Niemal jak w prawdziwym życiu, gdzie wiele budynków jest po prostu istniejącą makietą.
Właściwie dla mnie, ta gierka jest bardzo mocno niedoceniana, wręcz bym powiedział, że należy do grona jednych z lepszych od Ubisoftu. Dobry parkur, nawet ok fabuła - po prostu dobra gra, którą można przyjemnie ograć w kilka spokojnych wieczorów - i w sumie jeśli ktoś nie grał, to polecam.
Twórcy jak dla mnie trochę przesadzają, ta retrospekcja z najnowszego odcinka jak już powinna trafić do poprzedniego, gdy siedział w celi, a gdy już zapowiedzieli akcje, to powinni się jej trzymać, a nie przerywać na te wstawki, które niczego konkretnego nie wprowadziły do serialu.
Aż specjalnie wszedłem na youtub, by to sprawdzić, no i co się okazało, bzdurny artykuł, który nawet nie potrafi zweryfikować tych rewelacji.
Myślę, że raczej nikt nie chciałby, by ta książka została skończona na siłę, jeżeli miałoby wyjść coś w rodzaju serialu, to lepiej, by nigdy nie została napisana, niż plamiła swym istnieniem po przednie tomy.
A później dziwnym trafem spora część użytkowników nie chce kupować gier na innych platformach, ciekawe jaki może, być tego powód.
Komuś tam nieźle przypiekło w ten beret - już wierzę w te ich usuwanie dokumentów - wyskakuje z paszportu albo dowodu osobistego w celu udowodnienia wieku.... Taa.... Usuniemy, nic nam nie zniknie...
No i się z tym twórcą nie zgadzam, można z tego zrobić dobry serial, który zarobi swoje na widzach ale przy założeniu, że to nie będzie papka odklepana byle jak, tylko po to, by coś nakręcić.
Jak dla mnie serial za mocno skręcił w jakieś intrygi wystrugane na kiju, trochę szkoda, że nie pomyślano o bardziej przyziemnej fabule.
Bardzo dobre posunięcie, wręcz prosi się to o większą modularność. (Fajny system) oby wprowadzili więcej odważniejszych zmian w całej grze i dodali sporo nowych rzeczy. Oryginał już mamy, więc naprawdę nie jest nam potrzebna kolejna taka sama gra.
Rozumiem użycie sztucznej inteligencji ale żeby nie posadzić jakiegoś pracownika do weryfikacji, tego co im ona wyrzuciła?
Nie chce psuć im zabawy ale to tylko kwestia czasu, kiedy AI zaleje rynek i już byle gówniany film z żywymi aktorami nie będzie się sprzedawał, bo od tego będziemy mieć AI.
A jak tam problem spolszczenia przerzuconego przez tłumacza za 5 zł albo odjebane przez stażystę z pomocą AI?
Pa licho, ten ich silnik - jeszcze jako tako dycha i coś można na nim zrobić ale fabuła, po prostu dialogi, które nie są pisane przez 11 latka dla pełnoletnich użytkowników. (Tak samo okienka dialogowe) Fallout 4 to tragedia, dno, kilo mułu, jakieś hiszpańskie telenowele - Fallout 4 i ta ich daremna fabuła.
Najpierw, to Bethesda musi się nauczyć pisać dialogi i fabułę, nim wyda jakąkolwiek nową grę.
Miałem w to kiedyś zagrać ale jakoś nie mogę się przemóc do tych ich fikuśnych postaci. Poza tym gierka raczej nie ma jakiegoś dużego wątku fabularnego, więc dla mnie to bardzo duży minus.
To zakończenie jest zwieńczeniem, tego co oglądaliśmy przez poprzednie sezony czyli odklejenie scenarzystów do granic możliwości, byle odklepać serial i tyle. Nie chce mi się opisywać, tego co poszło nie tak ale najprostsza rzecz, to teleportujące się armie i zagrożenie nocnego króla, zakończone w jednym daremnym odcinku...
Ogólnie jak dla mnie najlepsze zakończenie byłoby, gdyby to właśnie nocny król usiadł na żelaznym tronie - zaś kolejny serial byłby kontynuacją na Essos lub Westeros, gdzie bohaterowie, nieliczni co przeżyli próbują obalić nowego "króla"
Kolejny raz, kiedy płatki śniegu płaczą, bo coś nie jest po ich myśli. Zero zaskoczenia.
Ogólnie jest to nawet fajna gra, jeżeli będzie się dalej rozwijać w tym samym kierunku, to z czasem będzie, to lepszy produkt symulujący życie od The Sims 4, a jest to bardzo dobra wiadomość, bo Simsy potrzebują silnej konkurencji na rynku, by ostatecznie klient miał jak najlepiej.
To nie są jakieś problemy, które istnieją od niedawana... Chociaż wcześniej były one mniej widoczne, bo te duże produkcje AAA były swego czasu czymś nowym i wyjątkowym w danym gatunku. Taki Skyrim czy Fallout 4 - o ile lepszymi grami byłby, te dwie produkcje, gdyby zatrudnić porządnych scenarzystów, napisać wciągające dialogi z wielowarstwową fabułą, poruszającą i ciekawą, która pochłaniałaby uwagę graczy na równi z ich otwartością i możliwościami jakie oferują ich mechanikami.
Niestety, te projekty poza mechanikami, wrzucają nam na pół biedy odklepaną fabułę, to co gracz ma zapamiętać, poraz enty odwaloną mechanikę strzelania? Może budowanie jakiegoś szałasu z byleczego?
Przykład jest klarowny, New Vegas a wyroby rzemieślnicze Bethesdy, to wystarczający pokaz, tego czemu jedna gra jest zapamiętana, a druga odklepana - Gdyby ich gry za każdym razem łączyły porządne mechaniki z czymś co pochłania uwagę gracza, to możemy mówić o sukcesie.
