Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 20 stycznia 2023, 16:26

60. Golden Sun. 100 najlepszych gier RPG w historii – edycja 2023

Najlepszym RPG-iem w 2022 roku bez wątpienia był Elden Ring. We wielu plebiscytach zdobył on nawet tytuł Gry Roku – bez podziału na gatunki. Produkcja oczywiście znalazła się w naszym rankingu. Jakie miejsce zajęła? Przekonajcie się sami.

60. Golden Sun

Jeszcze jedno klasyczne jRPG mianowane reprezentantem klasycznej platformy sprzętowej z Kraju Kwitnącej Wiśni – Golden Sun z 2001 roku, stworzone z myślą o konsolce Game Boy Advance... choć przyglądając się tej grze, trudno uwierzyć, że mogła działać na tak niepozornym urządzeniu. Omawianą tu produkcję zapamiętaliśmy przede wszystkim ze względu na arcyciekawą fabułę, opowiadającą o zmaganiach ludzkości ze złowrogą energią znaną jako Alchemia, dużo kreatywnych zagadek logicznych, turowe potyczki w pseudotrójwymiarowym środowisku, a także całkiem oryginalny system magii, używany na równi w walkach i w toku eksploracji.

59. Kingdom Hearts 2

Traktowania przeciwności losu kluczomieczem w towarzystwie Goofy’ego i Kaczora Donalda ciąg dalszy. Tak po prawdzie wydane w 2006 roku Kingdom Hearts II sprawiło niejednemu graczowi zawód, jeśli był lojalny wobec swojej PlayStation 2 i nie zagrał w Kingdom Hearts: Chains of Memory na GBA w 2004 roku, przez co nie mógł połapać się w fabule „dwójki”. Nie zmienia to jednak faktu, iż mamy do czynienia z kolejną grą, która łączy dwa szalenie popularne uniwersa i na dodatek robi to w mistrzowski sposób (jak przystało na deweloperów odpowiedzialnych za serię Final Fantasy), dostarczając więcej tego, co poprzednio, tylko w jeszcze lepszym wydaniu. Czy trzeba innej rekomendacji?

58. Ishar 2: Messengers of Doom

Skoro poprzednio było jRPG, teraz wypada wziąć pod lupę kolejną komputerową klasykę, wykorzystującą typowe realia fantasy, widok FPP i drużynowe walki w turach. Przytaczamy tu część drugą serii Ishar z 1993 roku (a właściwie trzecią, jeśli do cyklu doliczyć Crystals of Arborea), a nie pierwszą, gdyż Posłańcy zagłady zaoferowali sporo usprawnień w systemie toczenia starć, a także cykl dobowy, który zaowocował elementem dobrze dziś znanym z serii The Elder Scrolls – zamykaniem sklepów na noc. Ishar wyróżnił się też naciskiem na otwarte przestrzenie i bardziej autonomicznymi niż w większości „rolplejów” członkami drużyny. Ot, mógł taki złodziejaszek uciec z naszymi pieniędzmi.

57. Star Wars: Knights of the Old Republic 2

KotOR jako seria wykazuje sporo podobieństw do Neverwinter Nights – oba cykle są oparte na mechanice k20, oba zaczynały w rękach BioWare, by następnie zostać przekazane Obsidianowi, i w obydwu sequel, mimo usprawnienia i/lub rozbudowania wielu elementów, cieszy się mniejszą estymą niż pierwowzór. Jednak w przypadku wydanego w 2004 roku The Sith Lords wina za ten ostatni czynnik nie leży całkiem po stronie dewelopera – spada przede wszystkim na wydawcę, który wymusił na twórcach wycięcie z gry dużej partii zawartości, byle tylko zdążyć z premierą w okresie świątecznym. Tak czy inaczej to wciąż kapitalne, ambitne RPG w świecie Star Wars.

56. Neverwinter Nights

A tu mamy winowajcę, który posłał do lamusa rzut izometryczny w RPG na początku XXI wieku – zastosowanie w Neverwinter Nights w 2002 roku grafiki w trzech wymiarach sprawiło, że klasyczny widok z lotu ptaka nad planszami 2D zaczął odchodzić w zapomnienie. Jednak to nie grafika ani znakomity scenariusz czy sprawne przełożenie zasad trzeciej edycji D&D na cyfrowy grunt zadecydowały o wiekopomności tego dzieła BioWare. Jest to przede wszystkim zasługa niesamowitych możliwości, jakie dawało połączenie edytora i trybu multiplayer. Dla wielu graczy NWN to pierwsza gra, która pozwoliła rozgrywać sesje RPG z prawdziwego zdarzenia na ekranie monitora.

