Eksperci uważają, że przed technologiami AI w gamingu nie ma ucieczki. Tak jak upscaling stał się normą, taki sam los czeka generowanie klatek pomimo oporu graczy.
Z jednej strony mamy opór graczy, a z drugiej strony mamy fakt, że średnio 2x więcej graczy woli DLSS 4.5 od natywnego obrazu, w ślepym teście. ;)
https://ithardware.pl/aktualnosci/dlss4_5_fsr4_natywne_renderowanie_tet_wyniki-48760.html
Poza tym pytanie, w jakich warunkach pokazywano to ludziom.
Możesz sobie sam potestować: https://www.computerbase.de/artikel/grafikkarten/nativ-vs-dlss-4-5-vs-fsr-upscaling-ai-leser-blindtest.95965/
IMO:
PItuPitu
Prawdopodobnie zrobili badanie, ile średnio czasu jest w stanie statystyczny widz skupić uwagę.
Młodzież wychowana na TikToku i smartfonach ma mega problem skupić uwagę dłuższy czas, co jest problemem np. na filmoznawstwie, z tego co raportują uczelnie, gdzie statystyczny student nie jest w stanie w skupieniu oglądnąć całego filmu pełnometrażowego: https://www.gry-online.pl/newsroom/nawet-studenci-filmoznawstwa-nie-potrafia-juz-ogladac-filmow-w-sk/z9301a4
A dla mnie to jest mega minus, z tymi 30 min odcinkami, gdzie budowana jest narracja i napięcie przez większość odcinka, a potem zamiast rozładowania tego, to koniec, i czekaj widzu na następny odcinek...
Dla mnie optymalny czas odcinka w serialach to 60 min, a minimum - od biedy, to 45 min. 30 min to - nieśmieszny żart. Przez co serialowi odejmuję co najmniej 2 punkty w skali 10-punktowej, i daje mu 7/10.
Ciekawe czy zobaczymy Liberty Prime w 3 sezonie, jak sugerowała fabuła z 2 sezonu? :)
Samson postawi raczej na „strukturową i celową” rozgrywkę niż „nieskończoną” zabawę w wirtualnej piaskownicy.
Czyli liniowa gra z zamkniętym światem.
Nie dziękuję, już mnie nie bawi granie w tego typu gry, od dobrych 20 lat.
IMO:
I żadne z tych aut nie będzie wyjątkowe dla gracza, bo średnio co godzinę dostanie nowe auto za FREE, gdzie większością tych aut nawet się nie przejedzie przez 5 min. FH 4 i 5 to była taka nijaka papka, i wygląda na to, że w 6 zmieni się tylko mapa, a gra dalej będzie - nijaka.
Odgrzejmy ten sam kotlet po raz szósty, bo stworzenie czegoś wyjątkowego jest ryzykowne ekonomicznie, więc niech gracze cieszą się, że sprzedamy im tę samą grę - udającą nową grę. ;)
Ale jedno jest niezmienne w każdej transakcji: gracze i twórcy wygrywają, mając więcej opcji i lepsze oferty.
I dlatego Epic płaci twórcom gier za wyłączność (np. czasową) na Epicu...
Hipokryzja lvl master. xD
Znam ludzki, którzy oglądają jakiś sezon - dopiero wtedy gdy ma już dostępne wszystkie odcinki. Zwyczajnie nie lubią czekać tygodnia (lub więcej) by przekonać się co będzie dalej.
IMO:
A czy ten ekspert za piątkę wziął pod uwagę "kroplówkę" rządu USA?
OpenAI jest kluczowym partnerem programu Stargate, który wraz z programem Misja Genesis, są strategicznymi i krytycznymi programami USA, porównywanymi do Projektu Manhattan.
Stworzenie ASI (superinteligentnej AGI) jest na ten moment najważniejszą rzeczą dla USA, by zrobić to przed Chinami. Kto pierwszy będzie miał ASI, ten prawdopodobnie zdobędzie dominację: naukowa, technologiczną, ekonomiczną, wojskowa, itd.
Uważam za wysoce nieprawdopodobne, by rząd USA pozwolił upaść OpenAI.
Także jak dla mnie super, niech jak najszybciej dają nową wersję, trzeci dodatek do dwójki i można zaczynać kolejny run.
Ale już przecież wyszły wszystkie DLCki do drugiej części, i gra jest już kompletna, przez co wypuścili nawet wersje gry - Royal Edition: https://www.deepsilver.com/pl/games/kingdom-come-deliverance-ii/royal-edition
A kiedy część druga dostanie aktualizację next-gen wprowadzającą Ray Tracing lub Path Tracing? ;)
10-cio letni Wiesiek 3 ma lepszą grafikę pod względem światła i cienia, od KCD2, po dodaniu oficjalnej next-genowej aktualizacji.
A 17-letnie GTA IV dostało nieoficjalną modyfikację z Path Tracing - "RTX Remix Mod": https://www.youtube.com/watch?v=UQg0lkT9Jm0
IMO:
- W tych benchmarkach wypadają podobnie te modele: https://artificialanalysis.ai/models
- W teście na inteligencję (offline) to Gemini wypada lepiej, przez to, że test oparty na obrazie (vision) ma z wynikiem na wyższym poziomie, przez co wyciąga więcej IQ. Test werbalny, czyli na tekście, też odrobinę lepiej u Gemini: https://trackingai.org/home
- Za to test ARC-AGI-2, czyli wskaźnik ile brakuje do AGI, to zdecydowanie lepiej wypada u GPT-5.2, przebijając nawet wersję Gemini z rozumowaniem równoległym (Deep Think), i to modelem bez rozumowania równoległego (rozumowanie równoległe u GPT-5.2 jakoś więcej punktów nie dało [wersja - Pro]): https://arcprize.org/leaderboard
Podsumowując to wszystko, uważam, że modele średnio statystycznie, są do siebie podobne, i obie firmy przodują na ten moment w granicznych modelach AI.
„Pełna immersja”
IMO:
Pod warunkiem że będzie się dało się spersonalizować tworzoną postać.
Jak przy braku wyboru będzie tylko baba, to nie ma mowy o imersji, bo nie potrafię się wczuć w babę, i wybija mnie z imersji granie babami.
IMO:
Jedynkę oglądałem wiele razy, w tym 2x w kinie. Ten film jest u mnie top 10 filmów wszech czasów.
Dwójkę oglądnąłem, i film jest dla mnie co najwyżej - OK, solidne 7/10. Już zdążyłem zapomnieć fabułę. ;)
IMO:
Next Gen, to by się przydał też części drugiej, której brak choćby ray tracingu, a gdzie tam path tracing. ;)
Powstaje mod oparty na RTX Remix, który przerabia grafikę w grze. Póki co jest w Early Access - płatny. Nie ma informacji jak będzie to wyglądać gdy wyjdzie skończona wersja 1.0.
https://www.youtube.com/watch?v=snAUbjVE2wI
Jeszcze w kwietniu 2023, gdy Suno AI udostępniło model "Bark", byli tacy co mówili, że to gówno, i AI nie będzie mogła sama stworzyć pełnoprawnej muzyki.
Dopiero model Suno v2, udostępniony na stronie Suno AI w grudniu 2023, uświadomił niektórym, że się da tworzyć muzykę przez AI. https://youtu.be/boDLZbRunq4
Wcześniejsze projekty badawcze od innych twórców projektów, były mało komu znane.
IMO:
Jeszcze 2 lata temu mówili to samo o muzyce, że AI nie jest w stanie jej stworzyć.
Tymczasem dzisiejsza muzyka od AI: https://suno.com/song/1a6961e7-a0ce-4c7b-bc06-5dc42854e7bd
(przycisk odtwarzania jest po prawej stronie)
Według dewelopera w nadal znajdującym się w fazie rozwoju Outspace bawi się blisko 5 tysięcy osób, ale ogromna przestrzeń kosmiczna gry może pomieścić 10 razy więcej graczy.
A ktoś to z Waszej redakcji w ogóle zweryfikował? Mógłbym zobaczyć gameplay z tej zabawy?
Pokazaliście trailer sprzed roku, gdzie od tego czasu nie opublikowali nic wartego pokazania więcej, przez co projekt wygląda mi na martwy.
IMO:
O ile wątpię, by w przyszłym roku dało się zrobić dobrą grę w całości od A do Z przez AI, to nie mam wątpliwości, że będzie to możliwe, jak wyjdzie AGI, czyli może już w 2028 roku.
IMO:
Przez chwilę Tesla miała problem wynikający z tego, że Musk wepchał się do polityki. Musk, póki co wyszedł z polityki, i problem z tym u Tesli się po części rozszedł, choć stracony wizerunek będzie pewnie trzeba odnawiać latami.
Reszta problemów Tesli, to trend na światowym rynku motoryzacyjnym, i ogólnie technologicznym, gdzie chińskie technologie zaczynają zdobywać coraz więcej rynku, a nie problemy w samej Tesli. Chińczycy robią coraz lepsze auta, a co ważne, robią je taniej, i nawet takie z FSD.
"Michael Dunne z Dunne Insights przewiduje, że do 2030 roku Chiny będą produkować 36 milionów pojazdów rocznie, co stanowić będzie cztery na każde dziesięć samochodów wyprodukowanych globalnie."
https://www.money.pl/gospodarka/chinskie-samochody-coraz-grozniejsze-dla-zachodniej-konkurencji-7194809897982880a.html
IMO:
W jakimś wywiadzie Musk mówił, że dla niego nie liczy się wykształcenie czy wiek, ale umiejętności, i zdolności mentalne.
I jakoś się to sprawdza w jego firmach, mimo niedowierzaniu ludzi, że tak można.
IMO:
Japońcy są dziwni:
- Dorosły Japończyk nie może oglądać treści, gdzie jest nagość, rozczłonkowane części ciała, i flaki, bo mu rząd Japonii na to nie pozwala.
- Ten sam rząd Japonii: ruchanie małych dziewczynek jest cool, bo hentai to dziedzictwo narodowe...
xD
A ja zawsze oddycham. I co teraz?
Po swojej śmierci tez będziesz zawsze oddychał?
Naukowcy pokazali, że AI będzie zawsze halucynować i zgadywać
IMO:
Mam podobnie jak profesor Andrzej Dragan: czyli jak ktoś mówi, że coś będzie "zawsze/nigdy", to przestaję go w tym momencie słuchać/czytać.
Nie wiadomo co będzie za dekadę, a ludzie w swojej głupocie są przekonani, że wiedzą, co będzie/lub nie będzie za milion czy miliard lat, i jeszcze później, bo "zawsze/nigdy" nie mają końcowej ramy czasowej.
Wszystko się przywiązuje AI, a jeżeli powód zwalniania ludzi jest całkiem inny?
CEO Salesforce wprost mówił o tym:
Marc Benioff, dyrektor generalny Salesforce, poinformował w podcaście „The Logan Bartlett Show”, że tak duże zredukowanie załogi było możliwe dzięki wdrożeniu zaawansowanych agentów AI. To spowodowało, że aktualnie połowa kontaktów z klientami firmy jest obsługiwana przez boty. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Gigant-IT-zwolnil-4-tys-osob-Wybral-sztuczna-inteligencje-9003411.html
IMO:
To i tak bez różnicy: firmy gdy uzyskują większy zysk, a mniejsze wydatki, to nie przepieprzają kasy na krótszy tydzień pracy dla pracowników, tylko jeszcze bardziej dociskają śrubę pracownikom, i zwalniają zbędnych pracowników, by mieć jeszcze większy zysk. AI tu niczego w tej kwestii nie zmieni, bo to tylko kolejna oszczędność, gdzie można zwolnić więcej pracowników, gdy ich robotę przejmie AI + pracownik, lub sama AI. Dla firm liczy się zysk, a nie dobro pracownika, a wyjątki od tego, tylko potwierdzają regułę.
Dyrektor generalny Zooma stwierdził, że większa obecność sztucznej inteligencji da ludziom więcej czasu wolnego. Część osób będzie pracowała nawet trzy dni w tygodniu, a inni stracą zatrudnienie.
IMO:
Bzdura, która nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistym świecie, gdzie wykorzystuje się AI.
Taką samą bzdurę powtarza Bill Gates.
A co robią firmy, gdy AI pozwala im wypracować więcej niż sami pracownicy?: Owocowe czwartki, wielkie premie, krótszy tydzień pracy? Otóż nie, bo są tylko zwolnienia, np. 9 tys. wyleciało przez AI z Microsoftu, a 4 tys. z Salesforce. A to tylko czubek góry lodowej, i z miesiąca na miesiąc będzie takich zwolnień coraz więcej.
Istnieje coś takiego jak: Diminishing Returns
Sugerujesz, że hardware do gier komputerowych jest na ten moment porównywalny do statusu słuchawek, gdzie więcej mocy nie przyniesie realnych zysków.
Dla mnie jest to bzdura, bo większość gier AAA dąży do fotorealizmu, gdzie na ten moment jesteśmy od niego dość daleko, i z samą grafiką, i z ilością szczegółów otoczenia (ilość NPCów, detali, fizyką, itp.), przez co twórcy siników gier i samych gier muszą stosować wiele sztuczek, aby mimo tych ograniczeń stworzyć dość wierne odbicie świata rzeczywistego.
Obecne gry renderują jedną klatkę w czasie nie dłuższym niż 1/30 sekundy.
Aby uzyskać grafikę z detalami jak z realnego świata, nie licząc już nawet fizyki obiektów/NPCów, to na jedną klatkę o jakości CGI trzeba nawet do kilkudziesięciu godzin renderowania na sprzęcie klasy PC (wyższym niż konsole).
Oznacza to, że aby renderować grafikę na poziomie CGI, nie licząc nawet fizyki obiektów, i aby mieć minimum 30 FPS, to trzeba by sprzętu ponad milion razy mocniejszego niż obecne top PC.
No, faktycznie mamy tutaj Diminishing Returns, gdzie więcej mocy już nic nie zmieni... ;)
640 KB pamięci wystarczy każdemu
IMO:
W sumie to nie jest istotne, czy ten cytat jest prawdziwy, czy tylko przypisuje się go Billowie Gatesowi. Gates w tylu prognozach tak bardzo się mylił, że może być prawdziwy. Po prosty jest bardzo bardzo kiepski w prognozowaniu.
Tak samo teraz, gdy gry AAA z Ray Tracingiem stają się standardem, i coraz więcej gier korzysta z Path Tracingu, twierdzenie, że gracze nie potrzebują bardziej wydajnego sprzętu, i są zadowoleni z obecnego, jest oderwane od rzeczywistości.
Część graczy oczekuje jednak czegoś więcej niż 30 FPS, i to z jakością Path Tracingu na poziomie średnim w stosunku do PC z poziomem ultra.
A przecież wizualny i obliczeniowy rozwój gier nie stoi w miejscu, ale dąży do fotorealizmu i imersji, co wymaga coraz to większych zasobów obliczeniowych. Może za 2-3 lata wyjdzie UE6, oferując jeszcze więcej nowych technologii, i współczesne konsole mogą być niewystarczające nawet do 30 FPS na niskich detalach.
IMO:
Input lag, gdy jest opcja reflex 1 lub 2, jest mniejszy z generowaniem klatek, niż input lag natywny (reflex off, FG off).
https://i.imgur.com/qRLYAFT.png
Rzeczywistość projektowania gier jest taka, że każda funkcja ma swój koszt. Ludzie -> czas -> budżet.
I ja przyjmuje takie wytłumaczenie. Robisz grę niskim kosztem, np. 10x taniej niż grę z otwartym światem, nieliniową fabułą, różnymi mechanikami sprawiającymi, że gra się immersyjne (jak to pływanie), rozgrywką na 100+ godzin (a nie 10-15), pobocznymi misjami, eksploracją świata, itp.
Zatem logicznym jest, że jak wyprodukowanie gry kosztowało 10x taniej, niż gra AAA, to gra zamiast 219 zł, powinna kosztować 10x mniej, czyli 21,90 zł.
Spytajcie się "jeleni" czy dali za grę 21,90. xD
Więc jedyne pytanie, jakie pozostaje to nie "na co powinien postawić mądry rząd", tylko "jak znaleźć się wśród tych uprzywilejowanych zanim będzie za późno"
IMO:
Nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Pisząc: "więc tak, rząd musi być głupi, żeby postawić na rozwiązanie z BDP", sugerujesz, że istnieje niegłupie rozwiązanie, zatem może i mądre. Stąd moje pytanie było, bo byłem ciekawy czy widzisz jakieś niegłupie rozwiązanie.
Ale napisałeś: "To jest sytuacja bez wyjścia.", zatem czy rząd byłby mądry, neutrały, czy głupi, nie zrobiłoby to różnicy, z logicznego punktu widzenia. Zatem pisanie, że "musi być głupi" jest alogiczne.
A jak znaleźć się wśród uprzywilejowanych? Okraść kilka banków i stać się szybko bogatym, bo za 3 lata może być już AGI? Okraść bank i zainwestować w Nvidię, OpenAI, Microsoft, Google, Anthropic, Metę, x AI, AMD, bo te firmy będą prawdopodobnie odcinać kupony od AGI, a potem może od ASI? ;)
A tak na serio, bez napadu na bank - to nie mam pomysłu, bo nie wydaje mi się by szary człowiek miał kontrolę nad tym co nas już wkrótce czeka.
Jesteś pewien że zwrot będzie po 2-4 miesiącach? Nawet robot siejący i opryskujący pola zwraca się po latach eksploatacji.
Pisałem: "może zwrócić się po 2-4 miesiącach użytkowania"
A nie, że na pewno się zwróci.
