Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Gdybyście przestali odzywać się pierwsi, ile Waszych znajomości by przetrwało?

Forum Rozmawiamy
Odpowiedz
29.10.2026 12:57
Fett
1
odpowiedz
Fett
263
Avatar

Gdybyście przestali odzywać się pierwsi, ile Waszych znajomości by przetrwało?

Dowiedziałem się, zupełnie przypadkiem, o śmierci mojego dobrego kumpla. Nie utrzymywaliśmy od lat stałego kontaktu, ale rozmawialiśmy tak z czapy raz na pół roku. Ja wiedziałem co u niego, on wiedział co u mnie. Dosłownie kilka dni temu myślałem, że musze się do niego znów odezwać... nie zdążyłem. Nie wiem do końca co się wydarzyło. Jego siostra wrzuciła info o jego śmierci. Jest mi w ch... przykro bo to taki niezpozorny ziomek. Miał mi namalować obraz, teraz mogę mu co najwyżej znicz zapalić jak będę kiedyś w Warszawie ie dowiem się gdzie jest pochowany.

I tak mnie naszła pewna refleksja.

Zauważyłem, że w zdecydowanej większości moich znajomości to ja jestem osobą, która inicjuje kontakt. To ja piszę, żeby zapytać, co słychać, proponuję spotkania, przypominam się ludziom, z którymi dawno nie rozmawiałem, utrzymuje relacje. I właściwie nie pamiętam, kiedy ostatnio ktoś zupełnie spontanicznie napisał do mnie tylko po to, żeby zapytać, jak mi leci.

Nie chodzi o to, że nie mam znajomych. Mam, również takich, których znam od kilkudziesięciu lat. Kiedy już się spotkamy albo porozmawiamy, wszystko jest w porządku. Tylko że coraz częściej mam wrażenie, że gdybym sam nie wykonał pierwszego ruchu, większość tych kontaktów po prostu by zamarła. Chodzi tu zaówno o spotkania na żywo, ale też o głupi telefon albo wiadomosc na messengerze.

I zastanawiam się, czy to normalne. Czy po trzydziestce, czterdziestce znajomości po prostu tak wyglądają? Każdy ma własne życie, rodzinę, pracę, obowiązki, a utrzymywanie relacji staje się kolejną rzeczą, o której trzeba pamiętać? Czy może niektóre znajomości są zwyczajnie jednostronne, tylko nie chcemy tego zauważyć? A później po czasie milczenai po prostu się dowiadujemy, że ktoś umarł. I pozostaje nam wzruszyć ramionami i iśc dalej.

Nie mam na myśli Discordów, grupowych czatów czy forów, gdzie ludzie rozmawiają ze sobą przy okazji. Chodzi mi o zwykły, bezpośredni kontakt jeden na jeden. Takie najprostsze „co u Ciebie?”, bez żadnego konkretnego interesu.

Gdybyście przez pół roku nie napisali do nikogo pierwsi, ile osób odezwałoby się do Was z własnej inicjatywy?

A możę brak inicjatywy nie oznacza braku zainteresowania drugą osób? Odezwijcie się czasem bez konkretnego powodu do swoich znajomych! W tym roku Święto 1 listopada będzie miało dla mnie wyjątkowy nastrój do przemyśleń, chociaż nie jest to jedyny kumpel, który wylogował się juz z tego świata. „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” to jedno z tych powiedzeń, które brzmią jak pretensjonalny banał, dopóki życie nie przypierdoli nam nim znienacka w łeb. Wtedy przez jakiś czas pokornie kiwamy głową, przyznajemy mu rację, obiecujemy sobie, że będziemy bardziej dbać o relacje z bliskimi. A potem wszystko wraca do normy, powiedzenie znow jest pretensjonalne a my znowu odkładamy tę jedną wiadomość na później.

post wyedytowany przez Fett 2026-10-29 13:00:25
29.10.2026 13:12
Czarny  Wilk
1.1
odpowiedz
Czarny Wilk
153
Generał

GRYOnline.pl

Fett to jest dobry temat, też kiedyś miałem dużo rozkmin na ten temat widząc jak kolejne znajomości wygasają bo inicjatywa jest tylko po mojej stronie i w momencie gdy przestaję ją wykazywać, to się po prostu kończą. Ostatecznie się z tym pogodziłem i wychodzę z założenia że ludzie tak po prostu mają, niewiele jest osób które potrafią przejąc inicjatywę i w ogóle o tym myśleć w ten sposób. Nie warto się o to obrażać i mieć tego komukolwiek za złe, bo się po prostu skończy nie mając do kogo otworzyć pyska. Natomiast jak już tak trafiło że akurat jesteś jedną z tych osób, które to rozumieją i tę inicjatywę wykazują, to tak naprawdę jest to bardzo użyteczna rzecz, bo daje ona o wiele większą kontrolę nad tym, ilu i jakich masz znajomych oraz przyjaciół niż ludzie, którzy takiej inicjatywy wykazywać nie potrafią i prędzej czy później kończą z kryzysem samotności albo naprawdę niewielkim gronem znajomych.

PS. Współczuję straty

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2026-10-29 13:15:48
29.10.2026 13:03
DanuelX
2
odpowiedz
DanuelX
83
Kopalny

Meh, kontakty międzyludzkie nie polegają na wypełnianiu równań i prowadzeniu tabeli zysków i strat. Co by się stało, gdyby 100% ludzkości zaczęło zadawać sobie to pytanie i czekać aż ktoś "pierwszy" się odezwie?

