Elden Ring to świetna gra, ale po tylu poprzednich grach od fromsoftware, oczekiwałem bardziej rozbudowanego systemu walki. Tak że jeśli miałbym zrobić własny ranking to na pierwszym miejscu byłby Nioh 2, w Nioh 3 jeszcze nie grałem więc nie biorę tej części pod uwagę. Do dzisiaj nie powstała gra z lepszym system walki niż ten z Nioh.
Aktualnie ogrywam tę grę i jestem w szoku jak bardzo jest zabugowana tyle lat po premierze. Klimat jest niesamowity, ale te błędy są karygodne.
Jeśli 200 osób jest w stanie zrobić lepszą grę niż 2000, to wcale mnie nie dziwią te zwolnienia.
Przecież jak poświęcasz miesiąc i zdobywasz jakiś dobry statek, to nie latasz nim cały czas. Tak samo jak masz jakieś cenne przedmioty to nie masz ich wszystkich załadowanych na jednym statku. Na tym polegają takie gry, na zarzadzaniu i podejmowaniu odpowiednich decyzji.
Cała gra EVE jest w dużej mierze oparta właśnie o ekonomię która w 100% zależy od graczy.
W Albion online też mogę stracić cenny przedmiot na który pracowałem miesiącami.
Takie rozwiązania nie są złe o ile za bardzo nie ingeruja w główny rdzeń rozgrywki, ale z drugiej strony, gra na niższych "poziomach" trochę traci.
W takim Lineage 2 to było piękne jak się walczyło o spoty na 20-30 poziomie. Gdyby wtedy dodali jakąś strefę aby chronić nowych graczy to gra dużo by na tym straciła.
Tak że takie zmiany niby spoko, ale już trochę odbierają grze tę "magię". W EVE nigdy nie grałem, ale to poczucie zagrożenia jako świeżak jest częścią gry, sprawia, że gra jest ciekawsza.
Osobiście nie lubie wszelkiej maści "ochrony" tych nowych graczy. Jeśli ktoś sięga po grę mmorpg nastawioną na pvp to według mnie powinien się liczyć z tym, że ktoś go może zabić lub utrudniać jakąś czynność. Nie wiem czy to dzisiejsi gracze są takimi pipkami, czy twórcy gier za wszelką cenę nie chcą zrazić klientów i wprowadzają do gry takie systemy które mają chronić początkujących. Gram sporo w gry online nastawione na pvp i nigdy mi nie przeszkadzało to gdy ktoś mnie zabijał chociażby w L2, WoW, czy CoD gdy się trafiło do mocnego lobby. Zazwyczaj gram i się uczę od tych lepszych, lub po prostu znajduję inne zajęcie w grze mmorpg.
Często w takich dyskusjach pada argument, że ludzie nie mają czasu na granie i że chcą sobie spokojnie pograć przez godzinkę dwie. To ja się pytam po co sięgają po takie tytuły? I czy nie mogą się dobrze bawić nawet jeśli zginą dwa trzy razy? Ja nigdy nie miałem w grach online sytuacji gdzie nie mogłem grać bo ktoś mi to uniemożliwiał, i mam wrażenie, że jest to dzisiaj mocno wyolbrzymiane. Nie wiem, psychika dzisiejszych graczy jest chyba z kartonu... Tak samo jeśli chodzi o gratyfikację w grach, muszą mieć wszystko na już, a gra ma być zrobiona tak aby mogli zdobyć wszystko czego zapragną, bez żadnych przeszkód.
Crimson desert ma jeden z lepszych LOD w grach. Rozmazany obraz jest, ale na konsolach w trybach wydajności, i nie ma się co dziwić, i tak dość dobrze to zoptymalizowali patrząc na to jaką ta gra ma fizykę.
Jak najbardziej zasłużone goty. Wiedźminem 3 i tym, że został goty to się podniecacie. A gra która ma po stokroć lepszy gameplay i fabułę, którą swoją drogą twórcy sami musieli wymyśleć, nie mieli książek..., to już jest beee. xD
To jak ze śpiewaniem. Masz trzech wokalistów na tym samym poziomie, ale wygrywa ten jeden, bo trafił bardziej w gusta ludzi, jury i ich poruszył. A Ekspedycja 33 jest napakowana emocjami, począwszy od dźwięku, a na historii kończąc. Już od dawna nie było tak dobrej gry pod tym względem.
Po pierwsze, to u sony nie ma żadnego komunikatu, że cena jest wyjątkowa i jest tylko dla ciebie.
Po drugie, to nie wiem czy zauważyłeś, ale u sony cena jest niższa jak jesteś niezalogowany, a jak zalogujesz to cena idzie w górę.... Jak już to powinno być tak, że gra jest na promocji np za 40zl, logujesz i dostajesz promke za 20zl.
W MSstore też masz indywidualne oferty, ale... są one oznaczone dużym, różowym napisem "TYLKO DLA CIEBIE".
Różnica jest taka, że na allegro, w msstore czy w innych sklepach jest to widoczne, a i działa tak, że możesz kupić taniej jakiś produkt, a nie, że przed zalogowaniem na konto gra kosztuje 26zl, a po zalogowaniu 40zl.
Dobrze były było gdybyś zrozumiał o czym jest artykuł...
Prowadzenie za "rączke", a ukrywanie przed graczem kluczowych funkcji gry, to dwie różne kwestie.
I co w związku z tym, że na grę możesz przeznaczyć 2-3h dziennie bo masz obowiazki?
Człowieku, 2-3h dziennie to jest naprawdę dużo czasu i można się świetnie bawić w każdej grze... No chyba, że masz już przesiąknięty mózg dzisiejszym mindsetem gdzie to każdy musi być najlepszy, mieć najlepsze itemy, najlepszy build itd, to współczuję takiego stanu umysłu...
Rywalizacja w grach online ma jak najbardziej sens, nie wszyscy to kozaki co grają po 5-8h...
Tak, ale robi to dość dobrze i ma tych mechanik od cholery. Graficznie wyglada bardzo dobrze, a do tego ma piękny i przeogromny świat co moim zdaniem jest głównym elementem który przyczynił się do jej sukcesu.
Ja osobiście lubię gry w których każda mechanika ma sens. Jeśli np idę w jakiejś grze polować, to chcę aby były z tego korzyści tzn. mogę stworzyć jakąś nową zbroję ze skór, a i zaoszczędzę kasy bo nie będę musiał kupować np mięsa na potrawy.
W crimsonie tego brakuje, nie jest to wszystko zbyt dobrze przemyślane, ale i tak szacun dla nich, że tyle tego wcisnęli do gry. Więc co by nie mówić to jest to dość unikalna gra, nie znajdziesz drugiej takiej.
Widzę, że trzeba wycisnąć pryszcza.
ta, czasami ludzie nie rozumieją, że gry mogą mieć fabułę i wcale nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem
Co do czytania ze zrozumieniem, to tak, musisz nad tym popracować bo akurat z tym zdaniem się zgodziłem, ślepy? To do okulisty.
Z czym się nie zgodziłem to było to zdanie.
wiele rpgów to udowodniło.
Dlaczego się nie zgodziłem? Bo to jest idiotyczny przykład. Gry rpg w większości przypadków mają dobry gamepkay i dobrą fabułę więc co i jak niby mają udowodnić?
Totalna bzdura...
Jak już chcesz udowodnić, że gry potrafią bawić samą fabuła, to za przykład podajesz słabą grę gameplayowo, a mocną fabularnie, jak np Senua.
Rozumiesz pryszczu? Czy trzeba ci to narysować?
Nie wiem czy wiesz, ale ludzie różnie interpretują to co ktoś napisał. Nikt nie siedzi nikomu w głowie i nie wie co tak naprawdę miał na myśli. A to co napisal tynwar nie było takie jednoznaczne.
Powiem więcej, nie zbyt dobrze napisał to co chciał przekazać.
ta, czasami ludzie nie rozumieją, że gry mogą mieć fabułę i wcale nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem
Z tym się zgadzam, ale wiele rpgów to udowodniło. proszę pokaż mi grę rpg która to udowadnia? Gry rpg zawsze mają gameplay... To są zbyt złożone gry aby go nie mieć.
Ja robie dosłownie to samo co ty w stosunku do innych, gdy krytykują tfojom gre. Więc teraz nazywając mnie klaunem orasz sam siebie. :)
Jak to jest z tym Awoved? Odpowiesz mi w końcu? Czy będziesz unikał tematu bo tak jest wygodniej?
Nie wiem jak można takie bzdury pisać... Rtsy na pewno są dzisiaj niszą, ale nie wymarłym gatunkiem. A w rtsa singleplayer można się świetnie bawić. No, ale tak, nie można bo pan kiszak powiedział, że nie można, bo to nudne klikanie. xD
Jaki ty człowieku jesteś odklejony...
Wiadomo, że gra ma problemy z poziomem trudności już u podstaw, ale lepsze coś takiego niż zostawić grę taką jaka jest.
Ciekawe czy będą dodawać jakąś zawartość w następnych miesiącach czy oleja gierkę. Potencjał jest ogromny, spokojnie mogłaby to być grą usługa.
No AI jest problemem, ale jak narazie można je rozpoznać. Z reszta, YT już od jakiegoś czasu zmienił algorytm aby właśnie walczyć z treściami generowanymi przez AI.
Ja nie mam problemu z tym aby znaleźć coś wartościowego na YT, no, ale jak ktoś ogląda bzdury, a potem algorytm mu podsyła więcej bzdur, no to mnie nie dziwi taka opinia.
A różnej maści fora sa do dzisiaj, choć ograniczają się do kilku większych serwisów.
Tak że nie widzę zbyt dużej różnicy między tym co było kiedyś, a dzisiaj. Powiedziałbym nawet, że dzisiaj jest o wiele lepiej bo masz chociażby na takim YT ogrom wartościowych treści.
To tylko narzędzie, a jak go użyjemy zależy tylko i wyłącznie od nas.
Zamiast uświadamiać młodzież jakie mogą być konsekwencje nie odpowiedniego używania telefonu, internetu, to zrzuca się całą winę na technologię i sprzęt.
Chyba najlepszym przykładem niezrozumienia problemu jest polski system edukacji gdzie...zabrania się używania telefonów w szkołach bo AI, bo to, bo tamto sramto, zamiast nauczyć młodzież odpowiednio wykorzystywać to narzędzie.
Oczywiście korporacje które projektują wszystko tak aby nas uzależnić lub wyciągnąć kasę też są temu winne.
Ty dalej z tymi swoimi bredniami? Może zacznij w końcu czytać ze zrozumieniem to może skończysz wypisywać te głupoty i wrzucać filmiki z youtube.
Chodzi o częstotliwość znajdywania sprzętu jak i jakość nagrody za włożony wysiłek. Mapa jest ogromna, te 300 czy 400 przedmiotów to nic. To, że trzeba korzystać z YT aby coś znaleźć jedynie pokazuje problem tej gry.
A jak już porownujesz Skyrima, który ma 15 lat, do gry z 2026r, to warto by było wspomnieć o modach którymi ta gra stoi. A z modami zjada większość gier pod względem eksploracji.
Haderaczku, dostałeś po uszach w temacie Avowed, a teraz tutaj wojujesz?
Odpowiesz mi w końcu czy miałem rację odnośnie Avowed? Czy twoje przepotężne ego nie pozwoli ci się przyznać do błędu? xD
Czy może będziesz teraz unikał konfrontacji? Bo bardzo dobrze wiesz, że to ja miałem rację, a potwierdzeniem tego są zmiany które twórcy wprowadzili do gry.
Cały haderaczek, wojuje wojuje, a gdy trafia kosa na kamień to ucieka, i zapada cisza, jakby nie było tematu. xD
Czyli dla mnie skip. FH5 tylko w Japonii, z gorszym modelem jazdy i łatwiejszą progresją. Eh, dramat.
Jeszcze trochę i może po fazie honeymoon ludzie zaczną normalnie rozmawiać o problemach tej gry, a nie się obrażać jakby ktoś im krzywdę zrobił.
Ja bym porównał tę grę do, chyba, pierwszej gry twórców Palworld, czyli Craftopia. Tam również było masę systemów, mechanik, tam było po prostu wszystko. No, ale co z tego jak te mechaniki nie za bardzo się zazębiały, i podobnie jest w Crimson, a ludzie powoli zaczynają to dostrzegać.
Ekonomia? Leży. Waluta to chyba została tam wrzucona aby gracz miał poczucie, że coś farmi... I tak, można przeznaczyć nadmiar na rozwój obozu, tylko po co? Ten obóz jest bo jest, gra w ogóle nie wymaga aby go rozwijać.
Walka? Świetny system walki, super rozwój postaci, a tak naprawdę to zmarnowany potencjał, bo nie ma go tak naprawdę gdzie wykorzystać. Jedynie bossy, ale to też nie wszystkie.
Eksploracja? Satysfakcjonująca, duży piękny i otwarty świat. Fajne zagadki które szanuja inteligencję gracza. No, ale znowu, leży tutaj balans jeśli chodzi o nagrodę. Każda zagadka to punkt umiejętności, więc to po części też zabija fun z eksploracji i rozwiązywania zagadek. Jeśli gracz poświęca godzine czy dwie, na rozwiązanie zagadki, no to nagrodą powinna być jakaś fajna broń czy część ekwipunku. Tego brakuje w tej grze.
Mechaniki i systemy tej gry są naprawdę dobre, ale zostały wrzucone bez pomysłu do jednego gara, ugotowane, no i wyszedł taki crimson desert który mógł być grą wybitną, a stał się średniakiem. Szkoda, bo potencjał ta gra miała przeogromny.