IMO:
Wszystko zależy od tego jak się androida eksploruje. Jak pracuje on 24h/dobę, 365 dni w roku, to się może tak szybko zwrócić.
Ale jak go użyjesz tylko 2x w roku, jak robota do zasiewów i oprysków, to faktycznie może się zwrócić dopiero po latach.
Jeśli chcemy by maszyna zastąpiła człowieka w pracy to bardziej się opłaca dostosować infrastrukturę by zmaksymalizować wydajność maszyny.
Zdajesz sobie sprawę ile kosztuje obecnie stworzenie w pełni automatycznej np. fabryki?
Myślisz, że dlaczego w naszym kraju tylko kilka procent jest takich przedsiębiorstw zautomatyzowane, i jesteśmy w tym na szarym końcu UE?
A jeśli to rzeczywiście taki trudny przypadek to już lepiej (taniej) zapłacić człowiekowi by to zrobił, niż tworzyć taką maszynę
Taki android kosztujący 20-30 tys. $ może zwrócić się po 2-4 miesiącach użytkowania w naszym kraju, a w krajach bogatszych to jeszcze szybciej.
Taniej wykorzystać człowieka, to może być gdzieś w Kongo, czy innych afrykańskich krajach. ;) Ale to też do czasu, aż produkcja androidów będzie taśmowa na wielką skalę, włącznie z całym łańcuchem dostaw do ich produkcji, bo wtedy mogą potanieć może i 10x, i nawet pracownik w Kongo może przestać być opłacalny, na tle androida.
więc tak, rząd musi być głupi żeby postawić na rozwiązanie z BDP. I wiele rządów na to pójdzie, bo w demokracji mało kto ma dalekosiężne plany, byle do następnej kadencji. A BDP pozwoli na opóźnienie upadku
Jeśli uważasz, że "rząd musi być głupi żeby postawić na rozwiązanie z BDP", to na co powinien postawić według Ciebie mądry rząd, gdy większość pracy zostanie zautomatyzowana?
Scenariusz 1 i tak prowadzi do 2. Nawet przy wprowadzonym BDP będzie mocny lobbing za powolnym ograniczaniem go. Bo kto miałby go opłacać gdy większość ludzi byłaby bez pracy? Te same firmy, które szukały oszczędności zwalniając tych ludzi. Cały widz polega na tym, żeby tych ludzi stopniowo marginalizować i ubezwłasnowalniać na tyle, by przestali być zagrożeniem
Jeśli sam zauważyłeś, że lobbowanie ograniczenia BDP prowadzi do scenariusza nr. 2, do dlaczego sugerujesz, że takie lobbowanie:
A. Ma sens dla przedsiębiorstw, kiedy kraj w wojnie domowej to zniszczona infrastruktura przedsiębiorstw, i straty zamiast zysków, w razie anarchii, to jeszcze większe straty zamiast zysków?
Nie widzę w lobbowaniu tego logiki, związanej z zyskami i stratami.
B. Przedsiębiorcy są głupi, i nie dostrzegają zagrożenia związanego z lobbowaniem ograniczenia BDP, przez co mogą doprowadzić do wojny domowej i anarchii, i strat, lub wielkich strat, zamiast zysku?
Nie wydaje mi się by dobrze prosperujący przedsiębiorcy byli w większości głupi.
C. Rząd musi koniecznie być głupi, i dać się przekonać lobbingowi przedsiębiorców, i dać się wmanewrować w wojnę domową, rujnującą po części kraj, i narażającą rządzących na śmierć z rąk buntowników, lub nawet doprowadzić do anarchii, gdzie ryzyko zgonu z rąk rozwścieczonych i zdesperowanych obywateli może być jeszcze wyższe niż w przypadku wojny domowej.
Tu też nie dostrzegam logiki takiego postępowania, nawet gdy część rządzących jest głupia, to nie musi być głupia ich większość decyzyjna.
No ok, ale jak wszedzie bedzie AI i roboty to kogo bedzie stac na zakup uslug + towarow wytworzonych przez te AI i roboty.
Widzę to tak, w przypadku sporej automatyzacji miejsc pracy:
1. Kraje wprowadzają Bezwarunkowy Dochód Podstawowy, przez co ich obywatele są w stanie normalnie żyć, i nawet kupować produkty lub usługi, na jakimś podstawowym poziomie.
Trochę szczegółów można znaleźć na Wiki:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bezwarunkowy_doch%C3%B3d_podstawowy
https://en.wikipedia.org/wiki/Universal_basic_income
Po więcej trzeba iść do ekspertów ekonomistów, którym nie jestem, więc nie pomogę z tym więcej.
2. Kraje nie wprowadzają BDP, przez co ich obywatele głodują, część jest bezdomnych, co najprawdopodobniej powoduje protesty i zamieszki. Takie kraje w odpowiedzi na zamieszki, albo doprowadzają do krwawej wojny domowej, albo upadają w ogniu nie mniej krwawej anarchii.
3. Kraje zakazują automatyzacji, przez co niektórzy przedsiębiorcy wraz z majątkiem i inwestycjami emigrują, a ci, co zostali, to bankrutują jako niekonkurencyjni do zautomatyzowanych zagranicznych firm. Finalnie ludzie i tak tracą pracę, z tą różnicą, że państwo traci finansowanie z opodatkowania przedsiębiorców, przez co państwo upada jako bankrut, a kraj ogarnia krwawa anarchia (anarchia może być też końcem przed bankructwem kraju).
4. Kraje zakazują automatyzacji, zamykają granicę i na przepływ ludności, i na import, stawiając na samowystarczalność. O ile kraje totalitarne są na to przygotowane, a ich ludność pokorna, gdzie może się to udać, to kraje prawdziwie demokratyczne, mogą spodziewać się zamieszek, które mogą skończyć się krwawą wojną domową lub upadkiem państwa i krwawą anarchią.
po co wsadzać AGI do androidów?
IMO:
W odróznieniu od robotów przemysłowych, zamysł stworzenia androida jest taki, aby mógł on w infrastrukturze stworzonej przez człowieka, zastąpić człowieka w pracy. Dzięki temu nie trzeba tworzyć całej infrastruktury pod robota, bo to jest drogie rozwiązanie, a wystarczy sam android masowo produkowany. Tyle, że do wielu zadań, taki android potrzebuje cyfrowego umysłu, ogarniającego samą pracę i logistykę z nią związaną, na poziomie człowieka, by wykonywać pracę z co najmniej sprawnością człowieka. Gdyby tylko zaprogramować samą pracę i nawet podstawową logistykę androidowi, to w razie trudności, niespodziewanych wydarzeń, zmiany środowiska i infrastruktury, itp., android by się gubił, jak w tej komedii: https://www.youtube.com/watch?v=i_U2MvxdiSM
;)
Mówiłem o tym już 7 lat temu, że tak się najprawdopodobniej stanie: https://youtu.be/pEwIgZ2zSVU
IMO:
Może już za 3 lata zostanie stworzona i udostępniona w abonamencie AGI.
Kolejnym krokiem będzie wsadzenie AGI do androidów (robotów), które już powinny być motorycznie gotowe do tego czasu.
Jak ktoś dziś się łudzi, że automatyzacja nie pozbawi go pracy, to tym większy szok może przeżyć, gdy jednak zostanie bezrobotny, i nie znajdzie już nowej pracy.
"to jak rozmowa z doktorem nauk”
IMO:
Sam Altam jak zwykle nakłamał. Testowałem GPT-5, pytając o czarne dziury, i pisze on bzdury, nie radząc sobie z dylatacją czasu, wynikającej z Ogólnej Teorii Względności. Z takimi rzeczami to pewnie część studentów fizyki nie ma problemów, a gdzie tak doktor fizyki.
Powtórzę się:
"Zróbmy coś niskobudżetowego, bo otwarty świat i nieliniowa fabuła, to kupa pracy, czasu, kasy, i starań, aby to wszystko zagrało, a graczom wciśniemy kit, że brak otwartego świata i liniowa fabuła to fajny ficzer, i nie będą się musieli męczyć do tego zbyt długą rozgrywką, a łykną to jak pelikany"
Nie dziękuję. xD
"Zróbmy coś niskobudżetowego, bo otwarty świat i nieliniowa fabuła, to kupa pracy, czasu, kasy, i starań, aby to wszystko zagrało, a graczom wciśniemy kit, że brak otwartego świata i liniowa fabuła to fajny ficzer, i nie będą się musieli męczyć do tego zbyt długą rozgrywką, a łykną to jak pelikany"
Nie dziękuję. xD
1. Niestety dzieli nas zbyt duża różnica inteligencji, abyś był w stanie pojąć logikę przeze mnie przedstawioną.
2. Do tego nie masz wewnętrznego wglądu w swoje błędy poznawcze, i nawet gdy Ci się je wskazuje, to je negujesz i wypierasz, i brniesz dalej w te błędy. To dość mocno wpisuje się w Teorię Bonhoeffera: https://youtu.be/F3z-v-kqd8E
3. Braki intelektualne próbujesz nadrabiać erystyką, w nadziei, że ktoś uzna Twoją wyższość w dyskusji.
4. W związku z powyższymi, uważam dalszą dyskusję za bezcelową, gdzie tylko niepotrzebnie straciłem na nią czas, zatem z mojej strony EOT.
IMO:
1. Doskonale wiem, czym jest TO, włącznie z samym określeniem "osobliwość" zapożyczonym z fizyki, gdzie w fizyce jest to "miejsce" gdzie załamują się obliczenia, co w wypadku TO oznacza, że obliczenia się załamują przy próbie prognozowania przyszłości w czasie TO, przez co uważa się za niemożliwe poprawnie prognozować przyszłości w czasie TO.
2. W Necie funkcjonuje mit, że AGI/ASI jest osobliwością, gdzie prawdopodobnie mit powstał u osób nierozumiejących czym jest TO, ale słyszeli, że ma to związek z AGI/ASI, więc sobie uprościli, że osobliwość = AGI/ASI.
TO (termin) z definicji wymaga tego, że AI je osiągnie
3. Należy odróżnić: A - TO jest osiągnięta przez AI, gdzie przy funkcjonowaniu mitu z punktu 2 oznacza: TO = AI, od: B - TO jest osiągnięta przy wykorzystaniu AI.
W Twoim wypadku wychodzi: A.
Błędnie zakładałem, że nie wiesz czym jest TO. Okazało się jednak, że błędnie używasz logiki w swoich wypowiedziach, gdzie miałeś na myśli: "TO (termin) z definicji wymaga tego, że zostanie wykorzystana AI do osiągnięcia TO", a nie: "TO (termin) z definicji wymaga tego, że AI je osiągnie".
Następny przykład nieumiejętnego korzystania z logiki:
"A od kiedy to AI ma osiągnąć Technologiczną Osobliwość?" = Pytanie o date osiągnięcia Technologicznej Osobliwości, przez osobę słabo uzdolnioną lingwistycznie / niewyedukowaną (dodającą niepotrzebne "to") bo też taka osobę która miała by problem zrozumieć zrozumieć sens komentarza na który odpowiada.
Gdybym chciał zapytać od datę, kiedy zacznie się TO, to nie użyłbym na początku pytania: "od kiedy", tylko samego: "kiedy". "Od" przed "kiedy", wraz z "to" implikuje tylko jedną interpretację: "zakwestionowanie czyjegoś stwierdzenia". Bez "to" mielibyśmy: "A od kiedy AI ma osiągnąć Technologiczną Osobliwość?" - co już można by interpretować jako poważne pytanie: "Kiedy AI będzie TO", a nie kwestionowanie twierdzenia, że AI = TO.
W związku z tym, to wszystko:
"A od kiedy to AI ma osiągnąć Technologiczną Osobliwość?" = Pytanie o date osiągnięcia Technologicznej Osobliwości, w sposób przekazujący dodatkową informacje (protekcjonalizm, szyderstwo, poufałość, ...) zależną od kontekstu.
"A od kiedy to AI ma osiągnąć Technologiczną Osobliwość?" = Pytanie o datę osiągnięcia Technologicznej Osobliwości, przez osobę słabo uzdolnioną lingwistycznie / niewyedukowaną (dodającą niepotrzebne "to") bo też taka osobę która miała by problem zrozumieć zrozumieć sens komentarza na który odpowiada.
To są jakieś alogiczne wymysły, gdzie mam wrażenie, że stworzone przez darmowy model ChatGPT, który w logice jest bardzo słaby.
Podsumowując:
O ironio, własny lub ChataGPT brak logiki (także w lingwistyce) używać, aby komuś sugerować jego braki lingwistyczne/edukacyjne, i problemy ze zrozumieniem sensu komentarza, uważam za wielce zabawny. xD
Aż, mi się Mark Twain przypomniał:
Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Wiem, dla tego właśnie ryzyko technologicznego osiągnięcia singularity (przez AI) rzadko gości w moich komentarzach (^-^)
A od kiedy to AI ma osiągnąć Technologiczną Osobliwość?
Zycze powodzenia kazdej firmie robiacej cos wiecej niz giereczki na telefon, ktora zastapi normalnych pracownikow AI.
Na razie polecam ten artykuł
Czytałem to kilka dni temu.
IMO:
Nie rozumiecie, jak działa postęp. AGI to nie będzie obecny LLM, który nie radzi sobie z tak prostymi rzeczami jak programowanie. AGI to ma być AI o inteligencji top ludzkości, przy umiejętnościach top ekspertów, zdolny projektować rakiety kosmiczne, a nie mający problem ze śmiesznym kodowaniem.
Teraz tego jeszcze nie widać, ale postęp AI rośnie podwójnie wykładniczo (logarytmicznie), i jego krzywa zbliża się już do pionu.
Polecam zaznajomić się z tą prognozą, opracowaną przez badaczy AI, na podstawie między innymi badań naukowych: https://ai-2027.com/
IMO:
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że już wkrótce, może do 3 lat jak wyjdzie AGI w abonamencie, taki sam los czeka resztę pracowników umysłowych.
Praca fizyczno-umysłowa, to jeszcze będzie miała chwilę na nasycenie rynku pracy androidami (robotami) z AGI, ale to może nie więcej niż kilka kolejnych lat.
IMO:
Rzeczywistość ich zweryfikuje, czy gracze wolę otwarty świat i "Mafię 3", czy brak otwartego świata i liniową fabułę, czyli: "The Old Country", gdy wypłyną wyniki sprzedaży.
Np. osobiście nie zamierzam kupować ich najnowszej gry, przez to, że cofnęli się w rozwoju w tworzeniu świata gry. A Mafia 3 mi się podobała i 2x ją skończyłem, drugi raz z DLCkami.
Modele generatywne AI nie umieją w matematykę.
IMO:
Brednie. Zamiast je bezmyślnie powtarzać, to przetestuj sobie jakieś "froniter models AI", jak np. Gemini 2.5 Pro, o3, Claude 4 opus, czy najnowsze 2 modele Grok 4.
Jestem przekonany, że te modele AI umieją lepiej od Ciebie matematykę.
IMO:
Promptowanie AI ma znacznie gdy przypisuje im się rolę, bo AI próbuje się wczuć w rolę, i odpowiadać zgodnie z przydzieloną rolą.
Student to może być dla AI po prostu uczeń.
Jak chcesz dobrych wyników, to propmtujesz: "wciel się w eksperta" a nie w "studenta/ucznia".
Jedyne co ten eksperyment udowodnił, to brak umiejętności w posługiwaniu się AI tego co testował te modele.
Polecam zapoznać się z tym co mówi laureat Nagrody Nobla z fizyki - Roger Penrose. Nie ma czegoś takiego jak sztuczna inteligencja.
IMO:
Oglądałem wywiad z Penrose. On nawet nie zaznajomił się z najnowszymi modelami AI, nawet z prostymi LLMami. Jego wiedza o AI opiera się o powierzchownym poznaniu AI sprzed AlphaGo Zero, sprzed LLMów opartych na transformerze, a gdzie tam rozumujące modele z "łańcuchem myśli", itd.
Nie ma on specjalizacji ani z kogniwistyki ani z neuropsychologi, aby mówić z sensem o inteligencji, ani z sieci neuronowych/uczenia maszynowego/AI - aby mówić z sensem o AI.
Za to ma ego wybite w kosmos, równie wielkie jak Efekt Dunninga-Krugera w rozumieniu inteligencji i AI.
"No ale ma nobla z fizyki, więc musi się znać dosłownie na wszystkim, nawet na prędkości lotu jaskółki afrykańskiej bez obciążenia". xD - Przynajmniej tak to sobie wyobrażają ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć, i potrzebują "autorytetów" od wszystkiego z bożej łaski, aby za nich myśleli...
A Penrose zwyczajnie bredzi o AI. Ciekawe czy dalej będzie bredził, gdy okaże się (w sensie naukowo udowodnią), że żyjemy w symulacji komputerowej, i jest on tylko zbiorem zer i jedynek? xD
A tutaj prawdziwy ekspert od kogniwistyki (czyli też od inteligencji) jak i od AI, czyli profesor Duch mówi o AI: https://www.youtube.com/watch?v=yB1lenu8qyw

Obserwacja:
Nierodzime studio tworzy grę z wykorzystaniem AI: "hurhur! Nie może być, ejaj to zou wcielone! Bojkotować, łapać za widły i pochodnię!"
Rodzime studio tworzy grę z wykorzystaniem AI: "Nic się nie stało, to nawet dobrze, AI jest już wszędzie"
;)
Może jakby dodali RT, jak w Wieśku 3 Redzi, to może bym zagrał po raz trzeci. A tak, za mała zmiana, choć wiadomo, że na plus, że się komuś chciało.
