Dzięki za info <3 Mam nadzieję, że drogowa wersja również zawita dość szybko.
W ogóle brakuje sporej ilości klasyków, w tym dla mnie najważniejszego - Jaguar XJ220
Mam nadzieję, że IMAX pociśnie w europie i pojawi się więcej sal z ekranami i projektorami Dual Laser (one też obsługują 1.43:1). Mam super TV w domu, z nagłośnieniem 5.1 które obsługuje dolby atmos. Ale nie zmienia to faktu, że chodzę do kina, gdzie tego typu filmy to zupełnie inny poziom przeżycia.
Fajnie i nie fajnie. Super, że do W3, który ma przecież parę ładnych lat na karku być może wyjdzie dodatek to brzmi meeega zajawkowo, ale... jednocześnie kupując CP2077 miałem obiecane 2 dodatki, do tego gra dopiero została skończona wiele, wiele miesięcy po premierze. Mimo tego, że się ciesze, to gdybym miał wybór, wolałbym żeby najpierw dowieźli Cyberpunka do końca tzn zrobili dodatek nr 2. Już odpuszczam brak multiplayera...
Swoją drogą, wszyscy uciekają przed GTA 6, jaki pomysł na CDP na ten dodatek, kiedy on ma zostać zapowiedziany oficjalnie i wydany? Chyba nie w drugiej połowie tego roku :D
Niech wszystko zniknie pod sosem AI, niech nic co zrobi człowiek nie ma już znaczenia... co za durny filtr.
Właśnie umieściłeś publicznie dostępny komentarz... Też się staram nie publikować w SM... więc jest nas dwóch. Ale statystyki są nieubłagane. Większość osób zmienia regularnie profilówki, piszę komentarze w internecie, nawet coś publikuje (czy to prywatnie, czy zawodowo), wrzuca materiały z wakacji by znajomi widzieli itd. itd.
Facet dosłownie mówi o zamordystycznej rzeczywistości. Co oznacza jego komunikat: Większość społeczeństwa wyłączymy z wolnego obiegu pieniądza. Każdy będzie miał zapewnione uposażenie, które będzie gwarantowało, że ludzie nie będą się buntować. W konsekwencji demokracja umrze, a głosy w wyborach nie będą żadnego miały znaczenia. Będą się liczyło zdanie jemu podobnych w decydowaniu o tym jak ma wyglądać rzeczywistość. Jakiś polityk ma obawy o bunt? Spokojnie AI to najlepsze narzędzie kontroli społeczeństwa, nasze algorytmy w mediach społecznościowych już kształtują opinie, a w ciągu najbliższych 5 lat je tylko poprawimy. Wszystko się załatwi.
My obecnie patrzymy jak rodzi się na naszych oczach środowisko które tworzy broń zagłady - AI. Pomyślcie jak dużą presję gospodarczą tworzą obecnie bigtechy budując tak ogromną ilość nowych centr AI. Jak AI które obecnie jest totalnie nie rentowne ma zacząć być rentowne? Firmy maja zastępować pracowników poprzez wdrożenie AI, by pieniądze nie szły w do ludzi (decentralizacji środków), tylko za usługi AI do korpo(centralizacja środków w gospodarce). Do tego firmy mają ograniczyć umowy B2B by jedna firma nie brała usług od drugiej, tylko by dana usługa była zastępowana przez AI. Tak to ich strategia, nie chodzi o to by zyskać całą pensję jakiegoś pracownika, czy przejąć całą wartość umowy. Chodzi o to, że by zaproponować całemu światu rozwiązanie którego miesięczny koszt to np 20% miesięcznej pensji pracownika. Skala załatwi problem. To wprowadza gospodarkę w błędne sprzężenie zwrotne. Skutek - odpompuje się pieniądze i płynnie z decentralizowanego układu przejdziemy do gospodarki opartej na zamordystycznej najgorszej wersji komunizmu...
Koszt społeczny w postaci odebrania sensu życia oraz rozwijania się społeczności? Mam bunkier, jestem miliarderem moja prywatna firma ochroniarska załatwi problem. Coraz bliżej jesteśmy stanu w którym pojawia się chora grupa ludzi, która zrobi coś złego.
Jeżeli by przyjąć, że dzisiejsze AI jest mądrzejsze od 2 latka i rozwój AI będzie szybszy od tego jak będą rosnąć dzieci to ma w sumie sens...
Pamiętam obrazki z przed chyba 10 lat, że dla facebooka jesteśmy karmą. Wtedy to wyglądało na fantazję i wywołanie taniej sensacji. Dzisiaj brzmi jak normalny wtorek w marcu 2025 roku. Wrzucam komentarz na forum, a jakiś bot, który tu zagląda codziennie właśnie kopiuje moją wiadomość, taguje i wysyła do jednej z firm sprzedających dane do nauki AI.
Miasta pokazują najmniej, a jak pokazują to nie wygląda to dobrze. Coś czuję, że Tokio nie wygląda do końca tak jak byśmy chcieli by wyglądało. Najpewniej będzie pełno barierek by na chodniki nie wjeżdżać, sporo zbyt szerokich ulic i może jeździć będzie się fajnie, ale po dziwnym miejscu.
Fajnie gdyby takie akcje powtarzały się cyklicznie np raz na kwartał, np przy wsparciu medialnym gry-online
Trochę słabe użycie motywu Relica. Można było z niego zrobić coś interaktywnego, a nie tylko lampkę.
Mi trochę inne wartości wyszły, przy założeniu, że gram na PC z RTX5070, 100h miesięcznie w Cyberpunka na najwyższych w 4k przy 75% jasności ekranu. 1kWh ~1,09 – 1,19 zł/k Wh dla Polski północnej. Wychodzi 50kWh × 1,15zł/kWh = 57,50zł
A granie na GeForce NOW Ultimate to 109 zł + dla uproszczenia koszt prądu tylko ekranu czyli: 4,5kWh ×1,15zł?5,18zł dla monitora, a dla TV ok 60 cali to 12kWh ×1,15zł=13,8zł. Suma dla monitora to 109zł + 5,18=114,18 lub dla TV około 122,8 zł.
Czyli miesięczny koszt grania na własnym pc jest tańszy o ok 49% od grania na w chmurze.
-
Ale pójdźmy dalej i uwzględnijmy sedno problemu, czyli czy przy obecnym wzroście cen komputerów wychodzi taniej granie w streamingu, czy na własnej jednostce.
-
Popularny gotowy zestaw z x-kom kosztuje 7 800 zł (SMX Battlestation M5A R5-7600/32GB/1TB/RTX5070/W11X)
Do tego monitor za 1 949 zł (Samsung Odyssey G7 S32DG702EUX G70D)
Łącznie = 9 749 zł
Znalazłem gdzieś statystki, które akurat pokrywają się z moimi prywatnymi obserwacjami, że komputer do gier wymienia się średnio co 6 lat, czyli mamy 72 miesiące. Więc jaki koszt realnie mamy miesięcznie grania na PC?
72 miesiące x 57,50 zł (koszt prądu) = 4 140 zł
----------------- Realne koszta przy 6 lat amortyzacji PC stacjonarnego:
------------------ 9 749 zł + 4 140 zł = 193 zł u siebie na kompie vs 114,18 w streamingu
Czyli granie w chmurze wychodzi taniej od grania na własnym komputerze stacjonarnym. Ale, weźmy pod uwagę, że GeForce NOW Ultimate to obecnie GeForce RTX 4080, a nie 5080 jak przyjęty zestaw w obliczeniach. Do tego, fakt, że na PC z takimi podzespołami prócz grania można robić nieskończoną ilość innych rzeczy - stacjonarka to dzisiaj domowe centrum rozrywki, bezprzewodowa łączność każdego TV po domowej sieci jest standardem. Kolejny aspekt, nie trzeba grać na stacjonarce, można na laptopie który będzie mieć mniejsze zużycie prądu od komputera stacjonarnego, ale koszt zakupy sprzętu za to wyższy. Do tego pamiętajmy, że odpalanie komputera zdalnie i streamowanie czy to w graniu, czy w pracy na oprogramowaniu wiąże się z utratą prywatności, bo wszystko trafia na serwery firmy, która dostarcza usługę. Wszystkie ceny abonamentów z czasem rosną, a jakoś często spada, gdy mamy centralizacje i tylko kilu usługodawców, którzy nie maja motywacji po jakimś czasie walczyć o klienta bo podzielili się rynkiem. Jednak przy ogromnej, moim skromnym zdaniem zaletach grania na pc, jeżeli czynnikiem kluczowym jest mobilność+jak najniższa cena GeForce NOW Ultimate wypada dobrze. Osobiście jestem przeciwnikiem tego by nasze przyzwyczajenia zmieniły się w streamowanie i abonamentoze.
Jestem ciekaw co myślicie o tych obliczeniach i czy widzicie jakieś błędy. Bo dla mnie było to ciekawym eksperymentem. Nie spodziewałem się tak dużej różnicy na korzyść grania na PC jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko prąd i aż tak dużej przewagi streamingu, gdy weźmiemy ogół kosztów.
Dążymy do zbyt dużej centralizacji. Chce mieć jako gracz sprawczość i nie chce być najemcą wszystkiego co kupuje. Świetny artykuł, cieszę się, że piszecie tak wartościowe treści.
Mamy tu zapędy znane z totalitarnych systemów politycznych, które polegają na scentralizowaniu pracy. Oprogramowanie takiego typu, które mogłoby spełnić te czarne wizje jest w hipotetycznym zasięgu niewielkiej ilości firm. Ziszczenie scenariusza, który zamienia fizycznie pracujących ludzi na agentów AI w serwerowniach daję ogromną władzę w ramach rady nadzorczej prywatnej spółki nad rynkami, branżami. Ci Wszyscy CEO z doliny krzemowej malują nam w zawoalowany sposób dosłownie cyberpunkową wizję przyszłości na którą wydają kasę inwestorów.
Mówimy tu o totalnej katastrofie, gdyby wziąć dosłownie i na serio słowa wielu liderów, którzy teraz pchają AI... bo jednocześnie w ich wypowiedziach nie pada dosłownie nic o koszcie społecznym i ekonomicznym takiej rewolucji. To jest ogromna dziura logiczna. Co jasno wskazuje, że chodzi o rysowanie wizerunku AI jako niezbędnej technologii dla biznesu i tworzeniu niepokoi społecznych. Odnoszę coraz częściej wrażenie, że nie słucham prezesa wielkiej firmy, ale po prostu rasowego polityka.
Sporo grałem w oryginalnego Carmageddon. W Carmageddon: Rogue Shift jeszcze nie miałem okazji popykać. Trochę brakuje mi skali. Mam tu na myśli pojazdy różnej wielkości oraz większej swobody na mapie. Poczekam do pierwszych recenzji i zobaczymy czy warto wchodzić.
Co do Wreckfest 2... Jestem z serią od momentu kiedy nazywała sie jeszcze Flat Out. Dla mnie Wreckfest 1 był regresem wobec poprzednich części, jeżeli mówimy o skali rozgrywki. Flat Out 2 był większą grą i bardziej różnorodna. Nie zmienia to faktu, że w Wreckfest 1 świetnie się bawiłem, nawet kupiłem port na telefon. Tak Wreckfest 2 nie potrafię się zainteresować. Dostajemy lepsza grafikę, lepszą fizykę, ale w gruncie rzeczy zbyt mocno mi przypomina Wreckfest 1. Brakuje mi większej różnorodności aut, tak by to nie były tylko graty, brakuje mi map które pozwalają na wyścigi w innych porach roku, większej różnorodności miejscówek. Po prostu nie jestem zadowolony z kierunku jaki obecnie obrali.