No jak to w końcu jest z tym Awoved? Miałem rację czy nie miałem? Najlepszym potwierdzeniem tego jest chyba przeprojektowanie drzewka umiejętności przez twórców? Czy się mylę? Czy twórcy Awoved też nic nie rozumieją i się nie znają?
Aaaaahaaaa, no tak, ty wiesz o czym mówisz, inni nie widzą. No teraz to ma sens. xD
No akurat misiu w gry mmorpg sporo gram więc głos w twojej głowie znowu źle ci podpowiedział. Co do FF14 to powtarzasz jeden do jeden to co ludzie w internecie i na YT. Tak że proponuję zacząć samemu zacząć grać w tę grę, a nie opierać swoją opinię o komentarze z neta. No, ale tak, chłop zagrał 10h bo jak napisał, nie będzie tracił czasu aby poznać grę, no i już wszystko wie. xD
Tak, śnię o tobie, codziennie marze tylko o tym aby wstać, wejść na gola i naprostować twoje głupoty. :)
W sumie czas już pokazał, że udajesz, że masz o czymś pojęcie, a tak naprawdę jest to zwykły bełkot. A jeśli chodzi o dowód to daleko nie trzeba szukać, przykład Avowed. :) O ironio, twórcy przebudowali drzewko umiejętności aby dawało więcej możliwość, a przecież wszystko było takie idealne hahahaha. No, ale tak, to ja się nie znam. HadeRak, ekspert z temu grający 4fun. xD
Ty albo jesteś wybitnym hipokrytą, albo to już jakieś rozdwojenie jaźni. A jedyny troll i ignorant to ty, a ja oczywiście będę wytykał głupoty które wypisujesz na tym forum i robil ci oro. :)
Natomiast FF14 poprostu ssie i tyle. Dla mnie to jest parodia gry MMO, dlatego po niej jade.
Gra jest tak uboga ze graja w nia ludzie uzywajacy jej jako chata i maja w pupie cala gre. kek
A dla mnie jest nazywanie rzeczy po imieniu i dawaniem swojej opinii o produkcie (za ktory chca takie same pieniadze jakza WoWa)
NIe widze tez sensu w pisaniu kolejny raz zeby "nie porownywac gier". Why not? To jest forum dyskusyjne.
Buhahahaha, oplułem telefon hahaha.
Jak ty się typie sam orasz to jest przepiękne. Gdy o twoich ulubionych gierkach ktoś się wypowiada krytycznie to rzucasz tekstami, że gry są 4fun, a nie dla nolife którzy się spuszczają nad każdą mechaniką, rzucasz sakrastycznymi tekstami o "ekspertach", usilnie probujesz udowodnić swoją rację zamiast prowadzić normalną dyskusję....
A tutaj widzę sam jesteś tym nolifem, ekspertem od wszystkiego i nie dajesz ludziom czerpać przyjemności z grania. Hahahaha, o urwa, ale żeś się chłopie zaorał teraz sam. Piękne. xD
I mógłbym tutaj teraz pisać takie głupoty, jak ty to robisz zazwyczaj, broniąc FF14, a nie jest to trudne, ale już nie będę się bawił w HadeRaka. xD Zrobiłeś mi dzień typie.
A czy ci ludzie są teraz z tobą w pokoju?
Popracuj nad swoim syndromem oblężonej twierdzy, który się uaktywnia gdy ktoś krytykuje twoją ulubioną grę. To już nawet przestało być śmieszne...
Gdzie jest haderak? Dlaczego jeszcze nie ma tutaj jego komentarza o tym jak to ludzie nie rozumieją tej gry i w nią nie grają? Haderak where are you bro?
Poziom dubbingu w Polsce jest dokładnie takim sam jak kiedyś, czyli poziom żenady.
I zacznijcie ludzie czytać ze zrozumieniem. Sam dubbing mi nie przeszkadza, ale jego jakość która jest tragiczna.
Gdzie Twoim zdaniem jest dobry dubbing? Podaj tytuły.
Polski dubbing to najgorsze co można zrobić anime czy jakiemuś filmowi. Jedyny dobry dubbing jaki znam to ten z bajek Shrek, Epoki lodowcowej, czy z filmu Asterix Obeliks misja kleopatra. Reszty nie da się słuchać.
Mnie zawsze śmieszą ludzie którzy nie próbują zrozumieć tego co ktoś napisał, tylko wymyślają sobie coś w swojej głowie i zaczynają z tym polemizować. :)
Jedyna nadzieja w mmorpg od Riot które na dzień dzisiejszy zapowiada się naprawdę dobrze, patrząc na to co chcą zaimplementować. Na papierze jest to prawdziwy banger, ale zobaczymy jak wyjdzie w praktyce. ;P
Ludzie często zapominają, że mówią o jakiejś grze z pozycji weterana, kogoś kto zjadł żeby na danej grze i wie o niej praktycznie wszystko. Często z tego powodu wynikają kłótnie, bo jeden napisze, że gra jest świetna i dobrze się bawi, a drugi, że gówno bo to i to jest złe, nie ma ciekawego contentu itd.
A nikt nie patrzy na to, że dojście do momentu "wypalenia" się daną grą zajmie komuś x czasu, a ten czas może sprawiać dużo frajdy. :)
Czekam na premierę Albion online na Xbox, i zapewne wrócę do tego nałogu po wielu latach przerwy od dobrego poczciwego Lineage 2, którego uważam za najlepsze mmorpg ever. :)
Co do samych gier mmorpg, to na dzień dzisiejszy, takich naprawdę dobrych i wartych uwagi jest naprawdę mało. Większość to solo mmorpgi z instancjami. Na przykład takiego FF14 to bym nawet nie zaliczył do tego gatunku...
Tylko, że on wychwala Elden Ringa za eksploracje która jest o kilka poziomów lepsza niż w takim Crimson Desert.
A dlaczego jest lepsza? Elden ma bardzo ciekawy świat z mnóstwem sekretów i ukrytego sprzętu.
Crimson desert po części też to ma, ale tam kuleje częstotliwość i jakość gratyfikacji. W crimsonie za każdą zagadkę dostajesz punkty umiejętności, więc nawet jak znajdziesz jakieś ruiny, a tam będzie ciekawa zagadka, to z góry wiesz jaka będzie nagroda. Psuje to całkowicie eksplorację i satysfakcję z nagrody.
I tak samo jest problem z jakimiś poukrywanymi zbrojami czy broniami. W tej grze latasz 10-20h z tym samym sprzętem i może ci się uda znaleźć jakiś fajny mieczyk czy pancerz. To jest beznadziejne, jak na tak ogromną mapę to tego ukrytego sprzętu powinno być o wiele więcej i gracz częściej powinien go znajdować.
Ale nawet gdyby tak było to przechodzimy do kolejnego punktu, walka. Po co ulepszać postać, sprzęt, gdy przeciwnicy to kukły do bicia jak w Dymasty warrior? Lepszy sprzęt jest potrzebny jedynie na bossow, choć z tym też jest różnie bo masz nieskończona ilość leczenia w postaci jedzenia i tego bossa możesz po prostu bezmyslnie zaklinać jedząc co chwilę mięcho.
Ta gra ma więcej problemów niż wam się wydaje. Oczywiście żeby nie było, jeśli komuś taka gra nadal sprawia fun to spoko, ma prawo się dobrze bawić, świat tej gry jest naprawdę przepiękny i nie dziwię się, że ludziom tak się podoba ta gra, ale wiele mechanik czy systemów nie jest dobrze przemyślanych.
A co do Elden Ringa to ten świat jest tak specjalnie zaprojektowany, aby być martwym. Takie są gry od fromsoftware, tam nie ma symulacji świata bo te światy to są martwe światy. :)
Znalazłem też informację, że w grze są do wyboru poziomy trudności, prawda to? Czy te wyższe poziomy trudności też są łatwe?
Oho, jest i on. xD Sory, ale nie mam ochoty bawić się w twoje dziecinne gierki i humorki.
Jak nie zrozumiałeś za pierwszym razem tego co napisałem to niestety, ale nic na to nie poradzę.
A to, że ktoś usilnie chce udowadniać innym, że się źle bawia to jest tylko i wyłącznie w twojej głowie. Uroiłeś coś sobie i się na tym zafiksowałeś.
I jeszcze te statystki ze znanego instytuty z tyłka, że większość gra 4fun. Tylko nie wiem czy wiesz, ale ten fun u każdego wynika z czegoś innego.
W tej grze jest dużo mechanik i systemów, ale tu się nic nie zazębia, a dodatkowo przeciwnicy to kukły do bicia bez żadnego wyzwania...
Jeśli ktoś jest graczem który zwraca uwagę na mechaniki w grach i na to czy mają one sens, to raczej się odbije od tej gry. A jeśli ktoś po prostu gra w gry i nie zastanawia się za bardzo co jak działa to będzie się dobrze bawił ulegając iluzji którą wtrwarza ta gra.
W przypadku tej gry niewiedza jest błogosławieństwem.
Szkoda, giera naprawdę ma duży potencjał, ale deweloperom brakuje jaj.
Ta gra ma totalnie skopaną ekonomie i jeśli tego nie naprawią to gra zdechnie. Oni nadal chcą aby ta gra była bardziej przyjazna dla casuali, i spoko, ale jest zbyt przyjazna. Jest łatwa do tego stopnia, że w tej grze nic nie ma wartości, a dodatkowo mamy matchmaking który paruje ludzi którzy grają pokojowo, wystarczy przez parę gier nie zabijać i potem wchodzi się do lobby i farmi bez ryzyka. Absurd.
A to co teraz rprowadzili tak naprawdę nic nie zmieni. Zrobienie samemu podstawowego ekwipunku jest tak tanie, że nie warto chodzić na darmowym loadoucie. Gra jest naprawdę dobra, ale leżą tutaj podstawy gatunku.
Nie da się jednak zaprzeczyć, że w grach najważniejszym aspektem są mechaniki, to one sprawiają, że gry potrafią pochłonąć na tysiące godzin. Bez ciekawych mechanik, ale ze świetną fabułą, gra będzie kupą. Ale już gry bez fabuły, ale z ciekawymi mechanikami potrafią angażować graczy na tysiące godzin. Patrz, Monster hunter, Valheim, 7 days to die, Minecraft, Factorio, i wiele wiele innych gier.
Ale mowa jest tutaj głównie o otwartym świecie, a nie mechanikach gry i gameplay loopie.
Tak, Bethesda robie ciekawe otwarte światy które gracz sam eksploruje i je odkrywa. Na każdym kroku znajdujesz coś ciekawego. No, ale na dzień dzisiejszy ciężko mówić o grach Bethesdy i ich otwartych światach bo Starfield był niewypałem pod tym względem, a jedyne dobre gry mają już 15 lat, np Skyrim. Fallout 4 ma 10 lat....
Elden Ring również ma bardzo dobrze zrobiony otwarty świat i eksploracje, która jest naturalna i dobrze nagradza gracza, ale gra skupia się na walce, nic po za tym tam nie zrobisz. W tej grze nie ma żadnej symulacji świata, no, ale nie można tego wymagać bo ten świat ma taki być, ma być po części martwy.
A do tego co napisałeś to nie jest potrzebny otwarty świat. Ot w monster hunter możesz spędzić tysiące godzin, a gra nie ma otwartego świata.
A głównym problemem gier z otwartym światem sa znaczniki. Gdyby twórcy projektowali questy jak w takim Morrowind, gdzie gracz nie jest prowadzony za rękę i sam musi pomyśleć co zrobić, to wiele problemów tych otwartych światów by zniknęło.
No tutaj schodzimy już bardziej na temat gustu, i tego co dla kogo jest ważniejsze w grach. Jeśli jesteś graczem nastawionym głównie na fabułę, dobrze napisane postacie, lore, no to nawet idealnie zrobiony sandboxowy otwarty świat Cię nie przekona.
Ja z grami typu Wiedźmin 3 mam taki problem, że one mają te otwarte światy trochę na siłę. I jasne, otwarty świat trochę pogłębia immersję, sprawia wrażenie bardziej realnego, ale jak już grasz w taką grę to czar pryska. Niby masz ten otwarty świat, ale jest on pusty, a wszelkie aktywności sprowadzają się do pójścia w miejsce A, zrobienie X questów i przejście dalej, zero interaktywności. Tak więc dla mnie gry z takimi otwartymi światami nie mają za bardzo sensu. Czy W3 coś by stracił gdyby był bardziej skondensowany i podzielony na mniejsze huby? No nie wydaje mi się. I tak lata się od znacznika do znacznika.
Też nie ma co oceniać 15 czy 20 letnich gier, bo jak na tamte czasy były one naprawdę bardzo dobre. Dzisiaj jednak gracze chcą tych "prawdziwych" otwartych światów, żyjących, interaktywnych, nie takich w których biegają za znacznikami. Po części to się udało Crimson Desert, niestety inne elementy tej gry leżą co przeklada się na gorszy odbiór świata tej gry.
Jednym z głównych problemów gier z otwartym światem są znaczniki, które najzwyczajniej w świecie zabijają te światy. Gdyby questy w takich grach były tworzone jak w Morrowind, czyli gracz sam musi się domyśleć co, gdzie, i jak zrobić, to wszystko miałoby o wiele większy sens. A tak to mamy duże otwarte i martwe światy które odkrywają przed graczem wszystkie karty po dwóch godzinach gry.
Jeśli gra jest grą z otwartym światem to powinna być również sandboxem. Te wszystkie gierki które mają orwarty świat, jak W3, są po prostu nudne do bólu i nic by się nie zmieniło gdyby były bardziej "zamknięte". W W3 otwarty świat jest tylko makietą która ma wspomagać historie, i to tyle. Gracze nie chcą właśnie takich otwartych światów.
