Gwinta też zaorali. Nadal wspaminam gwinte pre-homecoming. Potem to już było guano a nie gwint. Mimo tego, że miałem tyle surowóców, żeby do końca gry już wszystko móc tworzyć to zwyczajnie mi się nie chciało już w to grać.
Konsole zdechną i to szybciej niż się nam zdaje. Już zvibecodowali Bloodborna na PC który działa bez limitu klatek i emulatora. Teraz problem ma Rockstar - kto będzie pierwszy z GTA6 na pc: Rockstar czy vibecoderzy?
przyjemny gameplay - no właśnie to jest dyskusyjne. cała gra to używanie tych samych spelli. Dodatkowo z tego co pamiętam to w oryginale (nie wiem czy w tej nowej wersji też) nie dało się nawet resetować talentów/skilli więc jak dodałeś w zły skill to pozdro ;)
losowość - no tylko jak ty nie grindujesz i chcesz sobie po prostu przejść gierke to po co ci ta losowość? wszystkie gry które po prostu przechodzi się raz dla fabuły lepiej jak mają świat zrobiony ręcznie i fajnie dopieszczony, a nie losowe procedurale.
To, że to arcydzieło to twoje zdanie, ja tego tak nie widzę. Szanuje za to czym ta gra była na premierę i co zrobiła dla gatunku. Nie odmawiam temu zasłużonego miejsca w kanonie ale to nie znaczy, że nie widzę wad tej gry.
I znowu - może by to granie non stop tego samego było spoko jakby chociaż gameplay był przyjemny, a nie naciskanie non stop 2 przycisków i używanie 2 skilli.
Nie odnoszę się do lore i świata bo nigdy nie czytałem w tej grze dialogów.
Serio, jak porównam sobie walkę z takim np. Lost Arc (oczywiście ta gra ma swoje własne problemy, z p2w, durną itemizacją itd. i akurat tego nie mam tam zamiaru bronić) to jest niebo i ziemia. W Lost Arc masz na każdej postaci 8-10 skilli które używasz non stop. Masz dashe, uniki, counterspelle, jakieś mechaniki stagger itd. Trzeba przerywać bossom spelle i to z przodu, a nie obojętnie z której strony.
Nie rozumiem dlaczego wszyscy tak jarają się D2 i stawiają tę grę na piedestale. Jasne, na tamte czasy była trochę rewolucyjna i praktycznie spopularyzowała ten gatunek gier ale prawda jest taka, że to jest kompletny średniak. Co tam niby jest takiego dobrego w gameplayu? Na siłę dąży się do skilli pod które budujesz postać po czym przez kolejne setki godzin używa się na każdej postaci dosłownie 2 skilli farmiąc te same ballruny, diabloruny czy inne mefistoruny. Zdobywasz nowy gear, stajesz się mocniejszy, ale nadal zostaje ci robienie tego samego i używanie tych samych skilli. To jest gra dla masochistów w dzisiejszych czasach, są gry które mają o niebo lepszy combat.
Haha wszyscy myśleli, że to nie bug bo każdy wie, że nie takie zachowanie średniowiecznych księży nie było czymś dziwnym XD
Każdy używał władzy i autorytetu do swoich celów.
CO za głupota. Jakby napisał zrób mi taką grę i taką i by mu ją zrobił Cloude to by był sukces. A tu? przecież to jest 1:1. Pewnie dał mu dostęp do plików gry i wpisał "napisz po mojemu ,tylko trochę pozmieniaj". To akurat nie jest niesamowite.
Ale, jak tak patrzę, to modowanie gier wejdzie na kompletnie inny poziom, bo o ile kopiowanie tego i sprzedawanie można faktycznie nazwać za nieetyczne i żenujące o tyle napisanie sporej ilości nowego contentu który potem się udostępni za darmo dla wszystkich graczy daje niesamowite możliwości. Gracze już i tak to robili (np. do terrarii mody Calamity albo Thorium), ale AI to wszystko ułatwi i przyspieszy.
Odpowiedź jest prosta - myśleli, że gracze to łykną, ale nie pykło.
Bo te stucia AAA zatrudniają zwyczajnie za dużo ludzi. Jak masz zespół 300 devsów, a gra koniec końców i tak powstaje nie 2 lata tylko 5. To ile ta gra potem ma zarobić? W międzyczasie mniejsze zespoły stworzą taki Clair Obscure, albo Blood of the Dawnwalker.
Jak ktoś robi takiego szorta to powinien to przygotować dobrze, żeby takich faili nie było.
"CD Projekt Red zaznaczył na filmie, że zaprezentowana wersja nie jest ostateczna i może ulec zmianie." - HAHA, nie jest ostateczna dwa dni przed premierą XD
Skoro nie jest ostateczna i nie są z niej zadowoleni to czemu próbują nią reklamować grę? Po prostu próbują gasić pożar.
Nie mówię, że remaster będzie brzydszy, ale jeżeli faktycznie to wina pory dnia to odpowiedzieć za to powinien ktoś kto przygotował tego shorta.
Nie musi się martwić bo za niedługo nie będzie już potrzebny do wciskania tego Entera ;)
Jak patrzysz na granie w wowa jako marnowanie czasu to zdecydowanie sobie odpuść. Granie powinno sprawiać przyjemność. Ja w wowa gram głównie po to, żeby posiedzieć z kumplami na discordzie wieczorami, pogadać, poczilować w gierce (bez parcia na edngame, gear, itd.)
A co do abo - gram w to od 20 lat i abo nigdy nie miałem ;), zawsze kupowałem prepaidy co 2 miesiące więc mogłem przestać kiedy chciałem co zresztą robiłem co chwile. Tbh, nie rozumiem ludzi co kupują suby na rok.
Mój plan to wbić na premiere, pobawić się na maksa ile fabryka dała bo start jaki by nie był będzie super jak zawsze. A jak długo wytrzymię w grze to się okaże ;)
Mam nadzieje, że straci pracę i będzie musiał oddać hajs, a yt mu nic nie zwróci.
1. użył firmowej karty samemu i świadomie. Co prawda na 20 $ ale co to za różnica?
2. pokazał synowi jak to robić, więc to nie tak, że syn mu zabrał kartę i sam coś grzebnał.
Jednym słowem wszystko świadomie.
Ile kampanii powstało na Reforged skoro to takie łatwe? Ta, są kampanie zrobione w edytorze ale głównie do starego wc3 sprzed 20 lat. Prawie nikt już nic do nowego nie robi. Takie mody jak ReReforge albo CSW to wyjątki, a i tak nie skończone i potrzeba lat, żeby to zrobić.
Nie mam pojęcia ile rozgrywki faktycznie w tym jest ale jeżeli 30h to jest to normalna długość gry Single player, być może nawet dłuższa. Jedynie open worldy mają dłuższą kampanię. SC2 i dodatki to było około 20h gry na dodatek. Trudno to porównać do Forsaken Kingdom bez zagrania ale myślę, że długość pewnie podobna.
