Deus Ex Human Revolution: Walka
Aktualizacja:
Walka

Pomimo tego, że gra na różne sposoby zachęca do cichej eliminacji jednostek wroga czy wręcz do ich całkowitego omijania, staczanie bezpośrednich walk z przeciwnikami jest jak najbardziej możliwe. Nie oznacza to jednak, że odbywa się to bezboleśnie, bo z przystępowaniem do bitew związanych jest wiele utrudnień. Najważniejsza informacja jest taka, że Jensen nawet po zainwestowaniu w ulepszenia zwiększające jego odporność fizyczną może zginąć już po kilku celnych trafieniach. Niezmiernie istotne jest w rezultacie to żeby ostrzał za każdym razem prowadzić zza dobrych zasłon, tym bardziej, że zdecydowana większość z nich jest niezniszczalnych. Proponuję wychylać się zza zasłon jedynie na krótkie chwile i ponownie chować się za nimi gdy tylko Jensen odniesie poważne obrażenia, co jest zresztą symbolizowane nasilającą się czerwoną kolorystyką. Za zasłonami nigdy nie powinieneś się czuć zbyt pewnie, bo przeciwnicy nie mają w zwyczaju bezczynnie czekać aż zostaną ostrzelani i zlikwidowani. Polecam nieustannie obserwować ich poczynania, niwelując wszelkie próby wyprowadzania ataków z zaskoczenia. Pomocny może się tu okazać podręczny radar, zwłaszcza jeśli dzięki stosownym ulepszeniom zwiększysz jego zasięg działania. Uważaj także na podrzucane przez wrogów granaty, bo mogą one poważnie zranić lub oślepić Jensena.
![]() | ![]() |
Jeżeli chodzi o samych przeciwników, w największym stopniu radzę uważać na ich elitarne odmiany. Żołnierzy w ciężkich zbrojach #1 o wiele trudniej jest zabić od standardowych wartowników, tak więc musisz celować w ich głowy i strzelać dłuższymi seriami. Uważaj ponadto na ich ataki, bo zazwyczaj korzystają z obdarzonych ogromną siłą rażenia ciężkich karabinów. Żołnierze zwani Duchami #2 są z kolei w stanie korzystać z kamuflażu, przez co nie jest łatwo się ich pozbyć. Nie polecam strzelać na oślep. O wiele lepiej jest zaczekać aż wyczerpią się im baterie lub zlokalizować ich z pomocą ulepszenia skanującego otoczenie (Projektor prześwietlający). Warto też pamiętać o snajperach, bo choć nie ma ich w grze zbyt wielu, to potrafią dać o sobie znać w najgorszym możliwym momencie. Wrogów tych proponuję eliminować z odległości i z użyciem snajperki lub innej broni wyposażonej w lunetę.

Żywi przeciwnicy to nie jedyny problem, a to dlatego, że w niektórych miejscach konieczne jest radzenie sobie także z lokalnymi systemami bezpieczeństwa. Najprościej jest z wieżyczkami obronnymi, a to dlatego, że mają one dość ograniczone pole rażenia, a ponadto są nieruchome. Więcej problemów sprawiają już małe roboty, albowiem pozostają one w ciągłym ruchu i po zauważeniu głównego bohatera próbują się do niego maksymalnie zbliżyć. Zdecydowanie największe zagrożenie to wielkie maszyny bojowe, których w grze na całe szczęście jest tylko kilka. W tym przypadku absolutnie wymagane jest już korzystanie z zasłon i szybkie planowanie kolejnych kroków. Do niszczenia wszystkich odmian maszyn i urządzeń najlepiej jest używać granatów EMP, przy czym za każdym razem musisz zadbać o to żeby granat wylądował we właściwym miejscu. Problem tu może być jedynie z dużymi maszynami bojowymi, gdyż pojedynczy granat niekiedy nie załatwia sprawy. W takiej sytuacji warto podrzucić ich więcej lub użyć broni o dużej sile rażenia, jak chociażby wyrzutni rakiet. Korzystając z okazji warto wspomnieć o drobnym ułatwieniu. Walcząc z robotami i maszynami bojowymi dobrze jest mianowicie rozglądać się za wąskimi przejściami, których nie będą one mogły pokonać. Pozwoli Ci to w łatwy sposób oddalić się od miejsca walk celem zregenerowania sił lub zaplanowania ataku z innej strony.

