Poza oczywistymi naleciałościami historycznymi biorącymi się głównie z chęci dominacji wśród słowiańszczyzny (przynajmniej do końca xvii w bo później już "Polska" nie miała szans geopolitycznie z Rosją) to dzięki "Rosji" a dokładnie kierującym ZSRR Stalinowi wielu z was zawdzięcza swoje miejsce na ziemi. Pomijając już jego motywację (którą pewnie było pozbycie się raz na zawsze problemu niemieckiego imperializmu) nasz kraj otrzymał cenne 1/3 terytorium przedwojennych Niemiec wraz z okolo 500 km wybrzeżem. Owszem Polska oddała bagna Polesia i dwa fajne miasta ale zyskała znacznie więcej. Stała się też rzeczywiście krajem Europy centralnej bo przez wieki była wschodniej. Historię wypada znać, nawet tą bolesną. Alianci zachodni a szczególnie Churchill to nawet nie chciał oddać kawałka Prus Wschodnich a o Wrocławiu czy Szczecinie to nawet nie myślał. Przywódcy angielscy w czasie plebiscytu o Śląsk po 1 wojnie światowej to mówili że oddać Polsce kopalnie to jak dać małpie zegarek. Pośrednio dzięki Stalinowi pozbyliśmy się też problemu mniejszości narodowych (na utraconych kresach Polacy stanowili 30% ludności a na utraconych na rzecz Polski terenach niemieckich, Niemcy stanowili 99% ludności). Oczywiście o tych faktach w szkole nie uczą bo nie wygodne i stąd pewnie powszechna ignorancja.
Temat wyjaśniony i do zamknięcia. Znaczącej większości piszących tu komentarze Ukraińcy są obojętni i dużo osób rozumie problemy demograficzne kraju. Jakichś imigrantów tak czy siak musimy przyjąć a nie jest to na pewno wymarzony docelowy kraj choćby przez klimat i język. To nie Hiszpania gdzie cieplutko i cała latynoska Ameryka ich rozumie. Ludność Hiszpanii osiągnęła 50 mln a nie tak dawno temu była równa Polsce. Autor wątku i paru z podobnymi poglądami to powinni sobie takie tematy na ppe czy innych meczykach zakladać, tam przeciętny profil użykownika z pewnością jest im znacznie bliższy światopogladowo.
Lwów to w Afryce można sobie nałapać. Po co Polsce to miasto? Demografia w całej Europie fatalna, nikomu nie potrzebne są nowe ziemie chyba, że mają wartość czy turystyczną, strategiczną czy są zasobne w surowce. Lwów do żadnej kategorii się nie zalicza a też jest głównym ośrodkiem ukraińskich nacjonalistów i jego "okupacja" to prosta droga do wewnętrznego terroryzmu. Nawet jeżeli był kiedyś "polski" to jak i pozostałe główne miasta 2 RP na obecnych terenach Ukrainy, Białorusi i po części Litwy był wyspą z przewagą ludności polskiej (ale i mnóstwo było Żydów i Ukraińców) otoczoną przez tereny gdzie Ukraińcy dominowali. Na kresach Polacy stanowi około 30% ludności i wcale się Niemcom nie dziwię kiedy za reparacje uważają oddanie Polsce prawie 1/3 terytorium gdzie w przeciwieństwie do kresów, Niemcy stanowili 99% struktury ludnościowej. No i z tych wszystkich możliwych imigrantów Ukraińcy najbliżsi kulturowo i chyba jednak najmniejsze z nimi problemy. Tacy Gruzini to mnóstwo przestępców.
nie zobaczysz jej w drugim sezonie (o ile powstanie).
Niestety straszny zawód. Zaczęło się nieźle ale dziury fabularne i głupoty w kontekście ostatniego odcinka są nie do obrony. Dosłownie w każdym odcinku są durnoty typu niby genialny, bosy szef korpo który przez widza powinien być uważany za zwykłego idiotę bo sezon nie pokazał ani jednego przejawu jego geniuszu za to dziesiątki zachowań godnych debila, wielką mega korpo-w lore serialu państwo gdzie tego szefa to pilnuje może z 5 jakichś ciołków, baba jedząca kanapki w laboratorium z potworami i drugą ręką karmiąca kosmiczne robaki zdechłą myszą (bo jej dym z papierosów niby w mesie przeszkadza i nie pytajcie czemu można palić na statku kosmicznym jak nawet w pekaesie nie można), typ ogladający na statku dziurę po wybuchu i sobie wrzucający tam palące się cygaro bo tak, kosmiczny statek spadł na blok ale goście w strojach z rewolucji francuskiej nie chcą opuścić mieszkania bo sobie zrobili party i takimi durnotami mógłbym jeszcze parę stron tu wymienić. Gdyby chociaż finał był emocjonujący ale niestety jest fatalny. Daje 5 za to, że to w ogóle próba serialu w uniwesum i za to że mimo wszystko chyba lepszy od fatalnej części 4.
Wytłumaczy ktoś po co Putinowi wojna z Polską? Załóżmy, że by sobie ten przesmyk suwalski zajął. Chciałby więcej? Co jest cennego w Pl?
Lepsza od Władcy pierścieni jest Gra o Tron a przynajmniej jej pierwsze 4-5 sezonów. I to sporo lepsza. W ogóle od jakiegoś czasu seriale>filmy. Nawet 2 sezon tego władcy pierścieni na Amazon nie jest tak zły jak się ludziom wydaje.
Nic jest też dla mnie wysoce prawdopodobne. Tylko troszkę mniej, niż, że jednak "coś" tam jest. Jest sporo relacji świadków, nie sądzę, żeby wszystkie były ściemą. Oczywiście niektórzy naukowcy mają hipotezę, że mózg w stanie przed śmiercią produkuje coś w rodzaju halucynogenów i stąd takie opowieści ale to taka sama hipoteza jak i te widzenia swojego ciała, itd. Czyli obie nieweryfikowalne ;) Sam miałem kiedyś sen, że widziałem i czułem obecność Boga. Nie wyglądał jak dziadzio z brodą a malutkie światełko, w śnie było akurat w jakimś pokoju. Ciekawsze było jednak odczucie tej obecności - i tutaj mały szok bo to światełko powodowało stan jakby małego "orgazmu" Co ciekawe jest to zbieżne z niektórymi relacjami tych od niby śmierci klinicznej.
Ale ty wklejasz tekst autora sympatyzującego z chrześcijaństwem a nie obiektywnego. Tekst i jego wnioski kompletnie nie przekonują bo starają się być polemiką z założeniami innej religii a my tutaj mówimy o reinkarnacji oderwanej od założeń hinduizm, karmy itd. Autorzy propagujący wędrówkę dusz jak Raymond Moody "wypracowali" (bo twierdzą, że informacje mają np. z hipnoz, relacji świadków itd.) całkiem inną, dużo sensowniejszą koncepcję od karmy. Po prostu w cyklu żyć masz doznać doświadczeń - złego i dobrego, być biednym i bogatym, szczęśliwym i nieszczęśliwym itd. Zostajesz umieszczony w warunkach "sprzyjających" np. krzywdzeniu ludzi w jednym życiu (np. urodzisz się jako silny chłopak w Austrii czy Niemczech w 1928 w rodzinie patologicznej - spora szansa, że skończysz jako jakiś kapo w obozie koncentracyjnym) a innym razem to ty będziesz miął duże szanse być krzywdzonym. Wklejasz tekst autora chrześcijańskiego, który uważa, że reinkarnacja jest be bo ciężko sobie naukowo wyobrazić karmę i jednocześnie odwołuje on się do założeń religii gdzie ma nastąpić wskrzeszenie umarłych a świat powstał w 7 dni. Daj spokój, przecież to śmieszne.
Ja osobiście sądzę, że reinkarnacja istnieje, tzn świat byłby strasznie głupio skonstruowany gdyby jej nie było. Myślę, że życie jest formą pracy, harówki, gdzie zwykle swoje trzeba dostać w dupę i na pewnym etapie rozwinięta w doświadczenia dusza ma już spokój i nie musi się odradzać w nowym ciele. To też tłumaczy przeje...y los niektórych (np. kalekie dziecko w rodzinie) i niesprawiedliwie szczęśliwy innych (jakiś np. Obajtek). Po prostu w przyszłym życiu ten skosztuje tego a tamten/ta czegoś innego. Myślę, że istnieje jakaś forma Boga ale nie jestem pewien czy może on w ogóle ingerować w świat. Na pewno nie istnieją bogowie konkretnych religii bo jest to po prostu absurdalne, że ktoś ma iść do "piekła" tylko dlatego, że się urodził np. w Indiach czy Japonii. Liczba chrześcijan na świecie to około 2,3 miliarda (w tym 1,4 mld katolików) czyli około 6 mld ludzi jest od razu skazana na piekło bez chrztu ;))) To już naprawdę ciężko w takie coś uwierzyć. Podobnie 2 mld muzułmanów i w ichniejszej koncepcji też jest piekło dla niewiernych :))) Nie za bardzo wiem tylko co ze zwierzętami, czy mają duszę a jak tak czy mogą "awansować" na wyższy bardziej rozwinięty poziom (np. kot się odrodzi jako małpa naczelna czy delfin).
Ja jestem od ciebie sporo starszy ale rozumiem, że to pewnie data premiery najnowszego Iphone (nie wiem czy globalnie czy w kraju nadwiślańskim) i pewnie na konferencji przedpremierowej pokazali jakieś nowe akcesorium, że tak można ten telefon nosić. Ma to sens, bo marka będzie z daleka widoczna ;). W Pl najgłupsze trendy z US mają sporą szansę na przyjęcie się więc coś na rzeczy jest.
Olewasz walkę i dajesz za najbliższe drzwi/przeszkodę wymagającą interakcji i masz legalny cheat. Jak na razie się sprawdza.
Ja już odkryłem. Wystarczy olać strzelanie i lecieć za najbliższe drzwi/przeszkodę taką wymagającą interakcji. Zwykle są takie blisko areny walki a mobek cię za tą przeszkodę nie ściga.
Po co się męczyć jak na rynku jest BG3. Zaczniesz grać w jakieś Pillarsy i już cię będzię złościć malutki chłopek chodzący po malutkich mapkach prawie skokowo. Plus średnia mechanika walk z aktywną pauzą. Klimat akurat lepszy w Pillarsach. Są te wcześniejsze gry Larian ale BG3 robi wszystko lepiej i z pompą. I jest to chyba jedyna gra gdzie możesz sobie zrobić drużynę z 4 brodatych i gołych niziołków i pokonując wrogów rzucając w nich swoimi niziołkami ;) Jak już skończysz taką grę i wciągnie to możesz sięgać po klasykę a tak to się raczej szybko zniechęcisz topornością.
Dziwaczny ten wątek. Tytuł o obcym, pierwszy serial z uniwersum doczekał się trzeciego odcinka a tutaj o wszystkich gatunkach filmowych ale ani słowa o tym z tytułu. Powinien już dawno zostać zmieniony.
Coś do parkowania w strefach i biletów MPK, ja akurat lubię Skycash. Apcoa Flow do parkowania pod Lidlami i Kauflandami, szkoda, że Biedronka czy Dekady nie mają (?) takich aplikacji przynajmniej w Krakowie i trzeba latać pod parkomaty. Tak jak ktoś wyżej mobywatel bo wtedy już całkiem można nie nosić portfela co robię od jakichś 2 lat. Bardzo rzadko ale systematycznie przydaje mi się myscript calculator 2 bo można w nim operować ułamkami z mianownikiem i licznikiem. Ja lubię też plant.net bo sam mam ogród ale też ciekaw jestem czasem jakichś roślin rosnących dziko. Przydaje się czasem otodom bo to chyba jedyna aplikacja gdzie można zaznaczyć sobie dany interesujący kawałek terenu i znaleźć tam oferty najmu i sprzedaży.