IMO:
Filmik to na 100% dzieło AI.
Same screenshoty - ciężko powiedzieć, ale raczej też AI.
Prawda jest taka, że w technologii często dość niewiele potrzeba do upadku. Wystarczy kilka niewłaściwych decyzji/działań konkurencji i Microsoft może być kolejną Nokią...
IMO:
Microsoft w odróżnieniu od Nokii, nie trzyma wszystkich jajek w jednym koszyku, ale działa na wielu płaszczyznach: konsole, sprzęt komputerowy, gry, oprogramowanie użytkowe, systemy operacyjne, aplikacje w chmurze, usługi oprogramowania i chmurowe, rozwiązania biznesowe dla firm, wyszukiwarka i przeglądarka - czyli reklama, siec społecznościowa, cyberbezpieczeństwo, itp.
Jest tego dużo na tyle, że nawet jak im padnie jakaś dziedzina, to maje wiele innych. Prawdopodobieństwo, że naraz im to wszystko upadnie, uważam za marginalne.
Zatem to nie "prawda", ale - bzdura.
IMO:
Trend się wyraźnie rysuje, gdzie praca umysłowa będzie w coraz większym stopniu efektywniejsza przez wykorzystanie AI, przez co będzie potrzeba mniej pracowników, co będzie prowadzić do zwolnień.
A jak może do 3 lat wjedzie AGI w abonamencie, to zwolnienia będą już masowe.
IMO:
I znowu będą te bezsensowne poziomy, i statystyki unikatów z d*py?
https://www.youtube.com/watch?v=JTlbuZLibsU
IMO:
Ludzie są mega naiwni.
Jakiś dev odchodzi z R*, gdzie był pewnie odpowiedzialny za mały promil powstania GTA, i tworzy własną grę. Tymczasem gracze: "Wow! Konkurent GTA będzie, a może nawet i lepsza gra!"
Tak samo z devem co odszedł od REDów, i tworzy grę o wampirach. Gracze: "Wow! Gra będzie lepsza od Wieśka 3, nie może być inaczej!"
;)
IMO:
Jedynka bardzo mi się podobała w części z miastem, bo wiejskie DLC tak średnio. Klimat, stopień trudności, gdzie czuć było zagrożenie niemal na każdym kroku, jak się zeszło na poziom ulicy. Brak praktycznie broni palnej, gdzie sprawy trzeba było załatwiać w zwarciu, tworzyło spore zagrożenie. A noc - to już w ogóle był hardcore.
Dwójka podobała mi się dość nawet, ale daleko jej było do jedynki. Klimat taki zbyt "żywy", oprawa graficzna zbyt przesycona zielenią, fabuła za mało "ciężka". Chociaż walka podobna była do jedynki, na plus.
A trójka, patrząc na krótki gameplay: pojazdy jak w DLC jedynki, eliminujące trudność z dotarciem w jakieś miejsce - minus. Broń palna eliminująca trudność walki w zwarciu - minus.
Nie zapowiada się dobrze, może być jeszcze gorszą grą niż dwójka. No, ale nie wykluczam, że może będą jakieś plusy dodatnie, które zniwelują te minusy, i może nie będzie to najgorsza część. Zobaczymy.
Edit: na tym gameplayu to już lepiej wygląda: https://youtu.be/Aa9NK7spgWY
IMO:
A Froniter z uporem maniaka robi te denne gierki o dinozaurach, zamiast się skoncentrować na ED, i choćby wprowadzić wnętrza statków, jak w SC, gdzie słyszę opinie od graczy SC, że w ED nie zagrają, bo brakuje tych wnętrz.
To się naturalnie wpisuje w środowisko gry, w przeciwieństwie do, nie wiem – ktoś tu po prostu przyszedł i namalował żółtą linię. W tym momencie to już przestaje być wiarygodne.
A brak umiejętności bohatera do złapania się czegoś dłońmi, i wspinania się, jest wiarygodne? Geralt to nie umiał przeskoczyć nawet murku wysokiego do pasa, a ponoć zwinniejszego od wiedźmina to ze świecą szukać. To już Płotka szybciej mogła się znaleźć na dachu domu, niż Geralt... ;)
FSR 3
Równie dobrze można sobie kciuki włożyć w oczy, jak i używać FSR 3. Porównywalna jakoś obrazu... ;)
Wciąż jeszcze dla kogoś wyznacznikiem dorosłości jest seks, krew, przekleństwa i narkotyki?
Nie wiem, czy dla kogoś to jest wyznacznik dorosłości, czy nie. Wiem, za to, że to są realne rzeczy w realnym świecie, gdzie się je cenzuruje, nawet kosztem braku realizmu w filmie, gdy film ma być familijny, czyli też dla dzieci.
Serio nie widzisz różnicy między Andorem a resztą Disneya?
IMO:
Disney robi różne filmy, gdzie targetem są różne kategorie wiekowe. Np. dla małych dzieci, dla dzieci i młodzieży, i właśnie kino familijne: dla dzieci, młodzieży i dorosłych, jak i filmy dla dorosłych, gdzie nie muszą cenzurować wulgaryzmów, krwi, używek, seksu.
Andor spełnia warunki serialu familijnego, gdzie są treści i dla dorosłych, np. polityka, i dla dzieci i młodzieży, np. latanie statkami kosmicznymi i strzelaniny, czy inne rzeczy z kategorii "Space Opera", przy czym jest cenzurowany, aby dzieci mogły go oglądać.
Tu nie ma żadnej filozofii.
Nowe odcinki Gwiezdnych wojen dla dorosłych
IMO:
Znowu..
No, faktycznie, dla dorosłych:
"Przy pierwszym sezonie powiedzieliśmy: „Piep***ć Imperium”, i poprosili, by to usunąć."
I dlatego w serialu nie ma wulgaryzmów, krwi, używek, seksu, bo to serial dla dorosłych, a nie kino familijne Disney'a, który zabrania takich rzeczy w swoich filmach familijnych... ;)
IMO:
Sprzedajny chałturnik sprzedający latami jedną grę "Metal Gear Solid" tyle, że w nowych odsłonach.
A teraz z Death Stranding też chce zrobić telenowelę, gdzie w końcu oryginalny pomysł, też zostanie zabity kolejną chałturą, bo pieniążki od Sony za exa się zgadzają.
Osobiście się zawiodłem, licząc na nowe i też oryginalne gry, a wyszło jak zwykle.
To nie pierwsze zachowanie modeli AI, przez które można powiedzieć, że AI przekroczyła czerwoną linię:
https://arxiv.org/abs/2412.12140
https://ithardware.pl/aktualnosci/ai_oszukuje_badania-39169.html
https://arxiv.org/abs/2503.17378
https://geekweek.interia.pl/technologia/sztuczna-inteligencja/news-sztuczna-inteligencja-grozi-szantazem-gdy-inzynierowie-chca,nId,21821367
IMO:
Większość ludzi jest głupia, zatem i większość graczy. W społeczeństwie panuje mit, że AI jest generyczna, nie jest kreatywna, cechuje się niską jakością dzieł, itp., co zamieniło się w pewną "łatkę" jaka przylgnęła do AI w społecznym odbiorze. Według Teorii Głupoty Bonhoeffera, głupi ludzie nie rozumują przy pomocy racjonalnych i merytorycznych argumentów, z wykorzystaniem wiedzy i inteligencji. Za to używają w zamian konformistycznych "łatek", zwalniających ich z myślenia.
Ergo: duzi twórcy dzieł boją się tej głupoty, póki w społeczeństwie funkcjonuje taka łatka dotycząca AI, bo głupota jest agresywna, przez co twórcy gier łatwo mogą zostać "zmieszani z błotem" przez głupich graczy, co się może odbić na wizerunku firmy, a przez to i na dochodach.
Ale coraz więcej dużych twórców przyznaje się do wykorzystania AI, a wśród mniejszych twórców, zaczyna to już być powoli norma, gdzie tabu związane z wykorzystaniem AI jest powoli normalizowane, bo społeczeństwo powoli oswaja się z AI, i łatka dotycząca AI jest coraz słabsza.
IMO:
Plusów nie wyłapiesz za swoją prognozę, bo ludzie w zdecydowanej większości nie potrafią ekstrapolować trendów, a myślenie życzeniowe jeszcze im tego nie ułatwia.
Jak prawdopodobnie do 3 lat wyjdzie AGI w abonamencie, i zaczną zjeżdżać z taśm produkcyjnych masowo produkowane androidy z AGI, to będzie tylko szok i niedowierzanie, a potem BDP lub anarchia, do wyboru co wejdzie pierwsze. ;)
Od autora tej "reklamy":
Kiedyś kręciłem reklamy farmaceutyczne za 500 000 dolarów.
To zrobiłem za 500 dolarów, korzystając z kredytów Veo 3, w mniej niż jeden dzień.
Jaki jest teraz argument za wydawaniem 500 000 dolarów?
Całość została zrobiona w Veo 3 (text to video). Nie mogę uwierzyć, że zrobienie reklamy jest takie proste. Nakręcenie czegoś takiego zajęłoby mi i 50 członkom ekipy ponad 2 miesiące od scenariusza do ostatecznego montażu.
https://youtu.be/MWJMzZLmoYk
Że to idiotyczne rozumowanie?
Ale to jest Twoje rozumowanie, a nie moje.
Ja wyraźnie i prosto opisałem wszytko, jak ja to widzę. A, że nie zrozumiałeś, i na podstawie tego niezrozumienia stworzyłeś jakąś nadinterpretację, jak i błędną interpretację, to ja już na to nic nie poradzę. Prościej wytłumaczyć nie umiem, widać zrozumiałeś tyle, ile mogłeś zrozumieć, i na tym poprzestaniemy, bo mi się nie chce tłumaczyć tego samego, ale może w jakiejś innej kolejności, może prostszymi słowami, itd.
Z mojej strony EOT.
"No jak ktoś ma takie płytkie pojmowanie dorosłości, to nie jest..."
IMO:
Wymienione przeze mnie cechy, to składniki dorosłego życia, występujące w realnym świecie. Jeśli w filmie akcji nie ma brutalnych scen, gdzie dochodzi do przemocy, nie ma krwi gdy giną postacie, itp., przez co sceny nie są realistyczne, to film nie jest kierowany głównie do dorosłych, czy nawet młodzieży, ale też i do dzieci, i takie rzeczy zostały ocenzurowane, aby dzieci ich nie oglądały.
Ergo: jest to kino familijne, i dla dorosłych, i dla dzieci.
"To tak jak z "kreskówkami dla dorosłych", niektóre rzeczywiście bazują na przemocy, [...]"
Film/utwór dla dorosłych nie musi bazować na cechach przeze mnie wymienionych, bo dla mnie nie jest to definicja dorosłości.
Za to dla mnie definicja filmu dla dorosłych, to spełnione oba warunki:
1. Film pozwalający sobie na realizm, z brakiem cenzury, czyli nie dla dzieci (PEGI 18)
2. Treść filmu kierowana do dorosłych, gdzie dzieci mogą nie zainteresować się tymi treściami.
Występowanie realnych scen, to nie jest bazowanie na tych scenach (np. brutaności), ale bazowanie na realności świata przedstawionego. Dopiero nieuzasadnione w scenach nadużywanie brutalność, krwi, seksu, itp., można nazwać "bazowaniem" na tych rzeczach.
Nie popadajmy w skrajności. Wypicie kieliszka wina nie jest od razu alkoholizmem... ;)
Gwiezdnych wojen dla dorosłych
Bo w serialu mamy: wulgaryzmy, seks, nagość, krew, brutalne sceny.
No faktycznie, serial dla dorosłych... ;)
- liniowa
- bez dużego otwartego świata
- wiejski klimat
Nie dziękuję.
Oglądałem wczoraj ten gamepaly: https://www.youtube.com/watch?v=gI4Vk9sIXTI
Niestety gra nie dla mnie, bo nie ma mieć "otwartego świata", i ma być liniowa (o czym mówili sami twórcy), a mnie takie gry już bardziej duszą (męczą) niż bawią.
Kiedyś próbowałem tłumaczyć znajomym z pewnego Discorda gamingowego, te różnice. Jak działa RT/PT, jak to nas zbliża do fotorealizmu. Niestety spora część graczy nie widzi różnicy z włączonym RT/PT, i pewnie spokojnie mogą grać na najniższych ustawieniach graficznych, i też nie zauważa różnicy... ;)
Kwestia spostrzegawczości - najprawdopodobniej.
IMO:
To, czego bym chciał w grach cRPG z otwartym światem, i nieliniową fabułą, to jak najbardziej wiernej realizmowi symulacji. Bo dla mnie rzeczy wiarygodne zbliżają mnie do immersji, a nonsensy wybijają z imersji. Oczywiście rzeczy takie jak magia, bóstwa, mityczne stworzenia, itp. nie występują w realnym świecie, więc musiałyby być symulowane z pewną dozą umowności, ale i dla takich rzeczy można znaleźć jakąś w miarę spójną wewnętrzną logikę.
Już pisałem, dlaczego w takim cRPG ręcznie ustawianie lvl nie zadziała, gdy lvl ma kolosalny wpływ na atak/obronę/moc/itp., i dlaczego uważam, że skalowanie z modyfikatorami jest odpowiedzią na relatywnie realistyczną symulację świata przedstawionego.
Więcej już tu nic nowego nie wymyślę, i nie napiszę, zatem z mojej strony EOT.
Ja mam wrażenie, że to o czym piszesz, czyli tak by skalować mapę do poziomu gracza, będzie właśnie przynosiło odwrotny skutek od tego zamierzonego.
Bo raz, że skalując mapę do gracza to gracz mając do wyboru np. 3 różne ścieżki, ale przez skalowanie co by nie wybrał, każda ścieżka i tak będzie podobna. Tak więc wybór jest tu iluzoryczny, bo skoro cała mapa jest skalowana do poziomu gracza, to każda ścieżka będzie podobna.
IMO:
Otóż każda ścieżka nie nie będzie podobna, bo pisałem o modyfikatorach do skalowania, związanych z masą mięśni, zwinnością, magiczną potęgą, umiejętnościami, wyposażeniem, itp.
Idąc w prawo natykasz się na zbójców, gdzie będzie trudno, bo ich jest kilku a Twoja postać nie jest Trolem, i zbójcy mają podobna siłę do Twojej postaci (bo skalowanie i masa mięśni).
Idąc w lewo natykasz się na zdziczałe psy, gdzie walka może być wyrównana bo Twoja postać ma ostry miecz, i umie nim nieźle wywijać (psy są mniejsze, mają mniej mięśni, co jest modyfikatorem brane pod uwagę).
Idąc prosto natykasz się na loch gdzie mieszka Prastary Licz, i będzie mega ciężko, bo dysponuje on potężną magią (modyfikator od klasy magicznej istoty, i siły jej magii).
Idąc dalej, omijając loch, natykasz się na szalonego z głodu żebraka, który po zaatakowaniu Twojej postaci pada od jednego ciosu mieczem (modyfikator do mięśni, umiejętności, wyposażenia).
Tym sposobem mamy symulację, jak by wyglądała realna walka, gdyby te wszystkie NPCe były prawdziwe, i wcale to nie oznacza takiego samego wyzwania/trudności. Oznacza jedynie, że świat przedstawiony zbudowany jest z sensem.
Jeśli gra ma być skalowana do poziomu gracza tak, żeby smok zawsze był wyzwaniem, a szczur popychadłem, to równie dobrze można wywalić cały element mechanicznego rozwoju postaci bo jest niepotrzebny.
IMO:
Niekoniecznie trzeba wywalać element rozwoju postaci. Statystyki mogą być rozwijane po to, aby móc korzystać z cięższych/bardziej wymagających broni/rynsztunku/zaklęć/itp., jak i wpływać odrobinę na atak/obronę/magię/itp. Do tego rozwój/nauka umiejętności podnoszący możliwości postaci.
To wszytko da się zaimplementować i przeskalować z sensem, wbrew opinii osób, które sobie tego nie wyobrażają, tak że, i będzie czuć rozwój postaci, jak i spójność świata przedstawionego może zostać zachowana.
Wystarczy chcieć, i znaleźć do tego odpowiednią inteligentną osobę.
Nie dość, że zachowujesz się jak prymityw, to masz ogromne problemy ze zrozumieniem prostych argumentów. Współczuję ludziom, którzy tutaj próbują ci cokolwiek wytłumaczyć. Kompletna strata czasu.
Kilka razy odwołałem się do Wieska 3, jako przykład tego, dlaczego uważam brak skalowania lvl za zły pomysł.
Ani razu mi nikt nie wytłumaczył, dlaczego w Wieśku 3, ręczne ustawianie lvl na region/NPCe/wyposażenie to był dobry pomysł, mimo tego, że występują podobne bzdury, do tych które wymieniłem w pierwszym poście.
IMO: W grze z otwartym światem, i nielinową fabułą, nierealne jest tak pokierować graczem, aby jak po sznurku szedł przez rejony z lvelem jego postaci (ani z wyższym, ani z niższym), bo na tym się opiera koncepcja otwartego świata i nieliniowej fabuły w grze cRPG, że gracz dostaje swobodny wybór - gdzie chce iść, i jakie misje/aktywności robić. Niestety ten wybór jest tylko iluzoryczny w grach bez skalowania lvl, będących grami gdzie mocno liczy sie level, bo ogranicza się tylko do regionów z lvl postaci gracza, gdzie inne regiony prowadzą do opisanych przeze mnie nonsensów.
Wyjściem jest albo skalowanie lvl, albo marginalny wpływ lvl na siłę/wytrzymałość postaci gracza i NPCe (czyli praktycznie wygląda to też jak skalowanie).
