AI wyczyściło mi Windowsa z 51 tysięcy błędów. Kilka godzin z Claude'em
Eloszki. Miłem pisać artykuł na GOL-a, ale może po prostu wleci post. Nie czuje się jakimś mega specjalistą w temacie techowym - coś tam wiem, cos tam widziałem etc. A więc....
Wiem, że AI ma tu raczej słabą prasę i część zarzutów sam rozumiem. Ale jest jedna rzecz, w której moim zdaniem robi kolosalną różnicę: diagnostyka komputera. Właśnie skończyłem kolejne podejście i muszę się podzielić, bo jestem pod wrażeniem.
Generalnie nie znoszę reinstalować Windowsa. Obecny system postawiłem w grudniu 2024 jeszcze na Intelu (i9-14900KF, płyta ASUS Z790), a po przesiadce na AMD po prostu przeniosłem go dalej. Teraz siedzę na Ryzenie 9 9950X3D, RTX 5090 od MSI, 64 GB DDR5-6400 (Kingston FURY 2×32 GB), płycie ASRock X870E Nova WiFi i Kingstonie KC3000 4 TB. Do tego iCUE, G HUB, SteelSeries GG, MSI Center, Polychrome, Stream Deck, trzy VPN-y, soft do kamer i do NAS-a. Generalnie dużo szajsu, a ja lubię testować nowy soft, więc instalacji i deinstalacji jest sporo.
Komputer działał bez zarzutu, gry chodziły płynnie. A mimo to w dzienniku systemowym przez 12 dni uzbierało się ponad 51 tysięcy błędów.
To zresztą nie był mój pierwszy raz z Claude'em przy kompie. Z miesiąc wcześniej rozwiązał mi konflikt sterownika TWAIN od skanera z Photoshopem, przez który Photoshop w ogóle się nie odpalał. Pomógł też z ustawieniami procesora, grafiki i wentylatorów w AIO. A na komputerze żony ogarnął blue screeny w Windowsie 11: winny okazał się stary soft Della, który generował tyle zapisów na sekundę, że system w końcu się wysypywał. Żałuję, że tamtych przygód nie opisałem, bo to było "wagowo" dużo ciekawsze niż to poniżej, bo blue screen to drama na pełnej. Ale za późno się połapałem, żeby o tym napisać :D
JAK TO DZIAŁA
Korzystałem z najtańszego płatnego planu (Pro) i modelu Opus 5.5 w aplikacji na komputer. Claude nie steruje kompem i nie wpisuje sam komend w PowerShellu. Widzi tylko folder, który mu udostępnisz, a swoje polecenia odpala w odizolowanej maszynie wirtualnej. Schemat był taki:
1. Claude pisze skrypt diagnostyczny tylko do odczytu i wrzuca go do folderu na Pulpicie.
2. Odpalam go dwuklikiem jako administrator.
3. Skrypt w kilka minut zbiera logi, SMART dysku, sterowniki, aktualizacje, autostart, sieć i wydajność.
4. Claude czyta wyniki z folderu i szuka zależności.
5. Każda zmiana to osobny skrypt: najpierw plan i kopia zapasowa, potem pytanie T/N.
W praktyce głównie klikałem w gotowe skrypty, instalatory, deinstalatory i batche, a on robił resztę.
CO WYSZŁO W LOGACH
Sprzęt zdrowy: zero błędów WHEA, zero nagłych wyłączeń, zero błędów dysku i resetów karty. Cały bałagan siedział w oprogramowaniu:
- 51 484 błędy w 12 dni. Co 5 minut i 3 sekundy coś próbowało 52 razy odpalić nieistniejący sterownik WinPcap. Winowajca: moduł aktualizacji softu do kamer Hikvision/EZVIZ z własnym, dawno porzuconym WinPcapem. To było 99% wszystkich błędów.
- Przez ten spam 20-megabajtowy dziennik systemowy sięgał tylko 12 dni wstecz, starsza historia była na bieżąco nadpisywana.
- Uszkodzony magazyn składników Windowsa (DISM zgłaszał „repairable”), stąd błędy przy aktualizacjach.
- Komputer był zapisany do domeny „HOME”, po której nie został żaden serwer. Przy każdym starcie sypały się błędy zasad grupy.
- Plan zasilania „Wysoka wydajność” zamiast zalecanego przez AMD dla X3D „Zrównoważonego”, a od niego zależy parkowanie rdzeni.
- UAC ustawiony na „podnoś uprawnienia bez pytania” i wyłączony Secure Boot.
- Jeden BSOD z października (0x3B). Claude nie miał pod ręką WinDbg, więc rozebrał minizrzut pamięci w Pythonie. Wyszła nielegalna instrukcja procesora w sterowniku USB od dźwięku, co często wskazuje na zbyt agresywne OC albo undervolting.
SPRZĄTANIE
- 21 martwych usług i zadań po Armoury Crate, FanControl, Patch My PC i spółce, wszystko z kopią zapasową.
- Wyleciały śmieci po Intelu: Driver & Support Assistant, telemetria, Serial IO, Software Installer.
