Catan + ew. dodatki, Wsiąść do pociągu, Carcasonne + dodatki, Splendor, Century Korzenny szlak
Renault Twingo jeden.
Proszę poszukać na instagramie jakie to cudne samochody.
Alternatywnie Yaris albo Corsa.
Moja babcia ma Corsę 1.6 z '97. Ale to jest bolid, na światłach nikt nie ma startu do niej ;)

Szybko, bo i jeden z ulubionych seriali.
5 - Scott P.
3 - mohenjodaro
2 - PersonifikacjaCienia, Trumpf, Deton
1 - Benekchlebek, Fett, r_ADM, Wujek Face S., Drenz
Nie, nie oglądałem. Natomiast ewidentnie są to amerykańskie przedmieścia i może w jakimś stopniu podobny klimat

O kurde, niezły rebus :D
5 - Scott P.
2 - PersonifikacjaCienia, mohenjodaro
1 - Benekchlebek, Fett, r_ADM, Wujek Face S., Drenz, Trumpf, Deton
Może nie klasyka, ale też już dobre naście lat od ostatniego sezonu.
Trochę szkoda tego "pustego" narożnika w takim układzie.
No i mimo wszystko uważam, że ergonomia z zmywarą średnia. Już bym ją chyba wolał dać zaraz obok piekarnika.
Układ taki nie za łatwy, żeby wszystko elegancko wcisnąć, może spece od projektowania kuchni w Ikei coś by jeszcze fajnego wykminili.
Nie ma z tym najmniejszego problemu.
Na grupach teraz jest opcja komentowania jako Anonimowy uczestnik lub przybrania jakiegoś wybranego przez siebie nicku. Jak na jakimś oldschoolowym forum typu GOL.
Alternatywnie można założyć drugi profill /trollprofil / prawdziwą twarz i na nim obserwować różne fp i komentować plując jadem lub komplementując kobiece walory bez obaw, że ciocia przyuważy i będzie krzywo patrzeć na urodzinach.
A fotki z urodzin wyżej wspomnianej cioci można wrzucać już normalnie na profil osobisty ze swoimi znajomymi i rodziną.
Problem z tip onami jest taki, że żeby dobrze działało to trzeba w dobrym miejscu nacisnąć, z odpowiednią siłą itd.
Z moich rozmaitych doświadczeń często kończy się nieraz conajmniej kilkukrotną próbą zamknięcia takiej szafki/szuflady, a nieraz problematyczne jest też otwieranie.
Z opisu to chyba jakaś dramatycznie mała jest tak kuchnia.
Nie wiem jaki jest układ, ale spróbuj nnie wciskać zmywarki w rogu. Otwarta zmywarka czy uchylona do suszenia/ładowania będzie blokować dostęp do zlewu, co jest diablo niewygodne, szczególnie że często naczynia się właśnie ze zlewu do zmywarki pakuje.
imo optymalny rozkład:
[szuflady na naczynia / kubki] [zmywarka] [duży zlew jednokomorowy, pod nim szuflada 60-80 cm szerokości na śmieci i inne] [szafka narożna z karuzelą / nerką]
W takiej kolejności (od lewej do prawej lub odwrotnie) masz optymalną ergonomię i wykorzystanie przestrzeni.
Plus wiadomo trójkąt roboczy lodówka - zlew - kuchenka z przestrzenią na blacie pomiędzy
Co do kuchni.
Tylko nie tip-ony! To dla mnie największe g jakie można sobie zrobić. Nic mnie osobiście tak nie wkur denerwuje jak tip ony. Nigdzie jeszcze nie spotkałem się z działającymi tak jak powinny przez dłuższy czas. Tylko frezowany uchwyt, normalny uchwyt, albo brak uchwytu i obniżony rant przy szafkach wiszących.
Już nie mówiąc o paluchach pozostawianych na frontach od tego.
Zlew w rogu to imo chybiony pomysł i mało wygodna przestrzeń. Jak już to przy samym rogu, z miejscem na odłożenie mokrych naczyń w rogu. A na samym narożniku przestrzeń najlepiej wykorzystuje szafka z nerką wysuwaną / karuzelą na gary.
Śmietnik w szufladzie pod zlewem bardzo wygodna sprawa, polecam. Wyjeżdżasz ze śmietnikiem i od góry wrzucasz resztki z deski do krojenia, zlewu czy czego tam.
Szafki dolne do rozważenia, szuflady są droższe i praktyczniejsze, ale też minimalnie mniej przestrzeni dają. Ja miałem dosłownie jedną na przechowywanie rzeczy typu szkrzyneczka ze szpargałami, zapas mleka i wody.
Kolor jest fajny jako dodatek, żeby aż tak nie zdominował i nie przytłoczył, a baza jakiś neutral biały / szary / beż.
Fajnie, jak całe mieszkanie jest spójne i do siebie nawiązuje, a nie misz masz i oczopląs.
Na wizualce nawet fajnie to wygląda, pytanie czy potrzebujesz aż 3 kolory farby na ścianach?
Może ciemny granat by lepiej wyglądał na tej części przed biurkiem? I nie wiem, czy jak już chcesz oddzielać strefę biurową, to czy bym ciut mocniej tymi lamelkami pionowymi nie odgrodził, żeby było to wyraźniejsze.
Ale to w sumie szczegóły. Tak sobie gdybam.
Fajnie że kolor kanapy nawiązuje do ściany.
Ja sobie aneks zrobiłem ciemny granat + biel, ściany jasnoszary i ten granat daje fajny akcent kolorystyczny.
Fajnie do tego też grają jakieś małe dodatki typu podkładki, poduszki, ozdóbki itp.
Żółty ładnie też się komponuje jako jakiś mały. akcent w kontraście do granatu, u mnie to był fotel.
Btw, spytałbym o analizę chata GPT, tak z ciekawości. Ludzie ponoć to przy aranżacji ogrodów używają i wizualizacji elewacji domów itd.
Kolorowo to nie wygląda, ale być może da się uratować. Teraz są takie techniki że głowa mała. Ale raczej nie na NFZ, czyli tanio nie będzie.
Laptop, którego używam najczęściej - 9 lat.
Nowy stacjonarny (MacMini - tani a potężny) około roku, półtora. Ten jednak służy mi głównie do edycji zdjęć, bo lapek się krztusi już.
W dzień było wykonane to z 1972 roku, tzn światło słoneczne padało na Ziemię.
To jest wykonane w nocy, na dole po prawej widać kontur oświetlenia słonecznego. Cała reszta to światło odbite od książyca i następnie fota rozjaśniona po zrobieniu.
No, ciekawe.
Drugie, kultowe zdjęcie ziemi widzianej oczami/przez obiektyw aparatu człowieka.
Nawet zorzę widać nad północnym niebem.
Ciekawe też, że zrobione 10 letnim modelem lustrzanki, Nikonem D5. Topowe lustrzanki jednak mają tą niezawodność.
Wzięli też nowego bezlusterkowca na testy, ponoć dopiero z okolic księżyca możemy się z niego jakichś kadrów spodziewać.
Też uważam, że gites.
Połowę lekcji grałem na telefonie w Osadników lub Monopoly. Tak to bym może książki czytał.
A przerwy powinny być nauką obcowania w społeczeństwie i interakcji międzyludzkich, więc telefon tu może tylko przeszkadzać.
4 godziny przeglądania neta to wyciągam z 9 letniego MacBooka z baterią nadającą się do wymiany z grubo ponad 1000 cykli ładowania.
Nie chodziło mi o trwałość samych płyt. Tylko o dostępność odtwarzaczy DVD. Za kilka lat to już w ogóle może być egzotyka.
Choć nie wątpię, że jeśli archiwizujesz pliki w ten sposób, to będziesz dbał żeby napęd posiadać.
Tym niemniej szybkość odczytu płyt i wygoda je dla mnie dyskwalifikuje. Oraz to ile to miejsca zajmuje.
I są droższe. Za 200 zł można kupić dysk 2TB, w płytach to jak piszesz 400 zł.
To już znacznie ekonomiczniej kupić dysk 4TB za 500 zł i mieć wszystko w jednym miejscu a nie porozbijane na setki płyt ;)
No ale oczywiście każdy ma inne potrzeby i upodobania.
To chyba pierwsza informacja "growa", która mnie zachęca do nabycia Switacha 2.
Bo tak to główną pokusą było ogrywanie gier z 1 w trochę lepszej jakości / szybkości.
Szacun. Będę musiał wykminić podobny system.
Mój obecny za bardzdo polega na mojej robocie, tzn. robieniu ręcznym backupów na drugi dysk.
Za jakie grzechy dobry boże jest świetne.
W podobnym, w pewnym sensie, klimacie podobali mi się też nasi "Teściowie".
Dyski zewnętrzne (bo w zasadzie nie mam wewnętrznych).
Do tego backup na dyskach zewnętrznych trzymanych w innym pokoju (semi-ukrytych).
Przydałby się drugi backup w innej lokalizacji, ale może to już paranoja.
Docelowo fajnie byłoby mieć NAS + drugi samosynchronizujący się w innej lokalizacji, np. u rodziców.
Chmura wiadomo, że w zasadzie byłaby najbezpieczniejsza na backup (pod kątem znikomego ryzyka utraty danych), ale chyba bym poszedł z torbami za taką przyjemność.
Przecież to droższe niż miejsce na dysku. A i z odtworzeniem za kilka lat może być problem. Nie mówiąc o prędkościach odczytu.
Szczęśliwie tylko do top 2000 się łapię, więc żadnych dodatkowych maili do usunięcia :D
Ale aż miło zobaczyć wygrzebanych z interentowych czeluści użytkowników :)
Przecież nadal możesz oglądać oryginalne. Nikt Cię nie zmusi do zapoznania się z nowymi produkcjami.
Kurde jak widzę te rozkminy i dywagacje, to mając jakiegoś jeszcze w miarę wydolnego kompa do neta i zadań niegrowych, to po prostu brałbym PS5 czy nawet PS5 Pro.
Szczególnie do "nadrabiania gier" i przy ograniczeniach budżetowych. Święty spokój i brak pitolenia się z tymi podzespołami, wymaganiami itd.
Są na tej Twojej liście jakieś tytuły tylko na PC w ogóle?
Zawsze wywalone w osiągnięcia i maksowanie. Zazwyczaj grałem żeby "przejść" i na tym kończyłem. Chyba, że dobrze się grało i chciałem pobyć w tym świecie i odkryć to co nieodkryte. Ale nigdy dla jakiegoś durnego osiągnięcia.
