Ta treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAX
Dla mnie dentyści to była zawsze magia cenowa, a już totalny kosmos to ortodoncja. Moim rekordem było wejście na dosłownie 30sec i 300zł kilka lat temu.
Ja natomiast widzę diametralną różnicę w rozpoczynaniu gównoburzy (np. wybieraniu jednego błędu czy fragmentu dowolnej gry i opieraniu na tym całej krytyki), a informowaniem, że taka gównoburza ma miejsce.
To w zasadzie misja newsroomu - informować. Szkoda tylko, że najbardziej trendy tematy w sieci wyglądają właśnie tak. Boleję nad tym.
No ale teraz mityczni "gracze" nienawidzą Sony wiec jest jak jest.
Jedyne z czym się zgadzam to faktycznie kiepski stan techniczny gry - gdyby nie zabrała takich batów dla zasady, może Ubi by to naprawiło i ulepszyło. No ale zabrakło tam motywacji vide CDP z C2077. Szkoda.
Patrząc po tym co się dzieje na socialach vs ludzie którzy sobie po prostu grają, to taki case SW Oulaws sprzed 2 lat. Ot nie lubimy teraz Sony więc linczujmy.
Update #2. Wydaje mi się, że problem playera naprawiony. Byłbym wdzięczny jakby ktoś potwierdził.
Update #1.
Prostokątna reklama w dolnym rogu ekranu na razie wyleciała. Czy wróci - zobaczmy. Tak długo jak dostawca nie będzie potrafił jej ustawić na poziomie jednego wyświetlenia na sesję usera, to jej nie będzie. Dajcie znać gdyby wróciła i znowu wyświetlała się cały czas.
W temacie reklam w playerze wciąż czekam aż francuzi się obudzą i ktoś zareaguje.
Bociek mnie zainspirował do kontr-felietonu:
Kampania marketingowa GTA 6 to majstersztyk. Pracuję w tej branży od 25 lat i muszę stwierdzić, że Rockstar dał wszystkim lekcję marketingu do sześcianu!
Zacznijmy od początku. W marcu Rockstar zapowiedział, że w wakacje ruszy pełną parą kampania marketingowa największej gry w historii świata. Mamy właśnie koniec wakacji, a co dostaliśmy?
Przez pół wakacji była cisza. I każdy dzień tej ciszy nakręcał internet bardziej niż niejedna płatna kampania.
Potem ogłosili, że nie będzie wydania fizycznego. Jeden komunikat i przez dwa tygodnie cała branża nie mówiła o niczym innym.
Potem pojawił się tajemniczy cyberleak i zaczął wrzucać materiały z gry. Przypadek? Po 20 latach w branży w takie przypadki nie wierzę.
A pod koniec wakacji Rockstar wypuścił trailer na Netflixie. I znowu cisza. Cisza, w której wszyscy rozkładają ten trailer na czynniki pierwsze klatka po klatce.
Sorry, ale tak się robi marketing premiery wszechświata! Każda firma wrzucałaby co tydzień nowe screeny, zajawki i cokolwiek, byle coś się działo. A Rockstar nie musi nikogo gonić, bo to cały świat goni Rockstara. Oni nie walczą o uwagę, oni nią zarządzają.
Zaraz jakieś mądrale powiedzą: „Ale łosiek, oni nic nie robią, a pewnie wydali setki milionów dolarów na promocję”. No właśnie o to chodzi! Największa sztuka to wydać kasę tak, żeby wyglądało, jakby jej nie wydano. Cyberleak, Netflix i nagłe decyzje, o których mówi cały internet, to nie jest brak marketingu, tylko marketing na poziomie, do którego reszta branży jeszcze długo nie dojdzie.
A ten 20-minutowy trailer? Kolejny majstersztyk. Masz słoneczne Miami, piosenki Phila Collinsa i świetne postacie, a od czego zaczynasz? Od nocnej meliny i fabryki narkotyków. Genialne! Rockstar od pierwszej sekundy mówi ci, o czym jest ta gra: to nie jest pocztówka z wakacji, tylko historia o ludziach z samego dna, którzy chcą się dorwać do tego słonecznego raju. I kiedy potem wchodzi słońce, plaża i muzyka, to uderza sto razy mocniej, bo wiesz, skąd ci bohaterowie przyszli.
Ci, którzy piszą, że trzeba było zacząć od plaży, Against All Odds Phila Collinsa i misji w ferrari, zrobiliby po prostu kolejną reklamę jakich tysiące. A Rockstar zrobił trailer, o którym się dyskutuje, który się analizuje i do którego się wraca. I jeśli ktoś wyłączył go po dwóch minutach, to i tak na drugi dzień obejrzał go jeszcze raz, bo wszyscy wokół o nim gadali.
No ja nie mogę. Ja bym temu działowi marketingu wszystkim dał premie.
Bo jak już napisałem, tak odważnej i przemyślanej promocji dawno nie widziałem. A biorąc pod uwagę, że to najważniejsza gra dekady, szacunek jest jeszcze większy.
Wszyscy wiedzą, że Rockstar robi świetne gry. Mniej osób zauważa, że w marketingu są tak samo dobrzy, jeśli nie lepsi.
W temacie tego irytującego prostokącika, to czekam na finalne dane od managerki zajmującej się reklamą programatyczną. Pierwsze oględziny wskazują na to, że względu na funkcję odświeżania Sticky Footera ten placement ponownie bierze udział w aukcji i może wygrywać ją wielokrotnie i dlatego pojawia się all time. To ewidentny błąd w konfiguracji. Poprosiłem o ustawienie jednej reklamy tego typu na sesję. Więc po zamknięciu już nie powinniście jej widzieć. Czekam na info czy tak się da. Stay tuned.
Taka strona jak nasza daje kilka miejsc na stronie do wyświetlania reklam. Kiedyś to co się tam wyświetlało robili nasi pracownicy, a teraz w 90% obsługuje to automatyczny system Google Ad Manager. I przy każdym refreszu strony na każde miejsce do wyświetlanie reklamy trwa licytacja spośród setek firm chcących wyświetlić swoją reklamę - wszystko w ułamku sekund. I tu właśnie jest problem, bo reklamodawców jest jakaś kosmiczna ilość, a do tego nie wiesz co się wyświetli - wszystko zależy od stawek i tego kto tym razem wygrał licytację.