Okazało się, że od dłuższego czasu gog używa ai nie tylko w tym banerze, ale np w animacjach reklamowych: https://www.youtube.com/watch?v=hyRhu8kWv2E&t=5815s - jest tego dużo więcej. sporo grafik itd. Wystarczy wejść na forum goga, jest tego cała kopalnia. Przeglądam forum i rozumiem, że dopiero jak po którymś razie dotarło do użytkowników, że jednak za tym nie stoi artysta, a generują rzeczy za pomocą AI i pojawił się problem. Nie widzę w tym postępu, ale regres. Zamiast rozwijać to, zwijamy biznesy, bo udajemy, że coś robił człowiek i tym samym nie zatrudniamy grafika, który byłby potrzebny do wykonania takich rzeczy.
Jak najradziej tak by się wydawało, że będzie. Ale wystarczy wejść w wątek na forum GOL dotyczący odpowiedzi GOG, na AMA w serwisie Reddit i okazuje się, że nie do końca. Internet wydaję się ewidentnie podzielony, ale odnoszę wrażenie, że zaczyna wygrywać zmęczenie tematem. Wtedy odpala się stosunek do tematu pod tytułem "to w d..." i tu przechodzimy do miejsca, gdzie wielkie korporacje, jako że działają jak taki powolny walec, w końcu przekonują większość do swoich racji. Strategia drobnych kroków to chyba najpopularniejsza metoda na wprowadzanie dyskusyjnych kroczków. Roblox wydaję się, że przyjmuje podobną strategie. Bo obecny ruch wydaje się na pierwszy rzut oka niepozorny.
Czuję się jako użytkownik GOG'a oszukany. Bo do tej pory wierzyłem, że to serwis stojący na ludzkiej twórczości. Teraz okazuję się, że od dłuższego czasu część treści była generowana przez AI. Taka droga szybko doprowadza do sytuacji w której nie wiem co jest stworzone przez ludzi, a co wygenerowane. Bo właśnie okazało się, że cześć komunikacji z nami jest prowadzona za pomocą AI. Do tego nie wiem jak duża. Czy to tylko ten baner, czy też odpowiedzi pracowników? Bo skąd mamy to wiedzieć, skoro GOG, nomen omen, jasno mówi że nie określa granicy dla AI.
Dla mnie to ma znaczenie, szczególnie w kontekście GOG'a który chwali się swoją zdrową filozofią, gdzie gry kupujemy, a nie wypożyczamy. Najgorsze jest to, że tracą na tym gry. Bo sklep, który nie tworzy gier ale jest platformą do sprzedaży gier odpowiada za to jak wygląda komunikacja. Generowane treści to nie jest właściwa droga tu nie ma dla mnie miejsca dla AI.
Problem z AI polega na tym, że robimy bałagan. Na chwilę odbiję od tematu artykułu. Czemu ludziom tak mocno przeszkadzał baner AI na stronie GOG'a? Bo do tej pory myśleliśmy, że za treściami stoją ludzie, a nie generatory. Podobnie w Robloxie, który wyrósł na tym, że użytkownicy w ramach zabawy tworzą treści do gry, bo dostali fajne narzędzia od twórców. Relacja do tej pory była jasna. Teraz gdy mamy te technologię łatwo ulec pazerności i stwierdzić, a niech wszystko dzieje się na zawołanie bo to takie fajne wpisać prompt. Korzystamy z czysto ludzkiego mechanizmu. Bo to jest dosłownie magia, że wpisuje sobie tekst i bum mam coś co przypomina to co chciałem zobaczyć. Ale za tym wszystkim kryje się zbieranie danych do AI , bo jak zbieram dane do AI to nie ważne czy łamie prawa autorskie, czy ewidentnie przeginam z ilością zbieranych danych, jak robię AI to mogę - "Taki mamy klimat".
Przeraża to, że dzieciaki nieświadomie oddają to co najcenniejsze - dziecięcą kreatywność która jest zmieniana w karmę dla AI. Ale niestety nie są jedyne. Dzisiaj opublikowanie czegokolwiek w internecie, łącznie z tym komentarzem to tylko karma dla wielkich korporacji. To jest globalny problem, który dotyczy nas wszystkich. Dlatego brak akceptacji dla AI przy tworzeniu zawartości stron, gier, sztuki, muzyki itd jest tak ważny. Bo zostaniemy ograbieni za parę lat z wszystkiego i płynnie przejdziemy do rzeczywistości w której każdy z nas jest taką Carol Sturka z serialu Pluribus z Apple TV.
Niech AI będzie pomocą, niech rewolucja tworzy nowe narzędzia polepszające pracę, to nie znaczy ekstremalnie ułatwiające. Chodzi o zdrowy przepływ pracy.
Nie kupuję tej filozofii. Sklep to też aspekt komunikacji wizualnej i go zaczyna się olewać w gog'u. Nie chce treści generowanych przez program, chce treści tworzone przez ludzi. To się tyczy nie tylko gier, muzyki, ale też wizualnych form przekazu. W tym całym procesie nie bierze się pod uwagę grafików, uznano ich za zbędnych. To jest coś złego, że mówi się, że AI to rozwiązanie tego problemu. Niech każda strona na necie to powie, niech klienci zaczną to akceptować. Co z branżą grafików odpowiedzialnych za komunikację wizualną?
Zdecydowanie jestem za widokiem z oczu. Rozumiem chęć oglądania swojej postaci, jednak gdy chce przeżyć historię to perspektywa z oczu bohatera jest dla mnie nie do zastąpienia. Fajnie, że do tego tak podchodzą bo dzięki temu czuć autorskość dzieła, a nie konglomerat firmy. Jednocześnie nie neguję gier w widoku trzecioosobowym i ten rodzaj percepcji też jest przecież super, ale jest inny i to jest właśnie pociągające w dobrych grach.
To co widzimy w artykule to tak naprawdę generator video, ale w inny sposób jest mu podawany prompt tzn nasze naciśniecie strzałki do góry generuje polecenie - w skrócie. Oczywiście nie tylko ten moduł tam bierze udział, ale u zasady działania jest generator video.
Po co mi reżyser, po co mi jakieś autorytety. Zostawcie mnie z moim headsetem VR do generowania treści pod mój gust. 11 sezon Friendsów w 3d - proszę bardzo, Interstellar ale ja w roli głównej i do tego interaktywny - proszę bardzo. Potrzebuje tylko jednej korporacji i niekończących się treści.
Ciekawe, czy jest opcja by stało się to w przyszłości post procesową technologią dla gier podbijającą jakość grafiki. Były GTX, mamy RTX, może będą AIX xD
Bo tak naprawdę ten program wykorzystuję specyfikę AI i de facto jest to generator video, ale w czasie rzeczywistym mamy dobór ujęć oraz sterowanie pozycją bohatera na video. To, że pod kotkiem ugina się kołdra w tych demkach to konsekwencja tego jak działa ta technologia. Czyli symulacja najprawdopodobniejszej konsekwencji danej relacji pomiędzy obiektami.
Ps jaha, lekko przerysowuję, nie jest aż tak źle. Jednak widzę to, że szukanie nowych profili artystów nigdy nie było tak trudne jak teraz. Kiedyś wejście w lupkę na insta to była piękna sprawa, dzisiaj ja nie chce tam zaglądać przez aislop.
Jeżeli grafiki AI będą akceptowalne społecznie to oznacza, że konsumentowi rybka, czy to zrobił człowiek, czy jednoosobowy dział wygenerował te materiały. Ja jestem team konsument, któremu to robi i nie chce głosować swoim portfelem za takimi praktykami.
Mam nadzieję, że usunął te grafikę. Regularnie korzystam z promocji na GOGu i teraz mam duże wątpliwości czy cokolwiek kupię w trakcie trwania obecnej. Czemu? Bo czuję, że zakup na tej promocji będzie moim głosem za tym, żeby wspierać generowane grafiki i to jest ok, a nie jest.
Nie chce oglądać generowanych animacji. Chce widzieć rzeczy, które zostały narysowane, wymodelowane i zanimowane przez człowieka. Doceniam kunszt rzemiosła, to że ktoś włożył kawałek duszy w dzieło. Po prostu mnie nie interesują totalnie rzeczy, które zostały wygenerowane od A do Z. Chce by AI się rozwijało, ale nie w oparciu o kradzież cudzej własności intelektualnej. Technologia jest super, tylko jej wykorzystanie i korzeń na, którym to rośnie trochę zgniłe.
AI przejęło pomoce techniczne, a pani które mi w piekarni sprzedaję bułki chyba się wczoraj dowiedziała o AI, bo mówi, że wszyscy stracimy przez to pracę.
PS To tylko anegdota, prawdziwa, ale nie bierzcie tego na serio.
Najbardziej chyba liczę na to, że będzie więcej immersyjnych funkcji w grze tzn: zmiana koloru tapicerki auta, możliwość włączenia/wyłączenia świateł, kierunkowskazy, awaryjne, czy wycieraczki oraz lepszy tryb foto, może jakieś lokacje pozwalające ustawiać obok siebie samochody itp
Co się dzieje z zapytaniem wysłanym do copilota? Czy mogę go poprosić o przeanalizowanie jakiś danych i mieć pewność, że nie opuszczą mojego komputera, nie zostaną wykorzystane w sposób, jaki nie chce by były wykorzystane? Dziwie się, że w ogóle są firmy, które chcą używać copliota.
Obecnie używanie popularnych AI jest bardzo problematyczne jeżeli chodzi o bezpieczeństwo danych. Podam przykład z ekosystemu Samsunga. Wysłaliśmy na początku zeszłego roku zapytanie do Samsunga o ich usługi AI na telefonach z serii ultra. Dostaliśmy jasną odpowiedź większość usług wymaga połączenia z serwerem i jeżeli użyjecie ich my(samsung) nie gwarantujemy, że nie użyjemy wysłanych danych. Tym sposobem większość AI nowości nie jest możliwa do używania w firmie.
To tym bardziej przerażające, bo wchodząc w galerie mamy przycisk od AI na dole i po rozmowie z przedstawicielem Samsunga dosłownie usłyszałem, że tak moje prywatne zdjęcia po aktywacji tej funkcji mogą przestać być prywatne. Mailowo już nie dostaliśmy takiego prostego potwierdzenia. Ale to jest dla mnie totalne szaleństwo, że telefon chwalący się tym, że zabezpiecza dane użytkownika, dosłownie w interfejsie bez bardzo jasnej komunikacji daję furtkę do tego by dane z telefonu wypływały. Jasne trzeba przeklikać z dwa ekrany i są odnośniki do polityki prywatności, ale informacja jest ukryta w dokumencie o polityce prywatności. To doprowadziło do całkowitego zakazu korzystania z AI na telefonach Samsunga.
Może lekko zszedłem z tematu, nie używamy Office w ogóle i nie wiem jak Microsoft komunikuje wykorzystanie danych przez Copilota, ale coś czuję, że nie lepiej niż Samsung.
Chyba wolałem gdy tytułowe grafiki były większe, bo nieraz po prostu wchodząc w artykuł oglądałem je. Tu chciałem zobaczyć jak ma się prezentować ten wielki świat i patrze znowu taka maleńka, że nic nie widzę co przedstawia po wejściu w artykuł.
Rynek jest sterowany. Kolejna kwestia to na mediach społecznościowych nie działają wyszukiwarki, masa haseł daję wyniki gdzie większość rzeczy jakie widzę to AI. Wszystko co związane np z futuryzmem, a tworzone przez ludzi mi znika i staję się niewyszukiwalne. Jesteśmy świadkami ostrej walki bigtechów o wszystko, nie kawałek tortu, ale o cały tort.
