Zupełnie nie rozumiem podniecania się serią Zeldy i Mario. Solidne gry, ale żadna w którą grałem (a grałem w sporo ich) nie miała prawa być na liście arcydzieł. Sporo ciekawych pomysłów, ale minus w tej recenzji "objawiające się miejscami archaiczne rozwiązania" to bolączka każdej z tych gier. Gdyby nie ładna, cukierkowa grafika w tych nowych odsłonach, to pomyślałbym, że gram w jakiś tytuł sprzed 15-20 lat. Nintendo stoi w miejscu od XX lat (nawet nie stać ich na rasowy dubbing) i podniecanie się wszystkim, co wydadzą, jest nużące.
U mnie jest tak samo oprócz DN Forever (dałbym za to Lost Planet 3) :) Rage 1 i 2, Mad Max, Mafia 3 przeszedłem dwukrotnie. Dead Space 3 pewno sobie kiedyś znowu odświeżę.
Dwójka stworzona, by jeszcze trochę milionów zarobić. Musieli się postarać pewno, by sequel był gorszy od nędznej "jedynki", a pewno będzie.
I powiedział prawdę. Tim od lat obsesyjnie atakuje swojego konkurenta i zachwala swój launcher, który jest gorszy od steama z 2010r.
Wielkie zagrożenie, ludzie będą grali w gry sprzed 20-30 lat, które nie są w większości przypadków w sprzedaży! Ratunku, okradają nas!
O, super. Podział na jednoosobowe i wieloosobowe (w niektórych grach serwery na multi nie działają już) mnie usatysfakcjonuje, tak samo jak oddzielenie tych z DLC, których w wielu przypadkach nie zamierzałem kupić (w głównej mierze przez marną jakość). Jestem za takimi zmianami.
Tak, panie Tim. Dla graczy najważniejsze są te 4 sekundy różnicy szybkości uruchamiania launchera, a nie sam launcher i gry na nim.
Ostatnio przeszedłem drugi raz. Świetnie napisana, nieziemski klimat, dubbing znowu robił robotę.
Max Payne 3 miał swoje momenty, przyjemnie się strzelało, ale w ogóle nie kupiłem Maxa jako gringo. Może dlatego moją ulubioną misją była ta retrospekcyjna - Max w starym wydaniu. Wszystko to, czego nie dostałem w 90% pozostałych misji.
Powinny być też szachy, bo nic tak nie rodzi agresji, jak przegrana partia po 4 godzinach gry.
Eddie niezbyt mi się kojarzy z filmami akcji. Po tytule myślałem, że to będzie Van Damme, Lundgren czy o zgrozo Seagal.
Tutaj jeszcze ode mnie parę innych ciekawych spoza listy:
Laika: Aged Through Blood
Ultros
The Last Faith
Fallen Tear: The Ascension
The Last Case of Benedict Fox
Sundered
Death's Gambit: Afterlife
Strider
Song of the Deep
Possessor(s)
Tales of Kenzera: ZAU
Monster Boy and the Cursed Kingdom
Niektórzy sugerowali podział na gatunki moich poprzednich list gier niezależnych. No to macie.
Bierzcie pod uwagę fakt, że wiele gier trudno zaklasyfikować do jednego gatunku, dlatego kategorie są bardziej ogólne, a gry trafiły tam, gdzie ich rozgrywka ma większy nacisk (moim zdaniem).
Oczywiście tradycyjnie lista będzie aktualizowana i nowododane gry będą na początku poziomu danej kategorii.
Ale możliwe, że będzie równoległa lista z tymi samymi grami, ale podzielona na znane gatunki (chociaż trudno będzie niektóre pozycje uczciwie sklasyfikować, bo sporo z nich dobrze łączy 2-3 gatunki w sobie) :D
Lista zaktualizowana o kolejne 76 gier. Nowododane pozycje na początku każdego poziomu.