Prościej tego wytłumaczyć nie umiem. I też uważam za stratę czasu te moje tłumaczenia, kiedy trafiają jak grochem o ścianę...
Ja jestem fanem mniejszych skondensowanych światów, a nawet światów których lokacje są tak jakby jedynie wyrwanymi urywkami z lore gry [...]
I na tak zaprojektowanej grze może zadziałać ręczne przypisywanie lvl do świata.
Ja niestety już nie lubię i nie gram w cRPGi które nie mają otwartego świata, i mają liniową fabułę. Po prostu dusi mnie brak swobody. To już wolę sobie oglądnąć film/serial, jak mam się wciągnąć w jakąś z góry ustalona historię.
Co do odczuwania postępu w grze, to jak najbardziej się da to zrobić w grach gdzie lvl nie ma znaczenia. Np. KCD: czuć, że nasza postać robi się coraz potężniejsza, bo rozwijamy jej umiejętności, i wyposażamy w coraz to doskonalsze wyposażenie, jak i sami jako gracz stajemy się lepsi w walce (wiem, od tego ostatniego część graczy się odbiła). Zatem da się.
Dla mnie NPCe w KCD są o podobnej sile/wytrzymałości co gracz, a różnią się co najwyżej wyszkoleniem i ekwipunkiem, które to rzeczy wpływają na ich zdolność bojową. Zatem albo istnieje skaling lvl, albo różnice między lvlelami są marginalne, i nawet jak są zróżnicowane - to działa to jak skalowanie lvl.
Za to w Wieśku 3 mamy opisywane przeze mnie bzdury, powodowane ręcznym ustawianiem lvl, bo tam różnica lvl robi realną różnicę.
Próbujesz kopać się z logiką, twierdząc, że białe to czarne, i odwrotnie...
Bo podane przez ciebie problemy maja wlasnie gry ze scalingiem, nie odwrotnie. W grach handcrafted one nie wystepuja, bo ktos ustawil klocki tak zeby nie wystapily.
Czyli Wiesiek 3 to ma skaling lvl, a nie jest ustawiany lvl - handcrafted?
Na pewno mówimy o taj samej grze?
Btw. w KCD npcki jak najbardziej maja lvle.
A te lvele są z nami w pokoju?
Masz rację, nie rozumiem, co piszesz, bo bełkoczesz bez sensu.
Napisałeś tyle głupot, że nie wiem nawet, jak to wszystko skomentować...
Chyba nie grałeś w Wieśka 3 chociażby - gdzie lvl doprowadza do absurdów, które wymieniłem. Albo w KCD - gdzie NPCe nie są definiowane jakimiś głupimi lvlami, i jakoś gra nie jest "prostym slasherem" (jak wspomniany już Wiesiek 3), ale wprost przeciwnie - grą w pełni dla mnie imersyjną.
Level scaling w 2025 roku?
IMO:
Level scaling - to dobry kierunek, o ile zostanie dobrze zaimplementowany. W tym remasterze zostało to słabo zaimplementowane, bo zbroje/broń u przeciwników są skalowane, zamiast przypisane do roli/pozycji/potęgi NPCa/itp.
A dlaczego uważam level scaling za dobry kierunek, jak się właściwie to zaimplementuje?
Weźmy takie poziomy bez level scaling:
- masz 20 lvl, spotykasz smoka na lvl 5, i zabijasz go rzutem ogryzka, bo miecza nawet szkoda wyciągać.
- masz lvl 5, spotykasz w kanałach szczura lvl 30, i giniesz w krwawej łaźni, a twoje szczątki są posiekane jak z maszynki do mięsa, nim nawet zdążyłeś wyciągnąć miecz.
- dostajesz legendarny miecz - Excalibur od Pani Jeziora, lvl 5. Niestety masz lvl 30 i miecz jest do dupy, ale znajdujesz zardzewiały kordzik po poległym bandycie lvl 30, który jest milion razy lepszy od Excalibura.
Takie bzdury związane z brakiem skalowania lvl - można wymieniać bez końca. Mnie to mega psuje imersję.
Powinno być tak, że przeciwnicy skalują się do lvl naszej postaci, ale dostają modyfikatory w zależności od tego, jaką masą mięśni dysponują i jak są zwinne (dla obrażeń fizycznych), lub jaką magiczną potęgą dysponują (np. arcymag ma większą potęgę niż nowicjusz mag, w obrażeniach magicznych). Wyposażenie NPCów powinno zależeć od ich statusu społecznego (np. bandyci zebrani z byłych wieśniaków mają gorsze wyposażenie niż bandyci złożeni z piratów < dezerterów <itd.), potęgi/rangi (początkujący złodziej ma gorsze wyposażenie niż adept złodziejstwa, itp.). Czyli takie rzeczy powinny odzwierciedlać świat rzeczywisty, choć oczywiście nie 1:1, gdzie w realu nie ma magii.
Dzięki temu smok będzie dla nas wyzwaniem na każdym lvlu, a szczur będzie na kopa na każdym lvlu. Rozwój naszej postaci powinien być odczuwalny wraz z rozwojem/nauką umiejętności (które to umiejętności rozwijamy używając ich), czyli też podobnie jak w realu. Broń/zbroja/wyposażenie powinny mieć moc zależną od materiału/zdolności rzemieślnika/rzadkości/legendarności/itp., a nie od lvl. Znajdując legendarny miecz, wiemy, że jest on super uber, i żaden zardzewiały szrot go nie przebije. Wdziewając stalową zbroję mamy pewność, że lepiej chroni ciało niż szmaciane strzępy odzienia zdarte z żebraka na wysokim lvl.
Gra jest spójna i logiczna. To dla mnie jest imersja.
Brak skalowania, i korzystanie tylko z lvl, uważam za głupie w 2025 roku, w cRPGach.
"za moment opromptowac rmuzyka"
Z tego co się orientuję, to dziennie na Spotify trafia ponad 20 tys. piosenek wygenerowanych przez GenAI, i już 1/4 wszystkich utworów tam się znajdujących, nie została stworzona przez człowieka.
Najpopularniejsze GenAI do muzyki:
https://suno.com
https://www.udio.com/
https://www.riffusion.com/
"ktory z tych modeli moge za darmo o cos zapytac, zeby przetestowac juz nawet nie tyle inteligencje, co prawdomownosc i rzetelnosc researchu?"
Tutaj masz testy na współczynnik halucynacji (zmyślania): https://github.com/vectara/hallucination-leaderboard
Im mniej, tym lepiej.
Na ten moment, biorąc pod uwagę współczynnik halucynacji, i inteligencję modeli AI, to z darmowych polecałbym Google Gemini 2.5 Pro (experimental), tyle, że są limity za FREE, i bez resarchu. A z mniej inteligentnych, ale z researchem za FREE, to Gemini 2.0 flash.
https://gemini.google.com/app
Nie spodziewałbym się całkowitego braku halucynacji, bo te wciąż występują, i mocno nasilają się w trybie "research", w LLM'mach, i ciężko powiedzieć, kiedy problem zostanie wyeliminowany.

"W mojej optyce wszyscy mówimy o geniuszu, który nas - jako ludzkość - obali... tylko ten geniusz nie potrafi zrobić przeciętnej jakości researchu w necie, bo oba głowne modele: GPT i Deep Seek totalnie nie rozumieją rzeczy, które piszą ludzie."
Chyba tylko Elon Musk mówił o geniuszu jego Grok 3, ale jak ktoś wierzy Elonowi w to co mówi o swoich produktach... xD
Inteligencja AI w porównaniu do ludzkiej, ma się tak: https://trackingai.org/home
Te testy są ponawiane co kilka dni, i dla mnie liczą się te OFFLINE, gdzie AI nie znajduje sobie rozwiązań na Necie. Do tej pory żaden model AI nie przekroczył IQ 119 punktów, czyli nie przekroczył - "inteligencja ponadprzeciętna", a gdzie tam geniusz, gdzie geniusz zaczyna się od 160 punktów IQ.
DeepSeek R1 to przeważnie plasuje się w "inteligencja niższa niż przeciętna" (IQ 70 - 89), a GPT-4o - "Niepełnosprawność intelektualna (IQ <70)
"Przebąkuje się już o potencjalnym kryzysie i znacznym spowolnieniu rozwoju do czasu opracowania zupełnie nowych podejść to tworzenia modeli jako, że obecne zbliżają się do limitu."
IMO:
Póki co, to eksperci nie widzą limitu. Obecnie rozwój AI jest co najmniej podwójnie wykładniczy, gdzie co pół roku podwaja się moc obliczeniowa AI, co przekłada się na wzrost około 30% inteligencji w tym przedziale czasu, przy obecnych metodach skalowania. Badacze OpenAI mówią, że trend jest taki, że - rozwija się to coraz szybciej z roku na rok. Prędkość rozwoju może ulec zmianie, i jeszcze mocniej przyspieszyć gdy zostaną opracowane przełomy, lub zwolnić, gdy zacznie to dochodzić do "ściany". Czas pokaże.
Jednocześnie w OpenAI, cena korzystania z modeli AI spadła w przeciągu roku około 10-krotnie (w ramach wybranego modeli AI), co sugeruje, że jest to ogólny trend.
IMO:
Może się zacząć za 2-3 lata, gdy zostanie opracowana ASI, i zostanie ona przeskalowana w dół do AGI, i udostępniona w abonamencie.
A za 4-5 lat, to prawdopodobnie będzie już standard w branży gier, że grę od A do Z zrobi AGI.
Pamiętam finałową scenę z 3 sezonu, gdy Cooper pyta się: "który to rok?", a towarzysząca mu Carrie słyszy z ulicy jak w domu Palmerów, matka woła Laurę po imieniu, i Carrie zaczyna krzyczeć opętańczo.
Dostałem wtedy deja wu, i uderzyła mnie wtedy myśl : "Podobnie jak w moich snach. To ma wszystko sens, gdyby przyjąć, że wszystko, co się wydarzyło w filmie, było tylko snem Laury Palmer".
Niestety Lynch już nie stworzy kontynuacji, i się nie dowiem czy to wszystko było faktycznie tylko snem... ;)
Oglądam trailer - wygląda jak gra woke. Szukam na Googlach - faktycznie, mamy tam Sweet Baby Inc i woke... ;)
https://ithardware.pl/aktualnosci/hit_nowa_gra_sweet_steam-40464.html
Woke film, kierowany do miłośników woke, obejrzeli miłośnicy woke. A, że miłośnicy woke to niewielki % społeczeństwa, więc film zarobił tyle, a nie inaczej. Przy następnym filmie woke, na pewno będzie inaczej... ;)
IMO: Dostajesz od Pani Jeziora mityczny miecz - Excalibur lvl 5, gdzie Twoja postać ma lvl 15, i miecz jest do dupy, a znaleziony po poległbym wieśniaku zardzewiały kordzik lvl 15 jest przy Excaliburze niczym miecz świetlny przy wykałaczce.
Dlatego uważam, że w dzisiejszych czasach w cRPG'ach lvle to głupota.
Przeciwnicy powinni być silni/zwinni wedle swoich umiejętności/mięśni, a wyposażenie mocne wedle jakości wykonania i unikatowości. A rozwój postaci nie powinien zależeć nie od jakiegoś wymyślonego lvl, ale od wyuczonych i rozwijanych cech i umiejętności. Innymi słowy - jak w życiu.
Też mam problemy z imersją, gdy gram żeńską postacią, przez co odbieram grę dużo gorzej, niż gdybym sterował męską postacią. A przecież w cRPG o to chodzi, by wczuć się w graną postać, i tracić kontakt z rzeczywistością. A mnie nijak nie idzie wczuć się w babę, ot nie jestem postępowy... ;)
Pamiętam, że w czasach gdy miałem Amigę, to MicroProse był moim ulubionym twórcą gier. Silent Service, Sid Meier’s Pirates!, Railroad Tycoon, Civilization - ogrywałem te gry z wielką przyjemnością.
A teraz gdy wrócili, to tworzą dla mnie niezrozumiałe pozycje, kompletnie do mnie nie trafiające.
Tak samo ta gra, gdzie brakuje jakiejś kampanii, prowadzących do tych bitew. To już wolę ograć sobie Bannerlorda, gdzie nie dość, że jest kampania na mapie, a bitwy są jej częścią, to jeszcze mogę sobie w tych bitwach wziąć udział jako postać, a nie, że jest tylko taktyczna strategia z przestawianiem oddziałów na polu bitwy.
Innymi słowy, gra oferuje 1/10 tego co Bannerlolrd, przez co jest dla mnie kolejnym rozczarowaniem tego reinkarnowanego studia. A szkoda, bo kiedyś potrafili tworzyć wspaniałe gry, a dziś nie są nawet cieniem dawnego MicroProse.
"Skupić się głównie na optymalizacji pod jedną platformę"
No ale czemu nie pod platformę PC, jak więcej na niej jest graczy, niż na dwóch platformach razem wziętych (2 konsole)?
A mnie ciekawi dlaczego Rockstar nie tworzy gry też na PC od razu na premierę? Przecież liczba graczy PC jest większa niż suma graczy konsolowych.
Gra wręcz fenomenalna, jak na tamte czasy, IMO, pod warunkiem że przeszło się pierwsze sprawdziany, które wymagały trochę umiejętności i samozaparcia. :)
Technologia wymaga dopracowania, aby głos był bardziej przekonujący, czyli nasączony emocjami i osobowością, co już obecnie da się zrobić: https://www.youtube.com/watch?v=pI_WARqK_X4
Można samemu przetestować: https://www.sesame.com/research/crossing_the_uncanny_valley_of_voice
Z tak dopracowanym głosem osobiście widzę cały nowy kosmos imersji, jaki się otwiera przed graczami, w interakcji z NPCami.
Ale ludziom się nie da dogodzić, zwłaszcza że bezmyślnie powtarzają narrację: jakim to AI jest złem wcielonym w grach. Do takich osób nic nie dotrze, bo są utwierdzone w konformistycznej zbiorowej opinii, bo samodzielne myślenie ich boli zwyczajnie, IMO.
Ale do kwestii lvl'ów podeszli niestety zachowawczo, przez to wychodziły takie głupoty, że np. postać na 10 lvl zabijała wiwernę 1 lvl na hita, a sama padała od 30 lvl utopca na hita, a sam utopiec był nie do zabicia (ilość hitów nie jest realna, ale poglądowa). Takie oldskulowe podejście mocno mnie wytrąca z imersji, i preferuję jednak skalowanie lvl środowiska do postaci bohatera w cRPG, gdzie siła/wytrzymałość przeciwników nie zależy od jakiegoś głupiego lvl, ale od wielkości/mięśni/zwinności/itp., przez co potwór wielkości wiwerny/gryfa będzie na każdym etapie gry wyzwaniem, a nie popierdółką gdy bohater zdobędzie lvl wyższy od potwora.
Edit:
a nic.. ;)
Czyli nad grą pracowało tylko 240 osób, bo był to "główny zespół", a jak ktoś pracował nad grą np. tylko dwa lata, lub rok, lub kilka miesięcy, to tak naprawdę nie pracował nad grą? Można ich spokojnie wyciąć w napisach końcowych?
Próbujesz udowadniać, że osoby, które pracowały nad Wieśkiem 3, i odeszły z CDP RED i założyły Rebel Wolvwe, miały większy wkład w produkcję Wieśka 3, niż miały naprawdę. To może napisz konkretnie jaki był ich procentowy wkład we Wieśka 3? Tylko nie doliczaj do tego pani sprzątającej, kuriera, i wentylatora...
Nad Wiedźminem 3 pracowało ponad 1500 osób, a kilka tych osób robi medialny szum, by sprawiać wrażenie, że to głównie dzięki nim powstał Wiedźmin 3, i są w stanie zrobić kolejną grę o takiej jakości bez CDP RED. I w sumie na tym oparta jest cała promocja gry, a nie na mechanikach gry, świecie gry, fabule, muzyce, fizyce gry, eksploracji w grze, misjach, oprawie graficznej, itp., czyli na całej zawartości gry.
Samochwalą się, że będzie jakość Wiedźmina 3, a tymczasem rzeczywistość to zweryfikuje, i gdy hype opadnie, okaże się, ile gra jest warta.
IMO, w tym co pokazali, nie ma nic z jakości Wiedźmina 3, a podejrzewam, że gra może nie być nawet średniakiem, ale zwykłą "wydmuszką" - napompowanym tanim marketingiem crapem. Oczywiście mogę się mylić, ale póki co moje podejrzenie nie zniknie, do czasu aż premiera gry z recenzjami - je zweryfikuje .
Już im gratuluję, jak będą mieć taką jakość jak Wiesiek 3, w tym jakość i wielkość otwartego świata, w tym duże tętniące życiem miasta, świetną fabułę i questy, wciągającą eksplorację, klimat i muzykę, itp.
https://youtu.be/zxoTFOCF8ys?t=138
Tam po prostu było za mało woke. Więcej woke gracze wytrzymają i pokochają... ;)
IMO:
To jest droga bez odwrotu, gdzie AI i robotyzacja wygryzą ludzi z rynku pracy.
Całkiem możliwe, że już za 2-3 lata powstanie AGI, czyli ogólna AI, która dorówna ludzkim ekspertom we wszystkich umysłowych dziedzinach i rozumowaniu. I możemy dostać AGI w abonamencie - zastępującą ludzkiego pracownika umysłowego. Do tego czasu androidy (humanoidalne roboty) mogą zyskać sprawność przekraczającą ludzką, i zaczną schodzić masowo z linii produkcyjnych (głównie w Chinach). Wyposażmy androidy w "umysł" AGI, i mamy zastępstwo dla pracownika fizyczno-umysłowego.