Duże firmy mają problem z utrzymaniem doświadczonej kadry i wykorzystania jej potencjału, prosty przykład - Powstaje projekt A - po jego skończeniu następuje odpływ pracowników a na ich miejsce wskakują nowi, którzy znowu muszą się uczyć funkcjonowania w nowym środowisku pracy. Same projekty AAA - skala budżetu daje możliwości stworzenia czegoś interesującego ale przy dużym projekcie zazwyczaj grają bezpiecznie pod wzrost środków, więc ich gry również muszą być bezpieczne pod grono masowego odbiorcy (Im bardziej bezpieczna gra, tym nudniejsza, ze względu na nijakość.) No i excel zastępuje dobre pomysły, bo na X naprawdę świetnych pomysłów, mamy X niewypałów, które drenują finanse - przez co wracamy do punktu bezpiecznego budżetu - tego nie przeskoczymy, małe projekty muszą ryzykować, by wbić się w rynek, duże firmy chcą już tylko na nim trwać. (I póki wyniki finansowe, to potwierdzają, póty gry AAA nie będą zmuszone do podjęcia ryzyka)
Więc wracamy do punktu w którym za stan dzisiejszego rynku gier AAA, tak naprawdę ostatecznie odpowiada klient, który toleruje takie półproduktu i je kupuje w masowej ilości. (Potwierdzając tym samym, że wystarczy poprawnie coś zrobić - czyli mieć wyrobioną markę czymś dobrym i produkt się sprzeda)
Gdyby klientowi nie wystarczało, ta sama FIFA co roku, to nie miałby tak daremnego produktu co roku.
Dla mnie start gry jest niesatysfakcjonujący, bo opowiada historię, która jest szybkim zlepkiem pokazów slajdów, po czym gra wmawia nam, że jakaś postać jest przyjacielem V i w odpowiednim momencie gry, każe nam za nią tęsknić co jest absurdalne, bo nie daje graczowi czasu, by przyzwyczaił się do jej towarzystwa.... Co do zakończenia gry, również uważam, że to w którym V traci swoje ciało jest najlepszym, ze wszystkich, chociaż mogli nieco mocniej rozbudować, te zakończenia, by naprawdę waga decyzji jaką musi podjąć gracz była odpowiednio ciężka do podjęcia. (W pierwszym etapie już zawsze będzie brakować DLC do rozbudowania historii początkowej, w drugim pełnego zakończenia, gdzie podjęte decyzje na przestrzeni całej gry będą ciążyć na graczu do ostatniej minuty. Tym powinien być następny Cyberpunk, grą gdzie historia naprawdę jest wielowątkowa i bardzo mocno zróżnicowana, dzięki czemu poczujemy jak naprawdę wygląda solidna gra, gdzie to decyzja determinuje o tym jak przebiegnie historia od początku do końca... A nie jak w Wiedźminie, gdzie w praktyce koniec gry, to odklepanie poprawnie relacji z jedną postacią.
Mnie bardziej zastanawia od tego DLC, co ci twórcy tak naprawdę robią w pracy, niby rozwijają projekt ale wlecze to się jak flaki z olejem i w grze zmienia się bardzo niewiele względem, tego co było na premierę. Ok dodają jakieś, tam elementy ale głównie takie, które już były w Mount and Blade - Ogólnie gierka jest strasznie niedorobiona i ciągle wygląda jakby jej premiera była dopiero zaplanowana.
Gdyby te ich DLC miały również zajebistą zawartość a nie tylko cenę, to w porządku róbcie i ich i tysiąc ale tu mamy zazwyczaj "zajebista" zawartość za zajebiście wielką cenę.
W kolejnym artykule proponuje" W Cyberpunk 2077 - V posiada cybernetyczne ostrza o których Indiana Jones może zapomnieć!
Przy takim budżecie Squadron 42 już dawno powinien być dostarczony, teraz mielibyśmy ewentualnie jakieś dodatki do tej gry ale wymaga, to sprawnego zarządzania zespołem i budżetem, nad którym wisi bat końca finansów - jednak tutaj mamy sytuacje, gdzie studiu nie opłaca się kończyć swojego projektu, z bardzo prostego powodu, strumień gotówki jest od wielu lat płynny, co więcej wzrasta z roku na rok.
Gdyby gracze przestali dotować, to coś.... To może wzięliby się do roboty albo przynajmniej z honorem zamknęli, ten scam.
Fan Wiedźmina zapisuje się do roli, a potem mówi, że nie chce grać… To jakby Geralt w połowie questa stwierdził: ‘eee, jednak zajmę się robieniem na drutach
Gra jest bardzo krótka ale fajna, jak za te pieniądze, to nawet dobra cena jak za 15h gry.
Chciałbym, kiedyś zobaczyć grę od Rockstar osadzoną w średniowieczu lub renesansie. Byłoby, to bardzo interesujące. ;)
To jest oczywiste, że tak będzie, AI obniża koszty i to znacząco, jeśli dalej będzie się tak szybko rozwijać, to redukcja zatrudnienia będzie tylko wzrastać.
A może dla odmiany przeczytałbyś coś więcej, niż tylko nagłówek, tego artykułu?
Nic tu dziwnego, Wiedźmin wpłynął na rynek i to bardzo mocno, co widać w późniejszych produkcjach, może nie na szeroką skalę... Ale to zrobił. Można nie zgadać się ze wszystkim, bo jak dla mnie gry były dojrzałe, przynajmniej ich część od bardzo dawna, co prawda raczej stawiałbym na Wiedźmina 1, 2 jako podstawę tych zmian, niźli trójkę, bo ona już była efektem, tego co już zaszło.
Jak dla mnie kontrowersyjne materiały powinny być oznaczone (Usunięte zarabianie i adnotacja, że materiał może zawierać nie prawdziwe informacje) A tak, to ocena, tego czegoś powinna być pozostawiona użytkownikom.
Jakoś nie widzę, tego, by Bethesda mogła dowieść dobry projekt... Gdyby jakimś cudem udało im się połączyć otwartość świata z Elder Scrolls V i fabułą na poziomie dodatku do Wiedźmina - Serce z Kamienia, to ok... Ale bardziej spodziewam się wydania kolejnego projektu pokroju Fallout 4..
Jeszcze parę lat i pewne zawody umrą siłą natury. Przykre ale niestety jest to naturalny proces, kiedy człowiek zostanie zastąpiony przez AI.
Zaniedbane, to są księstwa graniczne, owszem jest nawet bardzo dobry mod do nich Cataph's Southern Realms ale fajnie byłoby zobaczyć DLC do tej części świata.
Dragon Age było grą dark fantasy... Zróbmy z tego gierkę dla dzieci z denną fabułą i nudnym gamplayem. Gra się nie sprzedał .. Szok?
Mass Effect, wywalmy wszystko, to co z czego słynęła trylogia i zróbmy Andromedę - Szok i niedowierzanie co mogło pójść nie tak.
Jedno i drugie, gierka musi wrócić do swych korzeni z całymi tymi statystykami, jak i wyjebać cały dział pisarki i zatrudnić nowych ludzi do niego, Skyrim opierał się na rozwoju postaci, bo cała, ta historia jest gówniana i nudna. Gdyby gierka miała jedno i drugie na bardzo wysokim poziomie, to byłaby legendarna gra. A tak, to mamy projekt, który żyje dzięki modyfikacjom.