Ja tam widziałem całkiem dużo:
1. Konkurencja korpo i konkurencja o syntetyczny produkt dominujący (klasyczne androidy/cyborgi/hybrydy) - ciekawe rozszerzenie uniwersum.
2. Nowe, ciekawe i obleśne zabójcze formy życia - ciekawe rozszerzenie uniwersum, nie tylko głupie ludzko obce hybrydy jak w Obcym 4 i Romulus.
3. Ładnie animowany obcy w dodatku poruszający się jak na zwierzę przystało na 4 łapach (jak w 3).
4. Wiele nawiązań do klasyków sci-fi (gościu wzorowany na Hauerze z łowcy Androidów, sporo puszczania oka do fanów serii (np. typ-lekarz, który pierwsze co robi po obudzeniu się z krio kapsuły to pali dyma, identycznie jak w Nostromo (co dzisiaj wygląda dość szokująco:), prawie ten sam kot ale niespodzianka tym razem nie jest tylko kotem, symboliczne nazwy np. statek Maginot (jak słaby z historii jesteś to sobie sprawdź co/kto to ten Maginot i wiele innych).
5. Filmowy styl zdjęć.
6. Ciekawa rola tego cyborga.
Wywraca lore obcego do góry nogami (inne życie w galaktyce, geneza powstania potwora), jest trochę głupot fabularnych i nieco dziwnych zachowań postaci (ta cała misja ratunkowa wygląda nieco dziwacznie, po co im karabiny na takiej misji?) ale generalnie zapowiada się na świetny serial i kapitalnie rozbudowane uniwersum potworów (cała menażeria obrzydliwych okazów fauny kosmosu).
Chętnie zapłacę mały podatek aby nie słyszeć w radiu Dody i innych polskich twórców objętych parasolem ZAiKS
Wszystko się zgadza. Badanie dotyczy rynku amerykańskiego a powszechnie wiadomo, że kraj ten zdziadział i zbiedniał. Jestem absolutnie pewien nie znając żadnych statystyk, że w kraju nadwiślańskim na te gry się wydaje znacząco więcej niż kilkanaście lat temu (ale to i tak są promilowe wydatki w porównaniu do zdziadziałego ale wielkiego USA). Plus oczywiście konkurencja zabijaczy czasu jak Tyktok czy inny Yt shorts. Plus parę gier molochów za free, którym się na rynku udało jak Fortnite i Counter Strike. Plus brak premier absolutnych killerów bo tegoroczne "hity" jak Kingdom 2 czy tam wyprawa 33 to sprzedażowe pikusie w porównaniu do tych sprzedażowych bestsellerów. No i nie chce mi się sprawdzać, ale jeżeli z artykułu wynika, że ten spadek jest w porównaniu do poprzedniego roku to jak nic jest to sprawka Microsoftu który zagarnął Activision i udostępnia w passie. Sam Cod robił olbrzymie liczby.
Może ci się nie podobać fizyka samochodów czy tam auto jazda ale tekst, że fabuła jest zła bo nie ma szczęśliwego zakończenia to poziom gimnazjum. Jeszcze rozumiem, że można mieć zarzuty do Finchera, że sobie tak ot uśmiercił wszystkich bohaterów na czele z Ripley w Obcym 3 ale postać V to nie była jakaś wielce rozbudowana osoba z historią, żeby za nią tak płakać no i zakończenie z podstawki, że wjeżdża z Panam i zostaje jeszcze pół roku życia też dawała furtkę na bardziej szczęśliwe zakończenie.
Ciekawe czy autor wątku w ogóle rozumie, że pojęcie "upał" które tutaj forsuje (>30C) nie odnosi się do miłej, słonecznej czy ciepłej pogody a do stanu zagrożenia dla zdrowia i nie jest pojęciem zdefiniowanym prawnie a jedynie zwyczajowo. Prawnie to przy 25 C na zewnątrz pracodawca ma już zapewnić pracownikom napoje bo ustawodawca uznał, że to już jest bardzo ciepło i fizyczni mogą nie dawać rady.
Lariany są dopiero tam gdzie CDPR przed premierą CP2077. Ciekawe czy wyjdą ze swojej strefy komfortu i zrobią coś znacząco innego od dotychczasowych gier ryzykując premierę jak Cyberpunka czy jak From będą robić ciągle to samo tylko trochę większe.
Raczej kolejna gra co się wydaje świetna a w realu jak wyjdzie to się okaże rogalikiem z bieda budżetem. Studio liczy ponoć 10 osób.
Film z serii, że tak absurdalnie głupi i żenujący aż śmieszny. Nakręcony chyba ze paczkę fajek. Cała prawie akcja dzieje się w pomieszczeniu typa, super hakera, który z tego swojego pokoju steruje całym światem. Do tego sceny z "kamer":, które są oczywiście wszędzie, gdyby scenariusz tego wymagał to nawet w dupie dowolnego xy. Kolo z tej swojej nory potrafi nawet uruchomić jakąś randomową Teslę i prowadzić ją przez całe miasto z jedynym pasażerem, rodzącą córką, którą potem jej chłopak ratuję klejąc krwotok taśmą. Pomijając już absurdalne sceny jak ta opisana najlepsze jest, że każdy w tym świecie odbiera telefon i dzwoni przez połączenie wideo nawet rodząc, krwawiąc czy uciekając przed wielkimi maszynami nie z tej ziemi gdzie w realnym życiu nikt z tego nie korzysta. A tam mają tyle czasu w tych sytuacjach krytycznych, że ochoczo pokazują swoje mordki naszemu ciemnemu bohaterowi. On też ratując świat ochoczo wystawia mordkę do kamery do wszystkich, taki z niego haker. Te "spojlery" potraktujcie jako ostrzeżenie przed stratą czasu. Ja sam do końca tego dzieła nie dotrwałem.
Teraz szury i foliarze dawajcie tegoroczny lipiec w Norwegii i np. Finlandii. Bo klimat na świecie czy nawet w Europie to nie tylko promień 300 km od waszej wioski. Akurat się trafił w Pl lipiec w normie temperaturowej z ostatnich 30 lat z tym, że odrobinę więcej padało i już można ogłosić, że spiskowe teorie negujące wpływ człowieka na klimat są prawdziwe. Zapytaj się przeciętnego Norwega co sądzi o tym lipcu bo tam z kolei dawało upałami nie notowanymi od kilkudziesięciu lat.
Super wiadomość. Mam nadzieję, że będzie to trend światowy. Apple, Nintendo i filmy superbohaterskie zasługują na głęboką mogiłę.
Chociaż Dooma 3 wspominam świetnie i żałuję, że seria nie poszła w kierunku horroru a radosnego arena shootera to ja nie wiem jak im się udało zrobić takie kanciaste głowy i toporne twarze kiedy oprawa całości była świetna. Do dzisiaj mnie razi sam moment wylądowania i rozmowy z którymś z tych pierwszych pracowników i najazd na taką kanciastą łysinę.
Fantastyczne lato się zrobiło, podobne do tych przed około rokiem 2000. Nawet trawa jak w dawnej Polsce jest o tej porze roku zielona. Autor wątku w ogóle nie ogarnia że polskie 32 przy wilgotności tak z 70-80% (jeszcze bardziej ten efekt czuć np. wybrzeżu tureckiej riwiery typu Kemer, Alanya) to jak egipskie ze 40 albo i więcej gdzie wilgotność bywa z 15% i się czujesz mając do dyspozycji 5 hektorewe hoteliska z prywatną plażą jak młody byk. Taki mamy klimat ;)
Kuzynek wie, że świat gry drętwy a balans i loot beznadziejny ale nie wie czy zdolności obecne od prawie 2 lat działają. Gagatek grał i nie grał ,)
W serii stricte Obcego nie ma przecież dużo tych wątków ziemskich tylko te kręcące się właśnie wokół intryg WY. Dopiero fatalny spin off (nawet chyba nie spin off a w sumie nie wiem co) AvP 2 ala Requiem umieścił akcję na ziemi (AvP 1 niby też ale te ruiny na Antarktydzie są bardziej obce niż ta kolonia więźniów z Alien 3 który równie dobrze mógłby się dziać w zamkniętym kombinacie Nowa Huta czy tam innym Czernobylu). Alieny pogrzebało imho co innego, tj brak wizji po części 2, zmieniający sie reżyserzy i scenarzyści czyli identyko jak w głównej okropnej trylogii Gwiezdnych Wojen Disneya. Ten alien na ziemi to trochę taka nowość w uniwersum bez predatora.
Akurat w grach Nintendo polska wersja językowa jest na równi potrzebna z taką od rozbudowanych gier fabularnych bo ich grupą docelową są dzieci. Niby są proste, zręcznościowe ale dzieci brak rozumienia o co chodzi zniechęca.
Ile tu komentarzy szurów samobójców, trolli czy innego znudzonego życiem łajna. To, że deszcz jest w tym kraju (i pewnie z 80% krajów w Europie) potrzebny to widać gołym okiem. Lepszy deszcz przy 15 C niż jego brak. 22 stopnie zwłaszcza kiedy świeci słońce a wiatru nie ma albo jest ciepły to najlepsza temperatura do życia o czym świadczą np. automatyczne nastawienia klimatyzacji w samochodach. Nawet nad tym zimnym Bałtykiem słoneczne 25 C wystarcza do wszystkiego, łącznie z zanurzeniem w nim nogi.
Było do przewidzenia. Pisałem wyżej. Jeszcze, żeby nie miał przy sobie broni to się trzeba nakombinować i mieć mega odwagę, żeby się zabić a tak to była kwestia czasu aż podejmie decyzję.
Przecież ten chłop się zaraz zabije, nie ma już po co żyć. Gdyby zdecydował się żyć to złapanie go jest kwestią dni i dostanie na 100% dożywocie bo nic nie wskazuje w jego zachowaniu na chorobę umysłową. Gościu po prostu na razie nie ma jaj, żeby sobie palnąć w łeb ale w końcu się na to zdecyduje. Nawet jak sobie gdzieś tam w tym lesie pobiega to tylko jest przedłużanie agonii.
Odsetki powinny być księgowane w połowie z głównym długiem, koszty egzekucyjne mają pierwszeństwo ale jeżeli piszesz prawdę to mało możliwe żeby były w takiej wysokości. Idź do komornika i wyjaśnij, nie gryzą.
Ważne jest nie jak zaczyna a jak kończy. Obecnie praktycznie wszystkie elektroniczne nowości w "niskich" cenach sporo sprzedają w pierwszych miesiącach a potem niektóre kończą jak te okulary vr do PS5.
A gdzie te szury co przy serii artykułów o grze "twórców Wiedźmina" pisali, że się CDPR skończył, że prawdziwy zespół to już tylko buntownicze wilki a redzi to same tęcze itp. Po miernym gameplay trailerze gry o wampirach i wyrywającym z kapci tech demie W4 hejterskie mordki przymknięte a ogonki podkulone? Okazuje się, że robienie tych gier to nie taki prosty biznes. Do premier obu gier daleko ale chyba nawet upocona zośka nie postawi teraz grosza na to, że gra o wampirach przebije przygody Ciri.