Google niby weryfikuje kreacje automatycznie przed dopuszczeniem, ale problem polega na tym, że przy tej skali (miliardy kreacji) część przechodzi, a część oszukuje świadomie: cloaking, czyli kreacja zatwierdzona jako jedno, a po akceptacji podmieniająca zawartość albo odpalająca redirect tylko na części ruchu (np. tylko mobile, tylko nocą). Dlatego nie wychwytuje tego ani Google, ani my w testach - a użytkownik trafia na to realnie. Więc musimy post-factum zgłaszać problemowe i wtedy można wyłączać danego dostawcę z przyszłych licytacji.
I to standard w sieci - cały świat tak działa - programmatic to dziś grubo ponad 80–90% display'u na świecie. Kijowo, ale nie ja ustalam zasady. Algorytmy zawładnęły siecią i my płaczemy nad tym tak samo jak wy.
Mała prośba do Was, która pomoże mi w walce z niechcianymi reklamami. Proszę, jak widzicie źle działającą reklamę, czy powracającą czy bez X, pakujcie tutaj posta ze screenem. Im więcej tym prościej będzie namierzyć problem.
Z góry dzięki.
No chyba , że kolega po każdym wyjściu z przeglądarki kasuje do zera cache, ciasteczka etc. No to na to nic nie idzie poradzić.
Tymczasem my sobie tylko gdybamy co by było gdyby. Mi się po prostu wydaje, że taki mainstream wolałby zamiast kupować grata na biurko za 20 tysi, że zagrać np. w GTA 6 na full detalach, to opłaciić subskrypcję na 6 miechów, skończyć grę i zapomnieć. Przy tym wydać pewno ze 400zł. A sama gra to teraz 300zł.
Cena 5090 to teraz 24 tys. złotych. Do tego inne graty. Czyli sam koszt zakupu GPU to jakieś 260 miesięcy abo po 90zł :D. Dalej wole abo.
Norton Commander jeszcze żyje, ale w wersji rozwijanej, turbo "up to date" i zowie się Far Manager. Robi go od lat jakiś rusek - https://www.farmanager.com/screenshots.php?l=en
Znam kilka osób które używają i chwalą.
Moim zdaniem raczej większy nacisk na streamowanie gier. W ostatnich latach jest na to parcie we wszystkich aspektach branż rozrywkowych. I szczerze mówiąc, jakbym miał wbudowaną przystawkę np. GeForce Now w telewizorze od kopa z obsługą pada (to ma teraz opróżnienie rzędu 4-8ms), w cenie np. i abo 40zł miesięcznie, to nie za bardzo bym widział sens grania na czymś innym.

Większość zdecyduje.
"Po wielu perturbacjach i miesiącach urzędniczego piekła, el.kocyk w końcu otwiera swoją wymarzoną piekarnię w Belgii. To historia, która kończy się szczęśliwie, ale droga nie była prosta. Pierwsze wzmianki na forum GRYOnline.pl dotyczące jego wymarzonej piekarni pojawiły się w 2024 roku. Jeszcze w 2025 roku redakcja GRYOnline.pl natrafiła na tę historię, w której zdeterminowana jednostka dąży do realizacji swoich dalekosiężnych celów, walcząc przy tym z bezdusznym systemem. Obiecaliśmy wówczas, że jeżeli el.kocyk kiedykolwiek piekarnię otworzy, napiszemy o tym newsa."
Jak chcecie. Mieć włączone standardowo plakietki MAX na forum czy wyłączone. W ustawianiach zawsze se można zmienić, ale jaki wolicie standard? W redakcji jeden rabin mówi ze tak a inny, że inaczej.
Druga sprawa - ktoś by chciał mieć opcję ustawienia plakietki VIP, jak kiedyś opłacał VIP. Tak żeby pokazać kto rządzi na dzielni?
Mało która gra potrafi mnie dziś wciągnąć tak totalnie, bez żadnego zacięcia. Dispatch po prostu to zrobił – i jest to jeden z tych rzadkich przypadków, po których autentycznie nie mam nic złego do powiedzenia.
Dispatch to debiut studia AdHoc, założonego przez weteranów Telltale Games, i to czuć w każdej minucie. Wcielamy się w Roberta Robertsona, byłego herosa, który po utracie swojego mecha ląduje za biurkiem dyspozytorni superbohaterów i dostaje pod opiekę zespół nawróconych złoczyńców. Skończenie gry zajęło mi jakieś dziesięć godzin i ani przez moment nie miałem ochoty odłożyć pada. Serio!
Świetnie skrojona fabuła (ba, sam pomysł na stanowiska dyspozytora bohaterów jest czadowy), świetne dialogi, bardzo fajni bohaterowie i, co najważniejsze, to wszystko klei się ze sobą jak diabli. Nawet minigierka polegająca na wysyłaniu herosów do kryzysów wybuchających w różnych punktach miasta, choć w gruncie rzeczy prosta, okazała się zaskakująco angażująca. Człowiek nieustannie walczy z czasem, żongluje dostępnymi ludźmi i naprawdę przejmuje się tym co się dzieje. Do tego prześliczna oprawa i dobrze pomyślane opcje dialogowe, które dają poczucie, że ma się realny wpływ na to, jak układają się relacje w tej ekipie Z.
Dispatch to interaktywny film z wyborami. Pod względem czysto mechanicznym to niewiele, ale jest tak świetnie napisane i tak świetnie zrobione, że według mnie każdy powinien w to zagrać. Zaznaczę uczciwie: przeszedłem grę tylko raz, więc nie sprawdziłem, jak daleko fabuła potrafi odjechać przy innych decyzjach. Ale nawet ta jedna ścieżka wystarczyła, żebym wstał od komputera z poczuciem obejrzenia naprawdę dobrego sezonu serialu, w którym sam trzymałem scenariusz.
Daje 9,5, choć przyznam, dałbym więcej, ale dziesiątki trzymam w zanadrzu dla tytułów absolutnie wyjątkowych. Mega polecam!