No i jeśli mam oglądać dalej taką karykaturę jakiejś fabuły jak w fallout czy Starfield, to najlepiej wyjebać całkiem, ten element gry i puścić sztuczną inteligencję do generowania dialogów, bo szkoda czasu kogokolwiek na te ich "pisarstwo"
W sumie ciekawe na ile, te "duże" wybory, to czysty marketing, a na ile będzie, to coś takiego co zrobi duże wrażenie na graczach, gdzie naprawdę nasze decyzje będą miały konsekwencje, tu i teraz lub i przeciągnięte w czasie, gdzie gracz będzie miał duży problem z podjęciem jakiś decyzji, tych "dobrych i "złych". Nie na zasadzie jakiej mieliśmy, to w Wiedźminie 3, - głównie oparte na Ciri, lecz takich jak z Mass Effecta, z pozoru małych, drobnych detali do zmian w siłach przeciwko żniwiarzom. Bardzo często rozpisują się jak to gracz wpłynie na historie.. Na końcu, tego wszystkiego dostajemy zazwyczaj grę pokroju The walking dead, gdzie w teorii decydujesz, w praktyce guzik masz do powiedzenia, bo zmiana dialogu, to żadna decyzja.
Liczę też na to, że świat zostanie sensownie uzupełniony, a spójność uniwersum wreszcie naprawiona – tak, żeby ewentualna kontynuacja miała ręce i nogi. Chciałbym, żeby gra dawała możliwość opowiedzenia się po tej „złej” stronie – na przykład udział w zamordowaniu magów ognia, atak na wolną kopalnię czy coś w tym stylu. Fajnie byłoby po prostu móc być "złym – jak choćby przyłączyć się do Cor Kaloma i uczestniczyć w obudzeniu Śpiocha jako członek Bractwa. Nawet jeśli wszystko miałoby skończyć się na zasadzie koniec gry(Zniszczyłeś świat, gratulacje), dawałoby to nam realny wpływ na przebieg fabuły. Bo w oryginale – gra miała nasze decyzje dosłownie w dupie.
Gierka ma duży potencjał, by być alternatywą dla simsów i nie jest jedynym jej konkurentem im większe sukcesy będą robić, tego typu gry, tym lepiej dla fanów Simsów.
Ten dodatek na monumenty jest tak potrzebny jak zeszłoroczny śnieg. Instalujesz Medieval Arts i Cities of Wonders, tak samo na chuj komu dodatki kosmetyczne jak wrzucasz sobie CFP + EPE i nie potrzebujesz tych ich śmiesznych dodatków.
Meh, pewnie i tak będzie trzeba wyczekiwać modyfikacji, które odwalą robotę za Bethesdę, więc na luzie od premiery z rok trzeba dodać.
Pompujcie dalej, te bańkę na gierkę, a później będzie płacz, że my przecież tak nie mówiliśmy, to nie miało tak być, to gracze sami sobie dodali rzeczy, które mieliśmy zaimplementować przez wygórowane oczekiwania. A ogólnie, to wszystko jest tylko inaczej działa, niż zmyślaliśmy.
Szkoda tylko, że fabularnie konsekwencje są marginalne i twój styl nie ma żadnego przełożenia na historię.
Przed elektroniczną rozgrywką świat żył w harmonii i pokoju, wszyscy się miłowali i kochali.... To wszystko wina tych okropnych gier jak świat wygląda.
Co mi po 300h gry, jeśli nic w grze nie jest dobre? Dialogi generyczne, mechanika niedopracowana, aktywności nudne jak flaki z olejem, byle naciągnąć czas jaki potrzebujesz do ukończenia gry do granic możliwości? Z drugiej strony na chuj mi gra na 10h za 300zł?(Chyba, że wchodzi w to wielowątkowa fabuła, w której decyzje mają prawdziwe znaczenie - Przykład chujowej gry pod tym względem The walking dead od Telltale .) Gra ma mieć wciągające i angażujące mechaniki z ciekawą fabułą. Czas ma marginalne znaczenie.
Gierka, to w zasadzie lepsza wersja jedynki, więc warto brać w ciemno, co prawda, brakuje i to bardzo rozwinięcia relacji Henryka z Ptaszkiem, mało takich typowo luźnych zadań, gdzie bohaterowie jak w jedynce latają za "dupami" zaś te romanse o których napisano są dobre ale bardzo słabo zrealizowane, po prostu niewykorzystany potencjał jaki w tym tkwił. System walki, jak dla mnie najlepszy jaki powstał do gier, angażujący, męczący i ciężki do opanowania na samym początku i to jest dobre. Trzeba pomyśleć, planować i obserwować przeciwnika. Ma swoje bolączki, chociażby brak możliwości zaatakowania przeciwnika, gdy nie wchodzisz w tryb walki, bardzo często wychodzi taka dziwna animacja zakazująca ataku na wrogu i dopiero jak gra ogarnie, że to przeciwnik, to pozwala zadać obrażenia, słabe ale da się to naprawić. Błędy są(Jakieś dziwne migotania obrazu, tam postać zamiast na krześle, to w powietrzu siedzi, głównie nieszkodliwe, w sporadycznych misjach dialogi są nieprzetłumaczone, w końcowych etapach gry ale to są pierdoły, ogólnie bardzo dobrze zrobiona gra, a i raz wyjebało mi grę do pulpitu). Jak zawsze fenomenalne lasy, szczerze, te knieje robią robotę. Barwne postacie, choć potencjał, te tak zwanej bandy, nie do końca wykorzystany, po prostu, niby są ale czegoś, tu jeszcze brakuje. Jedna z nielicznych gier, które warto kupić zaraz po premierze, bo Warhorse po prostu dowiozło.
To że recenzenci są nierzetelni, to wiadomo od dawna, tu czy na innych portalach, rodzimych czy zagranicznych, nic nowego, walą za wysokie noty albo zbyt niskie, bez dobrej recenzenckiej roboty (Kompletnie olewając jakość produkcji)
Co jak co ale fani nie mają wątpliwości co do przyszłości, tej serii, skoro ostatnia jako tako poprawna gra wyszła z 11 lat temu od Bioware.
Naprawdę nic nie wskazuje na to, że nagle w tym studiu dojdzie do zmian personalnych na kluczowych stanowiskach, dzięki czemu może dostaniemy dobrą grę z tej serii.
Jeśli ktoś, to kupi za 100 dolarów, to sam sobie będzie winny, że go będą rypać w dupala bez mydła przy każdej nowej premierze.
