Wygląda na to, że nawet współtwórca Skyrima niezbyt wierzy w sens powstania ekranizacji The Elder Scrolls. Zdaniem dewelopera gra jest zbyt mało unikalna.
Fallout to pierwsza marka powiązana z Bethesdą, która doczekała się ekranizacji w formie serialu. Decyzja o jego stworzeniu okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ produkcja jest wielkim hitem i spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem. Czy podobny zabieg można byłoby przeprowadzić na The Elder Scrolls? W tej kwestii wątpliwości ma nawet jeden z twórców najpopularniejszej odsłony serii.
Bruce Nesmith to deweloper o olbrzymim doświadczeniu w branży. Z samą serią Elder Scrolls jest związany od czasu Daggerfalla, czyli drugiej odsłony cyklu. Największy wpływ miał zaś na kultowego Skyrima – w tym przypadku pełnił rolę lead designera. Można więc z pewnością powiedzieć, że markę zna jak własną kieszeń.
Ostatnio udzielił on wywiadu serwisowi Press Box PR. Zdradził tam wiele ciekawych szczegółów dotyczących Bethesdy i gier studia. Opisał między innymi co jego zdaniem firma powinna wyciągnąć z sukcesu Baldur’s Gate 3. To jednak nie wszystko, ponieważ deweloper został spytany także o opinię dotyczącą szansy na ekranizację The Elder Scrolls po sukcesie serialowego Fallouta. Okazuje się, że nie jest on zbyt entuzjastycznie nastawiony do takiego pomysłu.
Myślę, że jest coś bardzo innego i unikalnego w Falloucie co dobrze przekłada się na serialowe lub filmowe doświadczenie, podczas gdy The Elder Scrolls to raczej standardowe fantasy. Nie jest tak ciekawe. Nie w momencie, gdy mamy już filmy z Władcy Pierścieni. Mamy Grę o tron.
Bruce Nesmith mimo bezpośrednich związków z The Elder Scrolls nie ma więc szczególnych złudzeń dotyczących marki. Dość wyraźnie wskazuje, że marce brakuje czegoś co wyróżniłoby ją z tłumu innych produkcji fantasy. Fallout to zaś jego zdaniem całkowicie inna para kaloszy.
Gdy spojrzysz na Fallouta, to wszystko jest w nim wyjątkowe. W całym gamingu nie ma nic takiego jak uniwersum Fallouta. Jest bardzo unikalne. To sprawia, że łatwo zrobić z tego serial przyciągający uwagę w przeciwieństwie do świata fantasy z elfami i ludźmi rzucającymi zaklęcia dookoła. Musisz jakoś podnieść stawkę. O, jest w tym smok? Widziałem smoki wcześniej już 20 razy. Co nowego dajesz widzom?
Opinia Nesmitha może wydawać się nieco bezlitosna wobec tak uznanej serii. Ktoś mógłby pomyśleć, że to aż dziwne – jakim cudem twórca tak powiązany z tą marką, ma wobec niej tak mało wiary. A jednak, wielu fanów Elder Scrollsów zgodziło się z twórcą po przemyśleniu sytuacji. Na forach skupiających społeczność tej serii pojawiło się sporo głosów zgadzających się z deweloperem.
Myślę, że to nawet mniej kwestia tego, że Elder Scrolls jest zbyt mało ciekawe na serialową adaptację, a bardziej kwestia przepełnionego segmentu rynku (średniowiecznego fantasy). Mamy już Grę o tron i Władcę Pierścieni, więc byłoby ciężko przekonać casualowych widzów to kolejnej i to całkowicie nowej serii.
Z drugiej strony wielu graczy wspomina, że świat Elder Scrolls jest przecież bardzo bogaty. Często pojawia się tu wątek ESO, które bardzo rozbudowało znane uniwersum i sprawiło, że jest z czego wybierać. Największym problemem byłoby jednak wspomniane zainteresowanie projektem nowych widzów, a nie tylko fanów gier.
Kto wie, może kiedyś Scrollsy jednak doczekają się ekranizacji, a Bruce Nesmith będzie musiał wtedy zrewidować swoje poglądy. Możliwe też, że ma całkowitą rację i marka pozostanie związana jedynie z grami. Na razie możemy jedynie spekulować.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Serialowy Fallout powróci do koncepcji z niekanonicznej gry? Zgadza się nie tylko lokacja
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.