Przyznaję, że lista została rozszerzona do 2000 roku wyłącznie w hołdzie dla Daikatany, której brak na takiej liście byłby sporym nieporozumieniem.
Faktycznie, powinni zrobić cukierkową oprawę, wyrzucić lubianych bohaterów, ogólnie miejscem akcji powinna być jakaś niezniszczona metropolia, a najlepiej to odejść od wszystkiego, z czego jest znana seria, by Darek wtedy mógł narzekać, że "to nie jest już Gears of War" :D Tego wszyscy potrzebujemy.
Cieszmy się z bogactwa gier, mimo tak małej ilości czasu, jaki mamy na ich ogranie :D
O Panie, poczułem się niczym celebryta i powiem Wam - przyjemne uczucie. Dziękuję za uznanie i docenienie mojego małego wkładu :) Gry to moja pasja odkąd skończyłem 4 lata i pocinałem w River Raid i płakałem przy częstych zgonach w Prince of Persia, więc myślę, że to widać w tych listach.
Korzystając z okazji krótkotrwałej glorii, pozdrawiam mamę, która będąc w moim wieku, przechodziła jak po maśle raz za razem Duke Nukem 3D, a ja byłem w tej grze do bani.
Lista (nie tylko ta) będzie systematycznie aktualizowana o nowe tytuły raz na parę tygodni/miesięcy (zależnie od ilości nowych ciekawych produkcji).
Wygląda fajnie, ale mam wrażenie, że już pokazali tam wszystko. Bohaterka przekokszona, pewno początek gry a już wszystkie umiejętności odblokowane :D
Miejscowe problemy z optymalizacją, kiepska mechanika wspinaczki, niezła fabuła, aktorzy głosowi zrobili dobrą robotę, szkoda tylko, że słabe animacje i mimika sporo zabierają z tej jakości...
Wysłuchałem wszystkich komentarzy twórców podczas jednego z przejść gry i nie mogę wyjść z podziwu, jakie trzeba mieć wybujałe ego, by co drugie zdanie mówić o swoim tworze jak o arcydziele. Wychwalanie w niebogłosy wizualiów, designu czy wymyślanie, że gra ma XX interpretacji było niezwykłym przeżyciem. Prawda taka, że największym plusem, godnym uwagi jest muzyka w tej grze. W tej kwestii faktycznie jest top, ale w reszcie? Nie było tam nic, czego by się nie zobaczyło nawet we wcześniejszych grach.
Finał pokazał, że Argentyna tam znalazła się dosłownie cudem. Coś jak Portugalia na EURO 2016, ale na szczęście Argentyna nie miała tyle szczęścia by wygrać ostateczny mecz.
[Argentyna — Szwajcaria]
Nawet Argentyna z meczu z Egiptem będzie silniejsza od Szwajcarii, która grała piach z Kolumbią...
[Norwegia — Anglia]
Trudny mecz. Anglia nieraz gra świetnie, nieraz ma farta, z drugiej strony Norwegia złapała żagle i Haaland wie, jak grać z Anglikami. Postawiłem na Norwegię, chociaż to tak 50,5% do 49,5%.

Szkoda, że tak kiepsko mi poszło w fazie grupowej, ale i tak cieszę się, że wskoczyłem przez te parę dni o ponad 1000 miejsc.
To byłyby ogromne straty, spędziłem dziesiątki, jak nie setki, przyjemnych godzin przy produkcjach zagrożonych studiów.
Podkupowanie innych, rozdawnictwo nie pomogą Epiczkowi. Koleś chełpił się tym, że na jego platformie będą tylko jakościowe gry i zje Steama, a tu kupa.
Wolałem MoH i Underground z ery PSX, a jeśli chodzi o nowszą generację to jednak zdecydowanie wybieram CoD. Potem wyszły MoH Wojna o Pacyfiki Call of Duty 2, które równie miło wspominam :)
800. pozycja po wielu godzinach gry w końcu ukończona. Wybór gry do tak ładnej liczby nieprzypadkowy, musiało coś być wielkiego, więc postawiłem na drugą odsłonę Kingdom Come Deliverance (jedynkę ubóstwiam, 2x przeszedlem).
