuszanie wszystkich graczy, których nie stać na zapłacenie więcej, do czekania cały tydzień wydaje się nieuczciwe, zwłaszcza że przez ten czas będą oni musieli unikać spoilerów."
Nie kupiłbym nie dlatego, że mnie nie stać, tylko dlatego, że uważam to za przejaw chorej nieetycznej tendencji do zmuszania płacenia za coś, co nic do gry nie wnosi. To jest nawet gorsze niż DLC na premierę. To jest żerowanie na psychice osób ze skłonnościami do kupowania impulsywnego, które nie są w stanie wytrzymać presji, bo tak są zbudowne.
Widzę, że Rockstar się pogrąża coraz bardziej. Przecież wiadomo, że ta gra zarobi zyliard monet.
Ja chętnie płacę trochę więcej tyle żeby kupić coś na gog i miec wrażenie najbliższe posiadania gry, a nie wypożyczenia. Pewnie gdyby gry dalej były wypiszczane na DVD to takie bym kupowal, tak jak na ps5, gdzie mogę odsprzedać grę po jej przejściu. Gdyby Gog odpowiedział na tę potrzebę, to by bylo coś.
Tak czy inaczej, fajnie mieć w Polsce platformę tego typu, a nie dokładać Gabeowi do nowej fabryki łodzi.
To jest jeden z wielu powodów dla których Windows zaczął znikać masowo tak z komputerów prywatnych, jak służbowych.
Jak masz na telefonie groka i piszesz o tym otwarcie, to jesteś albo trolem, albo socjopatą.
Jeśli przychodzisz na forum dla gier komputerowych i narzekasz, że odpowiedzi są dziecinne i starasz się dezawuowac kogoś przez insynuację masturbowania się, to jesteś pierwszy raz w internecie albo sam potrzebujesz dorosnąć ??
To nie są rywale. Gram w nie wszystkie poza Diablo, plus No Rest For The Wicked.
To nie zniszczona ekonomia, ale fakt że PoE2 to zajebista gra, która pozwala na takie rzeczy i nie życzy sobie za możliwość użycia nowej klasy opłaty w wysokości ceny gry.
No ale jak to panie Jakubie, jeszcze wczoraj, na podstawie trzech komentarzy z Reditta, pisał pan, że "Diablo 4 najwyraźniej rzeczywiście przeżywa renesans. Jedenasty sezon gry spotkał się ze świetnym odbiorem, a fani zaczynają odzyskiwać zaufanie do studia".
Dziś, na podstawie 85% negatywnych recenzji na Steam napisał pan, że "Diablo 4 zyskało uznanie graczy nowym sezonem, a ich niechęć jedną decyzją".
Dziwnie pan wyciąga wnioski.
To nie gracze nie widzą powodów do rozczarowań, to pan raczy nie widzieć rozczarowanych graczy. Z jakiegoś powodu kilka razy pisze pan, że nie brakuje pochwał i wciąż to popiera wyłącznie Redittem oraz dodawać dla zasady, że są tacy, co wyłącznie narzekają. O tych, co wyłącznie chwalą, pan nie wspomina.
"Poszło o pieniądze" nie jest zbyt szczęśliwym określenie na antykonsumenckie praktyki korpo, które okraja drogi produkt, dzieli na części i za każde z nich każe sobie słono płacić. Trzeba kupić dlc, żeby dostać tyle klas, co w D2 w podstawce i zeby móc powalczyć z jednym z głównych bossów, których w podstawce D2 bylo 3, a w podstawce D4 ani jednego! Przypomni mi pan, jak sie ta gra nazywa?