55. Ultima 7: The Black Gate

Jeżeli Ultima 4 zgotowała serii rewolucję fabularną, to wydana w 1992 roku Ultima 7 dokonała rewolucji na polu technologicznym – nic zatem dziwnego, że obie te odsłony Lord British zwykł wymieniać jako swoje ulubione w całym cyklu. Choć już Ultima 6 wprowadziła rzut izometryczny, dopiero siódma część nadała mu sens, dopasowując do niego sterowanie oparte głównie na myszy, a nie klawiaturze. No i Ultima VII zapisała się w historii jako gra olbrzymia – nie dość, że oferowała więcej opcji niż niejeden dzisiejszy sandbox, to jeszcze musiała ulec podziałowi na dwie odrębne pozycje, wydane w paromiesięcznym odstępie (w 1993 roku wyszło Part Two: Serpent Isle).

54. Quest for Glory: So You Want to Be a Hero

Stawiam, że gdyby w nagłówku użyć tytułu, jaki był pierwotnie planowany dla tej gry (i jej kontynuacji), czyli Hero’s Quest, u tych z Was, którym nazwa Quest for Glory nic nie mówi, mogłyby pojawić się skojarzenia z kultowymi przygodówkami Sierry – i jak najbardziej słusznie. Ale nie, nic nam się nie pomerdało z umieszczeniem tej produkcji w rankingu – bo choć faktycznie Quest for Glory (rocznik 1989) ma w sobie wiele z gry przygodowej (przede wszystkim sterowanie), zawiera równie dużo pierwiastków erpegowych, jak wybór klasy postaci na starcie, walka czy rozwój bohatera. Dodajmy do tego humor i fabułę na poziomie Sierry (czyli mistrzowskim), a otrzymamy prawdziwy unikat.

53. Fable

Jeszcze do niedawna mieliśmy też w rankingu Fable II, lecz ząb czasu nadgryzający stopniowo tę grę doprowadził w końcu do wypchnięcia jej poza pierwszą setkę. Zastanawiacie się może, dlaczego druga odsłona, skoro wprowadziła tak dużo innowacji do pierwowzoru, zniknęła? Cóż, powodem jest tutaj magia rewolucyjnych pierwowzorów – a baśniowy klimat, podejście do walki i (przede wszystkim) uwidaczniające się chociażby w wyglądzie bohatera konsekwencje w wybieraniu między dobrem a złem stanowiły w 2004 roku jako całość coś naprawdę przełomowego... Choć wszystkich swoich pompatycznych obietnic Peter Molyneux, jak to on, oczywiście nie zdołał spełnić.

52. Bloodborne

Oczywiście nie mogło zabraknąć tego dzieła studia FromSoftware – niby tak podobnego do wszystkich produkcji ze słowem Souls w tytule, ale jakże od nich odmiennego, gdy się uważniej przypatrzeć. Najistotniejszy jest fakt, że dotychczasową podstawę – czyli trzecioosobowe RPG akcji z wyśrubowanym poziomem trudności – obleczono w nowe szaty, umieszczając wydarzenia w mrocznym gotyckim mieście Yharnam i opatrując całość grafiką godną ósmej generacji konsol. Nie bez znaczenia jest także przemodelowany, bardziej „ofensywny” model walki. Krótko mówiąc, PlayStation 4 dostało „ekskluzywa”, z powodu którego inne platformy mogą nadal zielenieć z zazdrości. Nawet Switch.

51. Wasteland 3

Za sprawą Wasteland 3 studio inXile udowadniło, że Tides of Numenera nie było tylko wypadkiem przy pracy. U zarania dziejów mieliśmy w zestawieniu też „dwójkę”, ale szybciutko została wypchnięta poza top 100. Wygląda natomiast na to, że część trzecia zadomowi się tu na dłużej. Tym razem można już bez cienia wątpliwości powiedzieć, że klasyczne Fallouty wreszcie doczekały się godnego spadkobiercy – z jednej strony nowoczesnego (zwłaszcza od strony taktycznej mechaniki walki), z drugiej wiernego tradycji w zasadniczych punktach. Trzeba tylko zaakceptować przeniesienie akcji ze scenerii pustynnej w zimową. I przełknąć trochę błędów...

Krzysztof Mysiak

Krzysztof Mysiak

Wpadł w sidła elektronicznej rozrywki przez starszego brata – kolekcjonera gier i gracza. Przez lata młodości nie miał własnego sprzętu nadającego się do grania, więc inwestował czas w wertowanie GOL-owskiej Wielkiej Encyklopedii Gier (i CD-Action). Swoje przeznaczenie dopełnił krótko po maturze, w 2013 roku, wysyłając CV do krakowskiej redakcji. Zdobył wykształcenie dwuklasowca – bibliotekarza/infobrokera – ale zamiast pójść w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni, wolał kontynuować karierę autora wiadomości ze świata (i nie tylko). Po paru latach wiercenia dziury w brzuchu połowie redakcji wyszarpał miejsce w gronie pracowników GRYOnline.pl i w 2017 r. przeniósł się do Krakowa. Zanim wyfrunął stamtąd do Poznania (w 2020 r.), zdążył zostać zapamiętany jako ten koleś, który bywa na tolkienowskich konwentach, jeździ paskudnym Subaru Imprezą i wywija mieczem na firmowym parkingu. Dziś z dystansu dogląda Encyklopedię Gier i Serwis Informacyjny.

więcej

TWOIM ZDANIEM

Najlepsze gry RPG - którą z tych 20. cenisz najbardziej?

Wiedźmin 3: Dziki Gon
32,5%
Gothic 2
8,6%
Baldur’s Gate 2
6,2%
Skyrim
3,8%
Mass Effect 2
4,2%
Planescape: Torment
3,8%
Cyberpunk 2077
8,2%
Persona 4
0,4%
Star Wars: Knights of the Old Republic
2,5%
Divinity: Original Sin 2
3,2%
Elden Ring
2,8%
Fallout: New Vegas
0,8%
Disco Elysium
1,5%
Vampire The Masquerade: Bloodlines
0,8%
Morrowind
3,2%
Wiedźmin 2: Zabójcy królów
1,2%
Chrono Trigger
0,7%
Gothic 1
2,2%
Dragon Age: Początek
2,5%
Fallout 2
6,5%
Baldur’s Gate 1
1,2%
Final Fantasy VI
0,7%
Wiedźmin 1
0,9%
Arcanum: Przypowieść o maszynach i magyi
1,3%
Pokemon (seria)
0,3%
Zobacz inne ankiety
Wiedźmin 3: Dziki Gon

Wiedźmin 3: Dziki Gon

The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrim

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

The Elder Scrolls III: Morrowind

The Elder Scrolls III: Morrowind

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Gothic

Gothic

Gothic II

Gothic II

Fallout 2

Fallout 2

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Chrono Trigger

Chrono Trigger

Przegapione gry RPG 2022 - niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować
Przegapione gry RPG 2022 - niezłe erpegi, którymi warto się zainteresować

Niezłych RPG debiutuje dzisiaj niemało. Niestety, wiele z nich nie zdobywa popularności, na jaką zasługuje. Dzisiaj aktualizujemy tekst poświęcony właśnie takim grom, które fani gatunku mogli przegapić – a nie powinni.

10 gier RPG dla pacyfistów - tutaj obejdziesz się bez walki
10 gier RPG dla pacyfistów - tutaj obejdziesz się bez walki

W niektórych grach fabularnych, jak tytuły z cyklu Deus Ex czy Fallout, wcale nie musicie uciekać się do przemocy, aby je przejść. Co więcej, tzw. „pacifist run” często okazuje się o wiele ciekawszy lub bardziej wymagający od zwykłej walki.

Towarzysze z gier RPG, o których nigdy nie zapomnimy
Towarzysze z gier RPG, o których nigdy nie zapomnimy

Są tacy towarzysze z gier, których zapomnieć po prostu się nie da. Nawet, kiedy nie wiemy już, o co walczył/a bohater/ka i o co tak naprawdę w głównym wątku chodziło. Najlepiej widać to chyba w RPG-ach.