Żyjemy w czasach precyberpunkowych
Wszystko zmierza w kierunku nie tylko grania, ale w ogóle odpalania oprogramowania w chmurze. Taka centralizacja nie jest fajna, coś gdzieś kopnie i poleci za dużo rzeczy. Mam nadzieję, że gdy któryś z monopolistów "cenami zablokuje" lokalne granie, to ludzie będą wystarczająco głodni sprzętu, że znajdzie się ktoś kto im da. Piszę to bo niestety obawiam się, że większość ludzi zostanie omamiona oprogramowaniem odpalanym w chmurze i nie spojrzy na to do czego to doprowadzi na przestrzeni lat.
Cameron ma 71 lat obecnie. Tak naprawdę większość futurystycznych wizji z jego dzieciństwa, albo właśnie dzieje się naprawdę, lub wiemy, że potrzebny jest czas do opracowania tej technologi bo mamy zalążki prac naukowych. To jest niesamowite, bo można by pomyśleć, że to dotyczy tylko osób z jego pokolenia, ale prawda jest taka, że rzeczywistość nam się dość mocno spłaszczyła. Myślę, że sci-fi jako gatunek stoi przed dużym wyzwaniem i to jest najciekawsze, bo czekam na świeże pomysły.
Skoro budują ogromne centra obliczeniowe napędzany przez AI. Ryzyko perturbacji na tak młodym rynku jaki jest AI wiąże się z dużym ryzykiem. By je ograniczyć należy zmusić rynek konsumencki do tego by na maszynach wirtualnych odpalali gry i oprogramowanie. Można to zrobić windując ceny poszczególnych podzespołów i ograniczając ich produkcje. Jeżeli zakup komputera stanie się zbyt drogi, ludzie zaczną wybierać abonamenty na odpalenie zdalne gry na RTX 5080 i zmniejszy się ryzyko tego, że te wielkie centra obliczeniowe będą miały jakieś przestoje.
Niestety obawiam się, że idziemy w tym kierunku i uważam, że taka centralizacja byłaby groźna.
Z chęcią bym zobaczył rozwinięcie tego artykułu newsowego o jakiś felieton tłumaczący dokładniej konsekwencje zachodzących zmian z różnych perspektyw.
Widziałem, że przy jednej z bluz podaliście autora grafiki, mega fajnie <3 że to robicie w dobie generowanych obrazków, gdzie ręcznie robione grafiki są zalewane i znikają pod naporem AI.
Tylko nie zabijcie mi kin, proszę niech dalej tam mają swoje premiery filmy i nie zduście HBO
To jedno, druga kwestia to jednak kategoryzacja gier. Gry AI, które działają słabo, lub bardzo słabo. Projekty hobbistyczne, które nie są grywalne, bardzo małe niszowe tytułu, które są zalążkami gier. Fajni by było zobaczyć jakieś wnioski płynące z tych liczb, zajrzeć pod płaszczyk ogólnych liczb i zobaczyć jak to wygląda. Przeprowadzić właśnie kategoryzacje. To by było ciekawe i dało jakiś obraz rynku gier. Ten wykres niestety niewiele pokazuję poza tym, że coraz więcej osób próbuje wydawać gry.
Meta jakiś czas temu przyznała się do tego, że tworzyła fikcyjne konta z botami AI w ramach eksperymentu, by "polepszyć" doznania użytkowników. Więc skoro na mediach społecznościowych królują boty, może czas na fikcyjnych oglądających xD
Wszystko zależy od nas graczy i dużych firm. Problem jest skomplikowany, bo w pierwszej kolejności jest potrzebna dobrze zrealizowana informacja o tym czy daną rzecz generował program, czy tworzył człowiek i w jakim zakresie. Dopiero wtedy możemy przejść do kolejnego etapu decyzyjności tzn "Co wolą wybrać gracze?" lub "Co bardziej doceniają gracze?". Na koniec pozostaje trzeci komponent tej układanki - budowanie świadomości graczy z czym wiąże się spłaszczenie/umniejszenie roli twórców w naszej cywilizacji.
Ta grupa do której sam się zaliczam, jak odbierze się nam sens tworzenia to większość z nas straci sens życia. Mozę dla niektórych z Was brzmi to jakby hiperbolizował, ale jedną z największych radości mojego życia jest to, że mogę tworzyć i że są ludzie którzy doceniają mają twórczość.
Więc mocno rezonuje z tym co jest w tekście. Wyzwanie jest skomplikowane i głos tej dwójki jest mocno pocieszający, ale fajnie by było usłyszeć to od większej ilości twórców.
Trochę przerażająca historia jeżeli Steam nie wykazał się odpowiednio szybką reakcją. Pytanie co spowodowało taką opieszałość ze strony zespołu obsługi klientów Steam? Z doświadczenia mojego i znajomych, zawsze kontakt z ich obsługą klienta kończył się pozytywnie.
Fajna historia. Chciałoby się, aby gra była bardziej pixelartowa w 3d
Wstęp do tego by przymusić graczy i gamedev do porzucenia możliwości grania lokalnie na rzecz streamingu?
To nie jest film sci-fi. To utrudnia życie, kiedy filmy o superbohaterach są tak określane, bo później przez to dużo trudniej jest znaleźć film sci-fi. O tyle to istotne, że filmów o superbohaterach wychodzi masa, a sci-fi są rzadsze, wiec gubi się informacja.
Stań się częścią infrastruktury jako podmiot prywatny, zacznij zachowywać się jak dyktator.
To trochę tak jakby wszystkie chodniki i ulice w naszych miastach należałby do jednego prywatnego podmiotu i ten podmiot by powiedział, że teraz możecie korzystać z naszych chodników tylko w pierwsze i ostatnie piątki miesiąca w pozostałe, możecie je tylko oglądać z okien Waszych domów.
Uważam, że AI to przykrywka i tanie wytłumaczenie chciwości wielkich korporacji.
Teraz mamy wyścig ten kto bardziej zautomatyzuję swoja firmę, nim politycy zareagują, ten dostanie największy kawałek optymalizacyjnego tortu. Na pewnym etapie po prostu taka bezpośrednia optymalizacja 100 stanowisk, w zamian za 100 agentów AI zostanie zakazana, bo gospodarka tego nie wytrzyma. Po prostu po przekroczeniu pewnego progu niezadowolenia i procentowego udziału osób bezrobotnych, system przepływu gotówki się sypie. Więc rządy nie będą mogły na to wyrazić zgody. Obecnie jesteśmy na początku weryfikowania tego jak daleko może to zajść i jeszcze ten proces trochę potrwa. Spora grupa ludzi to odczuję i zmieni to negatywnie ich życie. Proces zwolnień przez AI będzie przyspieszać wykładniczo, ale w pewnym momencie zwolni drastycznie ze względu na trudności we wdrożeniu oraz przepisy.
Cieszę się, że o tym piszecie.
Fajnie gdyby ułatwili dostęp do Frostbita, dzięki czemu mieli by większe środki i motywację do rozwijania tej technologii. Bardzo lubię UE, ale nie chciałbym by zdominował rynek.
Czyli jedyna obecnie opcja to zmiana gry w grę usługę już na 100%, bo kontynuacja obecnego trendu raczej zabije te serię. Szkoda, że Maxis jest w okropnej stagnacji i wygrywają ultra bezpieczne pomysły....
Chciałbym zobaczyć nowe Simsy, nowe Simcity i szalone pomysły pokroju połączenia tych gier, czy takie produkcje jak Spore
I want to believe
fajnie, że daliście odnośniki do wiki, przy technicznych pojęciach <3
Mam nadzieję, że granie w chmurze nie zdominuje rynku. Lubie granie w gry i nie chcę być osobą, która ma wszystko wypożyczone (np. Steam) lub na abonament. Chcę też mieć kopię gier których jestem właścicielem, mieć swój sprzęt, bez nadzoru wielkiego brata robić to co mi się żywnie podoba. Być po prostu wolnym.
Ciężko powiedzieć, czy AI miało wpływ na te zwolnienia, Mogła to być czysta optymalizacja i usunięcie zbędnych etatów, czy nawet zmiany kadrowe, które doprowadziły do większej fali zwolnień w tak dużej firmie.
Niestety martwi narracja Nadella skupiająca się na AI w takiej formie. Obecnie zmierzamy w kierunku eliminacji zawodów, zaśmiecania internetu. Może i dla zarządu Microsoftu wszystko jest dobre, bo mają środki by nie korzystać ze świata jaki tworzą, ale dla przeciętnych ludzi nie widać tęczy, a raczej ciemne chmury, które zbierają się nad ich życiem zawodowym.
LLM są super, nie mam nic do technologi która za nimi stoi, ale popatrzmy na skutki. Na razie mamy ograniczenie wejść na strony, bo ludzie wpisują w czaty hasła, a one zbierają informacje z serwisów oraz chory korzeń na jakim wyrosły - użycie komercyjne danych do szkolenia modeli. Z drugiej strony pozytywne efekty w medycynie, czy też przyspieszenie pracy w wielu przypadkach.
Niech twórcy wyjdą w końcu na prostą i po tych remasterach, pokażą nowe odsłony Twierdzy w zbliżonej jakości do Manorlords <3 Mocno liczę na więcej dobrych gier średniowiecznych z budowaniem zamku, wioski, grodu itd
Dlatego dzisiaj jest tak ważne aktywne działanie, które blokuj adaptację AI jest zdrowym podejściem. Bo wymusza większy wysiłek na wielkich korporacjach, co w efekcie przyczynia się do lepszych rozwiązań. Obecnie jeszcze społeczności mogą być przeciwwagą dla dużych korporacji, ale za parę lat nasz wpływ na działanie dużych platform będzie się zmniejszać, bo to nie człowiek będzie przynosić pieniądz, ale AI i czysty postęp.
Wreckfest 2 obecnie jest delikatnym zawodem. Pamiętam jeszcze kiedy ta seria nazywała się FlatOut. Mocno liczyłem na to, że pójdą w pewnym sensie w kierunku jaki obrali przy FlatOut 2. Obecnie Wreckfest 2 zapowiada się jako po prostu trochę ulepszona jedynka. Brakuję mi tego by to była trochę większa gra. Chciałbym zobaczyć mapy ze śniegiem, czy też może jakieś szkockie klimaty - coś nowego generalnie w kontekście Wreckfest 1. Do tego liczyłem, że rozwiną gamę aut, by prócz wraków były też używane, terenówki, ciężarówki wzorem FlatOut 2. Nie oczekuję tego samego szaleństwa, ale większego/odważniejszego kroku. Jako fan serii, nie jestem obecnie zainteresowany Wreckfest 2, a nie ukrywam że mocno liczyłem na to, że kolejną część.
Fajnie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zdecydują się na nową grę z serii Twierdza.
Tu historia nie zatacza koła. LLM mają swój specyficzny rodzaj interfejsu naśladujący komunikację z drugim człowiekiem. Tak jak google spowodowało, że milenialsi lepiej szukają informacji, niż je pamiętają, tak czaty z AI będą również zmieniać sposób działania naszego mózgu.
Często o tym wspominam, ale to o czym jest ten artykuł to przywoływany prze zemnie koszt społeczny. Tu mówimy o negatywnych konsekwencjach psychicznych, przed którymi w przypadku tak zbudowanego interfejsu ciężko będzie się chronić... W przypadku wykorzystywania LLM w zawodowych sprawach czy życiowych, do czego będzie nas zmuszać rzeczywistość, tak samo zmusiła nas do mediów społecznościowych - tu mamy duży problem gdy zestawimy to z tym, że AI to nie jest tylko narzędzie, ale potencjalny pracownik.
Bezrefleksyjna akceptacja AI przez społeczeństwo jest groźna dlatego, że deprecjonujemy wartości jakie tworzą naszą cywilizację czyli np gdy kulturze odbierzemy człowieka jako twórcę, pozbawiamy społeczeństwo sprawczości, czyli aktywna rola, zmienia się w reaktywną. Same modele, technologia która za nimi stoi jest dobra i nie ma w tym nic złego. Kluczem jest to by być świadomym, że AI to nie jest narzędzie i że zmiany jakie przynosi nie mają punktu odniesienia w historii ludzkości.