Myślę, że to jest jedyny Mass Effect jaki możemy dostać, bo to co wyprodukuje nam
BioWare będzie równie wybitne co ostatni Dragon Age.
Każda firma w tym komunistycznym gównie podlega dyktatowi państwa, więc na 100% należałoby wpisać na taką listę z automatu wszystkie Chińskie zakłady.
On oczekuje, że nagle większość graczy przestanie traktować gry jako zwykłe Odmóżdżacze, coś w stylu przeglądania TikToka dla zabicia czasu?
Jak dla mnie, to słaby film. Owszem są takie momenty, gdzie daje radę i można przez krótką chwilę z zainteresowaniem oglądać, to co się dzieje na ekranie ale jako całość prezentuje się po prostu mizernie. Niektórzy aktorzy dają radę, tych dwóch cesarzy, czasem Denzel coś wyciągał, ze swojej kreacji w niektórych scenach, a tak, to można zobaczyć ale w sumie powracać nie ma do czego. Powtórzyć klimatu z poprzedniej części po prostu się nie udało. Również jako film oderwany od poprzedniczki niczym nie zachwyca. Ot solidne rzemiosło filmowca na jeden raz.
Oby przy wydaniu kolejnej gry mimo wszystko na premierę udostępnili pokaźne narzędzia do modyfikowania ich gier, co by od samego początku zaczęło coś powstawać.
DLC w którym historia z podstawki okazuje się strasznym koszmarem inkwizytora z trzeciej części po czym naprawdę zabieramy się za ratowanie świata przed wściekłym elfem z dojrzałą i wielowątkową fabułą dla dorosłych z większym IQ od małpy.
Gierka za 229,99 zł w podstawowej wersji i gracze mają wstrzymywać się z oceną produktu, aż studio łaskawie wyda szereg aktualizacji, które naprawią produkt? Może jeszcze mamy przeprosić twórców za to, że mamy czelność oczekiwać dopracowanej technicznie gry? Jak istniał problem z wydaniem dobrze działającego produktu, to mogli puścić jako wczesny dostęp, testerów (Frajerów), by znaleźli, ktoś pewnie skuszony wcześniejszym dostępem do gry pomógłby biednemu studiu w odszukaniu i wyeliminowaniu podstawowych błędów ich projektu. A tak, to mamy marny technicznie produkt z nieistniejącą symulacją żyjącego świata, gdzie jest, to podstawa w tego typu projektach. Nie wspominając o szeregu większych i mniejszych błędów, które psują całą zabawę z powrotu do zony. Gra ma solidne podstawy do bycia świetną grą ale na tę chwilę, lepiej ocenić negatywnie i wstrzymać się z grą do wyeliminowania podstawowych błędów.
CD Projekt RED już nigdy nie będzie, tym samym studiem, które stworzyło Wiedźmina 3 z bardzo prostego powodu, spora część pracowników odpowiedzialnych za stworzenie, tej gry już, tam nie pracuje, więc bazowanie na renomie firmy, bo kiedyś coś im tam wyszło nie ma sensu.
Fallout ma nieco oklepaną historię ale jest ona dobrze przedstawiona, z ciekawymi postaciami i dobrymi dialogami, zaś pierścienie władzy, to ładnie zrealizowana hiszpańska telenowela za grube miliony.
Starfield, to powinien iść drogą Mass effecta, jeśli chodzi o ilość. (Wchodzić w jakość, ). A nie, te pożal się boże popłuczyny, które są, zapchaj dziurą, bo jakiemuś krawaciarzowi, fajnie, to wyglądało w reklamie. (Tysiąc planet) Szkoda, że eksploracja, tych miejsc, to strata czasu.
Jak można, to gówno oglądać, co nawet nie jest w stanie się bronić jako dobry serial fantasy, zaś jako projekt w świecie Tolkiena szoruje po dnie.
Nie jest lepszy od drugiego sezonu, jest gorszy, nudniejszy i powiela, te same skopane schematy, a najważniejsza rzecz w serialu leży i robi pod siebie, tam prawie każda postać, to dno i kilo mułu gry aktorskiej.... Fabularnie, leży i kwiczy i nie ma co porównywać do Władcy pierścieni, kompletnie inna liga, coś w stylu Ekstraklasa w porównaniu do LaLiga... Kompletnie nietrafiony dobór aktorów grających ważne postacie, jak i statyści nie pasujący do świata przedstawionego, po prostu szkoda czasu na taki chłam.
Taki dobry serial, cytując wybiórczą "rewelacyjny", Jedyne co w tym rewelacyjnego, to fakt, że można wydać grubą kasę w projekt a i tak wydać popłuczyny takie jak Pierścienie Władzy.
Nie jest nasrane poprawnością polityczną jak zwykle w tego typu filmach, to można oglądać.
Tiaaaa... I znowu dostaniemy takie popłuczyny jak Mass Effect Andromeda... BioWare już swoje pokazał.
I jak ma być dobrze na rynku gier jak ciągle znajdują się tacy inteligentni inaczej
I nie można było tak od początku, zrobić grę pełną zawartości, która będzie warta swojej ceny? I później pod tak skrojony projekt robić różne duże dodatki.
Wymiękłem przy pierwszym odcinku, a miałbym się brać zadrugi sezon? To trzyma poziom fabularny polskich paradokumentów, chociażby takie dlaczego ja czy trudne sprawy dorównują temu czemuś…
Bethesda się skończyła, a Starfield, to ukoronowanie upadku, tej firmy... Jak znowu zaserwują nam fabułę na poziomie Fallout 4 to lepiej żeby ta seria siedziała w zamrażarce lub aby oddali, to innej firmie.
Trzeba, też przypominać o większym gównie od The Witcher jakim jest RODOWÓD KRWI, bo jest to świetny przykład jak scenarzyści są gówniani, bo bez materiału źródłowego popełniają taką zbrodnię na uniwersum.
Zamiast stworzyć grę, która bazuje na Black Flag z otwartym światem na Karaibach w najlepszym miejscu do opowiadania historii o piratach i ewentualnie w kolejnych aktualizacjach rozwijać świat o kolejne regiony, to robią paździerz, który do niczego nie jest podobny... Porządnie wykreowany świat będący rozwinięciem już znanych i dobrze sprawdzonych rozwiązań z Port Royale - System handlu - Otwartość świata Sea Dogs II - itp... Rozwinąć to i dodać sporo od siebie, gdzie gracze mogliby zająć się byciem piratem, kaperem w służbie króla czy coś więcej. Możliwości jest mnóstwo na naprawdę wielką grę, która mogłaby przyciągać uwagę graczy na lata... To robią takie gówno, że od samego patrzenia na fikuśne stateczki nie chce się grać.