TobiAlex
No na pewno bardziej niż w platformówce przyda się w grach gdzie tekstu jest więcej i bywa bardziej kluczowym elementem rozgrywki :)
Szczerze? Chwilę mnie nie było i byłem pewny że mi się przeglądarka na laptopie posypała.
Wygląda dla mnie jak wersja mobilna. Cholera wie czy da się przyzwyczaić jakoś sensownie, będę musiał chwilę poklikać. Pierwsze wrażenie na minus (:
Chyba fajne. Na YT kanale arhn.eu widziałem recenzję tego cuda o ile dobrze kojarzę.
Szczerze to nawet nie pomyślałem że głośniki w telefonach są stereo. Ktoś niby potrafi to stereo usłyszeć?
A dywagacje z nazwą bez numerka idiotyczne :D
Jak był iPad Air to też mieli dać nazwę Air 1 bo były kolejne?
Swoją drogą ten Air wydaje się całkiem nieprakryczny, ale na pewno swoich fanów znajdzie. Choć może jakbym pomacał na żywo to bym zmienił zdanie.
Ja bym wolał od tego powrót Mini, jak przy 12 i 13 mini.
DVD? który my rok mamy :D
Ale backup to jak najbardziej słuszna idea. Niezależnie od wirusów.
Teraz na Andku nawet nie ma wbudowanego odtwarzacza muzyki bez reklam?
Co to za patola to ja nawet nie wiem.
Btw. po co Ci polskie menu w odtwarzaczu mp3?
Te bezpłatne antywirusy częściej przypominają mi działaniem zawirusowanie komputera niż same wirusy. Od lat sam Defender i o ile się nie robi dziwnych rzeczy to powinno być git.
Klucz do zamieszania:
https://www.gry-online.pl/forum/ej-ludki-qwa-jak-uratowac-moje-patrzalki/z3ffb22a
SULIK
Matko jaka beka :D Wątek coraz lepszy i lepszy.
Jeszcze mnie na forum nie było, miałem wtedy 9 lat, więc gdybym był, to pewnie bym czytał te historie oniemiały z oczami jak 5 złotych :D
Okap Electrolux z funkcją Hob to hood, żeby się włączał automatycznie w trakcie gotowania.
Dość drogi, wydawało się funkcja super. W praktyce okazało się najmniej praktycznym i najbardziej wkur zającym sprzętem kupionym do kuchni.
1) Głośny jak cholera - poziom hałasu na 1 już był absurdalny, na poziomie 4 był tylko trochę głośniejszy, nie wiem, może coś źle było zamontowane
2) Włączanie się kiedy tego nie chcesz. Raz, że nie raz groziło zawałem, a 2, że 90% kończyło się jak najszybszym wyłączeniem.
Absolutnie odradzam takie wynalazki. Płyta indukcyjna Electrolux to bajka, ale ten wyciąg to jakiś pomysł szatana. Może jakby na poziomie 1 bezgłośnie lub niemal bezgłośnie to chodziło, to byłaby inna rozmowa.
Jeśli chodzi o gadżety, to pierwsze co mi przychodzi do głowy:
Kindle 3 w 2011 roku (taki jeszcze z klawiaturą) - gdyby kilka lat temu mu ekran nie wysiadł, to pewnie używałbym dalej. Poziom mojego czytelnictwa bbardzo wtedy wzrósł. Nie ma też wygodniejszej formy czytania w podróży. Nawet na stojąco w autobusie nie było problemu.
iPad 3 w 2012 roku - wielki ekran, czasy gdzie smartfony jeszcze nie umialy tak duzo i tak plynnie, bateria 10 h. Dużo grania, czytania komiksów, yt, przegladania sieci, ogolnie konsumpcji tresci. Był idealnym uzupełnieniem do stacjonarnego PC kiedy nie miałem laptopa i jako komputer w podróż.
Działa do dzisiaj, niestety jest z grubsza bezużyteczny przez brak nowych aplikacji i aktualizacji.
Z takich bardziej niedawnych zakupów:
Mac Mini M4 - jestem pod ogromnym wrażeniem jak to śmiga i jakie ma możliwości, jak małe jest i jak niewiele mnie to kosztowało (stosunkowo). No ale ja nie robie upgradu kompa co roku, tylko zrobiłem upgrade sprzętu z 2017 roku.
Słuchawki KZ ZSN PRO X + adapter bluetooth - za słuchawki dałem 120 zł, uważam że dają bardzo w porządku jakość dźwięku i są bardzo wygodnne. Po jakimś pół roku rokupiłem adapter bluetooth z myślą o bieganiu bez majtającego się kabla i sprawdza się to super. Nie spadają, robią robotę, dużo to nie kosztowało.
Tu ograniczeniem prędkości jest USB 3.1. Ale 5GBs to i tak znacznie lepiej niż HDD.
Ja mam zewnętrzny SSD i jest znacznie szybszy niż wbudowany, ale i kieszeń i USB obsługują 40 Gb/s.
Dziadostwo jest wszędzie. Staram się prześwietlać po opiniach w necie, ale nie każdy ma, nie wszystkie są wiarygodne. Dlatego trzeba być czujnym. Samemu staram się jak najwięcej zrobić, albo przynajmniej pobieżny research jak to powinno być zrobione i czego oczekiwać.
Ja mam Pro od Nintendo i od 8bitdo. Obydwa bardzo fajne. Ten drugi ma stand do ładowania i przyciski do makr + więcej opcji na PC. Ale gorzej radzi sobie z wybudzaniem konsoli (a może w ogóle, nie pamiętam dokładanie, ale coś tam nie do końca dało radę tak zrobić nim).
Ależ mam postów do nadrobienia! Nic tylko się cieszyć, że Switch 2 trochę rozbujał wątek :)
Powinien być demonizowany bardziej. Każda ilość jest szkodliwa, a jest to też najbardziej destrukcyjna używka na świecie, chyba nawet wygrywa ze heroiną (pod kątem wpływu społecznego, nie stricte szkodliwości dla organizmu).
Oczywiście, że tona cukru, brak ruchu czy snu jest gorszy od lampki wina obiadu.
Tak samo jak kawałek ciasta raz w tygodniu jest lepszy od tony alkoholu, braku snu czy ruchu ;)
https://stopuzaleznieniom.pl/artykuly/fakty-o-alkoholu/who-zadna-ilosc-alkoholu-nie-jest-zdrowa-dla-zdrowia/
https://madraochrona.pl/artykuly/alkohol-pociaga-za-soba-wieksze-szkody-spoleczne-niz-inne-substancje/
Podsumowując, jak sobie raz w tygodniu z żonką wypijecie po lampce-dwóch, to jest szansa, że jakoś znacząco to długości życia nie skróci, a inne czynniki będą istotniejsze. Przy winku do obiadu codziennie już na brak skutków bym nie liczył.
Co nie zmienia faktu, że mamy w Polsce kulturę picia alkoholu i powinno być to tępione, a sam alkohol również.
Toś chyba nigdy nie miał do czynienia z iPadem czy Macbookiem, nie wiadomo kto tu do kogo powinien odsyłać ;)
Imo problem, którego nie ma. Nie chcesz takich osiągnięć, to nie graj w gry z multi. Nawet na logikę to trudno uznać grę za wymaksowaną, jak połowę zawartości (multi) w ogóle się olewa.
Mi to nigdy do niczego nie było potrzebne, ale w sumie też nie mam dużo doświadczenia z tymi całymi osiągnięciami.
Andor się zakończył, choć nie przyniósł odpowiedzi na kluczowe pytania z 1. sezonu. Finał serialu Star Wars sprawił, że zamknięcie Łotra 1. stało się jeszcze bardziej bolesne
Serio po takim tytule artykułu oczekujecie BRAKU spoilerów dotyczących finału serialu?
Sklep internetowy wydaje mi się większym zachodem niż pożytkiem, bo ktoś jeszcze musi w ogóle do niego trafić, żeby coś kupić.
Takie rękodzieło to wg mnie najprościej sprzedać bezpośrednio na instagramie, fb. Własny fanpage /profil + ogłaszanie się na grupach. Sposób sprzedaży to już kwestia drugorzędna, oczywiście możesz powiesić na OLX, allegro czy Vinted jak już masz coś gotowe i czeka na nabywcę.
Zresztą zdaje się to samo pisałem w poprzednim wątku.
Bo mamy prawo, którego nikt się nie boi.
Sądy działają wolno, kary są śmieszne.
Usłyszeli zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej dwóch ratowników
Jakby za takie zarzuty niemal z automatu szła ekspresem rozprawa i dotkliwa kara kilku miechów więzienia czy kilkaset godzin pracy społecznej + np. 6 miesięczne wynagrodzenie delikwenta, to by się patusiarze bardziej hamowali.
W przypadku zabójcy ortopedy to niestety wygląda też na nieudolność systemu, ale w innym miejscu. Świadomość nieuchronnej, dotkliwej kary przy zaburzeniu psychy by tu raczej nic nie zmieniła :(
Antyków może i nie, ale meble, elektronikę, czy różne pierdoły jak potrzebuje, to najpierw staram się zobaczyć czy są na OLX.
Często oszczędność, a nieraz można kupić coś nie do dostania w sklepie.
Jak nie potrzebuje, to też puszczam dalej. Miejsca nie zajmuj, a koszt użytkowania wychodzi na zero lub bardzo niewielki, szczególnie jak się kupi na starcie coś używanego.
No i eko, ale to akurat przy okazji.
To nie siedzieć, tylko karna służba i szpiegowanie dla RP dworców i pociągów w krajach ościennych :D
policja się miała tej sprawie przyjrzeć
czyli w sumie nic nie wiadomo czy kogokolwiek to zainteresowało i do absurdu jeszcze daleko :)
A co ma logika do tego jak coś kiedyś działało?
Ktoś sobie tak wymyślił i zaimplementował.
Sens jest taki, że jak większość oprogramowania działa dobrze na niższej częstotliwości, a na wyższej śmiga jak poje*ane, to że komputer działa domyślnie na niższej częstotliwości. A jak te 5% softu w danym momencie jest w stanie skorzystać z wyższej częstotliwości i na niej działa optymalnie, to wtedy sobie włączali turbo.