Dlatego, że AI wyrosło na chorym korzeniu - użyto komercyjnie bez zgody podmiotów treści do stworzenia maszyny do plagiatowania treści oryginalnych, wydaję się, że brak społecznego przyzwolenia na wykorzystywanie AI w wielu dziedzinach jest zdrowym rozwiązaniem, niehamującym postępu gdy właśnie pod uwagę weźmiemy koszt społeczny, który może zacząć rosnąć wykładniczo, wraz z postępem AI.
Proszę nie piszcie tak newsów, bo meczyłem się niemiłosiernie "co akapit" trafiając na stwierdzenia typu "za sprawą jednego drobnego szczegółu" itp.
W sensie fajnie, że ten news jest, to jest jak najbardziej gamingowy temat. Tylko, że można go napisać krócej i dać z dwie ciekawostki np o poprzedniej broni z najniższym współczynnikiem float, czy najdroższą bronią itp jeżeli trzeba wydłużyć tekst. Po prostu źle to się mi czytało i czułem, że tekst jest sztucznie wydłużony.
Tu chodzi o tłumaczenie przez AI tekstu, gdy okazało się, że lokalizacja była już skończona na dany rynek, a oni dodali nowe treści. Nic nie wskazuje, że same pomysły, dialogi itd były wymyślane przez LLM, ale że doszło do tłumaczenia nowych, nie uwzględnionych wcześniej tekstów. Na razie nie mamy informacji, że AI zastąpiło tłumaczy w lokalizacji gry, tylko było drobnym dodatkiem w całym procesie, gdy prawdopodobnie doszło do zmian, być może na ostatnią chwilę.
Jeżeli jakiś Agent AI nie zastąpił pracy człowieka, treści pochodzą od ludzi, a AI było tylko narzędziem rozwiązującym specyficzny przypadek raczej nie jest źle.
Nie ma tragedii. Fajnie gdyby dali informacje, że przy tłumaczeniu czasami wspierali się AI. Najważniejsze, by nie zastępowali ludzi AI i nie opierali gry na generatywnych treściach pisanych, wizualny, audio itd
Zwiastun prapremierowy, ten cinematic który opublikowali na YT na oficjalnym kanale gry Marathon to jest kompletny kosmos. Ale to co później pokazali w formie rozgrywki było totalnym przeciwieństwem soczystości. Fajnie gdyby udało im się dowieźć to co pokazali w przywoływanym materiale w formie gameplay.
Mam wrażenie, że mija ten etap gdzie w kinie i grach można było mocno naciągać to jak wygląda bycie w kosmosie. Chciałbym zobaczyć grę, film która respektuje jakieś podstawowe prawa fizyki i robi z nich użytek na rzecz ciekawej przygody.
Za to, że takie artykuły publikujecie Was szanuje. Nie tylko łatwa treść, ale też ważne branżowo teksty, które są suchymi zestawieniami informacji.
Jestem świeżo po drugim sezonie. Uważam, że każdy z sezonów jest o około 1-2 odcinki za długi i przez to fabuła zbyt wolno się rozwija. Ale za to 2 ostatnie odcinki drugiego sezonu mocno wynagradzają te wadę. Mam nadzieję, że w 3 sezonie trochę zwiększą tempo i mniej będą się koncentrować na obyczajówce i psychologi postaci. Liczę na więcej sci-fi, więcej podróży, mocniejsze pchanie głównego wątku.
To jest tragedia... Zasysają wszystko. Jestem ciekaw jaką część ruchu stanowią na Golu roboty od LLM, które po prostu pobierają wszystko jak wlezie. Ciekawe kto później ponosi koszta wykorzystania serweru na którym stoi strona, a jest ona namolnie skanowana przez takiego robota... Oczywiście to pytanie retoryczne.
Big techy zasysają życie z internetu do siebie. To jak powstały LLM to największy skandal tej dekady. Stworzono narzędzie, które umożliwia wielkim korporacjom wziąć każdą treść z neta i sobie ją przywłaszczyć oraz zmonetyzować. Cały proceder dzieje się bez zgody użytkowników i większości firm. Grog, czy czat GPT potrafi jako źródło odpowiedzi podać post z forum na GOLu, nasze treści, nawet ten komentarz to karma dla wielkich korporacji. To oznacza, że zassał komentarz użytkownika i po prostu go przetworzył.
Same czaty potrafią być naprawdę przydatne, tego nie można negować, problem tylko polega na tym na jakim ziarnie wyrosły.
Google już zintegrowało w pełni Gemini ze swoimi usługami, zaraz to samo zrobi Meta(fb+insta). Te wielkie platformy dzięki LLM po raz pierwszy w historii naprawdę mogą zacząć zniechęcać użytkowników do opuszczania ich ekosystemów w sposób agresywny. Bo same będą dla większości osób głównym źródłem informacji. Gorszy pieniądz wypiera lepszy. Jakościowe treści się nie obronią, jeżeli i tak będą trafiać do LLM(nawet te za paywallami nie są przecież bezpieczne). Mamy paru monopolistów i oni trzymają całą retencje ruchu w sieci w garści bo są częścią infrastruktury.
Sam zrezygnowałem z budowania serwisu o pewnej tematyce 2 lata temu ze względu na to co zrobiło AI. Wtedy to był początek, ale przywłaszczenie sobie treści i machnięcie rządów na to ręką jasno pokazało, że nowe strony będą dużo rzadziej powstawać przez to.
Jeżeli jako użytkownicy przestaniemy wchodzić na strony z zakładek lub dosłownie z paska adresu to internet zacznie umierać - kto tak jeszcze robi.. Zostaniemy z Google, Metą, czy openai gdzie będziemy zalewani jeszcze gorszymi treściami niż wspomniane clickbaitowe nagłówki.
Twierdza oraz Krzyżowiec to były prze genialne gry. Za dzieciaka spędziłem setki godzin w obu grach.
Czy istnieją jakieś współczesne odpowiedniki tych gier? Gdzie mamy możliwość budowy zamku, w uproszczony sposób trzeba dbać o ekonomie miasta oraz mamy walki...
Dokładnie. Tytuł i część tekstu błędnie sugeruje, że redukcja zatrudnienia w branży o 99% jest ok. Chodzi o tworzenie, a może raczej "hodowanie" NPCów. Co jest spoko ideą.
Mamy hiperinflację obrazów w internecie, zaraz nadejdzie hiperinflacja treści video, czyli wszystkich treści wizualnych będzie publikowanych zbyt wiele i te tworzone przez ludzi zaczną znikać... tzn już znikają. Widzę, oczywiście dość subiektywnie, jak wielu średniej wielkości artystów wycofuje się z publikowania swoich dzieł w mediach społecznościowych. Branża wizualna będzie tym pierwszym polem eksperymentu. Warto to obserwować, bo podobne zjawiska będą zachodziły w kolejnych branżach.
To samo będzie czekać świat gier. Wygenerowana gra na zawołanie oznacza koniec branży z twórcami. Ograniczenie całego środowiska go garstki beneficjentów, którzy dostarczać będą na abonament serwis z personalizowanymi grami i narzędziem do generowania doświadczenia. Tu jeszcze lata nas dzielą od takiego scenariusza. Ale w świecie twórców treści wizualnych jest źle już teraz przez hiperinflacje treści generycznych w necie.

Polska już przekroczyła próg, mamy jedną z najlepszych frekwencji. Cypr, Grecja, Luksemburg, Malta, Słowenia, Włochy, Łotwa - w tych krajach najmniej osób poprało inicjatywę. Tam trzeba by postarać się o promowanie petycji.
Czy pamięć do kart graficznych jest tak droga, czy zastosowanie uzasadnia taką różnicę w cenie?
Na AI patrzę jak na wodę w rzece. Nie można tego oceniać z punktu widzenia osoby, która stoi w środku biegu tej rzeki, czy będzie powódź, czy może woda jest zdatna do picia. Trzeba patrzeć w przeszłości i to do czego zmierza.
Obecne modele jasno wyznaczają ścieżkę, gdzie widzimy, że są kierowane w optymalizację wszelkiego rodzaju pracy umysłowej. Nie bierze się tu jeńców. Wśród osób tworzących treści wizualne widzę pogrom. Nie dość, że twórcy czują się oszukani, bo bez ich zgody wielkie korporacje tworzą programy do kopiowania ich stylu, to na dodatek internet jest zalewany na masową skalę generowanymi obrazami. Dzisiaj Pinterest przestaję często u mnie działać i muszę spędzać 2x więcej czasu by znaleźć rzeczy robione przez ludzi. O instagramie nie wspomnę, gdzie po prostu mimo restartowania algorytmu, ciągle mam proponowane treści AI.
Uważam, że pędzimy na ścianę i nikt nie wciska hamulca. Nie wiem co nam po społeczeństwie, któremu odbierzemy cele życia. Jako ogromny zwolennik AI, jestem ogromnym przeciwnikiem tego jak jest wykorzystywane i w jakim kierunku jest rozwijane. Jestem ciekaw, czy po wyłączeniu aspektu medycznego w jakimkolwiek obszarze AI poprawi długoterminowo daną branżę. Bo jeżeli doprowadza do ekstremalnej redukcji zatrudnienia to ja nie widzę tu zalet.
Wyzerowanie czasu procesów do zera nie jest po prostu optymalnym rozwiązaniem dla ludzkości. Bo co mi po tym, że każdy może sobie wygenerować dowolny obraz i artystów możemy wyrzucić do kosza? Co mi po tym, że lektorów możemy wyrzucić do kosza? Co mi po tym, że twórcy filmów mogą zostać wyrzuceni za chwilę do kosza? Ja nie chcę 100 000 premier filmów na dzień, tylko chcę czekać na Nolana, Kuricka, czy innych ludzi, którzy muszę w swoim ludzkim tempie przetworzyć informację, włożyć w to swoją fizyczną i umysłową pracę. Chcę jako widz, wiedzieć, że zrobił to człowiek i że mogę się z tym utożsamiać, a nie widzieć kuszące majaczenie oprogramowania, które nie wie nawet co komentuję i jak, tylko akurat wylosowało nam "zachwycające" rozwiązanie. Potraktujcie proszę tych filmowców jako metaforę wszystkich branż. Bo to samo tyczy się architekta, który projektuje stadion, czy człowieka pracującego w korporacji.
Uważam, że jeżeli dalej będzie tak to działać pojawi się po prostu zbyt wysoki koszt społeczny. Jedną dwie grupy zawodowe przeżyjemy(niestety), ale jak okaże się, że większość pracy biurowej to fikcja, bo wystarczy menadżer zarządzający 100 agentów AI to społecznie nie damy rady tego udźwignąć, bez jakiejś dyktatury, czy innego szajsu.
Cieszę się, że o tym piszecie. Mam nadzieję, że dalej będą się pojawiać newsy o Manor Lords, ale czy można liczyć na to, że regularnie będziemy dostawać info o tym co się dzieje w polskim środowisku Indie?
Nawet jakiś zbiorczy news, dzięki któremu można by wiedzieć co ciekawego jest pichcone, co niedługo wychodzi lub ma swoją premierą, tak by można było mieć rękę na pulsie. Widzę, że jest to mocno niedoceniony segment. Są setki zespołów, które robią gierki i nic o nich nie wiemy, a wyciągnięcie perełek z tego gąszczu tytułów myślę, że mogłoby zainteresować czytelników GoL'a. Jednocześnie taki segment newsów można by potraktować jako misję promocji naszego środowiska twórców gier.