Jak dla mnie może być podobna do czegokolwiek, najważniejsza jest bardzo dobra, wielowątkowa fabuła z realnym wpływem na jej przebieg, aby to nie była jednorazowa gierka z liniową i nudną warstwą fabularną.
Tak to jest jak krawaciarze odpowiadają za dobór technologii, a później reszta musi się z tym męczyć... Nie ważne IT czy praca magazynowa, zazwyczaj jak coś ma chujowo działać, to wprowadza, to ktoś kto nie nie bladego pojęcia o realnej pracy. Mu fajnie, to wygląda w exelu, a cała reszta ma pod górkę i musi się kopać z koniem
Ciekawe czy wybory mają jakieś znaczenie czy znowu jest to tak jak w The walking dead, że tak naprawdę mimo posiadania jakiegoś wyboru, to i tak sprowadzało, to się do nieco innych dialogów lub wybrania jednej z dwóch postaci do ostrzału i nic więcej.
Póki co gierka, to optymalizacyjne gówno, proszę naprawić gierkę, a później robić nową zawartość.
Nie ma podjazdu do dubbingu robionego przez bractwo spolszczenia ale i tak gratki, bo jest całkiem nieźle.
Jeszcze tylko cyfrowy pieniądz i jesteśmy w domu, blokowanie kont bankowych już mieliśmy w Kanadzie lub jej próbę. Jest to olbrzymie zagrożenie dla swobód obywatelskich i nikt mi nie powie, że tak nie jest. Owszem jest to wygodne ale nigdy nie może dojść do sytuacji, że będzie tylko cyfrowo wszystko chodziło.
Sukces GTA 5 Online, to największa tragedia jaka wydarzyła się serii Grand Theft Auto od jej początku.
Pisałem już to kiedyś, nie warto. Jeśli ktoś chce grę w klimatach Star Trecka, to tylko i wyłącznie Stellaris z modem ST: New Horizons i pewnie będzie miał, to samo, a znając Paradox nawet lepiej
Miał rację, 5 minutowa scena z Sarumanem nie zwiększyłaby znacząco długości filmu, a wyjaśniłaby sytuacje z nim związaną osobą, które nie miały okazji zapoznać się z twórczością Tolkiena.
Jak dla mnie Starfield to średnia gierka, maksymalnie 7.5 przy naciąganiu oceny. Powtarzalna fabuła, nudne dialogi, wybory, które mało co znaczą, strzelanie, AI przeciwników beznadziejne, lokacje powtarzalne, planety generyczne i nudne (Tysiąc planet, jakby chociaż 100 zrobili dobrze, to by wystarczyło...) Główne miasta bezsensowne, kiepsko zrobione, graficznie gierka sprawia wrażenie jakby zaprojektowane jej grafikę w 2015 roku, wymagania gry z dupy przy poziomie graficznym i mocno zbugowana. Gdyby nie gamepass, to nigdy nie dałbym za tę grę 350 zł
Kurczę ale zobaczyłbym coś w stylu Sea dogs, tylko że grę AAA w klimatach pirackich, kaperskich, odwiedzanie miast, wykonywanie zadań, karczmy, handel, bitwy lądowe, morskie, skradanie, itp. Grę z wielkim rozmachem na Karaibach, gdzie wszystko możesz, świat stoi przed tobą otworem. Black flag to dobra podwalina pod stworzenie normalnej gry w tych klimatach, eh... Marzenia, w zamian dostaniem takie gówno jak Skull and Bones
Starfield To prawdziwą grą next-genową? Z której strony ja się pytam? Bo w tej grze nie ma nic rewolucyjnego, ba wręcz jest regres pod wieloma względami.
Ogólnie jedna z lepszych gier w klimacie 3 Wojny Światowej, jest naprawdę bardzo dobra. Szkoda, że nie było kontynuacji.
Świetny dubbing, po prostu bomba, sam system rozgrywki jest ciekawy, a filmiki uzupełniające kampanie są genialne, bardzo polecam.
W sumie, to fajnie by było gdyby powstała gra w uniwersum AC: tyle, że po stronie Templariuszy.
Tak istnieje Rogue ale jest ujowe.
Przecież ta gierka zapowiada się bardzo słabo i jest źle. Brak możliwości eksploracji miast, walki na wyspach, szukania skarbów, itp. Zresztą gierka powinna wzorować się na Port Royal 2 jeśli chodzi o system handlu(Ekonomia) eksploracja niczym z Assasina black flag, itp. Gierka powinna być grą AAA w stylu Sea Dogs na Karaibach, gdzie najbardziej są kojarzeni Piraci, plus te fikuśne łódeczki powinny mieć nieco bardziej stonowane elementy wizualne, no ale z czegoś trzeba wydoić kasę od ludzi. Mieć tak naprawdę całkiem niezłą podstawę w postaci Black flag i zrobić takie coś, to trzeba mieć jednak talent.
Szkoda, bo projekt miał naprawdę fajne założenia, cała ta historia z powstaniem bariery, wyspa Vaduz i to co zostało pokazane do tej pory, a raczej skrzętnie wykadrowane było nawet interesujące, no ale tak bywa przy projektach fanowskich. No nic zostały już tylko Żeglarze Burz, które może kiedyś ujrzą światło dzienne.
Ciekawe czy będzie kampania ludźmi, bo chętnie bym polował na te niebieskie stworzenia
Nie warto brać tej gry na premierę, najlepiej poczekać tak z pół roku, aż wyjdą jakieś fajne mody, a gierka zostanie załatana. Szczególnie, że jakość fabuły stoi pod wielkim zapytaniem.
Szkoda, że podstawka jest niedorobiona, a twórcy angażują się w projekt tak jakby im się nie chciało już nad nim pracować i liczyli na to że moderzy dokończą grę za nich, tak jak miało, to miejsce w poprzedniej części.
Ciekawe czy poprawia Polskie tłumaczenie, bo w grze są pojedyncze nieprzetłumaczone fragmenty gry lub źle zakodowane przez co są po angielsku.
A co tu kończyć? Są ludzie gotowi płacić za nadzieje, że kiedyś tam gra zostanie ukończona, to gdzie tu się śpieszyć, idealny model biznesowy, kręcić hajsik póki krowa niewydojona do końca.
319,90 zł za FIFE? Trochę za dużo jak za gierkę, która zaraz będzie miała kolejną aktualizacje składu, pewnie za więcej niż 319, 90...
No niestety ale tego nie da się uniknąć, rozwoju nie zatrzymamy, szkoda tylko ludzi, którzy zderzą się z rzeczywistością.