A co z Ubisoftem? Tego też bym nie nazwał sandboxem. Świat robią ładne, ale ich zawartość jest śmieciowa, pierwsze trzy godziny w ich grze wyglądają dokładnie tak samo jak kolejne sto godzin.
Tak więc po co graczowi duży otwarty świat jak nie ma w nim co robić, bo jest on statyczny, nie interaktywny, albo wypchany śmieciową zawartością rodem z gier mmo?
Tak że jeśli twórcy decydują się na otwarty świat to powinien on być również sandboxem, z dużą interakcją, ciekawymi mechanikami, i ciekawą zawartością.
Crimson Desert pewne rzeczy zrobił ponadprzeciętnie, ale na inny się kompletnie wyłożył, no i ten otwarty świat nie jest już tak dobry jak mógłby być. Ogólnie to po dziś dzień niekt nie robi lepszych otwartych światów niż Bethesda, chociaż na Starfield się kompletnie wyłożyli. Reszta robi otwarte światy które mają bardzo dobre pewne elementy, np Elden Ring, ale reszta leży. Kiedyś np wszyscy się zachwycali grami Ubi i ich otwartymi światami, ale dzisiaj to wydmuszki. Świat poszedł do przodu, gracze mają większą wiedzę, doświadczenie, a Ubi nadal stoi w miejscu.
A czy możecie zmienić pozycję tego okienka z wideo które wyskakuje w prawym górnym rogu? (wersja mobilna)
Ja rozumiem, że reklamy itd, ale dajcie mi proszę klikać po stronie jak chcę i kiedy chcę. Często jest tak, że okienko wyskakuje w prawym górnym rogu i nie można kliknąć na swój profil. Trzeba czekać aż reklama minie i wtedy pokazuję sie X, aby wyłączyć okienko.
Wow. Kolejny przedmiot? Który można znaleźć po 15h biegania po świecie? Przedmiot który w żaden sposób nie zmienia naszego gameplayu? Niesamowite.
Ooo, Haderak udowadnia swoje zero jedynkowe myślenie. Ktoś nie akceptuje czarnoskórego aktora to jest rasistą. xD
Długo nie trzeba było czekać.
Nie nie kolego, z tobą się nie da dyskutować. I zmień płytę bo powtarzasz ciągle to samo. Jak ktoś krytykuję grę to znaczy, że w nią nie gra. Standardowy schemat który również obowiązywał przy Awoved. xD
Tematu o tych przedmiotach nawet nie będę poruszał bo ty i tak nie rozumiesz co się do ciebie pisze.
Nie przejmuj się, ten typ tak ma. Zero jedynkowe myślenie w jego przypadku to norma. On nie dopuszcza do siebie wiadomości, że prawda może leżeć gdzieś po środku i usilnie próbuje udowodnić swoją rację. Został pogoniony z innego wątku i widzę przyszedł teraz tutaj zawracać ludziom tyłek. Z nim to trzeba trochę ostrzej, żeby utemperować jego przeogromne ego. ;P
Co do sterowania. Takie przekombinowane sterowanie nie jest domeną gier robionych przez Azjatów. Jeśli gra jest rozbudowana , a gry azjatyckie z reguły mają więcej mechanik, nie są tak prostackie jak większość gier zachodnich, to ciężko upchać wszystko na kontrolerze i wychodzą takie kwiatki jak przy Crimson Desert. Po prostu jedni robią to lepiej, a drudzy gorzej. Ludzie narzekają na sterowanie w Red dead redemption, a nie wydaje mi się aby to była azjatycka gra. :)
Na przykład takie Black Desert online, czyli poprzednia gra Pearl Abbys, ma o wiele lepiej przemyślane sterowanie. Takie gry jak chociażby FFXIV czy Throne and Liberty również mają wszystko fajnie upchane, tak że nie ma znaczenia czy to gra azjatycka czy nie. Wszystko zależy od umiejętności twórców i poziomu skomplikowania gry. A dzisiaj niestety te gry polegają na wciśnięciu dwóch przycisków, więc trochę bardziej skomplikowane sterowanie już jest uważane za toporne, złe, przekombinowane itd. ludzie po prostu nie są przyzwyczajeni do bardziej wymagających gier. Oczywiście Crimson ma swoje za uszami i pewne rzeczy można byłoby uprościć.
Co do AI to nie mogę się zgodzić. AI robi dokładnie to co nasz mózg, zbiera dane i coś wypluwa. Tak jak napisał PCMRe, nie stworzysz czegoś z niczego. I nie ma dzisiaj nic unikalnego, jeśli ktoś coś stworzy to jest to podobne, mniej lub bardziej, do "dziesięciu" innych tworów z danej dziedziny. Można tutaj przytoczyć przykład modelu AI który sam ze sobą uczył się szachów, gdzie jedyne dane jakie miał to zasady gry, i wykonał zupełnie nowy ruch. Można się z tym kłócić, że szachy mają proste zasady które są skończone, ale te modele AI dopiero raczkują, więc na ten moment ciężko aby wymyśliły coś unikalnego w bardziej obszernych dziedzinach.
A ta "inspiracja" u ludzi to też jest kopiowanie, ale nie jeden do jeden, a w bardziej subtelny sposób. Ogólnie cały rozwój cywilizacyjny opiera się o kopiowanie i ulepszanie tego co zostało już wymyślone. Niestety, ale ludzie nie potrafią wyjść po za ramy tego co już znają. Zamknij noworodka w czterech białych scianach na 15 lat, taki człowiek nic nie wymyśli. :)
A grales juz, czy juz tylko ograniczysz sie do obrazania i odpisywania po 10 minutach z piana na pysku, na post bez taga, ktory pewnie przeczytales przez przypadek po 10 minutach (bo wcale nie odswiezasz od wczoraj, zeby sprawdzic co tu jest nowego lol)?
I pisze to chłop który odpisuje mi o 7 rano, albo po 5 minutach. xD
Kiedyś się chwaliłeś swoimi problemami z tym, że byłeś jak mol na doopie i zawsze musiałeś mieć racje.
Z przykrością muszę ci powiedzieć, że nadal masz z tym problem.
żadna z tych mechanik nie jest wykonana dobrze.
Twierdza "specjalisci" z gola, ktorzy nie maja pojecia o co w takiej grze chodzi i czym miala byc.
Idź się chłopie lecz, naprawdę. Ty mi śmiesz mówić o dyskusji w złej wierze gdy piszesz takie komentarze do ludzi którzy wyrażają swoją opinie o crimson desert? iksDe
Dla ciebie wszyscy piszą głupoty, nikt się nie zna, nikt nie gra, tylko wielki Haderak ma dostęp do tajemnej wiedzy i wszystko wie. Przysięgam z ręką na sercu, że takiego oszołoma jak ty to jeszcze nigdy nie spotkałem w internecie.
Tak to jest jak się wrzuca wszystko do gry, a potem trzeba to jakoś zbalansować, i robi się to w najprostszy i najgłupszy sposób
Tak swoją drogą to Pearl Abbys tak projektuje swoje gry aby gracz tracił jak najwięcej czasu na jakąś czynność. Tak że wcale mnie nie dziwią tak głupie ograniczenia.
Tak jest, zaorany. Ja wiem, że ty ze mną nie rozmawiasz, dzieci tiktoka nie wiedzą co to dyskusja. xD
Ok, masz rację. A teraz weź leki i do łóżeczka. :)
Wow, można znaleźć 20 przedmiotów w grze w której świat jest tak duży, że potrzeba jakieś 400h aby go zwiedzić. No no, powiem ci, wow.
Ja wiem, że można zakochać się w tej grze, i nie ma problemu z tym, że dla niektórych ta gra to 10/10.
Co do Zeldy to nawet jeśli bronie się niszczą i je tracisz to jednak są one nagrodą. Zwiedzasz świat i znajdujesz jakiś fajny miecz co cieszy. Tego nie ma w Crimson Desert. I tak samo jest z walką i rozwojem postaci, to poprostu jest lepiej przemyślane i lepiej działa w Zeldzie. Dlatego te zagadki i nagrody za nie w postaci umiejętności tracą jeszcze bardziej sens w Crimsonie bo walka jest bardzo łatwa.
To tak jakbyś miała w grze RPG bardzo rozbudowany rozwój postaci, ale wszyscy przeciwnicy padali na jeden strzał od podstawowego skilla. Ma to sens? No nie.
KwisatzHaderach
Ty jesteś chłopie ciężki do rozmowy. Tobie można pisać dziesięć tysięcy razy, że nie chodzi o to czy coś komuś się podoba czy nie, a o sam projekt jakiejś mechaniki, ale ty dalej swoje....
Fajnie, że ci się podoba, czy ja mam z tym problem? Nie, zrozum to w końcu.
Co ty w ogóle wypisujesz to nie mam pytań. xD No tak, po co w grze opartej o eksploracje nagroda dla gracza, przecież to głupota. xD Dlatego w takim Gothic czy Skyrim ludzie chwalą eksplorację bo podczas zwiedzania świata jest ta ekscytacja, że może w tym miejscu znajdę coś ciekawego, miecz, pancerz, cokolwiek. No, ale widzę ty jak miałeś to nadal masz zamknięty łeb i nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Lata mijają, Haderach ten sam, nadal żyje w swoim świecie...
Nie, zagadka nie jest nagrodą samą w sobie, szczególnie w takich grach. Gdybym chciał rozwiązywać zagadki bez nagrody to bym zagrał w Talos principale czy inną grę z tego gatunku.
W tej grze nic się nie spina w jedną całość. Nawet punkty umiejętności były by spoko nagrodą, ale tutaj dochodzimy do kolejnego punktu, czyli progresji postaci. Co mi po tych punktach umiejętność gdy przeciwnicy w świecie gry to kukły do bicia które padają na jeden, dwa strzały? Po co ja mam ulepszać postać, męczyć się z zagadkami żeby zdobyć punkt umiejętności jak przez grę się przechodzi jak przez jakiegoś klikera. Jedynym wyzwaniem są walki z bossami, ale mamy nieskończona ilość leczenia co je mocno trywializuje. No sory, ale to jest idealny przykład gry która jest słabo przemyślana, nic tu się nie zazębia.
System walki jest oczywiście bardzo dobry i rozbudowany, ale jest to zmarnowany potencjał.
Podsumowując, gra i tak jest dużo lepsza od gier ubi, nie prowadzi za rękę i trzeba ruszyć trochę szarymi komórkami. Uważam, że jechanie po tej grze jest mocno przesadzone, ot zwykły średniak z pewnymi ponadprzeciętnymi elementami.
Ale on ma rację. Czym miała być ta gra? No takim sandboxem nastawionym na swobodną eksplorację, tylko to też jest iluzja.
W grze masz ogromny otwarty świat, jest on przepiękny, eksploracja się nie nudzi, ale co z tego gdy:
- jest dużo blokad fabularnych, questowych.
- eksploracja polega głównie na zagadkach które są bardzo fajne, ale słabo nagradzają gracza. Dostajesz punkt do ulepszenia postaci, a nie jakiś fajny miecz, pancerz czy cokolwiek.
- reszta aktywności to przejmowanie obozów siekając przeciwników jak w Dynasty Warrior, i jakieś questy poboczne.
Tak że ta gra tak naprawdę nawet nie dowiozła tego czym miała być, to nie jest eksploracja jak np w Gothic. Crimson ma dosłownie ten sam problem co słynne Awoved, fajne zagadki środowiskowe, sekrety, ukryte lokacje, ale zawsze wiesz jaka będzie nagroda, czyli punkt umiejętności.
A z tym AI to się zgadzam, ale tak 50/50. Akurat to co oni wygenerowali w AI jest ok i bardziej pasuje do stylu graficznego tej gry. Zobacz jak wyglądają inne tego typu obrazy czy rysunki. Nie mogli wygenerować super duper obrazu bo to by dopiero komicznie wyglądało. No, ale tak, na pewno jest to darmowa reklama, czy zaplanowana to ciężko powiedzieć. Równie dobrze ktoś mógł już być zmęczony tworzeniem contentu do tak obszernej gry i generując obraz nie zwracał za bardzo na niego uwagi, i tak samo mógł pomyśleć o graczach, bo kto w takiej grze patrzy na takie szczegóły?
Crimson Desert to technologiczny potwór – ogrom świata, detale, fizyka, system walki, animacje – tam widać cholernie dużo pracy i serca. I nagle ktoś się zatrzymuje przy jakimś obrazie na ścianie, którego i tak 99% graczy nawet nie zauważy? To jest poziom czepialstwa z kategorii: „nie mam się do czego przyczepić, to znajdę cokolwiek”.
Z technologicznym potworem się zgodzę, ale jeśli chodzi o całokształt to ta gra nie jest grą, a bardziej właśnie jakimś obszernym demem technologicznym i mechanicznym.
Nie no to już jest trochę odklejka, ale z drugiej strony jak gracze nie będą wytykać takich praktyk to za dwa lata możemy mieć wysyp gier z tego typu elementami z AI. Tego bym akurat nie chciał. W niektórych grach spoko, ale nie w większości.
Tak naprawdę gier z dobrze zrobionym otwartym światem jest bardzo mało, można je policzyć na palcach jednej ręki.
Po przeczytaniu większości recenzji chyba odpuszcze. Błędy, niedoróbki czy powtarzalne questy mogę przeboleć, ale co jest dla mnie bardzo dużym minusem to:
1) Walka z podstawowymi przeciwnikami ala dynasty warrior, bez krzty taktyki, zwykły spam ataków.