Robi to przy tym tak nieudolnie, że wpada we własne sidła, gdy juz do końca nie wie, co zrobić z ludzmi, którzy nie kupili pierwszego z dlc, bo dawało cale 4h gry beznadziejnej, męczącej kampanii i pewnie ogarniecie tego, co z tym zrobić, ponad ich siły, więc teraz zmuszają ich zeby dwa razy zapłacili za to samo. Nie zwrócą im pieniędzy, nie będą mieli zniżek. Mają za to takich dzielnych obrońców, jak Pan, którzy próbują sprowadzać grę w Diablo do "radości z sezonu", milcząco ustawiając optykę na grę-usługę, którą Diablo nie była. To jest gra za ponad 200 zł, pełna błędów, mikrotransakcji, przepustek sezonowych i ciemnych wzorców ux. Nie ważne, jak dobrze się gra nowa klasą, jeśli ona nie jest dostępna powszechnie, ale trzeba za nią zapłacić dodatkowe 170 zł tak jak za możliwość walki z pierwszym wielkim złym. To jest chciwość bez cudzysłowów. Ile trzeba będzie zapłacić za całość gry i możliwość walki z Diablo w Diablo i kiedy to będzie dostępne? Tylko po to, żeby pan i inni "gracze z Reditta" mogli się co 3 miesiące dobrze bawi przez pierwsze tydzień sezonu.
To nie "poszło o kasę", tylko o szacunek wobec graczy i konsumentów.
Pan jest rzecznikiem Blizzarda może, a gry-online.pl jakimś biurem PR?
Czyli Chmielarz jest "zachwycony" steamem i dlatego dają gry na wyłączność EGS?
Nigdzie z tego tekstu nie wynika to, co głosi tytuł. Nawet jeśli chwali jakieś funkcje steama, to raczej, i tylko, wylicza jego przewagi na EGS.
Możecie zacząć szanować mój czas i szacunek do was?
W cywilizowanym kraju gość przebrał kogoś za robota, żeby zgarnąć miliony talarów na obietnice, z których się nie wywiązuje.
Ludzie, którzy tu przychodzą i bronią monopolizacji rynku przez Microsoft, mówiąc np., szefowa Federalnej Komisji Handlu nie ma pojecia o monopolu, są przeciwko konsumentom, czyli przeciwko mnie i tobie.
Przestańcie lajkować ich komentarze, chyba że lubicie zamykanie wykupywanych studiów, zwalnianie pracowników, kończenie dobrych marek, więcej monetyzacji i mniej treści.
Jeśli naprawdę ktoś z was odebral to jako dobrą wiadomość, to wcale mi go nie szkoda.
W najlepszym wypadku to będzie cenzura w Saudyjskiej formie. Prawdopodobnie i tak będą po prostu "ciąć koszty", czyli zwalniać, zamykać biura, a potem i tak to sprzedadzą na części, bo tymi właśnie zajmują sie te firmy.
Moglibyście napisać, ze "można ogrywać za darmo na Steamie" oznacza do 25 poziomu, a potem kup albo spadaj. Zaoszczędziłbym trochę czasu.
Ja nie mogłem sie oderwać od jedynki, właśnie przez historię, postacie, rozwój, zadania poboczne i esterykę.
Byłaby szkoda, jakby miała drugiej części zagrozić powtarzalność.
Chciałem napisać "typowy Blizzard, nigdy więcej", ale to przecież teraz Microsoft, prawda?
Nawet miałem ostatnio chęć spróbować w to zagrać, ale informacje o tych złodziejskich praktykach skutecznie mnie zniechęciły. Naprawdę, jest tyle dobrych i uczciwych gier, że nie muszę tracić czasu na to g....
"Infamia [łac., ‘niesława’], kara pozbawienia czci;
w średniowieczu kara pozbawienia ochrony prawnej osoby i jej majątku, przejęta z prawa rzym.; w Polsce tzw. kara na czci, w stosunku do szlachty; kara infamii groziła za najcięższe przestępstwa, np. gwałty, rozboje i kradzieże dokonywane zbiorowo, krewnobójstwa (po których zwykle następowała ucieczka z kraju), a także za herezję; infamis tracił cześć (szlachectwo) i zdolność prawną (każdy mógł go uwięzić i zabić, co było nawet nagradzane przez państwo), nie mógł sprawować funkcji ani urzędów; prawo zniesienia infamii przysługiwało sejmowi; nadmierne orzekanie zaocznie infamii oraz wydawanie infamisom glejtów spowodowało, że straciła ona swe początkowe znaczenie; w XVI w. wykształciła się z infamii łagodniejsza jej forma banicja."