Sweeney ma rację, że model się nie spina, ale ja zwróciłbym uwagę na jedną rzecz, o której w tej dyskusji prawie nikt nie mówi: koszty pracy, i to w ujęciu crunchowym.
Ogromna część nowych studiów odnosi sukces nie tylko dlatego, że robi świetną grę, ale dlatego, że ma bardzo niskie koszty własne. A to nie bierze się znikąd. Na początku takie rzeczy robią zapaleńcy – 8-godzinny dzień pracy w zasadzie nie istnieje, ludzie siedzą po 12–13 godzin, myślą o projekcie w weekendy, a dostają zwykłe, niskie wynagrodzenie. Mówię to też z perspektywy Gry-Online w pierwszych latach – to wyglądało dokładnie tak samo.
Potem przychodzi wielki sukces, gra zarabia miliony, wszystko jest cudownie. Tylko że nikt nie liczy, że to nie było 20 osób po 8 godzin dziennie, tylko 20 osób po 14 godzin, 7 dni w tygodniu. Prawda wychodzi dopiero przy drugiej grze. Studio zatrudnia ludzi, zamiast 20 ma ich 100 – ale to już nie są ci sami ludzie. Ci w 7. godzinie i 59. minucie stoją w blokach startowych do domu, chcą pełnych urlopów, L4 i piątków z pączkami. I to jest zupełnie w porządku, tylko rachunek wygląda inaczej: kadra rośnie pięciokrotnie, a koszty dwudziestokrotnie, bo pierwsi robili to dla idei, a drudzy robią to dla kasy.
Tego progu w tej branży bardzo trudno przeskoczyć i mało kto chce o tym mówić. Potem powstają artykuły w stylu Kingdom Come – „crunchowaliśmy i to było straszne” – ale nikt nie dopowie, że ten sukces właśnie z crunchu się wziął. Tak było z BioWare, tak było w sumie i z Gry-Online. A gdy takie firmy trafiają pod skrzydła dużych korporacji, gdzie koszt pracy jest kosmiczny, nagle okazuje się, że to się po prostu nie spina.
Obok tego jest oczywiście marketing rozdmuchany w kosmos. Często wcale nie jest potrzebny, żeby gra odniosła sukces, ale wielcy wydawcy pchają w niego pieniądze, bo chcą ten sukces „zagwarantować”.
I jeszcze jedna sprawa – giełda, która kompletnie zepsuła branżę, i to nie tylko na świecie, ale i u nas. Wydaje mi się, że jakieś 80% polskiego gamedevu to nie są studia założone po to, żeby robić gry. To są studia założone przez inwestorów, żeby wyciągnąć kasę z rynku. Zakładasz studio, zapowiadasz gierkę, wchodzisz na giełdę. Na starcie, gdy rejestrujesz spółkę, masz akcje po 10 groszy, potem po wejściu na giełdę sprzedajesz je masom po 20 zł, zbierasz śmietankę i uciekasz – a czy ta gra będzie dobra, czy zła, masz wywalone. Tak funkcjonuje ogromna większość polskiego gamedevu i podejrzewam, że na Zachodzie jest bardzo podobnie. Giełda popsuła tę branżę w każdy możliwy sposób.
No ale tak to już jest – zobaczymy, co będzie dalej.
Ta treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAXTa treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAX
Wojtek już niestety nie jest w ekipie. Lipiec był ostatnim miesiącem kiedy współpracował z GOL-em na zasadach stałego kontaktu. W zasadzie te abonamenty były ostatnim dużym projektem, przy koncepcji której pracował. Bardzo mi pomógł projektując cały system. Na pewno krąży gdzieś obok i być może kiedyś nam jeszcze pomoże, ale to już bardziej punktowo. Zobaczmy.
Dodanie nowej platformy do encyklopedii wygląda z zewnątrz na prostą rzecz – jedna pozycja więcej na liście. W praktyce to spory projekt informatyczny. IT musi dodać platformę do bazy danych, oprogramować ją i uwzględnić na wszystkich podstronach serwisu. Potem trzeba przejść wszystkie personalizatory na stronie (a jest ich naprawdę sporo), sprawdzić, czy wszystko się mieści w układzie, a następnie przejrzeć cały serwis, żeby upewnić się, że nowa platforma niczego nie rozwala. Do tego dochodzą nowe logotypy, nowe warunki i cała masa drobiazgów, które trzeba dopiąć.
Sam pomysł oddania tworzenia takich wpisów użytkownikom jest ciekawy, ale on tak naprawdę nie zdejmuje z nas roboty, tylko ją przesuwa. Każdy taki opis musiałby przejść przez moderację – ktoś z redakcji musiałby sprawdzić, czy to nie prank, kto to napisał i czy treść trzyma poziom. A to jeszcze nie koniec: wszystko, co wyświetlamy na stronie, jest treścią zaakceptowaną przez serwis, więc na takie materiały musielibyśmy mieć odpowiednią umowę z autorem. Nie możemy publikować czegoś, na co nie mamy formalnej podstawy. Z prostego „dajmy userom dodawać gry" robi się więc projekt jednocześnie informatyczny, redakcyjny i prawny.
Problem w tym, że każdy taki projekt odkłada w czasie rzeczy, które w tej chwili uważamy za ważniejsze: modernizację forum, system osiągnięć, profile i sporo innych spraw, którymi musimy się zajmować na bieżąco. Zespół nie jest z gumy i coś musiałoby ustąpić.
Będę też szczery co do naszych doświadczeń. Przez lata użytkownicy prosili nas na forum o dodanie gier z PlayStation 1. W końcu to zrobiliśmy – i zainteresowanie okazało się dużo mniejsze, niż sugerowała liczba próśb. To nie znaczy, że z klasykami z Amigi byłoby tak samo, ale uczy nas ostrożności przy szacowaniu, ile osób faktycznie będzie z takiej funkcji korzystać, a nie tylko kibicować jej pomysłowi.
Podsumowując: pomysł fajny, ale realizacja w tej chwili jest dla nas za trudna. Nie mówimy „nigdy", mówimy „nie teraz". Temat zapisujemy, a jeśli kiedyś przy większej przebudowie encyklopedii pojawi się okazja, żeby to zrobić porządnie, na pewno do niego wrócimy.
