Jeżeli nic nie ukrywają i nie wywalą jakiejś kupy nawozu po premierze to powinno być dobrze.
Trochę wygląda jak Mass Effect na sterydach... co akurat w sumie mi nie przeszkadza.
Na plus, że postacie wyglądają całkiem dobrze, wydają się być "możliwe do polubienia" i nie widać ciśnięcia politycznej papki, a to dziś duży plus.
Jeżeli fabuła będzie dobra to "będę grał w grę" 😊
Świetnie to wygląda, szkoda tylko, że nie można zrobić własnej mordki.
Choć realnie fakt faktem, mogli dać opcję dla tych, którzy wolą sami tworzyć swojego awatara.