Imho możesz spróbować:
1. remake Silent Hill 2 jak już masz ten porządny komputer to warto go trochę zmęczyć,
2. Prey z 2017 jak nie grałeś,
3. Kingdom Come jak już ktoś wyżej polecił ale jak ograsz jedynkę to się raczej nie zmusisz do marszu w dwójkę bo to wielkie kobyły,
4. Days Gone,
5. Ja osobiście nie grałem ale być może Death Stranding, zawsze to coś innego ale na mnie grafomańskie popisy Kojimy działają zniechęcająco,
6. Wukong jest ok
7. Z indyków Tainted Grail ale w sumie Avowed dostępny w Game Pass nie jest gorszy.
Po prostu jak ograłeś RDR2 i Cyberpunk to ograłeś jedyne na rynku AAAA single player więc już przynajmniej "graficznie" nic cię nie zaskoczy i na nowości jeżeli chodzi o odbiór wizualny wielkiej gry trzeba poczekać. Te dwie gry są kompletne jako doświadczenie gry wysokobudżetowej. Mogą w nich niektóre elementy kuleć, bywają przegadane (CP), tempo rozrywki jest czasem za wolne (RDR), inne gry mogą mieć lepszą walkę, rozwój postaci czy coś tam jeszcze ale jako całość nic lepszego na rynku raczej nie ma.
Imho do remake Wiedźmina by taki turowy system walki z Baldursów pasował idealnie. Wiadomo, że bez ich engine pewnie nie będzie można rzucać beczką albo 4 krasnoludami ale konkretna grafika, trudne walki i typowa dla cdpr narracja powinny wystarczyć.
Strach to jest raczej poziom polityki nie tylko polskiej ale i światowej. Za oceanem rządy skazanego i obsmarowanego pomarańczowym glutem a u nas kandydat, pasujący bardziej do kolejnej części Furiozy niż na prezydenta. 30 tatuaży o treści na poziomie małpy, próba wyłudzenia mieszkania, udział w ustawce, wciąganie jakiegoś syfu na poziomie gimnazjum. I jeszcze takiego typa zrobili prezesem ważnej instytucji. Dyzma w dzisiejszych czasach byłby przykładem inteligentnego, szanowanego polityka. Rozumiem, że polskiemu środowisku kato-narodowemu taka przeszłość kandydata nie tylko nie przeszkadza ale wręcz plusuje. Jeszcze jakby babę prawie zabił za słoną zupę to już w ogóle byłby wzór anty woke i porządnego słowiańskiego mężczyzny.
O Panie, czego tam nie ma w tym prologu. Dark fantasy w klimatach a wręcz zrzynce z Gigera (Król Artur w zbroi jak skafander inżynierów z Prometeusza ;) plus coś z Baldurs Gate 3 (opisy sekcji zwlok, eksperymentów, pasożyt), coś z gier Bethesdy. Dotarłem do lądu, w więzieniu ubiłem dwóch mini bossów. Jak na razie gra się super. Szykuje się kolejny AA hit. Może troszkę nieokrzesany ale tym bardziej ma swój urok. Grafika imho ładniejsza niż w Skyrim, czasem optymalizacja raczej marna ale wolę już okazyjne chrupnięcie niż ekrany ładowania w grach Bethesdy. Gra od początku wydaje się mieć ciekawszy wątek główny od Obliviona czy Skyrim, jest też o wiele bardziej mroczna i krwawa. Widzę, że ponad 12k już na Steam gra.
Rozumiem, że to trolling bo jak dla ciebie świat w obu Kingdom jest martwy to ciekawe w jakiej grze jest żywy?
Wygląda na to że nie dostali wersji przedpremierowo do recenzji. Taki Mortismal dostał ale UV Impaler też. A może devsi nie wysłali do gola bo mysleli, że UV nadal tam pracuje;)
Ciekawe co piszesz bo wg wielu opinii architektów na youtube miasto z gry CDPR to najlepiej zrealizowana wizja futurystycznego miasta na świecie i nic się z tym nie może równać. Jest to np. jedna z nielicznych o ile nie jedyna wizja zakładająca funkcjonowanie całego wielkiego miasta jak w rzeczywistości. Każda dzielnica służy czemu innemu. Jest centralna z biurowcami, jest etniczna azjatycka, są dzielnice przemysłowe gdzie mało ludzi za to dużo rur i zakładów a nawet masz wymyślone elektrownie dla miasta (olbrzymie farmy wiatrowe) i wysypisko śmieci bo to też jak w prawdziwym życiu. Co ty piszesz, że miasto bardziej czyste niż w GTA jak w budynkach do których się da wejść się menele pałętają po klatkach schodowych a nawet krytykowana z początku woda miała oddać jej brud i brak ryb a ludzie myśleli że efekt wody jest słaby bo nie taka piękna i świecąca jak gdzie indziej. Jak zapomniałeś jak gra wygląda to zobacz sobie na necie misję np. z Judy tą z nurkowaniem, zobacz jaki tam jest syf na wybrzeżu, ile śmieci tam zalega.
Zadyszany z hejtu pisze o zadyszańcach ;) Poziom wypowiedzi adekwatny do rozumienia tekstu. Lotki sobie kup, wypisz CDPR na środku i wal ile wlezie. Możesz nawet próbować łbem w sam środek. Będzie szansa, że lepiej będziesz tekst rozumiał.
Nie żebym gry bronił bo jeszcze nie grałem ale w dzisiejszych czasach każda nie multiplayerowa strzelanka zasługuje na pochwały. Ale, że jakiś poprzedni Doom nie był liniowym fps to pierwsze słyszę.
Komentarz wyżej to defekt mózgu. Nie związany z treścią artykułu (wypowiedź jest Pondsmitha a nie kogokolwiek z CDPR i wypowiedź jest być może o miejscu akcji a nie cudach na kiju) i bezpodstawnie hejtujący. Ale jakim musi być już zerem kto taką wypowiedź jak pitekantropa plusuje?
Bardzo liczę na Tainted Grail i mam nadzieję, że się okaże godnym a wręcz lepszym rywalem gier Bethesdy.
Doom 3 to reboot a Dark Ages jest w tej samej linii fabularnej co Eternal, Doom 2016 i dwa pierwsze oraz 64. Doom 3 to inny bohater (imho lepszy bo obecne lore gry jest dość rozbudowane i raczej głupie).
Raczej chodzi o liczbę ludności tych krajów. Litwa ma jej tyle co te dwa pozostałe łącznie
Widać Sony uznało, że nie chce im się robić PSN dla 200 Łotyszy i Estończyków a dla tych 400 Litwinów już zrobili ;)
Z natury to chyba lazur adriatyku jadąc magistralą transadriatycką zwłaszcza w okolicy Makarskiej oraz objechanie zatoki kotorskiej. Te wielkie góry sąsiadujące z tym lazurowym morzem, setkami wysp i półwyspów robią zawsze wrażenie. Z miast Florencja i Kraków. Jest tam jakaś magia (a przynajmniej była dawno temu bo teraz oba miejsca zadeptane turystycznie). Overrated imho Paryż, Nowy Jork. Oczywiście, że miejsca w Europie to najlepiej wyglądają wiosną/latem.
Chciałem tylko napisać, że sobie właśnie odświeżam GTA IV na pc bo nigdy tej gry nie skończyłem i tutaj zdziwienie bo wersja Steam to się spodziewałem, że trzeba będzie DXVK wgrywać i inne a tu w 2025 gra natywnie działa elegancko w 21:9. Działa polskie spolszczenie bez żadnych trybów offline. Jedynie można się w Nvidii ustawieniach pobawić, żeby aliasingu nie było widać zbyt dużego. Gra się mało zestarzała i wciąż potrafi zachwycić nawet wyglądem.
Mnie podczas gry rtx 5070 ti wył w nieboglosy jak w żadnej grze i to na zablokowanych fps na 60. Musiałem się w undervolting bawić żeby był spokój. Nie zdziwię się jak gra popsuje parę komputerów. Na moje oko nawalone tam za dużo efektów cząsteczkowych czy jak to zwał.
Budowanie cepów jest bardziej wysublimowane niż działanie i funkcjonalność tego sklepu. Ocen brak, recenzji brak, jakiegoś forum, żeby ludzie pisali o zaletach i wadach, modyfikacjach i problemach technicznych oczywiście brak. Żeby odinstalować grę to tu za to nie ma tak prościutko, trzeba się naklikać.
I to właśnie będzie oficjalnym powodem braku goty. Jury uzasadni brak nagrody tym, że Little Joe, użytkownik pewnego polskiego forum ma gtx 1080 i nie odpali sobie Dark Ages. Innych argumentów nawet nie będą musieli podawać bo wszystko już będzie jasne.
W GOG Galaxy kiedyś taka biblioteka działała ale czy nadal tak jest to by trzeba było sprawdzić.
Do tego postać leczy najlepiej w grze, ściąga statusy i wskrzesza.
Jak już mogę coś poradzić na początek to ta babeczka Lune jak będziesz ją levelował to olewaj te boki (te obrażenia ogień, lód, ziemia) tylko idź w dół drabinki, żeby szybko odkryć taki skill co uderzając daje plamy a potem kolejny niżej co pochłaniając 4 plamy każdego koloru daje obrażenia. To potężne obrażenia zadaje przeciwnikom Do tego wiadomo, jeden leczący co też zdejmuje statusy i jeden wskrzeszający. W pewnym momencie taką broń się zdobywa (może trzeba kupić od npc, już nie pamiętam) co za strzał swobodny daje jedną plamę. I wtedy zaczynasz sobie tym co daje plamy, jeżeli nie da ci wszystkich czterech to poprawiasz strzałem od tej broni a w następnej rundzie masz gotowy potężny czar zadający obrażenia. To świetna postać na solo tez wyzwania jak walki z kupcami bo się i łatwo leczy i mocno bije. Bardzo ważny stat którego początkujący nie doceniają to zwinność (czy jak się to tam zwie) i szczęście bo pozwalają na częstsze rozgrywanie rund.
Odpowiedziałeś zanim zdążyłem wyedytować ale może jeszcze System Shock remake ale to specyficzna gra.
Jeszcze Atomic Heart i wszystkie części Bioshock oraz Dead Space i Callisto Protocol pasują do zapytania. Ze starszych gier może Singularity. Też System Shock remake ale to oldschool i grafika też kontrowersyjna.
OK gra skończona. Z początku mnie nie przekonywała i miałem dać 6 lub 7 ale fantastyczny motyw muzyczny przy drugiej walce z wiadomo kim mnie kupił. Potem fabuła pędzi do przodu i wciąga mocniej.