Kreatywny może być jedynie człowiek, bo myśli nieszablonowo, co jest przeciwieństwem szablonów/modeli, z których skonstruowana jest maszyna.
Ale pewno to wynik przybliżony, który zaczyna się od 99,5% coś czuję. Nie wierzę, że wszyscy postawili na Hiszpanie. Są ryzykanci.
Nie mogę doczekać się kolejnego odnajdywania ukrytych skarbów, aby wyczekiwać premiery, kupić po taniości i modlić się o czas na ogranie pełnych wersji i zastanawiać się "czemu kupiłem kolejną grę, skoro w kolejce mam setki innych?".
Grałem w prolog/demo i choć historia wydaje się ciekawa, tak wszystko pozostałe już jest przeciętne. Czuć aż za bardzo budżetowość. Spodziewam się niezłej porażki sprzedażowej. Sam zastanawiałbym się z kupnem nawet jakby kosztowało 10 zł...
"Dobra, załogo, skapnęli się. Jednak musimy robić grę własnoręcznie."
Nie mam nic do AI, jeżeli pomaga komuś (ale nie całkowicie, bo pierwiastek ludzki wg mnie jest bardzo istotny), a nie go zastępuje.
Przydałby się ten remake "jedynki", aby od samego początku rozpocząć przygodę z tą serią.
Wymagająca i satysfakcjonująca rozgrywka z masą różnych broni i modyfikacji oraz z nieźle zaprojektowanymi elementami kosmetycznymi. W takiej produkcji to dla mnie najważniejsze.
Mniej istotne, ale trudno przejść obok: braki w tłumaczeniu... Polska gra i niektóre napisy kwestii mówionych po angielsku? Słabo. W dodatku wielokrotnie poucinane kwestie mówione w filmikach. Ale może to i lepiej, bo dialogi to koszmarek. Postacie albo irytujące, albo nijakie.

Zastanawiam się skąd te dane. Na IMDB jest info o 10 mln $, a nie 150. IMDB zazwyczaj w tej sprawie się nie myli. A tu mowa o 15 krotnej przebitce?
Część z Was pewno zastanawia się, gdzie są gry na Xbox Series X/S. Otóż. Nie ma. Polityka Microsoftu zmieniła się 10 lat temu, od tamtej pory exclusive jest czymś nieznanym w świecie Xboxa.
Dlatego też później zostaną dodane tam gry, które wyszły również na PC, ale konkurencja M$ może tylko obejść się smakiem.
Osobiście zmieniłbym miejscami Valhallę z Conviction, Blacklist z Wildlands i może zostać jak jest.
Far Cry 2 też jest u mnie nisko. W ogóle ten tytuł to ciekawy przypadek, bo gdyby zmieniono parę rzeczy, ta gra mogłaby być w samej topce.
Z tych gier tylko Krew i wino, RDR 2 i BG 3 dostały u mnie 10 :D Nie grałem jeszcze w FF VII.
Wydawnictwa by przetrwały. Autorzy - nie. Dostają 8-13% od sprzedanej książki. Znanemu Sapkowskiemu to bez różnicy, bo i tak co nie wyda, to sprzeda w dziesiątkach, jak nie setkach tysięcy egzemplarzy.
Oj, wiele rzeczy bym tu wymieszał :D Far Cry 3 na miejsce 5. Immortals i Valhalla wyżej. Unity za Rogue (które było odgrzanym kotletem). Splinter Cell Blacklist wyżej, Pierwsza odsłona i Chaos Theory, których nie ma to na samą górę. Brakuje mi tu Valiant Hearts. Pierwsze AC niżej od Unity, a nie na równi (jasne była innowacyjna, ale strasznie wtórna i powolna).