Oczywiście, poza tym wyrażacie swoje opinie na forum. Dajecie pomysły itp. Na wszystko patrzymy.
Ta treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAXTa treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAXTa treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAX
Natomiast najważniejsza z puntu widzenia osób, które mają Premium i Premium VIP jest to, że opcja VIP przestaje istnieć, ale nie musicie nic robić – wszystkie konta Premium i Premium VIP zostaną automatycznie przeniesione do pakietu Max. Zachowujecie wszystko, co mieliście do tej pory, przy czym te osoby, które zapłaciły extra za VIP-a, otrzymują dodatkowy czas Maksa.

Natomiast to co widać na tej focie to coś o czym szczerze mówiąc nic nie wiem. W przyszłym tygodniu zrobię reserach czyje to i o co chodzi.

Natomiast w kwestii reklam. Na przyszłość w razie dziwnych kreacji proszę o screeny, bo reklamy na GOL-u mają różne źródła. Część bezpośrednio serwuje sobie wujek google i co jakiś czas robi nam dziwne psikusy wpieprzając jakieś cuda.
Jeżeli chodzi o player, czyli to co widać na moim screenie tutaj, to jest to element zamierzony. Od pierwszej sekundy ma widocznego X i można go zamknąć. Spełnia wytyczne google.
Analogicznie belka na dole screena.
Ale serdecznie dziękuję za niego. Podobnie jak cała ta dyskusja, dość jasno wskazuje mi drogę w walce o rozwój GRYOnline, i to gdzie w tym wszystkim są opinie osób z forum.
Miłego weekendu i fajnych gier w przyszłości wszystkim 👍
Siedzę na GC wiec nie za bardzo śledzę co się tutaj dzieje. Nie wiem co pisał NewGravedigger, ale juz po ptakach wiec tematu nie ma co podejmować. Dam tylko ogólne info:
1. Wymiana playera z Dailymotion na nowy utknęła na poziomie Niemcy / Francja. My przeprowadziliśmy testy i lobbujemy to, ale na tym kończą się nasze możliwości. Decyduje grupa.
2. Reklamy na GOL-u obsługuje Niemiecki oddział, więc nie zawsze wszystko wiemy co i jak. Zgłaszamy wasze uwagi i staramy się wyłączać co bardziej irytujące rzeczy. Ostatnio polecajka treści Outbrain wyłączyła pełnoekranowe reklamy przy powrocie na poprzednią stronę, bo ktoś to zgłaszał i faktycznie to było tu much. Ale wszystkiego się nie da, bo chcemy płacić pracownikom.
3. Po moim powrocie z GC i powrocie drugiego programisty z urlopu zajmiemy się wgraniem strefy PRO, a także kwestią należytego traktowania userów z adblokami.
Prawdziwy tytuł AAA jeżeli chodzi o technologię, wizualia i oprawę audio - aż miło się w to gra na dużym telewizorze. Prawie jakbyśmy oglądali kolejny film z Bondem w roli głównej. Trzeba twórcom oddać, że oddali klimat cyklu niemalże perfekcyjnie.
Niestety jak dla mnie twórcy za bardzo uprosili mechaniki z serii Hitman, co skutkuje tym, że po 2/3 gry zaczyna być nudnie i monotonie. A już całkowicie nie rozumiem usunięcia funkcji podnoszenia i chowania ciał w grze, w której jesteś tajnym agentem i większość czasu starasz się po cichu infiltrować kolejne lokacje.
Niemniej jest to dobra gra, która robi to co powinna; zapewnia sensową historię, na poziomie cyklu 007 i daje sporo frajdy, zwłaszcza przez pieszą połowę, kiedy odkrywamy możliwości gadżetów Bonda i samej gry. Przejście zajęło mi jakieś 20 godzin.
UWAGA: To jednorazowe i na profilu usera wyświetlamy starą, więc połapiecie się kto był kim.
Odnosząc się do kasowania postów: czasami usuwamy całą toksyczną dyskusję, aby zapobiec dalszym eskalacjom i konfliktom. Szczegółowe analizowanie, kto w jakim stopniu naruszył regulamin, bywa w niektórych sytuacjach nieefektywne i bezcelowe.
Jednak z 12h dziennie siedzę przy tekście i stronach www, więc deczko obawiałem się OLED-a.
Ja jestem ciekaw jakie są różnice w tym kontekście pomiędzy matrycami dla TV a monitorów. Bo sam test dotyczył telewizorów, a to jednak w czasie używania OLED-a do pracy z komputerem jest zdecydowanie gorsza sytuacja.
A co do tego czemu to napisałem. Bo to "Trzeba być naprawdę srogim bęcwałem, żeby pisać rzeczy ogólnie przyjęte za nieprzyzwoite, a potem rościć sobie prawa i odszkodowania za pobrukanie wolności słowa" nie jest dla wszystkich oczywiste. Trust me, wiem co moderujmey na forum.
"nie wolno..... publikować postów oszczerczych i napastliwych, naruszających dobra osobiste lub wolność obywatelską, propagujących, popierających i/lub głoszących nietolerancję, ksenofobię, przemoc, nienawiść czy dyskryminację na tle rasy, wyznania, orientacji seksualnej, płci itp.;" - dość jasno napisane
Zawsze mnie triggerują hasełka w stylu cenzura i wolność słowa w naszym grajdołku, zwłaszcza jak ktoś wyjeżdża z homofobią czy rasizmem, więc dziś wątek na douczenie, co to jest ta wolność słowa i czego dotyczy.
A więc....
Wolność słowa jako prawo konstytucyjne i człowieka chroni przede wszystkim przed ingerencją państwa, a nie przed decyzjami prywatnych podmiotów. Gdy prywatne forum usuwa post albo banuje użytkownika, co do zasady nie narusza wolności słowa w sensie prawnym.
