Zgadzam się, teraz Ludzie coś tam przeczytają lub zobaczą na X, Facebooku lub na YT i już wiedzą, że gra jest "be' bo ich guru z YT tak powiedział a Oni nawet gry nie sprawdzili, tylko zachowują się jak lemingi.
Po za tym chciał bym się rozprawić z tym że niektórzy uważają że nie wolno oceniać gier do momentu kiedy ich nie skończysz. Oczywiście że wolno, jeżeli jakaś gra mi się nie podoba przez pierwsze trzy godziny to nie będę się zmuszał do spędzenia z nią kolejnych 25 by stwierdzić "tak, nie podobało mi się".
"Nie grali, ale wiedzą najlepiej" - to chyba o użytkownikach GoL''a Hideo mówił. Stado które tylko komentować i hejtować potrafi XD. A czekaj, Wiedźmin TRZY NAJLEPSZY, Cyberbug 2137 spaniały i cudofny.
Ale z drugiej strony - jeśli mam wydać 200-300 PLN na grę, to najpierw chcę sobie wyrobić jakąś opinię na jej temat, żeby wiedzieć czy warto poświęcać jej kasę i czas. Oczekiwanie by każdy mógł się wypowiadać na temat gry dopiero po jej zakupie i przejściu to czysta arogancja - sorry, ale Twoje gry nie są dla każdego tego warte.
No i też zawsze zależy czy po wyrobieniu sobie takiej opinii, nawet w taki bardziej rzetelny sposób, czujemy się jej na tyle pewni by wygłaszać ją bez grania w grę - a chyba o tym Kojimbo głównie mówi. Ja tam wolę być w tym ostrożny, bo nawet jak jestem sceptyczny czy podchodzę do czegoś bardzo entuzjastycznie, to nie grając czułbym się mimo wszystko jak pozer gadając jaka to ta gra nie jest.
...wspomniał o „rozdrobnionych prawdach telefonu”, tj. opiniach w całości opartych na tym, co słyszymy w mediach społecznościowych, czy też – cytujemy Inárrita – konwersacji opartych „nie na filmie, lecz historii o filmie”, z osobami, które nigdy nawet nie zobaczyły obrazu mającymi bardzo stanowcze opinie na jego temat...
Skąd my to znamy na GOLu? Oceny 1/10 jeszcze przed premierą, jak przy Avowed albo wylew szamba pod newsem o Odysei, mimo że film ledwo co wyszedł i praktycznie nikt go nie widział. Wirus to za słabe słowo
Tak naprawdę martwi się o narrację, na którą nie ma wpływu. Bo gdy to on bajdurzy w mediach społecznościowych i w wywiadach, to wszystko jest w porządku ;)
Trochę racji ma, to fakt. Ale to nie jest takie zero jedynkowe. Są gracze którzy przed zakupem chcą obejrzeć grę w ruchu i podjąć decyzję o ewentualnym kupnie. Sam często oglądam jak inni grają. Niekoniecznie musimy się zgadzać z opinią tego czy tamtego youtubera /recenzeta. To, że youtuber streamujący grę mówi, że gra jest bleee o niczym nie swiadczy. To, że w mediach społecznościowych panuje opinie, że dana gra jest kiepska i ludzie po niej jadą też o niczym nie świadczy. Poznaje inne punkty widzenia i tyle. Wystarczy myśleć :)