Ale i tak to bez znaczenia :D Twoja lista, szanuję.
Przyznam szczerze, że wiele gier z topki jest dodanych tam przez wielką sympatię i sentyment, a nie faktyczną jakość :) Wybaczcie z góry!
Ale nie zmienia faktu, że to Ubisoft ma wyłączne, długoterminowe prawa licencyjne do tworzenia nowych gier Prince of Persia, wydawania i sprzedawania ich globalnie, rozwijania marki w obrębie gier wideo. Więc w praktyce rynkowej Ubisoft kontroluje franczyzę, mimo że nie jest właścicielem samego znaku.
Może im się przyda taki mocny reset? Kiedyś taki mieli i wyszły Splinter Cell i Assassin's Creed, przejęli marki Far Cry i Prince of Persia.
Jak można przy podawaniu wyników nie napisać liczby głosów i procent zdobytych?
EDIT. Dzięki za edytowanie artykułu i dodanie wyników :)
Gdyby porównywać każdą postać w zbroi i "szalu", z dużym mieczem, wyszłoby, że i twórcy Elder Ring splagiatowali innych. Szukanie dziury w całym.
Jak dla mnie wygląda jak typowy japoński slasher bez żadnego charakteru i klimatu. Jestem sceptyczny, co do tego.
Trochę wtórna i nudna się robi po szybkim czasie. Przynajmniej wg mnie. Trochę się zawiodłem, bo po ocenach liczyłem na cos lepszego.
Myślę, że twórcy byli świadomi tego, że taki eksperyment może nie wypalić i pewno zmierzali do tego by chociaż coś na tym zarobić (a jakby odniosła sukces to tym lepiej). Nie sądzę, aby stworzenie tej gry pochłonęło kolosalne pieniądze. Jak będzie taniej, sam zakupię, bo od zapowiedzi miałem chęć na tę grę (ale nigdy w preordery i kupowanie na premierę się nie bawię).
Czy ktoś natknął się na jakąś ciekawą, ładną przygodówkę typu Syberia/Deponia?
Wyszukiwarka na Steam to tragedia jak dla mnie. Niektóre gry, które trafiły pod jakiś gatunek wcale do niego nie należą, eh.
Jedyne co pamiętam z jedynki to miałkość planet, wszystko na jedno kopyto, nieciekawą banalną walkę z ułomną wersją systemu strzelania zaczerpniętą z Fallouta (przestałem tego używać) i ubogą różnorodność przeciwników. Ciekawe czy tym razem będzie lepiej. Szczerze wątpię.
Vikander też nie miała żadnej charyzmy. A drugą Angeline Jolie z 2001r. próżno szukać wśród innych aktorek. Idealna Lara już była.
Drogi growy boże,
proszę Cię o piękne i bardzo dobre gry, a jak znowu będzie zatrzęsienie remake'ów i sequeli to niech będą to remajki i sequele gier świetnych, lecz zapomnianych.
Amen.
Czyżby Czterej Jeźdzcy Apokalipsy w jednym pokoju? Trochę się boję, że to wyjdzie z tego jakaś gra usługa lub 4-osobowa kooperacja (która straci przy singlu z botami).
Naprawdę nie rozumiem tych całych zachwytów. Rozgrywka nie ma w sobie nic spektakularnego i nowego, ot gramy kotem, który zachowuje się jak kot (chociaż ma inteligencje gracza, a nie zwykłego kota). Ładne lokacje, zero wyzwania, postacie płaskie (ale usprawiedliwiam to faktem, że to tylko roboty), a fabuła niczym nie zaskakuje. Równie banalna co zagadki w grze. Miła eksploracja, ale to nawet na indyka roku nie zasługiwało, a co dopiero gry roku, chociaż przez wielu jak widzę pretendowało.
Eliminacja treści nielegalnych (pornografia dziecięca, nekrofilia), komentarze: brak wolności!