"takiej ceny" - jakiej ceny? 129 zł? Przecież teraz wszystkie gry to zaczynają się od 250 zł w górę na premierę, 129 zł to normalna cena. Rozumiem, że za dodatek do Wieśka też nie dasz 129 zł bo to tylko dodatek do 11 letniej gry i w sumie to po udostępnieniu przez REDów REDkita to każdy se może taki dodatek zrobić za darmo.
Ja na pewno zagram bo akurat pasuje mi setting tego dodatku tj, powiązanie z og WC3, Lorderon, Scarlet Crusade itd. Jedyne co mi nie leży to, że ponoć to jest bardziej jak kampania Rexxara niż typowy RTS.
90 stanowisk do redukcji? To ile oni zatrudniają osób? Przecież takie gry jak LIS to z 30 osób max może tworzyć. Clair Obscur zrobiło 30~ osób jakoś...
Serio ktoś w to wierzy? Czemu by niby mieli nie mieć odtwarzacza? Przecież one kosztują grosze i są cały czas w użytku.
Co do Re-reforge - śledzę to od samego początku a był to rok chyba 2020 i po 5-6 latach autor kończy 2 kampanię z 7 (plus Rexxar). Szanuje go za jego pracę, ale w takim tempie to będzie całe za 30 lat. Wg. mnie za bardzo wchodzi w szczegóły przez co zwyczajnie nigdy tego nie skończy.
Jeżeli chodzi o samego WC3 Reforge to mi akurat grafika w nim nigdy nie przeszkadzała, a właśnie pathing.
A co do RTSów to w stylu WC3 z tego co pamiętam nabliższe temu co wychodzi to:
-Liquidation
-The Scouring
Oba na steamie, czekam na oba.
Po gry poniżej 6/10 prawie nikt nie sięga. Trudno nazwać średnimi gry które odrzuca się już na starcie. Średniaki to gry w które mimo wszystko czasem można zagrać. Ja osobiście po gry poniżej 7/10 nie sięgam bo szkoda mi czasu.
Jaki to ma w ogóle sens? W największym planie 15 godzin? pół godziny dziennie? No to wychodzi, że nie ma to kompletnie sensu i sprzedawanie narracji, że nie potrzebujesz sprzętu do grania można sobie wsadzić ;)
To ma na celu tylko to, żeby poczuć presję czasu i żeby dać znaczenie nie tyle wyborom co kolejności ich dokonania.
Niestety, dużo ludzi zwyczajnie nie lubi presji czasowej niezależnie od formy jej podania. Twórcy słusznie zauważyli, że w większości gier ktoś daje ci questa, że masz kogoś uratować, a ty możesz sobie 10 h łowić kontrabandę na Skellige i nie ma to znaczenia, ale niestety to jest coś co większość graczy po prostu preferuje. Szczególnie casuale.
Nie rozumiem, przecież w metacritic jest dostępny user score? Zgadzam się, że oceny recenzentów są niemiarodajne więc ja na nie nie patrzę, nie rozumiem po co nowa strona.
Wszystko zależy do czego się tego używa. Np. do koncept artów na wewnętrzny użytek studia - who cares.
Niestety ale dżin już opuścił lampę i ten kto na przekór będzie odmrażał sobie uszy, będzie na tym tracił.
No i git, mnie osobiście takie rzeczy irytują. Gram dla walki, dialogów, fabuły, questów a nie dla zarządzania ekwipunkiem.
Wydaje mi się, że jak twarze będą robione od razu do DLSS 5, to wyjdzie to lepiej niż modele robione 11 lat temu, a teraz podrasowane automatycznie.
Mimo, że uwielbiam tę grę od zawsze to jednak paleta kolorów którą wybrali od samego początku robi bajkowy klimat. Dopóki tego nie zmienią to zawsze będzie wyglądać jak wakacje na wsi.
A to nie jest tak, że każdy kto w ogóle jeszcze gra w H3 to ogrywa Horn of the Abyss, a nie base game? W takim wypadku ten remake od razu odpada. To już lepsze jest to Olden Era.
Totalnie nie siedzę w FF, ale ktoś mi powie czemu ta gra została podzielona na 3 części?
Przecież w wowie nawet jak zaczniesz zabijać dosłownie BOTY farmiące w świecie to te boty cie zgłoszą i dostaniesz bana.
Ta firma to już mem.
Wow, przy japońskich archaicznych prawach autorskich jest to mega zaskoczenie. Chyba zdają sobie sprawę, że większość i tak to piraci, a też pojawiły się nowe modele biznesowe jak np. webtoony gdzie wszystko masz za darmo tylko dawkowane kroplówką albo odblokowujesz chaptery za oglądanie reklam itd.
Akurat Polska jest jednym z niewielu krajów z tak dużym gamedevem, że jest co pokazywać. Teraz jakby tak CDPR rzucił jakiś nowy trailer Wiedźmaka 4 właśnie na tej imprezie to by nieźle ją wypromował ;)
Wg mnie early accessy dzielą się na 2 typy:
-takie slopy co są na szybko posklejane przez 3 osoby, wyglądają na papierze fajnie, być może osiągną nawet sukces, ale potem tych samych 3 twórców potrzebuje 10 lat, żeby to skończyć albo w ogóle nie kończą,
-takie jak BG3, albo Frosthaven gdzie gierka wychodzi w ea, rozwijana jest srogo przez te 2 lata do oficjalnej premiery, a gracze właśnie służą do testowania bugów i proponowania usprawnień w gameplayu.
Wg mnie to 2 podejście, gdzie widzi się jakiś horyzont czasowy jest całkiem uczciwe i akurat gracze na tym zyskują bo gra potem jest nie dość, że lepsza to jeszcze nie ma bugów. Przecież tobie nikt tego nie każe kupować, mnie osobiście z early accessów wyleczyło DayZ za co jestem wdzięczny. Teraz nie kupuje żadnych ea, choćby nie wiem jak dobre były, po prostu czekam na premierę.
Olden Era nie kupiłem więc trudno mi się wypowiedzieć, ale po informacjach które od czasu do czasu widzę o tej grze to raczej wpada ona w tą 2 kategorię.
Samo to, że twórcy muszą sięgać po remastery bo współczesne odsłony serii to takie dno wiele mówi...
Najbardziej czekam na G3 bo nigdy nie przeszedłem tego guano. Może uda poprawić 90% tej gry.
A jaki ta decyzja ma wpływ na Sony i odejście od płyt na ps6? Żaden, więc co niby to zmienia? Nic, to czysty marketing. Po prostu temat jest grzany to sobie na tym robią darmową reklamę, nic za to nie płacąc bo i tak mieli zamiar od zawsze wydać na płycie...
Edit: Chodzi o to, że koniec końców te pudełkowe wydania to najbardziej mają sens jako różnego rodzaju gold edycje 3 lata po premierze gdzie dostajesz na płycie grę w wersji 1.5 i faktycznie to jest gra kompletna.