2) Ekonomia gry. W grze mamy takie aktywność jak łowienie ryb, polowanie, gotowanie itd. Tylko co z tego jak to ponoć jest wszystko bezużyteczne bo mięso lepiej kupić w sklepie niż polować. I tak samo jest z kasą, ponoć jej nie brakuje bo zabijamy tabuny npc i sprzedajemy ich sprzęt. Przez tak skopana ekonomię cierpią walki z bossami bo możemy spamować nagotowanym mięsem ciągle się lecząc.
No nie wygląda to zbyt dobrze. Ekonomia psuje cały progres postaci i przyjemność z aktywności w świecie gry.
Przeczytałem dwie recenzję włącznie z waszą i w sumie to mam jeszcze większy dylemat odnośnie zakupu. xD
Lubie żywe otwarte światy, naturalną eksplorację, dynamiczną walke, czy harcorowy design gry gdzie trzeba samemu się wszystkiego dowiedzieć.
Z drugiej strony gra ma sporo błędów, dużo grindu, który oczywiście lubię, ale jeśli to jest grind podobny do tego z Black Desert to już mnie to odrzuca.
Takiego dylematu to jeszcze nigdy nie miałem co do zakupu jakiegoś tytułu. xD
Nie no co ty, orginalny model z gry wygląda dużo lepiej i jest bardziej podobny do tej modelki....
A tak serio to jeszcze wieksze wow, bo postać naprawdę ją przypomina, rysy twarzy, oczy. Jeśli to dopracują to naprawdę realistyczna grafika będzie w zasięgu ręki. Choć dla mnie i tak najważniejsze są ciekawe mechaniki w grze, ale ta technologia robi wrażenie.
To jest po części prawda, ale bierz pod uwagę to, że dzisiejsze gry są dużo bardziej skomplikowane i nie tak łatwo je zoptymalizować pod x konfiguracji PC.
Tak że wcale mnie nie dziwi, że twórcy tego używają, jest to duże ułatwienie dla nich.
Co do dlss 5 to nie ma szans aby to było "wymuszone" jak dlss bo to wpływa mocno na artstyle gry. Tak więc wszystko tutaj będzie zależeć od twórców, jeśli ta technologia będzie zgodna z ich wizją to jej użyją, jeśli nie, to nie.
Nie mierz wszystkich swoją miarą. To co napisałeś zależy od tego czy ktoś potrafi zarządzać swoim czasem czy nie. Piszesz tak jakby ktoś kto ma rodzine był jakimś niewolnikiem który nie ma na nic czasu. xD
Nie wiem czy wiesz, ale jest bardzo dużo ludzi którzy mają rodziny i również jakieś hobby, jak chociażby gry, na które poświęcają dużo czasu.
Technologia jeszcze nie radzi sobie w ruchu i mamy artefakty czy rozmazane obiekty, ale to już teraz wygląda fenomenalnie.
Modami które wklejają realistyczne tekstury do gier to się podniecacie, a tutaj nagle wam coś nie pasuje....
Też nie rozumiem tej debilnej nagonki na tę technologię. Gry z tym filtrem wyglądają o niebo lepiej, choć technologia nie jest idealna i jeszcze nie radzi sobie w dynamicznych scenach.
No i przecież to od twórców gier będzie zależeć czy chcą z tego korzystać czy nie. Tak samo gracz będzie mógł sobie to włączyć lub nie.
Nie mam pojęcia dlaczego ludzie się tak zesrali, jakby im ktoś realnie krzywdę zrobił....
Śmierdzi ta gra na kilometr. Nie mówię tu oczywiście o gameplayu bo ten wydaje się być naprawdę dobry, ale optymalizacja na standardowych konsolach to jedna wielka czerwona flaga. Materiały ze standardowej ps5 w 1080p, bez licznika klatek i w trybie quality 30fps, a wersji na Xbox nie widać. xD Żenada.
Właśnie ostatnio widzę w internecie spore poruszenie i jakieś debilne komentarze o tym, że ten dlss wygląda tragicznie.
Ja nie wiem gdzie ci ludzie mają oczy, przecież to tak bardzo poprawia wygląd grafiki, że można śmiało powiedzieć, że powoli wchodzimy w ere gier naprawdę realistycznie wyglądających.
Trzeba mieć naprawdę chyba dwie szare komórki aby hejtowac tę technologie. Ludzie już naprawdę mają wyprane mózgi...
Najlepszym przykładem jest Gothic, jak kolega wyżej napisał. Świat nie jest jakiś duży, ale przez to, że jest ręcznie zaprojektowany i dobrze przemyślany, to sprawia wrażenie o wiele większego i wiarygodnego.
Jak byłem zachwycony crimson desert tak mój hype opadł po tym jak twórcy podchodzą do graczy konsolowych. Zero konkretów o optymalizacji na standardowych konsolach i embargo na recenzje które mija wraz z premierą gry. Co to w ogóle ma być? To po cholerę są te recenzje? xD Ja rozumiem, że można poczekać i kupić parę dni po premierze, ale takie praktyki żerujące na ludzkiej "niecierpliwości" że tak powiem, powinny być karane... Pokazali grę na najmocniejszych sprzętach, udostępnili wycinek gry do zrecenzowania, balonik napompowany i można golić frajerów. Nienawidzę takich praktyk.
Jakoś średnio im wierzę. Jeśli chodzi o ich poprzednią grę, czyli Craftopia, to również obiecywali cuda, a skończyło się na tym, że porzucili grę....
Dla mnie bardzo ważnym elementem w grach pokemon jest właśnie to "szukanie pokemonów". I ja bym osobiście nie miał problemu z tym aby pokemony były widoczne w swiecie, ale nie w takiej leniwej formie jak to zrobiło nintendo.
Można było zaprojektować jakoś ciekawie mapę, aby ta eksploracja i znajdywanie poksów było jakimś minimalnym wyzwaniem.
Ale co mi się marzy to poksy w otwartym świecie i z uproszczonymi mechanikami z symulatorów łowieckich. To by było coś pięknego, znajdujesz trop, idziesz za nim i w pewnym momencie pojawia się pokemon.
No, ale szczerze mówiąc to nie wiem kto jest dzisiaj targetem pokemonów. Dzieci i fani multi? Jeśli tak to pewnie bardziej skomplikowane mechaniki by nie przeszły.
To daje chociaż namiastkę tego poczucia szukania pokemonów w świecie gry. W nowszych seriach gdy widać pokemony to niczym to się nie różni od gier ubisoftu, odhaczasz pokemony jak pytajniki w grach ubi. Widoczność pokemonów w świecie gry to najgłupsza rzecz jaką mogli zrobić.
Soul/silver
No tak, wiem, ale chodzi mi o remaki albo chociaż jakieś remastery tych gier na switch.
Platinum
No jakby mieli robić remake/remaster to najlepiej tej wersji bo ma ona więcej zawartości. Ale na to raczej nie ma co liczyć bo zrobili remake briliant dismond. A to, że briliant diamond jest remakiem diamond, a nie platinum, to wiem. :)
Nowe części pokemonów nie mają podjazdu do tych starszych, takich jak platinum czy soul/silver.
Mi osobiście nie podoba się w nowych grach to, że pokemony są widoczne w świecie. To zabija całkowicie frajde z szukania jakichś pokemonów. Bieganie po trawie i ta losowość to był jeden z najważniejszych elementów tych gier.
Nie rozumiem też dlaczego nintendo nie wyda remasterow lub remake właśnie takich części jak platinum, soul/silver, black 1,2. Niby wydali kiedyś remake platinum czyli briliant diamond, ale gra była mocno okrojona względem oryginału. Ich decyzje są dla mnie totalnie niezrozumiałe. Mam nadzieję, że Aniimo które jest na horyzoncie utrze trochę nosa nintendo i może się obudzą.
Co do samych gier to tak, nadal są świetne gameplayowo pomimo tylu lat.
Akurat w tym przypadku to chciałbym aby był jakiś przeciek z wersji na standardowe ps5 lub XSX bo jak do tej pory nie wiadomo jak tam działa gra.
No, ale przecież hejterzy Marathon to właśnie bezrobotni single więc oni nie kupili tej gry. To kto w końcu w to gra jak pracujący i będący w związku nie mają czasu?
Tak w ogóle to niezła odklejka. Właśnie najwięcej kasy w grach multi zarabia się na tych pracujących, a to czy ktoś jest w związku czy nie to nie ma większego znaczenia.
Jak można napisać, że Marathon to Tarkov tylko, że science fiction?
Przecież Tarkov jest o wiele wiele bardziej hardcorowy od Marathona, a i gra stawia bardzo na realizm. Marathon przy Tarkovie to casualowy extraction shooter.
Marathon to po prostu poprawny i niczym się niewyróżniający extraction shooter.
Tak jak napisałem, wszystko będzie zależeć od ich gier ekskluzywnych. Na tę chwilę nie ma szału, klepią remastery i sequel dojąc na maksa znane marki.
Ale tak, uważam, że jeśli pójdą w stronę zamkniętego ekosystemu jak np Nintendo to mogą na tym dużo zyskać, przede wszystkim nowych klientów.
Jak dla mnie Xbox już jest martwy. Jeszcze jak ich nowa konsola będzie kosztować te 4-5k to krzyż na drogę, ludzie wybiorą steam machine lub złoża PC, a inni przejdą do konkurencji. No, ale to moje gdybanie, zobaczymy jak będzie.
No moim zdaniem dobrze to rozegrali. Pisałem już nawet o tym gdy Xbox zaczął iść mocno w game passa i wydawać gry day one w tej usłudze. Sony wtedy również wprowadziło do oferty własnego "game passa", ale bez gier day one. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się jakby wiedzieli co robią i mieli wszystko pod kontrolą.
Xbox teraz jest gdzie jest więc Sony ma teraz okazje zgarnąć cały tort dla siebie. No, ale zobaczymy bo to w dużej mierze będzie zależało od gier ekskluzywnych. :)
Nie wydaje mi się aby podjęli aż tak złe decyzje aby nie móc wrócić na "stare tory", teraz właśnie mają okazję.
No jest w sumie logiczne. Dużo ludzi kupuje gry pod wpływem emocji, jest hype w internecie to i większa szansa, że ktoś kupi grę.
Co do wycofania się Sony z rynku PC, jak dla mnie jest to bardzo dobry ruch i dużo na tym zyskają. Oczywiście wszystko będzie zależeć od tego jakie ekskluzywne gry będą wydawać w przyszłości, ale mają szansę stać się takim Nintendo.
A Xbox niestety rip.
Z Xboxem może i koniec, sami sobie dołek wykopali. A jeśli chodzi o Sony to tylko na tym zyskają.
GTA to ogromna marka, większość graczy wybierze zapewne GTAVI i będzie w nie grać, a inne gry oleja nawet jeśli mogą sobie pozwolić na zakup. Ponad miesiąc odstępu między tymi grami to odpowiedni dystans aby gracze kupili Wolverine, przeszli i zakupili GTAVI. Nie widzę tu nic głupiego, a gość z komentarza wyżej pisze o jakichś swoich fantazjach nierozumiejąc rynku.
Sam jeszcze nie sprawdzałem gierki, ale wieczorem się przekonam, co nie zmienia faktu, że coś musi być na rzeczy. Akurat w takich grach interfejs musi być intuicyjny i naprawdę bardzo dobrze przemyślany.
Wspaniałe jest to, że dzisiaj jakąkolwiek krytykę nazywa się narzekaniem. Rynce opadaja.
Gry, głównie multi, ale nie tylko, bo dotyczy to też sporo singlowych gier. Coraz częściej gry są projektowane w taki sposób by niekoniecznie dobrze się w nie grało, ale dobrze oglądało. Ma być ładnie, szybko, efektownie, viralowo. Reszta schodzi na drugi plan, bo z założenia jak gra złapie popularnosć na streamach to widzowie przyjdą grać w to samo co ich popularny streamer.
A możesz podać przykład takich gier? Nie mówię, że nie masz racji, ale nie tu leży źródło problemu.
Ba, jest nawet odwrotnie, a za przykład mogę podać tutaj Call of Duty. Twórcy robią praktycznie wszystko aby utrudnić grę lepszemu graczowi.
Do tego parcie na przesadną wręcz rywalizację. Wszyscy muszą być pro, gry są balansowane pod high-level play, w dodatku ten styl przenosi się też na tryby casualowe, już nie wspominam o tym jak wpływ na popularyzację mikropłatności w grach mają streamerzy, bo FOMO istnieje i ma się dobrze.
No i tutaj dochodzimy do sedna problemu. Ktoś komuś każe być pro? Problem jest w samych graczach, bo jak w prawdziwym życiu tak i w grach biorą udział w wyścigu szczurów. Chcą mieć wszystko "na już", najlepszy sprzęt, najlepszą postać, endgame po godzinie, i można by tak wymieniać. To jest mental dzisiejszych graczy, a streamerzy nie mają z tym nic wspólnego.
Balans gier pod high-lvl play też po części wynika z tego, że dzisiejsi gracze chcą natychmiastowej gratyfikacji, więc twórcy robią gry gdzie przelatujesz przez całą zawartość, a prawdziwa gra zaczyna się w endgame.
Co do fomo to ludzie po części sami wywołują w sobie ten stan. Ale tak, mechaniki fomo w grach to rak dzisiejszej branży.
Już nie mówię o tym, że regularne updatey zawartości przy tym obrywają, bo skoro ktoś siedzi 8-10h dziennie (bo z tego żyje) to moment przez nową zawartość się przebije, co znowu prowadzi do presji na developerów na częstsze aktualizacji narzekań graczy na brak zawartości, przez co twórcy idą na ilość nie jakość.