Zatem przemysł filmowy, muzyczny, IT, to nie jedyne dziedziny, w których pracownik powinien się obawiać AI i automatyzacji. Dotknie to prawie każdego.
Ludzkość w lwiej większości jeszcze sobie nie zdaje sprawę z tego co ich czeka za te kilka lat, i przeżyje szok już wkrótce. A zastąpienie ludzi w pracy AI i automatyzacją, to będzie dopiero początek zmian cywilizacyjnych, bo po AGI mamy ASI, czyli AI przekraczającą ludzki intelekt w rozumowaniu, gdzie spod szydła ASI będzie powstawać nowa nauka i tchnologia - wymyakające się ludzkiemu rozumowaniu. Doprowadzi to do tak szybkich zmian cywilizacyjnych, że wejdziemy w erę Technologicznej Osobliwości, gdzie przemiany cywilizacyjne będą następować jak w kalejdoskopie.
"Musieliśmy znaleźć własną drogę."
W wolnym tłumaczeniu: "musieliśmy wepchnąć tam na siłę WOKE, a misja zakończyła się sukcesem. Pacjent (gra) wprawdzie umarł, ale z uśmiechem na twarzy..."
;)
"Na PC gra otrzymała wsparcie najnowszej wersji technologii skalowania obrazu firmy Nvidia. Nadmieńmy, że wymaga ona układu z serii GeForce RTX 5000 [...]"
Kto Wam te pierdoły wypisuje? DLSS 4.0 jest obsługiwany przez wszystkie serie RTX (5000, 4000, 3000, 2000).
Tylko do MFG i Reflex 2 - jest wymagana seria 5000.
Mam podejrzenie, że u nas zapanowała zmowa cenowa. Jak do jakiś 2 lat prędkość internetu (światłowód) rosła, a cena malała, tak teraz stoją w miejscu te rzeczy, i to u większości czołowych dostawców.
Bez interesujących mechanik gameplau, dla mnie wciąż nie będzie to warte ogrania nawet na Game passie.
Jak dodadzą własną firmę/karierę/misje, to może się kiedyś skuszę.
a faktycznie jest i mijsa :/
W moich oczach gra sporo straci, jak nie będzie latania statkiem z widokiem z kokpitu. :/
IMO: to się za kilka lat zdziwi, jak jeden gość za pomocą AI, będzie w stanie zrobić lepsze gry niż gry obecne od R*. ;)
IMO:
Ludzie są ograniczeni umysłowo, i dotyka to każdego człowieka. Jedni więcej, inni mniej. Mają różną zdolność poznawczą, ograniczoną przez IQ, wiedzę, cechy osobowościowe jak: wyobraźnia, sceptycyzm, kreatywność myśli, itp.
Najczęściej te ograniczenia umysłowe nie pozwalają im sięgnąć w przyszłość, i dostrzec potencjał w tym co może przynieść rozwój jakiejś technologii. Widzą głównie to, co było wczoraj, rzadko wiedząc, co jest dzisiaj, a bardzo rzadko, to co może być jutro, przez co mają marne wyobrażenie o świecie, do tego już nieaktualne. Dorzućmy jeszcze do tego konformizm, często bazujący na jakiejś głupiej obiegowej opinii, powtarzanej bez zastanowienia, i mamy obraz taki, że powszechnie AI jest kojarzona z czymś generycznym, wtórym, kiepskim, kradzionym, itp. Mało kto jest w stanie zdać sobie sprawę, że AI może już wkrótce przebić najzdolniejszych ludzi, i to we wszystkim, co już ma miejsce w grafice komputerowej.
No, ale: "ignorancja jest błogosławieństwem". ;)
A to spoko, jak koleś sam zrobił u Rocskstara takie gry jak GTA V i RDR2.
Inaczej się sprawa ma, jak te gry robiło setki osób, a jego praca to był tylko promil całej pracy nad grami. W takim wypadku możemy dostać tylko ten promil jakości gier Rockstara, czyli ich gra, to może być równie dobrze solidne 2/10. ;)
"Chyba masz bardzo małe wymagania, bo przedstawiony dialog jest okropnie sztuczny, ma złą intonację, a do tego śmiech nie współgra z treścią. Takie coś może zrobić szwagierka za kilka piw, a nie porządne studio dubbingowe."
1. w którym momencie śmiech nie współgra z treścią?
2. to nie był przygotowany przez scenarzystę, z dokładnym opisem sytuacji, tekst do dubingu, ale luźna rozmowa, i jak najbardziej pasuje tutaj - szwagierka.
3. to nie jest końcowy produkt, ale początek drogi AI, która będzie w stanie zastąpić aktorów głosowych, zatem do ideału jeszcze jej brakuje. Ale jak pisałem, możliwe, że już za kilkanaście miesięcy będzie dobrze. Ale jak większość ludzi nie rozumiesz, że co jest dziś, będzie inne jutro, i widzisz tylko krótkowzrocznie - dziś.
"Rysław słusznie zwraca uwagę, że żywemu aktorowi można bez problemu wytłumaczyć, które słowa ma inaczej zaintonować, które mają być wypowiedziane ciszej, a które głośniej. W przypadku sztucznej inteligencji nie jest to takie łatwe."
IMO: pitolenie. Rozwój AI przyspieszył przez ostatnie 2 lata w stopniu podwójnie wykładniczym, czyli w uj jest szybki.
Już dziś GPT-4o, może sobie poradzić z tym problemem, a z roku na rok będzie to rozwijane tak mocno, że za kilkanaście miesięcy najlepsi aktorzy głosowi mogą być jak amatorzy ze szkolnego kółka teatralnego, przy takiej AI. ;)
Próbka GPT-4o: https://youtu.be/wfAYBdaGVxs
IMO:
Bracia Wachowscy, od kiedy nasiliło się ich zaburzenie psychiczne, i myślą, że są kobietami, to przestali robić dobre filmy. Może ich zaburzenie psychiczne tak mocno wpływa na procesy myślowe związane z twórczością, że nie są już w stanie stworzyć coś dobrego.
Najpierw serial: "Sense8" - który dosłownie koncentrował się na zaburzeniach psychicznych związanych z tożsamością płciową. Istny dramat, jeśli chodzi o jakość serialu.
A potem "Matrix 4" - film który nigdy nie powinien powstać, i dla mnie Matrix kończy się na trzeciej części, a 4 chciałbym zwyczajnie zapomnieć.
No, ale widać "czwórka" przyniosła jakieś zyski, więc wytwórnia filmowa będzie dalej odcinać kupony od franczyzy, nawet jak filmy będą tragiczne. Kasa nie śmierdzi...
To tak, jakby dawno temu dorożkarz mówił, że żadne tam auta nie zastąpią dorożek, bo dorożki są fajne... Konie mają swój charakter i temperament, i można obcować z naturą.
W ogóle i wcale, taki dorożkarz nie miał interesu, aby chwalić dorożki, a krytykować auta. ;)
Jesteś źle poinformowany. TES 6 został zapowiedziany już 5 lat temu. Jak Bethesda skończy ze Starfieldem, czyli po DLC i łatkach, to ruszy z pełną produkcją TES 6.
https://www.youtube.com/watch?v=OkFdqqyI8y4
Epic - mistrz hipokryzji.
Proponują twórcom gier kasę, za czasową wyłączność na Epicu. Tak kupiłem Snowrunnera, i do dziś za to płacę pełną ceną za DLCki sezonowe. Gdyby się wtedy grę dało kupić na Steam, to miałbym możliwość kupować DLCki sezonowe na promocjach.
Więcej nie zamierzam kupić gry na Epicku, w której ma być kilka większych płatnych DLCków.
To tyle w kwestii chwytów monopolistycznych...
Pomysł na grę kojarzy mi się z fantazją gówniaka, który jest przekonany, że im więcej wrzuci się rzeczy do gry - tym lepiej.
Choć bardziej prawdopodobne wydaje się, że to właśnie takie gówniaki mają być targetem gry, a pomysł jest przemyślany, by trafił w gusta gówniaków. Widać popularność Fornite, i tego typu produkcji - wytycza szlak, że jest zapotrzebowanie na gry dla tego typu odbiory.
Dla mnie to - crap, gdzie nie ma co liczyć na jakąkolwiek imersję. I widzę produkcję, jako najgorszą grę o średniowieczu, a nie najlepszą...
Malkontenci będą zawsze narzekać.
Nie ma głosu - żle.
Jest głos, ale od AI - też źle.
A za malkontentami stadne barany będą powtarzać, bo tak im nakazuje konformizm.
Na głupotę nic się nie poradzi, i jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. ;)
120 h rozgrywki za mną.
Początek gry ze znajomymi - fajny i dla mnie, i dla znajomych.
Gorzej z "end game": pływanie od miejscówki do miejscówki, aby pozbierać monetki (ośmiorniczki), które co kilka/kilkanaście godzin się napełnią, i przejmowanie nowych manufaktur, aby odblokować nowe miejsca do zbierania monetek, to dość nudne i irytujące zajęcie, a nie rozgrywka na poziomie gry AAAA. Raczej - DoDupyDenneDno rozgrywki. ;)
Może za kwartał, jak dodadzą nową zawartość, to urozmaici rozgrywkę na chwilę, ale bez przebudowania "end game", nie spodziewam się aby na dłużej miało to zatrzymać graczy.
Póki co loguje się co kilka godzin pozbierać te głupie monetki, i wychodzę z gry. I pewnie po kilku dniach, to nawet już przestanę się i logować.
Gdybym miał grac sam - to "tak se" jest samemu grać. Black Flag - o niebo lepszy do singla.
Ale gram ze znajomymi, i gra się nam "fajnie", mimo elementów gry, które są niedopracowane lub ich brak.
Smaczek nr. 1: na liście sprzętowej, na co gra zostanie wydana, były tylko konsole, a zabrakło PC. Przez co nie wiadomo czy gra zostanie w ogóle wydana na PC, a jak już, to z ilu letnim opóźnieniem w stosunku do konsol... ;)
IMO: Jak gra którą chcemy kupić ma mieć DLCki/przepustki sezonowe, to nie warto jej kupić na Epicu, i korzystniej wyjdzie kupić na promocji bezpośrednio na Steam lub w jednym ze sklepów z kluczami.
Na Epic potem nie uświadczymy promocji na taki DLC/PS, ani po taniości klucz na te rzeczy.
Nie czytałem, bo paywall.
Ale jestem przekonany, że za 1-2 lata, dubbing w grach przeżyje renesans za sprawą AI.
Np. Aktorzy głosowi nagrają kwestie po angielsku, a AI przeniesie je na dubbing na resztę języków, zachowując głos aktora, jego intonację, akcent, itd., czyli to wszytko co znalazło się na oryginalnym nagraniu. Następna AI dostosuje ruch mięśni twarzy i ust postaci w grze do nowego języka.
Ale to nie wszytko, bo za 2-4 lata, nie będą już potrzebni aktorzy głosowi, bo AI może do tego czasu sama przenieść teksty dialogów na głos, włącznie z charakterystycznymi cechami głosowymi, według wskazówek scenarzysty dialogów.
Branża filmowa już "trzęsie portkami" z powodu AI, w tym aktorzy, co ostatnio się odbiło strajkami w Hollywood.
A dla nas to dobra informacja, bo czasami aktorzy głosowi, jacy zostali wykorzystani w lokalizacji na nasz język, to pozostawiają wiele do życzenia z kunsztem aktorskim, lub dostajemy tylko napisy kinowe. ;)
Wie ktoś może czy ten kupon na rabat 33% będzie obejmował też DLCeki/dodatki/przepustki sezonowe?
Próbujesz oprzeć swoje rozumowanie, na analogii, co zapamiętałeś wybiórczo, że było obiecywane, a co się z tych obietnic nie spełniło. Całkiem bez zrozumienia nauki, technologii, przeszłości, aktualnych badań i prac, prognoz naukowców specjalistów, itd. Innymi słowy: ukończyłeś akademię chłopskiego rozumu, i jesteś przekonany, że jeszcze innych przekonasz do swojego "chłopskiego rozumu", wystarczy tylko ad personam - zdykredytowac adwersarza, twierdzeniem, że jest szczylem i musi dorosnąć.
Może na innych absolwentów akademii chłopskiego rozumu to podziała, ale na resztę niekoniecznie.
Wiem, że dałem się niepotrzebnie wciągnąć w dyskusję opartą nie na merytoryczne argumenty, ale na chwyty erystyczne. Niestety to jest dość powszechne u absolwentów chłopskiego rozumu, że nie potrafią za długo trzymać się argumentów merytorycznych, bo im na to nie pozwala słaby intelekt, i próbują to kompensować erystyką. Dlatego z mojej strony EOT.
Nie każdy posiada wiedzę na temat AI, wysoką inteligencję, i wyobraźnię, aby był w stanie pojąc, co nas potencjalnie czeka w związku z rozwojem AI. To, że prawdopodobnie nie posiadasz takich danych i cech, nie oznacza, że rzeczywistość będzie taka, jaką jesteś w stanie pojąć, i ją sobie jakoś wyobrażasz lub nie.
Za dekadę może to zrozumiesz, gdy prawdopodobnie będzie tak, jak to opisałem.
Ciężko mi być sceptycznym do siebie samego. ;)
Moja prognoza nie opiera się na tym co gdzieś tam przeczytałem, ale wieloletnim śledzeniu rozwoju AI, i w oparciu na tym i mojej wiedzy o świecie - skonstuowaniu tej prognozy.
IMO: po prostu jest to kwestia ekonomii: gdy AI będzie już w stanie tworzyć każdy aspekt gry, od kodowania, poprzez grafikę 2D (już jest w stanie)/3D, udźwiękowienie (już częściowo), fabułę i dialogi (już częściowo), itp., o jakości najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie, za ułamek pensji pracownika, to najzwyczajniej w świecie nie będzie się opłacało inaczej robić już gier.
A bonusy w postaci bardziej złożonych światów, w tym i NPCów, to tylko profity wynikające z dużej potencjalnej mocy roboczej AI, jak i możliwości jej użycia w "ożywieniu" świata przedstawionego, przez co taki świat będzie bardziej atrakcyjny dla gracza (klienta). Myślę, że za dekadę będzie to już standard w robieniu gier.
Tak jak pisałem wcześniej: mało kto jest w stanie zdać sobie sprawę z rewolucji, jaką czeka gaming. Zresztą nie tylko gaming, ale i naszą cywilizację, ale to temat na inną dyskusję...
IMO: koszt gier za dekadę, będzie tylko ułamkiem tego co dziś, przy założeniu, że gry będą tej samej wielkości. Dlaczego tak uważam? Odpowiedź: AI.
Może być nawet tak, że za dekadę, kilkuosobowe studio będzie w stanie stworzyć grę AAA, wielkości gry, jakie teraz wypuszcza jakiś gigant pokroju Ubi, Bethesda, itp., i to za ułamek kosztów.
A giganci devu, to będą mogli tworzyć światy, przy których wielkość i złożoność GTA VI, to będzie jak dziś gry na Amigę.
Gracze sobie nie zdają sprawy, jaka nas czeka rewolucja w gamingu: NPCe rozmawiające z nami, o czym chcemy, jak i o czym chcą NPCe. NPCe dające nam podczas rozmów zadania do wykonania, i to całkiem interesujące, a nie generyczne. NPCe rozmawiające ze sobą i wchodzące w różne interakcje. NPCe budujące i utrzymujące z nami relacje, i pamiętające interakcje i z nami i z innymi NPCami. Po wydaniu gry, AI tworząca DLCeki, dopóki gra się sprzedaje, w ilości takiej, że gracz nawet grający 24h na dobę, nie będzie w stanie zakończyć gry, bo wciąż będzie otrzymywał nową zawartość, i wciąż będzie to nie generyczna zawartość, ale coś interesującego.
Możliwości jest o wiele więcej, to tak jakby nad grą pracowało miliony osób, gdzie ograniczeniem będzie tylko prędkość naszego Netu (przy pobieraniu gry) i ilość miejsca na dysku twardym.
Myślę, że już za max 2-3 lata, zacznie się ta rewolucja. Może nie od razu naraz to wszytko, o czym pisałem, ale z roku na rok coraz więcej tego, by finalnie do dekady ziścić moją prognozę. :)
[...]pozwoli wyłączyć aberrację chromatyczną, która miała zapewnić większy realizm grafiki
Oko ludzkie nie rejestruje takich zniekształceń jak aberracja chromatyczna, na poziomie do zauważenia.
Aberracja chromatyczna za to występuje w strych i kiepskich optycznie obiektywach, i jest powszechnie uważana za wadę, a nie zaletę. W nowszych obiektywach, ze średniej półki, występuje raczej na skraju pola widzenia obiektywu niż w jego centrum. Za to w nowych obiektywach z wysokiej półki cenowej, ta wada obiektywów jest praktycznie pomijalna nawet poza centrum pola widzenia obiektywu.
Zatem gdzie tu realizm w grafice?
Rozumiem, że gra może być stylizowana na film z lat 60-70, gdzie ziarno filmowe i aberracja chromatyczna mogą imitować pracę ówczesnej kamery, nadając obrazowi klimat z tamtych lat. Tyle że akcja tej gry nie jest z tej epoki, by coś takiego charakteryzować. Zatem o żadnym realizmie nie ma tutaj mowy, a jedynie o widzimisię twórców gry.
Ten cały Animus, i wciśnięte na siłę współczesne wątki, tylko mnie wybijały z imersji. Jestem na - nie.