Treści dla dorosłych tylko dla dorosłych, komentarze: brak wolności!
Tagi oznaczające pornografię, itp., komentarze: brak wolności!
Reasumując, najwięcej płaczą chyba pedofile i nekrofile oraz dzieciarnia, która nie skończyła 18 lat.
Z jednej strony nie dziwi ocena, z drugiej nigdy nie zrozumiem jak te wszystkie produkcje wylewające z siebie japoński absurd ze średnią rozgrywką zbierają oceny 9-10. Zelda, Death Stranding i wiele innych. Nie pojmuję niestety.
Podziwiam fanów tej serii. Mnie już "jedynka" mocno znudziła w połowie i z bólem dokończyłem. A grając chwilę w 2 i 3, stwierdziłem, że nie ma sensu tracić czasu na znowu to samo.
Dość już z tą polityką. Człowiek był przesiąknięty nią przez ostatnie 2 tygodnie. I nawet żarty są męczące.
Nie, żeby coś, ale wiesz, że rosyjski nie tylko rosjanie używają? Chociaż mnie też wkurza, gdy widzę cokolwiek w tym języku.
Nie potrafili zrobić remake'u na miarę 2025r. to wmawiają, że taki drewniany paździerz to puszczenie oczka dla fanów oryginału.
Nie potrafili zrobić remake'u na miarę 2025r. to wmawiają, że taki drewniany paździerz to puszczenie oczka dla fanów oryginału.
Trochę irytujące, że największy polski portal o grach napisał artykuł o grze, bazując na ocenach obcych ludzi. A gdzie Wasza?
Na tę chwilę 43% pozytywnych na Steam. Niezbyt zachęcające. Czuję zawód mimo braku oczekiwań.
Smutne. Moje 1. miejsce - Banishers nawet nie załapało się do 10tki.
Ostatnią książkę napisał od niechcenia co widać nawet po grubości książki, a Ty czekasz na coś kolejnego? Jak będzie mu się opłacało to napisze. Chociaż i tak ma zniżkę formy od lat, bo spoczął na laurach. Teraz jest na etapie, że co by nie napisał i jakby nie napisał i tak kasa będzie się zgadzała.
Zamiast kombinować i wymyślać nowe IP może warto byłoby zrobić Bulletstorm 2? To samo tylko więcej (nie wielki świat a różnorodność)?
Nintendo bardziej zajmuje się pozwami niż zrobieniem gier na miarę XXI wieku, ich produkty to przedpotopowe rozwiązania, które nie wiedząc czemu zbierają wysokie oceny, tylko z powodu, że w tytule widnieje Mario, albo Zelda. Ale gdyby postacie były inne i tytuły to zbierałyby mieszane oceny od "krytyków". Może gdyby wydawali mniej kasy na adwokatów stać byłoby ich na pełny dubbing chociaż w jednej grze.
Kiedyś zakupiłem NDS'a, ale to było moje ostatnie wsparcie względem Nintendo. Ich wszędobylskie pozwy dla wszystkich i za wszystko powodują u mnie mdłości. Żałuję, że nawet te parę groszy ode mnie poszło do ich portfela.
Dzięki tej dwójce twory Piranhii jeszcze były bardziej gówniane niż zazwyczaj. Raczej nie czekam za kolejnym babolem z ich ręki.
Oj, AoD przyda się odświeżenie, zwłaszcza sterowania. Bardzo klimatyczna odsłona, która była zniszczona właśnie przez kiepskie sterowanie.
To na razie jedyna "szóstka" jaką ta gra otrzymała od recenzentów na świecie, więc jak ktoś sięga po tytuł to bardzo prawdopdoobne, że mu się spodoba.
Mnie bardzo się podobała ta gra, walka też była dla mnie ok. Jestem fanem Dead Space i cieszę się, że powstało coś z tego rodzaju. A grafika miodzio.