Jak to wygląda w praktyce:
Perspektywa konstytucyjna. Art. 54 Konstytucji RP zakazuje cenzury prewencyjnej i ingerencji władz publicznych w wypowiedź. Prywatny właściciel forum nie jest adresatem tego zakazu — on sam korzysta ze swoich praw: swobody działalności gospodarczej, prawa własności i własnej wolności wypowiedzi (w tym prawa do decydowania, jakie treści firmuje swoją platformą). Moderacja to w tym ujęciu trochę jak prawo gospodarza domu: możesz mówić, co chcesz, ale nie masz roszczenia, by mówić to w czyimś salonie.
Podstawą jest umowa (regulamin). Platforma musi się trzymać własnych zasad — arbitralny ban sprzeczny z regulaminem może być naruszeniem umowy, a klauzule dające właścicielowi całkowitą dowolność bywają uznawane za abuzywne wobec konsumentów.
I to w sumie tyla. A dla tych co chcą poczytać artykuły naukowe i publikacje prawnicze:
„Ograniczanie czy obrona wolności słowa? Rozważania na temat koncepcji regulacji dotyczącej działalności mediów społecznościowych" - „Przegląd Sejmowy" 3(170)/2022; - https://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-208ddd02-00a9-421d-9720-2885de052a40?q=bwmeta1.element.desklight-b44f6af2-2407-4f5d-bf57-29ef5e7c8a75;4&qt=CHILDREN-STATELESS
„Fact-checking a wolność słowa" — „Radca Prawny. Zeszyty Naukowe"; oznaczanie i usuwanie treści przez platformy na tle art. 54 Konstytucji i art. 10 EKPC. - https://kwartalnikradcaprawny.kirp.pl/2022/05/20/fact-checking-a-wolnosc-slowa/
„Prawo do anonimowej wypowiedzi a prywatna cenzura internetu w Polsce" - https://sip.lex.pl/komentarze-i-publikacje/czasopisma/prawo-do-anonimowej-wypowiedzi-a-prywatna-cenzura-internetu-w-151144660
Nic nowego. Od zarania dziejów ludzie tak robią. Kiedyś mieszali z łaciną, potem francuskim, a teraz angielskim. Przy czym dawniej to była chyba raczej moda, a teraz korpomowa, albo też duży wpływ Internetu, gdzie jakby nie było, angielski jest językiem wiodącym, przynajmniej w kulturze zachodu.
Sam trak robię od lat, głównie przez internet i gierki, a także wrodzone lenistwo - często angielskie słowa są krótsze, jest ich więcej więc niekiedy lepiej oddają sens, a niekiedy prościej mi się je wypowiada.
Ja jak to widzę i czytam o tym trybie, to mam nieodparte wrażenie, że jakiś dev po oglądnięciu Teda Lasso doszedł do wniosku, że aktywności poza boiskowe piłkarzy też mogą być fajne. I zaczął robić takie coś. Może coś z tego wyjdzie.
Tak w sumie to ja mam też problem z gadkami w stylu "korpo jest wszystkiemu winne". Bo bardzo wygodne przykrycie prawdy, że to ludzie są wszystkiemu winni. Bo to mityczne korpo to nic innego jak zbiór ludzi, a każdy z nich chce zarabiać więcej "bo mu się należy". Mniej więcej.
Generalnie wszystkiemu winna jest tylko i wyłącznie ludzika chciwość. Na każdym szczeblu.
Wasze zgłoszenia są odnotowane i są czytane. Niestety mamy okres urlopowy, a cały czas wisi nad nami nowe Premium, wiec do czasu jego wgrania wszystko inne jest ON HOLD. Musimy dowieźć ofertę uczciwą i fair dla naszych userów - to co jest teraz jest dla mnie cierniem w oku.
Niestety tak się składa, że właśnie wpadła nam migracja serwerów i 2 tygodnie wolnego Dantego, więc ZNOWU nam się wszystko obsuwa. Premium wjedzie na początku września. Potem zajmujemy się tylko forum i socialami na sajcie.
Panowie - cały ten wątek przyciągnął 2 zainteresowane osoby. A ma 6 postów, z czego połowę w temacie. Więc MS nic nie musiał. Nasza społeczność sama dowiodła, że ma to gdzieś.
nie wolno obrażać i poniżać w jakiejkolwiek formie innych Użytkowników Forum (w tym pracowników i współpracowników firmy Webedia Polska SA), czyli publikować postów oszczerczych i napastliwych, naruszających dobra osobiste lub wolność obywatelską, propagujących, popierających i/lub głoszących nietolerancję, ksenofobię, przemoc, nienawiść czy dyskryminację na tle rasy, wyznania, orientacji seksualnej, płci itp.;
1. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
2. Nic ci się nie należy, bo się urodziłeś.
Ta takie dwa triggery zwłaszcza w rozmowach z młodym pokoleniem.
MSI RTX 3080 Ti 12GB 1 600 – 2 000 zł oferty na OLX: 1 680–2 000 zł (Ventus 3X ~2 000, Suprim/Gaming X trochę wyżej)
Ryzen 7 5800X 450 – 600 zł globalnie ~135 USD używany, ~160 USD nowy
32GB DDR4 3200 HyperX Predator (2×16) 600 – 850 zł to teraz najbardziej niedoceniana część — kryzys DRAM, nowy zestaw 32GB DDR4 kosztuje ~950–1 100 zł
Gigabyte X570 Aorus Pro 450 – 650 zł płyta wycofana, ostatnia cena katalogowa ~1 180 zł, trzyma wartość
Sprzedając osobno: ~3 100 – 4 100 zł. Przy czym to ceny z OLX ofertowe, nie transakcyjne — realnie schodzi zwykle 5–10% niżej.
Jako komplet (płyta + CPU + RAM + GPU): ~2 800 – 3 400 zł — zestawy zwykle schodzą 10–15% taniej niż suma części, ale sprzedają się szybciej.
Mała analiza AI - może pomoże :D
Podoba mi się ta recenzja. Poza tym brakuje mi w ankiecie odpowiedzi związanej z roślinami LEGO. Bo te mam. 😎
Czy jest możliwość żeby popracować trochę nad zakładką moje gry? - oj TAK, ale w swoim czasie. Za dużo rzeczy do przeróbki a za mało czasu.
Ogólnie nie jest źle ale cały czas brakuje mi przejrzystości. - pełna zgoda.