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/infamia;3914654.html
Cieszę się, że mogłem pomóc.
"Infamia [łac., ‘niesława’], kara pozbawienia czci;
w średniowieczu kara pozbawienia ochrony prawnej osoby i jej majątku, przejęta z prawa rzym.; w Polsce tzw. kara na czci, w stosunku do szlachty; kara infamii groziła za najcięższe przestępstwa, np. gwałty, rozboje i kradzieże dokonywane zbiorowo, krewnobójstwa (po których zwykle następowała ucieczka z kraju), a także za herezję; infamis tracił cześć (szlachectwo) i zdolność prawną (każdy mógł go uwięzić i zabić, co było nawet nagradzane przez państwo), nie mógł sprawować funkcji ani urzędów; prawo zniesienia infamii przysługiwało sejmowi; nadmierne orzekanie zaocznie infamii oraz wydawanie infamisom glejtów spowodowało, że straciła ona swe początkowe znaczenie; w XVI w. wykształciła się z infamii łagodniejsza jej forma banicja."
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/infamia;3914654.html
Cieszę się, że mogłem pomóc.
Ludzie, ale czytajcie ze zrozumieniem. Nie można nękać gry. Ubisoft pisze o chronienu ludzi, nie produktu.
Jeśli Sony chce sprzedawać produkty w jakimś kraju, to musi respektować prawo, które w nim obowiązuje, dlatego organizacje prokonsumenckie mogą składać pozwy i obniżać ceny. Nie rozumiem antykonsumenckich konsumentów.
Konserwy to są jednak śmieszne istoty.
Wszędzie, gdzie nie jest wyłącznie heteroseksualnie i biało, to lewackie spiski.
Jeśli ktoś jest w stanie wydać setki dolarów na coś tak zepsutego jak Fallout 76, to po co korporacje mają robić inne? Mniej szkodliwe byłoby palenie tymi pieniędzmi w piecu.
WOŚP jest jedną z najpiękniejszych naszych akcji, w której nagle cały kraj organizuje się wokół idei miłości i pomagania oraz wsparcia finansowego potrzeb chorych dzieci za symboliczne serce. Jeśli ktoś z komentujących jest w stanie dowieść, że Jerzy Owsiak bierze pieniądze dla siebie, wpłacę 1000 zł na dowolny cel. Jeśli ktoś podejmie rękawicę i przegra, niech wpłaci 1000 zł na WOŚP. Ktoś chętny?
W połączeniu myszki i klawiatury jest jakaś nienaturalna asymetria. Lewa ręka kieruje ruchem ciała, prawa steruje kamerą, a mózg robi co może, by podtrzymać iluzję, że płaski ekran przedstawia świat trójwymiarowy. Mam nadzieję, że po jakimś czasie, przyzwyczajony do świata wirtualnego, nie będę mógł uwierzyć, że kiedyś grało się inaczej.
Zdaje sobie sprawę, że jesteśmy na początku drogi. Bez wątpienia jednak doświadczamy przełomu - obraz reaguje na ruch głowy, nie dłoni. Umysł ten świat powinien przyjąć jak swój. Już teraz skacząc postacią z dużej wysokości, czuję jak żołądek podchodzi mi do gardła. Czym byłby "skok wiary" w wirtualnym Assassinie mogę sobie tylko próbować wyobrazić, tak samo jak lecący w moją stronę pień w rękach trolla z Dragons Dogma. Przejście się ulicami wirtualnego Londynu z połowy XIX wieku, spacer zaułkami Vizimy, Ankh-Morpork czy własnoręczne rzucanie kulami ognia będzie w końcu niedługo możliwe.