Jeżeli na PC to nadal podpięcie to pudełko nie ma sensu i chwalenie się, instalowaniem z płyty też.
Rozumiem, że mówimy o wersji PC i nie trzeba będzie tego podpinać pod jakieś steamy czy inne GOGi w celu pobrania tych aktualizacji?
No i nawet jeżeli odpowiedź brzmi "tak", to ciekawe na ile opcjonalna faktycznie będzie ta aktualizacja na premierę. No i co z późniejszymi? Żeby się nie okazało, że 2 lata po premierze tych aktualizacji które niby nie są wymagane ale wprowadzają sporo usprawnień (nie mówię nawet o fixach bugów) jest tyle, że granie bez nich nie ma sensu.
Wg mnie to czysty ruch pod publikę, ogłosisz takie coś i zaraz portale jak GOL ruszają promować takie decyzje.
Kroniki Riddicka to zdecydowanie najlepsza część. Jest to rasowa space opera z całkiem niezłym lore. Cz.1 i cz.3 przy kronikach to mega bieda.
Szkoda, że to była klapa bo na prawdę nie ma dużo takich filmów.
Samo użycie AI nie przesądza czy gra będzie dobra czy zła. Wolę dobrą grę stworzoną z pomocą AI niż guano grę zrobioną ręcznie. Będzie tego wszystkiego więcej, więc będzie więcej przesiewania, ale będzie też więcej dobrych gier.
Wiadomo, że jakieś rozbudowane gry jak W3 albo CP2077 są poza poziomem AI ale do takich indie gierek które też są popularne nastawionych na gameplay, szczególnie jakiś coop jak Peak to AI imo nada się idealnie.
IMO kampania z SC1 nie ma startu do SC2. W SC1 większość misji to rozbuduj bazę od zera i zniszcz wszystkich wrogów na mapie.
Oczywiście zgadzam się, że marnują swoje marki które leżą tyle lat na półce, ale zrobienie FPSa/TPP w świecie SC to jak naplucie na fanów którzy czekają na SC3.
To tak jak ludzie czekali na D4, a dostali Diablo Immortal i jeszcze te komentarze typu "co wy nie macie telefonów?".
No i wow to MMO któe najwięcej zarabia na mtx, sub to grosze przy shopie. Jeżeli ten fps to ma być gra usługa to po raz kolejny ośmielę się stwierdzić, że to będzie klapa. Widzimy jak wygląda obecnie rynek gier usług i jakie faile mieliśmy w ostatnich latach.
A jeżeli to będzie singiel to się nie sprzeda na tyle, żeby zadowolić Blizza. Dodatkowo po ostatnich kilku dodatkach do WOWa widać jak ich team co tworzy fabułę to dno, nie uwierzę, że będą w stanie napisać coś dobrego.
Dodatkowo gracze WC mieli wtedy naście lat, a obecni fani SC to osoby po 30 minimum i mają dużo mniej czasu an granie.
Później dodatkowo sukces Overwatcha 1 wybił ich oczekiwania jeszcze bardziej. Nie wiem ile kopii by tego musieli sprzedać, żeby im się to opłacało.
Wg mnie takie "spinoffy" nie mają zbytnio sensu. SC to RTS, a gracze RTS nie koniecznie lubią FPSy, to po prostu inny rodzaj gracza.
W takim wypadku fani marki nie będą zainteresowanie tą strzelanką więc będzie to de facto robienie marki od zera.
Zastanawiam się też jaki cel na tą strzelankę miałby blizzard? SC2 z dodatkami sprzedał się w ilości około 20 mln kopii i to było dla blizzarda za mało, żeby opłacało się zrobienie SC3, więc na ile liczą tutaj?
Tyle że Diablo II Resurrected wymaga bycia online
No i co z tego? Internetu w dzisiejszych czasach nie będzie tylko jak wybuchnie apokalipsa. Wtedy nie będziesz miał też elektryczności więc i tak nie pograsz... Przecież, serio jak wyobrażasz sobie scenariusz, że nie masz internetu? Dodatkowo z technologiami jak starlink za 10-20 lat będziemy wszyscy mieć internet w telefonach nawet z centrum antarktydy, to tylko kwestia czasu.
Nie, nie tylko ja tylko ci którzy rozumieją cyfrowe dziedzictwo i wartość tych gier. Ty jesteś piratem i nigdy tych gier nie zbierałeś albo gołowąsem. Albo dziedzictwo kulturowe nic dla ciebie nie znaczy. Nikt nie będzie wyrzucał jeśli przekażę dziecku wiedze o wartości tych rzeczy.
No i po co te insynuacje? Po prostu jestem realistom. Rozumiem kolekcjonowanie jako hobby, ale rzeczy które zachowują swoją użyteczność. Po co mi oryginalne dyskietki z amigi, skoro we wszystkie te gry mogę grać na PC? Na siłe granie w jakichś spartańskich warunkach jest bez sensu. Szczególnie, że te dzisiejsze opcja do grania zapewniają jeszcze dodatkową wygodnę, nie trzeba np wgyrwać 6 dyskietek DUNE2, żeby sobie pograć...
Jasne, można mieć napęd, ale kiedy ściągnięcie takiej starej gierki które mieściła się na 1 cd zajmuje 5 min to jaki ma to sens?
No i sam mówisz, że część już odmawia posłuszeństwa i masz starego laptopa. No to rozumiem, że za 20 lat nadal będziesz grał na lapku z 2005 XD
Zachowujesz te boxy dla historii ale tylko ty je widzisz jako wartościowe. Potem tylko ktoś po tobie będzie to musiał wyrzucić.
-pc z 2026 z windowsem 11,
-pc bez napędu,
-wersje gier z 2002 roku mimo tego, że miały one jeszcze późniejsze patche czy poprawki. A może je dościągujesz? ale wtedy to już nie jest wersja w którą da się grać bezpośrednio z płyty.
Przecież to jest śmieszne. Tim po prostu chciałby zyskać łątkę zbawcy gaming PC i filantropa twórców gier a wszystko co robi ten sklep to zwyczajna walka o klienta. Te mityczne 12% które Tim tak broni wzięło się z chęci ściągnięcia do siebie twórców i ewentualnego zachęcenia ich do nie wydawania na steamie (bo tam płacą 30%). Jakby EPIC miał lepszą pozycję to też brały więcej bo by zwyczajnie mógł.
Takie argumenty mogą trafiać jedynie to zapalonych przeciwników steama. Ja jako konsument mam to wszystko gdzieś tak na prawdę bo każdą grę kupuje przez GGdeals gdzie w zasadzie jest permamentne -50% (co najmniej) względem ceny oficjalnej.
Jako poczciwy beltalowda trzeba będzie cisnąć ziemniaków!
To nie sytuacja gdzie masz płytę bez przypisania do konta, możesz przejść grę i sprzedać dalej (jak obecnie jeszcze na konsolach).
