Kampania Marketingowa GTA 6 to ZENADA - Felieton
Witam w kolejnym moim felietonie.
Kampania merketingowa GTA 6 to jest kpina i zenada. Pracuje w tej brazny od 20 lat i musze stwierdzic ze Rockstar odstawil totalne gowno do szescianu!
Zacznijmy od poczatku. Rocstar zapowiedzial w Marcu ze w wakacje ruszy pelna para kamapnia marketingowa najwieskzej gry w histori swiata. Mamy wlasnie koniec wakacji a co otrzymalismy?
- Przez polowe wakacji byla kompletna cisza,
- pozniej oglosili ze nie bedzie wydania fizycznego.
-pozniej pojawil sie tajmniczy cyberleek i zaczal udostepniac matrialy z gry,
-po czym w koncu pod koniec wakacji Rocstar wypuscil ten trailer na Netflixie..... i tyle. Cisza.
Sorry ale jak na najwieksza premiere wszechswiata to takiej ZENADY to raczej wszechswiat dawno nie widzial! Zamiast kazdego tygodnia udostepniac nowy materialy, screeny, zajawki, cokolwiek. To jest brak jakiekolwiek akcji marketingowej!
Zaraz jakies tumoki powiedza "Ale bociek, GTA6 nie potrzebuje zadnego marketingou i tak kazdy ja kupi". No tak, ale pewnie Rocstkart i tak przeznaczyl setki miliony dolarow na promocje tej gry. I ja oceniam ludzi ktorzy tam pracuja w marketingu i po prostu przejabali to kase na nie wiadomo na co?
Jesli chodzi o ten 20 minutowy trailer to byla to kolejna ZENADA. Masz Super sloneczne Maiami, pisoneki Phila collinsa, super postacie, a od czego zaczynasz trailer? Od jakies meliny w nocy z murzynami! Serio?? Na ja nie moge. 80% zwyklych ludzi po obejrzeniu pierwszych 2 minut wylaczylo ten trailer bo nie tego sie spodziewali.
Zamiast zaczac trailer od pakazania pieknej slonecznej plazy, puscic pionsek Against All Odds Phila Colinsa, zaczac jakas fajna misja w ferrari. To oni zaczynaja od pokazania fabryki narkotykow w nocy :/
No ja pitole. Sorry ale ja bym tam wszystkich wylebal caly dzial marketingu.
Bo jak napisalem wiekszej zenady promocyjnej a raczej jej braku to ja dawno nie widzialem. A biorac ze to najwazniejsza gre dekady to po prostu rece opadaja.
O ile gry Rocskat robi swietne, to w marketing nie umie kompletnie.
Nie chcę bronić boćka, bo w tym przypadku nawet AI by nie dałaby rady w wygenerowaniu takiego tekstu, ale przypominam, że sam UV w pandemicznym 2020 w tradycyjnym "słowie na niedzielę" pisał podobnej długości i jakości felietony.
W jakiej branży pracujesz od 20 lat?
No ja pitole. Sorry ale ja bym tam wszystkich wylebal caly dzial marketingu.
jesli chcesz zmieniac swiat, to nie zapomnij zaczac od siebie ;)
Jest cos odswiezajacego w tego typu promocji. Malo szczegolow na temat gry to wiecej odkrywania na wlasna reke. Brakuje tego aspektu w grach dzisiaj, bo standardem jest wysypanie wszystkich informacji o grze jeszcze przed jej premiera, a potem jak juz sami zagramy to ciezko byc zaskoczonym przez cokolowiek.
Po co wydawac hajs na kampanie reklamowa, skoro gracze sami ja robia za darmo. Dziennie pewnie powstaje kolo siedmiu milionow watkow z pytaniem o gta. Jest to wszedzie, na ulicy emerytki pytaja kiedy to gta wyjdzie, bo juz je szlag trafia jak wnuczek non stop o tym napieprza.
Ja tam się nie zdziwię jak znowu przeniosą datę premiery, temu marketing taki od niechcenia. Widział ktoś billboardy chociaż? Przy CP2077 te były nie tylko u nas ale w praktycznie wszystkich dużych miastach w zachodnim świecie. Tutaj jak na razie cisza, jakby bali się falstartu z powodu kolejnego przeniesienia daty premiery.
Obstawiam, że np. jakieś billboardy jeszcze się pojawią, ale będzie to raczej pokazywało wielkość i prestiż samej marki, bez większego znaczenia marketingowego. Bo chyba wszyscy ci, którzy potencjalnie mogliby tę grę kupić (nawet osoby, które na co dzień raczej nie grają) są tej premiery doskonale świadomi.
Rzecz w tym, że prawdopodobnie podpowiedział. I to nie tylko algorytm, ale ogólnie szum medialny, który wokół tej gry jest.
Ale ok, wierzę, że mimo wszystko uchowali się ludzie, którzy tej premiery są zupełnie nieświadomi. Bardziej mnie ciekawi, czysto teoretycznie, czy w tym momencie koszt dużej kampanii reklamowej (takiej jaką miało choćby GTA 5) miałby jeszcze większy sens. To już jest marka o takiej skali, która tak bardzo weszła do mainstreamu, że być może zupełnie nie jest to konieczne. Zobaczymy jak będzie.