Ciekawe kto im wyśle tyle satelit na orbitę? Nie wydaje mi się, żeby Musk chciał pomagać w tym konkurencji, ze swoim SpaceX... ;)
Ktoś tu się słabo przygotował z GW. ;)
W GW 1-3 było inne wytłumaczenie, które weszło do kanonu GW.:
Moc (ang. the Force, dosł. „siła”) – fantastyczna, mistyczna więź, łącząca wszystkie żywe istoty świata Gwiezdnych wojen.
Istoty żywe mogą komunikować się z Mocą dzięki midichlorianom, mikroskopijnym organizmom (lub organellom), znajdującym się w każdej żywej komórce. Istoty szczególnie silnie odczuwające wpływ Mocy mogą dokonywać „cudów”, np. przenosić przedmioty jedynie siłą woli, nakłaniać inne istoty do określonych zachowań lub czynności oraz wiele innych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Moc_(Gwiezdne_wojny)
Np. Anakin miał:
najwyższą spotkaną ilość midichlorianów we krwi, ponad 20 tysięcy jednostek
https://star-wars.fandom.com/pl/wiki/Midichloriany
Grałem przez chwilę w ostatnią część Saints Row. I nie bardzo wiem, do kogo była adresowana ta gra, ale jestem przekonany, że nie dla dorosłego odbiorcy. Może jakbym miał 10-12 lat, to by mnie przekonali do stylu - wygłupów, krzykliwych kolorów, bezmyślnej rozwałki, itp. Z drugiej strony w grze jest na tyle przemocy, że chyba mało który odpowiedzialny rodzić pozwoliłby swoim dzieciom w wieku 10-12 lat grać w tę grę. I może przez to wszytko nie znaleźli dość kupujących, aby dalej ciągnąć serię, i aby to było opłacalne.
Oglądałem streamy z tej bety. Oto moje obserwacje i przemyślenia:
- okręty są zbyt zwrotne, przez co potrafią nawet w miejscu kręcić się jak bączki. Wytrąca to dość mocno z imersji.
- torpedy w XVII-XVIII wieku. To dopiero wytraca z imersji.
- kolorystyka okrętów NPCy. Jakby 6-cio letnie dziecko dorwało się do kredek. Burty i żagle pomalowane na wszystkie pstrokate możliwe warianty, jak na cygańskim weselu. Pisałem już o imersji? ;)
- reszta wygląda OK, choć brak swobody znanej z AC Black Flag, przez co gra kuleje, bo nie można osobiście wskoczyć do wody, ponurkować, wejść na każdą wyspę (tylko kilka lokacji ma taką możliwość), pobiegać na swoim okręcie, lub powalczyć przy abordażu. Nie rozumiem, dlaczego nie dali graczom takiej możliwości, gdzie skrypty mają już gotowe z Black Flaga, i wystarczyło tylko je przepisać na silnik S&B.
Dlatego nie napalam się na rozgrywkę PvE, która wydaje się nudniejsza i mniej immersyjna niż ta w Black Flag.
Jedyną nadzieję pokładam w PvP, które może być ciekawe, choć widziałem tylko jeden krótki filmik z takiej rozgrywki, zatem nadzieja poparta raczej tylko moim pragnieniem - by było fajnie, niż stanem faktycznym tego trybu. ;)
Ciekawe czy będą jeszcze przedłużać proces tworzenia gry, czy końcu podadzą datę jej wypuszczenia?
Zapomnieli powiedzieć, że nie będzie DLSS, bo partnerem jest AMD. Co przy opcjach RT, jest dość kiepskim rozwiązaniem, ten brak DLSS. ;)
Wyjaśni ktoś dlaczego gry bethesdy czy cdprojekt zostały dosłownie rozjechane za bugi, a gdy ma go Larian, to jest ok, 10/10 ?
tysiąc bugów naprawia a to nie koniec procesu! tyle tego jest. I nikt przez to ocen nie obniża
Nie jest to sprawiedliwe
Bo ludzie to w przeważającej mierze - stadne barany, niepotrafiące samodzielnie myśleć.
Sam ogrywałem CP2077 na premierę na PC, i uświadczyłem tylko 2 bugi, które zostały załatane w ciągu kilku dni.
Ale yutuberzy dla wyświetleń specjalnie wywoływali znane bugi, które wcześniej wyszukiwali na Necie, a barany nie grając w CP2077 - podchwyciły, że gra jest niegrywalna nawet na PC.
Na głupotę ludzką nic się nie poradzi, co widać choćby w komentarzach o Starfieldzie, gdzie gra nawet nie wyszła, a barany powtarzają, że będzie pełna błędów...
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że artykuły pisane na tym portalu w czasie weekendu, to takie zapchajdziury?
Byleby tylko coś napisać, byleby tylko był clickbait i gównoburza w komentarzach, czyli - wyświetlenia.
Tekst może być gównianej jakości, może nawet wspomagany ChatGPT, może być o dupie Maryny, niekoniecznie nawet o grach (choć ten akurat wyjątkowo jest), byleby tylko pozorować zainteresowanie portalem, niekonicznie nawet w pozytywnym świetle.
Mnie osobiście to drażni, ale rozumiem, że kasa się musi zgadzać, i taka jest polityka firmy. Tylko niesmak pozostaje...
Z Godzilli w filmie, to podobał mi się tylko film z 1998 roku, z Jeanem Reno.
Nigdzie nie pisałem, że sterowniki od Nvidii nigdy u nikogo nie wykazują problemów.
Pisałem:
"Co chwila spotykam się z komentarzami, że gra źle działa przez sterowniki AMD, a to się wiesza/crash'uje, a to artefakty wywala. Komentarze i na Necie, i znajomych, którzy przez to wyzbyli się Radeonów na rzecz Nvidii GPU.
Jeszcze się nie spotkałem z odwrotną sytuacją, by ktoś narzekał na sterowniki od Nvidii."
W wolnym tłumaczeniu, dla wolno myślących: jak nie wchodząc na specjalne strony z problemami od sterowników, a mimo tego widzę/słyszę komentarze o źle działających sterownikach, to znak, że problem jest nagminny. Co obrazuje post "zmyślonego". A nie wchodząc specjalnie na te strony od źle działających sterownikach, to problem widzę tylko u Radeonów. Tak samo rozwiązanie problemu widzę tylko u byłych posiadaczy Radenów, którzy przesiedli się na Nvidiię, a nie odwrotnie. Co ciekawe, posiadaczy Radeonów jest kilka razy mniej, niż posiadaczy GPU od Nvidii, co dość mocno obrazuje skale problemu, jak tylko od nich napływają sygnały o problemie (poza wymienionymi stronami).
Prościej wytłumaczyć chyba się już nie da...
Ale i tak Ci fanboye pokroju
i tak będą pisać, że Radeony nie mają problemów ze sterownikami, bo pewnie oni nie mieli, a jak oni nie mieli, to każdy, kto skończył Akademię Chłopskiego Rozumu, ma świadectwo na to, że Radeony nie mają problemów ze sterownikami... ;)
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem:
"dość słaby upsacling w ruchomych częściach obrazu (ghosting)"
https://www.youtube.com/watch?v=pMn263qVwCI
Jak dla kogoś ghosting w upscalingu nie wygląda - "słabo", to już nie moja wina. Dla mnie to dość słaby aspekt upscalingu od AMD. W DLSS występuje to rzadziej i mniej intensywnie, w trybie "jakość" (quality). Gdyby było inaczej, to by mi nie robiło różnicy, czy FSR czy DLSS, a tak zawsze wybieram DLSS - jak mam możliwość.
Co chwila spotykam się z komentarzami, że gra źle działa przez sterowniki AMD, a to się wiesza/crash'uje, a to artefakty wywala. Komentarze i na Necie, i znajomych, którzy przez to wyzbyli się Radeonów na rzecz Nvidii GPU.
Jeszcze się nie spotkałem z odwrotną sytuacją, by ktoś narzekał na sterowniki od Nvidii.
Zatem jak jest już trolling, to chyba w wykonaniu AMD, że przez tyle lat nie potrafili napisać dobrych sterowników do swoich GPU.
Poza kiepskim RT, to jeszcze dość słaby upsacling w ruchomych częściach obrazu (ghosting), oraz kiepskie sterowniki.
Zatem jak już, to rozjechali sami siebie, i to walcem... ;)

Mentalność przedszkolaków w piaskownicy...
Sony od wielu lat robi (i zleca) kilka-kilkanaście exów rocznie na PS. Fanboje PS zachwyceni.
Microsoft zrobi (zleci) jednego exa na kilka lat, i nagle fanbojom PS odpierdala...
Nie będę ukrywał: jestem napalony na grę.
Ale nie aż tak, by przepłacać za wersję platynową, to raz.
Dwa, to, że możliwe, że po telemetrii zebranej na graczach z wersji platynowej, wyjdzie patch 6 września (Day-One patch) - naprawiający najbardziej pilne błędy, i oszczędzający mi nerwów. ;)
I dobrze.
15-20 min trwające odcinki, są dobre dla jakiegoś sitcomu, a nie dla zwykłego serialu. Jeszcze fabuła nie zaczęła się rozkręcać, a tu koniec odcinka... Dla mnie było to frustrujące, i przeszkadzało mi w odbiorze serialu.
Już to słyszałem od AMD.
I ceny nie były jakoś korzystniejsze, za to Radeony gorzej radziły sobie z RT od RTX, i ich upscaling gorzej sobie radził z ghostingiem od DLSS.
Zatem specjalnie bym się nie podniecał tymi obiecankami... ;)
Oczekujemy, że Intel będzie tym, który naprawdę zdemokratyzuje sztuczną inteligencję u klienta (…). I wierzymy, że stanie się to [siłą napędową rynku – dop. autor], ponieważ ludzie powiedzą „och, chcę tych nowych sposobów korzystania. Sprawią one, że jestem bardziej wydajny i zdolny, tak jak Centrino sprawiło, że jestem bardziej wydajny, ponieważ nie musiałem podłączać się do przewodu” – Pat Gelsinger.
Nie wiem, czy Intel sobie zdaje sprawę, ale nawet GPU od Nvidii, z serii RTX - posiada jednostki do obliczeń AI - rdzenie Tensor. I póki co nic nie przetwarza wydajniej uczenia maszynowego niż rdzenie Tensor od Nvidii, gdzie Nvidia stworzyła nawet wyspecjalizowane GPU do tego (seria A, H, i GH).
Zatem jak ktoś ma już "zdemokratyzować sztuczną inteligencję u klienta" - to jest to Nvidia, a intel co najwyżej może się kiedyś do tego przyłączyć...
Z tego co się orientuję to Metaverse nie jest już dla Mety priorytetem.
Teraz priorytetem jest AI, a tu mają duże pole do popisu, bo zatrudniają jednego z najlepszych na świecie inżynierów od AI - Yann LeCun.
Co już przekłada się na modele AI, które są w czołówce światowej:
MusicGen - model AI do tworzenia muzyki z opisu. Obecnie nie ma lepszego takiego.
Llama 2 - duży model językowy z otwartym kodem, który można zainstalować lokalnie na własnym komputerze. Także uważany za najlepszy darmowy model LLM z otwartym kodem.
Teraz trwa BOOM na AI, i w związku z tym najlepsi w tym mogą zarobić grube miliardy $, z czego Meta sobie doskonale zdaje sprawę, i ma możliwości być w czołówce twórców AI.
https://pl.beincrypto.com/meta-zwieksza-zyski-sztucznej-inteligencji/
Youtuber technologiczny Igor’s Lab (Igor Wallossek) - pieprzy głupoty, aby nabić sobie popularność, całkiem jak clikbaity w GOL. ;)
Nawet jak Nvidia produkuje takich układów 1 mln na rok, to układy tensor o Nvidii są wyprzedawane "na pniu", przez BOOM na AI. Zatem OpenAI nie ma szans na pozyskanie takiej liczby układów od Nvidia, nie liczyłbym nawet, że pozyska z tego 10%.
Innymi słowy, OpenAI musiałby nie 10 lat pozyskiwać układy tensor od Nvidia, ale prawdopodobnie co najmniej 30-50 lat, by uskładać te 10 mln, przy założeniu, że nie otworzą nowych linii produkcyjnych.
Głupotą jest prognozowanie, że OpenAI tworzy jakiś model AI, z założeniem, że będą go tworzyć kilka dekad. OpenAI jest w tym momencie wiodącą firmą z najlepszym na świecie modelem AI - GPT-4, przez co może na swojej popularności odcinać kupony od całej wcześniejszej pracy. Ale, żeby odcinać te kupony, to musi w krótkich odstępach czasu wydawać kolejne, coraz doskonalsze modele AI.
Nie spodziewam się by OpenAI wydała jakieś następne modele AI, np. GPT-5, później niż do 2 lat.
Podsumowując: news nadaje się na jakiegoś pudelka, czy o2, znanych z głupawych plotek...
Myślę, że jeszcze mało kto sobie zdaje sprawę, że AI go do kilku lat całkiem zastąpi na rynku pracy umysłowej. Tak samo do lat kilkunastu z pracą fizyczną zastąpioną przez androidy i roboty przemysłowe.
Ludzie będą to wypierać z umysłu, do czasu aż zostaną zwolnieni, IMO.
Ale o co chodzi?
W artykule nie ma nic nowego, o czym już tutaj nie było pisane miesiące temu.
Może jutro napiszcie taki sam artykuł, a pojutrze też taki sam ale innymi słowami.
Ooo, zlećcie ChatGPT by to zrobił, a może już to robi, jak artykuł jest o "niczym", i równie dobrze AI mogła go napisać, na podstawie tego co było tu pisane miesiące temu... ;)
Inwestycje spółki bynajmniej nie ograniczają się do twórców małych i dużych niezależnych hitów. Tencent jest też właścicielem [...] Sumo Group (Dead Island 2) [...]
Dead Island 2 - ta gra się nawet nie umywa do Dying Light, i jest też sporo gorsza od Dying Light 2, moim zdaniem.
Zatem jak to ma być rekomendacja, to można śmiało obstawiać, że Dying Light 3, o ile wyjdzie, będzie beznadziejną grą. ;)
Czyli odpuszczasz wszystkie gry pokroju Tomb Raider, Horizon, Control, Bayonetta itp., bo protagonistką jest kobieta?
Dokładnie. Żadna z tych gier nie wciągnęła mnie na dłużej niż prolog (kilka h grania).
O ile w filmach/książkach mi nie przeszkadza w najmniejszym stopniu, że protagonistka jest kobietą, bo historia filmu/książki mnie wciąga (lub nie) w całości, bez utożsamiania się z jakimś bohaterem, to w grach jednak jest inaczej.
Grając w grze jakimś bohaterem, najlepiej się bawię gdy utożsamiam się z tym bohaterem w jakimś stopniu, na chwilę staję się nim, wtapiając się w świat przedstawiony, i zapominając o realnym.
Kobiecy bohater w grze, którym mam grać, wytrąca mnie z tej imersji, tworząc dysonans poznawczy.
1. Immersja. Ciężko mi się będzie utożsamiać w jakimkolwiek stopniu z protagonistką. Gry w których nie ma do wyboru płci naszej postaci, i jest tylko kobieta, to zazwyczaj mnie mało wciągają, przez to, że immersja dość mocno kuleje. Nie potrafię się wczuć, że mam PMS lub okres, a cycki muszę ściskać sportowym stanikiem, by mi nie dyndały podczas biegania, skakania czy innych gwałtownych aktywności. ;) Itp.
Zazwyczaj brak wyboru płci męskiej powoduje u mnie w grze po jakimś czasie - rozdrażnienie, zamiast frajdy z grania. Może inni nie mają problemu wczuć się w przeciwną płeć w grach. U mnie to zwyczajnie nie działa.
2. Gra wygląda ładnie. Fajnie, że spory otwarty świat. Fajnie, że można sobie polatać własnym statkiem.
Tylko ciekawe czy będzie za tym stała dobra fabuła, nieliniowe wątki, moralne dylematy, nie generyczne misje poboczne, rozwinięta i ciekawa eksploracja?
Na grę nie czekam jakoś specjalnie, głownie przez punkt 1. Choć nie wykluczam, że gdyby gra była we wszystkim innym - rewelacyjna, to może bym się jeszcze jakoś przy niej umiał bawić. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że prawdopodobieństwo tej - rewelacji we wszystkim innym jest dość małe.
Pożyjemy, zobaczymy.
Proponuję przeczytać jeszcze raz cały fragment. Ubisoft w tej konkretnie sprawie nie zajął jeszcze oficjalnego stanowiska, a przytoczony przez Ciebie fragment odnosi się do komentarzy użytkowników reddita, którzy jedynie sugerują, że usuwanie dotyczy wyłącznie kont bez gier.
OK, użytkownicy reddita sugerują.
Rozumiem, że takie sugerowanie stoi dużo niżej od twierdzenia:
Ubisoft może usunąć nieaktywne konto wraz z kupionymi grami
Takie twierdzenie to przecież sama prawda, w świetle tego, że:
Ubisoft w tej konkretnie sprawie nie zajął jeszcze oficjalnego stanowiska
Jak zostało już to zauważone, tytuł był kiepskim klickbaitem, który moim zdaniem odzwierciedla stan tego serwisu.
Dlatego wciąż podtrzymuję moje zdanie, że AI lepiej się sprawdzi w roli autora artykułów w tym portalu, bo gorzej być już nie może niż jest teraz, czyli idąc za logiką: może być lepiej z AI. ;)))
Ubisoft może usunąć nieaktywne konto wraz z kupionymi grami
[...] ma dotyczyć jedynie kont, które nie posiadają w bibliotece żadnych gier.
