Disney ma ambitny plan na wskrzeszenie pirackiej sagi fantasy. Johnny Depp i Margot Robbie mogą razem zagrać w filmie, który napisze scenarzystka oscarowego 1917.
Kilka dni temu informowaliśmy Was, że Bob Iger oddaje stery w Disneyu Joshowi D’Amaro. Jak donosi The InSneider, priorytetowym projektem dla nowego dyrektora generalnego wytwórni jest reboot Piratów z Karaibów. Dziennikarz Jeff Sneider dotarł do nowych informacji, zgodnie z którymi studio znalazło już scenarzystkę dla filmu z Margot Robbie, w którym może pojawić się też Johnny Depp.
Krysty Wilson-Cairns, która ma na swoim koncie scenariusz do 1917 oraz współpracę z Taiką Waititim nad jego nadchodzącym filmem z uniwersum Star Wars, napisze nową odsłonę Piratów z Karaibów. Historia ma skupiać się na synu Jacka Sparrowa oraz nowej postaci, w którą wcieli się Margot Robbie.
Decyzja w sprawie powrotu Johnny’ego Deppa do serii ma zapaść już wkrótce. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno producent Piratów z Karaibów Jerry Bruckheimer wyjawił, że rozmawiał z aktorem, który ponoć jest otwarty na ponowne wcielenie się w Jacka Sparrowa.
Warto dodać, że filmowiec informował również o tym, iż powstają dwie wersje scenariusza Piratów z Karaibów 6, a jedna z nich zakłada powrót gwiazdora. W październiku ubiegłego roku Jerry Bruckheimer wyjawił również, że choć spin-off z Margot Robbie został skasowany, to aktorka wciąż pozostaje związana z pirackim uniwersum. Wygląda więc na to, że artystka dołączyła do „szóstki”, na planie której ma szansę spotkać się z Johnnym Deppem.
Nowy film z kasowej franczyzy dzięki zaangażowaniu tak wielkich gwiazd jak Robbie i Depp z pewnością przyciągnąłby do kin fanów serii i odniósł kasowy sukces, a to zaś zapewniłoby Joshowi D’Amaro dobry start jako nowemu prezesowi Disneya.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.