No i w dodatku niektóre takie kolekcjonerskie hobby to przynajmniej mają jakąś wartość ze względu na rzadkość, a zwykłe pudełko z grą bez płyty? To śmieć.
Nie wiem kto by chciał takie coś kupić tbh. Skoro i tak kupujesz kod, to po co pudełko?
Wg. mnie taka opcja powinna była się pojawić tj. kupno bez pamięci i dysku. Jak ktoś by się na to zdecydował to by to zrobił świadomie. A tak to sprzęt jest dead on arrival.
IMO całkiem spoko taka edycja rozszerzona.
Wydali podstawkę która jest wierna oryginałowi, teraz by mogli zrobić dodatek z masą nowej zawartości.
Potem z G2 mogłoby być tak samo. Podstawka wierna oryginałowi i dodatek z masą zawartości.
Najlepsze jak w niektóych RPGach (z tego co pamiętam to np pierwszy Mass Effect) bycie "złym" oznacza po prostu bycie kompletnym gburem bez manier tzn. powiedzenie w dialogu dokładnie tego samego tylko jak jakiś dupek.
Powód jest znany, ND straciło kilka lat na produkcję jakiegoś multi-guano które koniec końców nigdy nie wyjdzie. To studio to przykład jak zarżnąć dobre studio przez oddelegowanie go do robienia gier których nie znają ani nie umieją zrobić. Sony miało złoty róg (Uncharted, TLOU) i co teraz im się ostało? Wystarczyło wypuszczać te serie naprzemiennie i nikt by nie narzekał, że odgrzewają kotleta bo gra z serii wyszłaby pewnie i tak co 5 lat.
W dupie to mam czy ktoś korzysta z AI. Dla mnie liczy się tylko czy gra jest dobra.
G2+Noc Kruka ma ten problem, że najwięcej contentu jest w akcie 1 i 2, a potem to już liniówka do finału. Widać od razu, że NK byłą robiona osobno jako dodatkowy content i potem trochę na siłę wpisana w fabułe G2.
Wg mnie, byłoby super jakby trochę przebudowali rozłożenie contentu na całą długość gry. Może przerzucenie Jarkendaru np do rozdziału 3, może jakoś połączyć ze zdobyciem Oka Innosa. Może nawet do Rozdziału 4.
Trochę muszą pomyśleć, bo obecnie jak się wymaxuje Jarkendar w akcie 2 to nawet pierwsza wizyta w górniczej dolinie staje się trywialna. Osobiście jestem mega fanem Górniczej Doliny z podstawki G2. Że pierwsza wizyta jest mega trudna i ogólnie trzeba bardziej unikać potworów. Robi to niesamowity klimat. Niestety NK to kompletnie niszczy. A tak, mogliby zachować to, że pierwsze wizyta jest mega trudna, potem idziemy do Jarkendaru i się koksamy, a potem jak wracamy to dopiero jesteśmy w stanie czyścić całość.
Czy CDPR wypalił kiedyś jakiś multik?
Gwint - koniec końców skasowali.
Wiedźmin moba - ...
Wiedźmin w przeglądarce - ...
Coś jeszcze było? Cóż, kasy mają dużo to mogą topić w kolejnych guano.
Będzie jakieś zestawienie najciekawszych dem ze Steam Next? Właśnie startuje i trwa do 22.06.
Tylko fajnie jakby było przed końcem, żeby też móc zagrać.
Blizzard miał to gdzieś dopóki te serwery miały kilka tysiecy ludzi. W większości takich co po prostu i tak nie zapłaci abo.
Ale turtle (sami się chwalili) miał w peaku 44k online na wszystkich realmach (Ameryka południowa, eu, us, chiny), i okołóo 450k aktywnych postaci w przeciągu miesiąca. To już za duża skala, żeby można to było ignorować. Ascension jest tak samo dużo, zarabiają miliony na tym.
Wg. mnie w sporej części sukces spowodowały te ankiety po demie. Wiedzieli dokładnie jakiej gry oczekuje społeczność.
Wg. mnie zasługa spora w tym tych ankiet które były po demie. Wiedzieli dokładnie jakiej gry oczekują gracze.
Przecież 30% to chyba standard? Tylko EPIC pobiera 12%, ale cena gry nadal jest taka sama więc who cares?
Cóż się stało, że się zesrało? Co chwila słychać o jakichś problemach w tym studio.
"Rozpocznie się dojenie" - czyli teraz nie ma.
"klientom otworzą się oczy" - w jakim względzie? Że nie są teraz dojeni?
"Wydawcy odczują po kieszeni" - czyli odczują dopiero wtedy, a teraz są zadowoleni?
Z twojej wypowiedzi wynika, że w zasadzie to teraz jest super, a nie możesz się doczekać aż będzie gorzej.
W dodatku progresja jest daremna bo każdy biom to nowe ore, które daje nowy armor/miecz, ale moby z kolei są mocniejsze więc w ogóle nie czuć progresji. Magia pojawia się za późno, a też spelle są nudne.
Jest masa innych problemów które mi się nawet nie chce wymieniać, ale nie polecam tego guano nikomu kto ceni swój czas. Chyba, że ktoś po prostu lubi sobie budować co w sumie gra zapewnia całkiem ok.
Że niby zrobienie modeli 3d jest trudne w 2026 roku? Trochę to niepoważne. Jest masa RTSów w 3d która jest absolutnie czytelna, powiedziałbym, że większość jak AOE4, AOMRetold, SC2, WC3. Jakie są w ogóle inne niż tweirdza RTSy w 2d które wyszły w ostatnie 10 lat?
Oczywiście zgadzam się co do czytelności, ale to, że chwalisz czytelność w grze gdzie 200 jednostek potrafi się zestackować na 1 pixelu jest trochę śmieszne ;)
Ta gra to dno i wydmuszka. Bez modów się w to grać nie da bo brakuje podstawowych funkcji w UI i gameplayu. Nie mam pojęcia czemu ta gra spędziła tyle czasu w ea.
Wygląda trochę jak Twierdza Krzyżowiec 2, a akurat mi się osobiście ta odsłona dość tak podobała. Ja tam nie mam nostalgii do klasycznych odsłon ani do 2d więc pewnie przetestuje jak wyjdzie.
Dobra, przyznam się do błędu w tym zdaniu:
"Że te 8 mln preorderów to nie był natychmiastowy zatrzyk gotówki do pokazania inwestorom?"
Zamiast "pokazania" przeczytałem "przekazania" co całkowicie zmieniło kontekst twojej wypowiedzi.
Daruj sobie proszę pstryki typu "dorośnij" jakbyś był jedynym dorosłym w towarzystwie.
"Dosłownie dev reklamuje niewydaną grę niespotykanymi doświadczeniami i tak samo reklamowali Cyberpunka. Mój pesymizm pozostaje zasadny."
Dosłownie to dev może sobie mówić co chce jeżeli nie łamie NDA. Jak już to prędzej GOL kręci hajp pisząc newsy o niczym.