Zdecydujcie się w końcu...
I jak tu nie czekać na AI mające zastąpić dziennikarzy? ;))))
Gdyby Nolan miał możliwość nakręcenie własnych część "G W", to byłoby wspaniałe.
Nawet z takiej szmiry jak "Batman" potrafił stworzyć coś wspaniałego w swojej trylogii.
Ehh, rozmarzyłem się tymi "G W" od Nolana...
Poziom większości artykułów jaki prezentuje ten portal jest tak niski, moim zdaniem, że "zatrudnienie" takiej AI - może tylko wyjść na dobre temu portalowi... ;)
Konkurencja ChatGPT może położyć czatbota na łopatki
Obecnie mamy tylko od OpenAI wraz Microsoftem, duże modele językowe, które obsługują wiele języków, w tym nasz.
Mamy:
- ChatGPT z dwoma podpiętymi do niego modelami AI. Darmowy z GPT-3.5, i płatny z GPT-4.
- Prometeusz, czyli Chat Bing, darmowy model AI w przeglądarce Microsoft Edge. Prometeusz jest prawdopodobnie oparty na GPT 3.5, tyle że z dostępem do Internetu i narzędzi Microsoft.
I teraz pytanie: który model AI ma rozłożyć na łopatki ten Claude 2, pod warunkiem, że zacznie obsługiwać inne języki niż anielski? I kiedy?
Może się okazać, że nim Claude 2 zacznie obsługiwać resztę języków, to OpenAI wyda już GPT-5. Zatem mówienie o tym rozłożeniu na łopatki, w przyszłości, to nic innego jak wróżenie z fusów, czyli clickbaitowy tytuł.
Zostańmy przy faktach: ChatGPT i Chat Bing - nie mają na ten moment realnej konkurencji.
Zgodnie ze słowami twórców gracz osiągający przeciętne wyniki powinien bez problemu poradzić sobie finansowo z reperacją swoich maszyn nawet bez konta premium.
Grając może z rok temu, pancernikami niemieckimi, to problemem był nie tylko koszt naprawy okrętu, ale i uzupełnienie amunicji, które to samo uzupełnienie wynosić potrafiło więcej niż zarobek na bitwę (bez premki).
Pazerność twórców gry spowodowała, że przestałem grać w WT, i w ekonomii gry musiałyby zajść drastyczne zmiany, czyli koszty naprawy i amunicji - nigdy poniżej zarobku z bitwy, abym chciał wracać do gry.
Póki co dobrze się bawię pływając brytyjskim SS (okręt podwodny: Thrasher - X tier) w World of Warships. :)
DLSS może obniżyć te wymagania, bez większego uszczerbku dla jakości grafiki.
Oh, wait... ;)

"W praktyce robi to co naukowcy, ale w proces automatyczny i dużo szybszy. Z różnicą taką, że nie odkrywa niczego, lecz pomaga znależć rozwiązanie dzięki zebranym danym przez naukowców.
Więc AI generatywna to dalej żadna rewelacja."
Jak na dzień dzisiejszy, to jest rewelacja, a wręcz - rewolucja.
Ale ja pisałem o AGI, czyli o AI która ma być doskonalsza od współczesnych modeli AI, na tyle doskonała, że nie gorsza niż człowiek z górnym ilorazem IQ.
Niestety społeczeństwo ma wyobrażenie o rozwoju AI, albo sprzed dekady, nie rozumiejąc AI generatywnej, i wciąż myśląc, że to głupie algorytmy, które dają predefiniowane wyniki i nic więcej, albo wyobraża sobie, że w przyszłości AI będzie dalej tkwiło w punkcie - gdzie jest dzisiaj.
Rodzi to sytuację, gdzie za kilka lat "świat" będzie w szoku, bo ludzkość nie jest mentalnie przygotowana na coś więcej niż dzisiejsza AI.
Nawet gdy ludziom się tłumaczy jak to może wyglądać, to nie ogarniają, bo albo brakuje im wyobraźni, albo inteligencji, albo wypierają wizję przyszłości, gdzie są zepchnięci na boczny tor przez AI.
A to dopiero początek, bo po AGI czeka nas ASI, czyli Super AI, przebijająca o rzędy jednostek z inteligencja ludzkich geniuszy, a potem Technologiczna Osobliwość, czyli rozwój nauki i technologii, dzięki pracy ASI, tak gwałtowny, że z dzisiejszego dnia nie jesteśmy poprawnie przewidzieć zmian cywilizacyjnych podczas TO.
Podsumowując: ludzkość nie spodziewa się tego co nadejdzie w najbliższych kilku/kilkunastu latach, jak Hiszpańskiej Inkwizycji. ;)
Ad 1. AI nie potrzebuje być samoświadome. Co do kreatywności, to już na dzień dzisiejszy: https://kopalniawiedzy.pl/ChatGPT-wypada-lepiej-niz-99-ludzi-w-tescie-kreatywnego-myslenia,36440
Ad 2. Nie słyszałeś pewnie o AI generatywnej.
Ad 3. Patrz Ad 1 i 2.
Ad 4. Generatywne AI już tworzą nowe rzeczy, np. leki.
Ad 5. Z tym kryzysem światowym się zgodzę, że istnieje prawdopodobieństwo, że taki zaistnieje gdy AI zacznie przejmować ludzkie zawody.
Ad "kosztowna robotyzacja". Androidy od Tesli mają być tanie, i mieścić się w cenie 20 tys. $. Jak rynek to podłapie, to może będzie jak z elekrykami, czyli może się spopularyzować produkcja tego.
Podsumowując: o rozwoju AI masz tylko naiwne i nieaktualne wyobrażenie, ale wiesz najlepiej. Ciężko tutaj coś więcej merytorycznie podyskutować, gdy nie jesteś na bieżąco z rozwojem AI, bo przez ostanie 4-5 lat zmieniło się bardzo wiele, a rozwój AI przebiega wykładniczo, przez co ostatnie 2 lata to był już "rakietowy" (w szybkości) rozwój.
Jak to widzę:
1. Edukacja jako program mający nauczyć młodego człowieka wiedzy o świecie, jak i samodzielnego (krytycznego) myślenia w zgodzie z logiką, tak by finalnie nie wyrósł na głupka.
To tutaj zmienić się będzie musiał sposób egzaminowania, wykreśliwszy z ocen prace domowe.
Dobrze by było, jakby też większy nacisk był kładziony na sztukę dedukcji, bo samo wyuczenie jakiś dat, nazw geograficznych, itp., nie zrobią z kogoś mędrca.
2. Edukacja jako program mający przygotować młodego człowieka na wykonywanie zawodu.
Tutaj nie mam pomysłów, bo już za kilka lat może i najprawdopodobniej powstanie AGI, czyli AI na poziomie ludzkich geniuszy, i posypia się zawody umysłowe, zastąpione przez taką AI.
Kilka lat później rozwój robotyzacji, a zwłaszcza androidów, być może od Tesli, zacznie wypierać z rynku pracy także zawody fizyczne, lub mieszane: fizyczno-umysłowe.
Ale nim to się stanie z robotyzacją, to już pewnie i tak będzie wprowadzony Gwarantowany Dochód Podstawowy, przez wzgląd na wielkie bezrobocie spowodowane zastąpieniem ludzi w pracy umysłowej, przez AI.
I edukuj tu teraz młodzież, z nastawieniem na wyuczony zawód, kiedy ten zawód może zniknąć nim młody człowiek zakończy swoją edukację, lub chwilę po tym...
Na ten moment to może jeszcze jakieś zawodówki mają tu sens, nim robotyzacja się rozwinie na tyle, by spowodować spustoszenie na rynku pracy. Ale cała reszta w szkolnictwie średnim i wyższym?

Rockstar i remastery... ;)
Gdyby miał wyjść remake RDR1, na PC, ze spolszczeniem, jakości nie gorszej niż RDR2, to bym czekał, a tak...
11 gier w produkcji, a na żadną nie czekam... ;)
Gdyby chcieli zrobić Black Flag 2, to bym czekał, ale ten remake to se mogą włożyć w żyć!

Sony wraz z podległymi im studiami - rocznie wypuszcza nawet kilkanaście exclusive'ów na konsole Sony.
Microsoft raz na kilka lat wypuści exclusive'a na swoja konsole/PC, i niebieskim konsolowcom nagle odpierd*la...

Sprawa jest dość oczywista.
Wystarczy spojrzeć ile gier przy współpracy (partnerstwie) od Nvidia i AMD ma w swojej ofercie upscaling danej firmy, i kto blokuje w tym konkurencję - przekupując twórców gier.
Ostatnio wydane gry.
Gry z partnerstwem Nvidia nie obsługujące upscaling od AMD: 1
Gry z partnerstwem AMD nie obsługujące upscaling od Nvidia: 10
W tym, ta jedna nie obsługująca AMD może wynikać z tego:
"zaledwie jedna nie obsługuje jakiejś wersji FSR i może to wynikać częściowo z faktu, że w okresie premiery tytułu FSR 2 nie było jeszcze dostępne."
Oświadczenie od Nvidia:
"NVIDIA nie blokuje i nie będzie blokować, ograniczać, zniechęcać ani utrudniać deweloperom wdrażania konkurencyjnych technologii w jakikolwiek sposób. Zapewniamy wsparcie i narzędzia dla wszystkich twórców gier, aby mogli łatwo zintegrować DLSS, jeśli się na to zdecydują, a nawet stworzyliśmy NVIDIA Streamline, aby ułatwić twórcom gier dodawanie konkurencyjnych technologii do ich gier."
https://www.gry-online.pl/newsroom/amd-moze-blokowac-dlss-w-niektorych-tytulach-aaa/z52585a
Na pewno to nie Sony przekupuje Rockstara, bo Sony jest pro-konsumenckie, jak wszyscy wiemy... ;)
Ciężko się nie zgodzić z Oliverem. Kilkanaście lat temu kino zeszło na psy, IMO, i odcina tylko kupony od franczyzny, oferując tą samą papkę, przeżutą po raz kolejny, i wyplutą na ekrany.
Czasami zdarzą się dobre filmy, np. te od Nolana, ale takich filmów jest tyle co kot napłakał.
A były czasy, gdy rocznie powstawało i tuzin świetnych filmów. teraz nie ma czasów... ;)
IMO: ani downgrade, ani upgrade. Modele twarzy i ubiór - wyglądają podobnie, w jakości z 4/10. Co najwyżej pozmieniali kontrast scen, i oświetlenie postaci. Wygląda na to, że postacie mogą być najsłabszym elementem w jakości grafiki, w tej grze. Może to wina silnika gry, a może optymalizacja pod konsole.
Hej. Początek artykułu sugeruje, że układ od AMD jest lepszy od układów od Nvidii:
Model MI300X jest o 50% szybszy od konkurencji i może obsługiwać dwukrotnie więcej pamięci HBM3.
Ale zostawmy na tą kwestię, i zajmijmy się tym, że ten konkretny układ MI300X od AMD jest konkurencyjny w stosunku do H100 od Nvidii.
Póki co jest to tylko marketingowy bełkot.
Nie ma żadnych wyników testów porównawczych, by poprzeć twierdzenie że MI300X o 50% lepszy od H100, ani nie podali ceny układu od AMD, aby porównać konkurencyjność cenową.
Zatem na ten moment nie można mówić o konkurencyjności w sensie jakiejkolwiek przewagi układu AMD MI300X nad H100 od Nvidii. Co najwyżej o konkurencyjności w sensie, że nie tylko Nvidia będzie dostarczać układy tensor do obsługi obliczeń AI.
Dopiero czas i testy pokażą, jak MI300 wypadnie na tle H100.

AMD rzuca wyzwanie Nvidii wraz z prezentacją nowego chipu AI przeznaczonego do zaawansowanych zadań. Model MI300X jest o 50% szybszy od konkurencji i może obsługiwać dwukrotnie więcej pamięci HBM3.
Rzetelność dziennikarska na poziomie ZERO.
W dniu 13 czerwca odbyła się prezentacja, podczas której Lisa Su, prezes AMD pokazała rywala dla układu NVIDIA H100, przeznaczonego do zadań związanych ze sztuczną inteligencją. Nowa jednostka nazywa się Instinct MI300X, bazuje na architekturze CDNA 3 i stanowi część platformy MI300A. Producent twierdzi, że jest to 50% szybszy układ od swojego największego konkurenta oferowanego przez Nvidię.
Problem w tym, że najlepszy czip tensor od Nvidii to nie H100 ale GH200. A GH200 nie jest lepszy od H100 tylko o 50%, ale o kilkaset %, czyli dystansuje układ od AMD co najmniej dwukrotnie.
Nasza cywilizacja widać dąży do pełnej idiokracji, bo przecież młodzież to przyszłość. Czas umierać... ;)
Koszty naprawy i amunicji samolotów/czołgów w WT to jeszcze pół biedy, bo bez premki można było poświęcić trochę czasu na grind, i to odrobić.
Ale pancerniki (okręty) to już całkiem inna historia. Tutaj nawet z premką było ciężko się odkuć za naprawę/amunicję, a bez premki to zwyczajnie się traciło sporo waluty w grze. Przynajmniej tak było jeszcze z rok temu, gdy sprawdzałem.
Od tego czasu odechciało mi się grać w WT, bo uważam Gaijin za zbyt chytrą na kasę firmę, i taki model biznesowy mi nie pasuje.
Wolę już pograć w WoWs, mimo tego, że jest w tej grze mniej symulacyjne podejście do okrętów niż w WT. Za to gra się bez sfrustrowania, i bez nudnego grindu.
ChatGPT ma wykorzystywać nawet 30 tys. Układów graficznych A1000, których cena waha się od 10 tys. do nawet 15 tys. dolarów.
Nie A1000, ale Nvidia A100. I nie tylko A100, ale i H100.
Fajny ten test, taki nie za wiarygodny...
Gość wybrał do testów gry, które w znikomym stopniu, czyli na niewielu polach wykorzystują RT.
A RT można użyć w:
- odbicia lustrzane
- światło
- przenoszenie koloru z odbitego fotonu od przedmiotu na następny przedmiot
- globalne oświetlenie
- cienie
- okluzja otoczenia
- długie cienie
- itd.
Np. taki CP2077 wykorzystuje RT na wielu płaszczyznach, stąd potrzebuje więcej mocy GPU.
A wymienione gry, to raczej wykorzystują nikły procent potencjału RT, stąd nie potrzebują mocnego GPU w obliczeniach RT.
Ale można zmanipulować ludzi niezaznajomionych z technologią RT, że Radeony lepiej sobie radzą od Nvidii w obliczeniach RT. Tylko pozostaje pytanie, czy ten test czasem nie jest opłacony przez AMD?... :D
"Nie chcę klasyfikować tego jako gry." + blockchain
I faktycznie nie wygląda to na grę, ale na projekt napompowania bański spekulacyjnej, czyli na - scam. ;)
Każdy kto chciałby osobiście wypróbować aplikację Bard, może to zrobić na jej oficjalnej stronie. Uprzedzam jednak, że póki co narzędzie jest niedostępne w naszym kraju, a jedynie w USA i Wielkiej Brytanii.
Serio autor tego artykułu nie dostrzega braku logiki w tej wypowiedzi? :D
A kto mówił, że ChatGPT zastąpi naukowców?
ChatGPT to tylko czat językowy, osadzony na modelu AI - GPT-3.5. A to wciąż "słaba" AI, działająca na zasadzie "chińskiego pokoju", czyli nic nie rozumiejąca, a jedynie działająca na prawdopodobieństwie i statystyce. Ale GPT-3.5 to krok w dążeniu do AGI (ogólnej AI) rozumującej podobnie do człowieka. Za tydzień najprawdopodobniej poznamy GPT-4, model będący jeszcze bliżej o następny krok do AGI. A sama AGI dostaniemy najprawdopodobniej do lat 5, i być może w rok będzie z tego ASI, czyli Super AI, prześcigającą z roku na rok ludzki intelekt.
Jak powstanie ASI, to dopiero będzie sens dywagować, jak ASI zastępuje i prześciga naukowców. Już niebawem możemy się tego dowiedzieć.
Hipokryzja lvl master.
Sony: zbudujmy nasz model biznesowy w oparciu o exclusive''y.
Także Sony: Microsoft zaczął nas naśladować - bardzo zły Microsoft!
"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy to jest zły uczynek. Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy."
To nie są żadni fani. To są typowi ruscy obywatele: bandyci, terroryści, nikczemni podludzie. Powinno się ich izolować od wszystkiego, niech się tam sami pozagryzają jak zwierzęta...
Mogliby też zrobić konkurencję Nvidi, wypuszczając relatywnie tanie i mocne GPU, ale też nie chcą... ;)
Dodali też sesje zamknięte "tylko dla znajomych", tak że nie trzeba im wysyłać zaproszeń, i sami mogą wbijać na serwer.
A od kilku miesięcy ma to sens, bo można praktycznie prowadzić każdą działalność solo, w tym i paczki i kradzieże aut do magazynu.
Choć część dostaw z działalności, to robiłem gdy miałem zapchane towarem połowę magazynów, bo wiąż przy pełnym magazynie potrafi dać misję na kilka pojazdów, i można solo tego nie zrobić. Wyjątkiem jest dostawa z klubu nocnego, jak się ma największa ciężarówkę, bo wtedy idzie to solo zrobić. (I chyba też ten ostatni biznes z "kwasem", ale nie robiłem kilku dostaw, więc nie mam pewności).