To jak wielkie korporacje podchodzą do dostępnych w internecie treści jest jednym z najbardziej bulwersujących tematów, a zarazem cyberpunkowych. Bo na treściach jakie publikujemy tworzą złożony program na którym zarabiają, który pozwala de facto plagiatować twórczość danej osoby, lub grupy osób. Pierwszy przykład z brzegu styl studia Ghibli. A teraz pomyślmy ilu mniejszych twórców treści w internecie straciło swoją unikalność przez obecne przyzwolenie do wykorzystywania treści przez wielkie korporacje, praktycznie bez ograniczeń. Biorę pisarza, albo lepiej artystę z instagrama, który ma 100 opublikowanych prac, wrzucam do programu by nauczyć go kopiować to i udostępniam w ramach abonamentu jako rozszerzenie funkcji jakiegoś AI :)
By sprawdzić czy to działa, znajdźcie artystę który ma 300-400k obserwujących na insta i zobaczcie jaki model Wam wygeneruję obrazy gdy poprosicie obrazek w stylu tego artysty.
W czasach atomizacji społecznych przeżyć, film jako doświadczenie przeżywane w większej grupie jest czymś bezcennym. Nie mam tu na myśli integracji z nieznajomymi, ale wyjściem grup znajomych, gdzie często w domach nie mamy warunków by ugościć 8-10 osób. Po filmie takie spotkania często kończą się na wspólnym wypadzie na miasto, a film jest tylko początkiem wieczornego spotkania. To coś warto zachować i pielęgnować, tak by oferta atrakcji "na mieście" była jak najszersza.
Mam wrażenie, że mocno odstajemy od tego co potrafią zaoferować kina za granicą, nie mówiąc już o krajach dalekiej Azji. Przez to nasze kina podupadają, jako mniej atrakcyjne miejsca.

Halo, Policja proszę przyjechać do GOL'a, mamy przetrzymywanego dziennikarza.
Moja główna obawa to, że dwójka będzie zbyt podobna do jedynki. Pamiętam przeskok pomiędzy FlatOut 1 i FlatOut 2 w skali rozgrywki i w zróżnicowaniu map oraz pojazdów. Nie oczekiwałem, aż tak dużych zmian, ale na pewno liczyłem na coś bardziej rozbudowanego niż jedynka z ładniejszą grafiką, nowymi, ale podobnymi do jedynki trasami i tak samo pojazdami. Chciałbym po prostu więcej od tej wspaniałej gierki. Na razie zapowiada się na powtórkę z roz(g)rywki
Niestety pierwsze oznaki problemów jakościowych pojawiły się już przy serii rtx 40xx. Choćby jeden przykład z brzegu sporo tych najdroższych modeli - 4090 ma np wgniecenie w płytkach radiatora. Z tego co wiem marginalnie to wpływa na wydajność. W sumie to nawet jak byśmy mówili o tańszych to czemu gpu docierają do klientów z mechanicznymi uszkodzeniami. Jestem ciekaw, czy po prostu nie zmienili norm, w celu zwiększenia wydajności fabryk.
Chcę takiej opcji. Rozumiem, że generatywne AI można wykorzystywać w sposób kreatywny, nie na zasadzie wpisz prompt i wygeneruj mi "coś" potrzebnego do gry. Jednak jako odbiorca chcę też móc szukać gier w całości zrobionych przez człowieka, bez fragmentów generatywnych.
To jest ciekawy rodzaj newsa, którego trochę nie rozumiem. Mamy informację o odczuciach graczy, ale jednocześnie tylko to na sam koniec. Brakuję mi informacji o odczuciach autora tekstu z darmowego, powszechnie dostępnego dema skoro o tym jest wiadomość.
Cieszę się, że o tym piszecie. Mam problem z mediami społecznościowymi. Te serwisy przestają dla mnie działać. Bo wystarczy wejść w jeden z postów, które należą do rodzaju treści angażujących i później przez tydzień mam spam tego typu rzeczami... i tu kolejny problem domyślne ustawienie walla to treści dobierane przez algorytm. Funkcja "Dla Ciebie" jeszcze trochę ratuję te serwisy. Gdyby tylko algorytm dawał mi treści to zacząłbym rozważać rezygnacje z social mediów.
To dość słaba wiadomość dla mniejszych twórców, którzy nie mają możliwości tak głęboko wchodzić w silnik by go poprawiać. Dla graczy za to sygnał, że w wielu grach indie będzie gorsza optymalizacja i często nie będzie możliwości tego załatać.
Dla mnie ta gra jest niespójna graficznie. Pomijam już różnej rozdzielczości assety w pixelarcie, ale tam też są low poly modele w różnym stylu. Wszystko ukryte pod sosem z fajnym światłem.
Też czekam. Na pewno nie będę grać na premierę, ale mam nadzieję że ostatecznie będzie tam mnóstwo japońskiego klimatu... mimo wszystkich dość "specyficznych pomysłów".
Każdy skrawek stał się polem bitwy. Nie dopuśćmy by ta maleńka ziemia, nazywana forum na gry-online została pochłonięta przez trawiącą internet chorobę.
Rozumiem, że to będzie niepopularna opinia:
3 edycje gry, gdzie pełna wersja gry kosztuje 550zł i do tego przedpremierowy dostęp to dostęp jako beta-tester... Dla mnie to nie jest okej, jako odbiorcy. Po prostu nie wchodzę w taki interes mimo tego, że bardzo lubię Cywilizację i w dwóch ostatnich częściach mam łącznie 650h zrobione. To jest moment, kiedy wiem, że zagram w Civilizację, ale kiedy będzie skończona i jednak trochę tańsza, niż obecna cena za pełną wersję gry.
Czy to było wtedy, gdy pojechał domku w lesie by odpocząć i wytrzymał weekend "nic nie robiąc" i wrócił do pracy?
Mam nadzieję, że trafi do sklepów w Polsce, bo już nie mogę się doczekać by kupić kolekcje ( ?° ?? ?°)
To jest dokładnie to czego brakuje Forzy. Cieszę się, że GT i FH mają swój charakter, jest jeszcze Test Drive, które wyróżnia się imersją i możliwością chodzenia, ale ostatnia część... mimo umieszczenia akcji w super miejscu - Hong Kong nie wygląda dobrze na wielu polach.
Mam nadzieję, że w FH6 będzie odważną częścią. Brakuje pełnego zestawu mechanik związanych z imersją - możliwość włączania i wyłączania świateł (wiele starszych aut ma podnoszone reflektory co wpływa na ich wygląd, nie musiałbym wreszcie czekać na odpowiednią porę dnia by zrobić zdjęcie), kierunkowskazy, możliwość wyjścia z auta, więcej niesportowych aut, mapa która ładnie wygląda - Japonia wydaję się strzałem w dziesiątkę.
Fajnie, że piszecie o tej produkcji, ale coś jest na rzeczy z jej rozwojem. Gra się świetnie sprzedała, a ja mam wrażenie, że dalej nad nią pracuje jedna osoba. Czy dobrze myślę?
Swoja drogą przydałaby się trochę większa różnorodność artykułów. Rozumiem, że chcemy czytać o tym co robią Redzi, czy ekipa która się od nich odłączyła, czy o Grzegorzu Styczniu i bardzo się cieszę, że tak często piszecie o nich. Chciałbym częściej móc usłyszeć o mniejszych tytułach u Was nim się stanie o nich głośno, szczególnie o tych Polskich.
Niech żyje jak najdłużej granie na własnym komputerze. Gry (poza gogiem) już nie są nasze, jak sprzęt nie będzie nasz to bieda czeka świat graczy.
Myślałem, że zmniejszą ilość odcinków... Dla mnie to jest największy problem. Początek 1 i drugiego sezonu super. Środek fabuła staję i kręci się w kółko. Koniec znowu dobrze. Denerwuję mnie rozciąganie fabuły
Prosa gierka przy której się świetnie bawiłem. Budowanie nowych szybów naftowych oraz rur łączących złoża super bawi. Podstawowa gra to mocne 8/10. Wadami dodatku Deeper Underground i podstawy są zbyt krótkie kampanie. Szczególnie ta w dodatku ma 2x za małą mapę. Brakuję mi też większej ilości mechanik. Cenię sobie to, że gra jest prosta, ale chciałbym by była o jakieś 30-40% dłuższa i pozwalała na budowę trochę bardziej złożonych sieci. Miasto to niewykorzystany potencjał. Z chęcią zagrałbym w Turmoil 2 jeżeli kiedyś wyjdzie.
Zaczynamy iść w erę grafiki w grach, gdzie obrazek wyjściowy jest mocno zaszumiony, a główna robotę robi DLSS.
Lubię to jak dajecie ramki z krótkim komentarzem. Ta czerwona ramka związana ze zgłaszaniem tytułów kojarzy mi się ze starymi poradnikami do gier <3
Miałem podobne odczucia co do scen klubowych. Sama scenografia uważam, że wygląda w tym przypadku fajnie. Jest to taki futurystyczny barok. Ale samo przejście bohaterów do losowego klubu w losowym miejscu mnie wytrąciło z fabuły gdy wydarzyło się to pierwszy raz. Dale do końca nie rozumiem relacji lokacji pałac, a klub.
Całościowo serialowi brakuję tempa i tak jak zostało to już wspomniane - spuszczenia niekiedy powietrza i wrzucenia trochę na luz. Do tego warto dodać to, że mimo mnogości bohaterów to poza 2, może okresowo 4 postaciami to ciężko mi zrozumieć kim jest reszta bohaterów. Obawiam się, że ktoś rozpisał scenariusz na 4 sezony i gdy się go czyta to wszystko wygląda super, ale później ktoś zapomina, że każdy sezon to 10h odcinków w których coś musi się dziać. 5 odcinek super, dużo dali, chociaż mam ponownie duże obiekcje do klubowej sceny. Za to np 3 i 4 odcinek... hmm nie udało mi się wciągnąć w to co chciano pokazać i w takich momentach czuję, że fabułą idzie zbyt wolno.
Podobnie pamiętam GTA 1 i 2. Obie części praktycznie od razu po premierze były kultowe. Myślę, że zbudowali tymi grami sporą i wierną grupę fanów. Pamiętam te zajawkę jak ogłosili GTA 2, wiem były ploty, że będzie widok z 3 osoby, ale mimo wszystko dla mnie było super.
Ktoś wie czemu nagle się tak wybiła? Jakiś stream, nagle steam zaczął ją lepiej pozycjonować?
Jako przeciętni klienci mamy głównie styczność pośrednią z blockchainem. Z tego co pamiętam to jednym z takich wyjątków bezpośredniej styczności jest np Santander wykorzystuję blockchain w szybkich przelewach międzynarodowych, więc i przy niektórych transferach jest obecna ta technologia. Ale najpopularniejszym wykorzystaniem jest przechowywanie danych klientów i dokumentów przez banki. Tu chyba chodzi o ten case, który był przy NFT, że danych wrzuconych do blockchaina nie można oszukać, więc dla banków ideolo, tak samo dla organów nadzorczych bo mają jasną sytuacje.
Jak coś nie jestem w tej dziedzinie ekspertem. Opieram się o artykuły z neta, gazet i parę rozmów z osobami z branży z jakimi miałem kontakt na przestrzeni ostatnich lat.
Czyli głównym zarzutem w stronę twórców jest to, że gra jest zbyt mocno skupiona na markecie i handlu rzeczami z gry, a nie na zabawie? A mniejsza kto obsługuję płatności wymieniane na $$$. Jeżeli tak to mega słabo brzmi ze strony osób robiących eve.
W sumie to co złego jest w wykorzystaniu Etheru do transakcji? Z technologii blockchain korzysta praktycznie każdy bank na świecie i nieświadomie wszyscy mamy z nią kontakt posiadając konta, mając kredyty, generalnie korzystając z płatności elektronicznych. Chyba to lepsze niż, gdyby do obsługi transakcji wzięli jakiś bank, czy Vise, albo co gorsze PayPala.
