nie wiem nie wiem; nie widze potrzeby.
dla mnie winamp jest alternatywa i wyborem wlasnie dlatego ze NIE MA w nim streamingu, mozliwosci streamingu, wspominania o streamingu, cichego szeptania o streamingu.
mam prosty offlajnowy program i pracowicie zripowane, posegregowane, skatalogowane, opisane, splaylistowane setki gigabajtow muzyki. za streaming z chmury dziekuje, chyba ze mowimy o prywatnej chmurce z domowego serwerka.
rozumiem ze wlasciciele marki szukaja sposobu na zarabianie i strasznie chciceliby wykroic dla siebie kawaleczek rynku SaaS, ale obawiam sie, ze to kolejny glupi pomysl i nie tedy droga
spoko sprawa. Jak będzie miał taką samą bazę utworów i podkastów co Spotify to może się przerzucę... oczywiście jeśli cena będzie niższa :)
IIle ludzi uzywa odtwarzacza muzycznego na pulpicie zeby to bylo potrzebne?
Podstawowy media player wystarczy w sumie.
Ktoś mi odpowie szczerze - czy używa dziś Winampa albo ruskiego odpowiednika AiMP?
Pamiętam jak miałem skórkę z szybkich i wściekłych, samochód przodem do mnie i musiałem otworzyć mu maskę, żeby zobaczyć te wszystkie opcje odtwarzania pod nią. Piękne to było. Teraz wszystko tak ujednolicone, a opcje personalizacji ograniczają się do zmiany koloru max.
używam od ponad 30 na starej skórce lat jako playera do muzyki i będę pewnie używał do usranej śmierci