I właśnie takie zagrywki PRowe powodują, że gracze wolą dopłacić do gry na steam niż wziąć ją za darmo na epic. Tymczasowo stracą bo oddają graczom pieniądze, ale długoterminowo zyskują bezcenne zaufania i setki kolejnych transakcji od ufnych klientów.
A Epic zwraca? A, tam nawet nie wydali bo nikogo nie obchodzi ta marna platforma z darmówkami.
Steam nie pierwszy raz zwraca pieniądze. Mój kumpel całkowicie nie spełniał warunków zwrotu, ani dni ani godzin a mimo to Steam przyjął prośbę o zwrot. Takich przypadków znam więcej. Sam nigdy nie zwracałem żadnej gry nawet słabej więc z własnego doświadczenia nie mogę powiedzieć ale sytuacja z kumplem jest autentyczna.
Decyzja Valve o zwrotach za Ashes of Creation pokazuje, że ochrona graczy na Steamie realnie działa. Jasne zasady refundacji budują zaufanie, zwłaszcza gdy ambitne projekty zawodzą oczekiwania po premierze.
Czyli, autorze, nie zwrot a co najwyżej rekompensata. Zwrot występuje wtedy gdy otrzymujesz poniesione koszta w formie i miejscu, w ktorym je poniosleś.
Gdy dasz mi samochód a ja ci zwrócę ale bedziesz mogl go uzywac tylko tam gdzie ja ci wskażę, jak to potraktujesz? Poczujesz to jako zwrot czy moze jednak np. jak użyczenie na okreslonych warunkach.
Gra kupiona 03.01.2026 na steam. Rozegrane 200h, steam support odrzucił prośbę o zwrot. Chyba jednak nie jest tak kolorowo :)