Zalety:
+bardzo plastyczna grafika przypinająca mi impresjonizm. Nie wiem jakie są dokładnie różnice w stylach malarskich między chiaroscuro a impresjonizmem ale dla mnie styl graficzny gry podobny do tego drugiego,
+świetne odwzorowanie ludzkich postaci w cutscenach, mimiki twarzy, emocji itp, widać tutaj potęgę unreal engine 5 bo to nie pierwsza gra gdzie stosunkowo małe studio robi na tym silniku świetne sylwetki ludzkie (choćby Wukong),
+świeży wygląd sporej ilości przeciwników i bossów, gestrów i innych mieszkańców tego świata,
+intrygujący fabularnie początek i końcówka gry,
+tryb fabularny zmusza do solidnego przechodzenia gry i levelowania bohaterów, nie jest to samograj,
+sporo ilość znajdziek, opcjonalnych bossów, broni i strojów do zdobycia itp,
+kapitalna ścieżka dźwiękowa
+duża ilość buildów bohaterów
+duża ilość zapisów
Wady:
-sporo etapów zwłaszcza w pierwszej połowie gry jest dość nużących, rozgrywka bywa monotonna,
-z początku system rozwoju bohaterów wydaje się mocno skomplikowany,
-gra bywa przegadana, 90% rozmów jest nieistotna fabularnie,
-system walki w późniejszych etapach jest przegięty, na normalu większość walk z bossami trzeba powtarzać bo jednym hitem potrafią całe party skosić. Pierwsze spotkanie z bossem zwykle służy nauczeniu się jego wzorca ataków a jeszcze jest kilka jego faz,
-chociaż fabuła podana jest w piękny sposób to tak naprawdę sam zarys fabularny okazuje się prosty i taki trochę o niczym istotnym,
-lokacje mniej więcej po od monolitu bywają nieczytelne, nie wiadomo gdzie iść. Przydałoby się coś w rodzaju czaru z gier bethesdy, że jak się coś naciśnie to wskazuje delikatną linią drogę. Tak to jest trochę błądzenia,
-gra ma problemy z ciemnymi lokacjami, jest w nich zbyt ciemno,
-świat gry jest baardzo statyczny,
-tanie sztuczki służące podniesieniu trudności gry - przeciwnik zanim uderzy zamachuje się, zastyga, raz opóźnia uderzenie, innym razem wali 5 hitów na sekundę,
-recyckling przeciwników w danym etapie.
Porady, żeby się nie zniechęcić trzeba albo serio poczytać skille, bonusy od broni, lumin itp. postaci albo jeszcze lepiej obejrzeć jakiś poradnik w necie, żeby zrozumieć mechanikę działania poszczególnych bohaterów. Wtedy walka wciąga i się robi bardziej satysfakcjonująca. Gra to nie samograj, bywa skomplikowana i bardzo trudna. Ja w trakcie drugiej walki z panem R zmieniłem stopień trudności na fabularny bo kończy mi się xbox pass a chciałem poznać zakończenie fabularne gry. Nie miałem czasu na powtarzanie walk. Polecam takie rozwiązanie bo nawet na tym najprostszym poziomie trudności gra bywa satysfakcjonująca chociaż obrażenia otrzymywane mogły by być większe.
Najprościej, warto zagrać.
Czy tylko mnie para głównych bohaterów z trailera mocno z wyglądu przypomina męskiego V i Panam? A sam trailer bardzo spokojny, na pierwszy rzut oka nudny.
RDR2 wiadomo, że jest kapitalną grą ale wolne, naturalistyczne tempo rozrywki nie każdemu pasuje i nie wiadomo czy ci będzie odpowiadać. CP2077 równie świetne, tempo szybsze ale z kolei rozmowy z npc wolne i długie i gra ma czasem nieco jarmarczny styl. Jak ktoś lubi immersive simy to CP2077 zawiera sporo elementów z tego gatunku. Obie wymienione gry jak włączysz to od razu widać, że to gry z największymi budżetami, z wypieszczonymi animacjami bohaterów, top voice acting itp. ale też są to też bardzo oskryptowane fabularnie kobyły. Te dwie gry to wg mnie takie prawdziwe AAAA na rynku. Trochę siara nie będąc graczem nie zagrać w te pozycje. Ale subiektywnie bardziej mnie wciągnął Days Gone, który rozkręca się dość powoli i trochę tak drętwo by się okazać świetną, niedocenioną w chwili premiery grą. Tylko serio trzeba te pierwsze 5-10 godzin nie zniechęcać się. W ostatnią wymienioną trójkę grałem za mało, żeby ocenić ale wiadomo, że Pillarsy są inną grą od reszty wymienionych.
Z tym obskurnym klerem ekspedycją 33 to już niedługo będzie sam latał i sprzątał w domu. Strasznie się zrobił bipolarny ten internet. Jak już gra krzykaczom internetowym spasowała to ochy i achy i cuda na kiju, 20/10. Gra nie jest zła, artystycznie fajna ale technicznie żaden szał. Zero interakcji, wąskie korytarze, na pc obraz rozmyty, brak hdr. Taki Wukong robiła podobna ilość osób, engine ten sam i gra jest sporo ładniejsza przynajmniej dla mnie.
Słuchałem dzisiaj radia jadąc pracy samochodem i cytowali ludzi z nim pracujących. Normalny umysłowo to gość nie był. Fascynował się bronią palną, chodził w letnich butach (czy pantoflach) w zimie, od jakiegoś czasu rozpowiadał, że go ortopeda zaraził podczas zabieg ręki białaczką (jest to przecież nowotwór którym zarazić się nie można). Inni strażnicy mówili, że się bali odbierać warty od tego typa i że dziwiło ich, że przełożeni nie wiedzą o dziwacznych zachowaniach.
Gry Bethesdy doszły już do takiego momentu, że pomimo stada komicznych bugów i drętwoty ludzie z sentymentu wręcz to lubią i chwalą. Za to za co Cyberpunk był masakrowany walcem w internetach to w komentarzach pod filmami o błędach Oblivionu ludzie piszą, że super remaster bo jest jak dawniej. Jak jak z tym memem co na jednym kadrze gość ma minę fuj a na drugim na to samo zachwycony.
Realnym problemem jest toporność i opieszałość systemu społecznego w przypadku izolowania niebezpiecznych osób chorych psychicznie. Który to już ostatnio przypadek że schizofrenik zabił kogoś. Było jakiś czas temu, że zadźgał dziecko na placu zabaw nożem, inny siekierą dziewczynę, teraz to spotkało lekarza. Rodziny się zwykle boją składać wniosków o obejmowanie ich przymusowym leczeniem, sądy oczywiscie temu niechętne bo ograniczanie prawa obywatela a nawet jak się takiego uda leczyć to go za kilka tygodni wypuszczają i nikt już nie zmusi do brania leków. Polska po okresie komuny troche zwariowała i w kontrze dała niektórym absurdalną ilość wolności np. sądom które są poza systemem trójpodziału władz bo nie ma nad nimi żadnego zawnętrzego nadzoru.
W tym przypadku raczej (niestety) jest bo według kilku relacji napastnik był wzburzony źle wg niego wykonanym zabiegiem chyba ręki.
Można mieć trochę obawy o redakcję jeżeli wam się wydaje, że cokolwiek pokazane z tego nowego Dooma ma coś wspólnego ze średniowieczem. Ale może to wy (i ten kolo od marketingu gry co wymyślił ten slogan) macie rację i Bolek Chrobry udał się na Kijów z wojami zasiadając w 10 metrowym mechu a zanim wyszczerbił miecz o złotą bramę to uciekał przed 100 laserowymi kulkami. Ta tarcza z trailerów też na średniowieczną nie wygląda ale do tego nowego filmu o predatorze by spasowała.
Pewnie, że do ogarnięcia ale nawet bym o tym nie pisał, gdyby ten atak był zaraz w pierwszej fazie bo wtedy można się by go nauczyć, podlevelować postać, pozmieniać te atrybuty itd. Ale kiedy takie atak z czapy występuje po 10 minutach klepania bossa w fazie 1 to już trochę założenie projektowe nie do końca. I jak to w życiu z początku w ogóle nie miałem problemu z timingiem tego ataku mieczem a zabijały mnie jakieś inne a potem mi się przestawiło, omijałem te wcześniejsze a jakoś zaczynam robić unik za wcześnie. Oczywiście gra robi specjalnie tak, żeby raz np. się kreatura zamachiwała ale nagle zastygała i uderzenie było po czasie a innym razem wali 3 lekkie hity w odstępie sekundy. Przy bossach te uderzenia są mieszane i jak się zatnie trzeba się tego uczyć prawie na pamięć co już jest mechaniką typowo z soulsów. Bossa już przeszedłem czytając na necie co robić z lampami ale piszę dla takich co nie grali i myślą, że to fajna i przyjemna gierka. Do czasu taka jest ;)
Ciekaw jestem miny tych zachwyconych mniej więcej w okolicach bossa z lampami. Tu już się robi typowe dark souls, poziom trudności mocno skacze a całe party jest na 1 (jednego) hita i to w drugiej fazie po jakichś 10 minutach walki w pierwszej. Oczywiście po śmierci trzeba zaczynać od początku. Trochę słaba decyzja projektowa i trzeba po internetach szukać czy ktoś odkrył jakieś wskazówki.
Ważne, że mamy sensowne argumenty na obie tezy :) Każdy na trochę inne rzeczy zwraca uwagę w grach ale z założenia na tym forum powinniśmy te gry mniej lub więcej lubić. Ja też w grach Bethesdy lubię sporo rzeczy, zwłaszcza te różne lochy/jaskinie, mieszkające tam szkielety i klimat tajemniczości. Niedługo premiera tej polskiej gry w klimatach Bethesda fantasy, Tainted Grail. Do tej pory myślałem, że to mega niskobudżetówka ze wszystkimi tego wadami ale opinie z ea są dobre a ten rok jest szczęśliwy dla nowych gier. Widać nawet, że ile osób tyle opinii na przykładzie całych 3 gier.
Że nie ma sensu odpisywać dwóm osobom (Vailant wyżej) to odpiszę tobie. Rutyny npc pewnie że są fajne ale najlepiej wypadają w najnowszych grach Rockstar i na drugim miejscu chyba Kingdom Come. W grach Bethesdy (nie jestem pewien Starfield i Fallout 4) a już na pewno w Oblivion przez ograniczenia silnika dla mnie nie tylko nie budzą immersji ale wręcz ją rujnują. Co mi z tych rutyn skoro w stolicy przechadzają się 4 osoby? - świat gry nieco przypomina antyk/średniowiecze, liczba mieszkańców w starożytnym Rzymie, stolicy imperium to było ponad milion osób. Byłeś kiedyś w centrum Krakowa, Wrocławia (niecały milion mieszkańców). To już 100x bardziej są dla mnie immersyjne makiety z Cyberpunka czy Avowed. Czy w realnym życiu łazisz w autobusie miejskim i okradasz pasażerów czy po łbie im dajesz mieczem?. Co ci z systemu kulawej konsekwencji, skoro atakując npc w jego chacie czy tam go okradając nagle teleportuje się strażnik metr obok ciebie ze słynnym "criminal scum". Patrz do czego prowadzą te rutyny w Oblivion. Jak to nie jest burzenie immersji to ja nie wiem co nim jest https://www.youtube.com/watch?v=uI7j9axu_QY&t=6s
Gra bardzo w porządku, jak na razie ma dobrze napisane postacie i sama fabuła jest tajemnicza więc się chce iść dalej żeby dowiedzieć co i jak. Ale ma też sporo niedoskonałości. Ja nie mogę ustawić jasności- albo jest w uj ciemno np. w takim domku gdzie czeka ruda bohaterka albo z kolei za jasno na zewnątrz. Bardzo widoczny aliasing na 2k panoramicznym pomimo wszystkiego na maks. Przeciwnicy w obrębie hubu mocno powtarzalni. Zasady gry nie są do końca tłumaczone, np. pierwszy obóz rozbijecie dopiero po pokonaniu pierwszego bossa (to jakieś 2-3 godziny gry). Do tej pory nie wiem jak mam wzmacniać broń, wylatują te niby wzmacniacze, jest opisane, że można to robić w obozie ale ja takiej opcji nie widzę. Ta muzyka (operowa?) średnio mi tu czasem pasuje bo jest zbyt monotonna. Godzin gry mam może z 5. Mimo wszystko jak na razie FF Rebirth się wydaje produktem dużo bardziej dopracowanym ale sama stylistyka i poważniejsza fabuła na korzyść produktu z Europy.
