Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 29 marca 2006, 12:34

autor: Łosiu

Drugie Życie gotowe na nowych graczy

Firma Linden Lab pochwaliła się wczoraj, iż zdobyła 11 milionów dolarów na dalsze prowadzenie swojej gry MMO pt. Second Life. Przy okazji poruszono kila ciekawych kwestii związanych z tym, bardzo interesującym produktem.

Firma Linden Lab pochwaliła się wczoraj, iż zdobyła 11 milionów dolarów na dalsze prowadzenie swojej gry MMO pt. Second Life. Przy okazji poruszono kila ciekawych kwestii związanych z tym, bardzo interesującym produktem.

Na początek przypomnijmy może, iż Second Life to, do pewnego stopnia, bardzo nietypowy przedstawiciel gatunku MMO, gdyż wszystko to, co się w nim znajduje zbudowali i stworzyli sami gracze, począwszy od ubrań, a na budynkach skończywszy. Autorzy gry udostępnili jedynie ogromny wirtualny świat do zasiedlenia oraz odpowiednie narzędzia do tego celu. Na dodatek jedną z podstawowych zasad tej produkcji jest ta, która mówi, iż gracz zachowuje pełne prawa do swoich wirtualnych kreacji i może czerpać z nich korzyści materialne. Ciekawy jest także sposób wynagradzania developerów za ich pracę. Nie mamy to tu czynienia z żadnymi subskrypcjami czy opłatami za bonusowe rzeczy, lecz po prostu ze zwykłym podatkiem od gruntów i nieruchomości.

Wszystkie te cechy sprawiają, iż Second Life budzi spore zainteresowanie na rynku (głównie amerykańskim), co widać po około 165 tysiącach osób, które wypełniają uniwersum gry. Liczni specjaliści od wirtualnych światów zgadzają się z tym, iż gra jest faktycznie lustrzanym odbiciem naszej rzeczywistości jeżeli chodzi o zachowania społeczne. Niecodzienne podejście do własności intelektualnej przyciąga do Second Life również rekiny biznesu komputerowo-internetowego, w tym Jeffa Bezosa, współzałożyciela Amazonu i Mitcha Kapora założyciela firmy Lotus. To oni obok takich podmiotów jak Globespan, Omidyar Network i Catamount Ventures wyłożyli te 11 milionów.

Przy okazji gra mimo swej oryginalności i sporej grupy użytkowników, niestety nie jest rentowna i ciągle przynosi straty. Catherine Smith, szef marketingu Linden Lab, mówi wprost, iż nie wiadomo kiedy firma zacznie zarabiać na Second Life. Właśnie pozyskane fundusze mają zostać przeznaczone na przygotowanie wersji niemieckiej i japońskiej programu oraz na zintensyfikowanie zabiegów, w wyniku których o grze dowie się więcej osób.