Super, auto będzie sprawdzać czy patrzysz na drogę, czy aby nie sięgasz po smartfona, tymczasem konsole wielości tabletu na desce rozdzielczej są zupełnie spoko i nastawianie na dotykową obsługę (gdzie przy pokrętłach/przyciskach można bez problemu to obsługiwać) UE jak zwykle w gazie...
Super, auto będzie sprawdzać czy patrzysz na drogę, czy aby nie sięgasz po smartfona, tymczasem konsole wielości tabletu na desce rozdzielczej są zupełnie spoko i nastawianie na dotykową obsługę (gdzie przy pokrętłach/przyciskach można bez problemu to obsługiwać) UE jak zwykle w gazie...
Znowu inwigilacja i kontrola napierw internet, a teraz nawet jak jeździsz w samochodzie oczywiście jak zwykle pod przykrywką "bezpieczeństwa". Orwell
A kiedy brukselka wymyśli urządzenie, które patrzy urzędaskom i tym pOSŁOM na ręce i ich po nich trzepie, gdy takie bzdurne ustawy i rezolucje wprowadzają? Po miesiącu to by im łapy poodpadały od tego. Potem wymyślą podobny system przy urnach czy aby oddajesz "prawidłowy" głos ;) ;) ;). Jak nie to do niszczarki.
Tylko, że ten system nie wymaga żadnej większej inwigilacji. To ewentualne rozwiazania producentów takich jak Mercedes, Tesla czy Chińskie badziewia zbierają dane. W zasadzie one zbierają te dane inwigilując użytkownika od dawna.
W zasadzie w ramach tego prawa, powinien powstać akt prawny, zabraniający wysyłania danych prywatnych użytkowników aut do chmury. Co odbywa się od bardzo dawna (m.in. drogie mercedesy śledzą klientów, Tesle też, chińskie auta nie wiadomo jak daleko szpiegują, bo oni sie nie przyznają).
Kamerka pilnuje twoich gałek ocznych, a twoja facjata leci na serwery producenta autka. Bo przeciez połączenie z siecią musi być, bo aktualizacje. 😜
Mam to w służbowym Hyundaiu Kona, irytujace jest szczególnie teraz bo jak zakładam okulary przeciwsłoneczne to system wariuje i co chwila pyka i jest to bardzo irytujace
Kryminaliści z UE wypuszczają kryminalistów do naszych krajów a nas będą inwigilować pod przykrywką bezpieczeństwa.
Ja już dawno doszedłem do wniosku, że nie chcę żadnego auta nowszego niż 2014-2015. To już są komputery na kołach, producenci tylko prowadzą inwigilację, zbierając telemetrię, teraz jeszcze takie cuda. Niestety prędzej czy później te względnie mniej naszpikowane dziadostwem pojazdy z ulic znikną, bo "przestarzałe", "zepsute" i "niebezpieczne".
A ja sie swietnie bawie jezdzac nowymi autami i wygladam za kolejnymi generacjami. Najgorsze kiedy cabrio stanie sie na swiatlach za takim mirusiem. trzeba miec maske pod reka.
Ja tez nie narzekam jeżdżąc nową yariską. Miałem kupić z roku 2015-16, w końcu kupiłem nową i to chyba najlepsza decyzja jakiej mogłem dokonać. Wreszcie stanie w korkach, nie jest takimi katuszami jak było przedtem, a literalnie teraz to relaksuje.
dziwne że jeszcze w autach nie ma wbudowanego radaru połączonego z kontem bankowym. przekraczasz prędkość - cyk od razu hajs z konta.
Czy UE ma pewno ograniczy obsługę dotykową aut? Jeśli tak, to doskonała wiadomość
I tak będzie się dało to wyłączyć czy oszukać tak jak z pozostałymi funkcjami. Jeszcze troszkę poczekamy zanim będą takie zabezpieczenia co unieruchomią całkowicie samochód i laweta będzie potrzebna.
https://arstechnica.com/cars/2025/10/software-update-bricks-some-jeep-4xe-hybrids-over-the-weekend/
Tutaj akurat błędy w samej aktualizacji, ale gdzieś jeszcze widziałem przypadek, gdzie dobra aktualizacja się po prostu nie zainstalowała prawidłowo i była potrzebna laweta.