Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 3 czerwca 2005, 08:10

50 milionów dolarów odszkodowania za kłamstwo w książce Masters of Doom

Zapewne większość fanów gier sygnowanych logo id Software zdążyło zapoznać się już z publikacją Davida Kushnera o nazwie Masters of Doom, w której autor w najdrobniejszych szczegółach przedstawia losy Johna Carmacka i Johna Romero w branży elektronicznej rozrywki. Wspomniana książka do tej pory uchodziła za dzieło niezwykle kompetentne. Już wkrótce może się to zmienić...

Zapewne większość fanów gier sygnowanych logo id Software zdążyło zapoznać się już z publikacją Davida Kushnera o nazwie Masters of Doom, w której autor w najdrobniejszych szczegółach przedstawia losy Johna Carmacka i Johna Romero w branży elektronicznej rozrywki. Wspomniana książka do tej pory uchodziła za dzieło niezwykle kompetentne. Już wkrótce może się to zmienić, gdyż o swoje prawa postanowił upomnieć się Michael Wilson, były właściciel firmy Ion Storm.

50 milionów dolarów odszkodowania za kłamstwo w książce Masters of Doom - ilustracja #1

Wilson złożył pozew sądowy przeciwko wydawnictwu Random House, Inc., gdyż jego zdaniem – w publikacji Davida Kushnera znajdują się fałszywe informacje, godzące w jego dobre imię. Chodzi o kontrowersyjną sprawę zakupu samochodu marki BMW, na który były szef Ion Storm miał wyprowadzić bez niczyjej wiedzy 30 tysięcy dolarów z pieniędzy należących do budżetu firmy. Poszkodowany twierdzi coś zupełnie innego. Jego zdaniem chęć zakupu auta była znana pozostałym przedstawicielom koncernu, poza tym Wilson był wówczas szefem i właścicielem firmy, dlatego nie można mówić o jakichkolwiek „machlojkach” godzących w dobre imię Ion Storm. Takich informacji już jednak w książce nie odnajdziemy. Sprawa jest poważna, gdyż Wilson domaga się gigantycznego odszkodowania w wysokości 50 milionów dolarów.

Obie strony szykują się do otwartej bitwy na sali sądowej. Przedstawiciele wydawnictwa Random House, Inc. bronią racji przedstawionych przez Davida Kushnera i wykluczają jakiekolwiek celowe działania przeciwko Michaelowi Wilsonowi. Zdają sobie jednocześnie sprawę, że oskarżycielowi będzie bardzo trudno udowodnić, iż zawarte w książce fakty stawiały poszkodowanego w złym świetle.