No i się z tym twórcą nie zgadzam, można z tego zrobić dobry serial, który zarobi swoje na widzach ale przy założeniu, że to nie będzie papka odklepana byle jak, tylko po to, by coś nakręcić.
Kino drogi gdzie śledzimy przygody jednej postaci która walczy ze smokami, dostaje zlecenia i odkrywa tajemnice świata. Myślę że kreatywny reżyser zrobiłby z tego świata coś dobrego. Do tego jeszcze można dodać aktora który potrafi grać postacie dramatyczne i jest dostatecznie wyjątkowy by skupiał na sobie uwagę widza. I nie róbmy z tego kolejnej bajki dla wszystkich (w tym dzieci).
Mamy rozbieżność opinii. Fallout to jedna z najnudniejszych, w dodatku postapokalips atomowych? Jak dla mnie przypomina "the walking dead" albo "the last of us". A tes? różnorodność rasowa i kulturowa, lore, Daedryczni książęta i otchłań, serial o samym mrocznym bractwo był by niezłym hitem, pamiętam jak ludzie jarali się na e4 gdy dowiedzieli się że gdy Todd powiedział że będzie można do nich dołączyć. Wyobraźcie sobie film w klimacie Morrowinda, wielkie grzyby i owady transportowe. Materiału i kantynie jest od chu##, jedyne czego potrzeba to dobrego i kreatywnego scenarzysty który by napisał ciekawą historię, najlepiej gdyby sam znał uniwersum grając w tes-y.
Skyrim ma fabule na 15-20 h , reszta gry to szwendanie się po świecie i wykonywanie przeciętnych questów, ta gra w ogóle nie nadaje się na ekranizację...
Gdyby chcieli zrobić serial na podstawie gry, to niestety Skyrim jest nudny aż do bólu, przynajmniej jeśli chodzi o główny wątek. Tym czym ta gra trzyma fanów to otwarty świat i misje niezależne - choć powtarzalne to dają ducha tej grze. Oprócz tego prawdziwą siłą tej serii jest Lore świata i osadzenie serialu w Oblivionie albo Morrowind, może z jakimś nowym wątkiem.