Co do rankingów naprawdę świetny pomysł ale wprowadziłbym jakąś minimalną liczbę głosów - coś takiego już jest. Algorytm i limity masz opisane na dole strony rankingów - dość dokładnie.
Poprawki i sugestie - weźmiemy pod uwagę przy tweakach.
koniecznie filtr np. 2015-2025 - to już nawet
Przy okazji powtarzam - nie spodziewajcie się cudów. Raczej uczciwego i realistycznego podejścia...
Więc z puntu widzenia firmy, czystych bezdusznych liczb, klient który nie kupuje gier jest zbędny. Co do Sony - decydujesz się na zamknięta platformę - dostajesz zamkniętą platformę.
No to co się dziwisz że Sony i reszta spółek z branży ma #wywalone na takich klientów.
Sony dopłaca do sprzedanych konsol, bo chce zarobić na grach. Ty nie dajesz im zarobić, bo kupujesz używki. Czyli de facto jesteś tylko i wyłącznie stratą na koncernu - nie dajesz zarobić ani na sprzęcie ani na sofcie. W przypadku PC po prostu warezujesz.
Efekt - twoja opina jest nieistotna dla żadnej poważanej firmy. Straty się eliminuje. Na co komu taki klient.
To tak offtopowo - dlaczego jest jak jest. Moim zdaniem oczywiście.
https://lowcygier.pl/keyshopy/playstation/playstation-5/
g2a/pl/category/gaming-c1?availability%5B0%5D=inStock&f%5Bplatform%5D%5B0%5D=8586&query=playstation&itm_campaign=growth&itm_source=category&itm_name=psn&itm_position=3
https://www.eneba.com/pl/store/psn
W pewnym wieku, na pewnym poziomie świadomości, zaczynasz rozumieć, że najcenniejszą rzeczą w życiu jest czas, a nie pieniądze. Cyfra ci go oszczędza. Od decyzji o zakupie czegoś do zagrania w przypadku cyfry mówimy o minutach, jak masz dobre łącze. W przypadku pudełek nie zdążysz założyć butów, żeby wybrać się do sklepu - to tak na początek. Potem analogicznie.
Oczywiście obok tego jest jeszcze wygoda i oszczędność miejsca - mniej odpadów w domu.
Ale Nasi koledzy z Niemiec uskuteczniają coś takiego od lat (tzw. GameStar Plus) i faktycznie w realiach niemieckich to działa. Przy czym Gamestar to marka wywodząca się z papieru/gazety i tam czytelnik wie, że za pismo musiał od zawsze płacić. Analogicznie jak u nas CD-Action. Tymczasem rodowód GOL-a to online, czyli zawsze za free. Ciężko to zmienić, choć cały Internet powoli zmierza w tym kierunku. Pracownik chce dostać pensję, a na pensję trzeba zarobić itd.
Na potrzemy naszej rozmowy przyjmijmy, że klasyczny news growy, jakich "niby" chcecie, robi średnio w 2-3 tygodnie 100 odsłon. Na przykład taki: https://www.gry-online.pl/newsroom/niespodzianka-polski-skyrim-otrzymal-nowy-darmowy-dodatek-tainted/zc31512. Ten zrobił przez weekend 62 x więcej. Tym samym zarobił tyle, że możemy napisać kolejnych kilkanaście klasycznych newsów o grach. Tak wygląda obecnie rzeczywistość mediów. Algorytm to życie lub śmierć. Jeżeli czytelnicy nie zaczną płacić za treść, internet nadal będzie tak działał i wyglądał.
W temacie newsów promocyjnych napisaliśmy przez cały lipiec całe 20 sztuk jak dobrze liczę (https://www.gry-online.pl/newsroom/tagi/promocje-sprzetowe/zf5802). Dziennie nasz newsroom publikuje 30-40 newsów z różnych tematyk, od gier po filmy. Więc "połowa newsów zamiast gier dotyczy promocji" to zwykłe kłamstwo, bardzo proste do zweryfikowania.
Recenzji nie robi AI. Staramy się też robić to rzetelnie i uczciwie. Napisanie tekstu to może kilka godzin, ale pasuje pograć te kilka dni, żeby dobrze ocenić grę. Dlatego wybieramy tytuły, które najbardziej warto zrecenzować. No chyba że wolisz codzienny sloop AI recek na bazie recenzji z sieci, które coraz częściej widać o konkurencji. Twój wybór.
Ciekawostki graczy z reddita, czy jak wolisz "kopią losowych wpisów na reddicie", to tak się składa jedne z najlepiej oglądanych newsów growych, jaki są na stronie. Biją na głowę klasyczne newsy growe jakie "niby" chcecie. Specjalnie piszę "niby", bo statystki jednoznacznie pokazują, że wiadomości w stylu "to nowa gra", "zapowiedziano grę", czy coś w ten deseń, obecnie mało kogo obchodzą.
Kilkadziesiąt osób? W redakcji tyle nie było nigdy. Na liście są wszyscy współpracownicy zewnętrzni, nawet jak napiszą 1 tekst w miesiącu, programiści, marketing itp. Ścisła redakcja to 2 osoby od publicystyki, 2 od poradników, 2 osoby od newsów filmowych, jedna od newsów techowych, bodaj 4-5 od newsów growych i okołotorowych (cooldown) i jedno osoba pod SEO. Reszta to freelancerzy. Mniej więcej - mogłem kogoś pominąć.
Co do uwagi o jakości. Jakość kosztuje. Biorąc pod uwagę, że płacisz za to całe ZERO złotych, to jakość jest zdecydowanie powyżej normy.
Poza tym od 25 lat, mniej więcej, korzystam ze Steam i jak na razie mój świat wygląda pięknie.
Co ci mam powiedzieć. Świat staje się cyfrowym tworem. I owszem niby wychodzą książki na papierze, ale w takim nakładzie, że po poł roku od druku możesz sobie kupić co najwyżej audiobooka albo epuba. Polecam próbę znalezienia i zakupu nowych książek Patricka O'Briana z o Jacku Aubrey. Albo Kroniki Amberu albo setki innych. Nie ma.