Ocena gry jest kwestią subiektywną ale Avowed to naprawdę nie jest z grubsza Starfield w innym settingu. W te gry gra się zupełnie inaczej i inne są z nich wrażenia. Natomiast gdzieś te pieniądze wpakowane w produkcję Starfield muszą być i dla osób cierpliwych się pewnie okaże wartą ogrania. Ja kiedyś zamierzam dłużej spróbować
Avowed to jedna z lepszych gier rpg w stylu immersive sim w klimatach fantasy ostatnich lat a może i w ogóle. Ciekawa eksploracja, 4 mini open worldy których eksploracja nie zdąży znudzić bo się od siebie różnią i w każdej jest sporo jaskiń z sekretami, poziomów wertykalnych itd. W miarę ciekawa (na pewno lepsza niż w grach Bethesdy) główna fabuła. Gra duża ale przechodzi się ją przyjemnie. Jest to najlepsza gra z tej trójki. Outlaws jest na mocnym sprzęcie ładne ale czegoś mu brakuje do bycia grą bardzo dobrą. Jak już Star Wars to jakiś wątek z jedi i mieczami świetlnymi by się jednak przydał. Gwiezdnowojenne gry od Respawn są o wiele jednak ciekawsze i fabularnie i gameplayowo (tutaj jeżeli ktoś ma awersję na nawet bardzo łagodne soulslike to dla niego Outlaws lepsze). Fabuła w Outlaws jakoś tak nijako poprowadzona. Starfield to na pewno najbardziej złożona z tej trójki gra i taka której wyprodukowanie pochłonęło najwięcej kasy ale jednocześnie to bardziej program komputerowy niż gra. Toporne mechaniki, standardowo w grach Bethesdy tony jakiegoś lootu i spora powtarzalność czynności. Niestety to co mają robić gry czyli bawić robi najgorzej z całej trójki a ciągłe ekrany wczytywania już dobijają gracza. Jest też tak, że o ile są lepsze alternatywy w podobnym nieco settingu do Starfield (choćby Cyberpunk) czy Outlaws (gry Respawn) to do Awowed nie do końca (bo to jakby gry Elder Scrolls odchudzić, przypspieszyć, wywalić najnudniejsze elementy i dodać coś z gier Arkane jak Dark Messiah).
Ależ odklejona od rzeczywistości wypowiedź. Elden Ring nie jest żadnym open worldem w kategoriach popularnego rozumienia takiej odmiany gier. Cyberpunk, RDR2 i GTA czy większość gier Ubisoftu si ę tu nadaje i faktycznie patrząc realnie a nie nostalgicznie taki zremasterowany Oblivion jest do takiego CP2077 archaiczny. Elden Ring to po prostu wielki dark souls z jego zaletami i wadami. Już prędzej by pasowało zdanie, że po Elden Ringu nie ma po co remasterować Ninja Gaiden bo w obu grach chodzi przede wszystkim o system walki.
i nie mam pojęcia dlaczego ale jest tak jak pisze, że włączenie opcji game hdr lub wyłączenie maksymlanej jasności w opcjach powoduje niemożliwość ustawienia maksymalnej jasności w programie kalibracyjnym windows. Można to niby obejść dokupując urządzenie serwisowe pozwalające na zmianę ustawień fabrycznych monitora. Jak się znasz i cię to interesuje możesz poczytać wątek bo tam niektórzy mają jakieś swoje tezy.
Na tym zdjęciu jeżeli oled jest na górze to wygląda jakby to była matryca z początku epoki telewizora kolorowego a ten lcd niżej jak technologia przyszłości. Oled całkowicie wypłaszczył kolory a przejść tonalnych nie ma w ogóle. Obaj aktorzy na górnym kadrze wyglądają jak z atopowym zapaleniem skóry.
Ja mam podobnie z tymi oczami i matrycą qd oled. Więc ta technologia nie do końca taka sprawdzona.
Nie wiem czy odkryłeś ale wystarczy dłużej przytrzymać domek na pilocie, wtedy się ustawienia pokazują na aktualnym ekranie i jest trochę mniej klikania.
Trzeba przyznać, że mają jaja w tej Bethesdzie/Microsofcie czy kto tam inny decydował o tej premierze z partyzanta. Taki CDPR to by ze dwa lata wcześniej już jakieś filmy o grze wypuszczał a i tak by jeszcze pewnie z miesiąc przesunął właściwą premierę.
Mam Odyssey Oled g8 34 kupiony przedpremierowo czyli ma jakieś 2 i pół roku. Z plusów: nie ma żadnych wypaleń, kolory są przepiękne. Z minusów: imho bardziej jednak męczy oczy od zwykłego monitora przynajmniej w pomieszczeniu zaciemnionym, występowała wada, że często monitor na displayport nie wybudzał się gdy windows wchodził w hibernację (problemu nie ma po hdmi) no i z hdr bywają kłopoty. Jak działa od razu to fajnie ale Samsung ma 3 ustawienia hdr plus z 5 pobocznych i chyba nawet sam producent nie wie do czego one służą. W niektórych grach jak Silent Hill 2 bywa mega ciemno w pomieszczeniach za to po popatrzeniu na jasny punt wypala oczy. Trzeba się bawić w najlepsze ustawienia. I utrzymanie czystości tej szklanej tafli to wyższa sztuka jazdy, chlapnie ci kropla piwka, dziecko kichnie i czyścisz robiąc mazy, które znowu czyścisz robiąc mniejsze mazy :)))
Oczywiście, większość z malkontentów nawet gry na oczy nie widziała. Gdyby wysilili się ją włączyć to na pc wygląda przepięknie a rozrywka jest bardzo przyjemna. Jedynie imho do topu jej brakuje porządnego wykonania fabularnego z czym większość gier Ubisoftu ma kłopoty. Robią bardzo poprawne gry, mają świetne autorskie silniki ale to tło fabularne nie jest takie jak w grach Rockstara, CDPR czy Naughty. Brakuje takich wyrazistych postaci i konkretnego wprowadzenia w rozrywkę budzącego zainteresowanie.
Jak ma być nowa to Radeon 9070/xt albo rtx 5070 ti. Jak mam tego ostatniego i szczerze polecam. Karta bardzo podatna na undervolting, jest sporo poradników w necie, chłodna i ogarnia absolutnie każdą grę z dlss bez potrzeby frame generation (przynajmniej na 60 fps ale jedna z pierwszych opcji jaką szukam to fps lock bo co mi z 170 fps jak wtedy wiatraki mocno słychać a przy 60 fps jest niesłyszalna).
Z tych trzech to poziom największej nie oderwalności od monitora zdecydowanie prezentuje BG3. Gra jest pod każdym względem lepsza od Divinity. Tyle, że dość długa i nie jest to koniecznie zaleta. Ale i tak pewnie krótsza od Valhalli. Dla mnie BG3>DL2>Valhalla ale ja nie lubię asasynów, już SW Outlaws uważam za dużo fajnieszą grę.
2025 i analitycy wieszczą zmierzch konsoli. Rok 2030 i 50 konkurujących że sobą handheldów na rynku.
Gra może być dobra pomimo zwalonych na premierę technikaliów jak CP2077 a może być też zła niezależnie od trapiących ją problemów technicznych. CP2077 od razu zaciekawia gracza fabularnie, kto to ten Keanu co się wyświetla, kto mnie zabił i dlaczego a to wszytko w kapitalnej animacji głównych bohaterów, mimice twarzy czy udźwiękowieniu. Po prostu w grach CDPR czy Rockstar postaci są wyraziste. A w Stalker jakieś mordki on face w stylu Obliviona cos tam mamroczą, żeby rozumieć fabułę trzeba męczyć się w jakichś starożytnych grach, wszystko jest nijakie i bez polotu. Tego sto patchy i wersji 2.0 raczej nie uratuje.
Gier gdzie te różnice są jako tako widoczne jest naprawdę bardzo mało ponieważ mało kto ryzykuje robienie gier na pc jako wiodącą platformę. Tutaj kudos dla CDPR bo w CP2077 tą różnicę chyba widać najlepiej z wszystkich dużych gier. Jak ktoś składa mocny pc to pierwsza gra jaka przychodzi do głowy, żeby zobaczyć efekt nowych podzespołów. Ale też przez hejt jaki był na premierę pewnie Wiedźmin 4 będzie już robiony z myślą o konsolach a pc standardowo dostanie ostrzejsze tekstury i tyle.
Można się było tego spodziewać, że kolejna hejtowana gra okazała się hejtowana bezpodstawnie. Kupiłem sobie Star Wars Outlaws i nie wiem jak wyglądała w dniu premiery ale na porządnym pc gra wygląda tak, że opad szczeny, gra się płynnie, misję na razie ciekawe, statek się pilotuje w stylu dawnych gier Lucas arts w przepięknej grafice. Jedyne co mi trochę nie pasuje to fryzura głównej bohaterki. A komu się podobał Awoved i jakimś cudem nie ograł jeszcze Prey z 2017 to koniecznie powinien spróbować. Fantastyczna gra i wciąż dobrze wygląda.
Pomijając nieznane intencje autora cytowanego posta to sporo w nim racji. Bafta to odklejeńcy głównie propagujący gry brytyjskie i te wytworzone w krajach anglosaskich. W 2015 0 (słownie: zero) nagród dla Wiedźmina 3 a za grę roku wybrali Fallouta 4. Można jedne gry lubić bardziej, inne mniej ale serio Fallout 4 lepszy od Wiedźmina 3 to chyba tylko w świecie Bafty.
Dzisiaj wszystko się sprzedaje w pierwszym rzucie na pniu przez youtube i inne tiktoki. Ze 2 mln to kupują sami "influencerzy" i youtuberzy. Masowy odbiorca to już inna para kaloszy i wcale bym na tym etapie sukcesu Switcha 2 nie przesądzał. Pierwszy masowy odbiór tej konsoli jest negatywny a wbrew pozorom ma to duże znaczenie.
Porównanie nie do końca trafione bo Fifa miesiąc po premierze lata po 70% ceny premierowej a w okolicach grudnia są promocje na 50%. Pozatym jest dostępna od premiery na kluczykowniach (wersja pc) w atrakcyjnych cenach. A u Greedendon't taki marian 8 lat po premierze ma obniżkę max do 70% 2 razy w roku.
Gdyby tacy goście jak ty zarządzali CDPR to już dawno by był trupem albo sprzedany chińczykom. Jak się robi gry z budżetem >200 mln $ to ograniczanie sobie na dzień dobry sprzedaży przez wspieranie tylko platform z małą liczbą użytkowników to strzał prosto w łeb. Nawet Rockstara nie stać na takie coś i wydaje gry na aktualne/stare generacje konsol.
Właśnie trochę z nudy, trochę z konsumpcjonizmu który mnie dorwał zmodernizowałem sobie pc idąc za modą w mniejszą budę (matx a teraz nawet żałuję, że nie pokusiłem się na itx w obudowie Fractal Terra). Też miałem trochę dylemat z procesorem (miałem 8700k) i tak się przymierzałem a to do jakiejś taniej używki 7800x3d a to nowego 9800x3d ale mi troszkę szkoda było na procesor tych 2,3 k. I moja rada dla ciebie jak się nie chcesz pchać w intela (który zwyczajowo nie wiadomo jak długo będzie wspierał platformę) to kup sobie z aliexpress ryzena 7700 za 700-750 zł (w zależności od promocji). Ja tak zrobiłem, ten ryzen chodzi elegancko, typ który je sprzedaje wysyła niby z Francji ale u mnie był na drugi dzień od zamówienia a mieszkam w Krakowie to chyba by musiał Concordem te ryzeny przywozić więc może nawet i z Polski wysyła. To są pewnie używane procesory ale wyglądają i działają jak nówki. A jak będziesz miał kiedyś kaprys i gotówkę to sobie zamienisz na tego 9800 czy co tam wtedy będzie na topie platformy am5. Jeżeli i tak chcesz kupić nową płytę to chyba warto iść w amd. I zobacz sobie testy tych ryzenów 7700 (czy tam 7600x czy 9600 bo te 3 są w podobnych cenach) i zobaczysz że niewiele one odstają tym topowym.