No i tutaj znowu się nie zgodzę. To o czym piszesz to wina twórców jak i graczy. Dla twórców jest wygodniej pójść w aktualizacje sezonowe i dodawać co 3-4 miesiące byle jaką zawartość niż od początku zaprojektować grę tak, aby miała satysfakcjonująca zawartość, ze świetnymi mechanikami, na setki godzin. No i gracze, oni oczywiście pokochali sezonowość, nieważne jakiej jakości jest zawartość, jest nowy sezon - nowa dopaminka...
Niestety tak działa dzisiejsza branża gier, głównie gracze i twórcy są za to odpowiedzialni, a nie streamerzy. A jeśli już chcesz się czepiać streamerow czy youtuberow to na pewno można im zarzucić jedno, pokazywanie tych wszystkich meta "rzeczy" z gier. To po części też wpływa na to jak szybko gracz przejdzie daną grę. I potem są właśnie takie kwiatki gdzie typ zamiast sam poznawać grę i się jej uczyć, wchodzi na yt, odpala poradnik, bierze metabuild i przechodzi grę w 5h, a potem narzeka, że nie ma co robić.
Co nie zmienia faktu, że plujesz jadem na graczy którzy spędzają więcej czasu przy grach. I uwierz mi, że gdyby twórcy robili gry pod "spoceńców", jak to ich nazwałeś, to gry byłyby o wieeele lepsze. Dzisiaj właśnie jest odwrotnie, robi się gry dla casuali, dla graczy którzy uważają, że gry powinny być dla nich odpoczynkiem po ciężkim dniu pracy...
Po za tym jak nie masz czasu na granie to nie graj. Nie można mieć wszystkiego.
Słuchać graczy też za bardzo nie można. Jako deweloper trzeba mieć naprawdę dobry "filtr" w głowie żeby potrafić wyciągnąć to co najważniejsze z tej całej krytyki. Nie jest to łatwe zadanie.
Co do Highguarda to ja nie mam pojęcia co oni sobie myśleli tworząc tę grę. Przecież od początku było wiadome, że to nie wypali bo na rynku jest Overwatch, Marvel i wiele innych tego typu gierek. Żeby się przebić to trzeba by naprawdę wymyślić coś rewolucyjnego.
To wiedział dosłownie każdy gracz który siedzi już trochę w tej branży. Nie trzeba być jakimś ekspertem czy analitykiem, wystarczy chociażby prześledzić sobie historie gierek f2p i zobaczyć jak przeciętniaki szybko umierały.
Ale się czepiacie... Przeczytajcie tekst który jest tutaj najważniejszy, a nie ocena czy tabelka z plusami i minusami, która swoją drogą jest pseudo streszczeniem dla leniwych którym nie chce się czytać.
Seria Nioh jest miodna, system walki który tworzy team ninja zjada na śniadanie ten z soulsow, mam nadzieję, że będą powstawać kolejne części tej gry. :) A from software mogłoby się bardziej postarać i rozwinąć system walki w kolejnych grach bo aktualnie wieje nudą pod tym względem. Jedynie Bloodborne i Sekiro to był powiew świeżości.
Co do Nioh 3 to pograłem chwilę w demo więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć o tej grze. Jestem ciekaw czy system walki w Nioh 3 podzielony na dwa style faktycznie realnie coś zmienia? Czy jest to jednak wycięcie pewnych buildow z Nioh 2 i przypisanie ich do konkretnych stylów w Nioh 3?
No bo jakby nie patrzeć to w Nioh 2 też można było grać ninja, ninjutsu + niska postawa, lub samurajem. Tutaj niby mamy parę nowych mechanik jak kontra po zmianie stylu czy trochę inne działanie staminy w obu stylach, ale na papierze to jakoś średnio mnie to przekonuje.
Wiem, że w tekście były opisane te mechaniki, ale przydałby się jakiś realny przykład jak to się przekłada na gameplay.
Nie rozumiem tych jęków... To jest early Access więc oczywistym jest, że nie raz i nie dwa jeszcze coś zepsują.
I co to niby znaczy "przepaść między najbogatszymi i najbiedniejszymi graczami"? Przecież ta gra nie ma pvp, nie ma żadnej interakcje pomiędzy graczami więc nie ma to żadnego znaczenia.
Oczywiście zepsucie rynku przez exploit jest słabe dla kogoś kto go używa, ale nie jest to coś co całkowicie psuje grę.
Na własne życzenie. Z opisu wynika, że ostro zapier... Ale tak, szkoda gościa, może kiedyś jeszcze by powstał Titanfall 3, a tak to jakiekolwiek szanse spadły praktycznie do zera.
Człowiek który przeczytał milion książek, poszerzał wiedzę przez x lat aby napisać książkę, jest ok. Ktoś kto używał AI do inspiracji czy zdobycia jakiejś wiedzy, jest be.
Nasze mózgi robią dokładnie to samo co AI, zbierają dane, doświadczenia innych ludzi, a potem coś tworzą. Tylko AI robi to o stokroć szybciej więc dlaczego mamy z tego nie skorzystać?
Ludzie na oglądają się tych wygenerowanych artów czy filmów przez AI i myślą, że tylko w taki sposób można jej używać....
Fajne zmiany, ja mam tylko jedno pytanie. Czy macie w planach wprowadzić powiadomienia na stronie gdy ktoś nas oznaczy pod jakimś tematem? W mojej opinii dużo na tym tracicie bo ludzie mniej angażują się w dyskusję. No, ale mogę się oczywiście mylić, może to nie jest tak istotne jak mi się wydaje.
To jest najlepsza symulacja świata post apo w grze multiplayer jaka kiedykolwiek powstała od początków branży gier.
Niesamowity klimat, grafika, dźwięk no i maszyny ark które są inteligentne i potrafią zaskoczyć. Fizyka też jest na bardzo wysokim poziomie, drony zachowują się naturalnie po zniszczeniu im jednego czy dwóch silników. Ogólnie w tej grze nie ma żadnych skryptów zachowań czy animacji maszyn ark, wszystko dzieje się tak jakby w czasie rzeczywistym.
Polaczenie pvp z pve jest idealne i nawzajem się uzupełniają. Dla mnie to nie gra, a właśnie symulacją świata postapo, i to cholernie dobra. :)
Ta gra to dno pod względem gameplayu, spamuje się tylko moce, a gdy pasek się wyczerpie to wystarczy zabic z broni parę przeciwników i znowu spam umiejętność, bodajże przyciągnięcie i uderzenie. Z broni nie opłaca się strzelać bo zbyt dlugo to trwa. Do tego strasznie zabugowana, często misje się blokują bo przeciwnicy się nie respia po wykonaniu jakiejś czynność np wysadzeniu ściany dynamitem.
Ale w coopie jest spoko, można się pośmiać z błędów i bezsensownego gameplayu. :)
No i maja w 100% rację. Aktualnie gry potrzebują ciekawych mechanik, a nie wodotrysków graficznych.
Nie wiem... Jak dla mnie dużo tracicie przez zacofaną sekcję komentarzy. Wystarczy zobaczyć na takie ppe gdzie ludzie głównie tam siedzą bo wygodnie można rozmawiać z innymi użytkownikami, a z newsami to każdy wie jak u nich jest, głupota goni głupotę.
U Was są toporne odpowiedzi na komentarze + powiadomienia na maila gdy ktoś kogoś oznaczy.
To jest tak cholernie nieprzyjazne w użytkowaniu, że czasami to się po prostu nie chce pisać czy odpowiadać na komentarz.
Co tu się odjaniepawliło? Ogólnie spoko, ale dlaczego muszę klikać w komentarz na który chcę odpowiedzieć, a który mnie odsyła do forum i tam ponownie muszę kliknąć odpowiedź? xD Powiedzcie proszę, że to jest tylko tymczasowe? xD
Nie wiem czy to specjalny bait żeby rozruszać sekcję komentarzy, ale trochę słabo, że nie ma tutaj choćby wyżej wspomnianego Jagged Alliance 3 czy Phoenix Points które jest duchowym spadkobiercą serii xcom. Powiem wiecej, Phoenix Point jest o wiele lepsze od nowych Xcomow.
Ja ostatnio wracam do starszych tytułów i świetnie się bawię, jednak stare gry miały na siebie pomysł jak i ciekawe mechaniki.
Ostatnio kupiłem sobie Etrian Odyssey na switcha i gra mnie pochłonęła. To samo było z remakiem Tactic Ogre. :)
No, ale rozumiem, czasem po prostu przechodzi nam zajawka i porzucamy dane hobby.
To są takie argumenty typu "mamo, ale gry są w porządku, bo uczą współpracy i logicznego myślenia" ;p Wszystko czegoś tam uczy.
Chodzi mi bardziej o to, że z wiekiem następuje zmniejszenie tej radości, którą kiedyś dawało przejście gry, czy jakiegoś konkretnego w niej celu i zaczyna się to porównywać z ilością czasu i zaangażowania, które musiałeś w to włożyć. Samo przejście gry nie jest już dla mnie nagrodą samą w sobie.
Jak najbardziej się z tym zgadzam, ale nie do końca. Wiek jest tutaj oczywiście istotny bo jednak im człowiek starszy, bardziej świadomy otaczającego go świata, zaczyna bardziej szanować czas, ale myślę, że większy wpływ mają na to czasy w jakich żyjemy. Ludzie dzisiaj wszystko przeliczają na czas, tego nie robie bo to strata czasu i nie mam z tego żadnych korzyści.
Większość ludzi dzisiaj jest zafiksowanych na punkcie tego czasu, jeśli robią coś co nie jest uważane społecznie za "użyteczne" to znaczy, że tracą czas, obwiniają się o to, że zamiast grać godzinę w "głupia" grę mogli choćby pouczyć się jakiegoś języka obcego. Jest to bardzo destrukcyjne.
Oczywiście nie twierdzę, że Ty tak masz, Twoja decyzja może być świadoma i po prostu sam z siebie nie chcesz tracić czasu na gry.
Co do tej historii z RE to trochę nie rozumiem? Jak to nic z tego nie miałeś? No choćby to, że udowodniłeś sobie, że potrafisz, że nawet jeśli coś nie jest Twoim konikiem to potrafisz spiąć poślady i osiągnąć cel. Ja bym na to patrzył bardziej właśnie pod tym kątem niż jako stratę czasu. :)
Ja na premierę Elden Ring, będąc na 12 poziomie, postanowiłem zabić Margita. Zajęło mi to chyba z 6h, rozłożone na 3 albo 4 dni. Dałem radę i nie uważam tego za stracony czas. Miałem fun z nauki bossa jak i ogromną satysfakcję po zabiciu. :)
Takie przeliczanie spędzonego przy czymś czasu na korzyści z tego płynące to już choroba.
Warto tutaj dodać, że dla każdego rozrywka to trochę coś innego. Ja lubie jak gra stawia przede mną wyzwanie, czy to intelektualne czy zręcznościowe. W takiego Assassina to bym nie dał rady grać przez minutę bo ta gra się sama przechodzi, a gracz patrzy w ekran jak zombie.
Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że są ludzie którzy siadają do tej gry, biegają od znacznika do znacznika i ich to relaksuje.
A co do samych gier, czy to tylko rozrywka? Zależy w jakie gry grasz. :) Dużo gier uczy po prostu myślenia, czy to jakieś gry logiczne typu Talos, czy na przykład strategie. Nawet taki hamburger jak Call of Duty nauczy kogoś myślenia i współpracy grając gry rankedowe.
Tak że ja bym tego aż tak nie spłycał. :)
Scyzoryk mi się w kieszeni otwiera jak słyszę gdy ludzie mówią, że nie mają czasu. Czas się zawsze znajdzie jak się chce, kwestia priorytetów.
Kolejną kwestią jest to, że ludzie dzisiaj gonią za pieniądzem, czy robią "karierę", a spędzenie godzinki dziennie przy grze to dla nich strata czasu. A potem mają depresje, wypalenie i inne problemy.
Co do samych gier to wiadomo, im człowiek starszy, w wiele gier już w życiu grał, tym jest większe prawdopodobieństwo, że będzie znudzony tym medium. Ja też już dzisiaj nie gram tyle co kiedyś, trochę znudzenie, a trochę to, że większość gier dzisiaj jest miałkich, bez polotu. Jestem też bardzo wybredny, gram tylko w tytuły które mają ciekawe mechaniki i stawiają przed graczem jakieś wyzwanie. Jeśli chodzi o grind to zależy jaki, bo są gry które mają grind niczym gry mobilne, to jest akurat strata czasu, czesto wywołuje fomo bo tak to wszystko jest skonstruowane. Ale są również gry w których grind jest bardzo przyjemny, daje graczowi satysfakcje, poczucie progresu itd. Moim zdaniem np taki Monster Hunter ma bardzo przyjemny grind, albo Valheim.
Już kiedyś o tym pisałem gdy była informacja, że Xbox będzie wydawał swoje gry na wszystkie platformy.
Moim zdaniem to jest jedyną słuszna droga jaką powinno obrać Sony, czyli iść mocno w gry ekskluzywne. Xbox sam się zaorał, tak naprawdę to nie ma sensu kupować ich konsoli, więc jeśli Sony będzie wydawać więcej dobrych gier to mają szansę być takim Nintendo w segmencie konsol stacjonarnych. A też nic nie stoi na przeszkodzie aby wydawali swoje gry ekskluzywne na inne platformy, ale po 3-5 latach.