Jaki zastrzyk gotówki do przekazania inwestorom? CDPR to nie jest spółka dywidendowa i nie przekazuje żadnej gotówki inwestorom.
To ty twierdziłeś, że "najlepiej się zarabia na preorderach", więc ci pokazałem, że najlepiej to się zarabia jak gra sprzedaje się przez lata, a nie na preorderach.
Oczywiście, że CDPR jak każda firma korzysta na preorderach, sytuacja z CP na premierę zdecydowanie narobiła im więcej smrodu niż pożytku i miejmy nadzieję, że nauczyli się na błędach.
Ale o jakim ty kręceniu hajpu mówisz człowieku? Oczywiście, że będą prowadzić kampanię marketingową bo niby czemu by nie? Mieliby zrobić shadow dropa czy jak? Czy każda kampania to teraz nabijanie balonika?
Miejmy nadzieję, że właśnie nauczyli się na CP2077 i nie będą promować grę faktycznym contentem, a nie czymś czego w grze nie ma. Na razie nie można stwierdzić, żeby robili inaczej więc krytyka jest bezzasadna w tym kontekście.
Cyberpunk: 8 mln preorderów, 35 mln sprzedanych kopii gry.
W którym miejscu najlepiej się zarabia na preorderach? To może być prawda dla studiów co robią gnioty i chcą sprzedać jak najwięcej zanim się ludzi zorientują jakie to guano.
Oczywiście CP2077 miał swoje problemy i BARDZO DOBRZE. Sprowadziło to CDPR na ziemię i pokazało, że nie są ani nieomylni, ani im wszystko nie będzie wybaczone. Na pewno wszyscy wyjdą na tym potknięciu na dobre.
Jeszcze wszyscy zatęsknimy za Gabem. Jak w czasach postgabenowych nowi zarządcy wejdą steamem na giełdę i steam PRAWNIE będzie zobowiązany do kręcenia jak największych przychodów dla inwestorów to dopiero poczujemy co to znaczy być dojonym.
Kolejna klapa tego studia.
Ale luz, za rok wydadzą Twierdzę 8k albo Twierdzę Krzyżowiec 8k i sobie odbiją.
Ciekawe czy będą ścigać ludzi co postawią prywatne servery ich gry i będą doić hajs z denejtów.
Do tego z tego co pamiętam to było kilka całkiem dobrze zrobionych kampanii fanowskich.
-wyskoczy powiadomienie, że jest aktualizacja ale nowy patch zwiększy wymagania i zapyta czy chcesz zainstalować? Zazwyczaj aktualizacje są automatyczne i nikt nie zagłębia się w to co w nich jest.
-jak to się ma do instalacji gry od 0 już po patchu. Gra zapyta czy chcesz patch najnowszy wymagający w11 czy może patch przednajnowszy wymagający w10?
Nie spotkałem się nigdy z taką sytuacją. W dodatku musi to być zrobione na każdej platformie tj, gog, steam epic itd.
Wg mnie jest to absolutnie niedopuszczalne z tego względu, że jest to dodatek do 11 letniej gry. W nowych grach - jak najbardziej. Ale nie w 11 letniej grze.
Rozumiem, że podstawka też dostanie patcha i zacznie wymagać w11? No bo jak zrobią inne wymagania dla samego dodatku?
Problem z sequelami do takich gierek są takie, że jedynka ma 15 lat rozwoju, itemy, biomy itd. Dwójka by musiała z tym od razu konkurować i już na starcie oferować tyle co pierwowzór otrzymał po wielu latach.
Poza tym ta grafika jest raczej ponadczasowa w takim sensie, że komu wystarcza to wystarcza, a nie warto jej zmieniać dla garstki co się im nie podoba.
Według waszego linku do ceneo taniej jest na Morele za 429 zł XD
Zobaczyli trailer i stwierdzili, że nie warto 2 raz wydawać kasy ;)
ea potrafi mieć ogromne zalety nie tylko w celu fixowania bugów ale też zbierania opinii graczy oraz rozwoju gry w symbiozie z nimi. Oczywiście nie zawsze tak jest ale możliwość taka istnieje i chwała tym twórcom którzy tak robią.
Akurat tutaj zdaje się, że właśnie ea zastosowano słusznie bo od jakiegoś czasu słychać zachwyty nie tylko recenzentów ale samych graczy, że wprowadzone zmiany do frakcji idą w dobrym kierunku a zrobiono je właśnie po sygnale od graczy.
Oczywiście ea nie kupuje i czekam na premierę, a nawet na recenzję zwykłych użytkowników.
A jeżeli to będzie faktycznie gniot albo średniak, a ludzi kupią na podstawie sztucznie pompowanych recenzji (jeżeli tak jest) to ich własna wina.
Ostatni TES wyszedł w 2011 roku w złotej erze coraz to większych "otwartych światów". Wtedy twórcy ścigali się głównie na wielkość, a to, że świat był pusty, albo zadania to były kopiuj wklej aż tak graczy nie bolało. Po prostu wtedy ludzie to akceptowali bo taki był standard.
Mniej więcej od Wiedźmina 3, ludzie zobaczyli jak może wyglądać gra z otwartym światem czyli z postaciami z charakterem, questami które nawet poboczne oferują jakieś zaangażowanie. IMO właśnie dlatego nadal nie ma nowego TESa. Bo przerasta ich stworzenie innej gry niż blady otwarty świat z poprzednich TESów, a ta formuła nie robi już takiego wrażenia.
Temu właśnie moja szydera ze "scrollslike". No bo co to dokładnie ma znaczyć? Zrobienie gry na modłe 2011 roku?
Scrollslike czyli wydmuszka z otwartym światem, zadaniami kopiuj wklej, gdzie historia każdego npc to, że dostał strzałą w kolano za młodu? XD
Od 20 lat jadę na adblocku.
Od kilku lat dodatkowo na SponsorBlocku.
Nie wiem kto ogląda te reklamy na yt. Na androida czy tv też można ściągnąć wersje yt z zablokowanymi reklamami.
"Powinniście się w branży wszyscy cieszyć, że uwalniamy do waszej dyspozycji takich super pracowników!"
No nie wierzę XD
Boże czy twórcy z ubi zawsze muszą zgrywać ofiarę? Dla nich to zawsze wszystko jest trudne, drogie, niemożliwe albo hejtowane...
Darmówka na epicu raklamowana jako "ma 80% pozytywów na steamie" XD
To opisuje ten cały memiczny sklep.
Kolejne studio co doi nawet nie jedną markę, a jedną odsłonę serii od 20 lat.
Villeneuve mówił od samego początku, że chce zakończyć na mesjaszu. Oczywiście, jeżeli film odniesie sukces to może mu się odwidzi, a jeżeli nie to jestem prawie pewien, że studio będzie chciało kogoś znaleźć, żeby kontynuował serię, ale wchodzić w buty Villeneuva to powodzenia.