Pewnie podstawowy dochód gwarantowany ruszy pełną parę, no i część wykwalifikowanych ludzi będzie musiała się zabrać za pracę fizyczną w fabrykach, tam gdzie jeszcze potrzebny jest człowiek
Przykro mi ale tego nie da się powstrzymać, to prostu przyszło.
Kwestią czasu jest, kiedy nawet głos człowieka nie będzie potrzebny do generowania czegoś co będzie po prostu nie do odróżnienia od głosu człowieka.
Muszą się dostosować i tyle.
Emoji do zawarcia umowy, nie no fajnie..
Gierka wygląda jakby miała być modem do Stellaris.
Wystarczy wrzucić ST: New Horizons i pewnie będzie to samo.
Aktualnie influencerzy są takim samym sprawdzonym źródłem informacji jak którykolwiek z głównych programów informacyjnych, TVN, Polsat, TVP.. Zwykły ściek walący propagandą i naginający rzeczywistość pod siebie. O gazetach nie zamierzam pisać, bo to już totalne dno i wodorosty. Strasznie dziwne, że nikt normalny nie zamierza szukać informacji w takich tandetnych programach.
Ta cała koalicja współtworząca rząd Królestwa Hiszpani, to jedno wielkie zgromadzenie krypto komunistów dla zmylenia przeciwnika w nazwie tych partii zawarto socjalistyczne... Kompletnie mnie to nie dziwi, że takie bezeceństwa wychodzą z Hiszpanii.
EA, korpo geniusze, którzy zamiast trzepać hajs na dobrych markach, to kiszą je w zamrażarce, wydając gówno marki, które mogą sprzedawać na równi z pozostałymi, mając dodatkowy przychód...
Jakie oni mają problemy, mało kogo interesuje kobieca piłka nożna, to i takie starania EA, by dodać, to do gry... Nie wiem, niech się cieszą, że w ogóle, to zostało dodane do gry.
Taa... Paradox i kolosalne DLC, ta firma nie idzie w parze z dodatkami, które są wystarczająco pełne zawartości, by opłacało się je kupować za cenę bez promocji.
Oj tak, kolejny Kingdom Come, przygody Henryka z Skalicy! Trzeba odzyskać miecz i naklepać, temu co zabił rodziców Henrego, łysemu trzeba naklepać. To są gry historyczne, które trzeba grać.
Są pewne dzieła, które nie należy ruszać, a tym bardziej przy obecnym Bioware, gdzie wzięcie się za ten produkt najpewniej skończy się katastrofą (Myślę, że oni są wstanie przy obecnym składzie jaki jest zatrudniony przez tę firmę, spierdolić i gotowy produkt)
Jeszcze, żeby te kitkaty były dobre. No ale jak ktoś lubi polować na takie rzeczy, to udanych łowów.
Wolę tę ostrożność, niżeli oglądać na HBO masę seriali, produkowanych na modłę, tego co serwuje nam Netflix.
Warto również wspominać o istnieniu spolszczenia do tej modyfikacji, które autor w miarę na bieżąco aktualizuje do najnowszej wersji.
Dostępne na Nexus.
Tak dla zobrazowania skali w jakiej my źli Europejczycy niszczymy świat.
17% - Jeśli policzyć tylko państwa wchodzące w skład Unii, to ile to będzie 9.8%
A teraz pozostali
Ameryka Północna 18%
W tym są Stany Zjednoczone 15%
Ameryka Południowa 3.2%
Azja 53%
W tym Chiny 27%
Afryk 3.7%
Australia
1.1%
Oceania 1.3%
A teraz ładnie, to podliczmy 80.3% to reszta świata.(Usuwając Rosję z Marginesu - 87.5%) My w tej walce chcemy coś ugrać? Tak tylko dla pokazania skali w jakiej my wpływamy domniemanie na zmianę temperatury na ziemi.
- Loty międzynarodowe i Statki 3.2%
Jeśli się mylę co do aktualnej emisji, to proszę mnie poprawić.
Beta test się skończą, tak zwana dla niepoznaki premiera gry, to będzie można kupić.
Cenzurę już mamy od dawna, co by o Ruskich nie mówić, to pod tym względem nie mamy już lepiej, powolutku schodząc do pierwszej ligi, gdzie Ruskie i Chińskie pajace siedzą. Można niby twierdzić, że robią, to głównie firmy prywatne ale i to nie do końca, bo często są po prostu blokowane różne rzeczy przez tak zwane państwa demokratyczne.
Oby ich gra dowiozła, a Polacy przypadkiem nie zapomnieli, że do Stalkera, to jedynie pasuje lektor, a nie jakiś dubbing.
Zamiast wydać coś w stylu Port Royale, sea Dogs. Dodać do tego otwarty świat, możliwość odwiedzania miast, portów, wiosek, dodać poszukiwanie skarbów, karty w karczmach, itp. To zrobili jakieś bezpłciowe coś.
Nigdy za wiele filmów w czasach imperium rzymskiego ale tytułowanie, tego Gladiatorem bez tytułowego gladiatora? Tak średnio..
Budżet nie ma znaczenia, jeśli dysponujący pieniędzmi nie potrafi ich dobrze wydać.
W sumie ciekawe jak tam Gra Kingdom Come, ciekawe czy pojawi się jakieś info w 2023.
"Oczywiście, nie wypuścimy niczego, z czego nie będziemy niesamowicie dumni."
To samo się komentuje po premierze Rodowodu Krwi.
W dzisiejszych czasach, to podstawa, bo to jak wyglądają strony internetowe bez adblockerów, to żenada.
Ogólnie często, ten Xbox gamepass jest bardziej opłacalny od kupienia samej gry, ograć co ograć i od subskrybować.
Dobra marka, a tak bestialsko zarzynana, tylko po to, by grać na emocjach widzów, no bo według autorów, tego czegoś, ludzie to imbecyle i nie potrzebują logiki w tym wszystkim. A książki, kto się nimi przejmuje i tak młodzież, to banda rozemocjonowanych dzieciaków, którym pogramy na uczuciach, to łykną nam, ten brak jakiejś fabuły na rzecz ideologii. I jeszcze, te proszenie, by ktoś to im oglądał.
Grunt, by im, ta oglądalność nie stykała, bo jak mają kręcić takie projekty, to lepiej, by marka wiedźmina leżała w zamrażarce.
Znowu film z tym ... syntezatorem mowy. Jak można, tego słuchać.
Gra wygląda dosyć ładnie, liczę że fabularnie będzie to bardzo dobre, widoczki, widoczkami ale bez wciągającej fabuły, to nie będzie granka.