Oczywiście i dlatego Steam rok do roku notuje rekordy popularności i aktywności. Może i nie marzą o tym ps6 ale fajnego peceta to by chętnie przytulili. Poza tym artykuł nie dotyczył końcu popularności gier komputerowych a platformy. Jak chcą te dzieci grać w tego wiedźmina w streamingu to niech grają, cdpr swoje siano tak czy siak przytuli.
Patrz mają taką kasę a dział R&D wygląda jakby był z 5 lat za chińczykami. Zrobili jedynie okulary, których nikt nie chce. Chińczyki od dawna składane telefony, matryce jednocalowe, elastyczne baterie, super szybkie ładowanie a A nawet ekranu bez wielkiej dziury nie chce zaadaptować.
Niestety poza Gwintem nie mają żadnego doświadczenia online. A bez tego nie ma szans na dorównaniu w sprzedaży do hitów R. Ale na pewno tęgie głowy myślą co by tu w tej wiedźmince multiplayerowego wrzucić.
Przecież te gry co wkleiłeś mają o wiele ładniejszą grafikę, stylizowaną na mniej więcej lata Gamecube a ta gra polskich weteranów to ma chyba wyglądać jak wczesne gry na playstation 1. Nawet na telefonie wstyd takie coś odpalać.
Do wszystkich płaczących bumerów, że niszczy klimat, kolorowe itp., naprawdę nie musicie w to grać a nawet tego instalować. Nikt wam nie podmieni tego archaicznego już oryginału. Na starość oczki już się robią zmęczone to nawet nie widzicie, że to na żywo bardziej jak remake wygląda niż remaster. Nawet stówę warto za to dać a ponoć ma być za darmo. Problem widzę tylko taki, że mało który zapowiadany mod się udaje skończyć
Jeżeli celujesz w 5080 to czekanie ma jakiś sens. Jeżeli chciałbyś kupić 5070 ti to wg mnie mały to jest blisko msrp w Polsce a przez te niby braki magazynowe używane karty się nieźle sprzedają. Więc te 300 stówy obniżki na takim 5070 ti oznaczają, że używanego 3080 ti też sprzedasz pewnie te 300 stówy taniej. A różnica w płynności mimo wszystko jest i można kartą się bawić tu i teraz.
Ja zrobiłem podobnie, anulowałem zakup rtx 5080 i kupiłem najtańsze 5070 ti jakie akurat było (Inno 3d za 4200) a stary rtx 3080 ti poszedł na olx za 2k. Z upgrade jestem zadowolony, karta bierze mniej energii, jest cicha i temperatury to maks 70C. Pamięci bez problemu się podkręcają + 2000, rdzenia na razie nie próbowałem. Karta bardzo fajna chociaż nie ma ani rgb ani dual bios ale mi na tym nie zależy. Za to jest mała. W porównaniu do 3080 ti czuć wzrost.
"wzór, na podstawie którego inne firmy opracują własne platformy przenośne" Gabe Newell wymyśla biznes (Steam Machines) a Hindus bez krępacji pod...a. Przecież to identyczny koncept tyle, że dotyczy handheldów też a nie tylko pudełek pod telewizor (tu zresztą będzie tak samo). Swoją drogą mogli sobie w Steam opatentować.
Takie komputerki istnieją od jakichś 30 lat. Nazywają się laptop a od powiedzmy 3 lat wywalili jeszcze z tego laptopa fizyczną klawiaturę, zmniejszyli ekran i dodali po połowie kontrolera z każdej strony i nazwali Steam Deck, Rog Ally, Legion itp. Każdy z tych sprzętów bez żadnego problemu podłączysz do tv.
Płakała chyba z żalu, że mąż który kiedyś kręcił terminatory czy inne aliens dla spoconych byków teraz robi bajki dla 10 latków pod płaszczem nowej technologii i filmu sci fi.
Czytaj Microsoft po raz kolejny pod....i komuś pomysł, tym razem padło na Valve. Będzie dokładnie Steam Machine i Steam Deck w wydaniu od M.
Sprzeda się i to myślę, że będzie hicior. Microsoft to nie Lenovo, Asus a nawet nie Valve i jak już wypuści tego handhelda to cena pewnie będzie dotowana.
Miałem podobny dylemat tylko anulowałem zakup 5080 i ostatecznie wziąłem 5070 ti i to taki budżetowy model (Inno 3d X3 oc czy jakoś tak). Ponieważ wcześniej miałem rtx 3080 ti wpiętego na jednym kablu z którego wychodziły dwie końcówki 6+2 pin a myślałem zgodnie z j...ym załączonym wyżej od Nvidii obrazkiem, że rtx 5070 ti ma w zestawie adapter rozgałęziający się na 3 złącza a nie miałem ochoty grzebać zbytnio ani w budzie komputera ani na strychu czy mam jakieś zapasowe kable to postanowiłem zakupić na szybko kabel corsair do mojego typu zasilacza. I tutaj na ich stronie firmowej przesyłka 60 zł i pal licho tą kwotę ale pewnie to długo by szło. To szperam po polskich stronach i z szybką przesyłką i fajną ceną jest na amazonie. Tylko, że te kable na amazonie i w polskich sklepach mają oznaczenie 12VHPWR a nie 12v-2x6 jak to w internecie trąbią, że nowe złącze itd. W necie sprzeczne informacje ale zaufałem tym, że to dokładnie to samo jeżeli chodzi o kabel bo zmiany dotyczą tylko wejścia w karcie i kupiłem.
Karta dotarła dzisiaj i podaję dla takich co w przyszłości zmienią karty z rtx < seria 3 lub radeonów. Po pierwsze rtx 5070 ti (przynajmniej Inno) ma adapter z podwójnym a nie potrójnym kablem czyli ten na rysunku wyżej niby dla 5070 bez ti i w zasadzie niepotrzebnie kupowałem ten kabel raczej. Po drugie można śmiało kupować kable oznaczone jako 12VHPWR (nie muszą być 12v-2x6) bo od strony kabla to jest dokładnie to samo i pasuje jak ulał.
Abo sobie wykup na naukę jakiegoś języka w duolingo albo innym memrise. Albo kupuj znane sportowane gry na android jak Balatro, jakieś Final Fantasy czy inny Blasphemous. Albo się wciągnij w jakąś uzależniającą gierkę online typu Clash Royale czy Fifa, szybko przepuścisz wtedy te zasoby na jakieś game passy ;)
Kto się jeszcze z tym programem nie zapoznał to polecam bo czyni cuda do tego stopnia, że anulowałem zamówienie rtx 5080 bo z programem stary 3080 ti elegancko daje radę w grach single player. Fantastycznie wydane 20 zł! To taki frame generator tyle, że działa w każdej grze i na każdej karcie. To na co te rdzenie ai w serii rtx 5000 skoro jakiś chłop to samo osiągnął pisząc mały program i to bez widocznego zużycia zasobów. Magia jakaś. W takim Avowed robi 90 fps z 45 i jakoś nie zauważam opóźnień.
Dla mnie bardziej kultowa ta z River Raid na Atari bo to była pierwsza gra w jaką grałem.
Rozwój Steam Decka i podobnych położy już całkiem konsole na łopatki. Microsoft też pewnie coś takiego wyda jak opracuje jakąś nakładkę na Windowsa.
Trolle hejterzy robią grze świetną robotę. Po mnie premiera spływała i bardziej się nastawiałem na Kindgom Come 2 a przez gównoburzę spróbowałem w game pass i się nie mogę oderwać. Fantastyczna gra a już sam wygląd aktu 3, te pustynne klimaty z czerwonymi rzekami z kopalni siarki i tym turkusowym jeziorkiem na środku mapy, coś pięknego wizualnie. Na oledowym ekranie ty grzyby świecące też wyglądają świetnie. Efekt jest taki, że następną grą pewnie będzie Outer Worlds której to nigdy nawet nie zainstalowałem a dostałem chyba za free i od Epic i od Amazonu. Jak też jest tak "beznadziejna" jak Avo to czeka mnie masa dobrej zabawy ;)
Kolejny co grał w swojej doopie, a co wysrał to opisał. Akurat do Dark Messiah ta gra jest chyba najbardziej podobna z tego co się ukazało na rynku i nie jest ultraniszowe. Załóż sobie z Ergo wątek jakie to Avowed jest ch...e i się tam razem masturbujcie, pewnie ulży. Wstyd pisać jak pitekantrop jak widać z tych paru liter, że w grę to ty w ogóle nie grałeś.
Lol Amazon jest sprzedawcą tej karty. Jak widać januszuje nie mniej od naszych iks komów czy tych od owoców.
Kurz już po premierze rtx powoli opada. O ile takie 5080 jeszcze trzyma na olx cenę to 5070 ti w samym Krakowie od z....a ofert i są już w cenie msrp.
Ocena 2,5 dobrej (akurat nawet niech będzie dla niektórych przeciętnej) gry nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek obiektywizmem a jest czystym hejtem. Za co dajesz 2,5? Za ręcznie robione jaskinie gdzie zawsze jest sporo sekretów? Za możliwość różnego przejścia wielu zadań? Za bardzo ładną oprawę artystyczną mało spotykaną w grach rpg? (domki w skałach, domy w dziwnych kształtach, pracujący na polach ożywieni i mogę jeszcze długo wymieniać). Za szybką walkę gdzie każdy unikalny przedmiot może dostać swój bonus? Za świetne efekty czarów w tej walce? Za przyjemne elementy platformowe których nie ma w żadnych Skyrimach? Rozumiem jeszcze ocenę 5,6 jak gra nie siadła. Ty jesteś mentalnym dzieciuchem i do innych coś jeszcze piszesz w tym temacie.
Gościu, każdy akt ma inny wygląd. W 3 nawet tych grzybów fluoroscencyjnych prawie nie ma. W drugim jak idziesz po łebkach cały akt zmienia wygląd (nie będę spojlerował). Zmienia do tego stopnia, że zablokował mi możliwość kupienia unikalnej różdżki więc poświęciłem z 3 godziny gry (byłem już w akcie 3) i wczytałem zapis. No i okazuje się, że jak się robi jednak zadania poboczne to można to powstrzymać i fabuła się rozwija mocno inaczej. Jest tu mocny feeling Fallouta new Vagas pod tym względem. Ale to trzeba w tą grę trochę pograć. Ale ty nie musisz. Niedługo Assassin wyjdzie to guru Kiszak się pośmieje i jego żołnierze powalczą już w innych wątkach.
Nie jest ich wcale dwóch bo gra się podoba znacznie więcej osobom w tym i mnie. Co więcej podoba mi się do tego stopnia, że jak już ją przejdę w game pass to prawdopodobnie kupię na jakiejś wyprzedaży na steam zwłaszcza jak wyjdzie dodatek.
