Dziwna sprawa tym bardziej że w przeciwieństwie do naszego rynku, na ich, są dedykowane aplikacje, więc i takie rzeczy są łatwo dostępne, a tym bardziej legalnie.
w którym straty spowodowane pirackimi treściami oszacowano na ok. 46 miliardów złotych (2 biliony jenów)
Nie straty, tylko utraty potencjalny zysk, jeśli chodzi o zwykłe kopiowanie cyfrowe. Mała poprawka.
Co innego, jeśli chodzi o sprzedaży pirackie gadżety i komiksy i gry z pirackie okładki. To już poważniejsza sprawa, bo to już kradzież cudzej zyski. Złodzieje na tym zarabiają, a ciężko pracujące twórcy nie dostają zasłużone pieniędzy.
A kij im w oko, za te ich złodziejskie ceny wcale się nie dziwię, że piractwo się poszerza. Ci smutni panowie w garniakach są jeszcze gorsi i bardziej odklejeni niż europolskie korpoludki.
Ci smutni panowie w garniakach są jeszcze gorsi i bardziej odklejeni niż europolskie korpoludki.
W Polsce też nie ma lekko. Poszedłem do Empiku i spojrzałem ceny większości komiksów A4. Kosztuje od 50 do 100 zł...
Nie tylko gry, ale też ceny komiksy poszły w górę. Jak tu żyć?
Możesz zdradzić co to za komiksy masz że do 100zł kosztują? Przyznam że nie czytuję nowości tylko starocie za 30zł maks więc zastanawiam się czy 100zł to za standardową nowość czy też jakaś manga 500stron a nie komiks?

Na przykład komiks Bloodborne w twardej okładce jest blisko 100 zł. Też się dziwiłem, bo w Internecie jest dużo taniej (aż ok. 40 zł różnicy).
Więc blisko 100 zł to dla mnie czyste zdzierstwo i nigdy nie zamierzam to kupić. Sklep Empik w galerii XXX (nazwa miasta) słynie z tego, że towary są tam często po zawyżonej cenie. No, komiksy w twardej okładce są zwykle droższe niż miękkie okładki. To zależy od jakość druku.
Też wolę kupić komiksy za około 30 zł lub taniej. Dlatego kupuję komiksy w Internecie, jak są promocji. Albo używane komiksy w Allegro, o ile jeśli nie są rzadkie.
Przez te serwisy i ich prawa do anime do dziś nie mam gdzie obejrzeć Black Clover w języku polskim bez używania VPN. Sam zacząłem z tego powodu wracać powoli do piractwa.
Człowiek wpisuje w googlu „manga online” i odpala pierwsze co mu wyskoczy. Wystarczy, żeby pierwszymi opcjami były aplikacje Shueishy, Kodanshy i innych wydawnictw, bo mają coś takiego i do pewnego stopnia można z nich korzystać bez opłat. Sposobem na piractwo na pewno nie jest usuwanie po kolei pirackich stron, bo na miejsce jednej pojawi się jakaś kolejna.