Co do protestów, to już dawno za późno. Płyty gramofonowe, CD-Audio czy Blu-tay to nisza rynkowa - tylko dla maniaków. To samo będzie z gierkami. Uważam, że znajdą się pośrednicy, którzy będą tłukli dla "dużych" edycje pudełkowe i płytami. Zapłacisz pewno 3x tyle ale na pewno klient się znajdzie. Innq sprawa, że książka czy album audio nie zmienia się w 60% po roku, a gry.... często tak.
To szczerze zabawne i nie mogę uwierzyć, że ktoś dorosły, który ma jakieś życie i pojęcie o świecie może tak o to płakać. Awarie Internetu w cywilizowanym świecie są, ale analogicznie są awarie prądu czy sieci wodociągowej. Także wiesz... po prostu mam ubaw - poziom problemu równy zabraniu wiaderku z piaskiem przez jedno dziecko drugiemu w piaskownicy.
LEGO ma za sobą rekordowy rok. Wyniki za cały 2025 (opublikowane w marcu 2026):
Przychody: wzrost o 12% do 83,5 mld DKK (ok. 13 mld USD),
Zysk operacyjny: +18% do 22,0 mld DKK,
Zysk netto: +21% do 16,7 mld DKK — najbardziej dochodowy rok w historii firmy .
Więc historycznie nigdy nie było „lepiej" w liczbach bezwzględnych — ale 2025 jest wyjątkowy, bo firma wróciła do rosnącej rentowności po kilku latach płaskich zysków. Dla kontekstu warto pamiętać, że jeszcze w latach 2003–2004 LEGO było bliskie bankructwa, więc dzisiejsza skala to efekt jednego z najlepszych zwrotów (turnaroundów) w historii biznesu.
Więc wiesz. Mówiąc oględnie MOCNO mijasz się z rzeczywistością.
Mały fun fact do dyskusji. Może nieznany. Wiele lokalnych oddziałów, jak jeszcze istniały, miało zakaz współpracy z serwisami na któych były reklamy kluczykowni. To tak a porpos tego czy wydawcy sami dają klucze.
Z tego samego powodu wszyscy duzi wydawcy wynieśli się z Polski. Bo lokalne oddziały odpowiadały głównie za lokalny retail, a ten był MEGA żałośny. Miałem swego czasu dostęp do cotygodnioowych raportów sprzedaży i to wyglądało tak źle, że nie dziwie się, że nikt się nie chwalił statami przez dwie dekady. Jak coś turbo premierowego za naszą zachodnią granicą wykręcało w tydzień premierowy 150-200k sztuk tu nas do było 1,5-3k. Żenada. Powód - "mityczni" gracze nie kupowali. Po prostu zagłosowaliśmy portfelami i mamy rynek taki jaki mamy. Na okrągło 90% digitalu i bidne 10% retailu.
Ale żeby nie było. Jestem przekonany, że na tym małym niszowym podwórku da się zarobić, ale zajmą się tym mali pośrednicy. Dogadają się z SONY czy innymi i będą tłukli te małe nakłady na danym terytorium w EXTRA edycji i EXTRA cenie. Dostaniemy na pewno przykładową maskę gazową z demobilu czy inny szajs z Chin kosztujący 5zł, w cenie 50zł, a do tego wymarzoną płytkę w plastiku.

https://www.youtube.com/watch?v=0lbMSxSJN8c - jakby ktoś chciał to tutaj jest cały wywiad z CEO Gamestopu. Słowa "software jest całkowicie nieistotny" są znamienne.
A więc.... to co jest teraz nie jest wyryte w kamieniu - warto mieć to na uwadze. Wgraliśmy to co mamy, a na bazie waszych uwag oraz danych z tego jak użytkownicy używają nowej belki (ilość serduszek, odsłony, interakcje, komentarze etc) będziemy całość na 110% modyfikować. Taką po prostu przyjąłem ścieżkę wprowadzania zmian.
Celem zmiany jest pobudzenie użytkowników (tych mniej zaangażowanych niż Wy) do korzystania z komentarzy i serduszek, a także do rejestracji i logowania. Zobaczmy co pokażą dane. Poza tym jutro w biurze widzę się z całą redakcją i na pewno Maciej, Ania Czy Asia podzielą się kolejnymi uwagami.
Co do waszych uwag.
1.
2. Wielka powierzchnia o jakiej wspomina Kowek to placeholder do nowego profilu gracza, nad jakim powoli siedzę. Docelowo będzie tam fajnie.
3.
4. Co do Premium i VIP to nie oczekujcie cudów. Jak pisałem, chcę przede wszystkim, żeby było uczciwie. W dzisiejszych realiach osoby które płacą VIP tak na prawdę mogą sobie kupić wszystko i ciężko im coś zaoferować, poza extra czasem naszych usług, większym kontaktem z zespołem GOL-a, no i większym wypływem na rozwój sajtu. I to zamierzam zaoferować, ale już wszystkim płacącym za abatement odpowiadający obecnemu Premium. Sam VIP przejdzie do historii i nie będzie sprzedawany. Z wdzięczności za to, że go kupiliście dostaniecie extra czas w nowych usługach + we wszystkich przyszłych zmianach forumowych i socialowych, jakie mamy w planach, VIP-y będą dostawać unikalne rzeczy, żeby pokazać ich unikalność. Łosiu nie zapomniana.
Cześć ferajna!
Mamy dla Was mały update w kwestii tego, co robimy, aby nasz sajt był dla Was coraz bardziej atrakcyjny. To oczywiście ciąg dalszy tego wątku: https://www.gry-online.pl/forum/gol-2026-watek-techniczny-i-organizacyjny/zb1016e9e
1. Nowa Strefa Premium – na jakim jesteśmy etapie?
Jak wiecie, planowaliśmy odpalić nową strefę Premium na przełomie maja i czerwca, ale przez zawirowania losowe (i małą ruletkę) nie wyszło. Teraz celujemy w początek sierpnia. Prace trochę się przedłużają, ponieważ w międzyczasie nieco zmieniamy koncepcję – zależy mi na tym, aby nowa oferta była dla Was maksymalnie uczciwa.
Co z punktami GOL? Od razu uspokajam: zapomniane punkty zostaną wszystkim przekonwertowane na nowe abonamenty. Wszystko mamy bezpiecznie zapisane w bazie i nikomu nic nie zginie.