Rewolucja sprzętach do grania jest już na horyzoncie. Zobaczcie co potrafi tablet na najnowszym zintegrowanym z kartą graficzną procesorze AMD AI Max. Na razie kosztuje to za dużo żeby umieścić w następcy Steam Decka i podobnych ale trochę zubożą wersję, technologia się upowszechni i w zasadzie zwykły komputer będzie potrzebny tylko do pracy.
https://youtu.be/W9qwQzfLN0k?si=L_Sag0jyuzpg89Ga
Swoją drogą przy typie z tego kanału o ile on sobie sam kupuje te zabawki nasz Alex to zwykły parias ;) Sam ten tablet kosztuje w Pl 12k a gość co tydzień ma coś nowego i równie drogiego.
Biorąc pod uwagę zwykłą logikę oraz plotki o premierze Valve Deckard w tym roku to na 90% będzie HL Alyx 2.
Już dwójka to były takie hity Nintendo w świecie gier. Kolorowo, głupiutko i dla dzieci ale recenzentom nie wypadało krytykować. Gdzie tam temu filmowi do Pana dawnych dzieł Panie Cameron. To nawet obok The Abyss nie stało nie wspominając o dwóch terminatorach czy Aliens.
Remasterek tanim kosztem pierwszych Pillarsów by się przydał z bardziej wypasioną grafiką. W ogóle jakiś poważny izometeryk z grafiką na poziomie path of exile 2 to by było coś. Może jakiś mniejszy Wiedźmin?
A ta Pani to już skonsultowała z mającymi od siebie większą wiedzę, że na początku xv w czeski i polski się praktycznie nie różniły? A tutaj jednego polaka mało kto rozumie a drugi (ten herbu Sulima) mówi z rosyjskim? akcentem.
Ciekaw jestem opinii tych wszystkich hejterków kiedy już w to Avoved rzeczywiście zagrają z obiektywnym podejściem. Wtedy że zdziwieniem odkryją, że się w tą grę gra po prostu świetnie bo najważniejsze co jest w grach czyli gameplay jest tu na wysokim poziomie. I całe szczęście, że nie jest to nudny i drewniany Skyrim.
Chyba się trochę skalperzy przejechali. Na olx całkiem sporo ofert po 4300 zł. Że się komuś chciało polować za 3900, żeby zarobić te 400 zł:))). Jakby jeszcze skarbówka się doczepiła to już w ogóle żaden interes. Trzeba czekać na radeony bo coś czuję, że będzie mały przełom.
Wybór masz prosty. Delta Force to kalka Battlefield ale z szybszym sterowaniem. Jest za darmo.
Mam, używam z PC i szczerze polecam. Najlepsza zaleta to ta stacja ładowania z której jak się pad podnosi to od razu jest aktywny w systemie.
Ostatni szrot z tej firmy jaki miałem to był Ipad 2 mini. Od tego czasu słabo śledzę ich rozwój ale zgaduję, że w 2025 r. dalej nie można po polsku mówić do ich samochodowego asystenta co bezproblemowo umożliwiają najtańsze telefony na androidzie gdzieś od 700 zł.
Dobra a teraz napisz coś w wątku o tej grze jak już w nią chociaż z 2 godziny zagrasz.
Może dlatego, że na premierę czasami się wyprzedają najdroższe modele tych telefonów (takie 5090) a te zwykłe (takie 5070 ti) kupisz bez żadnego problemu. I nawet te najdroższe bez problemu kupisz na premierę w ich sklepie, najwyżej ich dostawa będzie opóźniona. Spróbuj kupić 5090 czy 5080 na stronie Nvidii. I miesiąc po premierze także te najdroższe modele iphonów zalewają sklepy. Masz już miesiąc po premierze 5090, spróbuj je znaleźć dostępne w normalnej cenie. Apple jest jaki jest ale przygotowuje miliony urządzeń na premierę (oczywiście oni tego sprzedają o wiele więcej niż Nvidia konsumenckich kart graficznych).
Ci followersi kiszaków to trochę takie dzieci wcześniejszego nurtu płaskoziemców foliarzy. Tylko w tematyce okołogrowej. A samo Avowed w pytkę. Po tych wszystkich kolosach gra taka w sam raz. Mnie bardzo przypomina gry Arkane a że Prey zrobił kiedyś na mnie niesamowite wrażenie to Avowed mi się podoba. Za to że taki skondensowany jest, że eksploracja też wertykalna, że łatwo wszedzie skoczyć, że walka dynamiczna, że rozmowy z npc to nie najazd en face na paskudne mordy jak u bethesdy tylko są tak te twarze z boku, że questy obok siebie a nie ze jak Heniek w kingdom come czy inny typek w rdr2 czy gta 10 minut musi do znacznika misji jechać. Gra też chodzi dość płynnie co jest dobrym wyznacznikiem przed Wiedźminem 4.
Świetna gierka. Szybka, płynna walka, świat który się chce eksplorować i pozbawiona bethesdowego drewna. Zapieką kiszaków i innych hejterków dupki bo kto zagra to mu się powinno spodobać. Jak ktoś chociaż odrobinę jest obiektywny to rozkmini, że hejterskie recenzje są czysto pisane pod monetyzację. Nie jest to oczywiście kolejny cud świata ale gra bardzo dobrze robi to czym jest - daje relaks i radość. W przeciwieństwie do starfieldów i innych skyrimów, gdzie już samo spojrzenie na mapę przytłacza w to się chce grać. Oczywiście gra jest na premierę za droga ale to strategia Microsoftu przy wszystkich premierach, żeby kupić gamepass. Do czasu kiedy da się kupić tylko 1 miesiąc i zrezygnować a na kluczykach miesiąc jest po 40 zł, jest ok (poza corowymi fanatykami Steama, którzy muszą mieć tam osiągnięcia no i nvidia app nie rozpoznaje ustawień wersji z gamepass).
Mam nadzieje, że zostanie. Bywa kontrowersyjny ale też chwilę pograłem z to tak hejtowane Avowed i raczej się do jego zdania skłaniam a nie hejterów. Jak na razie świetna gra, taka trochę arkadowa? Ma taki dla mnie feeling jak sobie wobrażałem gry na PSX (którego nigdy nie posiadałem) w porównaniu do ówczesnych gier na PC. Czuć tu też trochę ducha dawnych gier Arkane. Jest płynnie i szybko. Po ograniu 1 części Kingdom Come musieli by mi zapłacić, żebym zaczął teraz dwójeczkę bo pomimo swojej zajebistości to jednak nawet prosta "szybka" podróż Heńka na mapie trwa z dobre czasem 2 czy 3 minuty plus jakieś randomowe spotkania, nawet czekanie czy spanie w tej grze trwa wieki (może to kwestia starego procesora). A ten Avowed fajna dynamiczne walka, lokacje z przyjemnymi sekretami, nawet mi te kolory już nie przeszkadzają. Taka kwintesencja gry komputerowej, która bawi i daje radochę. I w dupie mam czy npc można uderzyć czy tam czy łazi spać bo nie gram w "stalkera". Świat też o lata świetlne mniej drewniany od Skyrim i innych dzieł Bethesdy. Często przynajmniej jeżeli chodzi o wrażenia z gier te Aleksa wypowiedzi wcale nie są jakieś oderwane od rzeczywistości (no z paroma wyjątkami jak Aliens Fireteam ;).
Masakra z tymi nowymi grami. Zakupiłem game pass, żeby wypróbować Avowed (co mi się zdarza bardzo rzadko bo nie znoszę abonamentów) a tu najpierw ściąga łatkę 72 gb (idzie to z 3x wolniej niż na Steam), potem instaluje w uj długo, odpalam to z 5 minut kompiluje shadery. Nawet ekran tytułowy się nie włączył a człowiekowi się grać odechciewa.
I bardzo dobrze, że robią 4. Przecież nie wszystkie 4 to muszą być takie kobyły jak W3 czy CP2077. Brakuje jakościowych gier mniejszych. Spróbowali by jakąś korytarzówkę w stylu Dark Messiah of Might and Magic albo coś w rzucie izometrycznym w pięknej grafice z walką turową w stylu Baldurs Gate 3.
Co za dużo to i świnia nie zje. Jeszcze parę takich newsów o tej grze czy złotych wypowiedziach Daniela Vavry a wszyscy będziemy mieli dość.
No patrz a mnie np. fabuła lekko obrzydziła Dooma Eternal, była tak głupia, że już lepsza była ta z Doom 2016 czyli tak jakby jej w ogóle nie było ;)
Lepiej bym tego Waszmości nie ujął. Gry Warhorse są też po staremu patriotyczne, sporo tłumaczą z historii Czech (oczywiście w encyklopedii i książkach zawartych w grze ale i rozmowach bohaterów).
Tragedią to jest, że nie muszą nawet szczególnie z ppe walczyć o podium bo tylko oni zostali. Walczyć to sobie może jakieś CDA nie wiem nawet z kim.
W 2014 r. to takie sztosy graficzne robili jak Far Cry 4, Wolfenstein New Order czy od roku już na rynku było GTA V i Battlefield 4 czy Killzone Shadow Fall. Nie jestem pewien czy Awowed przebija graficznie te gry. Pewnie, że ma użytą nowszą technologię i efekty ale czy wygląda "ładniej" to dyskusyjne.
ale też
PS4 - 1,84 - 100%
S2 - 3,09 - 167,93%
więc S2 o prawie 68% mocniejszy ale i tak zwracam honor
Nie ponad 40% a ponad 80% jak te liczby są prawdziwe. Jak coś jest 2x mocniejsze to jest mocniejsze o 100 a nie 50%
Oczywiście bo takie Poe2,Returnal czy inny Hades nie stoją eksploracją. Do tego jak ktoś wyżej wspomniał np. remake System Schock i pewnie setki mniejszych gier o których mało kto słyszał. Prawie każda metridvania jak Hollow Knight. Zeldy Botw i następca mają jakieś znaczniki? Nawet niektóre gry które sprzedały się w milionach jak Elden Ring ułatwieniami eksloracyjnymi nie grzeszą, co? (to się tyczy każdego souslike, spróbuj sobie ekslorować Lords of the Fallen i szukaj podpowiedzi ;)) Autor tekstu chociaż te gry zna z nazwy czy się wygłupia?
1. Samsung Galaxy Note 7
2. ex equo rtx 4090 i 5090
3. Chińska elektronika z ali < 10 zł z przesyłką
4. Pozostałe.
Jak już się dorobisz samochodu i zaczniesz nim jeździć w nieznane trasy to docenisz np. możliwość rozmawiania z android auto po polsku. Sprzęty Apple może i są poprawne ale w krajach gdzie ich wszystkie usługi działają. W Polsce ios nie ma żadnego podjazdu do androida.
A odblokowałeś u Bernarda perfekcyjną kontrę?, Bo z nią walka 1 vs 1 jest o wiele prostsza.
Akurat ani Hunt ani te pseudo remastery Crysis nikomu oczu nie wypalają. Za to Kingdom Come czy to jedynka czy dwójka już tak.
Nie grałem w dwójkę ale w jedynce żeby grało się przyjemnie należy odblokować kontrę, master strike czy jak to jeszcze zwał u trenera. Żeby to zrobić trzeba osiągnąć pewien poziom czy zaliczyć jakieś zadanie. Po tym i poświęceniu jakichś 2 realnych godzin na ćwiczenie walki u trenera jest się w zasadzie niezniszczalnym. Pewnie w dwójce jest podobnie więc sobie obadaj tutorial.
Ciekawy post ukazujący realia tej gry online. Problem w tym, że o grze o dawnej nazwie Fifa mógłbyś napisać tak samo a nawet i więcej. A konkurencji brak.