Na koniec warto powiedzieć kilka słów na temat ulepszeń, które mogą okazać się pomocne w pozbywaniu się przeciwników oraz maszyn. Mój faworyt w tej kategorii to System pirotechniczny "Tajfun", którego działanie polega na wystrzeliwaniu niewielkich ładunków wybuchowych. Główną zaletą tego ulepszenia jest to, że pozwala ono na jednoczesne zabicie kilku przeciwników, którzy znaleźli się w pobliżu Jensena. Co ciekawe, podobnie jak w przypadku ataków wręcz, wrogowie nie są w stanie wybronić się przed tym atakiem ani go przerwać. W sprawnym korzystaniu z broni palnej mogą z kolei pomóc ulepszenia Zmniejszenie odrzutu oraz Sterownik celowania i jest to szczególnie pomocne w przypadku giwer, które oferują możliwość prowadzenia ciągłego ostrzału. W celu wzmocnienia obrony bohatera warto z kolei rozważyć odblokowanie ulepszeń Redukcja uszkodzeń.
Komentarze czytelników
Grałem na najwyższym poziomie trudności bez zabijania(nie omijając wrogów) , uruchamiania alarmów i robiąc wszystkie zadania poboczne.
W prologu trzeba omijać wrogów nie dając się wykryć, bareta da się ściągnąć około 5-7 magami z pistoletu (na łatwym poziomie trudności to około 3-4), pod warunkiem że zebrałeś wszystkie ulepszenia do niego (penetracja, dmg, tłumik i ułatwiający sprawę laser), taktyka to niewidka i uciekanie (klasyczny hit&run predatora podczas którego można władować nawet 5 strzałów w głowę zanim się odwróci).
Drugiego bosa załatwiłem minami odłamkowymi (z 10 napewno władowałem), ale też można czekać na niewidce z karabinem maszynowym (można znaleźć przed walką) i pakować w plecy.
Trzeciego to z tajfuna wziełem bo miałem prawie wszystkie umiejętności odblokowane i mi się nudziło (jak się przechodzi takim stylem gry to się narzeka na nadmiar wszystkiego)
Gra świetna, skończyłem DC 2 razy, zdobyłem wszystkie acziki. Podstawkę również skończyłem dwa razy ale nie wszystkie acziki, na razie robię przerwę ale na pewno do niej wrócę. Spolszczyć można samemu, jest dobry przepis dostępny na stronach społeczności tego Deus Exa. Jest kilka zdań niespolszczonych ale poza tym działa bardzo dobrze.
Gram na poziomie 'Give me a challenge'. To jest poziom normalny. Mój sposób nie jest w pełni uniwersalny :) Lepiej działa jeśli ktoś wcześniej zainwestował w niewidzialność. Rzecz jasna jeśli ktoś chciałby w nią inwestować tylko dla pojedynku z bossem - wtedy to byłoby bez sensu. Jednak to przecież oczywiste. Ot, po prostu skoro uznałem niewidzialność za przydatną zainwestowałem w nią, a później wykorzystałem tę umiejętność do walki z bossem. Oczywiście można i bez niewidzialności skorzystać z mojej taktyki, z niewidzialnością jednak jest bezpieczniej. Moim zdaniem 'pomysł z beczkami' jest dobry, na pewno uniwersalny. Co by była jasność - gdybym miał komuś poradzić najprostszy sposób to pewnie byłoby to ogłuszenie wroga (czymkolwiek : EMP, Stun Gun, pojemnik z gazem... to co jest pod ręką ) a później rzucanie wybuchającymi beczkami. Po prostu nie widzi mi się to aby mój pomysł był zły skoro okazał się skuteczny, w dodatku pozwolił mi na szybkie pokonanie wroga. To tylko inna droga do osiągnięcia celu. Że może bardziej 'kręta' ? No cóż, każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada. Zarówno w moim jak i innych sposobach został wykorzystany element dezorientacji i ogłuszenia wroga. W moim przypadku wróg nawet gdy na chwilkę się ocknął wciąż nie wiedział gdzie jestem. :)
Faustic --> Na jakim poziomie trudnosci grales? I jesli twoj sposob wymaga wykupienia niewidzialnosci, to nie jest zbyt dobry, ja skonczylem gre sposobem skradankowym nie inwestujac w nia ani punktu.
Imho najprosciej Barretta mozna pokonac wykorzystujac otoczenie - zaraz po rozpoczeciu walki rzucamy w niego pojemnikiem z gazem, a gdy sie zatacza, rzucamy wybuchajaca beczke, biegniemy do innego pojemnika z gazem, potem znowu beczka - trzy takie powtorzenia powinny wystarczyc, potem juz bossa mozna dobic czymkolwiek, jeden granat lub kilka strzalow z pistoletu powinno wystarczyc. Walka wygrana bez straty zdrowia i bez straty amunicji.