Tak że jeśli pójdą w multiplatformowość to można powiedzieć, że zrobią dokładnie to czego oczekuje Microsoft.
Żaden marketing, ogromny budżet, czy duże nazwiska, nie zrobią z danego ip dobrej gry.
W grach liczy się pomysł, ciekawe mechaniki które daja dużo sprawczości graczowi. Ba, sukces mogą odnieść nawet gry które nie wymyślają koła na nowo, ot Helldivers czy WH40k, gry które są prostymi strzelankami.
Niech zaczną robić dobre gry z ciekawymi mechanikami, a nie psioczą na graczy jacy to oni nie są wybredni. No są wybredni i mają tacy być, w końcu to gracze są klientami i mają prawo wymagać.
Endless legend raczej wszyscy znają, a przynajmniej Ci co choć trochę interesują się tym gatunkiem. :)
Ja to mam pytanko odnośnie gry 4x Revival: Recolonization. Ktoś może w to grał i może podzielić się opinią?
Że co?!?! xD
Typ pisze coś takiego po tym jak do gry została wprowadzona aktualizacja 0.3 która poprawia drzewko postaci, dodaje sprint, zmienia skille i support gemy, a dodatkowo wprowadza nową ligę i nowy czwarty akt. Tu lista się nie kończy, zmienili handel między graczami gdzie wszystko jest w grze, teleportujemy się do hideoutu sprzedającego i kupujemy co tam chcemy.
A to wszystko za jedyne 100zl xD No, ale typ będzie pisał, że gra jest słaba. xD
Tak swoją drogą to nie wiem czy wiesz, ale to jest early acces, i jest on po to aby właśnie gracze przetestowali dobrze grę, a oni ją "naprawili" jeśli bedzie taka potrzeba. Chciałbym aby wszystkie early accessy tak wyglądały....
Masakra, skąd wy się bierzecie? Z kapusty?
Demo było naprawdę spoko, jedyne co mi przeszkadzało to brak odpowiedniego ciężaru postaci. Chodziło się nią trochę jak kukiełką.
No i pytanie jak duży jest świat bo ten las w demie był trochę klaustrofobiczny.
Jedną z rzeczy, które zauważamy, jest to, że wielu graczy korzysta z Xbox Game Pass Ultimate, aby uzyskać dostęp do chmury. Niezależnie od tego, czy jest to ich główny sposób na granie, czy też dodatkowy, gdy są w podróży. Myślę, że dla nas otwiera to możliwość, by uczynić tę usługę bardziej przystępną cenowo i bardziej dostępną dla większej liczby graczy. Czy to poprzez nowe regiony, czy też nowe sposoby dostępu do chmury Xbox.
Ojoj, no to jak wujek Microsoft jest taki dobry to czekam na opcję dla graczy którzy mają w czterech literach game pass, a kupują ten shit tylko po to aby grać online. A nie czekaj, to się nie wydarzy....
Ten internet jest niesamowity... Jest niska ocena? Źle, pewnie nie zapłacili. Jest wysoka ocena? Źle, pewnie im zapłacili.
Pograłem parę godzin w Wuchang i jak najbardziej zgadzam się z tą recenzją. Gra ma naprawdę solidne podstawy. Szczególnie system walki, ale tak jak w recenzji, szybko się orientujemy, że robi tylko wrażenie rozbudowanego. Świat jest nudny i bardzo korytarzowy. Na duży plus na pewno animacje, feeling uderzeń, ciężaru postaci, to naprawdę dobrze wypada.
No, ale koniec końców jest to gra na solidne 6/10. Na pewno warto zagrać, szczególnie powinna przypaść do gustu casualowym graczom którzy nie siedzą za bardzo w gatunku soulslike.
Jak autor nie ma czasu na granie w bardziej rozbudowane gry to niech nie gra, proste jak budowa cepa. Że w ogóle takie coś pojawiło się na portalu o grach.... xD
Dobrze zaprojektowana gra, jak i świat, nie potrzebuje znaczników, wiadomo to nie od dziś. Znaczniki to rak który zabija gry.
Odpal pan sobie netflixa jak nawigacja i myślenie podczas grania pana przerasta.
Przecież typ po bodajże godzinie został zbanowany, a to był czit oparty o dma którego bardzo ciężko wykryć, więc tak, zabezpieczenia które ma BF są skuteczne.
Pinokio moim zdaniem przehejpowany. Fajny graficznie, artystle niektórych przeciwników ciekawy, świat też niczego sobie, taki bloodborne vibe, ale walka już trochę koślawa.
Jeśli chodzi o system walki to akurat Nioh zjada gry from software na śniadanie. Niestety, ale FS wprowadza zbyt mało zmian w systemie walki i ja osobiście miałem już dość po DS3. Oczywiście Elden Ringa ograłem, fajnie było pobiegać po otwartym świecie, ale też mocno się zawiodłem. Napiszę to co pisało wielu już dawno, Elden był niestety trochę ulepszonym DS3, nuda.
A co do gier soulslike to najlepszą podróbką Soulsow pod względem dopracowanego systemu walki jest chyba Berserker Khazan.
Po ograniu większości gier soulslike i zobaczeniu gameplayu Wuchang mam podobne odczucia co do tej gry. Niby jest ok, ale jednak nie wyróżnia się spośród tych wszystkich gier soulslike. Już chyba wolę odpalić sobie ponownie jakąś część Dark Souls lub bardziej dynamicznego Nioha niż poświęcać swój czas na typowego średniaka. A szkoda, myślałem, że gra będzie prezentować sobą coś więcej.
No właśnie o to chodzi, że Throne and Liberty mogło być zajebistym mmorpg, ale to nie pvp czy balans w siłach na serwerach wykańcza tę grę, a p2w i mechaniki oparte o fomo.
Po za tym chyba straciłeś wątek bo ja wcale nie twierdzę, że gry mmorpg takie jak TESO czy FF14 nie mają racji bytu, w FF14 sam bardzo dobrze się bawiłem. Temat tyczy się gier mmo pvp gdzie można uprzykrzać życie innym graczom, one też nadal mają duży potencjał tylko trzeba je odpowiednio zaprojektować, a nie tak aby wydoić jak najwięcej kasy z graczy.
Przecież ty nie masz pojęcia jak model biznesowy mmo działa
Nooo, działa tak, że robią gówno grę mmorpg której serwery stoją rok, a potem zdycha. Ciekawe dlaczego... A no tak, bo twórcy myśla jak dracula, maja w dupie graczy, są nastawieni na krótkoterminowe zyski, a reszta się nie liczy.
Z takim podejściem to ten gatunek na pewno niedługo zdechnie.
Po za tym TESO jest słabym mmo, bardziej nastawione na lore, questy, jest robione typowo pod casuali więc nic dziwnego, że statystyki odnośnie pvp tak wyglądają... Po za tym gra jest archaiczna do bólu.
Mistrzu, ale chyba w tę grę musi ktoś grać, prawda? Co z tego, że casual ci zapłaci 50 dolców miesięczne jak po pół roku odejdzie od gry i gra zdechnie? Po za tym hardcore gracze też płacą, pieniędzmi jak i swoim czasem spędzonym w grze...
Dokładnie, dużo twórców gier multiplayer dzisiaj zapomina, że to głównie gracze hardcore utrzymują ich gry przy życiu. Na takich typowych casualach ciężko jest zbudować grę która będzie na rynku przez x lat, pograja parę godzin, znudzi im się i odejdą.
Moim zdaniem twórcy powinni w głównej mierze skupiać się na hardcore graczach i robić grę pod nich, a jeśli gra będzie dobra, zapewni tysiące godzin contentu, to i casual zostanie na dłużej. To działa tak samo jeśli chodzi o gry singleplayer, BG3, seria Dark Souls i różnej maści gry soulslike, Path of Exile, Monster Hunter itd. Gry które są dość skomplikowane dla totalnego casuala, ale są bardzo satysfakcjonujące gameplayowo i nawet casuale zaczynają się do nich przekonywać.
Oczywiście jeśli chodzi o gry mmo to problemem jest również mentalność dzisiejszych graczy, oni chcą mieć wszystko na już, progres ma być szybki, dawać co chwile skoki dopaminy. Ogólnie ciężko dzisiaj zrobić grę dla wszystkich, trzeba niestety wybrać, a nie piec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Wszystko o czym piszesz odnośnie gier mmo z open pvp to jest kwestia dobrego balansu.
Jeśli gra daje możliwość zablokowania całego regionu przez jakiś wiekszy sojusz to jest to kwestią balansu, a nie jakiś tam grifing, ludzie po prostu korzystają z narzędzi które dała im gra aby zyskać przewagę. Nie wiem jak to wygląda w Dune, ale zapewne jest tam coś nie tak jeśli tak łatwo można zablokować cały obszar. W takim L2 również mogłeś blokować obszary, ale miałeś też inne alternatywy jak np kilka krypt gdzie farmi się ancient adene. Zablokowali ci spota gdzie dobrze lecą jakieś surowce? Mogłeś pójść na inną miejscówkę z trochę gorszym dropem albo na jakąś niskolevelowa i tam farmic. Mogłeś również poszukać miejscówek gdzie lecą surowce do skrafcenia materiału który chciałeś dropić. W L2 było dużo alternatyw i takie akcje nie były w żaden sposób uciążliwe. Miałeś również system karmy, gdy zabiłeś nieoflagowanego gracza to karma rosła, miałeś czerwony nick i każdy mógł cie bezkarnie zabić, a po zabiciu upuszczales przedmioty. To był dość skuteczny sposób na ograniczenie akcji typu, zabijam dla zabawy bo mogę. W l2 jasne, mogłeś, ale wiązało się z tym pewne ryzyko.
Jeśli ktoś stworzyć jakieś wysokobudżetowe mmo z open pvp, ale wszystko będzie dobrze przemyślane i bez p2w shopu to myślę, że osiągnie ono nie mały sukces, ale na to raczej się nie zapowiada w najbliższych latach. Chociaż jakieś tam ciekawe mmo na horyzoncie są.
BTW.
Zauważ, że większość mmo zdycha bo nie ma tam co robić albo przez zbyt ostre p2w. Ten niby"grifing" jest najmniejszym problemem.
Widzę, że nauczyłeś się manipulacji o twojego mentora kiszaka. xD
Pisałeś, że nikt nie chce grać w takie gry, dostałeś przykład to zacząłeś się czepiać tego, że za mało graczy gra w tego typu gry więc są to złe przykłady? xD I jeszcze piszesz, że takich graczy jest mało? To ty chyba nie zdajesz się bie sprawy ile ludzi gra po prywatnych serwerach czy to L2 czy innych mmorpg...
I jeszcze śmiesz pisać o jakimś elitaryzmie gdy to ty go tworzysz pisząc jakim to nie jesteś normalnym graczem, a reszta to jakieś piwniczaki co nie mają co robić w życiu i grają w gierki pvp... Odklejka lvl max...
Zreszta super jakosciowe gry, azjatyckie symulatory credit card swipe lol.
No o to właśnie chodzi, dużo dzisiejszych gier mmorpg ma mechaniki p2w albo mocno uzależniające które wywołują fomo, jak choćby Throne and liberty. To jest głównym problemem dzisiejszych gier mmorpg i to, że twórcy chcą zrobić grę dla wszystkich, dla hardcore gracza i dla totalnego casuala.
W Albiona grają tysiące graczy, a wiesz dlaczego? Bo jest on grą mmorpg z prawdziwego zdarzenia tak jak kiedyś L2. Gdyby wyszło jakieś wysokobudżetowe mmo tego typu to zapewne serwery byłyby oblegane przez graczy.
Niestety kasa jest ważniejsza i bezpieczniej jest zrobić grę dla wszystkich z p2w shopem.
No jeśli nie grałeś to skąd możesz wiedzieć? I co oznacza zdanie "aż tak złe"? 6/10 to jest średnia gra, niczym nie wyróżniającą się i takie jest właśnie Avowed. Odpal sobie z game passa i sprawdź. Walka jest nudna, świat to makieta z martwymi kukłami, po prostu nie czuć, że ten świat żyje. Ogólnie jest to bardzo generyczna gra...
Ale kim ty chłopie jesteś żeby mówić ludziom co jest dla nich zabawą, a co nie?!?!
Rust, DayZ, Albion online, Deadside, New World, Throne and Liberty, Tarkov, Black Desert, L2 nadal jest żywe i wiele innych tego typu gier.
A takie mmorpg jak L2 przestały być tworzone bo branża gier się rozrosła, gejmingiem zaczęły się interesować takie płaczące pipki jak ty które muszą mieć najlepszy sprzęt już teraz, na już, bez poświęcania dużej ilości czasu. A że dzisiaj się robi gry dla wszystkich żeby jak najwięcej zarobić to i na rynku jest mniej gier z open world pvp z prawdziwego zdarzenia.
Nie masz typie czasu na granie w takie gry? Nie graj, ale daj czerpać przyjemność innym z tego gatunku i skończ ich obrażać. Kanapki ci w szkole zabierali, że plujesz takim jadem?
Nie no kisne, typy płaczą, że w grze pvp ktoś im przeszkadza. xD Odpalcie sobie gry bez pvp i przestańcie jęczeć.
A to co robią gracze w Dune jest jak najbardziej normalne i dozwolone, a jeśli macie pretensje to do twórców, że nie przewidzieli czegoś takiego. Tyle w temacie, grajcie w gry singleplayer płaczki.
Kwiksatz, taki powinieneś sobie ustawić nick bo tylko kwiczysz na tym forum. xD
To nie jest żaden griefing bo wszystko jest robione zgodnie z zasadami gry. Takie akcje istnieją w grach mmo od lat, jak choćby w Lineage gdzie jakiś klan przejmował spot i nie można było tam wejść. Albo biegali jednym czy dwoma party i zabijali wszystkich bo tak.