Innowacje telefonów to teraz niestety tylko producenci z Chin i te najciekawsze modele nie są wprowadzane na rynek globalny. Mają też do tyłu z designem, u nich na topie dalej ekrany zakrzywione. Chcesz 1 calową matrycę w aparacie w telefonie, wybór masz tylko z Chin, nie chcesz dziury na ekranie, wybór tylko z Chin, chcesz super cieńkiego składaka, wybór tylko z Chin. Dobrze się dzieje bo premiery najnowszych flagowych telefonów przypominają już premiery telewizorów czy pralek - każdy ma to w dupie.
Jakbyś się tematem zainteresował to byś (pewnie ze zdziwieniem) odkrył, że CP2077 zaliczył spory upgrade od dema (oczywiście na PC ale też i demo było na PC) a teraz po latach to już jest w ogóle przepaść.
Efekty są takie, że choćby Vavra na głowie stanął i robił fikołki, to sprzedaż KCD2 nie zbliży się nawet do 1/3 CP2077 chyba, że za darmo tą grę będzie rozdawał. Marketing jednak (niestety) swoje też robi.
A coś na potwierdzenie twojej tezy? Bo w realnych statystykach Czechy nadal na Polskę spogladają z góry, czy to w PKB na obywatela czy w średnich zarobkach. Ceny nieruchomości w Pradze wyższe niż w Warszawie, ceny w sklepach czeskich wyższe niż w Polasce. Coś ci się przyśniło czy tak sobie tylko piszesz?
A czy to nie jest czasem jak w jedynce w którą właśnie gram i miałem podobne problemy do czasu jak się okazało, że pomimo opisu dana umiejętność jest nieaktywna do czasu aż się ją wyćwiczy z nauczycielem? W jedynce się dziwiłem, że nie umiem robić kontry czy kombinacji a się okazało, że trzeba było to odblokować u Bernarda, gra wielu mechanik nie tłumaczy.
Dali by to do robienia Warhorse to by wyszła gra sztos a tak to jakaś garażowa ekipa z piwnicy klepie stosunkowo małą grę wieki.
Jak AMD teraz nie wykorzysta sytuacji przy okazji premiery nowych radeonów to już chyba nigdy. Jak 9070 xtx będzie porównywalny z 4080 super/5080 to sam rozważę a nigdy nie miałem karty radeon.
Ja bym tam wolał żeby skończyli jak Sega. I tak nie wydadzą lepszego sprzętu niż Steam Deck i naśladowcy. Firma robiąca klony klonów swoich poprzednich gier w budżetach maks AA sprzedawanych w cenach AAA+.Fatalny serwis online, ich sklep się wczytuje wieki. Praktycznie wszystkie ich gry by hulały na nowoczesnych komórkach (oczywiście po dostosowaniu sterowania) nie mówiąc już o SD czy jakimś Lenovo Legion. A tak to zamknięci w bańce swoich fanatyków i amerykańskich Karyn czekających na kolejną odsłonę Animal Crossing.
Zapewne dlatego naród wybrany był tak powszechnie miłowany. Kamieniczka po kamieniczce, cukier dla swoich po 100% ale już dla polskiego chłopa po 200 itd. a jak już chciał jakiś towar gdzie indziej to nie ma bo wykupiony ;)
Pochwała konsumpcjonizmu w najczystszej wartości. Gołym okiem różnic nie widać (taka Forza Motorsport wygląda ładniej bez path Racing czy jak się to tam w tej grze zwie, kto nie wierzy niech sobie włączy i porówna, podobnie jak wiele innych gier robionych w końcu na Xbox i PS5 słabszych ileś razy od pc z takim rtx 3070) ale są recenzje, fancy obudowy i każdy przez chwilę chce mieć. Zanim będą dostępne powszechnie połowa napalonych będzie już miała inne cele ;). Wyjdą w końcu nowe iphony, nowe modele samochodów itd.
USA to stan umysłu. Dziadek zjarany solarium gadający głupoty wybrany na prezydenta, chore ceny usług medycznych, ich prawo pozwalające na milionowe odszkodowania za brak pokrywki na kubku w McDonald ale oczywiście brak jakiegokolwiek urzędu regulującego nakładającego kary za udawaną, papierową premierę produktu którego nigdzie nie ma i którego ceny z cennika są niezgodne z realnymi. Premiera serii 3000 i 5000 to legalny scam.
Ależ ta technologia stanęła. Samsungi Galaxy od dobrych 4-5 lat są prawie nie do odróżnienia, to samo Iphony. Generacja 5000 Nvidii zapowiada się niestety na wprowadzony na siłę elektrośmieć. Szkoda surowców planety na takie karty. Dla konsumentów lepiej bo wymagania gier powinny na spory okres się zatrzymać.
Nie blokuje i na 99% nie dostanie ultrawide oficjalnie bo rebirth i większość ich gier też nie ma. Fix działa bardzo dobrze, warto skorzystać.
A potem pojawił się CP2077, który pod względem immersji porozkładał i RDR2 i KCD choćby tym, że w dialogach kamera nie odsuwa się do statycznej scenki, dość w KCD drętwej.
Gra na premierę miała sporo problemów ale obecnie to graficzna petarda i chodzi płynnie. Stosunkowo małe studio zrobiło takie cudo na cry engine a reszta deweloperów tylko UE i Unity.
To lepiej nawet nie zaczynaj Kingdom Come. Przy tym tytule RDR2 to złoty medalista olimpijski w sprincie.
Kupiłem teraz Forzę bo jest taniej na Steam i jestem w szoku jak się zmieniła na korzyść. Na premierę byla dosłownie na moim komputerze niegrywalna a teraz chodzi i wygląda świetnie. Te przedwczesne premiery zabijają dobre gry.
Dzięki tym stronom z kluczykami nie grasz w rebirth po polsku. I zaoszczędziłeś całe 30 zł bo na Steam gra kosztowała w przedsprzedaży 195 zł. Brawo ty.
Thx, działa nawet lepiej niż w widescreen w integrade bo nie trzeba uruchamiać w tle. Swoją drogą jeden chłop w kilka godzin robi działającego fixa a ci przygotowujący port na pc nie potrafią tego ogarnąć we wszystkich swoich grach pomimo, że jest to jeden z pierwszych wątków technicznych na Steam. Ja p...ę
Przepiękny HDR na Oled G8. Stabilne 60 fps z wszystkim na maks na rtx 3080 ti i zabytkowym 8700k. Bardzo wyraźne tekstury w 2k z czym wiele gier ma problem (np. RDR 2 wygląda w 2k okropnie w porównaniu do 4k). Jedynie efekt zmoczonych postaci śmieszny, bardzo plastelinowy - mam nadzieję, że nie we wszystkich grach na UE 5 tak będzie. Gra oferuje o wiele więcej swobody od integrade, nie jest tak drętwa bo bohaterowie mogą omijać przeszkody. Więcej nie powiem bo grałem maks z godzinę.
Pewnie mało się kto ze mną zgodzi ale Doom 3>Doom 2016 i na końcu ten kolorowy Eternal. Zrobili by remake czegoś na kształt trójki.
Imho:
1. Dorosły człowiek widzi w grach stale powtarzające się schematy, budowane są z tych samych klocków od lat, to nudzi.
2. Wiele gier online wymaga obecnie znajomości połowy klawiatury by jako tako grać (nawet jakiś pubg czy fornite nie mówiąc o fifie).
3. Gry naprawdę są za długie i duże, mają rozwleczone do granic tolerancji końcówki - ostatnio przeszedłem FFVII remake integrade, fajna "gra" (bo czasu gry jest gdzieś z 1/3, druga 1/3 to cutscenki a trzecia to łażenie ale mimo wszystko fajna) ale ostatnie rozdziały to absolutne przegięcie i nieszanowanie czasu gracza - godzinne etapy bez możliwości zapisu.
4. Brakuje gier w dawnym stylu, prostszych liniowych fpsów typu fear, half life, killzone, resistance i od groma tego dawniej wychodziło. Każda taka gra miała fajny, prosty tryb multiplayer bez skórek, passów i innego gówna a single maks 20 godzin. Obecnie grą w miarę dawnym stylu jest Warhammer Space Marine 2 i się sprzedaje i się w niego gra zacnie. Dlaczego żadna firma nie zrobi remake Dark Messiah czy innego Privateera, takich gier brakuje.
5. Przez astronomiczne budżety gry są za dziecinne bo muszą trafić do milionowej klienteli. Pokazanie cycka nie wchodzi w grę, animacje śmierci żenujące, dialogi poziom podobny. Troszkę się tu wybija CDPR i Rockstar i pewnie dlatego ich gry osiągają sukces. Obecne gry są zbyt kolorowe i przez to mniej realistyczne niż te gry z okresu Killzone, Resistance, Call of Duty 4 itp. Japończycy mogliby w końcu odpuścić swoje dziwactwa bo o ile taki FFVII remake naprawdę jest fajną grą to bohater o twarzy dziewczynki 13 letniej ze śmiesznymi włosami czy koleś z karabinem zamiast ręki w sytuacji, kiedy wszyscy inni npc i bohaterowie stworzeni są wg schematu realnego świata jest głupie i wybija z immersji. Jak dorosły człowiek ma przyjąć do wiadomości, że poszukiwana grupa terrorystów avalanche jedzie sobie spokojnie w metrze a typek z karabinem zamiast ręki gada do wszystkich w tym metrze i nikt go nie rozpoznaje jak taki gość jest jeden na całą grę. Wiem, że remake, wiem że fantasy ale można to zrobić inaczej.
6. Studia kiedyś robiące sporo fajnych gier jak już osiągnie sukces w grze usłudze to trzepie tyko nią (Epic, Rockstar, Valve). Kiedyś mieliśmy Gearsy, Unreale, Manhunty czy Bully, Half Lify a dzisiaj Fortnite od iluś tam lat oraz Gta online od iluś tam lat no i Dota 2.
To embargo dotyczy gb200 przy którym rtx 5090 to zabawka dla dzieci.
Pewnie dawno ograne ale jak nie to Lords od the Fallen i Wukong są świetne. Szczególnie LOTF się taką grą stał bo Wukong zawsze był.
Przecież to klasyczny bait i trolling znanego z takich zachowań użytkownika. Jaka seria 6000 w tym roku? Może w 2026 a pewnie raczej 2027 wyjdzie. Po co firma o największej kapitalizacji na świecie ma w ogóle wypuszczać szybko jakąś serię 6 jak 5 zejdzie na pniu a nawet w ogóle nic nie muszą nowego wydawać bo trzepią największą kasę z procesorów do ai. Pytanie powinno raczej brzmieć czy warto kupić rtx 5080 jak wiadomo, że pojawi się jej wersja ti/super tylko pewnie tak najwcześniej za rok czy coś. Seria 6000 to by może i wyszła szybko gdyby Nvidia miała jakąkolwiek konkurencję lub wprowadziła niewypał sprzedażowy. Amd obecnie konkurencję w zasadzie odpuściło i jest to tak naprawdę monopol. Cwanie sobie wymyślili też z tymi wersjami FE nie wydając w takiej wersji rtx 5070 ti która to karta powinna być największym sprzedażowym hitem. A tak to sam się zastanawiam nad tym 5080 bo mi się podobają wersje fe a rtx 5070 ti w wolnej sprzedaży to spokojnie przekroczy 4k i raczej będzie około 4500 zł oscylował więc dopłata do 5080 fe będzie za mała, żeby jej nie rozważać. A 5090 to nie tylko cena ale zbyt duże zużycie prądu do zastosowań domowych.
Patrz to identycznie jak Nvidia z 5080 gdzie upycha śmieszną ilość pamięci, żeby tym samym osobom rok przed premierą serii 6000 upchnąć wersję super.