Natomiast pozostalych dwoch bossow-najemnikow najprosciej pokonac
spoiler start
rozwinietym tajfunem. Podbiegamy jak najblizej (lub w przypadku Eleny czekamy na jej atak), odpalamy typhoon, od razu do inventory i doladowujemy energie batonikiem (zakladam, ze mamy niewykupione dodatkowe baterie), odpalamy typhoon ponownie, batonik, typhoon jeszcze raz i to powinno spokojnie wystarczyc na Elene i Jareda - nie maja nawet mozliwosci nas zranic, bo w czasie animacji typhoona czas stoi w miejscu. Wymaga to zainwestowania 4 punktow w nieprzydatna poza tymi sytuacjami umiejetnosc, ale wg mnie warto, szczegolnie gdy ktos nie chce sie meczyc z tymi Rambo-walkami, ani marnowac punktow na zadne inne umiejetnosci bojowe.
spoiler stop
Święty! Nie sądzę aby mój sposób pokonania Barreta był doskonały. W końcu ma on zarówno zalety jak i minusy. . Jest on jednak SKUTECZNY, a skuteczna taktyka nie może być beznadziejna.
Typowe "shoot him until he is dead'' jest wtedy kiedy strzelasz do bossa nie mając żadnej taktyki w oczekiwaniu że może w końcu zginie. W takim wypadku zwykle w ogóle się nie myśli tylko grzeje z czego popadnie do bossa a później się płacze bo dostało się granatem i GAME OVER.
Moja taktyka skupia się na zminimalizowaniu strat w zdrowiu ( nie straszne są nam granaty ani minigun barreta, a jego 'chwyt' można bez problemu ominąć ) jak również wykorzystaniu umiejętności ( w tym wypadku niewidzialność - wróg nie wie gdzie jesteśmy). Ważne aby być blisko bossa - celność i łatwiejsze omijanie ataków. Wbrew temu co napisałeś bossa pokonałem dosyć szybko tym sposobem. 1 granat i bodajże 2x razy Stun Gun + shotgun/combat rifle z bliska. Pokonałem go w około 2 minutki (nie jestem pewien, a tak - to nie jest 30 sekund :P )
"Bez urazy' ale opisany sposób zabicia Barretta jest beznadziejny..."
Rzeczywiście bez urazy. W końcu to nic osobistego kiedy piszesz że mój pomysł jest beznadziejny. Przecież w tej grze chodzi o to aby kombinować. Na pokonanie bossa są miliony różnych sposobów. Można wykorzystać otoczenie (beczki, gaśnice..), słabe strony przeciwnika (wolno się porusza ), bronie rozrzucone dookoła, ekwipunek, umiejętności, ulepszone bronie.....
Każdy może pokonać bossa tak jak chce i to właśnie w tej grze chodzi. Nie zmuszam nikogo do zastosowania mojej taktyki, ale stwierdzenie że jest beznadziejna ?! Z tym nie mogę się zgodzić.
Ja Barretta pokonałem rzucając mu pod nogi granat emp, a później strzelając do niego tylko pistoletem obezwładniającym 12 czy 13 razy. Biedak sie nawet ruszyć nie mógł :P
Jedyne co w Deus Ex mi sie nie podoba to zmuszanie do walk z tymi bossami, dziwie sie że nie wprowadzili możliwości dogadania sie z nimi w jakiś sposób, bądź całkowitego ominięcia ich. Jakieś przejście pare razy trudniejsze do znalezienia i odpowiednia ilość pd za to. No i może jeszcze pare misji dodatkowych.
Mam nadzieje że "The missing link" dostarczy kilku godzin dodatkowej rozgrywki, i że nie bedzie to pierwszy i ostatni dodatek do Deus Ex.
Bez urazy' ale opisany sposób zabicia Barretta jest beznadziejny. Takie "shoot him until he is dead". W ten sposób można się z nim męczyć nie wiem ile. Bardzo prosty sposób który znalazłem:
- na początku jak zaczyna się walka, rzucić mu pod nogi granat EMP lub wstrząsowy.
- boss będzie ogłuszony więc łapiemy się za stojące po prawej stronie pojemniki z gazem i rzucamy nimi w Barretta. Można też rzucić w niego gaśnicą, to też go ogłuszy. Idziemy prawą stroną i rzucamy w niego wybuchowymi beczkami. W tym czasie nie powinien nawet oddać jednego strzału.
- Wystarczą ze 4 butle/beczki a Barrett będzie tak słaby, że wystarczy raz do niego strzelić i będzie po nim (ja zabiłem go strzałem w stopę :) ). I już, boss pokonany w 30 sekund.