Mam nadzieję, że jest w trakcie tworzenia zespołu i nie chce tego ciągnąć w 1-2 osoby. Gierka ma mega potencjał, rozumiem go czemu to tak powoli idzie.
Powoli staję się chłopcem, żyjącym na abonament... Czy mam płacić za dostęp do wszystkiego, a jednocześnie nie mieć nic na własność?
Na razie zrobili chyba tylko animację na UE5, więc myślę, że fizyka autek zostanie dodana. W tym filmie widać, że to ręczna robota i auta się poruszają po ustalonych liniach. Gorzej z grafiką bo modele już teraz źle wyglądają. Tego raczej nie poprawią.
Dajcie znać jak się Wam gra na tej myszce, a jak pracuje? Głównie chodzi mi o wykorzystanie klawiatury numerycznej na boku gryzonia.
Mamy dźwięk 3d oraz obsługę Dolby Atmos w CP. Ciekawe czym to będzie się różniło? Może warto jakieś porównanie zrobić? Bo na tym filmie z YT, widać, że dźwięk jaki dają bez Immerse Gamepack to zwykłe stereo, a nie wcześniej wspomniane, już zaimplementowane rozwiązania w grze.
Jestem fanem gola, bo obok lekkich newsów/art pojawiają się takie, które są trochę branżowe i mówią sporo o tym co się obecnie dzieje na naszym rodzimym rynku <3
Dzięki za odpowiedź. To niestety nie ta gra. Ale latające wehikuły, w tej grze o której mówię były trochę w tym stylu. Nie kojarzę latania po zamkniętych korytarzach, raczej otwarte rozległe tereny. Zastanawiam się pod jakim w ogóle hasłem szukać tej gry...
Czytając ten tekst, przypomniałem sobie grę w którą grałem wiele, wiele lat temu. Myślę, że to były lata 2000+, chyba była dołączana do jakiejś gazetki. Gra polegała na lataniu futurystycznymi "samolotami", który potrafiły wisieć w powietrzu jak helikoptery, ale wehikuły nie miały śmigieł. Krajobraz był górzysty i piaszczysty. Gra była w 3D. Ktoś kojarzy tytuł? Nie mogę sobie przypomnieć, a z chęcią bym wrócił do tego.
Chciałbym TVgry które są kanałem o grach. Brakuję mi najprostszych rzeczy.
Chciałbym Przegląd gier tygodnia lub miesiąca.
Chciałbym program o mniejszych, ale ciekawych tytułach w postaci indyków lub pozycji, jakie się nie przebiły, a są wartościowe.
Chciałbym krótkich gameplay z narracją z nowych tytułów.
Chciałbym recenzji gier.
Chciałbym materiałów technologicznych o grach.
Chciałbym strefy retro.
Chciałbym treści rozrywkowych, gdzie się wygłupiacie.
Chciałbym nowych programów autorskich.
Chciałbym fajnych, nowych charakterów w TvGry, które mają swoją opinie.
Chciałbym różnych treści, a nie tylko jednego rodzaju - to mnie martwi w tym co się obecnie dzieję na TvGry, co ma się dziać na TvGry i co się dzieję w TZO. Przestaliście działać jak duży kanał o grach, a zaczęliście działać jak mały kanał skupiający się na jednym rodzaju treści. Ja nie chcę, tylko publicystyki, czy tylko rozrywki. Chce to z czego TvGry jest znane - z ekipy, która zna się na różnych rzeczach, potrafi redagować treści i działa w szerokim spektrum tematów gier. Idziecie w złą stronę jako obecna ekipa w TvGry i w złą stronę idzie TZO. Od dwóch lat jest duża luka na polskim YT po TvGry z przed lat... ktoś ją zajmie, chciałbym by to dalej było gry-online w postaci TvGry.
To jest tragiczna informacja dla ludzi pracujących w branży. Oznacza to, że Microsoft szykuje się do zmniejszenia zatrudniania nowych juniorów, a domyślnie do redukcji wielkości zespołów tworzących gry. Nie wydarzy się to jutro, czy za dwa tygodnie, ale to co zapowiedzieli kolosalnie zmieni branże w ciągu najbliższych 2-3 lat. Cieszmy się póki jeszcze możemy pracować i wykonywać proste, ale przyjemne pracę.
To już druga gra, którą widzę z tego typu mechaniką. Pierwsza byłą o budowaniu na wodzie cukierkowatego miasteczka. Myślę, że tego typu mechaniki staną się standardem w wielu większych grach, gdzie występuję aspekt budowania. To czego tu brakuję to oczywiście interaktywności. Ktoś ogarną tę mechanikę na bardzo dobrym poziomie i po pierwszym kroku się zatrzymał. Trochę za małe na gierkę jeżeli ktoś myśli o np 5h+.
Zrozumcie, jeżeli nie będziemy płacić za treści to będą się liczyły klikniecia i krzykliwe nagłówki, artykuły sponsorowane, a nie treści. Popatrzcie sobie jak wyglądają Polskie media zależne od reklam, a jak wyglądają zagraniczne media zależne od czytelników którzy płacą za treści. Jeżeli reklamodawca płaci za to że czytasz artykuł, to musisz zrozumieć że to reklamodawca będzie decydować co czytasz a nie Ty. Super, cieszę się że gry-online próbuje się wyrwać z tego i walczy o niezależność, płatnymi artykułami.
Wiktoria Stachowska udzielała bardzo fajne odpowiedzi i nie unikała tematu. Szczególnie cieszy mnie długi opis nowej dzielnicy, bardzo sporo fajnych informacji dla fanów. Widać, że jest wkręcona w świat i cieszy się że może tworzyć miasto w Cyberpunku. Za to Kacper Niepokólczycki odpowiadał unikając jakiejkolwiek odpowiedzi. Wielka szkoda, bo dobór pytań był świetny i najbardziej brakuję mi informacji o dodatkowych aktywnościach, bo tu widać, że przy produkcji podstawki były przygotowane miejsca, ale nie wyrobiono się z przygotowaniem mechanik wykorzystujących przestrzeń w mieście.
Może czas na rewizję opinii redakcji o NFT, skoro sprzedaż skórki z CS:GO za prawie 2 miliony zł może mieć neutralną treść artykułu?
Kolejny projekt, który przymierza się do bycia Metaversem. Widać, że edytora brak, bo modele z blendera trzeba importować, ale to kwestia czasu gry powstaną bardziej przyjazne projekty
Linki w sekcji: Gadżety z Cyberpunka 2077 – inne oferty - nie działają.
edit. w sumie to wszystkie linki nie działają.
Patrząc na wszystkie obecne komunikaty, bardziej bym się skłaniał ku:
2026 rok nowy Wiedźmin
2027 rok nowy Cyberpunk
Te daty wydają się bardziej realne. Czekam na artykuł na gry-online, który przeanalizuję wszystkie informację, które CDP nam obecnie sprzedał i autor, autorzy podzielą się swoimi wnioskami co to oznacza dla poszczególnych marek.
Myślę, że to ulegnie trochę zmianie i będzie bardziej filmowo. Mam nadzieje, że Polska część CDP będzie jednak mocno wspierać amerykański oddział.
Czy oni by mogli konkretnie obiecać, że zadbają o Cyberpunka i nie porzucą go po jednym dodatku?
Z punktu widzenia czysto logicznego ma to duży sens. Wiedźmin jako gra mająca korzenie w europejskiej kulturze, będzie łatwiejsza do rozwoju przez Polski zespół, a kosmopolityczny Cyberpunk może być rozwijany w USA. CDP USA to spora szansa, bo otwiera im drzwi do amerykańskiego rynku pracy, ale z drugiej strony Paweł Saśko i jego pomocnicy będą potrzebować czasu by się zaadoptować do nowego życia za Atlantykiem.
W perspektywie Wiedźmina i Cyberpunka widać, że chcą mieć jedną stabilną nogę w postaci Wieśka, bo zapowiedzieli, aż 5 gier z tego uniwersum, w tym 3 duże tytuły, a tylko jeden tytuł w świecie Cyberpunka. Myślę, że sequel przygód V ma być przede wszystkim przyczynkiem do rozwoju CDP w USA i przestrzenią do eksperymentów, jako, że będzie tworzony przez nowy zespół. Trochę to martwi, że po nieudanej premierze CP 2077 nie położą większego nacisku na futurystyczną odnogę ich marek. Kolejny aspekt to też to, że kosztem rozwoju świata Cyberpunka, będą robić swój projekt Hadar, który zapewne wyjdzie po 2030 roku.

Z tego co rozumiem od stycznia tego roku większość CDP pracuje już nad sequelem trylogii Wiedźmina - co widać na załączonym obrazku. Czyli w ciągu 4-5 lat zakładam, że wyjdzie ta duża część Wieśka. W tym roku Paweł Saśko wraz z zespołem odpowiedzialnym za dodatek do Cyberpunka przenoszą się do USA tworzyć nowy zespół odpowiedzialny za kontynuację przygód V. Myślę, że w przyszłym roku zaczną dopiero na poważnie pracę nad sequelem. Nowa trylogia Wiedźmina według obecnych zapowiedzi ma być projektem w którym sporo rzeczy z pierwszej części zostanie powtórzona w drugiej i trzeciej. Odczytuję to w ten sposób, że historia w nowej trylogii Wiedźmina będzie się mocno rozwijać w poszczególnych grach, ale mechanicznie będziemy mieć ewolucję i rozwój tego co już było w poprzednich częściach, dzięki czemu będą w stanie pójść Ubisoftowym tempem.
Tak jak napisałem zakładam +/- rok poślizgu, ale raczej +, tzn, że nowa duża część Wiedźmina będzie mieć kontynuację 2026-2027, a nie 2025-2026. To czego najbardziej nie jestem pewny to kiedy zrobią kolejną część cyberpunka, bo na pewno w jednym roku nie wydadzą Wieśka i Cyberpunka, zbyt duże marki. W takiej sytuacji sequel Cyberpunka może się pojawić dopiero w 2029 roku. Jakie są Wasze argumenty za datami?
Moim zdaniem Paweł Sasko potwierdził na twitterze, że dopiero są na początkowym etapie budowy nowego zespołu w USA do sequela Cyberpunka. Obawiam się, że znowu nie drobią tej gry. Z drugiej strony CP to bardziej kosmopolityczna gra, więc nie będzie kulturowych barier dla zespołu tworzącego grę, takich jak przy Wiedźminie.
https://twitter.com/PaweSasko/status/1577365743422816272 - tu wpis o tym mówiący.

Myślę, że ta grafika wskazuję na to że nowa trylogia Wiedźmina będzie powstawać w Polsce. Pewnie ze względu na to, że jest ważniejszą marką i jest to świat nawiązujący do Polskiej kultury. Cyberpunk jest bardziej kosmopolitycznym tworem, więc spodziewam się, że część powstanie w Polsce, ale większość będą starali się stworzyć w USA, co może być dobrym i złym znakiem. Z jednej strony świeższy zespół z drugiej strony z mniejszym doświadczeniem, więc większe ryzyko ponownych problemów technicznych, chociaż tu zabezpieczeniem wydaję się Unreal Engine
Polecam przypomnieć sobie grafikę z podziałem mocy przerobowej studia na dane projekty i tam jasno widać, że oni są w trakcie powiększania zespołu i obecnie jeszcze nie mają mocy przerobowej by tworzyć w jednym momencie dwa tytuły AAA. Jeżeli dobrze pójdzie im rozwój zespołów w USA i studio CDP Red będzie mieć około 2000 pracowników, dopiero pojawi się realna możliwość pracy nad CP i Wiedźminem w jednym momencie. W tym roku i przyszłym nie będą prawdopodobnie jeszcze w stanie prowadzić produkcji dwóch dużych gier, preprodukcję tak i to nawet 4-5 gier mogą robić teraz, produkować nie mają jak teraz. Duże wyzwanie przed nimi.