Naprawdę nie wiem co w tym nielogicznego i po co zarzucać "randomom z forum" że się mylą, kiedy mają doświadczenie z pierwszej ręki. Które to doświadczenie screen z wikipedii pięknie potwierdza, randomie wyrocznio :)
Wg mnie ma to sens i daje podstawy do interwencji w przypadku podejrzanych osób, ale zobaczymy czy egzekwowanie w praktyce nie wyniesie tego jednak do absurdu.
ciąg powietrza bez mała urywa kondensatory z płyty głównej
To mówisz, że właśnie na tym ludziom zależy przy czyszczeniu kompa? :D
Na X-Komie 2 pierwsze opinie o Alienware:
Na wstępie dodam, że ocena nie jest dla sklepu, x-kom, opinia jest o samym monitorze. Text fringing jaki jest w tym monitorze to żart, jeśli zamierzacie używać tego monitora do filmów / gier to będziecie zadowoleni (bardziej z filmów, w grach też są teksty), natomiast jeśli chcecie surfować po internecie i/lub używać go w pracy (tak jak ja chciałem) to jest to porażka. OLEDy się na ten moment do tego nie nadają, tekst jest tak nieostry że po 8h pracy na nim bolały mnie oczy i głowa. Paskudny text fringing (poświata wokół tekstu) generalnie dyskwalifikuje ten monitor jak i inne OLEDy do czasu gdy wyjdzie clearType 2, który ten problem rozwiąże. Próbowałem macType, betterType i inne tego typu rozwiązania ale poprawiają one niewiele. Jest na GitHub wątek z informacjami o OLEDach i ich problemie z tekstem, więc zapraszam was tam, zanim kupicie ten monitor. Szczerze mówiąc to przy zakupie polecałbym się udawać do salonu i sprawdzać jak to wygląda, szkoda się potem bawić w odsyłanie.
Dyskwalifikuję ten monitor ze względu na sposób wyświetlania tekstu - nie tylko w aplikacjach, ale też w grach. Bardzo widoczny "text
fringing", poświata wokół znaków, taki darmowy efekt aberracji chromatycznej. Wielu osobom zdaje się to nie przeszkadzać, ale mnie od
razu odrzuciło. Poza tym jest OK, kolory i czernie jak na OLED-a przystało, czyli super.
Także byłbym ostrożny jak do pracy :D
Btw. do zdjęć to jednak nie lepszy byłby 16:10?
Sam się niedługo będę rozglądał za czymś 32-34", ale tych szerokich i zaktrzywionych w sumie nigdy nie brałem nawet pod uwagę.
Polecam weryfikację dwuetapową wszędzie, gdzie się da.
Próbowałeś może czy ten Google Authenticator by nie zadziałał, mimo że gość zmienił maila? Lub "Spróbuj inny sposób" ;)
Pewnie, lepiej teraz, przy stole rodzinnym. :D Każde miejsce jest złe, gdy nie wjeżdżają argumenty, a wjeżdżają obelgi.
Przy stole rodzinnym, szczególnie jakimś szerszym niż najbliższa rodzina, rozmowy o polityce to w ogóle jest nieporozumienie. W gronie bliskich znajomych, przy zachowaniu kultury i szacunku względem siebie - why not.
Na forum w necie, gdzie nikt nikogo raczej do niczego nie przekona bo i tak wie lepiej i ma już swój wypracowany pogląd - sens dyskusji uważam niewielki, dlatego unikam tych wszystkich rozwleklych wątków politycznych bo absolutnie szkoda czasu strzępić ozor.
Bo w sejmie jest jak w sądzie, to jest teatr, a Hołownia to jest człowiek z telewizji, dlatego po prostu się tam dobrze czuje i dobrze mu idzie
A prezydent to przepraszam gdzie występuje? Głównie w telewizji i przemawia w trakcie publicznych wystąpień. Hołownia z całej tej bandy ma w tym najlepsze skille, ma prezencję i elokwencję.
Plus jest trochę z boku, mógłby być prezydentem wszystkich Polaków, z racji wyznawanych wartości i jednocześnie tolerancji na różne mniejszości. O pozostałych kandydatach trudno to powiedzieć, a prezydent powinien wg mnie właśnie łączyć dwa czy też te 3-4 główne obozy a nie tylko lizać tyłek swoim ziomkom od lat.
No otwiera mi się coś w kieszeni jak oglądam jakieś uliczne sondy i jakieś głupie baby mówią, ze głosują na Trzaska, bo zna języki, fajny jest xD, przystojny. xD
No przepraszam bardzo, ale to jest właśnie ważne w urzędzie prezydenta. To jest główny reprezentant kraju na arenie międzynarodowej. Politycznie tak naprawdę g może. Dlatego jak wie, jak nosić garnitur, wie jak się wysłowić i umie zagadać po angielsku do innych kolegów prezydentów, to jest to imo najważniejsze w jego roli. A tymi programami i obietnicami to sobie mogą czarować małych pieniaczy, bo realnie prezydent podpisuje rzeczy które mu się podsuwa, fajnie jakby nie robił tego zupełnie bezkrytycznie jak Andrew, no i w ogóle świetnie jakby sobie z niego naród ani świat nie robił podśmiechujek, bo to jest właśnie reprezentant Narodu.
w mapkach głosowania PiS/PełO im bliżej Niemiec, bliżej zachodu, tym większe poparcie PO
moze po prostu głosującym na Rafałka nie przeszkadza i wręcz chcą tego, żeby za kilkadziesiąt lat moje dzieci, albo Wasze wnuki mówiły po niemiecku
Oczywiście, że tak, tak jak im bliżej wschodu, tym większe poparcie PiSu. Ciekawe dlaczego :)
Ja coś tam mówię po niemiecku i uważam że to nie jest taka głupia umiejętność. I zdecydowanie wolę ciągnąć w stronę zachodu, niż za kilkanaście uczyć dzieci mówić po rosyjsku. Choć taki mamy klimat, że mówienie po rusku może być wymiernie bardziej przydatne (o ile już niestety nie jest), niż po niemiecku.
Co do bycia jak chorągiewka - oczywiście. Jest w końcu rasowym politykiem i wiadomo w jakiej jest partii. Do Donalda nic nie mam, choć też popełniali spore błędy. Natomiast za powrót monopolu PiSu bardzo dziękuję, to co się odwalało ostatnie lata to jakiś szczyt bezczelności był.
Dlatego jak widzę Nawrockiego bez żadnego doświadczenia politycznego jako kolejną marionetkę Prezesa, to mi się słabo robi.
Kolejny kandydat którego wystawili z tyłka, kolejny o którym nikt nic nie słyszał, zanim wystartował na prezydenta i który w moim odczuciu za dużo sobą też nie reprezentuje. A jak wspomniałem wcześniej, funkcja reprezentacyjna jest w urzędzie prezydenta RP imo najważniejsza. No i nie odwalanie maniany względem Polaków.
jak przewijam instagrama, to pojawia mi się sponsorowany Trzasku i Nawrocki
Mi jakoś szczęśliwie ani jeden, ani drugi nie wyskakuje. I jakoś zdrowiej się czuję dzięki temu :)
No ja wychodziłem z podobnego założenia i się niestety na tym mocno przejechałem. Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić.
20 letnia toyota - w przeciągu 2-3 lat po kolei:
1) padła skrzynia biegów - regenracja 4 k
2) silnik do remontu - 5-6 k
3) prawie cały układ wydechowy do wymiany prawie 2k (z nowym katalizatorem)
4) w międzyczasie klocki, tarcze, oleje, filtry itd znowu ponad 1k
Ostatecznie po około 60k km od remontu silnika padł na amen i samochód na złom się nadaje, bo próba naprawy znowu 5k +, a takie auto w dobrym stanie warte max 8-10 k
Teraz się z tym bujam i liczę że może ktoś odkupi złom trochę drożej, bo połowa części w samochodzie była niedawno wymieniana (:
A lubiłem ten samochód i był mega wygodny i mi się kalkulowało włożyć 5-10k i jeździć dalej, bo za taką kwotę bym w życiu czegoś podobnego i pewnego nie kupił. No ale od pewnego momentu już po prostu nie warto i lepiej odpuścić.
Generalnie myślę, że forum to jest kijowe miejsce do głoszenia poglądów politycznych.
Wybory trochę biedne, ale w pierwszej turze chyba padnie na Hołownię, bo podobał mi się na stanowisku marszałka. Człowiek z jakimś kręgosłupem moralnym i ewidentnymi przejawami inteligencji.
W drugiej no niestety Trzaskowski. Dlaczego niestety? Bo w sumie nie znam za bardzo typa, ale całkiem się wydaje reprezentatywny, plus ma doświadczenie w Wawie, a nie jest jakimś przypadkowym gościem którego wystawili bo łatwo daje się kontrolować jak Andrzej czy Karol.
Niewiarygodny news, prawdziwa szkoła życia. Liczę na więcej porad inwestycyjnych i rzetelnego opisu związanych z nimi zagrożeń.
Te peany o Ergohumanie zaciekawiły. Będę miał na oku przy ewentualnej przesiadce
https://www.ikea.com/pl/pl/p/markus-krzeslo-biurowe-vissle-ciemnoszary-70261150/
Co prawda testowany do 110 kg, ale ma 10 lat gwarancji.
Mam jednego nadal chyba od ponad 15 lat. Wygląda jak kupa, bo był ze sztucznej skóry, cału poprzecierany itd. Jednak mechanizm i podłokietniki bez zarzutu, a był używany intensywnie z najdziwniejszych pozycjach przy biurku.
No ale obciążenie to było jednak max 90 kg
Kothe
Prawda. Lidlomix załatwia temat większości sprzętów kuchennych a i może więcej. Dla mnie to plus. Mieć jedno urządzenie które mi mówi jak je użyć żeby coś z tego było, niż mieć 5 różnych gratów z którymi nie wiem co zrobić i wyciągnę od święta.
https://youtu.be/lVYh_kYNLh4?si=Wj_hI9RMGea-rKXl
Film "Dyskusja o Bogu z ChatGPT" wrzucony na kanał 3 dni temu. Już w pierwszych 2 minutach Elohim i Jahwe.
Przypadek?
Mam. Polecam jeśli się nie ma pojęcia o gotowaniu, a chce się coś zrobić. Od chleba, ciasta, po bardziej wymyślne dania itp itd.
Z tym że porcja raczej dla singla na 2-3 odbiady lub dla pary na może 2 obiady. Dla rodziny z dziećmi to raczej na jeden obiad max.
Największy minus tego sprzętu, że nadal trzeba coś robić i przy tym stać, wrzucać produkty, kroić itd.
Ale nawet małpa zrobi coś pysznego.
Jak chce usmażyć kotleta i ugotować ryż to jednak prościej użyć patelni i garnka.
Kupiony za 2000 zł na promce. W sumie jednak częściej robię coś prostego sam, niż używam. Ale sprzęt fajny i nie żałuję, szczególnie jak się chce dla kogoś coś zrobić dobrego. Tym niemniej wydać 6k na Thermomix, który robi to samo tylko trochę lepiej i jeszcze płacić abo za przepisy, to sobie nie wyobrażam. Chyba że z przekonaniem, że będę tego używał dzień w dzień i życia bez sobie nie wyobrażam. W innym przypadku zacząłbym od lidlomixa.
Nie wiem czy pamiętacie, ale jak wychodziło PS5 kilka lat temu, to też była gadka o grach za 350 zł.
Rynek zawsze ceny zweryfikuje.
Przecież można zgłaszać pierwszy post autora wątku, więc de facto zgłasza się w ten sposób temat?
Z tymi słowami niedozwolonymi to bym się nie rozpędzał, bo będzie jak na FB, że w niektórych grupach piszesz sensowny komentarz i jest blokowany przez automat przez jakieś słowo z tyłka i później zgaduj zgadula co się nie spodobało.
widzisz szefie to jest tak że te wszystkie serwisy co niby lepsze są od 20 lat, to już ich dawno nie ma, a my jesteśmy i czujemy się bardzo dobrze. Pomyśl nad tym.
GOL to za X lat będzie drugi KK w Polsce ;)
Wg mnie nie ma szans na taki sukces jak Switch 2.
To po prostu ewolucja, silniejszy sprzęt. Podejrzewam, że wielu mających Switcha nie będzie miała potrzeby przesiadki, w tym dzieciaki.
Szczególnie, że takie system sellery jak Zelda BoTW czy Mario Odyssey już wyszły.
No ale zobaczymy, co tam z czasem Nintendo upichci, żeby przyciągnąć ludzi, którym nie zależy na upgradzie sprzętu.
Wszystko jest w porządku.
Chcesz ciszej to zainwestuj w lepsze chłodzenie, większe wiatraki lub chłodzenie wodne.
To może być tez kwestia obudowy. Warto zainwestować w taką umożliwiającą efektywne chłodzenie i trochę tłumiącą hałas.
Pytanie czy nie masz jej za blisko ściany albo czy otwory wentylacyjne nie są zastawione.
Jak ludzie chcą to kupować, to nic dziwnego że podnoszą ceny kiedy popyt znacznie przewyższa podaż.
https://youtu.be/K3CR6RiWS2U?si=XaG8ZN8nxvC9U33y
No nie powiem, przy takiej bardziej "życiowej" prezentacji - podoba mi się.
Może nie na premierę, poczekam aż pospływają recenzje, ale nawet wydajes się być to fajny sprzęt do ogrania zaległości z Switcha 1. A tych trochę mam.
Ceny gier jak to ceny gier, Nintendo zawsze miało wysokie. Na szczęście pudełka z czasem tanieją, a handel używek na pewno będzie kwitł.
Fajny artykuł.
Pamiętam czasy, kiedy lisek był pierwszym programie po koniecznym okresowo format c:/.
I jak z wyższością patrzyłem na lamusów używających nada IE :D
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Super Mario Odyssey - nie lubię za bardzo platformówek, ani postaci Mariana, ale napracowanko, grywalność i projekty poziomów zrobiły na mnie duże wrażenie, a gęba cały czas się śmiała
Pokemon GO
Ale ja ogólnie mało ostatnio gram. I nie sprawdziłem jeszcze Tears of the Kingdom i Cyberpunka.
Odpal konto na instagramie, tiktoku i yt. Teraz rządzą rolki i filmiki. Możesz kręcić gotowe pudełka, to jak wygląda proces twórczy, tutoriale jak to zrobić. Możliwości masa. Tylko potrzeba wytrwałości, bo po 1 filmiku nie można oczekiwać od razu miliona wyświetleń. Tysiąc to już uważam dużo.
Poza tym ogłaszaj się w grupach na fejsbuku. Jest mnóstwo rękodzielniczych, cosplayowych, dla graczy, fantasy, DIY, czy konkretnych fanklubów itd. Wszystko co jest mniej lub bardziej związane. Tam najłatwiej trafić na szerszą widownie i przekierować ruch na swoje profile.
Przy małej skali bym sobie nie zawracał głowy etsy, bo ktoś musi najpierw Cię znać, żeby chcieć to kupić.
Także zamówienia przez DM lub jak coś masz gotowe to włąśnie Vinted lub olx do którego masz link na profilach.
Sam zamawiałem różne rzeczy od artystów / rękodzielników i zawsze to był akurat instagram i proces kupna odbywał się przez wysłanie wiadomości, że chcę.
Ostatnio trafiłem na jakieś grupie z malarstwem jak laska wrzuciła namalowanego mema. I rozbawiło mnie to, zaobserwowałem na insta gdzie wrzuca swoje prace. Kilka nawet kusiło żeby kupić na prezent. Także mnie właśnie ściągnęła do siebie z przypadkowej grupy na fb, której chyba nawet nie byłem członkiem. (można spardzic jako case study: julka_plebanska)
A czy kogoś to zainteresuje? Cóż, ja potrafię się zawiesić na filmikach typu "5 prostych sposobów na załatanie dziury w ścianie z karton gipsu" czy "murowanie ściany" po czym czytać komentarze jaka to jest fuszera i że to nie tak. A nic nie mam z budowlanką wspólnego, a i o ściany z karton gipsu w Polsce nie tak łatwo.
Moda? A to kiedyś była moda niby na co?
Ja tam multi w ogóle nie tykam, nawet wszelkie newsy obchodzę po dużym łuku.
Co najmniej stówki w zdrowiu i realizacji marzeń!
Moja mama też dzisiaj świętuje :)
Ani nie drastycznie ładniejszy, za to z większym potencjałem na zafajdanie wszystkiego od mleka.
Wszyscy tak zachwalają, więc pytanko.
Czy finał tego 2 sezonu to finał, finał? Tzn zamknięcie dotychczasowej fabuły.
Czy bardziej na zasadzie wielki cliffhanger i tasiemiec na jeszcze kolejne 4 sezony?
Nie lubię zaczynać seriali, które są daleko od zakończenia.
A skąd wiadomo, że tak naprawdę amerykański? Mamy jakieś potwierdzone źródła historyczne?
Typ wrzucił filmik 5 lat temu, mógł usłyszeć dowcip od kumpla z Polski :)
3 lata temu kupiłem pralko suszarkę LG F2DV5S8S0 - była bardzo popularna wtedy, dużo pozytywnych opinii, 2k z hakiem. Jestem zadowolony, nic się odpukać nie dzieje, łatwa w obsłudze itd.
Znajomi mieli wczęśniej podobne modele i też polecali, więc się długo nie zastanawiałem.
Widzę na GOLu dominacja Viofo.
Tu już konkret model, dzięki. Będzie trzeba w końcu trochę zgłębić temat.
Akurat Pokemony to kiepski punkt odniesienia, bo są skopane. A przynajmniej tak słyszałem.
Zelda potrafi zapierać dech, a jakichś zgrzytów większych sobie nie przypominam. Jedna z lepszych gier w mojej karierze.
Zobacz też np. Mario Odyssey, "ciut mocniejszy gameboy" to jednak duże niedoszacowanie :)
Podpinam się.
Coś przystępnego cenowo? To Viofo to pod 2k podchodzi, chyba że mają też jakieś bieda opcje.
Nie planuje wrzucać filmów na youtube z każdym dzbanem na jakiego trafię na drodze.
Tyle, żeby dało się rozczytać rejestrację i żeby w razie czego dla policji sytuacja była klarowna.
Też mnie zastanawia ten brak chociaż ciekawości "jak to jest".
Koszt to żadna wymówka, chyba że ktoś żyje w skrajnym ubóstwie.
Taniej nieraz dolecieć do Włoch niż pojechać pociągiem z Krakowa do Poznania, czy zrobić 200 km autem.
A wczasy w Polce to się nieraz można zdziwić, że wyjdą kilka razy drożej niż all-inclusive w ciepełku.
Ja zazwyczaj biorę MK Cafe, bo jest łatwo dostępna i ze względów patriotycznych.
Przez lata przejeżdżałem obok palarni MK, zapach kawy unosił się już kilometr od.
Także dość łatwo też dostać w miarę świeżo paloną.
Naprawdę na andku potrzeba 7 third party apek do podstawowych funkcjonalności jak minutnik, galeria zdjęć czy pogoda?
Ja na mnie to wystarczy obejrzec koncowke filmiku Drakuli z pokazanymi w realu rewerserami, zeby zobaczyć jak to działa i że pchane powietrze z głównego ciagu kieruje tak powietrze, że samolot jest pchany do tyłu.
Czasem wystarczy coś zobaczyć, żeby nie było potrzeba godzina tłumaczenia
Ja mam Satechi X1 slim, bardzo przyzwoita klawa pod apple.
Jeszcze Logitech MX Keys Mini rozważałem, ale wizualnie mi się mniej podobała.
O ile generalnie się z eJay'em zgadzam po różnych doświadczeniach ze spieniaczami, czyszczeniem tego i syfem, to jednak jak robisz sobie latte czy inne kapucziny, to bierz ze spieniaczem.
A jak ze spieniaczem, to DeLonghi, bo ma to najlepiej rozwiazane jak do tej pory widzialem. Latwo umyc, nie da sie zepsuc, i jest jakby zewnetrze do ekspresu, wiec mozna sobie zapakowac pojemnik na mleko do lodowki lub trzymac pusty w szafce.
Wszystko jest jak najbardziej ok, tak jak z Fiatem Pandą, Oplem Corsą czy Toyotą Yaris w podstawowym wyposażeniu.
Mam Delonghi automatyczny. Wyglada troche jak Magnifica i Eletta, ale mam jakiś ciut starszy model.
Najlepszy ekspres z jakim miałem do czynienia, a uzywalem przeroznych, wczesniej w domu Siemens, gdzie indziej tez Siemens u te odradzam, bo sie sypaly i drogo naprawiane. W roznych pracach rozne ekspresy, Saeco, Krups, Jura i cos tam jeszcze.
Ale to delongi jest super. Prosty w obsludze, prowadzi za reke przy odkamienianiu i wymianie filtra czt czyszczeniu. System do mleka zewnetrzny i bardzo latwy w zachowaniu czystosci. No poki co same plusy, a ze 3 lata poki co uzywam.
Ktoś mi może wytłumaczyć jak taki klips miałby sensownie trzymać smartfon, w dodatku tak, żeby się z niego wygodnie korzystało razem ze switchem?
Skąd w ogóle taki pomysł, że temu ma on służyć?

Na Filmwebie jest taka opcja żeby sprawdzić. na jakim streamingu coś można obejrzeć. Czasem się zdarzają błędy, ale generalnie pomocne.
1. Sagem myX 6 - pierwszy telefon, kupiony przez ojca w salonie Ery razem z kartą taktak.
2. Sony Ericsson C902 - świetny telefon, który już naprawdę wiele potrafił. Godziny gry w IcyTower i Monopoly,
3. Samsung Galaxy S+ - zakup z odłożonych pieniędzy w komisie, w galerii handlowej, w zasadzie nowy. Zajaranie Androidem, custom romami, customizowaniem wszystkiego. Godziny grania w Osadników.
4. HTC jakiś średniak, ale jaki to nie nie znajdę chyba, bo to już era kiedy wszystkie te telefony wyglądają tak samo
5. Nokia Lumia 920 - po czasie okazał się rozczarowaniem, kiedy Microsoft porzucił wszelkie wsparcie dla niego i zaczął się nadawać tylko do dzwonienia i robienia zdjęć.
6. iPhone 5S - ukochany telefon, po kilku latach, 2-3 wymianach baterii chyba poszła płyta główna
7. Samsung Galaxy S7 - długoletni towarzysz, nadal działa i leży jako backup
8. Iphone 13 Pro
adam
Społecznościówki musiały sporo namieszać, masz rację. Ten załączony filmik ładnie podsumowuje te 20 lat różnicy.
Kiedyś rozrywka, to była rozrywka.
Choć nadal każdego roku trafiają się perełki, tylko trudno je nieraz wyłowić, przez zalew dosłownie wszystkiego.
Wrzesień
Fakt, niegdyś 1,5 h filmu to był standard, a dłuższe trafiały się tylko jakieś superprodukcje. Dzisiaj myślę, że ten czas się wydłużył, bo jest tańszy. Tzn kręcenie w cyfrze jest tańsze i powstaje więcej nagranego materiału. Mimo przepalanych milionów w budżecie na efekty i szmery bajery, bezsensowne sceny, które rzadko czynią produkcje faktycznie lepszymi.
Teraz często jak oglądam taki film 2 czy 3 godziny, to nieraz łapię się na tym, że stwierdzam - był dobry, ale jakby go skrócili o pół godziny-godzinę to byłby znacznie lepszy. I to jest częsty problem z tymi dłuższymi filmami. Dodatkowy czas niejednokrotnie nic nie wnosi, a tylko może wynudzić. Mało jest produkcji, które potrafią zagospodarować 3 godziny tak, żeby widz tego czasu nie zauważył.
Teraz jak tak grzebię w pamięci po przeczytaniu wątku, to po Tarzanie i Tygrysku, chyba kolejnym kinowym seansem był Shrek 1 z rodzicami i jakimiś ich znajomymi. Poźniej tata mnie zabrał na Władcę Pierścieni, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć czy Drużynę, czy Dwie wieże. Pamiętam tylko, że siedzieliśmy w pierwszym czy drugim rzędzie z brzegu i weszliśmy kilka minut spóźnieni, już w trakcie początku filmu.
Coś tam czytałem, ale nadążanie za napisami było ciężkie, zresztą i tak za cholerę nie wiedziałem o co chodziło w tym filmie.
I gdzieś niewiele później (a może wcześniej?), poszedłem z rodzicami, ich znajomymi i ich synem na Atak klonów.
Też chyba z napisami, gdzie było mi jeszcze trudno, ale bawiłem się wyśmienicie i zaraz po tym wydarzeniu, kiedy pojechałem do dziadków, to dziadek wypożyczył mi na VHS Mroczne widmo i starą trylogię.
Chłopie, nie masz kasy, masz zachciankę i wymyślasz.
Kuo sobie jakąś mini wieżę na OLX, ludzie już za 50 zł oferują całe sprawne zestawy bo nie mają co z tym sprzętem zrobić.
Jak faktycznie będziesz kupował CD i ich słuchał to sobie kupisz lepszy sprzęt, a stary wyrzucisz albo pchniesz w podobnej cenie.
Przykładowo:
https://www.olx.pl/d/oferta/mini-wieza-lg-lx-m240-CID99-ID14g3HQ.html
No jak na mnie, to z wyliczeń wynika, że masz kurs 4,15 PLN / 1 USD, bo za tyle kupiłeś.
Dla mnie zawsze wymiana telefonu na nowy model co roku bo jest 5-10% wydajniejszy to był rak.
Ja tam czuję zmianę jak mi się telefon sypie i wymienię na kilka lat nowszy model, wszystko wtedy jest zauważalnie lepsze.
Ale wiesz, że to Ty kierujesz poczynaniami bohatera gry i to tylko od Ciebie zależy, czy będziesz miał na ochotę na krzyżowanie mieczy? :D Trochę na tym polegają RPG, że wcielasz się w jakąś rolę i masz wpływ na akcję w ramach tej roli.
Trochę inaczej niż w filmie czy książce, gdzie nie decydujesz o niczym.
Fajnie jakby przebili DSa, choć to była moja ulubiona kieszonsolka.
Jak przebiją sprzedaż PS2 - jeszcze fajniej, szczególnie przy takiej konkurencji na rynku.
Warto wspomnieć, że już w „jedynce” zapach głównego bohatera miał wpływ m.in. na kontakty z innymi postaciami. Podobnie jak w realnym świecie, osoby przebywające w pobliżu Henryka stawały się do niego wrogo nastawione, gdy ten wydzielał nieprzyjemną woń.
No normalnie gra jak prawdziwe życie
Aż z ciekawości sprawdziłem czy czat zna może jakąś oczywistą przyczynę, ale zdaje się że pozostanie to zagdką elektroniki:
Wygląda na problem z elektryką – możliwe zakłócenia lub luźne połączenia. Oto kilka rzeczy do sprawdzenia:
Sprawdź listwę zasilającą – jeśli używasz listwy, spróbuj podłączyć monitor bezpośrednio do gniazdka.
Zmień gniazdko – podłącz monitor do innego gniazdka w innym miejscu.
Zmień kabel zasilający – jeśli masz zapasowy, sprawdź, czy problem nadal występuje.
Sprawdź uziemienie gniazdka – nawet jeśli działało latami, coś mogło się poluzować.
Testuj na innym monitorze – jeśli masz możliwość, podłącz inny monitor i sprawdź, czy problem się powtarza.
Możliwe zakłócenia elektromagnetyczne – jeśli masz inne urządzenia w pobliżu, np. subwoofer, duży zasilacz, UPS, spróbuj je odsunąć.
Sprawdź kartę graficzną i porty – poluzowane gniazdo HDMI/DisplayPort może powodować chwilowe zaniki sygnału.
Daj znać, co sprawdziłeś i czy coś pomogło! ??
To tak w sumie kontynuując.
Zacząć od 3 jest ok?
Czy gry są mocno powiązane fabularnie i żeby cieszyć sie historią to jednak trzeba zacząć od 1 czy 2?
Kasa kasą i wiadomo, że firmie która chce sprzedać chodzi o kasę. Tym niemniej cukier to cichy zabójca o czym wielu nie ma świadomości.
Dlatego akurat w tym wypadku imo nie są to złe regulacje. Jak ktoś chce może płacić więcej z podatkiem cukrowym, tak jak przy akcyzie za fajki czy alkohol.
Nie macie jakichś dziwnych wtyczek poinstalowanych? Testowo bym wyłączył wszystkie i zobaczył czy to nie rozwiązuje problemu.
Czasem jakaś wtyczka się gryzie z niektórymi stronami.
Osobiście nie grałem jeszcze, ale słyszałem, że Bayonetta to nie jest do końca szybka i bezmyślna rozwałka, tylko właśnie raczej wymagający tytuł. Ale sam przy jakiejś okazji bym się chętnie przekonał.
No i dobrze. Ludzie wpierdzielają na świecie różne dziwne rzeczy. Nie wiem dlaczego miałoby to być zakazane, jeśli chce sobie kupić coś takiego.
Owady to prawdopodobnie za naście czy może dziesiąt lat może być główne źródło białka w ludzkiej diecie.
Myślę, że do tego zmierzamy, trochę jak w Futu.re Głuchowskiego
hola hola...
Czy to Gęstochowa nie miał tworzyć czegoś w białej kominiarce?
Po 1 filmiku bez żadnej promocji bez szans, że nagle setki ludzi to obejrzy. Potrzeba regularności, wytrwałości i sensownego promowania w miejscach, gdzie kogoś to może zainteresować. Nie ma co liczyć że mając nawet 10 czy naście filmów nagle się zrobi boom na to,
Tu bym też epopracował nad dźwiękiem (lepszy mikrofon?) i przede wszystkim nad samym mówieniem. Głos nie jest zły, nawet wyraźnie, ale trzeba popracować nad płynnością i jakąś taką werwą, bo teraz to brzmi jak czytane z kartki i to po ciężkim dniu w robocie i nasz zamaskowany mówca zaraz zaśnie.
Nie mam pojęcia czemu Liamowi się miało jakkolwiek oberwać. Chyba, że za samo przyjęcie tej roli.
Szkoda, że tyle spartolili, a naprawdę nie musieli się tam scenariuszowo wysilać mając dobry materiał źródłowy.
Wim Hof.
Ma dużo naśladowców, zresztą na pewno nie był pierwszy ani jedyny taki.
Zresztą całe grupki wchodzą np. na śnieżkę w samych gaciach przy minusowych temperaturach, czego byłem sam świadkiem.
Organizm człowieka potrafi naprawdę dużo.
Sam się o tym przekonałem morsując pierwszy raz w życiu - zimą, bez żadnego przygotowania, w norweskim fiordzie i biegając po śniegu z 10-15 min. Stopy później mi 3-4h wracały do normy, ale było fajnie.
Lidlowy. Gorącą zupę potrafi trzymać pół dnia jak nie lepiej. Tzn wystarczająco ciepłą, żeby nie odgrzewać.
https://www.lidl.pl/p/livarno-home-izolowany-pojemnik-na-lunch/p100383505
Mnie to za dzieciaka poskładało i po x próbie obraziłem się na tę grę. Podpisuje się rękami i nogami.
Pytanie po co komu takie płyty mimo ich odporności, szczególnie przy takich cenach?
Taniej już kupić HDD o potrzebnej pojemności i kilka backupów.
Po drugim odcinku już mam 100% pewności, że to to. Jednak jakiś przybysz się zjawił :)
Ciekawe doświadczenie po tylu latach oglądać taką produkcję :D
Tak po opisie jest duża szansa, że to Słoneczna Włócznia!
Muszę obejrzeć jakiś fragment.
edit:
Ok, to prawie na pewno to! https://www.youtube.com/watch?v=0lBXn5DpkRI&ab_channel=TVPVOD
Jako, że jest na vod.tvp.pl, to obejrzałem pierwszy odcinek. Niezły blast from the past :D
Nie wydarzyło się w nim nic co pamiętam ze wspomnień, ale główny bohater Max wydaje mi się być tym, którego zapamiętałem jako jakiegoś przybysza z kosmosu. Zabawne, jakie pamięć nieraz fikołki wywija.
Obejrzę kolejny, mam nadzieję, że trafię w końcu na jakieś bardziej znajome sceny. Choć może to być ciężka przeprawa
MOD - niestety nie.
Może to była ciut nowsza produkcja niż 1991. Na pewno mniej się akcja skupiała na elementach sci-fi niż w tym. I setting też był bardziej polski/niemiecki/europejski, a mniej amerykański.
Najbardziej mi utkwiło to laserowe, czerwone światło i umiejętność lewitowania odrobinę nad ziemią. To chyba nie był jakiś bardzo niszowy serial, bo pamiętam że z kolegami próbowaliśmy naśladować tę lewitację przybysza.
Prawie na pewno był emitowany na końcu lat 90
To może mnie poratujecie. Serial z dzieciństwa, czyli myślę koniec lat 90 lub początek XXI w.
Na pewno emitowany w telewizji, chyba TVP. Wydaje mi się że może nawet polskiej produkcji, ale niekoniecznie.
Serial dział się w czasach współczesnych, z elementami fantastycznymi / scifi.
Początkowo to była kwestia jakichś dziwnych, laserowych znaków na ścianie. Albo trzy czzerwone kropki albo jakiś symbol. Widział to chłopak, blondyn i drążył skąd to światło.
Okazało sie, że to chyba sprawka chłopca, przybysza z komsmosu. O ile dobrze pamiętam, miał skórę pomalowaną sa srebbrno, potrafił lewitować "po turecku" nad ziemią. Nie umiał się w naszym języku porozumieć. Jak już go odkryto, to fabuła się skupiała na ochronie go przez tego chłopaka z pomocą jakiegoś dorosłego. Albo ewentualnie na pomocy przybyszowi w powrocie do domu lub w ogóle dojściu do tego co on tu robi.
Kolejna rzecz, to że chyba robił jakiś gest dłonią blisko czoła kiedy lewitował i jakąś mantrę wtedy powtarzał.
Co jakiś czas mnie nawiedza wspomnienie tego serialu. ChatGPT okazał się mało pomocny.
Trochę jakbyś pytał jaki sens ma co roku wychodzenie nowych telefonów z różnych półek cenowych.
Jaki jest sens brać drugi model z tego roku, jak zeszłoroczny flagowiec jest tak samo dobry, jak nie lepszy, w podobnej cenie?
PS. Tak, ja z reguły wolałem kupić 2-3 letniego flagowca nowego/używanego w dobrym stanie, niż najnowszy model bardziej budżetowy, który specjalnie nic więcej nie oferował, a często wykonanie słabsze.
Tylko, że ja potem zmieniam taki telefon pewnie co 3-4 lata, a komputery bardziej co 7-8 lat.
No ale przynajmniej wydatki mam mniejsze niż zarobki.
A jak tam Sword/Shield i Scarlet/Violet?
W sumie dawno nie grałem w poksy, ale Pearla ogrywałem na DSie i mimo, że to już lata minęły, to mam to w pamięci i nie wiem czy jeszcze raz chcę w remake'u to samo tylko inaczej.
edit:
ok, po ocenach i krótkim opisie to raczej spróbuje Sword :)
Albo jeszcze lepiej Arceus, który chyba jako jedyny jest jakoś cieplej przyjęty.
Lubię silne, żeńskie postaci, a Ciri nie można odmówić ani charakteru, ani kobiecości, ani też jaj :)
Postać Geralta jeszcze przed wydaniem Wiedźmina 1 też była niejako zakończona, a tu patrz ilu się jeszcze ciekawych przygód doczekał :)

Aż sam sprawdziłem jak to teraz wygląda. Nie powiem, trochę smutno mi się zrobiło, ale czas płynie i pewne rzeczy już nie wrócą.
To były czasy. Do dzisiaj pamiętam swój numer i dźwięk nadchodzącej wiadomości.
Najlepsza wersja to była jeszcze ta płaska, pomarańczowa, nienachalna.
Jak wprowadzili tę nowoczesną z bajerami i reklamami to już była równia pochyła w dół, nie mówiąc o zamulaniu.
Matko, Wiedźmin jako archaiczny staroć? Za Morrowinda pewnie by Cię część fanów TESa też zjadła.
Chyba już jestem za stary.
Przejść chociaż jedną czy dwie w tym roku. Mam dwie rozgrzebane, może się znajdzie przestrzeń na dokończenie.
Jedna to rogalik i w sumie się wciągnąłem i trochę mnie też ciekawiła fabuła. Myślę, że byłem blisko końca, ale już mi nie starczyło cierpliwości, ile można to samo klepać,
Druga to jrpg gdzie też już byłem blisko końca (chyba), ale to już trochę leciwy tytuł z ogromną ilością grindu i miałkich questów do odwalenia i w pewnym momencie, mimo sporego zaangażowania w fabułę i ciekawości, po prostu nie chciało mi się dalej.
Na półce czeka na mnie Zelda Tears of the Kingdom i tym jestem trochę podeskcytowany, ale czekam rozmyślnie na jakiś dobry moment żeby w ogóle zacząć.
To z datą premiery, czy plotka z możliwą datą premiery?
Jak wdzię takie baitowe tytuły to umyślnie nawet nie klikam.
Dla mnie szczerze mówiąc 2024 rok, to był jeden z najtrudniejszych okresów jakie mam w kilkuletniej pamięci i cieszę się, że już dobiega końca.
Dużo zawirowań na polu prywatnym i związanych z tym wyzwań i smutków. Dużo zawirowań na gruncie zawodowym, pozytywnych i mniej pozytywnych. Dwie przeprowadzki, w tym jedna do zupełnie innego miasta. Kilka nieprzewidzianych sytuacji i awarii po drodze.
Najlepszym podsumowaniem tego roku chyba byłoby "zawsze, k*wa, coś".
Liczę, że w 2025 będzie co najmniej "ujowo, ale stabilnie", a może i lepiej.
Pomału chyba ze wszystkim udaje się wyjść na prostą, jeszcze kilka wyzwań na horyzoncie, ale liczę że na dobre mi wyjdzie i taki jest koszt rozwoju. Myślę, że wyjdę z tego silniejszy i mimo trudności wiele dobrego z tego będzie w długim termine :)
Obstawiam, że Twój telewizor ma włączony jakiś g.. łupi tryb automatycznego ustawienia obrazu.
Poklikaj w ustawieniach obrazu telewizora.
Ciekawy jestem, czy będę czuł jakąkolwiek potrzebę upgradu Switcha V2. Mam jeszcze kupkę wstydu do ogrania na niego.
Ogląda się jako tako, choć trochę nudnawy.
Bardzo lubię Diunę, ale ten serial to się póki co średnio kupy trzyma, a część rozwiązań naprawdę jest absurdalna.
Jak chcecie głównie na TV grać to Switch V2 wystarczy. Jak przenośnie to lepiej OLED.
Do zabawy w dwójkę dokupiłbym Switch Pro Controller, choć i bez tego można się obejść grając na dwóch joy-conach.
Z gier na start to zdecydowanie Mario Kart, Super Mario Odyssey (choć tam co-op to raczej dodatek), Overcooked 2.
Do rozważenia też Super Smash Bros czy Super Mario Party. Switch Sports może być fajną ciekawostką, ale nie wiem czy szybko Wam się nie znudzi. Zależy jak bardzo lubicie tego typu rzeczy.
No tyle to wiem, chodzi mi właśne o jakieś sprawdzone opcje czy ciekawe rozwiązania przy tych obudowach.
Jak się ten My Book sprawuje? Na ceneo w opiniach że kapryśny, więc raczej nie będę ryzykował.
Szukam dysku zewnętrznego który będzie mi robił za bank danych. Takie 8-12 TB.
Zależy mi na kulturze pracy i żeby był jednak możliwie szybki.
Także pewnie prędkość 7200 3,5"?
Fajnie jakby była opcja podpięcia bezpośrednio bez dodatkowego zasilacza, ale nie wiem czy jest taka możliwość w tej kategorii.
Także są dwie możliwośći:
1) Fabryczny dysk zewnętrzny, tu wypatrzyłem coś takiego:
- WD Black D10 8TB USB3.0
https://www.ceneo.pl/89205485#
- WD Elements Desktop 8TB
https://www.ceneo.pl/71049945#
- Seagate Expansion Desktop 12TB
https://www.ceneo.pl/120672792#
- Sandisk 3,5" 3,5"/Usb-C - tu już opcja droższa, nie wiem czy warta dopłaty, ale jest USB C przynajmniej
https://www.ceneo.pl/141769060#
2) Zewnętrzna obudowa, dysk kupuję sobie sam. Ta opcja kusząca pod względem ew. wymiany dysku itp.
Super jakby taka obudowa pełniła też dodatkowe funkcje, tzn. np. czytnik kart SD itp.
Tutaj póki co nic nie obczaiłem, może korzystacie z czegoś podobnego i możecie polecić?
Ogólnie jestem ciekawy jak to macie rozwiązane, także wszelkie sprzętowe polecajki przytulę.
Głownie na czym mi zależy:
- maksymalna prędkości i szybkość odczytu/zapisu do wyciśnięcia z HDD
- niezawodność
- kultura pracy
- miłym dodatkiem dodatkowe funkcje
No ja właśnie mam nadzieję na starość sobie pogram. Zdrowie pewnie nie będzie takie jak teraz, czasu mam nadzieję więcej, sytuacja stabilniejsza i już bez takiego pędu, pchania kariery do przodu czy wożenia tyłka po świecie.
Teraz to mi tylko lista tytułów do ogrania rośnie, także ja właśnie sobie to wyobrażam tak, że już za niczym nie będę musiał gonić, będę robił to na co mam ochotę, w tym nieskrępowanie nadrabiał zaległości gierkowe. Albo i nienadrabiał, jak będę miał akurat coś ciekawszego do roboty.
Ponoć można zrobić piaskowanie podwozia i potem konserwację niemal jak w nówce.
Tak mi zalecono zrobić z moim gruzem, na szczęście nie oglądam go za często od dołu :D
to nie lepiej w przypadku takich wymagań kupić kilkuletnie auto za 60-70k w dobrym stanie i za 10 lat kupić kolejne za 60-70?
Jak będziesz miał pecha, to z nowym autem też możesz się szybko bujać po serwisach, nawet jak zrobią na gwarancji to tak samo wkurzające.
I j. w.
Wolnossące to Mazdy i Toyoty. Ja się przymierzam do wymiany gruza Toyoty na Mazdę 3 lub 6.
Fajny komentarz.
Dobrze, bo jakbyś wrzucił jakiś kawałek np. do Far Cry 3: Blood Dragon to praktycznie trudno byłoby wyłuskać taki utworu określając go jako kompletnie niepasujący, amatorski czy po prostu słaby.
Dla mnie to byłby mega komplement, bo jak się umie robić coś powiedzmy "rzemieślniczo" na bardzo dobrym poziomie, to to jest już bardzo dużo i świetny punkt wyjścia do szukania tego czegoś swojego i dodania w przyszłości cząstki duszy, jak to określiłeś.
Gorzej wg mnie, kiedy za szybko się chce tę cząstkę uwypuklić, i przebija się na pierwszy plan, a reszta trochę leży i ma dużo do nadgonienia.
Także imo świetny rzemieślnik >>> ekspresyjny artysta z niedomagającym warsztatem
No baterie nie są wieczne. Jeśli się sprzętu nie używa, to najlepiej baterię naładować do około 50% pojemności i wtedy sprzęt wyłączyć lub wyjąć baterię.
Najgorsza opcja to zostawić na długi czas w pełni rozładowaną.
To jest pełnoprawny komputer stacjonarny z system operacyjnym, wgranymi od początku aplikacjami od Apple itd. Możesz podpiąć 3 monitory naraz. No i bez klawiatury i myszki też ciężko.
A iPada z tego co się orientuje możesz też wykorzystać z Maciem jako dodatkowy monitor.
Przyznam, że na guzik w ogóle nie zwróciłem uwagi ;) Imponujący rozmiar przede wszystkim, ale cena również.
Chyba faktycznie pójdę w Mini, lubię macOS mimo swoich różnych niedomagań.
Tylko pytanie czy faktycznie jest sens tyle dopłacać do 32GB ramu? Przez chwilę myślałem czy 16GB w bieda opcji by nie starczyło, ale bardziej przyszłościowo jednak skłaniałem się do 24GB.
Zastanawia mnie ile te 8 GB więcej realnie zmienia w korzystaniu ze sprzętu.
Właśnie skłaniam się coraz bardziej ku dyskowi 256 GB. Na lapku system i programy z 60GB mi zajmują, reszta to wszelkiej maści pliki.
Zdjęciami to już mam zapchane 4 TB, więc pamięć wewnętrzna w żadnej opcji mnie nie urządza, nie mówiąc o tym ile Apple za to sobie liczy.
Mam zewnętrzny SSD 2TB jako dysk "roboczy" + drugi 2TB na rzadziej potrzebne dane + 2 dyski do nich jako backup.
Teraz planuję kupić jakiś dysk 8TB jako bank pamięci.
Np. coś takiego: https://www.ceneo.pl/71049945 - chociaż tu jeszcze dobrego researchu nie zrobiłem co by się najlepiej sprawdziło.
Bardzo fajne, cały track siadł i nawet 3 raz sobie puściłem. W kawałku Video Game sam początek mi trochę nie leżał, ale w sumie pasuje do tytułu.
Zapowiedzieli Cyberpunka na MacOS, więc będzie można sprawdzić czy to daje radę jakkolwiek z grami :)
Cześć.
Od dłuższego czasu noszę się zamiarem kupna kompa stacjonarnego. Głównie pod kątem zabawy ze zdjęciami (Lightroom, czasem może Photoshop), pewnie trochę zabawy AI w grafice, Office i może bardzo okazjonalnie jakieś proste projektowanie 3D pod druk. Gry to kwestia trzeciorzędna i pod tym kątem zestaw w ogóle nie musi być optymalizowany.
także główne założenia PC:
- 32 GB ram
- dobry proc / grafa do zdjęć
- cichy, w sensownej, wygodnej obudowie
Budżet max 5000 zł.
Pytam, bo wchodzą nowe Maci Mini z procesorami M4 i 16GB ram w podstawowej wersji. Za 3k. I już ta podstawowa wersja by była dla mnie dużym upgradem.
Także jak tam pececiarze, jest sens w ogóle myśleć o składaniu pieca za max 5k, który by miał jakieś znaczące przewagi nad Mini?
Uważam, że super pomysł. Przymusowy rok jazdy z kierowcą obok pomoże oswoić się z prowadzeniem. Kończąc 18 taki kierowca będzie diametralnie lepiej przygotowany do samodzielnej jazdy niż każdy osiemnastolatek świeżo po kursie.
Mario Odyssey. Ja generalnie nigdy platformówek przesadnie nie lubiłem. Jedyne jakie miło wspominam to Yoshis Island na GBA i Kangurek Kao z sentymentu. Postać Mariana też mnie nigdy nie potrafiła kupić.
Po odbiciu się lata temu od zachwalanego Mario Galaxy, dość ostrożnie podchodziłem do zachwytów nad Odyssey.
Dałem szansę i rozumiem skąd ten szał. Platformówek nadal nie lubię, ale ta gra to był czysty fun i radość. Projekty poziomów, światy, grywalność. No wow. Co prawda zrobiłem "główny wątek" i odłożyłem na półkę, ale bawiłem się świetnie. Co jakiś czas przychodzi myśl żeby wrócić i poczuć jeszcze raz tę radość i pozgłębiać trochę end-game :)
Ja mam sprytny plan za jakiś rok kupić zwykłe PS5 i ograć komfortowo exy z PS4, plus te ze 2-3 gry z PS5.
No ja z 13 Pro to celuję się przesiąść chyba na 18/19 dopiero. Jeśli nie później. Serio nie wiem co miałoby mnie wcześniej skusić.
No tak to się zaczyna często. Mnie też iPad zauroczył i potem jakoś poszło.
Dodam, że iPad 3 z 2012 roku, który do teraz działa bez zarzutu i daje radę z przeglądaniem internetu i obsługą kilku appek, które się na nim uchowały.
też zawsze ładuje w szkło i etui, więc wygląd telefonu mi z grubsza zwisa, jak ładny by nie był.
Gdyby nie to musiałbym nowe telefony chyba częściej niż co rok kupować.
Najładniejsze jakie miałem do tej pory to iPhone 5S i Samsung Galaxy S7, ale bez etui je podziwiałem tylko co jakiś czas podczas czyszczenia ;)
Może faktycznie sprawdź czy jakaś przystawka nie załatwia sprawy? Może telewizor jednak nie nadąża z przetwarzaniem, skoro nie wspierają tego WebOsa?
Mam chromecasta, nigdy nie miałem problemu z jakością obrazu w Maxie.
To może być związane z faktem, że wielu z nas było wtedy grzdylami, pamiętają ten dzień i wywarło to w pamięci większe/mniejsze wrażenie.
Wybuch wojny 85 lat temu, mimo, że historycznie znacznie bardziej znaczący, szczególnie dla naszego państwa, to nie jest coś, co sobie można w głowie odtworzyć, bo to mogą pamiętać co najwyżej nasi dziadkowie.

Yyy... jakim cudem mail od Google, wysłany z domeny Google, na Gmailu od Google, gdzie widzisz ile miesjca jest zajęte, podejrzewasz o bycie scamem?
Od miesięcy balansuje na granicy, muszę w końcu wyczyścić Zdjęcia.
Też nie mam jakiejkolwiek motywacji, żeby myśleć o przesiadce z 13. I to właściwie lubię w tych iPhonach.
Każde z wejść ma dedykowany przycisk, więc jeśli chcemy mieć pewność, że na przykład dziecko przypadkiem nie uruchomi komputera, gdy nie patrzymy, to wystarczy wyłączyć dane wejście w listwie bez potrzeby zaglądania za komputer w poszukiwaniu przycisku od zasilacza.
No tak, bo listwy zasilające trzyma się przed komputerem, i jeszcze pamięta który czarny kabel jest od czego ;)
Mam lidlomixa dorwanego na promce i polecam. Używam od czasu do czasu, pewnie nadal połowy potencjału nie wykorzystałem, ale dla kuchennego analfabety bomba.
W sumie to jestem klawiaturowy laik, ale czy te klawiatury sprzed lat, w kolorach beżowo-szarych, a często też pożółkłych i oblepionych, to nie były klawiatury mechaniczne? Można tym było o ścianę rzucać i dekady pewnie bez zająknięcia.
O co chodzi z tymi mechanikami teraz, że to jakiś rarytas i trzeba na to 400+ zł wydać? o.O
Nintendo i tak wymiecie w tej niszy.
Matko, pamiętam jaka to była magia jak ciorałem na DSie w tonę zacnych gierek, które były tak zupełnie różne od tego co miałem na PC. Rzadko wtedy w ogóle kompa odpalałem.
Oj tego worka to już bym się nie czepiał. Laska sama go podjudziła, żeby przyszedł z taką kartką na lotnisko. Nie zaglądajmy innym do wyra i w pikantne wiadomości, jeśli dzieje się to za obopólną zgodą.
Cóż. Czuję Twój ból brachu. Byłem w identycznej sytuacji.
Koty były super, dopóki ze mną nie mieszkały. Później nadal były super, ale ogarnianie to już niemal katorga. To jakiś rzyg na podłodze, to kupa, a najgorsze to siki których zapach usunąć jest naprawdę trudno... Wszędzie żwirek, kłęby sierści. Żeby mieszkanie jakoś wyglądało trzeba codziennie odkurzać. Nowy fotel w kilka miesięcy zrujnowany, bo się okazał świetnym drapakiem.
No cóż, sam bym się w życiu na coś takiego nie pisał, mimo że fajne zwierzaki. Jak mieszkałem w domu jednorodzinnym i połowę czasu kot się szwendał, to zupełnie inna rozmowa, bo i przestrzeń inna, a i mniej wewnątrz rozruby jak na zewnątrz harcował.
Problemu już nie mam i nie wiem czy mając już to doświadczenie za sobą, czy bym kiedykolwiek takich 2 lokatorów ponownie przyjął :D
PS Ale z tym noszeniem konsoli to przesada. Weź postaw gdzieś gdzie koty nie mają dostępu albo kup zamykaną szafkę RTV. To akurat mi się żadnym problemem nie wydaje. Chyba, że się lubi trzymać wszystko na wierzchu, ale to by mi tylko potęgowało wrażenie bajzlu, szczególnie z kotami.
Myślę, że jak ktoś ma problemy, to jasne że może przynnieść efekt. Czy u esportowca, czy u nerda zgarbionego przed kompem przez 12 h, czy u pani na kasie, ceo korpo, brukarza, czy u kogokolwiek innego :)
Last_Redemption
Napisanie do jakiejs tam na insta i momentalne jej "zdobycie" nie ma nic wspólnego z poczuciem samotności.
Akurat ilość zer na koncie ma uważam bardzo mało wspólnego z ilością i jakością ludzi w naszym życiu.
Tak samo gołodupiec jak i milioner może mieć świetne, głębokie relacje, albo być cholernie samotny.
Tu się zgadzam. Jak ktoś nie miał wcześniej nic wspólnego z nintendo, to Switch i radość z gry, która jest dobrze zrobiona i skupia się głównie na dawaniu funu z samej gry, może przynieść powiew świeżości.
Ile można ogrywać openworldy od Ubi.
Kup używane PS5, ograj gry wspomniane w wątku lub nie ograj.
Jak uznasz, że nie złapało, to sprzedaj z żadną/minimalną stratą kasy.
EoT.
Mam Diunę z 1984 na liście do obejrzenia.
Tak jak współczesna Diuna 1 mi się bardzo podobała, tak Diuna 2 już dla mnie była dość spartolona i zmielona na komercyjną, rozrywkową papkę. Ale muszę to sobie jeszcze raz na spokojnie też obejrzeć.
Obejrzałem zachęcony opinią. I w zasadzie w pełni się nią zgadzam, za wyjątkiem tego, że mogłoby być więcej Nessie. Po odarciu z tajemnicy i częstszym pojawianiu się tylko by mogło mocniej tandetą wiać.
Dla mnie takie 5,5-6/10, bo faktycznie sci-fi, a i klimat nie najgorszy. Dużo niedopowiedzeń, ale może i dobrze. Treść i sedno natomiast raczej zrozumiałe, mimo że świat i sytuacja zarysowane bardzo oszczędnie.
Nie żałuję, że zobaczyłem, ale wracać do tego też nie zamierzam :)
Ograniczymy do 3-4 rocznie? To ile teraz wychodzi?
Nic dziwnego, że zupełnie straciłem rachubę i zainteresowanie MCU. To już nie to samo co pierwsze Iron Many czy Avangersi.
VLC odtwarza wszystko jak leci bez zająknięcia.
Możesz sobie odtwarzać skąd tylko chcesz, dysk wewnętrzny, zewnętrzny, karta SD - bez różnicy.
MacOS to zwykły PC. Ma kilka plusów względem Windowsa, ale też kilka upierdliwości do których trzeba się przyzwyczaić / nauczyć robić inaczej. Po przyzwyczajeniu i zrozumieniu uważam w większości te zmiany jednak na plus MacOS.
Tylko weź pod uwagę, że ma same wejścia USB-C. Także żeby podłączyć dysk z USB-A, to potrzebujesz jeszcze malutkiej przejściówki albo huba.
no a w czym problem?
https://letmegooglethat.com/?q=wsp%C3%B3lne+konto+bankowe
Już pierwsze 3 linki powinny odpowiedzieć na Twoje pytania. Nie jest to żaden problem i w sumie spoko opcja, żeby się dzielić wydatkami
Jest jakikolwiek potwierdzony przypadek zajechania SSD? Czy to tylko było teoretyzowanie yputuberów po tygodniu użytkowania do nakręcenia recki? :)
Mac to przykład jak sprzedać coś za dwa razy więcej bez dodatkowej użyteczności.
Każdy mac ma odpowiednik w sprzęcie na Windowsa, który jest tańszy a osiąga te same wyniki.
Całkowicie się nie zgodzę. To trochę jak porównywać bieda/zwykłej marki samochód z samochodem marki premium o podobnej pojemności silnika. Co z tego jak obydwa się rozpędzają w podobnym czasie do tej samej prędkości?
Podaj mi przykład lapka na windzie, który w niższej lub podobnej cenie faktycznie oferuje to samo doświadczenie co Macbooki?
Laptop to nie tylko podzespoły w środku. Tak to sobie można PC porównywać. W Macbooku po prostu całość stoi na bardzo dobrym poziomie. Ekran, gładzik, klawiatura, dźwięk, bateria. Osobiście jeszcze lapka na windzie nie widziałem, gdzie by w każdym obszarze naprawdę dawał radę.
Bez przerwy używam od 2017 roku Macbooka i złego słowa nie mogę powiedzieć. Chwilowo klawiatura niedomagała, ale wystarczyło przedmuchać (gdzie w poprzednim laptopie przyciski przestawały po prostu działać lub odpadały). Bateria mimo 1000+ cykli trzyma z dobre 3h, choć już w teorii nadaje się do wymiany.
Taki ekran nadal trudno znaleźć, a gładzików chyba nikt podobnych nie ma, chyba że jakichś Surface'ach mają podobne.
Fakt, że przy obróbce 26 mpix rawów już zaczyna dostawać zadyszki, przy 16 mpix było jeszcze ok, tym niemniej uważam, że taka opinia o tych sprzętach jest po prostu krzywdząca.
Uważam, że wyższa cena przy podobnych parametrach wynika bezpośrednio z jakości całego laptopa, nie tylko parametrów procka i ramu. Z tym że przy czipach M w podstawowych Macbookach Air ta cena z reguły jest porównywalna do Wind o podobnej mocy i możliwościach, gdzie reszta jednak już trochę odstaje.
Persecutor
Tytuł wątku brzmi "Zawód wybranki", więc zakładam że mowa jednak o związku, a nie etapie selekcyjnym i pierwszych randkach. Oczywiście, że na początku znajomości (ani też później) nie muszę wiedzieć ile druga strona dokładnie zarabia, ale już czym się zajmuje na co dzień czy jakie ewentualnie studia kończyła bądź robi, to najczęściej wychodzi na pierwszych rozmowach. Jako jeden z elementów takiego ogólnego poznawania się.
JohnDoe666
Większość nie większość, masz jakieś konkret dane na potwierdzenie tego? ;) Na pewno ogólnie dla mężczyzn jest to mniej istotny czynnik patrząc na ogół, jednak twierdzić że w ogóle nie jest to ważne i nie ma znaczenia, to już duże nadużycie. Nawet jeśli faktycznie tylko mniejszość płci brzydkiej zwraca uwagę na takie banały.
Ale żeście się rozgadali. Aż całości nie dało rady przebrnąć.
W pełni zgadzam się z Drackulą, że wykształcenie, zarobki czy sukces zawodowy jest jednym z elementów układanki. Może nie zawsze pierwszorzędnym, ale jednak bardzo ważnym, bo warunkuje pośrednio i bezpośrednio wiele innych rzeczy, a także dynamikę relacji i często też sens jej istnienia.
Totalnie nie mogę pojąć głosu Persecutora, który twierdzi, że powyższe nie mają dla faceta żadnego znaczenia. Jak dla niego nie mają, to fajnie, ale myślę, że jednak jest to dość istotny element. Na potencjalnych partnerów patrzy się przecież całościowo. Jakie wybory podejmowali, jaką przeszli drogę, dokąd dążą itd.
Jedyny scenariusz, który potrafię sobie wyobrazić, że nie ma to znaczenia, to wieczór zamroczony alkoholem i data terminacji relacji nad ranem.
Motorola Edge 40 lub 30 Neo lub nie
Całkiem fajna linia telefonów. Brat ma od grudnia i sobie chwali, w obmacaniu też całkiem fajny.
Tylko nie pamiętam dokładnie jaki model z powyższych.
Matko, większość forum po 30, nawet pewnie bliżej 40 i dalej... Aż się to wydaje niemożliwe. Za 20 lat będziemy tu karczmy senioralne prowadzić i dziadować nad tym jak to kiedyś było. Zresztą już teraz część wątków tak wygląda :)
Kiedy ten czas upłynął?
No ok, a jak wpływ na sprawność fizyczną? Zgaduje, że to raczej takie typowe kardio przed tv, żeby spalić trochę kalorii?
Też myślałem o przetestowaniu, ale stwierdziłem, że pewnie będzie leżał i się kurzył :)
elathir
Dzięki za wyjaśnienie, ma to sens. Mi na intelu z 2017 z 16 gb w sumie wszystko śmiga, ale przy edycji foto potrafi złapać zadychę.
Tym niemniej pytanie, czy nadal "na przeczekanie" nie jest to sensowna opcja, która ma jakąś alternatywę? Jasne, podałeś opcję za 6k, tylko to jednak 2k ponad budżet :D
Persecutor
Moi za bardzo cenią sobie mobilność. Biorą do biura (o ile w ogóle się tam pojawiają), biorą na wyjazdy, mogą pracować w cieniu pod drzewem nad rzeką. Osobiście mnie trochę wkurza, że im praca na to pozwala :)
Na M1 nowy za 4400, używka na pewno <4k. Czyli mieści się w widełkach. Ramu może mało, ale ponoć swap działa znakomicie.
Ja tam nie wiem co wy robicie, kumple siedzą na kilkuletnich Macbookach na intelach i dają radę. A raczej bym ich skategoryzował jako bardziej pro programiści. Plus stać ich na lepsze, tylko nie czują potrzeby ładować kasy jak obecne wystarczają.