29.10.2026 13:11
Slasher11
3
odpowiedz
Slasher11
212
Legend

Jeśli chodzi o zorganizowanie czegoś to praktycznie prawie zawsze ja. Jeśli chodzi o zwykły kontakt to pół na pół

29.10.2026 13:38
Iselor
4
odpowiedz
Iselor
53
Senator
MAX

Myślę że gdybym przestał się odzywać to tak z 3 osoby by się odezwały pewnie. Reszta zawsze czeka aż to ja pierwszy dam znać xd Nie dlatego że nie myślą o mnie tylko sam ich tak przyzwyczaiłem xd

29.10.2026 13:44
Papież Flo IV
5
odpowiedz
Papież Flo IV
113
Kardynał

Też się nad tym zastanawiałem. I w sumie gdy tego nie robiłem, to dużo lepiej mi się żyło. Niestety parę znajomości poszło w swój własny świat i ciężko bez takiego normalnego kontaktu i jakiegoś wspólnego celu go utrzymywać. A im częściej się zaczyna konwersację, tym potem coraz bardziej głupio ją zaczynać, skoro nie widzi się tej inicjatywy po drugiej stronie.
Na całe szczęście w formie online ten kontakt idzie całkiem nieźle i liczę na to, że tak to będzie nadal wyglądać, ale o tym bardziej realnym to szkoda gadać. W czasach szkolnych nienawidziłem jak mi ktoś nagle pisał czy wyjdę z chałupy, bo lubiałem mieć wszystko poplanowane w danym dniu, teraz dużo bym dał żeby wrócić do tamtych czasów żebym nie musiał z miesięcznym wyprzedzeniem rezerwować wolnego slota na zwyczajną wizytację. Dlatego ja bym to uznał jako znak czasów, a nie znak wieku.

29.10.2026 13:59
Loon
6
odpowiedz
Loon
147
mohenjodaro
MAX

Ja nie inicjuje kontaktów, nie mam takiej potrzeby, ja prawdę powiedziawszy zapominam często o istnieniu ludzi (nie, nie mam ADHD, chociaż ostatnio widziałem, że to oczywiście objaw ADHD), nie tęsknie, nie mam potrzeby small talku.

Ale to nie znaczy, że jak ktoś mnie zagada, to mi to przeszkadza, po prostu sam bym na to nie wpadł i tyle. To mnie też trzeba wyciągnąć na miasto, sam nigdy nie zaproponuję wyjścia czy imprezy. Natomiast ja miałem szczęście, że na studiach wpadłem w paczkę ekstremalnych ekstrawertyków i oni mnie zaadoptowali, więc mam kolegów i nie czuję się odludkiem, choć pewnie spędzam z nimi tak z 5% wszystkich spotkań towarzyskich w terenie, które inicjują.

Co zabawne, ten mechanizm, że nie mam potrzeby z kimś pogadać czy się zobaczyć nie dotyczy miejsc grupowych - czyli np. w życiu nie inicjuje privów, ale non stop spamuje czaty grupowe ze znajomymi, na forum też aktywny jak widać. Może po prostu nie lubię się angażować w relacje poniżej pewnego minimalnego progu oglądalności :P

29.10.2026 14:00
7
odpowiedz
1 odpowiedź
Vukodlak
2
Centurion

Trzeba brać pod uwagę, że dużo ludzi z różnych powodów (introwertyzm, nieśmiałość, niska samoocena, overthinking) ma jakąś blokadę przed inicjowaniem kontaktu ("bo nie chcę się narzucać", "bo pewnie nie ma czasu", "bo może wcale mnie nie lubi"), mimo że w rzeczywistości by tego chcieli. Więc to niekoniecznie musi być tak, że nie odzywają się, bo mają ciebie gdzieś. Mógłbym się wręcz założyć, że w większości przypadków cieszą się, że do nich zagadujesz i sami też chcą tego kontaktu. Więc jeżeli wy nie macie problemu z odezwaniem się, to warto robić to od czasu do czasu, nawet jeżeli może to sprawiać wrażenie jednostronnego kontaktu. Szczególnie jeżeli taka rozmowa się klei i jest sympatycznie. Jeśli ktoś raz, drugi, trzeci jasno daje do zrozumienia, że nie ma ochoty i lepiej żebyś dał mu spokój, to wtedy można odpuścić dalsze próby albo rozważyć inne podejście.

post wyedytowany przez Vukodlak 2026-10-29 14:06:12
29.10.2026 14:04
Loon
7.1
odpowiedz
Loon
147
mohenjodaro
MAX
Image

Vukodlak cieszą się, że do nich zagadujesz i sami też chcą tego kontaktu.
I tak, i nie. Czasem trafi się na rozmówce, który ekscytuje i uwielbiasz z nimi gadać, bo można się czegoś dowiedzieć, zderzyć koncepcje itd.

Ale mam też całe grono osób co do mnie pisze i zawsze mam takie "a to ty serio nie masz lepszych kolegów, których mogłeś teraz zagadać?". Może to ten overthinking, ale mam takie 2-3 osoby, którym odpisuję tylko z uprzejmości i niestety tylko ich to zachęca, żeby napisać po kilku dniach znowu.

Forum Forum Rozmawiamy
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl