Gry lipca 2026Ukochane symulatory z początku lat 90.Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 rokuOdyseja Nolana to wielkie rozczarowanie.
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: 20 minut z nowym kosmicznym RPG dla fanów Mass Effecta. Exodus zapowiada się na czarnego konia początku 2027 roku

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
07.06.2026 02:21
7
23
odpowiedz
15 odpowiedzi
Szto91
24
Centurion

Gra ma nie mieć polskich napisów więc zlewam ich. Proste. Twórcy zlewają mój kraj więc ja zlewam ich.

07.06.2026 09:52
DexteR_66
11
18
odpowiedz
30 odpowiedzi
DexteR_66
21
Dawnwalker

Brak naszych napisów = brak pieniążków. Angielski znam na tyle, że grę bym spokojnie ograł, ale skoro oni Polaków mają w dupie, to dlaczego ja mam nie mieć ich?

06.06.2026 22:46
p4go
1
odpowiedz
p4go
174
Almost human

Podoba Wan sie to co widzicie?

06.06.2026 22:55
Terefere85
1.1
5
odpowiedz
Terefere85
67
Konsul

p4go Tak - Mass Effect w lepszej oprawie graficznej, z trochę poprawionym gameplayem, dającymi się lubić towarzyszami (przynajmniej na tym gameplayu) i chyba jakąś w miarę ciekawą historią.
Jeżeli nic nie ukrywają i nie wywalą jakiejś kupy nawozu po premierze to powinno być dobrze.

07.06.2026 08:46
Toliardo
1.2
2
odpowiedz
Toliardo
25
Centurion

p4go Ja mam mieszane uczucia, jakieś to takie nijakie.

07.06.2026 11:37
Vociferus99
1.3
2
odpowiedz
Vociferus99
93
Pretorianin

p4go Podobnie jak Toliardo mieszane uczucia. Gra wg. mnie nie wygląda kiepsko ale również nie wygląda na coś wyjątkowego. Prezentuje się jak cała masa innych gier sci-fi, w których co rusz świecą jakieś hologramy, poszukuje się ruin dawnych cywilizacji, które z jakiegoś powodu kojarzą się mniej lub bardziej z dawnymi ziemskimi cywilizacjami no i dosyć oklepany wątek tajemniczego artefaktu pozostawionego przez ojca. Exodus w uogólnieniu zdaje się być strasznie hollywoodzki i nie mieć własnej osobowości, czegoś co by ją wyróżniało. (nie licząc tej dylatacji czasu ale jak to będzie działać w praktyce jeszcze zobaczymy) Na plus projekty planet i lokacji oraz mimika twarzy postaci.

07.06.2026 11:44
Ergo
1.4
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Vociferus99 Mi to za bardzo przypomina Andromedę, oczywiście na sterydach, ale jednak.
Też mnie trochę zniesmaczyła ta rozmowa z tą naukowczynią. Bardzo stereotypowy obraz naukowca którym ja osobiście już rzygam. 🤮

06.06.2026 22:53
Terefere85
2
1
odpowiedz
Terefere85
67
Konsul

Trochę wygląda jak Mass Effect na sterydach... co akurat w sumie mi nie przeszkadza.
Na plus, że postacie wyglądają całkiem dobrze, wydają się być "możliwe do polubienia" i nie widać ciśnięcia politycznej papki, a to dziś duży plus.
Jeżeli fabuła będzie dobra to "będę grał w grę" 😊

06.06.2026 22:54
3
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Mikolajwill
39
Pretorianin

Świetnie to wygląda, szkoda tylko, że nie można zrobić własnej mordki.

06.06.2026 22:58
Terefere85
3.1
3
odpowiedz
Terefere85
67
Konsul

Mikolajwill Niby tak... ale sam z siebie bardziej wczuwam się w postać, jeżeli faktycznie jest narzucona przez twórców - wtedy jest jakoś tak bardziej naturalnie i autentycznie... a i potem oglądając jakieś filmiki na YT czy gameplaye nie mam "a co to za gość", tylko od razu poznaje głównego bohatera.
Choć realnie fakt faktem, mogli dać opcję dla tych, którzy wolą sami tworzyć swojego awatara.

08.06.2026 09:15
xsas
3.2
odpowiedz
xsas
217
SG-1

Terefere85 Mikolajwill
A nie było tam czasami, że można edytować i dodawać np. blizny? (Przeglądałem na szybko i bez głosu więc nie mam pewności)

08.06.2026 10:12
3.3
1
odpowiedz
Mikolajwill
39
Pretorianin

xsas Tak, fryzury i blizny.

06.06.2026 23:01
-=Esiu=-
😍
4
2
odpowiedz
1 odpowiedź
-=Esiu=-
225
Everybody lies

No zapowiada się to świetnie! Jeszcze jakby tak dorzucili polskie napisy to by było całkiem miło :P

08.06.2026 09:22
xsas
4.1
odpowiedz
xsas
217
SG-1

-=Esiu=- Fajnie by było gdyby dodali polskie napisy - liczę na to, że jeszcze tak zrobią, a jak nie to zagra się w oryginał, albo poczeka na fanowskie spolszczenie :P

07.06.2026 00:31
Ergo
5
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Grafika super, towarzysze i świat również wydaję się ciekawy, ale robi wrażenie trochę korytarzowej gierki. Już pal licho ten otwarty świat, ale fajnie by było aby w grze były jakieś wieksze huby które można eksplorować.

No i te znaczniki, jak je widzę to odrazu mnie skręca w żołądku. 🤮

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-07 00:32:00
07.06.2026 01:47
tynwar
6
1
odpowiedz
tynwar
104
Legend

Solidnie prezentuje się, oby dowieźli, trochę teraz brakuje takich świetnych gier rpg sci-fi w stylu mass effect.

07.06.2026 02:21
7
23
odpowiedz
15 odpowiedzi
Szto91
24
Centurion

Gra ma nie mieć polskich napisów więc zlewam ich. Proste. Twórcy zlewają mój kraj więc ja zlewam ich.

07.06.2026 09:00
VoidCosmonaut
7.1
odpowiedz
VoidCosmonaut
8
Pretorianin

Szto91 Dodatkowo to ruskie

07.06.2026 09:32
7.2
7
odpowiedz
Banzo
39
Chorąży

Szto91 A nie pomyliło Wam się z The Expanse?

07.06.2026 10:18
7.3
odpowiedz
premium285999
21
Legionista

Szto91 To straszne. :D

07.06.2026 10:46
mrgiveman
7.4
7
odpowiedz
mrgiveman
126
Kadett

Szto91 To nie jest ruskie, Osiris jest, proszę nie siać dezinformacji.

07.06.2026 13:37
Silvaren
7.5
4
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

Szto91 Wydaje mi się, że kwestia lokalizacji nie jest jeszcze przesądzona. Do premiery daleko. To duży tytuł multiplatformowy, nie wierzę, że nie będzie miał tekstowej lokalizacji na kilkanaście języków. Dubbingu oczywiście się nie spodziewam.

07.06.2026 16:35
Grifter
7.6
2
odpowiedz
Grifter
57
Generał

Szto91 Kolejny ułomny na etapie "cat and dog"?

07.06.2026 17:41
7.7
1
odpowiedz
Jurjusz
3
Junior

Szto91 Znając życie to nawet jak nie dodadzą języka polskiego to cena i tak będzie jedna z większych w europie

07.06.2026 19:36
7.8
2
odpowiedz
Imrahil8888
119
Generał

Grifter Raczej człowiek który sie szanuje

07.06.2026 23:38
7.9
9
odpowiedz
Szto91
24
Centurion

Grifter Ułomny to możesz być ty. Jeśli place za grę to wymagam grać w nią w moim ojczystym języku po polsku. Proste i logiczne. A tobie gówno do tego.

08.06.2026 07:37
7.10
odpowiedz
jako8
4
Pretorianin

Szto91
Było się uczyć języków w szkole.

08.06.2026 09:23
xsas
7.11
1
odpowiedz
xsas
217
SG-1

VoidCosmonaut Od kiedy była ekipa Bioware to ruskie? To, że jest tam też Karpyshyn to nie znaczy, że to wszystkie ruskie xD

08.06.2026 09:27
xsas
7.12
6
odpowiedz
xsas
217
SG-1

jako8436703776 Haha, uwielbiam ten argument który powraca przy tego typu kwestiach xD
Nie smakuje chleb? trzeba było zostać piekarzem i sobie sam wypiekać. Auto nie działa? trzeba było zostać mechanikiem i sobie samemu naprawić. Pomijam kwestie, że angielski nie jest ogólnoświatowym językiem którego każdy w szkole się uczył albo wybierał... no ale niektórzy tego nie wiedzą, albo są za młodzi by to wiedzieć.

08.06.2026 15:24
Warsaw1916
7.14
odpowiedz
Warsaw1916
9
Centurion

Szto91 Raczej za utratą użytkowników ( jak piszą tam Polacy " wolnych ludzi" ) na torrentach nie zapłaczą

08.06.2026 16:47
7.15
1
odpowiedz
Jurjusz
3
Junior

Warsaw1916 Płyta ci się zacięła z tymi narzekaniami na polaków i piractwem czy trollkonto?

12.06.2026 01:41
VoidCosmonaut
7.16
3
odpowiedz
VoidCosmonaut
8
Pretorianin

xsas Najlepsze jest to, że ci co piszą teksty typu "trzeba się było uczyć angielskiego" to typy bez żadnego wykształcenia w tym kierunku i cały "angielski" jaki znają to ten z giereczek i tiktoka

07.06.2026 07:19
8
2
odpowiedz
17 odpowiedzi
FSB znowu nadaje
49
Generał

Tym jednak, co wyróżni omawiane dzieło na tle konkurencji, będzie uwzględnienie zjawiska dylatacji czasu. Jako że za jego sprawą podczas podróży międzygwiezdnych czas płynie inaczej dla podróżników aniżeli w miejscu, z którego wyruszą, dokonywane przez nas wybory będą mieć bardzo daleko idące konsekwencje, rozciągające się na długie lata.
Czas płynie inaczej. Co za brednie.
To sekunda na Marsie czy Jowiszu to inna sekunda niż na Ziemi?
Tzw. "dylatacja czasu" to nie żadna podróż w czasie tylko "różnica czasu" wynikająca z błędu pomiarowego. W całym Wszechświecie 1 sekunda to zawsze będzie ta sama 1 sekunda.

07.06.2026 07:43
Serth
8.1
12
odpowiedz
Serth
22
Chorąży

GRYOnline.plTeam

FSB znowu nadaje Skoro tak mówisz :)

07.06.2026 09:37
Persecuted
8.2
4
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

FSB znowu nadaje Czyli ogólna i szczególna teoria względności to bzdura? ;].

07.06.2026 09:51
8.3
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

Serth Nie ja tak mówię tylko takie są fakty. Czas sam w sobie nie ma naturalnej jednostki miary — to ludzie stworzyli sposoby jego odmierzania. Dzisiaj 1 sekunda to czas trwania 9 192 631 770 okresów promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma określonymi poziomami energetycznymi atomu cezu-133.
Ale zegar atomowy jest idealny? Nie jest. I tutaj właśnie dochodzimy do tzw. dylatacji czasu czyli zaburzenia pomiaru czasu wywołanego siłą grawitacji. Satelity GPS krążą około 20 200 km nad powierzchnią Ziemi, gdzie grawitacja jest słabsza niż na powierzchni. Z tego powodu ich zegary atomowe "chodzą szybciej" od zegarów na Ziemi o około 45 mikrosekund na dobę. Dodatkowo satelity GPS poruszają się z prędkością około 14 000 km/h. To powoduje, że ich zegary "chodzą wolniej" o około 7 mikrosekund na dobę. W sumie daje to około +38 mikrosekund na dobę. Niby niewiele ale bez "korekty czasu" błąd położenia narastałby o około 10 km dziennie. Ale powtarzam: GRAWITACJA NIE ZABURZA CZASU A JEDYNIE URZĄDZENIE POMIAROWE.
Jedziemy dalej: na jakiej zasadzie działa typowy zegar elektroniczny? Taki na rękę, albo po prostu zegar w telefonie komórkowym?
Działa w oparciu o kryształ kwarcu do którego przykłada się napięcie elektryczne. Dzięki zjawisku piezoelektrycznemu kwarc zaczyna drgać z bardzo stabilną częstotliwością wynoszącą 32 768 Hz. Układ elektroniczny zlicza te drgania i dzieli ich liczbę przez 2, potem znowu przez 2 itd. aż otrzyma sygnał 1 Hz — jeden impuls na sekundę.
Mam telefon komórkowy bez karty sim co sprawia że nie synchronizuje się on z siecią komórkową. W momencie gdy piszę ten komentarz jest godzina 9:24 a ta komórka pokazuje 9:28. I teraz pytanie do Ciebie: czy mój telefon przeniósł się do przyszłości?
Nie, on po prostu wujowo zlicza czas bo nie tylko zegar atomowy nie jest perfekcyjny, kryształ kwarcu robi to znacznie gorzej.
Czym więc jest czas? Jest to zliczanie jakiegoś regularnie powtarzającego się zjawiska (ruch Słońca, drgania kryształu, drgania atomów). Ale nawet to jest marnym odmierzaniem czasu bo przypomnijmy sobie czym jest rok? Rok to okres obiegu Ziemi (i to jest bardzo ważne) wokół Słońca. Ile to trwa? 365 dni. Doba ma 24 godziny. Godzina 60 minut. Minuta 60 sekund. Sekunda była początkowo po prostu 1/86 400 średniej doby słonecznej. Ale czy naprawdę 365 dni? No nie, bo jest to dokładnie 365 dni 5 godzin 48 minut 45 sekund. A to nadal nie koniec pier. bo mamy miesiące liczące 30 dni, 31 dni, a luty ma tylko 28 dni + lata "przestępcze" gdy ma ich 29.
Po co ten jakże długi wstęp? Aby Ci uświadomić czym są jednostki czasu i w oparciu o co powstały. Wiemy już że rok ma 365 dni. A ile trwa rok na Marsie? Też 365 dni. No chyba że powiemy rok marsjański wtedy 686,98 ziemskich dni. Czy zatem człowiek na Marsie będzie się starzał wolniej niż na Ziemi? No nie, bo i dla tego na Ziemi i dla tego na Marsie "czas płynie" w takim samym tempie.
I na koniec ostatnie podchwytliwe pytanie (ale nawet ej aj podaje prawidłową odpowiedź): ile trwa sekunda na Ziemii a ile na Marsie?
Co odpowiada AI: sekunda trwa tyle samo na Ziemi i na Marsie, jeśli używamy definicji SI. No brawo ej aj.
Atom cezu na Marsie nie „drga” inaczej tylko dlatego, że jest na Marsie. Gdybyś zabrał identyczny zegar atomowy z Ziemi na Marsa, nadal odmierzałby sekundy według tej samej definicji.
Natomiast są dwa niuanse:
Mars ma inną długość doby
Ziemia: 86 400 sekund SI.
Mars: około 88 775 sekund SI (24 h 39 min 35 s).
Czyli marsjańska doba zawiera więcej sekund niż ziemska.
Grawitacja wpływa na tempo upływu czasu
Mars ma słabszą grawitację niż Ziemia.
Zegar stojący na powierzchni Marsa chodzi więc odrobinę szybciej niż taki sam zegar na powierzchni Ziemi.
Wniosek: sekunda nie jest związana z obrotem planety ani długością roku. Jest zdefiniowana przez zjawisko atomowe. Dlatego wszędzie we Wszechświecie fizycy starają się używać tej samej sekundy SI.

post wyedytowany przez FSB znowu nadaje 2026-06-07 09:57:32
07.06.2026 09:53
8.4
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

Persecuted Tak i nie. W skrócie: grawitacja nie zaburza czasu, ale urządzenie pomiarowe wykorzystane do zliczania tego czasu.
Szerzej opisałem to wyżej. Najważniejszy element to ten z telefonem komórkowym bez karty sim, który wg takich jak ty "podróżuje w czasie" bo w jak inaczej niż z powodu błędu pomiaru czasu chcesz wyjaśnić inną godzinę na PC a inną na telefonie bez karty sim.

post wyedytowany przez FSB znowu nadaje 2026-06-07 10:03:37
07.06.2026 10:19
8.5
1
odpowiedz
premium285999
21
Legionista

Persecuted Teoria to tylko TEORIA. Z czasem większość nauki okazuje się bzdurą.

07.06.2026 10:30
Persecuted
8.6
7
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

FSB znowu nadaje Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że dylatacja czasu najpierw została dowiedziona matematycznie (np. transformacja Lorentza), a dopiero potem potwierdzona empirycznie? Poza tym istnieje całkiem sporo eksperymentów, które dowodzą istnienia relatywizmu, robiąc to bez korzystania urządzeń jak zegary atomowe, tylko opierając się choćby na interferometrii atomowej.
Są np. miony, które powstają w górnych warstwach ziemskiej atmosfery, a cykl ich życia to ok. 2.2 mikrosekundy. To oznacza, że powinny one ulec anihilacji po przebyciu ok. 600 metrów, a jednak docierają do powierzchni naszej planety... 100 kilometrów dalej. Wynika to właśnie z tego, że czas dla mionów płynie wolniej i potwierdzają to wzory matematyczne opisujące to zjawisko. Poza tym jest jeszcze Efekt Mössbauera, Relatywistyczny Efekt Dopplera, Efekt Shapiro itd.

Serio nie sądziłem, że w XXI wieku ktoś może jeszcze kwestionować OTW i STW :).

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 10:40:07
07.06.2026 10:33
Persecuted
8.7
5
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

premium285999 No właśnie nie, nie większość, tylko relatywnie niewielka część, przynajmniej od czasu powstania faktycznej nauki, opartej na metodzie naukowej, a nie zgadywaniu i zabobonach, które nie miały z nauką wiele wspólnego.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 10:47:22
07.06.2026 10:39
Ergo
8.8
9
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Via Tenor

FSB znowu nadaje Podać foliową czapeczkę?

Mamy tutaj geniusza. Szkoda, że naukowcy są takimi idiotami i nie sprawdzili czy grawitacja zaburza urządzenie pomiarowe....

07.06.2026 10:56
8.9
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

Persecuted A ja nie sądziłem że ktoś może twierdzić że "czas płynie wolniej" i pier. coś o jakiś minionkach, dodatkowo powołując się na pseudo umysłowe wypierdy Einsteina który sobie ze wszystkich zakpił dobrze wiedząc że za jego życia a nawet 1000 lat później nikt w praktyce nie będzie w stanie obalić jego TEORII. A wystarczy trochę logicznego myślenia aby wiedzieć że typ bredził.
Weź mi jeszcze powiedź że nie da się statkiem kosmicznym podróżować szybciej niż światło i już będziemy mieli komplet waszych bzdur.

07.06.2026 11:00
Ergo
8.10
9
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Via Tenor

FSB znowu nadaje Ty, weź napisz do Dragana, wezmą cię do zespołu. No stary, marnujesz się na tym forum. Dawaj dowód, który obala OTW i dostajesz od ręki nobla.

07.06.2026 11:08
Bukary
8.11
9
odpowiedz
Bukary
249
Legend

FSB znowu nadaje

FSB, powinieneś dostać Nagrodę Nobla. Jednym wpisem ośmieszyłeś Einsteina. ;)

Tyle że... nie. Bo dylatacja czasu to nie jest "błąd zegara', tylko własność czasoprzestrzeni. I mamy na to szereg dowodów eksperymentalnych (wspomniane miony, eksperyment Hafele-Keatinga, zasady działania satelitów GPS i szereg doświadczeń laboratoryjnych m.in. na akceleratorach cząstek). Persecuted zresztą kwestię rzeczowo wyjaśnił.

A najlepsze jest to, że sam opisujesz korektę czasową satelitów, a zarazem nie dostrzegasz, iż bez tego rodzaju korekty system nie działa - co samo w sobie jest już dowodem na "realność" dylatacji.

Innymi słowy, promujesz poglądy, które zostały ponad 100 lat temu odrzucone przez fizykę eksperymentalną. A jacyś ludzie jeszcze dają ci za to serduszka na forum. Dzizas.

07.06.2026 11:09
Persecuted
8.12
5
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

FSB znowu nadaje Dobra, teraz to już na 100% trolling, bo odrzucam możliwość, że ktoś pisze coś takiego na serio. Prawie się dałem nabrać, gratulacje :).

07.06.2026 11:26
Bukary
8.13
6
odpowiedz
Bukary
249
Legend

Persecuted

Albo to trolling (w sumie niezbyt śmieszny), albo FSB to jeden z najgłupszych użytkowników GOL-a. A konkurencja jest mocarna. ;)

Gdyby nie założenie, że dylatacja czasu jest realnym zjawiskiem, nie bylibyśmy w stanie uruchomić systemów nawigacji satelitarnej, przeprowadzić eksperymentów w akceleratorach cząstek, synchronizować globalnie czasu, organizować misji kosmicznych i komunikować się z sondami... Ba, nie bylibyśmy w stanie normalnie korzystać z Sieci, bo właściwie wszędzie wymagane są korekty relatywistyczne.

Niemniej jednak jak przeczytałem to:

powołując się na pseudo umysłowe wypierdy Einsteina [..] A wystarczy trochę logicznego myślenia aby wiedzieć że typ bredził.

...to też się zacząłem skłaniać ku trollingowi. :)

Dobra robota, FSB. ;)

post wyedytowany przez Bukary 2026-06-07 11:30:40
07.06.2026 12:02
Kwisatz_Haderach
8.14
4
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
27
GIT GUD or die trying
Image

premium285999 Poczytajcie sobie NIEUKI, czym jest TEORIA naukowa.

Co do samej dylatacji czasu to (trolling, czy nie trolling to troche nauki mozna wrzucic przy niedzieli... hehe):

Czasoprzestrzen to calosc. Czas jest jest nieodlacznym atrybutem. Kazdy punkt w czasoprzestrzeni przesuwa sie nonstop w czterech wymiarach (i jest to traktowane jako calosc "predkosci" - "1"). Trzech fizycznych i jednym czasowym. Im szybciej przesuwasz sie w trzech fizycznych, tym wolniej w czasowym. bo suma zasze musi byc "1".

Zas najbardziej mindfuckowa wlasciwiscia czasoprzestrzeni jest to ze dotyczy to KAZDEGO PUNKTU w czasoprzestrzeni. Ale jest "liczone" osobno. Dlatego mamy teorie WZGLEDNOSCI. Poniewaz kazdy punkt ma swoje wlasciwisci predkosci i masy/energii WGLEDEM kazdego innego punktu w czasoprzestrzeni. Wiec jesli zyjemy w symulacji, to napeno nie jest ona liczona na RTXach bo nie wyrobia. ;) ;) ;)

To w sensie podstawy naszej rzeczywistosci. Oczywiscie rozszerza sie to na wieksze systemy fizyczne i wiekszych "obserwatorow". Dlatego mozemy to zwizualizowc za pomoca dwoch statkow kosmicznych i tez bedzie dzialac tak samo.
Jedyna stala jest to ze NIGDY, wzglednie czy bezwzglednie nie da sie poruszac z predkoscia c jesli jest masa, i szybciej niz c wogole. Oraz ze przy predkosci przez 3 wymiary fizyczne MAX, czyli "c", czwarty wynosi zero (czyli czas zanika, przestaje plynac).
Dlaczego jest to nieosiagalne, to powinni uczyc chyba juz w podstawowce.

EDIT: Dodalem troche teorii i matematyki w formie obrazka. ;)

EDIT 2: "WZGLEDNOSC ROWNOCZESNOSCI". Czyz nie brzmi to slodko? Siostro! Znowu glowa boli! Tabletki! xD ;P ;) TAk na powaznie to rzeczywiscie to jest total mindfuck, jak sie zaczniesz nad tym zastanawiac. Nie dziwne ze musieli "wymyslec" mechanike kwantowa, zeby isc dalej. Bo wszystko sie przestaje "spinac" dla naszej intuicji.

EDIT3. Dopiero teraz objalem rozumem calosc, bo zaczalem pisac jak zobaczylem ze mi kalecza nauke na forum. ;)
Post 8.3 to Poezja. POEZJA.🤯🥳🤯
Nawet jesli to trolling, to moze ktos przeczyta reszte i troche sie zainteresuja nauka.
--------------------------
Dlatego wszędzie we Wszechświecie fizycy starają się używać tej samej sekundy SI.
Przepraaszam ale pan Grrx'plxtnix z Kwardantu Oriona nie uzywa.

Ale powtarzam: GRAWITACJA NIE ZABURZA CZASU A JEDYNIE URZĄDZENIE POMIAROWE.

Przepraszam panie urzadenie pomiarowe, tutaj "gie". Czy moglbym zaburzyc? Bo widze ze pan ma napisane ze "urzadzenie pomiarowe" na obudowie, wiec pomyslalem ze zaburze troche? Okej?

Czym więc jest czas? Jest to zliczanie jakiegoś regularnie powtarzającego się zjawiska
Switna definicja, o ile jest rok 800 000 P.N.E. i jestes Homo Erectus.

iksde

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-06-07 12:54:47
07.06.2026 17:44
tynwar
8.15
odpowiedz
tynwar
104
Legend

Bukary jak to? Jak dylatacja uniemożliwia włączenie systemów nawigacji satelitarnej? Nie wiem jak akceleratory cząstek, synchronizację globalnego czasu, organizowania misji kosmicznych i komunikacji z sondami? Nie jestem pewien czy to jednak coś innego. Zwłaszcza komunikacja z sondami i organizacja misji kosmicznych, gdzie z powodu przebycia bardzo dużych odległości fale radiowe potrzebują więcej czasu na dotarcie, więc dylatacja czasu chyba nie pasuje do tej sytuacji, podobnie z globalnym czasem, bo czemu dylatacja miałaby oddziaływać w różnym stopniu na różne części świata, który zbyt jednostajnie i jednolicie porusza się w tym samym wymiarze? Nie sądzę, żeby chodziło o to w dylatacji, nie myślę, że chodzi o czas przebycia określonej odległości, tylko o coś zupełnie innego, a dokładniej o różnicę w upływie czasu spowodowanej różnicą w prędkości między obiektami a układem odniesienia.

07.06.2026 19:24
Bukary
8.16
2
odpowiedz
Bukary
249
Legend

tynwar

Chyba się nie zrozumieliśmy kompletnie. Napisałem, że założenie, iż "dylatacja czasu jest realnym zjawiskiem", było konieczne, żebyśmy dokonali konkretnych osiągnięć technologicznych i żeby konkretne osiągnięcia technologiczne funkcjonowały. Innymi słowy, teorie Einsteina umożliwiły postęp technologiczny.

Jak dylatacja uniemożliwia włączenie systemów nawigacji satelitarnej?

Nie uniemożliwia - wręcz przeciwnie: bez uwzględnienia dylatacji GPS by nie działał. Satelity GPS muszą korygować dwa efekty relatywistyczne: ich zegary muszą tykać wolniej o 7 mikrosekund na dobę (szczególna teoria względności) i szybciej o 45 mikrosekund na dobę (ogólna teoria względności). Korekta plus 38 mikrosekund na dobę jest konieczna, żeby nie narastał błąd pozycji (o ok. 10 km na dobę).

Z sondami masz trochę rację, bo w przypadku komunikacji chodzi głównie o opóźnienie przelotu fali radiowej. Ale już w przypadku precyzyjnego nawigowania, planowania trajektorii itp. również uwzględnia się efekty relatywistyczne.

podobnie z globalnym czasem, bo czemu dylatacja miałaby oddziaływać w różnym stopniu na różne części świata, który zbyt jednostajnie i jednolicie porusza się w tym samym wymiarze

Nie wiem, czy dobrze rozumiem. Masz na myśli "świat" w znaczeniu "Ziemia"? Jeśli tak, to Ziemia nie porusza się "jednolicie". Prędkość liniowa nie jest wszędzie taka sama. Poza tym już nawet różnica wysokości na Ziemi wiąże się z różnymi potencjałami grawitacyjnymi. Np. czas na szczycie góry płynie minimalnie (mikrosekundy) szybciej niż na poziomie morza. To wynika z ogólnej teorii względności. Do tego dochodzą jeszcze różnice związane z prędkością liniową (rotacja Ziemi i różne szerokości geograficzne). Dlatego synchronizacja czasu (np. dla sieci energetycznych, telekomunikacji itp.) wymaga korekt relatywistycznych.

różnicę w upływie czasu spowodowanej różnicą w prędkości między obiektami a układem odniesienia

To szczególna teoria względności (kinetyczna dylatacja czasu). Ale jest jeszcze ogólna teoria względności (dylatacja grawitacyjna), która jest równie ważna w kontekście dyskusji o nowoczesnych technologiach.

07.06.2026 19:36
Kwisatz_Haderach
8.17
1
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
27
GIT GUD or die trying
Image

tynwar Dylatacja czasu jak najbardziej jest odczuwalna juz na orbicie (nie naszymi zmyslami, ale przy odpowiednio precyzyjnym pomiarze) i tak... jest brana pod uwage w systemie GPS.
Jak cos porusza sie tak szybko (a satelita ma kilkanascie-kilkadziesiat tysiecy km/h), to jest to juz dla komputerow mocno widoczne.

Tak samo z sondami kosmicznymi i np. taka misja artemis ostatnio. Przy predkosci 40000km/h dylatacja czasu to kilkadziesiat mikrosekund. Nie wplywa na ludzi, pomijalne w elektronice i funkcjonowanku komputerow na pokladzie, ale jak najbardziej mierzalne.

bo czemu dylatacja miałaby oddziaływać w różnym stopniu na różne części świata, który zbyt jednostajnie i jednolicie porusza się w tym samym wymiarze?

Nic nie porusza sie w jednym wymiarze (cokolwiek masz na mysli). Wszystko w czasoprzestrzeni nonstop porusza sie w czterech wymiarach. Chyba ze osiagniesz predkosc swiatla, wtedy przestajesz sie poruszac w wymiarze czasowym. Sytuacja odwrotna (zaprzestanie poruszania sie w trzech wymiarach fizycznych i sto procent poruszania sie w czasowym) jest chyba nawet hipotetycznie niemozliwa i paradkoksalna dla obecnej fizyki.
Zas dylatacja czasu na ziemi wystepuje i rozni sie ze wzgledu na odleglosc od centrum masy (kuli ziemskiej), czyli ogolnie rzecz biorac od srodka jadra planety (a technicznie to od punktu bedacego szczytem studni grawitacyjnej Ziemi). Pomiedzy Rowem Marianskim a MountEverestem jest roznica w tym jak wszechswiat odmierza swoje ziarnka piasku. ;) Ba! Ta roznica wystepuje pomiedzy twoimi stopami a glowa (ale jest dla nas niemierzalna - jeszcze. Moze kiedys bedziemy mierzyc w czasach Plancka (w przyblizeniu 5,4x10(-44) sekundy. Jest to najmniejsza jednostka czasu jaka ma sens i jest mierzalna teoretycznie) na zawolanie. Ale da sie ja wyliczyc i takie rzeczy sa potwierdzone matematycznie. ).

Serio i mowie to bez zlosliwosci... poczytaj troche zamiast probowac ogarniac "na chlopski rozum" i "wydaje mi sie", bo podobnie jak w temacie o asteroidach widac ze cie interesuje, ale masz zerowe podstawy teoretyczne i wychodzi takie troche "gadanie po pijaku o fizyce".

PS. Bukary naprawde ladnie to opisuje (lacznie z podzialem na szczegolna i ogolna teorie wzglednosci). Doslownie widac ze nauczyciel. ;)

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-06-07 19:57:04
07.06.2026 08:37
John_Wild
9
1
odpowiedz
John_Wild
60
Okropnie_Wściekły_Dzik

Piszecie, że nie będzie polskich napisów? Nie będzie też możliwości tworzenia postaci?
Eee....Nie podoba mi się ta gra :)

07.06.2026 09:45
Persecuted
10
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Zapowiada się świetnie! I nareszcie mamy planety, który faktycznie wyglądają obco, a nie jak Ziemia z przemalowanym kolorem trawy i nieba. Wcześniejsze urywki nie nastrajały mnie zbyt pozytywnie i miałem spore wątpliwości, ale ten dłuższy gameplay mnie całkowicie przekonał. Jaram się jak błękitny olbrzym.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 09:46:44
07.06.2026 09:48
WeCreateWorlds
10.1
odpowiedz
WeCreateWorlds
15
Konsul

Persecuted No tak, tylko ciekawe ile z tych planet będzie można zwiedzać i czy będzie można wracać do nich i trochę pozwiedzać. Oby nie był to wąskie korytarzowe lokacje na 1 zadanie i nara.
Więc na razie wstrzymam się z entuzjazmem. Styl graficzny postaci i NPC też może się nie podobać.

07.06.2026 10:54
Persecuted
10.2
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

No ja obstawiam konstrukcję z ME, tzn. większość miejscówek będzie "jednorazowa", lecisz, robisz misję i już nigdy tam nie wracasz (także dlatego, że tu podróż trwa dziesiątki tysięcy lat) . Nie jest to idealne rozwiązanie, ale jeżeli wszystkie planety będą tak fajne, jak ta kwasowa z filmiku, to jakoś to przeżyję ;). Dla mnie jest super ważne, żeby w grze kosmicznej / pozaziemskiej było to poczucie obcości i egzotyczności, a nie, że projektanci biorą ziemskie widoczki, przemalowują trawę na różowo, dowalają jakiś księżyc (skybox) na horyzoncie i fajrant.

A co do designu postaci, to mnie on też niespecjalnie przypadł do gustu. Nigdy nie podobały mi się kombinezony i ubrania z pierwszego ME (dopiero ME2 i ME3 to zmieniły, a najbardziej podobała mi się na tym polu Andromeda), a tutaj wygląda to właśnie jak w pierwszym ME, czyli tak sobie :/.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 10:58:11
07.06.2026 09:52
DexteR_66
11
18
odpowiedz
30 odpowiedzi
DexteR_66
21
Dawnwalker

Premium VIP

Brak naszych napisów = brak pieniążków. Angielski znam na tyle, że grę bym spokojnie ograł, ale skoro oni Polaków mają w dupie, to dlaczego ja mam nie mieć ich?

07.06.2026 10:44
Persecuted
11.1
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Polaków mają w dupie, to dlaczego ja mam nie mieć ich?

A dlaczego traktujesz to tak osobiście? Na świecie są tysiące języków (szacuje się, że w użyciu jest ich ponad 7000!), czy twórcy i wydawcy gier powinni wspierać je wszystkie? To oczywiście nierealnie i siłą rzeczy trzeba ograniczyć pulę do liczących się (w sensie siły nabywczej) języków, a polski niestety się do nich nie zalicza i najpewniej nigdy nie będzie.

07.06.2026 10:53
Ergo
11.2
12
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Persecuted Ale polska to nie jest jakieś zaściankowe państwo z paroma milionami ludzi gdzie tylko parę tysięcy osób ma konsolę czy PCta. :)

Polska to naprawdę duży rynek jeśli chodzi o branże gier więc dlaczego niby mamy się godzić na takie praktyki?

07.06.2026 11:05
Persecuted
11.3
2
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Ergo

Polska to naprawdę duży rynek jeśli chodzi o branże gier

Sęk w tym, że właśnie nie. Oficjalnych statystyk brak, bo wydawcy się tym nie chwalą (nie mają czym...), ale wiarygodne estymacje sugerują, że duże gry AAA na polskim rynku sprzedają na premierę między 20 a 50 tysięcy egzemplarzy, co jest wynikiem statystycznie nieistotnym w czasach, gdy trzeba sprzedać miliony, by wyjść na zero. Polska jest traktowana po prostu jako "śmieciowy rynek", na którym sprzedanie czegokolwiek jest sukcesem, a inwestowanie w niego dodatkowych środków nie ma sensu. Gdyby Polacy kupowali na premierę, a nie na wyprzedażach, a przede wszystkim robili to w oficjalnej dystrybucji, a nie na kluczowniach i przez VPN, to byłaby inna rozmowa. Ale tak, jesteśmy finansowym pryszczem i to się raczej nigdy nie zmieni.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 11:06:32
07.06.2026 11:31
Ergo
11.4
9
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Persecuted Ale dlaczego podchodzisz do rynku polskiego jak do rynku, który ma sprzedać tyle kopii danej gry aby zwrócił się koszt produkcji?
Nie ma danych, ale nawet jesli sprzedaje się te 20-50 tysięcy to są to miliony, więc zrobienie polskiej lokalizacji to żaden wydatek.

Skąd masz jakiekolwiek dane odnośnie zakupu gier przez vpn czy na promocjach?
I myślisz, że w innych krajach ludzie tak nie robią?

Jeśli jesteśmy finansowym pryszczem to dlaczego wychodzą gry z polskimi napisami, a nawet dubbingiem? Dlaczego nintendo zaczęło robić spolszczenia do swoich gier? Dlaczego duża część gier jednak ma to spolszczenie?
No sory, ale z tym pryszczem finansowym to grubo przesadzasz.

07.06.2026 11:53
MarucinS
11.5
5
odpowiedz
MarucinS
84
Pretorianin

Persecuted A ty twierdzisz że nie, bo nie ma statystyk nawet tych zaprzeczajacych? Suuuuper.

07.06.2026 12:17
Bukary
11.6
19
odpowiedz
Bukary
249
Legend

Panowie, mamy dokładne dane (choć czasem sprzed co najmniej dwóch lat, więc zaniżone) dotyczące udziału Polski w światowym rynku gier (PC, konsole i mobilki).

Liczba graczy: 16-29 mln. (Świat: 3,6-3,6 mld; Europa: ok. 447 mln). W tym ponad 80% dorosłych Polaków (ok. 49% kobiet).
Przychód konsumencki: 400-800 mln dolarów (0,3-0,4% globalnego przychodu). W tym roku prognozuje się przychód do ok. 1,6 mld dolarów.
Miejsce na świecie pod względem przychodu konsumenckiego z gier: pozycja 20-26.
Użytkownicy Steama: ok. 2,4 mln (top 10-12 krajów).
Język polski jest w pierwszej dziesiątce języków lokalizacji na Steam (miejsce 9.-10.).
I ciekawostka: 97% przychodów polskiej branży deweloperskiej pochodzi z eksportu. Polski rynek to tylko 2-4% sprzedaży dla polskich deweloperów.

To oznacza, że jesteśmy średnim, ale solidnym, rosnącym i raczej opłacalnym rynkiem dla wydawców. Zwłaszcza dla PC (Steam). Na Zachodzie konsole mają większy udział w strukturze rynku konsumenckiego niż w Polsce. Warto też dodać, że F2P stanowi 70% przychodów z PC w naszym kraju (wydajemy więc sporo kasy na mikropłatności w grach typu CS2, Dota, LOL itp.).

Czy opłaca się polonizować gry? Raczej tak. Koszty lokalizacji to zazwyczaj mniej niż 1% budżetu całej gry, a dla większych tytułów nawet ułamek procenta. (Indyki mają gorzej). Dubbing *znacząco* zwiększa koszty, dlatego rzadko się z nim spotykamy. Efekt lokalizacji jest korzystny w ogólnym rozrachunku, bo zwiększa sprzedaż, poprawia recenzje, zapewnia lojalność społeczności oraz marketing szeptany. Dlatego duże firmy regularnie lokalizują swoje produkty. Lokalizacja zwiększa przychody w konkretnym segmencie o dziesiątki procent przy relatywnie niskim koszcie (tłumacze nie zarabiają kokosów). W przypadku Polski najbardziej opłacalna jest dla gier PC i mobilek.

Dane pochodzą m.in. z raportów PARP 2025, Newzoo, Statista i Polish Gamers Observatory:

https://sqmagazine.co.uk/steam-statistics/
https://polishgamers.com/pgr/polish-gamers-research/2019-2024-consumer-revenue-forecast/
https://www.paih.gov.pl/wp-content/uploads/2025/08/The-Creative-Industries-Sector-GameDev-2025.pdf
https://rockgame.pl/en/investors/otoczenie-rynkowe
https://en.wikipedia.org/wiki/Video_games_in_Poland
https://worldpopulationreview.com/country-rankings/steam-users-by-country
https://en.parp.gov.pl/storage/publications/pdf/The_Game_Industry_Poland_2025.pdf
https://orient-games.com/polish-game-localization-a-rising-market/
https://www.demandsage.com/steam-statistics/

07.06.2026 12:18
DexteR_66
11.7
2
odpowiedz
DexteR_66
21
Dawnwalker

Premium VIP

Bukary No i pięknie wszystko wyjaśnione.

07.06.2026 12:23
Bukary
11.8
9
odpowiedz
Bukary
249
Legend

DexteR_66

No, zdziwiony jestem brakiem polonizacji "Exodusa". "Mass Effect" był u nas popularny. Troszkę sobie wydawca strzela w stopę, bo polonizacja miałaby raczej wpływ na wyniki sprzedaży tego tytułu w Polsce. A przecież celują tutaj w przebój AAA.

post wyedytowany przez Bukary 2026-06-07 12:23:50
07.06.2026 12:24
DexteR_66
11.9
odpowiedz
DexteR_66
21
Dawnwalker

Premium VIP

Bukary Otóż to. Jeszcze do premiery trochę czasu jest, może coś się zmieni w tej kwestii, chociaż niestety w to wątpię.

07.06.2026 12:28
Ergo
11.10
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Bukary Tym bardziej, że z tego co czytałem to za nimi stoi duża korporacja więc to nie jest jakieś małe biedne studio.

07.06.2026 12:30
Bukary
11.11
6
odpowiedz
Bukary
249
Legend

DexteR_66

Ja np. nie mam problemu z angielskim (zajmowałem się zresztą profesjonalnie tłumaczem gier komputerowych), ale poważnie się zastanowię, czy w to grać, jeśli nie pojawi się polonizacja. Po prostu rozgrywka z polskimi napisami to dla mnie podstawa. Inaczej się wtedy bawię, miodność się zwiększa i najzwyczajniej w świecie - tego właśnie oczekuję. Lubię też sobie "na bieżąco" recenzować polonizację. :)

To samo dotyczy pewnie wielu innych graczy (o czym świadczy "dubbingowa" popularność "Gothica"), a zwłaszcza tych, którzy profesjonalnie nie zajmują się językiem, a będą się musieli przedzierać przez stylizowane teksty ze specjalistyczną terminologią (sci-fi). Myślę, że część z nich sobie podaruje.

post wyedytowany przez Bukary 2026-06-07 12:32:03
07.06.2026 12:33
Persecuted
11.12
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Ergo

Ale dlaczego podchodzisz do rynku polskiego jak do rynku, który ma sprzedać tyle kopii danej gry aby zwrócił się koszt produkcji?

Bo po to się sprzedaje gry? W pierwszej fazie trzeba odzyskać zainwestowane pieniądze, a w drugiej zacząć zarabiać. Innego celu nie ma, każdy rynek służy właśnie do tego, bez wyjątku.

Nie ma danych, ale nawet jesli sprzedaje się te 20-50 tysięcy to są to miliony, więc zrobienie polskiej lokalizacji to żaden wydatek.

Tak, to jest mały wydatek w relacji do całościowego budżetu, ale po co go ponosić, jeżeli w ogólnym rozrachunku się nie opłaca? Jeżeli gra z lokalizacją sprzeda np. 50 tysięcy kopii, a bez lokalizacji 45 tysięcy kopii, to ta różnica (5 tysięcy kopii) często nie wystarczy nawet na pokrycie kosztu samej lokalizacji. Ergo (pun intended) to się nie opłaca, wydawcy to zauważyli i polskie lokalizacje zaczęły znikać, choć kiedyś były normą. Budżety idą w górę, trzeba sprzedawać coraz więcej kopii, a premierowa sprzedaż na polskim rynku za tym nie nadąża (rośnie, ale bardzo powoli).

Skąd masz jakiekolwiek dane odnośnie zakupu gier przez vpn czy na promocjach?
I myślisz, że w innych krajach ludzie tak nie robią?

Co do kluczowni i VPN to danych oficjalnych nie ma, ale są estymacje oparte na aktywności graczy z Polski na Stream, zestawione z ilością kopii zakupionych przez nich na Steam oraz w postaci kopii pudełkowych z polskiej dystrybucji. Co do zakupów na promocjach, to są statystyki np. Game Sales Data, które mówią, że aż 80% gier kupowanych przez Polaków jest przez nich nabywana w okresie innym niż premierowy.
Poza tym to bez znaczenia ilu ludzi w poszczególnych krajach tak robi, bo to wydawców nie obchodzi. Dla nich liczy się tylko to, ile kopii sprzedaje się na premierę (tj. w pierwszym dniu, tygodniu i miesiącu). Jeżeli te wyniki są znaczące, to kraj jest traktowany jako priorytetowy. Jeżeli nie, jako kraj śmieciowy.

Jeśli jesteśmy finansowym pryszczem to dlaczego wychodzą gry z polskimi napisami, a nawet dubbingiem? Dlaczego nintendo zaczęło robić spolszczenia do swoich gier? Dlaczego duża część gier jednak ma to spolszczenie?

Znowu, to zależy od statystyk. Jeżeli wydawcy wychodzi, że to się opłaca, wtedy lokalizuje. Jeżeli nie, to rezygnuje z lokalizacji, nawet w formie napisów. Dużo zależy od gatunku gry, marki, platformy itd. Jedne tytuły sprzedają się nad Wisłą lepiej, inne gorzej, każdy kraj tak ma. Gry sci-fi w Polsce nie są jakoś bardzo popularne i ustępują np. fantasy, więc to kolejny powód, żeby nie wyrywać się ze spolszczeniem.

A koszty lokalizacji gier Nintendo są malutkie w porównaniu do gier z masą tekstu i dialogów. Przełożenie wyłącznie tekstowe gry RPG na język polski, to koszt ok. 600 - 900 tysięcy złotych (na co składa się samo tłumaczenie, testy QA, wdrożenie i kontrola jakości), gdzie przeciętna gra Nintendo, ze swoją mizerną ilością tekstu, nie kosztuje pewnie więcej niż 40-60 tysięcy złotych. W tym sensie, nawet ich gra z dubbingiem może kosztować mniej (ok. 250-300 tysięcy), niż większa gra zlokalizowana wyłącznie tekstowo. Poza tym Nintendo sprzedaje swoje gry drogo (60-70 dolarów na premierę), prawie nigdy nie robi promocji, a wysoka cena utrzymuje się latami. Do tego mają własną platformę cyfrową i własną dystrybucję, więc nie muszą płacić pośredniakom i zarabiają znacznie więcej na każdej kopii. Szacuje się, że na przeciętnej grze, która kosztuje na polskim rynku 260 zł, zwykły wydawca zarabia na czysto 130 zł, gdzie Nintendo zgarnia nawet 200 zł, bo nie musi się z nikim dzielić.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 14:35:21
07.06.2026 12:46
Persecuted
11.13
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Bukary Wszystko się zgadza, tylko brakuje ci w tym wszystkim kluczowej dla wydawców statystyki: sprzedaży na premierę, to ona jest decydująca pod kątem inwestycji i strategii względem danego rynku. Późniejsze "skapywanie" ma znaczenie drugorzędne.

07.06.2026 14:21
11.14
odpowiedz
mariusx78
53
Konsul

Ja jestem przekonany na 100%, że prędzej czy później i tak będzie polska wersja językowa, a jeśli nie.., to będzie duży minus, ale zdecydowanie nie jest to powód dla którego mógłbym zrezygnować z tej gry panowie.😉 Zresztą.., angielski akurat dla mnie nie jest żadną przeszkodą. Oj będzie grane!😁

DexteR_66

07.06.2026 16:29
11.15
2
odpowiedz
Szto91
24
Centurion

Persecuted Ale Polska jest bardzo gamingowym krajem tak dla twojej świadomości. Prosta logika. Ty jesteś ciemny czy udajesz?

07.06.2026 17:11
Persecuted
11.16
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Szto91

Ale Polska jest bardzo gamingowym krajem tak dla twojej świadomości

No i? Co to zmienia w kwestii premierowej sprzedaży gier na polskim rynku? Wydawców nie obchodzi "gamingowość" (cokolwiek to znaczy...), tylko ilość sprzedanych kopii na premierę, bo to właśnie ten wynik uwzględnia się w rozliczeniu finansowym i to na jego podstawie podejmuje się decyzje np. o produkcji kontynuacji albo likwidacji całego studia i zwolnieniu wszystkich pracowników.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 17:14:18
07.06.2026 17:47
tynwar
11.17
4
odpowiedz
tynwar
104
Legend

Persecuted skoro polacy płacą często najwięcej na świecie, to czemu mielibyśmy pozwolić na gorsze traktowanie względem innych krajów? Czemu polacy nie mieliby narzekać na brak napisów, gdy oni często płacą najwięcej za grę? Jak polacy tyle płacą, to mogą mieć wymagania, więc wypadałoby, aby dali polskie napisy albo dali odpowiednio mniejszą cenę.

Szczerze to mam nadzieję, że jednak dodadzą polskie napisy, oby, oni nie są wcale takim małym studiem.

post wyedytowany przez tynwar 2026-06-07 17:53:01
07.06.2026 17:49
11.18
odpowiedz
Jurjusz
3
Junior

DexteR_66 Jak nie będzie polskich napisów to osobiście polecam zagranie w grę z innego źródła i wysłanie donejta dla ewentualnych twórców spolszczenia

07.06.2026 18:07
Persecuted
11.19
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

tynwar Narzekać mogą, tylko powinni zrozumieć dlaczego tak się dzieje i co musiałoby się zmienić, żeby spolszczenia pojawiały się regularnie. Bo mam wrażenie, że wielu odbiera to na zasadzie jakiejś niechęci do Polaków, choć wytłumaczenie jest bardziej prozaiczne i stricte biznesowe - to się po prostu nie opłaca. Pewnie, że byłoby fajnie, gdyby taki Exodus dostał chociaż polskie napisy, ale biorąc pod uwagę koszt takiego przedsięwzięcia (to duża gra RPG, więc mówimy tu o wydatku rzędu co najmniej pół miliona złotych), a także fakt, że w Polsce gry SF nie są aż tak pupilarne jak produkcje historyczne i fantasy, to niechęć do dodatkowych inwestycji w nasz rynek jest dosyć zrozumiała. Może jakieś negocjacje trwają i coś się jeszcze zmieni w tej kwestii, ale nie zdziwiłbym się, gdyby z tego całkiem zrezygnowano, przynajmniej na premierę. Nasz rynek generuje relatywnie niewielkie zainteresowanie premierowe i to się prędko raczej nie zmieni. Nadziei upatrywałbym raczej w tłumaczeniu maszynowym, o wiele tańszym od tradycyjnego.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 19:13:20
07.06.2026 19:09
11.20
1
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

DexteR_66

Oczywiście wszystko zależy od interpretacji danych. Polski język praktycznie się nie liczy i jest zbędnym obciążeniem dla producenta. Dane podane powyżej w poście 11.6 wyglądają ładnie tyle że realia są nieco inne i nikogo nie obchodzi niszowy język w lokalizacjach gry nawet jeśli jest to znikomy koszt.

Z tych samych stron dowiadujemy się:

As of early 2026, Simplified Chinese and English are the top languages on Steam, with Chinese often surpassing English as the primary language used by players. Together with Russian, Spanish, and Brazilian Portuguese, these top five languages cover the vast majority of active users, making them crucial for reaching the largest audience.

Na steam (w sensie lokalizacji dostępnych tam gier) także nie jest tak różowo jak niektórzy myślą:

Top 10 Languages on Steam (2024–2026 Data)

Simplified Chinese: ~33-35% (Now frequently the #1 language)
English: ~32-36% (Close second, often battling for top spot)
Russian: ~8–10% (Consistently high third place)
Spanish (Spain/Latin America): ~4-5%
Portuguese-Brazil: ~3-4%

German: ~2-3%
Japanese: ~2-3% (Fast-growing)
French: ~2%
Korean: ~1-2% (Growing)
Polish: ~1-2%

Oczywiście można to porównać z np włoskim i wtedy mówić o sukcesie.

https://medium.com/@logrusit_40171/the-most-popular-languages-on-steam-1147da9fbea1

https://www.statista.com/statistics/957319/steam-user-language/?srsltid=AfmBOoo9EmRvLK3m1WCAVxwZBzxFQ242t-1re2Fs15sLYJ_NExjH6ZKD

Liczy się pierwsza piątka i te muszą być (do tego język producenta gry jeśli nie jest z top 5). Reszta jest opcjonalna i może sobie na nie pozwolić tylko duży producent typu UBI czy EA.

07.06.2026 19:30
tynwar
11.21
2
odpowiedz
tynwar
104
Legend

Persecuted no to problemu nie należy upatrywać tylko i wyłącznie w bazie klientów. Bo prawda jest taka, że po 1. często gry walutowo przekładając na zł mają prawie najwyższe na świecie, a po 2. nierzadko gry są bez polskich napisów. A to jeszcze nie wszystkie czynniki, które decydują o sprzedaży w polsce, np. chociażby stan techniczny na premierę itd. Więc jednak zdecydowanie więcej czynników wpływa na sprzedaż i bynajmniej nie są to tylko i wyłącznie wina klientów. A w praktyce to mamy spiralę, oni nie chcą, więc nie starają się, a w efekcie klienci nie dadzą im zarobić, przez co oni nie chcą inwestować i nie starają się. To jak ma być, jak ma się coś zmienić, skoro oni sami są za to odpowiedzialni i nawet nie myślą, żeby coś z tym zrobić? To tak jakby np. oczekiwać, że czerstwe pieczywo się sprzeda i potem się dziwić, że jednak się nie sprzedaje.

07.06.2026 19:40
11.22
2
odpowiedz
Imrahil8888
119
Generał

Persecuted Skoro Nintendo zaczyna tłumaczyć gry na polski, to jasno pokazuje, że nie jesteśmy małym rynkiem.

07.06.2026 19:41
tynwar
11.23
4
odpowiedz
tynwar
104
Legend

Halabarda Geralta no i właśnie z tych danych wynika, że polski powinien być w grach tak częsty jak koreański, a tak nie jest. A co dopiero mówić o francuskim, który ma raptem tylko 1% więcej.

Więc może jednak nie należy patrzeć na tę branżę jak na biedaków, których inwestycje w cokolwiek są ogromnym ekonomicznym ryzykiem? Bo tak właśnie to traktujesz. Skoro inne języki bez problemu są zdecydowanie częstsze niż nasz, to w czym w takim razie problem? No nie mów, że biznes, skoro wiele języków aż tak nie odstają od naszego. Mówisz, że takie realia, a jednak ty sam nie widzisz tego obiektywnie, nie zauważasz, że taki francuski język jest prawie zawsze obecny w grach, albo koreański, który przecież podobno ma taki wkład do polski, a jest też częstszy w grach od polskiego.

Także to jak w końcu? Za dużo tu tych sprzeczności, wszystko to tylko mówi, że oszczędzają, a nie dlatego, że nie opłaca się. Oszczędzają, bo jest opłacalniej, mimo że wciąż zarobiliby z lokalizacją, tylko trochę mniej. A oszczędzają, bo są chciwi, oszczędzanie to też metoda bardzo powszechna dla korporacji, oszczędzanie nie wynika tylko z opłacalności, a z chęci maksymalizacji zysku. A wygląda na to, że widocznie za dużo polaków kupuje i rynek za bardzo zakleszczył się w pułapce, by przestać kupować co potencjalnie tylko zniechęciłoby do wydawania polskiej wersji.

Taka jest prawda, a nie inna. Nie ma co wierzyć w marketingowe bzdury, które sprzyjają korporacjom czy ogólnie szeroko rozumianemu światowi biznesowemu. No niestety, trzeba zrozumieć, że biznes zawsze ściemni, byleby zarobić, a tymczasem sam podajesz statystyki, których chyba nie zrozumiałeś, bo one świadczą coś odwrotnego przekładając na rzeczywistość, którą można zaobserwować. To jest naiwność ufać biznesowym papkom, równa z słuchaniem sprzedawczyka próbującego wcisnąć ci technologiczny szmelc za sporą kasę.

07.06.2026 19:43
Ergo
11.24
3
odpowiedz
Ergo
106
Senator

tynwar Ta dyskusja nie ma za bardzo sensu.
Jesteśmy dużym krajem, chcą na nas zarabiać to niech robią polską lokalizacje w grach. Proste jak budowa cepa.

Usprawiedliwione są jedynie małe studia, które faktycznie nie mają kasy, reszta ma zasrany obowiązek aby zrobić w grze polską lokalizację. Tyle w temacie.

07.06.2026 19:45
Persecuted
11.25
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

tynwar Tylko to nie bardzo ma odzwierciedlenie w statystykach. W tym sensie, że dawniej (powiedzmy 10-15 lat temu), gry były z reguły w lepszym stanie technicznym na premierę, a przy tym kosztywały mniej (w złotówkach) i częściej miały polską lokalizację (kinową lub pełną), a sprzedaż wcale nie była procentowo wyższa nic obecnie, wręcz przeciwnie, była niższa.

Budżety gier poszły w górę, wydawcy zaczęli szukać oszczędności, więc zawęzili zakres inwestycji w rynki zewnętrzne do tych największych, kluczowych biznesowo. Polski rynek jest niestety rynkiem peryferyjnym i jak ludzie nie zaczną kupować na premierę z oficjalnej polskiej dystrybucji, to nie będzie lepiej. Przecież nawet nasze rodzime produkcje ok. 97% zysku mają z rynków zewnętrznych, nie z lokalnego, więc to też o czymś świadczy.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 19:49:55
07.06.2026 19:54
Persecuted
11.26
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Imrahil8888 No właśnie nie. Tłumaczyłem dlaczego Nintendo może sobie pozwolić na lokalizacje, przeczytaj post nr 11.11.
W skrócie: Ich gry są tasze w tłumaczeniu, a wielkie N zarabia dużo więcej na każdej sprzedanej kopii (ma wyższą marżę), więc może robić dodatkowe inwestycje na lokalizacje.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-07 20:02:20
07.06.2026 19:59
11.27
1
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

tynwar

Chodzilo mi o to że jeśli muszą zrobić 5 podstawowych języków a dalej w kolejce czekają niemiecki francuski japoński i koreański to jak myśli z czego zrezygnują? Oczywiste że z tego co jest na samym dole. Listę zamyka Turcja z udziałem ok. 1.54% a powiedz ile widziałeś lokalizacji tureckich? Taki sam status jak z językiem polskim - grupa niszowa.

Zwróć uwagę także na fakt że nawet polskie studia czasami nie robią gry po polsku na premierę a co najwyżej z czasem producenci dodają nasz język i to tylko jeśli gra się sprzedała w wystarczającej ilości.

Nie jestem przeciwnikiem PL języka w grach widzę jednak że jesteśmy na końcu listy więc mamy też najmniejszy priorytet. Tym bardziej dla producenta który wydaje swoją pierwszą grę. Brak chińskiego to strzał w kolano brak polskiego to akceptowalna strata.

08.06.2026 06:53
Ergo
11.28
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Halabarda Geralta Brak polskiego to akceptowalna strata bo w Polsce dużo ludzi zna angielski, a jego brak i nie wpływa aż tak bardzo na decyzję odnośnie zakupu, jak chociażby w krajach azjatyckich czy w krajach używających język hiszpański. I tutaj bym szukał głównego problemu braku lokalizacji w grach na polskim rynku, a nie w tym, że jest zbyt mała sprzedaż.

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-08 07:00:06
08.06.2026 07:01
11.29
1
odpowiedz
MrHybryda
10
Chorąży

Persecuted Polska zawsze była jednym z większych rynków zbytu dla sci-fi, szczególnie tego twardego.
A poza tym, to bzdury pleciesz. Te późniejsze skapywanie, to stałe przychody i to one mają największe znaczenie dla przetrwania firmy, a nie jednorazowy hajp podczas premiery. Idź na rynek akcji, to zrozumiesz.

08.06.2026 10:00
Persecuted
11.30
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

MrHybryda

Polska zawsze była jednym z większych rynków zbytu dla sci-fi, szczególnie tego twardego

Właśnie nie do końca. Ulubione settingi Polaków to gry fantasy i tzw. gry historyczne (Kingdom Come RDR, Mount & Blade itd.). Jeżeli zaś chodzi o SF, to nasi rodacy najchętniej sięgają po post-apo, jak Stalker, Metro czy Fallout, ale największym fenomenem SF w historii naszego kraju był Cyberpunk, który sprzedał się w nakładzie 300-350 tysięcy kopii w okresie premierowym, stając się tym samym najlepiej sprzedającą się produkcją w całej historii polskiego rynku gier (lwia część pochodziła z pre-orderów). Natomiast po kosmiczne gry SF jak Starfield, No Man's Sky czy Mass Effect, Polacy sięgają już mniej chętnie. To nie oznacza, że w ogóle nie są one u nas popularne, ale raczej nie mają większych szans na zostanie hitem sprzedażowym. Gdyby wydawca miał gwarancję, że Exodus sprzeda w Polsce co najmniej 100-150 tysięcy kopii na premierę, to pewnie dziś nie byłoby tej całej dyskusji o lokalizacji.

A poza tym, to bzdury pleciesz. Te późniejsze skapywanie, to stałe przychody i to one mają największe znaczenie dla przetrwania firmy, a nie jednorazowy hajp podczas premiery. Idź na rynek akcji, to zrozumiesz.

To właśnie najwyraźniej nie rozumiesz rynku i logiki, którą kierują się wydawcy. Ich obchodzi tylko to, co wpiszą w sprawozdaniu finansowym zamykającym kwartał, a potem rok fiskalny. Jeżeli do tego czasu gra nie wygeneruje spodziewanego zysku, całość jest traktowana jak porażka. Dochodzi do anulowania popremierowego wsparcia, skasowania DLC, wygaszenia prac nad kontynuacją, redukcji stanu osobowego studia odpowiedzialnego za grę (lub całkiem się je zamyka) itd. Każdy rynek w tym partycypuje i wobec każdego wydawca ma odrębne oczekiwania. Nasz rynek statystycznie generuje niskie zainteresowanie premierowe (tylko 20% gier sprzedawanych w Polsce, kupowanych jest na premierę), więc inwestycje w niego też są ograniczane.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-08 10:03:59
07.06.2026 11:51
MarucinS
12
2
odpowiedz
MarucinS
84
Pretorianin

Buhahq serio?
Wybtak na poważnie?
Nowy, 20-minutowy pokaz Exodus udowadnia, że weterani z BioWare nie zapomnieli, jak robić epickie RPG.
A to jakas akcja sponsoriwana że na podstawie niczego twierdzicie że to dobra gra?

07.06.2026 12:09
cycu2003
13
odpowiedz
2 odpowiedzi
cycu2003
263
Legend

Nie będzie pewnie tak polskich napisów jak przy ostatnim Tomb Raiderze.

07.06.2026 12:43
Haziii
13.1
odpowiedz
Haziii
41
Centurion

cycu2003 Tomb Raider dostał polskie napisy a chyba nawet Dubbing

07.06.2026 13:44
cycu2003
13.2
odpowiedz
cycu2003
263
Legend

Haziii No ale po niby wielkiej aferze, że nie będzie nic

07.06.2026 12:28
14
2
odpowiedz
Tharon
9
Legionista

Ślicznie, piknie, kolorowo... jakoś tak po twarzach "Veilguardem" mi pociągneło... no qrde wcześniejsze trailerki wyglądały lepiej...

07.06.2026 15:10
Sebo1020
15
odpowiedz
1 odpowiedź
Sebo1020
197
Senator

Wygląda obiecująco, widać, że gra dużo czerpie z serii ME wiec już jest na plus, szkoda jedynie, że nie będzie polskiej lokalizacji, choć może wydawca jeszcze zmieni zdanie

07.06.2026 23:55
Herr Pietrus
15.1
1
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

Sebo1020 Historia nadal budzi moje duże obawy, ale artystycznie jest świetnie, w ogóle gra wygląda jak taki mroczniejszy Mass Effect.

07.06.2026 19:24
16
1
odpowiedz
boy3
150
Legend

Mamy 2026 rok, gaming już się rozrósł, płacimy najwięcej za gry, a i tak twórcy mają wywalone całkowicie na nas nie robiąc polskiej lokalizacji ha tfu Jakoś inne studia potrafią dać polską lokalizację, nawet te mniejsze, żenada i tyle

post wyedytowany przez boy3 2026-06-07 19:24:22
07.06.2026 19:40
17
2
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

Muszę przyznać że wygląda to przeciętnie. Przy Mass Effect nawet nie leżało.

07.06.2026 23:54
Herr Pietrus
18
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

Wygląda zaje....cie, a byłem bardzo sceptyczny. Ale chyba zostałem ostatecznie kupiony, co prawda fabuła na podstawie zapowiedzi nadal mnie martwi, ale klimatem absolutnie mnie kupili. O takie s-f nic nie robiłem. 👍😜

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-06-07 23:56:49
08.06.2026 07:09
19
odpowiedz
2 odpowiedzi
MrHybryda
10
Chorąży

"Tym jednak, co wyróżni omawiane dzieło na tle konkurencji, będzie uwzględnienie zjawiska dylatacji czasu"
No to słabiutko, jeśli jedyny progres po 9 latach od andromedy, to uwzględnienie dyletacji czasu

08.06.2026 09:30
Silvaren
19.1
odpowiedz
Silvaren
12
Konsul

MrHybryda to w sumie dość istotnie namiesza w narracji, bo w czasie, gdy gracz będzie leciał na jakąś planetę ogarnąć misję, w hubie na rodzimej planecie miną dekady, zmienią się pokolenia mieszkańców i cała otoczka tego, co było w domu przed odlotem.

08.06.2026 13:29
👍
19.2
1
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

o w sumie dość istotnie namiesza w narracji, bo w czasie, gdy gracz będzie leciał na jakąś planetę ogarnąć misję, w hubie na rodzimej planecie miną dekady, zmienią się pokolenia mieszkańców i cała otoczka tego, co było w domu przed odlotem.

Czyli tak jak w Andromedzie.

08.06.2026 11:52
prawdziwy
20
odpowiedz
prawdziwy
40
Konsul

Takie wymuskane twarze i gadające zwierzaki niech spadają, Oraz brak uczucia, że korzystamy z technologi.

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl