Czy to aby nie jest ta sama sprawa?
https://www.gry-online.pl/newsroom/kolekcjoner-oskarza-sege-o-wykorzystanie-policji-do-niezgodnego-z/zc2ed0a
Najpierw Vicarious Visions, a teraz Bluepoint. Ubili moje ulubione zespoły od remaków.
Jasne, lepiej by było, gdyby ten obrazek zrobił człowiek, ale jak na tak nieistotną rzecz (ja go w ogóle nie spostrzegłem, gdy przeglądałem GOG-a), to temat wydaje mi się mocno rozdmuchany.
Dziwna decyzja. Po tylu latach? Może tłumacz Requiem zaproponował, że dorzuci Village i remake 4 za pół ceny.
Najgorzej, że Polan nie ma teraz nigdzie do dostania. Parę lat temu byli dodawani jako dodatek do Polan II na GOG-u, ale teraz już nie są w zestawie z dwójką.
Przecież Blizzard po prostu przekleił elementy modeli z innych ras. Dali możliwość wybrania modelu twarzy orka czy nieumarłego zupełnie niepowiązanej rasie. Jaki to ma sens?
AI nie jest przyszłością, bo recyklinguje przeszłość, żeby przygotować ją do ponownej konsumpcji
Bardzo ładne stwierdzenie.
Jakość tych wytworów w końcu dojdzie do poziomu oscarowych produkcji, i co wtedy? Ludzie będą ignorować bardzo dobre filmy, bo stworzyła je maszyna? Obawiam się, że aktorstwo ludzkie zostanie w przyszłości zawężone do kina niezależnego i teatrów.
Też nie rozumiem, w czym problem. Przecież mając grę, np. na GOG-u, nie dostaję jej drugi raz na Steamie.
Przydałoby się trochę kontekstu. Nie wiem, co to za aktywista, nie znam okoliczności jego śmierci ani dlaczego jego śmierć wzbudza takie poruszenie.
Art. 118 (1).
1. Kto wytwarza urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworów lub przedmiotów praw pokrewnych albo dokonuje obrotu takimi urządzeniami lub ich komponentami, albo reklamuje je w celu sprzedaży lub najmu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje urządzenia lub ich komponenty, o których mowa w ust. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Czyli nawet ci, którzy tylko tego używają, nie są bezpieczni. No chyba że te urządzenia dotyczą tylko przedmiotów fizycznych, ale to nie jest sprecyzowane.
Widzę, że komentujący tutaj dawno nie mieli do czynienia z WoW-em. Przede wszystkim Turtle WoW to nie jest po prostu kolejny prywatny serwer, a rozszerzona wersja klasycznego WoW-a bez dodatków, dodająca nowe krainy, rasy i zadania w klimacie Wanilii. Fani prosili Blizzarda o takie coś od lat, przeto nie dziwi popularność, jaką cieszy się ten serwer. Z tego, co sam widziałem, dodana nowa zawartość rzeczywiście trzyma wysoki poziom i jest dokładnie tym, czego chcieli gracze. Blizzard już wcześniej zamykał prywatne serwery, ale tutaj jest mały haczyk. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale podobno Turtle ma serwery gdzieś w Rosji, co może stanowić problem dla Blizzarda, jeśli chcieliby go zamknąć.
Przede wszystkim WoW potrzebuje dobrych historii. Takich, które zostały napisane, żeby spędzić przy nich miło czas, a nie żeby pouczać gracza w kwestiach światopoglądowych.
Przez 20 lat istnienia WoW-a historia tego uniwersum została tak przemielona przez kolejne dodatki, że stworzenie klasycznej kontynuacji Warcrafta 3 jest praktycznie niemożliwe. Wątki z pierwszych trzech gier zostały zakończone w WoW-ie, więc nie ma czego kontynuować w Warcraftcie 4. To musiałaby być jakaś nowa, poboczna historia, bo to WoW jest teraz główną grą tego uniwersum i nie można pokazać żadnych istotnych wydarzeń poza tą grą.
Inspiracja to mało powiedziane. Ale z racji braku czegokolwiek od Blizzarda, to nawet dobrze, że wygląda tak podobnie. Zagrałby człowiek w Warcrafta 4, ale przez WoWa jest to niemożliwe. Chyba że byłaby to jakaś poboczna historia.
To już nie można sobie kogoś bezkarnie zwolnić za wpisy na Twitterze? Co za czasy...

Polski programista wygrał z ChatGPT

Ponadto wiele tytułów jest projektowanych od podstaw z myślą o tym, by były dostępne wyłącznie online; w efekcie propozycje te ograniczyłyby wybór deweloperów, sprawiając, że tworzenie takich gier wideo byłoby zbyt kosztowne.
Typowe. Wielka korporacja wydaje chłam, a to fani dostarczają prawdziwe ulepszenie. I to za darmo.
O, kurde. Co się dzieje? Myślałem, że to przegrana sprawa, a tu nagle wpada kilkaset tysięcy podpisów. Gdzie byli ci wszyscy ludzie przez ostatni rok?
Od czasu wydania pierwszego Horizona na PC, jedyne ich gry, które nie zostały przeportowane to remake Demon's Souls, Gran Turismo 7 i Astro Bot. Gran Turismo i Astro Bot to marki mocno kojarzone z Playstation, więc ich na PC bym się nie spodziewał, ale Soulsów trochę brakuje.
Widzę, że ludzie notorycznie zapominają, iż najważniejsze źródło poznania o świecie wiedźmina, czyli polski serial "Wiedźmin", jasno stwierdza, że kobiety mogą być wiedźminami, a nawet mają własną szkołę wiedźmińską.
od momentu swojej premiery w 2015 roku sprzedał się w nakładzie 60 mln kopii zarabiając dla polskiej spółki 2,4 miliarda złotych
Czyli średnio sprzedawali 1 wiedźmina za 40 zł. Dosyć tanio.
Myślę, że to będzie ostatni dodatek w Classicu, bo o ile Cataclysm i Pandaria są już mało classicowe, to jednak czuć od nich tę wiekowość. Dalej to już nie miałoby sensu. Bo co? Zrobią WoDa Classic? Kto niby miałby w to grać? A Legion to już prawie to samo co retail. Pytanie tylko, co dalej. Serwery rocznicowe vanilli będą od nowa szły dodatek po dodatku, a co z tymi starymi? Zostaną na zawsze w Pandarii? A może przeniosą je do retaila?
Jeszcze niedawno SI nie umiała zrobić palców, a teraz generuje ludzi grających w gry. Tempo rozwoju tego narzędzia zaczyna mnie niepokoić.
No niby fajnie, ale będą tam tylko gry z Microsoft Store'a, czyli zero modowania, bo brak dostępu do plików.
Pamiętam, jak dawali jakieś kampanie do Destiny 2 na Epicu i chciałem sobie sprawdzić, co to za gierka. I nagle się okazuje, że wrzuca mnie w sam środek wydarzeń i nie mogę nadrobić wcześniejszej fabuły, bo te pierwsze kampanie są już niedostępne. Na tym się skończyła moja przygoda z Destiny.
Co za mądra kobieta. Dzięki takim ludziom mamy dziś dostęp do wielu oryginalnych źródeł, które inaczej by przepadły. Bo przecież nikt nie myśli o teraźniejszości jak o czymś, co może być niedostępne za parę lat.
Zawsze uważałem, że addony to oszustwo i dziwne, że Blizzard to tak długo tolerował. No bo jak to wystarczy zainstalować sobie nieoficjalną wtyczkę, która daje dostęp do ukrytych mechanizmów gry, żeby być lepszym od graczy, którzy tego nie używają. Brzmi trochę nieuczciwie.
Ja już grałem. W prologu Geralt zostaje zabity kijem golfowym przez murzyńską kochankę Ciri. Żeby wziąć udział w beta-testach wystarczy, że wpiszecie w komentarzu numer swojej karty płatniczej, datę jej ważności, właściciela karty i ten trzycyfrowy kod z tyłu.
Zastanawia mnie, jak wybrali aktora, który pojawia się pod koniec.
"Słuchajcie. Potrzebujemy gościa, który wygląda jak szczur."
O tak. Pamiętam swoje protogierki robione z poradnikami ze Spryciarzy.pl. Stare, dobre czasy. Fajnie, że jest teraz po polsku.
No niefortunnie się to zgrało w czasie. Być może cena w Stanach wzrośnie zamiast spaść.
Co się tak ludzie uparli, żeby zaniżać sprzedaż tej gry. Normalnie siedzą w swoich piwnicach i trzymają kciuki w nadziei, że wyjdzie finansowa klapa. I jeszcze to brandzlowanie się do wyników na Steamie. Zupełnie jakby nie wiedzieli, że żaden asasyn nie miał wysokich rekordów na tej platformie, i że od początku istnienia tej serii była ona przede wszystkim domeną konsolowców. Shadows ewidentnie idzie po sprzedaż podobną do poprzednich części cyklu, a nawet ciut lepszą, więc skoro tamte były uznawane za finansowy sukces, to nie rozumiem skąd to wyimaginowane przeświadczenie, że ta część będzie wtopą. To znaczy wiem skąd, ale nie rozumiem dlaczego ludziom tak na tym zależy. Bo po prostu nie lubią Ubisoftu?
Ciri w zakulisowym materiale o Wiedźminie 4.
Ciekawe, że tutaj wygląda podobniej do modelu z Wiedźmina 3 niż na ostatnim zwiastunie. Po drodze do premiery pewnie jeszcze nieraz zmieni wygląd, tak jak to było z Yennefer.
No liczę chociaż na to menu. Przecież przetłumaczenie interfejsu konsoli to są jakieś grosze.
Same Chiny zrobiły wynik, który dla innej zachodniej gry byłby sprzedażowym apogeum. To całkowicie odrębny i samowystarczalny świat zupełnie innych gier. Oni nie potrzebują nas, a my ich. I niech tak zostanie.
Dajcie mu spokój na kilka lat. Gość jest po prostu wszędzie. Myślałem, że w Polsce się nadużywa aktorów głosowych, ale Pazura przy nim wygląda jakby dopiero zaczynał karierę.
Niedawno przeszedłem pierwszego Warcrafta i gdy dowiedziałem się, że ma wyjść remaster byłem trochę zły, że jakbym poczekał, to bym zagrał w ulepszoną wersję. Ale teraz nie żałuję. Jedyne ulepszenie to te 12 jednostek zamiast 4. Odświeżona grafika w ogóle mi się nie podoba. Po wyostrzeniu, jednostki wyglądają inaczej niż powinny. Ekran odprawy przed misją to teraz statyczne tło zamiast animacji. Gdyby nie możliwość przełączenia na klasyczną grafikę, to bym nikomu nie polecił tego remastera. A tak, to może być, bo jednak sterowanie jest lepsze.
Uzbrojony w dwa runiczne miecze, zwalcza potwory, ratuje niewinne dziewice i pomaga nieszczęśliwym kochankom.
Klasyka
Nie podoba mi się to odświeżenie grafiki w 1 i 2. Wyglądają teraz jak gry mobilne. Zostanę przy oryginałach zamiast wydawać 25 euro.
Akurat ogrywam jedynkę, to przejdę sobie płynnie na remaster (jeśli to nie będzie drugi Reforged).
Jak strzelanka w świecie Starcrafta, to następnie singlowy erpeg w świecie Warcrafta.
Progi krajowe uda się pewnie osiągnąć bez problemu, ale z tym milionem trzeba się będzie pomęczyć.
Akurat słucham sobie słuchowiska Wiedźmina, a tu taka smutna wieść. Niestety Fonopolis nie zdążyło wydać Wieży Jaskółki i Pani Jeziora, więc już nie usłyszymy Vernona Roche'a jako Geralta. Ogromna strata dla rodzimych podkładów głosowych. Spoczywaj w pokoju, Panie Krzysztofie.
W końcu to zrobili. I to nie suchy port, a dodali garść ulepszeń. "U nas pracują ludzie z pasją" to oklepany slogan, ale w GOGu naprawdę pracują ludzie z pasją.
Widzę, że fani Silent Hilla w niczym nie ustępują fanom Gothica, jeśli chodzi o przywiązanie do oryginału.
Spośród wszystkich potencjalnych okazji wejścia Nintendo do Polski, premiera Switcha 2 ma największe szanse, aby to się w końcu stało. Wyjście Nintendo z Rosji i chyba największa w historii popularność ich konsoli w Polsce, daje nadzieję, że wreszcie się zainteresują naszym rynkiem.
Chodziło mi o to, czy jak już zamkną Marketplace, to czy gry z wsteczną kompatybilnością, które dalej będzie można kupić na stronie Microsoftu czy nowych Xboksach, będzie można pobrać na 360-tce. Bo jak do tej pory, gdy kupiło się grę na stronie Microsoftu, to po wejściu w historię pobranych na 360-tce, ta gra była tam dostępna.
Ciekawe, czy gry kupione na stronie Microsoftu po zamknięciu Marketplace'u, będzie się dało pobrać na 360-tce.
Coś ostatnio nie słychać w Wiadomościach jacy to Polacy są bogaci, ale na szczęście Steam o tym pamięta.
Potrzebny jest umiar i wiarygodność. Na co dzień trudno jest spotkać kobietę o sylwetce południowokoreańskiej modelki, ale jak twórcy chcą stworzyć postać, która w oczywisty sposób wyróżnia się z otoczenia swoją urodą, to użycie takiego modelu jest jak najbardziej właściwe. Inna sprawa, gdy każda postać kobieca w grze ocieka namiętnością, przyodziana dodatkowo w możliwie jak najbardziej skąpy strój. Wtedy, to po prostu bawi. I są gry, w których taka konwencja się bardzo dobrze sprawdza. Są to jednak głównie gry nie biorące się na poważnie pod względem fabularnym. Jeśli twórca gry chce budować wiarygodny świat przedstawiony, to oprócz wierności realiom historycznym, fabuły łączącej wątki w spójną całość, czy charakterów postaci, które sprawiają wrażenie prawdziwych ludzi, powinien także zadbać o to, żeby ci ludzie wyglądali, jak ktoś kogo można spotkać na ulicy, a nie tylko na pokazie mody. Moim zdaniem dobrym przykładem jest tutaj Wiedźmin 3. Postacie w tej grze wyglądają jak faktyczni ludzie, a nie mokry sen piwniczaka.
To niech za pomocą tego przeniosą całą bibliotekę PS1, PS2 i PS3 na PS5 i PC. Jakby można było normalnie te gry kupić w PS Storze czy na Steamie, to nikt by się nie bawił w emulatory.
Widać mocny spadek w okolicach 2010 roku. W okresie, w którym zaczęła się powszechność dystrybucji cyfrowej.
Ugoda na pokaz. Dogadali się pewnie, że jak porzucą emulatory, to w zamian dostaną rzadkie przedmioty w Animal Crossing.
Zdaje się, że głównym argumentem Nintendo w tej sprawie jest wzmożenie finansowania Yuzu na Patreonie w tamtym okresie. Pytanie, czy uda im się powiązać te wpłaty z ilością spiraconych kopii. A tak swoją drogą, za Ryujinx się nie biorą?
Taka deklaracja nie dziwi, zwłaszcza po sukcesie Helldivers 2, które jest największym hitem Sony na PC i cieszy się sporą popularnością na Steamie.
No kto by pomyślał, że wydanie gry na PC na premierę, a nie dwa lata po niej i to z ceną premierową, przyniesie takie skutki.
Baldur tyle samo co Just Dance? Ktoś tam w Microsofcie chyba nie ogarnia tej branży.
Oglądajcie kanał Widzę Głosy na YouTube, bo to pewnie ostatnia sposobność, żeby zobaczyć aktorów głosowych. W przyszłości już ich pewnie nie będzie.
Wskazówek na temat portowania gry udzielił studiu Larian sam Phil Spencer.
Phil Spencer: Nie wiem. Weź wytnij koopa czy coś.
Zabezpieczenie Nintendo Switch Emulator Protection ma chronić gry przed uruchumianiem ich nielegalnie na emulatorach Switcha dostępnych na PC.
Skoro Nintendo potrzebuje Denuvo, żeby nie piracono ich gier na pecetach, to mogliby już je na nich wydać i jeszcze na tym zarobić.
Jeśli kupimy dany tytuł na wyprzedaży, a w międzyczasie produkcja ta wróci do pierwotnej ceny, to 25% liczone jest nie od kwoty zakupu, tyko kwoty pierwotnej. W moim przypadku, zamiast policzyć mi 1/4 z 18 złotych, policzono 1/4 z 71,99 zł.
To ile zapłaci ten, co od ciebie kupił?
Ciekawe jak sprzedała się w Polsce. Może gdyby wynik był zadowalający, to Nintendo w końcu zdecydowałoby się na oficjalne wsparcie naszego kraju przy premierze następcy Switcha. Tym bardziej, że wyszli z Rosji. Bo jak nie wtedy, to już nie wiem kiedy.
przychód wyniósł wtedy ponad 2 mld 138 mln złotych, a zysk netto (po odliczeniu podatków) ponad 1 mld 154 mln
O kur... Miliard złotych podatków.
Wiadomo, czy liczy pliki w archiwach? Czy może całe archiwum traktuje jako jeden plik?
Już nie możemy się doczekać, aby dalej dzielić się z Wami swoją twórczością
Prawie na pewno chodzi im o Factions.
Mam dwie stówki do przeznaczenia na tę grę. Jedna leci do twórców spolszczenia, a za drugą kupię grę na jakiejś promce.
Książki nie czytałem, ale film był bardzo dobry. Gra z kolei zapowiada się na kolejne generyczne anime fantasy. Gdyby nie tytuł, to jedyną poszlaką, że to gra na podstawie Krzyżaków, pozostałby Maćko z Bogdańca, który jest zaskakująco podobny do tego z filmu.
Też planuję przed zamknięciem dokupić parę brakujących gier. Sporo z nich można jednak zdobyć taniej w pudełku.
Zawsze dobrze zobaczyć, że wydawca wspierający lokalizacje gier w naszym kraju odnosi sukcesy sprzedażowe.
Słabo, że zaczynają od nordyckiego Kratosa. Mogliby najpierw przedstawić jego grecką opowieść.
A nie mogą po prostu dać postaciom kobiecym bardziej znaczących ról w głównej serii? Czym taka żeńska wersja właściwie miałaby się różnić od tego, co już widzieliśmy?
Nikogo poza garstką zapaleńców nie interesują żadne archiwa i zachowanie dostępności czegokolwiek. Mamy konsumować i zapominać, żeby jutro móc skonsumować jeszcze więcej
Nic tak nie boli jak szczera prawda.
Zdajesz sobie sprawę kogo w ogóle bronisz? Bo nie bronisz ani reżyserów tych filmów, ani scenarzystów ani aktorów. Bronisz interesów korporacji, które mają tak wywalone jajca na te treści, że nigdzie ich nie udostępniają. Już nie wspomnę o zawirowaniach prawnych, które uniemożliwiają sprzedaż niektórych dzieł. Jest cała masa filmów, książek, gier, których nie da się dzisiaj nabyć w uczciwy sposób. Myślisz, że ludzie nie chcieliby kupić tych rzeczy legalnie? Oczywiście pomijam tu pobieranie pirackich treści, które są w łatwy sposób dostępne w oficjalnych źródłach. To jest karygodne. Jednak oprócz tego, takie serwisy jak Chomikuj umożliwiają też zachowanie przez społeczność tych dóbr, które nie są dostępne nigdzie indziej.
W 2016 roku ukazała się edycja Assassin's Creed: The Ezio Collection, odświeżająca pierwsze trzy odsłony serii
Nie pierwsze trzy.
Wygraliśmy już kilka rozpraw sądowych w Brazylii w tej sprawie i jesteśmy przekonani, że nasi klienci są świadomi różnych opcji ładowania i podłączania swoich urządzeń.
Buta i pycha.
Najgorzej jak chcesz tylko sprawdzić jakąś grę, ale po zrobieniu jednego zadania już dostajesz osiągnięcie. Trzeba potem SAMem usuwać te śmieci.
Dane odblokowujące dodatki znajdują się w pliku zapisu, więc jeżeli zrobi się teraz kopię zapasową, to dostęp do nich pozostanie również po zamknięciu serwerów.
To wygląda jak lista warunków do spełnienia, aby zadowolić największych fanów Gothica. Te słowa zrodziły we mnie przekonanie, że może wyjść z tego coś dobrego.
Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców wykazały, że nadmierna konsumpcja wiadomości z GRYOnline.pl może negatywnie odbić się na zdrowiu zarówno psychicznym, jak i fizycznym.
Esposito jako Magneto? Bez urazy, ale nie bardzo mi on pasuje do roli europejskiego Żyda ocalałego z Holokaustu.
W 2020 roku przychody branży uzyskane w Indonezji wyniosły 1,74 mld dolarów. Z tego kwoty 1,38 mld przy padło na gry mobilne, 242 mln na pecetowe, a produkcje konsolowe wygenerowały 112 mln dolarów.
Masz przecież napisane w artykule.
Tyle czasu spędziłem na bieganiu po tej dzielnicy, że spostrzegłem to właściwie od razu.
To tak, jakby pytać, po co grać w starego Dooma, skoro jest wersja z 2016 roku. Stare Residenty to zupełnie inne gry niż te remaki. Z odpowiednim sterowaniem potrafią dać sporo zabawy.
Bez wątpienia ten okazały wynik nie miałby miejsca gdyby nie oryginalne odsłony cyklu.
Szkoda, że oryginałów nie da się nigdzie kupić.
Niech Microsoft po prostu doda Windowsa 10 do Xboxów i pozwoli normalnie uruchamiać gry pecetowe.
twórca postanowił osadzić akcję w końcówce XIV wieku, w regionie przypominającym Frankonię – należącą wówczas do Świętego Cesarstwa Rzymskiego
Czyli nie Slavic, tylko Germanic Magic.
Jakby co, to demo jest też dostępne na PC jako nieskompilowany projekt. Uruchamia się je za pomocą Unreal Engine 5.
https://www.unrealengine.com/marketplace/en-US/product/city-sample
Dlaczego po prostu nie dodadzą dodatków do podstawki? Możliwość kupna tych gier zostaje, więc i tak muszą umożliwić ich pobranie. Wiele gier po latach scala się z dodatkami i funkcjonują jako jedna gra. Czemu tu nie może być tak samo?
W jedynce tryb sieciowy był świetny, ale trochę mało rozbudowany. Dobrze byłoby zobaczyć jego rozwiniętą wersję, z bardziej zróżnicowaną rozgrywką i specjalnymi wydarzeniami.
No niby nowy silnik, nowe modele, pewnie też unowocześniona rozgrywka, ale jednak wygląda niesamowicie podobnie do oryginału. Jasne, na bezpośrednich porównaniach widać różnicę, ale na pierwszy rzut oka wygląda jak ta sama gra. Przypomina mi to przypadek remastera Saints Row 3. Tam grafika też była zauważalnie unowocześniona, ale jednak to wciąż była ta sama gra. Z tym że nazywało się to remaster, a tu niby remake? Może technicznie tak, ale wizualnie nazwałbym to jednak remasterem (jeśli ma to jakiś sens).
Może GRYOnline.pl zrobią swoją listę odpowiedników albo rozpiszą konkurs na takie słowa? Tak dla zabawy. Zobaczymy, co społeczność wymyśli. A może nawet niektóre się przyjmą? W końcu dzięki takiemy konkursowi mamy słowo "samochód".
Niestety, ale Archon wiele ze swoich gier ma w wydaniach brytyjskich lub międzynarodowych. Poza tym chodzi mi o bardziej oficjalne podejście, z możliwością zobaczenia tych wydań na własne oczy.
Chętnie zobaczyłbym polską wersję takiego przedsięwzięcia. Np. w wykonaniu CD Projektu. Wybrałbym się do muzeum wszystkich wydanych przez nich gier, z polskimi okładkami i instrukcjami z epoki. Polskie wydania niektórych gier to białe kruki, a inne są wręcz mityczne. Niby wyszły w polskim pudełku, ale nikt ich nigdy nie widział.
Tak się zastanawiałem, czy treść mojego wpisu zostanie zrozumiana, czy też dostrzeżona zostanie tylko ta część odnosząca się do poglądów. Wstawcie tam sobie jaką organizację chcecie, a sens tego wpisu pozostanie taki sam. No, ale może wymagam zbyt wiele od użytkowników portalu o grach.
Dzisiaj nie potrzeba już rozwścieczonej tłuszczy z pochodniami w rękach, żeby doprowadzić do upadku wiedźmińskiej szkoły. Dzisiaj wystarczy, że ktoś z waszej rodziny będzie miał nie takie poglądy jak trzeba.
Warto zaznaczyć, że produkcja stworzona została w języku angielskim i tytuł zadebiutuje międzynarodowo pod nazwą Medieval.
To samo co z Kingdom Come. Znowu opowieść o czeskiej historii będzie opowiadana nie po czesku. :/

Cieszymy się z podpisania tej umowy. To dla 1CE niesamowita okazja, by spełnić nasze najśmielsze marzenia i aspiracje na rynku gier. Nasza wizja i pasja dostaną wsparcie od wiodącej firmy na globalnym rynku gier wideo, a ja cieszę się na wyjątkową szansę współpracy z Tencentem i najlepszymi kreatywnymi umysłami współtworzącymi jego globalny ekosystem – powiedział Tomasz Nieszporski, członek zarządu 1C Entertainment.
Dobrze wiem o co ci chodzi. Po prostu nie rozumiem twojego podejścia. Czemu niby polski nie pasuje do takich klimatów? To, że w jakiejś grze zostały źle podłożone głosy, nie znaczy, że język polski się nie nadaje do gier z takiej kategorii. Trzeba to po prostu zrobić dobrze. W takim The Last of Us, które jest przecież grą o zombi, polskie głosy brzmiały świetnie.
A czemu po angielsku? Miejscówki w dwójce nie wyglądają jak Anglia. Jak chcesz imersji, to graj po niemiecku.
Wygląda na to, że Włosi w końcu mieli okazję poczuć się jak mieszkańcy tych "gorszych" krajów, takich jak Polska.
Nie wyobrażam sobie nie móc zagrać na Series X w gry z 360-tki. Bardzo często wracam do gier z 7, a czasem i 6 generacji. Fakt, że muszę trzymać PS3, żeby zagrać w gry z tej konsoli bardzo mnie boli. Może i dla ciebie to nie ma sensu, ale jest sporo osób, które cenią sobie możliwość powrotu do starszych gier.
Korpo zawiesza współpracę z innym korpo z powodów niefinansowych? Dobrze widzieć, że niektórzy potrafią przedłożyć dobre imię nad pieniądze.
Gdyby cię nie bolał, to nie pisałbyś tylu komentarzy, długich na cały ekran mojego telefonu. Poza tym, co cię obchodzi ile zarabia Sweeney? Ja tam się cieszę, że wyrwałem Disco Elysium za dwie dychy, a to ile zarabia właściciel platformy na której kupuję, to tak jakby w ogóle mnie nie obchodzi.
O co cię tak bardzo boli tyłek? Przecież to oczywiste, że na Epicu są lepsze oferty, bo jest kupon. Nikt nie twierdzi, że Epic jest lepszą platformą, bo wiadomym jest, że nie jest. Ale nie da się zaprzeczyć, że podczas tej wyprzedaży, na Epicu można znaleźć wiele atrakcyjnych ofert. Atrakcyjniejszych niż na Steamie.
Dokładnie. Jeśli komuś zależy na tym, żeby wyrazić wdzięczność za spolszczenie, ale nie chce płacić sześciu dych za grę, to powinien kupić teraz, bo twórcy dostaną sumę ustaloną przed zastosowaniem kuponu.
Ale takie PS4, które będzie powoli wygaszane, a ma sporo dobrych gier dla jednego gracza, jest sens łamać.
Czy ja wiem. To nie jest czasem przearanżowana ścieżka dźwiękowa z oryginalnej gry z 2010 roku? Czyli co, wystarczy od nowa nagrać utwory z jakiejś starej gry z dobrą muzyką, wypuścić remaster i nagroda w kieszeni?
Nie obchodzą mnie ich perspektywy biznesowe. Nie chcę odpalać dwóch aplikacji, żeby uruchomić jedną grę.
Jestem ciekaw współpracy jaka tu zaszła. Po przeczytaniu ramki "o autorze", zastanawiam się co taka osoba robi na GryOnline.
To wygląda, jak porównanie dwóch wersji tej samej gry na konsole poprzedniej i obecnej generacji. Mapy Binga to tragedia.
Sam kontrakt ma zawierać klauzulę, która uniemożliwia wycofanie się firm pod wpływem jakichkolwiek bojkotów
Widać Izrael doskonale wie, jaką ma opinię w świecie i się odpowiednio zabezpieczył.
Jeśli masz na myśli Steama, to czasami jest tak, że gra jest dostępna po polsku na Steamie, ale tylko po aktywowaniu klucza produktu z pudełkowego wydania gry. Tymczasem po zakupie gry bezpośrednio ze sklepu Steama, nie ma możliwości wyboru języka polskiego. W takich właśnie sytuacjach osiągnięcia wyświetlają się po polsku, mimo że na karcie produktu jest napisane, że język polski jest niewspierany.
No nie wiem, czy takie total victory. Epic nie osiągnął wszystkich swoich celów, ale sam fakt, że będzie można kupować mikrotransakcje z pominięciem Appla to ogromny finansowy cios dla tej firmy.
materiały na stworzenie jednego całego urządzenia w Nigerii pod koniec XXI wieku kosztowały zaledwie 30 amerykańskich centów
Gdy my żyjemy na początku XXI wieku, Nigeryjczycy żyją już pod jego koniec.
Gdyby tak ktoś ich zasponsorował w tym sądzie. Jakby wygrali, to powstałby precedens i może skończyłoby się zabijanie modów przez wydawców.
Mam nadzieję, że dobrze się sprzeda. Nie lubię słyszeć, gdy dobre gry okazują się finansowymi klapami.
Coś mi się tu nie zgadza czasowo. Titanic to rok 1912, a Mafia to lata trzydzieste. Czy może to jakiś inny Titanic?
W wyniku sukcesu projektu liczba pracowników studia Iron Gate wzrosła do ośmiu.
Rekrutacja pełną parą.
Nie widziałem, żeby ktoś twierdził, że są słowiańskie. Są raczej ogólnoeuropejskie, gdyż dotyczą chrześcijaństwa i razem z nim były rozpowszechnione po całej Europie. Wielu kronikarzy z różnych części Europy podejmowało temat legend arturiańskich. To, że Anglicy mieszkają teraz w miejscu, gdzie działy się te opowiadania, nie znaczy, że są to legendy angielskie.
Jakie niby anglosaskie baśnie? Jeśli chodzi ci o legendy arturiańskie, to są to opowiadania celtyckie.
Nie ma następcy, ale licencje się kończą, a Microsoftowi pewnie nie opłaca się ich przedłużać na kolejne cztery lata. Ósemka zapewne wyjdzie w przyszłym roku, więc to będzie pierwszy raz, gdy na rynku nie będzie dostępna żadna część Motorsporta. Pewnie, żeby przedłużyć licencje o rok, Microsoft musiałby na nowo podpisywać umowy ze wszystkimi licencjodawcami, a to zapewne trochę kosztuje. Wychodzi na to, że bardziej mu się opłaca po prostu nie zarabiać na serii do czasu premiery nowej odsłony. Swoją drogą wszystkie tego typu licencje to dla mnie absurd. Jakby nie można było dawać trwałej licencji na daną grę.
Ciekawe, jak ten rynek się rozwinie. Może niedługo znowu usłyszymy o UFO od Alienware. Potrzebni są duzi producenci, którzy wprowadzą taki sprzęt na półki sklepowe. Kampanie społecznościowe, jak te od GPD czy One, to za mało, żeby przebić się do świadomości szarego konsumenta. Trzeba zrobić z tego produkt masowy, bo jako ciekawostka technologiczna, nie uda się zbić wysokich cen, jakie trzeba dzisiaj zapłacić za tego rodzaju sprzęty.
twierdził, że osobiście jest dowódcą załogi używającej wspomnianej maszyny
Myślę, że już nie jest dowódcą tej załogi.