Na swoim przykładzie:
- Kilka lat temu odpaliłem Online, i na dzień dobry powitała mnie gówniarzeria, w wykonaniu niedorozwojów umysłowych, czyli - griefing. Ja tam z koniem nie lubię się kopać, i uznałem że Online nie jest dla mnie, bo o ile lubię PvP, to nie przepadam za gówniarzami i ich debilnym zachowaniem.
- Kilka miesięcy temu moi znajomi zaczęli wspólnie grać na zamkniętej sesji, bo takie dodali, i grało mi się wyśmienicie, a nawet czasami i solo.
Kupiłem "Zestaw początkującego kryminalisty" by się nie męczyć z rozruchem biznesów, czyli dałem zarobić Rockstar dodatkową kasę, której by nie zarobili gdyby nie dodali tych zamkniętych sesji.
Widać takich osób jak ja było więcej, stąd zmiana priorytetu, by tworzyć zawartość też i dla solo graczy, lub grających tylko w zamkniętym gronie znajomych.
Mam mieszane uczucia:
- Z jednej strony doskonale odwzorowanie krwawej jatki.
- Z drugiej strony klimat to jakaś kpina. Postapokalipsa ze śmiercią czającą się na każdym rogu, a bohaterowie gry zachowują się jak na swawolnym pikniku. Imersja poziom zero.
Kolejne pytanie:
Czy za przestępstwa popełniane w GTA 5/Online - powinno się iść do prawdziwego więzienia? ;)
Aktor zagrał w jednym jedynym odcinku. Ani to znany, ani popularny aktor. Ale - gwiazda... ;)
Widziałem na streamie jak znajomy grał.
- odrobinę ładniejsza grafika niż jedynce, ale dalej wygląda jak gra robiona 15 lat temu.
- tylko sandbox, i brak kariery, czyli krok wstecz w stosunku do jedynki.
- sterowanie pojazdami jak w jedynce, czyli beznadziejne.
- w sumie to nie zaobserwowałem nic, co byłoby godnym następcą jedynki.
- i za to wszystko cena 240 zeta. :D
Podsumowując: straszna kupę wypuścili, którą w takim stanie to ja nawet kijem nie tknę.
"Koreański Wiedźmin" - to niemal oksymoron.
Jednym z filarów sukcesu gier Wiedźmin, jest właśnie to, że nie jest to Koreańskie gówno, ale twór Słowiański.
Gdyby było to Koreańskie, to zamiast Geralda, mielibyśmy 10-cio letnią dziewczynkę z niemal gołą dupą, a na plecach miałaby miecze wielkości ciężarówek, a w czasie walki efekty specjalne zasłaniałyby pół ekranu... ;)
Fajny ten artykuł, taki nie za bieżący...
Google ma już na to odpowiedź: https://cyberdefence24.pl/technologie/google-odpowiada-na-chatgpt-zapowiada-usluge-bard-narzedzie-sztucznej-inteligencji
Najprawdopodobniej za kilka tygodni dostaniemy chat AI sprzężony z wyszukiwarką - od Google, zatem prawdopodobne, że wcześniej od Microsoftu.
Zatem nie ma mowy o łatwym odebraniu Google ich monopolistycznej pozycji w wyszukiwarce. Co najwyżej możemy mówić o zażartej walce o tron, gdzie Microsoft jest na straconej pozycji przy starcie, i niełatwo będzie mu odrobić pozycję do Google.
IMO:
Chcieli postawić na pewnego konia, czyli odcinanie kuponów franczyzy od znanych serii, tylko zajechali tego konia, bo ostatnie kontynuacje były wtórne i nudne.
AC Valhalla - jeszcze nie strawiłem, i utknąłem gdzieś w DLC o Irlandii.
Far Cry 6 - może z 2/3 przemęczyłem podstawki, bo powtarzalność aż do porzygania.
Watch Dogs: Legion - miałkie to strasznie było, przemęczyłem może z połowę podstawki.
O ile przyszły Avatar: Frontiers of Pandora - może przynieść jakiś powiew świeżości, to Skull and Bones rozczarowuje brakiem sterowania postacią poza "bazą".
A mogła by być to świetna gra, jaka mi się marzyła po AC Black Flag, gdzie zachowana była pewna imersja, wczucie się w pirata. A tak ciężko będzie się wczuć, bo w co wczuć, w statek, jak 99% czasu będzie się sterować tylko statkiem? A gdzie piękno spaceru po plaży o zachodzie słońca, lub nurkowanie w lazurowej wodzie, gdzie grzywacze oświetlone są od tyłu promieniami słońca, albo walka na rapiery i pistolety w czasie abordażu? Skopali po całości ten aspekt, i nie miałbym im za złe, gdyby to było jakieś nowe studio, robiące nowa grę. Ale to przecież krok w tył po AC Black Flag, degradacji z gry AAA do klasy B.
Google nic nie przespało. Mają kilka zespołów do tworzenia AI, w tym dwa na układach kwantowych, a ich zespół DeepMind jest uznawany za lidera w tworzeniu AI.
W rankingu najlepszych modeli AI, mamy od Googla: Gopher, Chinchilla, PaLM, Gato, Dramatron, GLaM, AlphaGo, AlphaFold, AlphaCode, LaMDA, AlphaZero, AlphaTensor.
OpenAI z Microsoftem nie mają, imo, szans podważyć statusu wyszukiwarki Google, bo Google może ich w każdej chwili skontrować własnych botem, gdyby tylko zaszła potrzeba.
Chyba se jaja robią...
Tryb fotograficzny jest zwalony, i u mnie działa bez problemu może raz na 50 razy. A z komentarzy jakie widziałem, nie tylko u mnie to jest popsute...
U mnie nic nie zmieniło.
Na full RT i Uber+, wciąż FPSy potrafią spać do 30, gdy zużycie CPU mam średnio 30%, a GPU 50-60%. Widać że silnik nie wykorzystuje w pełni sprzętu, ale gdzieś tylko z połowę.
Fikołek logiczny - to się zgadza, tylko nie w moim wykonaniu.
1. Ja podałem liczby, które uważam za argument merytoryczny
2. Ty zamiast odnieść się do argumentu merytorycznego, to włożyłeś w moje usta coś co sam wymyśliłeś.
3. Zatem jak by to logicznie porównać: jeśli moje argumenty nadają się do TVP, to Twoje do, bo ja wiem: kremlowskiej TV...
Z tej 10, to 6 pozycji od Sony będące "exclusive" w konsolach, czyli bez Xboxa, a 4 to i bez PC.
Ale wiecie, to Microsoft jest ten zły, w wojnie na "exclusive" między Sony i Microsoftem... ;)
Słaby ten artykuł sponsorowany... ;)
Co jakiś czas Amazon oferuje na czytniki Kindle promocje, np. w ten Black Friday można było kupić Kindle Paperwhite 5 w cenie 500 zeta, czyli czytnik o klasę wyższy niż podstawowa wersja.
Zamiast zwalniać drune baby, które słabo się sprawdzały w swojej pracy, to mógł zwolnić dobrych specjalistów - facetów, by zachować parytety... Ma to sens! Przynajmniej dla durnych bab. ;)
Dla mnie liczy się jakość a nie ilość, tak że nie robi ta ilość na mnie wrażenia... ;)
"Jakoś mi trudno w to uwierzyć patrząc na ilu platformach wypuszczono Skyrim"
Tylko, że wcześniej Bethesda była niezależnym studiem, więc im zależało na tym, by jak najwięcej kopi gry sprzedać.
A teraz Bethesda została wykupiona przez Microsoft, a ten prowadzi "wojnę" z Sony na exclusive'y, którą to "wojnę" zaczęło Sony.
Tarantino ma rację, IMO.
Generalnie dzisiejsze filmy pełnometrażowe są gówniane, jak i aktorzyny w nich grający. Są w tym wyjątki, ale jak to wyjątki - rzadko występują.
Albo mamy kino superbohaterskie, z kolejnymi facetami i babkami w trykotach, dla dzieciaków lub infantylnych młodych dorosłych, filmy głupie do szpiku kości, dla głupich ludzi.
Albo mamy przesiąknięte poprawnością polityczną nijaki i miałkie produkcje, gdzie wartością nie jest świetny scenariusz i reżyseria, jak i gra aktorska, ale właśnie ta poprawność polityczna, mająca filmom przynieść popularność dzięki temu, że trafia w gusta debili, którzy dali się zmanipulować ideologią lewicową, czyli też filmy dla debili.
Dla przypomnienia, jak kiedyś wyglądało kino. Wybrałem tylko część produkcji, filmy które najmocniej mi się wryły w pamięć. Większość jest albo świetna, a część nawet kultowa:
1995
Siedem, Braveheart - Waleczne Serce, Kasyno, Gorączka, 12 małp
1996
Dzień Niepodległości, Od zmierzchu do świtu, Mission: Impossible
1997
Buntownik z wyboru, Adwokat diabła, Gra, Piąty element, Titanic, Faceci w czerni, Teoria spisku
1998
Więzień nienawiści, Szeregowiec Ryan, Truman Show, Armageddon, Ronin, Zabójcza broń 4, Godzilla
1999
Zielona mila, Podziemny krąg, Szósty zmysł, American Beauty, Matrix, Oczy szeroko zamknięte, Joanna d'Arc
2000
Gladiator, Przekręt, Requiem dla snu, Cast Away - poza światem, Memento, 60 sekund, Niezniszczalny, "Przyczajony tygrys, ukryty smok"
2001
Piękny umysł, Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia, Helikopter w ogniu, Hannibal, Amelia, Mulholland Drive, Pearl Harbor, Vanilla Sky
2002
Władca Pierścieni: Dwie wieże, Pianista, Czerwony smok, Raport mniejszości, Hero, Gangi Nowego Jorku
2003
Władca Pierścieni: Powrót króla, Piraci z Karaibów 1, Ostatni samuraj, Kill Bill, Matrix Reaktywacja i Rewolucje
2004
Człowiek w ogniu, Efekt motyla, Mechanik, Pasja, Kill Bill 2, Troja, Ja robot, Pojutrze
1. Misja na Marsa.
Nikt do tej pory nie przeprowadził załogowej misji na Marsa, i nie zapowiada się by ktoś przed SpaceX miał tego dokonać. A, że terminy zaliczają obsuwę? To jest pionierski projekt gdzie nie ma wytyczonych ścieżek, zatem prognozy nie mogą być dokładne, bo trzeba wiele rzeczy wymyśleć od zera, a skala projektu jest gigantyczna, bo projekt jest krokiem milowym w naszej cywilizacji. Jak ktoś oczekuje, że poleci się załogowo na Marsa od tak, po pstryknięciu palcami, ten mało wie o świecie.
2. Śmieją się w NASA z rakiet SpaceX? Chyba tylko idioci, zatrudnieni przez pomyłkę, bo nie kto inny, ale właśnie NASA będzie latać na Księżyc rakietami od SpaceX: https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/wydarzenia/starship-ponownie-wybrany-przez-nasa-spacex-dostarczy-astronautow-na-ksiezyc/pgbdrjc
I dobrze, że nie chce być dyrektorem generalnym Twittera, bo ten portal nie tworzy żadnego dobra dla naszej cywilizacji.
Lepiej by chłop się skoncentrował na SpaceX z lotami w kosmos, jak i na Tesli z autonomicznymi autami i androidami, bo to jest przyszłość, coś wartościowego dla nas, nawet jak tego jeszcze nie dostrzegają ludzie. IMO.
Wygląda na drewno z Puszczy Białowieskiej... ;)
O ile dzieciaków kochających H. Pottera może ta gra zachwycić, a i być może część infantylnych młodych dorosłych, co dopiero weszli w dorosłość , ale jeszcze nie psychicznie, i też lubią jeszcze Pottera, to nie wydaje mi się aby reszta graczy zainteresowała się tą grą. Ale być może taki jest target, i gra odniesie umiarkowany sukces, bo tyle może wystarczyć. Zobaczymy.
Oczywiście, że oglądałem filmik.
A to, że ten android na ten moment nie nadaje się do wykorzystania i sprzedaży, to jest cos co nawet Musk mówił. 3-5 lat prac nad tym zapowiedzieli, by zaczął spełniać swoją rolę.
Jak SpaceX zaczęło testować swoje pierwsze rakiety, to tez się śmiali, że wybuchają, i prywatne przedsiębiorstwo nie ma szans konkurować z NASA. A dziś mamy sytuację, że NASA nie jest w stanie dorównać kroku SpaceX, i korzysta z ich usług.
Jak mówi przysłowie: "ten się śmieje, kto się śmieje ostatni".
p.s. co do inżynierów Muska: tylko odklejeniec mógł pomyśleć, iz napisałem: że Musk nie korzysta z ich pracy. Owszem, korzysta, ale oni tylko realizują jego wizje, bez niego nie postałby PayPal, SpaceX, Tesla, Starlink, i inne dopiero w powijakach projekty. Ale jak ktoś jest zwyczajnie głupi, i zazdrosny, to albo tego nie dostrzeże, albo zignoruje, i tak będzie jeździć po Musku... ;)
Za chwile wysyp komentarzy:
- Elon by do niczego nie doszedł gdyby nie ojciec milioner
- Elon sam nic nie stworzył, robią to za niego eksperci
- Dawno by już splajtował gdyby nie dostawał kasy od rządu
- itp. ;)
To jest niesamowite, jak ludziom dupy pękają, że ktoś samodzielnie doszedł do wielkości, kiedy komentujący niczego znaczącego dla świata w życiu nie osiągnęli i najpewniej nie osiągną. ;)
Widzenie maszynowe rozpoznaje zatem tylko to, co jest rzeczywiście przedstawione, podczas gdy ludzie uzupełniają obraz w swojej wyobraźni na podstawie jego konturów.
Czyżby?: https://youtu.be/V6FjSJg6-mw
Ataki włócznią, w których atakujący przy ciosie dyszy w twarz przeciwnika - idiotyczniej się nie dało.
Głównym atrybutem włóczni jest jej zasięg, pozwalający trzymać przeciwnika na dystans.
Widać, ze nie zatrudnili eksperta od walk bronią białą, przez co gra jest zwyczajną zręcznościówką, nie mająca nic wspólnego z realną walką, nawet jak ginie się od jednego ciosu...
Bo w innych grach nie ma zaimplementowanego RayTracingu na wszystkich poziomach. Przeważnie inni dodają tylko albo odbicia lustrzane, albo tylko cienie. A w CP2077 poza wymienionymi mamy jeszcze światło, wraz z jego właściwościami fizycznymi, np. odbicie koloru z materiału. Czyli na wszystkich poziomach jest RT.
Poza CP2077, to tylko Metro Exodus ED oferuje te wszystkie poziomy RT.
Zatem za jakość płaci się wysokimi wymaganiami sprzętowymi, choć nie każdy będzie w stanie odróżnić tak wysoką jakość z RT, od tej bez RT, ale to jest już kwestia spostrzegawczości lub zaznajomienia się z tematem RT.
Tylko ten AMD FSR 2.0 działa kiepsko poza statycznym obrazem. Opcja "jakość" (quality) to chyba dla żartu została tak nazwana... ;)
https://youtu.be/ZNJT6i8zpHQ
Kto nie chciał płacić abonamentu za grę na oficjalnych serwerach w Ultima Online, to miał do wyboru darmowe "shardy", w tym kilka krajowych, które były rozwijane ponad to co oferowała oficjalna gra. Sam na kilku krajowych grałem.
Dlatego wciąż nie rozumiem fenomenu Tibii.
Nigdy nie rozumiałem fenomenu Tibiii, kiedy w tym samym roku wyszła Ultima Online, przy której Tibia wyglądała jak kupa bez dźwięku, nie wspominając o mechanikach gry. ;)
Po pół roku w końcu naprawili szybką podróż. :D Jak to mówią: lepiej późno niż wcale...
Nie wydaje mi się, aby gra, która ma wyjść za kilka lat, będąca AAA miała być bez RayTracingu. RT w grach AAA to może już w przyszłym roku będzie standardem, jak zaczną się wysypywać gry na UE5.
A tu mamy silnik graficzny wyglądający jak ten leciwy RAGE z GTA V.
Dlatego uważam, że to albo fake, albo wstępnie przygotowywane misje na starym silniku RAGE, tym od GTA V, by potem przepisać te misje na nową dopiero tworzoną finalną wersję RAGE z RT.
IMO, Może się nie przyjąć. Dlaczego?
Oryginalny "Karate Kid" został nakręcony w 1984 roku. To był czas kiedy dzieciaki i młodzież, czyli target filmu, byli zafascynowani Brucem Lee, wschodnimi sztukami walki, zatem i karate, kung fu (wushu), itp. Sam byłem, przez co sam zacząłem trenować takie sztuki walki.
A teraz czym dzieciaki są "wkręcone"? Kojarzę tylko głupoty na TikToku, gaming, inne media społecznościowe.
Zatem kto oglądałby nowy film? Może odrobine miłośników oryginalnego filmu, czyli osoby raczej w wieku średnim czy więcej. Może trochę dzieciaków lubiących sport i MMA. Ale to może być za mało.
Ale to tylko moje przeczucie, a nuż się mylę. No, zobaczymy.
Już to widzę, jak GPU pozwalające na płynna grę w grach na ultra i z pełnym raytracingiem, czyli od RTX 3070 wzwyż, potanieją u nas do poniżej 2000 zł za nową kartę...
Ubisoft:
Gry Ubisoftu postawią na innowację i jakość, a nie na ilość.
Także Ubisoft:
Francuzi zapowiedzieli sporo nowych odsłon serii Assassin’s Creed, przy czym każda wydaje się być nieco odmiennym projektem.
;-)