Mam pewien bug, z misją Matczyne Więzi. mianowicie, gdy mogę już zakończyć misję , podchodzę do matki i naciskam zakończ misję następnie pojawiają mi sie 3 zakładki, najemnicy, identyfikacja i koroner, gdy wszystkie już użyje gra się buguje tak jakby czekała na naciśnięcie następnej zakładki nie mogę wtedy otworzyć menu, czy nawet ekwipunku. Pomożecie ?? :)
Betoro, ja w Deus Ex również gram w sposób 'skradankowy' i nie miałem problemu z pokonaniem Barreta, a przynajmniej nie miałem go kiedy troszkę pogłówkowałem. Otóż to rzeczywiście można wykorzystać różnego rodzaju osłony co jest zwłaszcza wskazane dla osób pomijających umiejętności typu COMBAT, można też zbierać broń i amunicję w trakcie walki których jest naprawdę dużo na planszy ( Stun Gun, pistolet, pistolet maszynowy...., a nawet rakiety ! ). Jednak w 'ogniu walki' może nie być na to czasu. Zamiast chować się za osłonami zagrałem jak Predator. Ale po kolei...
Spodziewając się potyczki z bossem już wcześniej ogłuszyłem jednego wroga i odebrałem mu broń do której pozbierałem amunicję. Bossa zaatakowałem najpierw granatem, chowając się za pierwszą osłoną jaka była pod nosem. Poczekałem aż Barret podejdzie bliżej i ogłuszyłem go Stun Gunem. Zaraz, zaraz... ogłuszyłem ? Bronią paraliżującą ? Przecież wdł. poradnika tak nie można . Ano, jednak można. Broń paraliżująca w walce z bossem działa inaczej niż podczas normalnej gry - zatrzymuje wroga w miejscu i obezwładnia go tylko na kilka sekund. Jednak te kilka sekund wystarczy aby zmienić broń, włączyć niewidzialność i wpakować Barretowi magazynek w tyłek. Tak, dokładnie w tyłek bo warto stanąć za Barretem gdyż po ocknięciu się przez chwilę nie będzie wiedzieć gdzie podział się gracz. W ten sposób dostaje się kolejne cenne sekundy. Nie warto się przejmować baaaardzo mocnym, zabierającym bodajże pół paska zdrowia atakiem wręcz wykonywanym przez bossa. A to dlatego gdyż ma się po nim troszkę czasu na : włączenie niewidzialności, odnowienie zdrowia i energii ( pauza = menu ), zajście wroga od tyłu i wpakowanie mu kolejnego magazynku. Jeżeli ktoś łączy klasę STEALTH z COMBAT to ten sposób okaże się jeszcze bardziej skuteczny ( nie tylko niewidzialność ale zdolnoći w walce ).
Jakie są plusy takiego sposobu pokonania Barreta ? No cóż :
- omijamy zabójcze granaty
- ubijamy bossa w miarę szybko
- nie straszna nam broń bossa bo przed kulami szybciej uciekniemy okrążając Barreta z bliska niż biegnąc zza jednej osłony do drugiej
Dla jasności : Nie rozwijam w ogóle umiejętności typu COMBAT. Gram jako STEALTH. W walce z Barretem użyłem shotguna ( uwaga ! długi czas przeładowania ) , combat rifla, stun guna i frag grenade ( wybaczcie nazwy - gram w angielską wersję ).
WBREW PORADNIKOWI z GRY-ONLINE BROŃ PARALIŻUJĄCA JEST SKUTECZNA i PRZYDATNA W WALCE Z BARRETEM !!!
Powodzenia Betoro.
PS. Gra jest 'cud, miód i orzeszki'
Ech..
:)
Na rozlużnienie ;)
http://art.penny-arcade.com/photos/i-jJRZhDr/0/L/i-jJRZhDr-XL.jpg
Wszedłem tu żeby się dowiedzieć jak do cholery mam pokonać tego Barreta. Oczywiście gram skradankowo, bo jeśli w grach jest taka możliwość, to wolę grać w ten sposób. Z poradnika dowiedziałem się, że jestem frajer pompka bo nie zbierałem broni przez całą grę. Myślę sobie - pójde zobaczę, co jest w tych skrytkach. I cóż, okazuje się że mam tam dwa pistolety maszynowe i jeden kapiszonowiec, w dodatku amunicji jest tyle, że władowałem mu wszystko w łeb z małego dystansu, a facet nawet nie poczuł. Brawo Eidos Montreal. To jest właśnie etap, który z pewnością docenią wszyscy ludzie grający tak, jak ja.
Skoro cały poradnik jest napisany w dwóch możliwych wariantach - pokojowym i agresywnym to czemu prolog nie jest tak opisany? Podobno walka w prologu wyklucza aczika za pokojowe przejście całej gry.
Ja ktoś nie dorósł to potrzebuje poradnika. Dla innych nie powinno być problemem rozgryźć co tylko możliwe.
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.