W sumie nie grałbym po włosku, ale brak tego języka jest nieco kuriozalny dla mnie, jeśli chodzi o tę konkretną grę.
Fable, Black and White to świetne produkcje. A jeszcze wczoraj zacząłem sobie grę dzieciństwa, którą znałem jedynie z wersji demo na PsOne - Populous: The Beginning.
Cieszą mnie krytyczne komentarze co do tego tytułu. To znak, że minęły czasy hype'u i wysławiania wniebogłosy tego tytułu, bo jak ktoś napisał, że gra co najwyżej średnia to mógł liczyć na lincz.
To głównie przez ich decyzje Piranhia miała zniżkę formy. Zwłaszcza przy Elex 2. Raczej nie czekam na ich nowe twory, bo nie spodziewam się niczego solidnego. Pewno będzie znowu atak nostalgicznym drewnem głównie na rynek niemiecki i polski.
Dwukrotnie przechodziłem "jedynkę". Uwielbiałem klimat tej gry. Mam nadzieję, że w "dwójce" też taki będzie.
Zainstalowałem sobie to kilka dni temu na płycie Gigabyte Z690 AORUS ELITE AX i jak na razie nie uświadczyłem problemu w jednej grze, która miała problemy z tym, więc mam pewną dawkę nadziei, że ten los czeka inne gry na silniku Unreal Engine 5 (bo tylko przy nich miałem - ale nie we wszystkich).
Przeszedłem tak rok temu, gdy był darmowy miesiąc, razem z Watch Dogs Legion robiąc większość misji pobocznych. Ale przyznam trzeba poświęcić mnóstwo godzin na to. I ledwo na styk mi się udało. Robotę mam elastyczną w domu, więc było mi łatwiej niż komuś kto mimo "wakacji" i tak musi 8 godzin dziennie w pracy siedzieć.
Dla mnie to była/jest Gra Roku 2018. Miło było kilka miesięcy temu przejść ją po raz drugi. Klimat, swoboda, świetnie zaprojektowane lasy, genialne postacie i wymagająca, lecz sprawiedliwa walka.

Tylko to nie była "Ostatnia Wieczerza" tylko "Uczta Bogów Olimpu". Ten niebieski nawet wyglądał jak Dionizos, a nie katolicki Bóg. Katolicy jak zwykle przewrażliwieni, wszędzie widzą atak na nich, a wiedza zerowa i teraz jeszcze przez lata będą powielali te idiotyzmy.
Katolicy, sami prowadzicie wojenki i szukacie wrogów w każdym wymyślając ataki na Was. Może więcej zaznajomienia się ze swoją historią i skruchy, bo wcale nie macie mniej krwi na rękach od Muzułmanów a macie się za Świętych.
Niedawno przeszedłem po raz pierwszy i gra sprawiała sporo frajdy. Więc jest sens w to grać.
Daniel już wielokrotnie udowodnił, że potrafi wcielić się w każdego, nawet w pierdzące zombie, więc moim zdaniem dałby radę.
Dlatego tak bardzo cenię sobie Larian Studios od wielu lat. Szkoda, że tak późno zyskali tak dużą popularność, ale lepiej późno niż wcale. Ich produkcje są tak skonstruowane, że chce się je przechodzić kilkukrotnie, teraz przechodzę Grzech Pierworodny 2 (bo wcześniejsze odsłony już zaliczyły swój drugi raz). Za kilka lat powrót do Baldura 3.
Chciałbym, by Hiszpanie ograli Angoli 3:0 w finale. Anglicy zasłużyli grając paździerz w 4 z 5 meczów. A Hiszpanie grali swoje od początku EURO.
Wtedy też Polska była realnym zagrożeniem dla Portugalii w drodze o tytuł. Zabrakło tak niewiele. Niedosyt pozostanie już do końca, bo mieliśmy szansę ugrać więcej. Świetna gra naszych.
Ze wszystkich ich gier jedynie Sekiro dla mnie było strawną produkcją. Reszty nie rozumiem fenomenu.
Nie wiem jakby było, można byłoby gdybać. Niemniej myślę, że gdyby zdrowy Lewy wszedł tak jak Świderski w którejś minucie (zamiast niego) mogłoby być lepiej, bo Karol raczej tak średnio sobie radził, a tak nawet jakby Lewy był niewidoczny to jednak 2 obrońców brałby na siebie - pole do popisu dla Buksy. Ale pozostało nam gdybanie.
To jak gra wygląda zależy od tego jak grają ludzie na boisku, a nie kogo nie ma na nim. Umniejszasz solidną postawę naszych piłkarzy w tym meczu. Miał być pogrom, a byliśmy realnym zagrożeniem dla Holendrów.
39. Miejsce. Powiadam Wam - lepiej nie będzie.
Ułatwić życie cospleyerom? Przecież będzie afera jak Biały przebierze się za Czarnego.
noobmer, rosyjski język na Ukrainie stanowi 30 procent. A 60% (z tych "30%") to etniczni Rosjanie. Więc na Ukrainie zdecydowanie liczy się język ukraiński i raczej nie mówią w języku swoich okupantów.
No i dobrze, że Larian zarobiło miliony. Zasłużyli, bo robią wysokiej jakości produkty. A przez wiele lat byli niedocenieni (albo raczej mało kto kupował).
Jeszcze jest Diablo IV do 21. maja (do 20. poziomu), gdyby ktoś był zainteresowany.
Lubię gry Spiders, chociaż drewniane i czuć mały budżet, ale obrali zły tor. Nie po taki system walki powinni sięgnąć.
Rozumiem, że w historii istniał czarny samuraj. Ale po co na siłę Ubisoft pokazuje, że jest postępowy. Mam wrażenie, że to bardziej dla nich się liczy niż sama rozgrywka. Przeczytali o Czarnym Samuraju i stwierdzili "musimy zrobić z niego bohatera i w końcu damy akcję AC w Japonii, nieważne, że wiele lat gracze o to prosili".
To jest gra Ubisoftu. Piękne słowa, wielkie ambicje, gra na papierze fenomenalna i innowacyjna. W praniu wychodzi średnio.
Moim skromnym zdaniem to najlepiej stworzone miasto w grach wideo w historii. Inna sprawa ma się co do zachowania NPCów, ale miasto - fantastyczne, sensowna architektura i dzielnice, jakby było skopiowane 1:1 z realnego życia.

Kobra od hakera Tajgera Bonzo miała takie jak się wkurzyła lub leciała z freestylem.
Będę w mniejszości, ale dla mnie 2>1>>3. Niemniej świetna seria i chciałbym kolejną odsłonę.
Blizzard od wielu lat dla mnie jest rakiem środowiska gier, więc omijam ich produkcje szerokim łukiem i nie czuję żadnego braku z tego powodu.
Alex, no dostałem te wszystkie gry, zbierałem przez te kilka lat i wiesz co? Jeszcze nigdy nic tam nie zainstalowałem i zastanawiam się po co jeszcze je dodaję. Chyba kwestia przyzwyczajenia. Tak samo jak z przyzwyczajenia gram na Steam i kupuję gierki na niego.
Epic chwali się niską prowizją dla twórców gier, z czego gracze nic z tego nie mają, bo ceny te same, a Steam wprowadza coś dla graczy.
Akurat animacje są świetne w tej grze. Każda postać ma spory zestaw nawet jeśli robią te same czynności.
Ale jaka prowokacja? Tim mówił, że gry będą zauważalnie tańsze od konkurencji (nie są), w dodatku na platformie będą tylko sprawdzone, jakościowe produkcje (trafia tam wszystko), zdrowa konkurencja (po czym wykupywanie na jakiś okres gier na wyłączność). Bajeczki, które mogą co najwyżej łyknąć ludzie pokroju legendarnego Uromoda.
Oj tak, świetny Epic, po dwóch latach dał koszyk, od zawsze mniejsza prowizja dla deweloperów, ale dla graczy te same ceny. Obietnic i wymysłów Tima tyle co Petera Molyneux w sprawie swoich gier. Różnica taka, że Peter ma na koncie kilka świetnych gier, a jakby Epic Store nie było to nawet nikt by nie zauważył jakiegoś braku.
W dobie idiotycznych, przemielonych do granic możliwości tych samych pomysłów w polskich komediach jakie wyszło przez ostatnie 15 lat to "1670" to taki majstersztyk w porównaniu z nimi.
Skoro od razu była ugoda to raczej mieli tyle na koncie skoro nie widzieli sensu na walkę. Logika.
Chyba nigdy, bo ciut za późno na to. :) Gier na Gamecube i Wii już się nie robi, a i nowych użytkowników emulatora raczej nie przebywa zbyt dużo.
Pograłem pół godziny i odrzuciło mnie, że na RTX 4080 przy włączonym DLSS były ścinki. Mówię "nie" optymalizacyjnym bublom. A takich ostatnio pełno.
Jamie Lee Curtis i Cate Blanchett pasują mi na grane przez nie postacie. Problem jest tylko taki, że 20 lat za późno. Może lepszym pomysłem, byłoby gdyby pojawiły się np. w sequelu, który działby się po latach. Wtedy więcej sensu by to miało dla mnie i nie raziło aż tak bardzo, mimo, że uwielbiam obie aktorki.
To, że gra będzie słabiutka to było do przewidzenia. Nie dziwię się, że Ubi już to wypuściło, bo trochę grosza zarobią i nie stracą więcej czasu i kasy na siedzeniu przy tym tytule kolejnych grubych lat, by dowieść tytuł w przyzwoitym poziomie. Gra szybko umrze i nie będzie generowała dalszych kosztów.
Takie samo osiągnięcie jakby to zrobił strażak, aptekarz, czy sprzedawca warzyw, więc co niesamowitego jest w tym, że zrobił to piłkarz?
Skąd ta magiczna ocena? Na Steamie ma trochę ponad 50% pozytywnych ocen, a tu prawie cudo. Czyżby fejkowe konta zadziałały?
To mógł nie myć się przez miech i by błagali jego by wziął prysznic, jeszcze może by zapłacili.
Przecież to było wiadome od kilku miesięcy. Filmy też są słabe i może to wynika, że nie da się nic lepszego od komiksów zrobić z Suicide Squad? Albo po prostu brak pomysłów i tej iskierki geniusza (jak w przypadku tworzenia Batmanów z serii Arkham).
No nie wiem, nawet nie dobrali muzyki, która by oddała klimat "dwójki". Do "Promise (Reprise)" powinien być przygotowany trailer, aby zbudować hype - przynajmniej dla weteranów serii. A tu tego nie ma. Myślałem, że chociaż w drugim zwiastunie to będzie, skoro nie w pierwszym miesiące temu, bo nie wyobrażałem sobie niczego innego prezentując REMAKE genialnej odsłony serii.

Równie dobrze można posądzić Pokemon Company o plagiat. Ale to będzie równie zasadne i bezsensowne co ich badanie sprawy i pozwy. Bo nie ma mowy o żadnych plagiatach. Design potworów różni się w 100%, a nie ma nikt praw autorskich do użycia smoka, nietoperza, czy jakiekolwiek zwierzaczka.
Podobny głos to nadal nie taki sam głos. Więc jednak głos ludzki jest na tyle różnorodny, że można rozpoznać go. Wprawdzie w np. niektórych piosenkach można się pomylić, bo sporo artystów ma podobny głos, ale jednak są słyszalne różnice na wielu płaszczyznach jak maniera, brzmienie w różnych tonach i wg mojej skromnej opinii nie ma dwóch takich samych głosów.