Idź chłopie grać w Simsy i nie psuj tymi swoimi mądrościami innym zabawy.
Brak słów na te debilne patenty. Rozumiem patent choćby na tę mechanike nemesis z Shadow of War, ale na łapanie potworów w grze? xD
To jest już taka odklejka...
No sory, ale to nie GTA aby ludzie aż tak bardzo wszystko analizowali. Po za tym gra już jest x czasu na rynku, większość graczy zapewne już o niej zapomniała.
Typie, a słyszałeś kiedyś o czymś takim jak gry z negatywną interakcją? xD To jest właśnie najlepsze w grach mmorpg z open pvp. Odpal sobie Simsy i tam się dobrze baw.
A ktoś tutaj broni systemu walki w TES? No graczom to nie przeszkadza bo TESy mają swoje mocne strony w innych obszarach, jak choćby eksploracja czy ogrom innych aktywności które można robić w tych światach.
Drzewka klas Zwiadowcy oraz Wojownika zostały gruntownie ulepszone i zyskały nowe umiejętności oraz pasywne zdolności. Celem autorów jest sprawienie, aby zabawa tymi postaciami zapewniła równie dużo frajdy, co Czarodziejem
Widzę, że masz większą wiedzę na temat gry od twórców...
W Avowed nie ma innych stylów gry, czego byś nie zrobił to grasz tak samo, a to, że możesz zrobić buildy pod jakieś gówniane wybuchy czy inne statusy to nic nie zmienia. Głównie chodzi tutaj o jakieś ciekawe aktywne skille w klasie melee, zwiadowcy i to twórcy wprowadzają bo samo machanie bronią jak cepem przez x godzin jest po prostu nudne.
A to, że gra ma bezklasowy rozwój postaci nie oznacza, że klasy melee czy dystansowe jak zwiadowca mogą być olane bo przecież masz jakieś gówno pasywki i gówno czary....
Gameplay wojem i zwiadowcą jest nudny jak flaki z olejem. Aktualizacja rozbudowuje te klasy bo gracze tego chcieli.
Kingdom of amalur, Dragon Age Inkwizycja czy nawet Dragon Dogma, te gry daja o wiele więcej możliwości przy budowie postacie niż to coś zwane Avowed.
Ale po co taka duża aktualizacja ze zmianami w klasach postaci? Przecież na golu dla niektórych to była gra 10/10, a rozwój postaci niesamowicie dobry, każdą klasą grało się inaczej. xD
Święte słowa, nie wiem co trzeba mieć w głowie aby bronić tych korporacji. Ubi się nazbierało przez lata więc nic dziwnego, że gracze ich hejtuja, a Cyberpunk to był scam stulecia.
Coo? xD Co ma do tego rynek wtórny? Przecież grę wypożyczasz tak samo jak auto z wypożyczalni, nie kupujesz jej na własność!!! Tylko w przypadku gry nie masz określonego czasu na który ją wypożyczasz. To wszystko jest po to aby chronić prawa do własności intelektualnej. Tak że po tym jak ci zabiorą grę z konta nie masz prawa żądać zwrotu pieniędzy bo jedyne co kupiłeś to licencję która daje możliwość korzystania z oprogramowania.
To też jest baaardzo trafne spostrzeżenie. Jak wypożyczamy gry to powinno być to jasno komunikowane, a nie zakopane pod tysiącem znaków bełkotu, a potem wina jest zrzucana na graczy bo nie czytają umowy licencyjnej.
Jak najbardziej się zgadzam, że powinno być napisane "wypożycz". Tylko wiesz co? Wydaje mi się, że wtedy twórcy poszliby tym tropem, i jeśli byłoby wypożycz to podaliby zapewne okres wypożyczenia, a wtedy nie byłoby tak kolorowo. Ogólnie zyjemy trochę w takiej symbiozie, chociaż jesteśmy z góry na przegranej pozycji.
Jak wypożyczasz auto, a potem je oddajesz to też żądasz zwrotu pieniędzy? xD
To co piszesz jest absurdalne...
Dokładnie. Na tę chwilę jest ok, ale taki zapis istnieje, a gracze tak naprawdę nie mają żadnych praw. Dzisiaj MS czy Sony mogą usunąć wszystkim graczom na świecie ich cyfrowe gry z biblioteki i nic nie będzie można z tym zrobić.
Kiedyś to zostanie użyte na 100%, ale po prostu jeszcze nie czas i miejsce na to. Podejrzewam, że gdy więcej ludzi przekona się do chmury i abonamentów to zacznie się usuwanie gier z bibliotek graczy pod różnymi głupimi pretekstami typu "większość gra w abonamencie", "a bo drogie utrzymanie serwerow", "koniec licencji" i takie tam pierdololo....
1. Przeciez zaplaciles przy zakupie. To wydawca cofa licencje, niech on sie martwi co z "jego" pieniedzmi.
2. Dla wiekszosci ludzi znacznie tansza, bo w znakomita wiekszosc gier ludzie graja krocej niz miesiac. Mysle ze naprawde juz czas powoli zaczac akceptowac ten FAKT.
1)Ale tu chodzi o to, że użytkownik żąda zwrotu pieniędzy co jest absurdem. W takiej sytuacji traci po prostu licencję i pieniądze, głupotą jest żądać zwrotu pieniędzy. To tak jakbym chciał aby Netflix zwrócił mi pieniądze za czerwiec bo nie obejrzałem żadnego filmu, coś w tym stylu.
2) Nie, nie jest tańsza, to tylko iluzja. Za każdym razem kiedy będziesz chciał wrócić do jakiejś gry musisz płacić. Niektóre gry są długie i bardzo rozbudowane więc gra się w nie np na weekend albo jak ma się czas, a kasa z konta ucieka bo ludzie niestety nie pilnują opłat abonamentowych.
Tak że gdyby cały gaming przeszedł do abonamentu to gracze dostaliby bardziej po kieszeniach niż teraz kupując gry "na własność".
Na marginesie, to w praktyce pusty zapis, bo żaden wydawca nie ma ani legalnego prawa, ani praktycznej możliwości wyegzekwowania takiego „obowiązku”, czy nawet sprawdzenia tego.
Ale co nam to daje? Nic. Taki zapis pozwala twórcy usunąć gry cyfrowe z naszej biblioteki, chyba, że się mylę to mnie poprawcie.
Tak to jest jak bardziej skupiają się na zarobku i dotarciu do jak największej liczby graczy. Niestety, ale jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
No i trzeba tutaj też wspomnieć o tym, że te wszystkie śmieszne korporacje chyba zapomniały, że w grach najważniejsze są mechaniki które pozwalają graczowi bawić się w jakimś świecie, a nie piękna fotorealistyczna grafika i wszelkiej maści wodotryski...
Flintlock jest od dawna w game pass i jest totalnym gównem. Nie wiem jak można polecać tę grę...
No to mnie zdziwiłes bo Ekspedycja nie jest właśnie typową grą turową. QTE są nawet spoko bo zwiększają obrażenia, ale też nie jestem jakimś wielkim fanem, zaś uniki i bloki w czasie rzeczywistym to już coś więcej niż zwykłe QTE.
Kwisatz_Haderach
Ja się czesem zastanawiam czy ty trolujesz czy serio masz problem z logicznym myśleniem?
Piszesz jakieś dyrdymały o tym kto co lubi, komu co się podoba, gdy to w ogóle nie ma związku z tematem.
AC to generyczny, bezduszny symulator odznaczania pytajników na mapie, takie są fakty.
Expedition 33 niszczy całego AC już w pierwszych minutach gry. Ma ciekawy system walki, połączenie turówki z walką w czasie rzeczywistym. Naturalne dialogi, bardzo dobrą mimikę twarzy która oddaje emocje towarzyszące bohaterom, przepiękna muzyka która niesamowicie dobrze buduje klimat, design świata jak i potworów. To wszystko bardzo dobrze ze sobą współgra.
Widać, że gra była robiona z pasji, od graczy dla graczy. Trzeba być naprawdę ograniczonym oby nie widzieć, że jedna gra robi wszystko o kilka poziomów wyżej od drugiej mając przy tym o wiele mniejszy budżet. Ty to byś pewnie zestawił ze sobą BG3 vs AC i powiedział, że to dwie świetne gry rpg tylko pewne elementy robią inaczej. xDDD
I wyskakujesz jak z filip z konopii i głośno krzyczysz, ej ludzie, ale przecież gówno też jest dobre!!! xD
A najlepsze jest to, że wspominasz o piwniczakach i powadze odnośnie gier, a sam bronisz jakiejś gówno gierki jakby od tego zależało twoje życie. Weź się chłopie ogarnij.
Assassinek
No proszę cię, AC shadow to totalny paździerz w porównaniu do Expedition 33. Świetna gra? xD Dobry żart. Te dwie gry są przeciwieństwem. Jedna jest wysokobudżetowym tytułem AAA, bez duszy i pomysłu. Druga to tytuł AA tworzony z pasji, z arcymistrzowskim designem, muzyką i ogólnie pomysłem na grę.
Zestawianie tego czegoś o nazwie AC z Expedition 33 to ujma dla tego drugiego tytułu.
O czym ty bredzisz? Las w AC i trudność poruszania się po nim wynika ze złego projektu, a nie realizmu.
Lepiej już chodź po tych lasach i nie pisz głupot w internecie.
Jeśli są to najbardziej wpływowe gry to dopiero się okaże czy BG3 jest taką grą, jak narazie jest uważana za anomalię i coś nieosiągalnego.
Co tu robi KCD2 to w sumie nie wiem.
Brakuje tutaj moim zdaniem Resident Evil 4 który spopularyzował syatem strzelania z za ramienia.
Nie no brawo, odkryłeś ameryke!!! Niesamowite, że ludzie szukają w grach czegoś konkretnego i nie kupią jakiejś gry tylko dlatego bo "obiektywnie" jest lepsza. Długo nad tym myślałeś?
Ja nic ci nie narzucałem ani nie wmawiałem, zacznij czytać ze zrozumieniem co się do ciebie pisze, i schowaj ego do kieszeni, z którym swoją drogą masz problem o czym sam wspomniałeś.
Kolejną rzeczą jest to, że tamte "dyskusje" nie tyczyły się polecenia komuś gry, a właśnie ich designu i mechanik. To są dwie różne kwestie, a taki tytan intelektu jak ty powinien chyba potrafić to rozróżnić, prawda?
Bo nie wiem czy wiesz, ale nie bez powodu jedne gry są popularne i bardzo chwalone przez ludzi, a inne nie. To mistrzu właśnie przez design, ciekawe mechaniki i ogólnie pomysł na grę.
I jeszcze śmiesz typie pisać jakieś głupoty o wyroczni gamingowej gdy sam latasz po krytycznych komentarzach o jakiejś grze i narzucasz ludziom swój tok myślenia? xD
A Drakuś jak zwykłe żyje pod kamieniem, a youtuberzy to dla niego czarna magia. Chłop wyzywa ludzi bo nie grali w grę i ją oceniają, a sam ocenia materiał Filipa po odsłuchaniu jednego zdania, kisne. xDDDD
A zdaniem GoT jest gorsze pod każdym względem od AC Shadow to już przebiłeś samego siebie... Dla ciebie może tak, intersubiektywnie absolutnie nie jest. GoT zjada system walki z ACS na śniadanie.
Nie chcę bronić tej reżyserki, ale te wasze komentarze to absurd, opinie ludzi którzy nie potrafią użyć tego co mają między uszami.
Obwiniacie tę reżyserkę za to jak wyglądała całą gra, to jest tak głupie.... Po za tym może byście się trochę nad tym zastanawili? Wy serio myślicie, że ona mogła sobie napisać co chciała?
Z tego co pamiętam ona pracowała w Bioware 10 lat jak nie więcej. To, że DAV był "niewypałem" nie oznacza, że ona jest ujowa reżyserką...
Już jestem blisko czterdziestki więc co nie co wiem o cennym czasie, ale też bez przesady, jeśli ktoś żyje "na czas" to smutne ma życie. :)
Ogólnie rozumiem Twój argument gdy gra faktycznie ma zbyt dużą mapę, nieciekawy świat, a ta podróż z punktu A do punktu B jest po prostu nudna, lub w grze jest jakiś żmudny grind. Ale choćby w takim RDR2 masz jakieś wydarzenia losowe, masz najzwyklejszą w świecie eksplorację, poboczne aktywności itd. Ta gra to jest trochę taki symulator życia na dzikimi zachodzie, te podróże są częścią gry, częścią gameplayu, i to bardzo ważną.
To jest trochę tak jakbyś oglądał Władcę Pierścieni i pomijał rozmowy między bohaterami bo Ciebie interesują tylko walki.
Jesteś dorosły więc chyba potrafisz zarządzać swoim czasem? Bo ja tak, i jeśli nie mam czasu na granie, dajmy na to w Baldurs Gate 3 które jest duża grą, to ją odkładam i odpalam gdy ten czas mam. Nie wymagam aby twórcy zmienili grę pode mnie. A alternatywa w postaci teleportu nie w każdym przypadku jest dobra bo może wpłynąć na design gry. Po co twórcy mają tracić czas i pieniądze na jakieś wydarzenia losowe w świecie gry gdy większość graczy będzie korzystać z teleportu?
Nie mam teraz na myśli Ciebie bo nie wiem jak jest faktycznie w Twoim przypadku, ale jesli ktoś aż tak bardzo "liczy swój czas", ma poczucie straty czasu gdy coś robi, to uważam to za chorobę. To nie jest zdrowe podejście do życia.