Oczywiście, że exclusivy zachęcały ludzi do kupna PS i odejście od niego to ich strzał w stopę. Problem w tym, że Sony teraz to nie Sony sprzed 10 lat. Sony nie produkuje wystarczającej ilości exów, żeby ludziom opłacało się kupowanie ich konsoli. Szczególnie jak sami delegowali swoje studia od gier single jak Naughty Dog, do robienia jakichś daremnych gier usług.
Różnica taka, że w cz. 1 to było po prostu przechodzenie tych samych poziomów od tyłu z inaczej rozmieszczonymi wrogami. To faktycznie był chamski backtracking.
W cz.2 było już tak, że były swego rodzaju "huby" gdzie byłeś czasami na tej samej ogromnej mapie, ale musiałeś w inne miejsce przejść i całkowicie innymi drogami.
W cz.3 jeszcze nie grałem ale słyszałem, że jest to podobnie zrobione co w cz. 2. Jeżeli obawiasz się tego, że będziesz musiał znowu przechodzić to samo i zabijać tych samych wrogów to raczej ci to nie grozi.
Nawet jak gra będzie/była genialna, ale się nie przebije przez zasyp syfu to trudno, nigdy o niej nie usłyszę, więc nie będzie mi jej brakować.
No i git. Po co robić remake 1:1? Wszyscy już w to grali.
W1 miał genialny klimat, soundtrack, dialogi, ale niektóre wybory fabularne są dziwne i widać, że Redzi nie mieli jeszcze pomysłu na to.
Na razie to testują, ale jak się to nie wykraczy to następny news będzie, że Spotify nie ma czołowych programistów na pokładzie bo zastąpiło ich AI na pełen etat ;)
Riot ma takie zasoby finansowe, a robi jakieś indie gierki w niszowych gatunkach które nikogo nie obchodzą.
Czemu nadal nie zrobili jakiegoś RPG pokroju Wiedźmina? Jest tyle możliwości, a wydają to na bzdury.
Wg. mnie robienie gry nie-rts w świecie SC nie ma sensu. Gracze SC lubią go za bycie RTSem i mają gdzieś jakieś strzelanki. Gracze strzelanek albo cokolwiek wymyślą z kolei mają dość innych gier i czemu mieliby się zainteresować akurat tą? Jest to de facto robienie gry od 0 bo baza odbiorców marki nie pokrywa się z nową grą.
Czas ma 2 lata alfy, 3 lata b ety, 3 lata ea i jak już wyjdzie to nikt nie będzie pamiętał o tym.
Podziwiam ludzi co fundują mmo na kickstarterze.
A Epic zwraca? A, tam nawet nie wydali bo nikogo nie obchodzi ta marna platforma z darmówkami.
-przepisanie majątku na kogoś innego z rodziny 3 msc temu,
-wydanie na prędko gry na steam mimo tego, że nawet gracze nie mogli zrozumieć dlaczego to tak nagle jest robione. Teraz już wiemy, że chodziło o to, że kickstarter miał w wymaganiach, że gra ma wyjść na steam, żeby nie oddawać kasy inwestorom.
-powoływanie się na rzekome "hostile takeover" mitycznego zarządu którego nikt nigdy nie widział.
Serio nie czujesz tego smrodu? Nie twierdzę, że gra była scamem od początku, ale zdecydowanie już jakiś czas temu podjęto decyzję, żeby spłukać ją w kiblu jak najmniejszym kosztem.
Mogłeś wpłacić nawet po prostu jako dotacja ze zwykłą nadzieję "a może coś z tego będzie" i nie oczekiwać nic w zamian. Ale jak już nie wypaliło to wystarczy to przyznać, a nie brnąć w zaparte "ja się dobrze bawiłem".
Takimi wypowiedziami tylko przyzwalasz na dymanie ludzi na prawo i lewo.
Nadal pamiętam twoją ocenę Anthema na chyba 9/10 albo 9,5/10. I to wtedy jak wszyscy jechali po tej grze, że dno. Jak sami twórcy mówili, że z pierwszego "gameplay" trailera dowiedzieli się jak ta gra ma w ogóle wyglądać bo jeszcze nic nie mieli zrobione...
A teraz wychodzi Prince of Persia: The Lost Crown- jedna z najlepszych gameplayowo odsłon serii i nie dostaje zielonego światła na kontynuację.
Zatańczę chętnie na trupie tego korpo.
Ten pozew jest wyssany z palca bo steam miał taką marżę od samego początku dominacji więc trudno mówić, że wykorzystali swoją dominację, żeby ją wprowadzić.
Z kolei mógłby ktoś zrobić pozew w imieniu Polaków za to jak nas steam ru**a na cenie dolara. To jest już ewidentny scam.
Oczywiście też jestem przeciw robieniu gier całkowicie przez AI albo robieniu przez AI np. side questów.
(z drugiej strony AI pewnie by zrobiło lepsze questy niż te z większości open worldów...)
Ale nie rozumiem tego buntu przeciw AI. AI to przyszłość czy ktoś tego chce czy nie. Ten kto dobrze to wdroży w celu ułatwieniu i przyśpieszeniu najbardziej żmudnych etapów produkcji będzie wydawał gry ze znacznie mniejszym kosztem i w znacznie szybszym tempie. Jak ktoś całkowicie będzie na nie bo nie to zawsze będzie w tyle za konkurencją.
Tak jest z każdą branżą. Osobiście używam AI w pracy biurowej cały czas i znacznie przyspiesza to wszystko co robię. Mógłbym robić to wszystko samemu jak kiedyś tylko po co? Teraz zrobię 2x więcej rzeczy w tym samym czasie.
Grunt to znaleźć złoty środek.
Ciekawe czy na jego prywatnym serwerze też będą takie burze o których dyskutować będą ludzie jak wyjdą z domu:
-"Ty, a widziałeś tę burzę w Anthem?"
-"Nooo, niezła to była burza."
Ktoś jeszcze pamięta? XD
W takim wypadku gry powinny być nadal dostępne poprzez tworzenie własnych serwerów.
Cóż Solo Leveling to wydmuszka prawie bez fabuły z bardzo dobrą animacją. Coś co idealnia trafia do nastolatków.
Natomiast myślę, że to że nie podoba się Japończykom jest głównie spowodowane tym, że to bazuje na koreańskiej webnovelce, a u nich nadal takie rzeczy mają znaczenie.
Total War to nei starcraft. Micro nie ma aż takiego znaczenia. Jeżeli nawet takie RTSy jak AoE4 są dość grywalne na konsolach to nie widzę problemu z Total Warem.
Dokładnie, co za różnica jak jest dystrybuowany. 95% ludzi i tak ogląda filmy na tv w domu, co im robi za różnicę gdzie pierwotnie wyszedł?
Steam Deck chodzi na SteamOS i nie ma chyba problemu z graniem na nim. SM ma być po prostu mocniejsze.
Steam idealnie to rozegrał - najpierw wypouścił Steam Decka, dostosował do grania większość gier a teraz już na gotowej infrastrukturze wypuści pełnoprawną konsolę.