Pieniądze jednak ogarną wszystko, nawet impreza w państwie, gdzie kobieta i LGBTQ jest traktowane jak g*wno. Ciekawi mnie brak jakiegokolwiek z przeciwu czy bojkotu, tego typu wydarzenia... Ale jak Polacy maszerują z okazji dnia niepodległości, to olaboga faszyzm
Współczuję, też Europejką, bo jak jakaś dozna, tam krzywdy z rąk mężczyzny, to ona będzie miała przewalone z okazji prawa szariatu.
Ktoś naprawdę wierzy w to, że Rosja jest jakoś strasznie konserwatywna i mocno trzymająca się Prawosławia? Przecież, to pic na wodę, taki sam jak powszechny mit Rosji stojącej w opozycji do dekadencji zachodu. Tam ludzie mają mentalność postsowiecką i tego nie zmienią śmieszne ustawy z Dumy.
Aborcja jest jak antykoncepcja, liderzy w zarażeniu się HIV, itp.. Ta... Walka na papierku.
Ta gra niedługo ma mieć premierę, a jak dla mnie, to dalej jakaś alfa. Mogliby w końcu dodać warsztat na steam.
Nie wiem po co ludzie kupują, te zajebane karty, skoro dobry zespół można stworzyć, bez wydania złamanego grosza.
Najchętniej wyświetlanych, bo to jak liczy Netflix oglądalność seriali, to jakiś żart.
Nic dziwnego, że oglądalność serialu reklamowanego tak mocno jest wysoka. Reklamy tego serialu, to i by z lodówki wyskakiwały, gdyby tylko to było możliwe. Pytanie tylko czy ta oglądalność się utrzyma i czy następne odcinki będą lepsze od tych, które już wyemitowano. Póki co sam wysiadam z tego powozu i nie zamierzam podchodzić do trzeciego odcinka, bo te dwa pierwsze były po prostu średniej jakości pod względem fabularnym.
Wszystko fajnie ale mam nadzieję, że pewnego dnia zatrudnią porządnych scenarzystów, którzy napiszą jakąś ciekawą historie, która cokolwiek będzie wnosić do całej serii.
Ludzie dalej nie potrafią dojść po nitce do kłębka i nie rozumieją, że jeżeli online przynosi im nadal gigantyczne zyski to po jakiego grzyba mają się śpieszyć i wydać GTA VI? Gdy spadnie liczba graczy w online i zyski wyraźnie zaczną słabnąć, to można zacząć dopatrywać się premiery kolejnej części, a tak to gracze mogą se czekać.
Jedyna ciekawa rzecz w tym serialu, to póki co wątek Nori. A reszta jest nooo... Bym powiedział nie widać tego budżetu.
@ Adrian66 A kto rozumie ludzi, którzy marudzą na to, że jako klienci korzystamy z swojego świętego prawa do marudzenia na temat tego co oferuje nam sprzedawca i za ile.
Złożoność zmian klimatycznych jest na tyle duża, że wątpię w to że ludzie są wstanie trafnie określić jej przyczynę(Na tę chwilę). Co nie zmienia faktu, że trzeba dbać o planetę. Szkoda tylko, że może nie widzisz, tego że ta propaganda jest mieczem obosiecznym i nie tylko koncerny paliwowe biorą w tym udział.. Szkodniki są po jednej i drugiej stronie.. My w Polsce odpowiadamy za 0.9% tego co zmienia w teorii klimat... Za większość tego odpowiadają USA, chiny i Indie.... Jakoś nie widać, tej informacji wśród tych ekologicznych świrów... (Którym chociażby nie pasują elektrownie atomowe ) My przechodzimy na rowery, tamci nadrabiają.. Powiedz mi zatem czy Chiną lub Rosji może zależeć na tym byśmy, to my walczyli z domniemanym wpływem człowieka na klimat, a oni w tym czasie będą rozwijać przemysł i się bogacić..
Samochód to nie oznaka bogactwa, to już nie te czasy.. A wygoda.. Dziwić się że ludzie szukają wygody, to jak dziwić się że musimy jeść. Jak ktoś lubi w deszcz czy śnieg popierdalać na rowerze lub targać się koleją czy autobusem na jakieś wycieczki, wakacje, itp... To jego sprawa, tak samo dotyczy to tych którzy korzystają z samochodów.
Na tę chwilę jest to dobrze nakręcony widowisko, czekam na kolejny odcinek, zobaczymy czy utrzymają jakość scenariusza. Mam nadzieje, że nie popełnią błędów z Gry o Tron i nie dojdzie do takich sytuacji jak teleportujące się armie czy jakieś dziwne przemiany bohaterów. Zdecydowanie lepsze od tych popłuczyn, które zaserwował nam Netflix przy Wiedźminie.
Może w końcu zmienią, te oklepaną formułę i dodadzą coś nowego do tej całej historii.
Się oni inspirują ale nie tym czym trzeba.. Mi wystarczyło posłuchać tego o czym mówią sami aktorzy. Daruje sobie, ten serial... Bo czuje równie wybitne dzieło, co te od netflixa, gdzie sami autorzy określili "logika nie jest najważniejsza, bo młodszemu pokoleniu trzeba grać na emocjach..
Zamiast stworzyć soczystego RPG w Śródziemiu, to oni kiszą te markę, która mogłaby im przynosić gigantyczne zyski.
Jest bardzo prosty sposób, Polscy burmistrze go nienawidzą. "Przestać mieszać beton".
Pewnie po sukcesie GTA Online, wszystko co będzie zawierać single jest pod Online robione, bo biliony same się nie zarobią.
Dobra, dobra... Co ile lat będziemy wymieniać baterie? Ile to będzie kosztować? Te elektryki, to takie ekologiczne jak te wiatraki.. z turbinami, które trzeba zakopać w ziemi.
Nic nowego, kupili zbroje do konia, to teraz wepchną im wszystko, wystarczy opleść g*no w złoty papierek. Szkoda, że tym niszczą rynek gier komputerowych i coraz częściej można spodziewać się po prostu firm, idących po linii najmniejszego oporu. Po co się mają marnować fundusze, być kreatywnym, skoro tak naprawdę byle jakie rzeczy zarabiają.
Gierka wygląda w porządku, zresztą nie ma co się martwić o część mechaniczną tej gry, bo to zostanie i tak naprawione przez moderów. Najważniejsza jest fabuła, bo jeśli znowu będą, to popłuczyny dla dzieci, to naprawdę szkoda czasu.
