Nie, nie i jeszcze raz nie. Zabijanie w tej grze nie ma sensu, ale lepsze sposoby odstraszania już tak. Niech dodadzą jakiś soniczny blaster który sprawia że stworzenia będą uciekać i nie będą nas próbować atakować przez pewien czas. Oczywiście nie działałby na wszystkie, a na niektóre mógłby działać wręcz odwrotnie, stawały by się jeszcze bardziej agresywne.
Może to ich zmotywuje żeby zatrudnić więcej ludzi i żeby przyspieszyć pracę nad grą. Chociaż kogo ja chce oszukać… Trzeba mieć nadzieję, że po prostu jej nie porzucą :p
Dla mnie ten upływ czasu brzmi intrygująco i świeżo. Ludzie to chyba teraz każdą grę chcieli by w typie sandboxa, gdzie możesz robić wszystko i być każdym, ale takich gry już jest trochę. A tutaj w końcu coś nowego, co wymaga planowania, a nie latania wszędzie i robienia wszystkiego co się chce.
Fajnie by było gdyby jednak Hogwart był jak prawdziwa Szkoła Magii i Czarodziejstwa, tzn lekcje, zbieranie punktów, zawieranie nowych relacji (dla niektórych opcje romansów) i przede wszystkim jakiś system moralności. A główna fabuła mogła by się dziać gdzieś indziej, nawet i w innych szkołach Magii. Ogólnie podział na Hogwart = zadania poboczne, zwykłe życie, a główna fabuła = jakaś większa historia zagranicą.
'No, może jest szansa, że dokopiesz się raz jeszcze gdzieś w menusach do tego samouczka... przy czym to też nie jest łatwe, bo są nieźle zaszyte i są ich setki.'
Teraz pytanie czy patch to naprawił, czy po prostu recenzent nie ogarniał, bo ja nie widzę tych problemów.
Bardzo dobra i bardzo ładna gra. W sumie to dzieki dwóm postacią mamy dwie gry w jednej. Niestety ostatecznie gra jest dość krótka i jednak zbyt łatwa... Po jej ukończeniu czuć spory niedosyt.
'o ile jeszcze tego nie zrobiło w ramach premierowej aktualizacji.'
Czyli wszyscy recenzenci grali bez patcha day one. 'Wielu' o to pytałem i nikt nie odpowiedział, jakby to była jakaś tajemnica. Przynajmniej teraz już wiem.
Tak jak myślałem, gra jest za duża żeby tak szybko napisać 'sensową' recenzje z oceną.
Z minusów niepokoi mnie tylko interfejs i (chyba) brak tłumaczenia niektórych mechanik. Chociaż też dobrze że gierka nie prowadzi za rękę i trzeba samemu się czegoś domyśleć, nauczyć. Za dużo jest gier które wszystko tak tłumaczą, że wszelkie mini gry czy mechaniki są robione jak dla dzieci (zagadki z Resident Evil...).
A i jeszcze to że czasami nie wiadomo co zrobić w zadaniu też nie brzmi zbyt dobrze. Pamiętam jak w Valhalli były takie zadania mega poboczne co nigdzie się nie wyświetlały i jak zgubiłeś NPC to nie wiadomo było gdzie iść i co zrobić... Mam nadzieje, że tutaj tak nie będzie.
Tak z ciekawości, graliście z patchem day one? Może on zmienia niektóre z minusów. A jeśli nie, to pewnie kolejny to zmieni. Dość typowe w sumie, w Wiedźminie też tak było.
Tak czy siak recenzja mnie jeszcze bardziej napaliła na grę, bo ogólnie to jest to co chciałem dostać. Ogromną grę z wieloma możliwościami na XXX godzin :) Chociaż pewnie i tak nie będę starał się zrobić wszystkiego i skupie się tylko na aktywnościach które najbardziej mi podejdą (nie znoszę np gier w karty/kości/cokolwiek takiego), ale dobrze wiedzieć, że dosłownie będę mieć do wyboru do koloru!
Resident Evil było super, ale tak szybko przeszedłem, że miałem wrażenie lekko zmarnowanego hajsu.
Recenzenci to grupa ludzi którzy u mnie cieszą się najmniejszą wiarygodnością :P Pomijając fakt, że sporo tam klakierów, to zazwyczaj ich opinie nie pokrywają się z moimi odczuciami, dlatego zawsze sam wole coś sprawdzić. Gierka już dawno zamówiona i nie mogę się doczekać aż przyjdzie i sam przetestuje
Oczywiście o ile faktycznie dodatek ma powstań. Jak dla mnie to póki co przypomina jaranie się mitycznym 9 odcinkiem stranger things. Plotki ploteczki i ostatecznie dupa xD
No nie wiem, to co mówisz i tak brzmi jak np Star Wars Fallen Order, które mnie wynudziło przez to, że trzeba było wracać w te same miejsca. Niby innymi drogami, ale dla mnie to i tak było to samo i po prostu nudne. Najwyraźniej takie gry nie są dla mnie i tyle.
Backtracking? Ok, przestaje czytać i interesować się tą grą. Imo jest to czyste lenistwo i pójście na łatwiznę devów, a dla mnie jest to nudne i męczące.
Ta gra wygląda wręcz cudownie. Tyle rzeczy do robienia *_* Żeby tylko jeszcze fabularnie dowieźli, zwłaszcza w questach pobocznych, nie oszukujmy się, ale to one często nadają charakter grze (Wiedźmin, Skyrim)
A się ludzie śmieją jak dziadzie dają tysiące na magiczne garnki xD Chociaż nie, dziadzie chociaż od razu dostają produkt :P
Wow, wygląda epicko! Może aż na zbyt... Oby wyszła i to w wersji ostatecznej, a nie tak że wyjdzie w early z 10% zawartości i gameplay nie będzie przypominać tego ze zwiastuna...