No i tak, marka jest w mainstreamie, podobnie jak adidas a jednak z reklam nie rezygnują, bo z świadomości masowej dość łatwo można wypaść. Pamiętaj, ze każdy na tym forum zalicza się do najlepiej poinformowanej grupy, stanowiącej może z 1-2% docelowych klientów R*.
Poza tym, taki Adidas wciąż ma się z kim bić. GTA realnej konkurencji w segmencie growym już w tym momencie nie ma.
Dwie dowiedziały się z netfliksa
No właśnie, jakkolwiek uważam, że netflix powinien zostać przy filmach i serialach, tak ten trailer na pewno zrobił dla nich większą robotę niż niejedna "tradycyjna" kampania reklamowa. Nawet moi rodzice - emeryci, nie mający nic wspólnego z grami - już wiedzą, że jest coś takiego jak GTA, bo właśnie wyświetlało im się to na netfliksie.
Bociek mnie zainspirował do kontr-felietonu:
Kampania marketingowa GTA 6 to majstersztyk. Pracuję w tej branży od 25 lat i muszę stwierdzić, że Rockstar dał wszystkim lekcję marketingu do sześcianu!
Zacznijmy od początku. W marcu Rockstar zapowiedział, że w wakacje ruszy pełną parą kampania marketingowa największej gry w historii świata. Mamy właśnie koniec wakacji, a co dostaliśmy?
Przez pół wakacji była cisza. I każdy dzień tej ciszy nakręcał internet bardziej niż niejedna płatna kampania.
Potem ogłosili, że nie będzie wydania fizycznego. Jeden komunikat i przez dwa tygodnie cała branża nie mówiła o niczym innym.
Potem pojawił się tajemniczy cyberleak i zaczął wrzucać materiały z gry. Przypadek? Po 20 latach w branży w takie przypadki nie wierzę.
A pod koniec wakacji Rockstar wypuścił trailer na Netflixie. I znowu cisza. Cisza, w której wszyscy rozkładają ten trailer na czynniki pierwsze klatka po klatce.
Sorry, ale tak się robi marketing premiery wszechświata! Każda firma wrzucałaby co tydzień nowe screeny, zajawki i cokolwiek, byle coś się działo. A Rockstar nie musi nikogo gonić, bo to cały świat goni Rockstara. Oni nie walczą o uwagę, oni nią zarządzają.
Zaraz jakieś mądrale powiedzą: „Ale łosiek, oni nic nie robią, a pewnie wydali setki milionów dolarów na promocję”. No właśnie o to chodzi! Największa sztuka to wydać kasę tak, żeby wyglądało, jakby jej nie wydano. Cyberleak, Netflix i nagłe decyzje, o których mówi cały internet, to nie jest brak marketingu, tylko marketing na poziomie, do którego reszta branży jeszcze długo nie dojdzie.
A ten 20-minutowy trailer? Kolejny majstersztyk. Masz słoneczne Miami, piosenki Phila Collinsa i świetne postacie, a od czego zaczynasz? Od nocnej meliny i fabryki narkotyków. Genialne! Rockstar od pierwszej sekundy mówi ci, o czym jest ta gra: to nie jest pocztówka z wakacji, tylko historia o ludziach z samego dna, którzy chcą się dorwać do tego słonecznego raju. I kiedy potem wchodzi słońce, plaża i muzyka, to uderza sto razy mocniej, bo wiesz, skąd ci bohaterowie przyszli.
Ci, którzy piszą, że trzeba było zacząć od plaży, Against All Odds Phila Collinsa i misji w ferrari, zrobiliby po prostu kolejną reklamę jakich tysiące. A Rockstar zrobił trailer, o którym się dyskutuje, który się analizuje i do którego się wraca. I jeśli ktoś wyłączył go po dwóch minutach, to i tak na drugi dzień obejrzał go jeszcze raz, bo wszyscy wokół o nim gadali.
No ja nie mogę. Ja bym temu działowi marketingu wszystkim dał premie.
Bo jak już napisałem, tak odważnej i przemyślanej promocji dawno nie widziałem. A biorąc pod uwagę, że to najważniejsza gra dekady, szacunek jest jeszcze większy.
Wszyscy wiedzą, że Rockstar robi świetne gry. Mniej osób zauważa, że w marketingu są tak samo dobrzy, jeśli nie lepsi.
Można oskarżać Rockstar o wiele rzeczy ale marketing ma doskonały. Wszyscy gadają o GTA 6 i wszyscy na tą grę czekają.
Felieton ma wiele cech, ale nie jest nim ilość słów. Może być krótki jeżeli wyczerpuje temat i formę.
Jakby ktoś na przykład nie miał dostępu do internetu od momentu zapowiedzi GTA VI to może nawet się nie zorientować że ta gra wychodzi, no chyba że chce akurat teraz kupić PS5 razem z napędem i będzie się pytać co takie wysokie ceny są