Brakuję informacji o kolejności projektów, czy najpierw gry z Wiedźminem, czy z Cyberpunka. Dalej negatywnie postrzegam brak drugiego dodatku do CP 2077, chyba że...
Jeżeli okaże się, że Phantom Liberty zawrze w sobie fabułę, która pierwotnie była planowana na dwa dodatki, powiększą obszar świata o ponad 30% dzięki nowym lokacją, rozbudują interaktywność miasta, dodadzą nowe aktywności poboczne, więcej aut, czymś zaskoczą, wtedy będzie można powiedzieć, że ten jeden, a dobry dodatek był lepszą decyzją niż dwa rozszerzenia.
Trzymam kciuki za cdp
Komunikat jest jasny, chcą stać się dużym studiem tworzącym wiele gier. Taka zapowiedź to dość proste nawiązanie do strategii Ubisoftu gdy zapowiedzieli, że Assasyny będą co dwa lata wydawane i spotkało się to z bardzo pozytywnym odbiorem, bo podskoczyła jakość, a gry dalej są prezentowane wystarczająco często z punktu widzenia biznesowego. Ciekawe, jak pójdzie im rozwój w USA, bo rynek pracowników w Polsce wydaję się być mocno przez CDP Red wydrenowany.
Moim zdaniem, pod koniec 2023 roku dopiero będą mieć odpowiednią ilość osób by móc realnie myśleć o produkcji dwóch gier AAA. Widzę to tak:
2026 rok nowy Wiedźmin
2027 rok nowy Cyberpunk
2028 rok druga część trylogii Wiedźmina
2029 rok dodatek do Cyberpunka
2030 zakończenie nowej trylogii wiedźmina
I zakładam, że te plany mogą mieć +/- rok różnicy
Czekam na dwa dodatki i doprowadzenie miasta do stanu, który był obiecywany czyli:
- działająca kolejka
- więcej interaktywnych automatów z grami
- działające stoiska w grze
- policja, która zachowuję się jak w anime Edgerunner
- więcej pojazdów
- dlc które zaskoczy czymś - czyli coś takiego jak dodatkowe mieszkania
Gdyby udało im się te rzeczy dowieść nawet, tak długo po premierze to CDP by pokazał klasę
Gdy masz użytą technologię NFT nie potrzebujesz niczyich usług by zweryfikować czy dzieło jest kradzione, czy prawdziwe. NFT eliminuję Ci wszystkich pośredników. Pierwsza rzecz to sprawdzasz np na etherscanie skąd pochodzi token, a później na stronie artysty, czy on sprzedaję swoje dzieła, a jeżeli tak to gdzie. Jeżeli zgadza się token z tym co on wystawia to mam oryginalny obraz i koniec. Bez użycia technologi NFT potrzebujesz scentralizowanych i zamkniętych technologii. W przypadku starszych obrazów lub mniejszych artystów(mówię o fizyczny dziełach), których nie stać na certyfikację, schemat weryfikacji jest skomplikowany, ale to powyżej opisałem.
Postaram się wyjaśnić czym jest NFT i porównam to do klasycznych obrazów. Może to zobrazuje zgromadzonej tu społeczności te technologie.
Jeżeli mamy fizyczny obraz namalowany farbą olejną to skopiowanie tego obrazu wymaga bardzo dużych nakładów pracy. To warstwa fizyczna w postaci pociągnięć pędzla, reakcje chemiczne zachodzące na płótnie potwierdzają autentyczność obrazu. W przypadku obrazów cyfrowych, tak samo jak łatwo je skopiować tak samo szybko można potwierdzić ich autentyczność dzięki warstwie cyfrowej w postaci NFT. Dla mnie obraz posiadający warstwę NFT jest tym samym co oryginalny obraz namalowany przez artystę. Nie interesuję mnie analiza chemiczna obrazu, oglądanie obrazu przez lupę, ale dwa czynnik - czy mam oryginał oraz czy obraz przedstawia to co mnie porusza. Mogę kupić kopie Damy z Łasiczką i typowy odbiorca nie zauważy, że to kopia, tak samo jak nikt nie zauważy czy ten png to kopia. Ale jak ktoś chce się bawić w analizę chemiczną, strukturalną w przypadku obrazu fizycznego, a w przypadku cyfrowego oglądać zera i jedynki to okej, ale to nie są klasyczni odbiorcy sztuki. Klasycznego odbiorce sztuki obchodzi treść obrazu i to czy to jest oryginał czy kopia(informacja o autentyczności), a NFT bardzo szybko udziela odpowiedzi, nie potrzebujesz laboratorium by dowiedzieć się czy masz kopie obrazu - jeżeli nie masz dokumentu w przypadku fizycznego obrazu to potrzebujesz dużych nakładów finansowych w celu potwierdzenia autentyczności. Nie wiem gdzie w takim przypadku jest scam.
Nigdy nie widziałem by ktoś przychodził do galerii sztuki jako odbiorca i grzebał przy obrazie w celu weryfikacji autentyczności. Po prostu sama informacja dla odbiorcy wystarcza - certyfikat, w przypadku świata wirtualnego NFT. A jeżeli chcesz obejrzeć detale obrazu to myślę, że każdy z nas ma scrolla w myszce i może cyfrowe dzieła chłonąć w dowolnym przybliżeniu, tak samo jak fizyczne.
Mnie nie dziwi ta data - 2023 rok. Tak naprawdę na premierę dostaliśmy bete gry, a w tym roku jest skończona. Teraz czas na rozwój miasta i fajne dlc.
Czekam na rozwój metaversów. Mamy początek tej rewolucji, więc zderzają się ze sobą różne skrajności.
Przykład NFT:
+Cyfrowi artyści do 2020 roku byli najbardziej niedocenioną grupą wśród artystów. Ci tworzący fizyczne rzeczy zarabiali kilka razy więcej, mimo to, że cyfrowi artyści byli tymi którzy często wyznaczają kierunku i ich dzieła w mainstreamie najczęściej funkcjonowały. Po prostu nikt nie doceniał cyfrowego, niematerialnego dzieła.
- Powstały kolekcje, które są kopiami znudzonych małp z generycznymi obrazkami, rzuciło się na to masę firm, które dla hajsu wypuszczają słabej jakości kolekcje.
Powyżej widać, jak bardzo krzywdzące jest wkładanie tego do jednego wora. Może warto się tematem zainteresować i pisać o tym co pozytywne też, a nie tylko negatywne? Macie zasięgi jako największy portal gamingowy. Zamiast się obracać tyłem do tego, może warto zacząć kreować pozytywne podejście do dobrych jakościowo projektów? Ten świat ma różne oblicza, to kompletnie do bani i to naprawdę fajne. Tylko trzeba zacząć pisać o tej lepszej stronie, a nie robić PR złym projektom :D
Tak samo, można by napisać o metaversach. Ostatecznie myślę, że rynek gier mocno skorzysta. Jest ogromna ilość małych indie projektów metaversowych, które tworzą mikroświaty, kameralne doświadczenia. Myślę, że pierwsze ciekawe twory zaczną powstawać w przyszłym roku. Teraz ten segment będą psuły wielkie korporacje, które również potrzebują jeszcze minimum roku by dokończyć to co zaczęli w drugiej połowie 2021 roku.
Trochę nie rozumiem negatywnego podejścia gry-online do tej gałęzi, chyba nie było żadnego pozytywnego artykułu na tym portalu w tym temacie, a chciałbym trochę równowagi. Mamy zapowiedzianych masę mikroświatów, z których pewnie parę będzie ciekawym meta doświadczeniem.
Moim zdaniem brakuje w polskim necie ciekawego artykułu o metaversach, ten segment ma szansę na to by gogle vr jeszcze bardziej potaniały, a tym samym pozwoli to się rozwinąć grą.
Liczę na więcej DLC, które wprowadzą naprawdę fajne rzeczy. Niech oni poprawią miasto, by było zbliżone do zapowiedzi z przed premiery, tak by bardziej żyło, niech wprowadzą kolejkę, więcej interaktywność, więcej aut, różne minigierki na stojących wszędzie automatach. Jeżeli to zrobią to duże rozszerzenia do CP mogą spokojnie pojawić się w 2023 roku, ale muszą dopracować miasto. Mam nadzieje, że nie skończy się na jednym dodatku. To byłoby smutne :(
Night City ma ewidentnie potencjał na kilka dużych dodatków i parę pomniejszych. Mam nadzieje, że dodadzą wraz z pierwszym dodatkiem więcej interaktywności miastu, tak by można było więcej robić poza misjami, by stoiska zyskały różne funkcje, by pojawiło się więcej aut, więcej nieruchomości, by automaty z grami zyskały mini gry.
Dobrze, że GOG wraca do konkretnego wizerunku. Moim zdaniem powinni postawić na lepszej jakości wydania starych gier, bo zdarzają się kultowe gry w słabych wersjach. Rozumiem, że kwestie licencyjne mogą ich ograniczać. Rzecz, która idealnie by pasowała do tego zestawu to większa koncentracja na grach Indie. Stare gry i produkcje mniejszych zespołów powinny być baza GOGa + co ciekawsze nowe gry od dużych wydawców. Taki zestaw i odpowiednia komunikacja pięknie by osadziły goga na rynku. Teraz robił się trochę zbyt rozmyty
Czyli realna cena 10500-11500 zł, chciałbym zobaczyć tę kartę przed wydaniem serii rtx 400xx za cenę z tego artykuły.
RTX 3090 jest przede wszystkim kartą graficzną dla twórców gier i osób pracujących przy wszelakich projektach korzystających z renderowania 3d. Różnica pomiędzy rtx 3080, a 3090, a Quadro RTX8000 w grach jest minimalna. Ale dla osoby, która pracuję nad np stworzeniem gry są to już znaczące różnicęm, bo pozwalają do karty graficznej załadować dużo więcej danych, a w procesie produkcyjnym wszystkie gry są wysoce niezoptymalizowane i mają wiele nadmiarowych modeli, innych elementów umieszczony na testy. Szyna w karcie graficznej dla twórców jest wąskim gardłem, to co masz już załadowane w do pamięci karty leci z "prędkością światła"
Też odnoszę wrażenie, że CDP ma największe problemy ze swoi silnikiem. Gdzieś na Reddicie widziałem wątek moderów, którzy mówili, że mają wrażenie, że CDP przepisuje cały silnik od nowa, tak duże zmiany zachodził z łatkami wypuszczanymi w tym roku. Z drugiej strony, jeżeli uda im się ogarnąć ten silnik to będą mieli technologię, która da im ogromna możliwości i będą robili dużo lepsze gierki. Oczywiście cała ta akcja z tym silnikiem to ryzyko, ale trzymam kciuki by w perspektywie dwóch najbliższych lat okazało się opłacalne.
Staram się znaleźć przykład z innej gry gdzie jest policja. Trochę nie widzę tego by stworzenie interakcji z Policją w GTA IV było aż tak drogie. Całe GTA IV kosztowała 100 mln $. Nawet gdyby założyć, że koszta będą 2 razy większe, to dalej CDP miał ponad 3 razy większy budżet i dalej nie dał rady. A CDP w ogóle nie zrobiło działającej policji. Przecież do tej pory są tylko nic nierobiące modele radiowozów, a gdy coś się stanie to po prostu się teleportują drony i policjanci. Mechanika związana z policją jest na poziomie gry indie rok od premiery. To raczej głębokie problemy organizacyjne przy pracy na CP2077 spowodowały duże braki w podstawowych mechanikach dla otwartego świata i tu jest właściwe pytanie, gdzie był problem, że tak wiele rzeczy z policja na czele, po prostu nie istnieje w CP2077? (nie istnieje jak na grę AAA)
Wszystko zależy od protokoły według którego są zapisane. Jeżeli by korzystały z klasycznego rozwiązania to studia w momencie sprzedaży tokenu nie ma już nad nim władzy. Musiałoby go odkupić od gracza.