Jeśli Netflix zablokuje w jakiś sposób możliwość zrzucania się na konto z znajomymi, to uwaga, zrezygnuje z tej platformy, bo nie jest warta swojej ceny. Zaś ostatnie produkcje z pod znaku N, to po prostu informacja, że serial lub film nie jest warty poświęcenia wolnego czasu na jego oglądanie.
Plus te ich programy najpierw kierują się cultural diversity a później jakością scenariusza.
Gdyby kogoś interesowało, to jest spolszczenie do wersji 5.6 na nexus i pewnie autor, również wyda aktualizację do 5.8
Właściwie, to ten serial najpierw, by musiał być historią o zabójcy potworów, a póki co jest to historia o wszystkim ale nie o nim. Powinni zwiększyć udział wieśka na ekranie do 60% albo i więcej. Zresztą, tu tak najebali nie wiadomo jakimi z dupy wątkami, które są głupie, że ten serial jest już raczej do zaorania, a nie kontynuowania. Zbudowane uniwersum przez twórców tego serialu jest bezpłciowe, widać to jak na dłoni, że nie mieli pomysłu jak to zrobić, by te wszystkie wątki połączyć w logiczną całość. Mimo iż mieli podkładkę gry, która bardzo dobrze się sprzedała i była świetnie oceniona. Wydali takie popłuczyny... Jak oni wyłożyli się na pancerzach i driadach, które stały się... ... Polski serial o Wieśku przy tym co zrobił Netflix, to arcydzieło.
Rosyjscy żołnierze, korzystają z telefonów, różnych marek, trzeba wycofać je ze sprzedaży.
Jest to zła wiadomość, to prawda, są to gówno media ale niestety, to nie jest dobry kierunek.
Tia... Póki co mamy Skyrim, Fallouta z beznadziejną fabułą i tego można spodziewać się po Starfield
Oby przy kolejnej części zrezygnowano z niemego bohatera, bo było, to strasznie głupie.
Jeśli sztuczna inteligencja dostanie kopa w dupę i zacznie normalnie ten świat żyć, tzn ruch miejski, to tylko 3 DLC tak dobre jak do wieśka albo i wiecej i będzie git
Mi Ciri pasuje do Cyberpunka jak Cyberpunk do wiedźmina.
Zaś sama figurka bardzo ładna.
Taaa, bo certyfikat to takie magiczne dzieło, które sprawia, że jak go masz, to nie zarażasz, nie chorujesz i nie leżysz w szpitalu.
Rychło w czas, gdy w Polsce przed premierą Polskiej wersji językowej, sprzedawano pudełka z informacją, że takowa jest zawarta w grze.
107,99zł za dodatek do gry, kogoś tam nieźle ...
Proroczy film jak idiokracja, to nie jest ale całkiem interesująca pozycja, mimo iż wyprodukowana przez Netflixa,
Za 4 miliony złoty, możesz kupić powiedzmy 4 mieszkania i z tego żyjesz bez problemu do końca życia.
Wynajmujesz za +/- 1500 złotych, więc nie będzie garował jak student a w miarę dobrze żył.
Warcraft, może nie był filmem idealnym, bo tak naprawdę moim zdaniem brakło historii z mniejszym rozmachem, która byłaby swoistym wprowadzeniem widza w zawiłości tego uniwersum, postacie, krainy i co by widz miał jakieś wyobrażenie tego co właśnie ogląda i mógł w jakiś sposób utożsamić się z problemami postaci i całego świata, Lothar był dobrze zagrany, tylko film przerósł rozmach, zbyt długo tak naprawdę nic nie pokazywali, ot zwykły chaos.
Byliście może na stronie bractwaspolszczenia i graliście w ich modyfikacje? Pełna profeska i tyle i to do modyfikacji pod Gothic.
Dubbing nie jest ewenement na Polskiej scenie moderskiej.... Jest pełno modyfikacji z pełnym dubbingiem i jeszcze trochę ich powstaje ale tu trzeba byłoby się tym chociaż trochę zainteresować...
Jak ktoś chce obejść cenzurę youtube z łapkami, to polecam Return YouTube Dislike
wtyczka
Po co oni wmawiali graczowi, że ten cały Jack to jest jakiś jego wielki przyjaciel, jak w grze, tego nie da się poczuć z wiadomych przyczyny
spoiler start
Szybko mu się umiera
spoiler stop
Ślepy, by może wybrał Triss z tego serialu, zaś ta bitwa pod sodden? To była bitwa? No raczej nie.
Bardzo łatwo jest napisać, chłopie było siedzieć i pisać książki, a prawda jest taka, że jak nie masz weny, to lepiej nic nie napisać, niż wydać byle wydać, bo pewnie mógłby tak zrobić, tylko zadajcie sobie pytanie czy jest wam potrzebna książka, która została napisana na siłę, byle tylko zgarnąć dolary, a pewnie dostałby ich bardzo dużo.
Diuna to perełka tego roku, mam nadzieję że kolejna część również zostanie nakręcona w ten sam sposób.
Skoro giera wychodzi, to może czas na powrót do Call of juarez z czasów więzów krwi
Może nie jest to dokładnie, to czego oczekujecie ale jest to solidna poprawa grafiki z podstawki gothic 1. https://www.gothic-reloaded-mod.org/en/
Jak kogoś interesują jeszcze jakieś mody do tej gry, to polecam się zainteresować projektem dubbingowym wydanym przez bractwospolszczenia.pl - Dirty Swamp w dubbingu wzięło udział 110 osób - https://www.youtube.com/watch?v=nGqtFJsLBVI
Szanuje ale to trochę frajerska robota, bo moderzy powinni olać tę grę ciepłym moczem za tę fuszerkę. Naprawiając błędy Take two - nabijają im kieszeń.
I oby gra okazała się świetną i sprzedała się zasłużenie bardzo dobrze, no i by twórcy gry nie dali się kupić korpo szczurom, bo to bylby ich koniec.
Tia... Wyjątkowe dlatego jakieś podrzędne studio, to robiło zamiast główny zespół Rockstara.. I dlatego nie jest to remake... Bajki
Lepszym scenariuszem byłoby jakby wydali w końcu porządne DLC(dodatek do tej gry/
O tyle chociaż, że Cyberpunk był nową grą, a tu już jada po całości sprzedając wybrakowany produkt za cenę gry AAA. Gdzie cyberpunka miałeś za 200 zł.
Zamiast dodać faktycznie mody, które poprawiłby tę grę o klasę wyżej, to wrzucają takie coś za nieadekwatną cenę co do zawartości.
Tym naszym Black Frajerdey powinien się zająć UOKI bo to już po prosty gruba przesada.