Bonus dla VIP-ów: Dodatkowo zamierzamy ekstra nagrodzić naszych VIP-ów za wyrozumiałość w temacie przestarzałego Premium i dawnych obietnic – tych sięgających jeszcze czasów, gdy w Polsce działali wydawcy i dystrybutorzy gier z prawdziwego zdarzenia.
2. Co już działa i co poprawiamy?
Nowe rankingi gier: W międzyczasie wdrożyliśmy całkiem nowe rankingi pod adresem https://www.gry-online.pl/rankingi/. Ich działanie jest w końcu przejrzyste, zrozumiałe i ma sens.
Poradniki i mapy: Cały czas wprowadzamy poprawki do poradników oraz systemu map. Mamy nadzieję, że ulepszone materiały do Gothica, a teraz do Black Flag, dobrze Wam służą i spełniają Wasze oczekiwania.
Dzisiejsza aktualizacja: Dzisiaj wgrywamy poprawki związane z działaniem głównego menu, a co za tym idzie – logowania przez Google, „serduszek” i kilku innych smaczków. Gdyby ktoś z Was napotkał jakieś problemy, piszcie od razu w tym wątku. I przywołujcie
3. Co w najbliższych planach?
Równolegle z Premium pracujemy nad usprawnieniem procesu oceniania gier i dodawania recenzji (tak, abyście nie musieli w tym celu przechodzić na forum), a także nad masą mniejszych poprawek tu i tam.
Z kolei po wakacjach – gdy już wdrożymy Premium i (mamy nadzieję) przypadnie Wam ono do gustu – ruszamy z kopyta z pracami nad elementami społecznościowymi, forum oraz osiągnięciami.
-> https://www.marknteladvisors.com/research-library/iraq-air-conditioner-market.html
Jak widać nawet na tle takiego zniszczonego wojną kraju jak Irak, Europa w temacie klimatyzacji wygląda blado z 20% penetracją gospodarstw domowych.
Fajny temat! Przypomniała mi się przy tej okazji dyskusja, którą odbyłem jeszcze w 2011 albo 2012 roku – bodajże z Soulcatcherem albo Desade przy okazji zmian na GOL-u w Encyklopedii. Stałem wówczas na stanowisku, że po co w ogóle w dzisiejszych czasach kategoryzować gry i ograniczać się do sztywnych gatunków. Niestety nie miałem mocy sprawczej, więc nadal na GOL-u mamy klasyczny podział na gatunki.
Zarówno wtedy, jak i dzisiaj, jestem ogromnym zwolennikiem teorii, że przy obecnym rozwoju technologii i zacieraniu się granic, nie powinniśmy wrzucać wszystkiego do jednego worka typu „strategia”, „akcja” czy „RPG”. Zamiast tego gry powinno się opisywać zestawem równorzędnych tagów, które wskazują ich kluczowe cechy. To znacznie ułatwiłoby ludziom wyszukiwanie tytułów. Przecież – jak słusznie zauważyliście – dla każdego te pojęcia oznaczają coś zupełnie innego.
Weźmy na przykład taką Walhallę i Wiedźmina – ciężko jednoznacznie uzasadnić, dlaczego jedna gra trafia do kategorii „akcja”, a druga do „RPG”.
Taki mały off-top do samej dyskusji 😁
Poza tym wiadomo, SteamOS to lekki Linux stworzony wyłącznie do grania i już tutaj porównując kompa na Win do Steam Machine może być ciekawie. Poza tym SteamOS to system Valve więc, wierzę, że optymalizacja pod to pudło będzie zawsze topowa. A reszta to już optymalizacja gier i dedykowane profile graficzne pod te konkretne 28 jednostek obliczeniowych RDNA 3 SM.
Tak jak napisałem, widzę tutaj cel jaki chce osiągnąć Valve. Z 10 lat temu się nie udało, bo to było jakieś pospolite ruszenie z producentami sprzętu. Tym razem Valve ma kontrolę i nad systemem operacyjnym i nad konfiguracją. Do tego duży wpływ na rynek. Może cudów nie będzie, ale jak system będzie dawał radę w segmencie zwykłych zjadaczy chleba, osiągnie pewną masę krytyczną i to da podwaliny na kolejną iterację. We will see.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Świat przeszedł na streaming i usługi chmurowe - naucz się z tym żyć. Jak dla mnie - zero problemów. Wole online.
Ceny gier w innych systemach też niczym się nie różną od Steamowych, co pokazał choćby Epic - co mnie obchodzi podział kasy pomiędzy deva/wydawcę/pltaformę, jak na końcu płacę jako klient tyle samo.
Nikt nie współżyje tak dobrze ze społecznością jak Steam, nie wprowadza zmian chcianych przez społeczność itd. O co Wam ludzie chodzi. To że Gabe se kupił jacht to taki problem? Niech se kupi i kolejne 3. Przez 25 lat zapracował sobie na to - nikt inny nie wniósł tyle do rozwoju gierek co on.
Steam to błogosławieństwo i jedyna przyczyna, przez którą masz taki bogaty rynek gier niezależnych i w ogóle rynek gier PC. Bez niego dalej trwalibyśmy w objęciach kilku dużych wydawców i platformholderów, bez zgody i kasy których nic by nie mogło się ukazać na rynku, jak przed circa 2005 rokiem. Za samo to mogą brać te 30% do końca świata. A dodajmy do tego całe narzędzie community czy wspieranie modów.

Bazując na recenzji Gamers Nexus to sprzęt jest dobrze wyceniony. Idzie w podobnych pieniądzach złożyć coś ciut szybszego, ale nie w tej kubaturze, designie i głośności. Cena jest winą szału na AI i powalonych cen pamięci i dysków. Cudów nie ma.
https://www.youtube.com/watch?v=66QzlDewigE
Musicie wyczyścić cookie. Wtedy wszystko zacznie działać jak trzeba i wyłączenie wątków z Meczami tez zabangla. Tak jak pisałem n-razy już, kod forum to archeologia. Części rzeczy nie przeskoczymy. Napiszemy go od nowa w drugiej połowie roku.