Ogólnie Kiszak ma sporo racji w niektórych kwestiach odnośnie gier czy całej branży, ale gość to manipulant, a najlepszym tego przykładem jest to jak zmanipulował ostatnio materiał Filipa z bez schematu.
Ogólnie to gość jest takim Ubisoftem na youtube, a z drugiej strony krytykuje tę firme bo robi słabe i generyczne gry.
Śmieszne jest to jak mówi o tym, że świat jest oparty na kapitalizmie i, że trzeba się dostosować, a on nie ma z tym problemu.
I tu pojawia się moje pytanie. Ubisoft robi dokładnie to co on, czyli niskim nakładem pracy zarabia na masach. Mógłbym teraz pocisnąć go jego własnym tekstem, żeby skończył miałczeć na złe gry i być płatkiem śniegu bo świat jest oparty na kapitalizmie, a korporacje się dostosowują.
Już nie raz i nie dwa miałem ochotę nagrać jakiś materiał na YT który pokazuje te jego manipulacje i obala te jego głupie argumenty, ale szkoda zachodu.
Nic do niego nie mam, ale jest irytujący, dużo rzeczy przekręca i manipuluje. Nie wiem czy to przez jego spektrum autyzmu czy z jakiegoś innego powodu.
Sory misiu, ale historia komentarzy danego użytkownika jest dostępna dla wszystkich, więc bardzo łatwo zweryfikować te głupoty które wypisujesz na mój temat.
Kolejna sprawa, odpowiedz na pytanie przeze mnie zadane, a nie unikasz odpowiedzi uciekając się do manipulacji na temat mojej osoby.
Czysta hipokryzja. xD Nie bronie tego gościa, ale czym to się niby różni od dzisiejszych mediów? GOL, ppe i inni robią dokładnie to samo, miliony artykułów na temat jednej gry.
Ale oczywiście Kiszak be, bo wam po prostu nie odpowiada jego osoba. Śmieszni ludzie z internetu...
No ogólnie jest to chyba najlepszy AC od czasów gdy seria poszła w ślady Wiedzmina 3.
Na pewno na duży plus są wyreżyserowane cutscenki w rozmowach, bardziej właśnie w stylu W3, tego brakowało w poprzednich częściach.
Animacje są również bardzo ładne i podczas walki dają vibe starych filmów akcji o ninja.
To prawda, hejt jest przesadzony, ale ocena 6/10 jest jak najbardziej uzasadniona moim zdaniem. To jest nadal gra w stylu Ubisoftu która niskim nakładem pracy mogłaby być czymś więcej, ale nie chce.
Nienawidzę skrajności, a taką narracje tutaj kręcą te dwa indywidua. To jest normalne, że jedni trafią na jakieś błędy, a inni nie, ale to nie oznacza, że tych błędów w ogóle nie ma.
Ja też naprawdę rzadko mam jakieś problemy w grach czy błędy, ale nie latam od komentarza do komentarza i nie wyzywam ludzi od kretynów bo trafili na jakiś błąd w grze i go pokazują.
To jest w ogóle smieszne zjawisko. Gdy pojawia się jakaś negatywna opinia w komentarzach odnośnie AC czy choćby ostatnio Avowed, to typy lataja po komentarzach pisząc, że to głupoty usłyszane z youtuba i nie jest to prawda.
Zaś z drugiej strony bronią bardzo pozytywnych recenzji które również zakłamują stan faktyczny danej gry.
Wychodzi na to, że mamy tutaj podwójne standardy. Negatywne opinie w których są zawarte głupoty odnośnie gry są be, natomiast pozytywne opinie które zawierają również głupoty są ok.
Każdy jest po trochę takim i takim graczem. Mam ochotę i więcej czasu to siadam np do takiego RDR2 i powoli chłonę tę grę. Media społecznościowe i tiktoki już całkiem wyprały ludziom mózgi...
A otwarte światy są fajne, problemem jest ich wypeonienie. A to, że gracz ma zbyt dużo ciekawych miejsc i nie potrafi zdecydować gdzie pójść to jakiś absurd. Mam wrażenie, że niedługo będą robić gry dla kompletnych debili które same się będą przechodzić bo gracz nie będzie mógł się zdecydować który przycisk nacisnąć...
Boże jak ja czytam takie komentarze to mnie ściska w żołądku. Czyli to, że nie masz czasu na grę to wina gry? Aha.
Najlepiej to dajmy otwarty świat i do każdej lokacji czy jakiegoś ważnego punktu teleport, albo teleport do każdego npcta.... Masakra.
Nie ma 100% dowodów na to czy był samurajem, jak i nie ma 100% dowodów na to, że nie był samurajem. Tak więc przestańcie już się tak srać i udawać ekspertów bo przeczytaliście jakieś gówno artykuły czy tweety, że Yasuke nie był samurajem.
A tak swoją drogą to polecam sobie obejrzeć i skończyć już te debilne dyskusje na temat tego czy Yasuke był czy nie był samurajem.
https://youtu.be/mFUmnA_byOs?si=ZNTIChjdk9DeHqYQ
Nie, nie jestem jakimś mega fanem Ninja Gaiden, bardziej z tą serią zapoznałem się jakiś rok temu.
Nie chodzi mi tutaj o to aby gra stawiała jakieś mega wyzwanie przed graczem, odniosłem się tylko do tego wzoru Batmana i walki z tłumem.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby zrobić grę z systemem bloku i kontr z NG, ale dać większe okienko na kontre, zrobić mniej agresywnych przeciwników itd. Uważam, że taki system będzie lepszy i bardziej satysfakcjonujący nawet dla totalnego casuala niż ten z Batmana bo gameplay nie ogranicza się do wciskania guzików niczym w qte, a gracz ma nad wszystkim większą kontrolę.
System z Batmana jest bardzo chwalony, ale jedyna gra z podobnym systemem to Śródziemie, więcej sobie nie przypominam. I tak jasne, możesz wyłączyć w Batmanie różne wskaźnik które cię ostrzegają jak i bodajże na wyższych poziomach masz mniej czasu na reakcję, co jest wyzwaniem.
Ja po prostu nie mogę się zgodzić z tym, że Batman jest wzorem jeśli chodzi o walkę z tłumem bo wspomniany Ninja Gaiden również robi to bardzo dobrze. :)
Co do Ninja Gaiden to nie jest jakiś mega trudny, dużo problemu sprawia kamera i podbija ten poziom. Polecam zacząć od nie tak dawno wydanego remake Ninja Gaiden 2 Black, jest w game pass. Gra jest bardziej przystępna dla nowych graczy.
Napisałeś, że Batman zawsze będzie wzorcem do naśladowania jeśli chodzi o walkę z tłumem, i że lepszego systemu nie da się zrobić.
Tak więc odpisałem ci, że się da, i taki syatem jest w Ninja Gaiden który jest bardziej satysfakcjonujący. Kontry też możesz wykonywać, w Ninja Gaiden wszystko wygląda podobnie jak w Batmanie z tym, że wszystko musisz sam robić, a nie wciskać odpowiednie guziki aby odpalić skrypt.
Zagraj w Ninja Gaiden to się przekonasz, że tam można tańczyć wokół przeciwników tak jak w Batmanie, więc nie, Batman nie jest żadnym wzorcem. :) I żeby nie było, to jest naprawdę fajny system, bardzo widowiskowy.
Ale walka w Batmanie polega na qte co nie jest do końca takie dobre, jest wręcz prostackie.
Oczywiście, że się da, zagraj w Ninja Gaiden. Wystarczy zrobić w grze mechanikę bloku który blokuje wszystkie ciosy bez otrzymywania obrażeń, ale ten blok przeciwnicy mogą oczywiście przełamać. Wtedy nie masz jakichś głupich qte, sam musisz ocenić kiedy puścić blok i zaatakować. Tak to działa właśnie w Ninja Gaiden i jest to naprawdę satysfakcjonujący system walki.
Chyba cię kolego trochę fantazja poniosła. Jeśli moje komentarze mają być usuwane to tych dwóch delikwentów zwanych haderak i drakulak powinno dostać bany.
Nie, taka konsola to nie PC. Tutaj nadal będziesz miał lepiej zoptymalizowane gry, które uruchomisz jednym kliknięciem nie martwiąc się o jakieś shadery i inne opcje w których trzeba grzebać.
Gra ma jak najbardziej potencjał na ekranizację jako taki typowy lekki film przygodowy, akcji.
Motyw tej całej maszyny która symuluje historie jest też ciekawy. Ja bym bardzo chętnie obejrzał film Split Fiction.
Tak, masz rację, tutaj mój błąd. Dawno temu miałem pewną dyskusję właśnie o dobrach kulturowych w grach i już nie do końca pamiętałem co i jak. A Notre Dame było jedynie przykładem, oczywiście nie trafionym.
Ogólnie chodziło mi o to, że dziedzictwa kulturowe mogą być objęte jakimś prawem lokalnym i nie można ich sobie wrzucić do gry ot tak, robiąc z nimi co się chce. Tak więc konsultacja jest jak najbardziej wskazana jeśli chce się wrzucić do gry choćby jakąś świątynie jak w tym przypadku.
Jakie cenzurowanie? To po co dodali tę konkretną świątynie do gry? Przecież ubishit mówił, że ta gra to fikcja i nie ma nic wspólnego z historią więc po co tam ta świątynia? Mogli zrobić fikcyjną świątynie.
Mają prawo się oburzyć, w końcu to o ich kraj i kulturę chodzi. A wy już wyskakujecie z jakąś głupią cenzurą gdy nikt tutaj nie chce cenzurować gier....
Co do zdania o przenoszeniu zachowań z gier do rzeczywistości to odklejka, ale nie do tego się odnosiłem.
Napisałem ogólnie + sugerując się wypowiedzią tego premiera. Czym jest ta świątynia to nie wiem.
Co do prawa to mój błąd, chodziło mi o prawo lokalne które jest stosowane jeśli chodzi o jakieś dziedzictwa kulturowe, a raczej takie prawa stosuje większość państw. Nikt raczej nie chce aby w grze bezczeszczono ich dobra kulturowe. Czym by nie była ta świątynia to Ubisoft powinien się skonsultować z jakimś ekspertem z Japonii, ale jak widać tego nie zrobili.
Widzę, że zaczynają się pojawiać komentarze ignorantów. Nie wiem czy wiecie, ale każde dobro kulturowe, aby mogło być umieszczone w grze, wymaga zgody danego państwa. Tak samo jak zgoda była wymagana aby umieścić w AC katedrę Notre Dame, tak świątynia również tego wymaga, ale Ubi stwierdził, że sobie ją umieszczą w grze ot tak.
Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że Japończycy zareagowali.
Co ty chłopie bredzisz... Po pierwsze to Ubi samo się wystawiło dodając Yasuke gdy akcja dzieje się w Japonii. Każdy poprzedni assassin miał bohatera z rejonów w których działa się akcja. Po drugie, to takie jest prawo, i jeśli ktoś chce umieścić w swojej grze jakieś dwa bro kulturowe to musi mieć zgodę danego państwa.
Po trzecie, tu chodzi o kulturę Japonii, żaden kraj nie będzie patrzył jak ktoś zakłamuje fakty w grze albo pozwala aby gracze bezcześcili jakieś dobra kulturowe.
Po czwarte, nie chodzi tutaj dziecko o fikcję. Jak dorośniesz to może zrozumiesz.
Dzięki, ciekawsze niż artykuł. :)
Co do tej świątyni to nieźle Ubi odj....ło.
Przecież to jest skandal, że nie zgłosili się do Japończyków po to aby ci wyrazili zgodę na dodanie tej świątyni do gry. Wpadka za wpadką.
Niestety życie to nie film więc to nie jest takie proste, a chęć władzy towarzyszy nam już od tysięcy lat. Taki już nasz gatunek, może coś się zmieni za kilkaset lat gdy te wszystkie durnie starej daty poumierają.
Ty to nie ogarniasz, że taki projekt gry jest idiotyczny, a szczególnie dla tak prostackiej gry jaką jest Assassin. Zamiast zaprojektować jakoś lepiej walkę aby była wyzwaniem, dać ciekawe ataki przeciwnikom, to wrzucili do gry debilny system poziomów gdzie nie liczy się skill gracza, a cyferki.
Sam krytykuję takie serwisy, ale jak czytam te Twoje wypociny to aż mnie nosi.
1) Masz jak byk ocenę 6/10, źle?
2) Tak, setting Assassina jest jak najbardziej na plus, tego chcieli fani już od lat.
3) Przeczytaj tekst, a nie plusy i minusy...
4) Nie, to, że gra dostała 6/10 nie oznacza, że jest tak naprawdę grą 3/10. Jest to średniak, a GOL tym razem nie zawyżył oceny.
5) Zacznijcie sami myśleć, a nie iść za narracją youtuberów.
Piję do Ciebie bo wrzucasz obie te grupy do jednego worka. Nie od dziś wiadomo, że oceny na takich serwisach są mocno zawyżone i korzystają głównie z 8-9. Opinia grupy która "narzeka" na zbyt wysokie oceny jest jak najbardziej uzasadniona.
To w końcu chcecie aby GOL używał pełnej skali ocen czy nie?
Ocena jest jak najbardziej adekwatna, jest to bardzo dobra zmiana jeśli chodzi o system ocen na tym serwisie.
Masz wyraźnie zaznaczone w tekście, że autor jest fanem serii. Rozumiem, że grę powinien oceniać ktoś w różowych okularach, ktoś kto patrzy na tę markę bezkrytycznie?