AAA tak blisko :)) to bedzie moja gierka 2027 jezeli tylko wyjdzie jak Rebirth
AAA tak blisko :)) to bedzie moja gierka 2027 jezeli tylko wyjdzie jak Rebirth
Zzz... Niedawno w końcu zacząłem swoją przygodę z Finalem Rimejkiem i już ją zakończyłem. Szczerze mówiąc, kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą grą. Grafika jest bardzo ładna, choć same lokacje i otoczenie często wypadają dość przeciętnie. System walki jest całkiem niezły, ale fabuła i dialogi? Ja pierdzielę... Wszystko wydaje się strasznie wymuszone, miałkie i zwyczajnie nudne. Postacie bez końca rozwlekają najprostsze sceny, a emocje sprawiają wrażenie sztucznie pompowanych. Nie mogłem powstrzymać przewracania oczami podczas sceny w kanałach, kiedy bohaterowie przechodzili nad przepaścią. Ktoś niemal spadł, ale oczywiście w ostatniej chwili został uratowany. Chwilę później dostajemy praktycznie tę samą scenę jeszcze raz. Po co? Jaki był sens tworzenia takiego sztucznego zagrożenia? Zamiast budować napięcie, wyglądało to jak tani sposób na wymuszenie emocji u gracza. No i jeszcze ten nieszczęsny dubbing z niekończącymi się westchnięciami, chrząknięciami i przeciąganymi pomrukami. Rozumiem, że to element japońskiej stylistyki, ale tutaj momentami było tego po prostu za dużo.
Ja osobiscie tak sie wciagnalem ze to jedna z lepszych gier w jakie gralem a remake (1 czesc) rowniez mi sie az tak nie podobal
Trzeba kiedyś ograć tego FF7, oryginał i remake. Ciekawi mnie jak duże są zmiany między obiema wersjami, raczej wątpię by byli w stanie rozciągnąć pojedynczą grę z PS1 na całą trylogię, ale mogę też nie doceniać chciwości korporacji.
Wreszcie. Remake było znakomite, a Rebirth to moja druga ulubiona gra wszech czasów. Piękna, niesamowita przygoda.
Kłaniam się Square że miało jaja żeby zrobić z tego wielką trylogię. W dzisiejszym świecie się już czegoś takiego nie spotyka. Ostatnim razem kiedy powstawała trylogia gier gdzie trzeba było znać poprzednie części to chyba Mass Effect. Revelation zapowiada się niesamowicie
Odniosłem się do tej trylogii o której kolega wyżej wspomniał. To jest remake starego FF7, a nie trylogia nowej gry.
Co innego jest zrobić trzy gry z jednej starej gierki, a co innego stworzyć pełnoprawną trylogię w którą musisz grać od pierwsze do ostatniej części aby wiedzieć o co chodzi.
Nie wiem po co komentujesz jak nie jesteś zainteresowany nawet tą produkcją i czepiasz się nazewnictwa gry a nie tego czym faktycznie jest.
Oho, pan expert i jasnowidz. No muszę cie zmartwić bo pierwszą część przeszedłem, a co do rebirth to jestem w trakcie przechodzenia. Tak że zmień kulę bo ta ci się spier....
Zrobienie 3 gier na ponad 200 godzin z jednej starej na około 30 godzin to już jakiś wyczyn i można nazywać te gry bardziej nowymi grami niż tylko jako zwykłe remake.
Co ty pitolisz to nie mam pytań. Sama fabuła remake to jakieś 30h, w tym 15h przerywników filmowych i dialogów + bieganie z punktu A do punktu B, albo chodzenie bo gra lubi jak gracz traci czas.
Rebirth to 40h fabuły, reszta to zapychacze jak w grze ubisoftu. Tak że nie wiem skądś ty wytrzasnął 200 godzin...
I tak, te gry zostały rozbudowane bo... bo są urwa na bazie 30 letniej gry!!! 🤦
A teraz przeczytaj uważnie. Robienie trzech gier z jednej gry która była kultowa, jest zupełnie czymś innym niż zrobienie trylogii w takim samym stylu co FF7, ale z nowego ip. Dotarło? Czy mam napisać dużymi literami?
A aktywności poboczne to dramat...
Przerywniki filmowe były zawsze wizytówka gier z serii FF, ale fakty są takie, że one dość sporo wydłużają grę, więc obiektywnie na to patrząc, ta gra nie jest nawet na 30h. Choć dla mnie te cut scenki były jak zbawienie, bo gra jest tak cholernie liniowa, że aż męcząca.
W połowie to już zmieniłem z hard na najniższy poziom żeby to szybciej przejść, a gdyby wydali jakiś film to bym nawet tej gry nie ruszył.
Rebirth jest o niebo lepszy pod tym względem, no i daje graczowi większą swobodę.
No i tak jak pisałem wyżej, cut scenki to jakieś 10h więc te 30h jest naciągane. Jeszcze gdyby to było coś na zasadzie tekstu w grach rpg gdzie czytasz i podejmujesz decyzję, ale tu tylko oglądasz.
Tylko, że ja nigdzie nie napisałem, że te gry nie wprowadzają nic nowego. Ja się odniosłem do zdania kolegi z pierwszego komentarza, który napisał, że dzisiaj się już nie robi takich trylogii gdzie trzeba znać każda poprzednią części.
Tylko ta trylogia jest na bazie starej i kultowej gry, którą pocięto i rozbudowano. To jest zupełnie coś innego niż stworzenie nowego ip w takiej samej formie.
Cóż, chyba końcówka SGF 2021 (jak wyskoczono ze zwiastunem Elden Ring na sam koniec) trochę spaczyła moje oczekiwania.
Do FFVII nic nie mam (choć remake'i mnie w ogóle nie interesują) ale generalnie mało zaskakujący ten reveal, przecież powstawanie tej gry (i jej konwencja) to oczywista oczywistość.
Nie ukrywam że po cichu liczyłem że na scenę wyjdzie Gaben, albo że dostaniemy jakiś mały teaser od FROM (no bo oni chyba coś robią oprócz Duskbloods, cnie?).
Świetna wiadomość. Jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie gier. To najlepsza gra jRPG!