Przede wszystkim, jeżeli Valve chce na serio konkurować z MS i Sony to musi wejść z dystrybucją poza swój własny sklep.
Nawet steam deck który jest ogromnym sukcesem sprzedał ile kopii 3-4 mln? Co to jest w porównaniu do ilości jakie sprzedzają Sony, MS czy Nintendo...
A co do ceny to prawdopodobnie będzie trochę wyższa niż to co można sobie samemu złożyć o podobnej wydajności. To nie jest sprzęt dla hardkorowych graczy. To jest sprzęt głównie dla ludzi którzy już mają jakiegoś PC i chcą coś do salonu na czym będą mogli grać w swoje gierki ze steama. Osobiście obstawiam 600-700 (bez pada). Jeżeli będzie drożej to się nie sprzeda. Już teraz jest wysyp filmików z tytułami "zbudowałem swojego steam machine", gdzie ludzie robią mini PC, wgrywają SteamOS i robią to w cenach 500-600 dolców, tylko, że wtedy trzeba samemu dłubać a nie każdemu sie chce.
POWOLNY? Czy ty widziałeś jak wyglądają raidy mythic? spoźnisz się sekundę i cały raid wipuje...
Właśnie młodzi nie grają bo gra ma ogromny poziom wejścia i nawet nie mówię o skillu... Trzeba instalować milion addonów, żeby w ogole robić te mechaniki na raidach.
Temu w nastepnym dodatku blizzard wywala połowę skilli i blokuje addony.
No i super tylko stracili 5 lat na jakieś gówno. TLOU2 wyszło w 2020. Już by mogli kończyć TLOU3...
Niestety ale ludzi którzy uzależniają kupno gry od lokalizacji na prawdę nie jest dużo... Większość graczy to ludzie <40 z których z kolei większość zna angielski wystarczająco, żeby ograć gry.
Dodatkowo ten gatunek (RTT), to nie są jakieś blockbustery co pokazał upadek Mimimi których każda gra sprzedawała się coraz gorzej. Więc to też na pewno zaważyło.
Nudzi mnie też to atakowanie twórców za ceny gier w Polsce... Ceny na steamie został tak zjebane przez steama bo dokonał przeliczenia w momencie kiedy złotówka była najsłabsza od lat.
Myślisz, że twórcy gier patrzyli na 100 krajów i ręcznie ustawiali każdą cenę...? Wydaje mi się, że po prostu wyceniają grę, np. segment 40$ i przeliczniki na poszczególne rynki są robione automatycznie zgodnie z zaleceniami steama. Dopiero jak ludzie zaczną płakać w komentarzach, że w Polsce tak drogo to twórcy w ogóle zauważają jak sytuacja wygląda w praktyce i ręcznie mogą ją zmodyfikować. Nikt nie robi celowo na złość Polakom...
Studio nawet nie jednej serii, a jednej części...
Chyba, źle to o nich świadczy, że najlepsze odsłony to te najstarsze, a każda kolejna była coraz gorsza. Mam wrażenie, że ta gra wychodzi już 4 raz.
Akurat jestem w stanie uwierzyć, że tego zwyczajnie Sapek nigdzie nie napisał. On generalnie nie jest fanem światów "na twardo", że wszystko jest z góry zaplanowane i logiczne. Woli zdecydowanie wymyślać na bieżąco w miarę potrzeb. Daje mu to wolność twórczą i nie ogranicza go do tego co już zostało na stałe ustalone.
Wcale bym się nie zdziwił jakby opóźnienie wynikało z prób dostosowania tego do tego gniota XSS który trzyma za mordę całą branżę.
Dokładnie, a potem nawet sami Japończycy ich chwalili po premierze Tsushimy, że "nawet Japończycy by takiej gry o Japonii nie zrobili".
Fajne porównanie z Ubi które zatrudniło białego gościa który coś tam wie o Japonii jako konsultanta, a jako źródła odnośnie Yasuke podawał wpisy z wikipedii które sam stworzył...
A co przełomowego byłoby w SC3? Samo to, że powstał?
Polecam zainteresować się BAR. Samemu nie gram bo nie tracę czasu na early accessy, ale gra pod względem mechanik jest właśnie dość przełomowa.
Niestety obawiam się, że ich potencjalni gracze skurczyli się o 80%. Nawet jak Skyblivion będzie lepszy od remastera to duża część wróciła do tej gry po 20 latach i przejście remastera im wystarczy.
Nie wiem co miałoby na celu trenowanie AI na treściach IGN. Chyba, że celem byłoby stworzenie najbardziej tępego AI jakie się da.
Całe te edycje ze "wcześniejszą premierą deluxe" to jest jakaś parodia. Człowiek kupuje wersje standard bo nie będzie się dawał dymać na dodatkowy hajs jakby był napalonym 13 latkiem.
No ale... gierka ma premierę w wersji deluxe 7 dni wcześniej, po czym od razu wlatuje spiracona na torrenty. Tym samym człowiek zapłacił i grać nie może, a piraci ściągnęli wersję deluxe i śmieją się z frajerów którzy grę nabyli legalnie i nie mogą grać przez kolejne 7 dni.
Part II wyszła w 2020. Trzecia część mogła by spokojnie debiutować w 2025 a zamiast tego ND zabrało się za jakieś gnioty i remastery. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji.
Pewnie ogram prędzej czy później ale w sumie to zdaje się, że wyszło to co się zapowiadało czyli średniak w tym gatunku. Do Commandosa 2 niema startu.
Jak ktoś ma ochotę na tego typu gierkę to polecam Sumerian Six z zeszłego roku, dobra i polska gra.
Cała ta gra jest nowa. To nie jest w żadnym stopniu remake. Bardziej soft reboot. Po prostu powrót serii po ponad 20 latach.
Zgodzę się co do ceny, bo zdecydowanie nie są to gry które trafiają do dużej liczby odbiorców.
Ale jaki znowu remake? Przecież to jest kompletnie nowa odsłona i wydaje mi się, że prequel C1.
Kto jeszcze gra w podstawkę C2? ;)
Odpal sobie moda Destination Paris to zobaczysz co to znaczy trudność, gdzie nieraz na żyletki trzeba się zmieścić między patrolami.
up
Ta gierka wychodziła mniej więcej w tym samym czasie co LOL, a więc sporo wcześniej niż DOTA 2. Była zdecydowanie mniej popularna bo twórcy nie ogarnęli tematu i zrobili ją jako płatną, podczas gdy LOL był darmowy. Ale to były jeszcze czasy gdzie mało było gier darmowych z sensowną monetyzacją.
W sumie to też bym nie nazwał tej gry jako "wielki rywal" bo od około 2012 nikt już o niej nie słyszał.