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć skąd to oburzenie? Pomysł wydawał się świetny. Usługa dla najbardziej zajaranych fanów. Samo NFT ma bardzo pozytywny wpływ na twórców bo widzę teraz bardzo dużo projektów, które zdobyły finansowanie dzięki temu, że opierają się na NFT. Dla graczy wydaję się że NFT ma jeszcze większe pozytywy - w końcu stajemy się właścicielami cyfrowej treści, a nie tylko "wynajmującymi"...
Trochę to dziwnie brzmi w kontekście tego jak dużą dotację dostali na sam projekt stworzenia żywego miasta - 28 000 000 zł od Polskiego rządu. Zastanawiam się co realnie spowodowało brak tego aspektu, bo wydaję się, że przy takiem budżecie na interaktywne miasto mogli sobie pozwolić na zbudowanie dobrego zespołu i stworzenie m.in. działającej policji.
Michał Mańka, bardzo fajny tekst. Super że masz tak szczegółowe notatki. Aż mam wrażenie że siedziałem obok Ciebie i razem oglądaliśmy pokaz, którego widzieć nie mogłem.
Zauważyłem, że gdy wejdę w encyklopedie gier, wybiorę tytuły przed premierą, temat sciencie fiction, to gdy kliknę sortowanie po dacie temat zostaje usunięty z filtrowania. Myślę, że warto byłoby to poprawić.
Co o tym sądzicie? Macie może jakiś pomysł jak w inny sposób sprawdzić premiery gier po temacie, na najbliższy miesiąc?
Plusy:
+rozwinięta mechanika agentów
+poczucie budowania prawdziwego miasta
+symulacja
+gra jest świetną platformą do realizacji swoich fantazji urbanistycznych
+elastyczność
Minusy:
-słaby klimat
-architektura
-zbyt dużo naleciałości z SC4
Plusy:
+projekty budynków
+ogólny wyraz artystyczny
+prze genialna muzyka, tworząca refleksyjny klimat
+walory edukacyjne
Minusy:
-maksowanie miasta wymaga ciągłego przełączania się między miastami w regionie, co na dłuższą metę odbiera sporo przyjemności z gry
-zbyt amerykańskie/przestarzałe podejście do urbanistyki
-zbyt sztywna siatka budowy
Plusy:
+świetny projekt gry
+projekty mebli, postaci oraz pozostałych elementów świata
+pomysł na rodziny
+genialna, ponadczasowa muzyka
+bardzo dobry rozwój pierwotnego pomysłu w dodatkach
+humor
+klimat
+możliwości
Minusy:
-jedyny minus jaki mi przychodzi do głowy, to brak jakiejś głębszej refleksji nad życiem.
Świetny pomysł na mechanikę, która jest osią produkcji. Spójny z fabułą wyraz artystyczny jest ogromnym plusem produkcji. Największa wadą jest zbyt mała ilość aren oraz co przekłada się na krótką kampanię. Widać, że twórcy bawili się pomysłem, ale czuć to głównie w menu. Projekty map często świetne, lecz zabrakło kropki nad "i".
Wszystko wydaję się w niej świetne, ale czemu ten ekran jest aż tak mały? Serio dzisiaj wyświetlacz rzędu 3-4 cali to zbyt wysoki koszt?
mamy 475 osób. Załóżmy, że każdy pracownik to średni koszt dla pracodawcy na poziomie 5000 $. Daje nam to miesięcznie wydatki na pensje na poziomie 2 375 000 $. Rocznie to 28 500 000 $. Zebrali od 2012 roku 178 mln. Ciekawe ile wynoszą miesięczne koszta utrzymania tych 5 biur. Szczególnie głównej siedziby na 234 osoby w Manchesterze.
Ktoś ma jakieś lepsze dane? Może pokusimy się o oszacowanie tego ile wynosiły ich wydatki w każdym roku i uda się ustalić przybliżoną ilość pieniędzy jaka im jeszcze została ze zbiórki i czy są szansę, że się wyrobią z kasą?
Czytam komentarze i panika po ostatnich doniesieniach jest lekką przesadą. Myślę, że większość osób nie wie jak wygląda proces twórczy. Kurde strasznie krzyczymy i wkurzamy się na Ubisoft, cz EA które robią bezpieczne gry, często nawet nie siląc się na innowacyjność, a nie potrafimy zrozumieć że tworzenie gry to trudny i złożony proces. Te wszystkie informacje o CD Projekt RED jakie do nas docierają zwiastują dobry tytuł. Jeżeli kilka razy usuwa się projekt, wyrzuca do kosza i tworzy go od nowa to znaczy, ze wchodzą na nieznane dla siebie wody. Robią rzeczy nowe, których muszą się nauczyć. To samo było z pierwszym Wiedźminem i jego długimi perypetiami powstawania. Widać, że byli świadomi tego że rzucają się z Cyberpunkiem na głeboką wodę, bo Gwint to idealny tytuł poboczny, który zapewnia im komfort pracy, bez martwienia się o finanse. Widać, że zarząd Redów ma wysokie ambicję. Nawet jak na takie studio pracuję tam dużo osób i jak komuś powiesz, że musi zapierdzielać to będzie zły. Praca w zawodach kreatywnych nie trwa 8 h dziennie. Spójrzcie na dizajnerów, architektów, czy nawet prawników. Żadna z tych osób nie powie, że wraca do domu i kończy pracę. Praca przy grze jest podobna. Człowiek 24h na dobę o tym myśli. Czuję, że możemy dostać kapitalna grę.
Nigdy nikomu nie życzę źle, ale mam nadzieje, że ta gra się nie sprzeda i będzie klapą. Dlaczego? Nie akceptuję tego typu praktyk. Jeżeli tu się przyjmie to zacznie powstawać więcej takich produkcji, a ja w nie nie będę mógł zagrać. Z przekonań i kwestii finansowych.

Szukałem gry w którą grałem naprawdę bardzo, bardzo dawno temu i okazało się, że jest dostępna online. Mowa o Lunar Lander z automatów. Jest świetnie odwzorowana, linia powierzchni księżyca migoczę jak w oryginale. Mimo tylu lat gierka dalej tak samo trudna i równie mocno wciągająca. Mój rekord na ten moment to 900 pkt. Zapraszam do zabawy, komu więcej się uda. Publikujcie wyniki z screenami.
http://moonlander.seb.ly/ - link do gry.
http://seb.ly/work/lunar-trails/ - więcej info o projekcie.
Miłej gry wszystkim ;)
Trochę gram, kupuję gry. Mam nawet parę bigboxów gdzie niektóre tytułu mają po ponad 20 lat. Co jakiś czas staram się wyhaczyć w dobrej cenie nowe retro gierki.
Gry stoją u mnie na realnych półkach i wirtualnych, ale nigdy nie kupiłem gry w preorderze. Również długo się wstrzymuję z zakupem wielu tytułów, aż do momentu kiedy zostaną spaczowane, lub wyjdą do nich DLC. Strasznie mnie drażni jak premierę ma gierka jak np Mafia II z której po prostu wycięto część zawartości i kazano sobie za to zapłacić w późniejszym okresie. Co Was skłania do kupowania przysłowiowego kota w worku?
@BomburPL
"Ja bym odwrócił tezę i poruszył temat tego że spora część starszych gier nie uruchomi się na Win 10."
Ciesze się że Twoje oryginalne stare gry z płyt CD się włączają. Jeżeli chcesz się zapoznać z problemem wpisz w google np.: safedisc windows 10 lub SecuROM windows 10. To tylko część problemu. Gry jeszcze trochę starsze z przed 2000 roku, w moim konkretnym przypadku, w ogóle nie startują, a tryb zgodności w obecnej wersji win 10 wydaję się fikcją. Włącznie gry zawsze się wiąże z kombinowaniem. Obawiam się że każda kolejna aktualizacja tylko pogłębi ten problem i Twoje gry również przestaną działać.
Ja bym odwrócił tezę i poruszył temat tego że spora część starszych gier nie uruchomi się na Win 10. Co trochę stoi w opozycji do zapowiadanego game moda, czyli promowania grania na Windowsie. Tak naprawdę każdy starszy tytuł wymaga kombinowania z uruchomieniem (Mówiąc starszego mam tu na myśli gry np z 2004 roku). Trzeba stawiać na Windowsie wirtualne systemy, grzebać w kodzie... Robi się to coraz bardziej denerwujące i idzie w kierunku posiadania dwóch systemów, lub starego komputera by uruchomić grę z przed lat.
Żebym został dobrze zrozumiany, wiem, na win xp też trzeba było z bardzo starym tytułami kombinować, ale po pierwsze to były gry które działały pod innymi systemami, a po drugie takie SimCity 4(to tylko przykład, jest więcej takich gier) jeszcze do niedawna można było uruchomić na Win 10. Przyszła aktualizacja i gra przestała działać. Za rok przyjdzie kolejna aktualizacja i następna partia gier zostanie wyeliminowania
Świetny materiał. Bardzo fajnie że jak przywołujecie jakaś scenę z gry to to widać na ekranie, że porównujecie do innych tytułów i jak trzeba to również jest migawka. Fajnie że znowu więcej niż jeden prowadzący i opowiadanie o grze w formie rozmowy. Lubie takie materiały!
Super pomysł na materiał gdzie jest ktoś, kto interesuje się też historią i może próbować oceniać realia. Fajnie się ogląda rozgrywkę komentowaną przez 3 osoby. Oglądam tvgry od początku i tego typu materiały to dobry pomysł!
Agar.io też nie było pierwsze. Pierwszy był Will Wright z pierwszą fazą rozgrywki w Spore. Oczywiście trudno powiedzieć, czy doszło do "zrzynki", bo pomysł na taką rozgrywkę jest niesamowicie intuicyjny i w pewien sposób oczywisty, więc czemu by dwie różne osoby, nie mające kontaktu ze swoimi dziełami nie miały w krótkim odstępie czasu wpaść na ten pomysł?
Czy reklamy muszą być tak głośne? Strasznie biją po uszach jak się siedzi w słuchawkach.
Czy coś wiadomo czy gra wyjdzie w formie pudełkowej? Szczególnie interesuję mnie artbook, ale w wersji fizycznej, a nie cyfrowej.
Temat fajny, ale nowy prowadzący jest strasznie słaby. Budowa zdań, intonacja, gadka. Niestety mi nie podchodzi. Pierwszy raz mi się zdarza by na tvgry krytykować materiał. Z dużych minusów brak urywków z azjatyckich odmian cs.
Witam,
Pobrałem sobie emulator amigi WinUAE z tej strony - http://stare.e-gry.net/amiga/art/emulatory-amigi . Wszystko fajnie działa, ale jest pewien problem gdy chcę zagrać np w grę Jaguar XJ220 w dwie osoby. Już jakoś udało mi się dojść jak zmienić ustawienia tak by drugi gracz też miał swój zestaw klawiszy na klawiaturze, ale jest problem związany z tym że gdy są przyciśnięte naraz co najmniej 3 przyciski, to czwarty(łącznie na całej klawie) u drugiego gracza nie jest łapany. Wiecie może jak ten problem rozwiązać, tak by można było komfortowo grać na klawiaturze w dwie osoby. Będę wdzięczny za pomoc.
Gram na laptopie - Dell Precision M6700 - jeżeli to ma jakieś znaczenie.
Jaki tytuł ma obraz z falami, który się pojawia w wejściówce do serii filmików - Zew Japonii? Wiem że twórczość tego artysty była w jakiś sposób związana z fraktalami o których za jego życia nic nie było wiadomo tak naprawdę.
Domyślam się że kawałek z początku przeglądu pochodzi z soundtracku z Bordelands. Podrzuciłby ktoś link do niego na YT?