Trzeba mieć coś mocno z główką nie tak, żeby łączyć polską politykę (nie udolnie, bo kaczyński nie startuje) z darmowymi grami na zagranicznej platformie z grami xD
xDDDDD
'To są dwa różne światy. Tam występuje postać transgender ponieważ jest to kluczowe dla historii i było to założeniem twórcy bo taką sobie wymyślił historie'
Czyli stricte woke główna historia jest spoko, bo... ci się podoba i tyle xD
'Nie ma to żadnego związku z historią. Gdyby wyciąć z gry wszystkie te elementy, to nie zmieniło by to nic.'
No właśnie, nie ma to żadnego związku z historią i można całkowicie olać woke wątek, bo to podoczna sprawa która nie ma na nic wpływu.
Wielkie korporacje bardzo dobrze cię zaprogramowały, o wojowniku klawiatury :D Nie wiesz co hejtujesz, ale hejtujesz, bo tak inni też robią xD
Nie dziwie się, bo gra jest super, ale jednak mam wrażenie że It takes two było trudniejsze i bardziej śmiechowe. Chociaż ostatni poziom Split Fiction to istny sztos
Songo to może w sumie być kolejny przykład, że nawet na Boskim Levelu nie byłby w stanie wygrać z niektórymi postaciami, a Sung pierdem zaraz będzie wszystkich pokonywać xD
No właśnie głównym problemem jest to, że główny bohater tylko farmi i tyle xD Przez te wszystkie odcinki to chyba dosłownie dwa razy został zraniony w policzek i to wszystko xD Dobrze wiem jak działają shoneny i typowe akcjaki, ale nawet Naruto/Ichigo/Luffy/Songo/Eren mieli nie raz problemy, a nawet stricte przegrywali. A Sung? Ani razu nie przegrał, ani razu się nie zmęczył.
Plus może coś omniąłem lub przespałem, ale kiedy on zyskał infinity mane? Wcześniej było mówione że przywoływanie i używanie różnych zaklęć zużywa masę many, a teraz? Tak jakby ten many w ogóle nie było.
Z levelingu zrobiła się grindrówka na mobach. I to nudna dość.
A o innych postaciach to można powiedzieć tyle, że sobie są gdzieś w tle, ale są bez znaczenia bo główny bohater i tak wszystko sam załatwi xD Czegoś takiego to nawet w shonenach nie ma. Nawet właśnie bohaterowie z wielkiej trójki anime nigdy nie byli w stanie sami zwyciężyć wszystkich przeciwników i potrzebowali sojuszników. A tutaj tego całkiem brak.
Rozumiem, że właśnie o to tu chodzi w końcu nazwa to SOLO Leveling, ale jednak to sprawia, że anime jest strasznie nudne. Brak poczucia jakiegoś zagrożenia czy jakiejś większej stawki, bo o innych ludziach nikt nie pamięta i nie dba (więc nie ważne czy przeżyją), a główny bohater i tak wszystko zrobi SOLO i wygra bez kłopotu.
Solo leveling jest generyczne i bólu nudne... Aczkolwiek ładne.
Gdzie tu masz bezczelność? Wręcz odwrotnie. To przyzwoitość, że zdecydowali się NIE zachować jak Blizzard.
W skrócie: Ubi za pomocą AC udało się zachować niezależność i w głównych strukturach nic nie nie zmienia.
Tencent wraz z akcjami z firmy córki oraz z akcjami z głównej firmy mają ok 32% udziałów. Więc nie mają większości i nie mogą rządzić.
Najważniejsze jest to na jakich zasadach będzie oddziaływać nowa firma-córka. Zapewne na takich jak działało Ubisoft Québec, czyli niby niezależne, ale ogólnie zależne od głównej firmy Ubisoftu i to do niej należy ostateczny głos w procesie tworzenia gier.
A można w końcu grać na serio serio razem? Bo ostatni raz jak grałem to nie można było mieć wspólnej bazy, czy statku... Co jest trochę dziwne na grę coop
Książek nie czytałem, ale serial jest całkiem gucci. Brak jakiś dobrych seriali fantasy w ostatnich latach, więc z braku laku... :P
Titan Quest to gra mojego dzieciństwa, zdecydowanie bardziej wolałem ją od Diablo, także zdecydowanie czekam na 2jkę, ale póki co jednak zapowiada się lekko... nudno.
Niby wygląda cudownie, brzmi wspoanale, ale... jakoś i tak bardziej do mnie przemawiają kreskówkowe simsy
Dopiero teraz są wprowadzane podklasy? To ta gra nie jest jeszcze skończona? Okaaaay...
Szkoda, że nie jest to po prostu gra RPG z opcją coopa... Coś mi się wydaje, że jako stricte mmorpg to padnie w ciągu roku lub dwóch...
Ja czekam i już nie mogę się doczekać <3 Po Ghost mam niedosyt na takie klimaty. A tutaj będzie ładniej i efektowniej.
Jakoś w innych grach ten model się sprawdza :D Np Diablo, Titan Quest, Devil May Cry etc.
Wygląda i daje vibe Fenyx Immortal od Ubi.
W sumie to była spoko gierka, zabawna i ładna i dająca fun.
Jeśli ta też taka jest to ideolo wieczorne granie nastawione stricte na fun, bez napinania się.