Robienie gry na 100% i to nie dlatego, że lubisz tę tylko dlatego, że w każdej to robisz jest najbardziej idiotycznym pomysłem o jakim słyszałem XD
Życie jest za krótkie na maxowanie średniaków. Lepiej ograć 5 gier z tylko częścią aktywności pobocznych niż jedną na 100%. Maxować to można jak coś cię mega wciągnie.
Dokładnie, o niebo bardziej wolę świat z Gothica, albo Wiedźmina 2 niż z Wiedźmina 3. W Gothicu czy W2 pamiętam każdą lokację, bo świat niby nie był duży, ale był bardzo wypełniony treścią. W3 ma ogromny świat, ale nic z niego nie pamiętam. Leci się od znacznika do znacznika, lokacje, a lokacje są podobne w obrębie danego zonu.
Xbox series S to największy klops tej generacji. Przez to, że twórcy MUSZĄ zoptymalizować tę grę do tej platformy, to nie wyciskają ostatnich soków ze wszystkich innych... Microsoft wypuszczając tego gniota nasrał na całą aktualną generację.
Jak byłem młodszy to ten okres między generacjami wydawał się taki długi... Teraz nadal pamiętam premierę PS5 i nie mogę pojąć, że już jest gadanie o PS6. Pomijając fakt, że gry na PS5 nadal są reklamowane jako "TRULI NEKST DŻEN EKSPJERJENS" XD
Jak ktoś się zastanawia czy warto to tak, warto. Ta gierka jest na poziomie gier Mimimi tj. Shadow Tactics czy Desperados 3. Wiadomo, że fabuła to tylko dodatek, ale setting tej gierki jest na serio spoko. Jak ktoś lubi takie gry to to jest must have.
To są jednak geniusze. Black Flag wyszedł w 2013 i bardzo duża liczba graczy mówiła, że "dobra gra, słaby asasyn". Mieli wtedy po prostu stworzył osobną grę skupiającą się tylko na piractwie, bez tych asasynowych dziwności. Wypuścili by to w 2015 albo 2016 i myślę, że by się to sprzedało. Zamiast tego 5 razy to przebudowywali i koniec końców wygrała gra usługa której nikt nie chciał...
Największy problem mam z tym taki, że akcja przez to będzie osadzona dość szybko po W3, jak zapowiadali kreator postaci to liczyłem, że może akcja przeniesie nas w jakieś inne czasy.
Czy tencet czasem niema większości w RIOT? Jakoś mimo tego, RIOT jest w stanie robić takie coś jak Arcane więc może Ubi też zyska po przejęciu.
Po zagraniu w to demo moje zdanie było takie, że to będzie być może nawet dobra gra w tym gatunku, ale to niestety nie był commandos, a zwykły klon gier Mimimi. Brakowało kluczowych commandosowych mechanik.
Wszyscy lubią takie easter eggi. AS od dawna powinien współpracować w symbiozie z CDP bo wszyscy na tym zyskują. Zamiast tego miał swoje ogromne ego i nie mógł przełknąć tego, że gry zyskały taką popularność.
Większość autorów może jedynie pomarzyć, żeby ktoś stworzył gry tego kalibru na bazie ich twórczości. Powinien usiąść z CDP i od razu dogadać, on piszę książkę, oni wypuszczają grę, jedno napędza sprzedaż drugiego i wszyscy na tym zyskują, AS mógłby pojeździć po jakichś growych eventach, żeby ludzie też zobaczyli autora oryginału i wszyscy byliby szczęśliwi.
Czy nieoficjalne spolszczenie jest zrobione dla całego contentu? Tj. ta GOTY edition jest cała spolszczona?
Tylko po co? Przecież to nie jest jakiś święty grall... na fb marketplace na pewno tego pełno...
W jaki sposób 1 dobra część serii ma zaprzeczyć "niespójności" jakościowej serii? Niech zrobią 3 kolejne dobre odsłony to pogadamy.
New worlds... same landscape...
3 to była porażka, a widzę znowu lecą w pustynną planetę...
Najlepsza była część 2 i jest o jedna z moich ulubionych space oper. Niestety po pierwszych zdjęciach szykuje się kolejna kopia cz.1 i cz.3. Obym się mylił.
Tu nawet nie chodzi o to, czy był samurajem czy nie. Powiedzmy, że istniała taka postać, a bycie samurajem mu dołożyli, dobra. Problem jest to, że akurat z niego zrobili głównego bohatera...
Robiąc bohaterami Yasuke + tą kobietę wychodzi, że nie da się grać typowym japońskim samurajem...
Ta kampania była dostępna co najmniej 10 lat w wersji niereforged. Po prostu teraz dostała lifting.
Właśnie dla czegoś takiego jestem szczęśliwy z rozwoju głosów AI ;)
Nieme mody nareszcie będą miały głosy!
Moce mają być odnawiane za pomocą wiary, a w V erze cena tego odnowienia ma być dodatkowo zmniejszona. Wg mnie jest to fajne rozwiązanie i w endgamie może być niezła rozwałka :)
No i ten remake wszystko to będzie właśnie miał. Robią go ludzie co zrobili remaki AOE1, AOE2 i AOE3. Nikt mi nie powie, że nie były one zrobione dobrze. Jak się dobrze sprzeda to wyjdą być może nowe cywilizacje i kampanie. Po co mi cz.2 jeżeli 1 jest tak grywalna i można ją rozbudowywać w nieskończoność?
Jadę na Redmi Note 8 Pro od równo 4 lat. Telefon nadal działa super, bateria z moim używaniem trzyma nadal 2 dni, nie mam z nim żadnego problemu. Wymienię jak mi zwyczajnie padnie. Nigdy nie miałem tak bezproblemowego telefonu. Pewnie w przyszłości też kupię Xiaomi.
Wypuszczają 10 lat po premierze, a potem zaś będą narzekać "nie opłaca nam się robić narzędzi moderskich bo za dużo z tych zachodu, a potem nikt tego nie używa."...
Najbardziej cieszy, że to nadal powstaje!
Uwielbiam AoM, to jedna z moim ulubionych strategii. O projekt się nie martwię bo to od ludzi co zrobili remake AoE2 o ile się nie mylę :)
Ale głupoty XD
To czwarte "A" to chyba restart produkcji jak kilka lat zastanawiali się czym ta gra ma w ogóle być.
Raczej wątpię w jakąś większą niż zwykle ilość contentu.
Będzie nie lada gratką za pierwszym razem...
Co do grafiki to nic nadzwyczajnego. Akurat TQ1 uważałem zawsze i uważam, że jak na tamte czasy gra wyglądała obłędnie i nie niszczyła kompów wymaganiami.
TQ1 grałem na przestrzeni lat chyba z 4-5 razy i zawsze mi się ta gra nudziła. Na początku było fajnie, a potem a połowie gry dochodziło do mnie, że to wszystko polega do spamowania tych samych 2-3 skilli przez całą grę.
Chyba dobrze, że "złotówkowanie" dzieje się teraz jak złoty jest wartościowy. Na steamie(?) chyba stało się dokładnie przeciwnie i teraz wszystko drogie.