- Najlepsza zagadka: po odinstalowaniu sterowników Intela Windows Update od razu ściągał nowe. Okazało się, że system pamiętał 96 nieobecnych urządzeń po starej platformie, m.in. kartę sieciową I226-V i Wi-Fi AX211. Po usunięciu duchów dał spokój.
- Zepsute deinstalatory: Intel Serial IO miał w rejestrze ścieżkę ze spacjami bez cudzysłowów, a instalator Realteka dwa razy się wywalił, więc sterownik poszedł ręcznie z pliku .inf.
- Nowe sterowniki sieci: Realtek 5GbE z wersji z 2023 roku na tę z 2026, Wi-Fi MediaTek z 5.3 na 5.7.
- Niepodpisany sterownik z 2012 roku od Synology Assistant, wyleciał razem z programem.
- Odchudzony autostart.
Część rzeczy (DISM i SFC, wypisanie z domeny, plan zasilania, UAC, Secure Boot) zrobiłem sam według jego instrukcji.
SKĄD BYŁ TEN BSOD
Trop z OC okazał się dobry. W osobnej rozmowie wzięliśmy się za RAM. Mam Kingston FURY 2×32 GB, który na pudełku ma 6400, i na profilu EXPO-6400 OCCT sypał błędami, a na EXPO-6000 CL30 przechodzi czysto. Kości nie są uszkodzone, tylko kontroler pamięci w procesorze nie daje rady, a dwa moduły 32 GB obciążają go mocniej niż mniejsze. AMD gwarantuje zresztą dla 9950X3D tylko DDR5-5600 przy dwóch kościach, więc wszystko powyżej to już podkręcanie. Zostałem na 6000 CL30 w trybie 1:1. Chodzi o to, że kontroler pamięci w procesorze pracuje wtedy z tą samą częstotliwością co RAM. Powyżej 6000 Ryzeny domyślnie przechodzą na 1:2, czyli kontroler zwalnia o połowę, opóźnienia rosną i szybsze kości mogą w praktyce wypaść gorzej niż wolniejsze w 1:1. Na X3D różnica w grach jest pomijalna, a stabilność ważniejsza.
EFEKT (2.11 cały dzień vs 4.11 do 9 rano)
- Błędy w dzienniku systemowym: z ok. 8,6 tys. dziennie do kilkunastu niegroźnych wpisów (np. od wirtualnych adapterów VPN)
- Błędy aplikacji: 23 -> 2
- Crashe i zawieszenia programów: kilka dziennie -> 0
- Indeks stabilności Windowsa: 1,41 -> 2,23 i rośnie
- Nieobecne urządzenia po Intelu: 96 -> 0
- Paczki sterowników Intela w systemie: 42 -> 0
GDZIE AI SIĘ POTKNĄŁ
Żeby nie było, że to laurka:
- W połowie pracy przeszedł na angielski. Jedno „bro, pisz po polsku” wystarczyło.
- Rzucił ogólnik, że moje programy RGB „walczą o te same podświetlenia”. Zaprotestowałem, bo każdy steruje czymś innym. Przyznał, że nie miał na to dowodu w logach, i sprostował.
- Pierwsza tura deinstalacji Intela nie zadziałała do końca i usługi wróciły. Trzeba było drugiego podejścia.
- To nie jest jeden klik: kilkanaście skryptów, kilka restartów, kilka godzin rozłożonych na dwa dni.
- Decyzje (domena, Secure Boot, BIOS) zostają po mojej stronie. AI podpowiada, ale nie myśli za Ciebie.
ILE TO KOSZTUJE
Pro kosztuje 20 dolarów miesięcznie (17 przy płatności rocznej) plus VAT. Na taki jednorazowy remont wystarczy miesiąc, a subskrypcję można anulować w każdej chwili. Opus jest dostępny dopiero w płatnych planach. Darmowy plan też działa w aplikacji, ale ma dużo mniejsze limity, a przy kilkunastu skryptach i tysiącach wpisów w logach pewnie szybko by się skończyły.
JAK CHCECIE SPRÓBOWAĆ
1. Dajcie dostęp do jednego folderu, nie do całego dysku.
2. Zacznijcie od diagnostyki tylko do odczytu.
3. Każda zmiana z kopią zapasową i Waszym potwierdzeniem.
4. Dyskutujcie. AI też się myli, więc pytajcie „skąd to wiesz?”.
5. Nie klikajcie w okno konsoli, gdy skrypt pracuje. Windows wstrzymuje wtedy wypisywanie tekstu i wygląda, jakby skrypt się zawiesił. Pomaga Esc.
6. Po zmianach zróbcie ten sam skan jeszcze raz i porównajcie.
7. Nie wrzucajcie nigdzie surowych wyników skanu: jest tam nazwa kompa, adresy IP i pełna lista programów.
Zepsutego zasilacza ani przegrzewającej się karty AI nie naprawi, ale na bałagan w systemie, który narasta miesiącami, to najlepsze narzędzie, jakiego używałem. Sam nie przekopałbym się przez 51 tysięcy wpisów ani nie połączył błędów co 5 minut z modułem do kamer, czy nieodpalającego się Photoshopa ze sterownikami drukarki/skanera. Możecie nie lubić AI, ale szczerze - w tym zastosowaniu kompletnie rozwala mi mózg.
Tyla - może komuś się przyda :D