Z jednej strony jestem ciekawi mnie efekt, z drugiej twórczość AI wywołuje u mnie odruch wymiotny. Pewnie gdyby ten serial powstał z 2 lata temu to entuzjazm byłby większy
Po co mi reżyser, po co mi jakieś autorytety. Zostawcie mnie z moim headsetem VR do generowania treści pod mój gust. 11 sezon Friendsów w 3d - proszę bardzo, Interstellar ale ja w roli głównej i do tego interaktywny - proszę bardzo. Potrzebuje tylko jednej korporacji i niekończących się treści.
Kiedyś, kiedy Darren Aronofsky chciał pokazać aktora o martwych oczach, to zatrudniał Jareda Leto
Śmiechłem.
Ogólnie straszne to jest. Niby każdy ogarnięty człowiek wiedział, że generatywne AI mocno spierdoli popkulturę, ale szczerze, to chyba nikt się nie spodziewał, że aż tak bardzo.